Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum
TWÓJ BLOG
INNE WPISY
TEGO BLOGERA
NAJNOWSZE KOMENTARZE
Paranormalium >> Blogi >> Blog energetyczny
Wstęp


Polecany wpis Dodano: 2014-08-30 15:40:48 | Wyświetleń: 2039
 
Tagi:

Energie, czyli co z czym się je.

 

Witaj. Chciałbym Cie zachęcić do wyczuwania energii. Dlaczego do tego? Przecież jest mnóstwo innych działów które by dawały podobne efekty, a nauka byłaby o wiele prostsza. Np wicca, lub inny rodzaj magi rytualnej. I tu się z Tobą zgodzę. O wiele łatwiej w ciągu kilku tygodni nauczyć się rytuałów, kupić niezbędne akcesoria i zacząć działać. Wiec po co kombinować, po co się uczyć, często długo wyczuwania, skanowania, tworzenia tarcz, zmian aury itp.? A choćby po to że jeśli nauczysz się panowania nad energią, to jesteś mocniejszy niż wszyscy którzy tworzą magie rytualną (oczywiście bez urazy dla nich). Przykład z życia. Miałem szczęście, czy tez nieszczęście być przez pewien czas z pewna wicczanką. Związek ten nie przetrwał z winy jej ambicji. Ja wolałem śnieg w zimie, ona nie. I każdy rytuał jaki robiła by wpłynąć na pogodę albo rozpraszałem, albo niszczyłem, albo wykorzystując kilka tricków (np. wyobrażenie sobie anteny nadawczej wychodzącej z czubka głowy i kierującej się w chmury) powodowałem że wychodziło na moje. Śnieg padał, ona była coraz bardziej zła, w końcu rozeszliśmy się. Niestety w niezgodzie. Stworzyłem jej „prezent” - serwitora który miał niwelować wszelkie jej magiczne działania, a w razie próby wykrycia, lub zniszczenie miał uciekać na ciemna stronę księżyca. Po około miesiącu od osób trzecich dowiedziałem się że ona jest załamana, bo nic jej nie wychodzi, żaden rytuał nie udaje się, a nawet jej mistrz reiki nie pomógł. Znaczy wiedział że jest to serwitor, ale nie mógł go złapać. To wystarczyło bym poczuł satysfakcję i po przywołaniu mego „dzieła” zniszczył je.

Ten przykład to jeden z naprawdę wielu jaki pokazuje że ćwiczenie w energii, mimo że może wydawać się trudniejsze na początku daje o wiele większe możliwości.

Dlaczego tak się dzieje? Każde działanie to nic innego jak modyfikacja energii środowiska, w ten sposób by uzyskać efekt. Zacznijmy od czegoś prostego. Ot, chociażby od uroku (klątwy zostawmy na później). Co to jest urok. Jest to najprościej rzecz biorąc porcja energii z zawartym w niej działaniem, skierowana w stronę konkretnego celu. Po trafieniu w niego wczepia się w aurę, stopniowo w niej rozpływa, jednocześnie modyfikując w sposób który powoduje efekt jaki miał być zamierzony.
Rytuał magiczny podobnie. Przez wykorzystanie określonych akcesoriów i wypowiedzenie określonych formułek osoba wykonująca dany rytuał wypycha z siebie część energii z zakodowanym działaniem.

Wg mnie wszystkie rytuały, działania opierają się na tym jednym schemacie. Opanowując wyczuwanie, skanowanie, modyfikacje energii będziesz w stanie mieć kilka umiejętności w jednym.

Jeśli się spodobało, to napisz co o tym sądzisz. Jeśli nie podobało, lub masz inne zdanie to również. Nie twierdzę że jestem nieomylny. To co przedstawiłem powyżej to moja teoria wyniesiona z obserwacji.

Zachęcamy również do lektury innych wpisów tego użytkownika
· Część 8 - Gdzie jest Wally? (czytany 1853 razy)
· Część 6 – zbuduj swoja pierwsza tarczę (czytany 2141 razy)
· Część 14 - linkujemy! (czytany 1222 razy)
· Część 11 – kamyczek (czytany 1382 razy)
· Część 12 – bawimy się w lekarzy (czytany 1112 razy)
Komentarze do wpisu
Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • Ivellios (2014-09-01 02:22:49) #8306   PW   ❗❗❗
    Zaczyna się ciekawie :) Będę niecierpliwie czekał na kolejne Twoje wpisy.

    Ja pracę z energiami zacząłem od razu od grubej rury, że się tak wyrażę. Przesyłanie energii na duże odległości, strzelanie kulami energetycznymi, oczyszczanie innych ludzi i przedmiotów... mój nauczyciel (Włodek, wystąpił w dwóch odcinkach "Rozmów Poza Ciałem") nie bawił się w podstawy, tylko od razu przeszedł do konkretów. I tak potrafię wyczyniać z energiami takie czy inne cuda, tak że to moje działanie czasami nawet fizycznie czują ludzie przy których coś robię, a takiej prostej wydawałoby się rzeczy jak wyczuwanie energii między dłońmi do dziś nie umiem zrobić. Przesyłając energię z jakąś intencją czuję czasami na głowie takie mrowienie, jakby ktoś mi tam popodłączał elektrody przy jakimś zabiegu fizykoterapeutycznym, i czasami się zastanawiam czy aby na pewno wszystko robię dobrze i czy czasami nie popełniam gdzieś jakiegoś błędu. A może powinienem naukę pracy z energiami rozpocząć jeszcze raz, od samego początku?

    W każdym razie będę śledził Twojego bloga.

    Odpowiedz
  • Stan (2014-09-01 19:11:44) #8307   ❗❗❗
    Bardzo ciekawe- czekam na więcej ! :)

    Odpowiedz


Copyright © 2004-2020 by Radio Paranormalium