[00:01] - Teoria Chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. No one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:13] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych. Jest jakiś problem z mikrofonem, ale mam nadzieję, że nie jest najgorzej. Niestety rozbierałem go. Dajcie znać czy dobrze słychać. Rozbierałem mikrofon i słyszę, że jest nie tak jak powinno być. Ale okej, dzisiaj będzie trochę inaczej. Może troszkę gorzej. Audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych, Teoria Chaosu.
Już od ośmiu lat na żywo, a ponad ośmiu lat jestem tutaj z wami, wcześniej jako podcast. W czterech następujących radiach możecie na żywo słuchać audycji: w Radiu Paranormalium, Radiu Dream Time, LCP Radio oraz Radiu Wolne Media. Pozdrawiam was wszystkich słuchających. Dziś jest 21 grudnia 2018 roku. Wszyscy mówią, że dobrze słychać. Okej, więc może coś u mnie ze słuchawkami. Tak czy inaczej audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych ma oczywiście swoją stronę teoriachaosu.com Polecam zaglądać tam. Także możecie zostać sponsorem. Jest lista sponsorów i bardzo dziękuję wszystkim sponsorom w bieżącym roku 2018. Jest na każdej podstronie lista sponsorów, także są specjalne strony sponsorów.
Jeżeli jesteście sponsorem, a podaliście adres czy w jakikolwiek sposób adres podaliście, bo w różny można podać, to czasami jakieś różne gadżety, upominki są przesyłane. A jeśli nie, to niestety telepatą nie jestem, także nie mamy tutaj technologii telepatycznych. Przejdziemy może do newsów, które w ostatnim czasie były dosyć istotne. Zanim do tematu dzisiejszej audycji przejdziemy, chciałbym wam wszystkim podziękować, jako że zbliża się koniec roku, a to jest ostatnia audycja w tym roku. Mam nadzieję, że nie ostatnia audycja. Nie jestem Tomkiem Beksińskim i nie zapowiadam, że tak powiem, audycja zapowiadanej śmierci czy jakoś tak było. 1999 rok pamiętam. Też w grudniu. I on akurat popełni samobójstwo. Ja niestety zupełnie inną osobą jestem i nie planuję czegoś takiego zrobić.
Także w tym roku ostatnia audycja. Za tydzień robię sobie wolne. Za tydzień w piątek, czyli coś pomiędzy świętami a Sylwestrem będzie ten piątek przyszły. Chciałbym podziękować wam, że jesteście z audycją, że słuchacie pomimo dużych utrudnień, dużych problemów. W tym roku były chyba największe problemy, za co bardzo serdecznie was przepraszam. Jest olbrzymi atak już nie tylko amatorskich hakerów, które były w zeszłych latach, ale i profesjonalnych, związanych ze służbami. I tutaj jest duży problem, żeby sobie z tym wszystkim poradzić. Natomiast jest już znacznie lepiej. To oczywiście ataki są powierzchowne. To nie są jakieś ataki super służb specjalnych, gdzie naprawdę oddelegowują jakieś oddziały całe, a tylko jacyś pojedynczy ludzie, którzy sobie między swoimi zajęciami robią, bo mają też zlecenia na tego typu działania.
Dlatego czasami są niestety problemy. W przyszłym roku mam nadzieję, że wszystko uda się wyprostować, będzie znacznie lepiej i nie będzie takich problemów, jak były w tym roku. Też tutaj należy podziękować twórcom radiów, w których audycja nadaje, że świetnie radzą sobie z tymi atakami. Najwyraźniej komuś zależy na tym, żeby ta audycja nie działała. To jest dziwne, bo są ludzie, którzy atakują tą audycję i retransmitują to. Nie wiem w jakim celu. Niektórzy mówią, że finansowym, ale umówmy się, ile oni zarobią na tej audycji? Tu taki apel, żeby nie wpłacać do tych radiów, które korzystają z czyjejś pracy, a niszczą. Nie mam problemu, to jest na licencji Creative Commons i można tą audycję wrzucać gdzie chcecie, roznosić ją do znajomych, kopiować w miliardzie sztuk. Nie ma z tym najmniejszego problemu.
Natomiast jest problem, jeżeli robią to ludzie, którzy szkodzą, którzy atakują audycję hackerskimi metodami, trollerskimi, nieznanymi jeszcze w XX wieku. W XXI wieku stosowane nagminnie. To jest po prostu choroba tych ludzi. Trudno powiedzieć, ale nie są zbyt normalni. Taki apel, żeby ich nie wspierać. Oni liczą na to, że będziecie wpłacali im pieniądze, że będziecie ich słuchali, bo też mają reklamodawców, którzy kupują reklamy u nich czy korzystają z reklam Google czy z innych różnych serwisów i na tym zarabiają, że wy siedzicie na tamtych portalach. Jeżeli jakieś ciekawe audycje tam są, chociaż śmiem wątpić w to, ale jeżeli chcecie, żeby ulepszać ten świat, to taki apel do was z tych złych mediów. Wy pewnie będziecie czuli, które są dobre media, które są złe i tak dalej. To się czuje, ja tutaj nie muszę mówić. Chociaż może kiedyś zrobię jeszcze audycję o tym, należy piętnować te złe media.
Ja nie mówię o jakiejś NieRoli, Wralu24 czy Atorze i tak dalej. Nie, to są normalne media. To są czy dobre, czy neutralne media. Nie ma problemu. Ja nie mam zupełnie problemów z tymi mediami, jeżeli nawet jestem o 180 stopni w poglądach od kogoś innego, na przykład z TVN-em. Uważam, że nie powinniście wspierać TVN-u, ale to nie są jeszcze te najgorsze media, bo taki TVN nie atakuje audycji, którą tworzę „Teoria Chaosu" czy też dobrych mediów. Może atakują, nie atakują, ale robią to na swojej antenie. Oni nie używają przestępstw. Natomiast te złe media stosują przestępstwa, czyli można to porównać do biznesu takiego, który jest mafijnym biznesem i zamiast konkurować, na przykład jedna osoba ma restaurację i druga osoba ma restaurację i jedna restauracja współpracuje z gangsterami i wynajmuje gangsterów, żeby demolować tamtą restaurację, żeby haracze z tamtej restauracji pobierać, żeby niszczyć, żeby klientów straszyć, czyli mafijne działania. Nie konkurencja na zasadzie lepszych produktów, lepszej obsługi, tańszych cen, lepszej atmosfery ogólnie, tylko na zasadzie chamskiego, prymitywnych działań przestępczych.
W internecie nie liczą się mięśnie, a liczy się głowa, liczy się inteligencja. Tutaj przestępcami są ludzie inteligentni niestety z reguły w internecie. Tak to jest, zamiast zarabiać pieniądze, to stosują tego typu metody, więc dlatego nie wspomagajcie tych mediów, nie wspierajcie, bo one niszczą dookoła wszystko. To są internetowi gangsterzy. Nie wiem, czy fajnie pedofilów wspierać. Też można wspierać pedofilów, płacić pedofilom, żeby robili to, co robią. Ale chyba to jest chore. To nie jest normalne. Polecam ich nie wspierać, a wspierajcie, tyle mediów jest do wspierania w Polsce, za granicą, ale tutaj szczególnie w Polsce. Ja tutaj nie mówię o sobie, naprawdę.
Ja cieszę się, że w ogóle słuchacie. Ja sobie jakoś poradzę, ale jest bardzo dużo ciekawych mediów, które polecałem ostatnio sporo w jednej z ostatnich audycji, które warto wspierać, bo jeżeli nie będziecie ich wspierać, to ich nie będzie. A naprawdę warto, bo ciekawe rzeczy mają do przekazania, mówienia i nie robią tego typu rzeczy. Nie robią tego typu akcji niszczenia, rozwalania, stosowania gangsterskich, prymitywnych z internetowym baseballem metod. Także tyle takich może trochę gorzkich, ale i nie gorzkich słów, bo to jest pewien etap. Tego kilka lat temu nie było. To się zaczęło w zeszłym roku generalnie i trwa do tego roku, ale to się w końcu skończy. Ludziom się trochę znudzi, trochę to wszystko pójdzie do przodu, trochę wszystko będzie lepiej zabezpieczone i nie będzie już to takie proste, jak było kiedyś. Zatem przechodzę do newsów. Ich jest całkiem dużo, które mam dla was.
Pierwszym newsem jest o dobrej decyzji Donalda Trumpa. Przynajmniej tak się wydaje. Wycofuje wojska z Syrii amerykańskie. Na razie jeszcze nie wszystkie, ale wycofuje powoli, więc to jego była obietnica wyborcza i te wojska wycofuje. Jak szybko mu to pójdzie i kiedy wycofa wszystko zobaczymy. Ale dobra decyzja absolutnie. Myślę, że niedługo może się to zmienić, aczkolwiek Stany bardzo chcą Syrię zdestabilizować totalnie. Także to dobra decyzja z jego strony i myślę, że na plus. Aczkolwiek to, co zrobili, ten cały chaos, planowany chaos jest straszną rzeczą i te setki tysięcy ofiar, które Stany Zjednoczone współodpowiadają, są przerażające. Jeszcze Polacy też w tym uczestniczyli.
W Syrii, co prawda, trochę skromnie zabijaliśmy Syryjczyków. Oczywiście ISIS. Tylko że nikt nie mówi o tym, że ISIS było tworem Stanów Zjednoczonych między innymi i przyjaciół Stanów Zjednoczonych, między innymi Izraela i Arabii Saudyjskiej, także Turcji częściowo. Więc jak najbardziej to są działania, można powiedzieć, amerykańskie. Oczywiście Amerykanie sami ze sobą walczyli. To była śmieszna wojna, natomiast ofiary były prawdziwe. O tym się w ogóle nic nie mówi. Mało tego, w tej chwili wiem, że Witold Gadowski, pan Witold Gadowski, dziennikarz, zaczął mówić prawdę o Polakach, co robili w Iraku. Po części, nie za wiele jeszcze mówi, ale coś tam mówi trochę. Ja trochę słyszałem, co Polacy robili w Afganistanie.
Nic chlubnego, wierzcie mi. Gorzej się zachowywali Polacy. Polacy może tak nie do końca, bo Polacy raczej mniej, ale też mogli być. Natomiast Amerykanie dużo gorzej się zachowywali niż Rosjanie. Czyli żołnierz radziecki bardziej cywilizowanie się zachowywał niż Amerykanie w Afganistanie. O tym wam nikt nie powie. To jest zakazany temat. Chciałem zrobić kilka audycji z Afgańczykami, ale nie wyszło. Chociaż jeszcze mogę. Sam się zastanawiam trochę, bo to jest , jak stąpanie po linie.
To są rzeczy takie, o których nie wolno mówić. O pewnych rzeczach można mówić, a pewne rzeczy są niebezpieczne. Zresztą ja tak naprawdę o wielu rzeczach nie mówię, a już jakie głupoty mam olbrzymie. To jest na krawędzi, można powiedzieć. W tym roku. Od tego roku na krawędzi. Natomiast to jest ta sytuacja z polskimi wojskami, ale przede wszystkim amerykańskimi. To, co robili, to jest porażająca sprawa. Zniszczenie kilku krajów, między innymi Libii, ale przede wszystkim Iraku, Afganistanu i Syrii. Częściowo Egiptu.
Egipt się nie dał. Natomiast te kraje jeszcze były niszczone przez Arabię Saudyjską cały czas. Katar. Dobrze mówię? Katar? Nie, Jemen chyba. Nie, chyba Katar. Dobrze, nie będę się wypowiadał. Mogę się mylić, ale chyba Katar. Tak czy inaczej to jest dobra decyzja.
Kolejny news, bo to jest sprawa rozwojowa z tym wyjściem armii amerykańskiej z Syrii. On nie z Syrii wyjdzie, wjedzie do kolejnego kraju. Do Iranu pewnie nie bardzo, bo to nie jest tak prosto. Kolejny news jest o Polaku, 36-letnim Bartoszu Niedzielskim, który zginął z rąk zamachowca w Strasburgu, we Francji. Natomiast tutaj jakieś fake newsy się pojawiły, że on walczył z tym zamachowcem. To się jednak nie potwierdziło. Po prostu został zamordowany, ale nie walczył z nim. Zresztą nie wiem, trudno powiedzieć jednoznacznie, jak było, ale Polacy z niego zrobili bohatera. Natomiast prawda jest taka, że raczej po prostu nie. Umówmy się, raczej nikt nie walczy gołymi rękoma z karabinem maszynowym.
Czy to pistolet był u tego zamachowca? Więc trudno powiedzieć, jak to było. Natomiast ofiary były, więc czy to był po prostu jakiś samotny wilk, czy też raczej zorganizowana jakaś akcja. Tam był na miejscu oczywiście żydowski znany dziennikarz. O tym jeszcze kiedyś może sobie powiemy. Już chyba trzeci raz był na miejscu. Na pewno drugi. W Nicei był, z tego, co wiem, ale chyba był jeszcze wcześniej w Paryżu przy zamachach. Także ten gość po prostu cały czas trzyma rękę na pulsie. Ten żydowski dziennikarz jest w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie.
Jest to oczywiście nie przypadek. Oczywiście nie jest to telepatia, nie jest to jasnowidzenie, jasnowidcze zdolności tego dziennikarza. Oczywiście zatem stoją służby wiadomego kraju. Tak samo jak byli ci cieszący się studenci żydowscy z Izraela podczas 9/11. Z tych żydowskich zrobiono z nich muzułmanów. Na początku pojawił się fake news, że to muzułmanie się cieszyli, jak te samoloty uderzyły w budynki. Później okazało się, że zostali złapani ci ludzie i okazało się, że to są żydowscy studenci, którzy oczywiście byli zasobami Mosadu. Mossad to jest wywiad, czyli odpowiednik MI6. Są wywiady z nimi w telewizji. To jest fakt.
Ci studenci żydowscy. Oczywiście byli świadkowie, którzy mówili, że się cieszyli. Oni zaprzeczają temu: „Skądże”. To jest przemilczany kompletnie fakt, ale bardzo ciekawy i bardzo wymowny. Byli zgromadzeni w takim miejscu, że dobrze mogli obserwować. Mieli urządzenia do obserwacji. Nie wiem, czy aparaty, ale na pewno mieli lunety, lornetki. Cieszyli się dlatego, bo wiedzieli, że akcja wyszła, to raz. A dwa, wiedzieli, co będzie konsekwencją tej akcji i wiedzieli, że Izrael na tym dużo zyska. Także i tutaj podobna historia była, ale do tej sprawy wrócimy.
To jest szersza sprawa. Natomiast ja nie twierdzę, że nikt nie zginął. Nie twierdzę czegoś takiego tutaj, bo tak jak mówiłem, w Europie raczej są zamachy, że ludzie giną. Natomiast w Stanach Zjednoczonych organizuje się takie, w których nie giną. To jest troszeczkę inna organizacja tych zamachów. Najczęściej te wszystkie zamachy są organizowane pod fałszywą flagą i nie zawsze wychodzą. Tak jak dwa lata temu zamach w Niemczech nie wyszedł, a miał być na Polaków zrzucony, że Polacy są terrorystami. Po prostu nie wyszło, także politycznie polegli przez to. Kolejny news. Niestety tych zamachów nie wiem, czy będzie więcej, czy nie będzie więcej.
Pewnie też będą i się zdarzają prawdziwe zamachy, czyli naprawdę są ludzie, zamachowcy. Natomiast jest to działanie, jak już powtarzałem to wcześniej, jeszcze wracając do tego zamachu, sprzeczne z logiką. Muzułmanie powinni czekać i się rozmnażać, żeby zrobić to, co powinni zrobić. Więc te zamachy świadczą bardziej o tym, że przeciwskuteczne są temu, czego chcą dokonać. Tak jak działanie Breivika na przykład, czy też częściowo działanie Una Bombera. Chociaż Una Bomber to trochę inna sprawa, Ted Kaczynski, ze względu, że on miał wizję, miał wewnętrzną wiedzę. Wiedział, że świat zdąża do kompletnej dystopii, do kompletnego chaosu w przyszłości i chciał temu zapobiec i dlatego zabijał naukowców i ludzi odpowiedzialnych za tworzenie tego przyszłego chaosu, przyszłego nowego porządku świata. Czyli nie robił tego na oślep. Nie robił tego, zabijając niewinnych ludzi. W swoim imieniu niewinnych.
Chociaż Breivik też uważał te dzieci za winne. Ale Ted Kaczynski uderzył tych ludzi, którzy bezpośrednio tworzą nowy porządek świata. Ale dobra, to jest omówienie na inną sprawę, bo myślę, że do Una Bombera wrócimy. On jeszcze żyje, Ted Kaczynski. A jest bardzo ciekawa sprawa i bardzo istotna, bo ten manifest, który był napisany dawno, ale w latach 90. opublikowany. Podejrzewam, że on już go pisał w latach 70., przynajmniej niektóre rzeczy. Natomiast późniejsze z lat 80. i też jeszcze kończył pewnie w latach 90. Ten manifest zawiera w dużej mierze opisy przyszłości naszego świata.
Oczywiście on jest superinteligentnym gościem, ale nawet jeżeli ktoś jest superinteligentnym gościem, nie jest w stanie przewidzieć przyszłości. Przyszłość tylko można przewidzieć na zasadzie, że ktoś tą przyszłość planuje. Czyli w teraźniejszości organizujemy coś, na przykład ustalamy w grupie rządzących na takim Bilderbergu, że planujemy wojnę na Ukrainie. I tą wojnę tworzymy i ta wojna wybucha. I stąd też pan Jan Jacek Rostowski wiedział o tej wojnie na Ukrainie przed wybuchem tej wojny, na pół roku przed, ze względu na to, że właśnie ona była planowana. I tak się tworzy różne rzeczy. Tak samo Aldous Huxley miał dostęp dzięki bratu i dzięki koneksjom ojca. To była bardzo wpływowa rodzina w Wielkiej Brytanii, Huxleyów. Miał wewnętrzną wiedzę o planach masonerii i tajnych stowarzyszeń, tak zwanych mafii, służb i lóż, co planują na najbliższe 50, 60, a nawet 100 lat. Okej, dobra, do tych wszystkich rzeczy wrócimy na pewno.
Dobrze, kolejny news, bo przedłużam za bardzo to wszystko, niż powinienem. George Soros Człowiekiem Roku Financial Times. Wystarczy popatrzeć na tego człowieka, żeby widzieć w nim psychopatę. To jest ewidentny psychopata ten gość. Zresztą polecam wywiady z nim od razu, które świadczą. Każdy psycholog wam stwierdzi o tym, że psychopatyczną osobowość ma. Tak czy inaczej, jest to gość marionetka. To nie jest gość, który naprawdę rządzi. Oczywiście wpływa, nie twierdzę, że nie, ale to jest człowiek, w którego się uderza. To znaczy to jest taka zapora.
Prawdziwi gracze, Rothschildowie, Rockefellerowie, rodziny banksterskie, też arystokracja, Watykan. Oni stoją za kurtyną. Natomiast tutaj taki człowiek jak George Soros po prostu bierze na siebie wszystkie ataki. Zauważcie, nigdy nie krytykuje się Rothschildów w mediach mainstreamowych. Nigdy. Nawet jeżeli imię czy nazwisko Rothschild pada, nigdy nie jest wymawiane. Natomiast zawsze wszystko się mówi o Sorosu i co złego, to Soros. Piękne to jest rozegranie. Ale cóż, w mediach niemainstreamowych takich rzeczy możecie się więcej dowiedzieć, dużo więcej, jak to wszystko się kręci i kim jest Soros tak naprawdę. Pan Soros, 88 lat w tej chwili został człowiekiem roku Financial Times.
Nie wiem za co i dlaczego. Bo tyle sponsoruje różne rewolucje, sponsoruje coraz więcej krajów. Jest personą non grata i zabraniane są fundacjom Sorosa, uczestniczenie tym fundacjom w życiu i w zbieraniu pieniędzy. Blokowane są przesyły zagraniczne. W tej chwili zupełnie inaczej się dywersję prowadzi, nie na zasadzie działań wojennych, a na zasadzie właśnie finansowych. I funta potrafił uderzyć pan Soros, ale to nie tylko Soros. Jak zwał, tak zwał. Uderzyć właśnie w gospodarkę Wielkiej Brytanii nawet. Także rzeczywiście to nie tylko i wyłącznie były jego pieniądze. Przecież on jest zbyt małym posiadaczem, żeby móc tego typu rzeczy powodować.
Jeżeli on by tak sponsorował wszystkich dookoła, to dosyć szybko by zbankrutował, a cały czas ma dopływ pieniędzy, czyich pieniędzy? Naszych. Banki i duża część korporacji należą do rodziny Rothschildów i pokrewnych rodzin oraz rodzin konkurencyjnych, które współpracują z nimi. I to my ich zasilamy naszymi pieniędzmi. Podatek, chociażby teraz nowy podatek klimatyczny, który jest wprowadzany, w każdym kilowacie, który kupujecie z elektrowni, wiedzcie, że płacicie Sorosowi, a właściwie Rothschildom, którzy przez bankowość i przez ONZ ściągają te podatki, a później rozdzielane są na odpowiednie instytucje i trafiają także i do Sorosa, i ma dzięki temu nieograniczony dostęp do pieniędzy. To jest prosty przepływ. Brzmi prosto, natomiast on jest przez korporacje tworzony, bo korporacji nie da się wyśledzić. Nie można na przykład prześledzić, kto jest właścicielem banków, bo w Wielkiej Brytanii jest utajniona informacja o tym, kto posiada akcje. Ale wiemy, że większość banków kontrolowanych jest przez rodzinę Rothschildów. One są teraz duże, naprawdę rozbudowane, nazwiska różne pozmieniane mają.
Także to, można powiedzieć, mają udziały w firmach, które kontrolują korporacje całe. I to po prostu w rejestracjach w Wielkiej Brytanii jest utajnione. Może, a nie musi, bo jeżeli ktoś nie chce, to może podawać. To nie jest tak, że ten. Ale oni oczywiście utajniają sobie wszystkie informacje. Dobrze, po prostu on dostał nagrodę. I on sam jeszcze tak stwierdził: „Jestem oskarżany o wszystko, łącznie z byciem Antychrystem. Chciałbym nie mieć tylu wrogów, ale uznaję to za potwierdzenie tego, że robię coś dobrego.” Raczej nie, jeżeli by coś robił dobrego. Zobaczmy, Elon Musk robi czy dobre, czy złe rzeczy. To trudno oceniać, dla większości dobre i ma jednak uznanie.
Dlaczego Elon Musk nie jest tak znienawidzony? Mogę nawet przyrównać do jakichś mało znanych osób, jak moja skromna osoba czy osoby w mediach lokalnych, czy mediach niemainstreamowych. I raczej te osoby są pozytywnie odbierane, bo inaczej byście nie słuchali takiej audycji. I ktoś, kto właśnie chce przeszkodzić nadawaniu tej audycji, mojej audycji czy wielu innym, setkom, tysiącom różnych, dziesiątkom tysięcy różnych innych audycji, show, czy też jakichś mediów różnych, to są właśnie ludzie anonimowi najczęściej. Jacyś trolle, gdzieś tam ze służb specjalnych anonimowi i tak dalej. Więc tutaj pan Soros kompletnie się pogubił, widzę i kompletne farmazony mówi. Nie robi pan nic dobrego. To wyjdzie po prostu po czasie. Wszystko wychodzi, jak to się mówi, że oliwa zawsze sprawiedliwa, zawsze na wierzch wypływa i wszystkie informacje wypływają. Także Financial Times przyznał Sorosowi.
Jeszcze żyje, ale miejmy nadzieję, że już niedługo. Może w tym roku życzymy mu przejścia do lepszego świata. Przynajmniej ja życzę, bo to niekoniecznie. Już wiem, że syna przygotowuje do swojej roli, ale z reguły dzieci nie są aż tak skuteczne jak rodzice, więc coraz gorzej im się idzie. Kolejny news to jest smutny, w tym sensie, że Mateusz Piskorski nadal siedzi w areszcie. Areszcie podkreślam, nie w więzieniu, w areszcie. Jeszcze nie został skazany, bo siedzi ponad dwa lata. I w tej chwili ma możliwość odpowiadania z wolnej stopy, ale musi wpłacić 300 000 zł. Takich pieniędzy nie ma. Przepraszam, dwa i pół roku już właściwie trwa areszt.
Dwa i pół roku, gdzie nie postawiono pełnych nawet zarzutów. Są tylko wydumane różne zarzuty, ale poszlakowy zupełnie proces się odbywa i on siedzi w areszcie od dwóch i pół roku. I 300 000 kaucji żąda sąd, aby wypuścić go z aresztu. Po prostu widać, jak próbują tutaj manipulować, że to suma jednak dosyć duża. Może dla Sorosa czy jakichś innych polskich, prawda, „biznesmenów”, którzy miliardy wyprowadzili z budżetu państwa, czyli złodziei, to dla nich to 300 000 wiadomo, że to byłoby kieszonkowym, ale nawet jakby zasądzono im, nie wiem, 300 milionów czy 30 milionów, też większość z nich jakoś mogłaby z kolegami dozbierać taką kwotę. Natomiast tutaj jest to olbrzymia kwota dla pana Piskorskiego. I tutaj jest zbiórka chyba też robiona, żeby panu Piskorskiemu pomóc. Niestety, tak to wygląda. Jak można powiedzieć? Nie znam dokładnych akt i tak dalej, za co można pana Piskorskiego posadzić.
Podejrzewam, że próbowali za bycie agentem wpływu, ale agenta wpływu nie można udowodnić. Jest to jakby nie w paragrafie, ten zarzut. Zatem stalinowskie metody są stosowane nadal, czyli dajcie mi człowieka, paragraf znajdziemy. I tak to wygląda, tak jak w przypadku Wojciecha Sumlińskiego, dziennikarza, prawda? Czy teraz pana Stonogi też wymyśla się różne oskarżenia. Przecież on wygrał większość procesów, a miał 110 różnych procesów. To wiadomo, że to są wydumane rzeczy, kompletnie wyssane z palca. Więc w przypadku pana Stonogi jest podobnie. I jeszcze Tymochowicz doszedł do tej trójki. Zresztą chyba panowie się wszyscy trzej znają.
Chociaż może nie jestem pewny. Na pewno Tymochowicz ze Stonogą się znają. Dobra, kolejny news. Ludzkość powinna wyginąć dla dobra Ziemi. Tak, oczywiście, to nie moje słowa. Nie myślcie, że ja coś takiego głoszę. Jest to niejaki pan Todd May, filozof z Uniwersytetu Clemson. W "New York Times" przedstawił pogląd właśnie, że wyginięcie mogło być nie tylko tragiczne, ale i dobre. Wyginięcie ludzkości na Ziemi. On mówi, że człowiek niszczy ekosystemy, wyrządza niewyobrażalne cierpienia zwierzętom.
Jasne, tak, to jest prawda. Tylko czy od siebie on nie powinien... Widzę, że jest ubrany, ma koszulę, ma jakieś tam komórki, używa okulary bardzo drogie, eleganckie. To nie takie jakieś z second handu, tylko jakieś nóweczki ładne. Samochodem pewnie jeździ też, a jeszcze Teslą pewnie. To by było ekologiczne, ale ile do wyprodukowania Tesli potrzeba ściąć drzew w Puszczy Amazońskiej, prawda? Ile trzeba ziemi przekopać, żeby metale ziem rzadkich wydobyć i tak dalej. Także niech ten pan od siebie zacznie. Jeżeli to byłby Ted Kaczyński, który też taki prymitywizm głosił jak pan Todd May, ale nie chciał zabijać ludzkości, tylko chciał, żeby się ludzkość opamiętała. Natomiast Todd May idzie dalej.
Ale przynajmniej Ted Kaczyński był uczciwy. On bardzo skromnie żył, rodzina mu pomagała. On żył jak pustelnik. Nie wiem, czy nawet bez prądu tam u siebie. Już nie pamiętam, czy miał jakiś tam, czasami tylko korzystał z prądu i tak dalej. Także ten pan po prostu chce większość tutaj ludzi wymordować. Natomiast on chce zrobić to w sposób taki bardziej cywilizowany, czyli chce wysterylizować ludzkość. I to powinno ulepszyć nasz stosunek do flory i fauny, żeby Ziemia odżyła i pozbyła się pasożyta, jakim jest człowiek. Oczywiście częściowo można się z tym zgodzić. Jasne, tak jest.
Natomiast z drugiej strony życie na Ziemi mogłoby przestać istnieć w przypadku, gdyby kometa trafiła. Na przykład kometa trafiła Ziemię i mogłoby też być nieciekawie. Pewnie jakieś bakterie by przeżyły, ale pewnie ludzkość mogłaby wyginąć. Zapewne by wyginęła. Jest jeszcze kilka jakichś kataklizmów, jak na przykład supernowa, która gdzieś w pobliżu wybuchłaby, mogłaby spowodować, że kompletnie życie na Ziemi mogłoby ustać. Nawet wszystkie bakterie mogłyby wyginąć. Jest taka możliwość, po prostu spalenie Ziemi mogłoby. Różne mogą być kataklizmy. Także to nie jest tak, że tylko to człowiek ten kataklizm może spowodować, ale sama natura. Także jak właśnie wybuchy supernowych, jak komety, które zderzają się, czy większe jeszcze ciała niebieskie, na przykład 10 kilometrów średnicy kometa, a są większe, może 50 kilometrów średnicy, wyobraźcie sobie.
To coś takiego by na pewno ludzkość zginęła przy zderzeniu z Ziemią. 50-kilometrowy obiekt mógłby nawet, nie wiem, czy na pół Ziemię rozbić. Może aż tak to nie. Natomiast zapewne to byłby olbrzymi kataklizm. Niewyobrażalny. Nawet kataklizm byłby, gdyby kilometrowej średnicy, to nie jest duża, ciało niebieskie spadłoby na Ziemię. Czy spadło, czy zderzyłoby się z Ziemią. To by mogło spowodować, że większość ludzi mogłaby zginąć na Ziemi. Ludzkość nie jest przygotowana na to, żeby sobie z tym radzić, a to natura może spowodować. Także my naprawdę jesteśmy bardzo nieprzygotowani do tego jeszcze, do obrony.
Można powiedzieć, ludzkość nie jest przygotowana. Dobrze, kolejny news. Zostawmy już tego pana Todda Mea, oszołoma, eugenika. Może nie tyle eugenika, co jakiegoś mizantropa. Już nie wiem, czy on lubi ludzkość, czy nie. Chyba nie lubi. Nie wiem zresztą. Chyba lubi przyrodę. Lubi sobie siedzieć. Ale lubi też luksus, bo mówię, same jego oprawki więcej kosztują niż mój samochód, więc wydaje mi się, że to nie są tanie rzeczy.
Kolejny news ciekawy. Hakerzy włamali się na serwery agencji NASA i od początku 2018 roku mieli hakerzy dostęp i dużo rzeczy wyciągnęli. Co dokładnie? Nie wiadomo. Natomiast jeszcze nieopublikowane. Były na pewno dane osobowe tam, ale coś może więcej także. Więc czy chodzi tylko o dane osobowe, czy też chodzi o więcej różnych wewnętrznych danych? Trudno powiedzieć. Na razie nic nie wypłynęło oficjalnie. Tutaj jest news z Bliskiego Wschodu, nawet takiego bliższego Wschodu, czyli zapiski znad Morza Martwego.
Właściwie nie zapiski, a wydarzenia, ale zapisane w mediach. Wyobraźcie sobie, że w Izraelu, na Zachodnim Brzegu Jordanu zamordowano dwóch żołnierzy pod Ramallah i ogłoszono, że jeden Palestyńczyk zamordował żołnierza izraelskiej jednostki sił specjalnych. Zabił go tak, że tylko zrzucił mu ciężki przedmiot podczas rajdu w obozie uchodźców. Czyli tam robili jakieś pogromy ci żołnierze. Karą było oczywiście wyburzenie domów Palestyńczyka. Palestyńczycy bronili się kamieniami, ale nic raczej nie przyniosło skutku. Dom został wyburzony i to nie byle jaki, bo to w ogóle cała kamienica, trzypiętrowy dom. Nie wiem, czy to jedna rodzina, czy więcej rodzin tam pewnie mieszkało, ale zostało zburzone dla wszystkich. Działania te są terrorystyczne. Izrael stosuje terror porównywalny tylko chyba z faszystowskimi krajami, a właściwie bardziej nazistowskimi.
Nawet chyba komuniści takich rzeczy nie robili. Potrafili wypędzić kogoś z domu, ale raczej budynków nie burzyli w taki sposób. Ja rozmawiałem z jednym Gruzinem, jak w Abchazji, Osetii, skąd po prostu wypędzono Gruzinów i zabrano cały dobytek Gruzinom, ale nie burzono tych domów. Oni liczą, że jeszcze tam wrócą kiedyś do tych swoich domów, ci Gruzini. Ciężka bardzo sytuacja w Gruzji była i jest. Bardzo ciężko się tego słuchało, tych opowieści. Ale cóż, taki jest świat. Tutaj po prostu się nic nie zrobi. Ale po prostu co robią Izraelczycy, że niszczą cały dom? Jest to terroryzm do potęgi n-tej.
Naziści robili w czasie wojny takie rzeczy, ale poza wojną, w czasie okupacji też. Ale jak było powstanie. Jak nie było powstania, to raczej nie. Łapanki jakieś były i tak dalej. Chyba nie niszczyli budynków tak po prostu, że kogoś złapali, niszczyli cały budynek. W czasie powstania, czy w getcie, czy w czasie powstania warszawskiego tak, takie rzeczy stosowano. Oczywiście stosowali naziści to. Ale mówię, to jest poziom po prostu nazistowski. Nie stosowane to jest w żadnym cywilizowanym kraju, tego typu rzeczy, żeby niszczyć komuś dom za to, że zabił kogoś czy jest terrorystą. To jest straszne, ale o tym się nie mówi absolutnie, o tych rzeczach.
Ale to ku przestrodze po prostu, żebyście wiedzieli, co grozi, jeżeli Żydzi będą chcieli się sprowadzić do Polski. My zostaniemy Palestyńczykami, nam będą burzyli domy i to my będziemy rzucali kamieniami w żołnierzy izraelskich. I to nie jest science fiction. Wiem, że się wszyscy śmieją, to jest science fiction i tak dalej. Ja właśnie między innymi też przez to mam kłopoty, bo tutaj dużo różnych grup działa przeciwko temu, żebym mówił te rzeczy. Ale przecież to są rzeczy znane, publicznie znane. Można sobie wejść na strony, poczytać. Od dziesiątek lat. Ja o tym wiem od 2000 roku co najmniej. Bo już jak się zacząłem interesować, 2001 roku może bardziej, bo wcześniej to jakimiś spiskami się interesowałem.
Od 2001 roku po 9/11 się też zainteresowałem i wolontariuszem byłem, to zainteresowałem się bardziej też polityką. Dlaczego tak się dzieje? Jak się dzieje w Afryce, w krajach trzeciego świata? Dlaczego tak jest? Żeby zrozumieć, dlaczego tak jest. I to mi dużo dało o problemie zadłużenia, o oficjalności pieniądza. Jeszcze przed, pamiętam, Zeitgeistem docierałem do tych rzeczy. I o Izraelu. Dużo informacji o Izraelu, dowiadywałem się mnóstwo, co tam się dzieje, też i z Palestyńczykami rozmawiało się, czy z ludźmi, którzy byli wolontariuszami na początku lat 2000 z tymi sprawami. Straszne to są rzeczy.
Tutaj Mark Keller pisze: „Po co niszczyć dobytek, który można zająć?” Widzisz, Mark Keller, bo jak zajmiesz jakiś dobytek, to zawsze można powiedzieć, że to czyjeś jest i ktoś do tego może wrócić. Jeżeli ty zburzysz i zbudujesz sobie swój dom na tym, żydowski, to już zajmiesz komuś ziemię i ten ktoś nie będzie miał żadnych praw do tego. Na tym to polega. To jest działanie nie tylko terrorystyczne, ale gospodarczo, takie gangstersko-gospodarcze. Bo jeżeli wybudujesz nowy dom, to ktoś będzie się źle czuł, też będzie musiał ten dom zburzyć ci, prawda? Bo źle będzie się czuł, jak w tym domu będzie mieszkał, bo to nie on wybudował ten dom. To nie jest już palestyński dom, tylko żydowski, wybudowany na palestyńskim. Także naprawdę musimy zrobić wszystko, żeby tego nie dopuścić. Ja przynajmniej zrobię wszystko, że nie dopuszczę do okupacji Izraela przez Izraelczyków Polski. Nie chodzi o państwo Izrael, bo państwo Izrael być może przestanie istnieć, ale Izraelczycy nie.
Żydzi nie przestaną istnieć i oni będą robili swoje porządki, a będą wiedzieli, że będą musieli się przygotować na okupację Polski. Oni nie będą przychodzili z kwiatuszkami, tylko oni są świetnie wyszkoleni, bo tam każdy człowiek musi przejść szkolenie wojskowe. Ja tam widziałem, każdy, nawet jakieś kucherki, jakieś dziewczynki, takie 1,50 m, biegają z bronią automatyczną po ulicach. Także tam każda kobieta, każdy pełnoletni człowiek jest przeszkolony z bronią. Musi być. I po prostu mają armię ośmiomilionową. To jest naprawdę duży orzech do zgryzienia. Osiem milionów osób przeszkolonych wojskowo. Polska ile może mieć przeszkolonych? Kilkaset tysięcy.
Większość ludzi w ogóle nawet broni w ręku nie miała. Także o czym my mówimy? Polska jest kompletnie rozbrojona, ludzie są rozbrojeni i nie mają pojęcia o walce. Jeżeli Polska nie zacznie w tej chwili, Polacy nie zaczną myśleć o samoobronie, o przeszkoleniu. Ja nie mówię, że do wojska trzeba wszystkich brać. Nie. Żeby dać możliwość, żeby ludzie mogli mieć karabiny maszynowe w domach. Ja wiem, to jest science fiction. Nawet dobrze, nie mieć, ale żeby mogli sobie strzelać, żeby to było dosyć łatwe, takie przeszkolenia, a nie na zasadzie, że tych młodych ludzi chcą na siłę, a jest dużo ludzi, którzy chcieliby i im się blokuje. To jest straszne.
Co najwyżej pistolecik damy. Nie, Polacy muszą się szkolić nie w pistolecikach, bo pistolecik to jest przed bandytą, ale przed uzbrojonym Izraelczykiem czy straszoterrystami jakimiś islamskimi. Wierzcie mi, że naszym największym zagrożeniem będą Żydzi w najbliższych latach, a nie muzułmanie. Muzułmanie fakt, może w Europie Zachodniej za jakiś czas bardziej, ale tutaj w Polsce nie, absolutnie. Tutaj będą chcą się sprowadzić Żydzi. Dlatego tutaj was przestrzegam. Co robią Żydzi w Izraelu, to będą robili w Polsce, jeżeli tu się sprowadzą. Więc ja po prostu mówię, do ostatnich moich minut życia na pewno na to nie zezwolę, bo dużo mam znajomych, rodzinę w Polsce. Może sam chciałbym też wrócić do Polski i na pewno nie będę chciał wrócić do Polinu. Do Polonii czy Polinu, jak to tam Żydzi mówią na Polskę.
Więc do tego nie wolno dopuścić. Na razie póki co to tylko pojedynczy agenci Mosadu sobie po ulicach hasają z bronią automatyczną, więc to nie ma dużego zagrożenia. Ale w przyszłości będzie już zupełnie inaczej. Tutaj Krzyżacy Żmij mówi, że Żydówki w Izraelu się nie pitolą, wszystkie umieją strzelać. Nie to, że one chcą, bo większość z nich to naprawdę ma tego dosyć. One nie chcą tego. One wiedzą, że są w potrzasku, bo każdy, kto się rodzi, chciałby mieszkać w miejscu, gdzie się urodził. Z reguły. A Żydom jest trudno wyjechać. Nie wiem, czy wiecie, że Żydzi mają wizy do Stanów Zjednoczonych.
Także mają wizy do Unii Europejskiej. Nie wiem, jak z Polską. Chyba też muszą mieć wizę. Nie jestem pewny. Natomiast do Unii Europejskiej na pewno muszą mieć i dlatego bardzo chcą mieć paszport polski. Przecież nie dlatego chcą mieć paszport polski, żeby być Polakiem, tylko żeby móc po Europie sobie jeździć i w razie czego móc uciec z Izraela. Większość ludzi naprawdę nie jest zainteresowana walką o Izrael. Większość ludzi z tych, jeżeliby rozpętała się naprawdę poważna wojna, stamtąd by uciekło. z Izraela. Nie broniliby się.
Żydzi zresztą o tym wiedzą i mają badania były robione tak, że wiedzą, że do ostatniego żołnierza. To nie są Polacy. Żydzi po prostu wiedzą, zresztą sami Żydzi nawet określają, że Europejczycy mają coś w sobie, że to są naprawdę świetnie walczący żołnierze, czy Polacy, czy właśnie Niemcy. I jak oni porównywali walkę, żydzi, właśnie ci europejscy Żydzi, którzy tu pojechali potem do Palestyny i szkolili tych Żydów palestyńskich i walczyli z Palestyńczykami, to mówili: „W ogóle nie ma porównania. To była jak bułka z masłem. Walka z Palestyńczykami w porównaniu do walki z Niemcami, to nie chodziło o uzbrojenie, tylko o waleczność po prostu żołnierzy i waleczność, przeszkolenie, ten zmysł wojskowy. Tutaj zupełnie to nie było porównania. To nawet jeżeli uzbrojeni byliby dobrze Żydzi, to też to dużo trudniejsze walki by były. Dlatego też tak łatwo poszło im. To był 1947 czy 1948 rok?
Chyba 1947, 1948. Zawsze się mylę. Właśnie koniec lat 40., jak Żydzi wygrali bitwę o Izrael, to właśnie dzięki temu, że mieli świetnie przeszkolonych wojskowych europejskich, którzy potrafili samolotami latać, którzy potrafili mnóstwo broni obsługiwać, znali taktykę, strategię wojskową świetnie, więc to im pomogło. Dobra, zostawmy te sprawy. Do Izraela na pewno będziemy jeszcze wracali. News o HAARP-ie, że Rosja i Chiny rozwijają własną broń klimatyczną. Być może, że wiemy, że na Alasce są te instalacje niewyłączone dalej, one funkcjonują, chociaż mówią, że wyłączyli, ale dalej działają. A Chiny z Rosją chcą wspólnie... znaczy nie wspólnie. Przepraszam.
Rosja i Chiny osobno, ale swoje własne programy. O nich już wspominałem wiele razy. Także jest taki news, że obiegł, że tak powiem, media różne o tych chińskich i rosyjskich programach à la HAARP, czyli tej broni geofizycznej tak zwanej. Tutaj też jeszcze wracając, taki offtop tylko jeszcze chwilkę o tym porozmawiam. Albo dobra, o tym offtopie za chwilkę sobie napiszę. Tutaj wiem, że ostatnio słuchałem sobie pana Wrońskiego, byłego esbeka, byłego oficera służb specjalnych polskich UOP-u, także chyba ABW. W SB to tam był chyba przez osiem lat, siedem lat, coś takiego. Tak czy inaczej, po prostu widzę dużą ignorancję w tych tematach nowoczesnych broni. Naśmiewanie się takie, że to bzdury i tak dalej. Ja bym nie był takim śmieszkiem, żeby się śmiać z tych rzeczy, bo to są rzeczy, które są whistleblowerzy, którzy mówią, że pracowali nad tymi sprawami i są najwyższej tajności te programy, do których nie mają dostępu senatorowie, co pokazywał nawet sam Jesse Ventura w tym programie o teoriach spiskowych, że próbował się dowiedzieć.
Nie wpuszczono go, nie miał żadnych możliwości w ogóle. To niby było publiczne w tym sensie, że za pieniądze publiczne finansowane i projekty naukowe, ale oczywiście, że wojsko to kontroluje. Takie to jest niby wojskowe, ale nie do końca wojskowe, czyli takie, żeby utajnić wojskowe projekty na tym. Oczywiście nie jest kontrolowanie pogody na zasadzie guzika, że wciskam guzik i jakieś tornado. To nie na tym polega. To są dużo bardziej skomplikowane rzeczy. To być może trzeba na przykład uruchamiać aparaturę na tydzień przed wytworzeniem różnych rzeczy i czekaniem też na odpowiednią pogodę. To nie jest na zasadzie przycisku czy magicznego stoliczka. To są rzeczy bardzo skomplikowane. To zasiewanie chmur, czyli kondensowanie wody w powietrzu, aby nie było deszczu za chwilę, czyli te zasiewanie chmur, które powodują szybki opad, ale mamy pogodę na następny dzień czy na następny tydzień.
To jest znana metoda już z lat 50., 60. XX wieku, prawie 80 lat temu, przesadzimy, 70 lat temu stosowana. Na tym poziomie, czyli 70 lat wstecz, 60, niech będzie 60. 60, 50, niech będzie pół wieku, dobra, pół wieku. 50 lat do tyłu są właśnie ci wszyscy ze służb specjalnych, z tych różnych kompleksów takich oficjalnych. Naprawdę nie wiedzą nic w tym temacie. Ja nie mówię, że dużo więcej wiem, ale tam kilka książek zdarzyło mi się przeczytać. I też na przykład podsłuchiwałem HAARP-a, więc wiem, jak to zrobić. Nie jest to trudne, bo w każdym miejscu praktycznie na Ziemi można, bo wysyła bardzo niskiej częstotliwości promieniowanie elektromagnetyczne i da się to wykryć. Więc to po prostu funkcjonuje.
Oczywiście oficjalnie to nic takiego. Po prostu chodzi o kontrolowanie, badanie wyższych warstw atmosfery, tworzenie złóż polarnych i inne bzdety. I to jest dla gawiedzi, żeby pokazać, że robią zorze polarne. Oczywiście nie. Najważniejszą, ultymatywną bronią przełomu XX i XXI wieku jest broń geofizyczna. Nie ma bardziej potężnej broni i bardziej złowieszczej ze względu na to, że ona działa jak ninja. Czyli uruchamiamy coś, ale nie wiemy, kto to uruchomił. Nie można nikogo oskarżyć. Mało tego, nawet nie można oskarżyć, bo takiej broni nie ma. Oficjalnie ona nie istnieje.
Czyli atakujemy czymś, co nie istnieje. Coś niesamowitego. Czyli na przykład możemy spowodować suszę, możemy spowodować zwiększone opady. Możemy spowodować być może jakiś huragan. Nie ma dokładnych szczegółów, co można, a czego nie można dzisiaj, jakie już są możliwości działania, ale na pewno nie jest to na poziomie sprzed 50 lat, 60 lat, czyli zasiewania chmur samolocikami jakimiś. To jest bzdura. Więc śmianie się z czegoś takiego? Jasne, można się ze wszystkiego śmiać, ze wszystkich teorii spiskowych i tak dalej. Dopiero człowiek się przestaje śmiać, jeżeli wyjdzie z domu i zacznie robić śledztwa samemu. Chociażby tak jak ja, za Bilderbergami jeżdżę i wiem, co to są za ludzie i do czego są zdolni.
Wcześniej myślałem, że jeszcze traktują nas pobłażliwie, ale w tej chwili już podnieśli celowniki. Już się nie bawią jak dzieci, tylko już przeszli od słów do czynów. I mam potwierdzenie tego. Ja dostałem akurat potwierdzenie, dostałem SMS-a, o którym wam mówiłem i tak dalej. Także wiem co i jak i mnie to przekonało. To była informacja dla mnie. Ja się z wami nią podzieliłem, więc wiem, czym to jest. Jeżeli ktoś się śmieje z tego wszystkiego, to albo bierze udział w spisku, albo jest idiotą. Nie ma innej opcji. Więc jeżeli w służbach specjalnych mamy takich gości, to po prostu albo jedno, albo drugie.
Albo ignorant, żeby tak już nazwać eufemistycznie, albo gość biorący w spisku. Raczej sądzę, że to pierwsze, bo kto by tam z polskich służb gdzieś zatrudniał w tym? Się nie przyjmują aż tak. Jedyny, kto na pewno, to jest Sikorski z Polaków, który teraz jeździ i wysoko jest. Jako trzeci Polak tak wysoko zaszedł. To Sikorski jest. A ci wcześniejsi Polacy to Brzeziński i Retinger, więc oni byli tak naprawdę mniej po polsku rozmawiali w życiu. Zresztą Sikorski też chyba. Sikorski może pół na pół, 50-50. Połowę po polsku, połowę po angielsku czy w innych językach rozmawiał.
Natomiast Brzeziński i Retinger to większość w obcych językach. Retinger dużo po francusku rozmawiał, wcześniej we Francji spędził sporo czasu. Bardzo ciekawe rzeczy. Także tym wszystkim się zajmę też trochę, tymi sprawami, bo sporo książek jest zapomnianych, które warto by było poprzypominać o Retingerze, o tych sprawach. Dobra, ale wracając jeszcze do tego HAARP-a, to jest naprawdę poważna sprawa i nie ma co się z tego naśmiewać. Tutaj jeszcze mam sprostowanie od słuchacza, od MC Tomka, że Amerykanie przyznają, że nie mają odpowiedzi na nowy rodzaj broni, którym już dysponuje Rosja i Chiny. Inwestycje w amerykańską broń hipersoniczną dopiero się zaczęły. Słuchajcie, jeśli o tajnych broniach dowiadujemy się, mówią o hipersonicznej broni, o takiej, szmaki i owaki, to przecież oni nie mówią o najnowocześniejszych broniach. Zauważcie, że nic nie mówią o HAARP-ie. O HAARP-ie to tylko mówią teoretycy spisku.
Nikt nie mówi. Ani Amerykanie, ani Rosjanie, ani Chińczycy nie mówią nic o HAARP-ie czy broniach geofizycznych. To jest wszystko supertajne, ściśle tajne. Nic. Nie ma nic. I rzuca się gawiedzi różne bzdurne rzeczy, broń hipersoniczną czy jakieś rakiety, superhiperdźwiękowe i tak dalej. Słuchajcie, laser jest od 1960 roku w użyciu już w wojskowości. Od początku lat 60. jest w wojsku. Do tego doszły masery, czyli oparty laser nie o fotony, a o cząstki cięższe.
I być może mają broń plazmową także. Tego nie wiem. Czy tak zwane railguny, gdzie zamiast jakiegoś pocisku wyrzucana jest plazma. Tego nie wiem. Z plazmą to mówię, to jest science fiction. Ale jeśli chodzi o lasery, masery i broń wojskową, od lat 60. są działające urządzenia. Dzisiaj już na samolotach montowane. Już samoloty są, które potrafią każdą rakietę zestrzelić, bo mają broń laserową na pokładzie. Żadna rakieta nie przegoni lasera.
Umówmy się Oni mówią o jakiejś broni hipersonicznej i nie ma żadnej odpowiedzi na nowy rodzaj broni. Przecież wszyscy wiedzą, że to jest ściema. I Rosjanie, i Chińczycy, i Amerykanie doskonale wiedzą, że to są bzdury dla gawiedzi, żeby się nie zajmowali. Wy pracujcie tutaj dla nas, my zajmujemy się sensownymi rzeczami. Taka relacja jest, bo słuchajcie, wrzucić cokolwiek. Czy sądzicie, że supertajna broń by wypłynęła w Rzeczpospolitej? Jest rp.pl, przemysł obronny, broń hipersoniczna z Rosji straszy Waszyngton. Oni samoloty mają od lat 80. Są whistleblowerzy w Stanach Zjednoczonych, bo to bardziej wypływa z Rosji, trzeba znać rosyjski język, żeby więcej docierać do tych materiałów. Prawdopodobnie też taki samolot mogli mieć.
Natomiast Amerykanie dużo bardziej byli zaawansowani i stworzyli samolot Aurora, który był samolotem hipersonicznym, który pokonywał wielokrotnie barierę dźwięku. A wiadomo, że jeżeli samolot osiąga już pięć machów, zaczyna się przegrzewać i może doprowadzić do zniszczenia tego samolotu, więc trzeba rozrzedzić powietrze. I to się udało Amerykanom. Rosjanom prawdopodobnie też, bo z tego, co pamiętam, czytałem, że to Rosjanie zaproponowali jako pierwsi. Amerykanie później skopiowali ten pomysł i skutecznie z tą latającą Aurorą. Wyobraźcie sobie samolot transportowy czy zwiadowczy, bo w latach koniec 70., początek 80. lat to był samolot zwiadowczy, jedno-, dwuosobowy. Natomiast w tej chwili mówi się, że są już samoloty transportowe. Jeżeli mamy transportowe samoloty, których rakieta nie może dogonić, to o czym my mówimy? Ja wiem, że większość samolotów, jakieś Herculesy i tak dalej z lat 50.
czy 60., one jeszcze latają, tylko są zmodyfikowane z elektroniką, te Kazy wszystkie i tak dalej. Umówmy się, to są samoloty, konstrukcje z lat 30., 40. Śmigłowo czy turbośmigłowe samoloty. Nie jestem specem, nie wiem, ale bardzo podobne samoloty poruszały się już w czasie II wojny światowej, latały te lecące fortece i tak dalej. Na podobnych silnikach, na podobnym sprzęcie i tak dalej. Tu nie ma żadnej zmiany, czyli 70 lat jest to samo. Jeżeli ktoś mi mówi, że to jest szczyt techniki, to ja się pukam w głowę i wiem, że to jest nieprawda. Tylko że też o tych rzeczach w mainstreamie nie przeczytacie. Nikt nie napisze o Aurorze, bo to jest teoria spiskowa. Gdzie możecie szukać tajnych projektów?
Nie w mainstreamie, bo w mainstreamie będziecie mieli o broni hipersonicznej, kompletnych humbugach. Tak, ona może istnieć, te rakiety mogą istnieć i tak dalej. To wszystko może być, ale to są już stare projekty z lat 60., 70., które teraz są ujawniane, bo już nikomu do niczego nie służą. Robi się zabawę na świecie i robi się dla gawiedzi spektakl. I Rosjanie, i Amerykanie, i Chińczycy, i inne mądre narody, władze wiedzą o tym i się śmieją z tego, żeby pokazywać gawiedzi, festiwal tego typu broni robić. To jest właśnie news od MC Tomka, takie sprostowanie. Ta broń hipersoniczna, to mówię, to jest stare. Wyobraźcie sobie 1939 rok. Samoloty jeszcze były dwupłatowe z reguły, tam już pojawiały się te Spitfire'y były czy coś, ale to w powijakach jeszcze te szybsze. Ale już były projekty samolotów odrzutowych, ale to było utajnione.
O tym nikt nie wiedział. Nawet Brytyjczycy nie dowierzali, chociaż był Brytyjczyk, podobno w Wielkiej Brytanii pierwszy Brytyjczyk to zaproponował, ale to wszystko było zamiecione pod dywan jako bzdury kompletne. W Rumunii też były takie projekty, z tego, co pamiętam, co czytałem, bo nie pamiętam, gdzieś przeczytałem artykuł. Natomiast w Niemczech jako pierwszy latający samolot odrzutowy zbudowali Niemcy. Być może już pod koniec lat 30., początek lat 40., początek zupełny. Tylko że jeszcze nie był seryjnie produkowany, ale już były modele działające. Niemcy prawdopodobnie już mieli przekraczający barierę dźwięku samolot, tylko nie wiadomo, ile zbudowali tych samolotów i faktycznie czy udało im się, że latał, ale zbliżone były do 1000 kilometrów na godzinę. Już mieli samoloty Niemcy. Oczywiście to były takie mocno eksperymentalne, ale jako pierwsi zbudowali samoloty odrzutowe, które kompletnie wyprzedziły Zachód cały o dziesiątki lat. Dzięki temu wygrywali i w powietrzu, i mieli też pancerne bronie dobre na ziemi, ale w powietrzu bardzo dobrze wygrywali Niemcy.
W 1939 roku, jak ktoś mówił o takich samolotach, to nie było w prasie tego typu rzeczy. Nie było informacji o samolotach odrzutowych. Tak samo o rakietach na przykład. Już mówiłeś o rakietach, ale śmiano się z tego. Nawet naukowcy brytyjscy się śmiali z rakiet na początku lat 40. Dopóki takiej rakiety nie przemycili polscy żołnierze z AK. Znaleźli taką rakietę, nie do końca, która wybuchła, testową do Wielkiej Brytanii. Wtedy stwierdzili, że tak faktycznie i niedługo później zaczęły rakiety spadać na Londyn. Także w '39 roku ktoś mówił o rakietach zdalnie sterowanych. Nie wiem, czy wiecie, że niemieckie rakiety były zdalnie sterowane radiem?
Szok! Naprowadzane były też na podczerwień. Trzeba by było fachowca się zapytać, ale już były tego typu rozwiązania nawet niemieckie. Naprawdę Niemcy byli strasznie rozwinięci. Sami Amerykanie stwierdzili, że byli kilkadziesiąt lat do przodu przez brak hamulców rozwojowych, które wprowadzili, czyli plendebsolesens to raz. To było zakazane w Niemczech. Kara śmierci groziła, jeżeli ktoś by zastosował. Nawet nie było mowy. Nikt nie pomyślał o plendebsolesens, co było stosowane podczas II wojny światowej. Kapitalistyczne kraje to stosowały w ramach nawet wojny, więc to było głupotą, a już po wojnie to masowo.
I promowanie młodych naukowców z otwartymi pomysłami, dawanie im bardzo dobrych warunków, płacenie za patenty, tego typu rzeczy, które dziś są niewyobrażalne. To doprowadziło do sukcesu naukowo-technologicznego Niemców. Strasznie tutaj przedłużyłem, także wybaczcie te rzeczy. Tutaj pisze Mark Keller, że V2 nie miało sensu. Zbyt kosztowne i zbyt technologicznie na coś takiego. Już lepiej szło zarzucić ich V1 tańszym. Nie o to chodziło. V2 można było uzbroić w broń chemiczną, biologiczno-chemiczną, przede wszystkim chemiczną. A Niemcy mieli bardzo potężną broń chemiczną. Sarin, Soman gazy, które są potwornie trujące, mogli wytruć pół Londynu tymi rakietami.
Ale tak jak już mówiłem, dlaczego tego nie zrobili? Mogli to zrobić. Brytyjczycy takiej nie mieli możliwości. Czyli oni mogli zniszczyć Wielką Brytanię, ale nie zrobili tego. Niektórzy mówili, że Hitler bał się broni chemicznej, a raczej prawdopodobne było, że Hitler już trochę odjeżdżał. Mieli wojnę też, nie zapominajmy, ze Związkiem Radzieckim i wiedzieli, że i tak już wojnę przegrywają, więc zrobili wszystko, jakieś tajne porozumienia. Być może też Rudolf Hess właśnie był wysłany ku temu, żeby to zrobić do Wielkiej Brytanii, że nie będzie użyta broń chemiczna, ale Niemcy nie zostaną zniszczone totalnie, czyli będą mogli się odbudować po wojnie, bo wiedzieli, że jeżeli zagrają bronią chemiczną, zniszczą pół Londynu, to Niemcy zostaną zniszczone i naród niemiecki może przestać istnieć. Dlatego V2 nie miało celu. To były testy. Oni wiedzieli.
To bardziej jako psychologia, żeby zastraszyć społeczeństwo brytyjskie, bo to było potworne. Nie było żadnej rady na to, nie było żadnej przeciw broni do rakiet, absolutnie żadnej. Świst był potworny. Ludzie mówili, że najbardziej, czego się bali, nie nalotów żadnych niemieckich czy tego typu, tylko tych rakiet, że to był największy strach, że to mogło uderzyć w każdym momencie, wszędzie. Chociaż wiadomo, że to było niecelne i tak dalej, ale na Londyn spadały te rakiety. Tylko było słychać nawet ten świst był później, kiedy wybuch był. Może przesadzam, ale niemalże jednoczesny, bo one przekraczały barierę dźwięku te rakiety. To było celem. Broń chemiczna. Dobrze, wróć, bo to za dużo gadania.
Ja nie jestem specem od historii. Zresztą historycy nawet nie mówią o takich rzeczach, o których mówię, bo to są dalej teorie spiskowe. Niektórzy mówią o tych V7. V7 to nie wiadomo kto to nazwał, ale o tych foo fighterach, tych kulach latających czy dzwonach. Nie wiadomo, czy to kule były, czy dzwony. Tak czy inaczej ciekawe rzeczy. To są te newsy. Tutaj jeszcze chciałem powiedzieć, że Soros Człowiekiem Roku też dostałem od MC Tomka. Jeszcze tutaj taka sprawa jedna z dźwiękami. Dostałem informację od słuchacza, że dźwięki w podkładach są jakieś psychoaktywujące czy dźwięki wchodzące w podświadomość, czyli tak zwane ukryte treści są w tej muzyce.
Nie wiem, czy są ukryte treści. Po prostu spodobała mi się ta muzyka na podkład. Jest ona od 2011 roku. Ja nigdy w ten sposób nie myślałem. Nie było to moim celem, ale prosiłem o pokazanie jakichś konkretów, w którym miejscu jest ten dźwięk, żebym sobie sprawdził. Niestety nie ma informacji zwrotnej od słuchacza. Nie było, w którym miejscu to jest. Może jest, może nie jest, nie wiem. Każdemu może się różne rzeczy wydawać. Niektórzy na przykład 432, często 440 strojenia, dźwięk A to jest chyba, że 432, a tu 440, że jest różnica.
Nie wiem. Ja na przykład nie rozróżniam tego. Czy lepiej działa na człowieka? Być może coś jest, ale nie wiem tego. Dla mnie istotniejsze jest, jakiej muzyki się słucha. To jest istotniejsze niż to, z jaką częstotliwością, bo faktycznie nie mamy wiedzy w tym temacie. To jest jeszcze przed nami. Być może jest coś na rzeczy, że od częstotliwości wszystko zależy, że są harmonizujące częstotliwości i deharmonizujące, ale póki nie mamy tej wiedzy, to mi jest ciężko ocenić. Słucham czegoś i czy coś mi się podoba, czy się nie podoba? Czy jest fajne?
Czy męczy mnie dana muzyka, czy nie męczy? Tak bym to określił. Więc słuchaczu, trudno mi powiedzieć, ale dalej będę używał tych podkładów. Podaj jakieś dowody na to, że to są dźwięki podprogowe czy tego typu. Wtedy może jakoś na to inaczej spojrzę. Ale tak mówić, że coś mi się wydaje, to niektórzym się wydaje, że ziemia jest płaska, bo nie widzą zakrzywienia i tak dalej. Można i tak, ale ja nie muszę uznawać tego, że ziemia jest płaska. Albo efekt Mandeli mają, czyli efekt, gdzie można CERN-em zmieniać rzeczywistość. Szeroki temat. Odsyłam do dawnych audycji albo w ogóle nie zajmujcie się tym, bo to szkoda czasu.
Dobrze. I jeszcze jedno sprostowanie. Właściwie nie sprostowanie, tylko zachęcenie, żebyście zobaczyli spotkanie 15 grudnia, które się odbyło o 14.00 w Sosnowcu, zorganizowane przez Fundację Dobrego Pasterza pana Pawła Bednarza. Bardzo porażające rzeczy. Na razie mało osób jest zainteresowanych tym tematem, ale myślę, że to kropla drąży skałę i jednak fajnie, że się odbyło. Szkoda, że żaden z polityków nie był zainteresowany tym. Żadna wpływowa osoba nie była zainteresowana. Boją się wszyscy. Część pewnie się boi ośmieszenia. Być może.
To już głupie jest jako ośmieszenia, a część może jest zastraszona faktycznie, że wiedzą o tym, że to jest gruby temat i wiedzieli, co się stało z panem Rafałem Wójcikowskim, że został zamordowany na drodze, o czym też w audycji „Teoria chaosu” pan Paweł Bednarz szeroko opowiadał, jak to wyglądało wszystko. I wiedzą, że pewnych rzeczy nie powinni się tykać. Ale słuchajcie, to jest ważna sprawa. Przynajmniej sobie zobaczcie, bo tutaj też się pojawiają jacyś trolle, jacyś ludzie, którzy mówią, że pan Bednarz nie ma żadnych dowodów, że to są wymysły, że to puste oskarżenia są i tak dalej. Okej, to puste oskarżenia. To powinien do sądu być podawany, a jest podawany tylko przez dwie osoby. Podają pana Bednarza i to z Kukiza, i to jakieś inne sprawy, żeby dookoła trochę chodzić. O to, że pan Bednarz chyba oskarżył pana jednego z Kukiza. Jak on się nazywa? On jest w tej chwili bardzo źle odbierany, dużo złych rzeczy robił.
Pan Jachnik. Myślałem, że w porządku gość, ale się zdziwiłem, że to jednak jest zupełnie inny człowiek, niż nam się wydaje. Zresztą większość z Kukiza też jest kimś innym, niż nam się wydaje. Więc naprawdę trzeba uważać na niektórych ludzi z tego Kukiza. Naprawdę uważajmy, bo jeszcze nas zaskoczą. Natomiast nie wiadomo, czy to, co pan Bednarz mówi, jest prawdą, czy nie. W sądzie trwa ten proces o zniesławienie, ale tam nic nie dotyczy się dzieci w tym procesie, tylko dotyczy się innych rzeczy. Czyli dzieci w ogóle nie tykają. W tych procesach nic nie ma, bo boją się, bo wiedzą, że to może być prawda i tylko łapią się za jakieś inne rzeczy, za jakieś inne pomówienia. O dzieci nie ma.
Więc już od razu trolle wpisują. Nie tylko trolle, bo mogą to być też ludzie, którzy uczestniczą w handlu dziećmi. Posłuchajcie sobie, tam mówią świadkowie tego, co przeżyli. Tu nie trzeba żadnych dokumentów. Mówią: „Dokumenty jakieś”. Po co dokumenty? Od razu słychać, co ci ludzie mówią. Na szczęście jedna osoba włamała się do tych fundacji i wykradła dużo różnych ciekawych rzeczy, które są. I stąd wiemy, że są te dowody, ale nikt tego nie przyjmuje. Nikt tego nie przyjmuje.
Trochę walka z wiatrakami, trochę nie, bo trochę dzieci można uratować, a to naprawdę są potworne rzeczy, które mogą się z nimi dziać. Dobra, zostawmy ten temat. Odsyłam was do sprzed dwóch tygodni audycji. Dzisiaj mamy temat audycji nowy i zacznę jak zwykle od cytatu. „Tysiącmilowa podróż zaczyna się od pierwszego kroku”. Kto to powiedział? Dzisiaj łatwo, można sobie w internet wpisać. Bardzo piękne określenie. Na szczęście. Czy tego typu filozofia była jeszcze przed europejską filozofią?
Znacznie przed europejską, przed grecką nawet filozofią. To powiedział Konfucjusz, chiński filozof przełomu VI i V wieku przed naszą erą. Myśl konfucjańska objęła zasięgiem Szachin, Japonii, Korei, Wietnamu. Można powiedzieć, że większą część świata, bo Konfucjusz przecież i do Polski docierał. Nie on jako on, tylko jego myśl. W każdej szkole, na każdych studiach filozoficznych musicie się uczyć o Konfucjuszu i o filozofii konfucjańskiej. Absolutnie. To jest do zaliczenia przedmiot. Jeżeli ktoś nie zaliczy Konfucjusza, to nie zaliczy filozofii. Nie zostanie filozofem.
Na przykład w Polsce na każdej uczelni. Także bardzo mądra wypowiedź jego. To jest myśl, która zbudowała... Znaczy nie myśl, ale ogólnie filozofia konfucjańska była jedną z filozofii budującą Chiny starożytne, które były dużo potężniejsze niż Europa przez wiele lat. A w swoim szczycie rozwoju Chiny miały dwie trzecie produkcji świata. Myślę, że to trochę przekłamana sprawa, ale o tym będzie jeszcze kiedyś. Dzisiaj sobie jeszcze powiemy o tym później, na koniec bardziej. A dzisiaj powiemy sobie o podsumowaniu 2018 roku. Rzeczy najważniejsze. Tutaj trochę dwuznaczność, bo rzeczy najważniejsze mogą być rzeczy najważniejsze w 2018 roku, a rzeczy najważniejsze też może oznaczać najważniejsze rzeczy, jakie w ogóle mamy najważniejsze rzeczy w ogóle i żeby realizować jeszcze w tym i w przyszłym roku.
Czyli rzeczy najważniejsze. Tutaj bardziej mi chodziło właśnie o te najważniejsze rzeczy, że niekoniecznie w 2018 roku, bo rok jak rok, czy w 2017, czy w 2018 rzeczy podobne się rozgrywają. Oczywiście nie takie same, trochę inne. W tej chwili widzimy, że zupełnie to się zmienia nam wszystko. Tak jak tydzień temu, niestety pod koniec audycji zmieniłem temat, czy się wkręciłem trochę w rozmowę ze słuchaczem, Mannerlingiem, jeżeli dobrze pamiętam, i tam po prostu się wkręciliśmy, zaczęliśmy rozmawiać zupełnie nie na temat, o zupełnie innych rzeczach, o przyszłości, właśnie o Bartosiaku rozmawiał pan redaktor Bartosiak. On jest prawnikiem, który stał się politologiem. Też tak bywa. Dlatego to są rzeczy ogólnie ważne, z tymi przewidywaniami przyszłości. Dobrze, możecie dzwonić. Tak patrzę, tu już chyba było sporo telefonów.
Dopiero teraz telefon uruchomiony jest 33 44 54 327 i skype toryhouse.com. I tak, to jest kontakt, jest uruchomiony, wszystko działa, bo widzę, że już dzwoniliście. Było trochę telefonów. Także polecam dzwonić. My sobie porozmawiamy właśnie o wydarzeniach z tego roku i ogólnych rzeczach najważniejszych. Może tak, puszczę wam jeszcze na początek utwór muzyczny. Nie wiem, jak go oceniasz. Ja nie chcę tutaj oceniać, bo jest taki trochę, może taki ożywczy jest. Ożywczy na pewno, ale taki à la trans trochę. Dostałem go już jakiś czas temu, ale nie puszczałem, bo to nie jest mój typ muzyki zupełnie, ale doceniam, że tutaj człowiek przesłał.
Patryk Czajkowski się nazywa, „Walk the Woods”. To jest wersja skrócona. Także jest pierwszy telefon. O, to troll dzwoni. Tutaj mamy trolla. Witaj słuchaczu, ale niestety nie tym razem. Troll sobie pogadał, ale do studni u siebie. Pogadam sobie. Do obrazu, jak to się mówi, dziad do obrazu, a obraz do niego ani razu. Dobrze.
To posłuchajcie chwilkę tego utworu i jeszcze Billa Hicksa wam puszczę. Newsy dzisiaj były długie, także wybaczcie te różne dywagacje, więc sobie pójdźcie zrobić kawę, coś przynieść. Będzie pan Patryk Czajkowski z utworem „Walk the Woods”, a później jeszcze ciekawy Bill Hicks. Także sześć minut przerwy i za chwilkę wracamy. Bill Hicks, agent ewolucji. Jesteście w dobrym miejscu. To jest Bill. Dobry wieczór, bracia i siostry, przyjaciele i sąsiedzi. Wibracje w umyśle jednego prawdziwego Boga, którego imię to miłość. Czy oglądaliście kiedyś dowolnie długo wiadomości na CNN-ie?
To najbardziej kurewsko deprymująca rzecz, jaką kiedykolwiek możecie zrobić. Wojna, głód, śmierć, AIDS, bezdomni, recesja, kryzys, wojna, głód, śmierć, AIDS. Potem patrzycie przez okno i... Gdzie się dzieje człowieku to całe gówno? Uwielbiam mówić o zabójstwie Kennedy'ego, gdyż jest to dla mnie jasny przykład umiejętnego zarządzania informacją przez totalitarny rząd i trzymaniu ludzi w ciemności, jakikolwiek on. O, przepraszam, to nie to spotkanie. Po pierwsze należy powiedzieć, że nigdy nie było wojny. Jak tak możesz mówić, Bill? Cóż, wojna jest, kiedy walczą ze sobą dwie armie. Cholera, stary.
Myślę, że marihuana nie tylko powinna być zalegalizowana. Powinna być ona obowiązkowa. Zamknij się i spal to. Takie jest prawo. O, przepraszam. Brałem życie na poważnie. O cholera, przepraszam za ten hałas. Myślałem, że to ma znaczenie. Widzicie, wiem, że macie jakąś fantazję na temat wiecznego życia, ponieważ wybraliście nie palić. Pozwólcie, że będę pierwszym, który rozbije tę pieprzoną bańkę.
To sprowadzi was w podskokach do rzeczywistości. Ty też nie żyjesz. Wiecie, jestem zmęczony tą fałszywą, kurewską, uświęconą moralnością o życiu. Czy życie nie jest wspaniałe? Poklepywanie się po plecach. Wal się. Bill. Chcielibyśmy cię w naszym programie, ale nasze wskaźniki oglądalności pokazują, że nasi widzowie są głupi i niewrażliwi. Wielu chrześcijan nosi krzyż na swoich szyjach. Myślicie, że jak Jezus wróci, to będzie chciał zobaczyć pieprzony krzyżyk?
Więc, Bill, nie pasujesz tak naprawdę w schemat świata, jakim go widzimy. Dzisiaj młody człowiek na kwasie zdał sobie sprawę z tego, że całą materię stanowi jedynie skondensowana dowolnych wibracji energia, że wszyscy jesteśmy jedną świadomością doświadczającą się podmiotowo. Nie ma czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniami nas samych. A teraz Pogodynka Tomek z prognozą pogody. Ty masz rację. Ty masz rację, nie te śmierdziele, które chcą ci powiedzieć, co masz myśleć. Ty masz rację. Nic nie kontroluje twojej woli. Nic.
Absolutnie nic. Widziałem, jak siedem kul światła wyleciało z UFO i wprowadziło mnie na swój statek. Wytłumaczyło mi telepatycznie, że wszyscy jesteśmy jednością i że nie ma czegoś takiego jak śmierć. Ale nigdy nie spojrzałem na jajko i pomyślałem sobie, że to mózg. Chcę kogoś, kto gra ze swojego pieprzonego serca. Pierdolić to. Chcę, aby moi rockmani byli martwi. Tak przy okazji, jeśli ktoś z was tutaj pracuje w reklamie lub marketingu, zabijcie się. Jeśli jesteś na haju, to robisz wszystko to, co normalnie robisz tak samo. Zdajesz sobie tylko sprawę, że to nie jest tego warte.
Rozpracowaliśmy to. Wracajcie do spania Amerykanie. Wasz rząd rozpracował, jak się to wszystko kręci. Mam nadzieję, że show się wam podobał. Tak, tak. Nazywam się Bill Hicks i teraz nie żyję. Jesteśmy z powrotem. To jest audycja Tary Haosu. Dzisiaj rozmawiamy, podsumowujemy właściwie 2018 rok, ale tak bardziej od strony rzeczy najważniejszych, które nie tylko zdarzyły się w 2018, ale ogólnie są najważniejsze, prawda? Chińczycy zawsze mawiali: „Obi żył w ciekawych czasach".
Na pewno żyjemy w ciekawych czasach, które zostały przewidziane. W zeszłym tygodniu mówiłem właśnie przez, chociażby Polaka, ojca Klimuszko. Grzegorz Klimuszko? Tak Grzegorz się nazywał? Czesław, przepraszam. Ojciec Czesław Klimuszko. I przewidział właśnie to, co się dzieje w tej chwili. Pani Silje Garmo, taka Norweżka, która uciekła z dzieckiem do Polski, bo tam chcieli jej zabrać dziecko. Już drugie, bo pierwsze jej zabrali. Pierwsze jej dziecko, córka, się sprzeciwiała, nie chciała iść czy do taty, czy to do...
Chyba ojcu oddali dziecko I w tej chwili chcą drugie dziecko zabrać jej. Tym razem to drugie dziecko chyba już do Jugendamtu, czyli do domu dziecka norweskiego. I w tej chwili chcą wysłać na aresztowania, ale nie do końca mogą to zrobić, bo dostała azyl polityczny w Polsce. Może po prostu ma ochronę prawną w Polsce pani Garmo. I to świadczy, że jest jakiś powrót w Polsce do cywilizacji łacińskiej. Byliśmy bizantyjską cywilizacją. Nakazy szczepień, traktowanie człowieka jak niewolnika, traktowanie prawa wyżej od moralności. To wszystko powoli przemija. Ludzie się budzą z letargu w Polsce i przebija się cywilizacja łacińska przez tę całą zmurszałą otoczkę i zaczynają władze Polski robić rzeczy słuszne, pomimo że wielu rzeczy niesłusznych robią. Ale to jest rzecz bardzo słuszna, żeby ratować rodzinę, wolność tej pani i jej córki, żeby być razem.
Tej młodszej córki, bo starsza została zabrana. Więc jak najbardziej to są rzeczy naprawdę słuszne, które powinniśmy popierać. Tak jak tego Alfie Evansa w Wielkiej Brytanii zamordowano. I co by nie mówić, to jest walka z życiem. To jest cywilizacja śmierci. Przecież ci ludzie płacą podatki. To służba nazywana służbą zdrowia, a nie do mordowania. Jest pogotowiem, a nie do mordowania ludzi, jakiegoś horroru. Dużo rzeczy jest na głowie postawionych, ale to jest takie światełko w tunelu jednak, że tego typu rzeczy pojawiają się. I to podobno minister Czaputowicz był przeciwko, a wymógł na Czaputowiczu prezes Kaczyński.
Jestem w szoku, bo to po prostu by świadczyło, że jakieś odruchy ludzkie są w prezesie Kaczyńskim. Dobrze, jest już telefon. Spróbujemy odebrać słuchacza. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz?
[01:35:31] - Halo, Claude. Dzień dobry.
[01:35:33] - Witaj.
[01:35:35] - Claudzie, wiesz, że dzwoniłem pierwszy raz równy rok temu? Chciałem tylko ci powiedzieć, że w międzyczasie się już wszystko dowiedziałem o tym protokole Dahle'a.
[01:35:49] - Dobrze, że nie beknął, ale 577 685 681. Ja sobie wszystkie zapisuję telefony. Także możesz się rozłączyć jak chcesz, bo i tak już nie ma ciebie na linii, ale się słyszymy. To jest taka bardziej zaawansowana technologia. Ja ciebie słyszę, słuchacze nie słyszą. Dobra, na razie miłego. Do zobaczenia. Teraz będą się odgrażali te trolle, że podadzą mnie z rodu. Bardzo chętnie. W końcu się nazwiska dowiem tych ludzi.
Bardzo chętnie, proszę mi podać. Ja sobie zapisuję. Może się ja trochę dowiem o tych trollach. Przecież nie będę jeździł do nich do Polski, ich odwiedzał z masą, kiełbasą. Ja nie jestem gangsterem, także nie spodziewajcie się mnie u siebie, ale telefoniki zapisuję. Także pewnie na jakichś żuli zarejestrowali te telefony. Właśnie nie wiem, czemu oni z tych telefonów dzwonią, potem też zmieniają te telefony. Dziwne to jest. Tutaj adwokat pisze o narkotykach. To jest ciekawy temat narkotyków i jest wielka propaganda, jeśli chodzi o narkotyki.
Wiecie dlaczego? Nie dlatego, że one szkodzą. Oczywiście większość narkotyków mocno szkodzi, tak jak alkohol też, tak jak papierosy. Alkohol to jest bardzo mocny narkotyk. Heroina jest mocniejsza. Jest kilka narkotyków mocniejszych, ale w tej chwili propaganda jest totalna, bo mówi się, że alkohol mniej uzależnia od marihuany czy Być może jeśli chodzi o łatwość, to marihuana może bardziej, ale marihuana uzależnia psychicznie, natomiast alkohol fizycznie. To są zupełnie inne uzależnienia. Z marihuany bardzo łatwo wyjść, jeżeli się nawet ktoś uzależni. Można. Ja nie twierdzę, że nie można.
Od wszystkiego można. Od czekolady można się uzależnić, od herbaty, kawy. Naprawdę od różnych rzeczy. Już mówiłem od czekolady, od słodyczy uzależnić się. Zresztą cukier to jest chyba najbardziej uzależniająca substancja i najpopularniejsza. Ona jest wszędzie i oczywiście w małych ilościach nie jest jakoś tam szkodliwa, natomiast w dużych ilościach jest cukier bardzo szkodliwy. Już nie mówię o zębach, tylko ogólnie. Dobrze, przypomnę. Telefon 33 44 54 327, Skype terehonzo.com. Nie bójcie się dzwonić.
Mam nadzieję, że nie tylko trolle dzisiaj będą dzwoniły, tylko coś ciekawie będzie można porozmawiać. Ja spróbuję być mniej opryskliwy, bo mówię, też oddziałuje to wszystko na mnie. Wiecie, to nie jest tak, że na człowieka nic nie działa. Jeżeli jest atak ustawiczny od prawie dwóch lat z wiadomych różnych gremiów, tych trolerskich, mediów trolerskich i pokrewnych, gdzie taki naprawdę są poważne. Cały czas do prokuratury trafiają różne jakieś rzeczy absurdalne, nieabsurdalne. Trzeba udowadniać, że nie jest się wielbłądem. To jest cały czas robiono to praktycznie od ośmiu miesięcy. Od ośmiu miesięcy są działania. Prawie rok. Nie, to z 11 miesięcy, bo od stycznia są robione te rzeczy.
I to robią trolle. Nie wiem, czy oni są opłacani, czy to robią z własnej, nieprzymuszonej woli. Tam jest dużo psychopatów. Nie twierdzę. Poznałem sam tych psychopatów w sensie takim, że nawet współpracowałem z niektórymi. To był największy błąd mojego życia lub jeden z największych błędów. Nie wiem, czy jakiś większy błąd zrobiłem, że z takimi ludźmi współpracowałem. Zawsze ludzie okazywali się sensowniejsi. To byli naprawdę najmniej sensowni ludzie, z jakimi w życiu współpracowałem. To byli trolle.
Po prostu myślałem, że to są normalni ludzie. Nie, są psychopatyczni, naprawdę. Zawsze zasada z psychopatami jest po prostu odciąć wszystkie możliwe nitki. Wszystkie, bo cię zniszczą. Oni do końca swoich dni będą niszczyli, jeżeli tylko się znajdą w twoim pobliżu i tak dalej. Jak najdalej trzeba od tych ludzi separować. A że mamy psychopatyczny świat, to oni są jak ryba w wodzie i dlatego dobrze się czują w tym świecie. Ja nie czuję się dobrze w tym świecie i chciałbym, żebyśmy zaczęli myśleć o czymś lepszym, co można stworzyć. Naprawdę niewiele trzeba, żeby jakiś lepszy świat stworzyć. Naprawdę niewiele trzeba.
Może być jeszcze gorsze. Komuna była gorsza. Absolutnie. Świat komunistyczny był jeszcze gorszy. Ale dzisiejszy świat naprawdę tak mocno nie odbiega od tej komuny. Bo co z tego, że ja mogę mówić, co chcę, jeżeli służby specjalne się wysyła, jeśli wysyła się trolli do niszczenia mnie, mojej osoby. Mało tego, słuchaczy. Wyobrażacie sobie, że służby specjalne w Polsce odwiedziły słuchaczy? Dwóch. Nie mówię, że wszystkich.
To byłoby absurdalne, jakby odwiedzało wszystkich słuchaczy. To byłoby niemożliwe, bo słuchaczy jest, powiedzmy, parę tysięcy. To byłoby niemożliwością. Ale były takie przypadki. Przecież to jest nienormalne. To nie jest normalne. Ja rozumiem, że tak samo mi też nie powiedzieli, w jakiej sprawie. Moim rodzicom nie powiedzieli, w jakiej sprawie. Wiecie, to są rzeczy, które od komuny tak daleko, że nie zabijają nas, nie pałują nas, nie wyciągają do więzień, nie aresztują nas do więzienia. Póki co.
Chociaż niektórych tak. Mateusza Piskorskiego na dwa i pół roku usadzili. Teraz dali mu łaskawie 300 000. Jak zapłaci, to z wolnej stopy będzie mógł odpowiadać. Brutalność, totalna brutalność po prostu. I co z tego, że Mateusz Piskorski wygra w Strasburgu kasę dużą, jeżeli przesiedzi tam ileś lat? Mordercy są wypuszczani po siedmiu latach, po pięciu latach bywa. Mordercy. A gość, który prawdopodobnie nic, ja nie mówię, bo nie znam fakt, ale prawdopodobnie nic nie zrobił, dwa i pół roku już siedzi w areszcie, a szykuje mu się jeszcze dłuższy pobyt. Mówię, to jest po prostu straszne.
Tak. Więc rozmawialiśmy o tych sprawach. Komuna, nie komuna w świecie. Że nasz świat jest postawiony na głowie. Tak, dokładnie tak jest. I faktycznie można wydawać, co się chce, jaką się książkę chce albo po prostu kompletnie zamilczą was. Kompletnie będziecie na marginesie z jednej strony, a z drugiej, jeżeli będziecie nawet książki próbowali sprzedawać, to będą wam utrudniali i będą zastraszali ludzi, którzy sprzedają wasze książki. Rozmawiałem, to są znane przypadki książek niepopularnych, na przykład Henryka Pająka, które księgarze są zastraszani, czy też innych autorów. Roberta Nowaka też, wiadomo, o kim książek nie wolno pisać. Zawsze jest takie przysłowie o cenzurze Jeżeli chcesz dowiedzieć się, o jakim temacie nie możesz rozmawiać w danym kraju, zacznij mówić o tym temacie i zobaczysz, co się stanie.
Jeżeli wiesz, że jest jakiś temat, o którym nie możesz mówić, zaczniesz mówić, to szybko ci wybiją z głowy mówienie o tym temacie. Tak to wygląda. 2018 rok. Co się działo? Pewnie doskonale wiecie, co się działo, bo przeżyliście ten rok. Z najmocniejszych rzeczy dowiedzieliśmy się kilku. Dowiedzieliśmy się, że teorie spiskowe związane z Judopolonią są faktem. I co ciekawe, pamiętam, w zeszłym roku w listopadzie byłem w Izraelu. Oczywiście trolle też mi uprzykrzyły pobyt, powysyłali jakieś głupie informacje i mnie niestety na lotnisku przesłuchiwali cztery godziny. Przesłuchiwali 40 minut, ale cztery godziny mnie trzymali.
Dobrze, że nie w klatce, ale bez paszportu trzymali mnie. I to był dla mnie taki sygnał. Zobaczyłem też, jak się żyje w tym Izraelu i tak dalej. Znałem te historie o Judopolonii, o różnych sprawach. Interesowałem się, bo naród żydowski czy ogólnie Żydzi bardzo mocno z Polską byli związani zawsze, więc te sprawy wychodziły, przez wiele lat się zazębiały te sprawy roszczeń żydowskich. I nie mam nic przeciwko, żeby Żydzi odzyskiwali faktycznie, uczciwie te rzeczy, które są ich, czyli ziemie przede wszystkim i nieruchomości, jeśli były nieodnowione. Jeżeli nieruchomość była odnowiona, wtedy ta nieruchomość powinna być spłacona o tyle, o ile remont tej nieruchomości był wykonany. Czyli jak była zniszczona po II wojnie światowej nieruchomość, odbudowali ją komuniści, społeczeństwo odbudowało, to Żydzi wtedy nie mogą odzyskać całości tej nowej budowli. Na przykład w Warszawie była cała zniszczona. Nie można budynku odzyskać.
Za budynek muszą odliczyć od ceny ziemi, która się należy takiemu spadkobiercy. Spadkobiercy, podkreślam. I tutaj nie mam problemu. Oczywiście mówię o uczciwemu spadkobiercy. Nie że ktoś sobie podrobi dokumenty i tak dalej. To są rzeczy, które powinny być karalne i mocno sprawdzane. Dlatego to nie jest taka prosta sprawa, żeby odzyskać, bo jednak ktoś musi się wykazać, że faktycznie jest rodziną i że jest uczciwym człowiekiem. Ja tutaj bez dwóch zdań bym oddawał te kamienice czy ziemie Żydom. Absolutnie tak. Natomiast jeszcze jest jeden problem, że dużo różnych nieruchomości i ziemi było na hipotece.
To było kredytowane przez bank. Jeżeli to było w takim znaczeniu, to nie było własnością Żyda danego czy gminy żydowskiej, czy kogokolwiek, jeżeli to było na hipotece. Problem w tym, że w większości nie wiemy, co było na hipotece, co nie. Byli ludzie, którzy zajmowali się tą sprawą, żeby bardziej ogarniać tą sprawę. Trzeba na to uważać, że ktoś może odzyskać ziemię i budynki. Budynki już niesłusznie, bo były zniszczone, tak jak w Warszawie. Plus jeszcze do tego, że to było na hipotece, czyli ktoś odzyskuje nie swoją własność, bo jest niespłacona. Właścicielem był bank. Może są jakieś tam kruczki prawne, tego akurat nie wiem. Ale tu mówimy o normalnych sprawach, które mogli odzyskiwać i dużo Żydzi odzyskali tego typu nieruchomości czy ziemi.
I jest jak najbardziej to wszystko okej. Natomiast w tej chwili toczy się gra o mienie bezspadkowe i to już jest rozbój w biały dzień. W cywilizacji żydowskiej oczywiście coś takiego jak mienie bezspadkowe istnieje. Natomiast mienie bezspadkowe w Polsce i w cywilizacji łacińskiej nie istnieje. W prawie rzymskim nie ma czegoś takiego. Nie ma mienia bezspadkowego. Mienie bezspadkowe przechodzi na skarb państwa, na skarb miasta często, w zależności od ustaw, ale na poczet albo społeczeństwa, albo państwa. Natomiast tutaj nie. Wyobraźmy sobie w Stanach Zjednoczonych, że w tej chwili przecież mogliby Indianie też domagać się odzyskiwania swoich własności w Stanach Zjednoczonych. Ale przecież nikt nie potraktowałby tego serio.
Gdzie nawet mogliby udokumentować, że są spadkobiercami czegoś, bo to kiedyś należało do Indian. Tak po prostu nie ma, niestety. Musi być kontynuacja prawna czegoś. To jest wbrew prawu. Natomiast w prawie żydowskim, w cywilizacji żydowskiej jak najbardziej to istnieje. Mienie bezspadkowe. W tej chwili Izrael do tego się być może dołączył, ale na początku roku wystosowano pismo do rządu Polski o zwrot 300 miliardów dolarów Zadośćuczynienia za mienie bezspadkowe. Na serio wysłano. Plus do tego przeszedł niejaki akt 447, który został podpisany przez Donald Trumpa, niemal jednogłośnie przyjęty. Oczywiście to nie tylko dotyczy Polski, ale innych krajów.
Także Żydzi chcą też inne kraje, Węgry między innymi, dużo różnych innych krajów chcą pozywać. Nie tylko Polskę. Dobrze, mamy kolejny telefon i ja mam tutaj, słuchaczu, się słyszymy? Za chwilkę cię wpuszczę na antenę, ale też do wszystkich tutaj słuchających. Bo mam takie trzy rzeczy. Wyobraźmy sobie: mamy iluminaty, właściwie nie iluminaty. Wyobraźcie sobie, że mamy ludzi, którzy zakulisowo rządzą tym grey dolkiem, tą Ziemią tutaj i są dosyć nieźle poinformowani. Ja nie mówię, że to są Rothschildowie nawet. Podejrzewam, że są wyżsi bonzowie, chociażby w NSA, gdzieś w różnych zakamarkach. Tak jak oglądamy „Archiwum X", to było dosyć dobrze przedstawione, jak to tam właśnie zakulisowo jest rządzono i spotykają się czasami w różnych nietypowych miejscach.
Nie tak jak Bilderberg. Bilderberg to są przedskoczkowie, to są ludzie, którzy nigdy nie dojdą do niczego. To są takie podnóżki, takie szorosze, którzy po prostu na siebie biorą. Jak to można ich tam nazwać? Ludzie, którzy coś tam robią, ale na siebie po prostu biorą. Tacy żołnierze to są. Żołnierze Nowego Porządku Świata, bo nad nimi to są naprawdę bonzowie wyżsi, a jeszcze nad nimi tam wyżej są i tak dalej. To są tacy przedskoczkowie. Spotykają się w różnych miejscach. Mówi się City of London, ale podejrzewam, że czasami mogą się spotykać nawet w normalnych siedzibach, niekoniecznie nawet masonerii.
Po prostu mają spotkanie tajne, gdzieś tam ustalane. Przyjeżdżają sobie, nie wiem, w Acapulco w Meksyku i tam sobie gdzieś się kamuflują. Mają swój lokal ustawiony, mają bazę podziemną czy niepodziemną, naziemną. I wiecie, oni nawet jeżeli gadaliby sobie o różnych sprawach, to nikt by nawet nie załapał, o czym oni gadają. To jest tak wyprzedzające to wszystko, co oficjalnie nam się mówi. To jest co najmniej z 50 lat zupełnie. To są te rzeczy, o których właśnie rozmawiamy sobie w „Teorii Chaosu" i w tego typu audycjach. Jakie mielibyście pytania do takich iluminatów, zakładając, że wam by szczerze odpowiedzieli? Jakie byście im zadali pytania? Ja takie trzy pytania sobie najważniejsze ustaliłem i chciałbym usłyszeć, czy wy macie tego typu pytania ciekawe.
I ciekawe, czy zgadniecie, jakie ja pytania wymyśliłem dla nich. Trzy, tylko trzy. A wy czy macie jakieś propozycje? Jest z nami słuchacz. Tu już mam, ale tu mi się zmienił. Regret. No, no regret podejrzewam. Mam zapisane, że czasem trollujesz, ale dobrze, zaryzykujemy. Witaj.
[01:53:09] - Witam, także ja tu słucham twojej audycji właśnie od początku. Poruszasz tematy bardzo ważne, czyli generalnie naszej przyszłości jako ludzkości i tego, jak tą naszą sztuczną rzeczywistość się naokoło nas kreuje. Że mamy taki sztuczny wybór, na przykład PO czy PiS. Właściwie cała scena polityczna ludzkości się dzieli na to.
[01:53:38] - Ale to nie sztuczny wybór. To jest po prostu ludzie chcą takiego wyboru, bo musisz mieć wiedzę. Musisz mieć wiedzę, musisz mieć postrzeganie rzeczywistości na innym zupełnie poziomie, żeby wiedzieć, jak to wszystko można poukładać. Tak jak może być system szwajcarski, gdzie premier nie jest istotny czy prezydent, tylko ludzie się sami zarządzają tam. To po prostu zależy, co się przyjmie. Czy też system na przykład amerykański, gdzie też jest dużo wolności jednak w poszczególnych stanach. Coraz mniej oczywiście, bo to bardziej się centralizuje, ale było kiedyś troszeczkę lepiej. Okej, a czy masz jakieś takie pytanie do tych iluminatów? To może za chwilę to jeszcze, jakbyś chciał coś powiedzieć.
[01:54:21] - Chociażby kto zamordował Kennedy'ego. On był wybrany demokratycznie, a nie pasował tym elitom czy jakimś tajnym służbom i go zastrzelili.
[01:54:31] - Ale o tym ja już mówiłem. Nawet nazwisko było podane. Jak słuchałeś, 23 albo 1, już nie pamiętam, listopada emitowałem audycję i tam był syn agenta Secret Service i on jedno nazwisko podał tego prawdziwego mordercy. A kilku można jeszcze w internecie znaleźć, bo to było prawdopodobnie trzech ludzi, którzy strzelali i Oswald w ogóle nie strzelał.
[01:54:59] - Tak, to jest wszystko podstawione. I cała demokracja i demokratyzacja to jest, jak mówił Grzegorz Braun, to jest fasada po prostu.
[01:55:10] - Ale kto zabił, to wiemy. Tam przecież on powiedział wyraźnie, ten syn oficera Secret Service powiedział, że CIA stało. Głównym właśnie wykonawcą to było CIA morderstwa, gdzie tam podejrzewa się, że nawet George Bush był, bo on też w Teksasie działał i na niektórych zdjęciach niektórzy podejrzewają, że George Bush, ten, który zmarł na szczęście niedawno, był. On już że w CIA pracował w czasie zabójstwa Kennedy'ego, to jest fakt, bo to są dokumenty na to. George Herbert Walker Bush. Dla CIA już pracował właśnie w 1963 roku.
[01:55:55] - Ty mówisz, że ludzie sami wybierają, ale to naprawdę media sugerują ludziom, że po prostu jest taki podział i tak dalej. A nie ma żadnych mediów alternatywnych, które by to jakoś inaczej próbowały tłumaczyć. A jak są, to są tak małe, że nie mają w ogóle-
[01:56:09] - Że ich nie widać. Lupę trzeba, żeby w ogóle coś zobaczyć.
[01:56:12] - Tak. To tak jak mróweczki takie są, takie mini.
[01:56:14] - No właśnie. Jak bakterie po prostu. Media takie, które-
[01:56:17] - Albo jak masz TVN. Jak są te mordy teraz dokonywane, powiedzmy, że jakiś amerykański samolot zrobił nalot i tam zginęło ileś ludzi, to na TVN-ie o tym nie usłyszysz. Nie powiedzą o tym po prostu, że doszło do tego.
[01:56:32] - Zawsze mówią.
[01:56:34] - No właśnie.
[01:56:36] - Prawda i tylko prawda, jak oni mówią, tak?
[01:56:37] - Tak. Non stop kłamstwa.
[01:56:39] - Non stop prawda.
[01:56:43] - I oni właśnie tą sztuczną politykę kreują, te sztuczne konflikty. A cały fakt tego, że rządzi jakaś klika ludzi najbogatszych czy najbardziej wpływowych, to jest ukrywane przed wszystkimi, a tych ludzi nawet nie znamy z imienia i nazwiska.
[01:56:59] - Tak, oczywiście. Czyli mówisz, że byś chciał się dowiedzieć, upewnić się, bo to już podejrzewamy, że CIA za tym stało, ale upewnić się szerzej. Kto za tym stał? A jakby oni ci odpowiedzieli, na przykład CIA i dalej byś musiał drążyć. Ale jak to CIA? Kto dokładnie?
[01:57:23] - Oni nie odpowiedzą w życiu, przecież to jest cały system, który ma tego chronić. Tak samo jak na przykład były wybory w Chile. Tam wygrał taki socjalista Allende. Czy ty go znasz?
[01:57:37] - Tak, Salvador Allende.
[01:57:39] - I został zamordowany przez CIA, a CIA zainstalowało tam Pinocheta jako dyktatora.
[01:57:44] - Tak, ale Allende chciał komunizm wprowadzić.
[01:57:48] - On właśnie nie był takim do końca komunistą. On był raczej lekkim socjalistą.
[01:57:52] - Nie, już komunizm-
[01:57:53] - Pokojowym bardzo mocno. Bardzo mocno pokojowym.
[01:57:56] - Nie ma żadnego komunizmu pokojowego. Nie zdarzył się.
[01:58:01] - Właśnie on był taki, że nie chciał przemocy używać. Nie chciał walczyć czy coś takiego. Sorry. I z tego, że nie chciał walczyć i stworzyć jakąś grupę... Powiedzmy, teraz rozwinąłby się taki alternatywny ruch polityczny w Polsce, to wszystkie PO-wcy i PiS-owcy by poprosili Unię Europejską o zbrojny najazd na nas, żeby nas zlikwidować.
[01:58:31] - Nie, w Polsce jest niemożliwy komunizm. Zbyt dużo ludzi jest przeciwnikami. My mieliśmy komunizm realny i ludzie nie dopuściliby do powrotu komunizmu. To znaczy, jeżeli ktoś by siłą chciał przejąć, stworzyć-
[01:58:45] - Ja nie mówię o komunizmie, mówię po prostu o ludziach, którzy by chcieli-
[01:58:48] - A socjalizm mamy dzisiaj. Platforma nawet jest mniej socjalistyczna od PiS-u. PiS to jest prawo i socjalizm. Oni są chyba bardziej socjalistyczni, PiS, niż SLD.
[01:59:04] - Ale wyobraźmy sobie, że dochodzi do-
[01:59:05] - Niż komuniści. Dzisiejsi komuniści są mniej socjalistyczni niż PiS, niż ci prawicowcy, którzy są narodowo, to jest narodowy socjalizm PiS.
[01:59:17] - Nie mówię o komunizmie akurat. Ja tylko mówię przykład, że wygrał w demokratycznych wyborach socjalista, który nie był jakimś twardym komunistą ani nie trzymał się ZSRR ani tak dalej, tylko był socjalistą, który chciał wprowadzić jakieś reformy socjalne, tak jak w Szwecji czy Norwegii, znacjonalizować parę przedsiębiorstw, które były amerykańskie i po prostu dostał kulkę w łeb. Tak że jaka to jest demokracja? Demokracja jest o tyle, o ile jest to demokracja nasza, że my rządzimy, a jak my nie rządzimy, to już nie jest. Nawet jak PiS dochodzi do władzy, że to nie jest prawdziwa demokracja i tak dalej. Ja nie mówię, że dobrze, że PiS doszedł do władzy, ale samo to, że oni są w stanie w ramach demokracji nie uznać wyborów i działać antyrządowo czy nawet mordować prezydentów, to znaczy, że jest jakiś układ, jest demokracja taka na niby.
[02:00:10] - Nie wiem, bardzo dużo ludzi uważa, że dobrze jednak, że był Pinochet, bo bardzo zaczęło się źle żyć niektórym ludziom czy wielu ludziom. Socjalizm czy komunizm, który był wprowadzany w Chile, on powoduje... Jak nie? Są świadkowie tamtych czasów i mówią, że ciężko było, jak w każdym komunizmie, tak jak i w Polsce zresztą papieru toaletowego brakować.
[02:00:43] - On nie zdążył porządzić, bo go zaraz zabili.
[02:00:45] - Trochę tam porządził i to, co zdążył porządzić, to naprawdę było marnie. A to, że przy okazji chciał nacjonalizować, co się Stanom nie podobało, to jasne. Oczywiście, że Stany o swoje rzeczy walczą i stosują terror. W Iranie przecież nie stosowali, to Mosadeka zamordowali. Nie wiem, czy zamordowali, ale finalnie tak, obalili go.
[02:01:09] - Ale jeśli chodzi o Chile, to Chile przecież za czasów Pinocheta przeżyło taki kryzys, że Pinochet musiał wprowadzić reformy protekcjonistyczne, nałożył cła 35%, czyli już nie prowadził takiego wolnorynkowego zarządu. Poza tym wiele przedsiębiorstw prywatnych zaczęło podczas tego kryzysu upadać i Pinochet je dotował, subsydiował z kasy państwowej.
[02:01:36] - Jasne, ale w tej chwili Chile są jednym z najbogatszych krajów Ameryki Południowej. Jak to też wytłumaczysz, skoro tak źle jest? A były dużo biedniejsze niż na przykład Argentyna.
[02:01:49] - Już tam nie rządzi, raczej tam jest pół-socjal, pół wolnej jak w Polsce, więc to już inaczej wygląda.
[02:02:00] - Zrobili trochę wolnorynkowych reform, to akurat duży plus był. A to, że mordowali przeciwników politycznych, dziesiątki tysięcy ludzi wymordowali, to jest inna sprawa. Tego nikt nie popiera, ale jednak kapitalistyczny system jest sprawniejszy i lepszy. Dużo więcej wolności daje niż komunistyczny. Chyba nikt tego nie zaprzeczy, bo tutaj nie ma o czym mówić nawet. Ja żyję w Irlandii. To jest jeden z najbardziej kapitalistycznych krajów Europy. Jeden z najbardziej kapitalistycznych krajów Europy, jeden z najbardziej liberalnych. I w tej chwili Irlandia awansowała do pierwszej piątki krajów, gdzie najlepiej się żyje na świecie.
[02:02:40] - Po prostu przeczytamy, jeżeli chodzi o Pinocheta. Był taki esesman Walter Rau. Ostatni znany stopień SS-Sturmbannführer. Podczas agresji na Polskę był odpowiedzialny technicznie za wyposażenie i przygotowanie grup operacyjnych. Ponosi główną odpowiedzialność za rozwój ruchomych komór gazowych i innych środków masowej zagłady. I czytamy dalej. Podczas rządów junty wojskowej generała Augusto Pinocheta Rau służył z pomocą tajnej policji DINA, udzielając porad na temat stosowania tortur oraz planowania obozów koncentracyjnych.
[02:03:19] - Ja wiem, że dużo było różnych zwyrodnialców, którzy Pinochetowi pomagali. Zresztą i w Argentynie, nie wiem, czy wiesz, że w Ameryce Południowej hitlerowcy byli dobrze odbierani. Czy w Chile, czy w Argentynie. Zresztą w Chile taki film był też o tym, o tych więzieniach. Dla kogo były to więzienia? Dla Niemców? Jakieś takie niemieckie. Ja już dokładnie nie pamiętam, o co chodziło, ale tam po prostu były więzienia, robione testy na ludziach, jakieś takie obozy. Takie nazistowskie obozy wewnętrzne w Chile organizowane, tajne, właśnie dla Niemców. Nie wiem dokładnie, o co tam chodziło, ale też jakiś ostatnio film powstał.
W tej chwili już nie pomnę nazwy, ale było właśnie za czasów Pinocheta i on o tym wiedział, że Niemcy tam robią sobie jakieś różne dodatkowe rzeczy, czyli tacy byli naziści, robią obozy niewolnicze. Jasne, ale to jest historia. Ja nie bronię Pinocheta jako Pinocheta, tylko że komuna naprawdę niczego nie rozwiązuje. Zamienił siekierkę na kijek, można powiedzieć, stryjek.
[02:04:39] - Ja tu nie mówię, że od razu komunizm. Ja tylko chciałem to powiedzieć w kontekście takim, jak wygląda ta demokracja i jak ona jest respektowana i tak dalej, że tu się mówi, że USA taki kraj demokratyczny, a wybory wygrał demokratycznie socjalista i go po prostu ukatrupili.
[02:04:57] - Stany zachowują się jak kraj turański na zewnątrz, a demokratyczny wewnątrz, czyli wewnątrz jakieś tam znamiona demokracji. Oczywiście zasniejsze mamy ten Patriot Act, to się zmieniło. Już w XXI wieku jest inaczej, ale jeszcze w XX wieku było naprawdę wolno. Noam Chomsky sam o tym mówi, że Stany są jednym z najbardziej liberalnych krajów, jeśli chodzi o wolność słowa, bo może i zarówno nazista coś wydrukować i komunista może coś wydrukować. Noam Chomsky sobie drukuje książki w Stanach i nie ma żadnego problemu. Więc krytykując te Stany-
[02:05:33] - Noam Chomsky to nie jest komunista w żaden sposób.
[02:05:34] - Nie do końca, ale jest anarcho-syndykalistą, czyli takim komunizującym anarchistą. Popierał komunę w niektórych krajach, więc to też tak różnie jest z nim. Natomiast on sam o tym powiedział. Sam Chomsky mówi, że to jeden z bardziej takich właśnie wolnorynkowych krajów w Europie. Dobrze, bo tutaj cały czas o tych politycznych. To ja dziękuję ci za to pytanie. Czy o JFK byś się zapytał, kto go zabił?
[02:06:10] - Tak, to mnie właśnie interesuje. Chodzi o to, jak ty prowadzisz to radio, to ono ma jakiś cel przecież, żeby uświadamiać ludzi, bo widzę, że tutaj mocno uświadamiasz, mówisz jak jest i tak dalej. Więc czy ty się nie obawiasz prześladowań z tego tytułu?
[02:06:29] - Ja już mam. Od tego roku mam dosyć potężne, ale to jeszcze większe powinienem mieć, to jeszcze większe to już cmentarz.
[02:06:39] - Właśnie, więc to twoje rozpowszechnianie teorii spisku i tak dalej, to jest bardzo dobra robota, że ty to robisz po prostu, bo to jest naprawdę cenne, że ktoś jest w stanie i ma odwagę pod swoim imieniem i nazwiskiem i pod swoim głosem o takich rzeczach mówić.
[02:06:55] - To żadna odwaga jest. To nie mówi o rzeczach jakichś kosmicznych. Problem to, że po prostu faktycznie ludzie o tym wszystkim nie wiedzą. Nie o wszystkim, o niektórych. O niektórych rzeczach wiedzą, o niektórych nie wiedzą. A dlaczego to jest ścigane? Pewne rzeczy są ścigane, bo jakbym gadał o jakichś politycznych sprawach, najbardziej ścigane, podejrzewam, są dwie: oczywiście pedofilia elit i Judopolonia. To dwie rzeczy, które są najbardziej ścigane i w tej chwili po prostu ponoszę konsekwencje o tych rzeczach mówiąc.
[02:07:28] - Powiedzmy tak, że twoja grupa się rozrasta i tak dalej i zostaje po prostu wobec was zastosowana jakaś przemoc, czy to więzienie, jak tego Piskorskiego i tak dalej. Czy ty byś zgodził się na użycie przemocy wtedy, żeby po prostu walczyć z tymi ludźmi, którzy chcą ciebie zniszczyć?
[02:07:45] - Wtedy nie. Ja tylko powiedziałem: ja będę używał przemocy, jeżeli będzie czipowanie. Wtedy tak, bo wtedy to już jakby zaganiają ciebie do wagonu bydlęcego. Jeżeli ciebie zaczipują, to jest koniec, to jest game over. Natomiast póki jeszcze nie jesteśmy zaczipowani, jeśli mamy gotówkę, to jest jeszcze w grze wszystko, a stawianie się jest głupotą, bo nie ma żadnych szans. No co? Że pobijesz policjanta i co uzyskasz?
[02:08:13] - Jak jest nas 10, to tak, ale jak nas będzie 10 000-
[02:08:18] - Nie ma szans. Gdzie 10 000? To nic nie będzie. Nawet 10 000 w sprawie Paweł Bednarz próbuje zorganizować ludzi, to dużo się zbiera, ale wszyscy mówią: „Trzeba coś zrobić”, ale nikt nie mówi, że sam coś zrobi. To jest problem, że nikt nic nie robi, tylko sobie siedzi, ogląda i tak dalej. I to jest okej, nic złego się nie stanie od tego. Natomiast jeżeli zaczniemy coś działać, to wtedy jest problem. Ale ludzie nie ruszą się. Tu jest problem, że nawet w przypadku rolnictwa ludzie przeciwko sobie działają. Jak można nie popierać rolników?
Jak można w Polsce nie popierać rolników? Jest polskie rolnictwo niszczone przez polskie władze, a Polacy narzekają, że oni blokują drogi i nie mogą gdzieś przejechać. Ale zastanówcie się, dlaczego blokują te drogi. Co się dzieje dookoła, że niedługo nie będzie polskiej żywności, że to wszystko będzie przejęte przez kogoś. To jest chore.
[02:09:13] - Ja znam rolnika, nawet dwóch, którzy popełnili samobójstwo, ponieważ nie byli w stanie spłacać długów, które zaciągnęli, bo mieli tak, że kupują jakąś maszynę czy coś takiego, część dostają dopłaty, a część na kredyt. I w końcu przyszły jakieś obniżki mleka czy coś takiego, i żywca. I teraz spadła cena żywca świń. I nie wystarcza na spłatę kredytu. Człowiek idzie do obory i się wiesza.
[02:09:41] - Tak, to jest przykra sprawa. Okej, dobrze. To żebyśmy tak smutno nie zakończyli, to ja dziękuję ci. Zaraz będziemy przechodzili. Dzięki. Życzę wesołych świąt.
[02:09:53] - Ja też ci życzę wesołych świąt. Pozdrawiam tutaj znajomych, Primora i Olisa DB. Także pozdrawiam. Do widzenia.
[02:10:03] - Pozdrawiamy. Trzymaj się. Cześć. Hej. Także tu słuchacz Regret No. Czasem trollujący słuchacz, ale dzisiaj było okej. Tutaj się obawiam, bo jest imię i nazwisko. Takich się obawiam bardzo osób, ale cóż, zaryzykujemy. Jak to mówił Einstein: „Robiąc te same rzeczy cały czas oczekujesz innych wyników, to musisz być niespełna rozumu”. Ale zobaczymy, może będzie inny wynik pierwszy raz.
Witaj, Hubercie, jesteś na antenie.
[02:10:37] - ABW pozdrawia trolli.
[02:10:39] - Jeszcze raz. Słabo było słychać.
[02:10:42] - ABW pozdrawia trolli.
[02:10:45] - Musisz mieć lepszy mikrofon. Czy masz jakiś lepszy mikrofon w domu? Bo bardzo słabo słychać.
[02:10:51] - ABW pozdrawia trolli.
[02:10:55] - Dobrze, w końcu zrozumieliśmy. Dziękujemy ci. Także tak jak mówił Albert Einstein: „Wykonując te same działania i oczekując innych wyników, musisz być niespełna rozumu”. I tak, jeżeli ktoś się podpisuje imieniem i nazwiskiem na Skypie, to jest praktycznie pewne, że to jest troll. Tak to działa. I Hubert tak to wykonał także. Jeszcze tutaj podawał się za ABW. To teraz będzie za to słuchacz nietrollujący. Nietroll, w końcu pierwszy nietroll. Mam pozapisywane wszystko.
Witaj.
[02:11:53] - Dokładnie. Witam. Słuchacz z Wielkiej Brytanii, ale już niedługo, bo powolutku się pakuję. Wyjeżdżam.
[02:11:59] - Co się stało?
[02:12:03] - Halo?
[02:12:03] - Tak, słyszymy się.
[02:12:05] - Tak, właśnie chciałem się pochwalić, bo już moja praca dobiegła końca. Powolutku się pakuję. Wyjeżdżam do innego kraju pewnie na pięć, sześć lat, tak jak kontrakt będzie obowiązywał. Tak to czasem bywa.
[02:12:20] - To dobrze czy źle?
[02:12:21] - Ale chciałbym zostać stałym słuchaczem z UK. Nieważne już, z jakiego kraju będę dzwonił następnym razem.
[02:12:27] - Ale to powiedz nam, czy to dobrze, czy źle.
[02:12:30] - Pracuję w firmie, która działa w wielu krajach i akurat dostaliśmy kontrakt na wielkie przedsięwzięcie i-
[02:12:42] - Wracasz do Polski, jednym słowem.
[02:12:44] - Nie, w życiu. W Polsce pieniędzy za takie kontrakty i w ogóle to się tam nie buduje, a to jest akurat przemysł. Dobra, nie będę się rozpowiadał. W każdym bądź razie mam nadzieję, że ten przyszły rok trochę będzie lepszy. Ale à propos tematu dzisiejszej audycji, wydarzenia 2018. Mi się wydaje, że tych wydarzeń było mnóstwo. Jedno przykrywało kolejne, ale mi się wydaje, że chyba najważniejsze wydarzenie to było à propos tych sądów, à propos działalności PiS-u i tych sądów. To nie były strajki, ale manifestacje i tak dalej, à propos tej polskiej suwerenności i tak dalej. Mi się wydaje, że to był bardzo ważny moment w dziejach Polski, bo jak wcześniej wspominałeś i słuchacz dzwoniący à propos komunizmu. Komunizm, wiadomo, przyszedł do nas z Rosji, ale tak naprawdę tak mi się wydaje, że komunizm został specjalnie stworzony właśnie przez Stany Zjednoczone i to się w Rosji przyjęło, ponieważ tu chodziło ogólnie, bo Polska kiedyś, od zawsze różne władze były, królowie i tak dalej.
To była władza demokratyczna. I im zależało na tym, aby to wszystko obalić, bo musiał się zebrać Sejm i Senat nad wszystkim, musiał ustalić, czy się zgadza, czy się nie zgadza i wtedy to, co ustalili, wchodziło w życie. Przy podpisaniu przez króla, później w teraźniejszych czasach przez prezydenta. Im się to strasznie nie podobało. Chcieli przez ten ustrój zrobić to, co ma miejsce dzisiaj, czyli to, że ci najważniejsi za kotarą mają najwięcej do powiedzenia, a my jesteśmy tylko marionetkami. Dlatego między innymi weszło w Polsce RODO, a to nie powinno według mnie wejść. To jest może małe pikuś. À propos szczepień, że nakazuje nam się coś odgórnie, że to musimy mieć. W tym przykładzie szczepienia. I wydaje mi się, że ta demokracja w Polsce od zawsze była w naszej historii i poprzez ten ustrój chciano obalić to wszystko.
I praktycznie im się udało, bo dzisiaj co mamy w Polsce demokratycznego? Wszystko jest pic na wodę, fotomontaż tak naprawdę. Ja teraz już tak nie śledzę mocno polskiej polityki, ale na przykład bardzo mocno na dzień dzisiejszy jest chwalony i wyrzucany do przodu pewien prezydent pewnego miasta w Polsce, który akurat się z tym nie kryje, że lubi panów. Pomimo wszystko, że Polska jest narodem katolickim, Kościół na to przystaje, a wiadomo, jak to się mówi na takie związki w Kościele katolickkim. Także jeden wielki-
[02:16:20] - Ale się to trochę zmienia. To już zupełnie inne czasy są i w Kościele zostają kobiety biskupami, może nie katolickim, ale Kościół katolicki się też zmienia. W tej chwili już popierają gejów, lesbijki, gender jest popierane. Także spokojnie z Kościołem. Kościół katolicki ma cel stworzenia jednego Kościoła światowego i rzeczy, które robi, są nieprzypadkowe, są przemyślane. To tylko dla maluczkich się wydaje, że to nie wiadomo co robi.
[02:16:49] - To jest konkretny plan, tak jak mówiłeś, 30, 50 lat do przodu już zostało ustalone.
[02:16:53] - Tak.
[02:16:53] - I zostało przez kogoś-
[02:16:55] - Jan Paweł II mówił o nowym porządku świata jeszcze przed George'em W. Bushem. Tym, co zmarł, czyli tym ojcem Bushem.
[02:17:04] - Tak.
[02:17:04] - I są nagrania. Także wiedział, o czym oni mówią, a oni o tym nowym porządku świata to już mówią od ładnego półwiecza spokojnie, jak nie więcej. Wcześniej to inaczej się nazywali. Mówili o świecie, o Paneuropie. Kalergis mówił o Paneuropie. Taką książkę też wydał. Mam taką ciekawą książkę. Dużo jest książek nawet i w Polsce wydanych, a za granicą po prostu nie jest się w stanie wszystkiego prześledzić, nawet przeczytać tych książek wszystkich. Ale o planach globalistów, o planach Albert Pike na przykład, jeden z najwyższych masonów. Albert Pike mówił o trzech wojnach światowych.
W XIX wieku o tym mówił. W XIX wieku były już planowane trzy wojny światowe. Jeszcze trzeciej nie było.
[02:17:50] - Na dzień dzisiejszy mnóstwo książek nie jest jeszcze rozszyfrowanych z czasów nawet Nostradamusa i nawet on wspominał o trzeciej wojnie światowej, więc sorry, w tym momencie można mu wierzyć czy nie wierzyć. Może ktoś wierzy w te bajki, czy nie, ale on nie był jedyny. Było mnóstwo takich osób, które mówiły o przyszłości. Ostrzegały: nie róbcie ludzie tego, bo będą działy się takie rzeczy, że iż, ponieważ, dlaczegóż. I na dzień dzisiejszy masz mnóstwo książek, nawet na YouTubie, nawet któryś słuchacz naprawdę nie ma ochoty czytać takich książek. Wiadomo, książka również kosztuje. Można ją pobrać w PDF-ie nielegalnie, ale trzeba spędzić czas, żeby ją przeczytać. Ale nawet gdyby mu się nie chciało, jest mnóstwo czytanych książek na YouTubie, gdzie można sobie posłuchać książek osób, które kiedyś żyły, które opisywały, co prawdopodobnie będzie w przyszłości. W tamtych czasach im nie wierzono, ale te książki, te ich wszystkie zapiski w jakiś sposób ocalały. I dzisiaj ktoś zadbał, aby one ujrzały światło dzienne.
Tak samo, jak mówiłeś wcześniej na początku audycji o Hitlerze i tak dalej, mało kto pamięta na dzień dzisiejszy o ciężkiej wodzie. Już w 1934 roku chemicy niemieccy i fizycy również pracowali nad nową bronią, czyli odmianą zwykłej wody zawierającej głównie tlenek duerytytu, czy jak to tam się nazywa, zamiast tlenku wodoru. I tą substancję już montowano w przemyśle nuklearnym. Nikt o tym nie wiedział. Ściągano tą wodę dokładnie z tego, co ja pamiętam, z Norwegii za ogromne pieniądze, legalnie. Pociągami to wszystko szło i Norwegowie nie wiedzieli nawet, do czego Niemcy to stosują. Wielka Brytania popadła wtedy w wielki szał, bo też nie posiadała tej technologii. I wysłała swoich specjalnych szpiegów Z wojska, żeby sprawdzili, co tam ma. To ma związek z przemysłem nuklearnym i z tymi wszystkimi V1, V2, co oni tam próbowali osiągnąć. To jest bardzo ważny temat, jeśli chodzi o to, o czym wspomniałeś.
Ciężka woda to jest naprawdę bardzo dobry temat na którąś z twoich audycji, bo to powinno pójść w eter, bo to jest bardzo ważny temat, jeśli chodzi o II wojnę światową. Te wszystkie spiskowe, niespiskowe teorie i inne klimaty, które miały miejsce, a są przemilczane.
[02:21:05] - Z II wojny światowej dużo było o tym mówione, bo gościłem kilkakrotnie pana Igora Witkowskiego i Igor Witkowski tłumaczył, mówił o tych różnych sprawach. Dużo od niego też.
[02:21:20] - Ja mówię o tym jednym fakcie tak zwanej ciężkiej wody, bo troszeczkę jest to przemilczane, a to jest bardzo duży krok do przodu, jeśli chodzi o Niemcy. Tylko że Rosja wtedy też pojechała za bardzo do przodu i Niemcy się przestraszyli. I wiemy, jak się wszystko skończyło. Ale gdyby Rosjanie, Wielka Brytania również, nie zrobili konkretnych kroków, to historia nasza wyglądałaby inaczej. Ale to à propos tych wcześniejszych informacji.
[02:21:56] - A czy jest jakieś pytanie, jakie byś chciał zadać iluminatom? Takie, że miałbyś gwarancję, że oni ci prawdę odpowiedzą. Bo to nie jest pytanie do Boga. Nie są bogami, nie są ludźmi, jakimiś dewami czy awatarami, tylko są normalnymi ludźmi, którzy mają dostęp do wiedzy czy ludzkości dużo większą niż oficjalna.
[02:22:29] - Mówimy o tych ludziach, którzy rozkładają karty naszego świata.
[02:22:33] - Na przykład ludzie, którzy w Watykanie wiedzą, co się dzieje i tak dalej. Oni naprawdę bardzo dużo wiedzą. Mają dostęp chociażby do tajnej biblioteki watykańskiej, mają dostęp do tego, co tam się dzieje.
[02:22:48] - To jest ogromna biblioteka.
[02:22:53] - Skąd wiesz? Byłeś?
[02:22:55] - Proszę?
[02:22:56] - Byłeś? Skąd wiesz?
[02:22:59] - Nie powiem publicznie nic na ten temat, ale coś wiem i wydaje mi się, że od wieki wieków oni mają wciąż ten sam problem. Ja rozumiem, że oni kryją się za Biblią, Bogiem, Jezusem i tak dalej, ale za bardzo pojechali z tematem. Dzisiaj to jest jedna wielka mafia, która kryje się pod aureolką i wszystko jest ładnie, pięknie, cacy. Ale niestety ludzie się budzą i odchodzą powoli z Kościoła katolickiego. Jest wiele miejsc na świecie, gdzie oni są mordowani. To miało miejsce nawet w zeszłym roku, gdzie różni ludzie wpadli i wszystkich wystrzelali. Mało co o tej informacji można znaleźć w internecie, bo praktycznie w Etiopii czy w innych takich krajach, gdzie oni nawołują, uczą, prowadzą szkółki, robią dobry kawał roboty. Uczą Biblii, ale w Europie to idzie w innym kierunku.
[02:24:26] - Jasne. Zostawmy gościu, ale czy masz takie pytanie jakieś do tych oświeconych illuminatus z Illuminati?
[02:24:36] - Ja bym się zapytał, jak postąpić, aby nastąpił przewrót, żeby poszło wszystko w dobrym kierunku. Naprawdę takie bym zadał pytanie.
[02:24:53] - Myślisz, że oni by znali odpowiedź na takie pytanie? To jest trudne. To jest z takich pytań trudnych.
[02:25:01] - Jeśli masz plan i kierujesz tym planem, to znasz również negatywne strony tego planu i jak go obalić.
[02:25:08] - Ja może źle sprecyzowałem, bo chciałem tutaj powiedzieć o rzeczach, na które oni by odpowiedzieli, ale nie podawaliby ci żadnych. Też można się zapytać o urządzenie wolnej energii. Podajcie mi schemat urządzenia wolnej energii, żebym sobie mógł zrobić. Nie, nie chodzi o takie pytania. Chodzi o pytania takie bardziej tak, nie albo takie ogólne. Że oni ogólnie mogą odpowiedzieć, kto zabił JFK? CIA. I nawet ci podadzą jakieś nazwiska. Mogą podać.
[02:25:42] - Ale co by mi to dało, gdybym zadał pytanie o moczy nazwiska?
[02:25:44] - Jasne, ale nie na zasadzie takiej, że dadzą ci jakieś gotowe rozwiązanie, bo to jest zupełnie inne pytanie. Wiadomo, że to byłyby bardzo jedne z najistotniejszych pytań. Takie, które byś zadał. Takie właśnie o wolną energię, urządzenie wolnej energii. Dajcie mi przepis. I by podali, ale to byłby ich koniec.
[02:26:07] - Ale oni by mnie zdążyli zamknąć w psychuszce, jak ty to zawsze powiadasz. I ja bym nie był w stanie nawet tego oszukować.
[02:26:14] - Może tak, a może nie. To różnie może być. Mógłbyś i ubiec. Bo co to w psychuszce? To nie jest tak hop siup, żeby zamknąć kogoś w psychuszce. Mnie próbowali, ale się im nie udało, bo nie wiedzieli, że akurat to była próba w kwietniu, maju. Akcja była z policją.
[02:26:33] - Pamiętam.
[02:26:34] - Tak, to była akcja z policją i ewidentne działania, żeby mnie zająć, bo przyszli we dwóch i odpowiednio zachowywali się w taki sposób, żeby mi nie pomóc, tylko zaszkodzić, więc to świadczyło o tym, że chcieli mnie porwać. Myśleli, że tam mieszkam, ale coś im nie zasztyjmowało. Coś w tych systemach, że ja w Polsce jestem.
[02:26:59] - Ale wiesz, pewnie-
[02:27:00] - Ale liczyli, że może bym przyjechał z Irlandii, ale może bym był akurat w Polsce, to by mnie capnęli. „O, chciał samobójstwo popełnić, to od razu go do psychuszki." Bo był przepis, że jak-
[02:27:13] - Tak jak mówi Paweł Bednarz, jak będą chcieli, to i tak w końcu znajdą sposób.
[02:27:18] - Nie, to nie jest takie proste.
[02:27:20] - Nawet jak masz stu ochroniarzy.
[02:27:21] - Zależy kto. Zależy, kto chce ciebie dopaść. Bo jeżeli chcą dopaść na przykład polskie służby, to mogą to zrobić w Polsce, ale poza Polską jest to trudne działanie, bo trzeba wydawać duże pieniądze na to. Słucham?
[02:27:36] - W Polsce nie ma polskich służb.
[02:27:39] - To ty mówisz. Ja aż tak daleko nie idę.
[02:27:42] - To są służby, które są kontrolowane przez inny kraj. Naprawdę.
[02:27:47] - Inny kraj?
[02:27:49] - Przecież polskie służby-
[02:27:50] - Jaki?
[02:27:51] - To nie są polskie służby.
[02:27:52] - Przez eskimosów. Jeszcze powiedz, że przez eskimosów.
[02:27:54] - W Polsce to jest ustawione tak, żeby kontrolować. Dlaczego Polska jest najważniejszym krajem w Europie? Pomimo że jest bardzo mała.
[02:28:06] - Polska nie jest taka mała.
[02:28:07] - Przez ostatnie wieki.
[02:28:10] - Polska jest w Europie, nie wiem, czy nie piątym krajem. Piątym albo szóstym.
[02:28:16] - Przede wszystkim my mamy takie złoża naturalne, że po co nam na przykład rosyjski gaz? My sami potrafilibyśmy się ogrzać tym, co posiadamy legalnie. Ja już nie mówię o węglu, ale ogólnie. Technologia. Gdyby nasze uniwersytety pracowały pełną parą z naszymi młodymi ludźmi, którzy studiują i zostają w Polsce, a nie wyjeżdżają pracować za większe pieniądze do innych krajów i te kraje mają z nich bonusy, z ich wiedzy i mądrości. Bo wiadomo, polska matura to polska matura. Kiedyś była porządna, teraz to już jest naprawdę jedno wielkie G. Ale naprawdę jesteśmy szanowanymi ludźmi na wyższych stanowiskach, ponieważ posiadamy naprawdę dosyć mocną wiedzę. I ten mały procent ludzi, którzy potrafią coś znaleźć nowego albo zastosować coś nowego, jakieś nowe technologie, są wykorzystywani niestety nie przez nas, nie przez Polaków. Praktycznie już polskiego przemysłu nie ma, nie istnieje.
Wszystko jest w obcych rękach, kapitał obcy. Niby to-
[02:29:35] - Nie, został zniszczony. Został zniszczony, a ten co jest, jest zbudowany przez Niemców. To nie jest przejęte. Oni od nowa zbudowali sobie z potencjału, a ten zniszczyli. Tamten, który był, zniszczyli, bo to był plan zniszczenia, bo przecież po co konkurencja?
[02:29:49] - To samo było przecież w zeszłym stuleciu. Polskie fabryki, FSO czy inne lotnictwo, te wszystkie projekty, które były u nas tworzone z naszych pieniędzy, z polskiego budżetu, szły zaraz do Moskwy. I oni natychmiast zamykali te projekty w Polsce, a w Rosji one były szerzone. I sprawdzali to dalej. Można sprawdzić to w Google. Taki był klimat. Według mnie po prostu zostaliśmy wykorzystani. Takie białe murzynki do roboty.
[02:30:36] - To jest badanie dla następnych pokoleń historyków, jak to wszystko się dzieje. Ale problemem jest to, że nie powinniśmy patrzeć w przeszłość, co było, bo patrząc w przeszłość nigdy nie zbudujemy przyszłości.
[02:30:53] - Ale uczymy się na własnych błędach w tym momencie.
[02:30:56] - Bo jaka jest historia z przyszłością?
[02:30:58] - Na dzień dzisiejszy Polska jest bardzo skłócona i nie chodzi tu o politykę, ale ogólnie o wszystko. Jest skłócona i ludzie tylko chcą zarobić pieniążki, aby móc ochronić rodzinę, żeby mieć pieniądze na żywność i rachunki. Ale są jeszcze inne dobra, o których ludzie zapomnieli. Dlatego tak mnóstwo osób się nudzi, wydzwaniają i trollują, bo nie widzą nic innego. Ja nie wiem, czy słuchacze wiedzą. Kiedyś człowiek szedł na podwórko, kopał w piłkę albo grał w kosza, albo jakieś dziwne wigwasy były na trzepaku i jakoś fajnie się funkcjonowało w społeczeństwie. A dzisiaj oni się-
[02:31:41] - Poczekaj, ty mówisz o dzieciach? Ja już w tym wieku nie kopałem.
[02:31:46] - O młodzieży.
[02:31:46] - Młodzieży, powiedz 19 lat plus, bo chodzi o to, że nie trollują jakieś 15-latkowie, tylko starsze osoby. Problemem jest to, że nie potrafią sobie zorganizować czasu. Ja nie wiem, ja miałem zorganizowanego mnóstwo. Akurat teraz mniej rzeczy robię niż robiłem kiedyś, jak byłem młodszy.
[02:32:10] - Ale miałeś większy wybór i decyzja należała do ciebie, czy siedzisz w domu, czy wyjdziesz na zewnątrz.
[02:32:17] - Po co na zewnątrz, jeżeli internet wtedy też był? Ja mogłem się komunikować z ludźmi w internecie też. Na początku lat 2000, przełom lat 90 i 2000.
[02:32:26] - Ja znałem takiego fantastycznego człowieka-
[02:32:29] - Ale imprezy były. W weekendy były imprezy, chodziło się na różne imprezy, do domówki tak zwane. Jak się nie miało kasy, to fajne były domówki, a jak się miało jakieś pieniądze, to można było na jakąś imprezę pójść. Ale przede wszystkim się fajnie Nie wiem. Ja w akademiku dwa lata mieszkałem. Też dużo się działo. Jak w akademiku się działo, to się dużo działo. Nie można było trollować.
[02:32:55] - Akurat wiem, o co chodzi.
[02:32:56] - Ale nawet jak nie mieszkałem w akademiku, też dużo się działo różnych rzeczy, bo przecież było sporo znajomych, umawiało się gdzieś, wychodziło się wieczorami, rozmawiało się, chociażby przez Internet. Przede wszystkim robiło się, pracowało się jakieś rzeczy. Studiowałem i pracowałem równocześnie, więc robiło się różne rzeczy. Tego zawsze było dużo. I to mnie dziwi, że planowało się, oglądało się, miało się już dostęp do internetu, do różnych list. Wtedy trochę inaczej było, bo to na Usenecie się bardziej siedziało. Przeglądało się różne informacje ciekawe, ściągało się, bo czasami był dostęp stały i tak dalej, ale on nie był taki szybki.
[02:33:50] - Ja wiem.
[02:33:51] - Ale dzisiaj też jest tego wszystkiego dużo. Mało tego, dzisiaj dużo łatwiej jest zorganizować różne rzeczy. To jest dużo łatwiejsze. Dużo łatwiej różne rzeczy zrobić. Więc ja po prostu tego nie rozumiem.
[02:34:05] - Liczy się pomysł. Tak jak wcześniej mówiłem, znam pewnego człowieka ze Szczecina. Przeprowadził się ze Szczecina do mojego miasta, tam, gdzie mieszkałem. On miał troszeczkę oszczędności i otworzył kafejkę internetową. Ja tam często bywałem w tej kafejce internetowej. Wiadomo, w domu internet to albo tylko TPSA, albo jakieś inne dziadostwo. Taki był wtedy monopol. A to były czasy, kiedy wtedy TPSA podpierdzielało na policję, że ktoś posiada nielegalny Windows, jakieś tam inne rzeczy. Faktycznie to się wpisało w polską historię akurat tej firmy, bo to była prawda i jest prawdą. Ale w każdym razie ja mówię do tego mojego kumpla: „Słuchaj, masz fajną kafejkę, walnąłeś kupę kasy na te komputery”.
Tam było chyba bodajże z 35 komputerów w tym lokalu. Ja mówię: „Weź zrób coś innego”. Ja wiem, że internet internetem, wszyscy tu przychodzą. Wtedy taki modny był IRC, ICQ i takie inne programy. Ludzie się komunikowali przez to z innymi. Również grali w gry.
[02:35:06] - Jabber był jeszcze, pamiętam.
[02:35:08] - Dokładnie. Wiesz, które to były czasy? Sam początek.
[02:35:11] - Czyli przełom lat 90. i 2000.
[02:35:13] - Nie, nawet ciutkę wcześniej. Mówię: „Pogadaj ze studentami”. U nas tam była szkoła taka fajna, muzyczna. Mówię: „Niech wpadną tu studenci raz w tygodniu, piątek czy sobota, niech zagrają muzę na żywo, pograją se, pogibają, fajnie będzie. Będzie muzyka na żywo w kafejce”, rozumiesz. Jest tam taka fajna scenka. Zrobiliśmy, zorganizowaliśmy. Zrobiło się tak fajnie, że praktycznie po roku zaczęły tam przychodzić wyższe osoby z ratusza, żeby odpocząć, posiedzieć, porozmawiać. Zaczęli później w tej kafejce robić swoje wieczorne spotkania z innymi. Później to się tak wszystko przełożyło, że to było takie fantastyczne miejsce, że tam naprawdę mnóstwo studentów przychodziło.
Już nie było miejsca dla tych wszystkich. Później ten mój znajomy załatwił sobie ze znajomości koncesję na alkohol i później interes tak mu poszedł do przodu. A zaczął normalną, zwykłą kafejką internetową, a później poszedł-
[02:36:18] - Gdzie nie było nic, prawda? Tylko napoje jakieś chyba były, ale nie było ani alkoholu, ani jedzenia.
[02:36:24] - Fajny pomysł czegoś, co brakuje w mieście. I ludzie tam, studenci przychodzili. Nowe znajomości, być może miłości albo inne rzeczy i to miejsce istnieje do dzisiaj. Pomimo wszystko, że każdy ma internet w domu, to miejsce do dnia dzisiejszego tam istnieje. Może tam zostało chyba z 10 komputerów na internet, żeby tak za free sobie coś sprawdzić. Ale tam się spotykają na dzień dzisiejszy wieczorami elity z ratusza, a za dnia miejscowa ludność studencka i tak dalej. To jest fajne miejsce po prostu. Dlatego nie chcę za długo się rozgadywać, bo pewnie już zaraz zaczną gadać, że gadam dwie godziny. Liczy się pomysł. Z niczego zawsze można zrobić coś fajnego, jeżeli ci tego nie zablokują.
[02:37:14] - W większości nie blokują rzeczy. Oni blokują tylko albo interesy bardzo prężne i milionowe. Jeżeli już wkraczasz na kilka milionów złotych pułap, to już możesz mieć problemy. A jeżeli to robisz na setkach tysięcy, operujesz złotych, to nikt ci nie zajdzie.
[02:37:35] - My rozmawiamy o zwykłej, normalnej kafejce w zwykłym normalnym mieście, a nie zakładzie pogrzebowym, który jest tylko jeden na całe miasto i ma wyłączność na wszystko.
[02:37:45] - Tak. Tak że nie ma tutaj najmniejszych problemów. Problem tutaj raczej jest z socjalizmem. Na przykład w Polsce jest ciężko przebrnąć przez to, bo cię po prostu zniszczą urzędnicy, bo będą chcieli od ciebie takie dokumenty, takie, takie. Biurokracja po prostu.
[02:38:02] - Ale zwróć uwagę, że bardzo dużo nie teraźniejszych to, co nałożyła Unia Europejska i Bruksela, ale zwróć uwagę na polskie przepisy, polskie te wszystkie klimaty, że te przepisy sięgają lat 60., 65. Przepisy niektóre nawet o ruchu drogowym pochodzą z czasów 65. I tak naprawdę nikt nad tym nie pracuje, nikt tego nie nowelizuje, nikt nad tym dalej nie działa, bo mają to gdzieś, bo to jest na ich korzyść. Dlatego na dzień dzisiejszy, żeby złożyć PIT-a, możesz to zrobić online, ale nie daj Boże coś się stanie, to cię będą wzywali. Musisz iść, okazywać wszystkie dokumenty w urzędzie, a nie daj Boże nie przyjść.
[02:38:46] - Nie no tak, szkoda o tych sprawach gadać. Dobrze. Słuchaj, dziękuję ci i życzę wszystkiego dobrego. Wesołych Świąt przede wszystkim.
[02:38:55] - Również. Chciałbym wszystkim słuchaczom życzyć wesołych świąt i czekam na kolejny ciekawy telefon dzisiejszego wieczoru. Dziękuję ci uprzejmie i do usłyszenia w Nowym Roku.
[02:39:12] - Do usłyszenia. Szczęśliwego Nowego Roku też życzę.
[02:39:15] - Dzięki.
[02:39:16] - Trzymaj się. Cześć. Tak, to był stały słuchacz z UK. Rozmawialiśmy o tych sprawach. Te trzy rzeczy, o których wam zaraz powiem, które ja bym zadał iluminatom, gdyby można było się z nimi spotkać. Kiedyś zrobiłem taki teatrzyk dźwiękowy, pewnie pamiętacie. 2010 rok, kawał czasu, połowa roku to był chyba czerwiec, lipiec. I tam fragment książki był, fragment książki van Helsinga. Udo Heller. Jak on się nazywał?
Wypadło mi, ale van Helsing wpiszecie, ręce proszę o tej książki. I z tej książki wywiad jego z iluminatów, że on z iluminatów. Nie wiadomo, czy to prawdziwe, czy nie, ale bardzo ciekawie się go słuchało. To trochę mi tak przypomina, że rozmowa z takim gościem, który dużo wie, czy tymi ludźmi. Tak jak z Archimedix widzicie tych ludzi, którzy debatują o różnych sprawach. Jest z nami Kameleon. Witaj, Kameleonie.
[02:40:46] - Witam cię, Klaudzie.
[02:40:48] - Witaj. Czy miałbyś pytanie do tych iluminatów? Ciekawe, czy w jakimś innym temacie?
[02:40:57] - Ja mam takie pytanie.
[02:41:00] - Jak brzmi?
[02:41:02] - Pierwsze pytanie to bym zadał o tajemnicę dokumentów w Watykanie okresu IX, VIII wieku naszej ery, o nasze terytorium.
[02:41:17] - Polskie?
[02:41:17] - Działu wschód Ukrainy.
[02:41:19] - Myślisz, że przechowują do dzisiaj, że nie spalili tych ksiąg różnych?
[02:41:25] - Myślę, że mają jakieś odpory. Na pewno.
[02:41:29] - Ja też mam pokrewne pytanie, ale później o tym powiem. Trochę bardziej nowoczesne. Szokujące dosyć. Jak mówił Orwell, to bardzo dobre pytanie, uważam, które chciałbyś zadać, bo bardzo ciekawe, bo tak naprawdę niewiele wiemy o tym. Prawie nic. Orwell pisał tak: żeby kontrolować przyszłość, trzeba kontrolować przeszłość, ale żeby kontrolować przeszłość, trzeba kontrolować teraźniejszość. Czyli ci, którzy kontrolują teraźniejszość, mogą wymazać przeszłość i zmienić ją. Spalić książki, nowe napisać i tak dalej, ludziom zupełnie fałszywe informacje dawać. I jeżeli już będą kontrolowali teraźniejszość i przeszłość, to mogą spokojnie realizować sobie to, co chcą, żeby w przyszłości było realizowane. Bo jeżeli ludzie znają przeszłość i wiedzą, jak mogło być lepiej, jak można było żyć lepiej.
Tak jak z komunizmem. Jeżeli ludzie by nie znali nic innego niż komunizm i uważali to za najlepszy system, to dalej by żyli w jakimś totalitarnym systemie i tak dalej. Gdyby nie było systemu kapitalistycznego nigdzie i gdyby wszędzie był komunizm, to ciężko byłoby się wyzwolić z komunizmu wtedy. To jest ciekawe. Jaka myślisz mogłaby być odpowiedź?
[02:43:00] - Ja podejrzewam, że w tamtym okresie czasu to pewnie była jakaś organizacja. Nie twierdzę, że było jakieś państwo, ale pewnie ci ludzie, co mieszkali na tych terenach, na pewno ze sobą współpracowali w jakiś sposób, żeby ich nie podbił.
[02:43:18] - Ja myślę, że nawet bardziej niż współpracowali. Podejrzewam, że to mogło być oparte na drewnie, cywilizacja, bo kamienia było niedużo.
[02:43:31] - Po języku. A to jest najtrwalszy świadek historii, że te kraje, które z nami sąsiadują, to język jest bardzo podobny.
[02:43:43] - Czeski, słowacki.
[02:43:45] - Taki przykład.
[02:43:47] - Ale Węgry już na przykład mają inny. Niemcy też mają inny. Jasne. Ja tutaj akurat nie jestem specjalistą od tej sprawy, natomiast też polski różnił się. Ten stary polski był trochę inny. Natomiast w tej sprawie oczywiście, że musiało być państwo. Przecież to nie jest tak, że Mieszko I zrobił i nagle wielka Polska powstała. Wcześniej nie było niczego. To bzdura jest. On od razu państwo odziedziczył przecież.
Ja nie wiem, kto był przed Mieszkiem, że to pierwszy władca. Bzdura kompletna. Pierwszy dlatego jest w historii, bo był pierwszym katolickiem, a wszystkich innych wymazano.
[02:44:32] - Podejrzewam, że Watykan sobie wybrał jakiegoś najemnika, który chciał przejąć te terytorium Polski, środkowej Europy i wschodniej.
[02:44:44] - Tego akurat nie wiem, jak to mogło być. Jest trochę specjalistów od tego. Wiesz, ja uważam, że najlepszą rzeczą, żeby przeglądać Najlepszą rzeczą, żeby przeglądać, wiesz co jest? Co uważam, jest najtrudniejsze w fałszerstwie. To są mapy. Owszem, można mapy fałszować. Tylko że fałszując mapy sam sobie szkodzisz, prawda? Bo musisz mieć dobrą mapę, że jak jedziesz do jakiegoś kraju, żeby wiedzieć, co tam się dzieje. Że to jest zgodne z rzeczywistością. Nie po to robi się mapy.
Mamy mapę z jakiegoś roku, na przykład 1700 i ona musi być jak najbardziej zgodna z rzeczywistością, żebyśmy wiedzieli, czego się spodziewać, gdzie jedziemy. A nie, że tam nagle będzie: ziemia jest płaska, koniec świata i spadamy w krawędź i giniemy. Nie. Musi być dokładna. Jakie państwo, czego tam się możemy spodziewać, gdzie jest mniej więcej granica. I te rzeczy na mapach są w miarę ścisłe. Oczywiście to jest tak w przybliżeniu, bo nie było kartografów profesjonalnych, nie było GPS-ów, nie było technologii z XX, XIX wieku wtedy, wyznaczania, pomiarów, triangulacji różnych, niwelatorów, żeby to wszystko sprawdzać. To dopiero XIX, XX wiek wszystko przyniósł. Te nowoczesne metody robienia map. Ale wcześniej były tyle o ile i w miarę zgodne były z rzeczywistością, plus minus ileś tam, że brzeg trochę inaczej wyglądał.
Czasami powiększało się niektóre kraje, była na przykład mapa koreańska. Wiadomo, że Korea będzie wtedy powiększona w stosunku do rzeczywistości. Tak robiono wtedy.
[02:46:44] - Na przykład Węgry od Polski są ograniczone Karpatami. To też może coś powiedzieć.
[02:46:52] - Węgry, ale z którego roku? Teraz.
[02:46:56] - Jeżeli chodzi o teraz, dzisiejsze czasy.
[02:46:58] - Ale teraz.
[02:47:00] - Na południu Polski są Karpaty i są Węgry.
[02:47:03] - Tak, ale nie. Jeszcze są Czechy i Słowacja.
[02:47:06] - Tak. To ile jest 100 kilometrów? Słowacja to są praktycznie same góry. I Węgry. Słowacja i Węgry są oddzielone Karpatami. Dlatego może jest inny język. To była taka naturalna granica.
[02:47:24] - Węgrzy na przykład mają podobny język do fińskiego języka. Z tego urdu fiński grupa, coś takiego jest. Oczywiście to jest inny język, ale mają jakieś podobne charakterystyczne rzeczy. Nie wiem, to jest dziwne, ale coś takiego jest. Czyli są jakieś połączenia po prostu, tak?
[02:47:44] - Węgrzy są położeni w takiej dolinie. Na północy mają Karpaty, na południu mają Morze Śródziemne i tam są jakieś góry. Nie pamiętam nazwy.
[02:47:54] - Ale co ciekawe, przecież Chorwaci mają podobny język do polskiego. Chorwaci, Serbowie. Jest podobny język. Bośniacy.
[02:48:03] - Jak spójrzysz na mapę Europy z góry, to taka dolina jest, otoczona górami. Być może dlatego mają inny język od Polaków, od Chorwatów, od Serbów. Być może. To też jakiś trop.
[02:48:17] - Na mapach tych z I Rzeczypospolitej Polska była olbrzymia. Polska była chyba trzy albo cztery razy większa niż dzisiaj.
[02:48:23] - Milion kilometrów kwadratowych.
[02:48:25] - Dzisiaj ma 300 tysięcy. Nawet chyba ponad milion. To był po prostu olbrzymi kraj, bo nawet sięgał, nie wiem, czy nie sięgał właśnie tamtych rejonów Jugosławii.
[02:48:38] - Polska sięgała z Wisły na zachód, to było gdzieś jakoś 150 kilometrów i za Dniepr, zachodni brzeg, tak około do Połtawy, do Zaporoża, do tych kresów. Dalej już były dzikie pola.
[02:48:54] - A co z Morzem Czarnym? Czy tam nie sięgało nic?
[02:48:58] - Nie. Tam był chanat krymski. Nasza granica południowa-
[02:49:03] - Nie, mówię tutaj na południe.
[02:49:08] - Nasza południowa granica to było jakieś 150 kilometrów do Morza Czarnego.
[02:49:14] - Aha.
[02:49:16] - Tak pokazują mapy. Nie wiem, czy to jest prawda, tylko tak pokazują.
[02:49:19] - Tak, naprawdę są różne.
[02:49:26] - W „Ogniem i mieczem” na Czersoniu. Było w „Ogniem i mieczem”, że husaria jeździła do Czersonia, a Czerson to jest położony nad Morzem Czarnym, na wybrzeżu Morza Czarnego. Czyli tutaj są jakieś dwa różne informacje, sprzeczne ze sobą. Nie wiadomo.
[02:49:45] - Tak. Nie wiem. To po prostu trzeba by było jakiegoś tam fachowca się podpytać i tak dalej, ale dużo większa była na pewno Polska i to zostało też wymazane poniekąd z historii. A szczególnie też wymazane te wcześniejsze historie sprzed 966 rokiem, co się działo.
[02:50:11] - Tak.
[02:50:12] - Niektórzy mówią, że nie było niczego.
[02:50:13] - No, prawdopodobnie.
[02:50:17] - Nie było niczego i Rzymianie też mogli tutaj. Nie podbili, ale jakoś Francję podbili, Wielką Brytanię podbili, a też musieli przecież góry przejść. Więc też to nie było łatwe. I tutaj Niemców nie podbili czy tylko częściowo. Polaków to w ogóle chyba nie podbili. Tych terenów, bo Polacy-
[02:50:44] - W ogóle nie poruszono.
[02:50:46] - Tak. Tutaj nie udało się. A przecież bardzo cenne, bo przecież tutaj ten burs ty mieli być.
[02:50:53] - Przynajmniej w tych książkach od historii podają.
[02:50:57] - Że częściowo Niemców podbili Rzymianie, prawda?
[02:51:00] - Tak. Zachodni brzeg Renu, bo tam jeszcze były bitwy i podobnie, że podbijali, że raz oni podbili Rzymian, raz Rzymianie Germanów. Tak podają, ale czy to prawda, to nie wiadomo.
[02:51:14] - Tak. To mówię, historycy, trzeba by się znać na tych sprawach dokładnie. To jest bardzo dobre pytanie. Chyba nie rozwiążemy tego, bo fajnie byłoby się zapytać o to, jak to wyglądało, bo mapy mogliby przedstawić faktyczne, bo dużo map na pewno jest utajnionych. W tej chwili nie wiem, czy wiecie, że będę w przyszłym roku robił audycję o tych sprawach. To są naprawdę potężne rzeczy. Jak sobie w internecie poszperacie, w tej chwili cały czas jest wymazywana przeszłość. Wymazywana. Ja nie mówię, że jest zmieniana. Zmieniana też, owszem.
Że polskie obozy śmierci teraz są robione, Polacy naziści. To wszystko jest kontynuacja. Po prostu zwycięzcy piszą historię. Natomiast nie jest to tak łatwo, bo Polacy jednak są żywym narodem. Dopóki Żydzi nie zniszczą Polaków, po prostu wjadą do Polski i tutaj wyrżną Polaków. Jeżeli tego nie zrobią, to nie mają szans w propagandzie Żydzi. Nawet jak będą mówili przez 100 lat, że polskie obozy śmierci, to się raczej nie przebije. Natomiast jeśli wyrżną polski naród Żydzi, to wtedy wyjdzie, że Polacy to byli naziści, którzy wraz z Niemcami mordowali Żydów w obozach śmierci. Tak będzie po prostu. Zwycięzcy piszą historię i niestety cały czas historia jest zmieniana i cały czas historia na nowo jest odkrywana, jest zamazywana.
W wielu miejscach jest prawidłowa historia, ale w wielu są duże braki. Nie to, że braki. Po prostu jest usuwana. I tym się zajmuje też CIA. Nie wiem, czy wiecie, że CIA ma dużą część budżetu na to, żeby zmieniać historię. Robią to, co Orwell mówił. Żeby kontrolować przyszłość, muszą kontrolować przeszłość i CIA się tym zajmuje. To nie jest, że CIA tylko się zajmuje wyrzucaniem. Chociażby te rzeczy, które robili na Bliskim Wschodzie, to być może nie tylko chodziło o ropę, nie tylko chodziło o destabilizację tamtych krajów, ale także chodziło o zmianę historii, bo kompletnie wymazywano różne budynki, niszczono biblioteki, rozwalano. Dlaczego to robiono i pozwalano na to?
Hitler na przykład dbał o dziedzictwo, a Amerykanie nie. Specjalnie rozwalali wszystko. Przypadek? Nie sądzę. Jest to działanie celowe, żeby to zrobić. Ale mówię, o tym będzie audycja i ja będę o tym szerzej mówił. Słuchacz się zawiesił. Widzę. Halo, Kamelonie, jesteś? No niestety, jest jakieś zawieszanie się systemu.
O tym jeszcze powiem. A może zdradzę od razu, jak o tym już mówimy, to pierwsze pytanie już wam odpowiem, jakie ja bym zadał im. W sumie do końca nie wiem, jak to jest po polsku, bo nic w tym temacie w języku polskim nie mogłem znaleźć za bardzo. Nie wiem dlaczego, ale to jest po polsku. Nie jestem specjalistą z historii, tak że tutaj nie podpowiem wam. Ale trzecie pytanie, które bym zadał, czyli takie najmniej istotne, ale ciekawe bardzo. To pytanie brzmi: czemu do CIA, do tych iluminatów, bo oni to robią, CIA jest na ich usługach. Zresztą w CIA też wielu jest agentów Watykanu, szefami z CIA. Czemu usuwacie z historii informacje o Tartarii? Teraz każą: „Co on gada?
Jakie głupoty”. Nie głupoty. Jak mówiłem, najważniejszą rzeczą, z czego powinniśmy czerpać informacje ogólne, że coś było, a czegoś nie było, to są mapy. Oczywiście były dodawane różne rzeczy czasami na mapach, ale w większości starano się dochować prawidłowego kształtu. Na tyle, ile byli zdolni, bo wiadomo, tak jak mówię, nie było tych technologii na tyle, ile mieli gdzieś dostęp do różnych innych map, bo przecież musieli korzystać. Nie jest w stanie jeden człowiek zrobić mapy całej. Iluś ludzi łączy różną wiedzę z różnych innych map i łączy te wszystkie mapy, tworząc jedną sensowną mapę, którą możemy używać sensownie do podróży. Każdy z nas. Ja tutaj też mam przy sobie na ścianach mapy różne i one są odwzorowane lepiej, gorzej, ale są odwzorowane w pewnych projekcjach. Wiadomo, bo Ziemia jest kulą, więc to jest pewna projekcja, bo odwzorowujemy na płaskim odwzorujemy trójwymiar, czyli te zniekształcenia.
To jest Mercator. Odzorowanie, które jest niekorzystne, jeśli chodzi o kraje trzeciego świata. To też jest teoria spiskowa, ale sensowna. Zostało to stworzone, żeby promować Europę kosztem krajów trzeciego świata. Czyli że Europa jest tak duża w stosunku do innych krajów, a tak naprawdę jest dużo mniejsza. To jest szokujące. Na przykład Grenlandia na projekcji Mercatora jest o połowę mniejsza od Afryki. Stanowi na mapie może trochę więcej niż połowę Afryki, a w rzeczywistości Grenlandia jest 14 razy mniejsza od Afryki. 14 albo i nawet więcej razy mniejsza. Nie wiem ile razy.
Dużo, wiele razy. O Tartarii mówię, skrzydlatym żmiju. Czytałem o tym w różnych sprawach, nie miałem wiedzy, ale może uda mi się przekonać jakiegoś historyka, który zna się na tym temacie i trochę porozmawiać o Tartarii. Po łacinie to jest Tartaria albo Tartaria Magna. Tartaria Magna albo Tartaria, czyli Tartary or Great Tartary. Oczywiście, kto zamieszkiwał te tereny? Tatarzy. Stąd się wzięli w Polsce Tatarzy. Są mapy, szczególnie te mapy, kiedy były najazdy tatarskie. Przerażający widok dla Europejczyków.
Okazuje się, że największym państwem na świecie, które kiedykolwiek było, to była Tartaria. Tartaria była większa od Rosji, prawdopodobnie dwukrotnie większa od Rosji i kilkadziesiąt procent na pewno od Związku Radzieckiego. Tartaria to było największe państwo świata. Ono zostało wymazane z historii. Dzisiaj historycy i wszyscy mówią, że Tartaria to był obszar. To nie był żaden kraj. To jest historical region. Jest nawet na Wikipedii artykuł. W Polsce oczywiście nie ma śladu. Jest tylko jakiś Tatarstan, fragment Rosji czy kawałek Kazachstanu.
O tym zrobię audycję. To jest bardzo ciekawa rzecz, o tym już kiedyś myślałem, ale nie mam nic wiedzy w tym temacie, więc się skompromituję, ale trochę posłuchałem. Bardzo mało jest informacji w tym temacie. Może uda mi się kogoś znaleźć, kto dużo wiedziałby takich naprawdę ciekawych rzeczy. Ja bym zadał takie z trzecich ważnych pytań do tych iluminatów: czemu usuwacie z historii informacje o Tartarii? Jest kompletnie usunięta. Ale dlaczego wiemy, że istniała i miała taki, a nie inny obszar? Dzięki mapom. Tartaria jest na wszystkich mapach. Jest napisane Tartary lub Great Tartary, czyli Tartaria Magna albo Tartaria, ale bardzo często jest Great Tartary, czyli Wielka Tartaria.
Jak to było z tym murem chińskim? Kto to budował? Po co? Mówiło się, że przed Tatarami chronić miał. A może to Tatarzy zbudowali mur chiński? To jest tak naprawdę wszystko zagadkowe dosyć. Taj Mahal kto zbudował? Może to też częściowo jacyś powiązani z Tatarami. Wiadomo, że to zbudowali muzułmanie w Indiach. Taj Mahal w Indiach zbudowali muzułmanie, nie Hindusi.
Chyba że się mylę, ale z tego, co mi się wydaje. Taj Mahal to był cud świata. To był absolutny cud świata. Czegoś takiego w Europie nie było w tamtych czasach. Mówi się, że to powstało w 1632. Mughal Architecture. Czy tu gdzieś też Tatarzy w to nie wchodzili? Nie wiem. Nie będę się wygłupiał. Wiadomo, że to w Indiach było.
Natomiast to było coś tak potężnego. Jak ktoś zobaczy Taj Mahal, to jest coś niebywałego. To Watykan się chowa przy Taj Mahal, który zbudowany był w podobnym czasie chyba. Takich budowli było sporo. Nie wiem. Może przesadzam trochę, bo w Europie też było trochę, ale zawsze te budowle w Indiach, w Chinach, w tamtym rejonie, Iran, Irak. Podobno ślady Tartarii są w Iranie, w Iraku. W Iraku były. To wszystko zostało zniszczone. To nie były ślady po Babilonie.
To były ślady po cywilizacji tartaryjskiej, tartarskiej, czyli tej cywilizacji, którą nazywamy turańską. Po cywilizacji turańskiej. I cywilizacja turańska jest zdemonizowana, bo uważam, że w pewnych zakresach cywilizacja turańska jest lepsza od cywilizacji bizantyjskiej. Na przykład wolność religijna jest dużo większa niż w cywilizacji bizantyjskiej. Co jeszcze można powiedzieć? Czy brutalna jakaś? Na pewno. Zawsze przedstawia się tych Tatarów jako prymitywną cywilizację koczowników i tak dalej. Nie wiem. Według mnie coś nie tak jest z tym.
Jeżeli to byliby koczownicy, to jak mogliby nowoczesne armie pokonywać? Tylko dlatego zatrzymała ich Polska. Polska była potęgą i dlatego zatrzymała Tatarów, Czyngis-chana. Były oczywiście jakieś podboje polskie, ale nie wiem, czy w całości podbili kiedykolwiek, bo jakoś tam ominęli bardziej Polaków. Nie dali do końca rady. Oczywiście były najazdy tatarskie i jeżeliby to była prymitywna cywilizacja, to jak oni by pokonywali zaawansowane armie europejskie? Te potężne katolickie chrześcijańskie armie. A przecież ci Tatarzy w głąb Europy wchodzili. Zagadka, nie? I Rosję podbili.
Przecież ta Rosja biedna cały czas była podbita przez Tatarów non stop. Moskwa cały czas była. Przecież jako pierwszy do Moskwy z tych nowożytnych walk wszedł Czyngis-chan. Jeszcze przed Francuzami i przed Polakami. Polacy byli drudzy. Trzeci byli Francuzi w Moskwie. Rosjanie do dzisiaj to pamiętają. Ale oczywiście czy to byli Tatarzy, czy to byli Mongołowie? Pytanie. Ja nie wiem, ale wydaje mi się, że to jest bardziej zaawansowane, że jednak Mongolia to jest troszeczkę coś innego niż Tataria.
Czy Tartaria? Nie Tataria. Nie wiem, czy to po polsku Tataria się wymawia. Tartary. To jest Tartary, czyli Tartaria. Po łacinie Tartaria. Jeszcze raz mówię Tartaria. Tak, w całości Tatarzy tu pisze nikt nie podbili Polski. Jasne. Dlatego Polacy byli też niezłymi kozakami.
Dlatego zatrzymali Czyngis-chana. Ale to mówienie o tym prymitywizmie Tatarów, nie chce mi się wierzyć. To są jakieś według mnie humbugi ze względu na to, że zawsze Tatarzy mieli doradców chińskich, jakoś tam z Chińczykami współpracowali. Nie wiem na jakiej zasadzie, trzeba by było tam się dopytać. Zawsze doradcy byli chińscy. To raz. Dwa, Chińczycy byli najlepiej rozwiniętym państwem świata w XIV i XV wieku. Chińczycy byli nieporównywalnie lepiej rozwinięci niż jakiekolwiek państwo europejskie. Państwa europejskie mogły się schować pod Chinami. Więc czy to przypadkiem nie był jakiś sojusz chińsko-mongolski?
Czy właściwie chińsko-tatarski? I nawet się mówi, że były te Tartary i że było to North Tartary czy jakoś inaczej Great Tartary, że zawierało część Indez. Że Chiny też w to wchodziły. Wiadomo, Tybet też tego typu sprawy. Także to było olbrzymie. I tu się mówi, że Rosja. Ale co było na Syberii? Co tam Rosja była? Wydaje mi się, że tam w dużej mierze ta Rosja była też podbita właśnie przez Tatarów. To może mi się tylko wydawać.
To są moje dywagacje. Nie mam wiedzy w tych tematach. Natomiast pytanie, dlaczego się... Jeszcze jest to ciekawe, ale nie będę o tym mówił. Nie zdradzę. Są dowody na to, że CIA usuwa te informacje. To nie jest, że sobie wymyślam. Są dokumenty na to, że CIA zajmuje się usuwaniem informacji o Tatarii. Przecież to jest jakiś absurd. Są dowody na to, dlatego zrobię o tym audycję.
I to są rzeczy z XVIII wieku. Oni usuwają rzeczy z XVIII wieku i wcześniejszych. To są niedawne rzeczy. Mamy Orwella przed sobą i podobno to jest właśnie jeden z tych tematów, o którym nie wolno rozmawiać. Nie wiem dlaczego. Nie mam pojęcia, ale jest zakaz mówienia o temacie Tartarii. I dlatego mam tu pytanie, czemu usuwają z historii informacje o Tartarii? Po co? Przecież to jest absurd, to są jakieś historyczne rzeczy. Po co to robić?
Co to za tajemnice tam są ważne, żeby je usuwać do dzisiaj? Panie, tutaj Adamski pisze: „Polacy od zawsze dawali klapsa Tatarom, ale na swoim terytorium.” Ale nigdy nie podbili Tatarii. Nigdy. Do Moskwy jedynie mogli Polacy dojść, ale Tartaria była większa niż Rosja dzisiaj. Okej, jest z nami słuchacz Ash. Mam nadzieję, że nie „Aż dziennik”. Witaj!
[03:09:20] - Dobry wieczór. W sprawie tych pytań do iluminatów, miałbym takie pytanie, można powiedzieć do nich trochę historyczne, mianowicie w sprawie Tadeusza Kościuszko i o jego powiązania z masonerią. Bo widzisz, najpierw walczył w Stanach Zjednoczonych po stronie właśnie Amerykanów przeciwko Brytyjczykom. A jest wiedzą powszechną, że ojcowie założyciele byli masonami przecież. I później, z drugiej strony, jak on już wrócił do Polski podczas insurekcji kościuszkowskiej walczył za kraj, to warto zauważyć, że przecież sam Stanisław Poniatowski, ostatni polski król, był właśnie masonem. I tutaj właśnie-
[03:10:12] - Co to za teatrzyk jest?
[03:10:14] - Zniszczyć chciał Polskę. A może nie chciał jej zniszczyć? Jaki był tak naprawdę jego cel, tego Kościuszki?
[03:10:26] - O! Chyba pobrali go. ABW chyba pobrało albo jakiś inny, ale ABW chyba nie przychodzi tak wieczorem. Okej, dobrze. To taki trollnik, ale inteligentniejszy. Także okej, ale coś tam nie wyszedł, bo myślałem, że ktoś wejdzie, coś się stanie. Prawie wyszło jak Art Bell. Mieliśmy właśnie jeszcze powiedzieć o osobach, które odeszły w tym roku, istotnych. Także też przykro. Zaraz o nich powiemy, ale najpierw jeszcze powiemy o tym, bo będziemy już za chwilkę kończyli, bo chyba jeszcze jakieś telefony będą.
Przypominam telefon 33 44 54 327 i skype teoriahaosu.com. Można dzwonić cały czas. Teoria chaosu. Dzisiaj rozmawiamy, podsumujemy rok 2018. Miałem jeszcze o Żydach, już powiedzieliśmy. O wydawanie pieniędzy polskich na Muzeum Polin oczywiście, które muzeum szkaluje Polaków, ale za pieniądze Polaków zostało zbudowane i utrzymywane. Za pieniądze Polaków. Czy co to jest? Coś niebywałego. Się w głowie to nie mieści, ale się zmieści.
Tak niestety jest. Dobrze. I cmentarz żydowski. Nie wiem, 100 czy 200 milionów złotych. To nie na sam cmentarz, ale na takie różne inwestycje żydowskie i tak dalej. Ciekawe dlaczego na polskie cmentarze nie wydawane są takie pieniądze, tylko Polacy. To jest po prostu coś niebywałego. 100, 200 milionów dla Żydów się daje. Z jakiej racji? Z polskiego podatnika?
No ludzie! Miejcie godność i rozum człowieka przecież. To jest coś niebywałego. Także to, co się dzieje jest potworne. Dobrze, to jeszcze dwa pytania, które są, czyli to trzecie pytanie właśnie o tej Tartarii. O tym będzie temat. Drugi temat to już był, ale cały czas mnie frapuje ten temat. Ja po prostu bym zadał. Lubię czasami, jak mówię, nie ma głupich pytań, są głupie odpowiedzi, więc takie bym mógł zadać. I to pytanie jest, czy żyjemy w środku Ziemi, czy na zewnątrz Ziemi?
Pytanie jest ciekawe, bo sam wydaje się wszystko, że żyjemy na zewnątrz, ale są pewne jakieś takie nieścisłości pewne, które można by było zadać. I to jest ciekawe, jakby to wyjaśnili troszkę więcej. Co tu się dzieje z tą NASA? I tak dalej. Także te rzeczy by się powyjaśniały. Lądowanie na Księżycu, teraz lotami na Marsa. Co będzie? Elon Musk z Jamesem Cameronem już tutaj działają. I co się będzie działo? Czy to będzie sfilmowane, czy filmowane, czy w Hollywood, czy gdzieś poza?
Kto wie. Przemina się film właśnie „Capricorn One”. Świetny film po prostu. I myślałem, że to są żarty wcześniej, ale jak zobaczyłem ten film, kurczę, no jest naprawdę niezły. A to zrobił gość, który właśnie doszedł do informacji jakichś takich, że to mogło być sfingowane właśnie lądowanie na Księżycu. I w latach 70. zrobił ten film „Capricorn One” o fikcyjnym lądowaniu na Marsie. Polecam, jak nie oglądaliście jeden z bardziej spiskowych filmów w historii kinematografii. „Capricorn One”, czyli Koziorożec 1. Czyli tak, o tą Ziemię w środku Ziemi, czyli wewnątrz Ziemi czy na zewnątrz Ziemi.
I pierwsze pytanie, takie myślę najistotniejsze. Od kiedy wiecie o przebywaniu kosmitów na Ziemi? Czy to był 1947 rok właśnie po Roswell, czy troszkę wcześniej jeszcze? Czy przed 1947 rokiem mieliście tą wiedzę? Przed lipcem 1947 już jakieś informacje były? Było to prawda w latach, na początku lat 40. w czasie II wojny światowej atak na Los Angeles. Czy wtedy już coś podejrzewali? Ale od kiedy są te dowody? W latach 60.
na pewno mieli już dowody. O tych mówił Robert Bob Dean, który zmarł 11 października bieżącego roku w wieku 89 lat. Był też ufologiem, ale przede wszystkim on był takim whistleblowerem. O tym opowiadał. Był oficerem w NATO, w tym SHAPE, w tych headquarters, SHAPE Headquarters właśnie w Europie. W Europie służył, stacjonował w Europie. Także gość wiarygodny. Nie wiem. Jeżeli połowa jest z tego, co mówili prawdą, to szokujące rzeczy kompletnie mówił, więc nie wiem. Ale jego życie wiarygodne było w tym sensie, że wiemy, kim był.
To nie był gość znikąd. Wiemy, co robił. Wiemy, że mógł mieć dostęp do tych informacji. Wiemy, że miał kłopoty przez to, że mówił o tym, że był tym whistleblowerem. Trudno powiedzieć. Zmarł także Art Bell 13 kwietnia 2017 roku, czyli radiowiec, jeden z najbardziej znanych radiowców w Stanach Zjednoczonych, który prowadził, założył, stworzył taki show „Coast to Coast AM” o teoriach spiskowych, rzeczach niewyjaśnionych. Audycja bardziej o rzeczach niewyjaśnionych i teoriach spiskowych. Trochę odwrotnie jest, tam 80% były rzeczy niewyjaśnione i 20% teorie spiskowe, a w „Theory of Chaos” jest 80% teorie spiskowe, 20% rzeczy niewyjaśnione. Czyli taka odwrotna proporcja, ale jego show był świetny. Po prostu słuchało się tego nieźle i naprawdę polecam wam archiwalne audycje słuchać.
On chyba w latach 80. zaczynał. Jeszcze w latach 70. w wojsku, ale w latach 80. ten „Coast to Coast”. W latach 90. był już najpopularniejszą audycją nocną. Zresztą do dzisiaj. Tę audycję później prowadził George Noory i do dzisiaj prowadzi George Noory. Jest najpopularniejsza audycja nocna w Stanach Zjednoczonych, a może i na świecie nawet jedna z najbardziej popularnych radiowych.
Polecam. Jest tyle do odsłuchania. Ja nawet jednej dziesiątej nie przesłuchałem tych audycji. To jest niewykonalne, to trzeba non stop słuchać, a przecież wiele innych jest show i tak dalej. Tam dużo jest reklam. Zależy jakie show, bez reklam sobie słuchamy, ale z reklamami jest puszczane też. To różnie jest. Niestety zmarł 13 kwietnia w Stanach Zjednoczonych w Arizonie. Skąd on nadawał? Arizona czy Nowy Meksyk?
Nie, co ja mówię. Wydaje mi się, że to była Nevada. Myłem się. W Nevadzie. Nevada z Arizoną graniczy chyba, tak? Z Nevadą? Nowy Meksyk graniczy z Arizoną. Chyba jeszcze dalej jest. Dobra, nie będę teraz się wygłupiał, bo moja geografia Stanów Zjednoczonych to kiepska. Niestety nie mam mapy Stanów Zjednoczonych, mam tylko całe Stany Zjednoczone bez wyznaczonych stanów.
Ale zawsze można sobie sprawdzić, gdzie ta Nevada jest. Nevada to wiadomo, że koło Kalifornii, z Nowym Meksykiem, a z Arizoną chyba nie. A Teksas daleko jest. Teksas jest wielki, można powiedzieć. Kalifornia też nie jest mała. Z Nowym Meksykiem i jakimś jeszcze innym graniczy. Nieważne, wszystko jedno. Można powiedzieć, w Nevadzie nadawał swoje show na całe Stany. Bardzo ciekawie. Niestety zmarł.
Tam dużo kontrowersji było, jeśli chodzi o Arta Bella. Prawdopodobnie też był członkiem różnych tajnych stowarzyszeń, ale tego do końca nie dowiemy się. Czy też naturalnie zmarł, czy nie. Trudno tutaj powiedzieć. Szkoda, miał 72 lata, także dosyć młodo zmarł. Jeszcze mógł naprawdę. Oficjalnie przedawkował leki. Podejrzane, ale nie chcę nic tutaj przesądzać. From the Kingdom of Night. Tak, zawsze mówię.
Niestety zmarł. Zmarł też w Polsce Włodzimierz Zbertal w wieku 58 lat. Psychotronik, astrolog, jasnowidz. 6 kwietnia 2018 roku. Bardzo dziwna śmierć, która także jest dziwna na dwójnasób, bo niecały rok wcześniej, pół roku, pięć miesięcy wcześniej zmarł przyjaciel pana Zbertala też w jeszcze dużo bardziej dziwny sposób. Wojciech Drewniak rok temu zmarł. Wyszedł na ulicę i dostał zawału serca. Upadł i zmarł na miejscu. Coś niebywałego. W tamtym czasie, jak pan Wojciech Drewniak zmarł, zmarło wiele osób w tym samym czasie i to było bardzo dziwne.
To jest śledztwo do dzisiaj prowadzone oczywiście à la „Archiwum X”. Oni zajmowali się psychotroniką i to mogło być bardzo niewygodne. Bardzo młodo umarli. Wojciech Drewniak miał chyba 60 kilka lat czy 60 lat miał. Włodzimierz Zbertal 58. Słuchajcie, to są bardzo młodzi ludzie. Znaczy młodzi, w średnim wieku, powiedzmy w średnim. Nie młodzieniaszkowie. Ale to jest bardzo dziwne. I w tak krótkim okresie czasu jeszcze była żona pana Wojtka, też zmarła w dziwny sposób.
I jeszcze chyba ktoś, jedna osoba związana z tą grupą związana z psychotroniką. Więc to jest bardzo podejrzane według mnie, naprawdę. Czy się czegoś więcej dowiemy? Trudno powiedzieć. Nikt nie ma czasu na prowadzenie różnych śledztw, to jest też problemem. Ale myślę, że to są ważne rzeczy, że odchodzą wybitne osoby, które w jakiś sposób pokazują nam ciekawe różne rzeczy. Gdyby nie Art Bell, wielu rzeczy bym się nie dowiedział. Pamiętam jeszcze te transkrypcje Art Bell'a. Pierwsze nagrania z połowy lat 90. docierały do internetu.
Oczywiście to były bardzo słabej jakości. Jeszcze wtedy MP3 nie było. To było jakieś RA czy RealAudio, i to takiej jakości słabej było, że praktycznie się nie rozumiało tego. Natomiast to docierało do Polski. Te nagrania pierwsze, nie wiem, czy pirackie nazwać, ale nagrania takie ktoś zrobił i wrzucił w internet i to pokrążyło. Ale też były transkrypcje, ludzie po prostu siedzieli i przepisywali to, co słyszą. Nie wiem, programów wtedy nie było do rozpoznawania mowy. Podejrzewam, że nie było właśnie w użyciu, że tu ludzie musieli sami robić i tych bardzo dużo było transkrypcji. Nie wiem, co na tym zyskiwali. Chyba nic, kupę czasu straconego, bo przecież tę całą audycję przepisać, nie całe, bo to nie były całe, ale w dużej mierze dużo było transkrypcji tych audycji ciekawych.
Po prostu transkrypcji na zasadzie wywiadu, że zadaje pytanie i ktoś odpowiada. I te najciekawsze takie momenty ktoś wrzucał w internet. Dzisiaj to by było absurdalne, ale dzisiaj zupełnie inne łącza są. Ja pamiętam połowę lat 90. Ktoś może miał internet. Ja nie miałem internetu. Dopiero 1997 rok miałem internet domowy. Taniej było pójść kupić płytę w sklepie, gdzie kosztowała 50 złotych. To było dużo pieniędzy, tak jak dzisiaj 100 złotych. W latach 90.
płyta kompaktowa warta 50 złotych to tak, jak dzisiaj stówę byście musieli wydać. To 50 złotych było taniej niż ściągnąć tą płytę przez internet, czyli MP3. Wtedy właśnie nie było MP3, wtedy nie bardzo można było ściągać całe płyty, bo to były w postaci spakowanych plików albo RealAudio, albo były MP2 chyba tego typu. Były takie spakowane. Ale jak już się pojawiły MP3, pamiętam, MP3 się pojawiły, który to był rok, 1996, 1997 chyba jakoś tak. 1995 może, nie wiem, 1995 chyba nie pamiętam MP3 w 1995. W 1996 bardziej. Ale jak się pojawiły MP3, w 1997 miałem, to już były MP3. W 1997 miałem internet w domu. Jeżeli bym chciał ściągnąć MP3, to drożej by mnie wyniosło to ściągnięcie tych MP3 niż kupienie płyty za 50 złotych w sklepie.
Dlatego płyty pirackie były popularne, bo płyta piracka kosztowała 10 złotych, a płyta w sklepie 50 złotych. Po prostu też było oszołomstwo, że tak bardzo drogo te płyty sprzedawali. A dzisiaj mogą sprzedawać po 4 euro czy 5 euro płyty. To na jakiej zasadzie? Dzisiaj po 5 euro, a wtedy za 50 złotych sprzedawali. W Polsce 10 czy tam kilkanaście euro. To było chore. Dobra, ale zostawmy te sprawy. Szkoda, że właśnie oni odeszli. Także na pewno będzie brakowało tych osób.
Ale taka kolej rzeczy też jest. Ale też pokazują, żeby po prostu robić dobre rzeczy, dobrą pamięć po sobie zostawić, to, co się zrobiło dobrego. Tak. Czyli o pytaniach już powiedziałem, o zmarłych też. I jeszcze o jakichś takich wydarzeniach, które były w 2018 roku. Biurokracja w Unii Europejskiej, gender. Cały czas się rozbudowuje biurokracja w Unii Europejskiej, ten gender wchodzi. Po prostu niesamowite rzeczy, straszne, rozwalające rodzinę, rozwalające wszystko. Te jakieś gang grooming, gangs, pedofilskie różne gangi grasujące. Też nie tylko gangi, tylko ten Euro Week taki, co się w Polsce ostatnio teraz wydarzył, gdzie niby nauka angielskiego miała być, ale to przecież ściema.
To nie chodziło o żadną naukę angielskiego. Gdzie kto tam ledwo gadają po angielsku ci muzułmanie, czy nie wiem, czy to muzułmanie, czy nie muzułmanie, ale ci pejoratywnie określani ciapaci. To pajdżi można powiedzieć. Trochę się nauczyłem jakichś tam prostych słów. Może bym się nauczył trochę tych właśnie dialektów arabskich. Właściwie to nie jest arabski, to jest taki w Pakistanie. To jest taka odmiana, trochę inaczej. Oni kilka języków znają, ale pajdżi to jest chyba z jakiegoś właśnie punjabi czy jakiegoś języka urdu, nie wiem. Nie pytajcie się mnie. Musiałbym się dopytać ich, ale pajdżi to oni tam mówią właśnie i chyba Hindusi, i Pakistańczycy właśnie pajdżi.
Padzi, padzi. Tak. Wracając do tematu, to są ewidentne genderowe różne zastosowania, by zniszczyć rodzinę, żeby seksualizować dzieci od najmłodszych lat, przynajmniej na jakich się udaje. 13-, 14-letnich już dziewczynek. To są skandaliczne rzeczy, to, co na tych zdjęciach można zobaczyć. Ale cóż zrobić, wszystko idzie w dół, a rodzice się jeszcze cieszą z tego tytułu. To jest coś przerażającego, ale niedługo będzie legalizowana pedofilia, tego się możemy spodziewać. I co wtedy? Kolejne będzie tabu przekroczone. Zoofilia, już się tutaj szykują zoofile.
Niedługo pedofile. Pederaści, może wcześniej, trochę przed pedofilami, pederaści, czyli troszkę starsze dzieci, takie 11-, 12-, 13-letnie to jeszcze okej, a dopiero poniżej 11., 12. roku życia to już nie. Oni to nazywają miękką pedofilią. To są przerażające rzeczy. I to są wyzwania na dziś. Te rzeczy, które są wprowadzane i ludzie nie reagują, ludzie traktują to jako normę. To nie jest norma, to są zwyrodnienia. Możemy się zamienić w małpy bonobo i każdy z każdym będzie współżył i będziemy się cieszyć. Możemy się zamienić w zwierzęta.
Jasne, możemy to zrobić, ale człowiek nie jest... Biolodzy powiedzą, że jest zwierzęciem. Okej, dobrze, jest, ale ma kulturę, ma cywilizację. Nie jesteśmy z drzewa ściągnięci. Słuchajcie, to jest XXI wiek, a w tej chwili chcemy się cofnąć o setki tysięcy lat, żeby żyć jak jaskiniowcy. Przecież to nie jest normalne. A szczególnie to jest problemem, że wyrządza się krzywdę tym jeszcze nieświadomym do końca dzieciakom. I niektórzy właśnie mówią, pamiętam na tym spotkaniu z Pawłem Bednarzem jakaś kobita się zbulwersowała, że takie rzeczy mówić przy dzieciach. Właśnie takie rzeczy trzeba mówić. Trzeba ostrzegać dzieci o pedofilii, o tych sprawach, bo dzieci nieuświadomione mogą paść ofiarą pedofila.
Pamiętam, nic mi się nie stało, ale pamiętam jednego pedofila, jeszcze to był 1987, 1988 rok, jeszcze komuna była. Na szczęście ja byłem jakimś rezolutnym dzieckiem i nie ufałem dorosłym. Natomiast część jakichś dzieciaków, tam brata poruwałem, bo brat też był naiwny, tam poszedł, ale go ciągnąłem, w końcu jakoś go po prostu wyciągnąłem, żeby nie szedł za tym facetem. To był pedofil oczywiście, ale dziecko ośmioletnie, siedmioletnie, jeszcze komuna. To połowa lat 80. jakoś tak. Dokładnie. Ale to jeszcze komuna, po stanie wojennym. Stan wojenny się zakończył w 1984. 1984 czy 1983 może.
Po. Ale tak, to był schyłek komuny i wtedy on rozdawał nam pomarańcze, czekolady i zapałki dawał. Wtedy dla dzieciaków atrakcją były zapałki, bo nie chcieli za bardzo sprzedać, ale mówią, że dla mamy zapałki i wtedy w kiosku się sprzedawały i bawiły dzieci się zapałkami. Nie wolno się bawić zapałkami, a dzieci lubiły sobie podpalać gdzieś tam różne rzeczy na jakichś łąkach. Ciekawe rzeczy. I zapałki to był taki rarytas. Zapałki to był rarytas. Wiadomo, jakaś oranżada, Pepsi. Pepsi się pojawiała od czasu do czasu rzadko gdzieś w sklepach, taka na licencji Pepsi. On miał czekoladę.
To też był rarytas. Czekolada była na kartki wtedy. Wyobraźcie sobie, na kartki czekolada. To nie można było sobie kupić w sklepie czekoladek, jak dzisiaj idzie dziecko, ma pieniądze i sobie kupi batonika. Nie było takiej opcji. Na kartki po prostu czekolady. I ten gość miał czekoladę i miał pomarańcze, i zapałki miał. I dzieciaki się strasznie napaliły, że on tu daje, taki dobry pan i w ogóle. I ja pamiętam, że jednego chłopaka, to na pewno jednego skrzywdził. A może więcej też.
Ale mówię, to po prostu tyle, że byłem rezolutnym dzieciakiem. I to też rodzice mi tłumaczyli, żeby z obcymi nie chodzić. Ale to jest właśnie podstawa, żeby dzieci uczulać. To jest bardzo istotne, bo ci ludzie są bezwzględni. Pedofile są naprawdę ludźmi bezwzględnymi. Oni bardzo wiedzą, jak dzieci podejść. Mówię, wtedy za komuny wystarczył pomarańcz i czekolada. Ja pamiętam, że sam zjadłem kawałek tego pomarańczy. To też głupie było, bo mógł być nasączony czymś, prawda? Przecież tam było koło niego, koło tego pedofila, 10 dzieci różnych.
Bo on jakoś tak podszedł, my się tam bawiliśmy. Pamiętam, jakiś wąwóz był, tam się bawiliśmy i on jakoś podszedł. Przerażające dzieci. Przerażające sprawy, że w ogóle Się też dzieci mogły tak bawić, mniej niż dziesięcioletnie, same, bez opieki i tak dalej. To była norma. Takie tabuny dzieci w różnych miejscach, gdzie nie powinno być. Na placu zabaw to tak, ale nie po różnych wąwozach chodzić. Pamiętam, to taka historia. I ta kobieta zbulwersowana, żeby dzieciom nie mówić. Właśnie dzieciom trzeba takie rzeczy mówić, szczególnie, że to już były kilkunastoletnie dzieci i takim dzieciom, szczególnie które były zagrożone adopcjami zagranicznymi, trzeba im tłumaczyć, że to może nie być dla nich nic dobrego.
I one wiedzą. Na przykład większa część naprawdę chce być z rodzicami, tylko na siłę się zabiera dzieci rodzicom, bo dzieci to jest towar. I ten gender powoduje, to jest wszystko. To jest właśnie handel dziećmi, gender. Te wszystkie różne rzeczy powodują rozbijanie rodzin. Zabranie dzieci to jest największa trauma dla rodziców. Coś przerażającego. I promowanie różnych dewiacji. Niech sobie tam będą jacyś ci queery, geje, lesbijki, niech sobie żyją. Ja tutaj mam bardzo sympatyczne lesbijki, sąsiadki.
Pozdrawiam. Irlandki, więc raczej pewnie nie słuchają i naprawdę spokojnie, ale co innego sobie żyć, a co innego promować pewne wzorce. Nie wiem, nekrofilia może dojść. Bo co to nekrofilia nikomu nic nie szkodzi? Jest już nieżywy trup jakiś. I co tam trup szkodzi komuś coś? Nie, to jest dewiacja. To nie jest normalne. Ostatnio sobie oglądałem program o dewiancie, takim nekrofilu, który najpierw współżył jako nekrofil, a potem stwierdził, że nie będzie się męczył i z cmentarzy podkradał ciała, z kostnic czy z cmentarzy gdzieś tam brał. Tylko już zaczął zabijać.
Zabijał ludzi i czekał, aż ktoś się wykrwawi, że ochłodzi się ciało i zabijał ludzi. Przede wszystkim kobiety. Chyba on był tym dewiantem. Straszna rzecz. Karę śmierci zresztą dostał za komuny i go powieszono. Także to jest plus, że za komuny była kara śmierci. To był jednak plus, że odstraszało to różnych dewiantów i tak dalej. A dzisiaj to sobie hulają w Polsce, hulaj dusza, piekła nie ma, bo co tam pięć, 10 lat dostanie. Niech tam 25. Ileś ludzi zamorduje, dostanie 25 w Polsce.
A może dożywocie. Jak udowodnią, to może dożywocie dostanie. Także to są rzeczy straszne. Więc nie, ze zboczeniami, z dewiacjami powinno się walczyć. W tym sensie, że mamy oczywiście dwóch gejów, dwie lesbijki, to nikomu krzywdy nie czynią. To jest obopólna zgoda. Natomiast jeżeli mamy już pederastię, mamy pedofilię, mamy nekrofilię, zoofilię, to nie ma o czym mówić nawet. Ktoś może mówić: „A zwierzę lubi współżyć z człowiekiem”. Tak, do tego dojdziemy, że będzie próba legalizacji zoofilii, nekrofilii, bo to mniej szkodliwe niby. A potem wezmą i zaczną się zabierać za pederastii i pedofilii legalizację.
Bo dlaczego nie? Mamy ileś płci. To jest, żeby uderzać, zniszczyć tożsamość płciową człowieka, a wtedy można z człowiekiem zrobić wszystko. Absolutnie wszystko. Bo już nie wie, gdzie jest góra, dół, gdzie jest prawda, gdzie jest fałsz, gdzie jest dobro, gdzie jest zło. Nie ma pojęcia o niczym taki człowiek, który nawet nie potrafi określić swojej płci. Są hermafrodyci, ludzie, którzy mają problemy z określaniem swojej płci. Są, ale to są naprawdę rzadkie bardzo przypadki. Są ludzie, którzy się rodzą z dwoma głowami, dwoma językami na przykład, czy różne deformacje. Naprawdę jest mnóstwo różnych rzeczy, ale to nie oznacza, że powinniśmy promować ludzi z dwoma głowami.
To wtedy jest jedno ciało, a dwie głowy. Czy jedna osoba z dwoma głowami. Nie, dwie osoby, tak zwane siostry syjamskie. Siostry albo bracia syjamscy. Zdarza się to. Także to są ważne rzeczy. Tutaj podchodzi pod to wszystko. Do biurokracji jeszcze Unii Europejskiej. Oczywiście Polska jeszcze więcej wprowadza niż musi, ale to widać wyraźnie. Też to widzę, chociażby po Irlandii, że to jednak hamuje rozwój gospodarczy, hamuje inicjatywę, wszystko.
Irlandczycy starają się nie wprowadzać tych bzdur wszystkich i raczej to wszystko jest hamowane, że coś Unia Europejska każe, ale Irlandia tego nie wprowadza. Więc nie jest tak źle. Natomiast w Polsce wszystko wprowadzają, co każą, i to powoduje niszczenie gospodarki totalne. Przecież ten premier Morawiecki nie wie, co on mówi. On teraz mówi, że Polacy tylko 50% podatków płacą, że to jest nic. Co on tam jeszcze wygadał? Za miskę ryżu. To w tych tajnych rozmowach mówił, żeby pracowali. Aha, że elektrycznymi samochodami będą Polacy jeździli już niedługo. Nie wiem, jakie jeszcze bzdury on tam powymyślał.
Co jeszcze mówił? Że Polska będzie dobrobyt i tak dalej. Mówi jak Komorowski. Takie pitu-pitu po prostu. Takie pitu, pitu i będziecie. Ale jak to się stanie? Samo się stanie? Na jakiej zasadzie? Jeżeli pan ciśnie, biurokrację wprowadza na maksa, jeżeli polskie przedsiębiorstwa są gnębione, wchodzą korporacje zagraniczne, międzynarodowe korporacje i robią sobie, co chcą. Dostają jeszcze dofinansowanie od tych właśnie biednych ludzi, Polaków, którzy muszą dawać podatki, jest dofinansowanie dla tych bogatych firm.
To wszystko jest na głowie postawione, tak daleko się nie zajedzie. Nie ma szans. I to są ważne rzeczy w tym roku, najważniejsze. Jest jeszcze oczywiście imigracja. W Polsce była olbrzymia, największa w Europie, jedna z największych na świecie imigracji w ostatnich latach. Raczej nie muzułmańska, a z krajów, z Ukrainy przede wszystkim. I raczej z Dalekiego Wschodu niż z Bliskiego, czyli jakiś Bangladesz, Filipiny, Indonezja może, na Filipiny na pewno, i tak dalej. Także Daleki bardziej Wschód. I migracje, oczywiście muzułmanów nie będzie, bo Żydzi sobie tego nie życzą. I tak właśnie stwierdziłem, kurczę, jak to jest wszystko poukładane, bo nie wiedziałem, dlaczego Polska się tak stawia mocno.
Polska i Węgry z Unii Europejskiej. I okazuje się, że właśnie dlatego, bo Żydzi tak chcą. Orban wiadomo, że jest kupiony tutaj w kieszeni syjonistów. Nie mówię o Sorosie, bo nie mówimy tutaj o Sorosie. I rząd polski nawet w ogóle nie ma o czym mówić. To już jest totalnie kupione. Okej, już cztery godziny show trwa. Widzę, tak? Cztery godziny. Dobrze.
To będę kończył naprawdę, bo dzisiaj sobie troszkę pogadaliśmy o różnych sprawach. Cóż, troszkę się rozgadałem, że tak powiem. Zobaczcie sobie, tylko taka ostatnia sprawa z Polski i skopiujcie tą stronę, bo jej może niedługo nie być. To jest laboratorium energii subtelnych Włodzimierza Zybertala. On miał tutaj różne projekty u siebie, robił, działał. I strona się nazywa labes.edu.pl. Na tej stronie jest dużo informacji o tym, ale nie wiem, czy ktoś będzie tą stronę w ogóle prowadził, bo są dwie osoby, które były odpowiedzialne, stała obsada tego laboratorium. Podejrzewam, że zostali zamordowani ci ludzie, właśnie Włodzimierz Zybertal i Wojtek Drewniak. Bo w takim wieku, w wieku 60 lat, Wojtek Drewniak miał 62 lata, a Włodzimierz Zybertal cztery lata młodszy, czyli 58. Niebywałe to jest.
Ktoś, jak się zna na elektronice, na tych różnych sprawach, to polecam, żebyście skopiowali tą stronę, zainteresowali się, co tam się działo, co z tym wszystkim było. Szkoda właśnie, że to jest tak zamknięte wszystko, że nie ma kontynuatorów, że oni nie są nauczycielami, żeby przekazywać wiedzę następnemu pokoleniu. Każdy się zamyka w swoich czterech ścianach. Nie przekazuje tej wiedzy, tych laboratoriów, które tam robią, właśnie jak pan Włodzimierz czy pan Wojtek. I to wszystko gdzieś potem chyba nie ma kontynuacji. Może ma, nie wiem, nie śledziłem tej sprawy, ale wejdźcie na stronę i naprawdę ktoś, jak się zna w temacie, polecam. Ciekawe rzeczy. Dobrze. To cóż, na dzisiaj tyle będzie wszystkiego. O, tak, tutaj właśnie mógłbym wkleić, tutaj wkleił za mnie Mark Keller tą stronę.
Dokładnie to jest ta strona. Także polecam. Dobrze. To na dzisiaj już będzie wszystko. Tak, nie widzę telefonów. Dobra. Okej. Tak. Dzięki, że byliście. No i cóż, życzę wam wesołych świąt Bożego Narodzenia, które za kilka dni się rozpoczną.
Rodzinnych, przede wszystkim rodzinnych oraz także szczęśliwego Nowego Roku 2019, bo w tym roku to już dzisiaj jest ostatnia audycja. Natomiast w przyszłym roku na pewno będzie, jeśli się nic nie zmieni. No i cóż, zapraszam was już w Nowym Roku 2019. Miłego Sylwestra, udanego i świąt. Cześć!
[03:50:24] - Życie jest jak przejażdżka w parku rozrywki. Kiedy się na nią wybierzesz, myślisz, że jest ona realna, ponieważ tak potężne są nasze umysły. Jedziesz w górę i w dół, dookoła i tak w kółko. Ona przeraża i uspokaja. Jest kolorowa i bardzo głośna. Jest zabawą przez jakiś czas. Niektórzy jadą od bardzo dawna i zaczynają pytać: „Czy to wszystko jest prawdziwe? Czy to tylko przejażdżka?”. Inni, którzy to pamiętają, wracają do nas i mówią: „Hej, nie bój się. Nigdy nie bój się, bo to tylko przejażdżka”.
A my zabijamy takich ludzi. Zamknąć im gęby! Za dużo inwestowałem w tą przejażdżkę. Uciszcie ich! Spójrz na moje zmarszczki od martwienia. Spójrz na moje wielkie konto bankowe, na moją rodzinę. To musi być prawdziwe. To tylko przejażdżka, ale my zawsze zabijamy tych dobrych, którzy próbują nam to powiedzieć. Wiecie, jak to jest. Wieszamy na nich psy, ale to nie ma znaczenia, bo to tylko przejażdżka.
I zawsze możemy zmienić kierunek, kiedy tylko chcemy. To tylko kwestia wyboru. Bez wysiłku, bez pracy, bez oszczędzania pieniędzy. Wybór właśnie teraz pomiędzy strachem a miłością.