Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum

Statek amerykańskiej Marynarki Wojennej obserwuje niezidentyfikowane światła manewrowe, później wykryte zostaje promieniowanie (1986)


Dodano: 2013-12-30 16:19:18 | Wyświetleń: 2140 | 🕑 Odłóż na później
Ta relacja, nadesłana do MUFON CMS przez świadka pragnącego zachować anonimowość, została opublikowana na łamach serwisu ufocasebook.com:

Będąc w Marynarce Wojennej USA latem 1986 roku, znajdowałem się w punkcie obserwacyjnym na statku USS Edenton ATS 1 (obecnie wycofanym z użytku). Znajdowałem się na zewnątrz, na górze mostku, i do moich obowiązków należało raportowanie wszystkich kontaktów widzianych na wodzie jak i w powietrzu. Było około 23:00, noc na morzu była bezzchmurna, znajdowałem się wówczas jakieś pięćdziesiąt mil od przylądka Hatteras w Północnej Karolinie.

Podczas jednego z przeszukiwań nocnego nieba pojawiły się cztery czerwone okrągłe światła. Znajdowały się one setki jardów od siebie i utworzyły czworokąt. W pierwszej chwili sądziłem, że były to cztery różne pojazdy powietrzne, takie jak wojskowe helikoptery, ponieważ światła stały w miejscu, z uwagi jednak na dużą odległość od statku światła te były zbyt duże by mogły należeć do takich jednostek.

Nie było również innych zwykłych świateł widzianych podczas lotu, takich jak zielone czy białe, które pozwalają dojrzeć nocą zarys statku powietrznego. Światła znajdowały się około dwudziestu stopni nad horyzontem i około milę od statku. Te cztery czerwone światła były rozmiaru małego samolotu, były bardzo jasne i dobrze widoczne na nocnym niebie. Niebo było bezchmurne, oświetlone przez księżyc, widać było niewiele gwiazd, co dodatkowo pomagało obliczyć odległość i rozmiar tych świateł.

Jak już wspomniałem, gdy ujrzałem te światła po raz pierwszy, stały one na niebie w miejscu i pojawiły się znikąd. Gdy tylko zauważyłem, że nie były to normalne światła, ułożone w czworobok i nieporuszające się, zadzwoniłem na mostek, informując sternika o możliwej obserwacji UFO. W pierwszej chwili na linii usłyszałem śmiech, ponowiłem jednak kontakt poważnym ale podnieconym głosem, co zwróciło uwagę oficerów znajdujących się na mostku. Po tym jak podałem tę informację po raz drugi, cztery światła z bardzo dużą szybkością odleciały w stronę horyzontu. Światła znajdujące się niżej odleciały jako pierwsze, za nimi po zakrzywionej linii podążyły dwa pozostałe, nie było słychać żadnego dźwięku.

Następnie wszystkie cztery światła wystrzeliły w górę i znikły z pola widzenia, działo się to w ciągu ułamka sekundy. W tym momencie poczułem się bardzo podekscytowany i zszokowany, i modliłem się o to, by ktoś na mostku zobaczył to samo, co ja. Jako zapalony obserwator nocnego nieba widziałem już wystrzeliwujące gwiazdy, i jako osoba wierząca w istnienie życia w kosmosie, podekscytowałem się nawet jeszcze bardziej, ponieważ wiedziałem, że zobaczyłem moje pierwsze niezidentyfikowane obiekty latające.

Ku mojemu zdumieniu, powróciwszy na mostek po dokonaniu przeszukania nieba dowiedziałem się, że sternik i wszyscy pozostali na mostku również widzieli te obiekty i zapisali to w dzienniku pokładowym jako obserwację obiektów UFO.

Następnie, około pół godziny po obserwacji, znajdujący się na mostku system wykrywania promieniowania roentgenowskiego gamma zaczął wydawać głośne klikające dźwięki. W pierwszej chwili przypuszczalnie nikt nie wiedział, skąd się one wzięły, wtem głośny dzwonek poinformował nas, co się dzieje - byliśmy napromieniowywani.

Gdy urządzenie przestało dzwonić, pokazało, że przyjęliśmy dawkę 385 roentgenów w ciągu około jednej minuty. W tym momencie obudzono kapitana statku i wezwano go na mostek, podobnie jak osobe odpowiadającą za znajdujący się na statku sprzęt do sprawdzania promieniowania.

Wpis o obserwacji UFO nie zrobił na kapitanie wrażenia, on sam zaś stwierdził w pierwszej chwili, że miernik roentgena jest uszkodzony. Człowiek odpowiedzialny za to urządzenie poinformował go jednak, że miernik był konserwowany i kalibrowany dzień wcześniej oraz że pozostałe urządzenia pomiarowe znajdujące się na pokładzie wskazały taki sam poziom promieniowania roentgenowskiego.

Kapitan polecił nie zapisywać informacji o promieniowaniu i opuścił mostek. Przez resztę nocy, w czasie gdy obserwowałem niebo, żaden oficer ani też inne osoby z wojska nie wspominały o tym, co się stało, wszyscy zachowywali się również tak, jak gdyby nie stało się kompletnie nic. To doświadczenie jednak zapisało się w mojej pamięci tak jakby zdarzyło się wczoraj, ja sam zaś opowiedziałem tę historię tylko kilku osobom, które jak sądziłem wierzyły mi. Jest to również pierwszy raz, kiedy dokumentuję zdarzenia tej nocy.

Kończąc, dodam tylko jako wskazówkę ilości promieniowania gamma, którą ja i inni otrzymaliśmy tamtej nocy, że cały personel podczas eksperymentów Projektu Trinity w 1945 w punkcie zero otrzymał zaledwie od 1 do 6 roentgenów promieniowania gamma. Dlatego sądzę, że przeszliśmy przez pole promieniowania wyemitowanego przez UFO, które widzieliśmy pół godziny wcześniej.

Relacja nadesłana do MUFON CMS przez świadka pragnącego zachować anonimowość
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!
    Tagi
    Inne artykuły
    z działu Z kart historii - najciekawsze relacje historyczne o obserwacjach UFO
    SŁUCHAJ NAS
    SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
    NEWSLETTER
    RAMÓWKA NA DZIŚ
    ARCHIWUM AUDYCJI
    WESPRZYJ
    RADIO PARANORMALIUM
    POLECANE KSIĄŻKI
    NAJNOWSZE FILMY
    Copyright © 2004-2020 by Radio Paranormalium