Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!
Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.
[00:49] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie w Radiu Paranormalium. Rozpoczynamy kolejny odcinek audycji „Świadomy sen. Nasz drugi świat”, prawdopodobnie jedynej w polskim internecie audycji cyklicznej na żywo poświęconej świadomym śnieniu i w ogóle snom. Przy mikrofonie i za sterami technicznymi audycji Marek Sęk „Ivellios”, a dzisiaj po drugiej stronie Skype'a są z nami oneironauci Kamil, Robert i Mikołaj. Witajcie panowie.
[01:14] - Witam.
[01:15] - Cześć.
[01:16] - Witam.
[01:16] - Dzisiaj Kamil wyjątkowo przy telefonie. Dziś będzie luźna dyskusja o ruchu oneironautycznym. Pewne informacje na temat tej organizacji państwo dziś poznacie. Prawdopodobnie dzisiaj również poruszymy tematy bardziej ogólnie związane ze świadomym śnieniem, ale zanim do tego przejdziemy, to podam tradycyjne kontakty do Radia Paranormalium. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 0008. Skype: radio.paranormalium.pl. Można również do nas pisać na Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl oraz na czacie towarzyszącym naszej transmisji na YouTube. Można nas również znaleźć na Facebooku na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów, a jeżeli ktoś woli, to może nam wysyłać pytania i komentarze na nasz adres e-mail: radio@paranormalium.pl. Oddam może głos Kamilowi.
Kamilu?
[02:17] - Witam wszystkich. Dodam tylko od siebie na wstępie, że nasza ostatnia audycja liczyła bodajże ponad 125 osób, także temat, który ostatnio podejmowaliśmy o doświadczeniach mistycznych związanych z LD, spotkał się z dużym zainteresowaniem. Dzisiaj temat trochę luźniejszy, bo opowiadamy o nas samych. Może trochę też przedświąteczna czy końcoworoczna atmosfera sprzyja takiemu podsumowaniu naszych dotychczasowych osiągnięć, a główną przyczyną naszej dzisiejszej audycji jest jednak chęć przyłączenia szerszego grona członków do naszej organizacji. Nie jesteśmy liczną grupą, działamy w niecałe 10 osób, a myślę, że szersze grono członków na pewno powiększyłoby spektrum naszych możliwości, bo bardzo przydałyby się tutaj osoby zajmujące się zarówno sferą graficzną, jak i PR-em, ale i wszystkie inne kreatywne osoby, które w jakimś stopniu interesują się świadomym śnieniem. Może nawet niekoniecznie mają doświadczenie z nim związane, ale chcieliby poszerzyć swoją wiedzę, a przy okazji mają zacięcie do działania w organizacjach w sektorze pozarządowym. Co prawda my jeszcze nie jesteśmy zarejestrowani w KRS, ale to kwestia czasu. Myślę, że kwestia dwóch, trzech miesięcy. Natomiast to, co jest nam teraz niezbędne, to nowi członkowie, którzy z pewnością coś dodadzą od siebie, jakieś kreatywne osoby, które mogłyby pomóc nam w rozwijaniu naszej organizacji. Dzisiaj powiemy sobie o nas samych, o naszej organizacji, ale też jesteśmy gotowi do udzielenia odpowiedzi na wszelkie wasze pytania, takie nawet związane z samymi podstawami świadomego śnienia.
Pewnie nie wszyscy tutaj są ekspertami w tej dziedzinie, a chcieliby się dowiedzieć czegoś więcej. Ja mogę powiedzieć co nieco o swoich ulubionych technikach. Myślę, że chłopaki też mają już kilka doświadczeń za sobą i na pewno też powiedzą, co na nich najlepiej działa, co wpływa u nich na efektywny, świadomy sen. Ponieważ dzisiaj nastawiamy się na grono odbiorców, którzy mogą nie mieć zbyt wiele doświadczenia czy wiedzy na ten temat, to myślę, że należy im się słowo wstępu i całego wyjaśnienia zjawiska, którym się zajmujemy. Świadomy sen to specyficzny rodzaj snu polegający na tym, że możemy przeżywać dowolną przygodę, o jakiej tylko sobie pomyślimy w trakcie snu, ponieważ nasza świadomość cały czas jest aktywna, mimo że śpimy. Jest to typowy sen. To nie jest medytacja czy inna forma relaksu czy odpoczynku, ale jednak to jest sen, w którym nasze czynności fizjologiczne zostają spowolnione i wypoczywamy, jednak umysł działa tak, jakbyśmy byli w stanie czuwania i możemy zrealizować dowolną fantazję, nasze dowolne pragnienia zrealizować w formie snu. Ja powiem tak, bo chłopaki są ode mnie dłużej w tej organizacji. Na pewno Robert jest od samego początku, także jeżeli chodzi o trudne początki organizacji i o to, jak ona się rozwijała na przestrzeni lat, to na pewno on będzie skłonny powiedzieć więcej. Ja mogę powiedzieć od siebie, że jestem tutaj od września, zatem kilka miesięcy.
Zaobserwowałem, jak to wszystko działa. Muszę wam powiedzieć, że Na początku też nie wiedziałem za bardzo, czy tutaj się przydam, bo nie mam jakichś umiejętności. Wydawało mi się, że nie mam umiejętności, które mogą się przydać grupie. Natomiast udało mi się znaleźć swoją niszę na antenie naszych audycji. Także osoby, które chciałyby porozmawiać czy uczestniczyć na żywo na antenie, czy obsługiwać nasze media, bo istniejemy w niemal każdym popularnym serwisie społecznościowym, to bardzo chętnie taką pomoc byśmy przyjęli. Ja, ponieważ nie jestem tutaj długo, to nie będę może teraz zabierał czasu. Wrócimy jeszcze do tych technik i podstaw. W ramach pytań i odpowiedzi jeszcze chętnie zabiorę głos. Natomiast teraz oddam głos Mikołajowi. Mikołaj też nie jest może zbyt długo, ale chciałby się podzielić na pewno swoim doświadczeniem i spostrzeżeniami.
[07:13] - Chciałbym jeszcze raz powitać wszystkich. Tak jak wspomniałeś, ja też nie jestem tutaj długo. Jestem tutaj od dokładnie 23 maja tego roku. I powiem tak: jestem bardzo zadowolony z decyzji, że postanowiłem dołączyć do ruchu. Powiem, jak to się w ogóle stało. Kiedyś zacząłem szukać na Facebooku wszelkich stron, grup na temat świadomych snów i przy okazji polubiłem także fanpage Ruchu Oneironautycznego. Jakiś czas później pojawiło się ogłoszenie o rekrutacji i stwierdziłem, że jest to zamknięta grupa dla osób doświadczonych w temacie świadomych snów. I tak przez przypadek się tutaj znalazłem i jestem do tej pory.
[07:58] - Właśnie, Mikołaj, bo tak jak wspomniałeś o tej grupie, wydaje mi się, że to wynika z tego, że samo zjawisko nie jest popularne w mainstreamie, bo jednak jest znane zarówno badaczom zjawisk paranormalnych czy badaczom zjawisk psychologicznych, ale jednak w takim mainstreamowym dyskursie nie jest popularne. Nie wiem jak wy, ale ja mam takie wrażenie, że często, kiedy mówię o tym, że uczestniczę w takiej organizacji, to ludzie mają podejście typu, że traktują to z pewną dozą ostrożności, że może to jakaś sekta, może to jakaś banda oszołomów, która chce wykorzystać swoich członków albo ma niejasne intencje. Ja na przykład zacząłem taką działalność od uświadamiania od podstaw swoich najbliższych znajomych, od edukowania ich, czym jest świadomy sen, jak to zjawisko należy interpretować i jak z możliwości świadomego śnienia korzystać. I rzeczywiście te możliwości jednak mimo wszystko są szalą decydującą o tym, że ludzie przynajmniej przeczytają jakiś nawet głupi artykuł na Wikipedii lub wejdą na jakieś fora, wpiszą sobie to w internecie i zaczną się tym interesować. Nie wiem, jak dalej z praktyką, bo to zależy od, może nie tyle predyspozycji, co jednak systematyczności, bo trzeba prowadzić różne dzienniki, o których jeszcze będziemy mówić, o których jeszcze będziemy rozmawiać. Ale jednak rzeczywiście pierwsze wrażenie jest zazwyczaj negatywne albo zdystansowane w stosunku do nas.
[10:05] - Wspomniałeś o mainstreamie. Dwa razy, albo tylko dwa razy napotkałem w telewizji jakikolwiek temat PLD. Pierwszy raz to było na jakimś kanale TVP rano w programie dla dzieci. Wiecie, o co chodzi. Wiecie, ile czasu mieli na antenie? Całe trzy minuty. Jak przedstawić zjawisko świadomego snu w trzy minuty? To jest praktycznie niemożliwe. I drugi raz był to prawie godzinny materiał dokumentalny na temat badań nad świadomym snem. Tylko że znowu on był stworzony takim dość specjalistycznym językiem i osoby, których ten temat nie interesuje za bardzo, po prostu przełączały kanał dalej.
A jeszcze co do sekty. Członkowie doskonale wiedzą, jak i ja, jeszcze jedna osoba miała właśnie z tym problem, ponieważ rodzice stwierdzili, że to jest sekta i trzeba z tym walczyć.
[11:04] - Co ciekawe, funkcjonujemy właściwie na tej zasadzie, że póki co nie pobieramy żadnych opłat członkowskich od członków naszego stowarzyszenia. Właściwie jedyne, co ludzie tutaj poświęcają, to jest dobrowolnie oddany wolny czas, żeby nieraz zebrać się razem na jakiejś grupie dyskusyjnej czy podzielić zadania. Natomiast myślę, że dużym nadużyciem byłoby porównywanie tego typu, chociaż takie porównania się jednak zdarzają. Myślę, że osoby, które może nie są doinformowane i takie mało tolerancyjne w tym względzie, na przykład czasami rodzice. Także z pewnością jest to jakieś utrudnienie. Natomiast dlaczego warto z nami współpracować? Jeżeli byśmy przeanalizowali sobie środowisko grup o podobnej tematyce, to jednak doszlibyśmy do wniosku, że rzeczywiście tych grup nie jest zbyt wiele. To środowisko mimo wszystko oscyluje też na jakichś zamkniętych forach internetowych. Bazę, podstawy mamy wspólne, bo niewiele jest publikacji o podobnej tematyce. Dlatego myślę, że to środowisko powinno się mimo wszystko w jakimś stopniu jednoczyć i na pewno z naszej strony taka inicjatywa będzie wychodzić.
Ale przerwałem ci, Mikołaju, a pewnie jeszcze miałeś jakąś myśl do dokończenia.
[12:36] - Nie, możemy mówić dalej. Ja tak zapytałem, jakiej metody na wywołanie świadomego snu używasz?
[12:45] - Jeszcze raz.
[12:46] - Jakiej techniki na wywołanie świadomego snu używasz?
[12:49] - Wiesz co, powiem o tym, co opowiadałem wcześniej w audycjach, że to jest technika, która działa na mnie bardzo dobrze i nie mam jej nic do zarzucenia. Ta technika, można powiedzieć dwa plus jeden albo trzy plus jeden, w zależności od tego, jak sobie rozbijemy czas snu. Kładziemy się spać na dwie, trzy godzinki i wtedy mamy tę sprzyjającą porę snu, która jest u nas regularna. Na przykład u mnie jest to północ. W takim rytmie tygodniowym, kiedy mam jeszcze jakieś obowiązki do wykonania następnego dnia, staram się położyć maksymalnie o północy czy między 23.00 a północą nawet. I wtedy śpię przez dwie, trzy godziny. Staram się jak najlepiej wykorzystać ten czas. Natomiast ustawiam wcześniej budzik, który wybudza mnie o godzinie 3.00. O godzinie 3.00 zaczynam przeglądać jeszcze na przykład książkę, nadrabiam braki. Mogę sobie włączyć jeden odcinek z serialu wcześniej wyselekcjonowany albo pograć w jakąś grę na pececie.
I po takiej czynności, która trwa od 40 minut do godziny, z powrotem kładę się spać i śpię już do 6.00 czy 7.00. Jeżeli mam okazję, żeby pospać dłużej następnego dnia, to mogę sobie zafundować jedno czy dwa przebudzenia w równych odstępach czasu i zazwyczaj po tej pierwszej albo drugiej przerwie, kiedy kładę się spać, pojawiają się już przebłyski świadomości, które mogę wykorzystać na poczet świadomego śnienia. Nie zawsze mi się to udaje, bo czasami zmęczenie robi swoje. Czasami może nie ma takiego samozaparcia, ale zazwyczaj raz w tygodniu mogę się pochwalić osiąganiem świadomego śnienia bez dużego wysiłku. Po prostu regularne ćwiczenie, prowadzenie dziennika swoich snów. Bo jeżeli na przykład obudzimy się rano, a wydaje nam się, że nie pamiętamy żadnego snu, to jednak towarzyszą nam jakieś uczucia czy emocje, które warto sobie zanotować i potem analizując te sny, możemy dojść do wniosku, co nam się w tych snach śni najczęściej, co się nam powtarza. Dzięki temu możemy również dokonać kontynuacji swojego przerwanego snu. Na pewno możliwości jest bardzo wiele, ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia i dobra wola. To jest ta technika, którą ja polecam. Nie wiem, jakie wy macie swoje metody.
[15:17] - Dobra, to ja może przed Robertem będę. Wiesz co, ja zaczynałem tradycyjnie od WBTB, ale na mnie to nie działało w ogóle. Jeżeli próbowałem się rozbudzić, to mimo wszystko moje powieki były tak ciężkie, że po chwili usypiałem. Żeby się rozbudzić, to musiałbym chyba iść biegać. I po długim czasie, po próbach na różnych technikach doszedłem do metody DILD. Ona polega na tym, że zaraz po wybudzeniu nie otwieramy oczu, nie ruszamy się i kierujemy oczy do środka. Robimy zeza. I to skutkuje praktycznie natychmiastowym paraliżem.
[15:58] - Nawet nie słyszałem o tej technice.
[16:01] - Słucham?
[16:02] - Nawet nie słyszałem o tej technice, powiem szczerze. Myślę, że warto, żebyś jeszcze powtórzył nazwę.
[16:08] - DILD. To jest Dream Exit Intidation Lucid Dream z angielskiego.
[16:14] - No właśnie to jest kolejna korzyść z członkostwa w naszej organizacji, że my właściwie cały czas nabywamy nowe doświadczenie, nową wiedzę i dzielimy się nią między sobą. Tak jak na przykład teraz ja się czegoś dowiedziałem nowego od Mikołaja, tak innym razem dowiadujemy się od kogoś innego. To jest na pewno przydatne. Można poczuć pewne wsparcie ze strony innych członków organizacji. Mimo że mieszkamy w różnych częściach Polski i nawet jeszcze nie mieliśmy okazji się wszyscy razem zebrać do kupy. Chociaż pewnie to kiedyś nastąpi. Jednak możemy na sobie polegać. Także fajnie, ja odbieram to jako duży plus, bo pewne rzeczy, które ciężko jest znaleźć nawet w internecie, możemy się dowiedzieć tylko od osób, które się w tym temacie bezpośrednio zajmują i dobrze się w tym orientują. Także akurat to jest też bardzo ważna korzyść. Marku, czy u nas się na czacie jakaś aktywność pojawiła, czy jakieś pytania?
[17:16] - Na razie troszeczkę, jakby nie patrzeć, jest sennie na naszych czatach, ale tutaj Jobi zwrócił uwagę, że odwrócenie oczu do tyłu to naturalny odruch w trakcie wchodzenia w paraliż.
[17:30] - Ciekawe też. Myślę, że skierowanie oczu w drugą stronę, czyli zez na zewnątrz też powinien zadziałać, więc myślę, że to nie byłaby żadna przeszkoda w stosowaniu tej techniki.
[17:40] - Jeżeli moglibyśmy teraz prosić cię, Robercie, żebyś ty się podzielił swoim doświadczeniem prywatnym. Jeżeli to nie jest jakaś tajemnica.
[17:50] - Dotyczącym moich technik?
[17:52] - Tak, typowa technika, metodologia.
[17:55] - Ja stosuję standardowe techniki typu WBTB, WILD i głównie te dwa.
[18:03] - Jeżeli byś mógł, to przybliż ich specyfikę. Jak prawidłowo wykonywać te techniki?
[18:12] - Ja robię to w ten sposób, że WBTB: kładę się o 23:00, nastawiam budzik na cztery godziny. Budzę się o 3:00, przez pewien czas wykonuję jakąś czynność, później wracam i wykonuję sobie WILD. Czyli stawiam sobie, wizualizuję ten sen, jaki chcę mieć, przy okazji mówię afirmacje typu, że to jest sen i tak, aż nie zasnę.
[18:50] - To tyle, jeżeli chodzi o spektrum naszych technik. Szkoda, że nie ma tutaj nas więcej, bo by na pewno jeszcze powiedzieli coś o swoich technikach. Jednak tutaj nie ma co uogólniać, bo każdy wybiera taką technikę, która odpowiada mu najbardziej i w której ma możliwości, żeby przy niej trochę porzeźbić i oddać coś od siebie. A jakbyś mógł, Robercie, teraz przedstawić nam, kiedy powstała ta cała inicjatywa Ruchu Oneironautycznego i jak to się rozwijało, jak to właściwie wyglądało na samym początku?
[19:27] - Pierwsza rzecz, jaka była, zanim w ogóle powstała inicjatywa Ruch Oneironautyczny, była inicjatywa „Świadomy sen. Świadome śnienie przeciw narkotykom”. Ona została zapoczątkowana przez Dragonara na portalu iSen. Jego celem było przekonanie ludzi, żeby zamiast narkotyków używali świadomego snu, że w ten sposób tutaj zapisuje go: „W tym momencie nad tym zwalczanie narkomanii, uzależnienia, odurzenia świadomości oraz wszelkiego nałogu, a też zapoznanie innych z fenomenem świadomego snu”. W pewnym momencie akcja ta została przerwana. Nie była kontynuowana, więc postanowiłem założyć fanpage na Facebooku o tej samej nazwie, czyli „Świadomy sen przeciw narkotykom”. Razem z wykonaniem zdjęcia podany demotywator tej akcji. Skontaktowałem się również z Dragonarem w tej sprawie, bo sprzedawał tą akcję, z pewnego powodu nie chciał dalej być z nią związany i powiedział, że można używać tej akcji, ale żeby nie było, że jest z nim związana. Ta akcja nie cieszyła się za dużym poparciem. Początkowo mieliśmy 30 parę polubień jako ta akcja oczywiście i wtedy już mieliśmy zamiar to zamykać, aż pojawił się Mariusz.
W jednym z komentarzy, to był komentarz z dnia 26 grudnia, na którym napisałem, że ważność akcji się kończy.
[21:02] - A to był rok?
[21:03] - 26 grudnia 2013. A sam fanpage akcji „Świadomy sen przeciw narkotykom” został założony 21 sierpnia 2012. Wtedy zostało dodane pierwsze zdjęcie i pierwszy post. Już miałem zamiar zwijać naszą akcję i pod tym postem napisał Mariusz, żeby może by napisał właśnie on à propos promowania tego, żeby robić coś z narkotykami. Podał adres swojej książki. Wywiązała się dyskusja, że ta akcja nie ma na razie wystarczająco ludzi, a więc on powiedział, że może coś się wykombinuje, zrobi. I wtedy Mariusz został dodany jako jeden z administratorów naszej wtedy jeszcze akcji „Świadome śnienie przeciw narkotykom” i kontynuowaliśmy wtedy jeszcze jako ta „Świadome śnienie przeciw narkotykom”. Kontynuowaliśmy wtedy tą akcję, dodawaliśmy tam nowe posty, pisaliśmy i 3 stycznia Mariusz wrzucił post, że: „Sympatycy naszego profilu zauważyli na pewno zmianę nazwy. Od tej pory nosi nazwę Oneironauci. Tych, którzy obawiają się, że „Świadome śnienie przeciw narkotykom” się skończyło informuję, że nic z tych rzeczy, a wręcz przeciwnie nabiera tempa”.
Tak więc ta akcja „Świadomy sen przeciw narkotykom” jako akcja świadomy sen jako alternatywa, bo zmieniliśmy, bo ludzie nie lubią, jak się mówi, że przeciwko czemuś. Oni lubią, jak się im daje tą alternatywę, daje się wybór. My dajemy wybór. Tak więc wtedy zmieniliśmy się w Ruch Oneironautyczny i z początku było nas dwóch. Później doszedł jeszcze Kamil Panolewicz oraz Kacper Zieliński. Pozdrawiam. I nasza grupka zajmowała się wszystkim jako pierwsi. Pierwsza poszła nam cel stronę, mieliśmy stronę na cba kiedyś, potem jeszcze chomik, YouTube i parę innych rzeczy. Wraz z wzrostem zaczęliśmy robić różne eksperymenty, chociażby forum mieliśmy. Na tym forum się rozwijały bardzo te eksperymenty.
Parę eksperymentów podam. Między innymi jednym był eksperyment z cyklu „Biblioteczka Oneironauty”, w którym polecaliśmy różne książki dotyczące świadomego śnienia oraz takie mieliśmy też filmy. Też polecali dotyczące świadomego śnienia oraz dział eksperyment. Między innymi jeden z eksperymentów to eksperyment z aplikacją Sleep as Android. Następnie robiliśmy eksperyment z bezsennością, czyli że przez trzy dni z rzędu nie spać. Kolejne eksperymenty to były eksperymenty z książką „Panować nad snem”. Mieliśmy sprawdzić, czy podany tam kurs naprawdę działa. I tak się rozwijaliśmy. Pozyskiwaliśmy coraz nowszych fanów, dodawaliśmy coraz nowsze rzeczy na naszym Facebooku, rozwijaliśmy się, dostaliśmy Twittera, dodaliśmy YouTube'a. Tam również różne rzeczy były, między innymi kurs, wykład Mariusza na temat świadomego snu w Klubie Fantastyki, który również został wyemitowany w Radiu Paranormalium.
Jeszcze później doszło paru nowych członków i wtedy jeden z naszych członków, Dawid, wraz z Radiem Paranormalium rozpoczął cykl audycji „Świadomy sen nasz drugi świat”.
[25:17] - Kiedy to było dokładnie?
[25:19] - Kiedy to było dokładnie? Pamiętam, że Dawid kontaktował się prywatnie z radiem i wtedy on pisał do radia i ustaliliśmy pierwszą datę audycji i danego dnia nadaliśmy tą pierwszą audycję. Obecnie mamy, przepraszam za takie problemy, ale obecnie mamy 855 polubień na Facebooku. Sporo followersów na Twitterze, też paru na YouTubie. Rozwijamy się, mamy plany, mamy też sporo członków i dochodzi coraz więcej. Mamy nadzieję, że uda nam się zachęcić ludzi, żeby dołączali do nas, bo warto.
[26:12] - Czyli jak można zauważyć, te początki w sumie miały charakter eksperymentalny, bardziej nastawiony na paranaukę. Natomiast teraz póki co działamy na rzecz popularyzacji samej idei. I oczywiście na nabór nowych członków, bo jak wiadomo, bez zasobów ludzkich żadna organizacja nie może poprawnie funkcjonować. Dzięki Robert za taki wykład, z którego sam również skorzystałem, bo poprzedza on czasy, kiedy ja tutaj przynależę. Jeszcze chciałem tylko się ciebie zapytać, jakie były okoliczności wydania przez Mariusza jego publikacji na temat świadomego śnienia? Czy to wyszło na kanwie waszej współpracy, czy to bardziej była jego inspiracja, czy on to już pisał wcześniej?
[27:04] - Z tego, co mi wiadomo, ta książka powstała wcześniej i była jedną z inspiracji, jednym z impulsów do powstania naszego ruchu. Jeszcze występowaliśmy na różnych portalach psychologicznych. Były takie portale uzależnienia i my tam pisaliśmy artykuły i zapraszaliśmy ludzi, żeby dołączali. Sporo ludzi właśnie stamtąd pochodziło.
[27:32] - Jakbym ja teraz mógł odpowiedzieć na pytanie, które przed chwilą zadał Grzegorz. Jaka jest skuteczność metody Steina i Zezera? Na ile podejść się udaje? Wiesz co, po pierwszej nocy, po pierwszym obudzeniu, od kiedy usłyszałem o tej technice i już mi to wyszło. Tylko największy problem jest z tym otworzeniem oczu i nie ruszaniem się. Ale można to rozwiązać przez stosowanie afirmacji podczas zaśnięcia.
[27:56] - Czyli powtarzaniu jakiejś konkretnej formuły?
[27:58] - Tak. Mówisz sobie, że po obudzeniu nie będziesz się ruszał, że będziesz chwilę w tej samej pozycji jeszcze.
[28:04] - Siła autosugestii.
[28:06] - Dokładnie. Na ile podejść się udaje? Udało mi się trzy razy w tygodniu. To był mój rekord i szczerze polecam ją spróbować, zobaczyć jak to u was wyjdzie.
[28:15] - Właśnie, jakieś ciekawe spostrzeżenia na YouTubie czy jakieś komentarze? Bo niestety dzisiaj nie mam możliwości śledzenia tego na żywo.
[28:21] - Właśnie patrzę tutaj. Na YouTubie nie ma żadnych na razie pytań. Na czacie naszej strony www.paranormalium.pl również. Może przypomnę, że audycja „Świadomy sen, nasz drugi świat” jest realizowana w całości na żywo. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 0008. 32 746 0008. Skype: radio.paranormalium.pl. Można również do nas pisać na Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02. 36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl.
Można także zadawać nam pytania i komentować na czacie towarzyszącym naszej transmisji na YouTube. Jesteśmy też obecni na Facebooku, na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów. A jeżeli ktoś woli, to może nam również przesyłać pytania i komentarze na nasz adres e-mail: radio@paranormalium.pl. Troszkę nam się skład tutaj zmniejszył, bo niestety Mikołaj musiał chwilowo się zdematerializować na 10 minut, ale jeszcze wróci. Kinga w międzyczasie walczy z Windowsem 10. Nie wiadomo, czy dzisiaj zdąży dołączyć. Także ja może oddam Kamilowi i Robertowi prowadzenie.
[29:33] - Właśnie tutaj jeszcze chciałbym dodać o jednej aktualnej kwestii, ponieważ ogłosiliśmy jakiś czas temu konkurs z nagrodami. Cały czas zgłoszenia konkursowe do nas spływają, ale myślę, że jeszcze warto wykorzystać do końca ten limit i skorzystać z czasu, który na niego przeznaczyliśmy do końca. Robercie, jeżeli mógłbyś przedstawić warunki naszego konkursu.
[30:05] - Aby wziąć udział w konkursie należy na nasz adres e-mail oneirosociety@gmail.com wysłać pracę konkursową. Pracą konkursową ma być jedna z trzech możliwości, czyli albo wiersz, albo piosenka o świadomym śnie, albo krótki film o świadomym śnie, albo opowiadanie na podstawie własnego snu. Losujemy jedno z tych trzech kategorii, czyli powiedzmy, jak mamy jeden film, dwa filmy, dwa piosenki i dwa opowiadania, to z tych sześciu wylosujemy jedną pracę i ta praca zostanie nagrodzona książką Rafała Nieradzika pod tytułem-
[31:05] - „Po zacięciem fizycznym. Przebudzenie”.
[31:07] - Przebudzenie. Także jak widać konkurs trwa. Przypomnij jeszcze, do kiedy można się do nas zgłaszać w każdej z tych dziedzin artystycznych. Już, bo terminu tak dokładnie nie pamiętam. Już, zaraz kliknę na nasz fanpage. Polecam śledzić nasz fanpage facebook.com/OneiroSociety. Strony biurowej nie mamy, więc tam można nasze wszystkie najnowsze informacje obczaić, młodzieżowo mówiąc.
[31:41] - Natomiast każdego zainteresowanego członkostwem w naszym stowarzyszeniu zapraszamy do kontaktu poprzez fanpage Ruch Oneironautyczny- jeszcze raz Oneironauci - Ruch Oneironautyczny. Dobrze mówię, Robert? Bo akurat nie mam teraz podglądu.
[31:59] - Tak dobrze. Oneironauci. Ruch Oneironautyczny albo jak ktoś woli facebook.com/OneiroSociety. A konkurs jest do 20.12 lub 26.16, więc lepiej się śpieszyć, bo jeszcze niecałe pięć dni zostało.
[32:19] - Wkrótce ruszy również nasza strona internetowa, która dzięki życzliwości Radia Paranormalium będzie zamontowana na ich domenie głównej. Marku, właśnie tutaj naradziliśmy się całym stowarzyszeniem i jednogłośnie stwierdziliśmy, że rozwiązanie, które nam życzliwie zaproponowałeś, będzie dla nas najlepsze i najkorzystniejsze. Także korzystając z twojej gościnności, będziemy chcieli skorzystać i połączyć w jakimś stopniu również siły i przyjąć wsparcie rozgłosu Radia Paranormalium.
[33:03] - To może szczegóły tego wsparcia będziemy omawiać już poza anteną na naszej rozmowie tajnej, której nikt poza nami nie widzi. A tutaj w międzyczasie na czacie Radia Paranormalium, na naszej transmisji na YouTube pan Sebastian zadał takie pytanie: „Co daje nam świadomy sen?”
[33:22] - Korzyści jest wiele. Jak wspomniałem, chyba najważniejszą i najbardziej popularną odpowiedzią jest rozrywka, bo możemy sobie wyobrazić zarówno stosunek seksualny z dowolnie wymarzonym partnerem, jak i podróż w kosmosie czy w czasie. Możemy rozmawiać przecież nawet z osobami, które nie żyją albo które przebywają gdzieś daleko, lub zaobserwować je w jakimś stopniu w trakcie naszego śnienia. Natomiast można również wykorzystywać je w formie terapii związanej z wychodzeniem z różnych stanów depresyjnych, lękowych czy powypadkowych. Można również wykorzystywać je w celu wyleczenia się z tremy czy w celu przeprowadzenia pewnej symulacji, która umożliwi nam potem przeżycie stresującego nas, nadchodzącego doświadczenia w nieco przyjemniejszy sposób. Takie oswojenie się ze stresem już na poziomie snu pozwoli nam w jakimś stopniu przewidzieć to, jak będziemy się czuć i zachowywać. A to, co się dzieje w trakcie snu jednak nie niesie żadnego ryzyka, bo nie może nam się stać żadna krzywda, kiedy śnimy, a możemy sobie pozwolić naprawdę na nawet najgłupsze wygłupy. Także to jest podstawowa korzyść. Są też ludzie, którzy potrzebują silniejszej dawki wrażeń czy nawet lubią przechylać się ku jakimś odmiennym stanom świadomości. To także oni znajdą tutaj coś dla siebie, bo będą mieli okazję poeksperymentować.
Natomiast tak jak mówiłem, zagrożenie jest z tego, co nam wiadomo, zerowe. Można się uzależnić od świadomego śnienia, ale jest to raczej niegroźny nałóg i na pewno przyjemny i nieszkodliwy dla zdrowia.
[35:19] - Inny nasz słuchacz, pan Grzegorz na Skype zadał takie pytanie: „Mam pytanie odnośnie pamięci snów. Czy jakoś to trenowaliście, czy po prostu nie macie problemów z zapamiętywaniem? Bo to mój największy problem”.
[35:32] - Mamy problem z zapamiętywaniem, bo bardzo często jest tak, że się budzimy. Był kiedyś taki przesąd, że nie należy na przykład patrzeć w okno po przebudzeniu, co wydaje mi się, że raczej jest ściemą, kolokwialnie mówiąc. Warto, tak jak mówiłem wcześniej, notować sobie wszystkie sny lub jakieś wrażenia, które nam towarzyszą po przebudzeniu się ze snu. To jest podstawa. Nie zawsze będziemy pamiętać dany sen, ale bywa, że nawet w ciągu dnia coś sprawi, że przypomni nam się jakiś element snu albo wyda nam się jakoś dziwnie bliski i znajomy. Także do tego warto dążyć. Natomiast jeżeli chodzi o samo zapamiętywanie snów, nie potrzeba tutaj żadnych naturalnych predyspozycji. A kiedy nam towarzyszyły pierwsze takie doświadczenia? W moim przypadku to było jeszcze w dzieciństwie. Tylko że nie słyszałem o- O czymś takim jak oneironautyka ani świadomy sen.
Myślałem, że czasami to jest tylko kwestia przypadku, że nam się coś takiego przydarza i że nie mamy na to wpływu. Potem jakie było moje zdziwienie, kiedy się okazało, że jest to dosyć znana już od megadawniejszych czasów metoda przeżywania tego snu w sposób świadomy, ale i bardziej przyjemny i kontrolowania go. Myślę, że każdy może się nauczyć świadomego śnienia, o ile nie jest skrajnym przypadkiem. Na przykład osoby cierpiące na jakieś zaburzenia snu, bezsenność i tak dalej. Natomiast każda osoba, która ma normalny, zdrowy sen, może również mieć sny świadome. Kwestia tylko wyczulenia i dobrego wyboru techniki. Bo nie wiem, jak ty, Robert, kiedy ty miałeś swoje pierwsze doświadczenia, ale podejrzewam, że też raczej w dzieciństwie, prawda?
[37:31] - Ja właśnie miałem jako pierwsze doświadczenie, jakie pamiętam, to było po powrocie z jednej z wycieczek szkolnych. Nie spałem wtedy przez dwa, trzy dni. Wiązało się to z groźbą nieprzyjemnego incydentu i po powrocie byłem tak zmęczony, że od razu zasnąłem. Wtedy świadome śnienie kojarzyło się od dawna z zjawiskami pokrewnymi i jak zasnąłem, to po raz pierwszy wiedziałem, że śnię. Trwało to około 30 sekund, a później się obudziłem.
[38:11] - Jeżeli mogę, to zadam wam oraz słuchaczom pytanie: czy LD albo ogólnie jakieś doświadczenia okołosenne wywarły coś na waszym życiu? Wpłynęły jakoś pozytywnie, negatywnie na nie?
[38:24] - Tak, na pewno pozwoliły w moim przypadku powalczyć trochę z brakami pewności siebie w okresie gimnazjum, kiedy jednak jest ta stresująca zmiana środowiska. Ja akurat o technikach świadomego śnienia doczytałem się na początku trzeciej gimnazjum, ale rzeczywiście potem, biorąc pod uwagę to, co dalej robiłem w życiu, wymagało jednak umiejętności radzenia sobie ze stresem. Przemówienia czy jakieś próby teatralne teatru amatorskiego. Dzięki świadomemu śnieniu mogłem na to wszystko się wcześniej przygotować i stwierdziłem z czasem, że właściwie to jest coś, co pozwala na wypróbowanie wstępne rzeczy, które potem nas będą mogły spotkać. To jest zaleta, którą ja zaobserwowałem u siebie, że właściwie dzięki świadomemu śnieniu stałem się na co dzień osobą bardziej pewną siebie i bardziej pewną tego, co robię, pewną swoich wyborów. To jest chyba podstawowy bonus świadomego śnienia. Nie wiem, jak u was, panowie.
[39:41] - U mnie świadomy sen, zaraz po przebudzeniu, to jest tak pozytywna energia. Jesteś tak naładowany, że możesz praktycznie wszystko zrobić w ciągu tego dnia. Natomiast wyobrażam sobie przed snem, w czasie występowania hipnagogii i tak dalej, różne zakończenia walk, gdyż jestem zawodnikiem-
[40:03] - Tak, bo to jest twoja dyscyplina
[40:06] - ... kickboxingu. I powiem szczerze, że nie wiem, czy faktycznie mi to nie pomogło w jakimś stopniu. Faktycznie z kolejnymi zawodami można mówić, że to po prostu przez doświadczenie, ale sądzę jednak, że takie wyobrażanie sobie różnych zakończeń wpłynęło dość pozytywnie na późniejsze wyniki.
[40:25] - A u ciebie, Robert, jakie ty zaobserwowałeś korzyści w swoim życiu prywatnym ze świadomego śnienia?
[40:33] - Ja obecnie za często tego nie doświadczam ze względu na zmieniony tryb życia studencki, ale myślę, że jak jeszcze tego doświadczałem, to było bardzo przyjemne uczucie. Budziłem się z taką pozytywną energią do życia.
[40:56] - Mówiliśmy jeszcze wcześniej, Mikołaju, o naszym pierwszym zetknięciu się ze świadomym snem, że to właściwie u nas gdzieś na etapie dzieciństwa nastąpiło, czy w młodości szkolnej. Jak było u ciebie, kiedy ty to zacząłeś praktykować i jak wyglądały twoje początki?
[41:15] - Ja nie powiem, że w młodości, bo aktualnie mam 14 lat, ale spotkałem się z tym w wieku około 11 lat, kiedy oglądałem jakiś filmik na YouTubie. Ktoś wspomniał kiedyś o świadomym śnie i tak mnie to zaciekawiło. Zacząłem szukać, wchodzić na kolejne strony, fora i tak dalej. Trwam w tym do dzisiaj, czyli będzie już około trzech lat, samej praktyki około dwóch.
[41:38] - Pojawiło się parę pytań od słuchaczy na naszym czacie oraz na czacie towarzyszącym transmisji na YouTube. Użytkownik Nefretari pyta: „Czy ktoś z was stosuje technikę ADA, aby uświadomić się we śnie?” Może Kamil? Nie, ja przyznam szczerze, że właściwie tylko jeżeli chodzi o same uświadamianie się we śnie, czyli testy rzeczywistości, to ja korzystam z mojego sprawdzonego sposobu, czyli wykorzystanie rzeczy, przedmiotów zastanych w trakcie tej rzeczywistości snu. To znaczy ja patrzę na zegarek i obserwuję. Skupiam się na tym, czy mogę odczytać konkretną godzinę. Jeżeli to jest na przykład północ, wskazówki wskazują północ albo w ogóle zegarek nie posiada wskazówek, albo cyfry się rozmywają, to wiem, że coś jest nie tak z moją percepcją i że może to być sen. Włączniki światła nigdy w moich snach nie działają i nigdy mój mózg nie potrafi tego przetworzyć. Lustra. Tutaj też wyciągając dłoń nie natykamy się na taflę szkła, tylko na lustro i nie widzimy swojego odbicia. W moim przypadku akurat te testy rzeczywistości się sprawdzają.
Natomiast innych technik uświadamiania w trakcie snu nie spotkałem. Nie wiem, jak chłopaki.
[43:04] - Są widocznie dość wyjątkowe, bo u mnie lustra działają jak najbardziej. Włączniki tak samo, bez żadnego opóźnienia i czasami nawet zdarza się coś przeczytać. Fakt, że ten tekst miejscami nie ma sensu, ale faktycznie pojawiają się czasami zdania, calutkie zdania, które mogę przeczytać i po obudzeniu zapamiętać. Osobiście nigdy nie używałem techniki ADA. Nie pozwala na to mój tryb życia, praktycznie ciągłe pośpiechy.
[43:33] - Kiedyś chciałem stosować, ale zarzuciłem ten pomysł z powodu, że jestem zupełnie niecierpliwy i skupianie się na czymś przez określony czas jest możliwe, ale w pewnym stopniu trudne.
[43:55] - Pojawiają się kolejne pytania. Nasz słuchacz, pan Sebastian pyta: „Czy można spotkać zmarłą niedawno osobę przez LD?”
[44:04] - Jak najbardziej można spotkać zmarłą osobę. Tylko problem pojawia się w momencie, kiedy nie jesteśmy w stanie powiedzieć, czy to spotkanie jest realne w takim sensie, że ten duch zmarłej osoby rzeczywiście nas nawiedza, czy jednak siła naszych wspomnień i przeżyć, bo utrata bliskiej osoby to jest bardzo traumatyczne przeżycie, że to jednak ten stres i te wszystkie emocje powodują, że tę osobę widzimy. I ta tęsknota też powoduje, że jednak z nią możemy porozmawiać, bo może nie zdążyliśmy czegoś jeszcze jej powiedzieć, czy nie nacieszyliśmy się jeszcze tym wspólnym czasem. Natomiast to, że jest to sen świadomy, to ja się spotkałem z czymś takim kilka razy, że mogłem sobie z kimś porozmawiać i to zawsze ten sen z tą osobą, który gdzieś występował i to było świeżo po pogrzebie czy po śmierci tej osoby, zawsze jednak przynosił jakieś ukojenie i przeświadczenie o tym, że tej osobie na pewno jest dobrze. Natomiast czy to jest rzeczywiście realne spotkanie ze zmarłym, czy to po prostu wszystko rozgrywa się w naszej głowie, to nie jestem w stanie na to pytanie odpowiedzieć, bo być może to trzeba by rozpatrywać indywidualnie, a być może po prostu nie da się w ogóle tego ustalić.
[45:22] - Kolejne pytanie, tym razem od użytkownika Grzegorza na naszym Skypie: „Próbowaliście dzięki snom szukać rozwiązania nurtującego was problemu? Otrzymaliście we śnie odpowiedź?”
[45:35] - Ja osobiście nigdy nie próbowałem. W świadomych snach zajmuję się głównie rozrywką, czyli różne latanie, nie latanie. Głównie skupiam się na tym. Chociaż jest to pomysł, który może kiedyś wykorzystam.
[45:50] - Ja zazwyczaj robię to przed snem. Jak rozwijam sobie jakiś problem, analizuję go tuż przed zaśnięciem i bardzo często potem ten problem przewija się gdzieś w moich snach, ale przez to, że jakoś intensywnie o tym myślę przed snem, to jednak już ten sen nie jest świadomy, tylko to jest taki spontaniczny sen, w którym jakieś olśnienie może rzeczywiście przyjść, ale raczej mam wyłączoną świadomość. Zawsze sobie powtarzam, że następnym razem, jak teraz będę miał świadomy sen, to żeby coś tam zrobić. I bardzo często o tym zapominam, bo po prostu jestem znowu w tym szoku i w tej ekstazie świadomego śnienia, że skupiam się rzeczywiście na innym i odchodzę nieraz od problemu. To mnie od tego trochę odciąga. Także to jest chyba taka nasza walka jakaś, powiedzmy, z naszymi pragnieniami. Natomiast jeżeli chodzi o szukanie rozwiązań, były przypadki naukowców, którzy opowiadali o rzeczach, które im się przyśniły. Być może szukali inspiracji również w trakcie świadomego śnienia. Ktoś wspominał jeszcze na naszej audycji o prekognicji, czyli o snach, o przewidywaniu przyszłości, że właśnie byłaby przecież możliwość pytania przypadkowych osób spotkanych w trakcie świadomego snu o chociażby wyniki losowania Totolotka. Natomiast chociaż akurat to jest odrobinę kłopotliwe, że bardzo trudno jest zapamiętać szeregi cyfr we śnie, to jednak to wszystko się rozmywa i jest bardzo trudne do zapamiętania w przeciwieństwie do słów czy zdań.
Na pewno jest to rzecz, którą można przypisać do zalet świadomego śnienia i na pewno można to praktykować. Myślę, że to jest dobry pomysł. Nie wiem, Robert, czy tobie się zdarzyło sięgać odpowiedzi na jakieś nurtujące pytanie w trakcie świadomego śnienia czy do rozwiązania jakiegoś problemu? Nie mam z tym doświadczenia, więc raczej nie wypowiem się na ten temat. Nie próbowałem tego nigdy.
[47:52] - Wspomniałeś o naukowcach i z tego, co kiedyś wyczytałem, Einsteinowi wzór E=mc2 przyśnił się właśnie. Drugą ciekawostką będzie, że właśnie takie osoby jak Einstein czy Tesla nie spali normalnie, tak jak my, czyli snem monofazowym, gdzie śpimy przykładowo osiem godzin w ciągu dnia. Oni używali snu polifazowego, czyli spali na przykład cztery razy po godzinie. Czyli w ciągu dnia zamiast ośmiu godzin spali tylko cztery i byli tak samo wypoczęci.
[48:24] - Tak. Co ciekawe, właśnie sen był krótszy, ale głębszy. Nawet bardzo wielu dowódców wojskowych, bo jednak wojna jest nieodłącznym elementem, który towarzyszy ludzkości od początków jej istnienia. Także to gdzieś tam jest chyba zakodowane w naszych genach, ta umiejętność podzielenia sobie tego snu na takie porcje. Ludzie w starożytności tak spali, właśnie dzieląc sobie tę noc na sen i na jakieś modlitwy. Właśnie przerywali sobie ten sen, chodzili do sąsiadów, do znajomych czy praktykowali jakieś rytuały albo po prostu tworzyli, pisali, czytali, obserwowali jakieś zjawiska astronomiczne. Także to chyba odpowiadało bardziej prawdziwej naturze człowieka. Myślę, że właśnie taka forma snu. I właśnie wtedy wydaje mi się, że prawdopodobieństwo trafienia na świadome sny jest większe. Natomiast my jesteśmy przyzwyczajeni do ośmiogodzinnego trybu snu.
To wynika od początków XIX wieku, kiedy nastąpiło silne uprzemysłowienie w miastach i kiedy ludzie zaczynali domagać się również czasu wolnego, którego kiedyś to pojęcie było raczej obce, bo czas ludzkiego życia dzielił się na dni pracy i na dni świąteczne, w których przeprowadzano jakieś obrzędy. Taki wymiar miało życie na wsi i taki wymiar miało życie kultur pierwotnych. Natomiast wraz z industrializacją miast tryb życia człowieka się zmienił i dostrzegano chęć podzielenia cyklu dobowego na osiem godzin odpoczynku czy czasu wolnego, osiem godzin pracy i osiem godzin snu. To właściwie nie miało odniesienia do fizjologii i prawdziwej natury człowieka. Wydaje mi się, że sen polifazowy jest bardziej adekwatny, biorąc pod uwagę, że człowiek kiedyś mieszkając w jaskiniach, musiał również być dosyć czujny. Nie mógł sobie pozwolić chyba na taki komfort spania przez osiem godzin, kiedy czyhało niebezpieczeństwo lub kiedy musiał się zmieniać na warte z kimś innym, żeby pilnować stada czy rodziny. Myślę, że w świecie zwierząt ma taki odpowiednik, że granica pomiędzy stanem czuwania a stanem snu jest u nich płynniejsza i ten sen raczej też nie trwa tak długo, jak my sobie zakładamy. Mówimy osiem godzin, ale to osiem godzin niby w wieku młodzieńczym, a nieraz nawet wydłuża się ten czas do 10 godzin. Nieraz się mówi, że minimum sześć godzin. To są takie sztuczne podziały, które tak naprawdę nie odpowiadają zapotrzebowaniu człowieka.
Bardzo często jest tak, że czterogodzinny sen potrafi zaspokoić naszą potrzebę snu lepiej niż osiem godzin bezsensownego wiercenia się w łóżku z dziwnymi przerwami i zmuszaniem się do tego snu, kiedy można byłoby zaangażować świadomość w coś innego. Ja swojego czasu w liceum bardzo często zarywałem nocki na potrzeby przechodzenia gier komputerowych, od których nie mogłem się odkleić. Jakichś klasyków typowych RPG czy w ogóle fabularnych gier. Wiem, że bardzo często kończyło się to pójściem spać przed czwartą, kiedy na ósmą się miało zajęcia w szkole i można było bardzo dobrze funkcjonować. Potem się nadrabiało to w sobotę, te ewentualne braki snu. Myślę, że to jest coś, co warto sprawdzić na swoim przykładzie, chociażby w trakcie ferii zimowych.
[52:20] - Stwierdzam też, że sen polifazowy jest bardzo porównywalny z WPTB. Faktycznie budzimy się co jakiś czas, śpimy tylko godzinę i myślę, że to prowadziło także do tego, że sny były bardziej wyraźne.
[52:33] - Tak, takie balansowanie myślę, że pozwoliłoby na uaktywnienie naszej świadomości również w trakcie snu. Drzemki w trakcie dnia też są bardzo sprzyjające świadomym snom i w ogóle ja u siebie zauważyłem, że godzinna drzemka po obiedzie przynosi nieraz takie niesamowite, barwne sny. Nie zawsze może świadome, ale zawsze o wiele łatwiej jest mi te sny zapamiętać w wielu szczegółach i nawet niektóre z nich pamiętam do dzisiaj. Takie najgłębsze sny, jakie miałem w trakcie dnia, kiedy właściwie zmęczony kładłem się spać po obiedzie czy nawet mimowolnie przysnąłem, leżąc na kanapie i oglądając jakiś serial. Także to wszystko myślę, że jest warte przetestowania na własnym przykładzie z autopsji.
[53:17] - No i zachęcamy też naszych słuchaczy do zadawania pytań na YouTubie oraz czacie Radia Paranormalium. Z chęcią na nie odpowiemy.
[53:24] - Nawet najgłupsze, może nawet mniej związane ze świadomym snem. Zapraszamy.
[53:30] - Tak zapytam może: jak u was z pamięcią snów? Czy macie jakieś problemy czasami z tym?
[53:36] - Wiesz, wszystko zależy od tego, jak przebiega nasz cykl w ciągu całego tygodnia. Jeżeli to był ostry zapieprz od rana do wieczora, to raczej nie powinniśmy mieć problemów z zaśnięciem, o ile oczywiście nie występują jakieś zmartwienia czy troski, które powodują, że czymś się martwimy albo nie możemy sobie pozwolić na pełne zrelaksowanie się. Natomiast jeżeli wszystko jest u nas w jak najlepszym porządku, to myślę, że ten sen w ogóle następuje mimowolnie, zaraz po położeniu się na łóżko. Są takie okresy, gdzie może rzeczywiście ciężko jest ze snem, albo jesteśmy przestawieni na trochę inny tryb życia, na przykład spanie tylko po jakieś sześć, osiem godzin, ale w ciągu dnia, albo nieregularne cykle zmianowe w pracy, takie przejściowe, jakieś dziwne okresy, ale zazwyczaj generalnie u mnie nie ma z tym problemów. Ja zasypiam jak niemowle zaraz kiedy tylko położę się spać.
[54:35] - Akurat pytałem o pamięć snu, ale też-
[54:38] - Aha, o pamięć snu. To sorry. To wybacz. Tak.
[54:41] - Ogólnie w ciągu roku szkolnego często mam problemy. Wstawanie o 6:30 już jest dla mnie czasem problemem, szczególnie z budzikiem, który powoduje to, że-
[54:51] - Myślę, że jeżeli chodzi o pamięć snu, to myślę, że tutaj na pewno nie sprzyja nam gapienie się w monitor tuż przed zaśnięciem czy wyświetlacz komórki. Myślę, że ta godzina wyciszenia się, poczytania książki czy odklejenia się od
[55:06] - Od monitora będzie na pewno na plus korzystna, żeby potem naszą wyobraźnię pobudzić i to likwiduje.
[55:15] - Ja mówię, że nie muszą nas jeszcze słuchacze opuszczać.
[55:20] - Tak.
[55:20] - Jeżeli mówisz o gapieniu się w monitor przed snem. Jakieś pytania się pojawiły może na czacie?
[55:25] - Już nie patrzę, ale chyba już więcej tutaj pytań nie ma. Ja przynajmniej nie widzę. Dzisiaj tak sennie, trochę może rzeczywiście bardziej na luzie. Nie wiem, ile osób dzisiaj nas słucha.
[55:37] - Dzisiaj siedemdziesięciu słuchaczy.
[55:39] - To i tak bardzo fajnie. Pozdrawiamy wszystkich, którzy dzisiaj nas słuchają. Jeżeli ktoś jeszcze ma jakieś pytanie, to niech się przełamie, bo myślę, że warto zaspokoić swoją ciekawość.
[55:49] - Damian napisał, że trochę kiepsko słychać jednego mówcę. Planowaliśmy to nieco inaczej, ale niestety dwóch członków nie mogło dzisiaj dotrzeć. Jedna ze względu na aktualizacje Windowsa, które trwają już ponad godzinę.
[56:04] - I chyba Kinga jednak nie dołączy. Właśnie napisała, że ukończyła aktualizację Windowsa, ale z kolei Skype się popsuł, także chyba dzisiaj raczej nic z jej udziału. Kibicujemy Kindze oczywiście. Dzisiaj ostatnia audycja w tym roku. Nie wiem, jak z całym Radiem Paranormalium, ale my musimy zrobić krótką przerwę, żeby się przegrupować i wejść z większym impetem w nowy rok.
[56:32] - Radio Paranormalium też prawdopodobnie będzie miało krótką przerwę z nadawaniem. Będą nadawane oczywiście audycje typu Teorie Chaosu i tak dalej. Natomiast niedzielne audycje Debaty Ufologiczne i tak dalej będą miały chyba jednak przerwę w okresie świątecznym. Także też nas czeka mały urlop.
[56:52] - Myślę, że urlop na pewno każdemu dobrze zrobi, trochę zatrzyma, spowolni nasz pęd życiowy. Natomiast zachęcam wszystkich w tym wolnym okresie świątecznym i poświątecznym do odsłuchania audycji archiwalnych, które są również dobrze pokatalogowane i nie będzie problemu z odnalezieniem dobrego odcinka audycji, ponieważ są odpowiednio zatytułowane. Także jeżeli ktoś jest ciekawy, to na stronie Radia Paranormalium znajdzie wszystkie nasze audycje. „Świadomy sen. Nasz drugi świat”.
[57:28] - Chciałbym jeszcze przypomnieć o trwającym konkursie na naszym fanpage'u o oneironaucie i ruchu oneironautycznym na książkę Rafała Nieradzika, naszego gościa sprzed dwóch audycji. Macie jeszcze pięć dni? Do 20. jest chyba rozwiązanie konkursu. Jeszcze Chipmunk zapytał się, czy będzie jakaś większa akcja ruchu, takie mocne kopnięcie. Już w tym roku planowaliśmy coś, ale zapewne przeniesie się to na rok przyszły. Na pewno będą kolejne audycje. Będziemy próbować nawiązać współpracę z różnymi firmami i organizacjami innymi, co myślimy, że zaowocuje także większą ilością konkursów.
[58:10] - Jeżeli chodzi o same audycje, to też myślę, że mogę zdradzić, że jedna z audycji, do której się przygotowuję ja akurat będzie dotyczyć relacji pomiędzy świadomym śnieniem a islamem, bo udało mi się dotrzeć do materiałów, które rzucają nowe światło tej religii na podejście do świadomego śnienia, jak i do snów samych w ogóle. Będzie również na pewno jakaś debata, jeżeli nie taka wewnętrzna pomiędzy nami, to z udziałem gościa. Na pewno zaprosimy też kogoś z grona kognitywistów lub może psychologów albo psychiatrów, którzy rzucą trochę światła na naukowe podejście w kwestiach zdrowotnych do świadomego śnienia. To tyle, jeżeli mogę zdradzić. Mamy jeszcze dwa czy trzy takie pomysły. Nie chcę wszystkiego zdradzać od samego początku, bo nie wiem, jak to będzie z porządkowaniem i kolejnością tych audycji. Natomiast na pewno wrócimy na początku stycznia po Nowym Roku i jeżeli chodzi o jakieś kopnięcie, to jak tylko nabierzemy rozpędu, zbierając po drodze większą ekipę, bo nie jest nas zbyt wielu. Ostatecznie, jeżeli dobrze dzisiaj liczyłem, to chyba osiem czy dziewięć osób w całym ruchu oneironautycznym. Myślę, że gdybyśmy podwoili tę liczbę, to na pewno dalsze działania przebiegałyby o wiele sprawniej i moglibyśmy ciekawsze projekty przeprowadzać. Natomiast właściwie więcej informacji w styczniu.
Na bieżąco będziemy informować na antenie naszej audycji, ale i przez fanpage, także zachęcamy do obserwowania i do zadawania pytań za pośrednictwem Facebooka na naszym fanpage'u.
[59:56] - Jeżeli macie jakieś propozycje na przyszłe audycje, jakieś tematy, piszcie śmiało na naszym fanpage'u.
[01:00:04] - Albo do Radia Paranormalium.
[01:00:06] - Oczywiście. Na pewno rozważymy te tematy i bardzo możliwe, że ukaże się cała audycja.
[01:00:13] - Nie widzę tutaj już dalszych pytań od słuchaczy. Tutaj jeszcze widzę, że pojawił się wątek, powrócił wątek książki na naszej rozmowie tekstowej. Może panowie jeszcze parę słów o książce?
[01:00:26] - O książce przed snem czy o książce o naszym konkursie?
[01:00:32] - Tu chyba chodziło o książkę konkursową.
[01:00:35] - Najlepiej to by się o tym Kinga wypowiedziała.
[01:00:38] - Niestety Kinga cały czas walczy z Windowsem i ze Skypem, także chyba się dzisiaj nie wypowie, ale myślę, że któryś z panów na pewno chętnie zastąpi. Ja sam czekam na tą książkę, bo pisałem jakiś czas temu z Rafałem Nieradzikiem i sam czekam na tą książkę. Jest w mojej kolejce innych książek do przeczytania. Myślę, że w tym roku nawet jeszcze nie zdążę jej liznąć, ale gdzieś na początku stycznia się z nią bliżej zapoznam. Natomiast książka jest wydana w ładnej oprawie, także warto. Bardzo miły gest ze strony Rafała, że właściwie udostępnił na takiej zasadzie partnerstwa, barteru książkę do konkursu. Konkursy są o tyle korzystne, że właściwie wszyscy na tym zyskujemy, bo i Rafał, i my, i osoba, która ten konkurs wygra. Także zachęcamy do wzięcia udziału. Jeżeli ktoś chciałby podzielić się swoją twórczością na temat swoich snów, czy to twórczością literacką, czy to twórczością muzyczną, czy twórczością związaną z kinematografią amatorską, to zapraszamy do udziału. Być może ktoś już ma coś takiego, a chciałby się podzielić.
To może być jakiś nawet
[01:01:49] - Pojedynczy wpis z prywatnego dziennika snów, który rzuci nowe światło na sny i nas zaintryguje. Czekamy jeszcze na zgłoszenia osób, które chciałyby się w ostatniej chwili do nas zgłosić.
[01:02:04] - Naprawdę macie duże szanse, gdyż nie ma wielu zgłoszeń. Warto spróbować. Jeszcze dodam: Mariusz po przeczytaniu tej książki stwierdził to jednym słowem, ale nie będę go tutaj używał. Książka jest po prostu fajna.
[01:02:19] - Bardzo fajna. Tak.
[01:02:21] - Więc myślę, że warto spróbować i wziąć udział w konkursie. Może akurat uda wam się wygrać.
[01:02:27] - Czy są jakieś pytania jeszcze?
[01:02:29] - Patrzę, tu właśnie pojawiło się takie pytanie od użytkownika Select: „To ja mam takie pytanie: czy jakaś nasza część jest ciągle w świecie snów?” Troszeczkę dziwne pytanie mi się wydaje, ale może spróbujecie.
[01:02:43] - Takie metafizyczne. Wydaje mi się, że na ostatniej audycji coś o tym Miłobrad opowiadał, że rzeczywiście chyba jakaś cząstka naszej świadomości gdzieś tam dryfuje. Nie wiem, ciężko mi powiedzieć, bo ja osobiście nie mam takiego doświadczenia z tym związanego. Myślę, że to jest coś zupełnie odrębnego. Nie traktowałbym snów jako spójną rzeczywistość alternatywną, chociaż są takie poglądy już od starożytności niektórych, że to jest taki nasz drugi realny świat, po którym podróżujemy, i w którym możemy mieć nawet swoją rodzinę i swoje drugie życie. Myślę, że na pewno ja nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Nie wiem jak chłopaki, ale to jest bardzo trudne pytanie i też nie wiem, czy dobrze je zrozumiałem, ale wydaje mi się, że nie jesteśmy w stanie na to odpowiedzieć.
[01:03:35] - Zależy też, jak interpretujemy tą naszą część. Czy chodzi nam o ciało fizyczne, czy bardziej o naszą psychikę. Jeżeli chodzi bardziej o psychikę, o nasze wspomnienia, to one jak najbardziej pojawiają się w snach. Różne sytuacje z naszego życia mają ogromny wpływ na ich treść.
[01:03:55] - Pojawiło się jeszcze pytanie od użytkownika Chipmunk: „Czy będzie ta audycja, o której kiedyś mówił pan Mariusz z tą grą Oneiro?” Nie wiem, czy panowie coś kojarzycie w tym temacie?
[01:04:06] - Robert?
[01:04:07] - Ja kojarzę. Chyba kiedyś razem z Mariuszem i paroma innymi osobami chcieliśmy zrobić taką grę oneironautyczną. Nie wiem, czy karcianą, czy RPG, coś w stylu RPG oneironautycznego i chcieliśmy to przeprowadzić na antenie. Nie pamiętam, w którym to odcinku zapowiadaliśmy, ale tam też zapowiadaliśmy, że będzie następny, ale jakoś to nie poszło, więc zrobiliśmy wyczaje audycję. Nie wiem, co w ogóle, to będziemy musieli omówić w naszym gronie.
[01:04:52] - Tak. Myślę, że na pewno jeszcze do tego wątku wrócimy. Natomiast bardzo ciężko nam teraz zadeklarować się z jakimś konkretnym terminem. Myślę, że być może w styczniu wrócimy do tematu. Natomiast kiedy ruszy sama gra, to jest jeszcze zbyt odległa kwestia. Także na razie na pewno jeszcze konkretnej odpowiedzi nie udzielamy.
[01:05:13] - Nie widzę tutaj nowych pytań od słuchaczy, dlatego myślę, że możemy ten ostatni odcinek w tym roku już powolutku zakończyć optymistycznie. Panowie, może jeszcze parę słów na koniec? Może jakieś życzenia dla słuchaczy noworoczne, świąteczne?
[01:05:28] - Życzymy przede wszystkim świadomego śnienia. Odwagi w podjęciu wyzwań czy w rozwijaniu swoich umiejętności związanych ze świadomym śnieniem. Wszystkim wątpiącym radzę spróbować chociaż ten pierwszy raz, żeby mieć pewność, że to nie jest błąd, że unikamy podejścia do tego tematu, do tego zjawiska. Natomiast osoby, które już jakieś doświadczenie za sobą mają, to radzimy jak najbardziej poświęcić przyszły rok na poszerzenie swoich horyzontów, tak żeby przyszły rok był owocny w świadome sny i w ogóle w zdrowy sen, o którym warto pamiętać. To tyle z mojej strony.
[01:06:17] - Robercie?
[01:06:18] - Ja bym chciał życzyć spełnienia życzeń przede wszystkim zdrowia, szczęścia, pomyślności, dużej ilości świadomych snów. Oraz chciałbym też zaprosić na samo zakończenie, jak zawsze na nasz fanpage facebook.com Oneiro Society, na którym będziemy na bieżąco informować o naszych akcjach, naszych konkursach. Będzie ich pewnie jeszcze więcej o różnych rzeczach oraz za niedługo podamy pewnie adres strony, jak będziemy chcieli dyskutować tą kwestię obecności na serwerze Paranormalium. I chyba tyle ode mnie.
[01:06:59] - I Mikołaj?
[01:07:00] - Tak jak każdemu, kogo znam, życzę wam jak najlepiej. Nowych życzeń noworocznych, postanowień noworocznych, które mam nadzieję, że w końcu spełnicie. Czy to jakieś wzięcie się za siebie, czy coś.
[01:07:16] - Tak, konsekwencji w tych noworocznych obietnicach. Wszystkiego dobrego.
[01:07:21] - Może świadome sny wam w tym pomogą. Możecie przekonać się na sobie.
[01:07:26] - Chcielibyśmy zaprosić do dołączania do ruchu oneironautycznego poprzez wysłanie zgłoszeń na nasz fanpage. Dołączajcie, bo warto.
[01:07:34] - Także dołączajcie do ruchu oneironautycznego. Przypomnę: ruch oneironautyczny funkcjonuje chwilowo tylko na Facebooku, ale również będzie miał niedługo stronę internetową. Można znaleźć na fanpage'u pod nazwą Oneironauci Ruch Oneironautyczny. No i cóż, kończymy ten ostatni odcinek w tym roku audycji „Świadomy sen. Nasz drugi świat”. Po drugiej stronie Skype'a oraz przy naszym telefonie byli dzisiaj oneironauci Kamil, Robert i Mikołaj. Dzięki jeszcze raz, panowie.
[01:08:02] - Dobranoc.
[01:08:03] - Dziękujemy.
[01:08:03] - Szkoda, że nie było nas więcej. Naszej Kingi.
[01:08:06] - Oczywiście kibicujemy Kindze, która cały czas walczy z Windowsem i Skype'em. Usłyszymy się z nią w następnym roku, w 2017 roku, także za rok, można powiedzieć, już niedługo. Audycję od strony technicznej obsługiwał Marek Sęk "Ivellios" Radio Paranormalium, paranormalny głos w twoim domu. Dobranoc. Do usłyszenia. Oczywiście życzymy wam wszystkim tradycyjnie świadomych, pięknych snów.