[00:01] - Teoria Chaosu.
[00:22] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w pięciu polskich radiach internetowych, w Radiu Na Fali, Radiu Paranormalium, Radiu Dream Time, Nocnym Radiu i Radiu Wolne Widno. Pozdrawiam was wszystkich słuchających na żywo, a także offline, jeśli gdzieś słyszycie. Dziś jest 7 października 2016 roku, czyli jesień w pełni. Zanim przejdę do newsów, których mam trochę także dzięki wam, które od was otrzymałem, to jeszcze chciałbym zareklamować stronę audycji teoriachaosu.com, gdzie są aktualne informacje, kontakt, archiwalne nagrania. Polecam także wchodzić na strony radiów, które są wyszczególnione właśnie na teoriachaosu.com. Tam możecie ściągać archiwalne audycje, a także inne audycje w tamtych radiach. Także polecam. I jeszcze chciałbym tutaj oczywiście pozdrowić bardzo szczególnie sponsorów i przeczytać listę osób sponsorujących audycję w ostatnich dwóch miesiącach, bo mamy już pierwszą audycję w październiku, więc odczytam tą listę.
W sierpniu audycję sponsorowali Audioman, C. Bronson, Edward, Kacper, Franky W., Rafael, Tomasz UK, Thomas Freeman, Jubi zawodowy słuchacz. A we wrześniu audycję sponsorowali Alan, Kamil, Kamila, Paweł, Rafael, Stały Słuchacz, Thomas Freeman, Tomasz z UK, Zawodowy Słuchacz. Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. Jeżeli chcecie zostać sponsorem, oczywiście można to zrobić przez stronę teoriachaosu.com. Tam są wszystkie instrukcje, także wielkie dzięki jeszcze raz. W ogóle polecam sponsorować wszystkie i radia i jakieś prywatne inicjatywy. Ważne, żeby one służyły dobru cywilizacji, żeby działały przeciwko tym globalistom, którzy chcą nas eksterminować, tak powiem eufemistycznie, bo taka jest prawda. Przejdę do newsów, które zebrałem. Z takich najciekawszych kilka.
Natomiast taki najbardziej news, który się chyba wszędzie przebił, to wyobraźcie sobie, że ktoś wykonał napisy "Allahu Akbar" na klapach wlewu paliwa 40 samolotów Air France. Na przykład tutaj na lotnisku de Gaulle'a można było to zobaczyć. To było widoczne nie dla wszystkich, dla tych najwyżej co lecieli, ale chyba wtedy też można było nie zobaczyć. Ale ktoś te rzeczy zobaczył, doniósł o tym. To jest wydaje się zorganizowana akcja. Trudno powiedzieć kogo, bo niektórzy mówią, że rosyjskich służb, niektórzy mówią właśnie, że nie tyle służb, co bardziej wyznawców Allaha, ludzi, którzy walczą z zachodnią cywilizacją, pomimo że mieszkają w zachodniej cywilizacji bardzo często. Trudno powiedzieć, jak jest, ale wydaje się, że to jest akcja zorganizowana i raczej przez ludzi, którzy nawet tworzą jakieś takie struktury podziemia, lub służb specjalnych, które na przykład kontrolują ludzi, wyznawców religii muzułmańskiej. Raczej można się spodziewać bardziej tego typu osób we Francji niż na przykład rodowitych Rosjan. Ale to jest ciekawa sprawa. Prawdopodobnie może być to jakaś prowokacja, może przygotowanie do jakiejś większej akcji.
Trudno powiedzieć. Być może też same służby specjalne francuskie robią tego typu akcje. To też jest możliwe i też nie można czegoś takiego wykluczyć. Czyli tak zwany false flag operation. Znamy to nie od dziś. I Francja też wykonywała tego typu akcje u siebie. Trudno powiedzieć, być może służby specjalne francuskie uczestniczyły w tym, nie chcąc islamizacji Francji. Bo to, że robiły to jakieś komórki terrorystyczne wydaje się trochę głupie, bo działają kompletnie nielogicznie. O tym już wspominałem kiedyś, bo powinni czekać. Po prostu czas działa na korzyść wyznawców Allaha, islamistów i nie powinni teraz przeprowadzać tych akcji terrorystycznych, tylko jeszcze czekać.
Czekać, aż będą mieli przewagę, nie tyle we władzach, ale przewagę liczebną w kraju w stosunku do rodowitych Francuzów. I wtedy mogłoby się to wszystko zmienić. Natomiast w tej chwili wszystko robią, aby reszta społeczeństwa, różnych innych Francuzów, którzy nie wyznają islamu, przeciwstawili się tej mniejszości. To pierwszy news. Kolejny news, który dostałem, można powiedzieć, że to taki hattrick, właściwie poczwórny nawet. Cztery newsy od kolesia z Niemodlina mailowe, tak że wielkie dzięki kolesiu. Dostałem newsy i jeden z nich właśnie jest, że twórcy gry „Pokémon Go” są pozwani, tym razem przez władze holenderskie. To studio Niantic zostali pozwani właśnie przez władze Holandii pod zarzutem wpływu na ludzi, na zdemolowanie chronionej plaży, wydm w Holandii. I tam ludzie masowo się gromadzą na tej plaży i depczą, niszczą przyrodę, bo pojawiają się te stworki, te Pokemony. Coś przerażającego, bo to nie są aż tacy młodzi ludzie.
Wyglądają raczej na powyżej 20 roku życia. Jest to trochę przerażające, że ludzie nie widzą jakichś lepszych rozwiązań. Ale może to jest taki zeitgeist, znak czasu. Znak czasu takiego przełomu intelektualnego, idiokracji może też to tak można nazwać. Tak mi się troszeczkę to kojarzy, bo ja pamiętam, grami komputerowymi interesowałem się mocno, ale do 16 roku życia. Później to oczywiście grało się, ale nie były priorytetem jakoś, ale do 16 roku życia, 15. Jak miałem siedem, osiem, dziewięć, 10 lat, to się bardzo interesował człowiek wtedy takimi nowościami. Zresztą wtedy komputer mało kto miał jeszcze, pamiętam. To jeszcze koniec lat 80., początek lat 90. To były czasy właśnie, gdzie chodziło się do kogoś, żeby pograć na komputerze albo coś tam zobaczyć jak coś wygląda.
Ale z reguły grało się po prostu na tym komputerze, Timexach. O, Timexy były. To też były drogie rzeczy, prawda? Commodore, Atari, później Amigi i pecety. Ale to już mało kto miał wtedy. Jak ktoś miał Amigę, peceta, to była wyższa szkoła jazdy. Tak to widać. Więc taka perełka jest, że akurat chodzi o plażę Kijkduin i ta plaża ma być usunięta z gry, że tam nie będzie żadnych stworków. Ja pamiętam, jak już miałem dwadzieścia kilka lat, to chodziło się na plażę, ale popić browary, zapalić ognisko, grać na instrumentach. Pamiętam, fajne czasy to były.
Dobra, czasami może jeszcze były jakieś inne, nie tylko alkohol. Czyli też można było coś zapalić, coś tam innego jeszcze zrobić. Takie rzeczy były. A dzisiaj ludzie wychodzą na plażę, właśnie ci dwudziestoparolatkowie ani na instrumentach nie grają, ani nie robią jakiegoś fajnego flow, jakichś fajnych imprez, tylko po prostu grają w grę. Jest to śmieszne według mnie, bardzo śmieszne. Nie wiem, jak to określić. Nie wiem, czy zdziecinnieli ci ludzie, zdurnieli. Może. Po prostu nie wiedzą, że można inaczej, że można po prostu na plaży sobie rozpalić ognisko. Wiem, że nie można było.
Oczywiście, że nie można było, ale się robiło. Nie wszystko musi być legalne. Powiedzmy, ognisko to nie zawsze się paliło, wtedy straż miejska goniła i tak dalej. Ale zakazywanie grania na przykład na instrumentach, nikt nie zakazał. Każdy kto tam przynosił czy bębenek, czy ktoś umiał grać na bębenku, ktoś umiał grać, to na akordeonie na przykład, czy na jakiejś gitarze. Tak że zawsze naprawdę były fajne rzeczy. To takie przypominki jakby. Nie wiem, czy kiedyś słyszeliście, jak Metallikę można na akordeonie grać. Miałem znajomego takiego, który na akordeonie świetnie grał i potrafił grać Metallikę właśnie rewelacyjnie. To tak, można powiedzieć sentyment.
Można tak sentymentalnie troszeczkę podszedłem. Dobrze, do następnych newsów. Zostawmy już tego nieszczęsnego „Pokémon Go”, bo to chyba raczej gra jest dla młodzieży, znaczy dla starszej młodzieży, dorosłych ludzi, umówmy się, dwudziestolatków, dwudziestoparolatkowie w to grają. No cóż. Jaki świat, taka gra czy jaka gra, taki świat? Kolejny news, który także mam od gościa z Nimodlina o prezydencie Baracku Obamie, który jeszcze przed swoim odejściem, wiadomo, kończy się jego druga kadencja, zalegalizował satanizm na szczeblu federalnym. Zalegalizował w sensie, że będzie mógł do szkół wchodzić, sataniści będą mogli na przykład w szkołach prowadzić nabór dzieci. Po prostu będą mogli wszystko to robić, co jakikolwiek kościół. Także ten kościół satanistyczny w tej chwili ma bardzo duże możliwości działania dzięki temu. Pomimo że i tak satanizm był bardzo rozpopularyzowany w Stanach i odpowiedzialny za pedofilię, za bardzo dużo różnych przerażających rzeczy, nie został zdelegalizowany.
Absolutnie wręcz przeciwnie. Wielu członków było bardzo wpływowymi politykami. Zresztą byli sataniści o tym opowiadają. Na przykład Mark Passio. Mark Passio, były satanista, który opowiadał właśnie o tych wszystkich rzeczach, jak to wygląda. Jak to jest wielka jedna mafia. Więc w tej chwili Lucian Graves wyraził podziękowania. Głowa kościoła szatana, że właśnie w szkołach będzie też możliwość rekrutowania. Tutaj widzę właśnie, co ciekawe, Baracka Obamę w koszulce Alistaira Crowleya. Nie wiem, czy to jest fotomontaż, czy prawda, ale może prawda.
Może jest wyznawcą satanistycznym. Satanizmu. Podejrzewa się, że Barack Obama jest wyznawcą islamu, ale tak naprawdę może jest wyznawcą szatana, kościoła satanistycznego. Okej, kolejny news. Mam go także od kolesia z Nimodlina. Wielkie dzięki. O możliwości czytania książek bez widzenia wzrokowego i bez patrzenia bezpośredniego na książkę. Czyli książka jest, powiedzmy, zamknięta i można ją przeczytać. To nie żart. Takie urządzenie powstało dzięki współpracy inżynierów i fizyków z MIT, czyli Massachusetts Institute of Technology i Georgia Tech.
MIT, Massachusetts Institute of Technology to nie jest instytut, a politechnika. Taką nazwę ma. To jest najlepsza politechnika świata według różnych rankingów, ale tam czasami Caltech jest, jakieś jeszcze inne występują uczelnie techniczne czy wydziały techniczne, ale jednak ten MIT jest, można powiedzieć, numero uno na świecie. Bardzo dużo ma noblistów, w wielu dziedzinach po prostu przoduje. Także tutaj wykazali się tym urządzeniem, które czyta książki przez okładki. Tak można w skrócie powiedzieć. Tutaj użyto nowatorskiej metody prześwietlania książek i oprogramowania, które z danych zrekonstruuje litery, słowa i potem całą treść. To urządzenie bazuje na promieniowaniu terahertzowym, czyli bardzo wysokiej częstotliwości promieniowania. Ono się stosuje je do skanerów bezpieczeństwa na przykład na lotniskach czy gdzieś tam, gdzie nawet rentgen nie łapie tego typu rzeczy, a po prostu to promieniowanie terahertzowe można wykorzystać do tych prześwietleń. Tutaj też wykorzystuje się do prześwietlenia książek.
To było w filmach science fiction używane, takie czytanie książki. Pamiętam „Moja macocha jest kosmitką". Taki film był z Danem Aykroydem i Kim Bassinger. To film raczej śmieszny niż science fiction. Komedia, ale była taka scena, która mi się podobała, właśnie z czytaniem książki za pomocą przykładania ręki. Ona przykładała rękę i sobie czytała książki. Ciekawe. Także stają się rzeczywistością tego typu sprawy. Kolejny news, który także dostałem od kolesia z Nimodlina, który może być powiązany z zeszłotygodniowym tematem trochę. Przynajmniej w tym sensie.
W zeszłym tygodniu mówiliśmy o małżeństwie Clintonów, ale tutaj dotyczy ta sprawa narkotyków i pani prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Myślę, że jednak małżeństwo Clintonów jest bardzo podobne do małżeństwa państwa Gronkiewicz-Waltzów czy Gronkiewiczów. Bardzo pani Hanna Gronkiewicz-Waltz przypomina Hillary Clinton. To jest taki polski odpowiednik Hillary Clinton. Jak widzimy, są tutaj też powiązania z narkotykami. Plantacja konopi indyjskich na posesji męża pani Hanny Gronkiewicz-Waltz. Ta plantacja nie była jakaś super wielka, ale jedna z większych w ogóle w województwie mazowieckim. Ponad 500 krzaków konopi indyjskich pod Sochaczewem znaleziono. Tutaj oczywiście zostało wszystko zrzucone na sąsiadów, że to sąsiedzi obsadzili. Hanna Gronkiewicz-Waltz z mężem nie mieli pojęcia, że tam się coś w ogóle odbywa niewłaściwego i coś tam jest wysiane.
Mają działkę, ale nie wiedzą, co się na swojej działce dzieje. To trochę dziwne, prawda? Powinni trochę kontrolować, co na swoich działkach mają. Ale tu oczywiście umyli ręce, że oni nie mieli pojęcia, co jest. Raczej to się odpowiada za te rzeczy, natomiast tutaj na sąsiadów zrzucono, że to sąsiedzi posadzili. Ja nie wiem, te krzaki naprawdę duże są. To ileś miesięcy musiały rosnąć, to od iluś miesięcy w ogóle nie byli na działce, gdzie wakacje były, na działkę się przyjeżdża, szczególnie jak jest dobra pogoda, a w Polsce były w wakacje świetna pogoda, więc tego nie widzieli. To dla mnie jakieś absurdalne tłumaczenia są. Nie wiem. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego, że miałbym działkę i w ogóle nie interesowałbym się tą działką, co się dzieje.
To jest naprawdę bardzo dziwne. Teraz sąsiedzi odpowiedzą za to. Nie wiem, może tak jest, że sąsiedzi podrzucili, ale to jest naprawdę coś dziwnego. A być może małżeństwo Gronkiewicz-Waltz wiedzieli wszystko, co tam się dzieje, ale myśleli, że są tak... Nie, to by było głupie, też z drugiej strony, bo przecież łatwo by było wpaść. Ale jak widać można uprawiać, nie wiadomo kto uprawiał, ale można mieć te krzaki na swojej działce i po prostu nie odpowiadać za ten czyn. Bardzo ciekawa sprawa. Ciekawe, co tu chodzi w tej sprawie, bo to bardzo dziwna rzecz, prawda? I to jest fakt. To nie jest jakiś żart z internetu, to jest po prostu fakt, że coś takiego miało miejsce, że na tej działce były jak najbardziej uprawiane konopie.
Bardzo dziwne. I ostatni news, który już związany jest w 100% z małżeństwem Clintonów, a właściwie Hillary Clinton, aktualną kandydatką na prezydenta Stanów Zjednoczonych, która zaproponowała, żeby Juliana Assange'a, czyli szefa WikiLeaks, po prostu zdronować. Nie wiem, jak to się po polsku mówi. Drone strike to jest zaatakować dronem. Może tak, zdronować go, czyli po prostu wypuścić drony, aby wykonały zabójstwo te drony Juliana Assange'a, bo on się ukrywa w ambasadzie Ekwadoru w Londynie. To jest niedopuszczalne po prostu. Stany chciałyby już go ściągnąć i Hillary Clinton wprost powiedziała, żeby właśnie zdronować go, drone strike, żeby uderzyć go dronami, zaatakować dronami. Czyli The Clinton Body Count, liczenie ofiar wzrosło, których Hillary i Billa Clintonów, tych ofiar oczywiście, którzy bardzo prawdopodobne, że maczali palce w tych morderstwach, jest grubo ponad 100. W zeszłym tygodniu o tym mówiłem. Ja wiem, że to ludziom się nie wydaje prawdopodobne, bo w telewizji kogoś pokazują.
To, że kogoś w telewizji pokazują, to nie oznacza, że ktoś jest dobrym człowiekiem. To powinniście wiedzieć. Mam nadzieję, że tutaj słuchacze Teorii Chaosu wiecie o tym. Natomiast ba, nawet dziennikarze, którzy są bardzo popularni, znani, chociażby taki jak znany dziennikarz Jimmy Savile z BBC i za swojego życia nie odpowiedział za żadne zbrodnie, których dokonał. Podejrzewa się, że nawet mógł dokonywać morderstw także dzieci. Natomiast akty pedofilskie zostały już mu udowodnione bezsprzecznie. Podejrzewa się, że nawet parę tysięcy dzieci mógł zgwałcić. Był dziennikarzem w BBC szanowanym. Dostał order od królowej, wiele różnych orderów, dostał też nawet od Jana Pawła II order. Nie wiem za co, za jakie osiągnięcia.
Po prostu okropny. Potrafił nawet gwałcić dzieci w szpitalach, niepełnosprawne. Potworne rzeczy. I do dzisiaj jest on broniony w telewizjach. Tak że to nie oznacza, że kogoś się pokazuje, że jest dobrym człowiekiem, bo to może być bestia po prostu. To może być tak absolutna bestia niewyobrażalna, której zbrodnie będą tuszowane do końca jego życia. I tak samo jest z Clintonami. Tak samo z panem Heathem. Ted Heath był chyba ministrem czy nawet premierem Wielkiej Brytanii. Już nawet nie pamiętam.
To są sprawy brytyjskie, ale takie rzeczy się po prostu zdarzają. A pamiętacie Andrzeja Samsona? Być może nawet Andrzej Samson żyje. O tym wspominałem kiedyś i mówiłem, że być może się ukrywa. Tego nie wiemy po prostu. Oficjalnie zmarł, a został wypuszczony z więzienia oficjalnie i zmarł w domu. Bardzo jest to podejrzane i Wszyscy, bardzo dużo osób broniło. Czy Gazeta Wyborcza, czy znajomi pana Samsona, Andrzeja Samsona bronili go i tak dalej. On wykorzystywał dzieci niepełnosprawne, często dzieci z autyzmem. Naprawdę potworne rzeczy.
On w ogóle do końca twierdził, że on nic złego nie zrobił i Andrzej Samson mówił, że jest niewinny, bo co to tam, że on dzieci leczył właśnie, leczył seksem. Po prostu aż się nie chce wierzyć. Ale tak, był broniony, też był bożyszczem telewizji. Do telewizji non stop był zapraszany i tak dalej. Książki były sprzedawane, do szkół był zapraszany i tak dalej. Tutaj mówią, że był zaskoczeniem. Że taki autorytet, a jednak pedofil. Bywa niestety. Także to nie oznacza, że kogoś w telewizji pokazujemy, że to jest dobry człowiek. Naprawdę, uwierzcie mi.
To mogą być naprawdę najgorsi z najgorszych nawet. To tyle, że Hillary Clinton wprost mówiła, żeby pana Assange'a zabić. Za co? Za to, że ujawnia prawdę o Hillary Clinton i publikuje po prostu dokumenty. Hillary Clinton prawdopodobnie właśnie odpaliła prawnika WikiLeaks. Tuż właśnie po tych wyciekach. Zresztą dużo osób po tych wyciekach też zostało gdzieś w dziwny sposób, też z Partii Demokratycznej. Tydzień temu o tym mówiłem, już nie będę tego szerzył. Także odsyłam was do zeszłego tygodnia audycji. Dobrze, to dzisiaj będą wszystkie newsy, które dla was przygotowałem.
I przejdę do cytatu pasującego do dzisiejszej audycji. „Kosmici prowadzą na planecie Ziemia proces upadku struktur ego.” To powiedziała, nie raz zresztą, pani Barbara Santana, znana polska youtuberka czwartowymiarowa, tak mógłbym powiedzieć. I dzisiaj będzie taki troszeczkę luźniejszy temat. Co ciebie wkurza w teoriach spiskowych? Co ciebie wkurza w teoriach spiskowych? Muszę wam powiedzieć, że ta pani wkurza. Troszkę może wkurza, że niektórzy na serio ją traktują i zrównują panią Barbarę Santanę. Ona jest chyba channelingowcem albo kosmitką, bo trudno powiedzieć, co bardziej prawdopodobne. Zrównują ją z teoretykami spisku czy ludźmi, którzy się zajmują rzeczami takimi bardziej przyziemnymi, które można dotknąć. I uważają, że to jest ten sam poziom.
Ja się z tym nie zgodzę i dlatego to mnie wkurza, ale pani Barbara nie jest winna tego, tylko są winni ludzie, którzy tak to właśnie wszystko układają sobie. Czyli co ciebie wkurza w teoriach spiskowych? Jest niespodzianka, dzisiaj niespodzianka. Możecie dzwonić do audycji telefonicznie. Zmienił się niestety telefon z powodu, że tamten został odłączony. Po dwóch miesiącach poinformowano mnie grzecznie, że niestety usługa została wyłączona. Nie potrafią jej przywrócić, skypowa, i dali mi 10 złotych w prezencie do wydzwonienia po tych dwóch miesiącach. A co z tego, że ja wpłaciłem dużo więcej im tych pieniędzy i dla mnie najważniejszy był ten telefon do audycji, do „Teorii chaosu”. Ale nic, tak to bywa. Dobrze.
Telefon 32 728 13 45. Jeszcze raz powtórzę telefon 32 728 13 45 lub Skype teoriachaosu.com. Tutaj wiadomo Skype za darmo, telefon chyba trzeba płacić, chyba że ktoś ma darmowe telefony, ale mam wrażenie, że pomimo, że jest trochę słabsza jakość, jeśli się przez telefon dzwoni, bo tam jest obcięcie częstotliwości i tak dalej, ale on bardziej stabilnie dzwoni niż Skype. W Skype zawsze gdzieś coś tam idzie. Chociaż jak się telefonem dzwoni chyba też do Skype'a. Nie wiem, takie mam wrażenie. Także dzwońcie i piszcie. Możecie też być na czacie w radiu. Jestem aktualnie na czacie Radia Na Fali i Nocnego Radia, także możecie znaleźć na tamtych stronach te czaty. I tutaj Larsen napisał, że wkurza go najbardziej teoria pustej Ziemi, teoria płaskiej Ziemi, teoria wklęsłej Ziemi.
To najbardziej, ale teoria wypukłej Ziemi nie wkurza go, bo to jest oczywiście jedyna słuszna teoria. Jak najbardziej. Także do tych rzeczy jeszcze powrócimy, jeszcze o nich będę mówił. O tych płaskich Ziemiach, różnych tych spraw. To jest właśnie pierwsza rzecz, o której bym chciał porozmawiać. Aha, tutaj o spłycaniu teorii spiskowych, to sobie porozmawiamy teraz o spłycaniu właśnie tych teorii. Tutaj jwtk57 pisze, że wszyscy znani ludzie, którzy umarli, są zarażani chorobami albo po prostu zabijani. Nie, nie tak jest. Nie wszyscy są zabijani, ale wielu. Na przykład Jimi Hendrix.
Bo ktoś ma powody, żeby kogoś zabić. Chociażby został zabity Kurt Cobain. Kurt Cobain jest bardzo prawdopodobne, że został zabity przez swoją żonę Courtney Love ze względu na to, że chciał od niej odejść. Ona jest nieudacznikiem. To znaczy, umówmy się, ona niby artystką jest, że grała w zespole Hole. W różnych zespołach próbowała też swoich sił Faith No More, ale szybko ją zwolnili, bo nie ma talentu kobieta za bardzo. Nie jest jakoś zdolna. Miała męża bardzo zdolnego, który dużo pieniędzy zarabiał. Był liderem zespołu Nirvana. On się poznał na niej w końcu i chciał odejść.
Zwierzył się. Zresztą też o tym się zwierzał różnym osobom. Opiekunce ich dziecka się zwierzył, że chce odejść od Courtney Love. Ona do tego nie mogła dopuścić, więc wynajęła siepaczy do zabicia Kurta Cobaina. Zostało to upozorowane na samobójstwo. Osoba, która miała być odpowiedzialna za to, wpadła pod pociąg. Nie tylko to. Był jeden taki rzezimieszek, który zdradził. Powiedział, że Courtney Love oferowała mu 50 000 dolarów za zabójstwo jej męża i on o tym powiedział. Niedługo później wpadł pod pociąg i tyle było z chłopaka.
Dobrze. Ktoś dzwoni telefonicznie. Zaryzykujemy. Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz?
[31:20] - Witam, dzwonię z Podbeskidzia. Tylko ściszę radio sobie.
[31:25] - Tak, proszę o ściszenie radio. Dobrze się słyszymy. Chyba tak? Wszystko okej jest?
[31:30] - Słucham?
[31:31] - Wszystko okej jest?
[31:32] - Okej.
[31:34] - Dobrze.
[31:34] - Numer się zmienił, bo był bielski przedtem.
[31:37] - Tak, zmienił się niestety. Wyłączono mi i wspaniałomyślnie po dwóch miesiącach poinformowali mnie. Słałem im maile z zapytaniami. Po dwóch miesiącach poinformowali, że niestety jest odłączona usługa. Już potwierdzili. Także mam inną usługę, już bezpośrednio w Skype kupioną, więc trochę się niestety wykosztowałem na to, ale jest i mam nadzieję, że będzie działało. Nie ma tutaj żadnych ściem, to jest normalny numer. Tym razem chyba jest śląski jakiś tam, katowicki.
[32:09] - Z okolic. Z moich okolic.
[32:10] - Tak, tu nie ma żadnych 0 700, że tam jakieś opłaty czy coś. Normalny numer.
[32:17] - Ja mam darmowy, a Skype'a też nie chce mi się ustawiać. A pierwszy raz dzwonię.
[32:23] - Tak, a z telefonu zawsze łatwiej. Nie trzeba sprawdzać mikrofonu, zawsze będzie działało.
[32:27] - Dokładnie.
[32:28] - To jest dużo łatwiejsze dla osób, które nie mają mikrofonu podłączonego, a wiadomo, komuś gdzieś wyciszony będzie i tak dalej. Dobrze, to ja od razu się ciebie zapytam, jak najbardziej cię wkurzają teorie spiskowe? Może jakieś rzeczy niewyjaśnione? Co najbardziej cię wkurza? Tak po polsku zapytam. Co wkurza?
[32:46] - Ogólnie reptilianie. Takie reptilianie na przykład.
[32:52] - Wkurzają czy się boisz tego najbardziej?
[32:55] - Trudno w to uwierzyć.
[32:57] - Aha, ale może boisz się w reptilian, że tu mogą naprawdę żyć tacy, którzy mogą zjadać ludzi? Kontrolują naszą cywilizację, ale mogą jeszcze zjadać nasze serca, nasze dzieci. Jakieś dziwne stwory, które żyją w innych ludziach.
[33:15] - Bardziej wierzę w teorie spiskowe, że ktoś rządzi tym światem typu te grupy Bilderberg. A tak ogólnie o Bilderbergach było na Superstacji, o ile pamiętam.
[33:32] - Ostatnio czy jakiś czas temu?
[33:33] - W Telewizji Republika było.
[33:36] - Ale kiedy? Teraz ostatnio czy jakiś czas temu?
[33:40] - To było przez wakacje. Mam nagrane.
[33:41] - Aha, to wtedy było spotkanie. Tak, oni trochę mówili, ale tak skromnie troszkę z tego, co wiem.
[33:49] - Coś tam mówili. Mogę zagrać, podrzucę może linka.
[33:53] - To chyba widziałem. Widziałem tam, jak oni mówili. Trochę mieszali fakty z wymyśleniami.
[34:03] - Nie było tak, żeby coś tam mówili więcej.
[34:05] - Tak, też za bardzo nie mówili właśnie, po co był na spotkaniu grupy Bilderberg.
[34:10] - Bo się boją w telewizji.
[34:12] - Ale ich wróg, Radosław Sikorski, co robił? Nie mówili. No tak.
[34:20] - A tak jest taka teoria chaosu i można posłuchać w nocy.
[34:24] - Tak, jeszcze jest dużo innych jakichś audycji podejrzewam. Jest portal Prison Planet. Też zawsze z chłopakami się widzę. Oni tak bardziej profesjonalni są. Sprzęt profesjonalny, chłopaki po prostu nieźle kawał dobrej roboty odwalają. Co prawda oni nie tykają takich tematów, reptilianie, tego typu sprawy, oni w to nie wchodzą. Tutaj w Teorii Chaosu rozmawiamy o wszystkim. Nie ma żadnych tematów tabu. Czasami mogą być śmieszne.
[34:53] - Teoria też tej Ziemi, że jest plaska czy wklęsła jakaś.
[34:58] - Pusta.
[34:59] - To też mnie bardzo interesuje.
[35:00] - Pusta w środku, że jest druga Ziemia w środku.
[35:03] - Tak.
[35:04] - Znaczy druga Ziemia. Po prostu w środku jest życie. Jest inna Ziemia, Agartha tak zwana. Tak, to są najbardziej wkurzające rzeczy.
[35:17] - A stary słuchacz już dzwonił?
[35:18] - Jeszcze nie. Jeszcze właśnie nie dzwonił. Nie wiem, co się dzieje, ale już dawał mi znać na czacie, że jest, ale nie dzwonił. Tak, także to są takie wkurzające dla ciebie. Dla każdego mogą być inne wkurzające rzeczy.
[35:35] - Tak. Ale lubię słuchać audycji różnych ciekawych rzeczy. Można innych ludzi poznać. Inny punkt widzenia można poznać, że to niekoniecznie musi być tak, jak jest przyjęte.
[35:53] - Jak mówią w telewizji u Tomasza Lisa. Chociaż on już chyba nie ma programu w telewizji, ale miał przynajmniej. Albo u Maksa Kolonko.
[36:00] - W telewizji były te „Nie do wiary” jakieś tam, w radiu też było, się nazywa „Aukális”. Radio Z.
[36:06] - Tak.
[36:07] - Która chyba nadal działa. Nautilusa.
[36:11] - Nautilus dalej? Strona tak, strona działa. Fundacja Nautilus ma, ale już tych audycji od dawna nie ma. One były kilkanaście lat temu, bo ostatnia była nagrana gdzieś w Jedynce chyba, później była przeniesiona. Najpierw było Radio Z, później było Radio Tok FM.
[36:27] - W Jedynce też było.
[36:28] - W Jedynce parę audycji, ale szybko ich usunęli.
[36:35] - Pewnie starsi słuchacze, coś tak było, że się nie godzili na to, co było w tej audycji przedstawiane.
[36:46] - W tej audycji?
[36:49] - W Jedynce. Bo wiadomo, Jedynki to starsi słuchacze słuchają.
[36:54] - Tak, to chyba wtedy nie Nautilus się nazywał, tylko że Archiwum Roberta Bernatowicza czy coś takiego było chyba.
[37:01] - Było. W Tok FM też pamiętam, że było.
[37:04] - Tak.
[37:05] - I też słuchałem sam. Jeszcze internetu nie miałem.
[37:08] - Ciekawe te audycje, bo ja pamiętam w Tok FM też bardzo fajne było, bo dużo gości, bardzo ciekawych osób. I to brakuje trochę takich audycji.
[37:18] - A „Nie do wiary” był też taki program na TVN. Na TV też chyba był, ale on tak naciągany mi się zawsze wydawał.
[37:26] - Mieli tam problemy różne. Spowodowane było, że w telewizji musieli szokować trochę, zachęcać, więc musieli podkręcać to trochę.
[37:36] - Dokładnie, żeby zainteresować ludzi.
[37:39] - Tak. Pamiętam jeden program z chłopakiem, który lał wodę po ścianach.
[37:44] - Właśnie to oglądałem, ten program.
[37:46] - Straszne to było.
[37:47] - A później robili sprostowanie, że on wyciągał jakiś pryskacz.
[37:51] - Strzykawkę i lał. A on cały dom po prostu zniszczył, lejąc wodę, bo on odkręcał krany. Gdzieś był piroman. To jest ten, co zajmuje się podpalaniem i lubi ogień, a ten, co lubi wodę, to hydroman? Hydromanem był.
[38:12] - Lał wodę po prostu.
[38:13] - Lał wodę. A wszyscy myśleli, że wytwarza tą wodę. Poświęcili chyba kilka odcinków audycji temu. To coś niebywałego.
[38:25] - To oglądałem.
[38:26] - A przecież można było w jedną audycję to załatwić.
[38:29] - Pod koniec lat 90.
[38:31] - Tak. Po prostu dawali się złapać. Musieli jakiegoś eksperta wziąć, który wymyślił, że trzeba zrobić eksperyment, żeby nagrać chłopaka na kamerę ukrytą. To naprawdę trzeba eksperta. Niesamowite eksperty.
[38:48] - Ja jeszcze tak: jak byłem mały, pod koniec lat 90., to jakbym UFO widział albo coś podobnego. Coś takie błyski dziwne, ale to chyba jest flesz aparatu. I to było dziwne pod moim domem. I tak błyskało co dwie sekundy regularnie. Nie pamiętam już, ile to było dokładnie. Myślałem pierwsze, że siostra się bawiła aparatem, a okazało się, nie wiadomo, co to było, ale to błyskało po prostu. I to tak dziwnie, bo to na górze na suficie było widać. Ale wtedy też byłem nieźle zlękniony, co to może być.
[39:20] - A co to? Coś, co się okazało w końcu?
[39:24] - Nie okazało się. To było w ogóle w mroźną noc, coś koło godziny 23.00, 24.00, coś około tych godzin. Tam nikt nie mieszka w tej okolicy. Żeby ktoś robił kawał, też nie sądzę.
[39:42] - Ciekawa sprawa. Dobrze, dziękuję ci, słuchaczu, za te wszystkie. Dzięki, trzymaj się.
[39:49] - Dobrze, również dziękuję. Może kiedyś jeszcze odezwię.
[39:50] - Hej.
[39:50] - Dobrze, to na razie. Hej.
[39:54] - A tu mamy kolejnego rozmówcę telefonicznego. Witaj słuchaczu.
[39:59] - Dzień dobry, chciałem przetestować.
[40:01] - O, niespodzianka. Witaj stały słuchaczu. Poznaję po głosie.
[40:05] - Chciałem nowy numer.
[40:07] - Działa.
[40:08] - Działa, ale po drugim razie się udało połączyć.
[40:11] - Tak, bo nie mogę naraz odbierać.
[40:13] - Tak. To działa dobrze. Niestety żadnych dzisiaj nie mam fajnych mówienia i mam tylko jedną fajną rzecz. Pamięta pan, nawet umieściłem to chyba na swoim byłym koncie na YouTube. Taki super program szedł na Discovery o kosmitach. Naprawdę łazili w różne dziwne rzeczy i nagle go przerwali, po prostu emisję w Polsce. Brat przypadkowo, uważając moją osobę, znalazł fragmenty, że wleźli do jakiejś tajnej bazy wojskowej i po prostu ich tam pobili i uciekali w popłochu. Taki fragment znalazł, dwie minuty znalazł i mówił potem, że ten program dalej był emitowany gdzieś na Zachodzie. Wleźli do jakiejś tajnej bazy, ich pogonili, pobili ich po prostu. Tylko tyle znalazł, pół minuty.
[41:01] - Tylko nie wiadomo, czy to na serio było, czy to była jakaś ściema trochę.
[41:06] - Z tego, co mi mówił brat, wyglądało, że wleźli do jakiejś strefy, gdzie pisało tam, wleźli i ich naprawdę pogonili. Z tego, co ten kawałek oglądał. Bo on lubi siedzieć, latać po YouTube, tak po prostu sobie łaził i ich po prostu pod palcem poznał. To tylko tyle znalazłem. A niedorzeczne dla mnie, tymi teoriami, które są coraz bardziej niedorzeczne, to wymyślanie jakichś niestworzonych rzeczy, co miały zburzyć WTC, coraz bardziej science fictionowe sposoby wyburzenia WTC.
[41:41] - Czyli na przykład UFO, że UFO podleciało.
[41:44] - UFO, działa, statki orbitalne, tego typu rzeczy coraz bardziej.
[41:48] - Czyli wyparowanie. Też według ciebie jest niesłuszne wyparowanie budynku, odparowanie budynku.
[41:53] - Tak, mikroładunki jądrowe, tego typu rzeczy. Coraz bardziej idziemy w science fictionowe metody. Tylko o tym mówię, że coraz bardziej od tego, jak Tak samo jak z wypadkiem w Smoleńsku. Jakieś magnesy, tego typu rzeczy.
[42:14] - Bomby, mgły. Nie wiem, co tam jeszcze.
[42:17] - Mgły, magnesy miały być i inne takie rzeczy.
[42:21] - Ale samolot spadł, czyli coś musiało się stać.
[42:24] - Tak, tylko mówię, że coraz bardziej wymyślne, takie od czapy pomysły.
[42:30] - Najbardziej wymyślne, słuchaczu, to że były dwa samoloty. Jeden poleciał na Syberię, a drugi podrzucono po prostu bez pasażerów. Podrzucono te szczątki, a tamten z prezydentem, ze wszystkimi pojechał na Syberię i tam do dzisiaj ich trzymają w obozach.
[42:45] - Zamknięci.
[42:46] - I później ich zabili i podrzucili te ciała potem do Smoleńska.
[42:51] - Po prostu takie rzeczy. I tyle mam. I jeszcze kogo to interesuje zabawa w futurologię kosmiczną, trzynastego zacznie się na naszym grafiku taki cykl programów „Futurologia z Marsem” po prostu będzie. A kogoś to interesuje, to niech sobie ogląda w niedzielę. Dzisiaj nie mam żadnych fajnych pomysłów i myślowych eksperymentów.
[43:18] - Aha.
[43:19] - Jak tam jest, tak z ciekawości, z tymi magrawami?
[43:22] - Ja jeszcze ich nie robię, dopiero montujemy warsztat.
[43:26] - Ale licznik już zapisany liczy się jeden miesiąc dla porównania.
[43:31] - Ja na razie jeszcze nic nie mieszam.
[43:34] - Opisał pan licznik na początku miesiąca.
[43:37] - Tak, mam rozpiskę tych wyników, ale tak po prostu się nie da za bardzo z licznikami ze względu na to, że w każdym miesiącu jest różna ilość zużywanej energii.
[43:47] - Mniej więcej to tak jak ja piszę od roku, to mniej więcej to jest takie, w małym stopniu to fluktuuje, ale w miarę jest to stałe zużycie u mnie.
[43:59] - To zależy.
[44:00] - U mnie wychodzi w granicy 200, 300 kW i to się utrzymuje w tych granicach. Mniej więcej to jest po prostu człowiek mniej więcej korzysta z urządzeń w domu, mniej więcej przewidywalne to się robi tak jakby.
[44:15] - No tak, ale gdzieś wyjedzie się, to na dwa tygodnie.
[44:20] - Wyrobiła 90 kW za wrzesień, to po prostu na odcięcie z rachunku spadło radykalnie. 90 kW i odcięło. A jak w podsumowaniu wyszło tyle, podsumowałem i produkcję z paneli plus to, co licznik wykazał, patrząc na archiwalne, wychodzi tyle samo. To po prostu to jest odcięcie. Widać, że po prostu ubyło sporo. To tylko tyle mam do powiedzenia w tym tygodniu. I jeszcze jeden link jest. To jest artykuł, energetyka, ale mówi po prostu o włączaniu różnych urządzeń produkujących energię do linii, do sieci niskiego napięcia. Gdy będzie dużo, to nieważne, czy to będzie wiatrak, fotowoltaika, czy tam jakieś urządzenie free energy, gdy będzie oddawało prąd do sieci, nie ma znaczenia, co będzie generowało, tylko oddawało prąd do sieci. Przy dużych ilościach urządzeń, te urządzenia muszą być sterowane zdalnie przez sieć energetyczną, żeby nie wprowadzać zakłóceń.
To jakbym mówił na przyszłość, jeżeli komuś się uda kiedyś te urządzenia, ja mam nadzieję, że to będzie kiedyś jakieś urządzenie free energy zacznie działać, to jednak ono musi być w docelowym rozrachunku musi być certyfikowane i muszą być układy sterujące do tego urządzenia zainstalowane. Mówię urządzenie, które będzie działać i normalnie będzie oddawać prąd do sieci jak fotowoltaika czy tam dzisiejsze te urządzenia do free energy dla OZE, to one muszą mieć te urządzenia sterujące na wyjściu, żeby po prostu nie zakłócać sąsiadowi po prostu sieci. Tam jest wszystko dokładnie w tym artykule opisane, dlatego go dałem, żeby po prostu sobie pan przeczytał albo ktoś sobie poczytał po prostu i wstawił zamiast paneli fotowoltaicznych dowolne inne urządzenie.
[46:20] - Zawsze, słuchaczu, można sobie zbudować jakby drugi obwód niezależny.
[46:25] - Ja mam instalację, która się odłącza od sieci energetycznej.
[46:29] - Tak, dokładnie. Czyli taki obwód.
[46:31] - Docelowo część ludzi nie będzie chciała mieć akumulatorów ani nic tylko po prostu się podłączyć do sieci, podpisać umowę z zakładem energetycznym i po prostu zapomnieć. I niech zakład energetyczny pilnuje wszystkiego. To mówię, że do tego to właśnie musi być ta część certyfikowana od zakładu energetycznego.
[46:52] - Która dosyć droga jest, to trzeba przyznać.
[46:54] - Te inwertery sieciowe spadają. Jeszcze jest o samochodach elektrycznych historia. To jest artykuł, dlaczego samochody elektryczne 10, 15 lat temu nie weszły do masowego użytku. Że był jeden problem, który został dzisiaj dzięki zaawansowanym układom elektroniki rozwiązany, który po prostu te bolączki samochodów na początku XX wieku miały problemy, które utrudniały po prostu ich użycie. A nie tylko z akumulatorów. Sterowanie silnikiem było po prostu bardzo duży problem. Ten artykuł jest bardzo fajny, po prostu taka historia. Fajnie napisane, po prostu jest ciekawe. Tylko tyle mam i chodzi o to, że nie było możliwości płynnej regulacji obrotów silnika elektrycznego. W dawnych czasach dużej mocy, czyli 50, 20 kW.
[47:48] - Rozumiem.
[47:49] - Większej mocy silniku prądu stałego. A urządzenie było, tylko że było wielkie, toporne, które umożliwiało ciężkie i się nie nadawało po prostu do pojazdu. I praktycznie z tego wynika, że wszystkie pojazdy elektryczne są to pojazdy na prąd zmienny, czyli na prąd tesli. Ale bez tego urządzenia byłoby to niemożliwe, które za czasów Tesli nie istniało. Nie mógł tego dostać, bo technologia na to nie pozwalała. Ono dopiero powstało po drugiej wojnie światowej na lampach. Pierwszy model i ono było używane w fabrykach do sterowania linią produkcyjną. Tam wszystko jest opisane w tym artykule, to możesz sobie przeczytać.
[48:34] - Tak, to poproszę, jak będziesz mógł przesłać.
[48:36] - Jest w tych linkach, co wysłałem.
[48:37] - Jest, jest. Dobra.
[48:39] - To wszystko. No to dziękuję i słucham audycji dalej. Numer działa dobrze.
[48:44] - Jasne. Wielkie dzięki i dziękuję za wpłatę, stały słuchaczu.
[48:49] - Wysłałem linka, w ogóle jeśli pan tam do niego maila pan pytał, czy dzwonił, czy nie ma takiej usługi? Tydzień temu wysłałem linka.
[48:59] - Tak. Nie, oni nie mieli takiej usługi. Akurat tam nie mieli. Musiałem bezpośrednio w Skypie. Wielkie dzięki stały słuchaczu i do usłyszenia. Miłego weekendu. Hej, hej. Także to był stały słuchacz. Jeszcze raz powiem, jak możecie się dodzwonić. Skype: teoriachoslu.com lub telefonicznie 32 728 13 45.
Trochę bardziej skomplikowany jest ten numer, ale działa. Jest sprawdzony. Jest z nami Armor Cage. Witaj Armor Cage.
[49:36] - Witam wszystkich serdecznie. Witam ciebie.
[49:38] - Witaj. Jednak jak się przez Skype'a działa, to jest trochę łatwiej, kto dzwoni, dowiedzieć się, bo tak wyświetlają się numery telefonów, są zupełnie anonimowe dla mnie. A jak przez Skype'a, to każdy jakąś tam sobie ksywkę wpisze czy imię swoje. Różnie bywa, prawda?
[49:56] - Tak, różnie bywa. To prawda.
[49:58] - Tak. Pierwsza rozmowa dzisiaj Skype'owa. Dla ciebie, czy masz jakieś takie wkurzające ciebie teorie spiskowe albo jakichś ludzi też, którzy się spiskami zajmują, albo rzeczami niewyjaśnionymi, które się też ze spiskami jednak w jakiś sposób wiążą? Czy coś cię wkurza?
[50:22] - Powiem ci, że to jest taki otwarty temat dosyć, jaki sobie postawiłeś. Bardzo luźną audycję i pewnie dużo ludzi będzie dzwonić. Ja nie wiem.
[50:36] - Im jest luźniejsza audycja, tym więcej dzwoni. To jest pewien plus.
[50:40] - Nie no, żartuję, że trudna, bo w sumie każdy może powiedzieć: „wkurza mnie wszystko” na przykład. No i co? Może ktoś zadzwonić? Może. Jeżeli o mnie chodzi, to ciężko jest mi powiedzieć. Tak naprawdę chciałem powiedzieć to, co ja myślę i może ktoś ze słuchaczy się z tym zgodzi, że właściwie to mnie tak nic nie wkurza, bo są różne teorie. Jedne się sprawdzają, drugie nie. Nie ma sensu się wkurzać. Tylko najgorsze jest, żeby wybrać to, co jest prawdziwe, sensowne. Jakoś drylować między tym, żeby wyczuć, co jest sensowne, a co nie.
A to ciężko jest sprawdzić wszystko, nie?
[51:20] - Dokładnie. Po prostu najlepiej samemu sprawdzać, na tyle, na ile się da te różne rzeczy, prawda?
[51:28] - Wiele niestety możemy sprawdzić tylko po czasie. To się mówi, że po owocach ich poznacie. To tak tutaj, że po latach widzimy coś, tak jak ja się dowiadywałem jeszcze przed studiami, że ten traktat o trzech wojnach światowych, te różne pomysły. I taki był pomysł wtedy właśnie trzeciej wojny światowej, żeby kombinować religijno. Jak kiedyś rozmawiałem z ludźmi, to wiadomo, wszyscy: „ha, ha”. Wiadomo, jak to jest. Armor to nawet w UFO wierzy. No i co? A dzisiaj muzułmanie nam przychodzą jako uchodźcy i ludzie są zszokowani, co się dzieje, prawda? A jak ktoś się interesuje, to myśli sobie, że to wszystko jest ustawione, tylko po prostu powoli, stopniowo, według jakiegoś planu ktoś działa.
Muszę powiedzieć, można się wkurzyć bardziej na ludzi, którzy są zamknięci, boją się innego spojrzenia. A teorie spiskowe to też jest niekiedy inne spojrzenie zupełnie na temat. Wzięcie czegoś pod uwagę, co ktoś inny nie wziął. Przecież tutaj Kurt Cobain, co go wziąłeś na tapetę, to przecież ktoś musiałby się tym zainteresować, bo w głównym nurcie nie ma informacji o tym, że on chciał odejść od żony i że żona na pewno go zabila.
[52:48] - Ale dużo ludzi się zainteresowało tym. Prywatny detektyw, który został wynajęty. Przez kogo on został wynajęty? On został wynajęty chyba przez Courtney Love, żeby sprawdzał, co robi Kurt Cobain. Czy coś takiego właśnie było. Już dokładnie nie pamiętam, musiałbym przeczytać. Mam w ogóle książkę na ten temat. Przeczytałem ją tak po łebkach trochę, bo aż tak mocno nie byłem zainteresowany, ale ta książka jest napisana naprawdę dobrze, udokumentowana i ten prywatny detektyw, który był wynajęty przez Courtney Love, znał te wszystkie różne fakty i on do dzisiaj twierdzi, że zamordowała go Courtney Love. Wszystkie dowody na to wskazują. Na szczęście jeszcze żyje ten prywatny detektyw, ale i tak mu nikt nie uwierzył.
Być może tam też wchodziła w grę, ona na pewno podpisała jakiś tam cyrograf z jakimiś ludźmi z show-biznesu, którzy są takimi wysłannikami tych masonerii, tych globalistów różnych, którzy mają właśnie te pacynki mieć, te Illuminati puppet do mamienia mas ludzkich. No i być może ma ochronę pewną ta Courtney Love. Są dodatki, że nikt im się nie będzie, tak jak Clintonowie. Przecież Clintonowie takie przekręty, co oni robili, w tym morderstwa i nic nie można im zrobić. Są bezkarni po prostu. Mówi Clintonowa wprost, że chce Juliana Assange'a zabić, zdronować go, żeby pozbyć się problemu i nikt z tego nic nie robi, że to jest coś normalnego. Nie jest to normalne. To jest psychopatka. Totalna psychopatka.
[54:39] - Najgorsze, że to się praktycznie nigdzie echem nie odbija, jeżeli ktoś coś takiego powie albo są dokumenty na coś, tylko właśnie w jakiejś książce się pojawi. Tak jak mówiłeś też o książce, to są niby do kupienia u nas też po polsku.
[54:52] - Właśnie już wyszły. Ja tutaj chciałem sprostować. Już nie pamiętam, czy tydzień temu mówiłem, że jednak te wszystkie trzy tomy wyszły, że nie tylko ten jeden tom o zabójstwach, ale te o seksualnych sprawach i o narkotykach też były.
[55:11] - Tak. To też doszło, że są normalnie do kupienia.
[55:14] - Znaczy o narkotykach i tych przestępstwach finansowych, bo to było takie szersze, o tych sprawach. Zabójstwa to takie już najmocniejsze rzeczy, które Clintonowie robili. No i robią do dzisiaj, bo oni po prostu każdego, kto podniesie na nich rękę, to tą rękę będą starali się odciąć.
[55:34] - Tak.
[55:35] - I to im dobrze wychodzi. Mają się paczy do tego i to jest mafia, to jest wielka mafia. Duża.
[55:43] - To powiem tak w dużym skrócie. Mnie właściwie w teoriach spiskowych, nie mam jakichś takich teorii spiskowych, żeby mnie wkurzały. Albo coś mi się wydaje niewiarygodne, bo to jest kwestia jeszcze nas, twojego zmysłu czy mojego. Oczywiście nieraz się możemy pomylić, ale tak samo jak czasami czujesz, że ktoś cię okłamuje albo słyszysz po nim, że on mówi jakieś takie trochę dziwne rzeczy i tak dziwnie mówi, że odbierasz to, czujesz, że cię okłamuje. Nieraz mi się zdarzyło, że jednak dobrze ta intuicja mnie podpowiedziała. To tu podobnie z teoriami spiskowymi. Tu się nie ma sensu wkurzać czy denerwować, tylko bardziej wyczuć, czy jest w tym jakiś sens, czy nie. Więc mnie nic nie wkurza, tak bym powiedział. Wiem, że są różni ludzie, różne rzeczy mają, różne są jakieś pomysły, teorie. Po prostu odrzucam niektóre od razu.
Mogę się mylić. Może źle, że odrzuciłem, ale nie w sensie, żebym się wkurzał. Mnie wkurzać może jedynie robienie ludziom wody z mózgu. Tak przykładowo jak te pseudodokumenty o syrenach. To są rzeczy, które mnie wkurzają, że puszczą to w telewizji na kanale, który teoretycznie jest z dokumentami prawdziwymi i tak dalej. I ludzi potem robią z nich konia.
[57:05] - Ale chyba tam było napisane, że to jest po prostu mockumentary, że to jest taki zupełnie wymyślony paradokument. Zupełnie wymyślony nawet. Już nie pamiętam. Chyba tam jest adnotacja w tej sprawie. Malutkimi, malutką czcioneczką gdzieś.
[57:23] - Na pewno tak. Gdzieś małym druczkiem w samym końcu napisów końcowych chyba, bo ja się nie spotkałem z tym, żeby to był opis, że to jest rzeczywiście nieprawda i tak dalej. Oczywiście jak to się oglądało, to wiadomo, ktoś to wszystko sądzi.
[57:36] - Ale z UFO są takie same filmy. Jest bardzo dużo o UFO takich filmów, że też pokazują UFO, że tam oglądają i nie piszą, że to jest inscenizacja, tylko piszą, że to faktycznie niby widzą. A to jest wiadomo, że ściema kompletna. I dzisiaj tak się robi też o UFO, o kosmitach te filmiki, te filmy dokumentalne, tak jak o tych syrenach niestety.
[57:57] - No i właśnie nie te teorie spiskowe wkurzają, co takie właśnie robienie wody z mózgu ludziom. Na przykład oglądałem kiedyś taki właśnie z rosyjskiej telewizji, chyba rosyjskiej, bo też mi ciężko odróżnić ukraińską od rosyjskiego, chociaż odrobinkę, ale nie całkiem. Na przykład o tym podróżniku też jakimś w czasie. I to kiedyś też w którejś audycji zwracałem na to uwagę. I były takie pierdzieluchy robili i tak jak w W11, w tych naszych filmach niby prawdziwych, gdzie wielu ludzi wierzy w to po prostu, że to naprawdę tu nakręcili. To jest ten morderca, to oni go łapią. To tak samo, że gonią z kamerą. To się między wierszami trzeba czasami czytać, że gonią kogoś z kamerą. Gościu biegnie za policjantami i gonią go. I nagle jest drugie ujęcie, jak ta kamera go łapie, jak on z przodu mija tego kamerzystę.
No to jak? Przeteleportował się? Nie. Wiadomo już wtedy, że to jest film, fikcja, bajer. I tu właśnie tak samo jest, że na przykład gościa niby jakieś zdjęcia pokazują, niby dowody po tym podróżniku w czasie, a potem robią film inscenizowany i ten sam gościu, który gra tego właśnie gościa jest ten sam. No to jak? Tu jest po prostu widać taką ściemę. Wyciągają jakieś archiwalne nagrania z jakiegoś radia niby sprzed 50 lat. No to jak? Kto to trzyma?
Jezus Maria, przecież takich rzeczy nie ma.
[59:29] - No tak.
[59:31] - Ja wiem, troszeczkę się tu uniosłem i troszeczkę zszedłem na inny temat, ale wiesz, o co chodzi, że jeszcze nie ma na końcu informacji, że to jest bzdura albo pomysł. Tylko jak nie chcecie wierzyć, to nie wierzcie, a jak chcecie wierzyć, to wierzcie. Takie jakieś pierdzieluchy. I tak ludziom robią czasami wodę z mózgu, że oni nie wiedzą, co mają myśleć. A są fajne, ciekawe rzeczy, tak jak my mamy o tym Titorze czy innych.
[59:55] - Tak, które są faktem. Znaczy nie faktem jest to, że on był podróżnikiem w czasie, ale była taka osoba, która twierdziła, że jest tym podróżnikiem i występowała w radiach i to nie była osoba, która była wynajęta na przykład przez Artabela, tego prowadzącego Coast to Coast AM, tylko faktycznie taka osoba była. Tylko pytanie, czy on był faktycznie podróżnikiem w czasie, czy nie? Tego Tego po prostu chyba nie wiemy.
[01:00:18] - Czy że taki troll.
[01:00:19] - Tak. Czy po prostu trolling robił. Tego nie wiemy. Jest wielu ludzi, którzy twierdzą bardzo dziwne rzeczy, że też podróżnikami w czasie są, jakieś różne dziwne rzeczy opowiadają, ale nie jest to jakoś tak mocno wiarygodne. O tych podróżnikach w czasie też chyba robił Basiago. On też niby w służbach specjalnych pracował, Andy Basiago. I on twierdził, że jest podróżnikiem w czasie, że jest taka komórka, która podróżuje w czasie i zmieniają się. Muszę ci powiedzieć, że jedną taką rzecz fajną zauważyłem. Widziałem teorie takie wrzucane, o których wspominałem, o efekcie Mandeli. Słyszałeś o efekcie Mandeli i tak dalej?
[01:01:07] - No to odsłoniłem chyba.
[01:01:08] - Ale jedną rzecz z tego efektu Mandeli zauważyłem w internecie ciekawą i której się nie da zaprzeczyć. W filmie „Podróż do przyszłości” jest jedna scena. Ludzie twierdzą, że w tym filmie na przykład zamiast tego volkswagena ogórka, którym terroryści jadą, powinna być toyota, że oni byli w toyocie, a po prostu w tej chwili efekt Mandeli. Ktoś zmienił rzeczywistość nam, że oni są w volkswagenie, tym ogórku takim. Volkswagen Camp Bus, czy jak ktoś tam nazywał. Camper, tak?
[01:01:51] - Ale ja zawsze ogórka kojarzyłem.
[01:01:53] - Te ogórka. A widzisz, a niektórzy kojarzyli, że to była toyota taka z lat 80. Taki właśnie van toyota. I tak kojarzyli. Ale tam jest jedna scena w tym filmie. Nie wiem, czy tutaj słuchacze wiecie, o czym mówię. Jak nie wiecie co to efekt Mandeli, to wpiszcie sobie efekt Mandeli, to od razu wam wyskoczą różne strony. O tym była audycja cała poświęcona jakiś czas temu. W tym „Powrocie do przyszłości”, już nie pamiętam, w której części, ale właśnie tam, gdzie są ci terroryści. To chyba była trójka.
Trójka albo dwójka. Nie, trójka chyba. I tam jest taka scena, że ten volkswagen ogórek, którym tam terroryści jadą. Na początku znaczek volkswagena jest bez tej przegródki takiej. Kojarzysz znaczek, jaki jest volkswagena?
[01:02:48] - No kojarzę. Taka przerwa między.
[01:02:50] - Dokładnie. I w „Powrocie do przyszłości” jest to logo właśnie bez tej przerwy. Jest ten sam niby samochód bez przerwy. I później jest kolejna scena, coś tam się dzieje i później znowu jest i nagle się pojawia po prostu ta przerwa. I to jest dziwne, że taką rzecz po prostu umieścili w filmie. Ja nie mówię, że efekt Mandeli jest prawdą, tylko że taka fajna rzecz jest w tym filmie zrobiona. Nie wiem, czy specjalnie to było zrobione. Ale jak na DVD sobie kupisz, czyli z dobrą jakością, to sobie możesz właśnie zobaczyć. Naprawdę wyraźnie widać, że jest to w filmie po prostu wrzucone. To taka rzecz.
To nie jest tak, że po prostu jest gdzieś zamazane i nie widać. Wyraźnie widać, że nie ma przerwy, a potem jest przerwa. Tak jak oni tam w tym efekcie Mandeli mówią, że właśnie tu nam zmienili loga, bo to zmienili wszystkie loga tam od 30. lat niby, prawda? Ktoś, jak kojarzy „Mroczne miasto” film. Dla mnie to jest nie tyle wkurzające, tylko wkurzające to jest to, że to jest popularny temat teorii spiskowych, efekt Mandeli, ale jakaś grupa Bilderberg, jakieś właśnie Monsanto, TTIP, te wszystkie rzeczy ważne, czy nawet wolna energia. Wolna energia, UFO, kosmici. Takie rzeczy, które są naprawdę ciekawe i ważne, to w ogóle nikogo nie interesuje. Tylko interesuje właśnie efekt Mandeli. To jest chyba najpopularniejszy temat spiskowy.
Efekt Mandeli.
[01:04:20] - To może mieć swoje znaczenie. Popatrz, bo fajnie się mówi na przykład o kosmitach starożytnych, że latali, albo że kiedyś tu gdzieś albo druga wojna, foo fighters. Ale powiedzieć, że na przykład są teraz tutaj albo w rządzie, albo gdzieś między nami łażą, to jest takie troszeczkę bardziej przerażające. Jak powiesz jakieś rzeczy, może tu były jakieś spiski podczas drugiej wojny, a tu Hitler może UFO miał. A powiesz, że teraz Monsanto, że robią GMO i tak naprawdę chodzi o to, żebyśmy wszyscy byli zatruci i tak dalej, nie mogli się rozmnażać i te sprawy. I żeby zmonopolizować, wszystko przejąć, po prostu w garść złapać nas i nas zadusić. I to się dzieje powoli, stopniowo. To jest na tyle przerażające, że ludzie chyba to chcą odepchnąć od siebie. Rozumiesz, że przyjemniej się nam myśli o na przykład średniowieczu.
[01:05:18] - Halo? Halo, halo? Armor Cage, czy jesteśmy? No niestety, coś tutaj wypadło. Nie wiem. A, dzwoni. Dzwoni jeszcze raz. Coś przerywa. Akurat jak chciałeś coś ważnego powiedzieć, niestety.
[01:05:40] - Kurczę, to nie wiem. Dziwne, bo ja tak nagle nawijam, nawijam, nagle słyszę: „Halo, halo”. To gdzie ja skończyłem? Przy Monsanto czy wyżej?
[01:05:52] - Tak, na Monsanto. Możesz powtórzyć.
[01:05:54] - Monsanto. Na tyle, że to jest trudne, bo jest przy nas. To się dzieje teraz i to cały czas postępuje. I to jest dla ludzi przerażające na przykład, że mają na przykład złe jakieś zamiary ludzie wokół nas i jakieś korporacje i przejmują rynek i to powoli postępuje. Co z tego, że wybierzemy jakiś inny rząd, jak ten rząd puszcza na przykład to GMO, bo tam są odpowiednie grupy interesów i my nie mamy na to wpływu jako tacy obywatele. I fajnie nam by było jakoś wrócić do tych czasów średniowiecza, tak jak mówiłem. Na przykład pobawić się w rycerzy i wtedy sobie wspominamy jakoś te czasy. Oczywiście z pewną odległością, więc zupełnie inne to by były czasy, jakbyśmy 200 lat temu o tym myśleli, a inne teraz. Jak mamy komputery, światło i tak dalej. Nie myślimy o tym, jak to wtedy było w nocy, w średniowieczu, jak ludzie żyli.
Ale jakoś nam się to fajnie kojarzy. Czy starożytność się fajnie kojarzy, że fajne rzeczy były, a to, co jest dzisiaj obecnie, to odpychamy. Dlatego też ludzie gry lubią, bo wchodzą w zupełnie inny świat. Mogą stworzyć siebie na nowo, inaczej i odpychają to, co jest wokół nich, bo ich to przeraża nieraz, denerwuje. Albo coś jest w tym takiego złego, że chcą to opuścić, ten świat. Dlatego myślę, te tematy ważne, one są tak spychane, bo ludzie się aż wręcz ich boją. Chcą odsunąć to, co jest złe od siebie, nie myśleć o tym. Może wtedy to zniknie. Na przykład coś na takiej zasadzie.
[01:07:23] - Chcę właśnie łatwych, przyjemnych temacików posłuchać, chociaż też zaskakujących, jakichś takich dziwnych. Ostatnio teraz na tapecie jest temat Matrixa, że wszyscy żyjemy w Matrixie i jest wszystko na zasadzie programu komputerowego. Ja się z tym nie zgadzam. Uważam, że rzeczywistość jest bardziej analogowa niż cyfrowa. A ci globaliści czy właśnie nie tyle globaliści, transhumaniści, jak na przykład Kurzweil, ten taki genialny matematyk, matematyko-inżynier Ray Kurzweil czy inni z tego typu. Do nich należy też Elon Musk. Dużo jest takich transhumanistów. Podejrzewam, że też ten twórca Facebooka, Zuckerberg by się do nich zaliczył. Wielu byśmy znaleźli. To oni twierdzą o tym, że rzeczywistość jest cyfrowa, że to jest po prostu jak program komputerowy, że na każdej warstwie, że fizyka kwantowa o tym świadczy.
Wręcz ja uważam, że właśnie fizyka kwantowa zaprzecza temu, bo fizyka kwantowa powoduje nieliniowość, zjawiska nieliniowości. Natomiast zjawiska nieliniowości nie ma w cyfrowym, w programach komputerowych. To znaczy mogą być, ale to jest jakaś inna informatyka, do której jeszcze nie doszliśmy. Na przykład kiedyś coś takiego chyba wymyślił. Kiedyś artykuł taki czytałem w „Świecie Nauki”, bardzo fajny. To był o Alanie Turingu, który zaproponował hiperkomputer, to znaczy komputer, który opiera się nie na zasadzie zero-jedynek, na cyfrowych obliczeniach, ale opiera się na liczbach niewymiernych. Co to powoduje? To, że można obliczać rzeczy, które dzisiaj są niemożliwe do obliczenia nawet na komputerze kwantowym, czyli rzeczy na przykład, ja tak się za dobrze nie znam, że mamy jakiś, powiedzmy, tranzystor, który daje sygnał, czy lampę, który właśnie daje sygnał liczby niewymierne.
[01:09:24] - Zero albo jeden. Czy nie?
[01:09:26] - Nie, właśnie nie zero-jeden. O to chodzi, że liczby niewymierne. Czyli masz coś, co da ci na przykład wielokrotność liczby pi albo jakiejś innej, e na przykład. E to tam ile wynosi? 1,7 coś tam? Już nie pamiętam dokładnie.
[01:09:43] - Albo 1,2.
[01:09:44] - To jest liczba naturalna. Nie naturalna. Jak ona się nazywa? Logarytm naturalny jest do tej e liczby. Ale jest ta liczba ważna w matematyce i tak dalej. Czy też na przykład jest ten, to jest liczba Feigenbauma. Dobrze mówię? Czyli związana ze złotym podziałem. Może mi się trochę miesza, ale jest też bardzo istotna. I te liczby niewymierne są niektóre bardzo istotne.
I tych liczb w komputerze nie da się przedstawić. Nie możesz. Po prostu musisz zawsze gdzieś ją obciąć. Czy pi, czy... Nie wiem, czy rozumiesz, o co chodzi. Że komputer obcina liczby. Powstają różne błędy, których nie ma jeżeli mamy komputery nie tyle analogowe, co właśnie oparte o matematykę taką nieskończoną, czyli na przykład hiperkomputer. Jeżeli miałbyś tranzystor, który dokładnie odpowiada liczbie na przykład pi, który potrafi liczbę pi wyprodukować, czyli ta nieliniowość jego, ta po prostu niecyfrowość tego tranzystora, czy lampy, czy czegoś po prostu, co nam by to wyprodukowało, powoduje, że możemy obliczenia wykonywać takie, których nie możemy na normalnych komputerach zrobić. I to była fascynująca sprawa i wydaje mi się, że rzeczywistość jest bardziej to, tak jak mówi David Icke, muszę się z nim zgodzić, że tak naprawdę to, co widzimy tutaj dookoła, to jest tak jakby Matrix, a rzeczywistość to jest nierealność. To jest na przykład, jak wychodzimy z ciała.
To jest bardziej realność świata niż to, co my widzimy. To trudno sobie wyobrazić, ale po prostu ten-- bo w Matrixie było, że wychodzisz i jest tak samo. Jest taka bardziej jeszcze rzeczywistość niż tutaj. A tu właśnie jest odwrotnie, że to, co jest w rzeczywistości, jest dla nas tak bardzo byłoby nierealne, że po prostu musimy mieć to przedstawienie takiej rzeczywistości, którą widzimy, bo po prostu byśmy nie byli przygotowani do czegoś takiego. To byłoby poza naszym, jakbyśmy widzieli szersze spektrum, jakbyśmy widzieli jakieś różne dziwne wymiary, których normalnie nie widać, prawda?
[01:12:04] - Wiem, o co ci chodzi. O takie uproszczenie.
[01:12:06] - Tak, to jest bardzo uproszczenie rzeczywistości w tej chwili. Jest rzeczywistości, która jest dookoła nas. I to jest ten Matrix, w którym jesteśmy zamknięci, że nawet można poprzez OOBE, czyli Out of Body Experience, wyjść z ciała i wtedy widzisz dużo więcej różnych rzeczy, prawda? Coś w tym może być. Ale to, jak mówią w tej chwili, że właśnie to mnie też trochę tak wkurza, że jest upraszczanie świata, że porównują życie do symulacji komputerowej. Ja uważam, że można powiedzieć, że tak. Jest jakiś programista, co nas zaprogramował i tak dalej. Ale w naszym świecie są zjawiska nieliniowe. Nawet fizyka kwantowa zaprzecza temu, co oni mówią, prawda? Bo mamy wartości, mamy różne rzeczy, które nie są cyfrowe, nie są zero-jedynkowe, nie są logiczne wręcz.
Nie wszystko działa na zasadzie matematyki.
[01:13:06] - Ja teraz nie pamiętam.
[01:13:09] - Działa na zasadzie matematyki, ale takiej, której nie da się zaprogramować, bo jest nie zero-jedynkowa.
[01:13:16] - Bo chodzi mi o to, że są też odmiany takiej logiki, gdzie jest zero, jeden i „nie wiem” albo coś w tym stylu. Gdzie nie ma tak, że jest tylko tak lub nie. Są takie odmiany.
[01:13:27] - To wyobraź sobie logikę, która ma zero. To nie chodzi właśnie o logikę, ale po prostu-
[01:13:35] - Tak, tylko opcji wyboru. Nie tylko uproszczenia do tak lub nie. Tak samo liczba e 2,718 i tak dalej. Powiemy, żeby nikt potem nie mówił, że jakieś głupoty.
[01:13:48] - Pomyliłem się.
[01:13:49] - Wiadomo. Żeby ktoś jak sobie będzie szukał. Ja wiem, o co ci chodzi, bo to też była próba fajna ulokowania liczb niewymiernych w przestrzeni. Bo jak my mamy oś X i mamy liczby od zera, jeden, dwa itd. I jak wziąć pi umieścić na tym, no to jak? Pomysł był na to, że w przestrzeni, stąd te liczby urojone powstały, że się tą liczbę nad osią pyk daje albo pod umieszcza. Gdzieś już przy samych obliczeniach takich prostych widzimy, że coś tu tak nie jest takie, jak nam się wydaje, że nie ma tak, że dwa razy dwa cztery, cztery przez dwa jest dwa. Tylko nagle gdzieś tu powstają liczby, które są właściwie niepoliczalne do końca. Niby dążą do czegoś, ale tak naprawdę cały czas można je liczyć. Są nieskończone, tak można powiedzieć.
Więc coś tu nie działa. Może nie widzimy pełnego spektrum. No i to, co mówisz, to wszystko się zgadza. Tylko tu też poruszyłeś temat, który rzeczywiście mnie akurat wkurza, jeżeli chodzi o teorie spiskowe. Rzeczywiście tu trafiłeś w sedno. „Matrix”. Bo kiedy pojawił się film „Matrix”, oczywiście na ile on jest skopiowany z anime i tak dalej, bo różne rzeczy były z tym związane.
[01:15:09] - Z polskiego też przecież autora science fiction Janusza Snerga-Wiśniewskiego.
[01:15:15] - Jest trochę tam splagiatowanych rzeczy, ale to już nie o to chodzi, ile to jest splagiatowane, a ile to jest jakieś dzieło. Ale jak tylko pojawił się film o tym, że żyjemy w sztucznej rzeczywistości. Oczywiście to też wiadomo, nie jest pierwszy film tego typu. Wszyscy mówią cały czas to samo. Wszyscy używają tego samego terminu. Żyjemy w Matrixie. Matrix, Matrix, Matrix. To jest tak nadużyte. To mnie po prostu wkurza. Wszędzie jest mowa o Matrixie.
[01:15:42] - Wiesz co koledze powiedziałem? Bo on też to twierdził. Pamiętam, to był 1999 rok i on się podniecał „Matrixem” strasznie. Ja obejrzałem ten film w kinie. W kinie robił wrażenie w 1999 roku, jeśli dobrze pamiętam. W kinie jak zobaczysz „Matrixa”, to jest zupełnie inaczej niż w domu na małym ekraniku. On się strasznie podniecał tym filmem i mówił, że Matrix jest wszędzie i tak dalej. Ja mówię: „No dobra, to Matrix jest wszędzie. To ja polecam ci zrobić eksperyment. Zrób jak ten chłopczyk.
Koncentruj się bardzo i tak dalej i po prostu przelecisz przez ścianę. Weź skieruj głowę w kierunku ściany, rozpędź się i przebijesz mur. Przejdziesz na drugą stronę. Prosta sprawa. Żyjemy w Matrixie. Wszędzie to jest Matrix”. Niestety nie wysłuchał mnie i raczej nie stosował prób i błędów uderzając w ścianę głową.
[01:16:38] - A skąd wiesz?
[01:16:39] - Bo potem pytałem. Pytałem się go: „Czy w końcu próbowałeś?” Nie, bo on też brał tą łyżeczkę i tak próbował wyginać tą łyżeczkę.
[01:16:49] - A miał siebie wyginać, a nie łyżeczkę.
[01:16:51] - Słucham?
[01:16:52] - Ale tak jak w filmie. On miał siebie wyginać, a nie łyżeczkę. Czyli powinien tak wziąć siebie i tak siebie wyginać. Wiesz, tak dzieciak powiedział, co wyginał łyżkę, że nie wyginaj łyżki, tylko że siebie wyginasz.
[01:17:05] - Aha. Tak powiedział. Ale tą łyżeczkę wyginał. Robił cudowne rzeczy ten chłopaczek. I kolega to samo próbował, ale z marnym skutkiem, nawet nie dał o milimetr, łyżeczka się nie wygięła. Ja powiedziałem. Wtedy już nie wiedziałem tego, co teraz wiem o tych sprawach. O tym, że to jest bzdura, że żyjemy w Matrixie, bo ten Matrix jest zupełnie inny, niż my rozumujemy. Można tak to nazwać, ale to jest zupełnie co innego, niż nam się wydaje, że jest. To nie jest ten sam świat, że mamy podłączenie do mózgu i możemy wyjść z tego gdzieś i tak dalej.
Właśnie odwrotnie, że możemy opuścić nasze ciało, że nasze ja, nasza świadomość może opuścić ciało, czyli w ogóle być w innej przestrzeni. To jest opuszczenie Matrixa. A ciało to jest tak jak samochód. Ja dzisiaj właśnie sobie samochodem jeździłem i sobie tak zobaczyłem, że różni ludzie różnymi samochodami jeżdżą. Jakaś mała, drobna kobitka miała wielkie auto, dwuipółtonowe czy coś. Terenowe są takie wielkie SUV-y. Takie wielkie auta. I tak stwierdziłem, że w tych samochodach już nie ma znaczenia, jakim człowiekiem jesteś, bo wtedy ten samochód jest bardziej istotny. Ty się z tym samochodem splatasz w jedno. I tak samo jest z człowiekiem, że ta twoja jaźń, to twoje ja bardzo się splata z ciałem.
Że to ciało jest jakby tobą. I najgorsze jest to, że ludzie uważają, że to jest jedna rzeczywistość i nie ma innej. I to jest po prostu tylko to, co może być. I się tak splatają, tak jak niektórzy z samochodem, że tak kochają ten samochód, że to jest ich całe życie. Jak siedzą w samochodzie, to po prostu myślą, że są tym samochodem, prawda? Albo z komórką. Bardzo dobrym przykładem jest komórka. Dzisiaj się ludzie z komórką tak jakby splatają, że się po prostu w jedno z tą komórką. To już jest przykład z tym samochodem, z komórką. Ale większość jednak ludzi na Ziemi w tym momencie splata się ze swoim ciałem.
Nie są w stanie, bardzo często boją się wykonać OOBE, świadome sny. Tego typu sprawy ich przerażają. Ale tak się splatają z ciałem, że nie widzą życia poza tym. To znaczy wydaje im się, że to jest wszystko, co jest. To ciało, ja i to ja jestem tym ciałem. Jeszcze z imieniem swoim, które ktoś nadał ci, się splatasz. I to jest wielki błąd, bo przez to po prostu ludzie nie dochodzą do tych wyższych stanów świadomości. Tak zwanej nirwany.
[01:19:45] - Już nawet nie o to chodzi. Chociażby szersze spojrzenie na świat.
[01:19:49] - Na świat. Dokładnie tak.
[01:19:51] - Przecież nawet nie trzeba nirwany osiągać albo poza ciałem podróżować. Ale żeby chociaż spojrzeć trochę inaczej na to, co nas otacza. To porównanie do auta jest bardzo fajne, które użyłeś. Takie na pierwszy start, żeby ktoś pomyślał potem w odniesieniu do ciała. Tu się z tobą zgadzam. Mnie denerwuje z tym Matrixem też to, że jak ktoś używa tego sformułowania, bo wiesz, on też może mówić o tym, co ty mówisz. W sensie o astralach, o tym, że poza ciałem, że Matrix to jest to, co nam się wydaje w uproszczeniu, a otacza nas znacznie więcej fal, wymiarów, nie wiadomo czego. A my jesteśmy w uproszczeniu w tym Matrixie. Jak w grze komputerowej sobie grasz ludzikiem. Na takiej zasadzie.
Tu tylko tyle jest problem, że ludzie właśnie myśląc o tym, że ktoś mówi o życiu w Matrixie, kojarzą to z filmem na przykład albo z konkretnym podejściem do programów komputerowych, gier, że tak przedstawiać należy życie. Czy to jest dobre porównanie? Ciężko jest mi powiedzieć, ale wszystkim chyba chodzi mniej więcej o to samo, że jednak jest coś jeszcze poza tym. Ten użytkownik w grze, że jestem ja jako gracz, który wciela się w rolę i jak on przegra tą grę, to zaczyna od nowa. Tylko tyle, że ta gra się wtedy dopasowuje trochę inaczej. Jest już się innym ludzikiem w innej rzeczywistości, gdzie indziej. Ciężko jest mi powiedzieć. To musiałaby być osobna audycja o tym. Przecież nie będziemy teraz o tym rozmawiać.
[01:21:25] - Wszyscy mówią Matrix. Matrix jest wszędzie, prawda? Dużo ludzi zwariowało zresztą po tym filmie, bo po prostu przekręcili się. Matrix wszędzie zaczęli mówić. Jeszcze bardziej poszli niż mój kolega, który po prostu próbował tylko wyginać łyżeczkę. Ale niektórzy już poszli, że całe życie po prostu, bo oni już uwierzyli w to, że jest tak i już nie mogli żyć dalej, bo chcieli po prostu wyjść z tego Matrixa jakby. Ale nie mogli, bo to nie na tym polega. To nie na tym polega, że odłączą cię od komputera czy gdzieś tam zadzwonisz telefonem i wyjdziesz. Tylko sam musisz znaleźć opcję tego, że życie jest to tylko przejażdżka, tak jak mówił Bill Hicks. To jest, myślę, że taka bardzo dobra definicja tego, o co chodzi w tym Matrixie, że to jest po prostu tylko przejażdżka w lunaparku.
[01:22:19] - A co do Matrixa ja też słyszałem chyba taką historię, że podobno ktoś zabił, nie wiem, czy swoich rodziców, czy coś, bo uznał ich za agentów. Nie wiem, czy coś o takiej historii. To było jeszcze w czasie popularności tego boomu na Matrix i wtedy wiesz, że ludziom rzeczywiście odbijało nieraz. Nie wiem, to jakiś problem z psychiką? Ktoś może obejrzy film i zaraz musi mu odbić, że rzeczywiście. To jak ktoś sobie ogląda „Dead Evil” czy tam jak to się nazywa, „Martwe zło”. To też tak myśli, że zaraz tu gdzieś przeniesie się do innego wymiaru i będzie walczył z jakimiś-
[01:22:57] - „Martwe zło”? Co to za film?
[01:23:00] - To taki film, stary horror był, że jakiś gościu znalazł nekronomikon. Ze znajomymi był i tam zaczęli przyzywać jakieś demony. Taki wiesz, typu gore. Taki horror, wiesz?
[01:23:14] - Aha.
[01:23:15] - Taki śmieszny. A teraz jest serial, który teraz wychodzi, bo to pierwsze „Martwe zło” było, nie wiem, w latach 80., 90. chyba. To byśmy musieli się tego Krawca na przykład zapytać, bo on lubi to. To on by tutaj fajnie się wypowiedział.
[01:23:30] - Ja coś chyba słyszałem o tym filmie. Już nie pamiętam, może oglądałem jako dzieciak gdzieś, a może był zbyt straszny i nie oglądałem. Już nie pamiętam. Tyle filmów się oglądało w tamtym czasie, a jako dziecko nie miało się dostępu do wszystkiego. A później to już raczej ja wolałem muzykę i dźwięki niż filmy.
[01:23:47] - Każdy ma swoją drogę. To jest chyba ważne. Każdy z nas podąża czymś, tylko powinniśmy zwracać uwagę, co jest dookoła. Jeżeli chodzi jeszcze tylko tak na koniec. Może co do tych rzeczy, jak mówimy o tym, że żyjemy w Matrixie i pewnych rzeczy nie pamiętamy, tak jak ty mówiłeś na przykład o aucie, że potem to auto jest ważniejsze albo że żyjemy tylko tym autem, czy komórkami, czy naszym ciałem. Może to też jest celowe działanie, że my może z jednej strony tak, żebyśmy nie ogarnęli jakoś w pełni wszystkiego na pewnym poziomie tego naszego życia, jestestwa, tego ogromu, co jest wokół nas rzeczywiście. Może z jednej strony tak, a może z drugiej strony też to życie na tym polega, że my się wcielamy w jakiś sposób, żeby coś właśnie przeżyć, doświadczyć. I nie pamiętać o tym, że my to mamy przeżyć albo doświadczyć. Bo wtedy byśmy realnie tego nie przeżyli. To tak jak aktor gra w filmie.
On wie, że ma odegrać scenę miłosną, a potem śmierci. A jak my wiemy o tym, że będziemy żyli tyle, mamy przeżyć to, a potem umrzeć, to nie odczujemy tego. Nie przeżyjemy tego tak, jak powinniśmy. Ale to dobra, to jest zupełnie inny temat, więc tutaj nie będziemy zajmować czasu. Chciałem podziękować wszystkim i dzięki za rozmowę i do usłyszenia.
[01:25:14] - Dzięki. Dzięki Armand Cage. Trzymaj się. To był Armand Cage. Możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45 i skype: teoriachspiskowych.com. Tutaj Borys napisał, że z Johnem Tittorem się wyjaśniło, że to dwaj bracia zrobili. Z tego, co wiem, nie wiem, czy to takie było wyjaśnienie łatwe. Kurczę, ale się rozdzwoniło was. Dzwoni słuchacz z komórki, więc odbiorę.
Witaj słuchaczu komórkowy.
[01:25:45] - Dzień dobry Michał.
[01:25:46] - Witaj.
[01:25:48] - Dzień dobry. Tak się długo zastanawiałam, czy do ciebie zadzwonić, ale dzisiaj taki temat, że akurat można rozmawiać. Ja właśnie chciałam zacząć od tego, co mnie najbardziej wkurza w teoriach spiskowych. Otóż najbardziej wkurza mnie to, że mi nikt nie wierzy i że ludzie się boją o tym rozmawiać. I ja na przykład uważam, że mój były szef jest kosmitą, ale nikt nie chce mnie słuchać i wszyscy mówią, że sobie wymyślam.
[01:26:15] - A jakie są objawy tego? Jakie są objawy, że jest kosmitą? Dlaczego podejrzewasz, że jest kosmitą? Musisz mieć nie tylko przeczucie, ale coś. Oczy zmieniał na czarne na przykład albo jakaś mu wydzielina czarna jak w „Archiwum X” wyciekała gdzieś tam z nosa, prawda?
[01:26:34] - Ja ci wszystko powiem i ty mi powiesz, czy ty myślisz, że on też twoim zdaniem jest podejrzany. Zacznijmy od tego, że gość na teoriach spiskowych na tym punkcie ma po prostu totalnego kota i to jest jeden z niewielu, który chce o tym rozmawiać. I on jest tak strasznie ciekawy, ile ja na ten temat wiem i co ja mu mogę opowiedzieć jeszcze. I mów, i mów cały czas. I tak ze wszystkimi ma. Kto zacznie po prostu, to on to chłonie i on chce jak najwięcej wiedzieć. To jest raz. Druga rzecz jest jeden dzień w tygodniu. Gość po prostu zamyka się od świata, nie ma z nim kontaktu, jest kontakt tylko przez internet i tylko wybrani mogą się z nim komunikować. I on uważa, że on się komunikuje z jakimś tam swoim gronem.
Ale że tylko wybrani to są. I powiedz mi, czy to ci nie brzmi tak trochę dziwnie? Że on uważa, że on się kontaktuje, komunikuje z nimi przez takie małe urządzonko, ale on nie chce mówić za bardzo, jaki to jest model ani co to jest.
[01:27:39] - Nie wiem, jakoś niespecjalnie jest to dziwne.
[01:27:43] - Nie uważasz, że to jest dziwne, że on się tak strasznie fascynuje, że ktoś coś może wiedzieć więcej? No to mów, mów jak najwięcej, a potem znika nagle i się nie kontaktuje z tobą, bo już nie jesteś ten wybrany.
[01:27:58] - Niespecjalnie. Ciekawe rzeczy na przykład opowiadał David Icke, który zajmuje się reptilianami na poważnie. I on mówił właśnie, że był z tym Todem czy nie, Edward Heath, ten minister i były chyba premier też czy wicepremier Wielkiej Brytanii. I on był w studiu, bo był znanym dziennikarzem. Już nie pamiętam, czy on wtedy był dziennikarzem, czy już był rzecznikiem prasowym Partii Zielonych, bo on był rzecznikiem Partii Zielonych, Green Party w Wielkiej Brytanii. I on mówił właśnie, że był świadkiem tego, jak Ted Heath po prostu oczy mu się zmieniły na czarne. Byli jeszcze przed studiem. Tam jest ta dekoratoria jakaś, przepraszam charakteryzatoria. Że się siedzi i tam pudrują i tak dalej. I on się nagle obrócił, nic nie mówiąc, w ogóle nic nie powiedział do Davida Icke'a.
Obrócił się w stronę Davida Icke'a, na niego patrzył i po prostu oczy mu się zrobiły czarne, całe czarne i skanował tak od góry Davida Icke'a do samych nóg, do samych stóp i potem z powrotem i się obrócił.
[01:29:24] - Ale on czuł jakiś laser na sobie, że był skanowany?
[01:29:27] - No nie czuł. Czuł, widział, że po prostu go skanował, bo tak zachowywał się ten Edward Heath, jakby skanował Davida Icke'a. I później, jak się obrócił, to te oczy już mu po prostu wróciły do normalności. Wiadomo, to jest opowieść Davida Icke'a. Czy tak było w rzeczywistości? Bo tylko oni we dwóch tam byli w tym pokoju, w tej charakteryzatorni przed programem. I właśnie nie odpowiedział mu nawet, bo on powiedział dzień dobry, David Icke do tego, a ten Edward Heath nic kompletnie. No to wtedy wiesz, można powiedzieć, że jest coś dziwnego, jeżeli coś takiego byś przeżyła, prawda?
[01:30:09] - Gdybym coś takiego przeżyła z moim szefem, że on by się odwrócił, miał całe czarne oczy, to sorry, ale ja bym długo nie dała rady. Bo w okręgu kulturowym Davida Icke'a ludzie z czarnymi oczami są bardzo rzadko spotykani. Najczęściej są to dzieci i wszyscy się ostrzegają, żeby broń Boże nie wchodzić w kontakty z tymi dziećmi ani nie zamykać się w jednym pomieszczeniu albo samochodzie.
[01:30:32] - Ten Edward Heath nie był dzieckiem, tylko był dorosłym i to znanym.
[01:30:38] - Wiem, ale wiesz, o co chodzi. Jest ta legenda o dzieciach czarnookich. I podobno też są widywani dorośli z czarnymi oczami czasami.
[01:30:48] - Ja nie spotkałem nigdy nikogo takiego. Oprócz Popka chyba, ale to w telewizji tylko widziałem, bo on sobie-
[01:30:56] - Nie, nie mówię o Popku. Mówię o takich sytuacjach, kiedy ludzie piszą na forach, że widzieli kogoś w autobusie, kto miał czarne okulary, ale na chwilę je zdjął i miał czarne oczy. Albo było widać przez te okulary i tak, że ma całe czarne oczy.
[01:31:09] - Ale mógł mieć też tak, jak Popek zrobił, czyli ten raper wariat trochę. Wszykł sobie atrament. Teraz takie rzeczy się robi, a mogli mieć też soczewki zabarwiane. Też tak się robi. Tak mogło być.
[01:31:26] - Dalej bym uciekała od mojego szefa, gdyby miał całe czarne oczy.
[01:31:29] - Myślę, że byś chyba zmieniła pracę wtedy.
[01:31:32] - Ale powiem ci, że kiedyś trzymałam na modlitwach opętaną dziewczynę i jej się zmieniały źrenice. Nie wiem jak, ale naukowo jest to podobno wytłumaczalne. To wcale nie jest efekt koniecznie opętania, że się zmieniają kolory źrenic.
[01:31:46] - Ja polecam wszystkim taki nowy narkotyk. Niech mi ktoś przypomni, bo ja nie pamiętam nazwy, ale nowy. Nie PCP, tylko jakiś nowy na jego bazie, rozwinięty. Na bazie ekstazy i metamfetaminy. Coś dziwnego. Plus do tego jeszcze jakieś psychotropy, że ludzie się zamieniają w zwierzęta po prostu. Wyglądają, jakby byli opętani. Są bardzo silni. Czterech facetów nie może jednego gościa utrzymać, chudzina takiego.
[01:32:17] - To nie są nawet psychotropy. To jest też taka choroba psychiczna, kiedy w stanie wzburzenia jesteś w stanie zachowywać się dokładnie tak samo.
[01:32:25] - Tak. Ale to, że normalny człowiek może się tak zachować. I pokazują ludzi, którzy się tarzają po asfalcie gdzieś tam, wydają z siebie jakieś naprawdę bardzo dziwne odgłosy, mówią bardzo dziwnie. W ogóle są jacyś nietutejsi zupełnie. I to powoduje jedna substancja, którą można wziąć i mieć tego typu efekty. A to daje najbardziej adrenalina, że człowiek przez jakąś chwilę czasu może być naprawdę bardzo silny, że nie do zatrzymania.
[01:32:57] - Uciekamy od tematu, a wróćmy do tego mojego szefa, bo ja rozumiem, że ty uważasz, że możliwe, że on po prostu jest freakiem i nie ma tutaj przesłanek, bo łuski mu się nagle nie pojawiały, włosek żadnych mu spod nogawek nie wypadało, nic takiego. Ale z jego zachowania, z tego, że jak już podchwyci, że ktoś coś mówi i on się tym tak zaczyna jarać, to nie myślisz, że to może być podejrzane? O ile ludzie normalnie boją się na ten temat rozmawiać, jest bardzo niewielka garstka ludzi, którzy mówią o tym otwarcie, że się interesują teoriami spiskowymi i się nie boją na przykład konsekwencji, jakie to za sobą niesie. Ja na przykład podziwiam stałego słuchacza, który jest w tym konsekwentny. W ogóle pozdrawiam bardzo. Do ciebie dzwoni co tydzień z nowymi informacjami. Na co dzień się tego nie spotyka. A ten gość, mówię ci, on normalnie cały czas, jak tylko wie, że ty cokolwiek gdziekolwiek kiedyś usłyszałeś, choćby rzucisz nazwisko David Icke, to on z tobą już tylko o tym chce rozmawiać.
[01:34:04] - Twój szef.
[01:34:07] - Słucham?
[01:34:07] - Twój szef. Jak na przykład powiesz mu coś o Davidzie Icke'u, to już tylko o nim chce rozmawiać.
[01:34:15] - Ale chodzi mi o to, że on już jest wtedy monotematyczny dla tej osoby. Już on nie będzie chciał rozmawiać na przykład o nowych lekach, chyba że są z nimi teorie spiskowe związane, ale nie zacznie ze mną rozmawiać o samochodach. Chyba że chodzi o samochody sterowane technologią nowoczesną, a nie przez człowieka. Już on w tym kierunku zawsze idzie.
[01:34:40] - Ciekawy przypadek. A możesz zdradzić, jaka branża? W której pracuje?
[01:34:46] - Jest dziennikarzem z zawodu.
[01:34:48] - No to dziennikarz jest ciekawy świata, jest ciekawy takich spraw.
[01:34:52] - Powinien być ciekawy całego świata, a nie że znajduje sobie garstkę ludzi, którzy mogą z nim porozmawiać o tym samym i on już tylko w tym temacie się zamyka. Bo to jest trochę krzywdzące. Ja na przykład mogę rozmawiać o innych rzeczach, ale on już nie chce ze mną o innych rzeczach rozmawiać. Już na kawę mnie nie zaprosi, na randkę, tylko zaprosi mnie, żeby pogadać znowu o tym, co on odkrył. I on tak ze wszystkimi. Z kolegami tak samo. On nie pójdzie na piwo mecz oglądać. Nie. On jak wyjdzie z chłopakami na piwo, to zaczyna od tego, że: „Słuchajcie, Bilderberg był”. Mówię ci, trochę gość jest taki po hardcorze.
I o nim zaczęliśmy kiedyś tak dla jaj mówić, że on jest kosmitą. Ale to było dla jaj. On nawet nie pozwalał przy sobie zmywać płynem do mycia naczyń, bo krzyczał, że to jest niebezpieczne i my nie wiemy, co my wdychamy. Tak samo okapu przy nim nie wolno było używać, bo on uważa, że okap powoduje jakąś tam jonizację powietrza i się dusimy i tak naprawdę umieramy, a w ogóle chemtrails i tak dalej. I w ogóle wszystko jest naznaczone, tylko kosmetyki wegańskie. Sam rozumiesz.
[01:36:01] - Nie wiem. Wydaje mi się, że raczej chyba nie jest kosmitą. Tutaj wszystko wskazuje, że nie jest. Kosmita się nie przejmuje takimi sprawami, bo mają dostęp do takiej technologii, że się nie przejmuje żadną chemią, żadnymi sprawami.
[01:36:15] - A nie myślisz, że on chciał nas ratować? Że mu chodzi o to, że jako jego znajomi z branży może mamy dzięki temu większe fory na przeżycie?
[01:36:28] - Nie wiem. Wydaje mi się, że troszkę za daleko wybiegasz z tym.
[01:36:33] - Czekaj, bo mi się tutaj towarzysz... Wszystko w porządku? Dobra, okej. Myślałam, że się udusi przez chwilę. Astmatyk, uważaj.
[01:36:41] - Czy masz coś wspólnego z Potrzebą 19? Bo trochę podobnie brzmisz.
[01:36:47] - Broń Boże, nie wiem, o czym mówisz.
[01:36:49] - Dobrze, przepraszam. Tylko tak mi się wydawało.
[01:36:52] - Nie. Po prostu odważyłam się dzisiaj zadzwonić, bo mnie to strasznie drażni, że ja nie mam prawie z nikim o tym porozmawiać, żeby się właśnie nie skończyło na monotematyczności. I mnie to wybitnie drażni, bo nawet jak w pracy próbuję sobie rzucić, ja tam tylko rozpatruję reklamacje, to nie jest żadna wysoka czy niska odpowiedzialność, ale się tak zagaduję ludzi po prostu i próbuję zacząć temat, czy oni są świadomi tego, jak bardzo są niewolnikami tego całego systemu, zgodnie z którym funkcjonujemy i codziennie po osiem godzin pracy odwalamy dla molocha. To wszyscy zaczynają, że im to wisi, że ich mogą wytruć chorobami, mogą ich wrzucić do pieca płonącego kamiennego, ale co oni mogą? Co oni zrobią świadomie? I nawet jeżeli oni żyją w tym matriksie, to im w tym dobrze. To mnie wkurza.
[01:37:51] - Tak. Nikogo na siłę nie można przekonywać do niczego. Ja myślę, że po prostu twój szef jest otwartym człowiekiem i dlatego zajmuje się takimi sprawami, bo one są bardzo ciekawe. Ile można rozmawiać o samochodach czy różnych innych sprawach? Można o takich sprawach trochę pogadać, ale fajnie jest pogadać o rzeczach bardziej odjechanych, ciekawych. Tak samo jak na przykład masoni na swoich spotkaniach nie będą gadali o jakichś telefonach, jakie sobie kupili, bo to ich nie obchodzi totalnie, bo to mogą sobie z kolegami z pracy pogadać, ale na spotkaniach masońskich rozmawiają o tym, o czym tutaj na przykład sobie rozmawiamy w Tory House.
[01:38:33] - A powiedz mi ty jako dziennikarz taki na pół etatu, jeżeli dobrze rozumiem, to co byś mi doradził jako koleżance takiego dziennikarza? Jak ja mam zacząć temat, żeby on zaczął normalnie w końcu z nami rozmawiać jak z normalnymi, zwykłymi, białymi ludźmi? Czy czarnymi, zależy. Różne tutaj się kolory mieszają.
[01:38:53] - Ale on też jest biały?
[01:38:56] - On jest też biały, ale to nie ma nic wspólnego kolor skóry, bo chodzi o to, żeby z nim zacząć nawiązywać normalny kontakt, żeby go wszyscy znajomi nie traktowali właśnie jak takiego totalnego freaka, bo już nikt go nie chce zapraszać na piwo, bo wszyscy wiedzą, na czym się skończy, jak on na to piwo przyjdzie. Ani w piątek o godzinie 20.00 po ośmiu godzinach harówy pięć dni pod rząd nie ma ochoty rozmawiać o kosmitach. Przynajmniej nie w naszej grupie. A ten po prostu w pierwszej kolejności, najlepiej po prostu do północy, a od północy to już się w ogóle rozkręca.
[01:39:31] - Nie wiem, ja nic złego w tym nie widzę. Ja też bardzo często rozmawiałem z różnymi znajomymi o takich sprawach czy z osobami, które się interesują spiskami. Standardowo rozmawia się na tego typu tematy, więc nie wiem. Tutaj nie widzę nic zupełnie dziwnego w tym. Muszę cię zmartwić.
[01:39:56] - Czyli nie masz jakiejś cudownej rady dla mnie?
[01:40:00] - Po prostu przyjąć takiego, jakim jest. Jeżeli nie zobaczy, że ma czarne oczy i ten z tobą rozmawia, to jest wszystko okej. Nie jest kosmitą, ale nawet ma czarne oczy.
[01:40:10] - Ja zobaczę u niego czarne oczy, to ja z nim więcej rozmawiać nie będę. To jest na pewno. Tak samo łuski. Raczej się będę izolować. Ale nie, bardziej myślałam, jak go tu ratować społecznie.
[01:40:25] - Podejrzewam, że te czarne oczy i tak dalej to można po prostu mieć na zasadzie nie tyle opętania, co przejść po prostu pewne rytuały.
[01:40:34] - Rytuały?
[01:40:36] - Tak.
[01:40:36] - Bardziej ja się spodziewałam, że to nie jest problem sobie kupić soczewki. Ja też mogę sobie kupić soczewki, żeby on się nie czuł odludkiem i będziemy sobie razem chodzili z kolorowymi oczami. To nie jest problem. Mogę namówić dwóch jeszcze freaków w grupie. To nie jest tak samo dla nich nic do przeskoczenia, żeby dla samych jaj założyć te soczewki, ale dalej z tym człowiekiem mieć porozumienia czy coś.
[01:40:59] - Nie wiem, ale chyba znajdujesz, jak rozmawiasz w tych tematach. On tylko się pyta, on nigdy nic nie mówi.
[01:41:06] - Tylko w tych tematach, o niczym innym z nim nie porozmawiasz. I to jest straszne, bo ludzie się izolują i to jest problem. Bo gdzie on nie pójdzie, to wszyscy się od razu odsuwają, bo wiedzą, o czym on zacznie gadać.
[01:41:20] - Cóż, mi by to akurat nie przeszkadzało, ale tu muszę ci powiedzieć, że na czacie Blom ci zarzuca, który napisał, że nie bardzo rozumie ciebie, gdyż narzekasz o szefie, który gada w kółko o teoriach spiskowych i chce, żeby o tym tylko gadać, a sama wchodzisz na radio o teoriach spiskowych, że coś tu nie gra.
[01:41:50] - Aha, i chcesz, żebym wytłumaczyła to teraz.
[01:41:52] - Tak.
[01:41:52] - Wchodzę na radio o teoriach spiskowych, ponieważ słucham twojej audycji od jakiegoś czasu, a kontaktuję się z tobą, ponieważ podobnie jak znajomy, z którym mam problem, też zajmujesz się tymi teoriami spiskowymi. Też jesteś dziennikarzem, więc w tym momencie jesteś dla mnie akurat źródłem informacji. A ponieważ dzisiaj mamy luźny temat, to pomyślałam, że skorzystam.
[01:42:13] - Rozumiem. I to cię wkurza, że po prostu tylko o teoriach spiskowych ktoś gada. Nie da się niestety nic zmienić, jak ktoś będzie zafiksowany w temacie na przykład elektroniki, gier komputerowych czy jakiejś anime i tak dalej, będzie tylko o tym gadał po prostu. Są ludzie monotematyczni czasami.
[01:42:31] - Wiesz co, źle mnie zrozumiałeś. Bo mnie bardziej wkurza nie to, że ktoś jest monotematyczny, ale bardziej to, że ludzie wszyscy dookoła się tego boją, że oni się boją zacząć w ogóle temat właśnie teorii spiskowych. Boją się zacząć rozmawiać o tym, że są niewolnikami systemu. I oni się boją tego przyznać i to mnie wkurza, bo nawet jeżeli zacznę temat ja jako zupełnie neutralna osoba, taka słodka, urocza dziewczyneczka i w ogóle z pracy przyjdę z kawą, zagadam, to oni dadzą mi skończyć, ale nikt tego nie skomentuje, nikt się nie odniesie. I widzę taką lekką histerię czasami reakcji. I tak podciągnęłam temat tego kolegi, bo on jest jeszcze bardziej hardcorowy i on tylko o tym, żebyś miał tak bardzo skrajny przykład i ten środkowy. Taką skalę porównawczą.
[01:43:17] - Jasne. Tutaj jeszcze do ciebie jest pytanie, właściwie takie trochę stwierdzenie, pytanie od Hubego: czy ty przypadkiem nie chcesz poderwać szefa i tutaj dzwonisz, żeby się zapytać, jak do go można podejść?
[01:43:31] - Wiesz co? Kiedyś może chciałam, ale o czym ja bym z nim gadała? Po drugie, nawet jeśli bym chciała poderwać szefa, to chyba dobrze, że się kontaktuję z kimś, kto się na tym zna, nie?
[01:43:44] - Tak, ja bym pewnie pogadał. Jak chcesz dać mi kontakt do szefa, mogę zadzwonić, zapytać się co i jak tam i wiesz. Wyjaśnić czy jest kosmitą.
[01:43:53] - Jeśli on pozwoli, to przekażę ci dane na maila.
[01:43:55] - Zadzwonię, zapytam się: „Czy jest pan kosmitą?” I tyle.
[01:44:00] - Tak. Myślę, że powie od razu: „Tak, jestem kosmitą. Nakryliście mnie”. Myślę, że to tak działa.
[01:44:06] - Nie no, tak. Nie wiem. Raczej myślę, że to jest mało prawdopodobne. Nawet jeśli są kosmici wokół nas, to raczej oni się bardziej kamuflują. Mi się wydaje, że spotkałem raz kosmitę tutaj w okolicach, gdzie mieszkam i pracuję.
[01:44:25] - A jak na to wpadłeś, że to może być kosmita?
[01:44:28] - Wygląd jego był po prostu kosmiczny. Tak jakbyś połączyła-
[01:44:31] - Właśnie ja mam taką koleżankę i ona ma bardzo dziwne rysy twarzy, ale takie bardzo nienaturalne. Ja tak kiedyś zagaiłam: czy ona może przechodziła jakieś operacje plastyczne? Nie wiem, może dla poprawienia urody może przechodziła, jakiś wypadek miała w życiu czy coś. Ona zaprzecza, ale tak ma nienaturalne te rysy twarzy, takie nieproporcjonalne. Nie jest brzydka, broń Boże, ale nie pasuje to po prostu. Ma taką bardzo wąską czaszkę, ale szeroką buzię. Nie wiem, czy to jesteś w stanie sobie wyobrazić. Ma bardzo pełne policzki na przykład, bardzo wąskie czoło, ale mimo wszystko jest bardzo ładną kobietą.
[01:45:09] - Ale dosyć jest podobna do ludzi, tak?
[01:45:13] - Jest podobna do ludzi, owszem, ale się wyróżnia jednak tak wizualnie nawet z tłumu.
[01:45:20] - To może nie być nic takiego dziwnego. Ja mówię, ja spotkałem takiego człowieka, który był, jak to określić, połączeniem Chińczyka z... Jak się nazywa ten naród? Plemię takie bardziej. Nie Beduini, tylko Berberowie. Czyli weźmiesz Berbera, weźmiesz Chińczyka i kogoś jeszcze, nie wiem, na przykład Hindusa i zrobisz takiego bardzo wysokiego. Właśnie taka mieszanka bardzo dziwna. Nie europejskich, czyli bardziej jakieś azjatycko-afrykańskie linie.
[01:46:02] - A to jest genetycznie w ogóle możliwe, tak?
[01:46:04] - Nie wiem, ale wygląda bardzo dziwnie. Bardzo wysoki, koło metr dziewięćdziesiąt. Bardzo wysoki, oczy normalne, ciemne i po prostu wygląda i bardzo dziwnie mówił i bardzo dziwnie wyglądał. Po prostu nie mogłem mu powiedzieć tak? Zapytać się, bo akurat był klientem, że tak powiem. Ale to było bardzo dziwne. I to było w dzień akurat. No i mówię, nie wiem.
[01:46:37] - Ale nie spytałeś się go bezpośrednio, czy jest kosmitą? To byłoby przecież oczywiste.
[01:46:42] - Nie spytałem się. Trochę może chciałem. Trochę się bałem też. Bo w tym sensie: a jakby był kosmitą? Kto wie, co by się stało. Może zjadłby mnie, nie?
[01:46:54] - Myślę, że w biały dzień przy ludziach-
[01:46:56] - Nie, nie było to akurat przy ludziach, bo on był w domu.
[01:47:01] - A, dobrze.
[01:47:02] - Więc nie było świadków tego. Jakby zjadł mnie, to by leżał i nie byłoby mnie. No dobrze, ale tego tematu nie ruszyłem dalej z tym człowiekiem. Może są takie rasy, nie wiem. Ale mówię, pierwszy raz widziałem takiego dziwnego człowieka, który dziwnie mówił takim łamanym angielskim. Znaczy łamanym, takim dziwnym trochę. Ale Chińczycy w ogóle dziwnie mówią. To nie był Chińczyk. On nie wygląda na Chińczyka, tylko właśnie na jakąś mieszankę Chińczyka z-
[01:47:33] - Ale właśnie ta koleżanka ma takie oczy właśnie trochę jak te chińskie, ale to właśnie też nie pasuje do jej całej twarzy. Wiesz, tak trochę sobie tak skojarzyłam.
[01:47:42] - To zapytaj się koleżanki, czy jest kosmitką. Czy pytałaś się już? Nie. Pytałaś się, czy miała operację plastyczną?
[01:47:48] - Wiesz co, ja myślę, że ona może podejrzewać, że ja ją podejrzewam. Bo skoro zaczęłam te tematy operacji plastycznych i tak dalej. Tak zaczęłam, że ma taką egzotyczną urodę i w ogóle. Oni podobno są inteligentniejsi od nas.
[01:48:03] - To dużo tam kosmitów jest w twojej firmie, co pracujesz. To trochę podejrzanie.
[01:48:09] - A nie, to była koleżanka ze szkoły.
[01:48:11] - Aha, sorry. Koleżanka ze szkoły to wokoło ciebie, że dużo jest kosmitów. Mówię, tego kosmitę przypadkiem po prostu poznałem. Zresztą szef w tej firmie, co pracowałem, to on właśnie mówił, że dziwny to był klient. Dziwny, bo ciężko mu się było dogadać. I tak właśnie mi powiedział, że kurde, nie wie co jest grane, ale jest tutaj spoko. No i zobaczymy. I się okazało, że faktycznie.
[01:48:44] - Wiesz co, Claude? Bo ja już muszę schodzić z anteny.
[01:48:46] - Jasne, bo wydasz chyba majątek. Bo widzę z komórki dzwonisz to drogo jest.
[01:48:50] - Nie, spokojnie, mam darmowe do Polski.
[01:48:53] - O!
[01:48:55] - Tak. Ale wiesz, muszę kończyć, bo tutaj trochę się sztuczenie to już pokazuje, a odpowiedziałeś mi już na moje pytania. Dam szansę innym. Bardzo ci dziękuję za rozmowę. Serdecznie pozdrawiam.
[01:49:06] - Jasne. No to powodzenia tam w kontaktach z szefem.
[01:49:08] - Oj, dziękuję.
[01:49:09] - Myślę, że nie wiem, jak rozpoznać kosmitę. Po prostu zapytaj się go w myślach.
[01:49:15] - Jak rozpoznać? Słucham tą audycję.
[01:49:17] - Zapytaj się w myślach jego. Wyślij mu informację, czy ty jesteś kosmitą. W myślach po prostu wyślij mu. Skoncentruj się na tym i zobaczysz. Zobaczysz, co się stanie.
[01:49:26] - Zobaczymy, jak zareaguje.
[01:49:27] - Dobry pomysł, nie?
[01:49:29] - Jestem ciekawa. Dziękuję ci bardzo, Claude. To do usłyszenia.
[01:49:32] - Trzymaj się. Cześć. Hej. Dobrze. Słuchaczka tu jest. Jeszcze ktoś dzwoni telefonicznie. To jeszcze szybko udaje mi się odebrać. Witaj słuchaczu.
[01:49:45] - Dzień dobry. Teraz leciałem tylko po „Podróży do przyszłości”. To jest w pierwszej części na samym początku filmu ten Volkswagen.
[01:49:52] - W pierwszej, tak. Ale on chyba jest w pierwszej i drugiej, bo to są tak jakby-
[01:49:55] - Nie, w pierwszej części, na samym początku pierwszej części.
[01:49:58] - Tak, ale to słuchaczu, oni są w dwóch miejscach.
[01:50:01] - Następuje, ten Volkswagen jest. Ja mam ten fragment nagrany, bo mi się strasznie podoba i tego czasami-
[01:50:06] - Ale to jest w dwóch miejscach. Ja nie pamiętam już dokładnie, w którym. Chodzi o to, że ten Volkswagen się przekształca, ten znaczek na Volkswagenie się zmienia.
[01:50:15] - A to musisz sobie obejrzeć.
[01:50:17] - Musisz dokładnie zobaczyć. Najpierw jest pełny, a później jest ten prawdziwy znaczek Volkswagena. I to jest bardzo dziwne.
[01:50:24] - To muszę obejrzeć, ale tylko mówię, że on jest w pierwszej części tej „Podróży do przyszłości”.
[01:50:28] - Tak. Dobrze, że sprostowałeś, bo ja zapomniałem właśnie sprostować.
[01:50:32] - I jeszcze taka ciekawostka. Przypadkowo informację taką czytałem o szczepionkach. Chiny, te starożytne cesarze byli. Odkryto zapiski co do pierwszych prymitywnych szczepień. Już w Chinach były stosowane. Taka ciekawostka.
[01:50:50] - Nieźle. Czyli w medycynie chińskiej, tybetańskiej, chińskiej medycynie. Super. Dobrze, dzięki stały słuchaczu.
[01:50:58] - To się rozpinam.
[01:50:59] - Trzymaj się. Hej. Dobrze. To był stały słuchacz. Strasznie dzisiaj was dużo dzwoni w tym temacie. Miałem mówić w tej chwili o spłycaniu teorii spiskowych. Po części sobie troszeczkę powiedzieliśmy o tych sprawach. Czyli efekt Mandeli. Różne jakieś takie dziwne rzeczy, których jest dużo w internecie, a które mało wnoszą. Bo jeżeli załóżmy, taki spisek byłby, to jak jesteśmy w stanie go wykryć?
Jeżeli nam ktoś zmienia rzeczywistość, totalnie zmienia rzeczywistość, nie jesteśmy wtedy w stanie. I tu jeszcze było jedno sprostowanie, że Hillary Clinton wcale nie mówiła, żeby zabić Juliana Assange’a za pomocą dronów, tylko mówiła, że to był żart. I tutaj chyba jest dziwna sprawa, że dzwoni numer telefoniczny stary. Witaj słuchaczu. Ale nic nie słychać.
[01:52:38] - Czujesz, że jestem na linii?
[01:52:39] - Tak. Zadzwoniłeś chyba na numer ten stary. Zaraz sprawdzę. Tak, to jest stary numer do audycji 33 482 72 32.
[01:52:52] - Taki numer podano, ale jest, kurczę, dosyć duży ten.
[01:52:57] - Opóźnienie?
[01:52:59] - Rozdźwięk, tak. Duże opóźnienie między audycją a tym, co mówię teraz na linii.
[01:53:04] - To słuchajmy się na linii najlepiej. Żeby wyłączyć trzeba wtedy radio, jak się zawsze dzwoni i słuchać się w telefonie.
[01:53:12] - Dobra, w porządku.
[01:53:13] - Tak się słuchajmy, bo inaczej będzie ciężko. Tak. Już słyszymy się tak w Skypie, telefonie.
[01:53:24] - To wiesz co? To ja chyba zadzwonię na Skype'a w takim razie. To do zobaczenia, do usłyszenia.
[01:53:28] - Okej. To chyba nie ma różnicy. Nie ma różnicy. Ważne, żeby wyłączyć po prostu telefon. Dobrze, tutaj jeszcze dzwoni ktoś. Mam po prostu przekierowanie z tamtego starego numeru. Już on nie może się bezpośrednio... Po prostu przekierowanie na ten numer nowy jest. Jest z nami Jackson. Dobrze mówię?
Nie.
[01:54:05] - Halo?
[01:54:06] - Tak. Kto dzwoni?
[01:54:08] - No kurwa, dwa tygodnie dzwonię do ciebie. Co nie odbierasz?
[01:54:13] - Nie no to dziękuję. Nie wiem, kto dzwoni, ale trochę brak kultury. Nie będziemy raczej robili spod budki z piwem audycji. Tu strasznie dużo osób dzwoni. Kurczę, nie można się połapać. Dzwoni Jackson, ale chyba nie Michael. Witaj.
[01:54:34] - Witaj Claude. Witajcie słuchacze.
[01:54:36] - Witaj.
[01:54:37] - Ja tutaj chciałem się dołączyć do dzisiejszego hate parku, do takich ludzi przysłanych, żeby teorie spiskowe-
[01:54:45] - Obalić, tak?
[01:54:46] - Nie, sprowadzić do rynsztoku prawdziwego rynsztoku. I tutaj jest bardzo aktywny w internecie na YouTubie taki pewien jasnowidz
[01:54:56] - Który rozmawia z Jezusem. Mało tego, rozmawia z Horusem. Wierzy we wróżki, elfy, gnomy, syreny.
[01:55:03] - Jak się nazywa? Prosimy nazwisko, nie krępować się.
[01:55:07] - Nie chciałbym tutaj nazwiskami sypać, bo nie wiadomo później czy jakieś czarne helikoptery nie przyślą.
[01:55:11] - Jeżeli o kimś chcesz rozmawiać, to musisz podać nazwisko. Nie będziemy jakieś głuche telefony robili. To nie jest TVN, że każdy się za tyłek trzyma, żeby przypadkiem czegoś nie powiedzieć, żeby na pozew nie zapracować.
[01:55:28] - W sumie to nie jest nazwisko, tylko pseudonim. Mówię oczywiście o Jestenwizu Aronie. Chociaż on potępia pieniądze, mówi, że to jest wszystko wynalazek szatana, Fedu, NWO i tak dalej, sam bardzo dobrze zarabia na swojej pracy oczyszczania ludzi i tak dalej.
[01:55:47] - To się chwali. Dobrze robi.
[01:55:48] - Chwali się swoimi pięknymi wakacjami, gdzie był i że zrezygnował z pracy zarobkowej na rzecz oczyszczania. Tego, że ludzie płacą mu za wypędzanie różnych duchów, odcinanie od sił nieczystych i tak dalej. Co tu jeszcze o nim powiedzieć? Jest dla mnie kompletnym dezinformatorem. Podobnie jak inni teoretycy spisku dużo siedzi na stronach zagranicznych. Te fakty próbuje wszystkie połączyć w taką w miarę logiczną całość. Chociaż kilka razy potrafi się potknąć i można mu to bardzo łatwo wytknąć. Gdy ktoś oczywiście powie, że coś tutaj nie gra, to oczywiście jest fala ataku i tak dalej. Takich ludzi jest więcej. Jest na przykład pani, która pracuje z energiami.
Pani Moskalik bodajże. Jest ona od światła, jak się sama określa. Przemawia przez nią Najwyższy, ale w tym samym filmiku na YouTubie ona grozi procesem sądowym osobom, które wyzwały jej w komentarzach. Rozumiesz?
[01:57:03] - Każdy ma prawo podawać każdego do sądu. Mnie też chcieli podawać różni, nawet nie tyle trole, co ludzie z konkurencyjnych mediów. Ja uważam, że byli nasłani od służb specjalnych. To byli ludzie, którzy prokuraturą, policją straszyli mnie. Były takie historie różne. Każdy ma prawo.
[01:57:29] - Ale ty nie określasz siebie jako anioła i tak dalej. I w tym samym filmiku nie robisz takiej miny, jak zawsze mówisz o tym, czy ktoś jest wiarygodny, żeby mu w oczy patrzeć. Na tę kobietę, jak się patrzy jej w oczy, ona jest generalnie obłąkana. Jakby to inaczej nazwać?
[01:57:50] - Ja uważam, że wierzy w to, co mówi.
[01:57:53] - Ona na pewno wierzy w to, co mówi.
[01:57:55] - Ale czy tak jest?
[01:57:56] - Czy tak jest naprawdę?
[01:57:58] - Ale każdy może wierzyć. Każdy może wierzyć w religię katolicką, w Jezusa Chrystusa, w Kościół, w Boga. Może wierzyć w judaizm, w Mahometa. Każdy ma prawo. Nie można tego zabraniać.
[01:58:14] - Każdy ma prawo, ale najgorsze jest to, że takie osoby jak wyżej wymienione dokładnie wiedzą, co jest po śmierci. Do jakiego tunelu się udać, z kim rozmawiać, gdzie nie iść, gdzie jest zasadzka jakaś na ludzi umierających. Wiedzą cały proces reinkarnacji, mają opanowany w ogóle. Zbijają na tym niezłe pieniądze na warsztatach, na różnych medytacjach i tak dalej. Generalnie to, tak jak mówię, przyszło to z kultur wschodnich i nie za bardzo się ma to do spisków i tak dalej, ale większość ludzi jest w takie rzeczy wkręcona, takie sekciarskie niby, bo to nie jest taka twarda sekta.
[01:58:57] - Ezoteryczne. Takie ezoteryczno-newage'owe. New age.
[01:59:01] - Że kogoś tam już więżą, że tam już jest odebranie wolności. Tylko tutaj ludzie sami się w to wkręcają i sami w to wierzą. Najgorszy jest też ten „Matrix”. On jest traktowany jako film kultowy, jak dla chrześcijan Biblia. Ten „Matrix” jest takim filmem baza. Te szkoły Matrixa, tresura Matrixa. Sami widzicie, jak tego jest dużo. I ci ludzie zwariowali na tym filmie. Ludzie!
[01:59:33] - „Matrix” jest wszędzie. „Matrix” jest wszędzie po prostu.
[01:59:36] - Ale jak na 1999 rok. Dzisiaj to jest naprawdę kiszka.
[01:59:39] - Nie, film jest bardzo dobry pod względem hollywoodzkim. W Polsce nigdy nie osiągnęło kino polskie takiego poziomu. Nawet na milimetr się nie zbliżyli do „Matrixa”.
[01:59:48] - Tak, ale w porównaniu z innymi produkcjami dzisiejszymi hollywoodzkimi.
[01:59:52] - Ja uważam, że jest lepszy niż „Avatar” na przykład.
[01:59:54] - Wygląda blado.
[01:59:56] - Ja wiem, czy blado, czy nie. „Matrix” ciągle wygląda rewelacyjnie. Naprawdę to jest świetne kino science fiction. Dobre efekty specjalne. Według mnie nic-
[02:00:07] - Dla mnie na przykład pięknie wygląda „Tomorrowland. Świat jutra”. Pięknie tam jest przyszłość pokazana w tym filmie i taki obraz bym sobie-
[02:00:19] - „Tomorrowland” to jest który? To jest taki filmik z... Jak on się nazywa? Clooney?
[02:00:26] - Clooney, tak.
[02:00:27] - George Clooney. Tak, oglądałem ten film, ale powiedzmy sobie otwarcie, to jest dla dzieci strasznie płytki. Tam też niby Matrix jest. Też jest jakiś filmik Matrix.
[02:00:38] - Chciałem przypomnieć ci, Claude, że rok temu też był cykl takich audycji „Co się stanie po 23 września?” i w tym filmie jest licznik à propos. 23 i tam jeszcze jakieś cyferki. 23.09 i tak dalej. Tak że mówię, nic się nie wydarzyło rok temu. Wszyscy to po prostu rozdmuchali.
[02:00:59] - Czekaj, 23 września. Ale ja coś mówiłem w tym temacie?
[02:01:03] - Tak. Co się stanie po 23 września? Siwa i te sprawy.
[02:01:08] - A, to. Dobrze.
[02:01:11] - Także mówię, było to rozdmuchane. Nic dziwnego, że to się też przylepiło.
[02:01:16] - Ja mówiłem w sensie, że to miała być Schmitta. O Schmittcie to było. To są te Schmitty robione.
[02:01:27] - Ten post z Siwa chyba. Z CERN cały.
[02:01:31] - Tak, ale to nie jest do końca powiązane ze sobą, tylko że CERN się bawi i stosuje efekt Mandeli. Zmienia rzeczywistość.
[02:01:40] - Co tutaj o CERN możemy powiedzieć? Wszędzie, gdzie nie wiemy, o co chodzi, można CERN powychwytać.
[02:01:45] - Użyjemy CERN i to oni wszystko robią. To tak, to jest kompletna bzdura, że oni zmieniają rzeczywistość, że zmienili na przykład położenie Nowej Zelandii. Tak, mówiłem właśnie, to jest efekt Mandeli, że każdy myślał, że Papua Nowa Gwinea jest dużo dalej oddalona od Australii niż Nowa Zelandia. A okazuje się, że to Nowa Zelandia jest dużo bardziej oddalona od Australii, od kraju Australia, tego kraju. Kontynent to jest jako całość, Australia i Oceania. Jest bardziej oddalona Nowa Zelandia od Australii niż Papua Nowa Gwinea od Australii. I to ludzi szokuje, że to musi być efekt Mandeli, a nie biorą pod uwagę, że są głupi, są niedouczeni i są ignorantami. Bo nikt nie zakłada, że jest idiotą.
[02:02:42] - Co jest takim tematem, który można przypiąć do wszystkiego? Wolna energia. To można przypiąć do wszystkiego. Do UFO, do NWO.
[02:02:48] - Ale wolna energia istnieje. Istnieje. Jest efekt Casimira i to jest naukowo udowodnione. Jest wolna energia. Tylko trzeba wiedzieć, jak się do tego dobrać.
[02:02:57] - Ja nie kwestionuję tego, czy wolna energia istnieje, czy nie, czy Kesha ma rację i tak dalej, ale mówię o tym, że te wszystkie środowiska wykorzystują również, podobnie jak CERN, też wolną energię, że przypinają do tego wszystko.
[02:03:09] - Że masz wolną energię, to będziesz miał wszystko już nagle.
[02:03:13] - Tak. Obiecują nam lepszy świat. Przecież te wszystkie sekciarskie rzeczy obiecują nam non stop lepszy świat.
[02:03:20] - Ale na pewno się poprawi trochę.
[02:03:22] - Ostatnio doszedłem do takiego wniosku, że NWO już jest teraz puszczone i chodzi o to, żeby tylko zatrzymać to wszystko, co już jest teraz, ten cały wyzysk nas, ludzi.
[02:03:33] - Żeby nie zmieniło się nic.
[02:03:35] - Żeby się nic nie zmieniło, dokładnie. Nie jest szykowane coś gorszego. Oni chcą po prostu stary porządek. Oni mają go przez 2000 lat już tak po prostu obszernie.
[02:03:46] - Przecież powiedział Bill Gates, że jak zrobimy świetną robotę, to będzie nas trochę mniej. Czyli medycznie, jak będziemy pchali to wszystko, te nasze szczepionki, różne inne rzeczy, jak to dobrze zrobimy, to będzie nas mniej. To chcą chyba zmniejszyć liczbę ludzi. Przynajmniej przyrostu zmniejszyć.
[02:04:05] - Ja przynajmniej nie kwestionuję czegoś, że chcą, bo depopulacja cały czas trwa. Czy za pomocą wojen, tak jak kiedyś trwała, czy za pomocą raków i kontroli. Tak naprawdę to jest ogromny przemysł. Dzisiaj dla farmaceutyki, dla Big Pharmy to jest ogromny przemysł, rak. To jest świetny zarobek.
[02:04:25] - Jeśli mogę coś powiedzieć, bo koleżanka mojej znajomej ma raka. Już ona jest po pięćdziesiątce. W wieku średnim, ma 55, 56 lat. Dostała raka i wyobraź sobie, Jacksonie, jak i słuchacze, wyobraźcie sobie, co jej powiedział lekarz. Wiesz, co powiedział jej lekarz? Jak ona się pytała, co jeść i tak dalej, żeby wiedzieć, lekarz jej doradził, co ma robić. Lekarz jej powiedział coś takiego: „Absolutnie pani nie może brać żadnych witamin”. To nie jest żart. Taki lekarz, to w Irlandii, bo ja w Irlandii mieszkam, ona jest Irlandką, lekarz też Irlandczykiem. I tak powiedział jej lekarz.
Ona ma raka. Żeby absolutnie żadnych witamin pani nie brała.
[02:05:15] - To jest zabobon na wzór tego, co mówiłeś, że kiedyś było zabobonem mycie rąk.
[02:05:20] - Tak, szczególnie przed operacją.
[02:05:22] - Dokładnie. To w ogóle nijak ma do rzeczywistości. Co jeszcze mnie denerwuje w teoriach spiskowych, czasami się pojawiają pseudodokumenty na tak zwanych stacjach Discovery i podobne. Omawiają coś, na przykład zjawisko UFO czy wolna energia. Na koniec mówią, że najprawdopodobniej to nie istnieje. Pożyjemy, zobaczymy, ale ciągle nie mamy pewności. Naukowcy nad tym pracują. Jak ja widzę ci naukowcy, z jakim oni zapałem w ogóle się zabierają za te rzeczy i z jaką oni determinacją robią te eksperymenty, to naprawdę świat nas dlatego się nie rusza w przód, jeśli chodzi o takie rzeczy jak na przykład latające samochody i tak dalej, czy samochody na inne rodzaje paliw niż na ropę. Bo ci naukowcy naprawdę mają jak mucha w smole swoje ruchy i tu chodzi tylko o to, żeby to przedłużać, żeby to wszystko trwało, żeby ludzkość była dalej tak naprawdę zacofana. Ja tutaj nie widzę nic dobrego w tym temacie.
Tym bardziej że również historia jest fałszowana non stop. Tak jak kiedyś była fałszowana, tak i dzisiaj jest fałszowana. I tak naprawdę trudno jest wypracować sobie jakikolwiek światopogląd. Trzeba być w wielu tematach, chociaż ugryźć paru tematów, żeby coś sobie samemu wypracować. Bo to, co mamy z oficjalnych źródeł, to jest coś strasznego. To się w ogóle kupy już nie trzyma. To się kupy nie trzyma, tak jak kiedyś była teoria ewolucji, to wszystko upada. Z dnia na dzień to To już nie ma racji bytu. Nie wiadomo już komu wierzyć. Naprawdę, Claude.
Ja jestem naprawdę confused w tym temacie, bo cały czas próbuję prawdę odnaleźć.
[02:07:17] - A nie możesz sobie wierzyć? Sobie wierzyć i samemu szukać prawdy? To jest najważniejsze.
[02:07:23] - Właśnie tak próbuję.
[02:07:26] - Myśleć za siebie.
[02:07:27] - Dużo rzeczy próbuję załatwić sobie w snach, zobaczyć gdzieś dalej, przejść się gdzieś dalej, coś obejrzeć z drugiej strony i tak dalej. Od jakiegoś czasu te sny nie tylko u mnie, ale już u wielu ludzi są bardziej konkretne.
[02:07:47] - A ja muszę ci powiedzieć, bo tutaj jak było o teoriach spiskowych, o spłycaniu teorii spiskowych. Jest taki kanał, bardzo popularny. Życzyłbym sobie, żeby kanał był popularny. Nie mam kanału na YouTubie, ale ogólnie audycja chociaż w jednej dziesiątej tak popularna jak ten kanał. Kanał nazywa się Topowe Teorie Spiskowe, ma 240 tysięcy subskrybentów. I są tam takie teorie na przykład „Jak rozpoznać reptilian?” Najnowszy filmik. Jak rozpoznać reptilian? Czy polscy studenci kradną czaszki? Ale niektóre są poważniejsze. Czy Prince został zamordowany?
O czym też wspominałem, bo on mówił o chemtrails, o tych sprawach. Są też na przykład Baba Wanga, ale poważniejszych. Czy zamach stanu w Turcji był ustawiony? Czy Pokémon Go to narzędzie CIA? Czy Ameryka stworzyła ISIS? Czy Rothschildowie rządzą światem? Czy słońce jest puste? O, tego nawet w Teorii Chaosu nie miałem. Teoria pustego słońca. Ciekawe.
A tu jest nawet poradnik na tym kanale. Poradnik „Jak przetrwać trzecią wojnę światową?” To jest odjazd totalny.
[02:09:06] - Według niektórych ona już trwa, także nie wiem.
[02:09:09] - Albo tajemnica śmierci Paula Walkera. „Szybcy i wściekli”. I tu akurat kim był Paul Walker? Zwykłym celebrytą, prawda?
[02:09:19] - Ja bym tutaj proponował jeden z bardziej topowych tematów spiskowych. Czy Goofy był psem?
[02:09:25] - Tak, Goofy był psem. A jeszcze jest przetrwać, bo to są poradniki. Z poradników jeszcze jest jedna ciekawa, bo to jest jak przetrwać trzecią wojną światową. Wiem, ale jeszcze jest inny problem. Jak przetrwać apokalipsę zombie? I to jest na serio oczywiście robiony filmik. Ale zobacz, jak robisz takie filmiki i one są dobrze zmontowane, lektor jest i tak dalej.
[02:09:47] - Ktoś daje na to pieniądze, Claude. Ty czy ja? My nie mamy takich pieniędzy, żeby się tak wylansować, wypromować.
[02:09:54] - Nie, po prostu są dobrzy. Dobrze rozkminiają tematy.
[02:09:59] - I robią to według jakiegoś wzoru. A wiadomo, że jak za tym stoi grupa psychoanalityków z Zachodu i gdzieś tam to się przyjęło, a my kulturę mamy podobną do nich, czy nawet taką samą. Patrząc na Wielką Brytanię, to jest jak kolejny stan USA. Nic dziwnego, że się ludzie mylą. Takie rzeczy będą działać. Będą działać, bo one są robione według jakiegoś wzorca. Za tym stoi grupa ludzi. To nie tylko ten jeden wymalowany chłoptaś, który to opowiada, tylko tak jak ci mówię, za tym stoi sztab ludzi i to jest wciskane przez duże korporacje, bo one już na telewizji liniowej nie potrafią się dzisiaj za bardzo utrzymywać. Ludzie nie chcą oglądać reklam. Ludzie chcą mieć wszystko na teraz.
Ludzie nie mają czasu oglądać tak jak na przykład w Azji. Ludzie nie oglądają w ogóle telewizji, tylko tyle, co w telefonach komórkowych, jak jadą metrem. I tak jak mówię, wszystko jest dzisiaj na shortach takich robione. Tam również znalazły swoje nisze wielkie korporacje, które wciskają te gotowe już produkty. I tak już będzie. Nawet papież zaczął już tweetować, zaczął na portalach społecznościowych się udzielać, bo widzi, że taki jest świat, że inaczej nie dotrze do młodych ludzi. Tak już jest.
[02:11:26] - Watykan nieźle teraz poleciał z tym wszystkim, ale tutaj przecież wiemy, że Watykan to jest wilk w owczej skórze, że to jest planowane. Niektórzy mówią, że on zwariował, że on zlewaciał, że papież Franciszek jest lewakiem teraz, że zdurniał. Niektórzy mówią, tacy odważniejsi prawicowi publicyści. To jest wszystko nieprawda. To jest bardzo inteligentny człowiek. Oni dokładnie robią to, co mają robić, bo to jest kontynuacja Kościoła. Kościół katolicki tak naprawdę to był Kościół Rzymu, rzymski. Rzym po prostu stworzył nową religię, jaką jest chrześcijaństwo. Nie każdy się ze mną zgodzi, ale stworzył tą religię i do dzisiaj przecież ten Kościół ma siedzibę w Rzymie. Kontynuację ma od swojego powstania i co najważniejsze, w tej chwili wiedzą, że nie da się tego kontynuować, że Kościół już jest zbyt anachroniczny i w tej chwili chcą zrobić tak zwaną ucieczkę do przodu.
Czyli Watykan chce w tej chwili przejąć, ile kościołów się da i zrobić jeden wielki kościół newage'owy. Oni w tej chwili tworzą new age. Nie dlatego, że tam sataniści opanowali, tylko wręcz odwrotnie. Oni opanowali masonerię i inne. I tak naprawdę Watykan rozgrywa tą grę, chociaż ludzie nie zdają sobie sprawy. Praktycznie większość szefów CIA to byli agenci Watykanu. O tym mało kto wie w ogóle. Oni dostawali odznaczenia, ordery maltańskie dla rycerzy maltańskich. Mało tego, George W. Bush, Herbert, ten ojciec też dostał.
Dostawali ordery od papieża. Jan Paweł II też dawał te odznaczenia dla byłych szefów CIA. To jest coś niebywałego.
[02:13:25] - Dla mnie to są ludzie wplątani w coś i tak dalej, bo normalni ludzie, którzy mają tak ogromną władzę na świecie, muszą być wplątani w te wszystkie tajne organizacje, stowarzyszenia i tak dalej, bo wiedzą, że na tym świecie, na tej planecie trzeba się ułożyć. Jeżeli się z nikim nie potrafią ułożyć, to niestety, ale czeka ich zapomnienie, spalenie, tak jak chcą na przykład islamiści. Chcą swój dżihad zakończyć chyba na podboju Watykanu, z tego, co opowiadają. Być może taki scenariusz gdzieś tam jest wykreowany, a te wszystkie przepowiednie, mi się wydaje, że to jest pisane na bieżąco i to jest wystawiane również na bieżąco, gdzieś tam z tych archiwów watykańskich wygrzebywane niektóre rzeczy, żeby zaskoczyć ludzi w pewnym momencie i reszta czeka na lepsze czasy. Nie wiem. Dobra Klaudiusz, to tyle.
[02:14:31] - Dzięki za ten telefon. Bardzo ciekawa, jak to się mówi młodzieżowo, rozkminka tematu tego wszystkiego. I co? Kończymy. Nie no, ja się śmieję. I oglądamy topowe teorie spiskowe, tak?
[02:14:47] - Oczywiście najlepiej, jak koleś jest wyżalowany i neguje wszystko, bo na tym najlepiej być.
[02:14:54] - Właśnie nie, nie neguje. To jest tak jak Wołoszański, że tak zachęca. Ale ten temat, nie znam tego. Czy polscy studenci kradną czaszki? Ja muszę zobaczyć, o co chodzi w tych wszystkich. Kurczę, niesamowite rzeczy. Teoria spiskowa.
[02:15:10] - Czasami nagłówek mówi więcej niż później sama treść. Bardzo często.
[02:15:16] - Ciekawe. Z tego, co wiem, to raczej zabijano ludzi w karetkach, w Łodzi chociażby. Kradli ciała. Czyli żeby zarabiały te firmy pogrzebowe, to potrafili zabić.
[02:15:28] - Nie, może oni chcieli po prostu zombie zrobić, żeby obozy FIM-a zapełnić.
[02:15:33] - Nie wiem. Kradzieże czaszek. Ciekawe. Wesołe. Dobrze, dzięki Jacksonie. Miłego weekendu życzę ci.
[02:15:43] - Dzięki, wzajemnie.
[02:15:45] - Trzymaj się.
[02:15:45] - Pozdrawiam i do usłyszenia. Hej.
[02:15:49] - Także to był Jackson. Jest kolejny telefon. Kurczę, tyle osób dzwoni dzisiaj. Jak jest luźny temat, to jest większa zmowa. Kurczę, może faktycznie lepiej robić to samo, co robi ten kanał Topowe Teorie Spiskowe, czyli brać takie trzy pięciominutowe. Kradzież czaszek trzy minuty trwa filmik. Śmierć Prince'a pięć minut. Ale jak rozpoznać reptilianina już sześć minut jest. To bardzo ciekawe sprawy. Witaj słuchaczu.
[02:16:22] - Dobry wieczór.
[02:16:23] - O, chyba dzwoni potrzeba.
[02:16:27] - Nie, pomyłka.
[02:16:28] - Pomyłka. Aha. Zawsze mylę ciebie, słuchaczu. Masz głos podobny.
[02:16:32] - Tak, zacząłeś mylić z dwiema osobami.
[02:16:34] - Tak. Proszę o wybaczenie.
[02:16:38] - Co do tych teorii spiskowych, które nas wkurzają. Tak jak mówiłeś wcześniej, ktoś chyba na czacie nawet to pisał i ty to czytałeś. Te wszystkie teorie, że Ziemia jest wklęsła, wypukła, płaska, trójkątna, jakakolwiek.
[02:16:51] - Tak.
[02:16:51] - Oczywiście każda teoria ma swoje eksperymenty, które można własnoręcznie przeprowadzić, samemu się przekonać. Sam zresztą robiłeś, zdaje się, eksperyment z lunetą nad morzem?
[02:17:02] - Tak. Będę powtarzał zresztą, bo kupiłem już troszeczkę lepszy aparat z w miarę zoomem. 32 powiększenia ma, 32 optycznego zoomu. To całkiem porządnie.
[02:17:17] - Myślałeś może o tym, żeby przeprowadzić taki eksperyment, w którym bierzesz jakiś tani telefon, by miał slot na kartę pamięci, jakąś kartę pamięci, podczepić do balonu i to po prostu wypuścić w niebo i później jakoś ten telefon zlokalizować, obejrzeć nagranie? Czy będzie widoczna krzywizna?
[02:17:32] - Tak, jasne, ale to jest dużo większy koszt czegoś takiego. Ale nie widać tej krzywizny. Delikatnie widać tą krzywiznę, ludzie robią te eksperymenty, można sobie w internecie zobaczyć. Tę krzywiznę trochę widać, to trzeba przyznać, ale troszkę chyba za mało niż powinno być.
[02:17:52] - Jeśli napełnisz balon helem, to poleci całkiem wysoko.
[02:17:57] - 30 kilometrów w górę.
[02:18:00] - Wyżej.
[02:18:01] - Nie, wyżej nie bardzo. Wyżej nie pociśnie. Tam się zmniejsza po prostu na tyle ciśnienie, że balon już się nie unosi. Jest cięższy niż tamte warstwy. Nie pójdzie ci. Trzydzieści parę może, 35. To trzeba by było sprawdzić, ale na pewno nie wyżej niż 40.
[02:18:22] - Oglądałem właśnie takie eksperymenty. Chociaż nie, w sumie możesz mieć rację. To było podane w stopach, z tego, co pamiętam.
[02:18:30] - 120 tysięcy stóp, czyli to jest trzydzieści parę kilometrów. 38 czy 37. Coś takiego.
[02:18:39] - Oglądałem to w wersji z tą, wiesz, że na YouTube wprowadzono tą funkcję 360 stopni widzenia?
[02:18:48] - Tak.
[02:18:50] - Właśnie widziałem w takiej wersji, że taką właśnie kamerę wpuszczono.
[02:18:53] - To jest szerokokątna.
[02:18:56] - Nie, tą, która ma 360 stopni.
[02:18:59] - Ale to jest szerokokątna.
[02:19:02] - Szerokokątna?
[02:19:03] - Tak, wszystkie 360 stopni. Nie wiem, aż tak się nie znam na fotografii, ale z tego, co widziałem Kodaka jakieś czy te inne aparaty.
[02:19:11] - Szerokokątna ma po prostu zwiększony kąt ogniskowej? Nie pamiętam. W każdym bądź razie nie widzi 360.
[02:19:18] - Obiektywu, tak.
[02:19:19] - Bo to jest normalne. Szerokokątna jest taka normalna, którą można dokręcić do normalnej kamery.
[02:19:24] - Jeżeli masz normalną kamerę, to 360 chciałbyś zrobić?
[02:19:28] - Ale nie zbiera 360. To są specjalne kamery.
[02:19:31] - Ja wiem, ale jakbyś chciał zrobić, to wymaga wtedy dużo więcej tych kamerek. Znaczy, że ona dookoła robi zdjęcia. Do tych zdjęć musiałaby zrobić dużo więcej. Jeżeli to jest zwykła kątna, czyli normalna ogniskowa, niejako ona się nazywa portretowa. To bardziej jest portretowa. Czyli szerokokątna to jest do robienia pejzaży, prawda? Czyli że obiektyw obejmuje duży kąt widzenia czy kąt pracy taki obiektyw i obejmuje dużo większą przestrzeń, ale przez to zniekształca tą przestrzeń, prawda? Natomiast ten portretowy to jest dużo węższy obraz, ale dzięki temu mniej zniekształca. Znacznie mniej zniekształca tą rzeczywistość, którą fotografuje i dlatego jest stosowany na przykład przy portretach. Stosowany jest właśnie ten portretowy, tak?
Nie wiem, jak to się określa. Są jakieś pewnie profesjonalne określenia na ten obiektyw.
[02:20:40] - W każdym razie polecam ten filmik. Nie pamiętam, gdzie go można znaleźć, ale można po prostu wpisać jakieś słowa po angielsku typu 360 VR.
[02:20:51] - I jak? Jakie wnioski?
[02:20:55] - Słucham?
[02:20:56] - Jakie wnioski dzięki temu filmikowi?
[02:20:59] - Jakie wnioski? Słuchajcie, powiem ci tak, że nie ma takiej jednej najprawdziwszej prawdy. Jest to, w co ktoś wierzy. Bo większość teorii spiskowych opiera się nie na faktach, ale na wierze.
[02:21:15] - No nie, większość właśnie nie. Większość się nie opiera na wierze, tylko na faktach, ale nie masz po prostu pewności, że tak jest. Chociażby grupa Bilderberg. To była teoria spiskowa 20 lat temu. Jakbyś powiedział coś o grupie Bilderberg, to były teorie spisku. Nie ma takich spotkań, to w ogóle jest wymysł, nie teorie spisku. 40 lat temu to w ogóle jakbyś powiedział taką nazwę, to w ogóle powiedziałeś, że wymyśliłeś coś takiego. Nie to, że nie ma, tylko po prostu, że wymyśliłeś i w ogóle jesteś fantastą totalnym, bo 40 lat temu. A przecież oni się spotykają od 60, tak? Prawie od 60 lat.
[02:21:52] - Znaczy nie do końca.
[02:21:53] - Ponad 60 lat.
[02:21:55] - Jakby ktoś 60 lat temu coś takiego ci powiedział, to pewnie było: o, mafia.
[02:22:00] - Nie, 60 lat temu nikt o tym nie wiedział. Muszę cię zmartwić. Z ludzi, którzy, z dziennikarzy.
[02:22:07] - Mafia trzęsła światem.
[02:22:09] - W latach 70. dopiero pierwszy dziennikarz, pierwszy ktokolwiek dowiedział się o grupie Bilderberg. Są wzmianki w ogóle o tym. Jest dopiero w latach 70. Właśnie Jim Tucker jako pierwszy dostał. Dlaczego się dowiedział? Bo dostał po prostu cynk. Anonimowo ktoś mu przesłał informację o tym i on zainteresował się tym tematem i jeździł za tą grupą, bo dostawał po prostu informację o tej grupie, kiedy oni się spotykają, zanim się spotykali. I jeździł jako jedyny od lat 70. A dopiero teraz praktycznie dużo osób zaczęło jeździć w latach 90.
dopiero. Czy w 80. to praktycznie on sam jeździł. 70., 80. lata to praktycznie on sam tam z kilkoma może ludźmi. Teraz już jest trochę lepiej. Już dużo osób przyjeżdża, dużo osób muszą się tam odgradzać. Trochę się dzieje, ale ile lat musiało minąć, zanim w ogóle się-
[02:23:02] - A nie wpadło ci może do głowy, że te obecne ich zloty one nie są trochę tak za bardzo na pokaz? Że to może być fałsz, tak?
[02:23:13] - Trochę tak. Na pewno pewne rzeczy gdzie indziej ustalają, ale na pewno też ważne rzeczy tam ustalają. To jest najważniejsze spotkanie, o którym wiemy. Znaczy nie, wiemy też o innych czasami spotkaniach, ale dlaczego jest najważniejsze spotkanie? Bo spotykają się ludzie, których my wybieramy jako politycy do rządzenia, czyli tych ludzi, których widzimy. Merkelowa czy Hillary Clinton, prawda? Kissinger. Czekaj, Kissinger był? Tak, był Kissinger na spotkaniu. Wolfowicz czy dużo tych ludzi.
Nie wiem, szef na przykład Airbusa. Szef Airbusa to akurat jest już po tej stronie trochę od tych banków troszeczkę pomiędzy. Ale są ludzie, przedstawiciele banków. Jest Castres, który jest przedstawicielem Axы. A Axa wiadomo należy do kogo. Współwłaścicielem Axы jest bank Rockefellera chyba. Rothschildowie też w tym partycypują. Axa należy do banków, tak? A to jest największa korporacja. Axa chyba jedna z największych ubezpieczycieli świata.
Potężna korporacja. Ale i tak banki nad nią, bo banki są jej właścicielem, Axы.
[02:24:35] - To jest nie jedna rzecz co do-
[02:24:38] - I on jest jakby namaszczeniem tych rodów, które się tam nie spotykają, bo z plebsem nie będą się za bardzo spotykać. Oni mają tych właśnie swoich, te pacynki, takiego Castresa, szefa Axы. To Rockefellerowie, Rothschildowie wysyłają takich ludzi, którzy mają komunikować pewne rzeczy do tych ludzi, którzy są troszeczkę spoza. Tak jak Sikorski, jak właśnie Merkelowa czy ministrowie Merkel. Tam było, nie wiem, z pięciu ministrów. Kilku ministrów było z rządu Angeli Merkel. Przyjechali tam i mieli mówione, co mają robić. No i tak dalej. To są rzeczy bardzo poważne i to nie jest na zasadzie, nie ma takiego spotkania, żeby tak wpływowi ludzie naraz się spotykali. Nie ma, że przyjedzie ci na przykład Hillary Clinton, minister Niemiec, coś tam, tutaj ktoś stąd przyjedzie, ze Stanów.
Petraeus były szef. On nie był szefem CIA też przez chwilę? Chyba był, ale był na pewno joint chief.
[02:25:43] - Widzę, że wsiadłeś na swojego ulubionego konika bilderbergowskiego.
[02:25:46] - No. Bo to jest ważne. Po prostu to jest, co widać. Trochę przedłużyłem, ale chodzi o co? O to, że jednak spiski zajmują się faktami. Przede wszystkim faktami. To, co możesz sprawdzić, zobaczyć, dotknąć. Bilderberga żadnego nie dotknąłem, ale jakbym chciał, to bym mógł. Tylko oni się trochę by przestraszyli raczej.
[02:26:05] - Gdybyśmy mieli okazję kiedyś dostać się do Bilderberga, to jednak polecałbym ręce umyć dla wszelkich w razie.
[02:26:10] - Później. No tak, dlatego przezornie nie dotykałem.
[02:26:17] - Właśnie miałem się dopytać jeszcze o jedną rzecz Hillary Clinton, bo nie słuchałem niestety poprzedniej audycji, poszedłem spać wcześniej. Czy ktoś albo ty może wspominałeś o tym jaszczurczym spojrzeniu Hillary, które jakiś czas temu wypłynęło? Gdzie oczy właśnie zrobiły jej się na sekundę czy dwie takie czarne?
[02:26:33] - To jest błąd kompresji na przykład. To trudno ocenić. Dzisiaj cyfrowa transmisja danych jest, widziałem ten filmik, ale że jej się sztuczne oko zrobiło jedno takie dziwne. O to chodzi?
[02:26:52] - Tak, o to właśnie mówię.
[02:26:54] - Widziałem. To nie jest żaden dowód, że przeszła hybrydyzację i jest tą hybrydą. Czyli takim avatarem reptiliańskim, bo to o to chodzi.
[02:27:08] - Ona pochodzi z majętnej rodziny. Clintonowie są majętni i myślę, że to był Rothschild? Ten, który miał już chyba czwarty przeszczep serca.
[02:27:19] - To David Rockefeller. Szósty chyba czy coś. Musiałbym sprawdzić, ile miał tych operacji serduszek.
[02:27:25] - Myślę, że materiału dużo.
[02:27:27] - On ponad 100 lat ma. Jeszcze jeździ na wózeczku. Hardy gość. Nie wiem, ile jeszcze da radę.
[02:27:35] - Jeszcze z tego wózka nie spadł.
[02:27:37] - Jeździ.
[02:27:39] - Chciałem o coś zapytać, a o tym nie zagadałeś niestety. Użyłeś podczas rozmowy z poprzednim gościem słowa szmita czy sznyta?
[02:27:49] - Szmita.
[02:27:50] - Szmita. W jakim to było znaczeniu?
[02:27:52] - Szmita to jest okres takiego święta żydowskiego. Porównać to można do, raczej nie ma w religii chrześcijańskiej chyba tak, ale w religii chrześcijańskiej co roku masz jakieś tam święta. Paschę czy Wielkanoc, czy Bożego Narodzenia święta i tak dalej. A jeśli chodzi o żydowską szmitę, to ona jest co siedem lat, jeśli dobrze pamiętam. Co siedem lat ta szmita występuje i okazuje się, że te szmity bardzo często występują, jak się coś zaczyna dziać na świecie mocniejszego. To można sobie posprawdzać. Są ludzie, którzy właśnie sprawdzali te rzeczy. Zajęli się tą szmitą i rozpisali dokładnie. I miało się w 2015 coś zadziać, ale nic się nie dzieje. Trochę się działo, bo te przygotowania, te wszystkie imigranckie sprawy, które wypłynęły mocno, ostro.
Rozpłynięcie się, załamanie się, można powiedzieć, Unii Europejskiej pod tym względem. Coś tam się zaczęło dziać, ale nie to, co wydawało się. Także takie ciekawostki. Wiadomo, czy to jest prawda, czy nie, trudno to określić, ale coś tam na rzeczy jest. Halo, słuchaczu? Niestety coś przerwało. Nie wiem, czy to brak internetu, czy nie. Nie wiem. Internet odcięło mi na chwilę. Być może.
Tutaj na czacie pisze Larsen: „Jak ktoś nie wierzy w teorie spiskowe, to zawsze mówię tak: gdyby pod koniec sierpnia 1939 roku powiedział ci o tajnym spisku Ribbentrop-Mołotow, to byś nie uwierzył. 1 września 1939 już byś miał wątpliwości. W 1946 roku przeczytałbyś o tym w podręczniku do historii”. No właśnie nie. Nie przeczytałbyś, bo Ruscy zajęli Polskę i dopiero mogłeś przeczytać w 1989 roku o tym. A super szmita co 49 lat. Super szmita. No tak, to jest. Marek dobrze zapamiętał z tamtej audycji. Super szmita co 49 lat, czyli siedem.
To jest niesamowite. Dzwoni Radko. Witaj. Ale coś się dzieje. Nie słychać nas. Nie słychać ciebie, słuchaczu. Niestety coś nie tak jest. Nie słychać. Dobrze. Czyli super szmita.
Dobra, nieważne. Z tymi szmitami, nie szmitami. Ja już pozapominałem te sprawy. Myślałem, coś powiedziałem o tym. Więc takie to są historie. Dobrze. Miałem mówić jeszcze o sprawach spłycania teorii spiskowych. Tak, oczywiście. Spłyca się je. Nie mówi się o większych sprawach.
Nie mówi się o Bilderbergach, o tych spotkaniach. Tylko Bilderberg się wymieni, że jest takie spotkanie czy wymieni się jakieś inne spotkania G7 i tak dalej. A jak dochodzi się do pedofilii, do rytuałów, które odprawiają, do pedofilii, do być może składania ofiar z ludzi czy dzieci, to nikt już o tym nie mówi, bo to ma być ładne, wesołe, super happy, a takich rzeczy już nie można tknąć nawet. Z jednej strony po pierwsze jak ktoś chce zarabiać na tym, to nie będzie miał sponsorów, a z drugiej strony też to nie jest przyjemne. Ludzie nie chcą takich rzeczy słuchać. Ludzie chcą posłuchać sobie łatwych, przyjemnych rzeczy. O Lady Dianie, która coś robiła. Była z Karolem, później nie była z Karolem i on ją męczył psychicznie, źle się czuła. Takie popierdółki. Ale już nie chcę słuchać tych bardziej trudniejszych rzeczy.
Jest kolejny słuchacz. Witaj.
[02:32:47] - Halo?
[02:32:48] - Tak, słyszę mnie.
[02:32:50] - Tylko trochę ściszę, bo tu chyba opóźnienie jest duże.
[02:32:53] - Tak. Słuchajmy się tylko w telefonie. Witaj.
[02:32:58] - To słuchacz z Monachium, ja ostatnio kiedyś z Nowego Jorku.
[02:33:00] - Tak. Witaj.
[02:33:01] - Także dzisiaj taki wielki ruch jest na teorii chaosu dosyć.
[02:33:06] - Jest. Bardzo dużo ludzi dzwoni. Chyba taki temat jest luźny. Im bardziej luźny temat, tym więcej osób dzwoni.
[02:33:13] - Tak, taki luźny jest w ogóle. I cieszyłem się, że zadzwonił w ogóle stały słuchacz, bo on zawsze z początku dzwonił, a tam się już parę ludzi też martwiło o to, że go nie ma, ale jednak się okazało, że było. Także pozdrawiam.
[02:33:24] - Zaskoczył, telefonicznie zadzwonił też.
[02:33:28] - Tak. Luźny temat i może dlatego tyle słuchaczy jest, bo te teorie chaosu i ogólnie teorie są takie dosyć, to jest ogólnie ciężki temat. Moim zdaniem, bo poruszyłeś fajne kwestie, poruszyli słuchacze w ogóle fajne kwestie. Na przykład ty poruszyłeś rockowe gwiazdy Cobaina.
[02:33:58] - Kiedyś taki temat też miałem w audycji o tych sprawach, o Jimim Hendrixie też, który został zabity.
[02:34:05] - Oczywiście mi też się wydaje, że może tam coś było namieszane, ale co mnie na przykład wkurza w tych teoriach, bo taki był temat, to może zbyt dużo właśnie tego, że jeżeli chodzi o teorie spiskowe, ludzie łatwo się łapią na wszystko. Od razu. Po prostu nie sprawdzają żadnych źródeł. Tak samo, jak słuchacze już mówili przede mną o sławnym Matrixie, czyli że Matrix wszędzie ten Matrix.
[02:34:39] - Matrix jest wszędzie.
[02:34:40] - I to już też się czasami rzygać. I tak dalej. Na przykład jeszcze co chciałem powiedzieć tutaj. Chciałem tak krótko tylko. Na przykład moja wizja teorii spiskowych, jak na to patrzeć i w ogóle i tak dalej, jeżeli można.
[02:34:56] - Jasne.
[02:34:59] - To na przykład, żeby właśnie patrzeć na jakąś teorię spiskową, to z różnych źródeł czerpać informacje nie tylko z jednego źródła, jak to dużo większość ludzi robi. Z różnych źródeł czerpać informacje na temat jednego i potem każdy człowiek sam sobie może jakoś wydobyć swoje zdanie na temat danej teorii spiskowej. Czy jak mówiła na przykład koleżanka, co chyba jako jedyna kobieta dzwoniła, że tam był kosmita. Moim zdaniem, ja bym powiedział tak też żartobliwie, że na przykład ja w mojej pracy, gdzie tutaj pracuję, to chyba mam 80% kosmitów. Także to też jest takie trochę. Tylko że ja chyba słabo słyszę pana.
[02:35:48] - Ja teraz nic nie mówiłem. Nic nie mówiłem, słuchaczu.
[02:35:52] - Bo ja wyłączyłem radio.
[02:35:54] - Tak. Cisza była.
[02:35:56] - I słyszę słabo. Tak?
[02:35:59] - Po prostu nic nie mówię. Zasłuchałem się w to, co mówisz.
[02:36:02] - Ale słabo i tak słabo. Przez telefon dzwonię w ogóle tu z Monachium i słabo słyszę, jakieś mam słabe połączenie. Coś przeżywa jakby tam, prawda?
[02:36:12] - Nie wiem, dlaczego. Teraz powinno być głośniej. Troszkę głośniej powinno być.
[02:36:17] - Aha. Już teraz lepiej.
[02:36:18] - Tak.
[02:36:21] - Tylko tyle chciałem powiedzieć. Po prostu, bo każdy ma swoją teorię jakąś na temat tych teorii spiskowych i tak dalej. I moim zdaniem każdy powinien sam sobie grzebać w tych sprawach. Tak samo jak na przykład mnie to wkurza, to też wklęsła Ziemia, wiadomo, dziwne, chociaż mam książkę Ajka, to był, dziewczyna mi sprezentowała, która w Ry dze jest. Ajka i też teoria wklęsłej Ziemi. Chociaż on też z drugiej strony ma tam dużo ciekawych rzeczy do powiedzenia, także można ugryźć z dwóch stron całą tą teorię spiskowych rzeczy i tak dalej.
[02:37:04] - To są różne bardzo teorie, bo ja bym dzielił. Najważniejsze według mnie to te, które można sprawdzić i te, których nie można sprawdzić.
[02:37:14] - Dokładnie. I teraz też na przykład tam też mówili o tej wklęsłej Ziemi. Ja tu mieszkam pod Monachium, Alpy mam pod nosem, chodzę po górach. Najwięcej, co zdobyłem, to było trzy i pół tysiąca metrów nad poziomem morza. Góra. Czyli jak ja tam byłem na tej górze, to widać już w ogóle, jak się zaokrągla Ziemia. To jest na przykład mój taki zwykły przykład. Nawet kiedyś o tym nie myślałem.
[02:37:45] - Na trzech i pół tysiącach metrów to muszę cię zmartwić, ale raczej nie powinno być.
[02:37:51] - Trzy i pół tysiąca nad poziomem morza. To jest mój rekord tutaj w Alpach, w górach, na górze w regionie.
[02:37:57] - Może się nie znam, ale wydaje mi się, że nie powinno być widać jeszcze. Ale może się mylę. Na przykład na dziesięciu kilometrach, jak samolotem lecę, to nie widać tego zaokrąglenia.
[02:38:15] - Ja to widziałem. Jeszcze tak przy okazji, bo tak słuchałem. Wszystko już przedmówcy powiedzieli, dlatego ja już nie chcę nic dużo mówić. Dużo było fajnych rzeczy. Fajna audycja, bardzo fajna audycja jest w ogóle. Chciałem komercyjnie powiedzieć, że jakby pan był w okolicach Monachium, da pan znać. Zawsze można tutaj pana przenocować, jakby były te grupy znowu czy cokolwiek pan chciał, to żeby dać znać jakoś.
[02:38:47] - Super. Wielkie dzięki, ale rzadko się ruszam gdzieś. Jeżeli już, to raczej do krajów ciepłych. Hiszpania najczęściej.
[02:39:00] - Ale jakby były te grupy znowu, bo wtedy jeszcze nie słyszałem. Jeszcze nie mieliśmy kontaktu. Nie dzwoniłem wtedy, jak była ta grupa.
[02:39:08] - Grupa Bilderberg była w Memmingen. Przepraszam, w Tels.
[02:39:14] - Nie brałem jeszcze wtedy czynnego udziału w tych. Szkoda. Ale jakby znowu coś takiego było, żeby się pan nie musiał martwić o nocleg. Zapraszamy.
[02:39:24] - Super. Wielkie dzięki.
[02:39:26] - To tyle. I chciałem pozdrowić wszystkich słuchaczy, którzy jeszcze wytrzymują z tym wszystkim. I żeby nie brać sobie znowu aż tak do serca tych wszystkich teorii spiskowych. Trzeba z różnych źródeł czerpać moim zdaniem dużo wiedzy.
[02:39:47] - I sprawdzać.
[02:39:48] - Każdy człowiek może to razem skumać w jeden kawałek. Dziękuję. Dobranoc. Pozdrawiam.
[02:39:54] - Dzięki. Trzymaj się, słuchaczu z Monachium. Miłego weekendu. Hej.
[02:40:00] - No hej.
[02:40:04] - Tak. Tu się mi uruchomiła wieża niechcący. Dzwoni kolejny słuchacz. On bardzo długo dzwonił. Cały czas ktoś dzwoni. Jest tłum osób dzwoniących. Jest słuchacz. Nie wiem, czy mogę cię przedstawić jako Bunta, dobrze?
[02:40:28] - Ależ tak, proszę.
[02:40:31] - Witam Sceptyka. Poznaję po głosie. Chyba dobrze mówię?
[02:40:36] - Tak.
[02:40:37] - Dobrze, niech będzie.
[02:40:38] - Ja bym chciał nareszcie po 2 godzinach i 50 minutach audycji mówić na temat. Chciałbym mówić na temat tego, co mnie denerwuje, co mnie wkurza w teoriach spiskowych.
[02:40:49] - Prosimy. To będzie długa lista. Prosimy bardzo.
[02:40:52] - Możesz mi wierzyć, że mam przed sobą długą listę spisaną moich skarg i zażaleń. Najbardziej mnie denerwują w teoriach spiskowych teoretycy spisku. Na kilka kategorii bym chciał podzielić, ale zanim przejdę tu do sedna, chciałbym też, tak jak ty zacząłeś, zacząć cytatem: „Najważniejsze jest chyba to, że spisek zdejmuje winę z nas samych. Nie zrobiłem kariery, bo miałem znamienitego szefa albo akurat byli jacyś Żydzi”. I to powiedział Umberto Eco w jednym wywiadzie. Także niekoniecznie jest jakiś wielki spisek. Może są tylko łomni ludzie, którzy szukają kozła ofiarnego. Także jest tu element-
[02:41:29] - Poczekaj. Stały sceptyku. To, że są spiski, to jest fakt bezdyskusyjny. My możemy tylko dyskutować, czy dany spisek ma miejsce, czy nie ma. Bo że spiski są, to jest oczywista sprawa.
[02:41:46] - To jest sprawa oczywista. Istnieją pewne spiski, tylko nie wszystko jest koniecznie tym spiskiem, co się dzieje za kulisami. Czy to tak jak pakt Ribbentrop-Mołotow to nie był spisek.
[02:42:00] - Był spisek przeciwko Polsce.
[02:42:02] - To nie był spisek w takim sensie, w jakim reptilianie mieliby być spiskiem.
[02:42:08] - Po prostu mniejszy, mały taki spisek.
[02:42:12] - To nie jest taki termin. Powinniśmy być bardziej ściśli. Tu przejdę do tego, dlaczego powinno się używać tej terminologii ściślejszej.
[02:42:21] - Dobrze, pytanie. Jest. Topowe teorie spiskowe. Czy polscy studenci kradną czaszki? Czy to jest spisek, czy nie?
[02:42:28] - To jest kaczka dziennikarska. To nie jest spisek. Jaki jest spisek?
[02:42:32] - A czy oglądałeś ten film w topowych teoriach spiskowych? Może to jest coś na rzeczy.
[02:42:36] - Nie, ale jeszcze wspomnę o tych topowych teoriach spiskowych trochę później. Ale tu chciałbym o tych teoretykach spisku mówić, bo moim zdaniem często tak jest, że nawet jak jest szlachetna sprawa, jej orędownicy są najgorszymi wrogami swojej własnej sprawy. I tu najgorszą reputację teoriom spiskowym robią nie ich wrogowie, nie ludzie, którzy chcą je koniecznie zniszczyć, tylko ludzie, którzy są naprawdę może pasjonatami, ale albo są totalnie głupi i wtedy wszyscy biorą teoretyków spisku za idiotów, albo mają coś na tym do ugrania. Bo jest kilka typów.
[02:43:15] - Zaraz. Ale sugerujesz, że teoretycy spisku dzielą się tylko na sprzedajnych i głupich? To trochę-
[02:43:22] - Nie, do tego będę mówił dalej, że są różne motywacje. Bo są ludzie, którzy naprawdę mają coś, na czym im zależy. Jest jakaś teoria, która ma ręce i nogi. I tu próbują dojść do prawdy. Teoretykiem spisku największym można uznać Assange'a, bo miał jakąś świadomość, że coś się dzieje za kulisami i tu szuka whistleblowerów, którzy mają prawdziwe informacje. I ujawnia faktyczne, istniejące spiski. I to robi bezinteresownie, z wielką szkodą dla siebie. I to jest, można powiedzieć, prawdziwy praktyk spisku, a nie teoretyk nawet. Ale z drugiej strony są ludzie, którzy się motywują tylko i wyłącznie na przykład ekonomicznie i wymyślają problem po to, żeby sprzedać na niego lekarstwo. Tak jak Alex Jones sprzedaje filtry do wody, tak jak Reich sprzedawał orgonity, żeby chronić ludzi przed energią, którą sam wymyślił.
Tak jak Judy Wood od World Trade Center wymyśla niestworzone historie po to, żeby sprzedać książkę albo żeby ją wynajęli na wykład dla tych trutherów. Bo prawda prawdą, ale trzeba rachunki płacić.
[02:44:35] - Zgadza się, tak jest.
[02:44:37] - Tak jest. To są motywowani ekonomicznie. Nie chcę mówić tak, jak się często mówi o artystach, że ci najwięksi artyści będą umierali w nędzy, a ten, kto umie, jak super teorie spiskowe na YouTubie, czy jak się nazywa ten kanał, będą na tym robić lody, będą mieli z tego kupę kasy i będą, tak jak się mówi często o Jonesie, shillem i będą kontrolowaną opozycją.
[02:45:05] - Shill czyli ci, którzy po prostu dezinformują. Dezinformatorzy.
[02:45:09] - Dezinformator, pionek. Gracz, który gra dla obu stron. Ma w tym interes. Nie można powiedzieć, że on jest biedny ani nic takiego. On jest popularny. On tu ma ten dłuższy kawałek patyka, który dostają teoretycy spisku. Bo jest Alex Jones, który robi kaczki dziennikarskie i hity sezonu ogórkowego.
[02:45:38] - Jeśli mogę powiedzieć.
[02:45:40] - Pojawia się na konferencjach wyborczych i tak dalej. I jest Assange, który jest internowany.
[02:45:47] - Właśnie, jeżeli jesteśmy przy Alexie Jonesie i Assange'u, to jest jedna fajna sprawa ostatnio, która wypłynęła. Bo tak jak mówisz, rzucają nie tyle nawet kaczki dziennikarskie, co po prostu takie wrzuty bomby dziennikarskie, które są fake bombami, czyli sztucznymi, niewypałami. Takie niewypały, które wrzucają totalnie informacje częściowo prawdziwe. Była ostatnio ta konferencja 10 lat WikiLeaks i 10 milionów ujawnionych dokumentów. Alex Jones wraz ze swoim częstym gościem w jego audycji, Rogerem Stone'm, powiedzieli, że Julian Assange ujawni nowe dokumenty dotyczące Hillary Clinton, które już tą Hillary Clinton zmiotą. Właśnie w tej konferencji, która jest na 10-lecie istnienia WikiLeaks. No i co? Była ta konferencja i oczywiście nie było tych dokumentów. Co się okazało? Okazało się, że ani Assange, ani nikt w ogóle z WikiLeaks nie mówił, że podczas konferencji będzie to ujawniane.
Poza tym to byłby idiotyczny ruch, bo to była wtedy trzecia nad ranem w Stanach gdzieś czasu waszyngtońskiego. O trzeciej nad ranem wszyscy śpią, a nie oglądają telewizję, jak Julian Assange robi tą konferencję WikiLeaks. A na tej konferencji przedstawiali, czego dokonali przez 10 lat i o tym mówili. Ale oni o tym mówili, że właśnie to ma być. To ma być to świętowanie. Nie wspomnieli nawet, że mają ujawnić dokumenty o Hillary Clinton, ale mówili, że podadzą te dokumenty, ale w październiku. Alex Jones właśnie z tym Rogerem Stone'm stwierdzili, że tak będzie właśnie wtedy. I co się zrobiło? Alex Jones stwierdził, że strollował, że Julian Assange strollował po prostu wszystkie media i tak dalej. Nie, to nie strollował, tylko raczej Infowars z Alexem Jonesem strollowali.
Raczej po prostu chcieli mieć bombę taką, którą gdzieś albo się pomylili, albo specjalnie wrzucili. Choroba wie. Coś tam po prostu nie styka gdzieś. Tak dzisiaj to niestety trochę wygląda.
[02:48:11] - Tak, bo to jest kolejna rzecz tego rynku teorii spiskowych jest to, że teraz jesteśmy w takim czasie, że nie trzeba mieć pieniędzy na własne wydawnictwo i na własną bibułę, tylko każdy może mieć soapbox w internecie i w każdym momencie, kiedy będzie miał taką platformę jak swoja strona, swój kanał na YouTube, swoje radio i tak dalej, będzie się od razu czuł lepszy od wszystkich innych i nikt nie będzie innych teoretyków spisku zwalczał tak zajadle jak ktoś, kto ma nadzieję przejąć słuchaczy tego drugiego medium. To są zagrywki i to jest sposób na kontrolowanie opozycji. Tu może każdy sobie coś na tym ugrać i nie potrzebuje żaden Bilderberg sobie głowy zawracać tym, co robią teoretycy spisku, bo jest pewne, że oni w dowolnej chwili żrą się między sobą.
[02:49:05] - Nie, ja tam się z żadnymi teoretykami spisku nie żrę.
[02:49:09] - Tak, bo znowu ten Alex Jones chyba ma z Davidem Icke'm, jak to się mówi, pose.
[02:49:17] - Nie. Przecież występuje David Icke u Alexa Jonesa cały czas.
[02:49:21] - Ale oni mają jedni drugich za tak zwanych crackpotów. Że mają teorie wymyślone z kosmosu i nie ma żadnego sensu słuchać innych niż ja sam. To mówiąc o tych, co mają coś do ugrania. Bo są jeszcze ci, co dają złe imię temu. To są ci teoretycy spisku, którzy kiedy jest jakaś poważna dyskusja na poważne tematy, na przykład temat tego, czy cały świat, rzeczywistość, jaką znamy, jest symulacją. To jest poważny temat, do którego rozważania są pewne przesłanki. Ale są ci ludzie niezbyt rozgarnięci, którzy przylecą i będą krzyczeć „Matrix, Matrix”. Ja rozumiem, że ten Matrix to jest shorthand, że to jest po prostu krótki termin, z którym każdy skojarzy od razu z tym, o co chodzi. Że chodzi o wielką symulację, w której wszyscy mamy być. I to jest shorthand, tylko że niektórzy tego nadużywają i Nie rozumieją, że tu ten signifier oznacza coś trochę innego niż ten film i ta konkretna rzeczywistość, która jest w tym filmie zarysowana.
I są jeszcze ci ludzie, którzy nie sprawdzają faktów i potem perpetuują jakieś miejskie legendy o rosyjskim kosmicznym ołówku.
[02:50:46] - Ale jak to? To nie jest prawda z ołówkiem?
[02:50:49] - To nie jest prawda. To jest miejska legenda.
[02:50:51] - A skąd?
[02:50:51] - Wszyscy pisali ołówkami. Tak.
[02:50:53] - Aha, że NASA nie zrobiła długopisu?
[02:50:57] - Może zrobili kiedyś, ale nie było nigdy takiego. Może zrobili dla hecy później. Z tego, co wiem, zawsze pisali wszyscy ołówkami.
[02:51:06] - Dobrze, ale zrobiła NASA też taki długopis.
[02:51:09] - Nie wiadomo.
[02:51:10] - Z tego, co wiem, zrobiła.
[02:51:12] - Ale piszą po dziś dzień ołówkami w kosmosie, bo nie ma tam płynu i to jest wygodne.
[02:51:19] - Ja wiem, bo to Ruscy, że niby tam ruska propaganda może siedzieć.
[02:51:22] - I to jest totalnie miejska legenda. Tak jak tu opowiadanie o tym, mam do ciebie straszne pretensje, tego bronienia Jobsa, bo Jobs był tyranem i sprzedawał się CIA na porządku dziennym i sam zaprogramował we wszystkich systemach Apple'a backdoory ściśle kontrolowane. I te zagrywki, co tam były przy tym zamachu, San Bernardino czy jak się to nazywało, że nie chciał Apple odkodować iPhone'ów czy coś takiego. To są tylko zagrywki PR-owe.
[02:51:52] - Ale była taka sytuacja.
[02:51:54] - I on nie dostał raka, bo mu go wszczepili jak Bobowi Marleyowi, tylko się zabił latami fatalnej diety. Nie wiem, czy ty słyszałeś, jak on się żywił.
[02:52:03] - On był chyba wegetarianinem, tak?
[02:52:05] - On nawet nie był wegetarianinem. On był zwyczajnie rąbnięty. On miał jakieś pomylone poglądy na dietę i o tym jest mnóstwo napisane, że on potrafił przez tydzień jeść tylko jeden pokarm, jeden rodzaj soku, jeden orzech, jeden owoc i tak dalej. I tym sobie zniszczył trzustkę. Tym sobie to zrujnował i na to dostał raka. I się próbował tą samą dietą, którą doprowadził do tego raka, leczyć i w rekordowym czasie się sam uśmiercił, bo odmówił konwencjonalnego wszelkiego leczenia i tak się samomedykując zabił. I co do witamin przy raku. Ja rozumiem, że ty możesz być fanem stosowania witamin, ale są powody-
[02:52:54] - Znam ludzi, którym to pomogło i to bardzo dobrze. A ludzie, którzy nie stosowali witamin, już nie żyją.
[02:53:00] - To jest dowód anegdotyczny, a nie dowód kliniczny, bo dowód kliniczny wskazuje na to, że kiedy bierzesz witaminy, suplementy i tak dalej, kiedy masz brać chemioterapię, to działasz przeciwko efektowi, który chemioterapia ma mieć.
[02:53:16] - Jak bierzesz chemioterapię, no to tak.
[02:53:19] - Jeden z cesarzy austriackich był chory. Franciszek Ferdynand. Nie, tego zabili. Chyba ten przednim w każdym razie był chory i głodówką się wyleczył. Też coś tam miał. To była XVIII-wieczna medycyna. Nie było do końca wiadomo, co mu jest. Bo chodzi o to w tej całej terapii, żeby organizm wyniszczyć, nie zabijając człowieka. I pierwszy pójdzie ten rak, bo rak potrzebuje dużo zasobów, żeby przetrwać. I to jest istotne.
[02:53:45] - Jeśli nie wykończysz organizmu. Bo znam przypadki, akurat w rodzinie miałem, że chemioterapia spowodowała problemy. Znaczy nie problemy, śmierć.
[02:54:01] - Wiesz co, jak jesteś w takiej sytuacji i cierpisz na taką przypadłość, to to jest możliwość. Wiesz, jakie są statystyki, możesz sobie zobaczyć przeżywalności i nie ma żadnej gwarancji na to, że przeżyjesz nawet po tym. To jest wszystko ruletka, bo nowotwór to jest bardzo złośliwa sprawa. To jest jedna z niewielu chorób, dla których terapia jest gorsza od samej choroby. Okropna to jest sprawa. Jak lekarz coś mówi, lepiej jednak słuchać lekarza.
[02:54:47] - Dziękuję. Ja, odpukać, ale może się każdemu przydarzyć, na żadną chemioterapię nie pójdę, więc to akurat wiem u siebie. Ale każdy sobie powinien wybierać, co uważa za słuszne.
[02:55:03] - Dobrze, ale wtedy otwierasz sobie drogi do skończenia jako najchudszy i najlżejszy host radiowy, tak jak Steve Jobs był najlżejszym i najcieńszym CEO Apple'a do tej pory. I umarł w rekordowym czasie. Tak że tak się to kończy. To jest choroba, która nie istnieje tylko w XX, XXI wieku, tylko już były opisy, które teraz możemy rozpoznać jako nowotwory, już w pismach antyku. I to jest coś, co zawsze istniało i teraz mamy najlepszy do tej pory istniejący sposób na z tym sobie radzenie. Nigdy nie była tak wysoka przeżywalność na tę chorobę jak była.
[02:55:43] - Ja się z tym nie zgodzę. Ja nie mam oczywiście tych statystyk dokładnych i tak dalej. Zresztą sami lekarze też te statystyki zafałszowują, bo jest zasada, że trzy lata wystarczy, jak pacjent będzie żył, to uznany jest, że jest wyleczony.
[02:55:59] - Tak. Znaczy chyba pięć jest. Zależy chyba też od kraju, ale pięć lat jest ostrzegą monitorowania, regularnych check-upów i innych takich rzeczy.
[02:56:14] - To znaczy, że był wyleczony, jak po czterech umrze.
[02:56:18] - Tak, tylko że może wrócić za 10, za 15, za 20 lat. Może nie wrócić w ogóle, bo tak to wygląda po prostu.
[02:56:28] - Może. Z tego, co czytałem i się dowiedziałem o tej chorobie, to chemioterapia wcale nie jest najlepszą metodą. Są dużo lepsze metody.
[02:56:45] - A możesz jakieś przytoczyć? Bo ja znam kilka alternatywnych.
[02:56:50] - Na przykład terapię Gersona. To są takie bomby. Masz i soki w tym, i lewatywy, i stosowanie witamin, i stosowanie laetrilu, czyli amigdaliny, tylko w postaci skondensowanej. Przede wszystkim musi być dobra dieta. Słodycze i mięso trzeba odrzucić. Przede wszystkim słodycze.
[02:57:20] - Dieta jest istotna, ale jako element profilaktyki najbardziej, bo potem należy się jednak zdać na leczenie. Na przykład jest w Stanach Zjednoczonych duża ilość ludzi, którzy stosują, nie wiem, jak się to po polsku nazywa, po angielsku się na to mówi black salve. To jest naturalna, mocno zasadowa maź i ona wytrawia skórę zasadniczo. Niektórzy się nią pocierają tam, gdzie mają na przykład małą melanomę na skórze i to jak łyżką wytrawia, tylko w obrzydliwy sposób mięso. To jest silnie żrące.
[02:57:57] - Znaczy co? Że ktoś sobie to na skórę tak robi?
[02:58:00] - Tak. I to nie działa. To jest pseudonauka. Nie ma żadnych podstaw, bo myślą, że to zastąpi zabieg chirurgiczny, co nie jest żadną prawdą. Jak sobie poszukasz tego kiedyś, poczytasz, to więcej wymaga to chirurgii rekonstrukcyjnej wiele razy, jak ktoś ma melanomę na nosie na przykład, niż by kosztowałoby usunięcie takiego czegoś. Oglądam czat i widzę, że jeden ze słuchaczy pisze: „Z tymi czaszkami, studentami medycyny to czemu nie? Każdy student kiedyś szuka materiałów do nauki”. I to jest taka rzecz, bo w dawniejszych czasach przeprowadzano potajemnie wiwisekcje i tak dalej. Jak nie było aprobaty Kościoła na wykopywanie ciał, na pracę nad nieboszczykami i tak dalej, to studenci medycyny często mieli reputację guli i hien cmentarnych, bo istotnie wykopywali czaszki i tak dalej. Stąd się też bierze między innymi ten odległy korzeń historii o potworze Frankensteina.
Ale nie wydaje mi się, żeby za tym stał globalny spisek ani nic takiego. Nie ma podstaw, żeby wierzyć, że była na to moda we wczesnych latach 90. u nas, jakiś szatanistyczny spisek czy coś, tylko wykopywali to, żeby się uczyć. Taka dola lekarza.
[02:59:26] - Dziwne, bo przecież mają modele. Na uczelni są prawdziwe czaszki i tak dalej.
[02:59:36] - Tak, ale co jest innego pożyczać. Ilu jest studentów, a ile jest modeli? To jest tak, jak pożyczać za każdym razem podręcznik z biblioteki, a mieć swoje ksero. A te czaszki tam leżą i gniją. Jeśli jest taki student, to może się napić trochę kurażu i się zdecydować w ciemną noc wybrać z łopatą i nic go nie powstrzyma. Tym bardziej, że teraz to już nie jest taki proceder, ale dalej się o tym słyszy, że czasem do grabarzy ktoś podbija, czy im nie wykopie głowy. Jak na przykład w mieście będziesz na cmentarzu widział grabarza, to wielokrotnie przekopują groby, gdzie jest na przykład mogiła rodzinna i jest pochowane kilka pokoleń na jednej kwaterze. To będą kopali, kopali i będą wyciągali kości po to, żeby je zakopać potem z powrotem. To jest dla grabarza chleb powszedni. I można usłyszeć, że do nich podbijają studenci i się pytają, czy im czaszki nie sprzedają.
Czasem nawet sprzedają podobno, ale o tym się nie mówi głośno.
[03:00:46] - Jasne. Dobrze. Co jeszcze chciałbyś dodać?
[03:00:50] - Co mnie denerwuje w teoriach spiskowych? To, że wielu teoretyków spisku, znowu do tego wrócę, jest często zbyt naiwnych. Są rzeczy, które można prostą logiką od razu odrzucić, że nie trzeba dwa razy na to patrzeć. Tu była mowa o tym samochodzie z „Back to the Future”.
[03:01:13] - Tak.
[03:01:14] - I że tam się zmienia. Ale słyszałeś o tym, żeby w filmie kiedyś był tylko jeden egzemplarz jednego rekwizytu pojazdu i tak dalej?
[03:01:21] - Ale Volkswagen nigdy nie miał takiego logo.
[03:01:30] - To może dorobili ludzie na potrzeby filmu.
[03:01:32] - Musieli dorobić na potrzeby filmu.
[03:01:34] - To jest rekwizyt. Filmy i w ogóle dzieła fikcji. Nie wydaje mi się, żeby wiara w literalną prawdę „Back to the Future” była podstawą do mniemania istnienia efektu Mandeli.
[03:01:48] - Efekt Mandeli. A co ty sądzisz o efekcie Mandeli? Czy działa, czy nie? CERN tam robi wszystko?
[03:01:54] - Rozmawialiśmy już na ten temat w audycji.
[03:01:57] - Aha, rozmawialiśmy.
[03:01:57] - Tak, ale mówiłem o zasadzie antropicznej i o tym, że wydaje mi się dużo bardziej prawdopodobne i dużo bardziej realne to, że ludzka pamięć jest zwyczajnie zawodna. Nie wykluczam, że jest takie coś jak polityka historyczna i podręczniki historii, z których się będą uczyć dzieci, zależą od tego, kto jest przy władzy i oni mogą pisć podręczniki, jak chcą.
[03:02:24] - To jest coś innego. Zmieniasz rzeczywistość, ale nie zmieniasz przeszłości, a tutaj jest, że zmieniasz przeszłość.
[03:02:31] - Nie ma tu żadnej różnicy, bo jeśli całkowicie zakłamiesz przeszłość i nikt już nie wie, jaka ona faktycznie była, to mi się niczym nie różni od fizycznego cofnięcia się w czasie czy zmienienia. W rzeczywistości.
[03:02:47] - W sumie różni się, ale faktycznie jest nieodróżnialne, żeby to dobrze zrobić.
[03:02:52] - Ale skutki są identyczne. To jest tak. Ale tu też na przykład w tym, jak współczesne polskie rządy chcą przepisywać historię tak zwanych żołnierzy wyklętych i innych. Nie ma w tym spisku, tylko jest polityka historyczna.
[03:03:17] - Ciekawe.
[03:03:19] - To miałem do powiedzenia, że piętą achillesową istnienia tak samo ufologii, jak i teorii spisków, piętą achillesową tego są ludzie, którzy się tym zajmują. Bo to nie jest pole, w którym jest przesiew. I teoretykiem spisku i ufologią może się ogłosić w każdej chwili każdy i każdy może mieć dzieciak w liceum, może mieć stronę, która będzie wyglądała lepiej niż twoja. Będzie miał audycję, która ma production value lepszy od twojej i może mieć nawet więcej słuchaczy, bo to jest wykonalne, jeśli się teraz wie, jak to robić. Są dostępne za darmo środki do tego. Wiesz, o co mi chodzi, nie?
[03:04:10] - Tak, oczywiście. Musi być tylko content trochę głupszy, bo im głupszy content, to jednak znaczy głupszy w tym sensie, że takie łatwe, przyjemniejsze rzeczy.
[03:04:20] - Znaczy wiesz co? Bo tu się odwołam do tego, co mówiłeś wcześniej o tym kanale, że mówiłem o tym, że wystarczy dać człowiekowi soapbox i już będzie innym przyganiał. I już się, widzisz, nie powstrzymałeś. Już się trochę chichrałeś tu, że mam teorię o pustym słońcu. Co to za głupoty, widzisz. Ale też niedawno-
[03:04:38] - Nie powiedziałem, że głupoty. Tylko powiedziałem, że tego nie miałem jeszcze. Kurczę, są takie rzeczy.
[03:04:45] - Ale już tu widzisz, już się czujesz trochę lepszy. Już się z nich podśmiechujesz, bo to działa, nie?
[03:04:51] - Działa. Trzeba tego typu rzeczy robić.
[03:04:56] - Jeszcze jeden grzech fatalny. I tu muszę powiedzieć ze smutkiem moim zdaniem jesteś jego winien, że nie komunikujesz się tak, jak powinieneś moim zdaniem i zdaniem wielu słuchaczy. Wiem to czytając komentarze w archiwum na Paranormalium ze słuchaczami, tak jak wielu by chciało dla dobra audycji i dla dobra słuchaczy. Bo zapraszasz na początku każdej audycji na stronę, której nie zaktualizowałeś już cztery miesiące.
[03:05:24] - Tak, jest pewien problem.
[03:05:27] - I ku mojemu wielkiemu zasmuceniu ze strony ubywa raczej materiałów niż przybywa, bo nawet z artykułu o Bilderberga znikło zdjęcie z nagłówka.
[03:05:35] - Właśnie nie wiem dlaczego. Usunięte jest z netu. Ale mam je, tak że będzie przywrócone. Z Face'a zniknęło.
[03:05:43] - Tak. I tu jeden z kolegów, z którymi słucham audycji, wysłał ci jakiś czas temu e-mail z pewnymi sugestiami co do tego. Ja to nie byłem, tak że nie jestem tu pojęty co do treści, ale jest bardzo zasmucony tym, że do tej chwili nie dostał żadnej odpowiedzi.
[03:06:00] - Nie wiem, w jakim temacie. To jeszcze raz niech prześle, bo nie wiem, o co chodzi. Ja dziennie dostaję sporo maili. Naprawdę jestem mocno obciążony. Wszystko czytam i staram się odpowiadać, jak coś jest naprawdę istotnego. Czasami na przykład piszą ludzie, mają problemy różne życia, śmierci. To wtedy odpowiadam.
[03:06:24] - Tak. Tylko że teraz możemy tak mówić. Może nawet zerkniesz do tej skrzynki i przeczytasz. Ale znowuż masz wahnięcia humoru i umiesz być czasem labilny.
[03:06:37] - Każdy. Każdy ma, każdy jest labilny.
[03:06:40] - Tak, tylko że internet nie zapomina. I są komentarze pod audycją, w której był Konrad z 15 listopada 2013. Gdzie do słuchaczy odnosisz się, że „zrób sobie lepsze radio, zamiast być wiecznie niezadowolonym, upierdliwym konsumentem”. I to było w odpowiedzi do kogoś, kto przesyłał ci sugestie.
[03:07:05] - Nie pamiętam już. Możesz sugestie tak przekazać, że niby coś jest, ale jest do dupy generalnie. Ale poprawisz to i to, to będzie lepiej. I dziękuję, do widzenia. Wiesz, zależy jak sugestie przekazujesz.
[03:07:22] - Ja rozumiem. Jeśli jesteś twórcą i masz swoją wizję tego, jak ma audycja wyglądać.
[03:07:28] - Dokładnie tak samo można powiedzieć na przykład o radiu. To jest top of the top, czyli Coast to Coast AM. Audycja, którą zaczynał Art Bell. I możesz o nim powiedzieć, że też jakieś niedociągnięcia są, że tu ściemę wali. To po prostu jest mistrzostwo świata i tyle.
[03:07:49] - Ja Art Bella lubię chociaż za to, że jest człowiekiem, który był w stanie zadać pytanie, czy duchy noszą spodnie. To jest coś, co padło autentycznie. Ja rozumiem, że masz swoją wizję audycji. Ja ci żadną miarą nie chcę odbierać twórczej kontroli nad twoim własnym dzieckiem. Ale myślę, że wielu słuchaczy podpisałoby się pod apelem, żeby przynajmniej stronę zacząć aktualizować i czytać komentarze. I jedna rzecz o te zdjęcia z Bilderbergów, bo tu możesz się czuć teraz oskarżony, ale żebyś nie był przypadkiem jednym z tej pierwszej kategorii teoretyków spisku.
[03:08:30] - Wiesz, dlaczego ich nie daję?
[03:08:32] - Ja ci powiem, dlaczego ich nie dajesz.
[03:08:33] - Bo ja chcę je sprzedać.
[03:08:35] - Bo chcesz je sprzedać. I to już dawno o tym wspominałem. Tylko że moim prywatnym zdaniem jest to trochę nieuczciwe zbierać na wyjazd datki od słuchaczy I potem nie publikować zdjęć, bo je cztery miesiące próbujesz sprzedać.
[03:08:53] - Zdjęcia będą, ale dlatego czekam cały czas, żeby je sprzedać, bo to są potężne pieniądze, a teraz ich potrzebuję. Na serio. Po prostu czekam, aż ktoś da świetną ofertę. Czekam i czekam. Jeszcze chwilkę poczekam i jak najszybciej już wtedy. Mówię: tydzień jeszcze poczekam i koniec. Już po prostu jest koniec.
[03:09:18] - Tu tylko sugestia: może jakiś bardzo konkretny termin ustalić? Może Halloween i potem już ten.
[03:09:25] - Zobaczymy.
[03:09:27] - I to by było tyle. Mam nadzieję, że nie czujesz się obrażony żadną z tych, tylko chciałem zakomunikować tyle, co czuję na temat tego, co było w audycji.
[03:09:36] - Nie. Mam nadzieję, że jak wszystko wrzucę i ci się spodoba, to cały sceptyk wrzucisz coś do koszyka. Że nie sprzedam tych zdjęć, tylko wrzucę.
[03:09:47] - Wiesz co, ja bym wrzucił może do koszyka, bo ja nie jestem skąpy. Ja uważam, że szczodrość to jest znakomita cecha. Tylko że jest jeszcze jedna rzecz i tu już bardziej formalna, że jak zbierasz pieniądze od słuchaczy, to powinieneś się z nich publicznie rozliczyć. Bo ja na przykład tobie bym chętnie dał pieniądze, ale jeśli pieniądze z datków, które trafiają do ciebie, idą na Radio Na Fali i tu per proxy na Tomka z Radia Na Fali, to w tym momencie odmawiam wszelkiego składania, bo nie popieram jego działalności i jego przekazu.
[03:10:21] - Jak wpłacasz przez Radio Na Fali to tak idzie. Ale jak wpłacasz bezpośrednio, to nie idzie. Proste.
[03:10:29] - To jeśli się nie chcę dotować Tomka z Radia Na Fali, to na numer konta na stronie, tak?
[03:10:34] - Tak.
[03:10:35] - To nie będę się ten. I tak nie będziesz wiedział, która wpłata jest moja, bo tu się wiesz. Widzę słuchaczy na czacie. Każdy chce sobie jakoś dorobić. Ja całkowicie to rozumiem. Tylko mały może taki kaganec.
[03:10:54] - Ja zawsze powtarzałem: jak nie będzie nawet żadnych wpłat, nie będzie nic, to i tak dalej będę robił, bo to jest po prostu nie dla rozrywki coś robię, tylko to jest pewna misja w tym znaczeniu, że wierzę w te spiski. Gdybym nie wierzył w to, że rządzi światem, że ludzie, rody rządzą światem i jesteśmy po prostu nie tyle że niewolnikami, bo to są fakty, ale jesteśmy po prostu wykorzystywani w tym sensie, że pracujemy na kogoś. Tak jak w „Matrixie” było. To jest dobry przykład, bo że jesteśmy bateriami. Jesteśmy właśnie bateriami dla systemu. Dla systemu tych ludzi, którzy są na górze systemu, którzy kontrolują poprzez drukowanie pieniędzy, poprzez kontrolowanie pieniędzy, kontrolują cały świat.
[03:11:47] - Tak, ale jak tu już padło wcześniej, każdy chce sobie jakoś dorobić. I oni też potrzebują pieniędzy.
[03:11:53] - Ja nie mam nic przeciwko dorobieniu, ale oni nie dorabiają, bo oni nic nie robią. Oni niszczą ten świat. Bo dziś już mielibyśmy zupełnie inne technologie. Nie musielibyśmy spalać tej benzyny, ropy wydobywać. Nie musielibyśmy tyle śmieci produkować poprzez planned obsolescence, które wprowadzają, czyli postarzanie produktów, które jest praktycznie w co drugim produkcie masz postarzanie produktów. I tego by nie było. A jest.
[03:12:18] - Ja się tu odwołam do czegoś, o czym wspominałem: do zasady antropicznej i do Leibniza. I moim zdaniem i tak żyjemy już w najlepszym możliwym świecie. I tu mówię nie co by było, gdyby, gdyby.
[03:12:30] - Nie żyjemy w najlepszym świecie, bo jeżelibyśmy w najlepszym świecie, to byśmy żyli w jaskiniach i byśmy nic nie zrobili. Po prostu byśmy w jaskini żyli, bo jest najlepszy świat. To żyjmy sobie i będziemy tak żyli do końca świata.
[03:12:43] - Nie, nie rozumiesz tego, co mam na myśli mówiąc to. O to chodzi w jednym i drugim, że z racji tego, że jest świat i go widzisz takim, jakim jest, to jest jedyny świat, który jest dostępny i przez to on jest najlepszy.
[03:12:58] - Niekoniecznie, bo wystarczy wyjść z ciała i masz inne światy.
[03:13:01] - Nie, nie ma innego świata.
[03:13:02] - Są równie realne jak ten.
[03:13:04] - A OOBE jest całkowicie fikcyjnym fenomenem.
[03:13:07] - To jest twoja teoria. To nie jest tak.
[03:13:09] - To nie jest moja teoria. To jest fakt.
[03:13:10] - Skoro były doświadczenia robione, że ludzie potrafili widzieć operacje i opisywać operacje, gdzie nie mogli tego zrobić, bo byli nieprzytomni, mieli zamknięte oczy, mieli przykryte oczy. Więc to są dowody na to. Są jednoznaczne dowody. Jednoznaczne. Nie ma po prostu.
[03:13:24] - Nie ma żadnego jednoznacznego, klinicznie przeprowadzonego dowodu na OOBE.
[03:13:28] - Jest taki doktor Aleksander, którego sobie możesz poczytać. I on też był sceptykiem wielkim, ale przekonał się do właśnie tych spraw, bo widział po prostu dowody. Widział dowody.
[03:13:40] - Możesz pozostać przy swojej opinii, ale zapewniam cię, że będziesz w błędzie, bo to jest nie do udowodnienia fenomen.
[03:13:47] - To są fakty. To, że nauka nie przyjmuje ich, to jest inna sprawa. Nauka nie przyjmuje wielu rzeczy.
[03:13:51] - Ale nie ma innej nauki niż nauka. Rozumiesz? Jest jedna metoda prowadzenia dowodu.
[03:13:57] - Jest jedna prawda, a nauk jest wiele. Bo mamy jedną matematykę i tu się trzeba zgodzić, bo matematyka jest najbardziej nauką, z którą nie ma dyskusji. To jest matematyka. Logika, która jest częścią matematyki też zresztą. Ale jak już mamy fizykę, to ta fizyka się zmienia. To nie jest coś po prostu.
[03:14:18] - Fizyka to jest stosowana matematyka. Biologia to jest stosowana fizyka.
[03:14:22] - Nie. To są tłumaczenia nauki.
[03:14:23] - Socjologia to jest stosowana biologia.
[03:14:26] - Fizykę możesz mieć po prostu Tysiące różnych fizyk w zależności od stałych, jakie będą od wszechświata. Po prostu fizyka opisuje dany wszechświat. Możesz mieć różne wszechświaty i w danym wszechświecie możesz mieć, tak mogą wyglądać prawa przyrody, w innym mogą być zupełnie inne.
[03:14:44] - Ale widzisz, znowu zasada antropiczna i istnieje tylko taki wszechświat, jaki my widzimy.
[03:14:49] - Nie, to nie jest prawda.
[03:14:50] - I to jest jedyny wszechświat dla nas dostępny.
[03:14:52] - To jest założenie, tak samo jak z planetami. Dlaczego nie ma innych planet dookoła tutaj w naszej galaktyce? Dlaczego? Bo żadnej nie możemy zaobserwować. Tak naukowcy twierdzili. Nie ma innych planet, bo nie ma, bo nasze teleskopy nie pokazują. Dlaczego nie było? Bo mieliśmy za słabe narzędzia do wykrywania ich po prostu. I tak samo jest z sytuacją.
[03:15:18] - Ale istniały podstawy teoretyczne, które już dopuszczały możliwość istnienia planet.
[03:15:22] - Tak samo jest z antropiczną. Antropiczna zasada, bo jest mocna i słaba, są dwie. One po prostu zakładają, jak to można powiedzieć, ekstrapolują naszą niewiedzę na to, żeby mieć wiedzę. I to jest błąd, bo my nie mamy tej wiedzy, więc nie potrafimy stwierdzić. To jest tak, jak z istnieniem Boga. Nie możemy powiedzieć, czy Bóg istnieje, czy nie, bo nie mamy tej wiedzy. Nie potrafimy po prostu tego powiedzieć. I tak samo jest z zasadą antropiczną, że tak jak sam mówiłeś, że żyjemy w najlepszym świecie albo że świat jest tak dostosowany, że my jesteśmy przez to, że świat jest idealny. Nie, to są założenia po prostu.
[03:16:04] - Nie, to nie znaczy, że jest idealny.
[03:16:07] - Nie, idealny w tym sensie, że gdyby był trochę inny, nie byłoby człowieka. Że jak człowiek jest, to znaczy, że świat musiał być taki. To jest ta zasada między innymi jedna z tych zasad antropicznych. A druga jest taka, że tak jak mówiłeś, że żyjemy w najlepszym z możliwych światów. To są założenia po prostu według mnie zbyt daleko idące, bo nie wiemy nic praktycznie o wszechświecie. Nic. Nie wiemy o najbliższej naszej gwieździe. Nie wiemy, czy tam kosmici nie mieszkają przypadkiem. Nie wiemy, więc o czym my mówimy?
[03:16:39] - I mamy metody, i mamy teorie konwencjonalnej, jedynej nauki, które budują modele, na podstawie których możemy dopuszczać pewne rzeczy.
[03:16:52] - Dopuszczać, ale to na razie jest zagadka.
[03:16:53] - A potem dopiero w miarę jak się nauka rozwija, nabywamy narzędzia, które pozwalają teorię weryfikować. Bo tak to działa. Najpierw jest teoria, jest teza, potem jest doświadczenie, które weryfikuje tezę.
[03:17:06] - I się zmieniło nagle w przeciągu kilkunastu, kilkudziesięciu lat, że nagle obrodziło w planety dookoła tutaj w naszej galaktyce. Szacuje się, że jest kilkadziesiąt razy więcej, przesadziłem trochę, ale mówi się, że jest kilkaset miliardów gwiazd.
[03:17:25] - Jak ziarnka piasku. Dokładnie.
[03:17:27] - A jest 50 miliardów planet. 50 miliardów już w tej chwili się nagle zrobiło. To jest kilkanaście lat, może kilkadziesiąt, ponad 20 lat różnicy.
[03:17:40] - Dokonał się postęp i mamy narzędzia, które pozwalają taką teorię potwierdzać.
[03:17:43] - Gwarantuję ci, 30 lat temu posłuchaj sobie, co naukowcy mówili. Twierdzenie właśnie takie, że są planety, to jest dość ten, bo planeta nie może się tworzyć w układach podwójnych, planety nie mogą się tworzyć w takich. Okazuje się, że to gówno prawda, bo mogą.
[03:17:57] - Teoria się zmieniła, doświadczenie to potwierdziły. Zmieniły się dane naukowców.
[03:18:01] - To nauka się zmieniła?
[03:18:03] - I co w tym jest złego? To jest fantastyczna sprawa, bo tu właśnie nauka się posuwa.
[03:18:07] - Nauka popełnia błędy.
[03:18:09] - Od tej niewiary, która by trwała w swoich aksjomatach, w swoich dogmatach.
[03:18:14] - Kardynalne błędy popełnia nauka, dlatego wszystko powinno być na zasadzie eksperyment jest podstawą. Nie nasze wyobrażenia, cokolwiek, zasady różne, które wprowadzamy, tylko eksperyment. Eksperyment jest najważniejszy.
[03:18:27] - Częścią eksperymentu jest teoria. Rozumiesz? To nie jest doświadczenie.
[03:18:32] - Teoria służy do opisu eksperymentu.
[03:18:35] - Jak tłuczesz kamieniem ścianę i oglądasz, co się dzieje, to nic nie robi. Mógłbyś mieć zderzacz hadronów i mógłbyś naciskać guzik i coś by się tam działo, ale jakbyś nie wiedział, nie znał teorii ani nie wiedział, czego szukasz, ani w jaki sposób, to by ci nic nie dało.
[03:18:55] - To byś nie zbudował takiego urządzenia. To jest proste. Ale masz na przykład Nikolę Teslę. Wymyślał różne rzeczy, do których nie było napisanej teorii.
[03:19:06] - Ale widzisz, patrz, bo z Teslą podobnie, tak jak to już się przewinęło w innej audycji, tak samo z Da Vincim. Jeden i drugi mieli pomysły, które się stosowały do rzeczywistości, które byli w stanie sami zbudować, sami przeprowadzić doświadczenie i potwierdzić, że ich teorie są tu prawdziwe. Ale znowuż mieli inne pomysły, które my teraz możemy z perspektywy czasu, tak jak latające maszyny Leonardo da Vinci i tak dalej, oceniać jako rewolucyjne, wizjonerskie, ahead of the time i tak dalej. Tylko tak samo w jego przypadku, tak jak i Tesli, od uruchomienia maszyny latającej dzielił go wynalazek destylacji ropy naftowej, do której potrzebny był Łukasiewicz i ktoś musiał jeszcze w międzyczasie wynaleźć wysokoprężny silnik spalinowy. I jego geniuszu na to nie starczyło. Ani jednego, ani drugiego.
[03:19:59] - Zgadza się. Nie jesteś w stanie wszystkiego zrobić.
[03:20:01] - To, o czym mówiłem wcześniej, że oni jeden i drugi widzieli tak daleko, tylko stojąc na ramionach gigantów, tych, którzy przyszli przed nimi, którzy budowali podstawy teoretyczne.
[03:20:13] - Na tym polega cywilizacja. To są podstawy cywilizacji.
[03:20:15] - I żadna myśl wizjonerska, można sobie w śnie wymyśleć wielkie dzieło literackie jak „Kubłaj Kan” albo coś takiego, ale nie można całej nauki sobie wyśnić w śnie.
[03:20:30] - Zgadzam się, że wszystkiego nie możesz, ale możesz bardzo dużo. Bo co jest najtrudniejszą sprawą? Nie jest najtrudniejszą sprawą nauczyć się tego, co już wiemy. Tylko najtrudniejszą sprawą jest wyjść poza to. I tak postęp polega na tym, że wychodzisz poza to, że modyfikujesz coś. Jeżeli my byśmy zakładali tylko istnienie takie jak w jaskiniach, to byśmy zostali na poziomie ognia i to nie rozpalonego, tylko walki o ogień. Taki film był „Walka o ogień".
[03:21:04] - Tylko że widzisz, nie zbudujesz domu, zaczynając od komina. Nie nauczysz się jeździć na motorze, nie nauczysz się mówić na razie.
[03:21:09] - Ale poczekaj, chcę coś powiedzieć ważnego. Czy mogę dokończyć? Stały sceptyku, daj mi dokończyć.
[03:21:15] - Tak, proszę.
[03:21:16] - Jeżeli zostajesz na poziomie właśnie „nigdy nie nauczysz się rozpalać ognia". Musisz mieć pewną myśl, pewną chęć do tego, że jeżeli piorun powoduje, że ten ogień się zapala, to trzeba użyć kreatywności, czegoś, żeby wyjść poza system naszej wiedzy, aby nauczyć się samemu rozpalać ten ogień, próbować. Przecież ludzie się nauczyli nie od razu, że ktoś wpadł, że krzemień weźmie, tylko próbował różnych kamieni. Próbował trzeć. Zauważał, że w niektórych powstają iskry. Skojarzył na przykład iskry z ogniem. I tak się zaczęło. To był bardzo długi proces. Nie wiadomo, jak to się zaczęło, bo nie mamy na to wiedzy, ale wiemy, że nauczył się rozpalać człowiek, bo mamy na to dowody już potem krzemieni, które były robione. To wtedy był homo sapiens już, tak?
Co prawda on był zarośnięty, trochę mniejszy mózg miał. Czy nie? Jeszcze przed homo sapiensem chyba rozpalali. Nie wiem, ja nie jestem antropologiem, nie znam się na tych sprawach, ale na pewno ktoś to rozkminił, kiedy się człowiek nauczył rozpalać. Ale to było chyba dwa miliony lat temu. Czy milion, czy dwa miliony lat temu rozpalał ogień.
[03:22:33] - O to chodzi, że nie wymyślał żaden jaskiniowiec, nie zobaczywszy uprzednio ognia ani czegoś takiego, nie położył się spać i nie obudził się rano z pomysłem, że będzie ogień. Tak samo jak da Vinci dochodził do wynalazku, znając teorię, obserwując przyrodę, ucząc się aerodynamiki na podstawie tego, co mógł zaobserwować. I dopiero kiedy miał jakieś podstawy, zaobserwował, jak są zbudowane skrzydła ptaka.
[03:23:00] - Nie tylko obserwować. Robić eksperymenty.
[03:23:01] - Dlaczego wczesne maszyny latające imitowały ptaki?
[03:23:04] - Robić eksperymenty.
[03:23:05] - I nabywał podstawy teoretyczne, potem je łączył w całość i tą teorię dopiero później weryfikował eksperymentem.
[03:23:16] - Nie, to nie tak działa.
[03:23:18] - Tak. Nie było takiego dnia, że złożył sobie samolocik z papieru, bo nie mógł mieć konceptu samolocika, bo nie było samolotów wtedy. Nie złożył sobie pewnego dnia spontanicznie samolocika i pomyślał: „Maszyny latające". Tylko obserwował ptaki.
[03:23:33] - A jak bracia Wright robili na przykład?
[03:23:35] - Obserwował liście i oglądał ziarna jesionu, jak spadają i tak dalej.
[03:23:40] - Dobrze, to sobie ty dopowiadasz, bo nie wiesz dokładnie, jak było. Przede wszystkim eksperyment.
[03:23:45] - Ale mamy jego notatki. On tam szkicował przecież wszystkie zwierzęta, wszystkie rośliny i tak dalej.
[03:23:49] - Szkicował, ale mogę ci powiedzieć na sytuacjach pewnych, bo Leonardo da Vinci to było dawno. Nie jesteśmy pewni dokładnie, jak to wszystko się odbywało. Bo nie opisywał dokładnie co robił od A do Z. Tylko były pewne zapiski i najwięcej właśnie tych skeczy, czyli tych rysunków technicznych robił. Ale bracia Wright wiemy dokładnie, jak robili. I co się okazuje? Bracia Wright jako pierwsi, znaczy nie jako pierwsi, bo przed braćmi Wright też byli ludzie, którzy latali samolotem, ale nie było to udokumentowane. A bracia Wright jako pierwsi wznieśli się samolotem, udokumentowany lot i aparatem. Większość naukowców nie wierzyła w to, że oni dokonali tego, że tylko oszustwo, nawet niektórzy mówili, że są sfałszowane zdjęcia. Takie rzeczy były wtedy.
Ale co oni robili przede wszystkim? Zbudowali specjalną komorę do testów przekrojów skrzydeł, jakie najlepiej będą latały. Dowiedzieli się, zrobili eksperymenty i wiedzieli, że trzeba pod wiatr startować, a nie z wiatrem. Zawsze się wydaje, że powinno się z wiatrem, że wiatr cię popchnie i łatwiej wystartować. Właśnie nie. Właśnie startuje się pod wiatr. Wtedy nich to odrobiło sprzeczność z intuicją.
[03:25:18] - Najpierw teorię, a analizowali geometrię skrzydła i dochodzili do tego, jak powstaje ciąg.
[03:25:22] - Z praktyki, z eksperymentu to wzięli. Akurat widzisz, to wzięli z eksperymentu, bo fizyka nie pozwalała na obliczenie tego.
[03:25:29] - Tak jak dziś się testuje samochody, wszystko, rowery i inne takie rzeczy w tunelu aerodynamicznym. Bo można sobie zaprojektować w komputerze kształt, ale dobrze jest to sprawdzić doświadczalnie. Najpierw teoria, potem praktyka. Nigdy odwrotnie.
[03:25:44] - O to chodzi, a ty mówisz, że teoria najpierw. Niekoniecznie.
[03:25:49] - Właśnie powiedziałem, właśnie mi podsunąłeś do tego. Najpierw teoria, potem praktyka. Nigdy odwrotnie.
[03:25:55] - Właśnie nie.
[03:25:55] - Przesłuchasz sobie później.
[03:25:57] - Ale właśnie tak nie jest. Bracia Wright nie robili najpierw teorii, bo nie było teorii. Najpierw zrobili praktykę i okazało się, że skrzydło lepiej wznosi się, jeżeli pod wiatr, czyli wiatr wieje w przód, znaczy w czoło.
[03:26:14] - Tak. I zbierali dane, aż doszli do takiego punktu, że mieli jakąś teorię.
[03:26:18] - Czyli praktyka była tu ważniejsza. Nie, nie mieli teorii, bo najpierw mieli praktykę, a później teorię zrobili na podstawie praktyki.
[03:26:27] - To było tak, że jeden z nich siedział w szopie, siedział Orwell i siedział i tłukł młotkiem i nie wiedział, co robi, aż potem przyszedł do niego brat i mu zasugerował, że zepchnął to pod wiatr ze wzgórza. I tak na to spontanicznie wymyślili samolot. Przed nimi przecież było już od czasów średniowiecza ludzie budowali, prekursory maszyn latających.
[03:26:44] - Ja nie mówię, że oni nawet niejako pierwsi latali. Byli przed braćmi Wright ludzie, którzy latali. Brytyjczyk, teraz mówię, zapomniałem nazwiska jego, ale któremu udało się. Co prawda była mała grupa ludzi, która była świadkami tego, więc wyszło, że parę lat później, zresztą siedem lat przed braćmi Wright już latano samolotami. Ale dobra, zostawmy te sprawy. Dobrze. Ja dziękuję ci, Stały Sceptyku na dzisiaj, bo będziemy już niebawem przechodzić sporo do-
[03:27:13] - Ja również dziękuję. Miło się gadało. Do usłyszenia.
[03:27:14] - Jasne. Dzięki. Hej, trzymaj się.
[03:27:17] - Bye, bye.
[03:27:19] - Także Stały Sceptyk zadzwonił i odbieram. Także tutaj dla was niektórych, którzy lubicie rozmowy ze Stałym Sceptykiem. Ja myślę, że te rozmowy mało wnoszą. To jest moje zdanie tylko, bo po prostu gada się o truizmach. To są rzeczy oczywiste i mało wnoszące. Najważniejsze są rzeczy, które zmieniają rzeczywistość, a mogą zmienić te, które pokażą coś, te ważne rzeczy, czyli te teorie spiskowe, które będą zmieniały rzeczywistość. Mówiliśmy o spłycaniu teorii spiskowych, fear porn teorii spiskowych. To tylko wam powiem, chyba w tym fear pornie najlepsi są w Stanach Zjednoczonych. Takie rzeczy puszczają, że jest niejaka pani Lisa Haven, która na przykład produkuje takie filmy: „TikTok Freaky Apocalyptic Countdown Ends September 14th", czy 14 września miało się coś wydarzyć, jakaś apokalipsa. Było odliczanie, jakaś strona, która się okazała potem reklamą marketingową z jakimś wielkim marketingowym przedsięwzięciem.
I to jest takie straszenie ludzi na zasadzie, że to jest apokalipsa będzie i tak dalej. Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz do nas? To znaczy do audycji? No nie wiem, tu się wyłączył. Niestety. Trudno. Zawsze jak dzwonicie, to pamiętajcie, żeby słuchać się tylko w telefonie lub Skypie i wyłączyć audycję. To jest znana historia ogólnie z radia, ale w Radiu Maryja zawsze mówią: „Przede wszystkim proszę wyłączyć radio. Prosimy", tak?
Dobrze, już nie będę się naśmiewał, bo mają rację. Dlaczego tak trzeba robić? Bo jest opóźnienie, to jest po pierwsze, szczególnie w radiu internetowym jest opóźnienie, a po drugie słychać po prostu to, co w radiu leci. Co spowoduje? Spowoduje to dodatnie sprzężenie zwrotne. Znaczy dodatnie, wydaje się, że dobre, tak? Dla nas niedobre, bo dodatnie sprzężenie zwrotne spowoduje rezonans, zwiększenie amplitudy dźwięku, że jak będą się na siebie nachodziły, to jest taki efekt jakby echo, które się na siebie nakłada i zwiększa się amplituda drgań do nieskończoności, powodując albo przesterowanie sygnału, albo powoduje nawet zniszczenie głośników może dojść do tego. Ale to są takie rzeczy. Wiem, że wielu ludzi nie wie, co to jest sprzężenie zwrotne. Nie uczą tego w szkołach.
To powinni w szkole podstawowej, w szkole średniej uczyć o tych rzeczach, bo to są ważne zagadnienia niby z cybernetyki, z tych spraw, ale to są rzeczy, które powinny być znane ludziom wszystkim dobrze wykształconym albo nawet średnio wykształconym, żeby wiedzieć, co to sprzężenie zwrotne, czyli coś, co do homeostatu wraca, powiedzmy. Nie coś, tylko bodziec. Bodziec, który wraca i który powoduje zwiększenie lub zmniejszenie bodźca, który go wytworzył. Mamy wtedy ujemne albo dodatnie. Może być po prostu podtrzymujące też sprzężenie zwrotne, żeby samo się podtrzymywało i nie zmniejszało się, nie zwiększało. Takie historie. Dobra i co jeszcze z tym? Co to znaczy fear porn? To jest rozsiewanie strachu, to jest sianie strachu dookoła. I tu niestety trochę jest, w tym też Alex Jones przoduje.
Tutaj mówi: „Threat of nuclear war is not fear porn". Czyli to nie jest rozsiewanie strachu, jak mówimy teraz o zagrożeniu wojną nuklearną. To mówi, że Rosja, trzecia wojna światowa już tu, już mamy trzecią wojnę światową na atomy i tak dalej. O Eboli co Alex Jones mówił na przykład: „Ebola spreads like flu", czyli Ebola rozszerza się jak grypa. Takie rzeczy na stronach Alexa Jonesa Infowars, 2014 rok. Żadnej epidemii nie było. Absolutnie. Tutaj gość, który występował właśnie u Alexa Jonesa mówi: „Ebola epidemic linked to CIA", czyli epidemia Eboli jest powiązana z CIA. Tutaj jeszcze jaki jest? Ekspert jakiś z tych broni biologicznych mówi, że: „Ebola outbreak is a bioweapon", czyli pandemia Eboli jest bronią biologiczną.
Takie rzeczy, że umrzemy, że trzeba brać jakieś różne wzmacniacze, jakieś witaminy. Niestety tutaj Tutaj bardzo dużo Alex Jones zrobił jako fear porn, czyli straszenie ludzi tą epidemią Eboli. Dowiedzieliśmy się, co to jest Ebola. To jest po prostu brak witaminy C i usuwanie witaminy C z organizmu. Wszystko wiemy, to żaden strach w ogóle. Poza tym on jest bardzo słaby. Takie artykuły, które robił, że „Ebola spreads like flu”. Oczywiście tam się powołuje, że CDC, czyli Center for Disease Control, amerykański sanepid na sterydach. Taki potężny, co ma uderzenie potężne. Nie jest to jakaś tam wypierdułka jak w Polsce, tylko coś takiego mocniejszego.
To jest właśnie sianie strachu. Fear porn. Dobrze, kolejna jeszcze na koniec sprawa. To są takie rzeczy, które właśnie zmieniają rzeczywistość, czyli kamienie milowe. Nie mówię, że uda się coś stworzyć na poziomie Tesli czy Leonarda da Vinci, bo raczej mała szansa. Nie mówię o tym, ale nawet jakieś małe kroki dadzą dużo. Tutaj jest sprawa niejakiego Mehrana Keshe i technologii Keshe. Część się śmieje, część robi urządzenia, część uważa, że działają, część, że nie działają i tak dalej. To są ważne oczywiście rzeczy, czy działa, czy nie działa i czy to jest oszustwo, czy nie oszustwo, bo najważniejsze tak naprawdę jest, że mamy możliwość budowania. Czyli mamy ujawnione schematy, mamy ujawnioną wiedzę w tym temacie.
Większość takich urządzeń free energy jest utajniana. Nie ma po prostu informacji, czym te urządzenia są dokładnie, opisów tych urządzeń, jak robić. Co by nie mówić o Keshe, to jednak wszystko po prostu ujawnił. Każdy w domu może sobie to zrobić. Nie trzeba kupować od niego. Nie trzeba gdzieś prosić kogoś, można samemu wykonać. Większość ludzi jest leniwa czy niezdolna, żeby robić te testy i te urządzenia. I nie robi. Natomiast nie ma wytłumaczenia, że po prostu nie działa, bo to jest głupie i nie będę czegoś takiego robił. Oczywiście można też tak podchodzić, że to jest idiotyzm, to jest oszustwo i tak dalej i nie robić.
Ale to nie jest mądre. Po prostu robienie czegoś takiego nie jest rzeczą mądrą, bo zawsze trzeba takie rzeczy sprawdzać, jeśli chce się zmienić świat. Bo jeżeli ktoś chce po prostu żyć dalej w jaskini i dalej czekać na piorun, aż będzie ogień i będziemy walkę o ogień prowadzić, będziemy podtrzymywać ten ogień. Będzie osoba w ogóle zatrudniona tak jakby przez plemię, żeby w ogóle ten ogień podtrzymywała cały czas, że drewienka i ona będzie paliła ten mały ogieniek cały czas, żeby był. A może właśnie lepiej zacząć próbować szukać rozwiązań, aby taki ogień samemu rozpalać? Może to jest mądrzejsze, bo to się da zrobić. Dzisiaj wiemy, że da się, bo to tylko chyba idioci kompletni by stwierdzili, że to jest mit, że da się rozpalić ogień. Nie, nie ma takich ludzi. To już jest choroba psychiczna. Dzisiaj wiemy, że to był kamień milowy, to było coś.
Jedna z najważniejszych rzeczy to jest rozpalanie ognia przez człowieka. Człowiek wtedy zrozumiał, że może kontrolować rzeczywistość bardziej, bo takie kontrolowanie ognia, oczywiście to była technologia pewna, dobra, że walka o ogień, czyli ten ogień po prostu gdzieś przypadkiem palił się las czy piorun uderzył, gdzieś coś zapaliło i kontrola wtedy tego ognia. Ale ważniejszą sprawą było, że zauważył, że może sam wytwarzać ten ogień i widział, że bardzo dużo od niego zależy. Myślę, że się wtedy wszystko zmieniło. Wtedy ta cywilizacja poszła do przodu i nie wiemy tak naprawdę, czy nie było jeszcze wcześniejszych cywilizacji, na przykład kilkadziesiąt tysięcy lat temu, czy nie było jakiejś cywilizacji, bo o tych sprawach bardzo dużo nie wiemy. Być może cywilizacja jest dużo bardziej stara, niż nam się wydaje, czyli że już na przykład milion lat temu może była jakaś cywilizacja, może pół miliona lat temu była jakaś cywilizacja. Nie wiemy. Nie wiem, czy tak rozwinięta jak nasza akurat, ale dlaczego nie? Bo zauważcie, że to nie potrzeba dużo czasu. Tak naprawdę dzisiejsza cywilizacja ma z 10 tysięcy lat.
10 tysięcy lat nasza cywilizacja ma od momentu rozwinięcia rolnictwa do momentu lotu w kosmos. To jest 10 tysięcy lat. Więc to nie jest tak długo. Więc tak naprawdę w tych wcześniejszych okresach też można było mieć taką technologię, można było dojść szybko, tylko problemem jest to hamowanie tych rzeczy, czyli walenie im się po głowach. Jeżeli ktoś próbowałby właśnie rozpalać ten ogień i próbowałby różnych kamieni, otoczaków gdzieś właśnie, później by może doszedł do krzemieni, do jakichś innych, rozpalać ten ogień i dostawałby cały czas bęcki od swoich współplemieńców, żeby się nie zajmował głupotami, to by dalej człowiek po prostu ten ogień podtrzymywał. Byłaby ta walka o ogień, ta mityczna walka o ogień. Natomiast to, że jednostki były, które były bardziej zainteresowane właśnie rozwojem, nie wiem, przypadkiem może. Może po prostu mieli jakąś ideę fix w sobie. Dzięki temu po prostu człowiek już nie tylko wyszedł z jaskini, ale zmieniał rzeczywistość wokoło siebie. To była pierwsza technologia, można powiedzieć.
Nie wiem, jak to określić. Najważniejsze z narzędzi, bo to była technologia już bardziej. Nie tylko robienia narzędzi. Wcześniej człowiek robił narzędzia dla siebie, ale to i zwierzęta robią narzędzia. Tutaj było tworzenie czegoś nowego. Tworzenie narzędzi niby też jest czymś nowym, ale to jest jednak zaostrzenie tych kamieni. Owszem jest, ale jednak tworzenie ognia samemu, wytwarzanie czegoś, co jest bardzo przydatną rzeczą dla człowieka, było najważniejsze. Dobra, zostawmy to. O to chodzi, że takie technologie mogą zmienić. Można się z tego Keshe śmiać, z ludzi, którzy tam robią.
Niech się śmieją. Niech się ci się śmieją, to niech się śmieją. Oni daleko nie polecą. Natomiast najważniejsza sprawa jest z tym, żeby to robić. Po co robić? Żeby osiągnąć nowe technologie, które zmienią tą rzeczywistość naszą. To jest bardzo ważna sprawa. Naprawdę nie ma się przejmować negatywnymi rzeczami, atakami z różnych stron, bo najważniejsze jest, żeby rzeczywistość zmienić do naszych potrzeb, rozszerzyć nawet, dzięki czemu ludzkość będzie mogła wskoczyć na zupełnie inny poziom. Tu oczywiście jest bardzo dużo słuchaczy z was. Chaos jest bardzo przeciwny technologii Keshe.
Ja nie mówię, czy to działa, czy nie ta technologia, bo nie wiem, ale będziemy sprawdzali. W tej chwili też tworzymy. Ja na doczepkę jestem, jeśli chodzi o warsztat do sprawdzania różnych technologii i będziemy te magravy tworzyli. Magravy czy też właśnie healthpany. Znam ludzi, którym te healthpany pomagają i dlatego ktoś, kto mówi, że to nie działa i to jest placebo, myli się. Placebo działa na bardzo specyficzną, wybraną grupę osób. Jedno placebo naprawdę na większość osób nie zadziała, na jakichś ludzi zadziała inne placebo, prawda? Bo można mieć jakąś pastylkę. Robimy pastylkę, która oczywiście jest z cukru, jakiejś tam skrobi, rzeczy kompletnie niedziałające, ale dzięki temu, że ktoś w to uwierzy, zadziała, ale na większość osób nie zadziała. Robione były eksperymenty, także po prostu to nie jest, że placebo będzie działało.
Natomiast magrav, każdy, kto miał jakieś bóle i używał magrava, kogo znam i słyszałem, te bóle po prostu mijają. Bardzo szybko one się zmniejszają i każdy mi to mówi, że to po prostu działa. To po prostu działa. Te healthpany. Magrav jako healthpan. To po prostu działa, więc mówienie o tym, że to jest bzdura i to nic nie działa. Nie, coś nie tak jest z tym, że po prostu jest coś na rzeczy. To, czy to wytwarza prąd w odpowiedni sposób, prawda?
[03:43:08] - Halo, halo, jak mnie słychać?
[03:43:10] - Bardzo dobrze. Witaj słuchaczu.
[03:43:12] - Tak, ja może nie zajmę tyle czasu co mój poprzednik, ale chciałem powiedzieć, że trzeba być naprawdę popierdolonym, żeby wierzyć w te wszystkie rzeczy. No i odsyłam kolegę-
[03:43:23] - A coś takiego sensowniejszego od siebie? Bo to wiesz, rzucić po prostu jakieś takie spod brzucha hasło.
[03:43:30] - Nie przerywaj mi, jak mówię, dobra? Bo, kurwa, kulturę trzeba-
[03:43:34] - Dziękuję, dziękuję bardzo. Dziękuję. Ktoś zmarnował, może też miał darmowe rozmowy telefoniczne. Także nie, na takim poziomie nie będziemy rozmawiać. Proszę państwa. Dobrze, jeszcze jeden telefon tu już na koniec. Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz?
[03:43:53] - Witam, cześć. Tutaj Krzysiek z Rabki, z Polski.
[03:43:59] - Mam nadzieję, że nie będziesz tak jak ostatni słuchacz mięsem. Ale na koniec jak chciałbyś coś dodać o jakichś wkurzających teoriach spiskowych?
[03:44:10] - Tak, tak.
[03:44:11] - Wszystkich.
[03:44:11] - Chciałem tylko powiedzieć, bo tak się przysłuchiwałem, bo słucham tych audycji od czasu, ale na YouTubie, ponieważ pracuję, mam pracę na nocne i fajnie się tego słucha podczas pracy. Chciałem się odnieść do poprzednich mówców, którzy tutaj dzwonili. Chodzi mi o to, że zauważam, że młodzi ludzie nie potrafią myśleć krytycznie. Są zindoktrynowani po prostu. Nie zauważają spisku dookoła tego, co się tutaj dzieje. Co mam na myśli? Łykają wszystko bezkrytycznie. I to są z reguły ci ludzie, którzy krytykują wszystkich tych, którzy mówią o teoriach spiskowych. Czego tu nie zauważają? Teraz tutaj na przykładzie rejestracja telefonów na kartę komórkowych i tego internetu na kartę to ma niby Być w ramach działania walki z terroryzmem.
W jakim celu to ma pomóc z terroryzmem? Jeżeli ktoś mi próbuje wmówić, że terrorysta, który może kupić parę kilogramów plastiku, pół tony amfo, jakieś karabiny maszynowe.
[03:45:32] - To sobie nie załatwi telefonu, prawda?
[03:45:35] - Tak. I on będzie miał problem kupić sobie lewy telefon komórkowy. A już nie wspomnę o tym, że są budki telefoniczne, że może też zadzwonić, ale nam się to wmawia i ludzie to łykają.
[03:45:45] - Niestety jest tak.
[03:45:46] - Nikt sobie tego pytania nie zadaje, co to ma na celu?
[03:45:49] - Ale tak samo jest z rejestracją broni, że w tej chwili chcą zlikwidować broń dla ludzi w Europie, żeby nie mieli żadnej broni i chcą jeszcze rejestrować bronie wszystkie i tak dalej. Tylko pytanie, przecież terroryści i tak mają broń nierejestrowaną, jaką chcą, bo przecież oni wojny prowadzą, przemycają broń, mają karabiny maszynowe, mają wszystko, co chcą, więc to jest jakiś absurd. Przecież terrorysta nie będzie rejestrował broni.
[03:46:16] - Tak, zgadza się. Nam nie wolno mieć broni. Niby to ma poprawić nasze bezpieczeństwo, ale jeszcze nie słyszałem w telewizji czy gdziekolwiek, żeby gangsterzy rzucali do siebie kamieniami. Używa się argumentu, że my będziemy strzelać do siebie, że się wyzabijamy, jak będziemy mieć dostęp do broni. Ale przecież od dłuższego czasu w Polsce można posiadać bez zezwolenia broń czarnoprochową. Ja jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś kogoś zastrzelił. Przecież my nie jesteśmy idiotami, żeby strzelać do siebie, tylko robi się z nas takich.
[03:46:48] - Jeśli mogę powiedzieć, jak w Irlandii jest, bo w Irlandii faktycznie dosyć łatwo wyrobić broń, dużo łatwiej niż w Polsce, ale niestety takie strzelby, karabiny jednostrzałowe, czyli nie automatyczną broń, ale z potężnym kalibrem, to wiadomo, że nie możesz jej mieć przy sobie. Po pierwsze możesz tylko mieć ją w domu albo na polowania czy na strzelnicę, ale łatwo ją wyrobić. Natomiast zabronione są totalnie pistolety. Nie możesz mieć pistoletu. Jak chciałbyś wyrobić pistolet, to zapomnij. Musiałbyś być wojskowym. Dlatego w Polsce łatwiej pistolet wyrobić, a trudniej karabin. Żeby karabin w Polsce to zapomnij. Ale pistolet łatwiej. W Irlandii zabroniony.
Kto ma pistolety? Prywatne osoby. Kto ma pistolety?
[03:47:39] - Halo?
[03:47:40] - Tak, pistolety. W Irlandii nawet Garda nie ma, czyli ta policja. Policjanci nie mają pistoletów nawet. Tylko musi być specjalna policja, która ma pistolety. Natomiast wszyscy gangsterzy mają pistolety.
[03:47:55] - Tak.
[03:47:55] - Wszyscy gangsterzy kompletnie mają i są strzelaniny cały czas z pistoletami i karabinami też, tylko że nie mają jednostrzałowych, tylko automatyczne, jakieś UZI, jakieś inne dziwne rzeczy. Jak się strzelają, to mają naprawdę cały arsenał. Ale wszyscy gangsterzy pistolety jakoś mają, chociaż są zakazane, w ogóle nikt nie ma inny. Więc to są mity jakieś takie. Oczywiście można zrobić północną Koreę, że tam broń to tylko ma reżim, czyli te służby specjalne, wojsko i Kim Dzong Kun czy tam Kim Dzong Il, Kim Dzong Kul, a reszta trawę je po prostu. Można tak zrobić, ale to jest kraj chory już totalnie. Młodzi ludzie w ogóle nie myślą. Teraz na przykład z tą opłatą za wodę tu w Irlandii, to młodzi ludzie argumentem, żeby płacić za wodę, bo teraz już walka, państwowa firma, żeby za wodę nie płacić, jak się nie płaciło. Zresztą cały czas deszcz pada, więc tej wody jest pod dostatkiem. Ja rozumiem, że za wodę trzeba płacić, jak jest na pustyni czy gdzieś, że trzeba ją reglamentować, ale tutaj, gdzie deszcz pada większą ilość dni w roku, kilka razy częściej niż w Polsce ten deszcz pada, susz tu nie ma, więc nie ma sensu wprowadzanie opłat za wodę.
To młodzi ludzie mają argument: „Ale wszędzie się płaci. W Europie wszędzie się płaci”. Ja mówiłem, że chyba w jakichś krajach się nie płaci, że w Szwajcarii chyba czy gdzieś tam się nie płaci. On mówi, że wszędzie się płaci, więc trzeba płacić. Nie ma takiej opcji. Ale na szczęście ludzie nie są tak głupi jak ten młody człowiek, jak ci młodzi ludzie. I póki co na razie zawiesili, że się nie płaci. Zawieszony jest, ale jeszcze walczą ludzie, w tym też ja, bo ja też nie płaciłem w ogóle za wodę. Brałem udział w proteście, takim niepłaceniu za wodę. Ale większość Polaków niestety zapłaciła, bo Polacy jak gdzieś wyjadą za granicę, to już się boją wszystkiego i są tacy, że od razu jako pierwsi płacą za wszystko, żeby tam było.
Co działa przeciwko społeczeństwu wtedy takiemu Irlandczyków. Ale okej, dobra, przerwałem ci. Sorry, że tak rozgadałem się.
[03:50:08] - Tak. Tylko tyle chciałem powiedzieć, że ja jestem z 80. rocznika i jak tak rozmawiam sobie z młodymi ludźmi, próbuję coś nawinąć ten temat, to czuję się jak jakiś outsider. Większość młodych ludzi, dwudziestolatków, dziewiętnastolatków w ogóle nie zauważają problemu, tego, co się dzieje. Oni to po prostu łykają tak, jak jest. Uważają, że to jest dobre, wszystko jest super. A mi się wydaje, że to ma wszystko ku temu, żeby mieć bata nad społeczeństwem, żeby mieć ich w garści. Po prostu mi się wydaje, że za kilka czy kilkanaście lat dojdzie do jakiegoś przebudzenia tego społeczeństwa. Ludzie zrozumieją, że jest jakiś rząd światowy, jakaś władza korporacyjna, która do tego wszystkiego dąży. Ale chodzi o to, żeby mieć nad tymi ludźmi kontrolę, żeby dusić w zarodku jakąś rewolucję, która by miała powstać, tak jak za komuny.
Kogoś takiego jak ja czy pan, co mówi o tym, nazwaliby nas wywrotowcami. Każdego, kto walczy z systemem i źle mówi o systemie. A dzisiaj po prostu się wyśmiewa takich ludzi. I dlatego też, do czego zmierzałem na początku, tytuł tej audycji, że Do tego jeszcze chcę powiedzieć, że te głupie teorie, można je oglądać na YouTubie, mają zmniejszyć rangę naprawdę sensownych teorii, które coś mówią. Ludzie tego później nie biorą na serio i myślą sobie: „Głupoty oglądasz, naoglądałeś się jakichś dziwnych filmików”. Ale to sięga dużo wyżej. Ja zauważyłem, nie wiem, czy pan oglądał, ostatnio „Archiwum X”, ostatni film, jaki wyszedł, nie pamiętam dokładnie i „James Bond” ostatni. Proszę zwrócić uwagę, że one nawiązują do globalnego, może nie tyle globalnego, co do jakiejś grupy, która rządzi światem. To się później zmienia w trakcie filmu, ale wszystko do tego piję. Chodzi o to, że jak ktoś nawiąże do tego, to już będzie wyśmiany.
„A, oglądałeś »Archiwum X« czy oglądałeś »Bonda«? Za dużo filmów się naoglądałeś”. Chodzi o to, żeby ośmieszać ludzi, którzy o tym mówią. Mam na myśli to, że te filmy to są wysokobudżetówki. One naprawdę są przez konkretnych ludzi finansowane. I to nie jest jakieś trollowanie na miernym poziomie, tylko ktoś naprawdę to sponsoruje, ktoś wysoko postawiony i to sięga dużo wyżej. Ośmieszanie ludzi, którzy o tych teoriach, o tych spiskach próbują coś powiedzieć i naświetlić to, prawda?
[03:52:53] - Ja nie do końca się zgodzę co do na przykład „Archiwum X”. Może te ostatnie to tak, tutaj pełna zgoda. Natomiast te wcześniejsze myślę, że jednak ja też się zainteresowałem tymi tematami, oglądając „Archiwum X” czy mnóstwo ludzi zainteresowało się tematami rzeczy niewyjaśnionych, ale i teorii spiskowych, bo to było w konwencji takiej spiskowej „Archiwum X” zrobione, że tutaj są agenci FBI, którzy odkrywają spiski, które dotyczą całego świata praktycznie, jeśli chodzi o UFO, kosmitów przede wszystkim, ale także i kontroli, że służby specjalne działają przeciwko FBI, że musiał walczyć z jakimiś innymi służbami. Tylko nie na zasadzie filmów hollywoodzkich, że tam jeden przeciwko wszystkim dokonuje, tylko że jednak nie jest w stanie dalej pójść, bo jest zablokowany, czy wrzucony do jakiegoś lochu Fox Mulder i tak dalej. Te przygody wszystkie, które tam miał, to myślę, że jednak ludzi trochę obudziło, że jednak to było tak bardzo realistycznie zrobione i dosyć prawdopodobne, że tego typu rzeczy mogły być. Ale tak, faktycznie dzisiaj myślę, że najgorzej, jak wrzucają ludzie w internecie tego typu kanały jak „Topowe teorie spiskowe”, czyli już nie jako hollywoodzkie filmy, tylko jako rzeczywistość, to wrzucają właśnie takie bzdury. Bo co ma na celu omówienie teorii spiskowej o kradzieży czaszek albo o przygotowaniu się na apokalipsę zombie? To jest robienie jakiegoś filmu w rzeczywistości. Bo nie ma żadnych zombie i o jakiej apokalipsie zombie się mówi? To jakieś bzdury kompletne, w ogóle wyssane z palca.
[03:54:47] - Tak, ale właśnie chodzi mi o to, że rzeczy, które mają miejsce naprawdę, się dzieją wokół nas, one są podciągane pod produkcje hollywoodzkie i tu się zaciera granica, co jest wymyśloną jakąś fabułą, a tym, co się dzieje naprawdę. I ludzie będą mieli naprawdę problem rozróżnienia i zauważenia tego, co się wokół nich zaczyna dziać. Ja rozumiem to, co pan mówi, bo na pewno pan wie, ja jestem z pokolenia „Archiwum X”, lata 90. Znam to wszystko. Chodziło mi generalnie o tematykę tego ostatniego filmu. Akurat przeżyło z tymi uchodźcami, z tym wszystkim. Czemu akurat taki temat tego ostatniego filmu? A to, jak przeżył z tymi wydarzeniami, które były ostatnio, prawda? Kurczę, coś miałem powiedzieć. Straciłem wątek, Holender.
A druga sprawa, tak już na koniec tylko powiem. Od jakiegoś czasu interesuję się tymi spiskowymi, między innymi Zeitgeist i ta cała reszta, to wszystko prześledziłem. I co mnie na przykład uderzyło? W którymś odcinku Zeitgeista, pan będzie w temacie na pewno, były agent CIA mówi, jak wyglądają działania, gdzie zadłuża się rządy, proponuje im się pieniądze, a później się na nich wymusza pewne decyzje czy prywatyzacje jakieś tam.
[03:56:30] - To John Perkins to mówił, economic hitman. On był właśnie takim economic, on był wysłannikiem CIA, tych agend jako ekonomista, który miał rozwalać ekonomię danego kraju, po prostu przejmować. Bo nie tyle, że to rząd amerykański robi takie rzeczy, tylko to jest globalistyczny rząd korporacji, bo tu chodzi o korporacje, które opanowują. I w tej chwili TTIP i się wszystkim mówi nam, że jeżeli to przejdzie, to już nie ma odwrotu i tak dalej. Nie, to jest wszystko bzdura. My to możemy odwrócić w jeden dzień wszystko, co chcemy. Tylko po prostu ludzie muszą wiedzieć, że mogą zmieniać rzeczywistość. Jeżeli ludzie myślą od razu, że nie mogą zmieniać rzeczywistości, to niech najlepiej sobie od razu w łeb strzelą, bo to jest bzdura. Po prostu naprawdę rzeczywistość można zmienić. Ja nie mówię w jeden dzień, ale chociażby taki jeden show, który tutaj prowadzę, takich show są tysiące na świecie, dziesiątki tysięcy i one zmieniają rzeczywistość.
Po prostu zmienia się to wszystko. Ludzie zaczynają robić, tak jak mówię, tutaj z Cash'em wszyscy się śmieją z tego, ale jest taki plus, że on wszystko upublicznił. Wszystko po prostu można zobaczyć, czy to działa, czy nie. Samemu można sprawdzić, ale to jest cenne, że nie chowa się gdzieś po garażach tych technologii, tak jak większość, gdzieś po szufladach, gdzie wszystko się utajnia, nic się nie mówi. Tak jak z panem Łągiewką było. On wszystko to do szuflady wziął i cicho sza. I nie ma już Łągiewki, bo dostał kasę i po prostu wiedział, że nikt takiego wynalazku nie będzie chciał wdrożyć. To wziął kasę z Unii Europejskiej, był deal, ale wszystko utajnili i nie ma w tej chwili nic wiadomego, co tam działają. Niby coś tam robią, ale sprzedają technologię do ESA, czyli w kosmosie jest wykorzystywana jego technologia, w statkach też, żeby te odbojniki były odpowiednie do statków, żeby one się nie uszkadzały. Ale do samochodów, do tych spraw wszystko wyciszono i nie ma tego.
Tak jakby do szuflady to wrzucił ze względu na to, że on już ze zdrowiem miał kłopoty i nie chce się szarpać z tym całym systemem, bo wie, że po prostu ludzie i tak będą go... Co on miał w Polsce? Wszyscy go wyśmiali. Od naukowców po zwykłych internautów, wszyscy się z Łągiewki śmiali. To jest tworzenie nowego świata, nowego rozwoju. Jeżeli jest gość, który pokazuje, że może maluchem walnąć w ścianę przy 40 na godzinę i nie zginąć bez zapinania pasów, to jest geniusz, a nie wyśmiewać się z niego, że „a co to za urządzenie, bzdura” i tak dalej. To po prostu działa jak magia niemalże. On pokazywał, wziął syna w malucha, tylko że na zewnątrz był ten zderzak, bo po prostu on był za duży, żeby do malucha zmieścić, że na zewnątrz był. Uderzył w ten zderzak. Nic się nie stało mu, ani zapiął nawet pasów.
Było to pokazane, nie pamiętam, czy na żywo, chyba nie na żywo, ale w „Man i Materna” w tym programie, pamiętam, było pokazane. Zrobiło furorę.
[03:59:43] - Widziałem „Nie do wiary”, też to było. Akurat też to śledziłem.
[03:59:47] - A on miał jeszcze lepsze wynalazki, które w ogóle zostały utajnione, czyli hamulec dynamiczny i pędnik, o których on mówił.
[03:59:56] - Tak.
[03:59:57] - I to w ogóle wyciszone zostało, bo z jakiej racji on ma się szarpać, jak dostał teraz kasę, a ma się szarpać z tymi wszystkimi tak zwanymi sceptykami, którzy po prostu wszystko negują, cokolwiek by się nie zrobiło. I niestety większa część tych sceptyków to są po prostu głupi ludzie, bo ani nie biorą kasy od jakichś tam właśnie tych Rothschildów, Rockefellerów i innych, ani po prostu nie robią tego z jakiegoś trollowania, że chcą tam się ponabijać z kogoś czy coś. Po prostu robią to z własnej nieprzymuszonej głupoty, żeby człowieka niszczyć, jak Łągiewkę.
[04:00:37] - Chodzi o to też, że takie działania są wrogie dla nich, bo to się wiąże z postępem, to, co robił pan Łągiewka. A to, co się teraz robi, to nie ma nic wspólnego z postępem. My się cofamy. Broń Boskie, jakie robimy samochody. Kurczę, teraz zapłacę tysięcy sześć, siedem tysięcy złotych za zardzewiały samochód, bo tańszego nie kupię. Gdzie tu jest postęp, kurde? Silniki, które się psują po 100 tysiącach, są do wymiany. O czym mówimy? Pralka automatyczna, która po pięciu latach nadaje się na złom. U mnie w domu rodzinnym jest telewizor, który 20 lat chodził i jeszcze chodzi, jest wywieszony na strych, a wideo 22 lata i jeszcze do dzisiaj działa.
[04:01:19] - To samo z lodówką. Wiem, że jeszcze za komuny kupiona lodówka do dzisiaj działa, która była zakupiona w osiemdziesiątym którymś roku, czyli 30 lat ponad ma i do dzisiaj pracuje ta lodówka. Oczywiście ona już jest popękana, ale ten jej agregat normalnie pracuje. To jest coś niesamowitego. A to za komuny zrobiona, czyli za komuny to ta dziadowska technologia siermiężna, gierkowska, dziadowska technologia, a do dzisiaj działa. Dlaczego? Bo dzisiaj mamy planned obsolescence, mamy planowaną nieprzydatność produktów, postarzanie produktów, że po prostu one mają się psuć. Tak samo żarówki, to wszystko. To jest zbrodnia, bo to wszystko trafia na złomowisko. Samochody dzisiaj mogłyby 500 tysięcy robić kilometrów, a nawet więcej.
Te mercedesy stare, volkswageny, które potrafiły milion kilometrów nawet zrobić. Niesamowite.
[04:02:08] - Zgadza się. To ma napędzać tylko konsumpcję i produkcję. Nic poza tym.
[04:02:13] - Straszne to jest, niestety. Ale to się musi zmienić, bo zginiemy w śmieciach po prostu. Przecież nie można wytwarzać nieskończonej liczby samochodów. Ci ludzie muszą się opamiętać.
[04:02:23] - Zgadza się. I tu jest sedno właśnie to, co chciałem powiedzieć i to, do czego dążę, że próbując uświadomić to młodym ludziom, do nich to nie dociera. Oni nie widzą w tym nic złego. Dla nich to jest normalne. Nie potrafią krytycznie i logicznie na to wszystko spojrzeć. Jeżeli ktoś starszy mówi im: „Słuchajcie, bo tam naście lat temu było inaczej, to było lepsze, choć się wydawało bardziej archaiczne, ale to było bardziej trwałe, dużo lepsze to było”. Oni się śmieją, oni myśli do siebie nie doczają, że tak było. Dla nich, kurczę, on ma smartfona i on już jest w niebie. Jest zarąbiście, kurde, bo on sobie nie wyobraża życia w latach 90., kurczę, jak tam było. Bo on teraz ma smartfona i to jest dla niego cały świat, okno na świat i wierzy we wszystko to, co tam zobaczy.
Nie potrafią krytycznie myśleć, nie potrafią słuchać starszych ludzi, którzy chcą im coś powiedzieć. A tylko starsi ludzie, którzy przeżyli komunę i tą demokrację, dwa systemy, ludzie mają pewien punkt odniesienia, potrafią coś krytycznie przeanalizować. A ludzie z rocznika lata 90., którzy się urodzili, którzy żyją w tym systemie i oni po prostu biorą to, co jest, jako jedyną opcję. Niczego innego nie ma, nic lepszego być nie może. To jest to, co mamy teraz, jest najlepsze. Niemożliwe. Nie wierzę w to, co ty mówisz, że to jest jakaś kicha. Mniej więcej o to mi chodzi. Nie umiem tak szybko słów znaleźć.
[04:03:58] - Jasne.
[04:03:59] - Długa rozmowa była.
[04:04:00] - Tak jak stały sceptyk mówił, że jest ta antropiczna zasada mocna, że tutaj jest najlepszy świat z możliwych i tak dalej. To jest właśnie takie ściemnianie ludziom, że lepiej być nie może. W tym sensie, że jest po prostu zarąbiście i Nawet nie możemy znaleźć jakiegoś lepszego świata, ale tutaj na Ziemi może być raj. I to nie to, że ludzie muszą w to wierzyć, ale jeżelibyśmy mieli nowszą technologię, żebyśmy mogli poruszać się zamiast samochodami. Nikt nie myśli o lataniu. To jest dla mnie przerażające. Ja byłem przekonany, jak miałem pięć, sześć lat, że samochody to jest archaizm. Wtedy myślałem, że to jest archaizm. Myślałem, że tylko biedni ludzie samochodami jeżdżą, a normalnie wszyscy latają. Tak jak w „Jetsonach”, w tej kreskówce.
Wszyscy mają latacze różne i tak dalej. Dlatego mi się, pamiętam, komputery podobały, bo tam zawsze się latało. W jakie gry by nie grało, to tam wszędzie się latało praktycznie w tych grach jeszcze na Spectrum czy tam inne. A tu się okazuje, mija trzydzieści parę lat, niedługo będzie pół wieku i się nic nie zmienia. To jest przerażające po prostu.
[04:05:24] - Bo to się wcale nie posuwa do przodu. Tak jak właśnie w którejś audycji wcześniej było, ktoś powiedział, że najnowsza technologia, to pierwsza ją dla siebie rezerwuje wojsko, a gdy dla wojska jest przestarzała, to dopiero idzie do cywila. I ja się z tym całkowicie zgadzam. Przecież tak powstał GPS, prawda? Z GPS-u korzystało głównie wojska amerykańskie na początku, a później, gdy te satelity, które nie miały już takiej dokładności, bo to do kilku metrów, a oni muszą mieć dokładniejsze, przestały być dla nich przydatne, to udostępnili to dla cywilów, prawda? I tak powstał GPS cywilny. Później to jakieś europejskie. Tutaj my mamy swoje satelity, ale zanim je mieliśmy, korzystaliśmy z amerykańskich wojskowych satelit, które po prostu zostały udostępnione cywilom. I tak jest. Ja oglądałem kiedyś na Discovery parę lat temu, chodziła taka seria programów „Historia oręża” czy coś takiego.
Dość to ciekawe było i tam było właśnie o tych samolotach, tych dronach, jak to się nazywa. Dosyć duży. On był zdalnie sterowany i on powstał w latach 90., na początku. I tam podawali parametry przesyłu jego danych. Tam, gdzie w normalnym samolocie siedziałby pilot, jest ta kopuła z przodu, prawda? I tam jest umieszczona antena satelitarna, która jest skierowana właśnie w stronę satelity, a do Ziemi jest skierowana druga antena. I nie chciałbym teraz źle powiedzieć, ale wiem, że ta satelitarna miała kilkaset mega na sekundę przesył danych w czasie rzeczywistym odnośnie obrazu z tych kamer, jak nim sterować, kamery wysokiej rozdzielczości, a dolna antena do łączności z Ziemią miała troszkę słabsze parametry. I to, kurczę, było w latach 90. na początku, gdzie jeśli chodzi o internet, to prędkość modemowa, jak ktoś miał modem z tepsy, to jaki to był szał, gdzie strona się otwierała minuty, a tam kilkaset mega na sekundę przesył danych. I to jest według mnie argument, że wojsko ukrywa technologię.
Przecież te prędkości łącza, z jakich korzystał ten dron na początku lat 90., to teraz światłowody nam to dopiero oferują, prawda? A to było, kurczę, ponad 20 lat temu. Można sobie wyobrazić, jaką technologią dzisiaj wojsko dysponuje, prawda?
[04:08:11] - Tak. Nie wiem, w czarnych projektach to jest po prostu potężne. To biliony dolarów po prostu uciekły gdzieś właśnie w te fundusze wojskowe, tajne laboratoria. Naprawdę nie wiemy, co tam się dzieje i żyjemy w dziwnym świecie, to znaczy w takim dwubiegunowym. Jeden świat, w którym właśnie są technologie, o których my rozmawiamy sobie tutaj. Już zostawiam Keshe, ale urządzenia wolnej energii ogólnie czy też właśnie urządzenia. Tam na pewno wykorzystują urządzenia te, które Łągiewka robił. Na porządku dziennym są stosowane, podejrzewam, w różnych samolotach, czyli pochłaniacze grawitacyjne, coś takiego. Czyli że można robić bardzo dziwne operacje, skręty na przykład, ruchy takim samolotem, jakieś nagłe manewry i nic się pilotowi nie dzieje, bo po prostu ma specjalne siedzenie, które pochłania energię, pochłania właśnie te przeciążenia. Na tym właśnie polega wynalazek Łągiewki, żeby te przeciążenia, które zabijają człowieka, pochłaniał.
[04:09:23] - Tak.
[04:09:24] - Nie uszkadzając tego obiektu. A najgorsze jest to, że życie ludzkie kompletnie się nie liczy, bo liczy się tylko zysk w danej na przykład firmie samochodowej. Bo jakby samochody się nie rozbijały czy dużo rzadziej się rozbijały, to przecież by nie zrobili na częściach. To przecież to byłby dramat dla nich.
[04:09:49] - Tak.
[04:09:50] - A jak się rozwali samochód, to nowy trzeba kupić, prawda? Bo tu się rozwalił cały. Dla nich wypadki to jest zbawienie. To jest zbawienie, bo sprzedają dużo więcej aut. Ale dopóki się myślenie ludzi nie zmieni, ten świat się nie zmieni. Ale tu mnie przerażasz trochę, bo mówiłeś, że młodzi ludzie właśnie tak myślą, że jest super i o co ci chodzi?
[04:10:14] - Tak, ja staram się zaszczepić u młodych ludzi bakcyla. Mam siostrzeńców tutaj i czasami jestem u siostry w domu. Przychodzi siostrzeniec z kolegami, próbuję coś z nimi na ten temat porozmawiać, to patrzą się na mnie jak na jakiegoś dinozaura z innej epoki. Jakiś oldschool, o czym gościu w ogóle mówi? Oni teraz tylko YouTube i co to jest na topie? Może jak ktoś słucha, to będzie wiedział. Jest taki Rezi. Przypomniałem sobie. Patrzą godzinami na niego, na live'ie gra, przechodzi jakieś etapy w grze strategicznej i oni się tym podniecają. On potrafi trzy godziny patrzeć na tableta i jak ten Rezi komentuje, jak on przechodzi grę komputerową.
A zapytam się go o coś z historii. Pytam się go, kiedy wybuchła druga wojna światowa. On nie ma o tym zielonego pojęcia, a chłopak jest w szóstej klasie. Jego historia zupełnie nie interesuje. To, co się go dotyczy, takie sprawy codzienne, jego sprawy, bo przecież na tym świecie padnie mu żyć, jego i jego dzieciom. Jego to nie interesuje. I on żyje w tym takim właśnie Matrixie, o którym dzisiaj cały czas mówicie. To jest bardzo dobre porównanie, bo ci młodzi ludzie są oderwani od rzeczywistości. Naprawdę, takie jest moje zdanie.
[04:11:44] - Czyli jednak potrafią sterować? Ci od Facebooka, macherzy, CIA i globaliści przede wszystkim, czyli służby globalistów, rządu światowego, tak to nazwijmy. Oczywiście nie ma rządu światowego jeszcze de facto, ale już takie bardzo silne struktury, które go tworzą, są. Chociażby ta grupa Bilderberg, która się spotyka, to są ci, którzy stoją nad Grupą Bilderberg. Są tym rządem światowym i przez Grupę Bilderberg zarządzają całością.
[04:12:19] - Zgadzam się. To przede wszystkim działania ich to jest ogłupianie ludzi, żeby nie zauważali problemu. Żeby ludzie nie protestowali, żeby się nie postawili. Tak jak powiedziałem na początku o tych rejestracjach telefonów. Te wszystkie przepisy służą inwigilacji, bo przecież w Polsce też już mamy coś takiego jak ten Patriot Act. W Stanach też jakieś przepisy powchodziły, gdzie mogą maile sprawdzać, podsłuchiwać. Też to u nas powchodziło właśnie w podobnie jak u Amerykanów. Nikt temu nie protestuje, a przecież za komuny cukier poszedł w górę, to ludzie wyszli na ulice i protesty były, bo cukier poszedł do góry. A tutaj takiego bata się na ludzi kręci i po prostu nie zauważają problemu. Przyjmują to jak owieczki.
Okej, widocznie tak ma być, bo z terroryzmem trzeba walczyć. Jakim terroryzmem? Kto jest tym terrorystą? Rozumiesz?
[04:13:23] - Problem, reakcja, rozwiązanie. I to stosują właśnie ci macherzy, o których rozmawiamy, ci globaliści. Plus jeszcze do tego stare techniki, czyli starsze techniki dziel i rządź, żeby ludzi podzielić i potem nimi łatwiej rządzić. Ale ja myślę, że im się to jednak wymyka spod kontroli, bo coraz więcej ludzi jednak to słucha. Widzę, że znowu chyba coś wypadło, słuchacza wyłączyło. To chyba oznaka, żeby kończyć. Już ponad cztery godziny audycji, cztery i pół godziny prawie, tak że proszę o wybaczenie was, że tak długo, ale dzisiaj naprawdę masa telefonów, masa kontaktów. Jestem pod wrażeniem, że aż tyle. Myślałem, że naprawdę będzie krótsza audycja i nie za dużo osób zadzwoni. Ale ważne jest co?
Żeby zmienić świat, trzeba zacząć coś robić. Cokolwiek. Ja nie mówię, że lepszy jest ruch niż bezruch, bo to też trochę głupie hasło, bo faktycznie kręcić się w kółko nie ma sensu. Ale jak widzimy, że coś zaczyna działać, to trzeba pójść i to próbować robić, cokolwiek. I coś takiego ważnego, że widzimy, że działa. Nie musi każdy tych urządzeń free energy robić. Można próbować robić mnóstwo różnych rzeczy ekonomicznych, własną walutę. Po prostu jest masa, ale najgorzej jest tracić energię na to, żeby innych zniechęcać do robienia czegokolwiek. I myślę, że część ludzi jest opłacanych. Nie wiem kto dokładnie i tak dalej, ale na przykład jak mamy trolli, jest trochę sporo takich różnych trolli.
Wszyscy mówią, że Ruscy opłacają. Niekoniecznie. Bardzo różni ludzie są opłacani przez to, żeby blokować rozwój pewnych rzeczy. Naprawdę ci globaliści, którzy chcą wprowadzać swoje porządki, oni chcą wprowadzić — wprost powiedział David Rockefeller — czego oni chcą. Oni chcą powrotu do feudalizmu. Oni chcą feudalizmu. Wiecie co to jest feudalizm? Jaki to jest system? To jest system dosyć podobny do tego, co jest w Północnej Korei. To jest bardzo zbliżony system.
Feudalizm to jest po prostu słuchanie pana, co ma robić i ty możesz robić to, co ci każemy. Tylko to, co ci każemy możesz robić, nic więcej. Możesz robić albo nie robić, ale masz tylko taki wybór. Że możesz wybrać Tylko z tego, co ci każemy. Tak to właśnie wygląda i do tego dążą globaliści. Oni wiedzą, że jesteśmy bydłem, które ma pracować na swoich panów, właśnie na nich. To się rozjeżdża ze względu na to, że jest duża wolność jeszcze póki co. Może wam się wydawać, że nie ma, ale jest duża wolność. Chociażby można taki warsztat zrobić i testować, tak jak tutaj robimy, próbować, można nadawać. Zobaczcie, nie ma żadnej cenzury.
Co się chce, można powiedzieć. Nawet może troll zadzwonić i poprzeklinać, jak zdąży chwilę. Bo ja na szczęście mam tu przyciski i nie ma go na antenie. To jest duży plus tego, że jest komunikacja jednak moderowana. To jest normalne. Niektórzy mylą wolność słowa, wolność wypowiedzi z absolutną wolnością. To jest co innego. Każdy, nawet taki troll, może sobie założyć swoją rozgłośnię, swoją audycję. Ciekawe, czy ktoś będzie go słuchał? Pewnie nie, ale może założyć i tam będzie co drugie słowo na K, na H, K, T, S, taki i owaki.
Cały czas będzie jechał językiem prymitywnym i cały czas przeklinał pod budką z piwem. Jakichś tam pijaczków zdobędzie, słuchaczy jakichś pewnie, ale może. I na tym polega wolność słowa. Możesz sobie założyć swoje media, możesz mówić, co chcesz. I tak samo tutaj. Brak wolności słowa to jest, że ktoś by tutaj przyszedł do mojego domu i wyłączył nadawanie, zaaresztował mnie i poszedłbym siedzieć. To jest brak wolności słowa, a nie, że ja wyłączę jakiegoś słuchacza chama. Przez szacunek do was przepraszam was, że tak długo go trzymałem, bo powinienem od razu. Kto przeklina od razu wycinać go, bo nie ma sensu go trzymać. Tak że dla tych kulturalnych, dla tych was, których jest znaczna większość, to was przepraszam, że czasami właśnie są takie sytuacje.
Nie da się, nie mam linii opóźniającej czy linii do odbierania telefonów, czyli że jest jakaś telefonistka czy jakaś właśnie osoba, która odbiera telefony i wpuszcza na antenę i decyduje, kto na antenę wchodzi. Nie, nie mam czegoś takiego, po prostu sam muszę. Nie wiadomo, kogo się spodziewać, ale jak słyszeliście, dziewięćdziesiąt kilka procent osób bardzo fajne rozmowy, bardzo fajne dyskusje, więc jest naprawdę okej. Mamy wolność słowa. To jest dużo. Naprawdę można z tym walczyć. A to, że nie jest show popularne, nie jest może tak dobry, jak powinien być i tak dalej. Muszę się koncentrować na innych rzeczach, na pracy. Fajnie by było zrobić coś takiego większego, wielu ludzi próbuje coś robić, ale nie wychodzi, prawda? Teraz mam nadzieję, że szykuje się ta nowa telewizja, już któraś tam z kolei Mikołaja Rozbickiego i Marcina Dachtery, tak że zobaczymy, jak tam im pójdzie.
Ale nie wiadomo. Myślałem, że ona wcześniej trochę ruszy. Teraz ma jakoś ruszyć gdzieś od listopada czy jakoś tak, pewnie będzie podany czas kiedy. Więc tak to wszystko wygląda, że nie jest takie proste. Ale mówię, coraz więcej tego wszystkiego powstaje. Ludzie odchodzą od tych mediów standardowych do internetu. W internecie niestety jest większość bzdur, rzeczy takich naprawdę prymitywnych, ale przynajmniej można wybrać. Internet ma ten wielki plus, że można wybrać. W telewizji, w radiu tych oficjalnych nie możesz wybrać. Tu w Irlandii jest totalna teraz taka propaganda proszczepionkowa, po prostu szczepić i jeszcze chcą obowiązkowe szczepienia wprowadzić, po prostu reklamy.
Mam ochotę zrobić taki jeden odcinek Theory House'u dotyczący propagandy, jak Monsanto, różne firmy, jak się reklamują, jak robią ludziom wodę z mózgu, jak robią tak, żeby ludzie po prostu pokochali te produkty różne. Jak to się robi? Tutaj Sarge mówi, że chyba musisz robić to, co ci każemy. Nie, że możesz robić to, co ci każemy. Możesz wybrać to, co ci każemy. Właśnie to jest taki paradoks, że wybranie czegoś polega na tym, że sobie robisz, co chcesz, ty wybierasz, ale że masz wybór do tego, co ci po prostu podsuwamy. Masz tylko wybór to, co ci każemy robić czy mówimy, żebyś robił. I feudalizm na tym polega. Po prostu nie ma żadnego wyboru. Jest tylko pan i władca i tutaj robotnik, rolnik, który tam tłucze różne rzeczy, jak w Korei Północnej.
Tak to wygląda. Tego im się nie uda wprowadzić. Za dużo ludzi po prostu już posmakowało wolności i będzie walczyć do ostatniej kropli krwi. Najważniejsza też sprawa jest, żeby nie dać sobie odebrać broni. PiS na pewno nie wprowadzi liberalizacji żadnej ustawy, bo PiS się boi. Zobaczcie, w Rosji chociażby wprowadzono możliwość posiadania broni w tej chwili, mnóstwo ludzi sobie broń załatwiło. I co? Jakoś się zabijają, strzelają do siebie i tak dalej? Nie, jakoś są opanowani, a Rosjanie jeszcze bardziej są przecież tacy ostrzy w stosunku do Polaków, prawda? To widać na tych filmikach, jak oni tam się tłuką, w tych samochodach jeżdżą i mają tą broń i jakoś się nie zabijają.
Tak samo byłoby z Polakami. W Irlandii też jest problem, że nie można mieć pistoletu. Wiadomo, że pistolet służy do obrony, bo nigdzie z karabinem nie można chodzić, z dużymi karabinami, strzelbami. Można tylko dom obronić taką bronią, ale też czasami dobrze mieć do obrony własnej na zewnątrz. Tu tylko pistolety mają gangsterzy. Gangsterzy mają jaką chcą broń. Strzelaniny są co parę dni dosłownie w Irlandii. Niestety jest trochę tego, ale co zrobić? Tak czasem bywa. Dobrze, to na dzisiaj będzie już wszystko.
Tak że dzięki, że byliście. Cztery i pół godziny audycja, strasznie długo. Tak że wybaczcie tym, którym się przedłużyło, a muszą wstać rano. Też muszę wstać rano, mam dosłownie kilka godzin snu. Ale cóż, tak trzeba po prostu, bo to jest słuszne. Tak jak mówił kiedyś Martin Luther King. Nowe rzeczy wyszły o tym zabójstwie Luthera Kinga. Porządnych ludzi zabijają, ale cóż, to się zmieni. Trzymajcie się, róbcie rzeczy słuszne. Cześć, miłego weekendu.
Hej!
[04:23:48] - Are you lonely like me? When there's no one around for you to talk with. Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles.
Do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed? Suddenly lost, or imagined clean. Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?
Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?