[00:01] - Teoria chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. No one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w pięciu polskich radiach. Już od dłuższego czasu w pięciu polskich radiach, między innymi w Radiu Na Fali, Radiu Paranormalium, Radiu Dream Time, Nocnym Radiu i Radiu Wolne Wilno. Dzisiaj chyba nie ma transmisji w Radiu na Fali, także proszę o wybaczenie, ale są problemy z serwerem. Nie mówię, że ktoś zaatakował serwery i tak dalej, bo to chyba nie jest prawda. Są jakieś kłopoty po prostu. Natomiast w innych radiach chyba wszystko okej powinno być. Też zawsze zapraszam was do odwiedzenia strony audycji. Strona audycji to jest teoriachaosu.com i tam są informacje aktualne dotyczące audycji, także są archiwalne nagrania.
Jeszcze nie wszystkie, ale część. I cóż, jest forum, też jest kilka rzeczy. Polecam też wchodzić na strony radiów. Na stronie teoriachaosu.com są odnośniki, także możecie sobie zobaczyć co i jak. Także tu chciałbym oczywiście podziękować wszystkim wam, że słuchacie oraz tym słuchaczom, którzy sponsorują audycję. Wielkie dzięki. Jako że jest początek listopada, 4. listopada 2016 roku, chciałbym przeczytać listę osób, które wpłaciły sumy w ostatnich dwóch miesiącach. We wrześniu audycję sponsorowali: Alan, Kamil, Kamila, Paweł, Rafael, stały słuchacz, Thomas Freeman, Tomasz z UK, czyli z United Kingdom, z Wielkiej Brytanii, zawodowy słuchacz. A w październiku audycję sponsorowali: Niborak, Rafael, Sinomen, stały słuchacz, Thomas Freeman, zawodowy słuchacz.
Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. Także jeżeli ktoś chciałby zasponsorować audycję, można to zrobić właśnie przez stronę teoriachaosu.com. Tam są wszystkie instrukcje. Wielkie, wielkie dzięki. Aha, jeszcze ważna informacja. Jeżeli sponsorujecie przez Bitcoiny lub Litecoiny to proszę tą informację dajcie mi, bo to są anonimowe wpłaty, więc po prostu nie wiem kto wpłaca. Więc w takim wypadku dajcie informację, że to wy wpłaciliście i was umieszczę tutaj na liście. Także wielkie dzięki. Czy miałem jeszcze coś sprostować? Później jeszcze sprostuję.
Aha, jeszcze chciałem jedną rzecz powiedzieć, bo tutaj są jakieś straszne ataki osób, można powiedzieć, zdenerwowanych jakością audycji, czy też osoby, które chciałyby, żeby ona była na znacznie wyższym poziomie, jak była kiedyś i tak dalej. Muszę wam powiedzieć, że przesłuchałem sobie kiedyś tych starszych audycji i owszem, czasami były ciekawe, ale czasami były naprawdę dosyć kiepskie. Myślę, że dużo gorsze niż te, które robię dzisiaj. Nie wiem, czy super by się słuchało audycji, gdzie podawane byłyby suche fakty i cały czas po prostu tylko gadanie o tych faktach. Jest to dosyć nudne. Tutaj myślę, że rozrywka powinna być na pierwszym miejscu, żeby się po prostu czegoś dobrze słuchało, żeby to nie było nudne. Bo najgorsza audycja radiowa czy w ogóle w mediach cokolwiek to jest, że coś jest nudne. Zobaczcie, włączcie sobie jakieś różne wykłady różnych naukowców, doktorów, profesorów. Niektórzy potrafią przekazywać wiedzę, ale takich w Polsce bardzo często, oglądałem sobie czy słuchałem wykładów, po prostu idzie usnąć od razu na tego typu przedsięwzięciach. Nie ma sensu po prostu przekazywać wiedzy w sposób nieinteresujący.
Zobaczcie sobie wykłady Uniwersytetu Stanforda. Oglądałem sobie też z fizyki, które rozjaśniły mi parę rzeczy. Pamiętam, bardzo fajny znalazłem odcinek w Uniwersytecie Stanforda w tych filmikach, które udostępnili, gdzie był pokazany eksperyment. A może to nie był Stanford, już nie pamiętam. Może Harvard. W jednej z amerykańskich uczelni było zmierzenie ładunku elektrycznego elektronu. Za pomocą eksperymentu. Wydawało się to niemożliwe, a jednak się udało. Jak się nazywał ten eksperyment? Nie pamiętam w tym momencie.
To już było dawno temu, ale bardzo mi się spodobało to wyjaśnienie, pokazanie na wykładzie. Ten wykład był przeplatany też filmami pokazującymi różne rzeczy, ale ten wykład był naprawdę fajnie prowadzony. Żeby tak wszystkie były lekcje fizyki albo przynajmniej w 50%, to było super. Więc o co chodzi? Oczywiście mam prawo się nie zgadzać z tymi opiniami, bo czytam wszystkie komentarze czy na Radiu Paranormalium, czy w innych miejscach. Oczywiście na stronie internetowej Teoria Hosu też czytam. Tutaj oczywiście troszeczkę zalegam z audycjami. Biję się w pierś. Czytam, nie odpowiadam. Powiem tak: jeżeli na jakiś odpowiadam komentarz, czasami mi się zdarzało w Radiu Paranormalium, postaram się częściej odpowiadać, to znaczy, że jest dla mnie coś wartościowego nawet w krytyce.
Bo mówienie na zasadzie takiej, że nie podoba mi się twoja wredna gęba, jednak taka krytyka jest trochę bezsensowna i na taką krytykę nie tracę czasu, żeby, jak ktoś mówi, kopać się z koniem. Bo faktycznie ja wiem, że jest może trochę gorzej, może trochę mniej się przygotowuję, ale skoro tyle osób słucha z tygodnia na tydzień coraz więcej i więcej albo przynajmniej liczba nie spada, to znaczy, że nie jest najgorzej, że po prostu jest część ludzi, która chciałaby lepszego poziomu. Nie wiem, co to miałoby znaczyć. Pewnie, żeby goście się pojawiali i tak dalej. Postaram się oczywiście zapraszać gości. Niekoniecznie z siódmej gęstości, ale czemu nie z siódmej gęstości? Czasem można zaprosić co jakiś czas. Nie wiem. Musicie bardziej precyzować, co konkretnie jest źle, jakieś złe rzeczy. Bo mówię, pisanie na zasadzie: „Nie podoba mi się twoja wredna gęba”, parafrazując znany film, to w Kingsajzie chyba był.
Taka krytyka do mnie dociera, bo czytam, ale nie wzrusza mnie. Natomiast bardziej konstruktywna krytyka czy mówienie, czy włączenie się w proces. Ja tu bardzo dziękuję wielu, naprawdę dziesiątkom już osób, które przesyłają mi informacje, newsy. Ja przepraszam was, że nie wszystkie jestem w stanie przeczytać, bo niektóre też nie pasują. Pięknie. Monitor mi wysiadł. Okej, mam drugi rezerwowy. Na szczęście rezerwowy jest, ale na razie czata nie widzę. Może przerwę za jakiś czas zrobię. No cóż, to będzie w tej chwili bez czata.
Dobra, tutaj dzwonicie telefonami. Jeszcze chwilkę zaczekajcie, bo jeszcze będę miał newsy. Trochę dzisiaj dłuższy wstęp zrobię przez to, żeby właśnie powiedzieć wielkie dzięki wszystkim tym, którzy przesyłacie informacje. Tak jak mówię, wszystkich nie jestem w stanie wykorzystać. Czasami po prostu nawet nie mam czasu na przygotowanie tych wszystkich newsów, żeby je wrzucić i tak dalej. Ale wielkie dzięki. Wszystkie czytam. Wszystkie maile, które przychodzą, czytam. Nie na wszystkie odpowiadam. Naprawdę odpowiadam tylko na najważniejsze rzeczy.
Jeżeli macie pytania i tak dalej, wybaczcie, jeżeli akurat pytacie się o coś, nie odpowiem. Po prostu nie uznałem, że może troszeczkę mniej ważne albo czasu miałem mniej akurat w tym czasie. Tu chyba zanika też jeszcze mikrofon, wydaje mi się, ale nie wiem, co się dzieje. Podobno jakieś ataki hakerskie, ale nie da się chyba mi wyłączyć monitora, bo wygląda jakby zasilanie w nim wysiadło. Ale kto wie, może dzisiaj są jakieś inne możliwości. Dajcie znać, czy wszystko słychać. Nie będę widział w tej chwili. Dobrze. Do następnej rzeczy. Dobra, jest wszystko w porządku.
Tutaj na Skypie daliście mi znać. Okej, wielkie dzięki. Dobra, zaraz się zajmę tym monitorem, ale tutaj mam wszystkie informacje najważniejsze. Więc do newsów. Czy wszystko już załatwiłem? Tak. Czyli reasumując: wszystko czytam, ale nie na wszystko odpowiadam. A jeżeli już odpowiadam, to znaczy, że było to dla mnie bardzo ważne. Czy jakiś zarzut, czy pytanie, czy jakaś krytyka i tak dalej. Dobra, przechodzimy do newsów w ostatnim tygodniu, które miały miejsce.
Z takich najważniejszych, z najciekawszych. Nie wiem, czy to do Polski dotarło, że wyobraźcie sobie Brexit w Wielkiej Brytanii, czyli wyjście z Unii Europejskiej w Wielkiej Brytanii nie będzie taki prosty. Będzie trochę taki prosty jak banan, jak to Unia by chciała. W każdym razie będzie on obarczony jednak tym, że musi jeszcze nie tylko rząd zaakceptować to wyjście, ale i parlament Wielkiej Brytanii. Sąd brytyjski odrzucił właśnie w tej chwili Brexit, który był wprowadzony przez rząd. Odrzucił i musi w tej chwili parlament czy Izba Gmin chyba, czy Lordów, dwuizbowy jest ten parlament, po prostu też przegłosować. Także nie jest to takie proste. Później jak to przegłosują, to jeszcze coś wynajdą i tak dalej. Mam nadzieję, że społeczeństwo brytyjskie jest na tyle mądre, że jednak pójdzie za ciosem i uzna, że to jest decyzja społeczeństwa, a nie polityków. Mam nadzieję, że uda się też przegłosować przez parlament i wtedy już nie będą mogli za bardzo mieszać.
To już będzie wtedy przesądzone. Ciekawa sprawa jest tutaj, to jest chyba news z wczoraj, że sąd nie zaakceptował tego wyjścia, więc trudno mówić. Jest dużo osób do tego sądu, które związane są z klasą najwyższą, która chce współrządzić, chce być, jak to się mówi, w tych 10% czy w 500 milionach przesadzam, ale w tej klasie rządzącej, w tych kilku procentach ludzi, którzy stanowią elitę i którzy chcą rządzić i rządzą światem. Kolejny news, który też troszeczkę się wiąże z tematem bogatych rządzących światem, jest news o Hillary Clinton, która wyobraźcie sobie, ponoć była finansowana przez Rothschildów. Oczywiście nie bezpośrednio z prywatnych kont, tylko z kont różnych fundacji. Fundacja Bradley Foundation, czyli Fundacja Bradleya dostała pieniądze od Rothschildów, a oni później to Clintonom przesłali. To była tak zwana słupem. Była to fundacja słupowa, Fundacji Bradleya. I skąd o tym się dowiedzieli anonimowi? Anonymous.
Ten ruch Anonymous oczywiście wykradł maile, w którym są informacje, że 150 milionów przelanych zostało na konta Fundacji Bradleya. To jest Joseph Jill z zarządzaniem funduszami Rothschildów. Także 150 milionów, umówmy się, to są kieszonkowe. To tak jak dla was, nie wiem, 1,50 zł, prawda? To dla Rothschildów 150 milionów dolarów. Także nie są to jakieś duże pieniądze, natomiast jednak spore. Można za te pieniądze troszkę namieszać w różnych kampaniach, opłacić media i tak dalej. Zresztą to jest tylko ułamek tego, co przepływa do pani Hillary Clinton i do tych wszystkich wyborów. Ale jest ciekawa informacja. Można te maile sobie ściągnąć, 30 GB dokumentów.
Przejrzeć nie zdążyłem. Dostałem tego newsa od Krzysztofa, także wielkie dzięki Krzysztofie za tego newsa. I jeszcze mam jeden news spiskowy z Korei Południowej. To się rzadko zdarza. W Korei Południowej, jeżeli wierzyć tym zdjęciom, że są prawdziwe, to te protesty są olbrzymie. Takie bardzo rzadko w ogóle się zdarzają w Polsce. Chyba jeżeli papież przyjechał, Jan Paweł II do Polski, to coś takiego się wydarzało, że tyle osób potrafiło wyjść na ulicę. Mnóstwo osób wyszło na ulicę. O tym się chyba nie mówi w mediach. Nie wiem, nie mam telewizora, nie wiem, co mówią w telewizji.
Natomiast to jest potwierdzona sprawa. O co chodzi w tej Korei Południowej? Co tam się stało? Chodzi o to, że prezydent Park Geun-hye, kobieta prezydent, po prostu musi odejść. Ludzie protestują, że to jest skandal, że ona jest nadal prezydentem. Dlaczego? Ludzie mówią, że nasz przywódca to marionetka. Dlaczego? Skąd to się wszystko wzięło? To się wzięło stąd, że pani Park Geun-hye, ujawnione przecieki w internecie, że jest pod wpływem medium, kobiety medium, kobiety siedmiowymiarowej.
Dużo takich osób jest. Choi Soon-sil od 23. roku życia jest pod wpływem tej kobiety medium i to jako plotki w internecie krążyły i tak dalej. Więc wszyscy ludzie traktowali to jako teoria spiskowa jakaś. Nie było nic zbyt dziwnego w tym i dalej by to zostało teorią spiskową. Tylko że pani prezydent Park Geun-hye przyznała się do tego i powiedziała publicznie, że przeprasza, ale jest pod wpływem w tej sekcie, nie tyle w sekcie, co pod wpływem tej pani medium i ona nią steruje. Dziwna sprawa. Zresztą ta pani medium jest związana z taką masonerią kobiecą, wewnętrzną. Tutaj akurat nie mam pod ręką nazwy tej nie tyle sekty, co tajnego stowarzyszenia kobiecego. Więc To ciekawe, że ludzie masowo wyszli na ulice, to są setki tysięcy osób, co najmniej.
Być może nawet miliony na ulice wyszły. Nie wiem, trzeba by to ocenić. W Seulu dzieją się naprawdę niesamowite rzeczy i nie wiadomo, jak to się wszystko rozegra, ale ciekawa rzecz, że teorie spiskowe wchodzą szerzej w pewne ramy. Wychodzą z pewnych ram szerzej do życia politycznego, standardowego. Tutaj jeszcze mam sprostowanie od Jacka, które dostałem, że Jacek mówi, że na studiach w Polsce jest logika i także tutaj na studiach ona jest. Okej, jeżeli mówiłem, że nie ma na żadnych, to chyba coś źle powiedziałem albo się źle zrozumieliśmy. Chodziło mi, że chyba na większości kierunków nie ma jej, a jeżeli nawet jest, to nieobowiązkowa, tak mi się wydaje. Natomiast nie ma w liceum i nie ma w podstawówce. Może jest, może ja po prostu czegoś nie wiem. Kiedyś logika była obowiązkowa wszędzie.
Poprawcie mnie, jeżeli nie, na pewno w dawnych uniwersytetach była obowiązkowa. To było coś jak nauka pisania i czytania w podstawówce. Logika była dla wszystkich studiów. Dzisiaj chyba jest tylko na prawie, na fizyce, matematyce, na informatyce. Matematyka, informatyka bez logiki nie istnieje. Istnieje, ale to jest podstawowy dział. To jest jak dwa plus dwa równa się cztery. To jest podstawowy dział matematyki i informatyki, szczególnie informatyki. Informatyka opiera się na logice i nie da się bez znajomości logiki tworzyć dobrych czy sensownych programów. Może się zdarzyć, tak samo jak ktoś nie zna perspektywy i potrafi malować.
Też może być albo projektować coś, a nie zna zasad perspektywy. Może też tak być, ale jednak lepiej znać te rzeczy i wiedzieć, o co chodzi. Lepiej, żeby domu nie projektował ktoś, kto nie wie, co to jest perspektywa, a bardziej skala. Znałem takich studentów architektury w przeszłości, co nie wiedzieli, co to jest skala. Nie żartuję, naprawdę. Więc to jest taka sprawa, że dzisiaj z logiką jest troszeczkę na bakier. Może jest wszędzie obowiązkowa, także nie wiem, ale Jacek prosił o sprostowanie, także prostuję. Nie jest tak tragicznie. Ja uważam, że jest tragicznie, bo jak nie ma nawet w szkole średniej logiki, to już jest dramat. Czy w szkole podstawowej przynajmniej te podstawowe rzeczy dotyczące logiki powinny być.
To jest podstawa. To jest jak nauka czytania i pisania w pierwszej klasie szkoły podstawowej, to w szóstej, siódmej, ósmej klasie szkoły podstawowej, oprócz tego, że tam fizyka dochodzi czy chemia. Teraz jakoś się zmieniło. Chociaż nie, znowu jest szkoła podstawowa rozszerzona, ale czy w gimnazjum powiedzmy, taka logika musi być, bo to jest podstawowa rzecz do funkcjonowania w dzisiejszym świecie dla ludzi. Dobrze, zostawmy sprawy już logiki. Mam jeszcze trzy newsy. Pierwszy news jest o tym, że można sponsorować, jak nie chcecie już oczywiście albo nie lubicie audycji „Teorii Chaosu", słuchacie, ale bardzo wam przeszkadza to i oczywiście byście sobie sponsorując tę audycję napluli w twarz, to są inne rzeczy, które możecie sponsorować. Oczywiście radia, w których „Teoria Chaosu" nadaje albo inne projekty różne. A z takich projektów polecam do wspomożenia czy stworzenia, współtworzenia właściwie, bo to są i nagrody, i różne uczestnictwa też opcje w tak zwanym projekcie Republiki Ślężańskiej oraz tworzenia studia NTV w Sobótce na portalu Polak Potrafi. Polecam wam właśnie tam wejść i zasponsorować czy zbierać fundusze na to.
Ten projekt już będzie ufundowany, także on i tak powstanie, ale warto myślę się dołączyć, bo to są dobre rzeczy. Zresztą jeżeli znacie, wiecie, że Janusz Zagórski był wiele razy gościem w „Teorii Chaosu" i to jest jedna z niewielu takich osób, która jest konkretna, która zawsze, jeżeli zapytam się, czy jest opcja, czy chciałby przyjść wypowiedzieć na jakieś tematy konkretne i tak dalej, zawsze przychodzi. To jest wielki szacunek dla Janusza za to. Dzisiaj niestety to jest rzadkość. Nie wiem, teraz chyba mi się coś z mikrofonem dzieje albo mi się wydaje. Niestety złośliwość rzeczy martwych. Monitor teraz, mikrofon. Nie wiem, czy to hakerzy potrafią takie cuda działać. To jest po prostu szok. Jestem w szoku, co się dzieje, bo myślałem, że z komputerami, z systemem wyrzucą coś.
To jest sprzęt po prostu fizyczny, który mam obok siebie wysiada dzisiaj. Co się dzieje? 4 listopada. Nie wiem, jakaś rocznica może. To jest pierwsza informacja dla was. Druga informacja także dzięki Januszowi Zagórskiemu przede wszystkim, ale także i szerzej można powiedzieć, czyli Fundacji Promocji Aktywnego Trybu Życia Ariad zapraszają na pierwsze forum wynalazczości alternatywnej NTV. Także na pewno będzie to relacjonowane w jakimś stopniu w telewizji NTV. Będzie także można przyjść tam. Kiedy przyjść? Od 19 do 20 listopada, czyli sobota, niedziela tego roku oczywiście we Wrocławiu.
Hotel Sofitel, ulica Świętego Mikołaja 67, 100 metrów od rynku i tam będą niesamowite rzeczy, które będziecie mogli zobaczyć. Co między innymi będzie? Technologia Keshe, free energy, spalanie wody, samochód Tesla, domy kopułowe, siłownie wiatrowe, optymalne układy fotowoltaiczne, naczynie świętej geometrii, nowe typy układów bezwładnościowych, komory hiperbaryczne i zdrowie człowieka. Między innymi będzie Tadeusz Dobrociński, Roman Tabaka, Leszek Prytko, Marcin Kaczmarek, Jerzy Orzeł i Renuś Bazan. Impreza jest biletowana, ale myślę, że warto się wybrać, bo można zobaczyć w praktyce różne rzeczy. Oczywiście być może tam urządzeń free energy nie będzie. Może będą, kto wie? Ale fajnie, że tego typu imprezy są organizowane. Można powiedzieć, że to już jest 11. Forum Niekonwencjonalnych Wynalazków, Konstrukcji i Pomysłów, bo to jest taka cykliczna impreza, która jest organizowana przez Janusz Zagórskiego już od kilkunastu lat, więc naprawdę warto się wybrać.
Sam bym się wybrał, jakbym był w Polsce. Niestety audycja jest nadawana z Irlandii, więc niestety nie wybieram się. Ale wam polecam, którzy mieszkacie we Wrocławiu czy okolicach. I ostatni news. Będzie 28 listopada premiera nowej audycji w Radiu Nafal i oraz Radiu Dream Time, prowadzona przez Jubego. „Sen we śnie. Czy nasza rzeczywistość została zhackowana w przeszłości?” I to będzie audycja z gościem, którym będzie Kamil Łarzewski, członek ruchu oneironautycznego. Bardzo ciekawe rzeczy, także polecam, jeżeli interesujecie się snami. I przejdę już do dzisiejszej audycji. Troszkę przedłużyłem dzisiaj, ale było trochę rzeczy, które musiałem omówić.
I ten cytat już chyba był. Nie wiem, czy nie raz, czy dwa razy, czy może więcej, ale jest bardzo ważne. Często jest zresztą powtarzany, ale pasuje do dzisiejszej audycji. „Aby zło zatriumfowało, wystarczy, by dobrzy ludzie niczego nie robili.” To powiedział Edmund Burke, XVIII-wieczny irlandzki filozof i polityk, twórca nowoczesnego konserwatyzmu. Dzisiejszy temat audycji to są wszyscy święci teorii spiskowych. Oczywiście nie będzie o wszystkich świętych teorii spiskowych, których jest co niemiara. Dzisiaj jednak ograniczę się tylko do kilku nazwisk, ale nazwisk tych osób, które żyłyby do dzisiaj prawdopodobnie, jeśliby się coś nie wydarzyło dziwnego w ich życiu. Znaczy dziwnego. Nie wiem, czy tak można powiedzieć, bo chyba nie chodzi o jakieś dziwne rzeczy, a bardziej o to, że być może na przykład seryjny samobójca ich dopadł czy jakieś takie rzeczy, które są niewyjaśnione do końca do dzisiaj. Więc o tym sobie dzisiaj powiemy.
Możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45 i Skype teoriachosu.com. Mamy dzisiaj już pierwszego słuchacza, a nim jest niespodziewanie stały słuchacz. Witaj, stały słuchaczu.
[28:26] - Halo?
[28:27] - Witaj, stały słuchaczu. Czy się słyszymy? Nie wiem, co się dzieje.
[28:35] - Halo?
[28:37] - Stały słuchaczu, czy się słyszymy? Stały słuchaczu, czy słyszysz? Słyszymy się? Coś chyba nie bardzo. Czy się słyszymy teraz?
[28:46] - Halo?
[28:47] - Stały słuchaczu, czy się słyszymy?
[28:49] - Ja pana słyszę. A jak mnie słychać?
[28:52] - Słychać bardzo dobrze. Tak jest.
[28:55] - Dwie rzeczy mam. To o tej babce w Korei Południowej było w głównych wiadomościach na TVP, jak dobrze pamiętam.
[29:04] - Czyli jednak. Ale pokazywali te tłumy? Bo ja tu widzę na zdjęciu.
[29:07] - Tłumy, wszystko pokazywali.
[29:09] - Aha, super. Czyli się spóźniłem.
[29:14] - I to, co było dwa tygodnie temu, był atak na internet w Stanach. Była audycja w TOK FM o technologii, była cała audycja temu poświęcona. Omówienie, jak ten atak nastąpił, wszystko dokładnie od strony technicznej i potem dywagacje, jakby dłużej internetu nie było, co by się działo na świecie.
[29:35] - Mhm. Tak, stały słuchaczu? Słyszysz? Jesteśmy?
[29:42] - Ja pana słyszę. A jak mnie słychać?
[29:44] - Bardzo dobrze. Bardzo dobrze. Tak.
[29:47] - Bo mnie słabo bicie. To było tylko, te rzeczy były. Przesyłam film „Koniec świata”, taki tytuł o efekcie cieplarnianym, nowiutki. Jest tam link do obejrzenia całego filmu. Za darmo go umieścili w internecie, chyba YouTube go umieścił. I tyle, bo żadnych fajnych linków niestety nie znalazłem. I fajne zdjęcia ze stacji Alfa w 4K. W wolnej chwili może pan sobie obejrzeć. I jeszcze jest taki artykuł. Klimatolog się wypowiadał.
To jest mój wniosek z artykułu. Jeżeli istnieją już działające urządzenia czystej energii, czyli nieemitujące zanieczyszczeń do środowiska, już powinny być one, mówiąc krótko, wprowadzone na rynek. Według mnie tego artykułu, że po prostu nie mamy czasu, żeby dalej zanieczyszczać atmosferę.
[30:48] - Tak.
[30:49] - Według wypowiedzi w tym artykule powinniśmy już wprowadzać te technologie do masowego użytku. Nie mamy już czasu, żeby czekać.
[31:03] - Stały Słuchaczu, ale nikt nie pozwoli tych technologii wprowadzić. To jest po prostu mówienie tylko.
[31:09] - Jeżeli my nie chcemy wprowadzić technologii, to za 50 lat naszej cywilizacji już nie będzie. Po prostu sami się zniszczymy. A utrudnienie życia to za dużo powiedziane.
[31:21] - Albo i wcześniej się zniszczymy. Wystarczy przecież odpalić parę głowic.
[31:25] - Nie mówimy o celowym, że chcemy unicestwić życie na Ziemi. Naciskamy atomówki, żegnamy. Chcemy sobie żyć, ale nie chcemy zrezygnować z paliw kopalnych. Czyli nadal będziemy zanieczyszczać atmosferę, zatruwać. Czyli takie powolne się zatruwanie. Nie myślimy o następnych pokoleniach. Pod tym kątem ten artykuł jest, jeżeli nie chcemy tego, a i tak za 20 lat większość dzisiaj wydobywanych paliw kopalnych, mówię o złożach, się wyczerpie, więc będziemy coraz droższe złoża, czyli coraz bardziej trudne wydobywać. To będą coraz większe koszty, zanieczyszczenie będzie coraz większe. Będziemy zużywać coraz więcej energii, żeby wydobyć, żeby wyciągnąć jedną baryłkę ropy. Dzisiaj potrzebujemy, żeby wyciągnąć tą jedną baryłkę na powierzchnię, jedną baryłkę z tego złoża zużyć na potrzeby własne wydobycia, a za 20 lat będziemy potrzebowali 10 baryłek, czyli nam do użytku zostanie na przykład pięć baryłek na inne potrzeby energetyczne, czyli tak zwane EROI źródła nośnika energii.
Będzie coraz więcej zużywać energii na samo wydobycie surowca.
[32:58] - Tak jak mówił Nikola Tesla, być może w przyszłości nie będziemy używali paliw. Po prostu podłączymy się do niemalże nieograniczonej energii próżni i będziemy czerpali energię z nieznanych jeszcze pokładów gdzieś.
[33:11] - Załóżmy, że jakaś technologia free energii działa faktycznie. Mówię, że jest.
[33:23] - Ale Stały Słuchaczu, to jest spisek. Wszystkie wielkie koncerny paliwowe, wszyscy najbogatsi ludzie świata działają przeciwko temu. Czyli jak mamy homeostat, system, który teraz mamy, oni przeciwdziałają, żeby te urządzenia wyszły. Więc te urządzenia tylko wtedy wyjdą, kiedy my, zwykli ludzie, zwykłe społeczeństwo, po prostu rozpropagujemy te rzeczy. Inaczej to się nie stanie. Samo to się nie stanie. Czekając na firmę Tesla Elona Muska i Petera Thiela. To są przyjaciele. Peter Thiel jest w tej chwili w zarządzie Grupy Bilderberg, jak tak można. Steering Committee.
Jest przyjacielem Elona Muska. To jest wszystko powiązane. Ci goście po prostu.. Nic się nie stanie.
[34:06] - Ja mówię pod tym kątem, każda zmiana rewolucyjna wymaga czasu, a zmiana całego systemu zasilania naszej cywilizacji to nie jest tak, pstryknięcie paluszkiem. To przynajmniej jest 30 lat. Zmiana po prostu wszystkiego.
[34:22] - Może być to szybsze. Jeżeli każdy w domu będzie mógł takie urządzenie zamontować i one nie będą drogie, to-
[34:28] - Proszę pomyśleć, ile czasu zajęło wprowadzenie jakiejś masowej, ile czasu trwała komputeryzacja świata, ile lat trzeba było naprodukować tych komputerów, tego wszystkiego, całą infrastrukturę zbudować od zera. 20 lat. A my nie mamy tych 20 lat. To powinniśmy już według tego artykułu, my powinniśmy za 20 lat aktywnie usuwać CO2 z atmosfery. A takiej technologii nie ma. Nie istnieje technologia, żebyśmy wysysali zanieczyszczenia z atmosfery, oczyszczali powietrze. Według tego artykułu, jeżeli będziemy dalej zanieczyszczać atmosferę, to po prostu dojdziemy do takiego punktu, że już się tego nie da cofnąć. Ja mówię według tego artykułu oczywiście. Jeżeli ten naukowiec mówi prawdę, to mamy już praktycznie, jeżeli ta technologia nie wyjdzie za pięć lat, która zastąpi paliwa kopalne, to mamy po prostu już według tego artykułu przechlapane. Po prostu już będzie za późno.
To musiałaby być totalna rewolucja, jeżeli to, co on mówi, jest prawdą. Jeżeli 10 lat jeszcze będziemy spalać tak masowo paliwa kopalne, to będzie już przechlapane. Ruszą już te tak zwane sprzężenie zwrotne dodatnie, czyli samo się już będzie napędzać, to już tego nie cofniemy. Stany są dużym producentem żywności na tych równinach. Jeżeli tam będzie permanentna susza na przykład przez pięć lat, to po prostu nie będzie żywności na świecie.
[36:25] - Nie myślę, że będzie tak źle.
[36:28] - Jeżeli on ma rację, jeżeli w Stanach będzie susza permanentna na przykład przez pięć lat, to mamy przechlapane. To nie będzie dla jednej kwarty żywności.
[36:37] - To po prostu ludzie z tamtych rejonów będą musieli wyjechać.
[36:41] - Ale nie będziemy mieli żywności.
[36:45] - Ale zaraz, Stały Słuchaczu, tam będzie susza, a gdzie indziej będą powodzie, będzie wody nadmiar. Po prostu nie da się odparować wody, że nie będzie wody.
[36:55] - Uprawia się 40% żywności na Ziemi.
[36:58] - Znaczy gdzie? 6%.
[36:58] - Jeżeli tereny uprawne, przestaną uprawy i w innych rejonach też będą permanentne susze albo megapowodzie, to nie będzie gdzie uprawiać żywności, będzie kryzys żywnościowy. Co my z tym zrobimy?
[37:12] - To jest nierealne. Kryzys tylko wtedy jest, jeżeli na przykład przejmowane są wielkie produkcje przez korporacje. Ale z drugiej strony ludzie sami zaczynają wtedy uprawiać, jeżeli cena żywności ostro idzie.
[37:25] - Ale jeśli nie będzie można uprawiać żywności, bo będzie tam susza, nic nie wyrośnie na polach, to co zrobimy?
[37:30] - To się przeniosą gdzie indziej. Po prostu jest tyle miejsc do uprawy.
[37:35] - Wcale tak nie jest. Niech sobie pan poczyta po prostu, że to nie jest to. Nie jest dobrych, niezniszczonych ziem, odpowiednich warunków. Jeżeli stracimy tam te tereny uprawne, to nie tak łatwo to jest zastąpić po prostu. Nie jest to tak prosto przenieść w inne miejsce.
[37:58] - No tak.
[37:59] - Albo będziemy musieli wyciąć gdzieś dżunglę amazońską, czyli zniszczyć jakiś ekosystem, żeby tam uprawy robić. A niestety te tereny w tych rejonach dżungli amazońskiej pod uprawę ta ziemia się nie nadaje, nie jest zbyt żyzna. Niech se pan po prostu poczyta, że to nie jest takie proste, jak pan mówi, bo te ziemie się po prostu nie nadają pod uprawę.
[38:22] - Nawet na piasku można hodować rośliny, jeśli mamy wystarczającą ilość wody i nawozów. Także naprawdę to nie ma problemu.
[38:32] - Próbowała Arabia Saudyjska hodować, żeby być niezależni żywnościowo, hodować zboża i po 10 latach to wszystko upadło, bo nie było wody. Woda się skończyła.
[38:48] - No ale jak się mogła woda skończyć? No to po prostu można dostarczać wodę.
[38:52] - Kopią najpierw na 30 metrów studnię, a zanim ją zapuścili to-
[38:58] - Wodę można odsalać. Stały słuchaczu, duże są możliwości dzisiaj, naprawdę. Technologia dzisiaj taka jest, że-
[39:04] - Po prostu zaniechali tego, bo nie było wody.
[39:06] - Ja sam nie hodowałem, stały słuchaczu, ja sam nie hodowałem, ale znam ludzi, którzy hydrofonicznie uprawiają w swoim domu rośliny.
[39:15] - Hydrofonicznie nie można uprawiać zbóż na masową skalę.
[39:18] - No zbóż nie, ale inne rzeczy można, więc ludzie przeżyją.
[39:23] - Na przykład ziemniaków na masową skalę hydroponicznie-
[39:26] - Dzisiaj nie. Dzisiaj nie można, ale w przyszłości będzie można uprawiać jak się chce różne rzeczy.
[39:32] - Technologię trzeba stworzyć, to wszystko trzeba zbudować. Najpierw zniszczymy środowisko, a potem będziemy na chybił trafił, za wszelką cenę będziemy się ratować za pomocą technologii.
[39:45] - Okej, stały słuchaczu, zmieńmy może temat, tak do dzisiejszej audycji. Jest luźny dosyć temat.
[39:51] - Tylko chciałem zasygnalizować, żeby sobie poczytać.
[39:55] - Jasne. Na razie morze nam grozi, morze nie. Zobaczymy. Ja bardziej się obawiam wojny nuklearnej, która faktycznie może spowodować katastrofę wielką i może spowodować wyginięcie naszej całej rasy ludzkiej.
[40:08] - Oczywiście cywilizacja-
[40:09] - To jest dużo gorszy problem.
[40:10] - Wyginięcie jako ludzi, to może zmniejszyć nawet o 95%. Zostaną tylko jakieś minimalne niedobitki.
[40:17] - Przy wojnie atomowej, tak. Więc to jest duży problem, a nie, że rolnictwo nie da rady. Bo tu naprawdę-
[40:25] - Jeżeli się załamią warunki środowiskowe w tych głównych terenach uprawnych, to będzie problem.
[40:31] - Oczywiście dla wszystkich może jedzenie nie wystarczy, dlatego mądry człowiek po szkodzie, a jeszcze mądrzejszy przed szkodą. Po prostu trzeba się zabezpieczać. O tym wielokrotnie mówiłem, że trzeba sobie zabezpieczać żywność. Szczególnie jak macie dom, to zapasy można sobie bez problemu zrobić i nie mieć takiego problemu. Można zapasy na parę lat do przodu sobie zrobić, jeżeli ktoś ma możliwość przechowywania.
[40:56] - Ja tylko pod tym względem, o tym artykule mówiłem, że po prostu trzeba coś z tym w końcu realnie zacząć robić. Jeżeli istnieją te technologie, które dostarczają energii, nie emitują zanieczyszczeń do środowiska, to należy je teraz wdrożyć, a nie czekać, jak się fizycznie na przykład ropa, żeby zastąpić przynajmniej węgiel po prostu, bo to jest najgorsze.
[41:18] - Ale to samo się nie zrobi, to trzeba tutaj właśnie tydzień temu. Nie wiem, czy słuchałeś, stały słuchaczu, bo nie dzwoniłeś chyba tydzień temu.
[41:24] - Ja to tak traktuję jak 40 lat temu fotowoltaikę w Starej Sączu oglądałem.
[41:28] - Tak.
[41:29] - Coś takiego jak panel istnieje gdzieś tam, ale nie jest dostępny dla masowego odbiorcy.
[41:34] - Dlatego trzeba się organizować i tworzyć warsztaty, hackerspace'y, jakkolwiek to nazywać.
[41:40] - Ale ja mówię o masowej produkcji.
[41:42] - Ja wiem, stały słuchaczu, ale to się nie stanie samo. Trzeba temu pomóc. I dlatego my na przykład tutaj w Irlandii, tutaj tydzień temu był gość Marcin.
[41:50] - Wiem, słuchałem.
[41:51] - Tak. I właśnie mówił: zakładamy warsztat i będziemy testowali, robili różne rzeczy. Nie gwarantujemy, że coś się uda, ale może coś się uda. Po prostu ludzie muszą sami wziąć swoje ręce.
[42:03] - Docelowo to musi być produkowane masowo tak jak komputer czy telefon.
[42:07] - Najpierw trzeba to przetestować, czy to działa, więc to są te-
[42:10] - I wdrożyć do masowej produkcji, jak to się mówi. Wynajdzie ktoś super wynalazek. Jeżeli tego nie wdroży do masowej produkcji, to tego wynalazku nie ma.
[42:19] - Zgadza się. Dobrze, stały słuchaczu, to na koniec tylko jeżeli możesz powiedzieć-
[42:21] - Ja przysłałem znowu pieniądze 20 zł, stały słuchacz?
[42:26] - W tym miesiącu?
[42:27] - Tak.
[42:28] - Jeszcze nie wpisałem, ale wpiszę. Także wielkie dzięki. Wpiszę.
[42:32] - Bo nie jestem pewien, czy 2000-- jak to się mówi? Numer miesiąca 10. Czy ja znowu wysłałem pieniądze? Bo chyba automatycznie mi się włączyło po prostu.
[42:45] - Aha, to mam ci odesłać pieniądze.
[42:47] - Nie, nie, nie, niech już zostanie po prostu. Zobaczę, czy wyłączyłem to w ogóle. No to tyle. No to dziękuję i tyle.
[42:56] - Dzięki stały słuchaczu. Trzymaj się i miłego weekendu życzę. Trzymaj się. Hej, hej. Także to był, jak słyszeliście, stały słuchacz z porcją wiedzy energetycznej. Tak można to określić. Dzisiejsza audycja jest troszeczkę mniej energetyczna, bo o troszeczkę smutniejszych rzeczach. Znaczy smutnych i niesmutnych, bo trzy dni temu mieliśmy Dzień Wszystkich Świętych, dwa dni temu Dzień Zaduszny, a cztery dni temu mieliśmy Halloween i Halloween jest takim dniem niby wesłym. Tutaj to szaleństwo jest. Tu 1, 2 listopada się nie obchodzi, tylko właśnie 31 października się obchodzi Halloween.
To wariactwo tu jest, to się dzieje, ale jest takie sympatyczne. Rozmowa telefoniczna, bo właśnie miałem wprowadzić słuchacza, ale się wyłączył, więc odbiorę. Adama. Dzwoni Adam. Witaj Adamie, jesteś na antenie?
[44:09] - Słychać mnie?
[44:10] - Tak, słychać dobrze.
[44:13] - Na początek chciałem powiedzieć, że kiedyś byłem fanem Roberta Bernatowicza. Słuchałem wszystkich audycji i gdy on zakończył nadawanie, to ty właśnie, Klaudzie, jeżeli mogę tak mówić na ty, stałeś się dla mnie takim Robertem.
[44:30] - Dziękuję bardzo, ale ja zacząłem nadawać dużo, dużo później, bo chyba z tego, co pamiętam, pan Robert Bernatowicz zakończył... W którym roku? Bo chyba z jedynki go usunięto. 2007, 2006 rok? 2008 może?
[44:48] - Coś takiego.
[44:49] - Ja zacząłem w 2010, a tak regularnie w 2011, więc to chyba trochę później. Ale okej, porównanie do Roberta Bernatowicza. Dziękuję bardzo, ale raczej troszeczkę inne myśli, klimaty to jest wszystko, jak prowadzimy chyba troszeczkę w zupełnie inną stronę.
[45:08] - Czy mogę zacząć trochę innym tematem?
[45:10] - Proszę bardzo.
[45:12] - Bo to jest taka nietypowa dość sprawa, bo mieszkam na wsi i kiedyś idąc polem znalazłem taką dziwną dziurę, taka dość okrągła. I przypomniało mi się, że na kanale Nautilusa, fundacji, widziałem kiedyś taki film o tych dziurach. Może widziałeś?
[45:38] - Widziałem, tak. To są ciekawe rzeczy. Trudno powiedzieć, co to jest. Nikt się do tego nie przyznaje. Raczej to nie wygląda, żeby to się samo po prostu odsypywało. Ktoś te dziury robi albo coś, bo nie wiemy dokładnie. Być może jakieś geologiczne też zjawiska, których jeszcze dzisiaj nie rozumiemy. Niektóre wyglądają dosyć dziwnie. Pan Jackowski, nie wiem, czy słyszałeś, zrobił wizję takiej dziury. Znaczy wizję chyba obiektu, ale później właśnie to skojarzył.
Czy powiedział, że to chodzi o te dziury, że te obiekty po prostu tak jakby sondy wbijają się w ziemię, pobierają ziemię i testują ziemię. Coś sprawdzają po prostu albo coś tam wkładają w ziemię, nie wiadomo co. Z góry po prostu idzie, można powiedzieć, natychmiastowo wbija się w ziemię ten obiekt. Taka sonda jakby. Zostawia coś albo pobiera coś i wylatuje z tej dziury, zostawiając ten otwór, czasami nawet chyba kilkunastometrowy, ale z reguły chyba kilkumetrowe są.
[46:43] - Tak widziałem. Właśnie pana Krzysztofa też bardzo szanuję, ale wracając do tematu tych dziur.
[46:50] - Sądzisz, że to jest dobre wyjaśnienie tego zjawiska? To, co powiedział pan Krzysztof Jackowski o tym?
[46:55] - Ciężko powiedzieć naprawdę, ale jest to możliwe, chociaż bardziej bym się skłaniał ku jakimś zjawiskom geologicznym, które jeszcze nie znamy. Ale wracając. Po dwóch dniach znalazłem kolejną dziurę i już to w jakimś tam odstępie może z 20 metrów już na polu sąsiada. I tydzień później znalazłem trzecią dziurę.
[47:23] - I badałeś te dziury? Wysłałeś może jakimś badaczom, ufologom tych spraw?
[47:31] - Właśnie.
[47:32] - Zdjęcia zrobiłeś? Bo to ciekawa sprawa. Same zdjęcia nawet do „Faktu” możesz wysłać czy po prostu pochwalić się. A wiadomo, że Fakt może się wyśmieje to i zrobi, że to UFO wylądowało u ciebie na polu czy coś. Może to nie jest najlepszy pomysł, ale ufologów jest dużo tutaj w Radiu Paranormalium jest wielu ludzi, którzy zajmują się profesjonalnie ufologią.
[47:56] - Ja wolałem właśnie na początku zadzwonić do ciebie. To było dość chyba... Pierwszą dziurę znalazłem miesiąc temu dokładnie.
[48:03] - Dziękuję za wyróżnienie, ale nawet za bardzo nie mogę opublikować tych zdjęć.
[48:09] - Zdjęcia z zeszłej wiosny. I wszedłem na Google Maps i wpisałem, znajdując, wziąłem w telefonie i pozapisywałem te punkty tych trzech dziur i na Google Maps znalazłem współrzędne dokładne co do cyfry. I teraz właśnie ta najciekawsza sprawa, bo podzieliłem te cyfry, bo jestem z wykształcenia informatykiem i podzieliłem te cyfry. I właśnie jestem zafascynowany liczbami i cyframi ogólnie i systemami liczbowymi. I podzieliłem tych współrzędnych cyfry na po dwie i zmieniłem to na system ósemkowy i później znowu na binarny i już zmieniłem to na tekst w systemie ASCII i wyszły mi następujące
[49:10] - Mam nadzieję, że nie będziesz trollował, ale okej.
[49:14] - Które na początku nie miały sensu w ogóle, bo to były litery: N, O, S, A, R, K, R, T, O i P. I to w ogóle nie ma sensu. Ale gdy odwróciłem, to wyszło: Piotr Krason. Jakbyś mi pomógł, co to jest? Bo właśnie nie mam pojęcia.
[49:34] - Okej, dobra, dzięki. Czyli jednak trolling był, ale okej. Dzisiaj taka wolniejsza audycja, więc jak najbardziej. Trochę cicho był jednak słuchacz trollujący, ale możecie dzwonić. Mam nadzieję, że nie trollować, ale trudno, jak się zdarzy, też nic nie można na to poradzić. Telefon 32 728 13 45 to jest telefon lub Skype teoriachaosu.com. Dzisiejszym tematem są wszyscy święci teorii spiskowych. Wszyscy święci. Taka fraza jest w Polsce używana czy z angielskich stron też all saints jest używane. Wszyscy święci.
Chodzi o to, że to są osoby, które wszystkie trafiają do nieba. Ja sparafrazowałem tą sprawę. Tu nie chodzi o to, tylko chodzi o to, że to są ludzie, którzy do teorii spiskowych wrzucili najwięcej. A dzisiaj z takiego powodu, że nie ma za dużo czasu, to wybrałem tylko kilku. Wybrałem tych, którzy dzisiaj mogliby jeszcze żyć. Wiadomo, Nikola Tesla każdemu się kojarzy z urządzeniami free energy. Tutaj nie ma problemu. Dobrze, monitor już mi działa. Myślałem, że tutaj spisek był, odłączone. Okazało się, że kabel mi wyskoczył.
Nie wiem, jak to się stało. Po prostu stary już jest trochę i kabel od zasilacza wyskoczył. To się nie zdarzało wcześniej, ale działa w tej chwili, także jest już okej. Mikrofon też działa, także jestem happy. No i jest słuchacz. Teraz jesteś Korneliu. Witaj słuchaczu.
[51:36] - Witam. Odnosząc się do tematu, ale też do newsów, bo chciałem powiedzieć o bardzo ciekawym newsie, którego wydaje mi się pominąłeś niestety w podzie, a mianowicie o nowych wyciekach e-maili Podesty, czyli szefa kampanii Clinton, a mianowicie o jego możliwych okultystycznych powiązaniach.
[52:00] - Do tego newsa jeszcze nie dotarłem, bo to chyba jakoś na dniach wyszło, tak?
[52:03] - Właśnie dzisiaj albo wczoraj, ale kilka godzin temu.
[52:09] - Ja znalazłem tego newsa, ale nie zdążyłem już dodać go do newsów. Taką tylko wzmiankę. Już nie zdążyłem wyszukać tego. Ale wiesz coś więcej? Te satanistyczne rytuały, tak? Okultystyczne.
[52:21] - Polegało to na tym, że znaleźli w jego e-mailach zaproszenia na obiad, w sensie spotkanie towarzyskie z pewną artystką, która właśnie zajmowała się tym i to się nazywało spirit cooking bodajże. Możesz sobie wpisać w Google. Nawet jeden z pierwszych filmów, który wyskoczy na YouTubie, to będzie poświęcony z przed paru godzin o właśnie spirit cooking tej artystki. To są jej, można powiedzieć, live performancy polegające na malowaniu sztuczną krwią na ścianie okultystycznych symboli i haseł. I właśnie z takimi ludźmi spotykał się szef owej kampanii Clinton. Więc taka ciekawostka. I to jest już podejrzane, można powiedzieć.
[53:06] - Tak, ale większość ludzi w ogóle nawet to nie zainteresuje, będą uważali, że to jakieś bzdury i że to są niesprawdzone informacje, że to po prostu jakieś fałszywe maile.
[53:16] - Tym, czym się to różni od tego typu teorii spiskowych, które są zazwyczaj niepotwierdzone, że to jakieś molochy i tak dalej, jest to, że to jest potwierdzone w e-mailach, że on naprawdę wymienił jej nazwisko.
[53:27] - Ale ludzie to nie uwierzą w te maile, bo zawsze niby można sfałszować maile, które wyciekły, i tak dalej. To tak samo, jak na przykład ludziom pokażesz różne rzeczy, tak jak Alex Jones wkradł się w Bohemian Grove i tam pokazał, jak tego molocha palą, że tam bardzo wpływowi ludzie, byli prezydenci, senatorowie, gubernatorzy, cała śmietanka polityczno-ekonomiczna też, bo to też szefowie korporacji. Na przykład w grupie Bilderberg jest szef Airbusa, szef jednej z największych korporacji w Europie i spotyka się i tam też robi różne obrzędy. Czy Peter Thiel, współzałożyciel i właściciel PayPala między innymi. Czy też Facebooka jest współwłaścicielem.
[54:22] - Taka ciekawostka à propos właśnie festiwalu Burning Man, to chciałem powiedzieć, że w tym roku się odbył, to jednym z gości był tam też Jeb Bush podobno.
[54:32] - Jeb Bush na Burning Manie, tak?
[54:34] - Tak, chociaż nie wiem w sumie, co on tam miał robić, skoro jest nie za bardzo wpływową osobistością.
[54:40] - On jest chyba taki bardziej jednak rozrywkowy z tej rodziny Bushów, taki bardziej ogarnięty trochę. Wiem, że ma chyba żonę Meksykankę albo kubańskiego pochodzenia, hiszpańskojęzyczną żonę. Więc to jest tak. Rozechowała sprawa. Sam bym zresztą na Burning Mana pojechał. Nie wiem, czy tam w tej chwili nie jest dziwnie, bo tam policja też się w to miesza czy agenci FBI w tym Burning Manie są. Trudno mi powiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi, bo tam też jest, że palenie tego wszystkiego czy to jest po prostu traktowane jako katharsis jakieś, czy to jest traktowane bardziej-
[55:23] - Przecież to są częściowo też wakacje dla nich chyba, bo-
[55:25] - No tak, ale czy to jest traktowane jako okultyzm pewien? Bo palenie różnych czy robienie ognisk to jest taka atawistyczna nasza cecha. Tutaj na przykład w Halloween, Samhain — to kiedyś było Samhain w Irlandii, takie stare staroceltyckie święta zmarłych. Paliło się ogniska, takie bonfires, takie duże ogniska, na których się po prostu chodziło. Dzisiaj ta tradycja już trochę wymarła, ale jednak jeszcze szczególnie poza Dublinem, czyli bardziej w lokalnych miejscach, bardziej na wsiach, w małych miasteczkach jest kultywowana. Zresztą w Dublinie też palą, ale raczej w Dublinie ogniska palą ludzie z tak zwanego marginesu społecznego. A tak to jest kultywowane bardziej przez ludzi mieszkających w małych miasteczkach czy na wsiach. I cały czas są te ogniska kultywowane w Halloween, więc podejrzewam, że to jest taki atawizm może też, który nam towarzyszy od milionów lat naszej ewolucji człowieka, że ten ogień nam towarzyszył przez bardzo długi czas.
[56:47] - Ogień rzeczywiście przyciąga człowieka zawsze. Możemy zaobserwować właściwie we wszystkich kulturach świata ogień zawsze piastował ważną rolę czy jako bóg słońca, czy jako bóg ognia, czy ogniska, bóg skorońowy i tak dalej. Więc to jest inny temat. A nawiązując jeszcze do tematu audycji.
[57:03] - Tematu audycji właśnie. Czy ty masz taką osobę, którą chciałbyś, niekoniecznie, która żyłaby dzisiaj, może umarła wcześniej, ale która dla ciebie jest takim właśnie świętym teorii spiskowych? Osoba, która po prostu dużo by wniosła dzisiaj, czy też ogólnie wniosła, ale wniosłaby też dziś.
[57:21] - Nie mam osoby, która już umarła, a ta osoba jeszcze żyje.
[57:25] - Aha.
[57:26] - I mianowicie jest dla mnie ważna, ponieważ można powiedzieć wprowadziła mnie w ten świat teorii spiskowych, szczególnie filmy na YouTubie. Jest to doktor David Duke, którego nie wiem, czy kojarzysz, czy nie, ale nawet miał jakiś czas temu debatę z-
[57:41] - Oczywiście kojarzę doktora Duke'a. On jest takim nacjonalistą troszeczkę i antysemitą, jeśli można powiedzieć.
[57:49] - Czy antysemitą?
[57:51] - Bardzo nie lubi Izraela z tego, co wiem i polityki.
[57:53] - Zauważa pewne schematy.
[57:56] - Ja się zgadzam. To znaczy to, że on mówi o tym. Tylko że on uważa, że wszystkiemu są winni Żydzi, że za wszystkim stoją Żydzi, a nie że jest szerszy spisek, że ten spisek to jest więcej niż po prostu narodowość.
[58:12] - Właśnie on też zauważa ciekawą rzecz, którą pomija Alex Jones. Nie wiem, czy robi to specjalnie, czy-
[58:18] - On miał debatę z Alexem Jonesem, gdzie Alex Jones debatował z Davidem Dukem. Była taka jakby jeden na jednego i ja nie wiem, kto wygrał tą debatę. Tam ludzie oceniali, ale dobrze wypadł bardzo u Alexa Jonesa też.
[58:35] - Wiem, bo on jest człowiekiem elokwentnym. Potrafi się wypowiedzieć, potrafi bronić swoich-
[58:39] - To cenzurują go cały czas wszędzie, prawda?
[58:41] - Teraz nawet studiuje, w sensie teraz startuje na senatora z Luizjany bodajże, więc startuje w wyborach. Ale to, co właśnie chciałem nawiązać, pomija często Alex Jones, a nawiązuje do tego doktor David Duke, jest to, że część tych globalistów, powiedziałbym większa część i bankierów, ma pochodzenie żydowskie. Czy nam się to podoba, czy nie. Można to nawet sprawdzić na Wikipediach. Kiedy na przykład zwrócimy uwagę na szkołę frankfurcką, która przyczyniła się, można powiedzieć, do rozwoju myśli globalistycznej w latach 20. i 30. XX wieku, to wszystkie właściwie nazwiska tam są żydowskie. Tutaj nie chcę obrazić całości społeczności semickiej czy żydowskiej, ale takie są fakty.
[59:36] - Powiedzmy, czy tak to można określić, że to się chyba, wydaje mi się, jednak wszystko mieszało się trochę w kotle pochodzenia. Żydzi jednak to jest starożytna nacja i wiadomo, że wszyscy czy prawie wszyscy mamy jakieś tam geny żydowskie, tak samo jak duża część ma geny polskie czy słowiańskie. O, tak bardziej powiem. Słowianie to też jest starożytna nacja. Już Polacy to nie. Zresztą Palestyńczycy i Żydzi na przykład chyba wywodzą się z podobnej, prawda?
[01:00:13] - Z jednego korzenia.
[01:00:14] - Z jednego korzenia.
[01:00:16] - Są semickie, arabowie.
[01:00:17] - Więc tak naprawdę kiedyś dzisiejsi, jak to można powiedzieć, Palestyńczycy to byli dawnymi Żydami. Dawni Żydzi tam się podzielili na jakieś różne. Nie wiem, nie znam się aż tak, ale to się da badać genetycznie.
[01:00:34] - Mniej więcej to się zgadza.
[01:00:36] - Jest na poziomie mitochondrialnym. Jeśli dobrze zapamiętałem, część kobieca. Jeśli dobrze mówię, po prostu można badać matki. I okazuje się, że na przykład w Europie mamy tylko siedem korzeni różnych matek, czyli siedem matek Prehistorycznych. Ich geny dały całość populacji europejskiej dzisiaj. Czy niemalże całej, bo dzisiaj wiadomo, że dużo napływowej jest ludności, ale tych podstawowych nacji: frankońskiej, polskiej, słowiańskiej i tak dalej. I w Europie było siedem tylko matek, czyli siedem tych genów matczynych przeszło do-
[01:01:22] - Tak, to mogłoby się zgadzać, bo nawet czytałem.
[01:01:25] - Taka książka jest. To nie moja wiedza.
[01:01:27] - W przypadku jakiejś katastrofy naturalnej, czy coś się stało, to cywilizacja potrafiłaby się odbudować już przy 10 osobnikach w jakimś tam stopniu.
[01:01:37] - Tak, bez problemu myślę. Nie wiem, jak te geny są przekazywane, ale te rody matek gdzieś muszą mutację zajść, żeby to się zmieniło, dlatego tylko siedem matek. Ale odsyłam do wiedzy fachowej o genetyce i wiedzy o człowieku. Tak można to określić.
[01:02:04] - Biologii.
[01:02:06] - Tak. I David Duke. Czy jeszcze ktoś? David Duke żyje, prawda?
[01:02:11] - David Duke żyje i działa jeszcze politycznie wciąż aktywnie. Z innych częściowo Alex Jones, ale tu jestem trochę bardziej sceptyczny. I w sumie to tyle z głównych teorii spiskowych można powiedzieć. I wiadomo, na polskiej scenie jedną z osób, które bardzo lubię, jest sławetnie zwany Klaukmone czasem.
[01:02:34] - Dzięki. A jakieś inne spiskowe? Bo jest trochę tego na polskim rynku audycji czy telewizji zajmujących się spiskami. Czy audycji radiowych, czy też stron, bo też jest sporo portali.
[01:02:47] - Czasem w polskiej telewizji coś poleci ciekawego, poruszając lekkie te tematy. Bodajże chyba na Republice TV czasem też zahaczając o teorie spiskowe, można powiedzieć. Nie wiem, nie mam aż tak szerokich zainteresowań teoriami spiskowymi, żeby znać osobistości strony polskiej w tak znacznym stopniu.
[01:03:18] - Jasne. Dobrze. Dziękuję ci.
[01:03:21] - Dziękuję jeszcze bardzo. Czy na koniec mogę kogoś pozdrowić jeszcze?
[01:03:27] - Proszę bardzo.
[01:03:28] - To chciałbym też pozdrowić mojego kolegę, który zresztą też słucha audycji, Lucjana. I dziękuję.
[01:03:35] - Dzięki. Miłego weekendu życzę. Trzymaj się.
[01:03:38] - Miłego weekendu.
[01:03:39] - Hej. Także to był Korneliu. A dzisiejszym tematem audycji jest „Wszyscy święci teorii spiskowych”. Telefon 32 728 13 45, Skype: trejosol.com. Wybrałem wam właściwie tylko trzy nazwiska dotyczące teorii spiskowych, które można powiedzieć, na mnie wywarły duże wrażenie. Największe wrażenie na mnie wywarły z osób właśnie takich, które mogłyby dzisiaj żyć i mogłyby dzisiaj tworzyć, robić różne rzeczy niesamowite. Ich bardzo brakuje. Zresztą wszystkie te osoby zginęły nienaturalnie. Powiedzmy. Ale tak można to określić, że przedwcześnie i nienaturalnie.
I o nich sobie dzisiaj powiemy. Znaczy ja powiem o tych osobach. Mam zresztą klipy dźwiękowe z tymi osobami, więc będziecie mogli przesłuchać. Dobrze. Pierwszą osobę, co powie, chciałbym zaprezentować wam, żeby zrobić zaskoczenie, co to za osoba jest. Dobrze, to zrobię zaskoczenie. I puszczę pierwszy klip. Może rozpoznacie tę osobę, kim ona jest. Także wsłuchajcie się, co ta osoba chciała powiedzieć i potem omówię, o co dokładnie chodziło i tak dalej. Także wsłuchajcie się.
Niestety pierwszy klip, wszystkie inne będą po polsku, natomiast ten fragment dźwiękowy jest niestety po angielsku. Nie zdążyłem przetłumaczyć, zrobić tutaj, jak to mówię, także z przyczyn czasowych, ale jest on w języku oryginalnym, także po angielsku. Jak znacie angielski, to będziecie wiedzieli. Także posłuchajcie. Wracamy za trzy minuty.
[01:05:52] - Largest intelligence apparatus in the world with the biggest budget in the history of the world has been looking for Osama bin Laden for years and years and years and can't find him. Some doofus jerkoff reporter with a camera crew waltzes right into his hideout and interviews him. So why do all these fools believe this charade? That a CNN reporter and his little camera crew can do what all the money and all the assets and all the eavesdropping and all the intelligence and all the satellites and all the undercover operatives in the world can never do. It's because they're not trying. They don't want to. Osama bin Laden is their creation and he is serving them well. I mean, is this some kind of incredible joke that people are so stupid they fall for this? And now we're being bombarded with messages that Osama bin Laden is planning to attack the United States of America and Israel Let me tell you something. If he's an enemy of Israel and the Mossad can't find him, then this thing is the biggest joke that you ever heard of in your life.
And I'm telling you, be prepared for a major attack. But it won't be Osama bin Laden. It will be those behind the New World Order who once again want to take the guns and the freedom away from the American people, because we're the only ones left in the world who can oppose the destruction of freedom in the world and in the implementation of a one world totalitarian socialist government. And that is the goal. And whatever is going to happen that they're going to blame on Osama bin Laden, don't you even believe it. Another social illusion, social engineering project to change the minds and the attitudes and the beliefs of the people of the world, and especially the United States, to bring about one world socialist totalitarian government. I wonder what Osama bin Laden's targets are supposed to be. And if this doesn't materialize in the next two or three weeks, it will eventually materialize because they haven't succeeded in getting the guns out of the hands of the American people, nor have they succeeded in taking our freedoms away. In fact, there's been a great awakening in this country and a big backlash against these Marxist, communist, puke-faced, lying, subversive, Nazi, jackbooted Gestapo thugs that is gaining momentum. And so I can tell you with a certainty they must do something terrible in order to stop this backlash and regain the sympathy of the mass herds of sheeple out there.
[01:09:10] - Tak, to oczywiście był William Milton Cooper. William Bill Cooper w swojej audycji „The Hour of the Time” nadawanej od lat 80. do końca swojego życia. Audycja z 28 czerwca 2001 roku. Tak, nie mylicie się. Audycja, która przewidziała 9/11 i to wszystko, co po 9/11 nastąpiło. Czy William Bill Cooper był takim jasnowidzem spiskowym? Tak dobrze wszystko rozplanowywał? Nie. On miał bardzo dużo informatorów.
Dlaczego? Bo sam zdradził system. Pracował dla systemu. Był w służbach specjalnych, informacyjnych służbach specjalnych Navy, czyli marynarce wojennej Stanów Zjednoczonych. Wcześniej służył w marynarce Stanów Zjednoczonych jako oficer. Oficer czy właściwie nie oficer, tylko chyba zwykły żołnierz jako sierżant. Natomiast później pracował w służbach specjalnych amerykańskich Navy i znał dużo tajemnic, które później troszeczkę ujawniał, ale tyle, co mógł oczywiście. Ujawniał wszystko generalnie, co wie i rzeczy, które jemu przesyłano. Zresztą większość takich najistotniejszych spraw, które do niego docierały, ujawnił już w 1991 roku w książce „Behold a Pale Horse”. I ujrzałem bladego konia czy płowego to się chyba nazywa, tak?
Płowy. Zaraz muszę sprawdzić. Chyba tak. Nie, płowy to jest... Tu mam zagwozdkę. Dobra, taki blady jakby. To chyba nie jest płowy. Ale wracając do książki „Behold a Pale Horse”, tam zostały umieszczone właśnie informacje o UFO, o różnych innych sprawach powiązanych z armią Stanów Zjednoczonych, przede wszystkim Stanów Zjednoczonych, ale okazuje się, że także nowego porządku świata. Mnóstwo informacji na temat nowego porządku świata i planów dotyczących nowego porządku świata. Także to jest Milton William Cooper.
Zaraz sobie jeszcze wrócimy do tej osoby. Jest z nami słuchacz telefoniczny. Skąd dzwonisz, słuchaczu?
[01:12:27] - Dobry wieczór, dzwonię z Puław.
[01:12:29] - Witaj.
[01:12:31] - Mam pytanie, czy była kiedyś poruszana audycja na temat ormusów?
[01:12:37] - Ormusów. Ormus, czyli taka jakby mityczna substancja, tak?
[01:12:43] - Tak. Proszę pana, jeżeli pan by mógł, to proszę o tym opowiedzieć jeszcze raz, a ja się wyłączę, dobrze? Dobranoc.
[01:12:50] - Jasne. O tym nie mówiłem. O tym mam nie za duże pojęcie. Wiem, że jest pan Antczykowski, który w Kanadzie wiele lat spędził w NTV. Możecie wywiady z nim obejrzeć, Janusza Zagórskiego i o tym ormusie właśnie opowiada dużo, mówi i tworzy ten ormus. Także takie różne historie. Ale mówię, ja takimi sprawami bardziej ezoterycznymi się dużo mniej zajmuję. I jeśli oczywiście pan Antczykowski chciałby przyjść, myślę, że mógłbym zaprosić i opowiedziałby więcej o tym, bo ja mówię, nie mam o tym dużego pojęcia. O tych sprawach. Natomiast wracając do Miltona Williama Coopera.
Po prostu zajmował się teoriami spiskowymi w swojej audycji „The Hour of the Time”. Ona była już regularnie na żywo nadawana w radiach komercyjnych od 1993 roku. Można było także kupić kasety z nagraniami. Później także można było, już MP3 były i były także chyba na płytach CD z tego, co wiem. Dzisiaj na pewno można, bo są ludzie, którzy kontynuują misję Miltona Williama Coopera i można dużo rzeczy w tej chwili otrzymać. Zresztą bardzo dużo jest nagrań w internecie do znalezienia. Także polecam. Tutaj pytanie od razu się nasuwa, dlaczego jego nie ma z nami, prawda? On był może nawet nie tyle ojcem, według mnie Milton William Cooper to jest ojciec teorii spiskowych. Ojciec.
Wcześniej mieliśmy dziadków różnych, na przykład Mae Brussell, która zajmowała się teoriami spiskowymi, ale to zawsze było trochę bardziej jednostronne. Milton William Cooper to była pierwsza osoba, która zajmowała się spiskami wszelkimi, wszystkimi. Tak jak ja na przykład tutaj, dzisiaj, tymi wszystkimi spiskami, niezależnie jakimi są. Tak on jako pierwszy zajął się, poprawcie mnie, jeżeli się mylę, bo może kogoś nie znam. On jako pierwszy zajmował się wszystkimi spiskami. Jeszcze w latach 80. zaczął publicznie występować, mówić o tych sprawach. Na początku też zafascynowany UFO. Później stwierdził, że to są po prostu tylko operacje militarne i psyop, czyli psychologiczne i tak naprawdę kosmici nie istnieją czy UFO nie istnieje. Natomiast bardziej poszedł w stronę nowego porządku świata.
O nim zaczął mówić otwarcie i był, można powiedzieć, ojcem spisków. Szczególnie w swojej pierwszej książce opisał bardzo dużo rzeczy. „Behold a Pale Horse”. Polecam, jak nie czytaliście, które opisują tajne dokumenty, opisują rzeczy, które są przyszłością i to się sprawdza. Tam są opisane rzeczy, które dzisiaj się sprawdzają. Polityka, która jest prowadzona na świecie, jest opisana w jego książce, że ma być poza tym dużo więcej. Są informacje o tych właśnie extraterrestrial aliens, o EB, czyli extraterrestrial being. To jest określenie w służbach specjalnych, służbach wojskowych. Nie określa się tam extraterrestrial alien czy jak się kosmitę określa jeszcze inaczej w filmach. Alien po prostu chyba, tak?
Jako kosmita. Natomiast się używa EB, czyli extraterrestrial being. Czasami EBE też. Dlaczego? Po prostu zmarł. Został zastrzelony przed swoim domem. Dobrze, za chwilkę powiem co i jak, ale mamy słuchacza telefonicznego, więc od razu odbieram, żeby nie wydał za dużo pieniędzy na telefon. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz?
[01:17:41] - Ja dzwonię z Bośni. Mam na imię Tomek. Cześć.
[01:17:46] - Z Bośni?
[01:17:48] - Z Bośni, z Visoko. Ja w Londynie mieszkam, ale na dwa dni przyjechałem tu sprawdzić te piramidy.
[01:17:57] - Aha, w piramidach w Bośni. No proszę. Jak oceniasz, czy to piramidy są, czy to naturalne jakieś jednak?
[01:18:06] - Powiem ci, że są na 99%, bo jak się wchodzi tam na górę i widzisz te betonowe, płaskie kamienie i patrzysz, że to jest zalane. Rzeczywiście jest zalane czymś. Bo to są takie malutkie kamyczki zalane. Widać, że to jest beton. Ja brałem sobie, rozwijałem taki duży kamień i rozwijałem. One są miękkie na wierzchu, ale rzeczywiście są zalane. A w środku, jak byłem w Piramidzie Słońca, bo to dzisiaj jestem pierwszy dzień dopiero. Jutro idę tam do Piramidy Księżyca. W Piramidzie Słońca byłem w środku jakąś godzinę czasu. I te tunele rzeczywiście są.
Jeden tunel wchodzi do środka lewo, prawo i widać, że są takie półkuliste tunele. Ten oprowadzający pokazuje te miejsca, które były nieodkopane, tylko w oryginale. I rzeczywiście są takie stożkowe te tunele. Te wszystkie parametry tam w środku, im się lepiej czuje, te parametry Schumanna, to wszystko jest tak skonstruowane. Temperatura cały rok jest cały czas ta sama. Fajnie się czuję tam w środku. Te kamienie, to wszystko. Ja bym powiedział, że na 100%. To jest moim Na oko moje. Ale ten ogrom tego wszystkiego to się w głowie nie mieści, że jeśli to jest prawdziwe, to jest coś niesamowitego.
[01:19:50] - To byłyby największe piramidy, największe budowle w historii.
[01:19:57] - Tak.
[01:19:57] - Bo to są dużo większe.
[01:19:59] - Ja nawet na samą górę tam nie doszedłem, bo o tej porze tam jest mokro i na samą górę ciężko tam dojść. Nawet do połowy nie doszedłem, ale nawet jak się schodzi z połowy tej piramidy, to jest bardzo wysoko. Wyobrazić sobie teraz, że ktoś to zalał jakimś betonem. Podobno ten beton jest jakiś niesamowity. Nie ma takiej technologii na naszej planecie, żeby to skonstruować. Coś niesamowitego. Naprawdę fajna rzecz. Chciałem jeszcze powiedzieć taką małą teorię spiskową. Nie wiem, może ją obalisz, tylko taką małą. Kiedyś, jak słuchałem teorii tych osób, był gość, Krzysztof Rogala i mówił tam o reptilianach i mówił, że Rothschild jest, tak jak David Icke mówi, że-
[01:21:00] - Tylko który? Bo tych Rothschildów jak mrówków.
[01:21:03] - Jest ten najstarszy.
[01:21:06] - Jacob, tak? Ale nie wiem, czy on jest najstarszy. Wiem, że on jest wpływowy.
[01:21:11] - Dlatego dzwoń, bo takie ciekawe spostrzeżenie. Ja widziałem go, rozmawiałem nawet, na żywo rozmawiałem. „Halo” powiedziałem do niego chyba z 14 lat temu. Pracowałem u niego w domu.
[01:21:24] - Co ty mówisz? On raczej chyba nie zatrudnia takich ludzi z zewnątrz.
[01:21:28] - Nie, dla firmy pracowałem. Już nie pamiętam, na której to stronie była taka mała wzmianka u Davida Icke’a, że on kupił dom od Spencerów i ten dom jest na Green Parku w Londynie, bo ja w Londynie mieszkam. Dla firmy pracowałem i ja w ogóle nie wiedziałem, kim on jest, szczerze ci powiem.
[01:21:56] - Ale z twarzy go widziałeś i później zapamiętałeś jego twarz, tak? Czy nie?
[01:22:00] - Później, po latach.
[01:22:02] - Ale ci nikt nie powiedział, że to jest Rothschild?
[01:22:05] - Wiesz, oni mówili. Mój język angielski był taki łamany jeszcze wtedy i ja go pamiętam, wiem, kto to był. Dopiero po latach, jak zacząłem słuchać o spiskach, różnych programów, MTV na początku, Rozwadowskiego Mikołaja na początku, po prostu nie wiedziałem jeszcze. 13 lat temu to ja nie wiedziałem naprawdę. Nie wiedziałem, jakie są teorie chaosu i wszystkiego, co jest w tym stylu. Dopiero potem, jak zacząłem słuchać o Davidzie Icke, mówię: „Kurde, a kogo ja pracowałem?” Byłem z nim razem w pomieszczeniu, w takiej biblioteczce małej.
[01:22:47] - I nie zauważyłeś?
[01:22:48] - Słucham?
[01:22:49] - Nie czułeś, że to jest reptilianin?
[01:22:52] - Nie, nie czułem. Tam tylko powiedziałem do niego „halo” jakimś łamanym angielskim, hałasował, on tam siedział ze mną. Nie czułem nic. Dopiero po jakimś czasie zacząłem kojarzyć. Mówię: „Kurczę, dla takiego wciał pracowałem”.
[01:23:06] - Oczu też nie zmienił na czarne? Z takich normalnych na czarne?
[01:23:11] - Słucham?
[01:23:12] - Oczy czy mu się nie zmieniły na czarne?
[01:23:15] - Właśnie nie. Nie pamiętam, nie patrzyłem się na niego prosto w oczy. Szkoda, bo jakby teraz to było, to po prostu bym nie spuszczał go z oka. Na pewno bym się przypatrzył.
[01:23:33] - On mógł się dobrze ukrywać. To nie jest dowód na to, że nie jest reptilianinem.
[01:23:39] - Z tego, co pamiętam dobrze, bo ja po prostu go raz widziałem, jak szedł piechotą ze strony Buckingham. Bez żadnej ochrony. Jak się dowiedziałem, kim on jest, to się zdziwiłem, że bez żadnej ochrony sam przyszedł w takim płaszczu brązowym. Pamiętam. Co chciałem powiedzieć? Coś mi uciekł wątek. Nie wiem, co chciałem powiedzieć. Nic, tylko że nie czułem po prostu niego jakichś tam złych rzeczy. Mówisz, że się ukrywa, tak? Możliwe, że się ukrywa.
Chciałem powiedzieć, że takie uczucie miałem, takie wiesz co-
[01:24:24] - Że ukrywa majątek swój. Że oni ukrywają to.
[01:24:27] - Może majątek, ale czy swoją w ogóle istność. Bo on kiedyś w ogóle nie był tak znany, mi się wydaje, nie było tak Facebooka. Teraz jak patrzę na przykład na moje-
[01:24:38] - Nie, Rothschildowie zawsze byli znani, tylko po prostu ludzie, zwykli ludzie o tym nie wiedzą.
[01:24:44] - Tak, byli znani, ale na przykład teraz zdjęcia jego są na Facebooku, różne takie. Jego zdjęcia są na Facebooku, na internecie, wszędzie. Nie wiem kiedyś, czy tak było. Nie wiem, 15 lat temu, 13, 14 lat temu to nie wiem, nie mam pojęcia.
[01:24:59] - Było.
[01:25:00] - Było, tak?
[01:25:01] - W internecie zdjęcia pewnie gdzieś były, w książkach były. Z tego, co pamiętam, widziałem te zdjęcia. Chociaż mogę się mylić, ale wydaje mi się, że mam też książkę o Rothschildach. Co prawda tam tylko wymieniony jest z grubsza. Tam zdjęcia jego akurat nie było chyba w tej książce. Musiałbym sobie przypomnieć, ale bywały zdjęcia jego w książkach. Nie wszystkich Rothschildów Bo mówię, ich rodzina jest po prostu wielka, w tej chwili ona się rozrasta.
[01:25:35] - Wielka. Ja znam tego jednego, tego z internetu, tego najstarszego.
[01:25:40] - Ten Evelyn jest chyba nawet bardziej wpływowy. Trudno mi powiedzieć. Oni zajmują się, sami zarządzają tym wszystkim, mają z pociotków różnych. Mało tego, wkładają nawet swoich ludzi w ruchy niby przeciwko sobie. Na przykład do Greenpeace'u. Jeden chyba w Greenpeace działa, ich syn, nie wiem, czy Evelyna, taki młodszy. On się nazywa chyba Peter, już nie pamiętam jego imienia, ale zajmuje się ochroną przyrody. Jeździ, broni, przywiązuje się do drzew. Taki Rothschild. Wiem, że u Alexa Jonesa wystąpił kiedyś w audycji i Alex Jones się zapytał, coś tam pomylił się, która planeta jest Ziemia od Słońca, a on powiedział, że czwarta, a wiadomo, że jest trzecią planetą od Słońca, prawda?
A on powiedział, że czwarta czy piąta nawet. Coś mu się pomyliło temu Rothschildowi i Alex Jones się z niego wyśmiewał. Także taki chłopek roztropek trochę.
[01:26:46] - Dokładnie.
[01:26:47] - Tam różni są. Wiem, że jeden z tego rodu, któregoś rodu to był, film zrobił o tych bogatych ludziach. I tam Milton Friedman też się wypowiadał. Różni ludzie się wypowiadali znani za kapitalizmem, on był przeciwko kapitalizmowi, a gość, który z takich rodzin. Już nie pamiętam, czy to też chodziło o Rothschildów, czy jakąś inną rodzinę bardzo wpływową. Czy Rockefellerów chyba, Rockefellerów rodzinę. Jakiś tam syn czy wnuk, wręcz to chyba był wnuk Davida Rockefellera któryś tam. I on właśnie pokazywał tą stronę, że jest duża bieda na świecie i tak dalej, od innej strony. Taki film dokumentalny powstał. Nie pamiętam, ja to oglądałem z 10 lat temu chyba.
Może przesadzam, może mniej. Tych filmów się oglądało tyle, że kto wie. Ale tak, można powiedzieć, nie wiem, czy szacunek, bo nie wiem, czy to do szacunku, ale jest, że po prostu miałeś sposobność poznać bezpośrednio.
[01:27:56] - Miałem taką sposobność, tak jak się zdarzyło i na przykład Janusza Zagórskiego spotkałem. Dlatego z Rothschildami zrobiliśmy, to było 13 czy 14 lat temu, już nie pamiętam, ale taki mały psikus mu zrobiliśmy. Wiesz, kiedyś chodzili, nie wiem, czy u ciebie tam było, czy w Polsce też tak chodzili Chińczycy i sprzedawali płyty DVD, filmy. I tak wszedł jeden taki Chińczyk i tylko to umiał powiedzieć po angielsku, tylko DVD, DVD. My tam na dole na dworzu pracowaliśmy i on się nas pyta, czy chcemy kupić tę płytę. Ja mówię: „Nie, nie chcemy, ale idź na samą górę”. Akurat na samej górze był w ten dzień ten Rothschild z moim szefem i coś omawiali. Ja tam byłem dużym pomocnikiem, także wysłaliśmy tego Chińczyka na samą górę, to wyleciał z hukiem stamtąd. I przy skaleciej się śmiał z tego z Waldkiem, że Rothschild i DVD Chińczyk. I co jeszcze?
Aha, ja te zdjęcia wrzuciłem na Facebooka. W ogóle ty masz mnie jako znajomy na swoim Facebooku jestem. Kiedyś ja cię zaprosiłem i zaakceptowałeś. Jako Tomek znajdziesz sobie, tam kilka zdjęć wrzuciłem właśnie z tego z Wisoko.
[01:29:33] - A, z Wisoko. Dobrze, sobie odświeżę tam. Dzięki. Na pewno widziałem. Jak ty byłeś, to na pewno widziałem, bo tam wszystko zawsze przeglądam. Czasami nie odpowiadam, mówię, po prostu dużo tego jest.
[01:29:45] - To dzisiaj wrzuciłem na Facebooka.
[01:29:47] - A, dzisiaj na Facebooka. Okej, dobra, to znajdę.
[01:29:50] - Ja jestem u ciebie znajomy, możesz zobaczyć te kilka zdjęć. Nic takiego specjalnego, ale jutro może jeszcze wrzucę parę. Wspinanie do księżyca. To tyle. Fajna audycja. Fajnie, że taki Włosin gdzieś tam może cię nawet słucha. Fajnie i pozdrawiam.
[01:30:12] - Dzisiaj magia internetu, prawda?
[01:30:14] - Słucham?
[01:30:14] - Magia internetu, że można na całym świecie słuchać. Nie trzeba mieć podłączenia do radia czy telewizji. Trzeba kogoś poprosić o coś.
[01:30:23] - Dobrze, będę kończył. Nie będę ci audycji zabierał czasu.
[01:30:25] - Dzięki.
[01:30:28] - W temacie może audycji chciałem powiedzieć, że fajnie by było, jakby żył ten, może mi podpowiesz, ten gościu, ten reżyser, który chciał zrobić film o NWO i go tam odpalili jego rodzice.
[01:30:42] - Greystane, tak? Greystane.
[01:30:45] - Tak, on tak ma. Jakby zrobił właśnie ten film, to mogłoby coś tam wtedy.
[01:30:50] - Tak, miałem o nim wspominać, natomiast później jako dodatek miałem wspominać, bo on nie był teoretykiem spisku, natomiast wkręcił się w to.
[01:31:02] - Ale fajnie by było, jakby zrobił coś, jakby tylko poszło.
[01:31:05] - Nie, dlatego go zabili. Znaczy zabili. Seryjny samobójca przyszedł i zabił jego, jego żonę oraz jego sześcioletnią czy nawet niespełna sześcioletnią córkę, czy czteroletnią córkę nawet. Bardzo małe dziecko. I oficjalnie stwierdzono, że to on zabił żonę, zabił córkę i potem siebie. A wszystko wskazywało na to, że to jest jakiś absurd, bo furtka była tam otwarta. Dużo było po prostu zaprzeczających temu. Zniknęły nagrania tego wszystkiego, co tam się działo. Ta autopsja ciała była zrobiona tak właśnie Niedbale. Te odciski palców były różne, dziwne, nic z tym nie zrobiono.
Zatuszowano totalnie, tak jak z małżeństwem Jaroszewiczów, że okazało się, że zebrano odciski palców policjantów, którzy przyszli zebrać te odciski. Takie absurdy były i tam były podobne. Dlaczego musiał zginąć? On się nazywał David Crowley, ten reżyser. Dlaczego musiał zginąć? Zginął, to był przełom grudnia i stycznia, ale raczej w grudniu to było, kiedy go zabili. To był chyba poświąteczny okres. Jakoś tak właśnie było, jeśli dobrze pamiętam, w 2014 roku, czyli z 2014 na 2015 rok go zabili. On dostał finansowanie na ten film. Zresztą trailer możecie zobaczyć.
„Grey State” jak wpiszecie, to jest świetny i trailer robi wrażenie. To, jak on to zrobił.
[01:32:42] - Ja oglądałem go kiedyś i naprawdę robi wrażenie.
[01:32:46] - To trailer. Jakby to powstało, nawet jakieś już były naprawdę pieniądze. Oni dziesiątki mieli już przygotowane, że budżet mógł nawet sięgnąć 20 milionów dolarów. Za 20 milionów dolarów to już można naprawdę porządny film zrobić. Może nie jakieś tam gwiazdy, Leonardo DiCaprio i tak dalej, inne znane nazwiska, ale jakiś znany aktor by się na pewno pojawił. Natomiast to był film, który był dobry, mieli talent i chcieli to zrobić dobrze. Powstał na przykład film „Amerigeddon”, który współfinansował Alex Jones i nie miał takiego przekazu, nie miał takiej siły, bo to był taki zrobiony bajkowo. Natomiast ten „Grey State” miał być filmem bardzo realistycznym, który wydaje się, że to może być za 10, 20 lat i to wygląda naprawdę wiarygodnie. A to zrobiono potem wszystko, odwrócono po jego śmierci i zrobiono film dokumentalny, na szybko zrobili, też nazywając „Grey State”. Nie wiem, żeby może zarobić trochę na tym.
Wiadomo, film dokumentalny prościej można zrobić, bardziej prosto. I potem to nazwano, że o ten film chodziło. I zrobiono, można powiedzieć, dezinformację w tym temacie taką olbrzymią, że ten film „Grey State” to właśnie jest to. I to ludzie oglądają. Co to za g? Co to za gówno tutaj pokazujecie? To miał być film przeciwko NWO, a to jest jakaś bzdura zebranych teoretyków spisku, którzy o wolność walczą i tak dalej. Takie tego typu sprawy. Natomiast szkoda faktycznie tego człowieka. Co ciekawe, co jest bardzo symptomatyczne, Alex Jones się nawet nie zająknął w tym temacie o jego śmierci i w ogóle wielu ludzi nie powiedziało o tej sprawie, co była bardzo istotną sprawą.
Ludzie, to jest po prostu zabijają jednego z naszych, można powiedzieć, ludzi, którzy chcą coś zmienić i my nic nie mówimy w tym temacie? A szczególnie, że Alex Jones jeszcze wcześniej, dwa lata wcześniej go zapraszał jako gościa, robili całą audycję niemalże o tym filmie i przedstawiał właśnie tą sprawę. Więc to trochę nieładnie, żeby nie wspomnieć o tym nawet. Zresztą podobna sytuacja trochę jest z polskim wydarzeniem tutaj z osobą Maxa Spieralsa. Co by nie mówić, czy był teoretykiem spisku, czy nie, nie jest to istotne. On mówi, że był tym superżołnierzem, ale zmarła osoba, która jawnie mówi o tych sprawach. Czy whistleblower, superżołnierz też jest whistleblowerem, który mówi o tych sprawach i mówił o tym otwarcie i w wypadku jego śmierci po prostu jest cisza. Odcięcie kompletne, nie wiadomo, co się dzieje. Tak też nie powinno być, prawda? To jest takie działanie.
[01:35:47] - Ludzie się boją, ale to jest chyba najłatwiejsze posunięcie. Jak ktoś zaczyna mówić, to trzeba go zlikwidować, bo takie informacje wychodzą, to najszybciej zlikwidować. To niesamowite, bo to we wszystkich gazetach było pisane, a ani sekcji zwłok nie było. W Polsce to-
[01:36:11] - W Polsce nie. W Wielkiej Brytanii zrobiono i wiem, że w tej chwili David Icke zasponsorował mamę Maxa Spieralsa, żeby po prostu to dokończono, bo trzeba było zebrać pieniądze na sekcję, bo to nie jest za darmo. Ktoś musi zapłacić za to. Bo w Wielkiej Brytanii taką sekcję się robi z automatu, ale tutaj to była inna sytuacja, że w Polsce nastąpiła śmierć i później ta sekcja już musiała być chyba odpłatnie robiona czy coś takiego, czyli post mortem. Po śmierci, ale w długim odstępie czasu troszkę, bo tu w Polsce nie była zrobiona i dopiero później ciało przesłano do Wielkiej Brytanii.
[01:36:53] - Tak.
[01:36:53] - Więc to taka sprawa, ale jakieś substancje mogą wyjść. Tylko czy nie sfałszują tego wszystkiego? Po prostu może być, jeżeli faktycznie brał udział w tym projekcie superżołnierzy, to będą robili wszystko, żeby zafałszować, żeby te wyniki pod dywan zamieść gdzieś, żeby to zniknęło. Ale zobaczymy, czy coś wyjdzie w tej sprawie jeszcze.
[01:37:17] - Dobrze, to będę kończył. Chcę jeszcze się wypowiedzieć. Kupiłem kilka orgonitów tutaj. Jakbyś chciał na przykład, to mógłbym ci wysłać jeden.
[01:37:26] - Nie, dziękuję. Mam właśnie tutaj przede mną. Tak jak mówiłem, w Irlandii w tej chwili startuje warsztat i orgonity już zresztą robiliśmy. Marcin tam cały czas działa, robi różne duże, nawet ma takie wielkie orgonity. Będziemy to robili, także raczej w drugą stronę . Jak ktoś by chciał to na zamówienie my tam będziemy mogli gdzieś tam zrobić.
[01:37:49] - Dobra, myślałem, że może tak.
[01:37:50] - Nie, dzięki.
[01:37:51] - Dobra, to nie. Jeszcze chciałem na końcu pozdrowić Ele i Jordanach, którzy tutaj ze mną są i dobranoc.
[01:38:00] - Także przyłączam się do pozdrowień. Trzymaj się!
[01:38:03] - Dziękuję bardzo. Na razie. Trzymaj się.
[01:38:05] - Cześć, cześć. Hej, hej! Także mieliśmy słuchacza z Wielkiej Brytanii, który pracował przez chwilę dla Rothschilda. Jacoba Rothschilda. Prawdopodobnie o niego chodziło. Nie jestem pewny, ale on chyba jest jednym z najstarszych. I tak wracamy do pana Miltona Williama Coopera, który był ojcem teorii spiskowych. Wyobraźcie sobie, że Miltona Williama Coopera nie ma w większości encyklopedii spiskowych. Tak, nie ma. Jego nazwisko jest kompletnie wyciszane, wymazywane.
Zasłona milczenia pojawia się na jego nazwisku, a jest osobą naprawdę najwybitniejszą, jeśli o to chodzi, ze względu, że zaczął teorie spiskowe traktować całościowo, a nie wybierać to, co nam się podoba z tych teorii. Po prostu różne rzeczy, docierać do prawdy. No i co się stało? Urodził się w 1943 roku, 6 maja, a zmarł niespełna dwa miesiące po wydarzeniach z 11 września 2001 roku. Miał 58 lat. 6 listopada 2001 roku został zamordowany przed swoim domem. W jego domu czekała rodzina. On w samochodzie był. W samochodzie czy koło samochodu. Strzelano do niego.
Nie wiem, czy się bronił, czy nie. Oficjalna wersja jest, że postrzelił w głowę jednego oficera. Natomiast został zamordowany. Nawet nie postrzelony, tylko zamordowany, bo miał ślady. Nie wiem, jak to się fachowo nazywa, ale postrzały bliskie. Inna rana będzie, jeżeli z daleka strzelimy do kogoś, postrzelimy kogoś, a inaczej jak z bliska. Miał takie jakby oparzenia, bo została zrobiona sekcja zwłok Miltona Williama Coopera i miał strzały z bliska, czyli po prostu strzelano do niego z kilkunastu centymetrów, czyli z zamiarem zabicia. Po prostu dobijano, jakby dobito go. I to są na to właśnie informacje z sekcji zwłok. Czyli po prostu wysłano siępaczy, żeby go zabić.
Oficjalnie chciano go aresztować, że uchylał się od podatku, ale nie to było przyczyną, bo to nie było najważniejsze, tylko przede wszystkim wysłano ekipę, bo niby groził bronią komuś. Komuś tam groził, ludzie składali na niego zażalenia, że się źle zachowuje. No i wydano właśnie nakaz aresztowania jego, próbę aresztu. Natomiast nie miano pozwolenia na wejście nakazu rewizji domu, tylko zaaresztować mieli go przed domem, przed wejściem do domu. Taka dziwna sprawa. Natomiast zamordowali go, tak jak mówiłem, 6 listopada. Jutro będzie jego rocznica śmierci, czyli 6 listopada. Tak, mamy 6 listopada jutro, bo dzisiaj mamy już sobotę. Jutro mamy niedzielę, czyli 6 listopada. W niedzielę byłyby jego urodziny i być może żyłby do dzisiaj.
Dzisiaj miałby już 73 lata. Czemu nie? Jak najbardziej mógłby takiego wieku dożyć. Kto wie. Niestety nie dożył. Tak jak słyszeliście w tym fragmencie audio, które wam puściłem, on mówił o Osamie bin Ladenie, o tym, że na niego będzie zrzucone wszystko. Osama bin Laden podobno zmarł w 2001, 2002 roku. Różnie to się mówi, ale niektórzy mówią też, że w 2003. Były artykuły napisane w pakistańskiej prasie między innymi też. Zresztą o tym też informowała i mówiła premier Benazir Bhutto.
Jeśli dobrze zapamiętałem, bo mówię z głowy, to wszystko znać nie sposób. O tym mówiła. Zresztą ona została zamordowana niedługo później. Niedługo, nie wiem, czy dwa lata, czy ileś. Trzeba by było sprawdzić, jak te daty tam były. Wszystko z głowy się mówi. Natomiast została zamordowana także po tym, jak mówiła o Osamie bin Ladenie, że on po prostu miał już tak zdrowie słabe. Warunki, w których w Afganistanie się ukrywał, były bardzo marne. Na dializach był. To już jest fakt.
No to wyobraźcie sobie kogoś na dializach, który się ukrywa w jakichś jaskiniach czy gdzieś. Zresztą znacie tą historię. Opowiadałem w rocznicę 9.11. Opowiedziałem wam taką historię w skrócie, która jest prawdziwa. Oficjalną wersję. Która jest nieprawdziwa, ale wszyscy nas jej uczą. Zresztą o 9/11 ostatnio sobie pomyślałem trochę, bo słuchałem różnych audycji o tym, że być może szykują się już w przyszłości nowe projekty false flag, czyli operacji fałszywej flagi. Nowe projekty dużo większe, mocniejsze niż 9/11, tak zwane Blue Beam. Używanie Blue Beam Project, ale Blue Beam Project całościowo jest projektem stworzenia inwazji kosmitów, wykorzystującym holografię i nie tylko wizualną 3D holografię, ale także i dźwiękową. Dzisiaj już są takie możliwości, że dźwięki można wysyłać z różnych miejsc.
I ta holografia kolorowa naprawdę 16 milionów to, co macie na monitorze, czyli 16 milionów odcieni kolorów wyświetlanych pięknie, dużo lepiej niż w „Gwiezdnych wojnach”, bo tam chyba była dwukolorowa holografia, ale nie wiem, może się mylę. Chyba była uproszczona. Tutaj będzie kolorowa, piękna, ładna. Miasta oczywiście będą wybuchały. Lasery będą fikcją z tego spotka, ale wybuchy będą realne, tak jak w 9/11. I teraz pytanie do was i do większości słuchaczy. Ja przez niektórych jestem uważany za oszołoma. Mówię, że samolotów nie było, były hologramy. Nawet niektórzy twierdzą, że nie było hologramów, tylko były dogrywane. Ale ja jestem zwolennikiem, że jakieś tam hologramy były i ten hologram był nakładany na obiekt.
To znaczy obiekt musiał się poruszać na niebie. Niektórzy mówią, że UFO było tam albo jakaś rakieta. Na ten obiekt nakładano hologram cały samolotu. Samolotów nie było, a jednak wybuchy były i budynki się zawaliły. Zobaczcie, 99,999 osób na Ziemi wierzy w oficjalną wersję lub bliską oficjalnej wersji, że żadnych hologramów nie było, tylko były prawdziwe samoloty i prawdziwe samoloty były porwane. Tylko ułamek procenta wierzy lub wie. Wiedzieć to trudno. O teoriach spiskowych to możemy nawet nie tyle wierzyć, co sądzimy, że tak mogło być, że najprawdopodobniejsza wersja jest taka, że samolotów nie było. Były to hologramy. Bo hologram jest ułudą czegoś.
Coś, czego nie ma. Hologram jest, ale to jest tylko fikcyjne przedstawienie czegoś, czego nie ma. Więc jak się mówi, że nie było samolotów, a były hologramy, to ktoś może powiedzieć, że były samoloty, bo był hologram. Nie, nie było tego samolotu, był hologram. Hologram jest fikcją. Więc zobaczcie, jeżeli tylko jakiś ułamek procenta, ułamek promila osób jest w stanie skłonić się do tego, że może być to prawdopodobna wersja. Większość ludzi uważa każdego, kto uważa, że samolotów nie było za totalnego oszołoma, za człowieka, którego powinno się zamknąć w psychiatryku. Więc zapytajcie siebie, jeżeli będzie użyty Blue Beam Project, jeżeli będą statki kosmitów wyświetlone na niebie i będą strzelały do miast, będą wybuchy w miastach. Czy ktoś w ogóle uwierzy, że to jest fikcja? Nie.
Jeżeli ludzie nie są w stanie uwierzyć, że można było zrobić w 9/11 hologramy samolotów, nikt nie jest w stanie uwierzyć. Nie mówię, że stwierdzę, że to jest prawdopodobna wersja, ale założyć, że taka może być wersja. Dziewięćdziesiąt ileś procent. 99,999. Już nie powiem, że dziewięć w okresie, ale dziewiątek dużo. Niemal 100% osób uważa, że to jest herezja naukowa, że to jest głupota nad głupotami, że nawet nie ma cienia możliwości, żeby coś takiego zaistniało. To jeżeli z samolotami ludzie nie wierzą, że coś takiego może być, to jak przekonacie ludzi czy przekonacie samych siebie, że to jest fikcja, którą nam serwują? Wszyscy uwierzą w to. Albo Chrystusa puszczą, czy Maryję zawsze dziewicę na niebie. Już były plany od lat 60., żeby na Kubie to puścić.
Tak to po prostu wygląda. Dobra, zostawmy to 9/11. Więc sami widzicie, że to będzie łatwiejsze niż wam się wydaje. Mi się nie wydaje, bo ja wiem, że to będzie bardzo proste i ludzie w to uwierzą, kupią. A każdy, kto powie, że my sami siebie atakujemy, nie ma żadnych kosmitów. Nie mówię, że nie ma. Tylko że to nie kosmici zaatakują nas, tylko sami siebie zaatakujemy. Elity zaatakują społeczeństwa, bo elity nie będą atakowały swoich domów. Będą atakowały tylko biedotę, zwykłych ludzi. W 9/11 żaden bogacz nie zginął.
W tych budynkach nie było. To były Rockefellera. Nie był właścicielem, ale Rockefeller Plaza na tym terenie. Akurat budynki należą do kogoś innego, ale tak naprawdę tego całego obszaru był właścicielem Rockefeller. Czy Rockefeller jakiś zginął? Jakikolwiek? Nie, nie zginął. Przypadek? Myślę, że nie, bo oni dokładnie wiedzieli. Tak samo jak William Cooper mówił o tym, też o tych owcach, które uwierzą w to.
Dokładnie opisał to, co się stało. 28 czerwca 2001 roku w swojej audycji dokładnie opisał, co się stało i co do dzisiaj trwa On nie mówił, nie miał czasu powiedzieć. Ciekawy byłbym, co on by powiedział. Myślę, że dzisiaj Alex Jones miałby wielki problem ze względu na to, że nie zajmował się pierdołami. W tym sensie straszeniem ludzi czy złymi rzeczami, które Alex Jones robi. Tylko zajmował się konkretami, prawdziwymi rzeczami, a przede wszystkim miał bardzo duży posłuch w armii i w rzeczach whistleblowerach. Nie jakichś whistleblowerach, takich ludzi, którzy gadają od rzeczy bardzo często, takiego Alexa Jonesa, tylko ludzi, którzy wiedzą, co mówią i ryzykują naprawdę życiem. Jest z nami Jan. Witaj, Janie.
[01:50:56] - Dobry wieczór. Tydzień temu była audycja z Marcinem, prawda?
[01:51:01] - Tak. Mam nadzieję, że nie będziesz trollował.
[01:51:05] - Nie. Ja chciałem tylko poinformować, że rzuciłem konferzetowego, że ona jest w por-
[01:51:13] - Widzę, że znowu mamy jakiś trolling, tak że proponuję nie rozmawiać o osobach, których nie ma, a co najwyżej o rzeczach, konkretach jakichś. Nie o samych osobach, tylko o konkretach. Nie, że jak mówiłem, że nie podoba mi się twoja gęba, tylko rozmawiajmy o faktach, o różnych sprawach. Więc wracając do Miltona Williama Coopera. To był człowiek, ojciec spisków, który dzisiaj miałby wielki posłuch. Na pewno miałby możliwość stworzenia świetnego show, świetnej ekipy. Właściwie on miałby bardzo duży posłuch wśród mediów czy ogólnie byłby słuchany przez ludzi, gdyby żył. To była niepowetowana strata. Oni dokładnie wiedzieli. System dokładnie wiedział.
Oni, czyli kto? Ci, co rządzą Stanami Zjednoczonymi do dzisiaj. Dokładnie wiedzieli, że największym zagrożeniem jest Milton William Cooper. Że trzeba wykreować różnych innych ludzi, opozycję do niego i wykreowano między innymi, być może, ja nie mówię, że współpracuje bezpośrednio Alex Jones, ale jest zastanawiające, że dzisiaj sprawdzają się słowa Miltona Williama Coopera. Milton William Cooper powiedział, że Alex Jones robi to samo, co mainstream, tylko od drugiej strony. To znaczy wykoleja ludzi, żeby wejść znowu w stronę mainstreamu. I to się sprawdziło. Dzisiaj mainstreamem jest Alex Jones niemalże, ale czasami takie rzeczy, które tam są, ośmieszają mocno środowisko całe. Niesprawdzone informacje, rzucanie różnych rzeczy, tak jak z tym WikiLeaks ostatnio było, czyli to, że WikiLeaks miał coś opublikować, te maile na konferencji wrzucić i na to InfoWars z Alexem Jonesem czekali, potem okazało się, że to jest tylko konferencja 10 lat WikiLeaks i mówienie różnych spraw. A przecież o tym mówiono wcześniej, że nie będzie żadnego rzucania dokumentów w temacie Clinton i tak dalej, właśnie w tamtym czasie.
No dobrze. Troszkę brakuje takich osób jak Milton William Cooper, bardzo twardo stojących na ziemi z jednej strony, a z drugiej niebojących się mówić na każdy temat. Podejrzewam, że mógłby dzisiaj Milton William Cooper rozmawiać swobodnie o teoriach false flag operation, o teoriach zero false flag operation, czyli zerowych operacjach fałszywej flagi czy operacja fałszywej flagi, która nie zaistniała, jak w Boston Bombings chociażby, gdzie oskarżono dwóch, jednego zabito, niedoszłych morderców, którzy tak naprawdę byli ludźmi, pacji, czyli kozłami ofiarnymi tej całej sytuacji. Jeden teraz czeka na wyrok śmierci. Dostał już wyrok śmierci, tylko czeka w celi śmierci. Dżochar. Nie Dżochar, tylko Carnajew jeden się nazywał. Tak, Dżochar Carnajew. Dobrze mówię? Chyba Dżochar Carnajew czeka.
Nie, Dżochar to był ten, co zginął chyba. Jeden z braci Carnajew, ten młodszy czeka na karę śmierci, a starszy został zabity przez policję. Dobrze, odbiorę telefon jako priorytetowo, ale rozłączył się człowiek. To odbiorę telefon. Przepraszam, nie telefon, telefon się rozłączył telefonicznie, ale jest z nami Komunista PL. Też się rozłączył. Nie wiem, wszyscy się rozłączają. Dobrze. Wracając do Miltona William Coopera. Z jednej strony, tak jak mówiłem, stał twardo na ziemi, a z drugiej strony wrzucał tematy.
Nie bał się tematów UFO, nie bał się tematów wszelakich i chemtrails i różnych innych, nawet HIV, AIDS, które były tworzone w laboratoriach, tego typu rzeczy. Też wolnej energii. O tym rzadziej mówił, ale też zdarzało mu się mówić. I przede wszystkim o NWO. Wszystko. Pedofilii elity, o takich sprawach, których nie tykają dzisiejsi mainstreamowi, tacy teoretycy spisku. Chociażby tematyka właśnie tych no, czy zero, czy no flag operation, czy nie flag operation, to inaczej można nazwać Zero Flag Operation, czyli pod fałszywą flagą operacja, w których nie ma ofiar oprócz tych, którzy są kozłami ofiarnymi. I o tych sprawach Milton William Cooper nie bał się mówić. Zresztą nie bałby się dzisiaj mówić, bo wcześniej te sprawy były dzięki temu, że jeszcze nie była tak rozwinięta telewizja, media nie były przejęte aż tak, a one były, jeżeli były stosowane bardzo rzadko. Czyli na przykład w Zatoce Tonkińskiej był ten incydent zatopienia statku amerykańskiego, który był fikcją, który się nie zdarzył w ogóle.
Czyli tego typu, żeby wywołać jakiś efekt. I o tym by na pewno nie bał się mówić Milton William Cooper. Także tak jak mówię, wszelkie tematy. Dzisiaj o 9/11 pewnie też dochodziłby, że prawda jest zupełnie trochę inna niż nam się mówi. Mówił, jak jest. Mówił po prostu, jak jest. Nie owijał w bawełnę, po prostu mówił od serca większość rzeczy. Myślę, że jego zatrzymanie, nie ukrywał się w domu, nie robił jakichś dziwnych rzeczy, tylko po prostu stanął przed siepaczami szeryfa, który był wynajęty przez służby państwowe, bo to była bardziej nie miejska policja, tylko taka jakby stanowa, która tam wparowała i mieli po prostu go pochwycić żywego lub martwego. Pochwycili martwego. Właśnie nawet lepiej dla nich, dla systemu.
I co jest jeszcze ważnego w tym, że chciał uchronić rodzinę. On miał żonę dosyć młodą, miał bardzo młode dziecko, małe dziecko, chociaż już miał swój wiek 58 lat, ale miał kilkuletnie dziecko wtedy chyba. Miał dla kogo żyć i chciał po prostu odciągnąć. Bał się, że po prostu ich zabiją też, bo wiedział, że tak po prostu się robi, tak oni potrafią zabić. Na szczęście zabili tylko jego. W tej chwili robi się z Miltona Williama Coopera pijaka, szaleńca jakiegoś takiego. Czy nadużywał alkoholu? Trudno powiedzieć. Na pewno coś tam sobie pił, ale każdy z nas ma jakieś różne rzeczy. Natomiast nie był jakimś człowiekiem, który nie potrafi funkcjonować.
Jego przyjaciele wypowiadają się w tym temacie, że to bzdura jest kompletna. Potrafił normalnie funkcjonować. Dla swojej rodziny był dobry. Nie jak pijak, że bił żonę, dziecko też bił czy coś, tego typu sprawy. Nic z tych rzeczy. Więc powtarzanie takich spraw to tylko powoduje, żeby deprecjonować właśnie osobę Miltona Williama Coopera. Właśnie dobry w tym jest Alex Jones. Na każdym tylko jak może, to po prostu osobę Miltona Williama Coopera beszta totalnie, po prostu równa z ziemią. I to jest, myślę, niedobra sprawa, bo nawet jeśli miał jakieś porachunki z Miltonem Williamem Cooperem czy nie zgadzali się, to jednak wypada po śmierci po prostu uszanować to, że jednak był wcześniej od Alexa Jonesa i Alex Jones dzięki wiedzy, którą mógł uzyskać od Miltona Williama Coopera o tych wszystkich sprawach, grupie Bilderberg, różnych innych. Grupa Bilderberg też była opisywana przez innych ludzi, ale w szerszych właśnie tematach.
On cały czas podkreślał, że Milton William Cooper to jest szaleniec, pijak, który zajmuje się kosmitami, UFO, takimi sprawami. On się takimi sprawami nie zajmuje, nie czyta i to są bzdury zupełne. I tak dalej. Co nie jest w porządku. To jest tylko jedna część z tego, czym się zajmował, a tak naprawdę przede wszystkim zajmował się innymi rzeczami, a nie kosmitami i problemami UFO. On nie był ufologiem, tylko zajmował się właśnie UFO od strony spisku, od tego, czym wojsko się zajmowało. Bo że wojsko do dzisiaj zajmuje się UFO, to są fakty. O tym, że się zajmowało UFO wiemy na 100%. Na 100% wiemy, że zajmowało się wojsko amerykańskie kiedyś UFO. Dzisiaj, zapomniałem właśnie do tego newsa powiedzieć.
Przypomniało mi się o hiszpańskich archiwach. Hiszpanie odtajnili do lat 90., że zajmowali się UFO. Odtajnili dokumenty. Armia hiszpańska. No to jak? To się zajmowali czy nie? Kolejne państwo, które odtajnia swoje archiwa. W tych tematach. Co jeszcze jest ważnego, jeśli chodzi o Miltona Williama Coopera? Osoba, którą próbowano też zniszczyć za pomocą pomówień.
Timothy McVeigh to jest zamachowiec, który w Oklahomie wysadził budynek rządowy, zabił dużą liczbę osób i on powołał się, że był fanem Miltona Williama Coopera. I oczywiście zrzucono, zresztą też na libertaria. To symptomatyczne, że on mówił, że był libertarianinem i też był fanem Miltona Williama Coopera. Dlaczego tak było? Zresztą podejrzewa się, że Timothy McVeigh może żyć nawet do dzisiaj, że to była po prostu operacja fałszywej flagi. Nie do końca, bo wybuch naprawdę nastąpił i ludzie naprawdę tam zginęli, a dostał karę śmierci. Niby wykonano, ale tak naprawdę nie wiemy, czy on żyje, czy nie. To są duże zagadki, jeśli chodzi o Timothy'ego McVeigha. Być może był po prostu jakimś psychopatą, który przeszedł program MK-Ultra, zrobiono pranie mózgów. Tak czy inaczej wina miała być zrzucona na libertarian oraz Miltona Williama Coopera, że to oni są odpowiedzialni za tworzenie tego typu zamachowców.
Tutaj jwtk57: „Alex Jones beszta Coopera” i to mocno. Ponoć było, że Cooper strzeli najpierw policjanta w głowę i wtedy go zastrzelono. Słuchajcie, to było koło jego domu. Jego żona i dziecko jest w domu. Pozwoliłby sobie na strzelaninę i strzelałby najpierw policjanta w głowę? On mówił w swoich audycjach: „Po mnie przyjdą i mnie zabiją”. Wydaje mi się to nierealne, żeby sam zaczął strzelać, bo wiedziałby, że wtedy mieliby pretekst, żeby go zabić. Natomiast on, podejrzewam, być może strzelał. Nie mówię, że nie, bo człowiek różnie może. Jeżeli do ciebie zaczynają strzelać, różnie możesz się zachować.
A wiedział, że i tak go zabiją. Być może chciał po prostu ochronić rodzinę, może po prostu wystawił się też. Wiem, że jego samochód był przestrzelony i on prawdopodobnie w samochodzie strzelał. Nie strzelał, tylko w samochodzie był postrzelony, bo było widać krew w samochodzie na tych zdjęciach po wypadku. Tak to mogło wyglądać, ale na pewno go wyciągnęli. Jak mówiłem, że ma ślady, to są fakty, to są sekcji zwłok. Ślady przypalenia od dymu z wystrzału i te ślady zbadano, wrzucono w autopsję i świadczą o tym, że go dobito. Bo nie strzela się już do człowieka, jeżeli jest ranny czy cokolwiek. Nie strzela się z bliskiej odległości do niego. Po prostu go zabili.
Tutaj jest oczywiście, że może był pijany i strzelił pierwszy. Tak, dzisiaj można wszystko powiedzieć, prawda? Polecam wam posłuchać jego przyjaciół, którzy nie widzieli bezpośrednio tej strzelaniny. Wiadomo, że to będzie wszystko robione, że mamy tych świadków. Żyją świadkowie. Nikogo nie zabił, ranił tylko tego jednego z policjantów. Żyją ci policjanci i mogą powiedzieć co i jak. Trudno powiedzieć, że jednak będą prawdę mówili, skoro to byli siepacze. To są tacy ludzie jak esbecy. Weźmiesz esbeka standardowego, tak jak na przykład Piotrowskiego, ten, który zabił księdza Popiełuszkę, to on do dzisiaj mówi, że to dobrze, że zabił Popiełuszkę, cieszy się z tego jeszcze i mówi, że zrobiłby to dzisiaj.
To są tacy ludzie. Naprawdę nie mają żadnych wyrzutów sumienia. Jak trzeba, to nawet i kobietę z dzieckiem zabiją. Niestety tak to może wyglądać. Dzwoni Mariusz. Witaj Mariuszu.
[02:07:26] - Halo, witaj Michale.
[02:07:28] - Poznaję? Czy jest stały sceptyk?
[02:07:32] - Nie wiem, jak chcesz. Jeśli daje ci to po głosie szufladkowanie słuchaczy, to proszę cię bardzo, szufladkuj.
[02:07:39] - Dobrze. Bo za każdym razem masz inne imię, ale okej.
[02:07:44] - Coś na podobieństwo męczennika z następnego środowiska. Środowisko teoretyków spisku nie potrzebuje nikogo, żeby ich specjalnie kompromitowało, bo oni się świetnie kompromitują sami. Bo teoretycy spisku, tak już niestety przyszło nam żyć w takim świecie, nie są wycięci z najlepszego materiału.
[02:08:00] - Dobrze, słuchaj, jakie masz zarzuty dla Miltona Williama Coopera?
[02:08:05] - Co do tej jego niejako męczeńskiej śmierci. Jest dobrze wiadomo, że on przez lata unikał płacenia podatków I on miał zostać wzięty na przesłuchanie przez policję.
[02:08:16] - Ale zaraz, nie o podatkach miało być. Dezinformujesz, nie o podatkach miało być, tylko on groził komuś bronią. O tym miało być.
[02:08:27] - On unikał płacenia podatków, bo się kręcił z tą libertariańską całą kliką i że to on nie ma takiej potrzeby. I mówił, że go mieli wziąć na przesłuchanie w tej sprawie.
[02:08:38] - Nie, właśnie w innej sprawie. Widzisz, dezinformujesz.
[02:08:40] - Mieli przesłuchanie żywcem i wymachiwał pistoletem. I przyszli po niego i on zaczął do nich strzelać pierwszy.
[02:08:46] - Nie, poczekaj. Dezinformujesz w tej chwili. To nie tak było. Wcześniej jakiś niby przechodzień czy gość, który tam po prostu niby mieszkał w okolicy, po prostu czuł się zastraszony przez Miltona Williama Coopera, że niby mu wymachiwał bronią, prawda? I to spowodowało, że nakazano, że chciano zabrać broń w ogóle Miltonowi Williamowi Cooperowi, na co on się nie godził. Sądownie tego jakoś nie potrafili. Sądownie tego nie załatwili i próbowali wziąć go żywcem. Owszem, unikał podatku, ale nie za podatki przyjechała ta ekipa siepaczy, tylko za to, że chcieli go przesłuchać w sprawie, a nawet zaaresztować na jakiś czas w sprawie właśnie tego niby wymachiwania bronią. To jest jeden na jeden, prawda? To jest słowo przeciwko słowu, że on wymachiwał.
[02:09:48] - Znaczy nie słowo przeciwko słowu.
[02:09:49] - Nie, zaraz. Dowody. Nie. Ten człowiek, który go oskarżał.
[02:09:56] - On uciekał przed byciem wziętym na posterunek. To już jest mało ważne za co. To jest fakt pewien.
[02:10:03] - Tego nie wiemy.
[02:10:04] - Unikał bycia wziętym i się wygrażał policji, że nie zostanie wzięty żywcem.
[02:10:08] - Ale kiedy się odgrażał i o jakiej sytuacji ty mówisz?
[02:10:14] - Z tego, co ja wiem, chodziło głównie o te podatki. Podatki i grożenie bronią, bo groził bronią w związku z tym, że mieli go wziąć za podatki. On o tym wiedział. Dostawał pisma z urzędu, że on się ma stawić na posterunek i tak dalej.
[02:10:28] - Nie, dezinformujesz. Żadnemu policjantowi nie groził bronią. Żadnemu policjantowi nie groził bronią. Temu też nie groził bronią, tylko powiedział.
[02:10:40] - On groził bronią w generalnym kierunku, mówiąc, że go nikt żywcem nie weźmie. I on zaatakował pierwszy.
[02:10:46] - Skąd wiesz? To jest tylko relacja policjantów, tych siepaczy.
[02:10:51] - Ale na jakiej innej mamy polegać relacji? To jest jedyna relacja. To są ludzie wiarygodni, to są policjanci, donosi prawa.
[02:10:59] - Wiarygodni, którzy zabili człowieka z zimną krwią. Bo są dowody na to, że strzelali go z 10 centymetrów. Z 10 centymetrów do niego strzelali, dobijając go. Są dowody na to.
[02:11:09] - Niejako dowody, bo tu jest większość tego to jest jego słowo.
[02:11:12] - Nie, sekcja zwłok. Ja mówię ci o sekcji zwłok. W sekcji zwłok jesteś w stanie stwierdzić, z którego miejsca strzelano do niego. Jesteś w stanie stwierdzić, które kule pierwsze trafiły i z jakiej odległości.
[02:11:25] - Pistolet, który strzela na odległość, tak? To podchodzisz do człowieka na 30 centymetrów, żeby do niego strzelić. Czy ty żyjesz w filmie ze Stevenem Seagalem?
[02:11:31] - Nie, strzelono do niego, bo są. Słuchaj, ja się nie znam na tym. Ja tylko to, co czytałem, że jeżeli strzela się blisko.
[02:11:40] - Źródła teoretyków spiskowych.
[02:11:41] - Stały sceptyku. Widzę, że nie masz pojęcia o sekcjach zwłok.
[02:11:48] - A ty się znasz? Co ty robisz? Ja przeczytałem podręczniki patologii sądowej, bo mnie to interesuje.
[02:11:54] - To nie wiesz, że jak postrzelisz z bliska kogoś, to są oparzenia na skórze? A jeżeli z daleka, to nie ma tych oparzeń i tak można bardzo łatwo stwierdzić z jakiej odległości było.
[02:12:06] - Ja myślę, że miał oparzenia na skórze.
[02:12:07] - Bo żelazkiem ktoś go przejechał. Stały sceptyku. Ja wiem, że można powiedzieć, że księżyc jest zbudowany z sera i można tak naprawdę używać retoryki.
[02:12:18] - A byłeś na Księżycu? A wiesz, że nie jest? Ile księżyców budowałeś?
[02:12:21] - Do niczego to nie prowadzi. Czy masz jeszcze jakieś zarzuty do Miltona?
[02:12:24] - Nie. Ja myślę, że tu po prostu wyliczanie męczenników teorii spiskowej mija się generalnie z celem.
[02:12:30] - Dobili go i są fakty. Dobili go. Dlaczego go dobili? Po to, żeby nie żył. Żeby na 100% nie żył. Jest na to dowód.
[02:12:41] - Oczywiście, że zabili po to, żeby do nich więcej nie strzelał.
[02:12:43] - Zabili go z zimną krwią.
[02:12:46] - Bo to jest argument, o którym żeśmy mówili wcześniej i który mi nie daje spokoju. Nie wiem, jak możesz audycja za audycją propagować dezinformację, bo jest bardzo wygodna i jest bardzo elegancka. Halo?
[02:12:59] - Słuchaj.
[02:13:00] - Jest bardzo radiowa i tak dalej. Przyciąga pewnie dużo słuchaczy. Teoria Judy Wood o tym, że rząd amerykański, a najlepiej bilderbergowie, skombinowali ten huragan, który przybrał formę cewki Tesli i bezprzewodowo wysłał broń do broni satelitarnej, która wyparowała World Trade Center. Ale to, że 2 promile małych dziewczynek wierzy w jednorożce, nie czyni jednorożcy prawdziwymi. Rozumiesz?
[02:13:31] - Jak przejrzysz wszystkie dowody za 9/11.
[02:13:33] - Jak przejrzysz wszystkie dowody, Michał, to byś zasnął z nudów.
[02:13:36] - Są filmy, na których nie ma samolotów.
[02:13:39] - Wylony World Trade Center.
[02:13:40] - Na przykład.
[02:13:41] - Jak się załamywały pod ciężarem betonu, one się łamały z prędkością wyższą od prędkości dźwięku. I gruz spadał szybciej niż powinien spadać z przyspieszeniem ziemskim właśnie przez to. Rozumiesz? I były podziemne korytarze, które łączyły wszystkie budynki i przez to inne budynki się zawaliły, a nie przez to, że strzelali do nich z satelity. Rozumiesz? Bo-
[02:14:03] - Ja nie wiem, jak to się odbywało. To są słowa Judy Wood. Ona się na tym zna, tak? Na tych sprawach.
[02:14:08] - Judy Wood się na niczym nie zna.
[02:14:09] - Dobrze, ty mówisz, że się na czymś nie zna.
[02:14:11] - Dyplom z ziemniaka z pieczątką z buraka, jak mówi Tomek z Radio Paranormalium.
[02:14:15] - Dobra, zostawmy tą sprawę.
[02:14:16] - Ona na niczym się nie zna. Ona robi seminaria za miliony.
[02:14:17] - Ja odsyłam wszystkich. Zobaczcie sobie, co mówi Judy Wood. Zobaczcie sobie sami filmiki i sami sobie wyróbcie ocenę tego wszystkiego.
[02:14:24] - Wiesz co, za tydzień sobie wszyscy zobaczą, co mówi Judy Wood i będzie więcej niż dość dowodów na to, że ona mówi głupoty.
[02:14:29] - Dobrze, odeślijmy. Jasne. Też będziesz wierzył w to, jak spodki się pojawią, zaczną strzelać do miast i że też to będą po prostu prawdziwi kosmici. Tak mi się wydaje. Tak mi się wydaje z twoich słów.
[02:14:38] - Nie wiem, jak ty, ale ja nie będę zwlekał ze spłacaniem kredytu ani chodzeniem do pracy, ani innymi rzeczami na to, aż się pojawią statki kosmiczne i zestabilizują rynek światowy.
[02:14:48] - Ale kto na to czeka? Nikt nie czeka. Ale mówię, że to może być grze.
[02:14:51] - Może być, że ty czekasz z tym sercem na ramieniu na to, niech już przyjdą i już-
[02:14:54] - Nie, nie czekam, bo to wiem, że będzie koniec wolności, bo zaprowadzi się tutaj faszystowskie feudalistyczne rządy. Celem MWO jest feudalizm po prostu.
[02:15:06] - A, wiesz co? Nie. Wiesz co? Celem MWO, jeśli założymy, że istnieje taka instytucja jak MWO, to jej faktycznym celem jest zaprowadzenie faktycznego porządku i faktycznej władzy na świecie. Bo jeśli byśmy mieli żyć tak, jak ty sobie wyobrażasz, to byśmy żyli w jakimś anarchokapitalizmie, tak? Tylko że wtedy jak by żyli tacy ludzie jak ludzie, którzy przyjeżdżają do obcego kraju i robią sobie piątkę dzieci, żeby cykać cudzy socjal? To oni by musieli iść do pracy? Kiedy by skręcali magrewy?
[02:15:33] - Dobrze, ale ja dziękuję. Wiesz, jak rozmawiamy o osobach trzecich, to dyskusja się kończy. Także dzięki. Za tydzień zadzwoń. Za tydzień może coś sensowniejszego wdrożysz. Także nie wiem. Za każdym razem stały sceptyk podaje inne konto. Można się pogubić, ale okej, nie będę go blokował, tylko sobie tu wpiszę, że to jest stały sceptyk. Niech już używa tego imienia. Tak niestety jest, że nie rozmawiajmy o osobach trzecich, które pomawia się.
To jest po prostu nie w porządku. Nieeleganckie to jest po prostu, tak? Nieeleganckie. Osoby, które nie są publiczne, tak? W tym sensie, a pomawia się jakieś tam rzeczy. Miał szansę, że tak powiem, pan stały sceptyk tydzień temu zadzwonić i powiedzieć o tych wszystkich sprawach, a chyba nie zadzwonił. No tak, chyba bał się. No i cóż, zostawiam wam osobę Miltona Williamsa Coopera. Przeczytajcie to, co on pisał, to co mówił, jakie rzeczy przekazywał. Każdego można oskarżyć o wszystko, prawda?
O to, że jest, nie wiem, pedofilem. Tylko trzeba mieć na to dowody. Trzeba mieć na to dowody, a on już był na celowniku i te rzeczy preparowano przeciwko niemu. To, że bronią wygrażał komuś. Rozumiecie? To, że komuś mógł się wygrażać, to jest co innego niż wygrażał bronią. To jest zdecydowana różnica, prawda? I w tej chwili był tylko jeden świadek tej sytuacji. Jeden świadek, słownie jeden. Słowo przeciwko słowu.
Słowo Miltona Williamsa Coopera przeciwko słowu jakiemuś gościowi. I myślicie, że on specjalnie to zrobił, bo uważał się, że jest nietykalny i mógł tego typu rzeczy robić? Co ja bym zrobił na jego miejscu? Bym uważał, jak tylko się da. Uważał po prostu, co czynię, bo po prostu jestem na celowniku jakby. To jest po prostu, jak to można powiedzieć, nie tyle dziwne, ale tak by było. Więc można powiedzieć, że to robił. Ale jakie dowody są na to? Dowody muszą być. Przecież jeżeli takie rzeczy, to ktoś może zauważył to, prawda?
Że komuś wygrażał bronią, że coś robił takie rzeczy. Nie ma, tylko są pojedyncze osoby, jedna czy dwie osoby, które bardzo dziwne były, które nie były jakoś długo mieszkańcami szanowanymi czy długo mieszkały w tamtym miejscu, tylko podejrzewam, że były wprowadzone, żeby robić zamieszanie. Zawsze się tak robi. Muszę wam powiedzieć taką ciekawostkę od mojego kolegi, który ma taką sprawę. Taka trochę sprawa, można powiedzieć, prywatna trochę, ale ciekawa, bo w związku z tymi prywatyzacjami w Polsce, prawda, mają dom, który jeszcze nie jest ich własnością, a jest w Warszawie. Zasiedzenie nie obowiązywało i jest takie osiedle domków, prawda, domków w Warszawie, które chce deweloper przejąć od miasta. Czyli miasto chce wszystkich won stamtąd, te domy pozabierać ludziom i postawić tam, nie wiem, nowe jakieś centrum handlowe czy cokolwiek. Miasto sprzeda deweloperowi. Tak miało być za Gronkowca, przepraszam, za polityki Hanny Gronkiewicz-Waltz. Natomiast ostro się PiS wziął trochę za te sprawy.
Tutaj wypłynęły one szerzej, bo to przecież znaliśmy od dawna, ale szerzej wypłynęły i niestety zablokowano. Nawet w tej chwili mówi się, że będzie musiała pani Gronkiewicz-Waltz oddać tą kamienicę, którą przejęli niesłusznie. I co jest istotne w tej sprawie? Że w tym osiedlu wrzucono już w kilka tych domków, bo tam jest ileś tych domów ogólnie i część po prostu nie chciała już walczyć z państwem o zasiedzenie, o to, żeby byli właścicielami tych domków. Szczególnie, że te remonty wszystkie oni pokrywali, nie miasto, tylko pokrywali ludzie z własnej kieszeni remonty domów, a one już bardzo wiekowe są. Powpuszczano takich ludzi, którzy mają robić dywersję w tej sprawie, żeby to wszystko zrównać z ziemią. Są tam rodziny powpuszczane. Ja wiem, że to nie jest pierdółka, bo ktoś mieszka całe życie tam i tak dalej i zasiedzenie na przykład nie obowiązuje wtedy, tego typu sprawa, albo obowiązuje, tylko nie można tego wywalczyć od złodziejskiego państwa polskiego i robi się dywersję, wpuszczając pewnych kretów, którzy mają tam robić kretowiska. W takiej sprawie większej, która dotyczy między innymi też 9/11 i tych spraw, które są dla wagi systemu państwowego istotne, bo oczywiście one przeciwko nam działają, to wpuszczenie takich ludzi tutaj jest koniecznością. I co to jest, że takiego jednego, drugiego człowieka, którego można podpuścić, a później siepaczy i tak się wyrzuca?
To nie był nakaz aresztowania taki totalny, czyli to było nakaz aresztowania, jeśli uda się go. Czyli to nie na zasadzie aresztowania za wszelką cenę, że popełnił przestępstwo, tylko podejrzenie przestępstwa. To jest różnica, że nie był za przestępstwo, tylko za podejrzenie przestępstwa aresztowanie, więc to inaczej było. Tutaj wzięli go po prostu siłą, bo stwierdzono, że on pierwszy strzelał w oficjalnej wersji, że on pierwszy strzelił niecelnie trochę. To jest samo w sobie absurdalne. Czterech ludzi pod bronią, czterech czy nawet więcej ich tam było, tych oficerów, siepaczy. On sam chyba musiał wiedzieć, że nie ma szans, jak będzie chciał strzelać do nich i tak dalej zacząć, a będzie wiedział, że wtedy go zabiją. A tak jeszcze jest szansa jakiejś pertraktacji, że może go nie zabiją, ale jak już oni do niego zaczęli strzelać sami z siebie, to wtedy być może faktycznie strzelał do nich. Kto wie? Nie mówię nie.
Każdy różnie mógłby się zachować. Więc to tak mogło wyglądać. Tutaj jakieś, aha, że Jonesa, pomówienia, że Jones. Są nagrania z Jonesem. Posłuchajcie, wpiszcie sobie Alex Jones i Milton William Cooper i sobie posłuchacie, co mówi Alex Jones siedem lat po śmierci Miltona Williama Coopera, jak się o nim wyraża. Od pijaków ich wyzywa, od najgorszych ścierw wyzywa Miltona Williama Coopera. To nie są dobre rzeczy. Ja nawet muszę wam powiedzieć, że mam jakiś szacunek do drugiej strony barykady. Znaczy nie drugiej strony, tej samej strony, ale ludzi, których uważam za agentów. Tutaj między innymi to było Radio Bez Cenzury, ale mam szacunek do nich, bo ja nie mówię, że wszyscy tam byli agentami.
Ludzi stamtąd nie bardzo lubię. Miałem z nimi duże problemy, straszyli mnie prokuratorem, policją i tak dalej, ale mam szacunek, że dużo rzeczy dobrych robili. Mieli audycję z panem Kazimierzem Szafrankiem, także dużo też dobrego zrobili, nawet bardzo dobrych rzeczy, które tam robili. Po prostu to, że miałem z nimi różne tam przeprawy, ale nigdy bym po prostu nie szkalował ich. Chyba się uszkodził mi tutaj kabel niestety od słuchawek. Wszystko się uszkadza. Co tu się dzieje? Ale to chyba jednak jest fizyczne uszkodzenie. Dobra. Nie szkalowałbym ich po czyjejś tam śmierci.
Najwyżej bym się zamknął, powiedziałbym: „Nie chcę rozmawiać w tym temacie” i koniec, kropka. Nie gadać o tych sprawach, powiedzieć na przykład, że oni mnie nie lubili, ale ja ich nie lubiłem, ale spoko, zrobili dużo dobrych rzeczy. Obudzili ludzi, to, tamto. Także to szacunek, że nawet jak jakiś tam agent był, nawet agent też może dobre rzeczy robić. Może też się obudził na przykład taki agent i też dobre rzeczy robi. Też może być, więc też bym nie osądzał, bo poza tym to też jest tylko moje odczucie, bo nie miałem żadnych dowodów w tym temacie, że ktoś tam był agentem. Ale tutaj po prostu to jest bardzo nieładnie, to, co robił Alex Jones wobec Miltona Williama Coopera. Dobra, możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45 lub skype teoriachspisku.com. W temacie możecie mówić wszystko, ale nie odnośmy się do innych osób, do osób po prostu nie w temacie audycji, osób prywatnych gdzieś tam czy gości też w jakiś tam sposób.
Mówić tylko o faktach, o ważnych, istotnych sprawach. Dobra. Kolejną osobą jest osoba, której możecie nie znać. Ja jako pierwszą poznałem tę osobę. Nie, przepraszam. Miltona Williama Coopera wcześniej poznałem, natomiast tę osobę jako drugą poznałem. Poznałem ją gdzieś na początku lat 2000 chyba, czy jeszcze pod koniec lat 90. Raczej chyba po roku 2000. Miltona Williama Coopera wcześniej, jeszcze jak internet był reglamentowany, to on już też był znany. Teoretyk spisku znany był mi.
Dobrze, zacznę od puszczenia fragmentu tej osoby. Może rozpoznacie. Dodam tylko, że ta osoba też została zamordowana. Przypadek? Myślę, że niekoniecznie. Dobra, posłuchajcie. To jest dosłownie niewiele ponad minuta. Jest tłumaczenie moje. Chyba dużo bardziej oddziałała na mnie ta osoba niż Milton William Cooper. Posłuchajcie kolejnej osoby, świętego teorii spiskowych.
Co to mogą być za urządzenia? To ten temat przedstawi pan Eugene Mallove. Jest to znakomity naukowiec. Zdobył tytuły na uczelniach MIT i Uniwersytecie Harvarda. To są chyba jedne z najlepszych uczelni, w pierwszej dziesiące technicznych uczelni świata. To jest najwyższa półka. Ten pan był świadkiem manipulacji dotyczących zimnej fuzji. Zrobimy cały odcinek dotyczący tej osoby. Natomiast w tej chwili pan Eugene Mallove opowie o tym podziale urządzeń free energy.
[02:28:25] - Naprawdę rewolucyjnie nowa energia, o której mówimy, o której wspomniałeś wcześniej jak zimna fuzja, którą teraz nazywamy raczej niskoenergetycznymi reakcjami syntezy jądrowej, energia próżni, eteru, czy nawet takie sposoby energii, które są w sprzeczności lub wykraczają poza drugie prawo termodynamiki. Te rzeczy, które prowadzą do nieskończonych pokładów energii, które nie bazują na standardowych ograniczeniach wiatraków czy konwencjonalnych baterii słonecznych.
[02:29:01] - Tak, to był Eugene Mallove i oczywiście też byłem przez chwilę ja, sześć lat młodszy. Z 2010 roku podcast, który tworzyłem, nie o wolnej energii, podcast o teoriach spiskowych, teoriach osfu, „Na martwo”, czyli teorie osfu podcast. I tam właśnie tak mówiłem i tak to prowadziłem wtedy. Niestety ten fragment, który wam puściłem, był przerażający. Można powiedzieć przerażający dla mnie. Dlaczego? Dlaczego był przerażający ten fragment, który słyszeliście? Pan Eugene Mallove, amerykański wydawca, redaktor magazynu „Infinite Energy”, ale przede wszystkim naukowiec, inżynier. Miał doktorat w dziedzinie Environmental Health Sciences oraz astronautykę i astronomię ukończył, magister inżynier astronautyki i astronomii na MIT, a doktorat z Harvarda. Był oczywiście też propagatorem idei zimnej fuzji, wolnej energii.
Aktywnie jej propagował do końca życia. 14 maja 2004 roku miała miejsce audycja „Coast to Coast AM”. Z 13 na 14 maja miała miejsce audycja „Coast to Coast AM” z George'em Noory i głównym gościem tej audycji był Eugene Mallove. Tego samego dnia w Norwich w Connecticut Eugene Mallove został zamordowany brutalnie w domu swoich rodziców, który był wynajmowany. Tutaj oczywiście oficjalna wersja. Tłem zabójstwa był motyw rabunkowy. Jednakże w 2008 roku nie winiono głównych podejrzanych. W 2010 roku władze stanu Connecticut zaoferowały 50 000 dolarów nagrody, ale całe śledztwo jest postawione na głowie. Nic nie wiadomo, nikt nic nie wie, nikt nic nie słyszał, nikt nic nie widział i tak dalej. Dla mnie to jest wiadoma sprawa.
Został zamordowany za to, co robił, bo wolna energia jest jedną z najniebezpieczniejszych rzeczy dla systemu. Eugene Mallove był szanowany, jeśli chodzi o bycie naukowcem. Był bardzo rzetelny w swoich raportach, w swoich badaniach, w swoich informacjach, które podawał. To bardzo się nie podobało w tym całym systemie. Systemowi. Nie podobało się nie tylko biznesowi, ludziom powiązanym z przemysłem energetycznym, ale także naukowcom, którzy nie chcą zmiany nauki, nie chcą zmiany tego, co wiemy o świecie. Chcą po prostu, żeby zostało to stare zostało i nie było zmieniane. Więc próbował przebijać się z tą informacją. Tutaj oczywiście były znowu aresztowania kolejne jeszcze, żeby być bardziej sprawiedliwym, sceptycznym, że Mosel Brown, który był domniemanym mordercą, został skazany 6 stycznia 2015 roku na 58 lat więzienia i jego dziewczyna zeznawała przeciwko panu Brownowi. Dostała oczywiście też wyrok, ale złagodzony, bo zeznawała przeciwko niemu.
Takie różne historie. Być może byli wynajęci do tego, ale jaki motyw? Co, za parę tysięcy dolarów czy nawet nie wiem, ile tam mogło być. Wynajmowali to mieszkanie. Żeby zabić człowieka. I tuż po tej audycji, która była słuchana przez miliony ludzi. To jest najpopularniejsza audycja nocna w Stanach Zjednoczonych. George Noory też się obawiał tego tematu wolnej energii. Rzadko, ale jednak Eugene Mallove został zaproszony i opowiadał o tej sprawie całej. Naprawdę to ludzi zainteresowało mocno, że coś się dzieje tutaj niedobrego.
Ale mówię, nie ma człowieka, nie ma problemu. Tuż po audycji został zamordowany. I temat umarł. Nie ma. Wyciszono wszystko. Dlaczego według mnie był osobą bardzo wpływową? Dla mnie oddziałał najbardziej ze wszystkich spiskami. On się zajmował oczywiście przede wszystkim spiskiem wolnej energii. Nie tak jak Milton William Cooper wszystkimi tematami, był ojcem spisków, tylko tematem wolnej energii, rzeczami w zimnej fuzji też. Głównie Eugene Mallove dla mnie był takim spiritus movens zajmowania się tymi sprawami.
To było tuż po roku, żeby nie skłamać, 2000, kiedy już miałem troszeczkę lepszy dostęp do internetu. Wtedy mogłem doczytać różne rzeczy o zimnych fuzjach, książki sobie czytać różne, ściągać na PDF-ach, czy też pamiętam, wtedy wyszła książka, to był 2001 rok, czy chyba wcześniej ona wyszła, „W poszukiwaniu nieograniczonej energii”, gdzie sobie rozszerzyłem jeszcze ten temat. Tam troszeczkę bardziej marginalnie był Eugene Mallove potraktowany. Natomiast jego było bardzo dużo w internecie, to znaczy jego działalności. Do 2004 roku, jeszcze w latach 90. działał bardzo aktywnie. Od 1989 roku działał aktywnie w tej tematyce i on tak naprawdę był spiritus movens ruchu wolnej energii. To był Eugene Mallove. To był człowiek, który po prostu rozkręcał całą. Miał to czasopismo, które się nazywało „Infinite Energy”.
Zresztą napisał też taką książkę „Fire from Ice”, czyli to, czego my szukamy. To, co jest w palniku plazmowym, czyli ogień z lodu. Ogień z lodu, ogień z wody i „Fire from Ice”. Taką książkę napisał Eugene Mallove. W podtytule jest „Searching for the Truth Behind the Cold Fusion Furor”, czyli poszukiwanie prawdy za tej sprawie zimnej fuzji. Dokładnie omawia tę sprawę w tej książce. Zresztą więcej publikacji i książek też wydał. Tak jak mówię, „Infinite Energy”, czasopismo, w którym pisał i które współtworzył. Niesamowite rzeczy i to naprawdę ruszało całą Amerykę i także świat ludzi, którzy byli związani z ruchem wolnej energii. Naprawdę dużo rzeczy, o których mówił.
Dlaczego to mi imponowało? To, że człowiek wiedział, o czym mówi. Miał wykształcenie akademickie najwyższe z możliwych. Doktorat na Harvardzie, magister inżynier na MIT. To jest naprawdę wysoko. To jest czołówka światowej nauki fizycznej. Rzeczy, z którymi się stykał, urządzeniami i tak dalej. Na tych wiedział różne rzeczy, jak wyglądają. Wiedział, o czym mówi. Wiedział, co to jest akcelerator.
Nie tylko, że mówi coś o akceleratorze, tylko że faktycznie, praktycznie robił doświadczenia. Na zachodnich uczelniach nie ma czegoś takiego, że fizyk teoretyczny będzie siedział i, jak to się mówi, wpierdział w stołek. Fizykiem teoretycznym jest Michio Kaku. A Michio Kaku robił mnóstwo eksperymentów. Dostał stypendium naukowe, że mógł studiować. Nie pamiętam już, na jakiej uczelni. Czy w Nowym Jorku, chyba na jakiejś politechnice. Fizykę mógł studiować, bo zbudował akcelerator cząstek w garażu i za to dostał stypendium właśnie na uczelni. Także widzimy, że jest złotym dzieckiem czy praktykiem. Oprócz tego jest fizykiem teoretycznym, ale w Stanach Zjednoczonych łączy się praktyka z teorią.
Trzeba i to, i to robić, próbować różnych rzeczy. Natomiast raczej tutaj, w polskich, nie mówię, że to przypadłość tylko polskich uniwersytetów, ale przede wszystkim albo ktoś jest praktykiem, albo teoretykiem. Nie może być i to, i to. Praktyk też musi mieć jakąś teorię, też musi mieć wiedzę w tym temacie. I Eugene Mallove był tym, kto właśnie miał praktykę i miał teorię rozbudowaną, czyli wiedział, o czym mówi, wiedział, jak sprawdzać różne rzeczy, jak to mierzyć, jak ustawić mierniki i tak dalej. To jest właśnie ważna sprawa. Tutaj JWTK zarzuca, że sam mówiłem kiedyś, że jak nie ma dowodów, to nic nie znaczy. Dlaczego domagam się teraz dowodów? Jakie są dowody na to, że Clintonowie wydali nakaz dziesiątek morderstw, a ty w to wierzysz? Nie, z tymi morderstwami Clintonów są poszlaki, owszem.
I dlatego nie można skazać Clintonów, ale można dalej te tematy zgłębiać, dalej śledzić je. Ale to, że Clintonowie kradli, że popełniali przestępstwa chociażby z tymi mailami, z tymi firmami słupami, które przelewały pieniądze, to są fakty. To są fakty i to można im udowodnić i można ich za to posadzić. Więc są dowody na to, ale nie ma oczywiście dowodów na morderstwa, na tego typu sprawy. Ale są dowody na molestowanie seksualne. Przecież został skazany. Na współżycie z Monicą Lewinsky były dowody, inne na molestowanie zostały zamiecione pod dywan, ale te dowody były. Za to, co robili Clintonowie, a przede wszystkim Bill Clinton, bo to on był takim predatorem seksualnym. I tak samo tutaj muszą być dowody, żeby kogoś skazać, oskarżać o coś, to muszą być dowody. Natomiast tutaj logika zaprzecza w przypadku Miltona Williama Coopera temu, co mówi mainstream o tym.
Dokładnie to pokazuje mainstream, co mówił o 9/11, o wszystkich innych rzeczach. Ja dlatego nie rozumiem, dlaczego nie wierzycie systemowi, jak mówi o 9/11, o tym, jak wyglądała polityka historyczna. Wszystko, czego nie weźmiecie, to system kłamie na każdym kroku praktycznie. Kłamią i jeszcze skłamał. Chociażby o narkotykach. Co mówi system o narkotykach? Co mówią ci ludzie z systemu, z władz, z elit o narkotykach i tak dalej? Kłamią w żywe oczy po prostu. To z jednej strony, a z drugiej strony wierzycie na słowo to wszystko, co system na przykład przeciwko Miltonowi Williamowi Cooperowi mówił. Tak samo przeciwko Hitlerowi.
Przecież to, co mówi mainstream o Hitlerze, o społeczeństwie niemieckim, które było opętane, było zastraszone przez Hitlera i tak dalej. Takie bzdury kompletne. Po pierwsze Hitler ani nie był wariatem, a po drugie społeczeństwo niemieckie nie było zastraszone przez Hitlera, tylko naprawdę kochało Hitlera. To były nieliczne wyjątki, które działały przeciwko Hitlerowi. Naprawdę to jednostki tylko działały przeciwko niemu. Jednostki. A większość popierała go, kochała nawet. Po prostu ludzie kochali go. Do dzisiaj nawet na łożu śmierci ludzie mają łzy w oczach, jak o Hitlerze się mówi. Łzy nie ze strachu czy łzy nie ze smutku, że on tyle ludzi zabił, tylko właśnie ze szczęścia.
Ja nie żartuję. Naprawdę takie rzeczy są. Ale wracając tutaj do Eugene'a Mallove'a, zaraz do Mallove'a wrócimy, ale mamy już słuchacza Andrzeja. Witaj Andrzeju, jesteś na antenie.
[02:43:31] - Halo, halo, witam.
[02:43:34] - Słychać ciebie dobrze.
[02:43:37] - Czy rozumiem, że pan jest neonazistą? Przed chwilą pan poparł Adolfa Hitlera, rozumiem?
[02:43:47] - Słyszę, że żarty sobie robisz. Nie wiem, można sobie robić żarty, jak się chce, ale zaraz do żartów powrócimy z kolejną osobą. Na pewno, więc polecam zadzwonić później. Oczywiście to są żarty, jak słuchacz mówił, że tutaj propaguję nazizm. Natomiast prokuratorzy w Polsce są naprawdę skłonni uznać, że ta audycja jest neonazistowska Ja nie żartuję, naprawdę. Taki poziom intelektualny mamy. Jeżeli wyrzucamy logikę ze szkół podstawowych, średnich, a nawet ze studiów, to później mamy idiotów wszędzie dookoła. A na prawie zawsze była obowiązkowo. Logika to była podstawa. Jak ktoś nie znał logiki, nie mógł zostać prawnikiem.
Ci sędziowie, którzy są teraz kształceni, może już nie ma logiki na prawie? To byłby skandal po prostu. To był podstawowy przedmiot, że to musiał zdać. Dzisiaj nie wiem, jak jest na tym prawie. Może logika to jest przedmiot obieralny. Po prostu nie potrafią myśleć trzeźwo. Nie ma ani logicznego myślenia, ani trzeźwego, chłopskiego myślenia nawet, które nie musi być logiczne. Jest logiczne, ale nie jest matematycznie logiczne. Dlatego Janusz Korwin-Mikke, który trzeba przyznać, jest jednym z najbardziej logicznych polityków, sam studiował przecież matematykę przez jakiś czas, cybernetykę skończył, filozofię też studiował. Logikę miał w małym palcu, a może i ma jeszcze do dzisiaj, i został oskarżony właśnie za to, jak wyciągnął rękę, żeby pokazać absurdalność pomysłów polskich władz i europejskich.
Wyciągnął rękę, że to idzie w stronę Hitlera. Chcieli go skazać za propagowanie nazizmu. Te rzeczy są zabronione w Polsce konstytucyjnie, więc za to chciano go skazać. Później jakiś się tam opamiętał, ale prokurator już siedział, sędzia chciał go brać, ale jakiś wyższy sędzia chyba, który miał jeszcze logikę, stwierdził, że on tylko chciał pokazać coś, nieładnie oczywiście pokazać, ale że on jest przeciwny temu. Ale mamy taki poziom ludzi. Słuchajcie, oni nie rozróżniają, co jest propagowaniem czegoś, a co jest używaniem w pokazaniu czegoś najgorszego. Oni nie rozumieją na przykład erystycznego zabiegu, który w internecie się zrodził ad hitlerum. Jeżeli ktoś nie wie, to chodzi o to, że jak ktoś kogoś nazwie Hitlerem, to kończy się dyskusja. To już jest najostrzejsza obraza drugiego człowieka, dyskutanta w internecie, jak od Hitlera go wezwiemy i wtedy dyskusja się kończy. To jest zabieg erystyczny ad hitlerum.
Ci ludzie nie rozróżniają zabiegów erystycznych, zabiegów w dyskusji od propagowania czegoś. Po prostu dyskusja się kończy, bo jeżeli ktoś jest idiotą totalnym, to z idiotą nie ma szans wygrać, bo jak to się mówi w internecie, bardzo popularne jest powiedzenie, które jest prawdziwe: taki idiota sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem, bo ty na tym poziomie nie funkcjonujesz. I tak jest. Nie wiem. Ja akurat tutaj w Irlandii nie mam żadnych problemów. Może dlatego, że po polsku tę audycję robię i nikt nigdy nie robił żadnych spraw. W Polsce póki co na razie nie też, ale kto wie, jakbym w Polsce mieszkał, to może by mnie zamknęli za propagowanie faszyzmu. Dobrze, zostawmy tą sprawę. Wracamy do Eugene'a Mallove'a. Prawo Godwina.
Zabieg erystyczny ad hitlerum. To, że Godwin sobie nazwał to swoim prawem, jako pierwszy zauważył to zjawisko, to okej, jest jego prawo, ale to jest jednak zabieg erystyczny w dyskusji, co by nie mówić. Jest to taka figura erystyczna. To, że przez Schopenhauera nie zostało opisane, to trudno, żeby było. Schopenhauer żył wcześniej niż Hitler i to chyba 100 lat wcześniej. Trudno, żeby Schopenhauer takie rzeczy opisywał. Znana ta sztuka erystyki Schopenhauera. Eugene Mallove jest, tak jak mówiłem, propagatorem zimnej fuzji i ja od niego zacząłem. Nie zacząłem, ale zacząłem się wgłębiać poważnie w spiski. Na początku zacząłem od tych spisków wolnej energii i tych różnych rzeczy, które sobie sprawdzałem.
Trochę UFO się interesowałem. Wtedy jeszcze „Archiwum X” było. Bardzo ciekawe rzeczy. To był początek lat 2000. I jeszcze przed 9/11. Wtedy się jeszcze polityką też interesowałem, jak nastąpiło 9/11. Później trochę zacząłem się interesować innymi sprawami, polityką i dopiero od 2004, 2005 roku, wtedy co Zeitgeist wyszedł, zacząłem się interesować tymi spiskami bardziej na poważnie, bo czytałem, słyszałem o tych innych, ale myślałem, że to wymysły, różne rzeczy. A później od Zeitgeista zacząłem głębiej w to wchodzić. 2005 rok to był, czwarty, piąty. Głębiej w te sprawy wchodzić przed filmem Zeitgeist jeszcze.
Były Alexa Jonesa przecież te rzeczy, co dopiero w Zeitgeście zostały użyte konkretniej. Natomiast to wcześniej było już mówione. Aaron Russo. Też o tych sprawach mówił, to później w to wszedłem. Później już Miltona Williama Coopera. Wcześniej go odkryłem, jeszcze w latach 90., natomiast nie zajmowałem się. To po prostu jako taka ciekawostka, tak jak Coast to Coast AM też słuchałem od czasu do czasu. Wtedy internet był strasznie drogi, więc raczej czytałem. Byli ludzie, którzy przepisywali rozmowy Coast to Coast ze słuchu do tekstu. Czyli to były audycje dźwiękowe, ale ktoś teksty wrzucał do internetu.
To było bardzo fajne, bo tekst ściągnąć to raz, dwa, a taką audycję dźwiękową, pomimo słabej jakości... Dzisiaj to mamy dobrej jakości MP3, a wcześniej to były 32 kilobajty na sekundę, jeszcze mniej. Dzisiaj 128 chyba jest, tak? Generalnie jakość to było 32, nawet 24 czasami, czyli potwornie słaba jakość. Chociaż jak mono, to jeszcze da się coś słychać. Ale tych dużych MP3, to był kosmos. Taniej było kupić płytę kompaktową w sklepie, niż ściągnąć płytę w MP3. Takie były relacje cenowe w połowie lat 90. W drugiej połowie lat 90. nawet takie były relacje cenowe.
Niestety, tak jak już mówiłem, 14 maja 2004 roku został zamordowany. Infinite Energy prowadził i wydawał czasopismo. Niestety, jak brakuje człowieka, wszystko jest wycofywane, wszystko wymazywane. Ale nie do końca, bo dalej to czasopismo istnieje. Ludzie przejęli schedę po Eugenie Mallowie i to funkcjonuje. Można sobie poczytać. Dużo rzeczy, jak się interesujecie free energy, wolną energią, wolną darmową energią, to Infinite Energy sobie poczytajcie czy zasubskrybujcie. Tutaj mam na czacie, wkleję wam linki do tej gazetki. To jest infinite-energy.com. Dobra, będę już po angielsku mówił, musicie się nauczyć jednak.
Podstawa jest w dzisiejszym świecie. Infinite-energy.com. Także naprawdę bardzo ciekawie opowiadał, mówił o tych sprawach. Nie kręcił, nie wymyślał, nie robił rzeczy. Po prostu mówił, jak jest. To jest właśnie cenne też w tych ludziach, których uważam za świętych teorii spiskowych. Muszą być tacy, którzy mówią, jak jest. Nie fantazjują na jakieś niesamowite historie, że tutaj milion watów wytwarzaliśmy i tak dalej, tylko mówią, konkretami rzucają. Szkoda. Jeszcze dzisiaj żyje Stanley Pons, człowiek, który odkrył zimną fuzję.
Wraz z Martinem Fleischmannem próbowali to zrobić. Pan Martin Fleischmann już niestety nie żyje. Zmarł w 2012 roku, ale może jeszcze ten temat wróci kiedyś. Była ta sprawa Andre Rossi, który robił oparte o podobnych reakcjach. Chociaż tutaj już było mówione o LENR, Low Energy Nuclear Reactions, czyli niskoenergetycznych reakcji jądrowych. Trochę co innego, ale ten temat powróci. Tu jest energia naprawdę olbrzymia. Wolna energia oparta o energię próżni. O tym mówią nawet naukowcy, jeśli chodzi o efekt Casimira. To są rzeczy sprawdzone naukowo.
Nie trzeba tu wymyślać, wyważać otwartych drzwi. Więc ta wolna energia wróci. Niepowetowana strata Eugene'a Mallove'a. To naprawdę był człowiek, który wyważał drzwi zamknięte na 20 kluczy i jeszcze pozamykane łańcuchami, pospinane i on te drzwi wyważał i dawał radę. Naprawdę. On bardzo dobrze funkcjonował medialnie, propagował. Propagator tej sprawy, bo dużo jest wynalazców, którzy robią, w tych garażach siedzą, ale nie mają przebicia medialnego. Nie mają, jak to młodzież mówi dzisiaj, gadki nie mają. Nie klei się to wszystko. Szkoda, niepowetowana strata.
Przyszło jeszcze na kolejną osobę. Cały czas możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45 i skype.terechosu.com. Teraz osoba, która... Posłuchajcie, będzie dłuższa przerwa, pięciominutowa. Pięć minut bardzo ciekawej kolejnej odsłony trzeciej osoby dzisiaj. Wydaje mi się, że to bez problemu rozpoznacie, bo wiele razy mówiłem o tej osobie. Ale posłuchajcie. Wracamy za prawie pięć minut. Bill Hicks, agent ewolucji.
Jesteście w dobrym miejscu. To jest Bill. Dobry wieczór, bracia i siostry, przyjaciele i sąsiedzi. Wibracje w umyśle jednego prawdziwego Boga, którego imię to miłość. Czy oglądaliście kiedyś dowolnie długo wiadomości na CNN? To najbardziej kurewsko deprymująca rzecz, jaką kiedykolwiek możecie zrobić. Wojna, głód, śmierć, AIDS, bezdomni, recesja, kryzys. Wojna, głód, śmierć, AIDS. Potem patrzycie przez okno i... Gdzie się dzieje, człowieku, to całe gówno?
Uwielbiam mówić o zabójstwie Kennedy'ego, gdyż jest to dla mnie jasny przykład umiejętnego zarządzania informacją przez totalitarny rząd i trzymaniu ludzi w ciemnocie. Jakikolwiek on. O, przepraszam, to nie to spotkanie. Po pierwsze należy powiedzieć, że nigdy nie było wojny. Jak tak możesz mówić, Bill? Cóż, wojna jest, kiedy walczą ze sobą dwie armie. Cholera, stary. Myślę, że marihuana nie tylko powinna być zalegalizowana. Powinna być ona obowiązkowa. Zamknij się i spal to.
Takie jest prawo. O, przepraszam. Brałem życie na poważnie. O cholera, przepraszam za ten hałas. Myślałem, że to ma znaczenie. Widzicie, wiem, że macie jakąś fantazję na temat wiecznego życia, ponieważ wybraliście nie palić. Pozwólcie, że będę pierwszym, który rozbije tę pieprzoną bańkę. To sprowadzi was w podskokach do rzeczywistości. Ty też nie żyjesz. Wiecie, jestem zmęczony tą fałszywą, kurewską święconą moralnością o życiu.
Czy życie nie jest wspaniałe? Poklepywanie się po plecach. Wal się. Bill. Chcielibyśmy cię w naszym programie, ale nasze wskaźniki oglądalności pokazują, że nasi widzowie są głupi i niewrażliwi. Wielu chrześcijan nosi krzyż na swoich szyjach. Myślicie, że jak Jezus wróci, to będzie chciał zobaczyć pieprzony krzyżyk? Więc, Bill, nie pasujesz tak naprawdę w schemat świata, jakim my go widzimy. Dzisiaj młody człowiek na kwasie zdał sobie sprawę z tego, że całą materię stanowi jedynie skondensowana dowolnych wibracji energia. Że wszyscy jesteśmy jedną świadomością doświadczającą się podmiotowo.
Nie ma czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniami nas samych. A teraz Pogodynka Tomek z prognozą pogody. Ty masz rację. Ty masz rację, nie te śmierdziele, które chcą ci powiedzieć, co masz myśleć. Ty masz rację. Nic nie kontroluje twojej woli. Nic. Absolutnie nic. Widziałem, jak siedem kul światła wyleciało z UFO i wprowadziło mnie na swój statek.
Wytłumaczyło mi telepatycznie, że wszyscy jesteśmy jednością i że nie ma czegoś takiego jak śmierć. Ale nigdy nie spojrzałem na jajko i pomyślałem sobie, że to mózg. Chcę kogoś, kto gra ze swojego pieprzonego serca. Pierdolić to. Chcę, aby moi rockmani byli martwi. Tak przy okazji, jeśli ktoś z was tutaj pracuje w reklamie lub marketingu, zabijcie się. Jeśli jesteś na haju, to robisz wszystko to, co normalnie robisz tak samo. Zdajesz sobie tylko sprawę, że to nie jest tego warte. Rozpracowaliśmy to. Wracajcie do spania, Ameryko.
Wasz rząd rozpracował, jak się to wszystko kręci. Mam nadzieję, że show się wam podoba. Tak, tak. Nazywam się Bill Hicks i teraz nie żyję. Tak. To był oczywiście Bill Hicks, komik. Czy właściwie stand-uper. To można powiedzieć amerykański komik, satyryk, stand-uper. Z Wikipedii tutaj mogę przeczytać wam, że był uważany za niepoprawnego politycznie ze względu na ostry język występów, jego występów, otwarte popieranie używek, głównie narkotyków oraz za to, że zachęcał do samodzielnego myślenia. W 1993 roku dostał raka trzustki i w lutym 1994 roku zmarł właśnie na raka trzustki.
W tej chwili można powiedzieć, że jest czwartym komikiem świata w historii. Tak jest określany według brytyjskiego zestawienia. Sam siebie określał jako osoba Noama Chomsky'ego, czyli Chomsky z dowcipami o fiutach. Tak sam o sobie mówił. Noam Chomsky. Polecam się zainteresować, osoba ciekawa. Lingwista i aktywista polityczny czy też politolog. Trochę samozwańczy, ale ciekawe analizy przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych prowadzi. Wracając do Billa Hicksa. To jest osoba, z którą zaznajomiłem się, nie wiem, który to był rok, ale na pewno już po 2005 roku chyba, z tego, co pamiętam, bo nie interesowałem się za bardzo stand-upem wcześniej.
Inaczej. Znałem występy bardziej znanych komików jak Eddie Murphy czy Richard Pryor też był znany bardziej, żeby nie skłamać, takich bardziej znanych. Chyba wcześniej też poznałem George'a Carlina, wydaje mi się, wcześniej, a Billa Hicksa chyba troszkę później, ale to była druga połowa. Nie wiem, czy to był 2006, 2007, 2008 rok. Nie pamiętam dokładnie w tej chwili. Może 2005 też. W internecie zaczynały się pojawiać tego typu stand-upy i zainteresowałem się oprócz George'a Carlina Billim Hicksem i się zakochałem w nim w tym sensie, że przemawiał do mnie. To, co on mówił, ja kompletnie wszystko rozumiałem. I przede wszystkim oprócz tego, że rozumiałem, to jeszcze zaciekawiło mnie to, że mówi o spiskach, że otwarcie mówi o spiskach w swoich występach i robi to w sposób przemyślany z jednej strony, z drugiej artystyczny. Dociera to do milionów ludzi bez problemu.
To, co on mówił, te rzeczy. Jedyna może taka sprawa na minus to to, że za mało o spiskach mówił, więcej o życiu. Oczywiście on nie mógł tylko o spiskach mówić, ale to było też fascynujące. Pamiętam, zawsze zapamiętuję ten jego występ, jeden z numerów o prezydencie Stanów Zjednoczonych. POTUS to jest, tak? POTUS. Nie wiem, jak to się wymawia. P-O-T-U otwarte S. POTUS, czyli prezydent Stanów Zjednoczonych. Czyli President of the United States.
POTUS to jest President of the United States. I ten prezydent trafia do doradcy prezydenta czy jacyś tacy ludzie, którzy do Białego Domu: „Panie prezydencie, proszę tutaj z nami”. I nagle do pomieszczenia: „Prosimy, zapraszamy”. Zamykają się drzwi, gaśnie światło, włącza się nie tyle kamera czy DVD, tylko taśma filmowa i projektor. Jeszcze ten stary. Wyobraźcie sobie, jesteście w takiej sali, jesteście prezydentem, POTUSEM i nagle tutaj dookoła ludzie, którzy się patrzą na ekran i oglądasz film. Oglądamy film razem wszyscy z tymi ludźmi, którzy są na tej sali i jest prezydent. Oglądamy, oglądamy, oglądamy, patrzymy, a tam jest zabójstwo JFK, ale filmowane ujęcie z nieznanych jeszcze ujęć, które pokazują prawdziwych morderców. Film, na którym są prawdziwi mordercy JFK. I okazuje się, że Oswald niestety, mamy dowód, nie jest.
I ci ludzie odwracają się potem prawie wszyscy, tak komiksowo w stronę prezydenta, POTUSA i pytają się go, czy ma jakieś pytania. „Czy ma pan jakieś pytania?” Każdy inteligentny człowiek rozumie, o co chodzi, prawda? I tak jest dzisiaj. Podejrzewam, że coś takiego może mieć miejsce. Nie wiem, czy akurat tak plastycznie wyglądająca scena, o której mówi Bill Hicks. On to przepięknie w kilku zdaniach potrafił takie rzeczy obrazować. Ale mówię, dla ludzi inteligentnych. Trzeba, żeby Billa Hicksa zrozumieć i oglądać, to nie wystarczy tylko rozumieć, znać angielski, rozumieć, co mówi, tylko trzeba analizować fakty i w jedną całość sobie tworzyć coś. Bo po pierwsze trzeba wiedzieć, kto to był JFK. Po drugie trzeba wiedzieć, że z zamachu został zamordowany, całą otoczkę tego wszystkiego.
Po trzecie trzeba wiedzieć, jak polityka Stanów Zjednoczonych wygląda. Dużo rzeczy trzeba wiedzieć. Większość ludzi nie ma pojęcia o tym i nie jest w stanie zrozumieć humoru Billa Hicksa, niestety. Dla niektórych jest nieśmieszna. Tak, to z JFK jest nieśmieszne, bo to jest prawdziwe. Niestety, w takiej rzeczywistości żyjemy. Znaczy z JFK, że nowy prezydent, który przychodzi, jest do takiego pomieszczenia wpuszczany i ma jakieś pytania. Wszyscy na niego się patrzą. I on wie, o co chodzi. Po prostu musi robić tak, jak mu grają, bo JFK nie grał, jak mu grali.
Sam próbował grać na skrzypcach i niestety gra się szybko zakończyła. Jeszcze podczas pierwszej kadencji. Do drugiej nie dotrwał. Dlaczego Bill Hicks jest jeszcze tak ważny? Ze względu na to, że był bardzo pozytywnie do życia nastawiony, pomimo że miał trochę czarny humor w tym wszystkim. Mówił, jak jest, nie owijał w bawełnę. Ubierał to w słowa i ogólnie całą otoczkę artystyczną, a był cholernie zdolnym facetem. Potrafił wyjść i opowiedzieć o bardzo ciekawych rzeczach. To jest naprawdę mistrzostwo świata, co robił. Tutaj jeszcze mogę powiedzieć, że poruszał tematy o społeczeństwie, religii, polityce, konsumpcjonizmie, który krytykował, przede wszystkim konsumpcjonizm, też zamachu na JFK.
Wyśmiewał raport komisji Warrena i wersję z Lee Harvey Oswaldem jako samotnym strzelcem. On był w stanie obudzić ludzi do nowej rzeczywistości, żeby widzieć świat takim, jakim jest, a nie jakim idealizowanym, który w mediach jest nam wgrywany do mózgu. I to mu się udawało i myślę, że byłby na pewno jednym z pierwszej dziesiątce kandydatów do usunięcia przez system, czyli obok Miltona Williama Coopera oraz Eugena Mallove na pewno Bill Hicks byłby świetnym kandydatem do przejścia na drugą stronę dla systemu. I tak się stało. Dostał raka. Dzisiaj śmiejemy się z tego, że można zarazić kogoś rakiem, wszczepić komuś raka. Można takie rzeczy robić. Absolutnie tak, to się robi, bo zabicie człowieka, ultymatywne, czyli takie najbardziej skuteczne, żeby to nie wyszło, że to było zabójstwo, tylko naturalna przyczyna zgonu, to wiadomo, zawał niby można, ale jest podejrzana sprawa, bo nagła. Wylew też, czy też wypadek. Też podejrzane.
Powieszenie, samobójstwo bardzo podejrzane. Jaka jest najlepsza sprawa? Choroba, a szczególnie jeszcze jakaś wydłużona, przynajmniej te parę miesięcy, żeby pochorował. Pół roku. I to jest świetna broń, bo wtedy nikt nie oskarży kogoś, bo po pierwsze nie wiemy kogo, bo to ciężko kogoś złapać za rękę, kto takiego raka wstrzyknął. To nie musi mieć igły i wstrzykiwać. Może być po prostu tak, jak Litwinience zrobiono polonem. Tam już to co prawda bardzo ciężkiej substancji promieniotwórczej, nie do odratowania był. Już nawet jakby najlepsi specjaliści nie daliby rady. I chcieli, żeby cierpiał.
KGB, FSB, dawne KGB. FSB specjalnie zrobiło, żeby cierpiał. Zastosowali, wydali potężne pieniądze, sam polon dużo kosztował, żeby mu to podać i herbatę po prostu tylko wypił. Więc widzicie, że to jest do zrobienia. I dostał wielonarządowego raka, białaczki też. Białaczka to też jest rak. Po prostu umierał w cierpieniach. I Chávez na to zwrócił uwagę, że wszyscy się śmieli, a nagle Chávez wyskoczył i powiedział, że on był zarażony rakiem. Nie powiedział konkretów kto, gdzie, kiedy, jak, ale wiedział to. Miał służby specjalne swoje.
Dokładnie wiedział i o tym mówił, bo wiedział, że umiera i nie wie, jak sobie może pomóc. Leczył się, leczył się, ale w końcu dał za wygraną. Nie miał szans. Tak samo z rakiem pamiętacie prezydent Argentyny też i jeszcze prezydent była, już nie pamiętam, czy to był prezydent, czy pan prezydent. Który to z tych prezydentów Brazylii też miał kłopoty z rakiem. Na szczęście w Brazylii i w Argentynie dali radę, a w Chávez nie dali rady. Aaron Russo, kolejna osoba. Też jak zaczęła ujawniać te rzeczy wszystkie, raka dostała. To przypadek? Dla większości przypadek, ale mówię, to są rzeczy, które dla większości będą przypadkiem.
Większość ludzi, umówmy się, nie myśli. Większość ludzi uważa, że to, co mówią media, to jest prawda i to, co mówią znani ludzie z tytułami, to musi być prawda, bo ktoś jest profesorem. Po pierwsze Mógłby kłamać, ale mówi mądre rzeczy, więc to jest prawda wszystko, co mówi. Nie, trzeba samemu sprawdzać te rzeczy, co się da. Nie jesteśmy w stanie wszystkiego sprawdzić. Trzeba liczyć trochę na innych ludzi, ale ile możemy, powinniśmy sprawdzać. Najłatwiej sprawdzać te rzeczy, które na przykład ja wam mówię, że powinniście wszystko sprawdzać. To mówił Milton William Cooper, że tylko owce, sheeple, nie sprawdzają informacji i wierzą każdemu na słowo. Chyba że ktoś traktuje tę audycję i inne też o spiski jako rozrywkę, to nie ma sensu sprawdzanie, bo to jest tylko rozrywka. Myślę, że warto, bo to jest troszeczkę coś więcej niż rozrywka.
To nie są wymysły. To są po prostu fakty. Bill Hicks żył i mówił o tych sprawach tak samo jak Eugene Mallove czy Milton William Cooper. Jeszcze takie teorie spiskowe o samym Billu Hicksie były i są, że Bill Hicks jest Alexem Jonesem, że Alex Jones to jest Bill Hicks. Poza tym, że wzrost się nie zgadza, bo twarz podobna, Alex Jones jest dużo starszy, wygląda na dużo starszego, niż jest w rzeczywistości, bo on jest dosyć młody, ma około 40 lat, jest czterdziestolatkiem, a wygląda na pięćdziesiąt ileś. Bill Hicks miałby dzisiaj 55 lat. Prawie 55 lat w tym roku. Z kolei wtedy Alex Jones na 55 lat też nie wygląda. Wygląda dużo młodziej, więc takie dywagacje są śmieszne. Widziałem na żywo Alexa Jonesa.
On jest niski, niskiego wzrostu. Bill Hicks był wysokiego wzrostu. Co byście nie robili, jakbyście twarz zmieniali, różne rzeczy, wzrostu nie zmienicie. Chyba że jakieś maszyny są specjalne do tego. Takie teorie spiskowe powstają, że Alex Jones to jest Bill Hicks i tak dalej. Ludzie w to wierzą, święcie w to wierzą. Nie jest Billem Hicksem. Przykro mi. Przykro mi, że tak nie jest. Oni nawet psychicznie byli zupełnie inni.
Inaczej mówili, inne poglądy mieli. Bill Hicks by nazywał pewnie Alexa Jonesa moim redneckowym bratem, którego się wstydzę. Pewnie by tak sobie jaja robił z niego. Tak po prostu by mówił o nim. Ale cóż, może i są maszyny do zmniejszania wzrostu, żeby był niższy i tak dalej. Wszystkie teorie spiskowe są grze. Zresztą kiedyś już rozmawiałem o tym, że Bill Hicks może być Alexem Jonesem, a tutaj jwtk57 pisze: „A nie jest agentem?” To nie do mnie. Że Wałęsa agent. Myślałem, że agentem ewolucji jest Bill Hicks, a Alex Jones nie wiem, czy jest agentem. Nie mam pojęcia czy jest, czy nie jest.
Kurczę, powoli już odchodzę dzisiaj myślami z tej strony. Krótko spałem dzisiaj. Cały dzień pracy jeszcze był też. Fajnie było. Na koniec może tak sobie myślę. Chyba że ktoś zadzwoni. 32 728 13 45, skype: tarekhosu.com. Jeszcze na ostatni rzut taśmy. Co chciałem na koniec powiedzieć? Właśnie wypadło mi, a miałem mówić.
Wypadło. O tych wszystkich świętych. Mam nadzieję, że wszyscy oni gdzieś tam nade mną czuwają, nad innymi osobami, nad słuchaczami, nad wami, nad innymi osobami, które też tworzą różne media spiskowe czy spiskami się interesują, że czuwają, żeby po prostu tworzyć coś nowego, żeby z tym wyjść gdzieś dalej. Ja wam powiem, moim marzeniem było stworzenie radia. W ogóle kiedyś stworzenie radia marzyło mi się już od połowy lat 90. Druga połowa lat 90. bardziej, bo wcześniej może mniej. Radio słuchałem bardziej muzyki rockowej. Lubiłem. Natomiast później już trochę się w radiu zakochałem, w tym klimacie całym.
Zresztą takie radio studenckie było. Pamiętam, że chodziło się do tego radia, można było wystąpić w radiu na żywo, w radiu pokazywali. Bardzo fajne były te radia, takie otwarte na ludzi. To mi się podobało, że można było wejść do radia, pogadać z prowadzącym i wejść fajkę zapalić czy coś. Po prostu niesamowite, że wpuszczali wszystkich. To było fajne. Za chwilę jeszcze o radiu porozmawiamy, ale jest słuchacz kolejny, Ahackstrip. Wybacz, jakbyś mógł powiedzieć, jak chcesz, żeby ciebie nazywać.
[03:20:30] - Ipex Strip.
[03:20:33] - Ależ donośny głos masz. Dobra. Co tam na koniec chciałbyś powiedzieć?
[03:20:40] - Że pozdrawiam serdecznie wszystkich słuchaczy i ciebie, Michale.
[03:20:47] - Dzięki, że pozdrawiasz. A Billa Hicksa? Jakie najbardziej substancje lubisz, które Bill Hicks propagował?
[03:20:57] - Marihuana, LSD.
[03:21:00] - Aha. A co jest lepsze LSD czy marihuana według ciebie? Z twojego doświadczenia.
[03:21:08] - LSD, bo wtedy odkrywa się to, co jest ukryte przed oczami i w ogóle przed wszechobecną wiedzą doświadcza się cudów, można by powiedzieć.
[03:21:24] - To prawda. Też mam takie zdanie. Natomiast chyba lepiej rzadziej brać, nie za często, prawda? Bo można też zwariować po LSD, jak się je za często bierze. Przykładem jest chociażby jeden z Pink Floydów, czyli Syd Barrett, który za dużo tej substancji używał i odleciał w kosmos.
[03:21:49] - Ja stosuję naturalny zamiennik, który jest obecny w nasionach wilcza błękitnego. To jest praktycznie ten sam alkaloid, ta sama substancja. LSD i LSA prawie niczym się nie różnią. Można to kupić w każdym sklepie z nasionami, w Castoramie jest to dostępne. Praktycznie jest legalne LSD w sklepie można sobie pójść, kupić, zjeść sto nasion czy dwieście i mieć baniek po litrze LSD.
[03:22:22] - To świetnie. Czyli polecamy za Billem Hicksem i za tobą. Czy jeszcze na koniec chciałbyś coś powiedzieć?
[03:22:32] - Kocham wszystkich ludzi. Pozdrawiam was bardzo serdecznie.
[03:22:36] - Wzajemnie.
[03:22:36] - Dziękuję Michale.
[03:22:37] - Wszystkiego dobrego i do usłyszenia. Trzymaj się.
[03:22:43] - Trzymaj się Michale.
[03:22:43] - Cześć. To był słuchacz. Na koniec o substancjach rozmawialiśmy, substancjach psychoaktywnych. Co chciałem powiedzieć jeszcze o radiu? Jeszcze jedną osobę chciałem przedstawić, która akurat ze spiskami chyba najmniej ma wspólnego, bo chyba nic co bym wiedział. Z komedią już trochę więcej, bo z Monty Pythonami ma trochę wspólnego. Natomiast ze spiskami kompletnie nic. Natomiast z radiem miała bardzo dużo wspólnego i można powiedzieć, że ta osoba zainspirowała mnie ogólnie do radia. Już kiedyś o tym mówiłem. Zaszczepiła miłość do radia, pomimo że nie była ulubioną osobą prowadzącą radio, bo muzyka, którą puszczała nie była moją ulubioną muzyką.
Natomiast to była osoba, która robiła świetny klimat, właśnie taki amerykański, nie polski. Bardzo nie lubiłem polskiego klimatu radia. Źle to brzmi. Niewielu autorów audycji potrafiło zrobić fajne audycje, takie na luzie, bez spinania. Tu muszę pochwalić trzeci program Polskiego Radia, Trójkę, gdzie te programy były najlepsze i tam byli najlepsi prowadzący. Szczególnie jeśli chodzi o muzyczne audycje, ale nie tylko, też inne całkiem nieźle prowadzili. I tam w Trójce można było poczuć trochę tego amerykańskiego klimatu radia. Wiadomo, że stolicą radia jest Ameryka. Niektórzy mówią, że Włochy, Marconi jako pierwszy, ale jednak oficjalnie uznaje się już dzisiaj, że Tesla był wynalazcą radia. Niby Europejczyk, Serb, Chorwat.
Był Serbem, ale mieszkał w Chorwacji. Tam to radio się najbardziej rozwinęło. I co by nie mówić, do dzisiaj najlepsze audycje radiowe jednak powstają w Stanach Zjednoczonych i większość ludzi się wzoruje na tamtych klimatach. Tak jak chociażby audycja ta o spiskach, rzeczach niewjaśnionych „Coast to Coast AM” Arta Bella, później George'a Noory'ego, ale to Arta Bella audycja fenomenalna. I ta osoba zainspirowała mnie, żeby się zająć radiem. Bez tej osoby myślę, że nawet jakbym się zajął spiskami raczej bym pisał pewnie gdzieś albo badał coś, albo zrezygnował już w ogóle ze spisków, ale na pewno w stronę radia bym nie poszedł. To ta osoba zainspirowała mnie najbardziej i tworzyła niesamowity klimat. Po prostu uwierzyłem, że w Polsce są rzeczy fenomenalne. Wspaniałe rzeczy są w Polsce, jeśli chodzi o radio i ogólnie. To jest ważna rzecz, żeby odkrywać rzeczy, tak jak na przykład Billa Hicksa ludzie odkrywają i widzą siebie.
Tak jak ja właśnie słuchałem Billa Hicksa. Nie jestem jakimś fanem stand-upów, wielkim fanem i ogólnie nie oglądam wszystkiego. Natomiast bardzo mi się podobało, przemawiało do tego, jak on mówi. Wszystko rozumiem i myślę jak on. Po prostu jest bratnią duszą. Tak samo tutaj. Może nie wszystko się zgadzało z tą osobą, którą zaraz wam puszczę. Natomiast właśnie dzięki niemu odkryłem radio. Nie dzięki Billowi Hicksovi, tylko temu polskiemu prowadzącemu audycję w Polskim Radiu I kawałek tej audycji wam przedstawię, a wy rozpoznacie osobę, jeszcze później na chwilę o niej powiem i będziemy już kończyli. Także jeszcze daję wam szansę na dzwonienie.
Telefon 32 728 13 45 i Skype terehosu.com. Także posłuchajcie kilka minut dosłownie autora audycji. Zresztą kilka minut, dwie minuty i wracamy za dwie minuty. Sobie jeszcze na koniec porozmawiamy chwileczkę. To posłuchajcie.
[03:27:48] - Wskazówki nieubłaganie odmierzają czas. Do umownego końca stulecia i tysiąclecia pozostały niespełna trzy tygodnie. Za tydzień program poprowadzi Piotr Kosiński. Za dwa tygodnie mamy święta, a za trzy tygodnie będzie już rok 2000. Czy zdają sobie państwo sprawę z tego, że dziś spotykamy się po raz ostatni w latach 90. XX stulecia? I w ogóle może to być nasze ostatnie spotkanie. Nie wiadomo, co się wydarzy. Wprawdzie Schwarzenegger ofiarnie uratował świat przed zakusami szatana, ale przed nami na przykład ogólny krach komputerowy, na który, szczerze mówiąc, czekam z utęsknieniem w nadziei, że szlag trafi te parszywe urządzenia raz na zawsze. Ale co za tym idzie, dziś może być noc nasza ostatnia.
Pamiętają państwo scenę z „Casablanki”, kiedy w Paryżu Ingrid Bergman mówi do Bogarta: „Pocałuj mnie, Rick. Pocałuj tak, jakby to był ostatni raz”. Ręka potrąca kieliszek, wino rozlewa się po stole. Spróbujmy przeżyć tę scenę przez najbliższe cztery godziny w Programie Trzecim.
[03:29:18] - Tak, to była audycja Tomasza Beksińskiego. Myślę, jednego z najlepszych radiowców końca XX wieku w Polsce. Dlaczego najlepszego radiowca? Bo tworzył klimat. Tworzył klimat, puszczając też świetną muzykę. Zazwyczaj świetną muzykę, w większości, która mi się podobała, czasami może mniej, ale klimat audycji był nieporównywalny z czymkolwiek i do dzisiaj to jest chyba taki niedościgniony wzór dla ludzi, powiedzmy inteligentnych, ludzi, którzy mają coś do przekazania. Tę audycję dzisiejszą chciałbym zadedykować właśnie Tomaszowi Beksińskiemu, bo bez niego nie byłoby tego, nie byłoby tej audycji, pomimo że o spiskach zupełnie odległa sprawa od niego. Polecam wam zresztą książkę „Tomasz Beksiński. Portret prawdziwy” Wiesława Weissa. Właśnie przeczytałem ją.
Kurde, 600 stron czy chyba 700, ale świetnie się czyta. Niesamowita postać. Jak jesteście zafascynowani radiem, to będziecie i zafascynowani Tomkiem Beksińskim. Szkoda, niestety popełnił samobójstwo w wigilię 1999 roku. Właśnie, jak mówił, dwa tygodnie, czy właściwie tydzień przed Nowym Rokiem 2000. Mylił się. Nic się nie stało z komputerami. Szlag nie trafił komputerów, ale niestety tak czasem bywa, że nie wytrzymujemy w życiu i jesteśmy zbyt wrażliwi. Zresztą Tomasz Beksiński powiedział, że on powinien w XIX wieku żyć. Był dostosowany do XIX wieku, a tego wieku teraz, który jest zupełnie nierozumiany.
Odwrotnie jak Tesla. Tesla był do XXI wieku dostosowany, a urodził się w XIX wieku. Dobrze, zostawmy te sprawy już w tej chwili, ale mamy na sam koniec Tomka, chyba podejrzewam. Tak, Tomku, dobrze mówię?
[03:31:17] - Tak jest. Cześć.
[03:31:19] - Witaj.
[03:31:20] - Nie pierwszy raz jestem na antenie.
[03:31:22] - Tak jest.
[03:31:23] - Pamięć jakąś tam masz, widzę. Zresztą nietrudno po nicku się domyśleć.
[03:31:29] - Z ciekawości się zapytam, czy słuchałeś audycji Tomka Beksińskiego w latach 90., a może i w 80.?
[03:31:36] - Tak, słuchałem i w ogóle taki zbieg okoliczności. Chciałem do ciebie zadzwonić, ale pomyślałem, że to nie jest w temacie audycji. To dzisiaj nawet, bo słuchałem, wracając z centrum miasta. Ja mieszkam za granicą, tak jak już wspominałem. Wracając w nocy z centrum miasta po premierze tutaj w Anglii w jednym z kin filmu „Ostatnia rodzina”. Nie wiem, czy go oglądałeś.
[03:32:09] - Niestety oglądałem.
[03:32:12] - Oglądałeś? Oglądałeś czy nie oglądałeś?
[03:32:13] - Tak, oglądałem. Byłem w Polsce właśnie na tym filmie.
[03:32:20] - Ja go dzisiaj właśnie obejrzałem i dosłownie ten, zresztą dobrze wiesz, że ten kawałek, który puściłeś, co prawda ty puściłeś troszeczkę dłuższy, ale ten kawałek dokładnie ten sam się pojawia pod koniec filmu o nim. Jak on właśnie te słowa mówi dosłownie nie w przededniu, tylko-
[03:32:45] - Dwa tygodnie przed swoją śmiercią.
[03:32:48] - Tak. Takich szczegółów to już nie znam, bo to chyba w filmie nawet nie było powiedziane, czy to było dwa tygodnie, czy-
[03:32:54] - Tak.
[03:32:56] - W każdym razie film robiący niezłe wrażenie, ale nie wiem, na ile ten cały film odzwierciedla
[03:33:08] - Nie odzwierciedla. Zrobiono z niego bardzo dużo krzywdy, tej całej rodzinie. Nie zgadzają się fakty. Wszystko podkoloryzowano. Zrobiono psychopatę. Z Tomka Beksińskiego zrobiono psychopatę. Był bardzo wrażliwy człowiek. Wyrzucanie telewizorów z okna, tego typu sprawy.
[03:33:31] - Właśnie byłem zaszokowany, bo mówię: „Kurde”. Fakt faktem, że można się nieźle pomylić, bo jeśli się słucha audycji człowieka w radiu i przez jego głos to przemawiał wielki spokój, a jego nie kojarzę, żeby był agresywny.
[03:33:53] - On nie był agresywny, tylko był impulsywny. Czasami wybuchał, ale nie na zasadzie agresji, tylko jakichś dziwnych zachowań. Chodzi w kółko, coś mówi, tłumaczy, wrzeszczy. Tego typu sprawy. Polecam ci, jeżeli chciałbyś zaznajomić się bardziej z postacią Tomka Beksińskiego, to książkę Wiesława Wajsa, który był dobrym kolegą. Nie przyjacielem, ale dobrym kolegą i dotarł do wszystkich przyjaciół. Zrobił książkę na 700 stron o Tomku Beksińskim. Wszystko dokładnie tyle, ile mógł. Od urodzin. Jest dużo o jego rodzinie, o Zdzisławie Beksińskim.
Na przykład w filmie jest, że nie dzwonili po karetkę, ale zadzwonili po karetkę, żeby po mamę przyjechała. To takie są przeinaczenia.
[03:34:56] - Ja aż tak dobrze nie znam, natomiast z ciekawości poszedłem na ten film i momentami się naprawdę spłakałem ze śmiechu, bo tam były takie momenty.
[03:35:08] - Śmigło się nie kręci. „Mamo, śmigło się nie kręci”. Co ciekawe, trochę spoilerujemy, ale to akurat się zgadza z filmem, że faktycznie przeżył katastrofę lotniczą, że miał wypadek lotniczy.
[03:35:24] - Ta stewardesa go zrugała, że nie ma co robić z pieniędzmi czy z czasem, że chodzi do jakiegoś numerologa, który mu przepowiedział, że przeżyje katastrofę lotniczą, która za chwilę się dosłownie wydarza w rzeczywistości. Natomiast z drugiej strony, jeśli ktoś go nie zna albo nie wie, jakie były fakty, to teoretycznie mogłoby się zdarzyć, abstrahując od jego przypadku, że osoba, która jest na co dzień zrównoważona w pracy, jest osobą publicznie znaną, jest niezłym freakiem w życiu prywatnym.
[03:36:05] - Tak, ale telewizora nie będzie wyrzucała z okna, bo dzieci takie rzeczy mogą robić, bo jednak każdy-
[03:36:14] - Pięść, palec, trzustka, śledziona, wątroba. Rozumiesz? Każdy ma swoją metodologię, każdy mówi mi o czymś zupełnie innym. I fenomen polega na tym, że ci ludzie właściwie niczym się nie różnią od uczestników takiego luksusowego rejsu. To się nazywa cruise, taki wypoczynek.
[03:36:32] - Po prostu są pewne rzeczy, których nie przekracza się, tylko psychopata przekracza.
[03:36:40] - To się rozłączyło.
[03:36:41] - Tak, rozłączyło na chwilkę, ale już jesteśmy chyba wszystko okej, mam nadzieję.
[03:36:46] - Tak jest. Tak à propos jeszcze takich technicznych rzeczy. Słuchaj, twój głos, teraz może jest ciut lepiej, ale twój głos przez Skype'a jest-
[03:36:56] - Przesterowany?
[03:36:57] - Ja przynajmniej słyszę tak, jakby był przesterowany.
[03:37:01] - Nie mam odsłuchu przez Skype'a.
[03:37:03] - Natomiast to nie jest kwestia ustawienia mojej głośności, tylko to jest kwestia harczenia, które jest charakterystyczne dla przesterowania, ale głośnością tego nie można zniwelować.
[03:37:16] - Może teraz troszeczkę lepiej.
[03:37:17] - Może to kwestia mikrofonu jest.
[03:37:20] - Mikrofon jest dobry, tylko podłączony do karty dźwiękowej. Może za głośno w karcie dźwiękowej. Teraz lepiej troszkę?
[03:37:26] - Teraz lepiej jest.
[03:37:28] - Dobra.
[03:37:29] - Ciszej za to, ale lepiej.
[03:37:31] - Dobra.
[03:37:33] - Ja sobie mogę podgłośnić za to.
[03:37:35] - Takie historie i Wiesław Wajs właśnie o tym mówił, że wszyscy z tej rodziny nie żyją. I ojciec, i matka, i on sam. I nie może się bronić. To jest podła sprawa, bo jeżeli robimy film o jakiejś rodzinie i napiszemy, że na podstawie prawdziwych wydarzeń, ale zmienione. Oni powiedzieli, że film biograficzny chcieli zrobić. Nie da się zrobić filmu biograficznego. Można film dokumentalny zrobić o tym. A jeżeli robimy film fabularny, to trzeba to zaznaczyć, że film oparty na faktach, coś takiego. Czyli że są tam wątki nieprawdziwe. Ja wiem, że na przykład ludzie idą na „Wołyń” film i mówią, że tak było.
Wiadomo, że była wojna wtedy i to były naprawdę zbrodnie, które tam się odbywały. Wiadomo, częściej ze strony-
[03:38:40] - W obie strony. Tak.
[03:38:41] - Ale pokazane w filmie w jedną stronę bardziej i tak dalej. To jest wszystko takie-
[03:38:47] - Na Wołyniu nie byłem, więc nie wiem.
[03:38:49] - Ja na szczęście też nie. Ale ludzie wierzą w to, że tak było. To jest niebezpieczne, że ludzie na tak niskim poziomie intelektualnym są, że to, co w filmie jest, uważają, że to jest prawda. I tak samo tu w filmie „Ta ostatnia rodzina”, który jest filmem szkalującym generalnie, co tu dużo ukrywać. I chociażby szkalującym bardzo ojca, że on cały czas tylko siedzi w domu, maluje, żre i pije piwsko i nic nie robi. A gdzie na jakieś wernisaże chodzi? Przecież on non stop rozwijał się. Na filmy chodził, wernisaże, gdzieś jeździł trochę. Dlatego do Warszawy się przeniósł, żeby częściej mógł chodzić, spotykać się z innymi artystami, bardziej rozwinąć się intelektualnie, żeby swój talent, swój artyzm rozwijać. Tego w ogóle nie było pokazane.
Tylko że chodzą gdzieś, jeżdżą gdzieś, rozmawiają ze sobą. Takie spłycenie kompletne całości.
[03:39:50] - Mimo wszystko ten film na pewno nie należy generalnie do wesołych, ale nie odniosłem takiego wrażenia, że intencją reżysera czy producenta tego filmu było to, żeby oczernić tę rodzinę. Na pewno są poprzeinaczane, tak jak mówisz, te fakty, ale jeśli ktoś nie wie nawet, to chyba nie jest aż takie bardzo źle mówiące. Natomiast rzeczywiście można odnieść wrażenie, jakby ktoś-
[03:40:26] - Zmanipulowane dialogi są. To Wiesław Weiss dobrze wszystko wyjaśnia. Ten tekst, który mówi, że wszystko jest tam do D i tak dalej. Po prostu miał wtedy doła, bo go z trójki wywalili. On chciał tam pracować, a nie przyjęli go, jakieś tam problemy były. Na początku, czyli na początku lat 80. takiej historii. I to jest zmanipulowane, że to jest rozmowa już jak on jest dużo później, już w latach 90. i tę rozmowę dodali. To są rzeczy manipulacyjne i nieładne.
Mogę zdradzić wam rzeczywistość, co przede wszystkim jego załamało, to, że jego przyjaciel zdradził. Osoba, którą traktował jako przyjaciela, któremu się zwierzał. I ten gość wykorzystał tę wiedzę, żeby odbić mu jego dziewczynę. Tak że po prostu on się potem załamał po tym.
[03:41:30] - Z doświadczenia mówiąc, nie wiem, czy też dziewczyny, abstrahując już od tego przypadku, czy też dziewczyny dysponując jakąś tam wiedzą, czy dziewczyna jest zupełnie durna i poddana, że ta druga osoba jest w stanie odbić, że przyczyną jest to, że ktoś posiada jakąś tam wiedzę. Ta druga osoba musiała jakoś lepiej tej dziewczynie może zaimponować, a niekoniecznie chodziło być może o tę wiedzę.
[03:42:04] - Może i tak było. Nie chcę tutaj oceniać nic.
[03:42:07] - A to, że akurat trafiło na przyjaciela, to rzeczywiście.
[03:42:10] - Tak czy inaczej on wykorzystywał tę wiedzę.
[03:42:14] - To, że był przyjacielem, to to go pewnie najbardziej.
[03:42:19] - Takich rzeczy się nie robi. Nie wiem. Mam takie zasady, bo to nie było z jej strony, tylko z jego strony, czyli z tego przyjaciela.
[03:42:27] - A to chodziło w filmie, o którą z tych dziewczyn?
[03:42:29] - Nie, tego nie ma w filmie. To jest w rzeczywistości, co było. I to go nawet bardziej załamało niż że z dziewczynami sobie nie mógł radzić. W sensie, że go rzucały. Wykorzystywały go.
[03:42:45] - Wynikało z tego, że te dziewczyny w jego życiu to były zupełnie nieznaczące epizody, takie przerywniki albo na zasadzie zabicia, jakiegoś takiego urozmaicenia. Skoro nie wiadomo, o co chodzi w życiu, to chociaż spróbuje, może to coś da. Tak można by było z filmu wywnioskować.
[03:43:09] - Nie, to zupełna bzdura. Tomek nigdy przedmiotowo nie traktował kobiet.
[03:43:17] - I ten obraz rzeczywiście, że cała rodzinka mniej lub bardziej była rzeczywiście tak, jakby wynikało, że była nieźle stuknięta. W sensie takim, że każdy miał tam swoje jazdy.
[03:43:30] - Trudno nie było mieć jazdy, jak miałeś dwie emerytki, którymi musiałeś się opiekować w domu. Każdy by już tam wykitował. Gdzie to mieszkanie? Przecież mieli bardzo małe. To nie było jakieś M4 czy coś. One mieszkały w jednym pokoju, tak?
[03:43:49] - Natomiast na plus było to, że jak się zna, to żadna tajemnica, bo są zdjęcia i sobie można zobaczyć w rzeczywistości, jak ci ludzie wyglądali. Zresztą na sam koniec filmu nawet jest tam kawałek z kamery tej prawdziwej puszczony. Byłem pod wrażeniem charakteryzacji i doboru aktorów, że naprawdę oni byli fizycznie podobni.
[03:44:16] - Tak zrobili ich, żeby byli fizycznie.
[03:44:18] - Tak, i dobrali też. Na przykład Gajosa jakby wzięli, to tak średnio by pasował do roli Beksińskiego.
[03:44:28] - Jasne, że musieli trochę zmodyfikować.
[03:44:29] - Tak. Dobrali moim zdaniem perfekcyjnie. Już lepiej nie dałoby rady.
[03:44:35] - I też dobrze zagrali, ci aktorzy.
[03:44:37] - Tak, i Ogrodnik przecież jako Beksiński z tą bródką, a później taki łysy. To, jak tam później było pokazane.
[03:44:45] - Ale kilka rzeczy po prostu spartolili w filmie, tak jak ten wywiad z wampirem. Był wywiad z Tomkiem Beksińskim. Polecam wszystkim, żebyście sobie zobaczyli.
[03:44:56] - Gdzieś tam na YouTubie być może jest.
[03:44:57] - Ale powinni to od nowa nagrać. To znaczy, nie robi się w filmie czegoś takiego, że puszcza się prawdziwą rzecz i zmienia się, tylko nakłada się głowę komuś. Tak jak widziałeś, jak zrobili to komputerowo, że głowę nałożyli mu.
[03:45:11] - Tak technicznie to tam się nie przyglądałem, czy rzeczywiście była głowa nałożona.
[03:45:16] - Widziałeś, że to był oryginalny wywiad, prawda? Nie puszcza się oryginalnego wywiadu w filmie fabularnym. Oni powinni to dograć, wziąć jakiegoś aktora zamiast tego Wojtka Jagielskiego. Nie, Wojtka Jagielskiego. Nie musi tak samo wyglądać, ale widać, że to jest wieczór z wampirem, tylko jakiś na przykład „Wieczór z Nosferatu”, czy coś takiego. Czy „Noc Nosferatu”.
[03:45:44] - Podobnie było z Niedźwieckim, tym, który siedział tylko tyłem. Ale głos oryginalny.
[03:45:51] - Głos oryginalny, tak. Takich rzeczy się po prostu nie robi. Nie wiem. Wydaje mi się, że to powinni dograć osobno. Rozumiem, głos Niedźwiedzkiego jeszcze by mógł przejść. Jak się oczywiście zgodził. Pewnie się zgodził. Natomiast to, co zrobili z Jagielskim, to nie miało szans przejść, bo czegoś takiego się nie robi. Takich rzeczy.
[03:46:24] - Z Jagielskim to jeszcze brałem inną opcję pod uwagę. Taką, że zrobili tak, że Jagielskiego pokazywali. Zwróć uwagę, że jak pokazywali Beksińskiego, to oni we dwójkę nie byli, przynajmniej jeśli chodzi o twarze, to były takie ujęcia, że był albo jeden, albo drugi. Oni nie byli pokazani razem.
[03:46:47] - Byli razem pokazani też.
[03:46:48] - Tak? Byli?
[03:46:49] - Tak, byli, tylko że on miał twarz zmienioną.
[03:46:53] - To może przegapiłem.
[03:46:54] - Nałożyli mu tylko głowę. Twarz.
[03:46:57] - Ja pomyślałem, że może dokręcili po prostu.
[03:47:00] - Nie, to oryginalnie puścili, a nie powinni. Ja polecam wszystkim, nie wiem, czy „Części intymne” oglądałeś film?
[03:47:08] - Nie, chyba nie.
[03:47:09] - To jest film o najlepszym radiowcu świata, według mnie przynajmniej, czyli o Howardzie Sternie.
[03:47:15] - To na pewno nie.
[03:47:16] - „Części intymne”, „Private Parts” po angielsku. Mówię ci, taka komedia, świetny film, autobiograficzny, ale na wesoło, o Howardzie Sternie, bo on w ogóle jest takim wesołym dosyć prowadzącym. Dzisiaj możecie Howarda Sterna, oczywiście swoje show prowadzi, już po 60 grubo. Nie grubo, 60 lat ma chyba gość.
[03:47:44] - A w jakim radiu?
[03:47:45] - On gra Sirius XM FM. W Stanach Zjednoczonych ma swój show. Tak, to jest jeden z popularniejszych show radiowych w Stanach Zjednoczonych. W pierwszej dziesiątce to na bank, w pierwszej piątce chyba jest w ogóle. Miliony, dziesiątki milionów ludzi go słuchają. Kiedyś był w ogóle najpopularniejszym prowadzącym w Stanach Zjednoczonych pod koniec lat 80., w latach 90. Jest właśnie film o nim. Powstał w jego szczycie popularności. Do Polski to tak nie dociera. Pamiętam, to obejrzałem kiedyś, bardzo interesujące.
Słyszałem kiedyś, znałem tego Sterna tyle o ile, że takie nazwisko Stern, takie czasopismo jest w Niemczech „Stern”. Mówią: „A co to zaraz, radiowiec jakiś znany”. Ale jak zobaczyłem ten film, to odkryłem, że ten gość takie audycje robi, że szok. I film biograficzny o nim. Tak powinno się robić te filmy biograficzne. Jeżeli chcemy o Beksińskich zrobić, to trzeba to zrobić, ale to musi być w miarę lekkie. W tym sensie, że to nie może ciężkie być, siermiężne, jeden do jeden z rzeczywistości wzięcie. Bo to tak jeden do jeden wzięcie z rzeczywistości, nawet nie wiem, czy nie w tym samym mieszkaniu filmowali.
[03:49:02] - Nie wiem, ale jeśli chodzi o scenografię, to nie stanowiło podejrzewam trudności.
[03:49:08] - Tak.
[03:49:09] - Bo te bloki do dzisiaj stoją i można gdzieś tam pewnie wejść i zrobić dobrą całkiem scenografię, bo trochę płyt trzeba zgromadzić, te wszystkie sprzęty, które stały.
[03:49:22] - Tak.
[03:49:22] - Tam były pokazane.
[03:49:23] - Tak że naturalizm taki zupełny. A tu w tym „Private Parts” widać, że to zupełnie inaczej wyglądało, aczkolwiek sytuacje mogły być podobne gdzieś, ale ta gra aktorska, to wszystko jak jest w tych „Częściach intymnych” o Howardzie Sternie. Polecam wszystkim, naprawdę rewelacja.
[03:49:41] - A Stern w ogóle to wiesz, co to znaczy po niemiecku?
[03:49:45] - Koło?
[03:49:46] - Nie, gwiazda. Jeśli dobrze znam na tyle niemiecki, to Stern to jest gwiazda.
[03:49:55] - Czyli gwiazda. No nic, dobra. Czy jeszcze chciałbyś tam dopowiedzieć?
[03:50:00] - W związku, jeśli chodzi o nawiązanie do-
[03:50:06] - Do filmu, jasne. Zostawmy, jak ktoś chce zobaczyć.
[03:50:08] - Do spiskowych teorii, to sam film tak się średnio chyba ma. Pomijając to, że można się tam dopatrywać jakiejś klątwy, coś, co nie raz się zdarza.
[03:50:20] - Ja przynajmniej nic nie widzę. Po prostu taki los jest.
[03:50:26] - Ale pech jak cholera.
[03:50:27] - Po prostu jeżeli on nie wiadomo kogo przyjmuje do domu, tych ludzi, oni tam niby sprzątają, ale on skarżył się na tych ludzi, że mu podbierają pieniądze, kradną mu z domu pieniądze już i tak.
[03:50:43] - Tak. To już mówisz o tych ostatecznych, jak już wszyscy poumierali, tylko on sam został.
[03:50:48] - Tak, jak on sam wtedy został, to on właśnie o tym mówił w wywiadzie.
[03:50:53] - Tak, ale jeszcze te poprzednie. Przecież synek, czyli Tomek, ta matka, nie wiem, czy to było autentyczne, czy nieautentyczne, ale-
[03:51:06] - Autentyczne, ona pierwsza zmarła. Po tych babciach niby i tak dalej.
[03:51:12] - Właśnie, więc to cała rodzinka.
[03:51:16] - Powiedzmy tak, Tomkowi się dużo zawaliło rzeczy. On był jedynakiem, bardzo związany z mamą emocjonalnie. Ona mu zmarła w 1998 roku i miał problemy też osobiste w 1999 właśnie związane z tym, że tę kobietę stracił, że mu ten przyjaciel jego odbił tę kobietę i jeszcze wykorzystywał przyjaźń do tego, żeby łatwiej mu było odbić tę kobietę. Więc to są takie rzeczy.
[03:51:45] - Ten wątek rzeczywiście w ogóle nie był.
[03:51:48] - On się po prostu załamał. Zresztą więcej różnych innych rzeczy się nawarstwiło, bo tak bywa.
[03:52:00] - Ale świetnie prowadził tę audycję, trzeba przyznać, w radiu.
[03:52:07] - Podobało ci się, tak? To kawałki takie.
[03:52:09] - Tak, ja do dzisiaj, słuchaj, mam – to oczywiście gdzieś tam w Polsce zostało – oryginalnie nagrane z radia kasety magnetofonowe, dobre, chromowe.
[03:52:23] - Z Beksińskim?
[03:52:24] - Tak. Nie tyle z Beksińskim, co z audycjami, które on prowadził i muzykę, którą serwował. I jak zapuszczałem magnetofon, to się nagrywało. Czasami nie wyłączałem od razu, tylko ten komentarz, który był na przykład po płycie albo przed to nie, ale załóżmy po płycie, to tam się paru tych nagrała ścieżka dźwiękowa i do dzisiaj jest jego głos uwieczniony. I to jest bardzo dobrze nagrane, na bardzo dobrej kasecie. Te kasety na dobrym decku to całkiem niezłą jakość stanowią.
[03:53:04] - No tak, chromowe, potem były jeszcze lepsze metalowe tak zwane.
[03:53:07] - Tak, metalowe. Ale powiem ci, te chromowe TDK całkiem dobrze zdały. Metalowe też. Metalowe to był straszny przeskok cenowy, pamiętam.
[03:53:19] - No tak.
[03:53:19] - W Pewexiku tam. Załóżmy, tamta kosztowała 2 dolary, a chromowa taka sama kosztowała 4 albo 5.
[03:53:30] - To jest trochę przykre, że w tej chwili trzeci program radia po prostu zamiata pod dywan trochę Tomka Beksińskiego. I to jest taka enfant terrible, czyli to po francusku chyba bękart znaczy, tak?
[03:53:48] - Nawet nie wiem.
[03:53:50] - Tak mi się wydaje, z tego co pamiętam.
[03:53:52] - Enfant to tak, to coś z dzieckiem. A terrible to chyba nie znam. Ale się domyślam, że coś podobnego do trabu albo jakiegoś kłopotu.
[03:54:05] - Tak. Właśnie Tomka Beksińskiego pod dywan zamietano. Nie wiem dlaczego. O co chodzi, że popełnił samobójstwo?
[03:54:11] - No tak.
[03:54:12] - Ale co to ma wspólnego z audycjami, które tworzył i tak dalej? Bo nawet on zapisał Trójce tą całą swoją płytotekę i ta Trójka tą płytotekę chciała po prostu pod walec wrzucić. To jest tak przykre, że do dzisiaj nie wykorzystują tego, że ona gdzieś tam jest. Nie wiadomo, czy jeszcze jest, czy gdzieś tam jakieś pomieszczenie w jakichś pudłach. Rozumiesz, że w ogóle nie wykorzystuje się tej muzyki, tych płyt, które tam on zgromadził, że to wszystko jest jakby zakazane, że to takie właśnie bękarskie, takie w pudełkach to wszystko gnije po prostu. To jest przykre. Nie wiem dlaczego. To jest państwowe radio, państwowo wszystko działa.
[03:54:52] - Wiesz, ja zupełnie tego.
[03:54:54] - Wiesław Waś to wszystko opisuje właśnie w tej książce. A z kolei Telewizja Polska dostała wszystkie jego rękopisy tłumaczeń. Te pudła wyrzucili gdzieś na korytarz, to wszystko się walało i zabrała jego koleżanka, też tłumaczka. Zabrała ile dała, bo część na śmieci wyrzucili w tej telewizji i ona po prostu zabrała, co cenniejsze i ma u siebie w domu te rzeczy. Po prostu wyrzucili na śmietnik byłego pracownika cenne rękopisy. To są przykre rzeczy, że tak szanuje się kogoś, kto zapisuje ci, bo to jest warte. To przecież on będzie mógł to sprzedać czy ktoś, bo to będzie miało wartość, bo jest ta emocjonalna wartość, a te audycje nie zginą, bo one są w internecie, można odsłuchiwać je i tak dalej. To żyje. Może mniej, może bardziej. Ale ludzie będą powracali do takich ciekawych spraw.
Tak jak dzisiaj można sobie Nautilusy Radia Zet odsłuchiwać, można sobie sondy odsłuchiwać. Przecież ja do dzisiaj sondy oglądam, bardzo ciekawe programy. Mówię o tych oryginalnych. Te, co dzisiaj są, to jest jakaś żenada. Widziałem jedną, to po prostu jest dla dzieci robiony program. Ja tego nie byłem w stanie obejrzeć. Natomiast te stare sondy są robione dla ludzi dorosłych.
[03:56:28] - Słuchaj, wtedy też byłeś dzieckiem. Jak tą sondę oglądałeś, tą starą.
[03:56:34] - Oglądałem, ale powiem ci, że jak jestem dorosły, to bardziej to doceniam, bo nie byłem w stanie zrozumieć jako dziecko. To sobie tam oglądałem, że coś ciekawego, bo wiesz, pokazali płytę kompaktową czy coś. Ale teraz patrzę, że to są świetnie zrealizowane programy, dużo tłumaczące, ciekawie. Wiadomo, że dużo jest też Discovery różnych. Tylko ja lubię słuchać ludzi, jak mówię. Nie lubię na Discovery czy innych programach, że to szybko miga, wszystko leci i nic z tego nie wynika. Natomiast w sondach po prostu była dyskusja ludzi. To było fajne, że oni ze sobą dyskutowali i były też programy pokazywane, jak się to wytwarza, jak się robi. Bardzo fajna rzecz.
[03:57:17] - Też niezbyt fortunnie się zakończyło życie tych dwóch prezenterów.
[03:57:23] - To jest teoria spiskowa, że to ufonauci po prostu zabili.
[03:57:26] - Nie, ufonauci to tam jakieś śmiechy, ale czytałem, że ten wypadek, bo tam jakaś.
[03:57:35] - Plama oleju była pod ciężarówkę.
[03:57:37] - Tak, ale tam jakiś w ogóle kierował.
[03:57:40] - Kierowca rajdowy prowadził, więc bardzo szybko jechał.
[03:57:44] - Ale tam była wersja, że on pod wpływem może alkoholu był. Gdzieś czytałem, kiedyś się wziąłem i poprzeglądałem, wrzuciłem w Google'a i powyskakiwało ileś wyników.
[03:57:57] - Game Store chyba się nazywał.
[03:57:59] - Tak.
[03:57:59] - Pełny kierowca rajdowy.
[03:58:01] - I sobie poczytałem.
[03:58:03] - Nie rozstrzygniemy tego dzisiaj. Nie żyją niestety.
[03:58:05] - Wiadomo.
[03:58:07] - Ale programy zostają i pamięć o nich zostaje. I tak samo tutaj o Tomku Beksińskim to zostanie, ale przerażające to jest, jak te państwowe firmy traktują swoich pracowników, którzy lubili tą firmę, pracować na nią, że zapisali swoje rzeczy tym instytucjom. Że ten płyty dał. Sama ta płytoteka była warta z 50 000 złotych, bo to były setki płyt. To były i analogowe płyty, nie wiem ile, kilka tysięcy analogowych płyt. Przecież to kosmiczne ceny.
[03:58:48] - W czasie renesansu tych analogowych płyt winylowych. Teraz to by było...
[03:58:52] - I to są unikaty jeszcze, naprawdę.
[03:58:54] - I to na pewno w super stanie, bo nie sądzę, żeby on jakieś porysowane tam przekazywał.
[03:59:00] - Nie, on miał dobry odtwarzacz, a poza tym też korzystał z kaset, że przegrywał sobie na kasety i żeby oszczędzać płyty, to sobie z kaset słuchał. Takie sobie chromówki jakieś kupował lepsiejsze, nie tylko żelazowe czy nawet metalowe.
[03:59:14] - Tam rozpoznałem, ta scenografia była całkiem dobrana, bo tam jakąś Kleopatrę rozpoznałem. Taki był sprzęt kiedyś .
[03:59:23] - Dokładnie.
[03:59:23] - Jakiś tam Radmor gdzieś chyba stał na półeczce.
[03:59:28] - A w oryginale zauważyłem u niego, że miał lepszy sprzęt, bo miał Pioneera. Właśnie miał takiego Pioneera, którego chcę sobie kupić. Znaczy ja chcę sobie lepszy model kupić. To były takie w latach 70., na przełomie lat 70. i 80. takie produkowane dobrej jakości Pioneery. Japońska firma, więc to jest dobra sprawa. I widziałem u niego właśnie podobny model, który właśnie teraz poluję na taki jeden model.
[04:00:02] - Ale co chcesz kupić sobie? Gramofon?
[04:00:04] - Nie, wzmacniacz. Gramofon też, ale gramofon później. Ale wzmacniacz taki z przełomu lat 70. i 80. Wtedy najlepsze wzmacniacze były. Znaczy cena do jakości, tak bym powiedział.
[04:00:18] - Ale to, jeśli rozumiem, chcesz kupić na jakimś tam eBayu albo czymś?
[04:00:23] - Tak. Dokładnie tak.
[04:00:24] - I jaka cena mniej więcej takiego sprzętu, takiego wzmacniacza jest?
[04:00:28] - W miarę dobrym stanie w Polsce można za 700 złotych kupić taki.
[04:00:34] - To tanio, kurde, to taniutko.
[04:00:37] - Ja wiem, czy tanio? Za to możesz całą wieżę kupić nową w Polsce. Tylko że jakość to jest zupełnie inna, to jest w ogóle przepaść jakościowa. Natomiast ten sprzęt mają. Kiedyś jeszcze elektronikę się porządnie robiło, to wszystko analogowo brzmiało. Ja rozumiem, że w 100% cyfrę robimy, kupujemy cyfrę, czyli wzmacniacz cyfrowy. To są bardzo drogie wzmacniacze cyfrowe, w 100% cyfrowe są bardzo drogie. I generalnie mamy wzmacniacze na hybrydach chyba, czyli takie cyfrowo-analogowe jakby takie mieszanki. Brzmienie ich jest takie nie za dobre. Natomiast tamte to były tranzystorowe w pełni.
Wiadomo, że jeszcze są lampowe, jeszcze lepsze, ale to już ceny są zawrotne.
[04:01:28] - Lampowe to bardzo rzadko, kiedyś nawet bardzo rzadko to używano, bo taki sprzęt był mega profesjonalny.
[04:01:35] - Drogi.
[04:01:35] - Ja widziałem takiej angielskiej firmy, chyba angielskiej, z tego, co pamiętam, firmy takiej profesjonalnej NAD, trzy literki.
[04:01:43] - Ale brzydko wyglądają te NAD.
[04:01:45] - Bardzo brzydko. Właśnie chciałem powiedzieć, że ja widziałem to na własne oczy.
[04:01:48] - Moja druga połówka się nie zgodzi na to .
[04:01:51] - Brzydota totalna. Do dzisiaj chyba nawet ta firma jakoś tam jest.
[04:01:54] - Ale one drogie też są.
[04:01:56] - Tak, są bardzo drogie, ale kiedyś, wtedy właśnie, w tych czasach takich, powiedzmy, Beksińskiego, czy może trochę później, tylko trochę, to jeszcze to było droższe. W sensie takim, że wartość nabywcza, pieniądze, które trzeba by było poświęcić na to, były po prostu kosmiczne. Teraz są duże, a wtedy były po prostu kosmiczne na taki sprzęt. Jeśli ktoś chciał z legalnego źródła sobie załatwić taki sprzęt, to .
[04:02:26] - To się zgadza. Właśnie dzisiaj one są wbrew pozorom tanie, ale one rosną z roku na rok. Ja kiedyś kupiłem radio Telefunkena, niemiecka, znowuże faszyzm promuję. Kupiłem radio. Taka jakość radia tranzystorowego, że po prostu szok.
[04:02:45] - Ale to jakieś takie przenośne?
[04:02:46] - Do wieży. Nie, właśnie nie. Takie do wieży.
[04:02:49] - Czyli tuner?
[04:02:50] - Tak, tuner radiowy. Dokładnie. Nie radio, tylko tuner radiowy, profesjonalnie tak mówisz, jak to się nazywa, i jakość z niego jest tak niesamowita. Niestety tylko, że na gałkę kręcone są, ale ma opcję zapisywania stacji. Jakieś takie dziwne zapisywanie, takie na przyciski, ale to działa to zapisywanie.
[04:03:11] - Kiedyś te polskie też miały, te lepsze właśnie. Nawet nie wiem, czy właśnie ta wspomniana Kleopatra takiego nie miała strojenia właśnie na gałki, że się tam kręciło i się zapamiętywało.
[04:03:21] - Tak. Ale to niesamowita jakość tego. Ja to sprawdzałem nawet na wzmacniaczu, takim samym wzmacniaczu. Czyli mam na przykład taką wieżę, w której jest radio wbudowane i na tym wzmacniaczu wieży masz wejście liniowe. I sprawdzałem radio to, które jest wbudowane w tą wieżę, jak brzmi i potem podłączyłem tego Telefunkena, jak brzmi. Czyli na tym samym wzmacniaczu. To po prostu było niebo a ziemia. Czyli takiej jakości kiedyś robili sprzęt. A to kupiłem za 80 złotych. Dzisiaj takie radio jest warte już 250.
Już cena wzrosła do 250. A ja kupiłem je 10 lat temu. To kawał czasu. Radio z 80 któregoś roku. Do dzisiaj działa. Naprawdę.
[04:04:10] - Tak, te sprzęty całkiem dobrze działają.
[04:04:14] - To proponuję zamknąć temat audycji. Słyszę, że trafiłem na nie wiem, czy fana, ale na pewno słuchałeś audycji Tomka Beksińskiego.
[04:04:25] - Fana. Właśnie jestem w trakcie sprowadzania swojej skromnej kolekcji płyt z Polski, bo dopinam organizację transportu, bo ja to zostawiłem tam, ale nie przyda się, bo się raczej nie wybieram tam. Co prawda do Beksińskiego kolekcji to jest jakaś tam jedna dziesiąta.
[04:04:50] - Ale przynajmniej twoje będą słuchane, a Beksińskiego w pudłach do dzisiaj gniją.
[04:04:55] - Tak, przez to, że tam komuś przeszkadzam. Będę miał 500, 600 swoich kompaktów, które przez jakiś długi okres czasu gromadziłem.
[04:05:05] - I tak ładna kolekcja.
[04:05:07] - Ładne. Właśnie kolega, który ma to wysyłać, tak się załamał, bo mówi, że tego się nie da tak spakować ad hoc gdzieś byle gdzie, tylko to trochę objętościowo to nawet jest.
[04:05:19] - Jest dużo. Ja tam mam u nas tylko z 250 płyt. Troszkę mi brakuje.
[04:05:25] - Kiedyś Niedźwiecki chyba gdzieś prywatnie mówił na antenie Trójki w jakiejś tam rozmowie półprywatnej, pół, bo to przecież przez radio publiczne szło, że jego kolekcja to jest z parę tysięcy tam wychodziło z tego, jeśli ja dobrze pamiętam. Zresztą to mnie wcale nie dziwi.
[04:05:47] - A Trójka ma jeszcze więcej tych wszystkich.
[04:05:49] - Tak, jak on czytuje i zakładam, że jest dużo starszy od nas, to się nie dziwię.
[04:05:57] - Oni pewnie dzisiaj trochę na MP3 przerabiają i puszczają z MP3 sporo, tylko że przerabiają w dobrej jakości te MP3 i oni sami chyba to przerzucają z płyty jakoś.
[04:06:09] - Ale są teraz, co prawda trochę mniej popularne, bo jednak MP3 cały czas jest taka, że na jakimkolwiek sprzęcie cyfrowym, który jest w stanie czytać te pliki skompresowane, to czyta, ale są inne standardy kompresji, które są dużo wydajniejsze i nowsze od MP3. Tylko tutaj już takiej nie ma.
[04:06:32] - Z lepszą jakością. To FLAC na przykład.
[04:06:34] - Tak. Jakiś tam AAC, że masz mniejszy bitrate, czyli ten stream.
[04:06:40] - Lepsza jakość jeszcze.
[04:06:42] - Tak. A jakość albo nie ustępuje, albo nawet jest czasami troszeczkę lepsza niż w tym.
[04:06:47] - Tak, ale to wtedy problemy są bardziej w odtwarzaczach, że nie wszystkie odtwarzają.
[04:06:52] - Tak. Ale mniej zajmuje też.
[04:06:55] - Ale odeszliśmy od tematu. Ja mogę zdradzić takie plany, bo tutaj wszyscy też mówią, że chcę zakładać radio nowe, bo tak jak mówiłem, się rozstałem troszeczkę z Nocnym Radiem. Znaczy nie troszeczkę, tylko już finalnie, już dłuższy czas. Zakładałem do trzech razy sztuka. Zakładałem dwa radia.
[04:07:17] - Jak ja cię słucham teraz, nie przez Skype'a jak rozmawiamy, to korzystasz z anteny Radia Paranormalium. Oni użyczają ci ten czas audycji cały czas, nie?
[04:07:28] - Jasne. Nie, tu wszystko jest przyjaźnią, bo to nie o to chodzi. Po prostu ja zawsze wyobrażałem sobie, że radio to musi być popularnym medium. I zawsze ja bardziej kochałem FM radio ze względu na to, że to jest dużego zasięgu radio. Ja pamiętam, robiłem pirackie radio.
[04:07:52] - No tak, ale FM to na przykład tylko już w tym momencie w Polsce. Już na przykład zagranica cała, jeśli chodzi o samą transmisję.
[04:07:59] - Ale może być to i to, prawda? Nie ma problemu.
[04:08:01] - Tak, wtedy może być to i to.
[04:08:03] - Ale na FM my mieliśmy więcej słuchaczy jak mieliśmy pirackie radio na FM niż radio internetowe. Czyli tak jak tutaj słuchalność na żywo jest do 500 osób audycji „Teoria Chosu”.
[04:08:18] - To tam 1,0.
[04:08:20] - Może nie aż tyle, bo to mieliśmy z zasięgu tylko kawałek miasta, w promieniu jednego kilometra. To w Trójmieście było, więc zagęszczenie było olbrzymie tymi blokami wszystkimi. To jest promień jednego kilometra.
[04:08:38] - W Trójmieście nadawaliście? A co to było za radio? Arnet jeszcze powiedz.
[04:08:42] - Nie, Arnet było legalne. My się nazywało się Mono. Pewnie nie znasz, bo to było przez chwilę tylko i pirackie.
[04:08:52] - Dobrze, a skąd wiesz? To mnie właśnie ciekawiło. Skąd są znane w wypadku takich-
[04:09:00] - Słuchalności jakie, tak mniej więcej?
[04:09:01] - Tak.
[04:09:02] - Po prostu rozlepialiśmy plakaty i potem wszyscy mówili, dowiadywali się, mówili o tym.
[04:09:10] - Ale do was jak trafiała ta informacja, że ktoś słucha? To co, chodziliście po domach i pytaliście, słuchasz tego radia?
[04:09:16] - Nie, zgłaszali się. Z akademika nadawaliśmy. Zgłaszali się do akademika, bo po prostu pytali się, czy to nie tutaj, co i jak. Właśnie mówili o tym. Dużo było, przynajmniej cały akademik. Jeden akademik miał, ilu ludzi? 100 pokoi po cztery, pięć osób w jednym. Ten akademik jeden miał z 400 osób.
[04:09:41] - To ty studiowałeś w Gdańsku?
[04:09:43] - Studiowałem, tak. Parę lat.
[04:09:45] - Tak?
[04:09:47] - I to wyobraź sobie, jeden blok miał 400 osób.
[04:09:51] - Na PG czy na uniwerku?
[04:09:52] - Nie, na politechnice. Takie czasy. Dobrze.
[04:09:59] - Może żeśmy się mijali na korytarzu.
[04:10:02] - Możliwe. To ma jednak dużą magię, że ludzie słuchają. Jeżeli fajna rzecz, to po prostu ludzie będą na tym FM słuchali. Natomiast w radiu internetowym trzeba włączyć komputer. To jest trudne. Tu gałką kręcisz pach, pach i masz złapane, a tutaj trzeba coś włączyć, uruchomić, zrobić. Trzeba komputer przede wszystkim włączyć. Jest dużo więcej zachodu, na przykład w samochodzie. Teraz są smartfony. Troszeczkę łatwiej jest, że w tym smartfonie można szybciej sobie skonfigurować i tak dalej.
Ale zawsze mnie ciągnęło do takiego, żeby zrobić z pełną pompą radio. Bo jednak jak się robić małymi kroczkami, to się daleko nie dojdzie.
[04:10:39] - Teraz, jeśli to dalej jest aktualne, to ci muszę powiedzieć, że w Polsce być może jeszcze nie jest to na taką skalę, ale przyszłością już nie jest FM, tylko w tym momencie ten DAB cały, ten DAP, czyli radio cyfrowe, bo to jest odpowiednik w tym momencie FM.
[04:11:01] - Ma plusy i minusy. Minusy takie, że trzeba mieć odbiornik odpowiedni. To kosztuje.
[04:11:08] - Tak, ale to widzisz. Dlatego że w Polsce jeszcze jesteśmy z tym do tyłu. Natomiast na przykład tutaj w Anglii te odbiorniki cyfrowe są na porządku dziennym. Rozumiesz?
[04:11:19] - Są, ale jednak większość i tak słucha FM. Ja tutaj widzę to w większości.
[04:11:24] - Trochę słucha, bo po samym odbiorniku, jak patrzysz, jak te radia wyglądają, to one się niczym nie różnią zewnętrznie. To nie jest tak, że tam jakimiś wołami jest napisane „DAB” czy coś takiego.
[04:11:38] - Tak, ale jednak to musi być odbiornik. Jak kupisz sobie wieżę i mam takiego Telefunkena, to wszędzie odbiorę wszystkie stacje radiowe, jakie tu nadają. Natomiast jak DAB, to muszę dodatkowo zakupić coś jeszcze. A dobrej jakości radioodbiornik cyfrowy będzie dosyć dobry, ale też to nie jest do końca, bo tam jest kompresja i zależy, jak ktoś nadaje, czy nadaje dobrą jakość, czy niedobrą i to też różnie jest. Poza tym, jaki jest zanik natężenia sygnału, to wyłącza się całe radio, przestaje ci odbierać w ogóle. A w analogowym to masz szum, ale dalej słyszysz, więc analog jednak ma dużo zalet.
[04:12:17] - Do pewnego momentu, bo jak ci się tam już zaniknie.
[04:12:20] - Za bardzo, zaszumi za bardzo.
[04:12:23] - Wtedy już tak szumi, że lepiej wyłączyć.
[04:12:26] - Tak, ale w cyfrowym ci wyłącza, więc to nie jest dobrze.
[04:12:31] - Ja mam porównanie, bo mam taki sprzęt.
[04:12:34] - Ja też cyfrowego słuchałem.
[04:12:35] - Tuner jest i cyfrowy, i analogowy. I się automatycznie przełącza. Po prostu jest to niezauważalne, bo tam nawet jak programuję stacje, to numerami.
[04:12:46] - Jak z jakością jest?
[04:12:47] - Powiem ci bardzo dobrze. Tylko ja mówię oczywiście o Anglii, a nie o Polsce na razie.
[04:12:53] - Jasne. Ja w Irlandii mieszkam, więc też popularny jest.
[04:12:56] - Pokrycie jest całkiem dobre i ten sygnał, a właściwie pomijając sam odbiornik, to antena jest dokładnie identyczna i ta sama co do FM, czyli kawałek drutu taki, który wystarczy od tego sprzętu powiesić gdzieś tam.
[04:13:16] - Jasne. Proponuję zakończyć, bo ja już naprawdę troszeczkę się wkręciłem, bo jako o radiu zaczęliśmy rozmawiać, a ja o radiu mogę godzinami i bardzo chętnie. Także w planach mam otwarcie radia, ale mówię, najpierw trzeba mieć pieniądze na to, żeby zrobić, być może do FM gdzieś wejść, spróbować i zrobić z pompą coś, bo to jest się w stanie. Jak teraz ten DAB będą otwierali w Polsce, można też się wkręcić, gdzieś spróbować.
[04:13:44] - Ono już działa w ogóle. Tylko tyle, że w Polsce ludzie nie mają za bardzo odbiorników.
[04:13:50] - Nie działa, bo tylko chyba Polskie Radio nadaje w DAB, a żadne inne stacje nie.
[04:13:55] - Tak, ale działa w tym sensie.
[04:13:58] - I tylko w kilku miastach tych dużych.
[04:14:00] - Nie w całej Polsce. Nie, w całej to na pewno nie. Ale jak spojrzysz na mapę, bo to na stronach Polskiego Radia sobie można sprawdzić aktualny zasięg, to praktycznie bardzo dużo. Jeśli chodzi o populację, bo populacja się nie pokrywa dokładnie z powierzchnią kraju. Wiadomo, że są regiony, które są bardziej zamieszkane i nie, to bardzo dużą część pokrywa ten zasięg już na tą chwilę. Ja nie mówię o tym docelowym, bo docelowy to jest taki, że za rok czasu to następne jakieś nadajniki.
[04:14:38] - Tak. Zobaczymy, jak to się rozwinie. Ja mówię, cały czas jestem otwarty.
[04:14:42] - Taka ciekawostka jeszcze à propos tego DAB jest taka, że z racji tego, że w Polsce to z opóźnieniem weszło, to w Polsce jest na tą chwilę nowszy standard tego DAB niż tutaj.
[04:14:56] - Ten DAB+ chyba, tak?
[04:14:57] - Tak. I on jest kompatybilny w dół. Czyli DAB+ odbiornik może odbierać i taki, i taki. Natomiast ten, który jest do DAB, nie może odbierać DAB+.
[04:15:13] - Jasne, może być przyszłością, ale to musi chwilę potrwać, prawda?
[04:15:19] - Tak.
[04:15:19] - Ja myślę, że w ogóle pomysłem takim, może niekoniecznie w Europie, ale radio satelitarne. To właśnie Howard Stern nadaje w radiu satelitarnym w Stanach, czy Sirius XM. O tym, co wspominałem właśnie, Howard Stern nadaje w Przez satelitę. Satelitarne radio. Takie dziwne.
[04:15:38] - Wiesz co? W Stanach to ma jakieś uzasadnienie, bo na tych rozległych terenach te nadajniki zwykłe w ogóle nie funkcjonują. W Polsce nawet jak pojedziesz gdzieś do jakiejś puszczy, to ciężko złapać najbliższy nadajnik FM. Mówię o FM.
[04:15:56] - Dokładnie. W Polsce, gdzie to jest mała kraj.
[04:15:58] - A co dopiero w takich Stanach jak gdzieś tam na środku.
[04:16:02] - O to chodzi. I poza tym też Meksyk, Kanada łapie też z tej satelity, więc większy zakres mają. I to ma sens. Poza tym te wyspy wszystkie Hawaje to jest rewelacja.
[04:16:15] - No i na łodziach.
[04:16:17] - Na łodziach też. Wszyscy myśleli, że to się nie przyjmie, bo trzeba specjalne odbiorniki kupować. Są proste takie dosyć, bo to nie jest taki wielki talerz satelitarny, tylko takie małe talerzyki. Takie wielkości małego talerzyka na kawę na przykład. Coś takiego jest. Czyli trochę większy niż DAB, bo do DAB też są potrzebne anteny. Na przykład do samochodu do DAB zwykła antena nie da rady. Trzeba dodatkową antenę. Z tego, co się orientowałem.
[04:16:46] - Do samochodu nie wiem. Ja wiem tylko w sprzęcie domowym to się niczym ta antena nie różni od anteny.
[04:16:53] - Ale może się mylę. Okej, dobra, zostawmy te sprawy. Także ja zawsze za satelitarnym radiem optowałem, ale mówię, DAB też nie jest złe. Zwykły FM też nie jest zły.
[04:17:05] - Jeszcze przez jakiś czas myślę, że będzie działało.
[04:17:08] - Będzie działał. Jasne. Dobrze, dzięki ci Tomku i wszystkiego dobrego.
[04:17:15] - Tobie tak samo wszystkiego dobrego i za tydzień.
[04:17:19] - Za tydzień. Do usłyszenia. Trzymaj się.
[04:17:21] - Tak jest. Usłyszymy. Hej. Cześć.
[04:17:23] - Cześć. Hej. Także to był Tomek z Wielkiej Brytanii, który zadzwonił tutaj. Jeszcze Robert dodał, że Beksiński był wspaniałym tłumaczem filmów. Tak, to prawda. Oczywiście zapomnieliśmy to powiedzieć. Tomek Beksiński, wspaniały artysta radiowy. Tak można powiedzieć. Artysta radiowy. Dobrze.
To na dzisiaj będzie już wszystko. Jak Beksiński się uzewnętrzniał w tych audycjach też trochę się uzewnętrzniłem. Tu powiedziałem co i jak. Pirackie radio. Po prostu się wkręciłem. Zrobiliśmy pirackie radio i zobaczyłem, że to naprawdę jest łatwe i problemem nawet nie są technikalia. Były trochę problematyczne, ale jak już poleciały, to wszystko nam perfekcyjnie działało. FM jest prostszy niż komputerowy, bo w komputerowym coś tu nie zadziała, coś tutaj. W FM generalnie wszystko dużo prościej działa. Nie ma tych różnych sprzężeń, przydźwięków, tak jak tutaj cały czas mam różne przez te karty dźwiękowe, przez te różne sprawy z komputerami.
Ale jest droższy, bo trzeba koncesję wykupować, trzeba mieć pozwolenie. Myślę, że może się kiedyś udałoby z tą sprawą, żeby to radio było naprawdę dużo większe. Z własnym studiem, z tym, z tamtym. Żeby to działało, żeby ludzie tu nadawali audycje, profesjonalni nadający i tak dalej. No cóż, pomarzyć sobie zawsze można. Dobrze, to na dzisiaj będzie już wszystko. Wielkie dzięki, że byliście. Dzisiaj chyba troszeczkę z mniejszymi problemami niż normalnie. Tu jeszcze na koniec WTK napisał, że Sterna wykończyła cenzura, dlatego poszedł do Sirius FM, X FM, gdzie nie ma cenzury. Tak, to prawda.
Cenzura go mocno dopadła, ale cóż, tu cenzury nie ma w internecie. Póki co jeszcze. Można mówić o czym się chce, można dzwonić i tak dalej. No ale cóż, trzeba działać i będzie, myślę, dużo lepiej w przyszłości. Trzymajcie się! Miłego weekendu. Hej wszyscy!
[04:21:45] - Do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed? Suddenly lost their imagined gleam. Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?
Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?