Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum

COVID-19: wielkie kłamstwo w wykonaniu mediów


Dodano: 2020-05-06 22:22:25 | Wyświetleń: 1698 | 🕑 Odłóż na później


Gdy przeprowadzimy sekcję zwłok informacji medialnych o COVID-19 (a taka sekcja z pewnością będzie), jasne się stanie, że wirus wcale nie był Czarną Śmiercią - właściwie to trudno nawet przyrównać go do najgorszej grypy.

Do wtorku [28 kwietnia] wirus SARS-CoV-2, powodujący chorobę COVID-19, zabił 56749 Amerykanów.

Niedobrze. Ale też nie jest aż tak źle jak to było w sezonie grypowym 2017-2018, kiedy to [w USA] zmarło ponad 80 000 osób. A to wciąż daleko od tego, przed czym eksperci ostrzegali jeszcze kilka tygodni temu: Najpierw przewidywali, że umrze 1,7 miliona Amerykanów; następnie przeliczyli modele (tym razem przypuszczalnie dodając kilka „faktów” więcej) i stwierdzili, że zmarłych będzie 100 000 - 240 000.

Teraz, najważniejszy model, na jakim opiera się White House Coronavirus Task Force (utworzona w Białym Domu Grupa Specjalna ds. Walki z Koronawirusem w USA), przewiduje około 70 000 zgonów do końca sierpnia.

I z powodu czegoś takiego wyłączamy całą amerykańską gospodarkę?!

Gdy koronawirus rozprzestrzenił się po całych Chinach, następnie po Europie - a w końcu wszędzie - to amerykańskie media nieomal radośnie i bezrefleksyjnie donosiły o każdej przerażającej liczbie. Ich statystyki oglądalności i poczytności oczywiście poszybowały w górę, gdy wprawili w osłupienie każdego Amerykanina, z czego wiele osób przez ostatnie 40 dni siedziało w domach, wychodząc jedynie po zakup papieru toaletowego - nawet wtedy jednak zakładali maseczki i szli na palcach ze strachu.

Przyjrzyjmy się jednak pewnym faktom:

Śmiertelność

Przeprowadzone niedawno przez Uniwersytet Stanford badanie opierające się na przeciwciałach oceniło śmiertelność w wyniku infekcji koronawirusem na prawdopodobnie 0,1% do 0,2%. Światowa Organizacja Zdrowia(WHO) oceniła śmiertelność na 20-30 razy wyższą i wezwała do wprowadzenia polityki izolacyjnej. Jak sądzisz, na której z tych wersji skupiły się media?

W Nowym Jorku, który jest amerykańskim epicentrum pandemii, śmiertelność w grupie wiekowej 18-45 wynosi 0,01%, czyli 10 zgonów na 100 000 osób. Jednakowoż, w grupie wiekowej 75+, śmiertelność z powodu koronawirusa jest 80 razy wyższa. W przypadku dzieci i osób poniżej 18 roku życia, śmiertelność wynosi zero na 100 000. Podkreślmy: zero.

Zdrowie i wiek

W Europie, ponad połowa zgonów z powodu COVID-19 wystąpiła w ośrodkach opieki długoterminowej lub hospicjach. W tego typu miejscach właśnie wystąpiła około 1/5 zgonów zarejestrowanych w USA.

Według niedawno przeprowadzonego badania, niemal wszyscy pacjenci hospitalizowani z powodu koronawirusa w Nowym Jorku mieli choroby współistniejące.

Jak doniósł Fox News, „Według Dziennika Amerykańskiego Towarzystwa Medycznego (Journal of the American Medical Association), historie chorób 5700 pacjentów hospitalizowanych w ramach systemu Northwell Health - który w czasie pandemii obsługiwał większość pacjentów w kraju - wykazały, że poza COVID-19, 94% pacjentów miało inne choroby współistniejące”.

Badanie wykazało, że 42% pacjentów miało nadwagę, a 53% nadciśnienie, inni zaś cierpieli na różne inne dolegliwości.

Koronawirus rozprzestrzenił się dużo bardziej

Wirusem zdążyły się zakazić już miliony Amerykanów - mimo iż amerykańskie media w dalszym ciągu opierają się na niskich liczbach podawanych przez Johns Hopkins, która to instytucja twierdzi, że do wtorku [28 kwietnia] wirusem zaraziło się 998 000 Amerykanów.

Badanie przeprowadzone w ostatnim tygodniu [kwietnia] w Nowym Jorku, opierające się na przeciwciałach, wykazało że co piąty mieszkaniec miasta (dokładnie 21,2%) został już zainfekowany koronawirusem. W Nowym Jorku mieszka 8,5 miliona ludzi, co by oznaczało, że 1,8 miliona Nowojorczyków miało już wirusa.

W czasie badania, 16 249 zgonów w mieście przypisywano COVID-19, co oznacza że śmiertelność w mieście wynosiła wówczas 0,89% - a więc dużo mniej, niż głoszą amerykańskie media.

Badanie wykorzystujące przeciwciała, przeprowadzone w ostatnim tygodniu [kwietnia] w Los Angeles, wykazało, że na początku kwietnia co najmniej 442 000 mieszkańców hrabstwa Los Angeles było już zainfekowanych koronawirusem - jest to liczba dużo wyższa niż 8000 potwierdzonych wówczas przypadków. Badanie zasugerowało, że wśród pacjentów z COVID-19 śmiertelność w wyniku zakażenia wirusem mogła wynosić zaledwie 0,18%, co oznacza że rzeczywista śmiertelność w mieście jest zdecydowanie niższa niż się donosi.

W poniedziałek [27 kwietnia] gazeta The Daily Mail donosiła, że „według badań, koronawirus może zabić 70 razy mniej pacjentów niż sugerują oficjalne dane publikowane w Wielkiej Brytanii”. Gazeta dodała, że podobnie niską śmiertelność - wynoszącą 0,19% - odnotowano u mieszkańców Helsinek w Finlandii.

Badanie przeprowadzone przez doktora Justina Silvermana oszacowało, że między 8 a 28 marca w Stanach Zjednoczonych doszło do 8,7 miliona infekcji koronawirusem. Do 17 kwietnia zdążyło się zaś zarazić 10% Amerykanów - czyli około 33 milionów osób.

Media w temacie COVID-19 robiły szum już od samego początku, alarmując Amerykanów do tego stopnia, że ci ochotniczo przyczynili się do wyłączenia całej gospodarki - jest to błąd, którego skutku będą się ciągnęły przez dekadę, a może nawet i dłużej.

Nawet gdy amerykańskie stany zaczynają się ponownie otwierać - w oparciu o dane ukazujące dużo niższą niż się donosi śmiertelność oraz dużo większe rozprzestrzenienie się wirusa - media w dalszym ciągu rozgłaszają przerażające ich zdaniem liczby dotyczące śmiercionośnego wirusa.

Liczby nie są przerażające, a wirus nie jest aż tak groźny. COVID-19 w najgorszym wypadku można przyrównać do ostrej grypy. A media powinny ponieść odpowiedzialność za wmawianie nam, że jest inaczej, zanim w ogóle poznały fakty.

Joseph Curl, The Washington Times
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!
    Tagi
    Inne artykuły
    z działu Teorie spiskowe
    SŁUCHAJ NAS
    SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
    NEWSLETTER
    RAMÓWKA NA DZIŚ
    ARCHIWUM AUDYCJI
    WESPRZYJ
    RADIO PARANORMALIUM
    POLECANE KSIĄŻKI
    NAJNOWSZE FILMY
    Copyright © 2004-2020 by Radio Paranormalium