Szukasz sylwestra w województwie śląskim? Kliknij sylwester na śląsku i zobacz wszystkie oferty sylwestrowe







Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum

Obserwacja UFO, dziwne "uderzenie", koszmary i uszkodzony radiowóz. Przypadek George`a Wheelera


Dodano: 2014-12-02 02:22:04 | Wyświetleń: 3127 | Przeczytam później

Szkic wykonany przez świadka, George`a Wheelera


Istotne elementy tego przypadku:

1) Pierwszą obserwację UFO świadek zgłosił w 1975 roku, co czyni go "powtarzaczem" (niektórzy badacze, w szczególności [ś. p.] dr J. Allen Hynek, podchodzą z rezerwą do wiarygodności świadków, którzy zgłaszają więcej niż jedną obserwację. Bierzemy pod uwagę, że podczas zwiększonej aktywności UFO na danym obszarze pojedyncza osoba może dokonać więcej niż jednej obserwacji). 2) Obiekt lub pochodząca od niego łuna świetlna był widziany jeszcze przez co najmniej dwóch innych świadków. 3) W działaniu samochodu oraz przypuszczalnie w odbiorze sygnału telewizyjnego prawdopodobnie wystąpiły usterki o charakterze elektro-mechanicznym, oraz 4) przypuszczalnie wystąpiła reakcja ze strony zwierząt.

Około godziny 23:00 22 kwietnia 1976 roku George Wheeler, policjant z miasta Elmwood w środkowo-zachodnim Wisconsin (USA, populacja 737 osób) około 60 mil na wschód od rzeki Mississipi, zauważył pomarańczową łunę nad szczytem wzgórza Tuttle Hill. Pan Wheeler miał za sobą 30 lat pracy w policji w Nowym Jorku i Wisconsin oraz w jednoosobowym oddziale w Elmwood, gdzie obecnie [tj. w 1976 roku] pełni funkcję oficera rezerwy, zastępując szeryfa w razie potrzeby. Był również pilotem bojowym w czasie II wojny światowej.

Sądząc, że łuna była efektem dużego pożaru, pojechał na szczyt wzgórza Tuttle Hill, gdy jednak dotarł na miejsce, znalazł dziwny świecący obiekt, który - jak ocenił - znajdował się w odległości około 500 stóp od niego i wisiał w powietrzu jakieś 100 stóp nad ziemią. Mówił, że obiekt znajdował się między znajdującym się tam wapiennym kamieniołomem a domem na farmie. Wheeler mówił później, że po jednej stronie obiektu znajdowało się sześć błękitnawo-białych świateł, okien lub iluminatorów i że widział cienie, jak gdyby wewnątrz ktoś się poruszał. Pośrodku widocznej części obiektu znajdował się jakiegoś rodzaju panel, który był otwarty, a Wheeler wspominał, że w środku dostrzegł coś, co obracało się powoli i posiadało płetwowate części przypominające turbinę.

Z głównej części obiektu częściowo wysunięte było coś, co Wheeler wziął za podpórki, u dołu zaś znajdował się długi, czarny, wężowaty element. Główna część obiektu była koloru srebrnego.

Przez cały czas obserwacji pan Wheeler przypominał sobie radę, jakiej w kwietniu poprzedniego roku udzielił mu [profesor Jack] Bostrak, gdy Wheeler po raz pierwszy spotkał się z UFO: jeśli doświadczy czegoś podobnego w przyszłości, powinien postarać się dostrzec możliwie najwięcej detali.

Gdy Wheeler po raz pierwszy zobaczył obiekt po dostaniu się na szczyt wzgórza, powiadomił drogą radiową biuro szeryfa w Ellsworth i opisał, co zaobserwował. Nagle obiekt zaczął wznosić się pionowo w górę z ogromną szybkością, pojawił się też błękitnawy błysk, i w tym momencie radiowóz, światła i sprzęt radiowy przestały działać. Wheeler twierdzi, że nie pamięta nic więcej do momentu gdy ktoś zapytał go, czy potrzebuje pomocy. Wydaje mu się, że pamięta coś podobnego gdy zawiadamiał przez radio biuro szeryfa: "Mój Boże, to kolejny z tych obiektów UFO lub statków kosmicznych". Według jego oceny, obserwował obiekt może przez 45 sekund, wspomina też, że unosząc się obiekt wydał "świszczący" dźwięk. Choć główna część pojazdu miała srebrzysty kolor, górna część świeciła pomarańczowo-białym światłem i była tak jasna, że trudno mu było na nią patrzeć, ponieważ przypominało to "wpatrywanie się w słońce". Nie był w stanie określić, czy wężowata część dotykała gruntu, ponieważ sięgała miejsca, które było zakryte przez drzewa.

Wapienny kamieniołom, nad którym wisiał obiekt, wciąż jest czynny, to znaczy wciąż odbywa się tam wydobycie. W pobliżu znajduje się farma należąca do rodziny O`Bryan, i gdy Bostrak rozmawiał z panem O`Bryanem, ten stwierdził, że niczego nie widział ponieważ oglądał w tym czasie telewizję i sporadycznie dodawał, że pamięta ten czas, ponieważ gdy oglądał program Perry`ego Masona nadawany krótko po 23:00, jego telewizor kilkakrotnie się wyłączał. Gdy Bostrak wraz z Wheelerem odwiedził inną farmę, od dorosłych domowników panowie niczego się nie dowiedzieli, jednak 9-letni syn powiedział coś o siostrze, która wróciła do domu z "jakiejś pracy" w miasteczku - gdy weszła na podwórko, ich psy nie zachowywały się tak jak zwykle. Zawsze na moment przed przyjściem psy podbiegały do niej i skakały, domagając się uwagi i pieszczot, tamtej nocy jednak nie reagowały na jej wołanie i rzadko szczekały przez jakiś czas.

Pierwszą osobą, jaka widziała George`a Wheelera po incydencie, był David Moots, 36-letni mleczarz z Elmwood. Kilka minut wcześniej Moots odwiózł nianię dla swojego dziecka do domu i widział radiowóz Wheelera zaparkowany z włączonymi światłami, itd., gdy więc spostrzegł ten sam radiowóz zaparkowany na szczycie wzgórza, z wyłączonymi światłami i blokujący jeden pas, postanowił się zatrzymać. Moots mówił, że Wheeler próbował wyjść z samochodu i wyglądało na to, że coś z nim jest nie tak. Mając na uwadze, że Wheeler miał za sobą atak serca, pomyślał że właśnie nastąpił kolejny, więc zatrzymał się i zapytał, co się dzieje. Według Mootsa, Wheeler poinformował, że został uderzony. Na pytanie Mootsa: "Przez inny samochód?" Wheeler odpowiedział: "Nie, przez jeden z tych UFO".


Szkic wykonany przez świadka, George`a Wheelera


Podczas rozmowy Moots mówił, że dużo słyszał o ludziach, którzy już wcześniej widzieli na tym obszarze UFO i że fakt ten nie był dla niego zaskoczeniem, lecz bycie "uderzonym" przez UFO nieco zbiło go z tropu. Wspominał, że Wheeler wyglądał na oszołomionego, i że choć nie znał go zbyt dobrze, to miał z nim na tyle częsty kontakt, że zdawał sobie sprawę iż policjant nie zachowywał się normalnie.

Drugim świadkiem zajścia była pani Miles Wergland, mieszkająca niedaleko na północ od Elmwood. Zeznała, że około 23:00 usłyszała kukułkę w zegarze i wstała, by pójść do kuchni i zażyć lekarstwo - wtem, spojrzawszy przez kuchenne okno, zauważyła na wzgórzu [Tuttle] "jasny pomarańczowy obiekt w kształcie księżyca". Mówiła, że obserwowała go przez "kilka minut", a następnie wróciła do łóżka i nawet nie próbowała budzić swojego męża, ponieważ według niej na tym obszarze już wcześniej widziała dziwne zdarzenia, a on powiedział jej po prostu żeby wróciła do łóżka - obserwowała więc księżyc bez angażowania w to męża.

Trzecim świadkiem ukazania się obiektu był Paul Fredrickson, zarządca działającego w Elmwood Domu Opieki Heritage of Elmwood. Pan Fredrickson przebywał w tym czasie w domu, gdy żona komendanta policji zadzwoniła do niego i poprosiła aby wyszedł na ganek, spojrzał przez okno i zo0baczył coś. Fredrickson uczynił jak mu polecono i na wzgórzu Tuttle zobaczył coś, co opisał później jako "pomarańczową łunę, wyglądającą jak półksiężyc, jak księżyc przecięty w połowie". Powiedział, że zdawał sobie sprawę że nie był to płonący dom - nie wydostawały się stamtąd żadne płomienie. Wrócił więc do telefonu, w międzyczasie jego żona wstała z łóżka i oboje podeszli ponownie do okna - obiektu jednak już nie było. Fredrickson ocenia, że przy telefonie mógł spędzić od 3 do 5 minut.

W trakcie śledztwa pan Pratt odkrył, że pan Fredrickson wraz ze swoim synem miał podobne doświadczenie w październiku 1975 roku - znajdowali się wówczas w tej samej okolicy i wracali do domu z Domu Opieki, gdzie pracował pan Fredrickson. Jego syn nagle spostrzegł "coś" unoszącego się nad horyzontem. Znajdowali się wówczas na wzgórzu Tuttle i spoglądali na wschód "tuż nad dach naszego domu". Fredrickson powiedział, że na pierwszy rzut oka obiekt przypominał wznoszący się do góry księżyc w pełni, później jednak zdał sobie sprawę, że jak na księżyc obiekt wznosił się wyjątkowo szybko. Zatrzymał samochód i oboje z niego wysiedli - przy czym syn miał lepszy widok, ponieważ pan Fredrickson był zajęty hamowaniem, wyłączaniem silnika na zboczu drogi, itd. Pan Fredrickson początkowo opisał obiekt jako wielkie pomarańczowe światło zbliżające się do nich, gdy jednak znalazł się on tuż nad nimi, przypominał spód wielkiego szarego talerza, który według jego szacunków miał około 100 stóp średnicy. Obiekt mógł się znajdować na wysokości między 500 a 1000 stóp, gdy zaś znajdował się nad nimi, słyszeli grzmot przypominający odgłos wodospadu. Syn Fredricksona mówił, że obiekt z boku emitował niebieskie i zielone promienie światła, działo się to jednak gdy jego ojciec zajęty był zatrzymywaniem samochodu. Obiekt dość szybko zniknął, oddalając się na dużą odległość - nadleciał ze wschodu i zniknął na zachodzie. Fredrickson nie zanotował wówczas daty obserwacji, sądzi jednak, że było to około 20 października i że doświadczenie nastąpiło między 22:00 a 22:30.


George Wheeler pokazuje miejsce, w którym spotkał się z UFO w trakcie wizji lokalnej w 1976 roku


Kolejną osobą zaangażowaną w zdarzenie z Wheelerem był Gene Helmer, komendant policji w Elmwood. Przebywał w tym czasie w domu i monitorował "policyjny skaner", gdy usłyszał Wheelera komunikującego, że obserwował UFO. Helmer opowiadał, że Wheeler zaczął opisywać obiekt, jednak w tym momencie radio zamilkło. Departament Szeryfa również próbował się skontaktować z Wheelerem drogą radiową, a Helmer próbował ściągnąć Wheelera z powrotem, jednak bezskutecznie. Gdy Helmer postanowił wyjść i sprawdzić, co się dzieje z Wheelerem, ten nagle wrócił na fale radiowe i przekazał: "Niech tu ktoś przyjedzie, zostałem uderzony".

Helmer, który mieszka około ćwierć mili od wzgórza Tuttle, natychmiast wyruszył w drogę i gdy dotarł na miejsce, Soothe próbował uspokoić Wheelera. Helmer mówił, że nigdy wcześniej nie widział tak przerażonego człowieka. Dodał, że pracował z Wheelerem w różnych warunkach, jednak nigdy nie widział aby był on tak zdenerwowany. Innym interesującym aspektem rozmowy z szeryfem Helmerem był jego opis stanu radiowozu. Choć na krótko przed incydentem wykonany został przegląd samochodu, niezbędna okazała się wymiana wszystkich wskaźników i połączeń w silniku samochodu. Rozrusznik silnika również się popsuł, mimo iż przed zdarzeniem nie było z nim problemów.

Gdy na miejscu zjawił się komendant policji, przyjechała tam również żona Wheelera, która nasłuchiwała częstotliwości policyjnej na skanerze męża. Wheeler został przewieziony do domu, gdzie zadzwoniono po lekarza, Franka Springera. Pani Wheeler zabrała swojego męża do domu Springera, który go zbadał a następnie podał środki uspokajające, które pomogły mu później zasnąć. Po powrocie do domu do Wheelera przyjechał komendant Helmer, który wypytywał go przez około półtorej godziny. Około pierwszej w nocy pani Wheeler zadzwoniła do doktora Springera informując, że jej mąż wciąż był bardzo pobudzony - lekarz polecił jej zabrać go do szpitala.

Wheeler przez trzy dni przebywał w szpitalu na obserwacji, nie stwierdzono jednak u niego żadnych nieprawidłowości. Po trzech dniach opuścił szpital, wrócił tam jednak na kolejne 11 dni z powodu bólu głowy i sennych koszmarów.

Doktor Springer, który był osobistym lekarzem Wheelera przez 25 lat, stwierdził, że Wheeler nigdy nie uskarżał się na bóle głowy, a bóle które zmusiły Springera do ponownej hospitalizacji pacjenta były przewlekłe i silne. Zwykle jednak Wheeler był spokojny i wyglądał normalnie.

Zastanawiającym aspektem tej sprawy jest to, że choć Wheeler opisał całe doświadczenie Helmerowi (który utrwalił je na piśmie), w późniejszym okresie nie mógł sobie z tego nic przypomnieć.

Źródło: APRO Bulletin, Vol. 24 No. 10 (Kwiecień 1976)
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

Powyższy raport został dokładnie zbadany przez kilka osób, w tym Roberta Pratta, który przeprowadził rozmowy z kilkoma istotnymi dla tej sprawy osobami, oraz pana Jacka Bostraka, profesora biologii na Uniwersytecie stanowym Wisconsin w River Falls.

Dwa lata po opisanym wyżej incydencie George Wheeler zmarł.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!
    Tagi
    Inne artykuły
    o podobnej tematyce
    SŁUCHAJ NAS
    SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
    NEWSLETTER
    RAMÓWKA NA DZIŚ
    ARCHIWUM AUDYCJI
    WESPRZYJ
    RADIO PARANORMALIUM
    POLECANE KSIĄŻKI
    NAJNOWSZE FILMY
    Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium