rozbiórki

http://kamienie123.pl/grysy-dekoracyjne/grys-biala-marianna/





Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum

Przekleństwo kamiennych główek


Dodano: 2005-03-08 21:14:16 | Wyświetleń: 11746 | Przeczytam później
Nie wszystko, co się znajdzie w ogródku, należy zabierać do domu. Przekonała się o tym rodzina Robsonów z Hexham w Anglii. Mimo że od tamtych wydarzeń upłynęło trzydzieści lat, do dzii nie wyjaśniono, co się właściwie działo. W lutym 1972 r. jedenastoletni Colin Robson wykopał w przydomowym ogrodzie kamień wielkości piłki tenisowej. Oczyścił go z ziemi i okazało się, że wyrzeźbiona jest na nim twarz. Colin zawołał młodszego brata i obaj zaczęli kopać w ogródku. Znaleźli drugi kamień. Pierwszy nazwali „chłopcem". Był z szarego granitu, z połyskliwymi ziarenkami kwarcu, bardzo ciężki. Drugi, mniejszy, nazwali „dziewczyną" lub „czarownicą".

Tajemniczy stwór

ChłopakChłopcy zanieśli kamienie do domu. No i zaczęło się... Kamienne głowy zaczęły się poruszać. Ktoś niszczył różne rzeczy w domu. Któregoś dnia łóżko jednej z córek Robsonów zasypały odłamki szkła. A w miejscu, w którym wykopano kamienie, wyrosły - w lutym! - piękne kwiaty. Kłopoty spotkały także mieszkającą obok rodzinę Doddów. Kilka nocy po znalezieniu kamieni pani Ellen Dodd w pokoju dziecięcym czuwała przy córce, którą bolał ząb. Nagle jej syn krzyknął, że ktoś go dotknął. Ellen i dzieci zobaczyły, że z pokoju synka wybiega dziwny stwór: półczłowiek, półbestia. Usłyszały tupot na schodach... Doddowie byli tak przerażeni, że lokalne władze musiały znaleźć im inne mieszkanie.

Dziwne kamienie przekazano dr Anne Ross z Hampshire, specjalistce od kultury celtyckiej, autorce wielu artykułów i książek. Na wszelki wypadek nie poinformowano jej o dziwnych wydarzeniach w Hexham. Dr Ross miała w swojej kolekcji kilka podobnych głów. Stwierdziła, że kamienie z Hexham mają około 1800 lat i były prawdopodobnie używane w celtyckich obrzędach. Dołączyła kamienie do kolekcji. Minęło kilka dni. Pewnej nocy dr Ross obudziła się z lękiem. Poczuła lodowaty chłód. Spojrzała w kierunku drzwi i zobaczyła w nich coś dziwnego. Jak to później opisywała, była to „ciemna, wysoka na dwa metry, lekko przygarbiona sylwetka. Górna część ciała przypominała wilka, dolna była ludzka". Zjawę pokrywało gęste, bardzo ciemne futro.

Egzorcyzmy

DziewczynkaDziwną postać widzieli kilkakrotnie inni członkowie rodziny dr Ross. Jednocześnie czuli, że w domu dzieje się coś złego. Dr Ross przekazała więc kamienie innemu kolekcjonerowi, ale... postać wciąż się zjawiała. Sprowadzono w końcu egzorcystę, który kazał usunąć z domu wszystkie celtyckie głowy. Dopiero wtedy u Rossów zapanował spokój.



Historia celtyckich głów z Hexham nabrała rozgłosu. Usłyszał o niej kierowca ciężarówki, który przed laty mfeszkał w domu zajętym później przez Robsonów. Oznajmił, że to on odlał z betonu głowy. Jego córka bawiła się nimi jak lalkami, a potem gdzieś się zapodziały. Dr Ross nie przekonało wyjaśnienie kierowcy. Stwierdziła, że głowy wykonane były z kamienia, a nie z betonu, a poza tym przpominały inne celtyckie rzeźby, które uznano za autentyczne. Co najdziwniejsze - badania przeprowadzone przez naukowców z dwóch uniwersytetów nie ustaliły ani wieku kamieni, ani z jakiego materiału Je wykonano.

Głowy z Hexham przechodziły z rąk do rąk, aż w końcu zaginęły. Żaden z kolekcjonerów nie widział już dziwnej zjawy, ale często narzekali na dręczęcy ich niepokój i lęk... Jeden z nich, dr Don Robbins, podejrzewał, że kamienie miały swego „opiekuna", stworzonego za pomocą zaklęć. Jego wilkołaczy wygląd pasował do opisu wulvera, znanego z folkloru szetlandzkiego.

Według legend, wutver rzadko atakował ludzi. Nie musiał - wystarczał sam lęk, jaki budził... Ta teoria wyjaśnia, dlaczego w domu dr Ross „opiekun kamieni z Hexham" pojawiał się nawet po ich usunięciu. „Obudził" moc innych kamieni i ta moc umożliwiała mu wędrówkę do miejsc, gdzie je trzymano...

Marta Dmitruk Super express 11 - 12 V 2002

Podziękowania dla Julii za udostępnienie artykułu :)

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!
    Tagi
    Inne artykuły
    o podobnej tematyce
    SŁUCHAJ NAS
    SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
    NEWSLETTER
    RAMÓWKA NA DZIŚ
    ARCHIWUM AUDYCJI
    WESPRZYJ
    RADIO PARANORMALIUM
    POLECANE KSIĄŻKI
    NAJNOWSZE FILMY
    Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium