https://www.posejdon-plywanie.pl/kurs-plywania-dla-niemowlat-katowice.php







Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Właśnie nadajemy audycję na żywo! Gorąco zachęcamy do słuchania
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum
Wyświetlam najnowsze 400 komentarzy
Red driver napisał(a): Tak gdzieś kiedyś przeczytałem, że TAM SIĘ IDZIE NA BOSO.To są sprawy duchowe i nie wytłumaczymy ich w naturalny sposób.Nam ie jest to dane, nam nie wolno!
(komentarz do artykułu Tajemnica ludzkich butów)

gość napisał(a): hej ja też ostatnio zainteresowałem sie podróża za ciałem gdy obejrzałem program Strefe tajemnic.szukam wszysko w necie co znajde i chciałbym to spróbować zrobić ale nie wiem czy mi się uda
(komentarz do artykułu OOBE - podróże poza ciało)

anonim napisał(a): ja mysle ze ten glos zostal nadawany z bardzo dalekiej odleglosci spójrzcie na jakosc i zaklucenia dzwieku. Nie wiem czy to s kosmici i poki co nie chce wiedziec...
(komentarz do artykułu Kosmici nadają! "Incydent telewizyjny" z 1977 roku)

Monomagnum napisał(a): Tak monetę albo fale rozchodzące się po wodzie po poprzednim wrzuceniu kamyka w to miejsce...
(komentarz do artykułu Paranormalium: Raport I - najciekawsze relacje)

gość napisał(a): ''wyciągnęli oni dwie zielone ryby..''ale ja nie widze jakos zeby ta "ryba"była zielona :/
(komentarz do artykułu (DONIESIENIE) Niezwykła ryba schwytana w Paragwaju)

Stacho napisał(a): Ciekawe jak w takim wirze zachowuje sie woda...
(komentarz do artykułu Wir Oregoński)

Magda napisał(a): miałam raz coś takiego dokładnie przedwczoraj obudzialam się w nocy i nie mogłam się ruszyć chciałam kogoś zawołac ale nie udalao mi się wydobyć głosu to było bardzo ciekawe przeżycie.
(komentarz do artykułu Paraliż senny jest zjawiskiem powszechnym)

Cyborg napisał(a): Napewno to była mysz.Nie ma dostatecznych dowodów na istnienie diabła w tak małej postaci,bo kto by sie go bał??:-)
(komentarz do artykułu Ślady stóp diabła)

IceMann napisał(a): Odnosnie filmu o ktorym wspomnial Anonim to autor tego filmu trzyma sie tylko wygodnych faktow a pomija te najwazniejsze, ale nie o tym. Czy jezus chodzil po wodzie? Oczywiscie. Dlaczego? Juz odpowiadam i obala "teorie lodu". Wyslal ucznoiw lodzia na drugi brzeg (Ew. Mat. 14:22), wers 24 mowi o tym, ze lodz byla miotana przez fale i oddalila sie od brzegu. wers kolejny mowi o tym, ze o poznej porze "przyszedl do nich po morzu". Piotr zobaczywszt go poszedl w jego strone po tej samej wodzie ale zaczal tonac. Jezus wyciagnal go i razem weszli do lodzi i poplyneli do celu... Ciekawy szczegol znajdujemy w Ew. Marka rozdz.6 a wers 48 gdzie mozemy przeczytac miedzyinnymi o tym, ze byli utrudzeni wioslowaniem bo mieli przeciwny wiatr... Ew. wedlog Jana rozdz. 6 a wersy 16 do 21 wspominaja miedzy innymi o tym ze "poplyneli" oraz "morze burzylo sie po0d wplywem silnego wiatru"... Prosze o rozwazenie podanych wyzej faktow i komentowanie. Pamietajmy jednak, ze zawsze znajda sie ludzie, ktorzy beda przeczyc nawet sprawom oczywistym... Pozdrawiam czytelnikow
(komentarz do artykułu Jezus chodził po... lodzie!)

Monomagnum napisał(a): Na jego miejscu, po tylu przestrogach na temat owego samochodu nie wsiadał bym za jego kierownice... Najlepiej to sprzedał bym tego porszaka i kupił bym inne, mniej feralne auto. Mimo wszystko historia samochodu jest dość osobliwa ale i za razem bardzo ciekawa. Mogli by nakręcić o tym jakiś porządny dokument(no chyba że już powstał) Pozdrawiam!
(komentarz do artykułu Tajemnica śmierci Jamesa Deana)

Ally napisał(a): zdolność do odczuwania bólu można stracić lub urodzić się z zaburzeniem. Ja np mam problemy z odczuwaniem temperatury obiektów wokól mnie i co? Nie twierdzę, że jestem niezwykła. Wbrew pozorom to dość niebezpieczne - nie raz oparzyłam sie przez to dość mocno
(komentarz do artykułu Prawdziwi X-Meni - ludzie o niezwykłych zdolnościach)

gość napisał(a): ''wyciągnęli oni dwie zielone ryby..''ale ja nie widze jakos zeby ta "ryba"była zielona :/
(komentarz do artykułu (DONIESIENIE) Niezwykła ryba schwytana w Paragwaju)

Ally napisał(a): Trudna jak kazda, gdy chce sie ją celowo wywołać. Spontanicznie wszystkie łatwo przychodzą. Ja np pamiętam, że za dziecka budziłam się zawsze gdy zabijano ryby na wigilie - potem wycofano z domu tą tradycje - i pewnego razu budzac sie, zobaczylam, że sufit jest bliżej niz podłoga.
(komentarz do artykułu Lewitacja)

napisał(a): wampiryzm to efekt zacofanego sredniowiecza
(komentarz do artykułu O wampirach słów kilka)

Stacho napisał(a): Ly-O-Ly.W Tunguskiej cos wybuchlo w 1908 , (powtarzam w 1908) a te tablice znaleziono dopiero w 2006.Ly-O-Ly
(komentarz do artykułu Tajemnicze artefakty odnaleziono w rejonie Tunguskiej)

Martin napisał(a): Haha ale wy jesteście wszyscy puści, politycy mają plany na 2012 i po ? A co wy myślicie że ktoś nam to ogłosi i powie ej za rok będzie koniec świata. Przecież wybuchła by taka panika i chaos że ludzie sami by się na wzajem pozabijali i doprowadzili do zagłady zanim wogóle by do niej doszło. Ktoś tu pisze ze potrzeba by było duzej energi no ale przecież co 10500 lat słońce ma hiperaktywność i wtedy właśnie w strone ziemi zostanie wysłane bardzo dużo energi i ziemia staje się czymś w rodzaju cewki. Na 100% nie wiadomo czy to się stanie ale warto się przygotować. Jak przeczytałem te komentarze to poprostu szczęka mi opadła że ludzie sa tak płytko myślący i większośc która tu sie wypowiada chyba nie ma pojęcia o czym wogóle mówi.
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

Black napisał(a): W moim przypadku jest tak, że często potrafię przewidzieć że zadzwoni telefon zanim to się stanie.Myślę np. o moim chłopaku i w momencie w którym podnoszę telefon aby sprawdzić czy mam jakąś wiadomość telefon zaczyna dzwonić lub dostaję od Niego sms-a.Dosyć często się to zdarza. Dziwne ale prawdziwe. :)
(komentarz do artykułu Dowody na istnienie telefonicznej telepatii)

magda napisał(a): Ja na ukrainie widziałam podobnego tylko jego skrzydła były nie takie duże.
(komentarz do artykułu Skrzydlaty kot)

Sadako napisał(a): uaa. no to rodzice mieli niezłego pecha... w takich przypadkach jestem za eutanazją. ja za nic nie chciałabym tak żyć.
(komentarz do artykułu Płód Arlekina)

Ufo napisał(a): Owszem, używamy niewielkiego procentu swojego mózgu. Najpierw chcę uzyskać stan LD, ale na OOBE też spróbuje..jak myślicie czy załóżmy że jestem poza ciałem i sobie chodzę i widzę siostrę która sobie je, czy to jest w czasie rzeczywistym? Czy siostra może mnie taką zobaczyć?
(komentarz do artykułu 23 sposoby na OOBE)

specix napisał(a): a nie mogli wysłać tam człowieka na czymś co lata i przywiązanego do ziemi (a ciekawe czy to prawda. ) np na takim balonie przecież człowieka by uniósł
(komentarz do artykułu Tunel czasoprzestrzenny nad Biegunem Południowym)

łapa napisał(a): ja ciągle widuje dziwną dziewczynę...ducha...nie wiem jak się jej pozbyć i chce się koniecznie czegoś o tym dowiedzieć...
(komentarz do artykułu Duchy - czym są? Czy istnieją?)

rafał napisał(a): witam. parę lat temu na wakacjach w okolicach Rzeszowa koło godziny 11 w nocy razem z kuzynem dostrzegliśmy na niebie jakiś obiekt. leciał bardzo wysoko i świecił bardzo mocnym czerwonym światłem. leciał z południowego wschodu na północny zachód nad nami ale bardzo wysoko (tylko światło było widać). przez cały horyzont przeleciał w jakieś pięć sekund. Byliśmy zszokowani oszałamiającą prędkością. po zniknięciu za horyzontem została taka łuna przypominająca zachód słońca . po sekundzie znowu było ciemno. Jeżeli ktoś widział coś podobnego to piszcie, a jeśli ktoś coś wie o takim zjawisku to tez proszę o nim opowiedzieć.
(komentarz do artykułu Latające trójkąty nad Warszawą)

Woo napisał(a): Powtarzajace sie Godziny: mam 21 lat, od paru lat przezywam to samo, codzien po kilka razy gdy spojrze na zegarek widze te godziny. Zaczelo sie to gdy poznalem dziewczyne z ktora bylem 3 lata, miesiac temu z nia zerwalem definitywnie. Ktos mi powiedzial ze jesli widze taka godzine np 13:13 czy kazda inna powatarzajaca sie to oznacza ze ktos o tobie BARDZO MOCNO mysli, teskni. ile w tym prawdy? Nie wiem... W moim zyciu nic szczegolnego sie nie dzieje gdy widze te godziny. tylko tyle ze czasem mnie juz to wkurza:) Jestem optymista, korzystam z zycia prawie w pełni, beztroskie zycie... A tak poza tym Godzina demona to 3:00, gdy budzisz sie o tej godzinie w nocy to w okol ciebie zyja złe duchy. Pozdrawiam!
(komentarz do artykułu Czy demony naprawdę istnieją?)

ceunori napisał(a): Może nie chcieli wzbudzać podejrzeń cywilów ?
(komentarz do artykułu Gigantyczny NOL nad Paryżem)

Shrek napisał(a): Podroze w czasie sa juz prawie mozliwe ale nie ma takiej technologi! Podroz w czasie jest pozliwa tylko w "tyl" bo przeszlosc istnieje dla nas! A przyszlosc to "czarna dziura" ktora tworzymy TU i TERAZ
(komentarz do artykułu Brytyjski naukowiec prowadzi badania nad podróżowaniem w czasie)

Kiler napisał(a): Dlaczego wojny? Bo na tym najlepiej się zarabia. I dobrze steruje społeczeństwem (sytuacja zagrożenia). Poszukajcie sobie o Rothschildach i o ich przejęciu giełdy angielskiej. W Polsce oddział w Warszawie przy Emilii Plater. Niech każdy sam poszuka informacji na te tematy.
(komentarz do artykułu Tajny Klub Bilderberg Rządzi Światem)

hehe lol napisał(a): ale ci katolicy się tu wypowiadają aż mi się śmiać chce ;) prawda jest taka że religie napędza strach przed piekłem, a to że biblia byłą przepisywana itp. no to rzeczywiście tylko podobno ci co pisali biblię byli ,,natchnieni" przez boga, więc skąd te różnicy wśród ewangelistów? O lodzie pierwsze słyszę no ale cóż biblia nie jest raczej spisem faktów :D Proponuje fanatykom którzy ślepo wierzą a nawet się nad tym nie zastanawiają, przemyśleć wszystko co wiedzą o religii i o tych cudach, a ci którzy mają problem z myśleniem krytycznie na temat swoje wiary proponuje na YT obejrzeć Georga Carlina, on wam przedstawi trochę argumentów :P
(komentarz do artykułu Jezus chodził po... lodzie!)

Stacho napisał(a): Czy tylko ja widze ze na tym zdjeciu barwa oka byla dorobiona w paintcie? @daga:on mogl miec poprostu soczewki kontaktowe,silly.Pozaty, jak by byl juz tym demonem(:P)to by chyba nie stal przed kosciolem nie? : ) Dopisał admin: [cytat]Czy tylko ja widze ze na tym zdjeciu barwa oka byla dorobiona w paintcie?[/cytat] I co z tego? To chyba każdy zauważył.
(komentarz do artykułu Inwazja czarnookich. Obcy? Demony? Czy może normalni ludzie?)

Damn napisał(a): Buczy,buczy i to porządnie bo jak podgłośniłem subwoofer to w całym domu było słychac,ale musi być subwoofer bo jak wyłączyłem to słabo słychac było.
(komentarz do artykułu Taos Hum - uporczywe, bezustanne buczenie)

Revox napisał(a): Pytanie do cytatów "Podczas pierwszego wyjścia nie wylatuj poza swoje pomieszczenie mieszkalne." "-Najpierw pomedytuj, żeby poćwiczyć koncentrację, albo poproś kogoś żeby jak coś pomógł ci wyjść z transu (np.poprzez masaż) " w cytacie dlaczego nie można poza dom? a w drugim można zostać bez tego ciała???
(komentarz do artykułu OOBE - podróże poza ciało)

Janina napisał(a): Pozornie nie na temat: Czy ktos czytal ksiazke Joanny Chmielewskiej ''Klin''?
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

kazz1973 napisał(a): Witam z moich osobistych doświadczeń i obserwacji wynika iż czwarty wymiar zapukał do drzwi mego domu,nie dzieje się to tak odrazu od dzieciństwa poszukiwałem prawdy o sobie kim jestem co mogę zdziałać jako odrębna świadomość,ale w ciagu trzech ostatnich lat wzrost zaiteresowania naukami starożytnymi,medytacją itp.znacznie przyśpieszył wyobrażenie o czwartym wymiarze o postrzeganiu poza zmysłowym co za tym idzie zmienia się nie kosmos lecz nasze wyobrażenie o nim droga do domu zaczyna być coraz bardziej wyczówalna.pozdrawiam serdecznie.Kazek z Lubuskiego
(komentarz do artykułu Naukowcy odkryli "czwarty wymiar")

gość napisał(a): a jesli dwie osoby widza te sama postac co do szczegolow?
(komentarz do artykułu Duchy mogą być tylko wytworami naszych umysłów)

Bart napisał(a): Cała tajemnica polega na tym, że tętno spada do 2 uderzeń na minutę, a wtedy do podtrzymywania funkcji życiowych wystarcza wymiana gazowa przez skórę. Autohibernację stosują nurkowie, którzy w trudnym terenie muszą wytrzymać bez powietrza, a tlen pobierają z wody. Jest to możliwe, ale wymaga tysięcy godzin treningu i dobrej kondycji [b]psychicznej[/b]. Trzeba się nauczyć kontrolować swoje ciało. To kolejna tajemnica ludzkiego mózgu, który potrafimy wykorzystać w około 30%. Einstein wykorzystywał swój mózg w 35%. To taka sama tajemnica jak telepatia. Potrafią się nią porozumiewać Aborygeni w Australii, a np. Europejczycy nie. Cały problem polega na tym, że nie znamy pełni możliwości naszego mózgu i nie potrafimy się w danej chwili skupić w takim stopniu, aby się wprowadzić w stan zdolności telepatycznej. Ciekawe kiedy ludzie zaczną wykorzystywać swój mózg w 100%. Za ile tysięcy, a może milionów lat.?
(komentarz do artykułu Autohibernacja)

Bart napisał(a): Bardzo możliwe, że im się to uda, ale co, jeśli ten cały proces będzie trwał tak krótko, że ludzkie oko nie będzie w stanie tego zobaczyć. Widmo światła widzialnego człowieka jest bardzo małe. Poza tym zakresem są ultrafiolet i podczerwień, ale kto wie ile jescze ich jest. Wszelkie rozważania na temat wybuchu zakładają, że człowiek jest w stanie zobaczyć ten proces. Niestety ciało człowieka ogranicza jego mózg. Wiemy, że coś się dzieje, ale nie potrafimy tego dowieść i doświadczyć. Może roboty, które powstaną w przyszłości będą potrafiły, ale po co wtedy będzie człowiek?
(komentarz do artykułu Fizycy chcą stworzyć nowy wszechświat)

Dr. Blade napisał(a): Przecież to jest lemur... wyleciała mi z głowy dokładna nazwa...;D
(komentarz do artykułu Czerwone kotowate stworzenie z Borneo to prawdopodobnie nowy gatunek)

Bartek napisał(a): Zgodnie z logiką na to wygląda. Ale ludzka logika jest jeszcze w powijakach. Minie jeszcze wiele setek, a może tysięcy lat zanim ludzie się dowiedzą, jakie jest naprawde ich miejsce we wszechświecie. Ale teoria o gigantycznym mózgu jest ekstremalnie abstrakcyjna. Może to mózg samego Boga, który zarządza całym wszechświatem, którego jego rozległość jest iluzją? Chciałbym to wiedzieć, jak każdy, ale nie jest nam to dane.
(komentarz do artykułu Czy żyjemy wewnątrz wielkiego mózgu?)

lol napisał(a): Ludzie Criss Angel to jeden wielki pic na wodę... Słyszeliście wogóle że to co on robił to jest iluzja? a co do przelotu z budynku na budynek... Wejdz na YouTube i poszukaj troszkę a znajdziesz filmiki na których jest dosłownie wyjaśnione że to jest PIC. PIC. PIC. i jeszcze raz PIC... Nie ma w tym nic prawdziwego jedynie on i miasto... nawet chmury to jest PS. :/
(komentarz do artykułu Lewitacja)

gość napisał(a): Ja bym proponował Tobie zacząć zdobywanie wiedzy od wiedzy na temat ortografii ;P
(komentarz do artykułu Badając OOBE)

Anna napisał(a): chce zapytac jak sie to dzieje,ze jest nas ludzi duzo wiecej niz przed 100 laty,jak to ? skad sie biora nowe dusze? glupie pytanie,wiem ,ale chce wiedziec odpowiedz....:)
(komentarz do artykułu Prawdziwa natura reinkarnacji)

ADA napisał(a): Hejka.Pewnego dnia śniło mi się że stoje koło wraku samoloty a po mojej lewej stronie stał zepsuty wojskowy Jeep.na samochoszie stała mała dziewczynka miała blond warkoczyki i różową sukiemeczkę.Zapytałam ją o cos niepamiętam o co a ona powiedziała mi że zginęłam w katastrofie tego samolotu zarem z moim tatą(który jest za granicą((w Niemczech)))Niemogłam w to uwierzyć.Potem chwile niepaniętam ale wziełam ją za rękę i ty chwila terz się urywa.Nagle stałam na środku drogi i trzymałam ja za rękę.Po lewej stronie płyną strumyczek a obok stał dom.Podeszłam do niego z dziewczynką i weszłyśmy do środka.Zobaczyłam ładną panią która mnie widziała i nieuwarzała za ducha.Podziękowała mi że odprowadziłam jej córkę do domu.:)Pordro dla wszystkich fanów paranormalium.pl
(komentarz do artykułu Wyśnione katastrofy)

ceunori napisał(a): Ja też się trochę boję ale wiem że mnie to nie spotka xD No po prostu czytasz ale nie bierzesz sobie tego głębiej. Za to jak czytam o UFO albo innych stworach to jak psa wyprowadzam to mam schizy że mnie coś śledzi xD
(komentarz do artykułu Samospalenie)

No i nadal nie wiem napisał(a): No i co z tymi kasetami ze stacjami numerycznymi, czy co? Czyżby ten Atari sie wycofał, czy niepotrzebinie napalil?
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Edda napisał(a): 'Więc uważam że domowy pupil wcale nie jest potrzebny by być radosnym po śmierci.' - co to ma wspolnego z tym ze zwierzeta ida do nieba? To ze Jezus nie przyszedł do nas w postaci psa czy wiewiorki to nie znaczy ze zwierzeta nie maja duszy! Zastanow sie nad tym co piszesz. Z resztą w Bibli tyle prawdy ze glowe idzie zgubic
(komentarz do artykułu Zwierzęce życie po śmierci)

Elder Brain napisał(a): Ja sam kiedyś znalazłem żabę z jedną dodatkową kończyną, ale jest to wina pasożytów atakujących kijanki.
(komentarz do artykułu Żaby - mutanty)

Kryptozoolog napisał(a): Chciałem się zapytać o jakiego rodzaju moc tutaj chodzi bo nie bardzo rozumiem.
(komentarz do artykułu Duch z Internetu?)

KRYPTOZOOLOG napisał(a): Przyznam że trudno mi w to uwierzyć gdyż w domu mogła nastąpić awaria prądu lub małe zwarcie... mógł to być czysty zbieg okoliczności. Nie wykluczam jednak faktu że mogło to się stać naprawdę . Choć jest to bardzo mało prawdopodobne.
(komentarz do artykułu Duch z Internetu?)

PRRR napisał(a): "Uwaga: stacje nadające komunikaty przy pomocy alfabetu Morse'a NIE SĄ stacjami numerycznymi - są to tzw radiolatarnie, wysyłające sygnał radiowy do radionawigacji." Kolejna bzudra. Sa stacje (przewaznie CIS MIL), ktore nadaja szyfrogramy morsem. Warto znac rosyjski alfabt Morse'a Radiolatarnie nawigacyjne tzw NDB pracuja na QRG ca 300-500kHz. - poczytajcie o NDB przed pisaniem artykułu. Sa tez inne uzywane przez CIS MIL. Beacony morskie w wycinkach morskich pasm KF. Sa to znaczniki jakby ID stacji przed nadawaniem w Sitor, GlobeWireless itp. Np na 10,1 MHz w RTTY mozecie odebrac ciagi cyfr po 5. Przy normalnym RTTY tak to bedzie wygladalo,ale przy zastosowaniu odpowiedniego oprogramowania bedziecie odbierali z tych kombinacji raporty pogodowe z morz - z roznych automatycznych staci pogotowych, platform,statkow.
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

PRRR napisał(a): "Osobiście w języku Polskim słyszałem taką stację kilka lat temu, 4875 kHz jeśli dobrze pamiętam. " ten uzytkownik odebral poprostu nasze wojsko i tyle. Gdyby bawil sie w nasluch to nie siedzialby na RadioPolska.pl ale na przeznaczonej do tych tematow grupie nasluchowej i tam od razu dowiedzialby sie,ze to zadne "tajemne szpiony" a jedynie nasze wojsko trenuje miedzy soba.
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

RDDL napisał(a): Ludzie, co wy za rzeczy piszecie: "nadającą z małą mocą stację można odebrać przy pomocy dużej anteny" co oznacza "duza antena". Na falach krotkich wielkosc ant zalezy od pasma. Sa konstrukcje minimalizujace ant kosztem jej zysku. Wiekszosc Spy numbers nadaja stacje bazowe o duzej mocy dla przykladu nieaktywna juz Lincolnshire poacher. "Szpiedzy używają jednak najczęściej ręcznie skonstruowanych nadajników" tak i jezdza samochodami na pedaly. Ludzie!!! Zaden szpion nie bawi sie w home-made. Sprzet jest ogolnodostepny i legalny oraz prosty i lekki,wiec nie ma sensu dlubania lutownica. Odbiornik KF jest dostepny nawet na Saharze. Ludze sluchaja tam radia,wiec kolejny kolo z radiem nikogo nie dziwi. "i nadają w trudnych warunkach, przez co odebranie sygnału już w niewielkiej odległości od nadajnika jest bardzo utrudnione" - g prawda. Poczytajcie o NVIS. Kolesie - jesli uzywaja tak primytywnych metod jak KF,to nadaja nieduza moca i z nisko zawieszonej anteny typu LW. Wiec pracuja w NVIS 50-700km. I dlatego uzywane sa nieduze nadajniki satelitarne,ktore nie wymagaja rozwieszania "dobrych paru" metrow druta.
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Rubel napisał(a): Polecam zerkniecie na strony www.spynumbers.com qrg.wieprz.net www.ary.luna.nl
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

djk napisał(a): Ja muszę powiedzieć , że zawsze jak jestem dosyć chory (przeziębienie, grypa itp) wydaje mi się , że śni mi się to samo takie coś dziwne , może opisze w uczuciach i słowach xD -Cos wielkie jakby głaz, niby kwiatek stokrotke zgniata? (wtf) cos przytłacza wszystko , niby w ciemności to wszystko się dzieje. Albo często jak mam normalne sny wydaje mi się , że coś co mi się sniło tej nocy sniło się baaardzo dawno temu i nie mam pojecia czy tak jest naprawde czy we snie zdarzyło się aż tyle
(komentarz do artykułu W krainie koszmarów - czyli o koszmarach i negatywnych snach)

daron napisał(a): artykuł ciekawy ale chyba trochę niewiarygodny , niemożliwością jest to że tyle dokładnych informacji wyszło z terenu ZSRR
(komentarz do artykułu Niezwykły wynalazek Wiktora Grebiennikowa)

Mła napisał(a): Jan ma rację. Mam własne zdjęcia z orbami.Takie orby pojawiły się wtedy, gdy był mżawka lub padał drobny śnieg. Wypisz,wymaluj jak na powyższych zdjęciach. Nie wierzę w takie "orbowe byty".
(komentarz do artykułu Zagadkowe orby - próba wyjaśnienia zjawiska)

janusz64 napisał(a): jestem zapalonym wędkarzem, lecz nigdy nie widzialem czegos podobnego!!! to mi wygląda na polączenie meduzy lub osmiornicy z rybą morską!!
(komentarz do artykułu (DONIESIENIE) Niezwykła ryba schwytana w Paragwaju)

Bar Kochba napisał(a): Podoba mi się ten termin - technoanimizm, jednak artykuł niewiele ma wspólnego z tytułem. :P
(komentarz do artykułu Technoanimizm)

jacek_krak napisał(a): Chciałem się skontaktować w osobistej sprawie z ojcem Jackiem Gałuszką, ale nie mogłem znaleść do niego kontaktu. Dzwoniłem do Centrum Dominikańskiego, ale nie podano mi kontaktu. Mieszkam w Krakowie. Czy ktoś wie gdzie spotkam ojca Gałuszkę??
(komentarz do artykułu Historia dziewczyny, która znalazła się w toksycznej grupie)

bibol napisał(a): Biblia wyraznie mowi: Jedno Zycie Jedno Cialo Jedna Dusza
(komentarz do artykułu Kim jestem? Kim jest człowiek?)

Stiopa napisał(a): Uświadomcie sobie wreszcie, że 2012 to tylko umowna data określająca czas, jaki upłynął od śmierci Chrystusa. 2012 dla nas, to dla Muzułmanów 1390 (ich religia narodziła się w 622 roku wg naszej rachuby) a dla Żydów 5772!!! Tu nie chodzi o cyfry. UŚWIADOMCIE TO SOBIE !!! Co to w ogóle za argumenty: [i] ''Majom znudziło się pisać kalendarz'' (puknij się w głowę) [/i] czy [i] ''dlaczego TO miałoby nastąpić akurat za naszego życia'' [/i] ... choćby dlatego, że mówimy tu o FIZYCE, wobec której nasze istnienie nie znaczy NIC. Czy ktoś uzgadniał z dinozaurami termin ich wyginięcia?! Astronom-amator... co to k...wa ma być?! Obserwujesz Słońce od 2 lat, to co możesz wiedzieć o cyklach choćby 11-letnich (a jeśli wiesz, to po co ten laicki wtręt o zerowej aktywności w grudniu 2008. Jak się to ma do sytuacji za 4 lata???). Światowe Centra Astronomiczne non-stop śledzą ruch dziesiątek tysięcy obiektów potencjalnie zagrażających Ziemi,a ty błaznujesz swoim "niczego takiego nie zauważyłem". Ponadto na Układzie Słonecznym świat się nie kończy - pozycja względem Drogi Mlecznej (tak, jest zmienna!) i związane z nią siły, delikatnie rzecz ujmując, nie są dla nas obojętne.
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

Element napisał(a): Kiedys snily mi sie liczby. Nie wiem czemu ale bardzo dlugo one mi sie snily. Ostatnio snia mi sie takie jakby kreski ktore sie przeplatają chociaz nie jestem pewny co to jest. Wiem, ze to duzo elementow ktore sie przeplatają i są w ciaglym ruchu...dziwne, co nie?xD Sni mi sie to przede wszystkim jak zasypiam. Nie pozwala mi to zasnąć głębiej. Pozdrawiam:)
(komentarz do artykułu W krainie koszmarów - czyli o koszmarach i negatywnych snach)

Jolanda napisał(a): Witam serdecznie, ciesze sie , ze tu trafilam szczegolnie po przeczytaniu komentarza Macka.Od bardzo dawna szukam osob (wiadomosci) na temat porozumiewania sie inaczej niz poprzez mowe.Mam nadzieje , ze wciaz tu zagladacie bo osoby , ktore czuja , ze z nimi (z ich zyciem) jest "cos nie tak" potrzebuja wsparcia osob ktore mysla i czuja podobnie.Poza tym , moim zdaniem powinni(smy) wymieniac sie doswiadczeniami i wiedza na ten temat , bo jak zapewne nie raz juz odczuliscie nie latwo jest z kims porozmawiac ani w brew pozorom znalesc wiarygodne informacje , nawet za pomoca internetu.Mam gleboka nadzieje , ze znajde tu przyjazne osoby z ktorymi mogla bym nawiazac kontakt. ODEZWIJCIE SIE , PROSZE , Jola
(komentarz do artykułu Poznaj dzieci indygo!)

manager napisał(a): Na początku ten artykuł wydawał mi się sensowny, lecz gdy przeczytałem go do końca stwierdziłem, że pisała to osoba której zdaniem pieniądze i inne bogactwa materialne będą miały jakieś znaczenie po ewentualnym katakliźmie.
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

Nutelka:) napisał(a): A czy to przypadkiem nie jest coś z rodzaju zagubionych dusz??
(komentarz do artykułu Częstochowska zmora)

carlos napisał(a): Byłem w tym bunkrze w zeszlym roku robilem tam zdjecia i faktycznie na zdjeciach widac biale bąbelki jakby "księżyce" ale to nie wszystko. cały czas czuć tam czyjąś obecność, tak jakby ktos tam cały czas chodził i to obserwował. Na dodatek telefon komórkowy sam sie zapalał bez ingerencji w cokolwiek. Naprawde miejsce przyprawia o gęsią skórkę... zainteresowanych prosze o kontakt kraudnitz [małpeczątko] poczta.fm
(komentarz do artykułu Tajemnicze zjawiska w bunkrze w Konewce)

Majka napisał(a): Ludzie, jeśli nawet będzie te "wielkie bum" (jak inni to określają) to nie bójcie żaby, poczytajcie sobie dział "życie po śmierci" i od razu wam się polepszy :) RedViper - coś w tym jest...
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

Marco napisał(a): No tak... I znów opis wspaniałego kontaktu z UFO... czyli spotkania... nie wiem... 2 czy 3 stopnia. Tylko dlaczego nie wysłano myśliwców na przechwycenie, przecież obrona plot Paryża jest w stałej gotowości (obserwacja zjawiska trwała pół godziny). Czy fakt zarejestrowania dziwnego zjawiska nie podlegał zgłoszeniu do obrony plot? Dziwne... Tym bardziej dziwne, że zjawisko przedstawia się jako NOL, ale nie rozpatruje wszelkich innych możliwości.... To była ręka boga Re... a może jego noga...
(komentarz do artykułu Gigantyczny NOL nad Paryżem)

hasiosznup napisał(a): Jeśli to faktycznie chodzi o istotę z Pomorza, to może to być faktycznie pomórnik i w tym momencie zwracam honor. Myślałem jednak o pomurniku i stąd nieporozumienie.
(komentarz do artykułu Polskie kryptydy!)

Nikky napisał(a): Czemu chcesz je przywoływac?
(komentarz do artykułu Obserwacje Duchów Goecji)

Dawid napisał(a): Ehhh a gdzie ime Dawid? Poza tym, ja nie wierze, w takie rzeczy. Tylko my sami mozemy wybrac wlasna droge, nia podazac i liczyc sie z jej konsekwencjami. Nie ma pechowca i szczescliwca. juz bardziej mnie przekonuja myślokształty...
(komentarz do artykułu Znaczenie imion męskich)

major napisał(a): po prostu nadmiar hormon wzrostu powoduje defekty które były dawniej odbierane jako nie ludzkie i często przesadnie koloryzowane...
(komentarz do artykułu Czy olbrzymy naprawdę istniały?)

sopel napisał(a): @Ciucma102 - Zwykli krótkofalowcy nie wywołują się w taki sposób. Mamy znaki krótkofalarskie i za ich pomocą się wywołujemy - np. SQ3XXX / SP3XXX / 3Z3XXX - przykładowe polskie znaki - SQ i SP to normalne prefiksy, a 3Z to okolicznościowy. XXX to sufiks, który też przydziela UKE.
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Kluczenzo napisał(a): Ja raz z kolegą widziałem 3 światła w krztałcie litery V i nagle znikneły a dzień wcześniej biały punkt na niebie (dość szybki i bez dzwieku) ktory nagle zniknął.
(komentarz do artykułu Kim są ludzie, którzy widzieli UFO?)

Sław.. napisał(a): Zastanawiam sie czy jakikolwiek związek ma z tym zjawiskiem trójkąt bermudzki????!!!
(komentarz do artykułu Tunel czasoprzestrzenny nad Biegunem Południowym)

sceptyk napisał(a): takie zdjęcie równie dobrze może przedstawiać... tylne światła odległego samochodu
(komentarz do artykułu Pomórnik - nowe relacje i dowody!)

hermoina napisał(a): to z lekka szalone ale hmm realne czasem takie rzeczy niewytłumaczalne poprostu są jednak jeśli istnieją to gdzie i czemu niema zarażeń
(komentarz do artykułu O wampirach słów kilka)

GalAnonim napisał(a): Bardzo ciekawy artykuł a pro po otwarcia tej bramy to pewnie gdybyśmy ją "otwarli" to i tak niczego sie nie dowiemy musimy mieć klucz który sprawi, że zaistnieją pewne zdarzenia i będziemy wiedzieć o co kaman :D
(komentarz do artykułu Brama do Gwiazd)

Wierząca napisał(a): Wierzę w stygmaty i cierpienie jakie Jezus zsyła ludziom, przez to właśnie informuje nas,że nadchodzi, że przyjdzie i nadejdzie czas Sądu Ostatecznego, stygmaty to ból i cierpienie, wiadomo, ale Jezus to zniósł i ci, którzy w Jezusa wierzą i kochają Go proszą o to by mogli Mu ulżyć w cierpienieu i Jezus wysłuchuje próśb i wybiera ludzi, którzy chcą ponieść to cierpienie co On i ja także chciałabym je ponieść by tylko ulżyć w bólu i męce mojemu Panu.
(komentarz do artykułu (prawie) Wszystko o stygmatach)

rado napisał(a): filozof naucz się poprawnie pisać
(komentarz do artykułu O wampirach słów kilka)

g napisał(a): a ja tam przejezdzalem autokarem i przewodniczka cos o tym mowila, ale mowila raczej ze to brama do piekla, ze ludziom odbijalo jak tam postali, gdybym przeczytal o tym wczesniej to bym wymusil dotkniecie tej bramy :(
(komentarz do artykułu Brama do Gwiazd)

amen napisał(a): @MoleX: no dobra ten melodyczny szum tez znam, ale cyfry czytane przez jakiegos goscia?
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

napisał(a): Z całą pewnością jest to zludzenie optyczne. Ja wtej chwili widzę tylko otwarte oczy, i z daleka i z bliska. Nie mniej jednak obrazu nie widze na żywo. A muszę powiedzieć że już kiedyś widzialam ten obraz w internecie i wówczas wydawało mi się że Jezus ma zamkniete oczy, i tak wpatrywałam się i wpatrywałam aż zobaczyłam otwarte oczy i tak już zostało ile razy teraz gdzieś w internecie zobaczę ten obraz Jezus ma otwarte oczy. I wpatrywanie się aby znów zamknięte oczy zobaczyć nic nie daje. Tak czy siak z całą pewnością jest to złudzenie optyczne. Pełno jest takich sztuczek na świecie. Ta jest jedną z nich!
(komentarz do artykułu Oczy Boga? Oczy Chrystusa na obrazie zamykają się i otwierają)

tomilo napisał(a): Ja polecam ćwiczyć wraz z muzyką ALFA SYNCHRO THETA 5Hz. Jest to muzyka do synchronizacji półkul mózgowych. To niesamowite , już po pierwszym słuchaniu wieczorem doszedłem do transu ,czułem ciężar ciała, później jakby moje ciało było zablokowane jednakże z większym wysiłkiem mogłem poruszyć np nogą a jeszcze później coś się działo z moimi oczami które były zamknięte (widziałem czerń którą można porównać do mrocznej plamy smoły która wiruje i się porusza)i czułem jakby oczy się ruszały w wszystkie strony.Uczucie niezwykłe. Dalej jeszcze nie doszedłem ale będę próbował równolegle z próbowaniem osiągnięcia LD.
(komentarz do artykułu OOBE - podróże poza ciało)

jess napisał(a): Nie wiem czy to prawda czy nie..ale ja pomietam z dziecinstwa, jak lezalam w wozku jadac na spacer z moimi rodzicami, pamietam jak bawilam sie swoimi stopami(jak to bobas), spojrzalam przez plastikowa zaslonke na dwoje ludzi prowadzacych wozek i pamietam jak powiedzialam sama do siebie "w glowie".."..a to pewnie sa moi rodzice teraz.a ja jestem jeszcze taka mala..kiedys urosne.a to pewnie jest moje przedszkole kiedys" To ostatnie dodalam przejezdzajac obok budynku ktore pozniej faktycznie bylo moim przedszkolem..pamietam kolory scian i ksztalt ..przypomiala sobie o tym zdarzeniu dopiero jak mialam jakies 13 lat, kiedy mama kupila oliwke bambino.. pamietam ze otworzylam butelke i poczulam ten zapach ktory przywolal te wspomnienie..zapytalam mamie ze juz kiedys znalam ten zapach..Powiedziala ze jako bobas tym mnie smarowala..bo tylko to bylo dostepne do pielegnacji dzieci (ur 1981:) I natychmiast jak blyskawica mialam to wspomnienie.. na poczatku bylam lekko zszokowana..tak jakby zapach wywolal to wspomnienie..i pamietam ze jak bylam w tym wozku i bawilam sie palcami u stop..to byl ten sam zapach.. wiem ze brzmi komicznie to wszystko...ale no i jescze pamietam jak jak mialam kolo 3 lat..dzieci ktore lataly pod sufitem i przez sciany w moim pokoju i pytaly "jak ci sie tu podoba","masz fajnych rodzicow?", wiedzialam ze pytaja jak mi sie podoba na Ziemii..po prostu wiedzialam... pozniej mialam sen ze jestem w przedszkolu i tanczymy wokol pani reka w reke ..ktora byla zawsze zwrocona plecami do mnie.po chwili..wszyscy tworzacy to kolko i ona w srodku zaczeli sie unosic...pod nogami pojawila sie chmurka.Pani odwrocila sie i spojrzala na mnie...i byla to Matka Boska..zaczelismy unosic sie az dotknelam glowa sufitu i sie obudzilam.. a oni odeszli...i wiedzialam ze musze tu zostac
(komentarz do artykułu Życie przed życiem)

mała napisał(a): Mojej Mamie w czwartek sniło sie mięso a w poniedziałek zmarła.mi natomiast śniło sie ze zęby mi pękały,coś w tym jest
(komentarz do artykułu Śmierć, upiory i duchy)

67 lat napisał(a): Wybudowałem dom w kształcie kopuły. Zdjęcia wykonuje systematycznie dokumentując realizacje budowy. zawsze na zdjęciach nocnych mam swietlane kule i nie tylko kule z białego swiatła. Jest jednak ciekawostka która może Pastwa zaintewresować. Jezeli poprosi sie w myslach kóle aby nie przeszkadzały w zdjeciach to one w jakiś dziwny sposób natychmiast znikają z planu.natomiast gdy poprosi się je o pokazanie jakiegoś takiego ułozenia które wskazywalo by na to że to istoty ineligentne, one to wykonają w tak zadziwiający sposób ze to nie może być jakiś przypadek.Uważam ze to są energie inteligentne takie jak my, tylko nie posiadajace swojego ciała.I jeszcze jedna cecha która wydać sie moze dziwna ale kóle światła lubią obcować wszędzie tam gdzie panuje radość, serdeczny smiech, zadowolenie, bezinteresowna miłość.Można je fotografować w ciagu dnia ale koniecznie z lampą błyskową. Serg
(komentarz do artykułu Czym są orby?)

marta napisał(a): a co mają do śmierc Twoje zęby ??
(komentarz do artykułu Śmierć, upiory i duchy)

conan napisał(a): w Rosji po czarnobylu wszystko zmutowane to te wilki pewnie też jakieś duże były
(komentarz do artykułu Bestie nas pożerają)

fru napisał(a): doświadczyłem owego zjawiska już trzykrotnie z powyżej opisanymi sytuacjami bardziej lub mniej zbliżonymi do siebie. Ale zauważyłem też, że w moim przypadku w dzień przed zaśnięciem przeżywałem głębokie doświadczenia, które mną wstrząsnęły wewnętrznie. to nie były koszmarne przeżycia, a raczej związane z zastanawianiem się nad sobą, oceną własnej osoby, podstawą moralnego systemu człowieka itp. Coś jakby remanent własnych dokonań w życiu, przetarcie celów i odnowa dążeń do nich. Było to głębokie działanie wewnętrzne, może rachunek sumienia. Coś w tym rodzaju ale na pewno nie mogłem się przez jakiś czas uspokoić wewnętrznie, wyciszyć. Wieczorem położyłem się"To relacja z ostatniej nocy" i zasnąłem w błogiej nieświadomościnadchodzące j niespodzianki w postaci "zmory sennej". Nie wiem kiedy sie zaczęło, skończyło się o drógiej w nocy jak się w końcu obudziłem. To raczej była seria bo pamiętam postacie, później krótką przerwę w której mogłem się poruszyć, a następnie po moim łóżku biegał mój nieżyjący jamnik i lizał mnie po ręce. W międzyczaie moja mama siedziała w pokoju na krześle patrząc się na mnie. Ten ostatni był chyba najprzyjemniejszy, jeżeli taki paraliż można nazwać czymś przyjemnym, ale najmniej się bałem. Najgorszy był drugi raz gdy po pokoju szalał szatan. Ale dąże do tego, że paraliż senny może być wywołany nie tylko złą dietą. brakiem regularności w zasypianiu i budzeniu się, ale także czymś co głęboko nas doświadcza wstrząsając wnętrzem i psychiką.
(komentarz do artykułu Paraliż senny jest zjawiskiem powszechnym)

patronus napisał(a): wierzę pani chociarz nigdy ni widziałem ufo ale zajmuje się zjawiskami paranormalnymi
(komentarz do artykułu Latające trójkąty nad Warszawą)

Utylizator napisał(a): Witam. Po pierwsze, gratuluję świetnego artykułu. Po drugie, sam kilka lat temu wyłapałem stację numeryczną z tym że po rosyjsku. Trwało to jakieś 1 - 2 minuty, po czym głos zamilkł i słychać było zwykły szum. Może jeszcze kiedyś poszukam podobnych audycji. ;) Pozdrawiam.
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

oana napisał(a): Koniec świata nastąpi kiedyś NA PEWNO. Nikt nie jest w stanie przewidzieć kiedy dokładnie, zatem nie jestem skłonna wierzyć przepowiedniom. Myślę natomiast, że ludzie sami wpływają swym zachowaniem i traktowaniem Ziemi oraz siebie wzajemnie na to, że koniec świata będzie bliższy i bardziej oczywisty wśród współczesności. To prawda- ludzie zatracili pojęcie rozwoju duchowego, a w moim przekonaniu, właśnie to powinno być podstawą naszej codziennej egzystencji. Uważam również, że to właśnie dzięki rozwojowi naszej duszy ludzie mogli by przetrwać, a życie na Ziemi byłoby o wiele bardziej wartościowe, bogatsze, jednym słowem LEPSZE.
(komentarz do artykułu Końca świata nie będzie!)

miki napisał(a): Wyraźnie widać parę skrzydeł.
(komentarz do artykułu Niezidentyfikowane latające stworzenie sfotografowane w Argentynie)

EmoDave69 napisał(a): ale wy głupi jesteście :) w indiach to już pokazano i to jak oni lewitują to jeden wielki fake niestety :) po prostu wkładają jakieś szmaty żeby to wszystko zakryć a mówie o krześle takim specjalnym i że niby facet lewituje opierając się tylko o laskę a to krzesło...no ten kto w tą lewitację wierzy jest na prawde inteligentny :) szczerze mówiąc ja też byłem na tyle inteligentny i szukałem poradników jak lewitować ale to bujda uwierzcie mi ;) pozdrawiam
(komentarz do artykułu Lewitacja)

wixi napisał(a): Yeah x2! wiadomo - Matrix tu i teraz . Wczoraj na ulicy widziałem Neo, mówię wam, ganiał za króliczkiem. ------------------------- --------- Bosche, ale jaja ludzie wymyslają. Dla mnie to proste-stworzenie takiej teorii to kwestia 30 minut kreatywnego myslenia. I będę miał taką teorie spiskową, ze pospadacie z krzeseł. Ale bez dowodów przekonujących ludzi - moje dzieło warte będzie funta kłaków albo mniej. Jak cały artykuł powyżej.
(komentarz do artykułu Wszechświat wirtualnej rzeczywistości)

wixi napisał(a): [b]Waggelink[/b] - przeczytałem wszystkie twoje posty i wszystkie posty innych osób w tym temacie. piszesz [u]brednie[/u]. sorry, ale zasłużyłeś sobie. P.S. Ja przebywałem na farmie na Węgrzech. Pracowalismy w duchu naturalnej koegzystencji z naturą. Pewnego dnia podszedł do nas-młodych pracowników pewien stary pasterz i pokazał nam mapę na której dokładnie widać było Europę w roku 2043. Cała skandynawia, niemcy, UK, oraz kraje słowiańskie należały do Polski. Hiszapnia, Włochy, Bałkany do Węgier. To była mapa Uni Brathanków Dwuch. tylko że droga do tego stanu była bolesna i wymarło 2/3 polaków. Kiedy nam to pokazywał bylismy w sferze, to był mistycyzm. Zrób z tym co chcesz cwaniaczku, ale pamiętaj, ze cię ostrzegłem.
(komentarz do artykułu Końca świata nie będzie!)

Moralezz napisał(a): Witam! Mam 17 lat. Bardzo mnie zainteresował ten artykuł. Jednak od wieczora w którym go przeczytałem panicznie się boję, dokładnie strach oblatuje mnie każdego wieczoru: Jak leże w łóżku to boje się obrócić na bok, boje się popatrzeć w sufit... :( Dzieje mi się tak od dnia wczorajszego(nie wiem może zaczynam głupieć). Mam wielką ochotę spróbować tego OOBE jednak bardzo się boję. Również dołączam się do pytania powyżej: Czy ktoś inny podczas tego stanu może wejść w moje ciało i czy naprawdę mogę do niego nie wrócić lub po prostu umrzeć? Czy Zanim spróbuję wyjść ze swojego ciała to czy powinienem się nauczyć kontrolować swój sen (świadomy)? Czy wy podczas tego stanu OOBE czujecie strach? Czy jest to przyjemny stan? Bardzo proszę o odpowiedź osoby które mają o tym jakieś pojęcie, takie które doświadczyły tego. Z góry dzięki i pozdrawiam.
(komentarz do artykułu OOBE - podróże poza ciało)

wixi napisał(a): demony czy anioły istnieją - dla mnie to kwestia wiary. grunt żeby nie podejrzewać że diabeł ma czerwoną skórę i rogi, a anioł skrzydła i aureolę :) itd. ISTOTA albo jest zakręconym "satanistom", albo nawalonym satanistą. w każdym razie nie doczytałem do końca tych bredni
(komentarz do artykułu Demony - okiem sceptyka)

wixi napisał(a): [b]ŻYWY[/b] świetna fachowa uwaga. wiadomo że to ściema. jak chrześcijańscy geolodzy z usa mogą pojechać na Elbrus za Arką i jej nie znaleźć? ;) to było wliczone w tą wyprawę. do tego drzewa gofferowego mogli dodać, że wygląda, jakby je Bóg stworzył 4 dnia o 16:53 XD Potop pewnie kiedyś był-ale nie taki jak podaje Biblia (to jest wyolbrzymione, żeby morał tej historii był cięższego kalibru). Nie ma śladów geologicznych takiego zjawiska po ostatnim zlodowaceniu. Zresztą gdyby zalana została "cała Ziemia" to wyginęłyby wszystkie lądowe ekosystemy. Jak Ziemia miałaby odtworzyć mnogość lasów równikowych, pustyń, tajgi w parę tysięcy lat? Pamiętajcie-Biblia pełna jest mądrych historii, ale należy je odczytywać nie dosłownie. Czyli nie w sposób, jaki czynią radykalni chrześcijanie made in usa.
(komentarz do artykułu Chrześcijański zespół badawczy donosi o odkryciu Arki Noego)

wixi napisał(a): to po prostu czaszka zdeformowana przez chorobę/ułomność. to dalece bardziej prawdopodobne niż "dziecko kosmity". właściwie jak można podejrzewać, że to jest efekt mariażu człowieka z kosmitą, skoro nie ma żadnych dowodów (prawdziwych i przekonujących) że oni w ogóle istnieją. ale wiem dlaczego-bo nie istnieją :)
(komentarz do artykułu Czaszka gwiezdnego dziecka - czy był to zdeformowany człowiek, czy może mieszaniec czlowieka i istoty pozaziemskiej?)

gość napisał(a): [b]Monomagnum[/b] ma rację -robal nie ma prawych kończyn i lewego czółka :) czyli wszytko jasne - wysuszony robal nałożony na zdjęcie. kropka. a na 2 zdjęciu to pewnie photoshop albo kropla na obiektywie, a w tle basen . zreszta zauważcie, że kolor niebieski jest tylko w czesci kulistego "czegoś", w reszcie jest juz przezroczysty. kropka.
(komentarz do artykułu Kolejne obiekty w GoogleEarth)

:) napisał(a): EmoDave69: w takim razie polecam obejrzenie pokazow Crissa Angela. Ciekawe jak wytlumaczysz przelot z budynku na budynek. Nagrywany z kilku perspektyw. Dzwigi, liny, mosty odpadaja.
(komentarz do artykułu Lewitacja)

Zib napisał(a): A może to te podwodne cywilizacje coś knują z rokiem 2012.W końcu strasznie im zaśmiecamy dom.
(komentarz do artykułu Niezidentyfikowane obiekty podwodne)

Cfanny napisał(a): xhon jak jestes maniakiem gier to wpadasz wtedy pod textury ;p nie no zart. Mam pewien problem. Wiele razy probowalem wejsc w stan OOBE roznymi metodami ale kazda byla nieskuteczna. Zawsze cos mi przeszkadzalo. A jak probowalem wieczorkiem to zasypialem. Znalazlem metode 4+1 ale po obudzeniu sie po 4 godzinach snu wylaczalem budzik i zasypialem. Moze ktos mi pomoc w osiagnieciu stanu OOBE? Jakies rady albo inne? Z gory dziekuje. Pozdrawiam.
(komentarz do artykułu 23 sposoby na OOBE)

ryba318 napisał(a): metoda wizualizacji jest mi bardzo bliska.co prawda o OOBE dowiedziałam się przed chwilą.Ale całe moje zycie koncentruje się wokół takich wizualizacji.To jest tak jakby moim umysłem kierowały dwa światy.A on bardziej upodobał sobie ten podswiadomy świat.Cieżko mi to wyjaśnić.Ale tak jest.Mam przez to małe kłopoty.czasami trudno jest mi realnie spojrzeć na rzeczywistosc.ale mam za to bardzo rozwinietą funkcję wizualizacji.bardzo latwo jestem w stanie uświadomić sobie wygląd,smak,fakture...czegoś.nawet nie znając jej wcześniej.zdarzało się ze odpływałam i niewiedziałam który świat jest którym.co do tych sposobów znam jeszcze taki jeden z drabiną.odkryłam go kiedys,przypadkowo.nie chce się rozpisywać wiec jeśli ktoś jest zainteresowany : patrycja3_17 (małpeczątko) wp.pl powiem tylko tyle ze osiągnelam dziwne uczucie ciarek na cały ciele i dziwnego wrażenia że unosze się w powietrzu,a nade mną coś balansuje.
(komentarz do artykułu 23 sposoby na OOBE)

William napisał(a): ten samochód, który lata, to reklama szrotu...na palu oczywiscie...
(komentarz do artykułu W Google Earth odnaleziono tajemnicze obiekty znajdujące się w Chinach)

napisał(a): stad sa tak zwani Kosmici, kosmitami sa MY SAMI ktorzy w przyszłości odkryja przydatność tego zjawiska tak jak my teraz neichcacy to robimy w przeszłośći mogły miec miejsce a moze post kogos zainteresuje i bedzie w tym kierunku podarzac i wlasnie przyczyni sie do uzytku tego zjawisko i on bedzie okdrywca a wszystko przez najsilniejsza potege na ziemi mozg człowieka.... POzdro ;]
(komentarz do artykułu Tunel czasoprzestrzenny nad Biegunem Południowym)

Ktoś napisał(a): Poprostu nie umiecie sie bronic, blokujcie swoj umysl jak jest potrzeba otwierajcie kiedy chcecie
(komentarz do artykułu Cieniści ludzie - krótka charakterystyka)

ja to ja napisał(a): widze tylko jedno skrzydlo
(komentarz do artykułu Niezidentyfikowane latające stworzenie sfotografowane w Argentynie)

Monomagnum napisał(a): No ja na to pytanie Ci nie odpowiem, bo sam niewiele wiem na ten temat Gościu. Ale jedna rzecz jest zastanawiająca, a mianowicie to że te rośliny o na pewno innej strukturze komórkowej. Pochodziły z innego okresu, w którym nie było tak zanieczyszczonego powietrza, a co za tym idzie inny klimat. I mam również jedno pytanie do ciebie Ivelliosie: -Skoro sam opracowałeś owy artykuł, z pewnością wiesz ile lat przetrwały owe gatunki o ich znalezienia. Skoro nie posiadasz takich informacji to oczywiście nic się nie dzieje , ale jestem bardzo ciekaw. Pozdrawiam
(komentarz do artykułu Kryptobotanika. W poszukiwaniu nieznanych gatunków roślin)

Mojrzesz napisał(a): Ja mam zamiar przywołać niektóre demony goecji niedługo zaczynam przygotowania
(komentarz do artykułu Obserwacje Duchów Goecji)

kwadzik napisał(a): Tak lewitacja. Trudna umiejetnosc. Moze w przyszlosci. Gleboka medytacja ;) to prawda
(komentarz do artykułu Lewitacja)

kwadzik napisał(a): Didgeridoo a OOBE jedni doznaja tego sami od siebie inni po przez wyciszenie modlitwe. Ja uwazam ze grajac na didgeridoo da sie ten stan osiagnac i durzo durzo wiecej. Tylko prawdziwi Aborygeni maja absolutna wiedze o didgeridoo i zamierzam posiasc ta wiedze.
(komentarz do artykułu Badając OOBE)

Bakeneko napisał(a): Ktoś zauważył powiązanie z "Zagubionymi"? Tam też występują tajemnicze cyfry,początkowo nadawane przez nadajnik na wyspie i odebrane przez kogoś w radiu. Kto nie wie:można urzyć tych numerków do wygrania porządnych pieniędzy,oszalenia lub jednego i drugiego. :D Jeśli chodzi o kasety,ja mam gdzieś taką gdzie przypadkiem (?) nagrało się długie odkurzanie odkurzaczem (przynajmniej ja tak sobie to wytłumaczyłem),na obu stronach jsli mnie pamięć nie myli więc ze starymi kasetami proszę uwarzać,niezłe perełki tam można znaleźć. :)
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Karol napisał(a): Kilka razy doświadczyłem tego zjawiska. Zazwyczaj kiedy obudziłem się rano np. o 8:00 i chciałem spać dalej bo akurat wolny dzień był. Czułem się zmęczony i ociężały więc nie wstałem tylko wylegiwałem się dalej. Przebudziłem się około 11:00 ale nie mogłem się ruszyć ani nic powiedzieć ani otworzyć oczu, trochę przerażające, próbowałem poruszyć nogami, ale bezskutecznie więc zacząłem sobie odliczać w myślach 1...2...3 1...2...3 i tak kilka razy na 3 chciałem ruszyć nogami, udało się i po chwili wszystko wróciło do normy. A po za tym cierpię na "Zespół niespokojnych nóg" i mam przez to problemy ze snem.
(komentarz do artykułu Paraliż senny jest zjawiskiem powszechnym)

kokus napisał(a): mi sie raz zdarzyło zobaczyć "ufo" było to 2 lata temu jakoś na początku lipca poruszałem sie po domu w nocy i nagle spojrzałem za okno (mieszkam na 7 piętrze) i nad miastem zauważyłem czerwoną kule wielkości księżyca z tym że księżyc był po prawej stronie od tego czegoś co najlepsze jakoś półtora roku przed tym jak ja to widziałem moja siostra i kuzynka w identycznym miejscu zaobserwowały coś takiego
(komentarz do artykułu Kim są ludzie, którzy widzieli UFO?)

Gość napisał(a): A czy istnieje taka roślina jak Mandragora?Jej korzeń miał mieć podobno magiczne właściwości.
(komentarz do artykułu Kryptobotanika. W poszukiwaniu nieznanych gatunków roślin)

RAD napisał(a): Były lata 80.te. Część z nas miała powyżej 20.lat, część kilkanaście. Mieszkaliśmy w małej osadzie, śmialiśmy się, że za tabliczką KONIEC ŚWIATA. Były wakacje, zjechało się sporo osób, które nie znały tamtych terenów. Postanowiliśmy odwiedzić kolegę, który mieszkał dość daleko, za lasem. Część osób pojechała do niego na motorach okrężną drogą, a ja wraz z trzema kolegami poszłam na skróty przez las. Wracaliśmy około północy, byliśmy na ścieżce, z jednej strony przylegającej do lasu, gdy jeden z kolegów pozostał z tyłu za potrzebą po chwili podbiegł do nas i szepnął mi na ucho, że mamy towarzystwo. Nie zmartwiło mnie to, bowiem jest to teren bogaty w leśną zwierzynę. Po chwili weszliśmy w las, było ciemno, chmury zakryły księżyc i nic nie było widać. Nagle zeszliśmy ze ścieżki na prawą stronę, w tym czasie kolega, który widziała to COŚ powiedział, że zbliżyło się do nas z lewej strony. Sytuacja powtarzała się kilka razy. My nadal nic nie widzieliśmy. Dopiero gdy wyszliśmy na polanę w pewnej odległości od nas zobaczyliśmy coś przesuwającego się równolegle z nami. Dziwne było to, że jego oczy były skierowane na nas, a poruszało się przed siebie. Tak jakby nie patrzyło na kierunek drogi. Oczy lśniły na żółto. Wtedy również nie wydało mi się to groźne co najwyżej dziwne. Gy podeszliśmy bliżej domu to coś zbliżyło się do nas bardzo blisko. Wtedy zobaczyliśmy, że jest to postać w kapturze jak mnich, barwa jego oczu zmieniła się na czerwony, towarzyszyła temu aura postaci w kolorze pomarańczowym. Podbiegliśmy o drzwi mojego domu, chcąc się ukryć w środku. Szarpaliśmy za klamkę, pukaliśmy, ale drzwi były zamknięte i nikt nam nie otwierał. Nawet mój pies milczał. Gdy się odwróciliśmy zobaczyliśmy skumulowaną mgłę a przed nią tę postać. Po chwili i to zniknęło. Poczuliśmy też, że odeszła całkiem takie nagłe odprężenie. Po chwili też usłyszeliśmy motory. To wracali pozostali, wśród nich był mój brat. Opowiedzieliśmy im co nam się przydarzyło. Nie uwierzyli. Brat z łatwością otworzył drzwi. Pies zaczął szczekać, tylko nie potrafili powiedzieć co robili przez godzinę, skoro drogę od kolegi do nas na motorach mogli pokonać w ciągu najwyżej 15 minut. To zdarzenie było początkiem wielu innych. Często mi się śniła ta postać, często ją widziałam i wyczuwałam. Za każdym razem była zwiastunem czyjejś śmierci, bądź wypadku. Po kilku latach wraz z kolegą (tym który pierwszy zauważył postać) opowiedzieliśmy tę historię koleżance. Chciała by ją zaprowadzić w to miejsce, w którym się ukazała. Poszliśmy tam. Stanęła tam, gdzie ją kolega zobaczył. Poczuła powyżej kostki pieczenie i zawrót głowy. Od tamtej pory i ona zaczęła mieć sny mieliśmy takie same sny o tej samej godzinie. Pewnej nocy śniliśmy, że kolega walczy z tym czymś na miecze. Potem akcja działa się u niego w domu na strychu. Prosiłyśmy go aby nigdy tam nie wchodził. Zawsze wiedzieliśmy o grożącym nam niebezpieczeństwie, albo o niebezpieczeństwie któregoś z nas tak jakbyśmy byli dostrojeni i odbierali na tych samych falach. Kolega wyprowadził się stamtąd, ja też. W ubiegłym roku przyjechał do rodziny i poszedł na strych. Pogrzeb odbył się trzy dni później. W ogóle w okolicy, w której mieszkałam w tamtym czasie obyło się bardzo dużo pogrzebów. Umierali ludzie w różnym wieku jak podcięte kwiaty. Niemal każdy z nas stracił kogoś najbliższego, albo ktoś z najbliższych miał grożący śmiercią wypadek. Ja mam już spokój, ale są inne osoby, które go widzą i na które działa. To nie jest dobra postać, to kwintesencja zła. Koleżanka nie mogła mnie chwytać za rękę przy tej postaci, bo to coś wysysało ze mnie energię. Nie wiem kim jest, wiem że wróży śmierć.
(komentarz do artykułu Cieniści ludzie - krótka charakterystyka)

dzidziolka napisał(a): dzis doswiadczylam paralizu sennego,slyszalam kogos wchodzacego po schodach,raczej wydawalo mi sie ze to moj chlopak wracal z pracy,wszedl do pokoju,widzialam zamazana jego koszulke,jednak nie moglam sie odwrocic by spojrzec na niego widzialam jego cien tak jaby z swiatla(odbicie zamazane) oczy mialam ciagle skierowane naprzeciw nie moglam nawet obrocic galek w bok,nie mowiac juz o tym ze nie moglam sie wogole poruszyc ani odezwac slowem,trwalo to dosc dlugo jak dla mnie z 2 minuty,to bylo tak bardzo realistyczne ze gdy minelo to wszystko i sie odwrocilam to okazalo sie ze jestem sama w pokoju-przestraszylam sie
(komentarz do artykułu Paraliż senny jest zjawiskiem powszechnym)

Radomiak napisał(a): słychać jakby szmer i jakiś przestój czy coś na początku 6 sekundy... Słucham tego od 20 minut, niby nie zauważalne ale mam już problemy z koncentracją i skupieniem... :\\ Gdy wziąłem na Oscyloskop w WMP wyraźnie widać jedno stałe miejsce na prawo od środka linii oscyloskopu
(komentarz do artykułu Taos Hum - uporczywe, bezustanne buczenie)

Radomiak napisał(a): a niedawno na eurosporcie widzialem kolesia. skoczyl ze spadochronu rowniez jak wspomniani tu "ludzie" miał kombinezon i przeleciał kilka kilometrów. Nie pionowo lecz poziomo :) Moim zdaniem niektore rzeczy to przewidzenia a nie ktore to wynalaazki owczesnych "da Vincich"
(komentarz do artykułu Latające humanoidy. Przegląd najciekawszych relacji o latających przybyszach nie z tej ziemi!)

Radomiak napisał(a): @lilka: dokładnie... Kiedyś otwarcie powiedziałem do znajomych: "Chłopaki, my tu kiedyś byliśmy prawda? W tym samym miejscu o tej samej porze. Albo tu już kiedyś byliśmy i było tak samo albo mi się to śniło..." Okazuje, że to wyśniłem... Dziwne....
(komentarz do artykułu Deja vú "odtworzone w laboratorium")

Radomiak napisał(a): to co ja zobaczylem napisalem w komentarzu do glownego artykulu o cienistych ludziach.... Michale... ja też to widziałem. w grudniu. co prawda w 2002 ale! ale widziałem to samo tylko różniło się kolorem oczu. czerwone ślepia. gapiące się tak strasznie na mnie... to bylo straszne... i jak wspomniałem - śmierć zawitała do mojego domu... Mogę się zapytać raczej bezczelnie? czy ktoś umarł w ciągu ostatnich kilku lat z twojej bliskiej rodziny? Bo takie coś może zwiastować śmierć bliskiej osoby także Ci nie zazdroszczę... :( NIKOMU NIE ŻYCZĘ TAKIEGO PRZEŻYCIA! DO TEJ PORY MNIE CIARKI PRZECHODZĄ JAK O TYM MYŚLĘ!
(komentarz do artykułu Cieniści ludzie - krótka charakterystyka)

napisał(a): [b]Możecie mnie wyśmiać itp, ale[/b] gdzieś tak w grudniu 2002 roku, miałem wtedy 10 lat. Było ciemno koło godziny 22:00. Ja jako 10latek szykowałem się spać. Spałem w jednym pokoju z babcią, ona jak zwykle po 21, po modlitwie szła spać tak mniej więcej 21:30 no i jak po 22 przyszedłem to spała. Przeżegnałem się, położyłem, przykryłem się kołdrą, przeciągnąłem się (z zamkniętymi oczami) i gdy na chwilę je otworzyłem zobaczyłem całą czarną postać jakby kucała na poręczy balkonu! (9 piętro !) wślepiała we mnie te swoje czerwone ślipia... 1/3 balkonu zajęła ta postać taka była szeroka, za bardzo zesrany byłem by patrzeć jak jest ubrania, wielkie czerwone ślepia tylko widziałem, znów zamknąłem oczy i ponownie otworzyłem to to coś zniknęło. Tłumaczyłem to sobie ciężkim dniem a czerwone oczy - po prostu kominem elektrociepłowni... Co prawda jako 10 latek nie robiłem nic ciężkiego a po drugie elektrociepłownia znajduje się 8 km od mojego bloku i po trzecie komin znajduje się po drugiej stronie wieżowca. W grudniu 2007 mój ojciec został zamordowany... Te je**ne stworzenia zza światów przynoszą tylko śmierć ;(
(komentarz do artykułu Cieniści ludzie)

Extra-Terrestrial napisał(a): nie wiem o co tyle wojny. Chiny mogą mieć jakieś prywatne tereny obronne.
(komentarz do artykułu W Google Earth odnaleziono tajemnicze obiekty znajdujące się w Chinach)

Zmartwiony napisał(a): Aż strach czytać...nie dla ludzi o słabych nerwach...i co tu zrobić by się nie bać??? Wolałbym już być uduszony, utopiony, wolałbym zamarznąć tak jak np.ofiary Titanica w lodowatej wodzie!! Wolałbym już doświadczyć pechowego skoku na bandżi, jakiejkolwiek innej smierci byle nie tej!! Już więcej tu nie zajrzę, przecież od czytania takich rzeczy można zwariować ze strachu. Wy nie macie takiego odczucia po przeczytaniu tego??? Jesteście twardsi niż ja?? Jak tak to zdraćcie mi tą tajemnicę, co zrobić by być spokojnym po przeczytaniu tego i się nie bać!!!
(komentarz do artykułu Samospalenie)

bizon napisał(a): Proponuję katolikom pójść do kościoła, a nie wypisywać tu bzdur religijnych.
(komentarz do artykułu Cuda Jana Pawła II - fragment książki Pawła Zuchniewicza)

Papież to wielki szkodnik napisał(a): !!skasowanatresc!!
(komentarz do artykułu Cuda Jana Pawła II - fragment książki Pawła Zuchniewicza)

Czarat napisał(a): według mnie ten robal jest rozgnieciony na obiektywie a ten kopiec to poprostu jego wnetrzności które wyszły z niego przy rozgniataniu.
(komentarz do artykułu Kolejne obiekty w GoogleEarth)

b182 napisał(a): JA kilka lat temu natknąłem się właśnie na taką stację. Widząc temat tego artykułu trochę zdziwiłem się gdyż myślałem zawsze że to nic nadzwyczajnego, że to jakieś testy nadajników czy coś. Ale widzę że to nie do końca takie proste. Fajnie że jestem jednym z tych którzy mieli okazję to słyszeć. W moim przypadku nadawano numery w języku angielskim.
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Shrek napisał(a): wydaje mi sie ze dzieci szczegolnie male maja wiele wspolnego ze zwierzetami szczegolnie tego ze widza rzeczy ktorych my dorosli nie dostrzegamy. Zwlaszcza psy na przyklad wyczuwaja duchy podobno nie wiem nie sprawdzilem! Co do kolegi "IteratorZX81" mnie tez nie zatakowal zaden pies chyba ze bylem zly na niego ze przyszedl! Poprostu sprawdz jak masz z dziecmi moze tak samo jesli tak to znaczy ze jestes dobrym czlowiekiem i lpiej nie pozbywaj sie tego "daru" Pozdrawiam kolege IteratorZX81 i reszte zespolu strona jest extra chociaz przyznam sie bez bicia ze trafilem na nia przypadkiem! Pozdrawiam i Szczesliwego Nowego Roku zycze Wszystkim
(komentarz do artykułu Czy zwierzęta posiadają zdolności paranormalne?)

RedViper napisał(a): Wg. Biblii koniec świata ma trwać trzy dni, wiele znanych osób przewidziało Dzień Sądu na 21.12.2012 r.. Jeżeli będzie trwał 3 dni to znaczy, że skończy się w wigilię. Wg. mnie wszyscy, którzy myślą, że Armageddon nastąpi w 2012 się mylą. Myślę, że koniec świata nastąpi w dniu 21.12.2112. o godzinie 21.12. Zauważcie, że ta data to trzy liczby 2112. Po zsumwaniu tych liczb wyjdzie 6, a trzy szóstki (tzn. 666) to znak Bestii występującej w Biblii
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

Mariola matysiak napisał(a): Mój brat choruje [poluje?] na te stacje i ma jakieś 6-7 nagrań są autentyvzne nie żadne programy... [w kwadratowym dopisał admin]
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

krótkofalowiec napisał(a): he he "Stacje numeryczne" To są zwykłe stacje radiowe przekazujące polecenia dla agentów i szpiegów. Co najłatwiej zrobić, żeby nie było wiadomo skąd i dla kogo. Nadać program ze specjalnej stacji na kilku pasmach w dowolnym języku (a nawet z dowolnego kraju). Agenci w różnych krajach posłuchają - każdy odszyfruje co dla niego i bedzie OK. Żadnych problemów ze skrzynkami kontaktowymi telefonami itp. Ja wiem, że wielu ludziom krótkofalowcy kojarzą sie ze szpiegami, ale zapewniam, że krótkofalowcy na pewno nic takiego nie nadają. Owszem używaja różnych kodów i egzotycznie brzmiacyzh znaków wywoławcztych, ale do wzajenych łącznosci. Wszystkie te kody są [b]jawne[/b] i każdy może odczytać co zostało nadane. Wysyłanie informacji zaszyfrowanych tylko dla kogoś konkretnego jest zabronione i zapewniam, że nikt z krotkofalowców w to się nie bawi. Krótkofalarstwo to zupełnie inne hobby.
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

detleff2 napisał(a): to o czym tu mowa jest bardzo fascynujące i w zasadzie zgadza się z biblijnymi relacjami .Więc jest bardzo prawdopodobne ,że to o czym tu mowa jest prawdą.
(komentarz do artykułu Chrześcijański zespół badawczy donosi o odkryciu Arki Noego)

bartek napisał(a): To nie jest obraz przedstawiający Chrystusa. To wizerunek Szatana.
(komentarz do artykułu Oczy Boga? Oczy Chrystusa na obrazie zamykają się i otwierają)

Remacker napisał(a): Nie wiem gdzie to słyszałem ale raz taka babka gwoźdźmi wymiotowała
(komentarz do artykułu Uważaj na dybuka)

Kruk napisał(a): No no bardzo ciekawy artykuł.To zdanie dużo mówi: "Te [stacje numeryczne], które masz na myśli, naprawdę istnieją. Ludzie nie powinni o nich wiedzieć. One nie są przeznaczone do, że tak powiem, publicznej konsumpcji". Ja osobiście stawiam na agencje rządowe.ende.
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Remacker napisał(a): Ja uważam, że jak we śnie np. jakiś łobuz będzie nas dusił a my obudzimy się zadyszani to po prostu odwróciliśmy się twarzą do poduszki i efekt był taki, że się dusiliśmy. Moja siostra miała sen w którym się obudziła (heh głupio brzmi) i przed nią stał ognisty człowiek. Tak bardzo się go przestraszyła, że się obudziła i zaczęła mnie wołać. Gdy przybiegłem zobaczyłem ją całą zapoconą, a w jej pokoju było okropnie gorąco. Jeszcze jeden przykład i zarazem ostatni (wreszcie ;p). Ja mając ok. 8 lat wyposażony w wyobraźnie ( wszędzie widziałem duchy i kostuchy) miałem sen na jawie tzn. Wyobraziłem sobie okropnego gremlina (małe zielone coś :D) z czerwonymi oczyma który drapał mnie po stopach. Zacząłem wrzeszczeć, gdy dobiegła mama to "coś" znikło, a na jego miejscu był tylko kocyk. Więc po zmęczeniu itp. gdy się położymy a coś strasznego zacznie nas np. Drapać po stopach przypomnijcie sobie mój komentarz (jakże błyskotliwy ^^), że to tylko normalne rzeczy. Jeszcze jedno...(ostatnie) gdzieś to oglądałem, że facet zasnął.Był w domu, w środku zimy (chyba nie zapalił w piecu) śniło mu się, że wchodzi do lodówki, a jak się obudził było okropnie zimno, a on sam był cały zsiniały.
(komentarz do artykułu Czy byty niematerialne mogą ranić?)

Krychu napisał(a): [cytat]duchman (2008-12-02 21:16:18) a co by było jak by dusza po smierci stała sie demonem? czy było by to potępienie czy łaska[/cytat] czynila by zlo (najwieksza moc miala by w miejscach o silnym polu magnetycznym lub tez zwiazanym z nia- jej smiercia, zyciem itp...)
(komentarz do artykułu (nie)Straszne duchy)

Remacker napisał(a): Jak ja się obrócę na lewy bok śnią mi się koszmary na plecy nic ( albo nie pamiętam) Na prawo jakieś humorystyczne np. no nie wiem jakie... Jakieś przyjemne. Na brzuchu nie umiem spać xD
(komentarz do artykułu W krainie koszmarów - czyli o koszmarach i negatywnych snach)

Mietek Zul napisał(a): Czy do odsłuchania tego potrzebne jest takie zwykłe radio, czy wystarczy to, które mam w MP4?
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Remacker napisał(a): Sugerujac sie na wypowiedzi innuendi to ktos kto w tym samym czasie uzywa oobe moze sie ze mna zamienic cialem? Czy np. w jakims nawiedzonym miejscu uzyje oobe to dusza zamrlego moze wejsc w moje cialo fizycze i w nim zyc? Co wtedy ze mna? Bede mogl sie poruszac po swiecie bez zobowiazan? Mam jeszcze pare pytan. Czy wchodzac do domu kolegi ( w stanie oobe) moge poniesc rzecz? czy jakos mu pokazac, ze tu jestem. Czy bedac w stanie oobe moge widziec innych "uzytkownikow" lub duchy. Wreszcie ostatnie ( nie jest to pytanie) Idac ulica nagle pojawily sie przede mna zlote male punkciki ktore spadaly jak snieg (bylem trzezwy) trwalo to ok 5 sec czy idac w poludnie przez rynek moglem wpasc w trans?
(komentarz do artykułu OOBE - podróże poza ciało)

Ivellios napisał(a): Radia montowane w empeczwórkach mają tylko zakres FM, a więc stacji numerycznych niestety nie odbiorą.
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Kubo napisał(a): Według mnie,ta brama to może być jakiś portal(?),prowadzący na inną planete,do własnie obcych tych ich bogów.
(komentarz do artykułu Brama do Gwiazd)

Pani mONdra napisał(a): Nie ma to jak wstawić jedno, niewyraźne zdjęcie, powiedziec ze to mógł byc "maly jelonek" zeby zwierze wydawalo sie jeszcze dziwniejsze...i jest artykuł:]
(komentarz do artykułu (DONIESIENIE) Tajemnicze zwierzę sfotografowane w New Jersey)

Believe 4 ever napisał(a): Ta "nić" jakkolwiek to zwiecie wystepuje właśnie jedynie w projekcji astralnej. I nie bójcie się ona nie peknie, nie zerwie się gdy np odlecicie za daleko, nikt jej nie może przerwać czy przeciąć czy zniszczyć sama też nie puści. Jej pochodzenia jak do tej pory jednak nikt nie wyjasnił, czym ta "nić" może być... postaram się doczytać o tym jednak jak wiadomo nie wszystkie źródła są pewnie. faktem jest natomiast to że "nić" Nie pęknie, a wy nie umrzecie. Bo jest ona niezniszczalna koniec kropka :) mam nadzieje, że was pocieszyłem. :) ps. Nic potrzebna jest po to abyscie wrócili spowrotem do ciała. gdy ktos was przestraszy, ruszy, dotknie, poczujecie sie niewygodnie w rzeczywistości nic sama wciagnie was spowrotem do ciała :)
(komentarz do artykułu Projekcja astralna)

hasiosznup napisał(a): A cóż to "pomórnik"? Mniemam, że to istota poruszająca się po "mórze". Cóż to jednak za substancja - "mór"? Może chodzi o zarazę ? A może warto przed publikacją skorzystać ze słownika ortograficznego?
(komentarz do artykułu Polskie kryptydy!)

ulyssess napisał(a): Jakby ktoś chciał posłuchac krótkich fragmentów stacji numerycznych to są na mojej stronie www.tajemnicesw.cba.pl
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Amator napisał(a): Dopiero zacząłem czytać o OOBE i powiem szczerze że się tego boję... (bo np. bym nie mógł wrócić do swojego fizycznego ciała). Ale pamiętam jak kiedyś zasypiałem i w pewnej chwili poczułem jak moje łóżko gwałtownie siępszechyliło na lewą stronę- poczółem że spadam, i tak się wystraszyłem że momentalnie wstałem...Być może to był początek do wyjścia z ciała:)
(komentarz do artykułu OOBE - podróże poza ciało)

Ivellios napisał(a): hasiosznup, zamiast wymachiwać słownikiem i durnymi tekstami, lepiej się zastanów, skąd się wzięła ta nazwa... "Pomórnik" - taką nazwę nadali temu czemuś mieszkańcy Pomorza Zachodniego (rejonu, w którym to stworzenie grasowało).
(komentarz do artykułu Polskie kryptydy!)

fak napisał(a): Witam,mam pewien problem,ktory moglby was zainteresowac... 9 lat temu ze swoja rodzina przeprowadzilismy sie do centrum miasta.Przedtem zylismy calkiem spokojnie i dostatnio.Po przeprowadzce mialy miejsce pewne zmiany,zarowno finansowe jak i te,ktorych nie umiem nawet nazwac .Dotycza one szeregu kamienic,ktory zamieszkuje...zauwazyc mozna,ze mieszkaja tam kobiety,ktore utracily swoich męzow i synow.Prawie 4 lata temu spotkalo to rowniez moja rodzine...czy ktos moze mi wytlumaczyc o co w tym wszystkim chodzi????????? Wychodzac noca na miasto odczuc mozna,ze cos wisi w powietrzu w domu ,czuc czyjas obecnosc.Po odejsciu ojca wszystko zaczelo przybierac normalny obrot...a moze mezczyzni maja jakis szczegolny wplyw na to miejsce i wydarzenia... Miejscowosc ta to Dzialdowo w woj. warminsko_mazurskim .Prosze o udzielenie odp no moj problem...zostawiam swojego maila
(komentarz do artykułu Czy demony naprawdę istnieją?)

NOVA napisał(a): pracowałem kiedyś w warszawie mielismy kilka dni wolnego ia jak to na wolnym 2 dnia na kacu z kolegami pojechaliśmy na kebaba knajpa w warszawie od strony "konstancin jeziorna" nie pamiętam nazwy knajpy ani ulicy ale gościu o śniadym kolorze skóry który robił te kebaby dosyć głośno słuchał anglojęzycznej stacji tego typu dobrze to pamietam bo strasznie denerwowały mnie czytane przez kolesia ciagi cyfr przerywane słowami "yes" i "no" może ktoś był w tej knajpie i kojarzy.
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

xXx napisał(a): Eeee tam. Przez 4 lata zawodowo słuchałem tego typu "audycji". Np w taki sposób testuje się sprawność systemu powiadamiania alarmowego o zagrożeniach lotniczych i robi się to co najmniej od zakończenia II WŚ (przynajmniej w Polsce). "Audycja" z głosem mechanicznie nadającym coś w stylu "Kryptonim" "liczby" oznacza tylko, że nasi wojskowi gdzieś tam pracują. To samo pewnie tyczy się innych krajów zaś dorabianie teorii spiskowych nawet przez rządy obcych państw, to tylko mistyfikacja mająca ukryć prawdę (która z reguły jest tajemnicą państwową). Dlaczego zaś posługują się falami długimi, to ja nie wiem - niech się wypowiedzą krótkofalowcy. Co do przestępców i szpiegów - to ci mają bardziej nowoczesne metody wymiany informacji.
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

gość napisał(a): moze dla tego ze kobiety i dzieci nie stanowią dla niego takiego zagrozenia jak dorosły mężczyzna...
(komentarz do artykułu (DONIESIENIE) Tajemniczy pawian zabity w Sierra Leone)

Astoret napisał(a): Chciałam się nie zgodzić z jednym zdaniem w tym tekście, że tylko ludzie wiedzą, kiedy skończy się ich żywot. Ludzie właśnie rzadko kiedy zdają sobie z tego sprawę. Słyszałam historię o pewnym starym psie. Pewnego wieczora przyczłapał do swojego właściciela, pożegnał się i poszedł położyć się do kąta. Zdezorientowany właściciel poszedł sprawdzić, co robi pies. Zwierze już nie żyło. Albo czołowy przykład- owcom idącym na rzeź kapią z oczu łzy. Sama doświadczyłam też odwiedzin ducha zwierzęcia, a konkretnie mojej papugi, która zdechła nagłą śmiercią. Nie będę się spierać, czy zwierze ma duszę, czy też nie ma. Ja osobiście uważam, że zwierzęta, może nie wszystkie, posiadają duszę.
(komentarz do artykułu Duchy zwierząt)

Remacker napisał(a): Śniło mi się, że wypadały mi zęby, a tydzień potem zmarł mój dziadek (w Boże Narodzenie... O ironio!). Przypadek?
(komentarz do artykułu Śmierć, upiory i duchy)

Zib napisał(a): # książki militarne (proch strzelniczy, materiały wybuchowe) Hmm powiedzcie mi po co?! Żeby ludzie dalej się zabijali? Każdy będzie chciał rządzić , ja kzwykle zreszta i cała ta wyprawa na marne.Ludzkość nei doczeka 2012 , jeszcze si sami pozabijamy zobaczycie... Wierzę w Boga i wiem ,że jakby chcial zrobić porządek z nami to by to już zrobil dawno w taki czy inny sposób.A w Bibli wszystko by pisało;)
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

generalsimus napisał(a): Widziałem kilka lat temu w tygodniku katolickim "Gość Niedzielny" zdjęcie Jana Pawła II z kielichem, który wg podpisu miał być Świętym Graalem.
(komentarz do artykułu Święty Graal)

kwadzik napisał(a): Kazdy doswiadczyl czegos niezwyklego w swoim zyciu. Ingerencja w swiat pozaziemski (swiat duchuw ). Jest bardzo bardzo niebezpieczne. Grajac na didgeridoo doswiadczylem wizji. Otwierajac trzecie oko widzimy swiat niedostepny dal zwyklych ludzi. Ale czy napewno chemy to widziec. Nieraz dobre zeczy nieraz zle kontrowersyjne. Na poczatku podobalo mi sie to ale niekture duchy maja niedokonczone sprawy ;) pamietajcie o tym .
(komentarz do artykułu Duchy - czym są? Czy istnieją?)

kwadzik napisał(a): Wiatm wszystkich. Zadawal sobie ktos pytanie . A jesli moge zapanowac na OOBE i isc dalej. Przyjac to normalnie nie zastanawiac sie dlaczegi i po co. Poprostu akceptowac. Mozna to rozwijac dalej. Didgeridoo to magiczny instrument. Droga medytacji mozemy zrozumiec na czym to polega.
(komentarz do artykułu OOBE - podróże poza ciało)

Monomagnum napisał(a): Muszę przyznać ze to jeden z najciekawszych artykułów na temat Chupacabry jaki udało mi się przeczytać. Dziwi mnie fakt ze niema tutaj żadnego komentarza. Moim zdaniem jest to właśnie Chupacabra, co wynika z opisu lecz kiedy czytałem artykuł na temat demonów, towarzyszył im zapach siarki. Nie sugeruje ze to właśnie był jeden z nich aczkolwiek staje przedemną pytanie: - czym jest właściwie Chupakabra, może to zwierze a może, no właśnie co? Pozdrawiam
(komentarz do artykułu Bliskie spotkanie z Chúpacabrą)

zirax napisał(a): ja duzo czytalem o lewitacji nawet kiedys probowalem ale na daremne... :( to jest bardzo trudne i byc moze tylko nieliczni maja do tego mozliwosci.
(komentarz do artykułu Lewitacja)

Monomagnum napisał(a): Lemur?!- Nie te rozmiary i nie ta dł. nóg. Nie wydaje mi się ze to właśnie to zwierze. A przecież skrzydła widać jak na dłoni... Pozdrawiam
(komentarz do artykułu Niezidentyfikowane latające stworzenie sfotografowane w Argentynie)

Astoret napisał(a): Nie jest to duch z internetu, to oczywiste. Tak jak już niektórzy poprzednicy mówili został przywołany przez Melysse. Miał jakiś cel w swym przybyciu. Prawdopodobnie myślał, że go zrozumie i pomoże. Nie wszyscy jednak mają odwagę i cierpliwość w rozmowie z duchami. A co do mrugającego światła, to u mnie często zdarzają się tego typu rzeczy. Samo włączająca się drukarka, telefon komórkowy, radio, szum w głośnikach nie wywołany telefonem, mrugające żarówki, wyłączający się monitor itp, Chciałam się jeszcze wypowiedzieć co do komentarza pat. Duchy często nas odwiedzają. Często nawet nie zwracamy na to uwagi. Sama często doświadczam takich kontaktów. Prawdopodobnie ten ktoś znał cię i nie miał jakiegoś głębszego celu swego przybycia. Nie ma głębszego celu w tym, by zawracać sobie tym głowę. Jeśli wróci, to znak, że jednak coś od ciebie chce, prawdopodobnie zawarcia znajomości. Na twoim miejscu spróbowałabym się z nim porozumieć.
(komentarz do artykułu Duch z Internetu?)

krótkofalarz napisał(a): Jesli chodzi o krótkofalowców, to stosują literowanie dla poprawy odbioru w trudnych warunkach - dla łączności krajowych literowanie odbywa się standardowo imionami (Adam, Babara, Celina itd), w łącznościach międzynarodowych kodem fonetycznym ITU(Alpha Bravo Charlie Delta itd). Stacje "numeryczne" też czasem to stosują. Do odbioru potrzebny jest odbiornik krótkofalowy - w większości wystarczy AM (starsze radia to mają, nowsze też, ale to raczej rzadkość i swoje kosztuje), emisja SSB jest rzadziej wykorzystywana. Jako antena wystarczy nawet parę metrów drutu, ja odbierałem nawet na wbudowanej teleskopowej w stare radzieckie radio marki selena (naiwasem mówiąc super sprzęt do takich zabaw) - stacje te nadają sporą mocą, więc odbiór nie jest specjalnie trudny pod względem siły sygnału (o ile nie zagłuszą wszystkiego zasilacze komputerowe, świetlówki, tv plazmy, internet przez sieć energetyczną i tym odobne śmieci - wtedy może być niemożliwy). Co do zdekodowania - raczej się nam nie uda zgadnąć o czym gadają. To są służby bardzo specjalne :).
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

qwerty napisał(a): "h" napisał: to dlaczego nie jest zapisany w księdze rekordów guinessa? skoro był tyle razy badany i jego przypadek jest udokumentowany? idioto rekord bije się "chcąc" pobic rekord a ten facet mial taka chorobe" a po drugie wycofano wpisywanie takich śmiałków do tej księgi ponieważ bicie tego rekordu zagraża życiu.
(komentarz do artykułu Kto nigdy nie spał...)

Minni napisał(a): Straszne głupoty opowiadacie, "byłem dzieckiem indygo"... to nie przemija. Mam wrażenie, że większość osób uważająca się za dzieci indygo na siłę chce być inna niż pozostali, to taki syndrom ówczesnego spoleczeństwa... Na podstawie jednego artykuły nagle mamy mnóstwo dzieci dzieci indygo w jednym miejscu. Ciekawe!
(komentarz do artykułu Poznaj dzieci indygo!)

Astoret napisał(a): Jeśli istniejemy równolegle, to skąd nasze wspomnienia śmierci? Przyjmując teorię Einsteina, że to co się stało bądź stanie dzieje się teraz, można sobie odpowiedzieć na to pytanie. Ale dlaczego nie mamy takiej świadomości o samych sobie, jako istot w tym planie i wymiarze?
(komentarz do artykułu Prawdziwa natura reinkarnacji)

William napisał(a): No niestety...robaczek juz se poszedł.....
(komentarz do artykułu Kolejne obiekty w GoogleEarth)

adam napisał(a): wszystko ładnie .........tylko dlaczego stworzenie to nosi..........buty !!!!!!!!
(komentarz do artykułu Niezidentyfikowane latające stworzenie sfotografowane w Argentynie)

natural. napisał(a): zgadzam się z Waszymi wypowiedziami o tych grach z comodore ... kiedyś też tego próbowałem bo pamiętam jak zagrałem połowę gier na kasety żeby mieć kolekcję dwóch świetnych numerów muzycznych na kasecie mającej 15 minut ... i przed nagraniem zawsze odsłuchałem to były ciągi dźwięków pisków różnego buczenia ...
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Ada napisał(a): Koniec świata może być spowodowany poprzez technikę, która rozwinie się przez wiele lat. Może przez to nastąpić jeszcze większe ocieplenie się klimatu. Niektórzy mówią, że rozbije się wielki meteoryt bodajże w 2036 roku. Ja uważam, że to zależy od Boga kiedy będzie koniec świata... (Słyszałam, że w przyszłości część ludzi na Ziemi będzie musiała się przenieść do Marsa [chyba] ponieważ liczba ludności będzie tak duża, że ludzie nie będą mogli się pomieścić na Ziemi)
(komentarz do artykułu Końca świata nie będzie!)

Strach napisał(a): Dziś miałem to kolejny raz, a tak dawno już tego syfu nie miałem. Boję się ze serce mi stanie i już nie zacznie bić z powrotem, nie jest to przyjemne uczucie, mam wrażenie, że serce w momencie paraliżu przestaje bić. Jest taka możliwość ?? Przeraża mnie już to.
(komentarz do artykułu Paraliż senny jest zjawiskiem powszechnym)

K napisał(a): trudno uwierzyc w coś takiego jak tunel czasoprzestrzennym, ale gdyby istniał to fajniebyłby się znaleźc w innym czasiem a byc moźe nawet w innym świecie. tylko dlaczego nikt nie wyśle w ten tunel czegoś co sprawdziłoby co jest po drugiej stronie? dzisiejsza technologia na pewno by na to pozwolilam chyba że wiadomo czym jest ten dziwny wir, ale nam nie powiedzą całej prawdy. W końcu gdyby okazało się, że istnieje droga do innego światu lub czasu wywołałoby to niezwykły chaos na ziemi.
(komentarz do artykułu Tunel czasoprzestrzenny nad Biegunem Południowym)

yoruichi3 napisał(a): sorry poltergeista ^^
(komentarz do artykułu Poltergeisty)

yoruichi3 napisał(a): ...Bardzo interesuje się zjawiskami paranormalnymi i jako niewiele ludzi z mojej wiochy miałam do czynienia z paranormalnymi zjawiskami...a chociaż mam tylko 12 lat to opowiem wam co działo się dosyć niedawno.Ciekawa wzięłam telefon przy wychodzeniu z psem o 22:00.Było okropnie ciemno a było to na opuszczonej dróżce.No i włączyłam dyktafon a po 5 min bycia z psem usiadłam na kamieniu...i nasłuchiwałam i nagrywałam dzwięki...nie słyszałam nawet szeptu...Po powrocie do domu usiadłam (będąc sama) i wyłączyłam TV.Włączylam nagranie i działałam...W 4 min nagrania słychać było że ktoś mówił to - Czeeeeść.Jaak maaaasz nnaa imię? a w czasie nagrywania tego nie było slychać nic.Do tej pory nie wiem jak to się stalo ^^
(komentarz do artykułu Duchy z telefonów)

zz2 napisał(a): [cytat="ATARIXL"]W międzyczasie co chwilę włączał się jakiś głos, który po angielsku mówił różne cyfry, a po chwili się wyłączał i znowu szelest.[/cytat] a to niby głos ponga tak Molex? Wrzucaj, atari.
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

yusuf napisał(a): W większości przypadków przekaz w ,którym słyszy się pewne sekwencje cyfr,czasem pojedyńcze wyrazy jest przekazem szpiegowskim .Świadczy o tym cecha szyfru KGB lub GRU gdzie ciąg cyfr znaczył konkretne zadanie lub wyraz ,który był z kolei odczytany z dodatkowej tablicy jako dodatkowe zabezpieczenie a przypadkowy czas nadawania nie jest tak naprawdę przypadkiem jest to czas wschodu lub zachodu jakiegoś ciała niebieskiego Słońca ,Księżyca z dodaym lub odjętym umownym okresem np .w srodę czas nadawania do czasu wschodu Wenus dodać 18 minut ,itd.
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

FunF33l napisał(a): Świetny artykuł :). Dawno takiego tu nie było :D.
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Damian napisał(a): A może te audycje radiowe to sa gry i programy na Commodore ?? Hehe nie no żartuje ale to jest ciekawa sprawa - ciekawe po co to jest przesyłane - przecież teraz już nie trzeba szyforwać wiadomości moim zdaniem - technologia jest tak zaawansowana że można chyba dyskretnie przesłać jakies informacje i nie przez radio. A po 2 po co teraz szyforwac wiadomości, wojny nie ma i innych sytuacji sprzyjajacych takim dzialania
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Hades napisał(a): AtariXL Tu masz wyjaśnienie trzasków i szumu morza na kasetach: http://atarionline.pl/v01/index.phtml?subaction=showfull& id=1221656690&archive=&st art_from=&ucat=1&ct=nowin ki&sub=Z.+Inne+platformy
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Ewa napisał(a): Ja też kiedyś miałam taka sytuację, a było to tak... Oglądałam tv w pokoju rodziców i po coś tam poszłam do mojego (jest po drugiej stronie domu) i jak miałam już wychodzić to zobaczyłam COŚ w oknie. Na początku wyglądało yo jak gwiazda, ale gdy przyglądnęłam się lepiej zauważyłam że to nie wygląda jak gwiazda, bo jest za duże. Naglę zaczęło unosić się powoli w górę i leciało w w stron mojego domu... Gdy otworzyłam okno nic nie było słychać z wyjątkiem tak jakby "wir wciągał coś do środka" gdy popatrzyłam się w górę zauważyłam że nie wygląda to tak jak przedtem, lecz miało kształt patyka, który miał trzy migające kółeczka... Jestem pewna że to było UFO...
(komentarz do artykułu W. Brytania: Kosmita znaleziony na poddaszu)

Adee napisał(a): No tak, jest oczywiście taki film... "Na faktach autentycznych" ... niby
(komentarz do artykułu Kolejny eksperyment Philadelphia?)

jac49 napisał(a): do alba nic se nie martw. ja mialem to samo. w wieku 13 lat. wszyscy mowia o mnie ze jestem inny ale pozytywnie. skończylem polibude i ASP.prowadze wlasna firme-wydawnictwo-10 pracownikow. mam super szerokie horyzonty myślowe a inni nie nadążają tylko widza wokol mnie duzo dobrej jasnej energii . jest cool!!! nie boje sie przejscia do dalszego etapu (owszem bulu nie cierpie) bo tam juz bylem a wrecz ni moge sie doczekac zeby wrocic do prawdziwej rzeczywistosci z tego terazniejszego smietnika Duda Gracz powiedzial ze nareszcie bedzie mogl sobie pogadac z Picassem )
(komentarz do artykułu Dziecięce przeżycia z pogranicza śmierci)

andrzej napisał(a): leciało coś dziś nad bialolęką około 15 godz. widzielismy to wspólnie z zoną,było czarne miało krztałt talerza brzegi obiektu falowały jak płetfy manty ,ciężko okreslić wielkość wydawało mi się że przy zbliżaniu się do nas było srednicy około metra ,obiekt oddalił się w kierunku polfy tarchomin ,leciał łukiem z równą prędkością około 100km/h,obserwacje ropoczelismy bo wydawało nam się z początku ,że obserwujemy czarną kartkę papieru niesioną przez wiatr.Teraz wiemy że to absolutnie wykluczone.co to?
(komentarz do artykułu Latające trójkąty nad Warszawą)

xhon napisał(a): A ja mam pytanie: czasem zanim usnę jestem w takiej fazie pomiędzy snem a jawą. Czasem wtedy wydaje mi się że jestem gdzieś wysoko i nagle zaczynam spadać. Gdy już prawie uderzam o podłogę lub ziemię, wybudzam się i mam wrażenie, że unoszę się... co to może być???
(komentarz do artykułu 23 sposoby na OOBE)

P napisał(a): Znalazłem tą stronę i pomyślałem, że może na niej być coś wartościowego. Parę artykułów jest ciekawych, ale powoływanie się na Fakt w niby-poważnym atykule, razem z sugerowaną nieumiejętnością służb medycznych do odróżnienia zwłok 20 od 30 latka, do tego ze słowem 'gliniarze' trochę mnie zniechęciło. Poza tym świeże ludzkie czaszki raczej niebywają 'bielutkie'. Może wilki polerowały ją po posiłku papierem wodnym?;) Widzę, że nie tylko ja nie okopałem się na wypadek krwawej wojny ze zwierzętami.
(komentarz do artykułu Bestie nas pożerają)

nemora napisał(a): Ada to nie wypada -chodzi o zniszczenia wywołane oddziaływaniem Nibiru "Debile tego nie rozumieją.
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

mikessos napisał(a): syreny jako pół-ryby pół-kobiety pochodzą nie z mitologii greckiej, a z germańskiej :)
(komentarz do artykułu Syreny)

Gradus napisał(a): jak dla mnie treść tych kaset to nic innego jak gry i programy komputerowe... Pamiętam jak miałem commodore 64 Dane byly zapisywane na zwykłych kasetach,a przy słuchaniu w odtwarzaczu były też dziwne szelesty...
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Marinette napisał(a): Dziwne, ale ja też jestem indygo, i też czarną owcą rodzinną... Przez wiele wiele lat cierpiałam, ale jednocześnie świetnie czułam się sama ze sobą. Nadszedł w końcu dzień, kiedy opuściłam rodzinę i rozwinęłam wreszcie skrzydła. Teraz żyję tak, jak ja chcę i zawsze wychodzi mi to na dobre.
(komentarz do artykułu Poznaj dzieci indygo!)

nemora napisał(a): jeżeli to jest jakieś religijne forum to ja przepraszam najmocniej-nic tylko "wierzę nie wierzę, wydaje mi się nie wydaje mi się"-widać że coś was gryzie, niepokoi, ale nie wiecie co z tym robić: "Wiara świadomości jest wolnością Wiara uczuć jest słabością Wiara ciała jest głupotą. Miłość świadomości wywołuje taką samą reakcję Miłość uczucia wywołuje przeciwną Miłość ciała zależy jedynie od typu i biegunowości. Nadzieja świadomości jest siłą Nadzieja uczuć jest niewolnictwem Nadzieja ciała jest chorobą" nie mieszajcie tego a wszystko będzie OK no i do wypowiedzi używajcie głowy a nie innych części ciała pozdrawiam-szczególnie malutką PS. "cisi i skromni posiądą ziemię" SI-Służba innym - w 51% AMEN-ADONAJ
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

MoleX napisał(a): @Atari XL: prawdopodobnie były to kasety z oprogramowaniem komputerowym. Dawno temu nośnikiem danych były popularne kasety magnetofonowe. Używałem takich do komputera Commodore 64, znajomy miał Atari i też używał takich kaset. Odtwarzając takie kasety w zwykłym magnetofonie było słychać w głośnikach właśnie to, co opisałeś: coś jakby melodyczny szum. Ten szum to sygnał cyfrowy niosący ze sobą dane komputerowe (programy, gry itd.).
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

ceunori napisał(a): ciekawy artykuł nigdy nie spotkałem się z taką stacją. Chyba dlatego że w aucie słuchamy płyt xD Ale zaciekawiło mnie to. Tu pisze że już od pierwszej wojny takie stacje istnieją. Ale czemu nikt ni podejrzewa UFO czyżby Ufo maniacy dali sobie spokój ? xD
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Konrad P. napisał(a): Patrycja ale powiedzialas..... mozna krzyzowac gatunki podobne do siebie ale nie takie jak czlowiek i motyl meidzy sobą. to niemozliwe... za duzo bajek sie naogladalas. kropka
(komentarz do artykułu Chimery - kontrowersyjne krzyżówki ludzi i zwierząt)

art napisał(a): Ja tez mam takie kasety , i jest na nich pong na atarii ...oj ludzie ludzie zastanowcie sie czasem ...
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Selune napisał(a): Jak byłem mały, często jeździłem do babci na wieś i zostawałem do późnia na dworze. Pewnego razu ujrzałem na niebie krwisto czerwony punkt przemieszczający się dość szybko, był duży więc moim zdaniem nisko i nie wydawał dźwięków. Zaciekawiony obserwowałem go jakieś 5-10 sec, po czym straciłem go z pola widzenia. UFO czy halucynacja, a może obiekt wojskowy? Miało to miejsce 9 lat temu i zapoczątkowało moją fascynacje wszystkim co niezwykłe.
(komentarz do artykułu Kim są ludzie, którzy widzieli UFO?)

artrad napisał(a): Pozostanie dla mnie zagadką jak to możliwe, że autor zapoznając się z tematem, nie napotkał wyjaśnienia poruszanych przez siebie kwestii.To tak jak przegapić słonia w sadzawce, trzeba chyba bardzo chcieć :)
(komentarz do artykułu Pole morfogenetyczne i inteligentny projekt)

Klarrka napisał(a): neokatechumanat - jest przez niektórych księży również uważany za sektę. ja poznałam ich, zwyczaje, regółu i mogę bez wątpienia przychylić się do tej opinni.
(komentarz do artykułu Gdzie szukać pomocy dla ofiar sekt?)

ciemność napisał(a): Cześć, nie wiesz może jaki dokładniej jest potrzebny odbiornik i jaka antena? Bo antenę mam, chyba będzie odpowiednia, wtyczkę mam przy biurku, więc tylko do czegoś odpowiedniego podłączyć...
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

mikessos napisał(a): [cytat]System binarny skłąda się z dwóch powiązanych grawitacyjnie gwiazd, orbitujących wokół wspólnego środka masy. Obecnie uważa się, że takie systemy mogą istnieć także w galaktyce Mlecznej Drogi.[/cytat] uśmiałem się. większość obserwowanych gwiazd jest tak naprawdę układami wielokrotnymi, a obserwowalne gwiazdy (gołym okiem) znajdują się niemal wyłącznie w Drodze Mlecznej.
(komentarz do artykułu Czy Słońce ma towarzysza?)

Prudence McGordon napisał(a): Wcale to nie prawda , ja tam jestem czarownicą i tak nie robię.
(komentarz do artykułu Rzecz o czarownicach, wiedźmach, czarnoksiężnikach...)

Art napisał(a): Problem ciekawy i jak dla mnie kompletnie dotąd nieznany. Nasłuchiwanie jednak uważam za stratę czasu. To jak szarpanie za klamkę zamkniętych drzwi do których nie ma się klucza...
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Mr. Zło napisał(a): czy tylko mnie zastanawia to jak mozliwe ze o tym facecie nie było w żadnej gazecie ani telewizji?. Prawda jest taka że jesli nie oni to napewno ktoś kontroluje cały nasz świat zaczynając na jedzeniu, a skonczywszy na sposobie zycia.
(komentarz do artykułu Tajny Klub Bilderberg Rządzi Światem)

Atari XL napisał(a): To ja powiem tak. Mam 19 lat. Mój dziadek mieszka niedaleko mnie 18 km na Górnym Śląsku. Ma krewnego w Niemczech. Raz (tj. w 1992 roku bodajże) przyjechał ten krewny X do dziadka na odwiedziny, ponieważ pochodzi z tej samej miejscowości. Dziadek poprosił go kiedyś, żeby przywiózł mu jakieś kasety stare, które X ma w domu, bo chciałby sobie nagrać coś z radia(tj. piosenki). I tak się stało, przywiózł mu ok. 30 kaset. Wykorzystał do nagrania tylko 18, reszta jest na szczęście jeszcze pusta, więcej nie nagrywał. Ja sobie teraz dopiero przypominam, że przesłuchiwałem u dziadka kasety i 6 kaset była bardzo dziwna, ma je jeszcze do dziś. Był na nich napis:"ATARI XL-51.0244 area.280Mhz for the US live transmision (turbo load)". Ale te napisy były tylko na opakowaniu kasety, więc jest to tylko tak na marginesie. Przesłuchałem jedną z kaset i czekałem kiedy będzie jakaś piosenka. Ale nic z tego. Od początku kasety słyszałem jakiś szelest, który zmieniał swój ton itp. a nie był to alfabet morsa. Brzmiało to jakby szum morza, następnie zmieniło się jakby na szelest liści na mrozie(wiem, że to dziwne, ale nie wiem jak inaczej to opisać). W międzyczasie co chwilę włączał się jakiś głos, który po angielsku mówił różne cyfry, a po chwili się wyłączał i znowu szelest. Pod koniec coś powiedział krótko i nastąpiła cisza. Takie nagrania się u mojego dziadka zachowały do dziś(ale tylko 3 kasety), na 3 kasetach jest to bardzo wyraźne, bez żadnych zakłóceń. Ja do niego zadzwoniłem gdy poczytałem ten artykuł i już wiem, co oznaczały te kasety. Za tydzień udostępnię na www.paranormalium.pl dźwięki z tych kaset, ale najpierw musze je przywieźć od dziadka i je zgrać na twardy dysk. Może się do czegoś przydadzą. [drugi komentarz] A ten krewny z Niemiec kazał dziadkowi je wszystkie jak najprędzej zmazać, ale na szczęście tego nie zrobił do końca. Pozdrawiam.
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

bibi napisał(a): Nad ranem coś zaczęło mnie dusić, nie mogłam się poruszyć, poczułam ręce zaciskajace mi się na szyi, widziałam te ręce-przynajmniej tak mi sie wydawało. To były zwykłe ludzkie dłonie...jakby moje nawet.Chciałam krzyczeć ale wydawałam tylko jakies charchanie. Zobaczyłam czarną postać siedzącą mi na klacie-tylko kształt, jakby plame ciemną o zarysach kobiety z długimi wlosami...tak jakby moje zarysy...to był obraz widziany tak jak patrzy się na jasny przedmiot a potem zamyka oczy i widzi się ciemną plamę w tym samym kształcie. Było to przerażające, musiałam się szarpac bo podbiegł do mnie mój pies i wszystko zniknęło.
(komentarz do artykułu Paraliż senny jest zjawiskiem powszechnym)

SSX-VD napisał(a): Ten Train podobny jest do trąbiącego statku xD, albo ktoś krzyczy pod wodą
(komentarz do artykułu Tajemnicze dźwięki niewiadomego pochodzenia rejestrowane są w rejonie Oceanu Spokojnego)

Monomagnum napisał(a): Koledzy i koleżanki! Zacznijmy od tego że ta kobieta nie jest polką. Nic to nie da że zaczniecie jej radzić, aczkolwiek może udało by się z nią skontaktować za pośrednictwem Ivelliosa? Osobiście sam chciałbym dowiedzieć czegoś więcej o jej zdarzeniu, czy nie spotkało jej więcej takich zjawisk? Co do artykułu- Internet to takie samo źródło wiedzy jak np. książka. Istnieją księgi które służą do wywoływania duchów, to dlaczego za pośrednictwem internetu nie można spowodować ingerencji ducha w życie ziemskie?! Moim skromnym zdaniem,jest to jak najbardziej możliwe. Pozdrawiam!
(komentarz do artykułu Duch z Internetu?)

hunter22 napisał(a): Filozof ale jesteś szurnięty bo wierzysz w wampiry to śmieszne. takie istoty nie mogą istnieć pewnie ci którzy uważają sie za wampiry mają dentystycznie wydłużone kły i straszą ludzi że wypiją ich krew.
(komentarz do artykułu O wampirach słów kilka)

Ivellios napisał(a): Przed chwilą ściągnąłem sobie z Internetu skan książeczki, jaką dodawano do płyt wydanych przez The Conet Project. Znalazłem tam informacje, że przy tych stacjach numerycznych nadających z terenu Polski mogły współpracować agencje z kilku krajów.
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Monomagnum napisał(a): Moi sąsiedzi widzieli podobno UFO kiedy jeszcze się nie znali. Opisują to w podobny sposób- jasny mały punkt na niebie, szybko i bez dźwiękowo przemieszczający się. Co ciekawe obydwoje widzieli to na jakimś lotnisku, chodź sąsiadka spotkała się z UFO jeszcze raz we Lwowie, spoglądając na gwiazdy przez hotelowe okno. Ja nie miałem przyjemności zobaczyć przybysza lecz nie wątpię iż uda mi się go kiedyś zobaczyć. W końcu Jezus nie kiedyś powiedział: "Szukajcie a znajdziecie (...)". Pozdrawiam!
(komentarz do artykułu Kim są ludzie, którzy widzieli UFO?)

RedX napisał(a): Świetny artykuł! Sam raz słyszałem taką stację kiedy bawiłem się radiem wuja (młody byłem). Niestety nie słuchałem zbyt długo bo pomyślałem że ktoś podaje numery lotka i zmieniłem częstotliwość... :P Kto wie, może kupię antenę, dobre radio i zostanę "radiowym szperaczem" :D
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

Ciucma102 napisał(a): Czasem zwykli krótkofalowcy wywołują się w podobny sposób wymawia jakiś ustalony ciąg liczb i czeka na odpowiedz
(komentarz do artykułu Stacje numeryczne - radiowe audycje-widmo)

michał napisał(a): w tego stwora wieze ale prosiaka zmasakrowal jakis sadysta ktoremu sie nudzilo moglo by byc wiecej zdjenc no i polapke na tego potworka mozna by zastawic kto wie moze by sie udalo go zlapac :/
(komentarz do artykułu Pomórnik - nowe relacje i dowody!)

Emi ;] napisał(a): Wampiry. Wątpię w ich istnienie. W internecie często pjawiają się osoby, które mówią, że znają wampiry i rozpalają ten malutki płomyk nadzieji w ludziach, że jednak jest coś więcej niż monotonność każdego dnia, jednak jak by nie było to tylko internet, a w internecie każdy pisze co tylko chce. Nie ma dowodów na to, że wampiry istnieją, ale nie ma również dowodów, że ich nie ma. Dopóki nie zobaczę nie uwierzę. Filozofie, sądzisz, że w 2012 nastanie koniec? Hmm. Za bardzo zaczytałeś się w internecie, najpierw mówiłeś , że znasz wampiry, a potem o roku 2012. Powiem ci jedno, a raczej zacytuje : "Nie znasz dnia, ani godziny". Więc nie mów o takich sprawach. Koniec może nastać dziś, jutro, za miesiąc, za rok a może za wiek. Nie niszcz wiary w ludziach,daj im się cieszyć życiem, i nie prorokuj :P
(komentarz do artykułu O wampirach słów kilka)

mike napisał(a): moim zdaniem to jest jakis lemur czy cos.nogima , raczki i ogon, bo prawda 2 skrzydla to ja nie widze. Ale skad by sie tam wziol lemor, one tylko na Madagaskarze,ale kto wie.Xd
(komentarz do artykułu Niezidentyfikowane latające stworzenie sfotografowane w Argentynie)

gośc napisał(a): Mi sie kiedys przydarzyło coś dziwnego.Spałam spokojnie cała noc a gdy rano sie obudziłam to nagle jakby coś przeszło przeze mnie i byłam cała sparaliżowana ale towarzyszył temu okropny ból jak by coś z całej siły mnie trzymalo. Trwalo to jakieś kilkanaście sekund a potem ustało. Po prostu nie wiem co to mogło być ale bardzo się przestraszyłam
(komentarz do artykułu Czy byty niematerialne mogą ranić?)

napisał(a): dinozaury żyją.
(komentarz do artykułu Czy gady przeżyły zagładę?)

dziki napisał(a): niestety na google earth jest masa takich fotomontazy, np kiedys znalazłem super powiekszenie jakiegos targu w afryce - niby zdjęcie z satelity, widac dokładnie ludzie i tylko jeden szczegół - ludzie patrzą w górę, tzn patrzą na samolot z którego robiono zdjecie, a potem wklejono w obrazy udostepnoine na serwerze, tak samo było z tym robaczkiem - pewnie jakis gostek cos skanował - bo to są skany z nasa - a nie fotki w pełni cyfrowe i wlazł mu robal do środka:)
(komentarz do artykułu Kolejne obiekty w GoogleEarth)

napisał(a): A może ktoś faktycznie się tam próbował włamać do tych grobowców ale po wyjściu zamontował poprostu nową pieczęć?? Hhhm cała sprawa jest bardzo ciekawa lecz myślę że najlepszym wyjściem byłoby poprostu zamontować tam kamery (w grobowcu i przed wejściem do niego), zwołać ekipę filmującą i to mogłoby wyjasnić sprawę a w każdym razie co by szkodziło spróbować no chyba że jakaś klątwa tam krąży...
(komentarz do artykułu Niespokojni umarli)

Madeleine napisał(a): Ale bzdury! Tak się składa, że piszę pamiętnik od 2,5 roku i nie powiem, by wpływało to specjalnie na moją inteligencję. Owszem, mam szerszy zakres słownictwa oraz umiem budować ciekawe, rozbudowane zdania, poprawił mi się styl pisania, a na początku był koszmarny... Ale od dawien dawna wiadomo, że ćwiczenie czyni mistrza, więc nic w tym dziwnego. Pisanie pamiętnika wydłuża życie? W życiu o tym nie słyszałam. Podwaja inteligencję? W takim razie musiałabym mieć IQ grubo ponad 200! Głupszego artykułu nie czytałam, choć muszę przyznać, że tłumaczenie świetnie :). Pozdrawiam :)
(komentarz do artykułu Jak stać się geniuszem?)

neomex napisał(a): Swiat umze, teraz czy potem to bez roznicy, dlaczego? bo go sami zniszczymy, nie potrzebujemy 2012 roku, wystarczy bieg lat, gdy skoncza sie poklady wegla i ropy, innych materialow, drzewa beda nieliczne, roslinnosc tez, wtedy bedzie moda na elektrownie atomowe, a jaki moglby byc leprzy zamach, od zniszczenia jednej elektrowni at. ktora pociagla by za soba zniszczenie innych, wymordowanie wszystkich miast... to bylby koniec ludzkosci i odrodzenie ziemi, gdy my ludzie wreszcie sami sie pozabijamy, ziemia bedzie miala szanse sie odrodzic i mam nadzieje, ze nigdy juz niebedzie czegos takiego jak czlowiek. Pozdrawiam Ktoś chce podyskutowac zapraszam, dodajcie do nicku @wp.pl
(komentarz do artykułu Końca świata nie będzie!)

DO muki napisał(a): Muka, oni nie znali tego co my, nie znali żelaza, szkła, koła, ale znali tysiące żeczy innych jak fizyka i astronomia, gdyby rzym niezniszczyl egiptu, chrzescijanstwo niezniszczylo rzymu, a nowa europa nie zniszczyla ameryki, teraz bysmy mieli dzialki na marsie i latali tam w weekendy... przedmioty, to nie wszystko!
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

SARA napisał(a): Koniec świata nadejdzie,,, po pierwsze to tytul tego artykulu jest bez sensu bo wszystko sie kiedys konczy,,, nic nie trwa wiecznie!! sa rozne teorie o koncu swiata,,, Koniec swiata mial byc juz w 2000 roku, jednak go nie bylo ludzie nie powini dawac falszywych alarmow co ma byc to bedzie ja jestem takiego zdania,,, Nie da sie okreslic dnia godziny i roku kiedy to bedzie. Wiele dowod jest na rok 2012 a tu jak widac zadnych sensownych dowodow nie ma;)
(komentarz do artykułu Końca świata nie będzie!)

Sara napisał(a): Moim zdaniem takie cos jest nie mozliwe.Moze ten duch to twoja wyobraznia?? czlowiek pod wplywem roznych emocji wyobraza sobie rozne rzeczy.
(komentarz do artykułu Duch z Internetu?)

E=mc2 napisał(a): Tak sie zastanawiając, nie mam pewności, czy niekiedy naukowcy nie robią z igły widły. Dlatego warto by Leonarda zostawić w spokoju i nie wymyślać jego dzieł, bo to do niczego nie prowadzi.
(komentarz do artykułu Muzyczny kod Leonarda da Vinci)

Artur napisał(a): madzia dobrze że jesteś osobą wierzącą nie stety Twoja wiara sie zamyka na chrześcijaństwie to może nie wystarczyć jak będziesz płakała gdzie jest Bóg dowodem jest to że słyszysz słowo rower i odrazu Ci sie kojaży z rowerem z tesco, jest coś takiego jak rower zjazdowy
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

Artur napisał(a): Myślę że Waggelink ma rację nie ma dowodów na nic puki co ponieważ pomyślcie co by sie stało była by masowa panika jeśli by zaczeli to udowadniać. To że ktoś o tym napisze ci co znają prawde pomyślą a kto im uwierzy żyjemy w polsce jeśli nie udowodnimy tego naukowo to nikt to nie uwierzy. Jeśli się już to stanie będzie stanowczo zapóźno na jaką kolwiek wiarę.
(komentarz do artykułu Końca świata nie będzie!)

Malina napisał(a): Do takich doświadczeń nie powinno nigdy dojść! Kiedy już się powiedzie wymazywanie wspomnień na człowieku, jestem pewna że jakieś organizacje będą koniecznie chciały z tego korzystać. Będą nie wiem... torturować ludzi, żeby wyjawili im jakieś potrzebne informacje, kiedy dowiedzą się wszystkiego, co potrzebne, wszystko wymażą z pamięci i po kłopocie [za dużo filmów SF... ;P]. Poza tym nie powinno się wymazywać wspomnień. Każde doświadczenie uczy nas czegoś nowego, jak żyć by nie popełniać tych samych błędów... Przecież jak ktoś raz z tego skorzysta, to będzie korzystał co chwila, bo nie będzie potrafił poradzić sobie z życiem.
(komentarz do artykułu Naukowcy usuwają określone wspomnienia z mózgów myszy)

kot600 napisał(a): gdzie można zamówić kopie tych obrazów??
(komentarz do artykułu Przeklęte obrazy. Gdy dzieło sztuki przynosi klątwę)

Stary napisał(a): Graal może być rzeczą fikcyjną, takim "podążaniem do nikąd".
(komentarz do artykułu Święty Graal)

Mietek Zul napisał(a): Dziękuję za życzenia :) A wracając do tematu, to nie musi być to koniecznie jakiś zwykły ptak. Wojsko to wpada na różne pomysły i to zjawisko może być konsewkencją jakieś mutacji genetycznej. Mnie się osobiście podoba ten element na głowie zwierzęcia widoczny na wyostrzonym zdjęciu. Jest on tam, gdzie powinien być dziób, a wygląda, jak dla mnie całkiem inaczej. Tobie też Monomagnumie i wszystkim odwiedzającym ten portal życzę wszystkiego dobrego, zdrowia, szczęścia... i porwania przez kosmitów :P Pozdrawiam
(komentarz do artykułu Niezidentyfikowane latające stworzenie sfotografowane w Argentynie)

kot600 napisał(a): Owe stworzenie nie jest ani ptakiem ani nietoperzem, gdyż te mają przednie kończyny przekrztałcone w skrzydła, natomiast stwór na zdjęciu ma osobno skrzydła i osobno kończyny przednie (na tle kończyn tylnych, prawie się zlewaja). PS. Wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku życzę wszystkim.
(komentarz do artykułu Niezidentyfikowane latające stworzenie sfotografowane w Argentynie)

Polaa napisał(a): Duchy isntieją! Kiedyś w oknie sąsiada widziałam panne młoda i pana młodego, ale pan młody był tak dziwny...Pewnego razu zobaczyłam też w oknie sąsiada panne młodą która chuśtała się... Słyszałam też (to było okropne) jak za oknem u mniue na podwórku biegają dzieci śmiały się to było około dosz4 nad ranem. Kiedy podeszłam do okna już nic nie słyszałam i nic nie widziałam... Dziś w nocy słyszałam jak by coś, ktoś stukał barjerką od pokoju moich siustr, chwilę po tym usłyszałam jak...jakby ktoś był u nich w pokoju i...i tam chodził.....
(komentarz do artykułu Duchy - czym są? Czy istnieją?)

Madeleine napisał(a): [cytat]przecież organizm ludzki potrzebuje snu do normalnego funkcjonowania...[/cytat] Sen = odpoczynek. Podczas snu aktywność ogranizmu spada, ciało staje się bezwładne (jest to tzw. paraliż senny - człowiek nie może wykonywać gwałtownych ruchów. Jest to taki system bezpieczeństwa - w ten sposób nic sobie nie zrobisz, gdy np. będzie ci się śniło, że ściga cię morderca z tasakiem, nie wyskoczysz z łóżka i nie zaczniesz oszalały biegać po pokoju, aż w końcu nadziejesz się na róg stołu albo rozwalisz sobie głowę o próg. Bardzo pożyteczna rzecz, chociaż bywa tak, że jest zaburzona - i tak oto powstaje lunatykowanie ;)), narządy pracują wolniej... Mózg natomiast nadzoruje, czy wszystko jest ok i przy okazji przeżywa wspomnienia z minionego dnia, wywołując przejemne i mniej przyjemne sny. Co do pana Herpina z New Jersey - widocznie wada genetyczna uszkodziła mu część mózgu odpowiedzialną za wywoływanie snu i biedaczek nie odczuwał potrzeby drzemki przez 90 lat ;). A że, jak ktoś dobrze zauważył, człowiek potrzebuje odpoczynku do normalnego funkcjonowania - pan Herpin znalazł sobie inny sposób wypoczywania. Siadał sobie w bujanym fotelu z książką. Założę się, że aktywność jego organizmu w czasie tego "relaksu" była podobna do aktywności organizmu człowieka śpiącego zdrowym snem. Ot, cała filozofia :) Ale jest jeszcze druga możliwość - że szanowny pan Herpin jako jedyny człowiek świata był "napowerowany" 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu. Prawie jak Lady speed stick ;). Pozdrawiam :)
(komentarz do artykułu Kto nigdy nie spał...)

Madeleine napisał(a): Ciekawy artykuł. To niezwykłe, jak bardzo dwoje ludzi może być do siebie podobnych. Rzecz jasna, nie od dzisiaj wiadomo, że między bliźniętami, trojaczkami itd. istnieje pewien rodzaj psychicznego połączenia, coś jakby "nie-do-końca-telepatia" (wszak udowodniono doświadczalnie, że gdy po odseparowaniu bliźniąt stłucze się butelkę koło jednego z nich, nie uprzedzając go o tym, drugiemu nieznacznie podniesie się ciśnienie krwi, mimo że w tym czasie przebywał w zupełnie innym pomieszczeniu), ale żeby dwie osoby posiadały jedną osobowość, jedną wolę, jedną psychikę... Interesujący przypadek, szkoda, że tak słabo zbadany. Bardzo dobry artykuł, jednak radziłabym większą dbałość o szczegóły. Literówki, przeinaczanie imion dziewcząt i inne głupie błędy utrudniają czytanie. Oczywiście, wszyscy jesteśmy ludźmi ;) - ale mimo wszystko tekst przed publikacją bądź zwykłym nawet Ctrl+C, Ctrl+V warto przeczytać przynajmniej raz. Pozdrawiam serdecznie :)
(komentarz do artykułu Bliźniaczki)

Aaron napisał(a): Hehehh, musiałem odświeżyć, bo nie ścierpię jak się nie wypowiem ;) Mianowicie: Waggelink, trochę nieściśle napisałeś. Na początku nie znasz szczegółów a potem walisz konkretami jak jasnowidz. O co chodzi? W tym momencie stajesz się dla mnie CAŁKOWICIE niewiarygodny. Bo widzisz... manipulantom nie wierzę:) poza tym, ja też potrafię "przepowiadać" i powiadam Wam, że w najbliższych latach, świat "urodzi" wojnę jakiej nie widziały ludzkie oczy a owych manipulantów wyrośnie więcej aniżeli kiedykolwiek indziej... ... nawet na chłopski rozum w końcu do jakiejś wojny dojdzie a ja zostanę tedy świętą krową plebsu i ciemnoty co to przyszłość ludziom objawiła i zapaliła światełko nadziei w ich marnych żywotach, że jakieś nieogarnięte moce nad nimi czuwają... Amen
(komentarz do artykułu Końca świata nie będzie!)

Monomagnum napisał(a): Tak Mietku Zulu, jak było powiedziane w artykule ma ono dziób a na zdjęciu ma skrzydła(cechy stworzenia latającego). Na zdjęciach widać jego długie odnóża i zupełny brak szyi. Osobiście nie znam podobnego- skrzydlatego, z krótką szyją i długimi nogami stworzenia. Jego barwa też jest zastanawiająca. Skoro widywano takie stworzenia nie raz w tym miejscu to niech świadkowie naoczni opiszą jego lub nawet ich wygląd.Napewno pomoże to w rozwikłaniu zagadki nieznanego stworzenia z lotniska w Macachín- a morze nawet w innych zakątkach naszej planety. Pozdrawiam! PS. Z okazji zbliżającego się roku 2009, życzę tobie Mietku Żulu, tobie Ivelliosie, całemu zespołowi pracującemu nad owym (świetnym) portalem internetowym i wrzystkim internautą odwiedzającym Paranormalium -zdrowia, szczęścia, pomyślności, wiele nowych zjawisk paranormalnych w nadchodzącym roku, dużo, dużo internautów i aby ta strona rozwijała się pomyślnie!!!!!!!!!!
(komentarz do artykułu Niezidentyfikowane latające stworzenie sfotografowane w Argentynie)

UNOisMAD napisał(a): Emmm, czy to nie jest conajmniej smieszne? Boze Narodzenie jest wszak swietem ustanowionym przez ludzi.
(komentarz do artykułu Callicantzaros)

LadyFromEast napisał(a): Początkowo statek ten miał nosić nazwę "Britannic" , zmieniono ją jednak na "Titanic". Ponoć nad każdym statkiem posiadającym przedrostek związany z wielkością krąży katastrofalne fatum.
(komentarz do artykułu Titanic. Przepowiednia, klątwa, czy może zbieg okoliczności?)

Thodh napisał(a): Zjawiska ciekawe, zas komentarze obserawator bardzo ubogie intelektualne....
(komentarz do artykułu Kim są ludzie, którzy widzieli UFO?)

Ivellios napisał(a): skier, to wyjaśnienie z rosomakiem jest wielce podejrzane, bowiem ten cały Institut fur Nutriziere cośtamcośtam, o którym pisała organizacja CBUFOiZA, który miał potwierdzić że sierść należy do rosomaka, w rzeczywistości nie istnieje. Samo nazwisko doktora Clouda Scherringa, który miał prowadzić badania, występuje tylko na kilku polskich stronach, na których skopiowano artykuł opublikowany przez CBUFOiZA... Co do tego ubarwiania - rzeczywiście, "Fuckt" trochę te relacje o pomórniku ubarwił, jednak podobne informacje pojawiały się również w innych mediach. Dużo wzmianek o "tajemniczym zwierzęciu zabijającym zwierzęta gospodarskie na Pomorzu" drukowały Gazeta Wyborcza oraz prasa lokalna, w telewizji też było kilka reportaży.
(komentarz do artykułu Pomórnik)

raziel napisał(a): ale palilo lotnize nie wytwarza takiej temperatury zeby sie stopil metal :F p
(komentarz do artykułu Pytania bez odpowiedzi)

skier napisał(a): pobawilem sie fotka w photoshopie, nie ma zadnych zarysow niczego. tylko artefakty po kompresji w okolicach oczu
(komentarz do artykułu Pomórnik - nowe relacje i dowody!)

skier napisał(a): a wiki mówi że jednak wszystkich stracono
(komentarz do artykułu Spacer z głową w dłoni)

skier napisał(a): Z tym jeziorem Zegrzyńskim to rzeczywiście nieprawda. Bo to nie jest jezioro tylko zalew [: taki dżołk. A co do utopców to udało mi się dotrzeć jedynie do informacji które mówią że Słowianie oddawali w ofierze topielca, wykopywali go z grobu i wrzucali do rzeki (teraz topimy marzannę). Ale skądś się te legendy wzięli...
(komentarz do artykułu Polskie kryptydy!)

Panterka napisał(a): Ja też jestem wierzaca ale wierze rowniez ze zwierzaki tez ida do nieba. i tak jak my ludzie, rowniez maja dusze. czuja tak samo jak my; bol,tesknote,smutek,rados c. maja uczucia potrafia kochac i nienawidziec... Zwierzak przynajmniej nigdy nie zdradzi.. a czlowiek? potrafi sprzedac drugiego za pare groszy... ludzie bywaja gorsi niz zwierzatka. Niektorzy ludzie zabijaja dla pieniedzy, by sie wzbogacic, a zwierze np dzikie? po to by żyć... wiec chyba jest zasadnicza roznica... Dlatego apeluje do wszystkich zwyrodnialcow ktorzy katuja zwierzaki by sie zastanowili nad tym co robia, bo one czuja... a moze takie cos (nie moge nazwac tego czlowiekiem)co zneca sie nad zwierzatkami w przyszlym zyciu tez bedzie np takim burkiem na lancuchu katowanym przez jakiegos wiesniaka?albo koniem glodzonym i trzymanym w podlych warunkach? Zło powraca tak jak i dobro... wiec szanujmy zycie wszystkich istot bo kazdy chce zyc... kochajmy zwierzaki bo one potrafia sie odwdzięczyc...
(komentarz do artykułu Zwierzęce życie po śmierci)

skier napisał(a): IMHO jest to możliwe, tylko te 20 metrów jest przesadzone a i ludzkie ręce pewnie też nie są takie jak te na grafice tylko w ogóle do ludzkich niepodobne, twarz zapewne ma dwoje oczu i usta, co dla większości będzie cechą ludzką. Bardzo możliwe że to stworzenie istnieje, ale wygląda absolutnie inaczej niż to mówią. Zobaczcie że na grafice to to ma nos, a jaki sens miałby ten nos pod wodą ? a na filmiku to widać tapetę sfilmowaną przez akwarium, płetwonurka, albo cokolwiek [:
(komentarz do artykułu Ningen - humanoid z Oceanu Spokojnego)

skier napisał(a): Sam widziałem ogromną meduzę, nie było aż tak gigantycznych rozmiarów, ale jej kapelusz miał co najmniej 50cm średnicy, nie wiem jak to się ma do standardu, ale wszystkie inne meduzy które tam widziałem były o wiele mniejsze, a było to morze śródziemne.
(komentarz do artykułu Meduzy - giganty)

skier napisał(a): Tłumaczenie pierwszego zdjęcia mnie nie satysfakcjonuje, na moje oko to poruszona wiewiórka. Trzecie zdjęcie to jakaś makabra, ale na wsi mieszkałem i niejedno widziałem :D
(komentarz do artykułu Chupacabrowe mistyfikacje - o fałszywych "zdjęciach Chupacabry")

skier napisał(a): Jak chłopaki z dopalaczy się o tym dowiedzą to będzie grubo. Swoją drogą ciekawa wizja, (nie)kontrolowane wyjście astralne sprowokowane działalnością określonej substancji, masa ludzi miała by pole do doświadczeń gdyby to było dostępne.
(komentarz do artykułu El Yage - una planta misteriosa)

skier napisał(a): Tak, fakt nie napisał wszystkiego. Nie napisali też tego że okazało się że był to ROSOMAK, który w Polsce nie występuje, ale jest w stanie przeżyć. Sporo też ubarwili jak to w fakcie itd... może ktoś chciał mieć zwierzątko z północy i mu uciekło, albo biedaczysko zawędrowało aż do nas jakimś dziwnym trafem. Jedno jest pewne, w Fakcie wszystko jest paranormalne.
(komentarz do artykułu Pomórnik)

dzepson napisał(a): odnośnie komentarza: amerykanie częściej widują ufo, ponieważ to zjawisko jest częścią ich (pop)kultury (jeśli w odniesieniu do mieszkańców usa można w ogóle używać słowa "kultura"). Zauważcie, że za każdym razem opis obcych istot jest identyczny/zbieżny z innymi relacjami. pozostaje tylko pytanie: czy obcy tak wyglądają? czy świadkowie widzą to, co wcześniej widzieli w kinie? (podejżewam, że gdyby w hollywood obowiązywał wzorzec, wg którego obcy wygląda jak marchewka to w tej chwili 90% świadków opisywałoby bliskie spotkanie z wielkim warzywem)
(komentarz do artykułu Kim są ludzie, którzy widzieli UFO?)

Stary napisał(a): Wg. mnie to jakaś mutacja.
(komentarz do artykułu Król Szczurów)

Gary napisał(a): Hmmm,ciekawy artykuł,ale dla mnie tylko skomplikował podejście do tematu.Trochę zawiłe,jak dla mnie,są te sposoby na udowodnienie braku ciągłości.Jak i w jaki sposób,pomijając nawet wychowanie w kulturze i wierze,można wytłumaczyć pojawianie się różnych bytów,które widzą osoby głęboko wierzące,jak i osoby bardzo sceptycznie nastawione do wszelkiego rodzaju opowieści o duchach i tym podobnych?Można było by brać pod uwagę zbiorową halucynację,ale ten pogląd upada gdy byt objawia swoją obecność w sposób fizyczny.A pojawianie się takich bytów nie można w żaden sposób wykluczyć jak i poglądu,że jakaś ciągłość istnieje.Trudno mi uwierzyć w jedno jak i w drugie."Myślę, że powinniśmy tej tajemnicy po prostu pozwolić istnieć".
(komentarz do artykułu Dlaczego nie możemy sobie wyobrazić śmierci?)

Al390 napisał(a): Aha, zapomniałem coś dodać... czy autor tego artykułu promuje wojny i przemoc? Jeżeli nie to po kiego zabierać do "nowego świata" książki o militaryzmie?! Jasne, w 40000 osób (po cztery na 10000 łodzi) zbudujemy nowy świat a potem wyrżniemy się z powodu władzy... ciekawa perspektywa, nie powiem, a może boicie się dzikich zwierząt? Jak ludzi zabije to zwierzęta przeżyją? Może po kilkuset milionach latach te pierwotne bakterie się rozwiną z powrotem w zwierzęta, ale w tedy ludzie będą mieli wszechświat pod swym berłem, więc jeszcze raz jaki to ma sens? Nietonące łodzie... jasne, jak pierz... uderzysz w górę lub rąbnie w ciebie bomba wulkaniczna to przeżyjesz, powodzenia, po za tym- 10000 takich łodzi? Wojsko ma setki razy więcej łodzi podwodnych, na których stacjonują setki żołnierzy (na każdej), uratowała by się spora część ludzi, może nawet 1-2% ogółu (licząc że większość ratujących się zginie), do tego fala tsunami na 3km... sprawdzaliście już odporność tych łodzi przy ciśnieniu na głębokości 3km? Jak nie to wolę się ratować tratwą, ewentualnie na desce surfingowej (ciekawa perspektywa, surfing na 3 kilometrowej fali i Bóg wie jak długiej), przynajmniej nie będę w jakiej niby niezatapialnej puszce się gnieździł lub po prostu obłożę się wodoodpornymi ręcznikami, jak dla mnie to ma ten sam sens, chyba że testowaliście już te łodzie choćby ostatnio w Japonii. Poza tym, tak jak napisał Laurein, uratują się tylko bogaci i wpływowi a pan Patrick Geryla będzie musiał wpław pokonywać tsunami, chyba że przebije Billa Gates który wykupi połowę tych łodzi dla wszystkich znajomych, rodziny i zarządu Microsoftu ;p Powodzenia dla wszystkich puszkonurków, Al390.
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

Ivellios napisał(a): Nastolatka, apostoł tonął bo lód [b]mógł się pod nim załamać[/b]. Swoją drogą, zastanów się na przyszłość, zanim walniesz kolejny głupi tekścior.
(komentarz do artykułu Jezus chodził po... lodzie!)

Gaja napisał(a): Mowicie, ze na bank istnieja wampiry:te "fikcyjne"(pijace krew) i energetyczne. Ale czy ktokolwiek wysili sie i napisze kilka argumentow, ktore by to potwierdzaly? Ja moge powiedziec, ze mam prawdziwego slonia w malej butelce i ktos mi uwierzy? Wampiryzm energetyczny moze byc w teorii... A czy nie jest tak, ze obcujac z dana osoba, nie podoba nam sie jej charakter i jestesmy znudzeniu jej obecnoscia? To wszystko podstawy psychologii, a nie wampiryzmu. Smiejecie sie z Filozofa, a tak naprawde on ma do zaproponowania o wiele ciekawsze i konkretne tezy (pominmy ich potwierdzenie),a wy nawet na to sie nei zdobedziecie...
(komentarz do artykułu O wampirach słów kilka)

Gaja napisał(a): Yuuki, "wampirza choroba"? Bez zartow. Jezeli chodzi o porfirie, to wcale nie potzrebowal krwi. Musialby unikac slonca, ale wcale nie uzupelnilby braku swoich skladnikow krwi, pobierajac ow substancje od innych organizmow... Anette, plotki wziely sie z niczego? Moze i sa to plotki (odnosnie milowaniu sie w morderstwach), ale musisz przyznac, ze byc dosyc malo litosciwym wladca. Musei byc wiec jakas przyczyna plotek (dajmy juz na to, ze kupcy sie troche podbuntowali) i maja chociaz jeden stopień-okrucienstwo vlada.. a dalej samo moglo sie potoczyc. Wiec plotki nei wziely sie z niczego :P Vampiria, zlosliwosc ludzka? Gdzie ja widzisz?
(komentarz do artykułu Vlad IV Tepes)

katy22 napisał(a): tez doswiadczylam paralizu, nie moge tego zapomniec bo to byl chyba najgorszy koszmar w moim zyciu. najpierw snilo mi sie ze jakies zwierze gryzie mnie w szyje i dusi, po calym ciele przeszly mi ciarki, kiedy sie obudzilam nie moglam krzyczec ani wstac z lozka, trwalo to ok. 5 min. Powinnam sie leczyc?!!
(komentarz do artykułu Paraliż senny jest zjawiskiem powszechnym)

Monomagnum napisał(a): Rzeczywiście cały artykuł przedstawia opinie "mózgów" na temat telepatii, ale nagłówek który wg. Ciebie Magdo niema powiązania z treścią, wiąże się z nią w 100%. Artykuł przedstawia opinie naukowców oczym mówi tytuł pracy. Rzeczywiście artykuł jest trochę "suchy" i nie tego się spodziewałem włączając go, lecz nie doceniłaś pracy Marka Hendersona no i Ivelliosa-który ten tekst przetłumaczył. Pozdrawiam! PS. Z OKAZJI ZBLIŻAJĄCYCH SIĘ ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA, ŻYCZĘ TOBIE MAGDO, WSZYSTKIM INTERESUJĄCYM SIĘ ZJAWISKAMI PARANORMALNYMI,TYM KTÓRZY ODWIEDZAJĄ TEN PORTAL,TOBIE IVELLIOSIE, I WSZYSTKIM KTÓRZY MIELI WKŁAD W POWSTANIE TEGO PORTALU-WESOŁYCH ŚWIĄT,SPĘDZONYCH Z RODZINĄ,SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU I DUŻO SPOTKAŃ ZE ZJAWISKAMI PARANORMALNYMI W ROKU NASTĘPNYM!
(komentarz do artykułu Co naukowcy mają do powiedzenia na temat telepatii i życia po życiu?)

Dominik napisał(a): ,,i gra w gry wideo" a co ma do gier wideo echolokacja. w grze wideo nie odbja sie dzwięku.
(komentarz do artykułu Chłopak, który widzi, nasłuchując)

Dominik napisał(a): a polska jest krajem wysoko wierzącym. na tace nikt nie kaze dawac. sakramęty są darmowe. nikt ni kaze ci płacic w chrzescijaństwie. mozesz nie płacic. nawet islam uznaje Jezusa jako proroka i jego zmartwychwstanie ale on jest nizszy rangą niz mahomet.
(komentarz do artykułu Jezus chodził po... lodzie!)

dominik napisał(a): nie wierze w to. bedziesz posiadał obraz i kazde nieszczęście które się przydarzy bedziesz wiązał z tym ze masz ten obraz. manipulacja faktami.
(komentarz do artykułu Przeklęte obrazy. Gdy dzieło sztuki przynosi klątwę)

dar free jumper napisał(a): Program będzie trwał 1 dekadę . 30-110 lat , i zakończy się opublikowaniem wyniku eksperymentu na całym świecie w mediach .
(komentarz do artykułu Brytyjski naukowiec prowadzi badania nad podróżowaniem w czasie)

Winter napisał(a): Czytałem różne książki na ten temat , w Anglii było nawet około stu świadków jak "człowiek-sowa" siedział na kościele , ludzie myśleli że to samobójca a on odfrunął (xD), mothman to niby mutant ,mieszka w starej fabryce trotylu w point Pleasant ja w to wierzę był nawet pies i (podobno) dziecko które porwał , ja tam uważnie lookam przez okno na podwórze jak pan gonzwell przyleci
(komentarz do artykułu Mothman - człowiek-ćma)

SirNICK_ napisał(a): Czlowiek nie ma duszy bardziej rozwinietej, niz u zwierzat. To jest model stworzony przez manipulatorow, ktorzy chca zarabiac na cudzym cierpieniu, zabijajac niewinne zwierzeta, tloczac je w ciezarowkach, sciagajac z nich skory, krojac... ile krzykow pelnych rozpaczy towarzyszy tym masowym zbrodniom... Podam tutaj cztery główne czynniki pomagające ludziom zwalczać w sobie wrażliwość na cierpienie zwierząt: =ODGRADZANIE - polega na odizolowaniu większości ludzi od zwierząt. A przynajmniej od tych zwierząt, które potem zjada. Nie żyjemy z nimi, nie przebywany, więc nie znamy. Dlatego znacznie łatwiej zanegować nam ich podmiotowość. Trochę jak z przeciwnikami podczas wojny - żeby móc ich zabijać bez wyrzutów sumienia, trzeba ich zdepersonalizować. Odgrodzenie [tak fizyczne jak i psychiczne] doskonale temu służy. =UKRYWANIE - można sprowadzić do znanego powiedzenia, że gdyby ubojnie miały szklane ściany, wszyscy bylibyśmy wegetarianami. Niestety nie mają, są zamknięte, na obrzeżach miast. Podobnie z metodami chowu - ukrycie przed wzrokiem. Metodą ukrywania jest też język - zamiast rzeźnia/ubojnia mówi się zakład przetwórstwa mięsnego, zamiast martwa świnia mówi się wieprzowina itd. =FAŁSZYWY WIZERUNEK - służy stworzeniu wizerunku zwierząt, który będzie negatywny. A więc mówi się np. że ktoś jest "świnią". Personifikujemy zwierzęta jako złe, bo dzięki temu, by sprawiedliwości stało się zadość i by sprawiedliwość przywrócić, możemy bezkarnie pozbawić zycia tych, którzy sobie na to zasłużyli. =PRZENIESIENIE WINY - w historii ma to zaczepienie religijne (zwierzęta ofiarne). Później winę, tym razem za zabicie zwierzęcia, przenoszono na człowieka. A konkretnie na tego, kto je zabijał - rzeźnika. W historii zawsze podchodzono do nich z mieszniną strachu i podziwu. Teraz też tak się czyni, tylko że w sposób trochę mniej konkretny.
(komentarz do artykułu Czy planeta Ziemia prowadzi grę z naszymi umysłami?)

Chaos napisał(a): Dość interesuję się tematem lykantropii. Jest wiele teorii co do tego faktu; [b]Naukowe:[/b] - wilkołakami są ludzie chorzy na chorobę - likantropię, - wilkołakami są ludzie chorzy na wściekliznę (a raczej byli, w dzisiejszych to rzadkie u ludzi), - berserkerzy spożywali odurzające środki i ubierali wilcze skóry - uważano ich za wilkołaków, bo w bitewnym szale wydawali się niewrażliwi na rany, oraz zachowywali się jak wilki (rozpruwanie wroga, kosztowanie jego krwi). [b]Nienaukowe:[/b] - wampiry tworzyły wilkołaki by zlecać im mokrą robotę - musiały wykonywać ich rozkazy, - pakt z diabłem zmieniał w wilkołaka, - spożycie pewnego zioła zmieniało w wilkołaka. [b]Inne:[/b] - duże wilki są duże; bardzo duże. I są silne. I są skoczne. I są szybkie. I naprawdę wywołują strach. Domyślcie się, o co mi chodzi... Pozdrawiam!
(komentarz do artykułu Wilkołaki)

Jony napisał(a): Ja wierze w inteligencje poza ziemskie, wszechswiat jest zbyt wielki aby tylko na ziemi było zycie. Skoro nas odwiedzaja musza byc bardzie inteligentni! Prawdopodobnie chca sie z nami skontaktowac ale nie jestesmy jeszcze gotowi! Prawda jest tez taka, ze jesli chceli by nas zniszczyc pewnie juz by to zrobili z ich technologia... Uwazam, ze pomimo wspaniałych czasów w których zyjemy - komputery, nowe odkrycia itp. dalej jestesmy prymitiwni w ich oczach... Prosty przykład. Dla nas ludzi, jest wielkim osiagnieciem wysłanie człowieka na Marsa, szczyt wszystkiego. A tak naprawde jest to mały pryszcz jesli uswiadomimy sobie odległosci pomiedzy układami we wszechswiecie! Kontakt 1 stopnia prawdopodonie jest niemozliwy bo niechca ingerowac w nasza ewolucje cywilizacyjna... To były przeskok o kilka wieków do przodu... Technologicznie i MORALNIE!!! I pewnie oni to doskonale wiedza czym to grozi. Moglibysmy tego niewiem jakiego tu słowa użyc moze przezyc... Wszytsko co dla nas ma jakis sens pewnie by to zniszczyło a co za tym nas, nasza cywilizacje. Ciezko o tym mówić bo nasz umysł nie ma pewnie pojecia o takich rzeczach. Wracajac do WTC to nic innego jak pranie mózgu masom społecznym! To jest pierwszy z planów ktory ma podpozadkowac sobie ludzi. Kiedy sie boja łatwiej sie nimi kieruje, to tak jak w dziecinstwie rodzice sie opekuja nami. To samoo jest z rzadem najbardziej wpływowego panstwa na swiecie. Wiadomo ze w naszej cywilizacji siła to pieniadz, piniadz to technologia a technologia to władza na ziemi... Ameryka bez wojny niemoze istniec poniewaz wojna przynosi im zyski czyli pieniadz i kółeczko sie zamyka! Na tym swiecie jest łańcuszek który jak połaczysz daje odpowiedz. Kazda rzecz na swiecie ma poczatek i sensowne wyjasnienie tylko pytanie czy nasza rzeczywistosc, umysłnie jest przeszkoda do lepszego a zarazem szybszego zrozumienia wyszstkich rzeczy ktore dotkneły nasza cywilizacje! Prosze zobaczec ten link: http://pl.youtube.com/watch?v=NZz1FOWHpWU&f eature=related
(komentarz do artykułu World Trade Center i UFO)

Chaos napisał(a): Chaos i płomienie! Tyle z tej zabawy w Boga wyniknie. Jestem przeciwny wszelkim eksperymentom tego typu. Nie mam absolutnie nic przeciwko przeszczepom. Ale cel nie uświęca środków. Mutanty chorób zrobią prawdziwą Apokalipsę - poczekajmy, zobaczycie, że mam racje. Pozdrawiam!
(komentarz do artykułu Owca, która w 15% jest człowiekiem)

Al390 napisał(a): Matio95, akurat moim zdaniem to nie wina muzyki- ogólnie to głupota by muzyka miała być zła. To tylko dźwięki, to tak jakby głos dziecka uznać za dobry a dorosłego mężczyzny za zły, bo ten jest niższy i mroczniejszy... wpływ sił nieczystych? poltergeist? wyobraźnia? sen? mnóstwo pytań, mnóstwo możliwości. Skoro jesteś ateistą to możliwe że to poltergeist'er, choć nie odrzucam możliwości zaatakowania osoby niewierzącej przez demony, znałem takie przypadki. Możliwe że drzwi były niedomknięte, to takie czysto naukowe przypuszczenie, ale jako iż nigdy u ciebie nie byłem to nie wiem jakie masz drzwi i czy się same otworzą jak się ich nie domknie. Moją uwagę zwróciła jednak godzina. Jak wiemy w symbolikę godziny 3.00 jest wpisany Szatan, ogólnie zło. Dla tego można by zaprosić do domu medium, jeżeli nic nie poczuje- to mógł być to jednorazowy wyczyn, co jednak dość często się nie zdarza, jeżeli poczuje- może przeprowadziłeś coś do domu, wracając z wizyty np. w jakimś nawiedzonym miejscu, lub przynosząc jakiś opętany przedmiot. Jeżeli dobrze sprawdzisz historię domu, siebie, i nie znajdziesz niczego niepokojącego (zwróć uwagę na szczegóły: godziny, daty, ich symbolikę, one często się wiążą) to raczej nie masz się czego obawiać, jeśli jednak coś znajdziesz to zagłąb się w ten dzień czy godzinę, jeżeli będziesz pewien że w twoim domu jest duch/demon (medium wyczuje odpowiednią aurę, czasami ludzie nie będący medium mogą poczuć demoniczną aurę, która w porównaniu do tej duchów jest dużo "cięższa") poproś o wypędzenie owych bytów medium, nie powinno to sprawić kłopotów (no chyba że to ty jesteś opętanym, epicentrum wszystkich wydarzeń, często na początku nie czuć, że w nasze życie coś ingeruje, dopiero po jakimś czasie zauważasz że coś tobą kieruje, mówi ci co masz i jak zrobić) i już nic nie powinno ci zakłócać snu. A kroki- bardziej duch, demon wolałby coś w rodzaju gniecenia łóżka, co chyba było w "Egzorcyzmach Emily Rose". Albo wina wyobraźni, coś jak sen już po obudzeniu. Co do kolegi- wątpię w demona, on by się nie bawił w lewitacje, bardziej stawiam na poltergeista, bowiem demony są bardziej zmyślne w straszeniu (w odróżnieniu do większości duchów robią to świadomie) i wykorzystują symbolikę, czy nawet wydarzenia z życia i grę światła, jak ma się pewne doświadczenie to można z miejsca rozpoznać "robotę" ducha czy demona. Dodatkowo kolega był zapewne sam i, zaraz po obudzeniu, nawet pewnie nie wiedział czy śni czy już się obudził. Możliwe, że przyśniło mu się całe wydarzenie i gdy się obudził był przekonany, że jego łóżko "dalej" lewituje. Umysł czasem wariuje zaraz po obudzeniu się, gdy jeszcze wszystkie jego funkcję nie są włączone i stąd takie relacje. Co innego jakby przyszedł z np. korytarza do pokoju a tu bam jego łóżko fruwa po pokoju. Ale to odrzucają słowa że lewitował razem z nim. Pozdrawiam Al390
(komentarz do artykułu Duchy - czym są? Czy istnieją?)

Nieważne napisał(a): Na ziemi przeprowadzano wiele eksperymentów np "Eksperyment Filadelfia". A ten pas o długości 9,5 km mógł skurzyć np lotnisko dla tajemniczego statku Aurora.
(komentarz do artykułu Strefa 51)

Nastolatka napisał(a): Ten artykuł jest niedorzeczny... Wątpię, żeby w miejscach przebywania Jezusa nagle była ujemna temperatura, skoro tamtejsi ludzie pewnie nigdy nie widzieli w tamtych czasach śniegu. Pozatym, jeden z apostołów tonął i Jezus go wybawił. Tonął w lodzie?! Dlaczego naukowcy za wszelką cenę próbują podważyć istnienie i boskość Jezusa Chrystusa? Szanuję ich, ale jestem chrześcijanką, i całym sercem wierzę w Boga Ojca, Crystusa i Ducha Świętego oraz inne postacie biblijne. A wy - jesteście śmieszni. Zastanówcie się nad tym co piszecie, ok? Pozdrawiam wszystkich! :)
(komentarz do artykułu Jezus chodził po... lodzie!)

Dr. Blade napisał(a): Pozwoliłem skopiować sobie ten artykuł na moją stronę aby bardziej rozpowszechnić te adresy i numery jeśli macie coś przeciwko to napiszcie w komentarzu.
(komentarz do artykułu Gdzie szukać pomocy dla ofiar sekt?)

Akhemi napisał(a): Jaguuch, myślę, że jeśli naprawdę jesteś indygo, to po pierwsze TY także powinnaś odczuwać pewne podobieństwa, pewną bliskość między tobą a przyjacielem. Powinny także toważyszyć ci pewne zdolności paranormalne. Jeśli jednak nie możesz (bądź nie umiesz) "przypomnieć sobie" kim byłaś w poprzednim wcieleniu, musisz zapytać o to przyjaciela. Być może wtedy twój umysł się rozjaśni? Jerdnak wątpie w to czy naprawdę jesteś "dzieckiem indygo", gdyż przez całe życie czułabyś to dziwne zjawisko. Chyba, że nie opisałaś dziwnych zdarzeń w komentarzu. Mówisz że potrzebujesz pomocy. Może ta rozmowa przyniesie ci ulgę? Ja sama pewnie nie powinnam się wypowiadać, bo nie sądzę, iż bym była indygo. Owszem, miewam czasem prorocze sny i zdarzy mi się "odgadnąć" co stanie się za chwile. Ale to przecież jeszcze nic nie znaczy. Nie popadajmy w paranoję, bo nie każdy urodził się z tym darem. Każdy zato chce wierzyć, że jest wyjątkowy. Każdy chciałby być, tym kimś kto zawsze stoi wyżej nad innymi. Ale musimy zdać sobie sprawę z tego, że jesteśmy tylko ludźmi...
(komentarz do artykułu Poznaj dzieci indygo!)

lola napisał(a): biblia była wiele razy przepisywana i na pewno z błędami... no i jeszcze każdy od siebie coś dodawał i tak oto wyszło to co wyszło...
(komentarz do artykułu Jezus chodził po... lodzie!)

szara napisał(a): Potwierdzona raczej że jest mniejsza od Plutona.
(komentarz do artykułu Czy Słońce ma towarzysza?)

alik napisał(a): Istoty z innych wymiarów zagubione w naszej rzeczywistości?
(komentarz do artykułu Latające humanoidy. Przegląd najciekawszych relacji o latających przybyszach nie z tej ziemi!)

alik napisał(a): Szczury to zwierzęta stadne więc mogą wzajemnie się dokarmiać te. które są związane węzłem królewskim.
(komentarz do artykułu Król Szczurów)

ja napisał(a): jak dla mnie jedynym powodem dla którego nastąpi koniec świata w roku 2012 są mistrzostwa w Polsce :D a tak poważnie to nie wierze w takie rzeczy, bo równie dobrze koniec może nastąpić z całkiem innej przyczyny. I teraz można sobie wyobrazić miny ludzi którzy przygotowywali się na "rozmagnesowanie" a stało się inaczej. Chociaż muszę przyznać, że ekwipunek na drogę jest całkiem uniwersalny. O końcu świata mówią tylko ludzie, którzy widzą w tym jakiś zysk :P ile to razy jakaś religia mówiła (i tu można sobie wyobrazić głos kleryka z parodii króla Artura Monty Pytona) "tego a tego dnia nastąpi koniec świata. Sprzedajcie co maci, bo i tak nie będzie wam to potrzebne" Albo "zainwestujcie w to i tamto u tego i tamtego." Nie brzmi to śmiesznie? XD A wyobraźcie sobie ile ludzi przez takich "głosicieli" straciło pieniądze, rodziny i wszystkie wartości, bo uwierzyli ... (tu nie będę klnąć). Jeśli przeciwstawimy argument "kalendarz majów kończy się 2012 roku" to można równie dobrze przytoczyć argument, że przepowiedzi Nostradamusa sięgały do 3000 roku. Dlatego śmieję się z ludzi, którzy komukolwiek wierzą. dlatego proponuje samemu wyciągać wnioski :p miłego rozmyślania :)
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

hunter22 napisał(a): ale wiecie co ten filozof bedzie wam pisac że poznał wampiry przez internet. ludzie wampiry nie istnieją.
(komentarz do artykułu O wampirach słów kilka)

Jony napisał(a): Ja wierze w inteligencje poza ziemskie, wszechswiat jest zbyt wielki aby tylko na ziemi było zycie. Skoro nas odwiedzaja musza byc bardzie inteligentni! Prawdopodobnie chca sie z nami skontaktowac ale nie jestesmy jeszcze gotowi! Prawda jest tez taka, ze jesli chceli by nas zniszczyc pewnie juz by to zrobili z ich technologia... Uwazam, ze pomimo wspaniałych czasów w których zyjemy - komputery, nowe odkrycia itp. dalej jestesmy prymitiwni w ich oczach... Prosty przykład. Dla nas ludzi, jest wielkim osiagnieciem wysłanie człowieka na Marsa, szczyt wszystkiego. A tak naprawde jest to mały pryszcz jesli uswiadomimy sobie odległosci pomiedzy układami we wszechswiecie! Kontakt 1 stopnia prawdopodonie jest niemozliwy bo niechca ingerowac w nasza ewolucje cywilizacyjna... To były przeskok o kilka wieków do przodu... Technologicznie i MORALNIE!!! I pewnie oni to doskonale wiedza czym to grozi. Moglibysmy tego niewiem jakiego tu słowa użyc moze przezyc... Wszytsko co dla nas ma jakis sens pewnie by to zniszczyło a co za tym nas, nasza cywilizacje. Ciezko o tym mówić bo nasz umysł nie ma pewnie pojecia o takich rzeczach. Wracajac do WTC to nic innego jak pranie mózgu masom społecznym! To jest pierwszy z planów ktory ma podpozadkowac sobie ludzi. Kiedy sie boja łatwiej sie nimi kieruje, to tak jak w dziecinstwie rodzice sie opekuja nami. To samoo jest z rzadem najbardziej wpływowego panstwa na swiecie. Wiadomo ze w naszej cywilizacji siła to pieniadz, piniadz to technologia a technologia to władza na ziemi... Ameryka bez wojny niemoze istniec poniewaz wojna przynosi im zyski czyli pieniadz i kółeczko sie zamyka! Na tym swiecie jest łańcuszek który jak połaczysz daje odpowiedz. Kazda rzecz na swiecie ma poczatek i sensowne wyjasnienie tylko pytanie czy nasza rzeczywistosc, umysłnie jest przeszkoda do lepszego a zarazem szybszego zrozumienia wyszstkich rzeczy ktore dotkneły nasza cywilizacje!
(komentarz do artykułu World Trade Center i UFO)

Karolek napisał(a): Ja byłem w Golubiu wielki zamek i taka kobietka stała na murze ale to pewnie jakaś 5s kolega uchwycił fotę ale to wyglądać za dobrze to nie wyglądało. Biała plama jak orb
(komentarz do artykułu Nawiedzone miejsca w Polsce)

MARTA napisał(a): wow to tak samo jak ze statkiem antonia crgaza z hororu statek widmo : Na statku znajdowało się 600 ludzi i 500 osób z załogi z włoch :Grupa przyjaciół zajmująca się znajdowaniem, wyławianiem wraków statków i czerpaniem korzyści z ich sprzedaży właśnie świętuje kolejny sukces. Niespodziewanie zaczepia ich mężczyzna i proponuje, że doprowadzi ich do miejsca na środku oceanu gdzie jest wielki statek. Szybko udaje się go odnaleźć i dostać się na jego pokład. Dzieją sie na nim bardzo dziwne rzeczy, pojawia sie tajemnicza dziewczynka, która stara się im coś przekazać.. Załoga holownika Arctic Warrior jest najlepsza w swoim fachu. Potrafią zlokalizować każdy porzucony statek, naprawić go na tyle, by mógł płynąć, a potem przyholować go do brzegu.... Oczywiście, za odpowiednią opłatą. Pilot Kanadyjskich Sił Powietrznych, Jack Ferriman, wynajmuje załogę holownika do zbadania tajemniczej jednostki, którą spostrzegł dryfującą w pobliżu wybrzeża Alaski, w odległym zakątku Morza Beringa. Opuszczony statek okazuje się wrakiem sławnej Antonii Grazy, zaginionej na morzy od ponad 40 lat. To niesamowite znalezisko – same prawa do niego warte są fortunę. A dodatkowo, według praw morza, każdy opuszczony statek, znaleziony na wodach międzynarodowych, staje się własnością tego, kto go odnalazł i doprowadził do portu. Kiedy załoga Arctic Warrior znajdzie się na pokładzie dziwnego statku, odkrywa jednak, że nie jest on wcale opuszczony
(komentarz do artykułu Zniknięcie załogi "Mary Celeste")

nibiru napisał(a): ufo to bylo napewno,bo nie wiadomo co to bylo. moim zdaniem-obstawiam w tym przypadku modul,bo skad np. helikoptery po upadku w tym miejscu.
(komentarz do artykułu Zagadkowy materiał znaleziony w kraterze powstałym po upadku niezidentyfikowanego obiektu w Las Vegas)

MaVaRi napisał(a): No no, ciekawe... Swoją drogą to ja widziałam coś (powiem to własnymi słowami) tak jakby dwie połówki jajka przecięte na pół obok siebie, co leciały , i jakby płonęły. .. Widziałam to jak miałam niecałe 10 lat, i widziałam teraz- dziesięć lat pózniej.
(komentarz do artykułu Zagadkowy materiał znaleziony w kraterze powstałym po upadku niezidentyfikowanego obiektu w Las Vegas)

IGNISDEI napisał(a): Błagam, proszę o niewywoływanie niepotrzebnych i chorych dywagacji. Nikt i nic nie wskazuje na żadne potencjalne przbiegunowanie Ziemi lub na jakikolwiek zabójczy wzrost aktywności słońca. Jestem astronomem amatorem, Słonce obserwuje od 2 lat. Robię zdjęcia plam słonecznych, Słońce ma sporadyczną aktywność , niemal zerową. Nie wierzcie też w nadejście jakieś planety Nibiru z ufokami na "pokładzie", nigdy niczego takiego na niebie nie zauważyłem a obserwuje dość intensywnie. Takie bzdury wywołują psychozę, to sekciarskie dyrdymały Amerykańskich imbecyli. Mam nadzieje Panowie, że wiecie czym grozi publikacja takich bzdur wywołujących panikę szczególnie u młodych ludzi, w dobie szerzącej się niepewności i zwątpienia w ideały? Rozumiem, że bierzecie odpowiedzialność za zachowanie ludzi po przeczytaniu tych bredni i wzięcia ich do siebie ??? Kubeł zimnej wody na głowę polecam!!! Ignis
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

Mike napisał(a): Ja wierze w inteligencje poza ziemskie, wszechswiat jest zbyt wielki aby tylko na ziemi było zycie. Skoro nas odwiedzaja musza byc bardzie inteligentni! Prawdopodobnie chca sie z nami skontaktowac ale nie jestesmy jeszcze gotowi! Prawda jest tez taka, ze jesli chceli by nas zniszczyc pewnie juz by to zrobili z ich technologia... Uwazam, ze pomimo wspaniałych czasów w których zyjemy - komputery, nowe odkrycia itp. dalej jestesmy prymitiwni w ich oczach... Prosty przykład. Dla nas ludzi, jest wielkim osiagnieciem wysłanie człowieka na Marsa, szczyt wszystkiego. A tak naprawde jest to mały pryszcz jesli uswiadomimy sobie odległosci pomiedzy układami we wszechswiecie! Kontakt 1 stopnia prawdopodonie jest niemozliwy bo niechca ingerowac w nasza ewolucje cywilizacyjna... To były przeskok o kilka wieków do przodu... Technologicznie i MORALNIE!!! I pewnie oni to doskonale wiedza czym to grozi. Moglibysmy tego niewiem jakiego tu słowa użyc moze przezyc... Wszytsko co dla nas ma jakis sens pewnie by to zniszczyło a co za tym nas, nasza cywilizacje. Ciezko o tym mówić bo nasz umysł nie ma pewnie pojecia o takich rzeczach. Wracajac do WTC to nic innego jak pranie mózgu masom społecznym! To jest pierwszy z planów ktory ma podpozadkowac sobie ludzi. Kiedy sie boja łatwiej sie nimi kieruje, to tak jak w dziecinstwie rodzice sie opekuja nami. To samoo jest z rzadem najbardziej wpływowego panstwa na swiecie. Wiadomo ze w naszej cywilizacji siła to pieniadz, piniadz to technologia a technologia to władza na ziemi... Ameryka bez wojny niemoze istniec poniewaz wojna przynosi im zyski czyli pieniadz i kółeczko sie zamyka! Na tym swiecie jest łańcuszek który jak połaczysz daje odpowiedz. Kazda rzecz na swiecie ma poczatek i sensowne wyjasnienie tylko pytanie czy nasza rzeczywistosc, umysłnie jest przeszkoda do lepszego a zarazem szybszego zrozumienia wyszstkich rzeczy ktore dotkneły nasza cywilizacje! Prosze zobaczec ten link: http://pl.youtube.com/watch?v=NZz1FOWHpWU&f eature=related
(komentarz do artykułu World Trade Center i UFO)

karolina napisał(a): ksiązki są fantazją,kto wie jak się przemieszczą kontynenty?????gdyby doszło do przebiegunowania. Uważam należałoby poczytać wszystkie przepowiednie jasnowidzów,objawienia,a jest tego duzo,i nastepnie intuicyjnie wysądowac kataklizmy. Pan Patrick pisze jak to pojadą kontynenty po kuli ziemskiej,a pomyslał o wszystkich elektrowniach atomowych wstząsy moga doprowadzić do awarii a to by się równało rozbicie kuli ziemskiej w pył.A słyszał Pan o 3 dniach ciemnosci i jak sie maja ludzie przygotowac,po tych 3 dniach ma zostac atmosfera oczyszcona i swiecic piękne słońce.Słyszała tez że kula ziemska ma wyskoczyc z orbity w kosmos/ze będzie widoczna jak kropka/jak daleko to ma byc????kto wie???? Najbardziej wierze P Klimuszce ,który powiedział,ze nasze pokolenie doczeka sie przebiegunowania i w naszych ogrodach bedą rosły pomarańcze,ale końca swiata nie bedzie. morze ma wylać do kaszub.
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

G3 napisał(a): Dla tych co tak odwoluja sie do Boga to w Pismie Swietym sa opisane kataklizmy wlasne w bardzo podobny sposob. Pojawią się znaki na słońcu, i księżycu, i gwiazdach, a na ziemi udręka narodów z powodu bezradności wobec szumu morza i naporu fal. 26 Ludzie mdleć będą ze strachu i z oczekiwania na to, co przyjść ma na ziemię, bo moce niebieskie zakołyszą się. 27 Wtedy zobaczą Syna Człowieczego, jak przybywa w obłoku z mocą i wielkim majestatem. 28 Gdy to zacznie się dziać, wyprostujcie się i podnieście swoje głowy, bo zbliża się wasze odkupienie". 34 Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie stały się ociężałe przez opilstwo, obżarstwo i starania o życie, aby nie zaskoczył was ów dzień niespodziewany 35 jak potrzask. Bo on nagle przyjdzie na wszystkich, którzy znajdują się na obliczu całej ziemi. 36 Czuwajcie każdej chwili, modląc się o to, abyście byli zdolni wyjść cało z tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym". Ewangelia wg.sw.Lukasza
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

..Maleńka.. napisał(a): ja ogladałam filmik na youtube i rzeczywiscie zamiast głosu młodej zadbanej dzewczyny było słychać nieziemski i straszny głos jakiejs istoty!! wystarczy wejsc na strone i wpisac jej imię i nazwisko.. jak słyszę te głosy to automatycznie mi przechodzą ciarki po pecach..
(komentarz do artykułu Egzorcyzmy Anneliese Michel)

Rumun napisał(a): Lucyfer - moglbys rozszerzyc watek dotyczacy sosunkow Polska-Niemcy? To co piszesz wyglada na inseiderska informacje- nie jestem zorientowany w temacie i chcialbym sie co nieco oswiecic z Twoja pomoca. Z czyjego puktu widzenia ograniczona terytorialnie wojna jest nie na miejscu- Twojego? Czy moze na przeszkodzie stoi odwieczna milosc polsko-niemiecka !
(komentarz do artykułu Końca świata nie będzie!)

gość napisał(a): DROGA VELSATIS napisz do mnie numer jest w moich postach wcześniejszych czekam.
(komentarz do artykułu O wampirach słów kilka)

Wojtek napisał(a): Najlepszy dowód (niestety posredni) na to, że mogą istnieć istoty zwane elfami czy krasnoludami - niemające nic wspólnego z wadami genetycznymi - są następujące opisy rzekomo mitycznych stworzeń z Wysp Salomona, dokonane przez antropologa brytyjskiego w 1926 roku, niejakiego Dra Foxa: "Kakamora to nie figona czy adaro , nie są też jednak całkowicie ludźmi. Są różnego wzrostu, od sześciu cali [piętnaście centymetrów Wojtek] do trzech czy czterech stóp [ok. 95 do 125 cm Wojtek] jednak zazwyczaj jest to sześć cali karzełek, którego niedawno odkryto w kopalni węgla w Anglii mierzył czternaście cali [ok. 35 centymetrów Wojtek]. Większość z nich jest nieszkodliwa, lecz czasami zdarzało się, że atakowali ludzi. Gdy tak się dzieje, czynią to palcami, zaopatrzonymi w długie, ostre pazury, którymi dźgają. Chodzą po dżungli, jedząc orzechy, dojrzałe owoce i oposy: te ostatnie wręcz uwielbiają. Czasami zdarzało się, że ludzie napotykali na dwójkę z nich, a jeden, znajdujący się na wierzchołku drzewa rzucał martwego oposa towarzyszowi. []. Żyją w jamach i jaskiniach, czasem też w koronach figowców. []. Nie gotują strawy, podobnie jak maoryscy Hakuturi, i jak ludzie w opowiadaniu E. A. Poe 'Przygody Artura Gordona Pyma' obawiają się wszystkiego, co białe u Maorysów boją się czerwonego. Mają język, niepodobny jednak do języków melanezyjskich []. Posługują się językiem aborygenów, a w Bauro, środkowym okręgu wyspy, zachowały się niektóre z ich słów lub słów uważanych za należące ich języka." Mój znajomy z Wysp Salomona, którego eks-żona pochodzi z wyspy Makira, potwierdził, że widział odciski małych stópek oraz słyszał nocą głosy dzieci... Może to i były dzieci, ale co by one (nawet miejscowe) robiły nocą w środku dżungli - naprawdę nie wiem... Mam nadzieję któregoś dnia na poważną ekspedycję w tamte rejony. Nawiasem mówiąc, jeśli wierzyć miejscowym, żyją tam także giganty oraz istnieją - o czym mogłem się przekonać naocznie - "Wężowe Smoki" (lub - jak kto woli - "Smocze Węże"), czyli dziwne światła... UFO, Yeti i elfy? Czy to jakaś bajeczka, czy też rzeczywistość jest dziwniejsza, niż nam się wydaje?
(komentarz do artykułu Elfy - czy istniały?)

splot napisał(a): a tam co ty gadasz !! te ***cenzura*** samoloty to nas tylko zatruwają i nic z tego nie mamy tu na ziemi ... Boeing 727 podczas 1000km lotu wyrzuca do atmosfery ziemskiej kilka ton dwutlenku węgla... BMW serii 7 z największym silnikiem na takim dystansie wyrzuca do atmosfery 5kg dwutlenku węgla!!! Nigdy nie wsiadłbym w samolot do Londynu... do Tokyo tak ale Londyn jest tak blisko że aż nie warto latać kilka razy z rzędu w miesiącu! ile rzeczy mogę zobaczyć po drodze ile ludzi mogę poznać
(komentarz do artykułu "Bezużyteczność" teleskopów po 2050 roku)

IteratorZX81 napisał(a): Tak... Nie zauważyliście, że ostatnio jest coraz więcej relacji nt. UFO? Ja czuję że kontakt już blisko. I żadne CIA, FBI, NSA, KGB czy jakieś pie... przone MIB-y nic na to nie poradzą.
(komentarz do artykułu Zagadkowy materiał znaleziony w kraterze powstałym po upadku niezidentyfikowanego obiektu w Las Vegas)

alena napisał(a): kolor oczu mówi o preferencjach organizmu, tj. na przykład ludzie z zielonymi oczami mogą być bardziej narażeni na jakąś tam chorobę, z tego co pamiętam ludzie o czarnych oczach mają bardzo słabą odporność.
(komentarz do artykułu Inwazja czarnookich. Obcy? Demony? Czy może normalni ludzie?)

hubert napisał(a): ja teżwierze w duchy mam 13 lat, nie widziałem i sie mdle o to, bo mam chorobe, ze sie boje ciemnosci, nei slyszalem i tez sie o to boje. kiedys ja kbylwm maly pamietam, ze moj pies szalal i wgl, ide do kuchni a tam kobieta siedzi na krzesle ja zapalam swiatlo a ona patrz sie na mnie ucieklem z placzem i krzykiem .. serio mowie ..
(komentarz do artykułu Duchy - czym są? Czy istnieją?)

gość napisał(a): Jedną wielka nieścisłością jest sposób w jaki zginął Arcyksiąże Ferdynand. HISTORIA!!!!
(komentarz do artykułu Przeklęty samochód)

mira napisał(a): bardzo ciekawy artykuł. Wielokrotnie robiłam sobie rózne testy zawsze wynik był pozytywny, jestem dzieckiem indygo. Bardzo często zdarzami mi się widzieć, a nawet słyszeć duchy i inne zjawy. Czasami wyczuwam ich obecność. Telepatycznie nigdy sie nie porozumiewałam jednak często w szkole (zauwazylam to w gimnazjum) wiedziałam co nauczyciel zaraz powie, jaka będzie kolejna część zdania, choć nie wiedziałam nic na temat, Czuję się inna od reszty ludzi w miom wieku, oni wydają mi się dziecinni. Wolę rozmawiać z dorosłymi znajduję mniedzy nimi wspólny język.
(komentarz do artykułu Poznaj dzieci indygo!)

Obserwator napisał(a): Więc może zacznę od tego, że platyna i nikiel występują z skorupie ziemskiej, lecz w małych ilościach. Gdyby ta "skała" znaleziona niedaleko Las Vegas tym była, nie było by w tym nic nadzwyczajnego. Lecz jak się spojrzy na platynę, nie wygląda ona jak na przestawionym filmie, ma nieco inną strukturę a już absolutnie nie może się połączyć z niklem, żeby przyciągała magnez. Druga sprawa to odnośnie 14 maja 2008: Może zacznę od tego, czy mógł to być meteoryt. Otóż Frank Costigan, który był świadkiem uderzenia obiektu, bo akurat wyprowadzał kota, powiedział, że zmieniał on szybkość. To już świadczy o tym, że meteoryt to nie był. Nie było także huku uderzenia, co towarzyszy meteorytowi. Kolejna sprawa, to to, że helikopter jednak zabrał obiekt, więc nie był to meteoryt. Pewien mężczyzna David Hayes(prezenter radiowy) jechał autostradą i zauważył ciężarówki z kopułą na górze i czarną postać, przypominającą żołnierza. Miała ona rządowe tablice. Za nią jechały furgonetki. Gdy David stworzył kontakt wzrokowy z jednym z "żołnierzy", zaczęła za nim jechać jedna z furgonetek. Później zaczęli go szukać w radiu, ale jakoś to ucichło. Kolejny świadek mieszkał na łodzi rzeki Kolorado. Obiekt spadł 100 m na południowy wschód od niego. Udał się tam, lecz już w 15 minut były tam helikoptery. Wtedy jak mówi, żuraw podniósł obiekt i jeszcze się świecił, więc znowu możemy wykluczyć meteoryt. Ale co jest najbardziej zagadkowe, to "Bob znad rzeki" bo tak go nazywano, zaginął po udzieleniu komentarza. A teraz trochę poza tematem: 23 stycznia 2008 pewien mężczyzna mieszkający w Dąbrowie Górniczej zauwałyż lecący nad miastem helikopter. Wydawał on dziwne dźwięki i nie był wogóle oznakowany, ale to tak na marginesie tylko. Aha, a skycrane może unieśc 9 m sześciennych wody. Moja teoria więc na temat rozbicia się tego obiektu, jest więc zagadką, lecz z wykluczeniem meteorytu.
(komentarz do artykułu Zagadkowy materiał znaleziony w kraterze powstałym po upadku niezidentyfikowanego obiektu w Las Vegas)

alik napisał(a): Pewnie żyje na dużych głębokościach i tylko martwe osobniki są wyrzucane na plażę.
(komentarz do artykułu Gigantyczna kałamarnica)

saintsmager napisał(a): Po przeczytaniu tego artykułu przypomniała mi się historia, która przydarzyła mi się w tym roku, dokładnie w lipcu na obozie harcerskim :) Miałem wtedy nocną wartę z kumplem i usłyszałem czy poczułem (już nie pamiętam dokładnie) coś co zmusiło mnie do sprawdzenia czy nie ma kogoś, kto chciałby się podkraść pod obóz w krzakach za jednym z namiotów...z racji, że było nas dwóch ja poszedłem z latarką za namiot, a kumpel został przy bramie na "czatach". Podchodząc do krzaków coraz głośniej słyszałem jakby dwie dorosłe osoby się między sobą porozumiewały, odwróciłem się w stronę kolegi co dodało mi odrobinę otuchy i odsłoniłem połę od namiotu...w środku wszyscy spali, oczywiście nie było zapalonej żadnej latarki co od razu wcześniej bym zauważył...wyszedłem więc z namiotu i nadal nie dawały mi spokoju te "ciche, niezrozumiałe" rozmowy, więc zrobiłem kilka następnych kroków za namiot i ukazała mi się ciemna postać mojego wzrostu odwrócona do mnie plecami...od razu krzyknąłem "stój, kto idzie?!" czy coś w tym stylu, ale osoba ta nie zareagowała i ruszyła naprzód cały czas będąc odwrócona do mnie plecami, więc nie widziałem twarzy, ani czy coś trzyma w ręku czy nie...postanowiłem, bez większego namysłu, wręcz odruchowo pobiec w jej kierunku i ją "złapać", "dotknąć" zobaczyć kto czy co to jest...niestety, gdy byłem już blisko tej osoby, w odległości ok. 2 metrów postać ta zniknęła, a ja osiągnąłem stan osłupienia...świeciłem latarką jeszcze kilka sekund po okolicznych krzakach i drzewach, ale już nic nie zauważyłem, ani nie usłyszałem...postać znikła - cały czas to mi się w głowie kręciło i nie mogłem sobie wytłumaczyć jak to możliwe...po chwili wróciłem szybkim, zdecydowanym krokiem do kumpla i mu opowiedziałem o całej sytuacji, oczywiście to strach nie dał mi rady dalej przeszukać obozu, gdyż słyszałem wtedy rozmowę dwóch postaci, z czego widziałem jedną i ta druga ciągle mogła przebywać w moim pobliżu... Mogę dodać, że na tej warcie ani razu nie zmrużyłem oka i każdy podejrzany szmer liści na wietrze od razu wprawiał mnie w stan gotowości do sprawdzenia wszystkich namiotów i włączenia latarki :) Piszę tę opowieść w komentarzy akurat do tego tekstu, gdyż dopiero po przeczytaniu powyższego artykułu skojarzyłem "tamtą postać" z cienistymi ludźmi...pozdrawiam jak zawsze wszystkich fanatyków zjawisk paranormalnych ;)
(komentarz do artykułu Cieniści ludzie)

hunter22 napisał(a): Wiecie co .. w grudniu 2012 roku świat się nie kończy i wbijcie to sobie do głowy świat po roku 2012 bedzie istnieć dalej ale czy bedą istnieć na niej ludzie?? tak wygląda sprawa bo w 2012 roku ino planeta przechodzi przez taki cykl jak przechodziła i bedzie dalej przechodzić bo kalendarz majów kończy się 21.12.2012 i potem zaczyna swój cykl od początku.to jest prawda ale przygotować się na grudzień 2012 bedzie trzeba.
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

saintsmager napisał(a): Również gratuluję napisania tego artykułu w naukowy sposób. Bardzo się cieszę, że udało mi się go przeczytać do końca i uważam, że jest to jeden z najlepszych artykułów na tej stronie. Pozdrawiam wszystkich fanatyków duchów, demonologii i innych zjawisk paranormalnych, a szczególnie tych, którzy ich doświadczyli na własnej skórze...p. Dorocie Szlendak życzę kolejnych owocnych i wiarygodnych artykułów na ten i inne tematy ;) PS. artykuł napisany prawie 5 lat temu, a jednak nadal aktualny :) hehe
(komentarz do artykułu Śmierć, upiory i duchy)

wow napisał(a): Słucham STH od kilku lat w końcu wedlug wielu rankingow to najlepsza piosenka na świecie Początkowo nie wierzyłem w backwrod'y a nagralem sobie i przesluchalem od tylu i musze powiedziec ze bbaardzo wyraźnie slysztę tam: "six six six" czyyli 666 - a ten znak to każdy wie co znaczy. Mam tylko pytanie bo nie moge zrozumieć skąd się to wzięło. Slucham normalnie i nie slysze przeciwnosici siks czyi skis po prostu nie ma a od tylu jest. 100% pewnosci bo mam dobry mikrofon i sprawdzałem sam.
(komentarz do artykułu Mowa wsteczna - nowy wykrywacz kłamstw?)

Monomagnum napisał(a): W jednym muszę się nie zgodzić. Ludzie to gatunek zwierzęcy- to prawda, ale Bóg nie przyszedł w postaci psa czy kota, lecz w postaci człowieka-Jezusa Chrystusa. Ja również jestem osobą wierzącą i moje opinie na ten temat oparte są na Biblii, gdzie Bóg powiedział iż zwierzęta mają nam towarzyszyć na co dzień, lecz nie powiedział nic o raju dla zwierząt. Oglądałem wczoraj dokument na temat śmierci klinicznej. Były tam przedstawione osoby które przeżyły ową śmierć. Mówiły one że kiedy ich dusza (dzięki której której odczówały bodźce ze świata biologicznego tj. zapach,temperatura,widok) znalazła się w znanym wszystkim tunelu z białym punktem na końcu i gdy dotarli do owego jasnego punktu,poczuli tak niesamowitą radość, wygodę itp.że w ogóle nie chcieli wracać do naszego świata, było tam poprostu błogo. Więc uważam że domowy pupil wcale nie jest potrzebny by być radosnym po śmierci. Podsumowywując- nie wierzę w coś takiego jak raj dla zwierząt. POZDRAWIAM
(komentarz do artykułu Zwierzęce życie po śmierci)

Dolly;) napisał(a): Ja z tego nic nie rozumiem i wydaje mi sie, ze takie rzeczy to klamstwo. Lepiej nie igrac z magia, to niezgodne z religia, a w swoim czasie wszyscy dowiemy sie co nas czeka;) Pozdrawiam.
(komentarz do artykułu Życie pomiędzy życiami)

Inform@ napisał(a): Tak na prawdę to nie zgodne z Netykietą, ponieważ wcale nie prawda kiedy będzie koniec świata czy nagłe napady kataklizmów. Bo kto jest katolikiem wie że w Biblii jest napisane ,,Nie znamy dnia ani godziny". Wiele osób opowiada że apokalipsa znajdzie miejsce 12.12.2012r. A ich komentarz do tej daty to że kończy się kalendarz Majów. No rzeczywiście coś w tym jest że już nie będziemy mieli data takin np. 7.7.07r. albo 12.12.12r.. Bo nie ma 13 miesiąca. Ale ja myślę że możemy zginąć przed apokalipsą poprzez ocieplenie klimatu i zrobienie się w pełni dziury ozonowej.
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

Qrsheider napisał(a): to co tu przeczytalem bardzo mnie zaszokowalo... ja tez widzialem cos w podobie. Jakies 2 lata temu w okresie Bozego Narodzenia obudzilem sie w srodku nocy. Gdy odwrocilem wzrok w strone choinki ktora stala jakies 2 m od sciany pomiedzy nia a sciana stala jakas postac. Przypominala dziecko poniewaz byla niewysoka i miala czerwone oczy. Przestraszylem sie i patrzylem na nia przez jakis czas, a gdy przetarlem oczy zeby sie upewnic czy to co widze to prawda zniknelo... ale jestem pewien ze to widzialem.
(komentarz do artykułu Cieniści ludzie)

BorysMan napisał(a): Właśnie... Dlaczego nit nie próbował otworzyć tej bramy? Przecież przy wykorzystaniu najnowszych technologii można otworzyć tą bramę bez uszkodzenia jej... Może archeolodzy boją się, co jest po drugiej stronie? Życie jest... Hmm... Conajmniej "dziwne"
(komentarz do artykułu Brama do Gwiazd)

vbig napisał(a): nie wiem na ile [i]"Pogromcy mitów"[/i] są wiarygodni/kontrolowani przez rząd USA, ale "udowodnili" że zbudowanie takiego statku jest niemożliwe!
(komentarz do artykułu Ralph Ring i Otis Carr - konstruktorzy "ziemskiego UFO")

BorysMan napisał(a): Ciągle miałem wrażenie, że wieże WTC zapadły się z winy terrorystów, ale po przeczytaniu tego artykułu i ogólnie po kilkugodzinnym grzebaniu w sieci wiem, że wszystko było zaplanowane, jeżeli ktoś w to nie wierzy, to znaczy że jest że tak powiem "mało" inteligentny, tyle niewyjaśnionych dotąd pytań, jak to możliwe? Szczerze? Nawet jeżeli ktoś znajdzie dowody na to że cała ta akcja była zaplanowana, to krótko mówiąc gówno to da, bo jestem pewien że jeżeli ta akcja była zaplanowana to FBI i cały rząd maczali w tym palce, jeżeli potencjalny cywil znajdzie dowody winy tych organizacji, dowody wiarygodne i mogące im zagroźic, to po prostu go skasują aby nie mieć problemów... Co do tej topiącej się stali, jest to godne uwagi, bo ciągle zastanawiam się jak budynek mógł zapadac się do środka, prościutko w dół? Przecież nawet małe dzieci wiedzą że taka wyskoa wieża przechyliła by się na bok, przewróciła by się pod wpływem silengo uderzenia samolotu, może nie bezpośrednio od uderzenia, ale uderzenie osłabiło by bardzo konstrukcję wież, później to może nawet czynniki atmosferyczne, wiatr po prostu przewrócił by osłabioną konstrukcję... To takie moje sugestie, jednak jest w nich sens, może nie sens lecz prosta logika... Wszystko wydawało by się być jednym wielkim "zbiegiem okoliczności", na prawdę? Przeczytajcie sobie artykuł na temat zbiegów okoliczności na tej stronie, to nie zbieg okoliczności, lecz bestialsko zaplanowana akcja, w celu przejęcia bogact naturalnych afganistanu, jak zwykle, pieniądze, całe życie opiera się na pieniądzach, w dzisiejszych czasach wszytskim władają pieniądze, gdyby nie głupi ludzki rozum, na pewno nie dochodziło by do takich nieszczęść... Ludzie nie mają uczuć, wystarczyło przeczytać ten artykuł i wiem jacy są ludzie... Masakra, mam teraz porysaną banie tym wszystkim, chciałbym rozwiązać jakoś tą zagadkę jak pewnie wy wszyscy, ale co ja mogę, mam piepszone 15lat... Może kiedyś ktoś głębiej zainteresuje się tą sprawą i prawda wyjdzie na jaw, bardzo bym tego chciał... Cóż na chwile obecną co możemy zrobić... Postawić wirtualny znicz, i pokazać Dżiordżowi frajerowi Bushowi środkowy palec na znak solidarności, piepszyć rząd amerykański! [*]
(komentarz do artykułu Pytania bez odpowiedzi)

kasia napisał(a): moja córka od kilkunastu lat jast w sekcie,nie mamy z nią tez zadnego kontaktu,nawet wnuczce zabroniła się z nami widywać.To przykre ale przeslismy nad tym do porzadku dziennego ,w koncu kobieta ma juz 35 lat.
(komentarz do artykułu Historia dziewczyny, która znalazła się w toksycznej grupie)

gość napisał(a): [cytat="DRax"]Dokładnie i wiedzielibyśmy z czym mamy do czynienia. Według mnie oceany są o tyle fascynujące, że znamy jedynie fragment znajdującej się tam fauny i flory. Choć być może Ningen ma coś wspólnego z USO ale kto wie... Kraken też miał istnieć i były relacje ale już nikt go nie spotyka.[/cytat] Prawdopodobnie Kraken wyginął, lub nie wypływa na powierzchnię... Z tego co mi wiadomo to Kraken nie był pojedyńczą istotą... to była cała podwodna kolonia...
(komentarz do artykułu Ningen - humanoid z Oceanu Spokojnego)

fender napisał(a): Przeczytałem chyba całą tą stronę internetową i musze przyznać, że to najciekawszy temat jaki znalazłem. Na początku nie widzialem zadnych otwartych oczu tylko same zamknięte. Po 3 minutach patrzenia w końcu zobaczyłem otwarte. Teraz kiedy skupiam wzrok to widzę zamnknięte i po chwili sie otwiarają. Bardzo szokujące. Ale widać, że autor specjalnie użył takich barw dla oczu tak aby sprawiały wrażenie.
(komentarz do artykułu Oczy Boga? Oczy Chrystusa na obrazie zamykają się i otwierają)

esceha napisał(a): Miałem to raz w życiu...
(komentarz do artykułu Paraliż senny jest zjawiskiem powszechnym)

złomiarz napisał(a): ale meteoryty to nie mają turkusowego koloru, jak to pisali w artykule. Mnie się wydaje że to ,,kolor odpowiedni dla kosmitów".
(komentarz do artykułu Zagadkowy materiał znaleziony w kraterze powstałym po upadku niezidentyfikowanego obiektu w Las Vegas)

lilka napisał(a): czesto się na tym łapię ale zawsze wydaje mi się,ze ja tę sytuację wysniłam
(komentarz do artykułu Deja vú "odtworzone w laboratorium")

An napisał(a): Aristide, pijąc? (smacznego) sugerujesz iż wampirem jesteś?
(komentarz do artykułu O wampiryzmie Sang słów kilka)

An napisał(a): Osobiście w Boga nie wierze, ale w takie "bzdury" owszem. Niech i będzie ten cały koniec świata, tylko po co robić zamieszanie? Ludzkość umrze bo umrze i trudno, trzeba cieszyć się tym, co mamy teraz i tutaj. Wątpię czy na pewno przyjdą lepsze czasy, jak już to gorsze... ale żyjmy teraźniejszością nie przyszłością, a już na pewno nie przeszłością.
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

RoBiNN napisał(a): Mówcie co chcecie ale i tak nie zatrzymacie tego co teraz się dzieje.
(komentarz do artykułu Tajny Klub Bilderberg Rządzi Światem)

jolo napisał(a): to prawda co pisz na poczatku ja sie boje troche duchów powiemszczerza a demonow tym bardziej raz mi sie przytrafiło ze mi sie duch pokazał byłem przerazony u ciekłem do domu i opowiedziałme mamie jak sie czensłem a do tego czasu jeszcze nic mi juz sie nie pokazało .
(komentarz do artykułu Co mają ze sobą wspólnego duchy i UFO?)

karolina napisał(a): ciekawy artykuł ,nie mozna go negować,co do Pana Patricka Geryla i jego poglady zwłaszcza w książce jak przezyć kataklizm roku 2012 mam obiekcje,albowiem jedno zaprzecza drugiemu.np 1/budowac schron wysoko w górach/przy ruchach płyt tektonicznych jest nonsensem ,albowiem góry sie zapadna ,rozlecą. 2/podawanie ,jak należy sie odzywiać z wyznaczeniem poszczególnych dni..szklaneczkę soku...itd/a skąd te owoce jak z korzeniami drzewa beda wyrywane/przynajmnij tak pisze autor/ 3/dziwne że wszystko Pan Patrick wie i jest pewny,a w dzisiejszej dobie nie potrafia meteorolodzy przepowiedziec pogodę na 2 dni 4/mam nastepujące obiekcje co do kataklizmu 2012 roku a/przepowiedniami ,objawieniami ,jasnowidzami interesowałam sie 30 lat,od 15 lat naukowcy zaczęli naginac swoje badania i poglądy do owych przepowiedni ,powtarzaja wszystko za nawet objawieniami,oczywiscie podkreslając naukowe podejscie do sprawy. O 3 dniach ciemnosci ,ktore mają nastapić mowią objawienia w Fatimskie/objasniaja jak się zachować/ naukowcy tez wspominaja że nastapia 3 dni ciemności/ mozna by mnozyć podobne informacje. Po dokonaniu analizy moich zdobytych wiadomosci i przeczytanych ksiazkach P Patricka nasuwają mi się hipotezy. Jeżeli uznajemy /a powinniśmy/ Księdza Klimuszkę za wibitnego jasnowidza ,to czytając jego wypowiedzi powinnismy byc spokojni przepowiadał on 30 lat temu że Polskę czeka przebiegunowanie i bedą za oknami rosnąć pomarańcze/czyli widział że u nas klimat bedzie gorący ,a Pan Patrick mowi o epoce lodowcowej.Czytałam tez,że równik ma przebiegac przez Olsztyn i ludzi beda emigrować w stronę Syberii. Ponadto wszedzie w objawieniach piszeze Polska wyjdzie zwycięsko z katastrofy/nie cała/ a złoty ustali sie środkiem płatniczym .... Wszystko jest mozliwe ,ze całe przebiegunowanie moze przebiegnąć spokojnie może minimalnie.Tego nikt ,nie wie. Nawt w bibli pisze ż świat będzie istniał jszcze 1000 lat/jest to liczba umowna/ Dziwi mnie fakt że na tyle odwiertów,kopalisk ,nie odkryto coś z cywilizacji ,albo samych ludzi.proszę sobie przypomnieć jakie ludy pierwotne zamieszkiwały 2000 lat wstecz ziemię.Nie ma sladów cywilizacji. Uwazam że przygotowywanie sie na kataklizm /z odpowiednim wkładm pieniędzy /jest to biznes kazdy kto się chce ochronic powinien na przezyci mieć 10-15 000 zł,czysta kalkulacja 3
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

Obserwator napisał(a): Więc może zacznę od tego, że platyna i nikiel występują z skorupie ziemskiej, lecz w małych ilościach. Gdyby ta "skała" znaleziona niedaleko Las Vegas tym była, nie było by w tym nic nadzwyczajnego. Lecz jak się spojrzy na platynę, nie wygląda ona jak na przestawionym filmie, ma nieco inną strukturę a już absolutnie nie może się połączyć z niklem, żeby przyciągała magnez. Druga sprawa to odnośnie 14 maja 2008: na tej stronie został przedstawiony identyczny materiał http://pathomidae.hosted.pl/forum/index.php/topic,187.0.html, ale może to tylko przypadek lub te strony ze sobą współpracują, ale to podważa pewność, kto tak naprawdę przełożył tekst, ale to pomińmy. Może zacznę od tego, czy mógł to być meteoryt. Otóż Frank Costigan, który był świadkiem uderzenia obiektu, bo akurat wyprowadzał kota, powiedział, że zmieniał on szybkość. To już świadczy o tym, że meteoryt to nie był. Nie było także huku uderzenia, co towarzyszy meteorytowi. Kolejna sprawa, to to, że helikopter jednak zabrał obiekt, więc nie był to meteoryt. Pewien mężczyzna David Hayes(prezenter radiowy) jechał autostradą i zauważył ciężarówki z kopułą na górze i czarną postać, przypominającą żołnierza. Miała ona rządowe tablice. Za nią jechały furgonetki. Gdy David stworzył kontakt wzrokowy z jednym z "żołnierzy", zaczęła za nim jechać jedna z furgonetek. Później zaczęli go szukać w radiu, ale jakoś to ucichło. Kolejny świadek mieszkał na łodzi rzeki Kolorado. Obiekt spadł 100 m na południowy wschód od niego. Udał się tam, lecz już w 15 minut były tam helikoptery. Wtedy jak mówi, żuraw podniósł obiekt i jeszcze się świecił, więc znowu możemy wykluczyć meteoryt. Ale co jest najbardziej zagadkowe, to "Bob znad rzeki" bo tak go nazywano, zaginął po udzieleniu komentarza. A teraz trochę poza tematem: 23 stycznia 2008 pewien mężczyzna mieszkający w Dąbrowie Górniczej zauwałyż lecący nad miastem helikopter. Wydawał on dziwne dźwięki i nie był wogóle oznakowany, ale to tak na marginesie tylko. Aha, a skycrane może unieśc 9 m sześciennych wody. Moja teoria więc na temat rozbicia się tego obiektu, jest więc zagadką, lecz z wykluczeniem meteorytu.
(komentarz do artykułu Zagadkowy materiał znaleziony w kraterze powstałym po upadku niezidentyfikowanego obiektu w Las Vegas)

Damian napisał(a): Witam. Mam 15 lat i już miałem bliskie spotkanie z duchem. Jest nim mój dziadek, który w czasie wojny budował dom i był ginekologiem. Zmarł na chłoniaka. Rok temu spałem sobie w łóżku i nagle usłyszałem huk, który mnie obudził. Wstałem, oświeciłem światło, wszystko było dobrze. Nie minęło 5 minut, usłyszałem trzask parkietu, zerwałem się i zobaczyłem powiewającą marynarkę. Natomiast tego roku w lecie zobaczyłem zjawę, która przeszła koło telewizora, albo jakaś dziwna siła we mnie uderzyła. To się wszystko działo jak byłem sam, albo przebudziłem się w nocy i usłyszałem jak by się ktoś trzaskał na dole, ale bałem się zejść . To jest dom gdzie mieszkają krewni, a ja z rodzicami w wakacje im pilnujemy domu bo mają psa i kota. Natomiast mieszkam w bloku, gdzie w mieszkaniu zmarła moja babcia i też mam wrażenie, że jak by mnie obserwowała i tylko ja jestem sam. Co mam robić, jak sobie z tym poradzić. Pomóżcie bo ie wiem co mam robić. :(
(komentarz do artykułu Naukowiec obala dowody na istnienie duchów)

cateleon napisał(a): To musi być straszne, dwie istoty w jednym ciele. Dybuk brałby się chyba do osób, które można łatwo zdominować, a nie do silnych osobowości.
(komentarz do artykułu Uważaj na dybuka)

Historyk napisał(a): Wielu ludzi widuje nie wyjaśnione zjawiska. ja sam tego doświadczyłem nie jeden raz. Tyle, że zachowujemy to dla siebie, bo boimy się, że wezmą nas za wariatów, albo nam nie uwierzą i powiedzą, że to brednie. Moim zdaniem prawidłowość z jaką mają sie pojawiać cieniści ludzie jest błędna i nie zawsze są to cienie. ja mam na sobie jeszcze świeży przypadek. Na początku października wybrałem się na przejażdżkę rowerem. Nachodziła już szarówka, jechałem poboczem, a za mną jechał samochód, była dość gęsta mgła. Jechałem drogą przez las. Gdy samochód oświetlił drogę przede mną zobaczyłem stojącą przy drzewie postać. Była jasna, nie wykonywała żadnych ruchów, ale odczułem pozytywne uczucie jakie wywoływała swą obecnością, postać nie wywoływała lęku jak cieniści ludzie. Widziałem go tylko kilka sekund. Po czym auto przejechało i nastał tak jak poprzednio - mrok. Postaci już nie było przy drzewie, gdy skierowałem na nie światło z latarki przy rowerze. Postać była jasna nie ciemna czy cienista, więc czy istnieją dwa rodzaje postaci, przy czym jedne z nich są dobre, a drugi e nie???
(komentarz do artykułu Cieniści ludzie)

Historyk napisał(a): Ten artykuł wyraźnie nawiązuje do Matrixa. Nie wiem czy to ma jakiś sens, ale czy Wy naprawdę sądzicie, że jesteśmy podłączeni i że wszystko co nas otacza jest tylko złudnym nic nie wartym obrazem wpajanym nam od zawsze?? Ja jakoś nie potrafię sobie tego wyobrazić, bo chociaż jestem zwolennikiem teorii spiskowej to to myślę, że ten cały nasz 'matrix" jest raczej sprawa indywidualnej psychi8ki każdego z nas (o ile wg. zwolenników "matrixa" ustnieje cos takiego jak indywidualizm). Powiem szczerze, że obejrzałem każdą z części Matrixa, wszystkie odcinki anime i przeszedłem grę komputerową. Poznałem całą fabułę i wszystkie jej wątki, ale okazuje się, że nic ona nie znaczy. Mimo, że film porusza wyobraźnię, a także schematy moralne i religijne, to sam w sobie jest pusty i nie wiedzie nas do żadnej rzeczywistej konkluzji. Dlatego stwierdzam, że takie coś jak "realne i nieświadome podłączenie" do złudnej rzeczywistości nie istnieje.
(komentarz do artykułu Wszechświat wirtualnej rzeczywistości)

XXXXXXZZZXXXX napisał(a): Mi sie w ogóle nic nie śni już od kilku lat. Podobno tylko psychole nie śnią :D Ale ja jestem raczej normalny :)
(komentarz do artykułu W krainie koszmarów - czyli o koszmarach i negatywnych snach)

Ktoś tam napisał(a): Patrycja Nie pomyślałaś jak by się czuł ten "wytwór".Przecież to przerażające krzyżować dwa gatunki,rozumiem robić coś ze zwierzętami ale z ludzmi? Ciekawe jak ty byś sie czuła z rogami i dwoma parami nóg.
(komentarz do artykułu Chimery - kontrowersyjne krzyżówki ludzi i zwierząt)

Ivellios napisał(a): [cytat="Ktoś tam"]Nie pomyślałaś jak by się czuł ten "wytwór"[/cytat] ...a może czułby się normalnie? (w swoim indywidualnym znaczeniu tego słowa)
(komentarz do artykułu Chimery - kontrowersyjne krzyżówki ludzi i zwierząt)

Astre Occlu napisał(a): Artykuł jest człowieka z BBC tak? Kolejna dezinformacja. Posługują się czerwoną rtęcią jako kolejnym narzędziem wywoływania strachu.
(komentarz do artykułu Czerwona rtęć - czyżby nowe zagrożenie?)

Lucyfer - to jest moje prawdziwe imię napisał(a): Zwycięska Polska - przebywając w Brazyli słyszałem przepowiednie o wielkich powiadziach na świecie a Brazylia ma nieść pomoc innym bo sama nie ucierpi. Będąc w Norwegii blisko 4 lata - często słyszałem o przepowiedniach jakiegoś ichniejszego wszechwiedzącego.. że Norwegie ominą wszystkie wojny i kataklizmy Tak jak zauważyliście każdy kraj ma swoją przepowiednie i każdej z nich ów kraj wychodzi obronną ręką. Moim zdaniem będzie ciężko będą kataklizmy ze względu na zmianę biegunów o ile nastąpią teraz bo równie dobrze mogą zmienić się za 100tys lat nie jesteśmy w stanie tego przewidzieć. Problemy gospodarcze które wyglądają jak te z przed II wojny światowej schemat działania jest niemal identyczny więc tylko modlić się aby nie doszło do globalnej wojny. Wojna z Niemcami z punktu widzenia, ekonomicznego, militarnego oraz logicznego jest nie na miejscu. Nie będę zgłębiał tego tematu ludzie obeznani w systuacji Niemcy - Polska wiedzą o co chodzi. Rosja również nie zaatakuje przynajmniej nie oficjalnie i otwarcie.. jest to zupełnie nie opłacalne. Teraz wątpie czy gdzie kolwiek w eu wybuchnie wojna na wielką skalę. Mocarstwa wolą inne sposoby.. zniszczyć gospodarke to jakby rozjechać dany kraj czołgiem. Ludzie stracą pracę.. statusy i możliwości normalnego życia.. będą protesty zamieszki i w końcu wszech ogarniająca kraj anarchia . Jest jeszcze sprawa obcych cywilizacji które gwoli ścisłości odwiedzają nas od bardzo dawno.. jeszcze zanim człowiek wybudował swój pierwszy dom. Rządy doskonale wiedzą, ze w końcu nie utrzymają tego w tajemnicy inna cywilizacja póki co pozostaje w ciniu i obserwuje aczkolwiek oni również widzą zachodzące zmiany na ziemi.. sami nie wiedzą czy na lepsze czy na gorsze.. tutaj nikt tego nie wie. A przepowiednie Nostradamusa itp nalezy traktować jako możliwe sytuacje na ziemi jeśli ...... np. coś zrobimy.. lub czegoś nie zrobimy to tylko wskazówka a nie wyrocznia. Sam od niedawno uwierzyłem w paranormalne zjawiska od kąd miewam sny które sprawdzają się w przeciągu.. kilku dni. Ostatnio zacząłem je kontrolować i eokładniej zapamiętywać. Na świecie będzie gorzej.. są ludzie którym zależy na destabilizacji gospodarki świata w celu wprowadzenia swoich planów są ludzie którym zależy na całkowitej kontroli ludzkości, są ludzie którzy pragną ogłosić się naszymi zbawcami... pamiętajcie.. to tylko ludzie tacy jak my
(komentarz do artykułu Końca świata nie będzie!)

Ivellios napisał(a): Astre Occlu, jeśli sugerujesz się źródłem i na podstawie źródła wystawiasz opinię o artykule, to... nie mam pytań. A co by było, gdyby tego arta napisał ktoś inny, taki np Arthur Bell? Wtedy przyznałbyś mu rację, co?
(komentarz do artykułu Czerwona rtęć - czyżby nowe zagrożenie?)

delfin napisał(a): też byłem indygo - może trochę inny bo pamiętałem aż za dużo z okresu swojego dzieciństwa; narodziny, chrzest, zapach swoich pieluszek jak rodzice mnie przebierali, widziałem i słyszałem przez lata duchy. Jestem przeciwnikiem dyktatur! Precz z NWO!
(komentarz do artykułu Poznaj dzieci indygo!)

monika napisał(a): ja czytałam że naukowcy stwierdzili że mogła to być gwiazda Halley'a, obliczenia też tak wskazały
(komentarz do artykułu Czym była gwiazda betlejemska?)

Dr. Blade napisał(a): Te "orby" jeśli można je tak nazwać zdumiewająco przypominają mi monetę nie sądzicie?
(komentarz do artykułu Paranormalium: Raport I - najciekawsze relacje)

Dr. Blade napisał(a): W sumie to nie czytam do końca bo widzę że ten ktoś mówi z takim przekonaniem że to musi być prawda... a codo łowcy duchów to mogę przyznać mu rację kiedyś ja miałem takie doznanie budzę się w nocy niebogę się ruszyć i czuje czyjąś w sumie to wprost boję się ruszyć myślę że jeśli się ruszę to "to coś" dowie się że jestem w pokoju i mnie zaatakuje ponieważ nie znam reakcji tego czegoś to każdy wolałby się nie ruszać i zasnąć...
(komentarz do artykułu Senny koszmar - wstrząsająca relacja)

Dr. Blade napisał(a): Moim zdaniem zdj. 2 i 4 to światła a 3 to z pewnością zwierze... mogę postawić mój komputer (dla mnie ważna rzecz)...
(komentarz do artykułu ORBY - niezwykłe fotografie Cariny Stahl)

Dr. Blade napisał(a): Trzecie zdjęcie zdecydowanie przypomina mi oczy nocnego zwierzęcia najprawdopodobniej drapieżnika ale niestety nie wiemy na jakiej wysokości się znajdują ponieważ zdaje mi się że zdjęcie robione jest z balkonu...
(komentarz do artykułu ORBY - niezwykłe fotografie Cariny Stahl)

Dr. Blade napisał(a): Wiecie że niektóre satelity mogą wytwarzać światło? Odbijając promnie słoneczne tworzą (nie pamiętam nazwy zjawiska) i okrążają ziemię kilka razy w ciągu doby a przez szybę obiekt mógł się wydawać podwójny... [b]Od administratora:[/b] Zastanów się nad tym, co ty wypisujesz, zanim wyślesz komentarz. Wytwarzanie światła to nie to samo, co jego odbijanie, i to już dzieci w przedszkolu wiedzą...
(komentarz do artykułu Niezwykłe zdjęcia UFO wykonane podczas lotu)

lukasz92 napisał(a): To nie możliwe żeby tysiące przypadków było dziełem zrządzenia losu
(komentarz do artykułu Cuda Jana Pawła Wielkiego)

czoi czoi napisał(a): [cytat]Grahamek napisał: Pomijam fakt że tlen jest transportowany przez krew[/cytat] Tylko nie zapomnij pominąć jeszcze tych faktów: - w wielu rzeczach jest tlen, np w wodzie - tlen związany nie równa się tlen wolny
(komentarz do artykułu Samospalenie)

velsatis napisał(a): panie filozofie bardzo chciałabym się dowiedzieć jak znalazłeś wampiry.... nie wiem co dokładnie o tym myśleć, nie mogę jednak zanegować czegoś, co nie zostało w pełni poznane.... przecież w każdej legendzie jest ziarno prawdy..... a nie wierzę, że jakieś rzadkie przypadki porfirii mogły spowodować wyrośnięcie takiej wielowiekowej legendy....
(komentarz do artykułu O wampirach słów kilka)

Karina napisał(a): Kama, mam tak jak Ty! teraz sie tego boje, bo wyczuwam, gdy zbliza sie smierc :( nie wiem, co robic... pomozcie!!!
(komentarz do artykułu Życie medium)

Aga napisał(a): Bardzo ciekawe historie,planuję wybrać się w podróż śladem niezwykłych(nawiedzonych) miejsc w Polsce, sama mieszkam w mieście w którym krąży wiele ciekawych historii o co najmniej nieprzeciętnych miejscach:)
(komentarz do artykułu Nawiedzone miejsca w Polsce)

TarjaStorm napisał(a): Miałem to co user śniła mi się cztery razy kobieta z długimi czarnymi włosami i w szarej sukience a znią zawsze stała moja siostra która ma loki. Później byłem w sanatorium i tu zdarzyło się coś okropnego... Mam 14 lat i byłem zdenerwowany bo taki chłystek z 6 klasy bardzo mnie zdenerwował. Więc w nocy podkradłem się do jego pokoju i wysmarowałem go pastą i gdy wychodziłem zadowolony dopadły mnie drgawki przez pół godziny mnie trzymały i wreszcie póściły myślałem że gorączka i się trzesę. Lecz nagle usłyszałem pociąg niby nic takiego bo sanatorium mieściło się koło stacji, ale te pociągi były co minute na przemian z dziwnym cykaniem, trąbieniem. Zasnąłem koło godziny 4 nad ranem. Więcej się to nie powtórzyło ale to było na tyle nie dawno że boję się by nie wróciło!! Do teraz boje się każdego szemrania i ciężko mi zasnąć w nocy. Czy to jakiś pierwszy stopień opętania czy jeszcze nie, jeśli tak jak to zniszczyć na panewce??
(komentarz do artykułu Czy demony naprawdę istnieją?)

Krezywilk napisał(a): niektóre są dosc mozliwe ale co do tego ziomka co rozciąga ciało to jest taka choroba i ien chłopak tez mógł mieć przypadłość ze ni9e odczówa bólu (nie wiem jak sie nazywa)
(komentarz do artykułu Prawdziwi X-Meni - ludzie o niezwykłych zdolnościach)

cezlan napisał(a): Wspaniała riposta ;-0 Asska sama musi się co do tego przekonać. Ale są też ludzie którzy by zobaczyli na własne oczy, a i tak by w to [b] NIE UWIERZYLI [/b] :-) Tak czy inaczej tak nieograniczona ignoracja świadczy tylko o [i] tchórzliwej naturze [/i] człowieka, który boi się uwierzyć.
(komentarz do artykułu Przeklęte obrazy. Gdy dzieło sztuki przynosi klątwę)

Dr. Blade napisał(a): Moim zdaniem może to być jakaś supernowa lub galaktyka itp... z tego co widzę to od tego obiektu obchodzą jeszcze jakieś "piksele" a z tak wielkiej odległości możemy pomarzyć żeby dowiedzieć się co to jest... ale do UFO to bym tego nie porównywał...
(komentarz do artykułu Niezidentyfikowany obiekt sfotografowany przez teleskop Hubble'a)

yoruichi3 napisał(a): ..Ale to prawda bo ja mam poltergiestra zmarłego dziadka
(komentarz do artykułu Poltergeisty)

Dr. Blade napisał(a): Moim zdaniem jest to odłamek jakiegoś meteorytu który mógł dostać się do atmosfery bo mnie raczej nie przywodzi na myśl żadnych metali technicznych...
(komentarz do artykułu Zagadkowy materiał znaleziony w kraterze powstałym po upadku niezidentyfikowanego obiektu w Las Vegas)

syśka napisał(a): moim zdaniem duchy istnieja wystarczyl mi jeden przypadek zeby w to uwierzyc....zdarzylo sie to po smierci mojego dziadka pewnej nocy przebudzilam sie o 3 i poszlam sie napic do kuchni wychodzac z pokoju przeszedl mnie taki zimny dreszcz wchodzac do kuchni zobaczylam mojego dzadka siedzacego sobie na fotelu bylo to naprawde przezycie ale nikt procz babci mi w to nie uwierzyl....
(komentarz do artykułu Duchy - czym są? Czy istnieją?)

Mira napisał(a): Przezylam to jeden raz w zyciu,ucielam sobie dzemke poobiednia.Obudzilam sie, nie moglam sie poruszyc.Wydawalo mi sie ze do pokoju ktos wszedl,siadl w moich nogach a potem staral sie zepchnac mnie z lozka.Widzialam podloge nie moglam sie poruszyc,to bylo straszne,a potem przyszlo inne uczucie ze ten ktos obejmuje mnie i przytula i to bylo cudowne.powoli odzyskiwalam wladze nad swoim cialem ale bylam strasznie wystraszona, ucieklam do kolezanki probowalysmy wyjasnic co to bylo.Ale oczywiscie nie mialysmy pojecia o tym zjawisku.Teraz sie dowiaduje czegos na ten temat .Dziekuje.
(komentarz do artykułu Paraliż senny jest zjawiskiem powszechnym)

MP napisał(a): Myślę że mogę tu siętrochę wypowiedzieć poniewarz sam takie i inne przywidzenia miewam. Mam 19 lat, od dziecka miałem przygody ze zjawiskami paranormalnymi. Początkowo rodzice myśleli że to moje wymysły, dziecięca fantazja ale ja naprawde widziałem straszne rzeczy. Miałem badania, EEG, Holter EEG, TK i Rezonans Magnetyczny, stwierdzili tylko asymetrie i jakieś zmiany w lewej skroni. Istnieje hipoteza że mam padaczkę skroniową ale każdy lekarz mówi co innego więc nie wiadomo właściwie z kąd to wszystko się bierze. Byłem nawet w Pawonkowie u egzorcysty i w szpitalu psychiatrycznym ale to dalej mało pomogło, a piszę teraz właśnie dla tego bo przed chwilą znowu miałem widzenie. Tym razem widziałem oczy w oknie, dokładnie widziałem, patrzyło się prosto na mnie martwym wzrokiem, duże żółte oczy. Wiele razy widywałem też cienie jakichś osób a w pokoju nie było nikogo oprócz mnie. Szkoda tylko że nie mogę zapomnieć tego co widze, bo to czasem bywa przerażające, miałem nawet przez to kilka prób samobójczych. To chyba wszystko co mam do powiedzenia na ten temat, pozdrawiam Michał P. z Lublińca
(komentarz do artykułu Cieniści ludzie - krótka charakterystyka)

ylos napisał(a): ja też właśnie doświadczyłam dzisiejszej nocy paraliżmu sennego. To było straszne ...to było w moim pokoju najpierw tak jakby na moich drzwiach od pokoju zobaczyłam biało-czarną twarz . myslałam że to duch jakiejś osoby z rodziny ...najpierw ukazał mi się taki czarny dym przed oczami , a póżniej taka twarz jakby trupa ,który zbliżał sie do mnie . w tym momencie chciałam wołac o pomoc ,lecz poprostu nie mogłam , chciałam się poruszyc lecz też nie mogłąm ,czułam ,że to coś jest koło mojej twarzy,poczułąm tylko taki wiatr.zamknęłąm szybko oczy i pomyślałam ,że to nie dzieje się na prawde:((( powoli zaczełam tak jakby odzyskiwac siły ...(dobrze ,że leżałam wtedy koło mojego ukochanego chłopaka, który mnie przytulił. A mi poprostu z oczu same leciały łzy... To było straszne :::
(komentarz do artykułu Paraliż senny jest zjawiskiem powszechnym)

as napisał(a): Na pewno tak.Kiedyś "zasiedziałem" się po tamtej stronie gdy wróciłem ciało leżało bez oddechu,serce ledwo pikało,władzę w rękach i nogach odzyskałem po pewnym czasie.Zawsze ciało przyciąga mnie w krytycznych chwilach ale wtedy mnie zawiodło(chociaż chyba nie,bo przecież ŻYJĘ).
(komentarz do artykułu Badając OOBE)

as napisał(a): Nie bój się fanko ,kiedyś miałem ten sam problem.Zawsze pamiętaj(na jawie i w śnie) że bez względu na wszystko wrócisz do ciała(no chyba że umrzesz-żartuję).Napewno czasem śnisz że spadasz i budzisz się przestraszona,pamiętaj wtedy że jesteś niezniszczalną energią,ja wtedy wlatuję do wnętrza Ziemi aż poczuję gorąco jej jądra(na początek nie zbliżaj się za bardzo-na to przjdzie czas gdy nabierzesz doświadczenia).POWODZENIA!
(komentarz do artykułu 23 sposoby na OOBE)

vbig napisał(a): [cytat="niobe"]przeciez juz od dawna wiadomo ze nie mieli takiej mozliwosci zrobic takiej czaszki. Ale mogl zrobic to ktos inny. I nie wydaje mi sie ze byloby to zrobione niedawno przez ludzi[/cytat] Tak, pewnie- UFO to nam napewno na pamiątkę zostawiło :/
(komentarz do artykułu Kryształowe czaszki to "współczesne fałszywki")

Anita napisał(a): Myślę, że 2012 to będzie rok cudów. Wierzę w to. Nie jakieś kataklizmy :P. Na Ziemi będzie wiele objawień. Może zejdzie nam na świat jakiś prorok? W końcu, gdyby tak pomyśleć, to 12 jest liczbą Maryjną, tylu było apostołów i jest wiele, wiele innych argumentów potwierdzających moją tezę.
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

kaczper napisał(a): a może poprostu rząd USA zostawił komenatrz taki, albo wymusiło taki komentarz do tego filmu na youtube że to niby meteor. każdy wie że to dla niech nie problem, sterują mediami, ogólnie wszystkich i szczerzą wielką propagande.. ale kto wie.. internet a zwłaszcza te większe portale też napewno są kontrolowane...
(komentarz do artykułu Zagadkowy materiał znaleziony w kraterze powstałym po upadku niezidentyfikowanego obiektu w Las Vegas)

N. napisał(a): Tytanic zatonął, bo miał wady konstrukcyjne... po prostu nie dopięli go na ostatni guzik, na czas. Wielkie mi rzeczy... =.-
(komentarz do artykułu Titanic. Przepowiednia, klątwa, czy może zbieg okoliczności?)

Ola napisał(a): Jak już to meteoryt, a nie meteor...
(komentarz do artykułu Zagadkowy materiał znaleziony w kraterze powstałym po upadku niezidentyfikowanego obiektu w Las Vegas)

Astre Occlu napisał(a): No tak. Tylko Bóg zna czas nadejścia końca. Ani syn ani duch ani aniołowie w niebie tylko Bóg ojciec według biblii. Jezus zapytany o czas nadejścia końca odpowiedział że stanie się to: W czasie, czasów i polowy czasu. Dość precyzyjnie prawda? ;] Jednak mówił o nadejściu końca a nie o samym punkcie kulminacyjnym jakiego czas jest nieznany. Czas czasów połowy czasu. 2 0 1 2 Widzicie jak ślicznie i ładnie te cyferki pasują do tych słów? Oczywiście także pasowała by tu data 4024 albo 6036 lub . Ale. Jakiś fanatyk odkryłby że subiektywne prawdopodobieństwo możliwości przypisania tych zawiłych słów do daty jaka dość ciekawie występuje we wszystkich kulturach na tej samej planecie ;] jest bliska zeru. Co będzie miało miejsce 21.12.2012 roku? Według mnie coś pięknego. W piśmie świętym ( przepraszam że tak się do niego często odwołuje ) jest napisane że przed końcem do nieba zostaną zabrani dobrzy ludzie by ich szlak nie trafił na końcu czasu którego daty nie zna nikt. Ja wiem dość dużo na ten temat. Zbyt dużo by ignorować ten rok. Dokładnie 21,22,23 grudnia 2012 roku układ słoneczny wejdzie w horyzont drogi mlecznej. Przez ten obszar przepływa niewyobrażalne pole magnetyczne. Pole magnetyczne jest rezultatem prądu elektrycznego tego samego jaki działa w twoim umyśle czy serduszku. Człowiek najprawdopodobniej coś zrozumie, olśni go. Oczywiście nie wszystkich a tych którzy mają w sobie coś takiego jak etyka, wrażliwość którzy będą w stanie doświadczyć, zauważyć tą zmianę. To będzie koniec świta dosłownie dla starego spostrzegania. Najprawdopodobniej nie dojdzie do żadnych kataklizmów. Biorąc pod uwagę wolną czasowość kosmosu jeśli ma być katastrofa nadejdzie ona na początku 2013
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

Dragon napisał(a): Jakby majowie napisali na tym kalendarzu "Skocz z wysokości 5000m na główke do brodziku dziecięcego" to pewnie połowa z was by skoczyła... A to że kiedyś sie kalendarz musi skończyć to wiadome... a że akurat im się znudziło pisanie na 2012 to czysty przypadek
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

dwulicus7 napisał(a): Wg mnie to ta wojna trwa już od dawna. Tylko na dzisiejsze czasy wojna krwawa zbrodniarska to już przeżytek. Ludzie nie zdają sobie sprawy że są pod ciągłym wpływem innych osób. Był ktoś mądry kto to zauważył i zaczął sie interesować mediami, a raczej sposobem na wykorzystanie ich w celu niszczenia człowieka. Każdy człowiek posiada psychike która jest bardzo słaba, szczególnie dziś gdy młodzi ludzie interesuja sie tylko grami mmo uzależniają sie od nich, pornografią bez której nie umieliby sobie poradzić.. wszystko to czyniu człowieka zniewolonym. człowiek uzależniony potrzebuje tego co daje mu "satysfakcje" i dzieki czemu poczuje ulgę. Jeśli dostarczą mu tego media człowiek sie od nich uzależni. A jeśli zostanie mu to zabrane popadnie w stres, depresje a nie bez powodu mowi sie że to najgroźniejsza z chorób cywilacyjnych, bo człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego sie z nim dzieje.
(komentarz do artykułu Końca świata nie będzie!)

qlocek napisał(a): ja juz nie wiem sam ... a jesli to prawda i rzady wszystkich krajow o tym wiedza i nie mowia zeby nie wywolywac paniki po co norwegom nowiutki schron na 2 mln ludzi z miejscem na zapasy na 5 lat ... http://www.vismaya-maitreya.pl/rok_2012_planeta_x_-_n ibiru.html
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

Black napisał(a): Nie wiem czy to ma coś wspólnego z duchami.Kilka miesięcy temu w moim domu słychać było dziwne dźwięki dochodzące ze strychu,wieczorem kiedy byłam sama w domu słyszałam jak ktoś tam chodzi,dosłownie czyjeś kroki, jak coś się przesuwa itp.Mówiłam o tym kilku osoba ale albo nie wierzyli albo mieli na to własną teorię.Jednak po krótkim czasie uwierzyli ponieważ sami to usłyszeli.Miałam kolegę który popełnił samobójstwo.Kiedyś próbował grać na perkusji znajdującej się u mnie na strychu. W czasie kiedy pojawiały się na strychu hałasy, później słychać też było jakby ktoś uderzał w werbel...Kiedyś mój pies przez krótki okres czasu miał takie napady,że leżał koło mnie i nagle zrywał się z najeżoną sierścią i na coś warczał lub szczekał.Jednak nikogo obok nie było. Wierzcie lub nie, ale to co czasem dało się tu słyszeć było przerażające.
(komentarz do artykułu Duchy - czym są? Czy istnieją?)

Alexa napisał(a): Przecierz to może być powodem zwyczajnie budnego obiektywu, pochlapanego wodą itp...
(komentarz do artykułu Czym są orby?)

Bombel napisał(a): Filozofie,najpierw naucz się pisać w miare poprawnie a dopiero później opowiadaj bajki;].
(komentarz do artykułu O wampirach słów kilka)

Marcin napisał(a): Pewnie załamania elektromagnetyczne
(komentarz do artykułu Strefa ciszy)

Ivellios napisał(a): Dobra, antrax, to teraz pięknie uargumentuj swoją wypowiedź. :P
(komentarz do artykułu Ningen - humanoid z Oceanu Spokojnego)

justyska58 napisał(a): Co bym mogla w tej kwiesji powiedziec,no coz stygmaty sa darem od Boga, wielu swietych ludzi je mialo i cierpialo tak jak to robil sam Jezus Chrystus.... Stygmaty moze miec kazdy , ogladajac film na ten temat,bohaterka nie wierzyla w boga byla ateistka a mimo tego je miala,mowi sie ze maja je ludzie ktorzy maja bardzo gleboka wiare o Bogu.... Ale rowniez ogladajac ten film doszlam do wniosku ze jakby Watykan przyjal ta trzacia ewangelie,ktora byla ukazana w filmie swiat bylby calkiem inny... Nie bylo by kosciola,ani ksiezow..... Moim zdaniem Bog jest wszedzie i mozna sie do niego modlic np. w domu,na lawce,w lesie,nad jeziorem i w wielu innych miejscach... Ludzie chodza do Kosciola bo wierza w to ze Bog tam jest,a nie pamietaja lub nie wiedza co sam Jezus mowil.....Modla sie do figurek,krzyza, a to sa tylko symbole... Mysle,ze Kosciol i Ksieza to oszusci,poniewaz Jezus uczac swoich apostolow nie bral zadnych haraczy,a Ksiadz za msze bierze pieniadze,a to niby wyslannik Jezusa... Ja nie chce tutaj obrazac Ksiedzow ale poprostu chce powiedziec co uwazam na ten temat... Jestem chrzescijanka i wierze w Boga w to,ze on jest wszedzie a nie tylko w kosciele... Wierze ze ludzie otrzymywali bolesne rany,tak jak Jezus.
(komentarz do artykułu (prawie) Wszystko o stygmatach)

Pedros napisał(a): Moi wrogowie (nie wiem czy wasi tez) sa zjednoczeni , to jest powod dla ktorego za 4 lata ostatecznie przegramy, mass media sieją zamęt w głowach społeczeństwa: demoralizują młodzież, promują tzw. tolerancje , dla zboczeń , obcych , ukazuja tylko w pozytywnym swietle unie europejska , mowia o tolerancji i ciagle o niej , a ona jest przykrywka dla... no wlasnie , unia europejska ma na celu zniszczenie Katolicyzmu , państw narodowych jako niezaleznych w imie jednego swiatowego rzadu , ktory w istocie jest prawda , wprowadzenie jednej waluty tez , pozwole sobie uzyc filmiku ktory wrzucilem na youtube : http://pl.youtube.com/watch?v=FUGYl7-m4YQ moglbym podac kilkadziesiat jeszcze argumentow na potwierdzenie tej teori . bildeberg to sa syjonisci jak ktos chce zebym mu wytlumaczyl reszte niech da znac Sława Wielkiej Słowiańskiej Nacjonalistycznej Chrześcijańskiej Polsce !
(komentarz do artykułu Tajny Klub Bilderberg Rządzi Światem)

AK napisał(a): Sprostowanie: chciałem napisać: "zaćma" nie "jaskra".
(komentarz do artykułu Inwazja czarnookich. Obcy? Demony? Czy może normalni ludzie?)

AK napisał(a): Wydaje mi się, że jest to jakaś choroba podobna do jaskry. Jeśli chodzi o towarzyszące uczucie zła, jest to chyba zakorzenione w naszej ludzkiej psychice.
(komentarz do artykułu Inwazja czarnookich. Obcy? Demony? Czy może normalni ludzie?)

maciek napisał(a): czarne psy to jeszcze nie zbadane zwierzęta a ci faceci powiedzieli wam że widzieli te psy
(komentarz do artykułu Czarne psy brytyjskie)

księżyc w siódmym domu napisał(a): Moja koleżanka miała w pokoju obraz z płaczącą dziewczynką i dopuki jej mama go nie wyrzuciła miała koszmary każdej nocy. Wcześniejsze przewieszenie obrazu do innego pokoju i wyniesienie do piwnicy nic nie dały.
(komentarz do artykułu Przeklęte obrazy. Gdy dzieło sztuki przynosi klątwę)

ja napisał(a): W internecie jest poświęcone wiele miejsca na strony, związane z tarotem, wróżbiarstwem, uzdrowicielstwem, i innymi praktykami związanymi z parapsychologia. Wiele osób korzysta z usług ludzi umieszczające reklamy na takich stronach. Jakże częste są nasze rozczarowania, po odbyciu wizyty u takiej osoby, okazuje się że nie wniosłą ona w nsze życie nic nowego, i nie ma zielonego pojęcia na dany temat. A my marnujemy tylko nasz czas oraz pieniadze na takich "szkodników". Dlatego też postanowiłem stworzyc blog, na którym znalazłby sie spis osób świadczących, takie usługi, na którym można by było wyrazić własną opinie, potwierdzoną konkretnymi argumentami na temat danej osoby. Ma to na celu przedewszystkim, ochrone nas, przed oszustami i jednoczesne okazanie wdzieczności, tym którzy na to zasługują. Ale żeby to było możliwe, potrzebuje waszej pomocy. Konkretnie prosze o przesłanie informacji (na adres podany niżej), o takich osobach, (imię, nazwisko, adres, nr kontaktowy, miejsce świadczenia usługi. oraz specjalność którą się zajmuje,), oraz na początek, opini na temat danej osoby. Chciałbym zebrać te informacje w jednym miejscu, aby były wiarogodne i dostępne dla wszystkich, aby każdy mógł z nich korzystać. Będe bardzo wdzięczny za wszelką pomoc.
(komentarz do artykułu Przeklęte obrazy. Gdy dzieło sztuki przynosi klątwę)

:) napisał(a): Też mnie takie cos spotkalo ale tylko raz w zyciu ;] Bylam na wsia na wakacjach. Pewnej nocy czulam ze mucha chodzi mi po nosie, wtedy tak jakbym sie przebudzila, probowalam ja sploszyc ale niestety nie moglam wogole sie ruszyc poprostu jak bym byla sparalizowana.
(komentarz do artykułu Paraliż senny jest zjawiskiem powszechnym)

Monomagnum napisał(a): Ale jazda! Jestem prawie pewien że to UFO.lecz jedna rzecz się nie zgadza... Dawno temu (jakieś 4 lata), słyszałem o podobnym znalezisku z tym że odłamek ten był lekki ale miał te same właściwości. Tak czy siak znalezisko zachwyca! Pozdrawiam
(komentarz do artykułu Zagadkowy materiał znaleziony w kraterze powstałym po upadku niezidentyfikowanego obiektu w Las Vegas)

lukasz92 napisał(a): JA mam 29 czyli 2+9=11 i co tutaj nie ma napisane? To prawda że liczba mistrzowska czy coś w tym stylu ale o co w tym chodzi?
(komentarz do artykułu Liczby)

lukasz92 napisał(a): Niestety po pół roku prób nadal nie udało mi się tego zaznać cóż OOBE zostaje tylko marzeniem, a wielka szkoda nie wiem czemu mi się nie udaje może nie każdy tak może
(komentarz do artykułu Gdy za badanie OOBE zabierają się naukowcy)

Mani napisał(a): Pewien gość powiedział - Rząd Światowy powstanie tylko nie wiadomo czy pokojowo czy siłą
(komentarz do artykułu Tajny Klub Bilderberg Rządzi Światem)

nika napisał(a): Ja też tego doświadczam tylko, że ja systematycznie ćwiczę, śpię. A więc niby do jakiego lekarza mam się udać?? ja to mam średnio raz na dwa tygodnie i za każdym razem mnie to przeraża. Fakt, że do tej pory nie wiedziałam co to jest, ale nawet jak teraz wiem to i tak bym się chciał tego pozbyć. Czasami nawet boję się zasnąć. :(. Da się tego jakoś pozbyć??
(komentarz do artykułu Paraliż senny jest zjawiskiem powszechnym)

AK napisał(a): Kalendarz Majów kończy się w 2012, ale mogli go po prostu nie skończyć, albo wiedzieli, że będzie koniec... ALE MAJÓW, nie całej ludzkości. W 2000 roku, miały paść wszystkie systemy komputerowe, powinniśmy zostać bez prądu, żywności, pieniędzy i też powinno być jakieś BUUUM! Mój kalendarz kończy się co roku i jakoś żaden nie przepowiedział końca. Jedynym realnym znanym zagrożeniem jest 03:14:07 UTC, 19 stycznia 2038, ale tylko dla systemów informatycznych. I tylko z powodu przeładowania zegarów systemowych, ale do tego czasu zostaną one zastąpione przez systemy 64-bitowe. Wg. mnie ludzkość będzie żyć na Ziemi jeszcze długi czas. Zaś artykuł jest po prostu reklamą dla naiwniaków, pozostaje tylko nakręcić reklamę TV :)
(komentarz do artykułu Jak przeżyć rok 2012 - artykuł Patricka Geryla)

cateleon napisał(a): Bardzo bym chciała wierzyć, że słyszę głosy z zaświatów, ale brzmia one jak głos Wielkiego Brata, jak przekształcone przez człowieka.
(komentarz do artykułu EVP - posłuchaj! Głosy duchów zarejestrowane na taśmie)

karolcia napisał(a): ja również doświadczam tego uczucia. raz na jakiś czas mam wrażenie że się budze ale nie moge się poruszać. pierwszy raz bardzo się wystraszyłam, myślałam że coś nie tak z moim zdrowiem. teraz, kiedy już nie boje się tego uczucia, nauczyłam się z nim walczyć. ponieważ mam świadomość tego że się nie ruszam i że śpie to zdecydowanym ruchem np ruszam głową. ale to musi być silny ruch. wtedy się budze i już jest wszystko w porządku. :)
(komentarz do artykułu Paraliż senny jest zjawiskiem powszechnym)

Sagittarius napisał(a): Mi to wygląda na jakieś małe zwierzątko bo widoczna trawa jest dość duża w porównaniu ze zwierzeciem i gdyby to był mały jelonek to raczej ta trawka nie byłaby wyższa od niego,ale oczywiście moge sie mylić....pozdrawiam
(komentarz do artykułu (DONIESIENIE) Tajemnicze zwierzę sfotografowane w New Jersey)

Sagittarius napisał(a): A jakbym sam namalował kopie tych obrazów to będą miały taką moc...?
(komentarz do artykułu Przeklęte obrazy. Gdy dzieło sztuki przynosi klątwę)

emocja napisał(a): Wiec i ja cos ciekawego napisze...Ja od jakiegos czasu zauwazylam to zjawisko,obok mnie...Zrobilam kiedys kilka zdjec na balkonie w nocy,po wrzuceniu ja na komputer ,zobaczylam na kilku zdjeciak wlasnie biale kule,na jedyn 3 na nastepnym 2 ....Nie dalo mi to spokoju,po 3 tygodniach ,czyli wczoraj powtorzylam zdjecia,znowu balkon,noca i : to samo na 10 zdjec na 6 mam orby,w roznych miejscach i w roznej ilosci od 3 do 1 -ego...Skonsultowalam to z osoba,ktora doskonale zna tematyke i potwierdza moje domysly! Pozdrawiam wszytskich..
(komentarz do artykułu Czym są orby?)

lukasz92 napisał(a): Dokładnie, przecież jako jeden z argumentów jest podany jako cud, a całość jest tylko zastanawianiem się nad pochodzeniem gwiazdy co nie oznacza brak wiary
(komentarz do artykułu Czym była gwiazda betlejemska?)

FoudraX napisał(a): cos w tym jest w wypowiedzi tej.. obcej istoty widze odniesienie do reinkarnacji wiecznewgo pokoju. niesamowite
(komentarz do artykułu Kosmici nadają! "Incydent telewizyjny" z 1977 roku)

Dr. Blade napisał(a): Moim zdaniem kosmitów jest tyle rodzajów że możemy ich różnorodność porównywać do roślin przecież wszechświat jest taki wielki że życie rozwinęło się na (stawiam za to głowę) setkach a może nawet tysiącach planet ale wątpię żeby ewolucja przebiegała tak samo a może nawet podobnie jak na ziemi więc mogą istnieć nawet kosmici z "naleśnikami" na głowie...
(komentarz do artykułu Obcy pośród Obcych)

smn shw napisał(a): micha moge dostac jakis kontakt do ciebie?
(komentarz do artykułu Cieniści ludzie - krótka charakterystyka)

napisał(a): [cytat]Dla mnie to kwestia przyrządów i raczej mam na to mały dowód. Przy wyładowanej bateryjce komputerowej podtrzymującej bios komputer w pracy pokazywał nam różną postać daty np. po włączeniu aktualny stan daty wynosił 1647 rok.[/cytat] Wszystko ładnie, ale BIOS komputera nie potrafi zapisać daty przed rokiem 1980, gdyż wcześniej nie istniały.
(komentarz do artykułu Tunel czasoprzestrzenny nad Biegunem Południowym)

AK napisał(a): Niech wyślą włączoną kamerę. Jeśli się nie zepsuje, może nagra coś ciekawego.
(komentarz do artykułu Tunel czasoprzestrzenny nad Biegunem Południowym)

kubczan napisał(a): Czytając wasze komentarze przypomniala mi sie sytulacja w domu jak wieczorem szedlem do ubikacji a drzwi do piwnicy byly odwarte i zalonczone swiatlo zdziwilem sie bo moi rodzice spali i nie byli w piwnicy wiec gasilem swiatlo i zamknąłem piwnice jak wracałem do luzka to znowu byla piwnica odwarta i włączone swiatło wtedy sie bardzo zdziwilem zawołałem do piwnicy czy kogos niema i znowu zgasilem swiatlo i zamknolem drzwi nie zrobilem trzech kroków gdy uslyszalem jak sie odwieraja dzwi i swiatlo sie zapala w tedy czulem jakby coś mnie tam ciągło i tak zrobilem bedac w piwnicy czulem czyjas obecnoc jak by ktos przedemną stał w tedy zaczolem krzyczec i uciekac ale tego nie moglem czulem jak by ktos mnie czymal za usta i nie moglem uciec
(komentarz do artykułu Cieniści ludzie)

Wszystkich newsów w bazie: 17160, obecna strona 39, ilość stron 43

SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
NAJNOWSZE ARTYKUŁY
Copyright © 2004-2020 by Radio Paranormalium