[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!









Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Katastrofa UFO w USA


Dodano: 2005-03-08 19:46:09 | Wyświetleń: 14977 | Przeczytam później
Po moim drugim odczycie, jaki wygłosiłem 6 kwietnia 1978 roku na zjeździe członków stowarzyszenia Worid Wing, w którym uczestniczyło ponad 50 pilotów, zagadnął mnie jeden z jego członków, mówiąc, że zna osobę, która posiada informacje na temat szczątków NOLa i jego załogi. Po tym sygnale postanowiłem bezzwłocznie skontaktować się ze źródłem jego informacji i 18 kwietnia 1978 roku przeprowadziłem rozmowę z byłym sierżantem sił powietrznych, M.S., z 97 skrzydła bombowego. Był przygotowany do przekazania mi poufnych informacji pochodzących z wysoko postawionego źródła w wywiadzie, które dotyczyły odnalezienia obcego pojazdu wraz załogą przechowywanego prawdopodobnie na terenie bazy Wright-Patterson. Opowiedział mi też zadziwiającą historię na temat lądowania NOLa na terenie pewnej bazy w roku 1977 pochodzącą z tego samego źródła. Służąc w roku 1977 w bazie Wright-Patterson M.S. poznał bliżej generała-majora T. (jego nazwisko jest mi znane), który pracował w dziale logistycznym bazy. Jego ranga i zakres obowiązków upoważniały go do posiadania do własnej dyspozycji samolotu gotowego do lotu o każdej porze. M.S. i córka generała byli w sobie zakochani i często przebywali razem.

To pozwoliło mu na przebywanie w domu generała i prowadzenie z nim prywatnych rozmów. To właśnie od niego dowiedział się o katastrofie NOLa w południowej części Stanów Zjednoczonych w roku 1957. W owym czasie T. był podpułkownikiem. Według niego radar namierzył lecący z ogromną prędkością pojazd. Jego lor śledzony był aż do miejsca upadku. Rejon katastrofy, jak to w takim wypadku bywa, został odcięty od świata i strzeżony był przez żandarmów z psami. Z rozbitego pojazdu wydobyto z dużym trudem cztery ciała pilotów. Trudności te wynikały z kłopotów związanych z dostaniem się do wnętrza pojazdu. Ciała byty mocno spalone, niektóre tak bardzo, że pewne ich cechy zewnętrzne były nierozpoznawalne. Co ciekawe, srebrzyste kombinezony, które mieli na sobie, były nietknięte przez wysoką temperaturę, jaka musiała wytworzyć się wewnątrz pojazdu. "Ubiór zespolił się z ciałem" powiedział generał.

Ciała mierzyły 5 stóp (1.5 m) wzrostu i wszystkie cztery zostały wystane do bazy Wrighr-Patterson, gdzie generał widział je później zamrożone w kostnicy. Ich głowy były nieproporcjonalnie duże w stosunku do reszty ciała. Cechy twarzy były nierozpoznawalne z powodu doznanych oparzeń. Sprowadzeni na miejsce katastrofy naukowcy, którzy mieli rozmontować pojazd, natrafili na poważne trudności. Aby wejść do środka skoncentrowali się na miejscu, w którym powstało pęknięcie spowodowane przypuszczalnie zderzeniem z ziemią. Po odpowiednim zakamuflowaniu przewieziono go do bazy pociągiem przy użyciu wagonów przeznaczonych do transportu rakiet. Przy innej okazji M.S. oznajmił mi, że generał pokazał mu jako swojemu gościowi "ściśle tajny" dokument dotyczący lądowania NOLa, które miało miejsce w roku 1968 w bazie sił powietrznych Nellis w Nevadzie. Po jego przeczytaniu M.S. był mocno zaskoczony. Pamięta, że raport nosił pieczęcie "ściśle tajne". Z jego treści wynikało, że przez trzy dni nad tą bazą unosił się duży NOL. Po pewnym czasie oderwały się od niego trzy małe pojazdy, z których jeden wylądował na terenie bazy. Na jego powitanie wysłano pułkownika z silnie uzbrojoną eskortą. Raport nic nie wspominał o ataku na pojazd. W czasie oczekiwania na jakiś znak ze strony załogi pojazdu z jego wnętrza wyszedł "niski, przysadzisty" humanoid. Zaraz potem na pułkownika skierowany został promień światła, który z miejsca go sparaliżował. Jego zastępca wydał ochronie rozkaz otwarcia ognia, ale ich broń się zacięła.

Następnie NOL odleciał i połączył się z dużym statkiem, który opuścił przestrzeń powietrzną bazy. Pułkownika przewieziono do szpitala. Jedynym, co pamiętał sprzed utraty przytomności, była jego chęć powitania tych istot i nawiązania z nimi kontaktu. KOMENTARZ Sprawdziłem, czy generał T. rzeczywiście stacjonował w bazie Wright-Patterson. W rejestrze nie było jego nazwiska, ale kiedy M.S. zadzwonił w obecności pewnej osoby do działu finansowego w bazie sił powietrznych Lowry położonej w pobliżu Denver w stanie Kolorado w celu uzyskania obecnego adresu generała, który był już na emeryturze, odmówiono mu, motywując to względami prywatności. Jego nazwisko znajdowało się jednak w ich rejestrze. Aby potwierdzić informacje na temat zdarzenia w Nellis, skontaktowałem się ze znajomym, który pracuje w wywiadzie. Potwierdził, że takie zdarzenie miało miejsce. W sierpniu 1978 roku M.S. próbował kilka razy bezskutecznie skontaktować się przez różnych przyjaciół z wojska z generałem. 28 września 1978 roku zadzwoniłem do pracodawcy M.S., aby sprawdzić pewne szczegóły z jego życia, a także rozmawiałem z osobą, która skontaktowała nas ze sobą. Dowiedziałem się od niej ze zdziwieniem, że trzy tygodnie wcześniej mój informator zrezygnował nagle z pracy. Człowiek ten powiedział mi także, że M.S, nabawił się w czasie służby pewnej choroby i pojechał na operację oraz leczenie do bazy Wright-Patterson. Od tego czasu mój kontakt z M.S. urwał się. Nie znam jego obecnego miejsca pobytu.

Leonard H. Stringfield

Artykuł pochodzi ze strony www.ufo.pl

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • JU. (2010-03-05 22:51:02) #4645 | RAPORT
    Ktoś zabawia się kosztem ludzi na Ziemi i robi na tym duże pieniądze, a podatnicy napędzają im pieniądze do kieszeni G8 globalistów zdrajców Układu Słonecznego z Bogiem Jezusem. Już wkrótce będą mieli zapłatę w markach NRD i kąpiel w mleku wapiennym i zostaną mydłem niszczącym wirusy ! AMEN.

    Odpowiedz
  • JU. (2010-05-29 20:38:12) #5017 | RAPORT
    W Polsce na Mazurach, nad Wrocławiem widziałem wiele razy NOL-e wykonywujące ewolucje których nie może wykonać samolot ziemski. Wiele lat temu, kiedy z koleżankami i kolegą małym fiatem wracaliśmy z Częstochowy, czuliśmy jakiś niepokój i zabłądziliśmy, ale w pewnym momencie zobaczyliśmy wiszący nad nami pod pewnym kątem NOL (Gwiazda). Precyzyjnie wjechaliśmy na dobrą drogę. NOL prowadził nas w kierunku Wrocławia ! W połowie drogi zatrzymaliśmy się za potrzebą. Panie na prawo a ja z kolegą na lewo. Zauważyłem, że stanęliśmy się koło malutkiej drewnianej kapliczki z krzyżem. Gdy zdziwiony na nią patrzyłem dostałem wiązką fal w głowę i to co mnie uderzyło odbiło się od mojej głowy i trafiło w kapliczkę. Zobaczyłem dwie kapliczki ale jedna jakby się uziemiła i zniknęła! Poczułem wielką ulgę i odruchowo spojrzałem na NOL. W kierunku NOL leciała rakieta bo widać było wyraźny strumień płomienia z dyszy! Gdy ta rakieta była bardzo blisko NOL zobaczyłem unik gwiazdy! Zwrot NOL był gwałtowny i rakiet ominęła NOL. Byłem zdziwiony bo uświadomiłem sobie, że ktoś chciał zniszczyć NOL, który nas pilnował. Wszyscy to widzieliśmy ! Wszyscy weseli ruszyliśmy dalej i śpiewaliśmy piosenki. NOL leciał nad nami i około 50 km od Wrocławia lądował z rozbłyskiem. Mając 9 lat, pierwszy raz zobaczyłem NOL żółty lecący z zawrotną prędkością od Gór Sowich w kierunku wschodnim. ok 2002r. Statek kosmiczny który, z Atlantyku wzbił się w Niebo, który filmował samolot NATO, dużo wcześniej wysłał do mnie świetlistą postać, która była wiele dni w moim pokoju. Ta postać przed odlotem tego NOL poprosiła mnie bym ją wypuścił na balkon. Spełniłem jej prośbę i po krótkim czasie, głos powiedział: włącz tele ekspress, więc włączyłem i zobaczyłem co wyżej opisałem. Po wielu dniach leżałem spokojnie w domu i mózgiem zobaczyłem,tak jak w teleskopie z podziałką rój gwiazd ale innych niż widać z Ziemi. Były piękne i posłyszałem piękna muzykę i miły głos: tu jesteśmy! Po kilku minutach wszystko zniknęło! Oni uratowali mi wtedy życie 1 To co opisuję to mała kropla w morzu to co widziałem, ale gdy bym to opisał to tylko 3% ludzi by zrozumiało o co chodzi! Nasza Matka Ziemia i Ojciec Księżyc to dzieło Pana Boga Jezusa! Co wieczór widzę wolno NOL lecący w kierunku Brukseli ! To obrońca Europy! Wkrótce będzie straszliwa wojna, którą zaplanowali politycy-sataniści-globaliści-zwani: cyfrowymi cyborgami ! Miejcie czyste sumienie a, przeżyjecie!

    Odpowiedz
  • JU. (2010-05-29 20:50:59) #5018 | RAPORT
    W Polsce na Mazurach, nad Wrocławiem widziałem wiele razy NOL-e wykonywujące ewolucje których nie może wykonać samolot ziemski. Wiele lat temu, kiedy z koleżankami i kolegą małym fiatem wracaliśmy z Częstochowy, czuliśmy jakiś niepokój i zabłądziliśmy, ale w pewnym momencie zobaczyliśmy wiszący nad nami pod pewnym kątem NOL (Gwiazda). Precyzyjnie wjechaliśmy na dobrą drogę. NOL prowadził nas w kierunku Wrocławia ! W połowie drogi zatrzymaliśmy się za potrzebą. Panie na prawo a ja z kolegą na lewo. Zauważyłem, że stanęliśmy się koło malutkiej drewnianej kapliczki z krzyżem. Gdy zdziwiony na nią patrzyłem dostałem wiązką fal w głowę i to co mnie uderzyło odbiło się od mojej głowy i trafiło w kapliczkę. Zobaczyłem dwie kapliczki ale jedna jakby się uziemiła i zniknęła! Poczułem wielką ulgę i odruchowo spojrzałem na NOL. W kierunku NOL leciała rakieta bo widać było wyraźny strumień płomienia z dyszy! Gdy ta rakieta była bardzo blisko NOL zobaczyłem unik gwiazdy! Zwrot NOL był gwałtowny i rakiet ominęła NOL. Byłem zdziwiony bo uświadomiłem sobie, że ktoś chciał zniszczyć NOL, który nas pilnował. Wszyscy to widzieliśmy ! Wszyscy weseli ruszyliśmy dalej i śpiewaliśmy piosenki. NOL leciał nad nami i około 50 km od Wrocławia lądował z rozbłyskiem. Mając 9 lat, pierwszy raz zobaczyłem NOL żółty lecący z zawrotną prędkością od Gór Sowich w kierunku wschodnim. ok 2002r. Statek kosmiczny który, z Atlantyku wzbił się w Niebo, który filmował samolot NATO, dużo wcześniej wysłał do mnie świetlistą postać, która była wiele dni w moim pokoju. Ta postać przed odlotem tego NOL poprosiła mnie bym ją wypuścił na balkon. Spełniłem jej prośbę i po krótkim czasie, głos powiedział: włącz tele ekspress, więc włączyłem i zobaczyłem co wyżej opisałem. Po wielu dniach leżałem spokojnie w domu i mózgiem zobaczyłem,tak jak w teleskopie z podziałką rój gwiazd ale innych niż widać z Ziemi. Były piękne i posłyszałem piękna muzykę i miły głos: tu jesteśmy! Po kilku minutach wszystko zniknęło! Oni uratowali mi wtedy życie 1 To co opisuję to mała kropla w morzu to co widziałem, ale gdy bym to opisał to tylko 3% ludzi by zrozumiało o co chodzi! Nasza Matka Ziemia i Ojciec Księżyc to dzieło Pana Boga Jezusa! Co wieczór widzę wolno lecący NOL w kierunku Brukseli ! To obrońca Europy! Wkrótce będzie straszliwa wojna, którą zaplanowali politycy-sataniści-globaliści-zwani: cyfrowymi cyborgami ! Miejcie czyste sumienie a, przeżyjecie!

    Odpowiedz
  • tabasko (2010-07-16 16:10:14) #5285 | RAPORT
    łał ale numer jednak czemu to nie zostalo ujawnione ? ale niewiedzalem ze o tej sprawie ,chociasz duzo czytam na te tematy.

    Odpowiedz
  • marcin (2010-08-27 21:37:53) #5512 | RAPORT
    oprucz tej katastrofy jest wiele innyh np ta pod rosswel i w naszym kraju do kturej doszlo w 1952 r nad baltykiem ktura zostala zatajona albo ta z brazylji z 2004 r byla jeszcze katastrofa z pelsylwani albo z ubatuby.......... a co do tej katastrofy z usa jest to wielka prawda i tajemnica wiec trzeba sie pzygotowac na wielki przelom w ufologi na calym swiecie.......................

    Odpowiedz
  • antek (2010-12-10 11:02:19) #5872 | RAPORT
    Nawet w biblii jest dużo opisów które mogą przedstawiać UFO!Zobaczcie sobie Księgę Ezechiela,to zobaczycie ze jest podobny opis ja w tym artykule!

    Odpowiedz
  • INFORMATOR (2012-03-16 17:19:29) #7311 | RAPORT
    2380 MHz (długości fali 12,6 cm). JEST TO FALA GDZIE UFO NADAJE WIADOMOŚCI

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2018 by Radio Paranormalium