Transkrypcja oparta jest na napisach przygotowanych dla potrzeb wstawienia tej audycji na YouTube. Może się zdarzyć, że transkrypcja nie będzie zawierała oznaczeń wyciętych elementów (np. w niektórych audycjach z relacjami świadków, gdzie osoba wypowiadająca się prosiła o wycięcie czegoś przed publikacją). Jeśli masz taką potrzebę, napisy możesz
[00:56] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie w Radiu Paranormalium. Rozpoczynamy powolutku, z lekkim opóźnieniem, ale jednak, pierwszy w roku 2017 odcinek audycji „Świadomy sen. Nasz drugi świat”. Przy mikrofonie Marek Sęk "Ivellios". Dzisiaj po drugiej stronie Skype'a oraz przy naszym telefonie oneironauci: Mikołaj, Robert i Kinga. Witajcie.
[01:19] - Witam.
[01:19] - Dobry wieczór.
[01:20] - Czekamy jeszcze na Kamila. Dzisiejszy odcinek będzie w głównej mierze poświęcony temu, jak przekonać społeczeństwo do tego, że LD nie ma nic wspólnego z satanizmem, okultyzmem i różnymi innymi nieprawomyślnymi systemami wiary. Natomiast zanim przejdziemy do tematu głównego naszej audycji, tradycyjnie podam kontakty do Radia Paranormalium. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Można również do nas pisać na Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl. Odbieramy również pytania z czata, który towarzyszy naszej transmisji na YouTube. Temat główny został podany. Natomiast jeżeli macie państwo jakieś pytania bardziej ogólne, odnoszące się do świadomego śnienia, na przykład jeżeli macie jakiś problem z osiągnięciem LD, to również możecie dzwonić i pisać.
Oneironauci z pewnością posłużą państwu pomocą. Natomiast jeżeli chodzi o temat główny naszej audycji, to ja może przekażę głos oneironautom. Może Mikołaj?
[02:43] - Witam wszystkich po świątecznej przerwie. Nasza pierwsza audycja w tym roku. Tak jak Marek wspominał, naszym dzisiejszym tematem będzie jak przekonać ludzi do LD. Już wielokrotnie wspominałem podczas audycji, że miałem takie problemy osobiście i często wynikały z tego wielkie afery w domu.
[03:09] - Dołączył do nas właśnie Kamil. Pojawił się na Skypie, więc szybko dodam Kamila do naszej rozmowy grupowej, bo pokładamy w nim naprawdę wielkie nadzieje, jeżeli chodzi o dzisiejszy odcinek. Mikołaja właśnie coś rozłączyło.
[03:22] - Może znowu to się awanturuje, że jak sobie dalej-
[03:26] - Wiesz co, szczerze mówiąc nie zdziwiłbym się. A w międzyczasie dołączył do nas oneironauta Kamil. Witaj, Kamilu.
[03:33] - Cześć. Słychać mnie?
[03:34] - Słychać bardzo dobrze. Ja może oddam ci głos, bo dopiero zaczęliśmy dzisiejszą audycję. Wrócił do nas Mikołaj. Coś nas chyba rozłączyło, jakieś siły szatańskie.
[03:44] - No niestety.
[03:46] - Także oddamy może głos Kamilowi. Kamilu?
[03:50] - Temat, który dzisiaj podejmujemy, jest znany właściwie wszystkim w naszym środowisku. Wszyscy się z nim zmagamy i być może to jest przyczyną tak małej liczby członków w naszym stowarzyszeniu, że traktuje się nas jako taką niszę, gdzie przynajmniej powinno się dostrzec, że jednak mimo wszystko każdy ma predyspozycje do świadomego śnienia, więc niewykorzystanie takiej szansy wydaje się czymś dla mnie niezrozumiałym, ponieważ to nic nie kosztuje. Można spróbować. Natomiast wszelkie jakieś pogłoski o różnych zagrożeniach wynikają raczej z niewiedzy, myślę, i słabego zorientowania w temacie.
[04:46] - A czy masz jakieś swoje osobiste doświadczenia z takim właśnie podejściem do LD ze strony innych ludzi?
[04:54] - Tak, ale z reguły osoby, które w pierwszej kolejności można zarazić tą pasją, to są osoby, które jednak mimo wszystko interesują się tematami związanymi czy to z ezoteryką, czy z jakimiś zjawiskami paranormalnymi, czy ogólnie z parapsychologią. To jest taka najłatwiejsza płaszczyzna do zainteresowania tematem. Ale z drugiej strony, rzucając takie hasło „świadome śnienie”, w pierwszym momencie jakieś tam postronne osoby nie będą wiedziały, o co chodzi. Ale kiedy wytłumaczymy, na czym polega dokładnie zjawisko, to jednak każdy, czy zdecydowana większość, otwarcie się przyznaje, że miało już takie doświadczenie za sobą i że nie jest to zjawisko obce. Dlatego wydaje mi się, że wszelki taki sceptycyzm wynika raczej z powtarzania jakichś pogłosek niesprawdzonych, niezweryfikowanych. I właściwie na tym to się opiera. Ja spotykałem się już z takimi sytuacjami, że miałem problemy, żeby kogoś namówić, bo był uprzedzony, ale zazwyczaj były to takie uprzedzenia nie osoby, która obawiała się o swoje życie duchowe czy jakieś ryzyko, że zostanie zaatakowane przez siły nieczyste. Tylko bardziej były to osoby, które w ogóle nie wierzyły w takie zjawiska. Dlatego namawianie ich było stosunkowo trudne czy nawet niemożliwe. Natomiast to, co stanowi jądro dzisiejszego tematu, to właściwie jest temat, z którym nie spotkałem się z autopsji i raczej tutaj mogę bardziej tylko spekulować, dlaczego ludzie są uprzedzeni pod tym względem, jakie mają lęki i obawy.
[07:11] - A z czego te lęki i obawy mogą się tak naprawdę brać? Co przychodzi pierwsze na myśl takiej osobie, która słyszy po raz pierwszy w życiu o świadomym śnieniu?
[07:22] - Wydaje mi się, że te obawy mogą być, po pierwsze, jakąś wymówką, chęcią spławienia czy zmiany tematu. Natomiast też miałem taką sytuację, że moi znajomi, mimo że początkowo dość sceptycznie się wypowiadali, to jednak sobie potem wygooglowali to w internecie. Zaczęli czytać przede wszystkim pierwsze kroki. Jak każdy chyba z nas gdzieś tam kierują na Wikipedię. Jakoś oswoili się może z tym tematem i potem zadawali mi różne pytania. Chociaż nie było może z ich strony jakiegoś dużego zainteresowania, to jednak rzeczywiście było czuć, że chcieliby jednak o tym posłuchać. Natomiast nie są skłonni do zabawy, zagłębiania się w to zjawisko. Drugim powodem może być też jednak silna rola na tle religijnym, silne własne przeświadczenia czy doświadczenia, które mogą się pozornie wydawać ludziom niespójne z tym, co mówimy. Jeżeli każdy postrzega swoją duchowość wyłącznie przez pryzmat wyznania, to ma potem problemy z tym, żeby jakoś się otworzyć na rzeczy, które są dla niego obce i niespójne z jego wiarą. Natomiast staram się zawsze to uszanować, chociaż jest to dla mnie trochę trudne do zrozumienia, bo mimo wszystko ja uważam, że te wszystkie — już nie chcę się zagłębiać w OOBE może, bo to nie jest sferą naszego zainteresowania — ale jednak te wszystkie religie mają jakiś związek mniej lub bardziej z tą sferą również snów i podróży astralnych.
Także wyłącznie jakieś silne uprzedzenia są przeszkodą przed tym, żeby zagłębić się w tą tematykę i doświadczyć tego zjawiska.
[09:59] - Na czacie Radia Paranormalium jeden z użytkowników, JWTK, napisał: „Tak samo można spytać, dlaczego nie spróbujesz marihuany. Moja odpowiedź brzmi: po co?”
[10:11] - No właśnie, może rzeczywiście jest pewien instynkt samozachowawczy wśród ludzi, którzy podchodzą bardzo nieufnie i ostrożnie do rzeczy, których nie znają. Nawet jeżeli niekoniecznie jest udowodnione, że są te rzeczy jakoś szkodliwe. Czy może nawet jeżeli świadectwa innych osób przeczą temu, żeby te zjawiska były dla nich jakoś szkodliwe, to i tak spotyka się to z jakimś oporem. Właśnie ta marihuana jest takim dobrym przykładem na to, ale nie tylko. Można by porównać to do innych rzeczy, doświadczeń, jak nawet skok ze spadochronu czy otwarcie się na coś innego, na coś nieznanego.
[11:13] - Jak już zahaczyliśmy o te wątki religijne, to ja właśnie czytam tutaj posta. Dosyć ciekawy temat na forum drugastrona.pl. „Po kupieniu książki chciałem, by ktoś z moich kolegów zainteresował się świadomymi snami, bo nie wiedzieli, że tracą cenne godziny na normalnym spaniu. Jeden z moich kolegów zainteresował się tym, ale miał kłopot. Czy to nie jest grzech? Ja sam się tym nie przejmuję, bo myślę, że nie, ale mój kolega jest bardzo religijny i raz nawet spróbował, ale nie będę mówić, co zobaczył. Po tym, jak go spotkałem w poniedziałek, czyli dzisiaj, zaczął krzyczeć, że ja jestem opętany, bo mu powiedziałem, jak mieć LD. Nawet zapytaliśmy się księdza, a on powiedział, żeby się w to nie bawić, że to mu się nie podoba i tak dalej.” Także tutaj widać, że to podejście religijne ma dosyć duży wpływ na to, że ludzie w taki, a nie inny sposób postrzegają świadome śnienie.
[12:08] - Wczoraj uczestniczyłem w audycji Ujubiego „Czas snu”, gdzie w sumie zahaczyliśmy trochę o ten wątek i stwierdził, że mimo wszystko specyfika kraju, w jakim żyjemy, ma tutaj duże znaczenie, bo rola religii I jest o tyle duża, że stanowi dla wielu mimo wszystko jakiś autorytet, dlatego niechętnie podważają to, co wydaje się im niespójne z nią. Natomiast na Zachodzie, gdzie jest wyższa laicyzacja społeczeństwa, jednak ludzie są otwarci na takie rzeczy. Łatwiej jest ich namówić na takie rzeczy duchowe. Inna sprawa, że w latach 70. życie duchowe Zachodu było na pewno bardziej bujne niż nasze za żelazną kurtyną. Także nas to poniekąd ominęło, ten etap. I to może też jest takim znaczącym utrudnieniem.
[13:20] - Słuchacie państwo pierwszego w tym roku kalendarzowym odcinka audycji „Świadomy sen na drugi świat”. Dzisiaj tematem głównym jest to, jak przekonać społeczeństwo do tego, że świadome śnienie nie ma tak naprawdę nic wspólnego z satanizmem, okultyzmem i innymi bezeceństwami. Natomiast jeżeli macie państwo jakieś bardziej ogólne pytania dotyczące LD, na przykład jakiś problem z wejściem w ten stan, to również gorąco zachęcamy do dzwonienia, do dzielenia się jakimiś swoimi doświadczeniami, spostrzeżeniami i tak dalej. Można dzwonić i pisać. Nasz numer telefonu to 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Można również pisać na Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02. Jesteśmy także na Facebooku na kontach Radia Paranormalium i Ruchu Oneironautycznego, a jeżeli ktoś woli, to może nam również przesyłać pytania i komentarze drogą e-mailową na adres radio@paranormalium.pl.
[14:28] - Jeszcze wracając do tego sposobu namawiania ludzi czy likwidowania, przełamywania ich lęków i barier, to myślę, że tutaj dobrym sposobem jest po prostu zahaczenie nie tyle o świadome sny, co w ogóle o ich sny jakiekolwiek, o śnienie nieświadome i wytłumaczenie na takim prostym przykładzie, że skoro sny nieświadome są zjawiskiem jednak tak uniwersalnym i ludzie ich doświadczają codziennie i nie dzieje się im jakakolwiek krzywda ani nie istnieje żadne ryzyko zagrożenia, powiedzmy duchowego, to dlaczego takie same sny, tylko że z aktywnością świadomości ludzkiej miałyby być bardziej niebezpieczne? Jednak myślę, że to jest taki dobry argument, który pomógłby przełamywać pierwsze bariery osób mniej doświadczonych.
[15:29] - I można też zaprezentować to, że w LD, jeżeli się postara, to można nawet powalczyć z jakąś formą zła, z jakimś diabłem na przykład, czy z lękiem.
[15:40] - Oczywiście dla niektórych może to być jakieś poszerzenie ich życia duchowego i jakaś forma mistycyzmu. Także jeżeli jest to dla kogoś jakiś priorytet, to jak najbardziej może mu ulec i iść w tą drogę. Natomiast jeżeli ktoś jest zainteresowany innymi korzyściami, a LD niesie ich naprawdę wiele, to może skorzystać również z tego. Natomiast warto podkreślić, że może akurat nie w LD, ale bardziej w podróżach poza ciałem istnieje kategoria takiego opiekuna czy przewodnika, który pilnuje, żeby nic złego nam się nie stało i stara się nam wszystko wyjaśnić. Możemy z nim nawiązać rozmowę i może on pełnić taką rolę anioła stróża naszego, który się gdzieś tam wówczas nad nami opiekuje.
[16:49] - Może teraz oddajmy głos Mikołajowi, ponieważ tutaj jakieś problemy ze Skype'em urwały nam Mikołaja w czasie, gdy kontynuował swoją wypowiedź. Mikołaju?
[17:01] - Wtedy skończyliśmy na mojej osobie, tak?
[17:04] - Tak.
[17:05] - To nie wiem, w którym momencie mnie urwało. Mówiłem o tym, że niestety interesowanie się LD doprowadziło do pewnego rodzaju konfliktu rodzinnego, gdyż rodzice stwierdzili, że należę do sekty, gdyż jest to jakaś forma okultyzmu. No i niestety po prostu nie było to zbyt miłe, a próbowanie uświadomienia rodziców też nie za wiele zdziałało.
[17:31] - Ale w końcu udało ci się jakoś ich uświadomić czy przekonać, czy nic?
[17:37] - Ostatecznie powiedziałem, że jeżeli chcą mi tego zakazać, to muszą mi zakazać spać i na tym się skończyło.
[17:44] - I tyle w tym temacie.
[17:46] - Tak. Strategie radzenia sobie z tym są różne w zależności od tego, jaką formę przybiera konflikt. Tutaj Mikołaj ma akurat dosyć trudne wyzwanie, ale nikt nie zabroni mu przecież robić tego również po kryjomu. Nikt nie jest w stanie zweryfikować tego, czy on to kontynuuje, czy nie. Dlatego jest o tyle właśnie na tej lepszej pozycji, że nikt nie jest w stanie tego skontrolować ani zweryfikować. Nikt tego nie odbierze.
[18:23] - A tak jeszcze wspomnę. Kilkukrotnie próbowałem wspomnieć na temat LD kilku osobom, znajomym ze szkoły. I faktycznie stykałem się z różnymi opiniami, zazwyczaj negatywnymi, że wymyślam sobie jakieś rzeczy. Co to tam jeszcze było? Po prostu śmiech. Większość ludzi reagowała na to śmiechem, ale faktycznie jedną osobę udało mi się przekonać, która praktykuje to do dzisiaj.
[18:56] - Jeszcze tak słowem do tych nieprzekonanych czy do tych pełnych obaw o jakieś ryzyko czy zagrożenia ze strony jakichś złych mocy. Osobiście czasami zdarzało mi się, że czytałem o różnych przypadkach opętania i czy to jakieś filmy paradokumentalne o Anneliese Michel, Emily Rose i tak dalej. I przyznam szczerze, że nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem, w którym osoba zeznała, że została opętana w trakcie snu. Mało tego, zazwyczaj do opętań wbrew pozorom dochodziło wśród osób, które nie miały zbyt dużego kontaktu z tą sferą nadprzyrodzoną, a jednak zostały przez to jakoś dotknięte. Także myślę, że jeżeli nawet byłoby to możliwe, czy byłoby to prawdopodobne, żeby doszło do takiego opętania, to na pewno w trakcie snu jest to zjawisko marginalne i na pewno nie stanowi takiego zagrożenia, żeby nas to blokowało całkowicie. Ja osobiście nie spotkałem się, nie wiem jak wy, ale ja nie spotkałem się z takim przypadkiem, żeby osoba doznała opętania przez to, że praktykowała świadome śnienie.
[20:27] - Może tak. Czy ktokolwiek spotkał się z opętaniem? A już przy LD to jest w ogóle coś marginalnego.
[20:36] - Właśnie warto zwrócić uwagę, że zjawisko opętania jest o tyle kontrowersyjne, że trudno je udowodnić naukowo, a LD w tej czy innej formie, jednak istnieje i można tego doświadczyć. Mało tego, chyba większość populacji tego doświadczyła przynajmniej raz w życiu, więc jednak stoimy tutaj na takiej dosyć pewniejszej pozycji.
[21:05] - Może tutaj jeszcze jakieś pytania?
[21:08] - Patrzę tu całkiem na czat.
[21:09] - Patrzę właśnie na czat. Michu N. pyta, czy świadome wychodzenie z ciała nie jest formą świadomego snu.
[21:16] - Ja szczerze mówiąc powiem, że nie wiem. Nie wiem, dlatego, że chyba nikt nie ma stuprocentowej pewności, bo zdania są podzielone i pomiędzy OBEnautami i oneironautami, czy wychodzenie z ciała, czyli out of body experience jest rozszerzoną formą śnienia, czy jest zjawiskiem całkowicie innym i czy na przykład to jest tak, że w trakcie LD wszystko dzieje się w naszej głowie, a w trakcie doświadczenia poza ciałem nagle jakoś opuszczamy ciało i wkraczamy w sferę astralną. Czy być może to przejście, ta różnica jest bardziej płynna? Ja tutaj nie postrzegam się jako osobę, która byłaby kompetentna, żeby udzielić odpowiedzi na to pytanie.
[22:04] - Może ja jako osoba, która doświadczyła i tego, i tego. Powiem, jaka jest moja wizja. Mianowicie ja twierdzę z tego, co wywnioskowałam ze swoich doświadczeń, że świadomy sen, którym nie podciągnęłabym każdego świadomego snu pod OOBE, ale OOBE już pod świadomy sen tak. Dlatego, że podczas OOBE jednak mamy też częściową świadomość, nawet czasami większą niż w świadomym śnie. Myślę, że możemy tę podróż pod świadomy sen podciągnąć, ale odwrotnie już niekoniecznie. Trochę zagmatwane, nie?
[22:44] - Myślę, że tutaj rzeczywiście najwięcej do powiedzenia miałyby osoby, które doświadczyły i tego, i tego. Ja akurat mam kontakt dosyć częsty, ale jednak tylko ze świadomym śnieniem. Natomiast nigdy nie doświadczyłem doświadczenia poza ciałem. Każdy powinien sam odpowiedzieć sobie na to pytanie i próbując różnych metod osiągnąć obydwa stany, przeanalizować to, czy te zjawiska mają ze sobą więcej wspólnego, czy jednak się różnią.
[23:16] - Cały czas podczas audycji czekamy na państwa pytania, komentarze. Tutaj chyba na naszej transmisji na YouTube rozgorzała dyskusja o różnych interesujących przeżyciach w trakcie wyjść z ciała. Natomiast dzisiaj takim głównym tematem, od którego zaczęliśmy ten odcinek, pierwszy odcinek audycji „Świadomy sen a drugi świat” w roku 2017. Takim głównym tematem jest to, w jaki sposób można przekonać i czy w ogóle można przekonać społeczeństwo do tego, że LD to nie jest automatycznie jakiś przejaw okultyzmu, satanizmu. Jeżeli macie państwo jakieś swoje może doświadczenia czy też spostrzeżenia w tym temacie, to będziemy bardzo wdzięczni, jeżeli się państwo nimi z nami podzielicie.
[24:05] - Jeden z kolegów na YouTubie, Sarmata, napisał, że czuł zimno i strach podczas jednej hipnozy, jak schodził sam do ciemności po schodach, a później jak wyobraził sobie światło, to od razu lepiej się poczuł. To jest kontynuacja wątku, że ciepło czy światło budzi takie poczucie bezpieczeństwa. W tych stanach hipnotycznych. Ja też miałem taką sytuację, że byłem kiedyś zahipnotyzowany i ciężko mi sięgnąć do tego pamięcią, bo bardziej to postrzegam jako przykład mikrosnu, takiego omdlenia bardziej. Ale rzeczywiście w trakcie wybudzania czułem jednak uczucie bardziej negatywne. Szok wyrywania z tego stanu, który mi towarzyszył w trakcie hipnozy, był dość nieprzyjemny w porównaniu z tym uczuciem, którego doświadczałem, kiedy byłem zahipnotyzowany.
[25:24] - Może przejdźmy do tematu: jak przekonać napotkane osoby do LD? Ja zacznę. Myślę, że osobom, które sądzą, że jest to jakaś forma okultyzmu, warto przedstawić badania naukowe, które potwierdzają, że jest to zwyczajne zjawisko biologiczne zachodzące w naszym mózgu, polegające na uruchomieniu, uaktywnieniu się podczas snu kory przedczołowej, która normalnie podczas spania jest nieaktywna.
[25:59] - Tak, też inna częstotliwość fal mózgowych. Także myślę, że na razie pewnie znamy dopiero jakieś szczątkowe informacje naukowe na ten temat. Wiemy, że to istnieje, ale jest tutaj bardzo dużo niewiadomych i dlatego przez te niewiadome, że nie można tego do końca wytłumaczyć naukowo, rodzą się różne spekulacje i obawy ludzi przed tym, żeby się w to zagłębić. Bo jednak dużo przesądów czy zabobonów powoduje, że ludzie się zniechęcają i nie chcą ryzykować.
[26:39] - Chyba znowu jakieś złe moce ciemne urwały nam Mikołaja. Ja mam inne pytanie: czy jest coś, co może potencjalnie odstraszać ludzi od świadomego śnienia?
[26:54] - Odstraszać? Ciężko powiedzieć, bo w sumie to, o czym śnimy w trakcie świadomego śnienia, to jest wyłącznie kwestia naszej woli. Także my decydujemy o tym, co nam się śni. Także to jest wręcz przeciwne, bo dzięki temu możemy zniwelować występowanie jakichś koszmarów, które częściej jednak pojawiają się w trakcie snów nieświadomych. Także myślę, że bardziej chyba logiczne byłoby obawianie się, że kładąc się spać akurat tej nocy przyśni nam się jakiś koszmar, z którego obudzimy się zlani potem albo nie będziemy mogli się przez jakiś czas obudzić, niż to, że będziemy mieli świadomy sen, w którym będziemy czuć się bezpiecznie i wszystko kontrolować. Kinga coś mówiła, ale wszedłem ci w słowo chyba.
[27:44] - Chciałam powtórzyć, bo Marek powtórzył pytanie, bo coś mi przetrwało i nie usłyszałam.
[27:50] - Czy jest coś, co może potencjalnie odstraszać ludzi od świadomego śnienia?
[27:57] - Myślę, że w pewnym stopniu tak. Jeśli coś odstrasza, to myślę, że najprędzej właśnie to, że może kiedyś ktoś z tego się dopraktykował i mnie wyśmieją. Myślę, że to największy problem. Jednak jak się dowiedzieli u mnie w poprzedniej szkole, że praktykuję, to miałam dość niefajne, lekko nieprzyjemności wynikające. Myślę, że jeśli coś odstrasza, to ewentualnie może jakieś religijne rzeczy.
[28:30] - Ja myślę, że czasy, w których za takie zainteresowania bliskie świadomemu śnieniu czy parapsychologii, czy w ogóle jakieś zainteresowania zjawiskami paranormalnymi, kiedy te zainteresowania mogły nam przypiąć łatkę szalonego, niebezpiecznego świra w szkole już dawno minęły, bo raczej ludzie są bardziej otwarci. Przynajmniej młodzi ludzie myślę, że mimo wszystko nie traktują tego jako zboczenie, tylko po prostu jako jedną z wielu pasji. Mimo wszystko ta tematyka zjawisk paranormalnych myślę, że intryguje i jeszcze w czasach, kiedy chodziłem do liceum jakieś 10 lat temu w porównaniu do dzisiejszych czasów myślę, że jest bardzo duża różnica.
[29:37] - Może faktycznie jest lepiej, ale ze swojego doświadczenia nie bardzo to widzę. Rok temu, w zeszłym roku, jakoś tak maj, czerwiec mieliśmy aukcję o danych statystycznych, odejściu społeczeństwa. Zrobiłam ankiety w klasie. Na 30 ankiet chyba tylko 12 się nadawało, bo reszta osób robiła takie totalne żarty.
[29:59] - Tak, tylko pamiętaj, że te wypowiedzi ludzi na forum w szkole jednak mimo wszystko nie muszą się pokrywać ze światopoglądem danej osoby, bo bardzo dużo rzeczy robią. To nie jest jednak szczere. To może być też tak zagrane pod publikę dla jaj, ale tak na dobrą sprawę nie wiesz, co ci ludzie indywidualnie o tym sądzą. Łatwo jest sobie znaleźć jakiś pretekst do żartów, ale kto wie, czy prywatnie również się tym nie zajmują i się w to nie zagłębiają, a wstydzą się do tego przyznać.
[30:35] - W sumie też możliwe. Bo jednak jeśli jest taka reakcja jaka jest. Jak z koleżankami zapytałyśmy się o religię, ktoś czytał do tego księdza właśnie O świadomym śnie. Klasa była spokojna i zaczęli się śmiać, oni sobie szoty robili. I w tym momencie osoba, która się w ogóle tym interesuje, mogłaby się do tego nie przyznać. Mimo że w ten sposób też działa, że jedna osoba zacznie się śmiać, zacznie się śmiać cała grupa, bo ta osoba na przykład jest popularna i w tym momencie nawet jeśli ktoś, którzy są popularni i tak dalej się tym interesuje, to się nie przyzna. Jaki kocyk to ma sens?
[31:11] - Tutaj na czacie Radia Paranormalium użytkownik Michłen zapytuje: „Czy są jakieś ćwiczenia, które pozwalają wyostrzyć świadome śnienie?”
[31:20] - Wyostrzyć to praktyką. Mu chodziło o osiągnięcie.
[31:24] - No właśnie, sprecyzujmy, czy chodzi o zapadanie w świadome śnienie, czy o polepszenie jakości świadomego śnienia?
[31:31] - Tutaj sądząc po treści pytania, to chyba jednak bardziej chodzi o wyostrzenie, o poprawienie jakości tego świadomego śnienia.
[31:38] - To tutaj chyba powtarzamy to w każdej audycji, ale bez tego się nie da. Wydaje mi się, że jednak prowadzenie dzienników snów i obserwacja własnych snów, przede wszystkim tych nawet nieświadomych. Zapisywanie snów, a jeżeli nie pamiętamy snów, to zapisywanie jakichś pierwszych wrażeń po przebudzeniu i potem dociekanie przyczyn takich snów czy rozbijanie sobie, analizowanie tego dopiero może przynieść wymierne rezultaty. Myślę, że to takie naprawdę, nie chcę nikogo zniechęcać, ale takie dwa, trzy miesiące. Jeżeli ktoś zaczyna od zera, to musi się nastawić na przetarcie szlaku.
[32:24] - Można też chyba spróbować się wspomóc troszeczkę nagraniami na medytację, nagraniami gaming sync, medytacją prowadzoną.
[32:34] - Myślę, że pewnie jakimiś substancjami. Chociaż osobiście nie mam akurat takich doświadczeń, ale rzeczywiście jakieś bodźce zewnętrzne też również mogłyby być tutaj korzystne. A na pewno na minus działa sięganie czy patrzenie się w ekran komputera czy smartfona tuż przed zaśnięciem. Warto dać sobie przy tym jakieś pół godziny relaksu przed snem i takiej medytacji, wyciszenia.
[33:04] - Mówiliśmy przed chwilą, zanim poruszyliśmy temat tego pytania, właśnie o podejściu młodzieży. I tutaj się spotkałam z relacją koleżanki z ruchu, Asi, którą pozdrawiamy. Nie jest z nami dzisiaj, ale może kiedyś się da namówić, żeby dołączyć. Zupełnie inna niż to, czego na przykład doświadczyłam ja. Asia pisze, że rozmawiała ze znajomą o LD i OBE i zaczęli się schodzić ludzie w klasie dookoła, z którymi nawet zwykle nie rozmawiają. I to było dziwne, że sobie o tym rozmawiają. Nagle jest dużo ludzi i każdy zagaduje i mówi o tym temacie.
[33:41] - Myślę, że trzeba wstrzelić się w jakąś niszę mimo wszystko, bo wiadomo, że jeżeli trafimy na grono słuchaczy, którzy nie są tym zainteresowani, czy osoby jakieś starsze, uprzedzone czy jakoś, powiedzmy, twardo stąpające po ziemi, raczej potraktują to tak z przymrużeniem oka w najlepszym razie. Natomiast są osoby, które lubią słuchać takich rzeczy, a może nawet niekoniecznie pójdą krok naprzód, ale na pewno jakoś rozmowa ciekawa się nawiąże. Bo jednak dla niektórych takie informacje, że w ogóle my sobie podróżujemy tutaj w snach i robimy, co chcemy, to dla niektórych jest sporym zaskoczeniem. I kiedy komuś opowiadam, zdarza się, że nie dowierza, ale jeżeli jest to osoba, którą dobrze znam, to raczej nie ma podstaw, żeby mi nie wierzyć w to. I właśnie tutaj nawiązuje się takie zaciekawienie tym tematem.
[34:48] - Widziałem jeden komentarz na czacie na YouTube. Sarmata pisze: „A co powiecie o puszczeniu sobie fale na przykład gamma przed snem?” Czy macie jakieś doświadczenia z tego typu nagraniami?
[35:00] - Ja osobiście nie praktykowałem. Ja nie wiem akurat, nie miałem do czynienia.
[35:04] - Może Robert?
[35:05] - Ja też przyznam szczerze, że nie mam doświadczeń w tym. Inne fora mówią, że to dobrze działa, więc ja bym raczej polecił zobaczyć fora, poczytać strony. Tam się wypowiadają ludzie, mają swoje opinie. Nawet na sklepach internetowych z tym związanych są opinie klientów, którzy tego używali. Ktoś się cieszy, ktoś nie. To bym bardziej tam polecił zajrzeć.
[35:35] - A co sądzicie panowie i panie o wspomaganiu się na przykład idoserem?
[35:41] - Chyba nikt w ruchu tutaj nie ma takich doświadczeń. Kiedyś jakieś chyba hasło padło, jeśli dobrze kojarzę, żebyśmy to sprawdzili, ale jakoś nie było chętnych. Nie odpowiemy na to pytanie, przynajmniej na ten moment.
[35:54] - Słuchacie państwo pierwszego w tym roku odcinka audycji „Świadomy sen – nasz drugi świat”. Jeżeli macie państwo jakieś bardziej ogólne pytania dotyczące LD, to również zachęcamy do kontaktu.
[36:04] - Znaczy jeszcze wracając do tego tematu idoserów, bo ja akurat nie stosowałem, ale pamiętam, kiedyś miałem takiego znajomego, który jest audiofilem akurat i też tam między innymi poruszaliśmy taką tematykę medytacji, gdzie właściwie tutaj raczej było, że nie na polu świadomego śnienia, ale bardziej medytowania. O tym rozmawialiśmy. No to rzeczywiście zniechęcił mnie strasznie, nawet nie chciałem za bardzo się w to zagłębiać, bo jednak tutaj dużym utrudnieniem może być słabej jakości sprzęt, który używamy, jakieś dobre słuchawki i tak dalej. Dlatego ja staram się zawsze to robić w takich warunkach, powiedzmy niskobudżetowych. Tak że jakoś zawsze podchodzę sceptycznie do Do takich rzeczy, które dotyczą naszego ducha, ale w które trzeba zainwestować sporo kasy.
[37:04] - A jak on się tak ogólnie wypowiadał na temat LD? Czy polecał, czy nie polecał?
[37:09] - Nie pamiętam, szczerze mówiąc, bo bardziej rozmawialiśmy na tematy techniczne. Także nie pamiętam. Raczej z tego co wiem, to tak jak mówiłem, nie rozmawialiśmy o śnieniu, tylko bardziej o medytacji i podawał to jako ciekawostkę. To już było jakiś czas temu. Także nie wypowiem się, bo nie wiem. Ale akurat wracając może do tematu fal gamma. Myślę, że możemy podjąć jakieś doświadczenie w grupie oneironautów i spróbować to przetestować, bo w sumie dlaczego nie? Jeżeli są teraz już nawet aplikacje internetowe czy mobilne, które to umożliwiają, to w sumie można się w to pobawić. Ja się na to piszę.
[37:59] - Nie widzę tutaj szczególnie wielu pytań na naszych czatach, ani na Facebooku, ani na e-mailu. Dlatego proponuję, byśmy już powolutku zmierzali do końca tego odcinka, który dzisiaj w zamyśle miał być troszeczkę krótszy niż normalnie. Widzę, że Grzegorz na Skypie coś napisał. „Moim zdaniem poziom świadomości społeczeństwa jest jeszcze zbyt niski. Zżarcie konsumpcjonizmem i przyzwyczajenie uległości względem Kościoła nie pozwala im wychodzić poza ramy. Dlatego dopóki z ambony nikt o tym nie opowie, bądź nie usłyszą o tym w wiadomościach, to świadomy sen będzie czymś śmiesznym, bądź właśnie jakąś praktyką okultystyczną, która na pewno jest grzechem. Pozdrawiam oneironautów i prowadzącego. Grzegorz Akwarysta.”
[38:47] - To akurat nasz kolega z ruchu. Ale rzeczywiście ja się zgadzam tutaj z Grzegorzem, że jednak w polskich warunkach, gdzie panuje jeszcze silny konsumpcjonizm, w przeciwieństwie do tego, co na Zachodzie, gdzie już powoli się odchodzi od modelu typowo konsumpcyjnego, to jednak jeszcze jest zbyt wcześnie, żeby ludzie dojrzeli do zainteresowania się tym tematem. Natomiast to jest kwestia lat. Na pewno jeszcze dożyjemy tych czasów, przynajmniej tak mi się wydaje, kiedy LD stanie się naturalne, a być może nawet wejdzie do mainstreamu.
[39:38] - Pojawiło się na czacie na YouTube pytanie o afrykański korzeń snu. Czy wiecie coś na ten temat? Czy macie jakieś może doświadczenia z tą rośliną?
[39:47] - Nie. Afrykański korzeń snu?
[39:50] - Afrykański korzeń snu.
[39:51] - Nie. Słyszałem jedynie o korzeniu duszy. Ayahuasca to raczej z Ameryki Południowej. Także nie wiem. Nie słyszałem o tej roślinie, ale przyznam, że zapiszę sobie, żeby potem sprawdzić, bo może być interesujące. Odniesiemy się do tego za tydzień w następnej audycji.
[40:10] - Ja słyszałem.
[40:11] - Aha.
[40:13] - Ja słyszałem o tym korzeniu. Już czytałem opinie kilku osób i jedyne praktycznie, co się dzięki niemu działo to to, że sen był głębszy. Osobiście nie używałem, więc od siebie nic powiedzieć nie mogę, więc musiałbym bazować jedynie na opiniach innych.
[40:29] - Kolejne pytanie z YouTube. Czy możliwe jest, że się miało świadomy sen, jeśli się go nie pamięta?
[40:34] - Bardzo możliwe. Tak samo jak w snach nieświadomych, tak samo i w świadomych. Jeżeli nie jesteśmy dobrze wytrenowani lub nie jesteśmy w dobrej kondycji, to jednak nasza podświadomość również próbuje nam przeszkadzać i się wtrąca i uniemożliwia nam ten sen, a czasami nawet go przerywa, przez co zapadamy z powrotem w sen nieświadomy. Także w trakcie jednego cyklu sennego mogliśmy mieć kilka takich snów świadomych, a o tym nie pamiętać. Jestem przekonany, że to jest możliwe.
[41:06] - Ja niestety wielokrotnie doświadczyłem tego. Pamiętałem, jak robiłem TR-y, pamiętałem, jak odzyskiwałem świadomość, jak robiłem różne rzeczy, ale był to jedynie urywek tego snu. Na przykład początek i samą końcówkę pamiętałem albo w ogóle i przypominało mi się samo to, że wykonałem to z rzeczywistości. Więc jak najbardziej jest to możliwe.
[41:32] - Dobra kochani, ja powoli już tutaj muszę się rozłączyć. Także dziękuję wszystkim, którzy tutaj z nami byli i mam nadzieję, że do zobaczenia za tydzień. Trzymajcie się.
[41:46] - Trzymaj się Kamil.
[41:46] - Na razie.
[41:47] - No cześć.
[41:48] - My już chyba też będziemy powolutku kończyć. Może jakieś parę słów na koniec? Może Robert tradycyjnie?
[41:54] - Ja bym chciał zaprosić jak zwykle na nasz fanpage facebook.com/oneirosociety lub jak ktoś woli poszukać Oneironauci | Ruch Oneironautyczny. Tam publikujemy ciekawe informacje, konkursy czasami są i różne inne ciekawe rzeczy. Również niedługo pewnie skorzystamy z oferty Radia Paranormalium i też będziemy mieli stronę. To też myślę, żeby można było znaleźć po audycji. Oprócz tego chciałbym zapraszam do dołączania do ruchu. I chyba tyle. Życzę wszystkim kolorowych śniadeł.
[42:40] - Kinga?
[42:41] - Dziękuję za dzisiaj. Jakoś tak krótko dzisiaj strasznie, ale miejmy nadzieję, że za tydzień już będzie odcinek dłuższy. I zachęcamy do propozycji tematów przede wszystkim, bo nie mamy zbyt wiele w planach. Jeśli ktoś chce posłuchać jakiś konkretny temat audycji, to zapraszamy do kontaktu na nasz fanpage. Lub poprzez radio. Marek nam przekaże myślę.
[43:08] - I jeszcze Mikołaj.
[43:10] - Jeżeli macie jakieś pytania, które przypomniały wam się poza audycjami, piszcie śmiało na nasz fanpage. Na pewno dostaniecie odpowiedź.
[43:18] - Możecie pisać na fanpage. Możecie również wysyłać pytania na adres e-mail radia Paranormalium: radio@paranormalium.pl. Powolutku kończymy już pierwszy w tym roku odcinek audycji „Świadomy sen. Nasz drugi świat”. Byli z nami dzisiaj oneironauci: Kamil, Mikołaj, Kinga i Robert. Dzięki jeszcze raz.
[43:39] - Dziękujemy.
[43:40] - Dziękujemy. Dobranoc.
[43:41] - Audycję od strony technicznej obsługiwał Marek Sęk "Ivellios". Radio Paranormalium Paranormalny głos w twoim domu. Dobranoc i do usłyszenia w kolejnym odcinku audycji „Świadomy sen. Nasz drugi świat” już za tydzień.
[43:57] - If you open your mind for me, you won't rely on open eyes to see. The walls you built within come tumbling down and a new world will begin. Living twice and once you learn you're safe from pain in the dream domain, your soul set free to fly. Around returning in your head, master of illusion, can you realize your dream's alive? You can be the guide. But I will be watching over you. I'm gonna help to see you through. I will protect you in the night. I'm smiling next to you.