Uwaga: miej na względzie, że jest to transkrypcja automatyczna, zatem może ona zawierać błędy. Transkrypcja oparta jest na napisach przygotowanych dla potrzeb wstawienia tej audycji na YouTube. Jeśli masz taką potrzebę, napisy możesz
pobrać z naszego serwera.
1
00:00:01,600 --> 00:00:07,760
Autentyczne historie osób, które
przeżyły spotkanie z nieznanym.
2
00:00:07,780 --> 00:00:12,060
Zacząłem widzieć różne światła, różne
kolorowe, w grupach po dwa, trzy i cztery.
3
00:00:12,240 --> 00:00:16,400
W sporej odległości wydawały się
być ode mnie. Zagadkowe obiekty.
4
00:00:16,460 --> 00:00:19,980
Strasznie intensywne, potężne, niebieskie
światło. To się wydawało tak, jakby to
5
00:00:20,020 --> 00:00:22,220
było... Nad chmurami było jakieś ognisko
6
00:00:22,260 --> 00:00:24,310
tego światła, które przebijało się przez.
7
00:00:24,320 --> 00:00:26,640
No, no ja do tej pory jestem w szoku, bo
8
00:00:26,680 --> 00:00:30,560
to się nie zdarza często, nie? Takie
coś zobaczyć. Tajemnicze istoty.
9
00:00:30,580 --> 00:00:35,060
Przyszedł do naszego mieszkania taki
obrzydliwy, brązowy szarak. Obleśny. Jezus
10
00:00:35,080 --> 00:00:36,280
Chrystus, aż mnie na wymioty zbiera, jak
11
00:00:36,320 --> 00:00:37,960
o tym myślę. Ja w tym śnie się schowałam
12
00:00:38,000 --> 00:00:40,220
tak jakby pod stół. Niby byłam pod stołem,
13
00:00:40,240 --> 00:00:43,780
a nagle byłam na jakimś stole
i ktoś mi wbijał igłę w plecy.
14
00:00:43,840 --> 00:00:48,500
Mrożące krew w żyłach
przeżycia na granicy światów.
15
00:00:48,600 --> 00:00:54,080
Budzi mnie skrzypienie drzwi. Znów widzę
to światło. Wstaję z łóżka, idę uchylić
16
00:00:54,180 --> 00:00:59,680
mocniej te drzwi, zobaczyć, co tam jest.
I widzę postacie, ale czuję jakąś grozę
17
00:00:59,740 --> 00:01:05,800
sytuacji. Jestem przerażona po prostu.
Biegnę i krzyczę do męża: "Strzelaj!"
18
00:01:05,840 --> 00:01:12,180
"Mówią świadkowie" w Radiu Paranormalium.
W Radiu Paranormalium rozpoczynamy
19
00:01:12,200 --> 00:01:14,530
kolejny, trzydziesty pierwszy już odcinek
20
00:01:14,600 --> 00:01:17,300
podcastu "Mówią świadkowie", poświęconego
21
00:01:17,360 --> 00:01:19,450
na zaprezentowanie najciekawszych relacji
22
00:01:19,480 --> 00:01:21,680
o spotkaniach z nieznanym, jakie trafiają
23
00:01:21,720 --> 00:01:27,500
na skrzynkę mailową Radia Paranormalium.
Przy mikrofonie Marek Sęk "Ivellios".
24
00:01:27,540 --> 00:01:32,320
Dobry wieczór państwu. Dzisiejszą audycję
wypełnią relacje dotyczące obserwacji
25
00:01:32,380 --> 00:01:37,360
obiektów UFO oraz zjawisk łączonych
z UFO. Pojawi się również jedna relacja
26
00:01:37,400 --> 00:01:42,560
nadesłana do nas za pośrednictwem serwisu
ufo-relacje.pl, a dotyczyć ona będzie
27
00:01:42,620 --> 00:01:45,140
obserwacji tak zwanych sypialnianych gości
28
00:01:45,180 --> 00:01:49,660
przez małoletnie dziecko. Zanim jednak
przejdziemy do prezentacji przygotowanych
29
00:01:49,720 --> 00:01:51,900
na dziś relacji, tradycyjnie przypomnę
30
00:01:51,960 --> 00:01:54,640
kontakty do Radia Paranormalium dla tych z
31
00:01:54,660 --> 00:02:01,120
Państwa, którzy przeżyli coś nietypowego
i i chcieliby o tym opowiedzieć. Tych z
32
00:02:03,640 --> 00:02:07,920
chcieliby nam o tym opowiedzieć,
zapraszamy do kontaktu. Nasze numery
33
00:02:08,000 --> 00:02:10,720
telefonów to stacjonarny: trzydzieści dwa,
34
00:02:10,758 --> 00:02:12,769
siedemset czterdzieści sześć, zero, zero,
35
00:02:12,920 --> 00:02:17,380
zero, osiem. Trzydzieści dwa, siedemset
czterdzieści sześć, zero, zero, zero,
36
00:02:17,520 --> 00:02:21,740
osiem. Komórkowy: pięćset trzydzieści,
sześćset dwadzieścia, czterysta
37
00:02:21,820 --> 00:02:25,180
dziewięćdziesiąt trzy. Pięćset
trzydzieści, sześćset dwadzieścia,
38
00:02:25,200 --> 00:02:31,080
czterysta dziewięćdziesiąt trzy.
Skype: radio.paranormalium.pl,
39
00:02:31,160 --> 00:02:36,760
radio.paranormalium.pl. Numer
Gadu-Gadu: trzydzieści sześć, zero
40
00:02:36,940 --> 00:02:41,000
osiem, osiemdziesiąt, zero dwa.
Trzydzieści sześć, zero osiem,
41
00:02:41,040 --> 00:02:45,740
osiemdziesiąt, zero dwa. Można również
kontaktować się za pośrednictwem naszego
42
00:02:45,780 --> 00:02:52,440
fanpage'a na Facebooku pod adresem
facebook.com/radioparanormalium. Czekamy
43
00:02:52,480 --> 00:02:58,280
także na Państwa e-maile pod
adresem radio@paranormalium.pl,
44
00:02:58,400 --> 00:03:04,140
radio@paranormalium.pl. W razie
gdyby pod naszymi telefonami nikt
45
00:03:04,160 --> 00:03:06,700
nie dyżurował, istnieje możliwość nagrania
46
00:03:06,780 --> 00:03:09,380
wiadomości głosowej. Bardzo serdecznie
47
00:03:09,400 --> 00:03:14,240
prosimy sprecyzować, w jakiej sprawie
chcą się Państwo z nami skontaktować.
48
00:03:14,300 --> 00:03:18,220
Słuchaczy dzwoniących z numerów
zastrzeżonych prosimy ponadto o podanie
49
00:03:18,280 --> 00:03:21,400
numeru, na który mamy oddzwonić. Wszystkim
50
00:03:21,420 --> 00:03:25,120
świadkom gwarantujemy pełną anonimowość.
51
00:03:26,140 --> 00:03:30,100
Jak się przekonujemy, w każdym z
odcinków całkiem sporo osób z tych naszych
52
00:03:30,160 --> 00:03:32,840
radiowych kontaktów korzysta. Relacje o
53
00:03:32,900 --> 00:03:37,560
obserwacjach UFO można również nadsyłać
za pośrednictwem specjalnie do tego celu
54
00:03:37,570 --> 00:03:45,400
utworzonej strony www.ufo-relacje.pl,
www.ufo-relacje.pl. Jest to działająca pod
55
00:03:45,460 --> 00:03:48,080
egidą Radia Paranormalium internetowa baza
56
00:03:48,140 --> 00:03:53,900
relacji o obserwacjach UFO oraz zjawisk
łączonych z UFO. Jak już wspominałem we
57
00:03:53,920 --> 00:03:58,700
wcześniejszych odcinkach, każda relacja
jest przekazywana dalej ufologom i innym
58
00:03:58,720 --> 00:04:03,220
badaczom współpracującym z Radiem
Paranormalium. Bywa, że co ciekawsze
59
00:04:03,260 --> 00:04:07,920
przypadki kończą się małym śledztwem,
którego efekty badacze publikują następnie
60
00:04:07,960 --> 00:04:12,860
na swoich blogach, a nawet w książkach.
Na przykład w wydanej ostatnio książce
61
00:04:12,940 --> 00:04:17,800
Damiana Treli "Tajemnice Dolnego Śląska",
która w głównej części poświęcona jest
62
00:04:17,880 --> 00:04:22,860
prezentacji oraz analizie obserwacji
UFO na tym terenie. Damian pojawi się na
63
00:04:22,870 --> 00:04:27,440
antenie Radia Paranormalium już niedługo.
My tymczasem przechodzimy do pierwszej
64
00:04:27,460 --> 00:04:32,440
części dzisiejszej audycji, w której swoim
skromnym głosem zaprezentuję wybrane
65
00:04:32,480 --> 00:04:39,900
relacje, które nadeszły do Radia
Paranormalium drogą tekstową.
66
00:04:42,120 --> 00:04:48,280
Spotkanie z dziwnymi postaciami w
sypialni. Wola koło Pszczyny, lipiec 2003
67
00:04:48,320 --> 00:04:54,000
roku. Relacja nadesłana za
pośrednictwem serwisu ufo-relacje.pl:
68
00:04:54,620 --> 00:04:58,420
"Kiedy miałam trzy lata, przeprowadziliśmy
się z rodziną na Wolę w powiecie
69
00:04:58,460 --> 00:05:03,740
pszczyńskim. Kiedy to zaczęło się dziać?
Nie wiem, ale było to wcześniej, niż to
70
00:05:03,800 --> 00:05:06,980
zrozumiałam. Potem powiązałam pewne fakty
71
00:05:07,040 --> 00:05:11,840
i zauważyłam, że to, co pamiętam, to
nie było pierwszy raz. Co pamiętam jako
72
00:05:11,920 --> 00:05:17,780
pierwszy? To było lato. Lipiec chyba.
Coś mnie przebudziło. Jeszcze w półśnie
73
00:05:17,840 --> 00:05:23,100
poczułam, że coś dotyka mojego boku.
W pierwszej chwili się tym nie przejęłam.
74
00:05:23,140 --> 00:05:29,400
Było jakby mackowate, lecz nie oślizgłe.
Jechało od ramienia wzdłuż. W pierwszej
75
00:05:29,420 --> 00:05:34,400
chwili zrzuciłam to na tak zwaną zmorę
nocną i już chciałam spać dalej, gdy ta
76
00:05:34,440 --> 00:05:37,500
macka odsunęła moją dłoń na bok i zaczęła
77
00:05:37,600 --> 00:05:42,520
iść od boku ku pasze. Dotarło do mnie
w tym momencie, że coś jest nie tak i
78
00:05:42,540 --> 00:05:47,660
chciałam wstać, lecz usłyszałam w głowie
głos: "Nie martw się, Natalko, to tylko
79
00:05:47,700 --> 00:05:52,900
Pela". W ramach wyjaśnienia Pela była
moim szczurkiem i często spała ze mną pod
80
00:05:52,920 --> 00:05:55,640
pierzynką. W podobny sposób dotykała mnie
81
00:05:55,660 --> 00:05:58,460
po ramionach czy po boczkach. Już miałam
82
00:05:58,540 --> 00:06:00,860
udać się dalej w głęboki sen, gdy do mnie
83
00:06:00,900 --> 00:06:06,300
dotarło, że Pela nie żyje od roku. A po
drugie, od kiedy ja sama mówię do siebie
84
00:06:06,380 --> 00:06:11,620
Natalko? W momencie poderwałam
się z łóżka, ale tylko na maksymalnie dwa
85
00:06:11,720 --> 00:06:17,128
centymetry....W tej pozie zamarłam, ale
nie czułam napięcia mięśni, tylko jakbym
86
00:06:17,147 --> 00:06:22,808
lewitowała połową ciała, bo tyłek i
nogi dalej leżały. Jedyne, co udało mi się
87
00:06:22,847 --> 00:06:27,948
zrobić, to lekko uchylić powieki i
ujrzałam dwie ciemne sylwetki, jakby w
88
00:06:27,967 --> 00:06:33,488
czarnych płaszczach, wyglądające jak
stare dziurki od klucza. W sensie od góry
89
00:06:33,568 --> 00:06:39,048
kółko, które rozchodzi się w trójkąt.
Wiedziałam, że obok w pokoju śpi mój tata
90
00:06:39,128 --> 00:06:44,967
i zaczęłam krzyczeć. W teorii, bo tak
naprawdę miałam tylko rozdziawioną gębę i
91
00:06:45,027 --> 00:06:47,207
żaden dźwięk się nie wydobywał, chociaż
92
00:06:47,227 --> 00:06:50,268
powinien. Jestem tego pewna. Zaczęłam się
93
00:06:50,347 --> 00:06:56,347
szamotać. Bardzo panikowałam. Po chwili
tej szamotaniny opadłam na łóżko. Dalej
94
00:06:56,368 --> 00:07:02,287
widziałam te dwie postacie. Wtedy
usłyszałam kolejną myśl w głowie. Była ona
95
00:07:02,388 --> 00:07:07,787
straszniejsza niż to wszystko, co się
działo przed chwilą. "Trzeba było myśleć,
96
00:07:07,847 --> 00:07:11,087
że to Pela i spać dalej". To już nie było
97
00:07:11,147 --> 00:07:14,147
pomyślane przeze mnie. To był obcy głos w
98
00:07:14,248 --> 00:07:17,368
mojej głowie. Odeszli. Było słychać przez
99
00:07:17,407 --> 00:07:23,027
chwilę takie buczenie, niski, nieprzyjemny
dźwięk. Z rozdziawionych dalej ust w
100
00:07:23,087 --> 00:07:28,808
końcu wydobył się krzyk. Wybiegłam
z pokoju, pobiegłam do taty. Płakałam.
101
00:07:28,847 --> 00:07:33,987
Powiedziałam, że u mnie w pokoju
ktoś jest. Ogólnie od tego się wszystko
102
00:07:34,027 --> 00:07:39,308
rozpoczęło. Zamieszczę jeszcze kilka
wpisów na temat tego, co było dalej. Tego
103
00:07:39,407 --> 00:07:42,668
się nie da opisać na raz. Ogólnie później
104
00:07:42,707 --> 00:07:48,347
było łatwiej to zaakceptować. W sumie
nie ma się czego bać. Krzywdy mi nigdy nie
105
00:07:48,388 --> 00:07:52,368
zrobili. Wszystko, co
powyżej, to nie jest żart.
106
00:07:52,388 --> 00:07:55,207
Nieraz to opowiadałam i tylko spotykałam
107
00:07:55,268 --> 00:07:58,607
się ze śmiechem lub politowaniem w oczach.
108
00:07:58,688 --> 00:08:08,907
Liczę tylko na zrozumienie
i dziękuję za chwilę uwagi.
109
00:08:12,748 --> 00:08:15,347
Pochodzę z Jastrzębia-Zdroju. Górnicze
110
00:08:15,388 --> 00:08:18,107
miasteczko na granicy polsko-czeskiej. Nie
111
00:08:18,147 --> 00:08:20,107
pamiętam dokładnie, ile miałem wówczas
112
00:08:20,207 --> 00:08:22,967
lat, ale według pewnych analiz wychodzi na
113
00:08:23,027 --> 00:08:29,508
to, że dwanaście. Także był to
rok 1984. Tata mój pracował na
114
00:08:29,587 --> 00:08:34,828
kopalni i tego dnia miał popołudniową
zmianę i kończył o dwudziestej drugiej.
115
00:08:34,847 --> 00:08:40,168
Nasze osiedle było blisko kopalni i
ojciec w domu był zawsze około piętnastu,
116
00:08:40,207 --> 00:08:45,048
dwudziestu minut po dwudziestej drugiej.
Tego wieczoru nie było inaczej, z tą
117
00:08:45,088 --> 00:08:49,678
różnicą, że ojciec wbiegł do domu i
bardzo pobudzony mówi do nas: "Chodźcie,
118
00:08:49,768 --> 00:08:52,367
zobaczycie latawce!" Muszę tu dodać, że
119
00:08:52,448 --> 00:08:57,228
było już ciemno. Według moich analiz
była to jesień, więc o dwudziestej drugiej
120
00:08:57,288 --> 00:09:00,328
dwadzieścia jest bardzo ciemno. Tata wziął
121
00:09:00,367 --> 00:09:03,208
moją siostrę na ręce i ponaglając mnie i
122
00:09:03,228 --> 00:09:09,108
mojego brata, weszliśmy na balkon. Widok
z balkonu był nieciekawy nawet w dzień.
123
00:09:09,147 --> 00:09:15,408
Wychodził bowiem na hałdy. Krajobraz
jak z Księżyca. Zero drzew, aż po horyzont,
124
00:09:15,448 --> 00:09:20,188
tylko same góry z kamieni, gliny i tego
wszystkiego, co wydobyto kilometr pod
125
00:09:20,247 --> 00:09:23,188
ziemią. I ten krajobraz, który normalnie o
126
00:09:23,247 --> 00:09:28,768
tej porze tonie w mroku, tym razem był
rozświetlony. Nad hałdami latało mnóstwo
127
00:09:28,887 --> 00:09:34,608
świateł. Było ich około trzydziestu.
Niektóre większe, inne mniejsze. Ciężko
128
00:09:34,647 --> 00:09:37,268
ocenić, bo może wszystkie były takie same,
129
00:09:37,328 --> 00:09:42,488
ale że niektóre były bliżej, a inne dalej
i wyżej, to wrażenie było takie, że są
130
00:09:42,528 --> 00:09:46,968
różnych rozmiarów. Większość
była niebieska, błyszcząca, tak dziwnie
131
00:09:47,028 --> 00:09:53,288
mrugająca, a najmniej było czerwonych,
ale bardzo blado czerwonych. Większość
132
00:09:53,308 --> 00:09:58,588
poruszała się w dość chaotyczny sposób.
Drgały i za chwilę wystrzeliwały to w
133
00:09:58,608 --> 00:10:04,508
prawo, to w lewo, inne zaś stały prawie
nieruchomo. Nie zmieniały kolorów, tylko
134
00:10:04,548 --> 00:10:10,108
mrugały. Te, które obniżały lot, swym
blaskiem wyraźnie oświetlały ziemię i
135
00:10:10,168 --> 00:10:15,448
zaraz potem mknęły w inną stronę i za
chwilę wracały. Wyglądały dosłownie jak
136
00:10:15,488 --> 00:10:18,468
latawce. Tak, jakby tam był jakiś pokaz
137
00:10:18,508 --> 00:10:21,768
świecących latawców. Tata cały czas mówił:
138
00:10:21,778 --> 00:10:26,528
"Patrzcie, patrzcie, jak ten zasuwa". I
zaraz potem wskazywał innego i w kółko
139
00:10:26,588 --> 00:10:32,218
powtarzał: "Co to jest? Co to u licha
jest? Czy wy, dzieci, też to widzicie?"
140
00:10:32,227 --> 00:10:37,348
Cały teatr rozgrywał się około dwustu
metrów od naszego bloku. Mieszkaliśmy na
141
00:10:37,407 --> 00:10:43,048
trzecim piętrze. Zaraz za blokiem był
parking, ulica i potem te hałdy. Ciężko
142
00:10:43,108 --> 00:10:46,028
stwierdzić, jak duże były te światła. Były
143
00:10:46,167 --> 00:10:48,127
znacznie jaśniejsze od gwiazd na niebie,
144
00:10:48,167 --> 00:10:50,938
których wówczas nie było widać. Niektóre,
145
00:10:50,988 --> 00:10:57,188
te blisko ziemi, były dość spore i jasne,
wielkości może koła rowerowego, inne
146
00:10:57,248 --> 00:11:00,448
mniejsze i bledsze. Kształty o dziwo były
147
00:11:00,528 --> 00:11:06,688
geometryczne, dosłownie takie jak latawce:
kwadratowe, trójkątne, ale czasem tak
148
00:11:06,728 --> 00:11:11,848
rozbłysnęły jak lampa błyskowa i ciężko
było się skupić, bo po chwili ten, który
149
00:11:11,887 --> 00:11:16,688
śledziłem wzrokiem, drgał i wystrzeliwał
w jakimś kierunku i już jakiś inny
150
00:11:16,748 --> 00:11:21,928
przykuwał uwagę. Staliśmy tak z
trzydzieści minut, może dłużej. Nie
151
00:11:21,948 --> 00:11:27,288
pamiętam, jak to się skończyło, bo mama
bardzo nalegała, aby wracać do domu. Gdy
152
00:11:27,328 --> 00:11:31,928
wróciliśmy do łóżek, ojciec co jakiś czas
jeszcze podchodził do okna i mówił, że
153
00:11:31,948 --> 00:11:36,528
jeszcze widać te latawce. Muszę tu
zaznaczyć, że mój ojciec był bardzo
154
00:11:36,568 --> 00:11:39,548
religijnym facetem. Takim, który na świat
155
00:11:39,748 --> 00:11:45,127
patrzy przez pryzmat Pisma Świętego.
Jego świat był hermetyczny, jeśli chodzi o
156
00:11:45,167 --> 00:11:48,748
sprawy UFO i temu podobne. Zawsze poważny,
157
00:11:48,808 --> 00:11:54,367
skupiony, ale pamiętam, że wówczas
był dosłownie zafascynowany i bardzo
158
00:11:54,407 --> 00:11:59,867
pobudzony. Już będąc dorosłym facetem,
wracałem do tego zdarzenia i próbowałem z
159
00:11:59,907 --> 00:12:02,907
nim o tym pogadać. Starałem się wydobyć z
160
00:12:02,948 --> 00:12:05,728
niego to, jak on to widział. W końcu on
161
00:12:05,768 --> 00:12:11,167
był dorosły, a ja dzieciak, więc mogliśmy
to odbierać inaczej. Ale wszystko było
162
00:12:11,228 --> 00:12:17,008
identycznie zapamiętane przez niego i
przeze mnie. Ojciec posyłał krótkie piłki.
163
00:12:17,068 --> 00:12:19,268
Mówił: "Chcesz wiedzieć, co to było? To
164
00:12:19,328 --> 00:12:23,008
było UFO, latawce z kosmosu" i tyle. Moja
165
00:12:23,068 --> 00:12:26,058
siostra nie pamięta. Było późno i z tego,
166
00:12:26,088 --> 00:12:28,797
co pamiętam, to już spała, gdy tata zrobił
167
00:12:28,887 --> 00:12:35,052
alarm....Z bratem nie mam kontaktu i
nie mogę go zapytać, jak on to zapamiętał.
168
00:12:35,112 --> 00:12:37,992
Mama chyba najbardziej to olała i zawsze
169
00:12:38,032 --> 00:12:44,072
wymijająco o tym mówiła. Odpowiadała:
"No, coś tam latało, ale ja się tam nie
170
00:12:44,192 --> 00:12:48,912
znam".
171
00:12:59,132 --> 00:13:04,992
Korespondencja od słuchacza z Tychów
na Śląsku. Mam czterdzieści siedem lat i
172
00:13:05,072 --> 00:13:09,832
mieszkam w Tychach na Śląsku. W
zeszłym roku z powodu przymusowego urlopu
173
00:13:09,872 --> 00:13:14,592
pandemicznego zacząłem gruntownie
przesłuchiwać wasze debaty ufologiczne i
174
00:13:14,612 --> 00:13:19,592
ponownie wróciłem do zainteresowania
zjawiskiem UFO. Piszę ponownie, bo w
175
00:13:19,632 --> 00:13:23,832
latach dziewięćdziesiątych, jako młody
chłopak, bardzo intensywnie interesowałem
176
00:13:23,852 --> 00:13:28,512
się nim. Pojawiało się wtedy wiele
nowych publikacji zawierających opisy tego
177
00:13:28,572 --> 00:13:33,512
zjawiska. W miesięczniku "Sfinks", w
"Nieznanym Świecie". Pamiętam, że
178
00:13:33,532 --> 00:13:38,192
prenumerowałem nieistniejący już
kwartalnik "UFO", dzięki któremu dość
179
00:13:38,212 --> 00:13:43,272
dobrze udało mi się poznać zdarzenia
uznawane za kanoniczne w tym temacie.
180
00:13:43,292 --> 00:13:48,452
Kupiłem książkę Jay Alana Hayneka
"Zetknięcie z UFO" i Ryszarda Fiejtka
181
00:13:48,592 --> 00:13:54,532
"Bezpośrednie spotkania", Bada Hopkinsa
"Intruzi". Reasumując, na pewien czas
182
00:13:54,692 --> 00:14:00,192
zjawisko to opanowało moją wyobraźnię.
Miałem wtedy kolegę, który dzielił moją
183
00:14:00,232 --> 00:14:06,032
pasję. Do pewnego momentu. Obecnie mam
czterdzieści siedem lat i kilka lat temu
184
00:14:06,092 --> 00:14:10,852
wróciłem do tego. Sprawiła to znajomość
w pracy z kolegą, który pasjonował się
185
00:14:10,872 --> 00:14:16,612
techniką kosmiczną, fizyką kwantową i
także zjawiskiem UFO. Wciągnęło mnie to na
186
00:14:16,712 --> 00:14:21,592
tyle, że postanowiłem odgrzebać kilka
wspomnień związanych z tym zjawiskiem,
187
00:14:21,652 --> 00:14:23,892
które wpłynęły wówczas na zaprzestanie
188
00:14:23,992 --> 00:14:27,052
zajmowania się nim. Jedno z nich zostawiło
189
00:14:27,072 --> 00:14:29,752
we mnie na tyle silny ślad, że zapisałem
190
00:14:29,772 --> 00:14:32,052
wówczas relację w prowadzonym od dziecka
191
00:14:32,152 --> 00:14:35,412
pamiętniku. Właściwie mowa o trzech moich
192
00:14:35,472 --> 00:14:40,451
zetknięciach z UFO w ciągu całego
życia. Wszystkie one wystąpiły w latach
193
00:14:40,472 --> 00:14:42,952
dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku.
194
00:14:42,992 --> 00:14:49,932
Pierwsze nastąpiło 11 sierpnia
1993 roku, drugie dzień później,
195
00:14:49,952 --> 00:14:55,932
12 sierpnia. Daty trzeciego nie umiem
określić dokładnie, ale było to podczas
196
00:14:55,972 --> 00:15:00,912
ogniska klasowego zorganizowanego
po maturze, któregoś czerwcowego dnia
197
00:15:00,932 --> 00:15:07,152
1994 roku. Każde z tych zdarzeń
zostawiło we mnie określone
198
00:15:07,192 --> 00:15:13,572
wrażenie, natomiast największe zostawiło
zdarzenie drugie. Ale zacznę może po
199
00:15:13,652 --> 00:15:19,852
kolei. 11 sierpnia 1993 roku
przesiadywałem w oknie do
200
00:15:19,912 --> 00:15:26,392
północy. Zapowiadano akurat spadające
meteory, fragmenty komety Swift-Tuttle.
201
00:15:26,432 --> 00:15:29,452
Tak wynika z mojego wpisu w pamiętniku.
202
00:15:29,512 --> 00:15:34,972
Niebo było częściowo zachmurzone.
Meteory, jeśli spadały, to nie z tak dużą
203
00:15:35,012 --> 00:15:40,432
częstotliwością, jak to zapowiadano.
Raczej kilkanaście na godzinę. Podczas tej
204
00:15:40,512 --> 00:15:44,592
nasiadówki, która trwała z przerwami
od dwudziestej drugiej do północy,
205
00:15:44,672 --> 00:15:46,872
zaobserwowałem przelot z zachodu na wschód
206
00:15:47,172 --> 00:15:53,152
obiektu o kształcie klasycznego talerza,
obłego na bocznych krawędziach. To był
207
00:15:53,192 --> 00:15:55,732
raczej świetlny kształt, który połyskiwał
208
00:15:55,772 --> 00:15:58,612
na złoto. Przelatywał między chmurami nad
209
00:15:58,692 --> 00:16:01,572
blokiem i sam byłem dość sceptyczny co do
210
00:16:01,652 --> 00:16:04,652
tej obserwacji. Miałem wrażenie, że chyba
211
00:16:04,712 --> 00:16:10,372
sobie wmawiam przelot tego czegoś, że w
sumie sam nie bardzo wiem, czy widziałem
212
00:16:10,452 --> 00:16:14,772
to, co widziałem. W każdym razie nie
zrobiło to na mnie jakiegoś większego
213
00:16:14,852 --> 00:16:21,112
wrażenia, ale zmotywowało do następnego
posiedzenia w oknie w dniu 12 sierpnia.
214
00:16:21,192 --> 00:16:23,372
Zanim przejdę do opisu zdarzenia z tego
215
00:16:23,432 --> 00:16:29,412
dnia, chciałbym zauważyć, że wpłynęło
ono na mnie bardzo wielorako. Po pierwsze,
216
00:16:29,452 --> 00:16:34,252
doświadczyłem tego, że inni nie chcą
wierzyć w moją obserwację. Nawet kolega,
217
00:16:34,262 --> 00:16:39,652
który dzielił ze mną pasję. Ojciec
zupełnie mnie zlekceważył. Aspekt
218
00:16:39,732 --> 00:16:42,132
obojętnej reakcji otoczenia przerobiłem na
219
00:16:42,172 --> 00:16:46,532
własnej skórze. Po drugie, pierwszy
raz w życiu doświadczyłem bardzo silnie
220
00:16:46,552 --> 00:16:51,991
wrażenia obcości, niemożności
nazwania własnej obserwacji, przypisania do
221
00:16:52,032 --> 00:16:57,132
czegokolwiek. Kiedy trzeci raz, tym
razem z grupą kolegów, zaobserwowałem
222
00:16:57,172 --> 00:17:02,292
przelatujący obiekt, nie byłem już
zaskoczony obojętną reakcją otoczenia i
223
00:17:02,432 --> 00:17:07,252
postanowiłem już nie drążyć zdarzenia
po wcześniejszych doświadczeniach. Moja
224
00:17:07,311 --> 00:17:09,902
niechęć do zajmowania się UFO osiągnęła
225
00:17:09,992 --> 00:17:15,092
maksimum. Dopiero wasze rozmowy w debatach
ufologicznych na nowo kazały mi się
226
00:17:15,172 --> 00:17:20,572
zastanowić nad tymi obserwacjami i
rozbudowały moje pojęcie o złożonym
227
00:17:20,612 --> 00:17:26,212
charakterze tego zjawiska. Jestem za to
wdzięczny i w podziękowaniu przesyłam tę
228
00:17:26,232 --> 00:17:29,072
drobną relację z mojej styczności z tym
229
00:17:29,132 --> 00:17:35,172
zjawiskiem. 12 sierpnia zasiadłem w
oknie i ponownie oczekiwałem na spadające
230
00:17:35,232 --> 00:17:39,012
gwiazdy. Tym razem niebo było bezchmurne i
231
00:17:39,152 --> 00:17:44,752
obserwacje były łatwiejsza. Nie wiem,
czy to się pokrywa z moim zapisem. Dzisiaj
232
00:17:44,792 --> 00:17:47,712
pewnie inaczej to pamiętam. Około godziny
233
00:17:47,792 --> 00:17:50,012
dwudziestej trzeciej na niebie, wysokość
234
00:17:50,052 --> 00:17:52,532
kątowa tak pi razy drzwi czterdzieści pięć
235
00:17:52,612 --> 00:17:55,372
stopni, pojawił się wolno przelatujący
236
00:17:55,532 --> 00:17:58,812
samolot pasażerski. Leciał od południowego
237
00:17:58,872 --> 00:18:04,712
wschodu, pewnie z krakowskiego lotniska
Balice. Samolot dość wolno przesuwał się
238
00:18:04,752 --> 00:18:06,952
po niebie. Kiedy już miał się schować za
239
00:18:06,972 --> 00:18:12,092
wieżowcem, na który mam widok, na niebie
nad nim zabłysnęło kilkanaście jaskrawo
240
00:18:12,152 --> 00:18:17,522
pomarańczowych kul. Kolor światła, jakim
emanowały, porównałbym do intensywnej
241
00:18:17,592 --> 00:18:21,972
latarni ulicznej. Zawsze się
zastanawiałem, jak opisać kształt
242
00:18:21,992 --> 00:18:27,552
formacji, którą tworzyły i ruch, który
wykonywały podczas lotu. A ponieważ
243
00:18:27,572 --> 00:18:32,792
przelot ich trwał kilka sekund, to mam
z tym problem do dziś. Z mojego punktu
244
00:18:32,892 --> 00:18:35,192
widzenia leciały w formacji zbliżonej do
245
00:18:35,212 --> 00:18:41,672
wycinka okręgu, ale było w tym coś, co
nie wiem, jak opisać. Jeden przed drugim
246
00:18:41,832 --> 00:18:45,050
wyprzedzały się.... Tworzyły całość niczym
247
00:18:45,120 --> 00:18:47,600
ławica ryb, w której pojedyncze osobniki,
248
00:18:47,640 --> 00:18:50,200
reagując na ruch drugiego, przesuwają się
249
00:18:50,240 --> 00:18:55,820
w inne miejsce. Kiedy jeden wysuwał
się do przodu, to za chwilę inny z boku
250
00:18:55,860 --> 00:19:01,720
przesuwał się przed niego. Jedyne
skojarzenie to ruch ławicy ryb. Całość
251
00:19:01,780 --> 00:19:04,740
tworzyła jeden spójny twór, ale złożony z
252
00:19:04,800 --> 00:19:07,600
elementów, które poruszały się, uważając
253
00:19:07,660 --> 00:19:10,460
jeden na drugiego. Trwało to zbyt krótko,
254
00:19:10,470 --> 00:19:12,900
abym zdążył się temu dobrze przyjrzeć i
255
00:19:12,960 --> 00:19:18,060
zrozumieć logikę tego ruchu. Ich prędkość
w stosunku do samolotu, który leciał
256
00:19:18,100 --> 00:19:21,130
poniżej, była jak przejazd rowerzysty obok
257
00:19:21,220 --> 00:19:26,320
sunącego krok po kroczku małego
dziecka. Cały przelot na zachód, w stronę
258
00:19:26,400 --> 00:19:28,840
pobliskiego Mikołowa, trwał nie więcej niż
259
00:19:28,860 --> 00:19:34,700
kilka sekund i widziałem je, aż
zniknęły z pola widzenia. Wrażenie było
260
00:19:34,800 --> 00:19:40,560
piorunujące. To, co widziałem poprzedniego
dnia, to było coś zupełnie innego.
261
00:19:40,600 --> 00:19:45,780
Pamiętam, że na placu siedziało kilka
osób, ale wątpię, by ktoś to zobaczył.
262
00:19:45,800 --> 00:19:50,960
Poinformowałem o tym następnego dnia
kolegę, który się też interesował tematem,
263
00:19:51,100 --> 00:19:57,760
ale on mnie wyśmiał i odrzucił zupełnie
moją relację. Całą noc nie mogłem spać.
264
00:19:57,840 --> 00:20:00,700
Obudziłem ojca, żeby opowiedzieć mu o tym,
265
00:20:00,780 --> 00:20:07,080
ale tylko odwrócił się na drugi bok, zaś
następnego dnia nie było sprawy. Ale on
266
00:20:07,300 --> 00:20:10,580
zawsze był jakby z innej bajki i z oddali,
267
00:20:10,720 --> 00:20:15,860
więc mnie to nie zdziwiło. Przez
kilka dni czułem niepokój i miałem taki
268
00:20:15,940 --> 00:20:21,040
dyskomfort, co mam zrobić z tym
doświadczeniem? Z czasem zrozumiałem, że
269
00:20:21,080 --> 00:20:27,580
to coś, czego wyjaśnienie nigdy nie
nastąpi i powoli zainteresowanie opadło i
270
00:20:27,620 --> 00:20:33,240
wzrosła niechęć. Skoro nie ma z kim
o tym porozmawiać, ludzie mają opór z
271
00:20:33,250 --> 00:20:36,860
zaakceptowaniem występowania w
rzeczywistości zjawisk niedających się
272
00:20:36,900 --> 00:20:42,960
nijak opisać. To nie ma sensu się tym
zajmować. Minęło ponad dwadzieścia lat,
273
00:20:43,020 --> 00:20:48,260
zanim zainteresowanie tym tematem wróciło.
Widzę jednak, że obecnie zmienił się
274
00:20:48,300 --> 00:20:53,620
klimat wokół takich spraw. Więcej
osób jest w stanie łatwiej wysłuchać takiej
275
00:20:53,660 --> 00:20:59,800
relacji bez oceniania. Ja w każdym razie
nie stałem się apostołem nowej religii,
276
00:20:59,820 --> 00:21:05,440
pomarańczowych kul na niebie i kosmitów,
którzy zewsząd przylatują na Ziemię.
277
00:21:05,500 --> 00:21:11,140
Twierdzę nie więcej, nic ponad to, co
opisałem. Widziałem jakieś obiekty na
278
00:21:11,220 --> 00:21:16,860
niebie emanujące pomarańczowym światłem,
lecące w trudnym dla mnie do opisania
279
00:21:16,920 --> 00:21:20,160
szyku. Tylko tyle. Wszelkie inne wnioski
280
00:21:20,280 --> 00:21:25,980
wydają mi się nieuzasadnione i
zbyt daleko idące. Trzecia obserwacja
281
00:21:26,040 --> 00:21:31,480
niezidentyfikowanego obiektu miała miejsce
podczas klasowego ogniska po maturze.
282
00:21:31,500 --> 00:21:37,600
Klasyka. Grill rozłożony pod balkonem
na parterze, kiełbaski na ruszcie, piwko w
283
00:21:37,660 --> 00:21:41,150
dłoni. Siedzimy sobie i nagle zauważam
284
00:21:41,280 --> 00:21:47,250
lecący od wschodu obiekt. Jak za
pierwszym razem dysk opalizujący na złoto,
285
00:21:47,280 --> 00:21:50,380
przebijający się przez chmury. Zauważyłem
286
00:21:50,420 --> 00:21:57,300
pierwszy i podniosłem się. Ktoś inny
też to zauważył i spytał: "Ej, co to tam
287
00:21:57,360 --> 00:22:03,680
leci?" Wszyscy podnieśli wzrok. Ten obiekt
już nie leciał z tak dużą prędkością.
288
00:22:03,720 --> 00:22:09,980
Każdy z imprezowiczów zdążył go zauważyć.
Nastąpiła głucha i pełna zakłopotania
289
00:22:10,040 --> 00:22:13,300
cisza. Nikt nie wiedział, co powiedzieć.
290
00:22:13,380 --> 00:22:18,160
Obiekt ruchem jednostajnym przeleciał
nad naszymi głowami i oddalił się
291
00:22:18,240 --> 00:22:24,520
niespiesznie. I wtedy, pamiętam
jak dziś, ciszę przerwał czyjś głos: "Ej,
292
00:22:24,540 --> 00:22:30,060
przewróćcie te kiełbasy, bo się przypalą!"
Nikt potem ani słowem nie wspomniał o
293
00:22:30,140 --> 00:22:32,820
tym, co widzieliśmy. Nie odbyła się na ten
294
00:22:32,880 --> 00:22:38,980
temat żadna rozmowa, jakby tego nie
było w ogóle. Nigdy później taki temat nie
295
00:22:39,000 --> 00:22:44,980
wypłynął w rozmowie. Tak mniej więcej
wyglądały moje spotkania ze zjawiskiem
296
00:22:45,100 --> 00:22:46,660
UFO.
297
00:22:50,360 --> 00:22:55,440
I to by było na tyle, jeśli chodzi o
relacje pisemne. W drugiej części audycji
298
00:22:55,500 --> 00:22:59,660
wysłuchamy zapisu rozmowy z jednym
z naszych słuchaczy z Irlandii, który
299
00:22:59,700 --> 00:23:04,440
podzielił się ostatnio dwoma niezwykle
ciekawymi zdarzeniami. Nigdzie się nie
300
00:23:04,460 --> 00:23:11,780
wybierajcie i nie wyłączajcie odbiorników.
Wracamy po krótkim przerywniku.
301
00:23:13,000 --> 00:23:19,820
Mówią, że włączyć radio jest bardzo
łatwo. No, tylko że z wyłączeniem jest
302
00:23:19,840 --> 00:23:28,880
już, powiedzmy troszeczkę gorzej.
Posłuchaj nieznanego. Radio Paranormalium,
303
00:23:28,900 --> 00:23:37,420
www.paranormalium.pl Pisz
artykuły, rozmawiaj z czytelnikami,
304
00:23:37,480 --> 00:23:42,940
moderuj komentarze i poczuj się jak
redaktor. Załóż bloga na Paranormalium.
305
00:23:42,980 --> 00:23:48,340
Więcej dowiesz się w dziale
Blogi na www.paranormalium.pl.
306
00:23:50,380 --> 00:23:55,770
Mówią, że wejść do archiwum
jest bardzo łatwo. No, tylko że z
307
00:23:56,420 --> 00:24:04,720
powrotem jest już, powiedzmy troszeczkę
gorzej. Archiwum Radia Paranormalium,
308
00:24:04,760 --> 00:24:08,620
www.paranormalium.pl
309
00:24:11,120 --> 00:24:16,720
Rozmawiaj z prezenterami oraz z innymi
słuchaczami na żywo. Wejdź na naszego
310
00:24:16,740 --> 00:24:20,640
czata na www.paranormalium.pl.
311
00:24:23,540 --> 00:24:25,560
Dwa miesiące temu był
trop prowadzący do pewnego
312
00:24:26,320 --> 00:24:30,100
radia, że ktoś tam słyszał podobno. Jednak
313
00:24:30,120 --> 00:24:34,920
potem okazało się, że to
radio istnieje tylko w internecie.
314
00:24:35,020 --> 00:24:44,982
Radio Paranormalium. Paranormalny
głos w Twoim domu. www.paranormalium.pl...
315
00:24:45,032 --> 00:24:49,172
Autentyczne historie osób,
które przeżyły spotkanie z
316
00:24:49,232 --> 00:24:55,692
nieznanym. Zagadkowe obiekty,
tajemnicze istoty, mrożące krew w żyłach
317
00:24:55,702 --> 00:25:04,172
przeżycia na granicy światów. Mówią
świadkowie w Radiu Paranormalium. Za
318
00:25:04,232 --> 00:25:08,152
chwilę wysłuchamy zapisu rozmowy z naszym
słuchaczem mieszkającym w Portlaoise w
319
00:25:08,212 --> 00:25:11,872
Irlandii, który podzielił się
dość niedawnymi obserwacjami
320
00:25:11,912 --> 00:25:16,692
niezidentyfikowanych obiektów na nocnym
niebie. Do obserwacji doszło w czerwcu
321
00:25:16,752 --> 00:25:22,852
oraz lipcu 2020 roku. Podczas pierwszego
zdarzenia świadek zaobserwował eskadrę
322
00:25:22,892 --> 00:25:27,392
świateł, która po jakimś czasie ułożyła
się w kształt przypominający latający
323
00:25:27,472 --> 00:25:32,832
spodek, a za drugim razem na niebie
ukazała się dość osobliwie się zachowująca
324
00:25:32,972 --> 00:25:36,592
świetlista kula.
Posłuchajmy zapisu rozmowy.
325
00:25:37,632 --> 00:25:40,842
Rozumiem, że mogę troszeczkę
czasu zająć na tutaj transmisji?
326
00:25:40,842 --> 00:25:43,452
Tak, ja mam wolne, dlatego właśnie tak jak
327
00:25:43,472 --> 00:25:47,752
pisałem, postanowiłem poświęcić trochę
czasu, bo nie wiem, ile to zajmie, że tak
328
00:25:47,772 --> 00:25:50,192
powiem. A, a no starałem się też jakoś tak
329
00:25:50,211 --> 00:25:53,772
w miarę przygotować. Tam sobie zrobiłem
jakieś nie wiem, czy rysunki, czy, czy,
330
00:25:53,812 --> 00:25:57,692
czy trochę tekstu, żeby to
jakoś tak w miarę wyglądało
331
00:25:58,992 --> 00:26:02,492
profesjonalnie. No i jak, jak, jakby
to nie wiem, pana interesowało, to
332
00:26:02,712 --> 00:26:05,362
ewentualnie mogę dosłać, że tak
powiem, te rysunki jakieś na maila.
333
00:26:05,412 --> 00:26:09,712
No rysunki na pewno się przydadzą. Te
materiały jakieś ilustracyjne, jeżeli pan
334
00:26:09,792 --> 00:26:13,722
ma, to jak najbardziej. Tak, tak,
tak, tak zrobiłem, bo no mówię,
335
00:26:13,752 --> 00:26:18,032
no wydaje mi się, że to zawsze coś
wniesie ciekawszego niż sama opowieść.
336
00:26:18,072 --> 00:26:19,632
Dobrze, bo jeżeli dobrze pamiętam, to tam
337
00:26:19,652 --> 00:26:22,242
były chyba dwa zdarzenia.
Chciał się pan podzielić.
338
00:26:22,252 --> 00:26:25,792
Dwa, dwa, dwa, dwa.
Tak, dwa. Miałem dwa i, i
339
00:26:26,612 --> 00:26:29,112
no, tak jak kiedyś, tak jak na przykład ja
340
00:26:29,172 --> 00:26:30,592
słucham, słucham często. Zawsze się tym
341
00:26:30,612 --> 00:26:32,282
interesowałem. Oglądałem jakieś czy filmy,
342
00:26:32,312 --> 00:26:36,152
czy programy. Kiedyś, od dawien dawna,
nawet mając tam pamiętam dwanaście lat,
343
00:26:36,172 --> 00:26:40,752
jakieś, jakieś stare książki, kiedy
jeszcze dostęp do tego był mniejszy i
344
00:26:40,792 --> 00:26:45,052
zawsze zazdrościłem. Kiedy na przykład
słuchałem też pana audycji, zawsze
345
00:26:45,132 --> 00:26:50,252
zazdrościłem ludziom, którzy, którzy
to widzieli. Po prostu chciałem też,
346
00:26:50,852 --> 00:26:54,612
też doświadczyć czegoś podobnego,
po prostu jako doświadczenie i
347
00:26:55,272 --> 00:26:57,752
często na przykład po pracy albo coś, jak
348
00:26:57,792 --> 00:26:59,092
sobie wyjdę na balkon, to sobie patrzyłem
349
00:26:59,112 --> 00:27:03,992
w niebo i no i zawsze tak chciałem.
Też mówię, też, też, też coś, coś zobaczyć,
350
00:27:04,052 --> 00:27:08,212
być tym jednym z nielicznych szczęśliwców.
No i właśnie któregoś dnia no coś
351
00:27:08,252 --> 00:27:11,592
takiego, że tak powiem, mi się
przydarzyło, co oczywiście tak doszło do
352
00:27:11,632 --> 00:27:13,552
mnie troszeczkę po fakcie, no bo to jednak
353
00:27:13,562 --> 00:27:16,632
był taki troszeczkę szok,
niedowierzanie, ale, ale no,
354
00:27:17,392 --> 00:27:22,492
zdarzyło się i to nie dość, że
raz, to jeszcze miesiąc między,
355
00:27:23,512 --> 00:27:28,872
mniej więcej przerwa była miesiąc pomiędzy
kolejnym. Zdarzyło się drugie, takie
356
00:27:28,932 --> 00:27:33,012
troszeczkę inne, ale, ale no też pewnie
nie mniej ciekawe. Przynajmniej no dla
357
00:27:33,092 --> 00:27:37,092
mnie. Sprawiło na mnie ogromne
wrażenie. No i postanowiłem,
358
00:27:37,112 --> 00:27:42,372
słuchając, mówię wielokrotnie też pana
audycji, że, że, że się podzielę tym, bo,
359
00:27:42,412 --> 00:27:44,172
bo tak samo jak ja z ciekawością słucham
360
00:27:44,692 --> 00:27:49,872
relacji innych osób i wiadomo, czy
jakieś filmy, czy zdjęcia jak są, to zawsze
361
00:27:49,952 --> 00:27:55,351
fajnie jest sobie na to spojrzeć i
poszerzyć swoje horyzonty. No ja
362
00:27:55,372 --> 00:27:59,912
niestety zdjęć nie mam, ponieważ no
to było wieczorem oba te zdarzenia o
363
00:27:59,972 --> 00:28:02,172
pierwszej, drugiej w nocy. A poza tym no,
364
00:28:02,192 --> 00:28:04,552
kiedyś próbowałem spróbować zrobić coś,
365
00:28:04,612 --> 00:28:07,592
więc telefon to nie za bardzo, aparatu nie
366
00:28:07,632 --> 00:28:10,872
mam, to nie za bardzo
dałoby radę zrobić, więc no jak-
367
00:28:11,132 --> 00:28:15,032
Te telefony to tak nie za bardzo się
nadają nawet do selfie czasami, a co
368
00:28:15,052 --> 00:28:17,842
dopiero do- Dokładnie,
dokładnie. Fotografowania czegoś.
369
00:28:17,852 --> 00:28:23,412
Dopiero coś w odległości, kiedy
to trwa dosyć krótko, a jest jeszcze
370
00:28:23,452 --> 00:28:28,372
w ciemności i z daleka, więc no
telefon pada, no. Muszę zainwestować-
371
00:28:28,392 --> 00:28:32,691
Przejdźmy może zatem do, do szczegółów
tych zdarzeń. Może, może zacznijmy
372
00:28:32,712 --> 00:28:37,312
chronologicznie od tego pierwszego
zdarzenia. Kiedy to było? Gdzie? Gdzie to
373
00:28:37,372 --> 00:28:42,112
się wydarzyło? Gdzie- To było
rok temu. Ja mieszkam ogólnie w
374
00:28:42,152 --> 00:28:45,422
Irlandii, w mieście
Portlaoise. To jest, no,
375
00:28:46,192 --> 00:28:48,872
można sprawdzić tam na Google na przykład.
376
00:28:48,892 --> 00:28:53,532
Wiadomo, to jest tam sto kilometrów
od Dublina, ale, ale, ale bliżej są miasta
377
00:28:53,632 --> 00:28:57,032
takie jak Stradbally, na przykład
dwadzieścia kilometrów około albo
378
00:28:57,052 --> 00:29:00,172
Newbridge też tam dwadzieścia pięć.
Ogólnie miasto się nazywa Portlaoise
379
00:29:01,392 --> 00:29:07,292
i to jest... Mieszkam w takich, w takich
budynkach z cegły. No, mówię, jak sobie
380
00:29:07,332 --> 00:29:11,352
wpisać na przykład w
Google Stradbrook Apartments
381
00:29:12,112 --> 00:29:17,252
Stradbally Road, to na przykład można
zobaczyć ten kompleks z góry. To jest taki
382
00:29:17,312 --> 00:29:21,612
kompleks kilku budynków ceglanych,
trzypiętrowych i tam są takie mieszkania,
383
00:29:21,622 --> 00:29:27,142
apartamenty. To jest trzy
piętra, tam są. I ja mieszkam
384
00:29:27,152 --> 00:29:29,572
właśnie w jednym z nich, na
samej górze, na trzecim piętrze.
385
00:29:31,432 --> 00:29:35,552
Tak, także to jest, to jest miejsce, że
tak powiem, w którym to wszystko, że tak
386
00:29:35,592 --> 00:29:37,892
powiem, się wydarzyło. Było to rok temu.
387
00:29:38,052 --> 00:29:43,592
To było w czerwcu. Pamiętam dokładnie,
bo właśnie już ten lockdown był i tam
388
00:29:44,612 --> 00:29:48,732
no, po prostu często człowiek czasami
spędzał w domu, bo na przykład pracę
389
00:29:48,752 --> 00:29:52,912
zamykali albo coś i spędzałem
czas często w domu. I pamiętam,
390
00:29:52,932 --> 00:29:57,652
że to właśnie był czerwiec, bo to
było lato. Właśnie tak. Taki okres.
391
00:29:58,792 --> 00:30:02,132
Godzina, godzina to była, także
to był czerwiec w zeszłym roku
392
00:30:03,112 --> 00:30:08,352
i to była godzina pierwsza, pierwsza
trzydzieści wieczorem. A też to pamiętam,
393
00:30:08,372 --> 00:30:11,822
bo wróciłem z pracy po prostu. Ja
kończę o pierwszej wieczorem, pracuję w
394
00:30:11,852 --> 00:30:16,902
restauracji i no i zawsze, kiedy
mam blisko do tej pracy, bo to jest
395
00:30:16,952 --> 00:30:18,532
około kilometra, wsiadam na rower, jadę
396
00:30:18,672 --> 00:30:21,372
pięć minut. Praktycznie wejście na górę to
397
00:30:21,432 --> 00:30:24,872
jest pierwsza dziesięć. Powiedzmy jestem
już w mieszkaniu. Wychodziłem jeszcze
398
00:30:24,912 --> 00:30:27,232
wtedy, paliłem papierosy,
więc wyszedłem sobie na balkon,
399
00:30:27,832 --> 00:30:31,772
a jak zwykle sobie postanowiłem
się dotlenić. No i się rozglądałem, jak
400
00:30:31,792 --> 00:30:34,672
zawsze. Mówię, patrząc w
niebo, patrząc w gwiazdy.
401
00:30:36,072 --> 00:30:38,772
No i właśnie podczas
takiego jednego wieczoru
402
00:30:39,472 --> 00:30:43,532
moją uwagę zwróciło, że jedna z gwiazd,
tak jakby po lewej stronie mojej, jak
403
00:30:43,552 --> 00:30:46,712
sobie tak stanę na balkonie, jak tam
mówię, załączę rysunki, to, to będzie może
404
00:30:46,832 --> 00:30:53,636
lepiej zobaczyć.... czerwone
i niebieskie. Mm, a mówię: a
405
00:30:53,836 --> 00:30:58,416
nic, nic takiego, pewnie samolot, jak
często widzę. Tylko że no później tak do
406
00:30:58,456 --> 00:31:02,196
mnie doszło, że samoloty ja zazwyczaj,
jak wychodzę na balkon, to, to one latają
407
00:31:02,235 --> 00:31:04,515
zawsze w takiej samej
jednej trasie, bardzo wysoko
408
00:31:05,156 --> 00:31:09,656
i strasznie daleko. Więc, yy, no to
myślę: no, no nie, no samolot to nie. No
409
00:31:09,696 --> 00:31:13,896
helikopter też nie, bo też czasami
tutaj latają, ale też mają taką jakby swoją
410
00:31:13,916 --> 00:31:15,706
trasę. Z kolei jakby po prawej stronie,
411
00:31:15,735 --> 00:31:17,936
więc mówię: no też nie. I tak zwróciło po
412
00:31:17,976 --> 00:31:21,535
prostu moją uwagę te światła. Zacząłem
się przyglądać, wytężać wzrok, co to po
413
00:31:21,576 --> 00:31:26,316
prostu mogłoby być? No, jako że to było,
że było ciemno, bo to było tak właśnie
414
00:31:26,356 --> 00:31:31,196
mówię, pierwsza, pierwsza trzydzieści.
No to, no to wytężałem wzrok, żeby, żeby
415
00:31:31,235 --> 00:31:33,696
coś dojrzeć, kształt jakiś. Co to, co to
416
00:31:33,735 --> 00:31:36,656
właśnie jest? Bo tylko widziałem światła,
takie czerwone, jakby niebieskie, małe
417
00:31:36,696 --> 00:31:40,366
kropeczki, tak jak, tak jak samoloty
nieraz potrafią właśnie być, tak się
418
00:31:40,376 --> 00:31:44,876
obserwuje wieczorem mrygające.
No, ale to zaczęło tak jakby się
419
00:31:44,896 --> 00:31:49,656
troszeczkę powiększać, powiększać. Te
światła. Kształtu nie, kształtu nie, nadal
420
00:31:49,676 --> 00:31:52,176
nie widziałem, bo było strasznie ciemno.
421
00:31:52,216 --> 00:31:54,336
No ale ja mam w zasadzie taki dobry wzrok.
422
00:31:54,376 --> 00:31:58,515
Mam czterdzieści tam trzy lata,
ale wzrok mam strasznie dobry.
423
00:31:59,196 --> 00:32:03,376
I zacząłem tak wytężać, wytężać,
przyglądać się i w końcu zacząłem tak
424
00:32:03,436 --> 00:32:06,015
jakby, tak jakby zaczął
majaczyć powoli kształt.
425
00:32:06,696 --> 00:32:10,196
No i tak nie mogłem dowierzyć, bo
faktycznie zaczął przyjmować kształt
426
00:32:10,255 --> 00:32:17,005
takiego typowego spodka. Mówię, no to
mówię, ciekawie się robi, ale, ale mówię:
427
00:32:17,035 --> 00:32:18,556
no tak, jakby nie wierzę. Nadal tak, jakby
428
00:32:18,596 --> 00:32:20,456
człowiek, nie wiem, nie dowierza. Nadal
429
00:32:20,476 --> 00:32:21,976
się wpatrywałem, czy to faktycznie to, czy
430
00:32:21,995 --> 00:32:24,936
to jest coś podobnego, czy, czy, czy, czy
431
00:32:24,995 --> 00:32:26,576
może mi się wydaje? Czy ja sobie wmawiam,
432
00:32:26,596 --> 00:32:31,596
czy się jakoś zmaterializowało. Więc
cały czas się przyglądałem. Starałem się
433
00:32:31,616 --> 00:32:35,886
zachować jakiś normalny, że tak
powiem, normalną świadomość, nie ulegając
434
00:32:35,936 --> 00:32:39,396
ekscytacji i tak dalej. Starałem się
wypatrzyć jakieś szczegóły, przyjrzeć się
435
00:32:39,436 --> 00:32:42,206
dokładnie, powoli. Oczywiście
w tych ciemnościach jak
436
00:32:42,216 --> 00:32:44,775
najbardziej, najlepiej jak potrafię. No i
437
00:32:44,836 --> 00:32:48,196
kiedy tak się wpatrywałem, właśnie
słabo było widać ten kształt. On tak jakby
438
00:32:48,255 --> 00:32:51,356
stanął, bo tak jakby te światła mi się
wydaje, że na początku były dlatego takie
439
00:32:51,416 --> 00:32:54,285
małe, bo były jakby daleko. I to mi
się wydaje, tak jakby się nie wiem,
440
00:32:54,315 --> 00:32:57,995
przybliżało. Dlatego te światła się
zaczęły zwiększać. Ten kształt zacząłem
441
00:32:58,035 --> 00:33:02,056
widzieć, ale w pewnym momencie już
to stanęło. Tak jakby stanęło sobie to, nie
442
00:33:02,156 --> 00:33:03,836
wiem, pięćset metrów ode mnie i wisiało w
443
00:33:03,846 --> 00:33:09,396
powietrzu. Więc kształt jak-jako taki
tego spodka widziałem, mm, a jednocześnie
444
00:33:09,476 --> 00:33:14,156
zaczęły się włączać takie jakby światła.
Tak jakby, tak jak powiedzmy spodek,
445
00:33:14,176 --> 00:33:19,735
powiedzmy taki typowy spodek ma,
powiedzmy na środku, na środku jest, jest
446
00:33:19,775 --> 00:33:24,216
przedzielone, tak jakby powiedzmy,
no, tym, tym dyskiem. To tak właśnie
447
00:33:24,836 --> 00:33:27,576
na tej wysokości zaczęły się włączać takie
448
00:33:27,596 --> 00:33:30,436
jakby światła. Coraz więcej. Nie tylko
te czerwone, niebieskie, jak na początku,
449
00:33:30,476 --> 00:33:32,275
ale nagle jakieś trzecie, jakieś czwarte i
450
00:33:32,315 --> 00:33:34,515
one zaczęły tak jakby
się kręcić dookoła siebie
451
00:33:35,436 --> 00:33:38,136
i migać. Mm, i mówię: no, to już na pewno
452
00:33:38,196 --> 00:33:40,896
nie jest samolot, bo te światła poza
tym były takie, zaczęły się robić jakby
453
00:33:40,936 --> 00:33:44,136
kwadratowe. Nie wiem, czy pan kiedyś
oglądał taki film Stevena Spielberga
454
00:33:44,676 --> 00:33:48,436
Bliskie spotkania trzeciego stopnia?
Tak, kojarzę film, natomiast nie oglądałem
455
00:33:48,476 --> 00:33:52,815
go jeszcze. Aha, no to, no
to właśnie, gdyby obejrzał
456
00:33:52,856 --> 00:33:55,515
pan to tam na-na samym końcu, właśnie w
457
00:33:55,616 --> 00:33:58,656
filmie, w scenie jest, że, że, że podobny
458
00:33:58,735 --> 00:34:01,096
obiekt jakby się komunikuje z ludzkością
459
00:34:01,176 --> 00:34:05,616
i, i właśnie na podstawie światła. I
tam właśnie doskonale jest, dokładnie tak
460
00:34:05,656 --> 00:34:09,866
samo. Właśnie to było, dokładnie tak
samo wyglądało. Tak jakby z kwadratów, taka
461
00:34:09,915 --> 00:34:12,835
paleta. No ciężko to wytłumaczyć, ale
w filmie jest doskonale to pokazane. To
462
00:34:12,875 --> 00:34:14,976
dokładnie było tak jak tam. Tylko, że nie
463
00:34:15,016 --> 00:34:19,915
taka ilość, bo tam, tam było dużo, a
tu tak troszeczkę mniej. I po prostu te
464
00:34:19,956 --> 00:34:25,355
światła zaczęły takie kwadratowe,
jakby się, jakby się właśnie ze sobą migać,
465
00:34:26,355 --> 00:34:30,395
mm, tak jakby kręcić dookoła i właśnie
migały. I na początku było jakby cztery
466
00:34:30,735 --> 00:34:36,435
różne kolory. Tam czerwony, niebieski
chyba był i żółty, i, i jeszcze jakiś
467
00:34:36,476 --> 00:34:41,275
czwarty, ale już nie pamiętam. I
potem jak się tak... Mówię: nie, no, no
468
00:34:41,835 --> 00:34:45,076
nie wierzę. I to jakoś tak zacząłem
jakby przyspieszać, a ja jakoś tak tymi
469
00:34:45,096 --> 00:34:48,895
światłami, tak jakby
hipnotyzowało. Z czasem jakby
470
00:34:48,935 --> 00:34:51,395
zauważyłem, że to już są dwa rzędy, tak
471
00:34:51,435 --> 00:34:52,915
jakby cztery u góry, cztery na dole, takie
472
00:34:53,676 --> 00:34:57,616
wszystkie kwadratowe i to już w ogóle
ta paleta tych świateł była już, już, już
473
00:34:57,696 --> 00:34:59,935
taka cała kanonada kolorystyczna. Kiedy
474
00:34:59,976 --> 00:35:02,956
się zaczęła pojawiać ta kanonada,
właśnie świateł tak szybko,
475
00:35:03,676 --> 00:35:06,996
że po prostu no tylko mogłem obserwować.
476
00:35:07,036 --> 00:35:08,476
Poczułem się jakoś tak dziwnie, tak jakby
477
00:35:08,515 --> 00:35:13,616
jakiś właśnie jakby senny. I to jest
też ważne, bo, bo wydaje mi się, że
478
00:35:14,736 --> 00:35:20,516
zacząłem być taki senny jakby. Głowa
spadła mi tak jakby w dół, ale jak potem
479
00:35:20,556 --> 00:35:23,836
to zacząłem analizować, tak później,
już następnego dnia, kiedy zacząłem to
480
00:35:23,856 --> 00:35:26,556
spisywać, robić te rysunki właśnie, że,
481
00:35:26,576 --> 00:35:29,526
mm, że normalnie to było tak ekscytujące,
482
00:35:29,556 --> 00:35:32,026
że ja bym, że tak powiem, nie oderwał, nie
483
00:35:32,036 --> 00:35:36,016
mogłem oderwać wzroku od tego, więc
cały czas chciałem, patrzyłem się na to.
484
00:35:36,036 --> 00:35:39,875
Chciałem jak najwięcej detali
mówię, zapamiętać, ale to tak jakby
485
00:35:39,916 --> 00:35:41,716
hipnotyzowało, usypiało mnie, że ta głowa
486
00:35:41,756 --> 00:35:46,616
mi opadła w dół. Kiedy spojrzałem
w górę znowu, no nadal widziałem
487
00:35:47,336 --> 00:35:51,596
pojazd. Tylko że, że on już wyglądał
kompletnie inaczej. On już kompletnie
488
00:35:51,696 --> 00:35:53,956
inaczej wyglądał. Wtedy jeszcze tego nie
489
00:35:53,976 --> 00:35:56,156
wiedziałem. Tak jakby nie zdawałem sobie
490
00:35:56,196 --> 00:36:02,096
sprawy, że, że, że minął jakiś
czas. Nadal się wpatrywałem i,
491
00:36:02,956 --> 00:36:07,176
i to, co już widziałem, wyglądało
kompletnie inaczej. To już nie wyglądało
492
00:36:07,216 --> 00:36:14,036
jak, jak, jak spodek ze światłami.
Tylko, mm, było tak jakby troszeczkę i
493
00:36:14,096 --> 00:36:19,236
wyżej i było w ogóle jaśniej. Potem jak
sprawdziłem na zegarek, to minęło chyba
494
00:36:19,296 --> 00:36:25,036
godzina czy dwie. Ale to mówię, to już po
całym, po samym, samym, samym fakcie
495
00:36:25,656 --> 00:36:28,456
następnego dnia, że tak powiem,
dopiero zrozumiałem. Albo po godzinie
496
00:36:29,196 --> 00:36:33,956
patrzenia na to wszystko. Mm, że tak
powiem, jakby jeden etap to właśnie był
497
00:36:34,016 --> 00:36:39,875
jakby ten i tak jakby nie wiem,
hipnotyzacja i stracenie jakby
498
00:36:40,536 --> 00:36:45,395
świadomości w pewnym sensie. Tylko że
stałem, nikt, nic nie upadał, a potem tak
499
00:36:45,416 --> 00:36:49,676
jakby druga część tego, to nagle patrzę
się nadal, tak jakby nadal się patrzę na
500
00:36:49,736 --> 00:36:53,696
te, na to zjawisko, tylko że już to
zaczęło być kompletnie zaczęło inaczej
501
00:36:53,716 --> 00:37:02,644
wyglądać i-... jakby pudełkiem, takim
jak pudełkiem od ptasiego mleczka. Taki
502
00:37:03,064 --> 00:37:07,004
no, nie kwadrat, nie prostokąt, tylko
takie właśnie jakby ptasie mleczko, jakby
503
00:37:07,124 --> 00:37:11,524
pudełko, jakby położyć. No znaczy z
ptasiego mleczka pudełka nie trzeba kłaść,
504
00:37:11,604 --> 00:37:14,064
bo, bo już jest płaskie. Po prostu takie
505
00:37:14,104 --> 00:37:17,323
kwadratowe, jak się patrzy
od góry, ale, ale takie płaskie,
506
00:37:18,624 --> 00:37:21,694
takie płaskie właśnie i, i to
było tak troszeczkę wyżej-
507
00:37:21,703 --> 00:37:26,163
Tak jakby te zaokrąglenia w spodku
zniknęły i przemieniły się jakby w taki
508
00:37:26,203 --> 00:37:28,984
bardziej prostokątny
kształt, tak? To znaczy,
509
00:37:29,783 --> 00:37:33,823
ja tak jakby mówię, straciłem jakby
świadomość, a kiedy tak jakby, tak jakby
510
00:37:33,944 --> 00:37:39,243
na nowo zacząłem jakby patrzeć, to, to
nie zmieniało się na moich oczach, tylko
511
00:37:39,303 --> 00:37:42,763
nagle tak, jakbym nie wiem, spał. Otworzył
oczy i nagle patrzę nadal tak, jakbym
512
00:37:42,823 --> 00:37:46,584
świadomość. Pamiętam. No, patrz, patrz,
patrz na ten, na ten obiekt. Tylko że on
513
00:37:46,624 --> 00:37:50,703
kompletnie wyglądał inaczej. On był
kompletnie prostokątny. Był tak jakby
514
00:37:50,924 --> 00:37:56,044
wyżej, że jak na niego patrzyłem, to
pamiętam, przemknęła mi przez myśl taka
515
00:37:56,584 --> 00:38:00,124
przez głowę taka myśl, że, że to
kompletnie nie przypomina niczego, co ja
516
00:38:01,644 --> 00:38:04,024
no, takiego nie przypomina kompletnie jako
517
00:38:04,064 --> 00:38:07,243
takiego znanego UFO ani
z filmów, ani z rysunków, ani
518
00:38:08,004 --> 00:38:11,683
takiej obiegowej opinii, ani z filmów
innych ludzi czy z programów, że no,
519
00:38:11,743 --> 00:38:14,924
takiego, że tak powiem, kształtu to
kompletnie nie widziałem. I tak się
520
00:38:14,944 --> 00:38:16,283
zastanawiałem, że no dobra, no, jeśli to
521
00:38:16,404 --> 00:38:19,064
jest to, co myślę, no to dlaczego to jest
522
00:38:19,084 --> 00:38:22,453
takie kwadratowe? Przecież to powinno
mieć właśnie jakiś kształt spodka, kuli,
523
00:38:22,524 --> 00:38:26,223
cokolwiek. A to jest takie kompletnie
kwadratowe. To jest w ogóle nie, nie
524
00:38:26,243 --> 00:38:30,823
aerodynamiczne. A najciekawsze było takie
525
00:38:31,624 --> 00:38:37,004
w tym to, że, że to miało tak, jak mówię,
to miało kształt takiego jakby pudełka
526
00:38:37,013 --> 00:38:40,984
ptasiego mleczka. Tylko że to miało
tak jakby z przodu, tak jak powiedzmy,
527
00:38:41,004 --> 00:38:43,384
samochód ma reflektory,
to, to miało takie jakby
528
00:38:44,303 --> 00:38:47,763
takie trójkątne. Ja to narysowałem. To
529
00:38:47,803 --> 00:38:49,283
było takie, takie charakterystyczne, takie
530
00:38:49,323 --> 00:38:52,243
jakieś trójkątne, takie u góry, tak jakby
531
00:38:52,763 --> 00:38:55,364
takie wypustki. To było takie dziwne dla
532
00:38:55,424 --> 00:38:56,743
mnie i zwróciło moją uwagę, że w tym całym
533
00:38:56,763 --> 00:39:01,124
kształcie, mimo że w ogóle dziwnym,
to jakoś te trójkąty takie, tak mnie
534
00:39:02,004 --> 00:39:05,864
zachwyciły. Tak się wpatrywałem,
wpatrywałem strasznie blisko, znaczy
535
00:39:05,904 --> 00:39:08,203
strasznie blisko, strasznie mocno, żeby
536
00:39:08,223 --> 00:39:11,044
dojrzeć jak najwięcej szczegółów. I
przez to, że już właśnie było tak, jakby
537
00:39:11,084 --> 00:39:15,433
jaśniej, to już troszeczkę lepiej to
widziałem. I kiedy już tak jakby już
538
00:39:15,564 --> 00:39:19,263
prawie mój wzrok się tak super wyostrzył,
że już praktycznie widziałem prawie
539
00:39:19,303 --> 00:39:24,803
wszystkie szczegóły, no to, to nagle
zniknęło. I mówię: nie, no, chwila,
540
00:39:24,844 --> 00:39:27,004
moment. I pierwsze, co mi przemknęło przez
541
00:39:27,384 --> 00:39:32,243
głowę, to uśmiechnąłem się, że, że to,
to, to nie było nie wiem. Coś, coś, coś,
542
00:39:32,254 --> 00:39:37,363
co znamy, tylko że faktycznie to mogło
być zjawisko zwane UFO. Ja byłem tego
543
00:39:37,404 --> 00:39:40,323
świadkiem i po prostu tak jakby nie wiem,
544
00:39:40,384 --> 00:39:43,113
wewnętrznie, psychicznie się ucieszyłem,
545
00:39:43,163 --> 00:39:45,624
że byłem tego świadkiem, że istnieją. Taka
546
00:39:45,683 --> 00:39:47,303
pierwsza myśl mi przeszła przez głowę,
547
00:39:48,544 --> 00:39:50,644
ale potem tak zacząłem analizować. Nie, no
548
00:39:50,683 --> 00:39:55,962
ale może to chmury zasłoniły albo, albo
to gdzieś leci. Może to faktycznie jakiś
549
00:39:56,024 --> 00:39:59,384
dron? No bo to takie kwadratowe było.
Mogło w sumie być, ale tak zacząłem
550
00:39:59,404 --> 00:40:02,663
analizować. Mówię nie, no, chmury,
nawet jak się tak przesuwają, bo często się
551
00:40:02,683 --> 00:40:06,223
przesuwają, jak patrzę sobie, stoję,
obserwuję, no to idą powoli, powoli
552
00:40:06,464 --> 00:40:10,404
zakrywają coś, a to zniknęło
momentalnie. Zniknęło po prostu.
553
00:40:10,444 --> 00:40:13,924
Tak, jakby ktoś je wyłączył
takim pstryczkiem-elektryczkiem.
554
00:40:13,984 --> 00:40:15,344
Tak, tak, tak. Pstryczkiem-elektryczkiem.
555
00:40:15,363 --> 00:40:17,323
Ale co ciekawe, jeszcze zauważyłem, a tak
556
00:40:17,363 --> 00:40:21,844
jak mówię, mam dosyć dobry wzrok, no,
nie chwaląc się. I na przykład, kiedy to
557
00:40:21,884 --> 00:40:26,584
zniknęło, to oczywiście no nagle, nagle
człowiek się no nie spodziewał czegoś
558
00:40:26,604 --> 00:40:28,703
takiego, więc poczuł tak, jakby no, jednak
559
00:40:28,723 --> 00:40:31,703
szare istnieją i UFO i w ogóle. I jednak
560
00:40:31,723 --> 00:40:33,604
nie jesteśmy sami. I to nie są bzdury, bo
561
00:40:33,683 --> 00:40:35,384
należę do tych grona ludzi, którzy mogli
562
00:40:35,424 --> 00:40:37,404
to widzieć, szczęśliwców. Ale jednocześnie
563
00:40:37,424 --> 00:40:41,183
mówię przez to, że, że wydaje mi się,
że mam dobry wzrok, to tak jak z tym
564
00:40:41,203 --> 00:40:43,223
pstryczkiem-elektryczkiem, tak jakby ktoś
565
00:40:43,243 --> 00:40:46,663
wyłączył, to miałem wrażenie,
że, że to było tak, jakby
566
00:40:47,344 --> 00:40:52,194
nie, że on zniknął, że zniknął, tylko że
tak jakby włączył kamuflaż. Bo, bo, bo
567
00:40:52,194 --> 00:40:57,863
bo-bo-bo te zniknięcie tak jakby, tak
jakby się nie pokrywało tak idealnie.
568
00:40:58,863 --> 00:41:00,723
Ta niewidzialność tak jakby nie pokrywało
569
00:41:00,743 --> 00:41:04,683
się tak idealnie z tym kształtem, w
którym on był. Tak jakby, powiedzmy,
570
00:41:05,363 --> 00:41:08,644
nie wiem, jak to wytłumaczyć. Tak jakby
na przykład nie wiem. Patrzyłby pan na
571
00:41:08,663 --> 00:41:11,363
człowieka, który mówi, że umiem znikać. No
572
00:41:11,404 --> 00:41:16,484
to pan patrzy na niego. No dobra, no to
zaraz zobaczę. I on znika, ale tak jakby
573
00:41:16,524 --> 00:41:20,904
przykrywa go coś właśnie
też kształtu człowieka, tylko
574
00:41:20,944 --> 00:41:22,924
tak powiedzmy o dwa
centymetry w prawo, więc
575
00:41:23,564 --> 00:41:25,884
znika to, ale, ale pan wie, że to go coś
576
00:41:26,144 --> 00:41:30,484
kryło. To było takie jakby dwa centymetry
w prawo. Więc tak mi się wydaje, że to
577
00:41:30,504 --> 00:41:32,464
było takie trochę jakby kamuflaż, a nie,
578
00:41:32,484 --> 00:41:34,033
że on zniknął, że po prostu się nie wiem,
579
00:41:34,104 --> 00:41:36,703
przeniósł w jakąś inną przestrzeń czy coś.
580
00:41:36,743 --> 00:41:40,533
Tak, tak mi się wydawało. A drugie też,
że przez to, że on był taki kwadratowy i
581
00:41:40,584 --> 00:41:44,904
on tak trochę no, wyglądał może jak z
filmów, że mi się wydawało, że on, że on
582
00:41:44,944 --> 00:41:48,203
jest taki jakby militarny
trochę. Nie było tam żadnych
583
00:41:48,263 --> 00:41:53,044
broni czy coś takiego, ale on był taki
jakiś masywny, taki, taki, taki no, nie
584
00:41:53,064 --> 00:41:54,484
przypominający, tak jakby trochę nie wiem.
585
00:41:54,564 --> 00:41:58,964
Czegoś kosmicznego może bardziej,
a może bardziej nie wiem, ludzkiego,
586
00:41:59,424 --> 00:42:02,303
wytworzonego, wojskowego.
W każdym bądź razie no
587
00:42:03,163 --> 00:42:05,484
fakt, że to jak wyglądał, jak się unosił
588
00:42:05,524 --> 00:42:08,803
bezgłośnie, bo żadnego dźwięku nie wydawał
589
00:42:09,283 --> 00:42:11,344
i nagle zniknął, no to, no to po prostu.
590
00:42:11,363 --> 00:42:16,374
No, to był szok. No, to była właśnie
tak jakby w skrócie taka pierwsza,
591
00:42:17,384 --> 00:42:21,683
ta, ta obserwacja. No- I tutaj
chyba jakiś obiekt wojskowy,
592
00:42:23,004 --> 00:42:25,144
obiekt wojskowy możemy na pewno wykluczyć,
593
00:42:25,163 --> 00:42:30,334
bo to było jakoś tak za blisko
i za nisko od zabudowań.
594
00:42:30,344 --> 00:42:34,663
Mówię tak, tak, tak mówię. Co, co, co,
co, co odczuwałem? Tak jakby, co może
595
00:42:34,703 --> 00:42:38,803
logicznie. Chciałem sobie może
wytłumaczyć, co to mogłoby być. Aczkolwiek
596
00:42:38,884 --> 00:42:42,763
no, no, też raczej chyba właśnie też
bym to wykluczył, bo w sumie no, skoro ten
597
00:42:42,783 --> 00:42:46,124
pierwszy obiekt doskonale
wyglądał, że tak powiem,
598
00:42:46,144 --> 00:42:48,663
jak spodek światła i mówię no, idealnie
599
00:42:48,683 --> 00:42:52,723
podobny, jak w tym filmie Spielberga, i
po czym nagle powiedzmy, że tam. No, nie
600
00:42:52,743 --> 00:42:54,183
wiem, stracił świadomość, bo być może. No,
601
00:42:54,203 --> 00:42:57,183
nie wiem, go zahipnotyzowali,
wprowadził w jakiś stan cokolwiek.
602
00:42:58,384 --> 00:43:03,124
I nagle co? Godzinę później akurat
wojskowy, w tym mniej więcej w tym
603
00:43:03,183 --> 00:43:08,660
samym-... tu w tym samym czasie przeleciał
drugi, więc możliwe, że to było, nie
604
00:43:08,700 --> 00:43:10,859
wiem, ten sam, no tylko się jakoś, no nie
605
00:43:10,899 --> 00:43:16,399
wiem, prze- przetransformował cokolwiek,
bo, bo, bo, bo mówię, jak potem, że tak
606
00:43:16,439 --> 00:43:18,660
powiem, stałem wryty. Patrzyłem jeszcze w
607
00:43:18,720 --> 00:43:20,779
to samo miejsce, w którym zniknął. Czy on
608
00:43:20,819 --> 00:43:22,399
się pojawi, czy może się pojawić w jakimś
609
00:43:22,439 --> 00:43:24,080
innym miejscu, czy, czy on zniknął, a się
610
00:43:24,160 --> 00:43:27,919
pojawi tak jak w filmach Meyera? Bo tam
były takie na przykład, miał takie filmy
611
00:43:27,959 --> 00:43:32,359
nagrane. Oczywiście już tam nie,
nie, nie, nie dywagując, czy to było
612
00:43:32,379 --> 00:43:34,390
prawdziwe, czy nie, ale no, no, podobnie.
613
00:43:34,640 --> 00:43:37,620
Podobnie wyobrażałem sobie, że to może się
614
00:43:37,680 --> 00:43:39,640
pojawi w tej, w tej samej chwili, gdzieś
615
00:43:39,649 --> 00:43:43,299
w innym miejscu. Rozglądałem się, no
ale, ale przez pięć czy dziesięć minut, czy
616
00:43:43,379 --> 00:43:46,740
piętnaście no nic nie było, więc no,
stwierdziłem, że dobra, no już pokaz się
617
00:43:46,759 --> 00:43:51,359
skończył, więc wystarczy. Idę do
domu. Znaczy wchodzę do pokoju i
618
00:43:52,020 --> 00:43:54,379
i tyle. Aczkolwiek no mówię, no, zacząłem
619
00:43:54,399 --> 00:43:56,240
myśleć. Mówię: nie, no, samolot nie, dron
620
00:43:56,299 --> 00:44:03,040
nie, więc to na serio to musiało to być.
A jeszcze jedno takie, no to, że nagle
621
00:44:03,120 --> 00:44:06,950
zacząłem myśleć. No, zaraz, zaraz.
Spojrzałem specjalnie na zegarek. Właśnie,
622
00:44:06,959 --> 00:44:10,779
jak patrzyłem na te... Znaczy wiem,
o której wróciłem i, i potem, jak, że tak
623
00:44:10,799 --> 00:44:12,129
powiem, zacząłem o tym właśnie myśleć,
624
00:44:12,160 --> 00:44:13,499
analizować to wszystko, to nagle zwróciłem
625
00:44:13,520 --> 00:44:17,140
uwagę, że jest jakaś druga trzydzieści.
Więc mówię: no, zaraz, zaraz. Ja mam,
626
00:44:17,200 --> 00:44:19,799
miałem wrażenie, że patrzę na
to, nie wiem, pięć, dziesięć minut,
627
00:44:20,720 --> 00:44:25,040
a tu minęło tam godzina czy półtorej.
To rozumiem, że nie był pan na tyle
628
00:44:25,100 --> 00:44:29,290
zmęczony, żeby, żeby
jakby stracić świadomość?
629
00:44:29,839 --> 00:44:30,299
Nie, nie, nie. Ja po pracy, nie, nie. Ja
630
00:44:30,339 --> 00:44:33,240
po pracy tak naprawdę mam
drugą, drugą, że tak powiem,
631
00:44:34,359 --> 00:44:38,180
siły. Mogę siedzieć tam, czasem
siedzę do rana, tam nie wiem, coś czytam,
632
00:44:38,200 --> 00:44:41,939
przeglądam. Także to, to, to kompletnie w
633
00:44:41,979 --> 00:44:47,029
ogóle odpada. Po prostu w momencie,
jakby- Tak jakby urwanie się filmu odpada z
634
00:44:47,029 --> 00:44:50,589
powodu zmęczenia. Tak,
odpada, odpada. Ja nie piję, nie,
635
00:44:50,700 --> 00:44:54,979
nawet jak jestem zmęczony, to ja jeszcze
czasem potrafiłem biegać po, po pracy
636
00:44:55,640 --> 00:45:00,859
także. Albo jeszcze siedzę wieczorami,
potrafię znaleźć zajęcie, więc kompletnie
637
00:45:00,959 --> 00:45:04,899
to odpada. Po prostu w momencie tej
pierwszej obserwacji mówię, zacząłem się
638
00:45:05,000 --> 00:45:07,520
taki jakby robić senny i, i potem, tak
639
00:45:07,560 --> 00:45:10,180
jakby, kiedy się znowu jakby włączyłem, to
640
00:45:10,200 --> 00:45:14,620
zacząłem widzieć ten drugi obiekt. I, i
wtedy, kiedy on już tam zniknął, właśnie
641
00:45:14,680 --> 00:45:18,740
to, no to spojrzałem jakby ponownie
na zegarek. No i stwierdziłem, że minęło
642
00:45:18,779 --> 00:45:20,779
półtorej godziny od całego, od całej tej
643
00:45:20,819 --> 00:45:23,439
obserwacji. A to, a mi się wydawało, że to
644
00:45:23,459 --> 00:45:25,490
było pięć minut, pięć, dziesięć minut, a
645
00:45:25,540 --> 00:45:28,439
minęło półtorej godziny, bo, bo nawet
już się jakby widniej robiło. To też było
646
00:45:28,459 --> 00:45:31,879
takie dziwne, no bo była druga
trzydzieści, to była nadal noc, a było tak
647
00:45:31,919 --> 00:45:35,419
widno jak rano. Tak, tak jak, tak jak,
tak jak wschód wschodzi, powiedzmy o
648
00:45:35,500 --> 00:45:40,540
piątej. No, nie wiem, czy, czy właśnie
w czerwcu o, o drugiej trzydzieści
649
00:45:41,540 --> 00:45:44,080
może być tak jasno, że, że już widać, no,
650
00:45:44,100 --> 00:45:48,080
ptaki latające i tak dalej.
To było też takie dziwne.
651
00:45:48,100 --> 00:45:50,319
A właśnie, jak już zahaczyliśmy o ptaki i
652
00:45:50,359 --> 00:45:52,839
w ogóle o odgłosy możliwie przyrody, czy
653
00:45:52,939 --> 00:45:55,399
zwrócił pan może uwagę, czy były słyszalne
654
00:45:55,439 --> 00:45:58,259
odgłosy otoczenia w momencie obserwacji?
655
00:45:58,279 --> 00:45:59,859
Znaczy wydawało mi się, że było kompletnie
656
00:45:59,899 --> 00:46:03,000
cicho, ale tu w ogóle jest cicho. No, tym
657
00:46:03,020 --> 00:46:06,700
bardziej o tej pierwszej, drugiej w nocy.
Czasem samochody jeżdżą, ale wtedy
658
00:46:06,720 --> 00:46:09,580
właśnie też nie wydaje mi
się, żebym słyszał w ogóle
659
00:46:09,620 --> 00:46:13,740
samochody. Tak jakby tylko ja i to
zjawisko. Tak. Po pierwsze mówię, czy
660
00:46:13,759 --> 00:46:17,479
drugiej w nocy to jest takie małe
miasteczko i mały ruch. Zwłaszcza mówię o
661
00:46:17,560 --> 00:46:20,620
tej pierwszej czy drugiej w nocy, ale
czasem zawsze się jakiś samochód
662
00:46:21,419 --> 00:46:24,189
albo kilka na pewno zdarzyło,
żeby przejechał. A tutaj
663
00:46:25,580 --> 00:46:27,459
no, po prostu miałem
wrażenie, że tylko byłem tylko ja i
664
00:46:28,180 --> 00:46:31,759
to, na to miałem patrzeć tak, jakby
tylko, tak, jakby tak, jakby on się pojawił
665
00:46:31,799 --> 00:46:35,459
tylko dla mnie. Tak, jakbym miał na to
patrzeć, obserwować i jakby wszystko inne
666
00:46:35,500 --> 00:46:38,080
dookoła nie istnieje.
Takie, takie wrażenie.
667
00:46:38,100 --> 00:46:42,939
To już jest chyba taka pora też, że
tam ptaki niektóre zaczynają się budzić i
668
00:46:43,000 --> 00:46:44,720
kłapać dziobami. Nie wiem jak u pana, ale
669
00:46:44,779 --> 00:46:46,270
u mnie o trzeciej w nocy
jest dosyć, dosyć głośno.
670
00:46:46,279 --> 00:46:51,120
No są, ja naprzeciwko mam taki,
naprzeciwko mam balkonu, jest takie drugie
671
00:46:51,160 --> 00:46:53,419
jakby gospodarstwo. Tam
jest weterynarz, weterynarz
672
00:46:54,279 --> 00:46:57,959
ze zwierzętami. Tam jest kilka drzew
dużych i tam są strasznie, jest dużo
673
00:46:58,000 --> 00:47:00,109
gniazd. To też jest takie fajne zjawisko.
674
00:47:00,140 --> 00:47:03,919
Mam i takie, taką ciekawostkę jakby,
że na przykład o szóstej, o siódmej rano,
675
00:47:03,979 --> 00:47:07,509
zależy też od pory roku,
jaka jest, to one po prostu o
676
00:47:07,540 --> 00:47:11,229
szóstej, siódmej się nagle wszystkie
zrywają. Całe niebo jest pokryte ptakami.
677
00:47:11,259 --> 00:47:12,669
To jest takie fajne widowisko. Można też,
678
00:47:12,700 --> 00:47:15,799
nawet taki sobie filmik nagrałem. Także,
679
00:47:15,810 --> 00:47:18,100
no, słyszałbym chociażby jednego czy dwa.
680
00:47:18,120 --> 00:47:24,490
A mówię, tu są ich setki, a wtedy to,
no, kompletnie nic. No i na pewno też jest
681
00:47:24,500 --> 00:47:29,740
tyle gatunków, że no, któryś mógłby,
któregoś mógłbym usłyszeć, zobaczyć. A
682
00:47:30,019 --> 00:47:36,759
mówię, to było tylko tak, jakby tylko
ja i ten obiekt i cisza dookoła, czy to
683
00:47:36,819 --> 00:47:40,339
pojazdów mechanicznych, czy
żywych ptaków. No nic, tylko ja i
684
00:47:41,080 --> 00:47:42,839
oni. Tak jakby tylko, tylko czyste, takie
685
00:47:42,859 --> 00:47:45,740
jakby przeżycie. Także
to było takie, no, ciekawe.
686
00:47:45,779 --> 00:47:48,919
Dobrze, do tego, do tego zdarzenia nie mam
687
00:47:48,939 --> 00:47:54,419
już tutaj pytań. Także jeżeli chciałby
pan przejść do drugiej tej obserwacji, to
688
00:47:54,759 --> 00:47:58,819
możemy. Chyba że jeszcze
pan ma jakieś spostrzeżenia?
689
00:47:58,839 --> 00:48:04,839
To znaczy nie, już w zasadzie chyba tutaj
to wyczerpałem, wyczerpałem już temat.
690
00:48:04,859 --> 00:48:09,700
Tak. To, co wszystko jakby było
ważne. Tak, to możemy ten drugi. Drugi
691
00:48:09,720 --> 00:48:14,759
jest też nie mniej ciekawy, moim zdaniem.
Tak jak mówię, też nastąpił też na tym
692
00:48:14,799 --> 00:48:20,040
samym balkonie. Też sobie wychodziłem,
paliłem, obserwowałem niebo i tak samo
693
00:48:20,120 --> 00:48:26,080
ponownie. Około, to było
wieczorem, tylko że już nie
694
00:48:26,100 --> 00:48:27,759
po pracy. Oczywiście skończyłem pracę tak
695
00:48:27,779 --> 00:48:30,680
samo, powiedzmy tam o pierwszej
w nocy, o dwunastej czy o pierwszej,
696
00:48:31,799 --> 00:48:34,490
ale pamiętam, że tego dnia akurat
siedziałem z bratem. Coś oglądaliśmy tam w
697
00:48:34,500 --> 00:48:36,279
telewizji, jakieś film czy tam zawsze coś
698
00:48:36,439 --> 00:48:38,399
potrafiliśmy sobie znaleźć,
obejrzeć na YouTubie jakieś filmiki
699
00:48:39,140 --> 00:48:43,259
i już była jakoś tak trzecia, trzecia
w nocy. My sobie tak lubimy nieraz
700
00:48:43,279 --> 00:48:46,540
posiedzieć wieczorem. Takie nocne marki
jesteśmy i było jakoś około trzeciej w
701
00:48:46,580 --> 00:48:50,140
nocy. No i wiadomo, jako że też mówię,
jeszcze wtedy paliłem, no to po prostu
702
00:48:50,160 --> 00:48:54,859
postanowiłem sobie zapalić. Wyszedłem
na balkon, no i też, też, też sobie, sobie
703
00:48:54,919 --> 00:49:00,799
papierosa. I nagle, patrząc w gwiazdy,
nagle zacząłem, zacząłem widzieć taką
704
00:49:00,819 --> 00:49:02,600
właśnie malutką kropeczkę. Znaczy malutką
705
00:49:02,640 --> 00:49:05,080
gwiazdę, która była tak, jak
się widzi, jak są na, na, na
706
00:49:05,759 --> 00:49:12,754
niebie. Po prostu, że zaczęła
spadać taką smugą i mówię: o!...
707
00:49:12,783 --> 00:49:16,004
Zawsze tam w filmach
jest o spadająca gwiazda.
708
00:49:16,723 --> 00:49:19,683
Weź sobie życzenie, pomyśl i mówię: No,
709
00:49:19,723 --> 00:49:23,263
widzę, widzę spadającą gwiazdę, bo
właśnie tak jakby z taką smugą. Tak mi się
710
00:49:23,283 --> 00:49:24,843
wydawało, że tak, że tak właśnie wygląda
711
00:49:24,863 --> 00:49:28,243
spadająca gwiazda, chociaż w sumie
to nie wiem. No ale mówię, no to fajnie,
712
00:49:28,283 --> 00:49:32,404
popatrzymy sobie, zaraz,
zaraz, pewnie się rozpadnie, no bo
713
00:49:32,584 --> 00:49:36,363
leci, leci. No ale pewnie potem
znika, no bo się spala czy tam no
714
00:49:37,604 --> 00:49:42,444
tak jak nie wiem, meteory, czy po
prostu to trwa tylko tam kilka sekund,
715
00:49:42,544 --> 00:49:47,743
że jest ta smuga, spada i nagle
znika. Tylko że no, tutaj właśnie spadało,
716
00:49:47,823 --> 00:49:50,524
spadało i nie znika. I tak zacząłem się
717
00:49:50,564 --> 00:49:53,203
temu przyglądać i to zaczęło się tak jakby
718
00:49:53,263 --> 00:49:59,283
coraz bardziej powiększać. Jakby
kierował się tak jakby w moją stronę. I tak
719
00:50:00,183 --> 00:50:04,573
zacząłem się przyglądać. To się zaczęło
jeszcze powiększać i nagle zaczęło tak
720
00:50:04,584 --> 00:50:08,703
jakby z sytuacją. Zacząłem
sobie zdawać sprawę, że tak
721
00:50:08,743 --> 00:50:10,703
jakby, że to nie jest żadna gwiazda, tylko
722
00:50:10,884 --> 00:50:14,723
to jest tak, jakby może meteoryt, który
spada, a potem się powiększa, dlatego
723
00:50:14,743 --> 00:50:18,404
ciągnie za sobą ten ogon. Ja mówię,
przecież to zaraz walnie. I nagle mówię
724
00:50:18,444 --> 00:50:19,743
nie, no niemożliwe. No przecież to tak jak
725
00:50:19,763 --> 00:50:21,493
w filmie jak w Armageddon. Mówię przecież
726
00:50:21,524 --> 00:50:23,464
niemożliwe, że wezmę sobie na, na balkon,
727
00:50:23,484 --> 00:50:26,243
na papierosa, to akurat
leci meteoryt i akurat
728
00:50:27,024 --> 00:50:28,683
walnie w ziemię i to jeszcze akurat obok
729
00:50:28,703 --> 00:50:31,163
mnie, albo nie daj Boże jeszcze w ten mój
730
00:50:31,223 --> 00:50:33,444
budynek, akurat w mój balkon.
No przecież nie ma takiego
731
00:50:34,404 --> 00:50:36,743
prawdopodobieństwa, a ja nie mogę być tego
732
00:50:36,783 --> 00:50:39,084
świadkiem. Zacząłem tak obserwować i to
733
00:50:39,104 --> 00:50:40,564
faktycznie leciało i leciało. Zaczęło się
734
00:50:40,803 --> 00:50:42,973
powiększać. Miałem wrażenie, że leci tak,
735
00:50:43,004 --> 00:50:44,743
jakby w moim kierunku. I nie tyle, że może
736
00:50:44,763 --> 00:50:46,604
w mój budynek, ale że to walnie. No, nie
737
00:50:46,644 --> 00:50:48,223
wiem, tam sto, dwieście metrów od nas. I
738
00:50:48,263 --> 00:50:50,624
mówię nie, no, niemożliwe. No, zaraz, jak
739
00:50:50,644 --> 00:50:55,884
to leci. Mówię jak meteoryt. Jeśli to
leci z taką prędkością, to przecież jak to
740
00:50:55,924 --> 00:50:59,783
walnie nawet dwieście metrów ode mnie,
to przecież to będzie jak Hiroshima. Fala
741
00:50:59,803 --> 00:51:02,913
uderzeniowa, prędkość i tak dalej. I
pamiętam, że nawet spojrzałem na brata,
742
00:51:02,944 --> 00:51:07,024
który siedział właśnie na kanapie w
pokoju. Mówię nie, no, nie mówię mu.
743
00:51:07,033 --> 00:51:11,004
Znaczy nie wołam go, żeby pokazać,
bo, bo nie zdąży. A druga sprawa, że
744
00:51:11,863 --> 00:51:15,263
no, jeśli mamy zginąć za chwilę, bo to
już tak się, że tak powiem, mi przeszły
745
00:51:15,323 --> 00:51:18,863
myśli, to mówię. Nie będę go informował,
bo to będzie chwila moment, to zaraz
746
00:51:18,884 --> 00:51:24,044
walnie. Przy takiej prędkości to i tak
usłyszy ten huk, to i tak nie wiem. Tą
747
00:51:24,183 --> 00:51:27,363
falę uderzeniową zaraz wszyscy
to odczujemy. Nie tylko ja, ale
748
00:51:27,404 --> 00:51:29,683
wszyscy. Jutro będą
pisać o tym w gazetach,
749
00:51:30,424 --> 00:51:34,924
telewizji. Poza tym zginiemy. Nie ma mowy
750
00:51:34,944 --> 00:51:38,544
w ogóle o jakichś planach. Tak jakby to
wszystko przemknęło mi w jednej chwili,
751
00:51:38,604 --> 00:51:42,163
więc odwróciłem wzrok z powrotem.
Patrzę się na to i kiedy już to było tak
752
00:51:42,183 --> 00:51:45,743
bliziutko, że praktycznie takie się
wydawało, jakby duże, że to już za chwilę
753
00:51:46,124 --> 00:51:52,323
uderzy, to nagle skręciło, tak jakby
wyhamowało nad ziemią i zwolniło, zwolniło
754
00:51:52,363 --> 00:51:56,944
i zaczęło tak jakby lecieć i
zaczęło lecieć prosto, prostopadle,
755
00:51:57,084 --> 00:52:01,183
równolegle, równolegle do ziemi. I w
tym momencie zdałem sobie sprawę, że
756
00:52:01,863 --> 00:52:06,163
to nie jest żaden meteoryt, tylko no,
jakiś obiekt, który po prostu właśnie
757
00:52:06,223 --> 00:52:09,073
leciał w taki sposób, tak jakby, nie wiem,
wszedł szybko w atmosferę, nie wiem.
758
00:52:09,084 --> 00:52:11,223
Przeleciał te, te. No, nie wiem, ile tam
759
00:52:11,303 --> 00:52:16,404
pięćdziesiąt kilometrów czy sto. I nagle
tu leci, tak jakby znowu, tak jakby się
760
00:52:16,424 --> 00:52:17,944
pokazywał przed nami. No bo leciał sobie
761
00:52:17,984 --> 00:52:23,924
tak wolniutko. O ile całe te, ten moment
lecenia tego z góry, powiedzmy od kiedy
762
00:52:23,964 --> 00:52:26,644
zacząłem to widzieć,
od małego punkciku aż do
763
00:52:27,384 --> 00:52:29,624
samej ziemi, kiedy leciał jakby pionowo w
764
00:52:29,683 --> 00:52:33,843
dół, no to to może minęło nie wiem,
pięć, siedem sekund. Tak, tutaj zwolnił nad
765
00:52:33,854 --> 00:52:37,163
ziemią i zaczął równolegle lecieć
tak konstancyjnie, powoli, tak jakby się
766
00:52:37,223 --> 00:52:40,763
pokazywał. No i kiedy
zdałem sobie sprawę, że to już
767
00:52:40,803 --> 00:52:41,984
nie jest właśnie meteoryt, że się nic nie
768
00:52:42,084 --> 00:52:45,774
stanie, że to jest jednak jakiś właśnie
obiekt. No to zawołałem brata. Chodź,
769
00:52:45,783 --> 00:52:47,754
chodź, chodź. Szybko ten. Chodź, chodź,
770
00:52:47,783 --> 00:52:50,703
coś zobaczysz. A on tak siedzi. On zawsze
771
00:52:50,723 --> 00:52:52,504
jest taki troszeczkę taki grubszy, więc
772
00:52:53,504 --> 00:52:57,484
zanim się zebra, zanim to, to mówię
dawaj, dawaj, szybko, szybko, szybko. Nie
773
00:52:57,504 --> 00:53:00,924
zakładaj tam, nie bierz papierosa,
nie bierz telefonu, nie bierz nic. Szybko
774
00:53:00,944 --> 00:53:05,763
podejdź. Więc on szybko zrobił tam cztery
kroki. Szybko podbiegł i też zdążył to
775
00:53:05,803 --> 00:53:08,663
zobaczyć. I patrzyliśmy, kiedy to właśnie
776
00:53:09,104 --> 00:53:13,243
już tak sunęło, jakby przed nami. Starałem
się wypatrzeć jakiś kształt. To była
777
00:53:13,303 --> 00:53:16,823
kula. To była jasna kula wielkości
mniej więcej, nie wiem, siedmiu,
778
00:53:16,863 --> 00:53:20,004
dziesięciu metrów średnicy. I to leciało
779
00:53:20,044 --> 00:53:21,814
właśnie jak, nie wiem. Wyślę na przykład
780
00:53:21,863 --> 00:53:26,944
panu zdjęcie tego, tego, co ja widzę
przed balkonem, to dokładnie mógłby pan tak
781
00:53:26,984 --> 00:53:30,082
sobie troszeczkę zobrazować, jak
to wyglądało, ale to wyglądało tak,
782
00:53:30,104 --> 00:53:33,634
jakby właśnie leciało tuż
przed nami, idealnie przed,
783
00:53:33,663 --> 00:53:37,844
tuż przed naszymi balkonami. Właśnie
tak, żebym tak jakby, żeby się pokazać. Na
784
00:53:37,863 --> 00:53:40,084
wysokości jakichś
trzydziestu metrów, powiedzmy
785
00:53:40,743 --> 00:53:43,363
w odległości pięćdziesięciu ode mnie, to
786
00:53:43,683 --> 00:53:47,484
była właśnie świetlista kula. Starałem się
787
00:53:47,844 --> 00:53:52,924
znowu wytężać wzrok, żeby zobaczyć.
No dobra, jest poświata taka może. Może
788
00:53:53,064 --> 00:53:58,183
wszedł w atmosferę, może. Może ma jakieś
maskowanie, może bije od niego światło,
789
00:53:58,243 --> 00:54:01,444
ale pod spodem da się zobaczyć
jakiś kształt. Nie wiem, czy
790
00:54:01,504 --> 00:54:05,844
spodka, czy kuli, czy czegokolwiek,
ale no nic, nie dało się wypatrzeć. To była
791
00:54:05,863 --> 00:54:10,924
jasna, świetlista kula. Tylko
co było fajne w niej? Że,
792
00:54:12,104 --> 00:54:15,644
że ona, ona strasznie pięknie
świeciła. To ciężko słowami
793
00:54:16,823 --> 00:54:20,984
opisać. To po prostu to było, to było
jasne, białe. Nie takie żółte na przykład
794
00:54:21,004 --> 00:54:23,163
jak ciepłe jest światło, że ładnie świeci,
795
00:54:23,174 --> 00:54:27,993
tylko to było jasne, takie jak srebrne.
Ale patrząc i próbując zaklasyfikować,
796
00:54:28,004 --> 00:54:30,964
jaki to kolor, gdybym tak właśnie miał
zapamiętać, bo starałem się jak najwięcej
797
00:54:31,004 --> 00:54:35,344
zapamiętać, to doszedłem
do jakby w głowie, że ja nie
798
00:54:35,363 --> 00:54:38,783
potrafię tego zaklasyfikować. Jaki to
kolor? Czy to biały, czy to srebrny? To
799
00:54:38,803 --> 00:54:40,223
było po prostu takie świetliste, jakby sam
800
00:54:40,243 --> 00:54:44,183
Bóg się objawił po prostu. I co było, co
801
00:54:44,243 --> 00:54:47,084
było fajne, takie też jeszcze w
tym, jak się tak na to patrzyło, że
802
00:54:47,763 --> 00:54:51,464
oczywiście to było tak jakby
spektakularne, że się tak patrzyło w tą
803
00:54:51,763 --> 00:54:57,303
kulę, że, że nie można było odwrócić
wzroku, że właśnie nie odwracałem. Ale
804
00:54:57,504 --> 00:55:01,743
wiem, że czułem, że po prostu od tego
bije takie światło, że cała okolica jest
805
00:55:02,564 --> 00:55:05,403
i te drzewa, i ulica te trzydzieści, czy
806
00:55:05,424 --> 00:55:07,223
tam pięćdziesiąt, trzydzieści metrów pod
807
00:55:07,234 --> 00:55:10,024
nią po prostu jest oświetlona. Następnego
808
00:55:10,044 --> 00:55:13,243
dnia patrzyłem, czy że tak powiem, coś nie
809
00:55:13,263 --> 00:55:16,153
jest poruszone w gazecie albo coś, czy
ktoś to widział, bo to było tak, jakby po
810
00:55:16,223 --> 00:55:23,196
prostu.... No możliwe,
ale mi się wydaje, że
811
00:55:23,256 --> 00:55:26,516
no coś takiego, chociaż to trwało ogólnie
wszystko ze dwadzieścia sekund, no to
812
00:55:26,936 --> 00:55:28,916
wydawało się, że ktoś to zobaczy, ale nie.
813
00:55:28,936 --> 00:55:30,426
No i kiedy to tak właśnie leciało, no i
814
00:55:30,436 --> 00:55:32,355
statycznie patrzyliśmy obaj na to z bratem
815
00:55:32,396 --> 00:55:34,886
właśnie przed nami i zastanawialiśmy się,
816
00:55:34,896 --> 00:55:39,096
co to jest? No to, kiedy to już tak
jakby zaczęło powoli mijać ten nasz punkt
817
00:55:39,156 --> 00:55:41,936
widzenia z tego balkonu, to
to nagle wystrzeliło, tak jakby
818
00:55:42,576 --> 00:55:47,556
pod kątem trzydziestu stopni, prosto
przed siebie, tak jakby. I nadal na to
819
00:55:47,596 --> 00:55:50,996
patrzyłem, kiedy to zniknie, czy to
jeszcze będzie skręcać, czy coś? Ale to po
820
00:55:51,036 --> 00:55:53,616
prostu przemknęło przed siebie, pomknęło
821
00:55:54,216 --> 00:55:57,036
i patrzyłem na to, aż zniknie. To
trwało z pięć, siedem sekund. I potem, jak
822
00:55:57,056 --> 00:56:03,606
zacząłem mierzyć, kalkulować, tak po
prostu zacząłem sobie analizować, że nie,
823
00:56:03,636 --> 00:56:06,196
no zaraz, no meteoryt to nie był, samolot
824
00:56:06,236 --> 00:56:08,636
też to nie był. No po prostu. No, to nie
825
00:56:08,656 --> 00:56:12,456
było nic, co znamy, tak? To, to nic
nie, nie, nie wchodzi w atmosferę z taką
826
00:56:12,476 --> 00:56:16,656
prędkością. Nic nie świeci i
sensacyjnie, bez, bez dźwięku sobie
827
00:56:17,276 --> 00:56:19,986
paradując, pokazując się powiedzmy mi i
828
00:56:20,576 --> 00:56:23,576
bratu przede mną przez tam kilka sekund, a
829
00:56:23,616 --> 00:56:26,356
potem nagle wystrzeliwuje jakby w stronę
830
00:56:26,396 --> 00:56:27,876
kompletnie tak jakby ode mnie, tak jakby
831
00:56:27,896 --> 00:56:32,176
chciał uciec ode mnie i leci przed siebie
i znika. A mówię, samoloty nieraz jak
832
00:56:32,196 --> 00:56:35,356
widzę, jak latają, no to ja widzę
samoloty, które latają na dziesięciu
833
00:56:35,436 --> 00:56:39,566
tysiącach metrów, więc no i je
widzę. A to poleciało jeszcze dalej,
834
00:56:39,636 --> 00:56:42,756
no, aż w końcu zniknęło, bo tak, tak było
835
00:56:42,796 --> 00:56:48,236
tak jasne, że to było widać no, na pewno
bardziej niż ten samolot, który widzę z
836
00:56:48,276 --> 00:56:51,676
dziesięciu kilometrów, a więc
mogło zniknąć dwadzieścia kilometrów
837
00:56:51,736 --> 00:56:55,916
dalej. I to zajęło temu, no nie wiem,
kilka sekund, z pięć sekund. Zacząłem
838
00:56:55,936 --> 00:57:00,606
przeliczać, jaka mogłaby być tego
prędkość. No i wyliczyłem tak mniej
839
00:57:00,606 --> 00:57:05,056
więcej. Oczywiście nie jestem super
matematykiem, ale na tyle, o ile, że to
840
00:57:05,076 --> 00:57:09,436
musiało lecieć w około, no nie wiem, nie
wiem, dwadzieścia tysięcy kilometrów na
841
00:57:09,496 --> 00:57:12,596
godzinę? Coś takiego.
Czyli dwudziestu machów.
842
00:57:12,616 --> 00:57:16,886
No, zakładając jakieś takie. No coś
takiego. I to było kompletnie bez dźwięku,
843
00:57:17,656 --> 00:57:21,796
tak samo kompletnie zero, zero
dźwięków jakichś ptaków, niczego.
844
00:57:22,456 --> 00:57:26,576
No, było piękne. Było, było, było tak
świetliste, tak, tak, tak piękne, że no
845
00:57:27,456 --> 00:57:31,676
nigdy, nigdy lepszego świata nie widziałem.
W żadnym filmie, w żadnych efektach
846
00:57:31,715 --> 00:57:36,116
specjalnych, żadnych jarzeniówek. To
po prostu no było no coś wspaniałego, ale
847
00:57:36,136 --> 00:57:41,456
fakt, jak to szybko weszło w atmosferę,
jak to właśnie ostentacyjnie, tak jakby
848
00:57:41,776 --> 00:57:44,096
leciało przed nami i potem,
jak zniknęło za tym horyzontem
849
00:57:45,376 --> 00:57:50,096
z tą prędkością, no to po prostu,
no to po prostu to mnie rozbiło.
850
00:57:50,796 --> 00:57:52,676
No i to w zasadzie, w zasadzie, no to w
851
00:57:52,686 --> 00:57:58,036
zasadzie tyle, tak? Bo no, to właśnie
były takie, takie dwie moje, dwie moje
852
00:57:58,076 --> 00:58:02,836
obserwacje. Mam rysunki także, które
porobiłem. Mogę, mogę wysłać tam na
853
00:58:02,856 --> 00:58:06,496
maila i także, jeśli ma Pan jeszcze
jakieś pytania na ten, w tym temacie, to-
854
00:58:06,696 --> 00:58:10,736
Tutaj skojarzyło mi się to z
obserwacjami dziwnych świateł nad
855
00:58:11,416 --> 00:58:16,636
choćby nad doliną Røstangen w Norwegii
czy choćby w Polsce nad Karkonoszami. No,
856
00:58:16,656 --> 00:58:22,376
tutaj też donosi się o obserwacjach
obiektów poruszających się z niemożliwym i
857
00:58:22,416 --> 00:58:26,476
właściwie do osiągnięcia przez
nasze ziemskie wynalazki prędkościami.
858
00:58:26,486 --> 00:58:31,256
To było niemożliwe. Po prostu to
jak, jak to nie wiem. Od momentu, kiedy
859
00:58:31,376 --> 00:58:34,076
było malutką kropeczką na
niebie, myślałem, że to gwiazda
860
00:58:34,876 --> 00:58:39,496
i dosięgnęło, że tak powiem, ziemi.
Kiedy na noc zdałem sobie sprawę, że to
861
00:58:39,596 --> 00:58:45,496
może być jakiś meteoryt, po czym nagle,
że tak powiem, wyrównało ładnie poziom i
862
00:58:45,796 --> 00:58:47,696
sunęło powolutku, tak jakby, tak jakby się
863
00:58:47,716 --> 00:58:49,426
chciało pokazać. Jakby patrzcie na mnie,
864
00:58:49,456 --> 00:58:51,516
podziwiajcie. I faktycznie tak było, no bo
865
00:58:51,576 --> 00:58:55,176
przez pięć, siedem sekund patrzyłem
na to. To leciało strasznie powoli. Tam
866
00:58:55,276 --> 00:58:59,636
dystans pięciuset metrów to
właśnie przed nami, tak poziomo. No,
867
00:58:59,676 --> 00:59:04,176
sunęło no z pięć sekund, pięć, siedem
sekund, więc no na pewno zwolniło wtedy.
868
00:59:04,236 --> 00:59:08,776
Ale to, jak potem to znowu wystrzeliło
do góry i zniknęło na horyzoncie, a było
869
00:59:08,836 --> 00:59:11,696
strasznie jasne. To było strasznie jasne.
870
00:59:12,736 --> 00:59:16,396
No to mówię, jak ja potrafiłem samoloty
widzieć z dziesięciu tysięcy kilometrów,
871
00:59:16,416 --> 00:59:19,596
znaczy z dziesięciu tysięcy metrów. Ja
widziałem nadal te światełka, jakieś tam
872
00:59:19,616 --> 00:59:23,456
migające, czerwone i białe, że już tam
nie pamiętam, jakie samoloty mają, ale
873
00:59:23,476 --> 00:59:26,005
czerwone na pewno. A to takie całe, całe,
874
00:59:26,036 --> 00:59:30,816
będące tym, całą tą swoją kulą, całym
tym obiektem świecącym i to zniknęło i to
875
00:59:30,876 --> 00:59:34,076
zajęło mu, nie wiem, pięć sekund. No
to mówię, no. Zacząłem robić jakieś takie
876
00:59:34,096 --> 00:59:36,576
proste obliczenia i mówię: dobra, nawet
877
00:59:36,716 --> 00:59:38,056
niech to nie będzie dwadzieścia tysięcy na
878
00:59:38,116 --> 00:59:40,456
godzinę, niech to będzie połowa tego. No
879
00:59:40,516 --> 00:59:44,336
to przecież to jest nierealne. No, nie
ma nic. Mówię: nie, no zaraz. No i takie
880
00:59:44,936 --> 00:59:48,416
dochodzenie do tego, czy to mógł być
samolot. No mówię, no jak? No, trzydzieści
881
00:59:48,476 --> 00:59:52,116
metrów nad ziemią? No nie, no nie. No i
882
00:59:52,156 --> 00:59:58,256
co to mogło być? No, no, no. Jedyne
proste wyjaśnienie, tak? Byłem kolejnym
883
00:59:58,336 --> 01:00:01,696
świadkiem właśnie no, czegoś
ponadnaturalnego. No i no, już mnie to
884
01:00:01,716 --> 01:00:05,576
tak, że tak powiem, nie to, że, że nie
dziwiło. Po prostu zadziwiła mnie skala
885
01:00:06,176 --> 01:00:10,616
tego, co to potrafi. Jakby co potrafiło
to pierwsze, co potrafi to drugie. Co
886
01:00:10,656 --> 01:00:12,096
jeszcze? Jakie są jeszcze, że tak powiem,
887
01:00:12,136 --> 01:00:16,256
inne modele? Co jeszcze, czego
ludzie są świadkami, mogą być.
888
01:00:17,436 --> 01:00:20,496
I po prostu tak jakby zadziwienia
tego, co się nie mieści w
889
01:00:21,256 --> 01:00:25,236
naszej matematyce, fizyce, a do
czego to jest zdolne. No i po prostu byłem
890
01:00:25,276 --> 01:00:27,836
zadowolony, że, że widziałem kolejne coś.
891
01:00:27,856 --> 01:00:32,636
No, jeszcze bardzo chętnie bym zobaczył
jeszcze następne i jeszcze następne, ale
892
01:00:32,716 --> 01:00:36,796
no podejrzewam, że,
że tak jak czekałem na to
893
01:00:36,836 --> 01:00:40,446
czterdzieści lat i w końcu w przeciągu
miesiąca miałem dwie takie obserwacje,
894
01:00:40,456 --> 01:00:42,576
tak? Nie wiem, czy mi
się jeszcze zdarzy, ale no
895
01:00:43,316 --> 01:00:46,276
mi wystarczy już do końca życia.
Aczkolwiek nie powiem, żebym jeszcze nie
896
01:00:46,296 --> 01:00:49,296
chciał. Czy ma Pan
wrażenie, że te obiekty ukazały
897
01:00:49,316 --> 01:00:53,896
się panu w odpowiedzi, jakby na to
pragnienie zobaczenia kiedyś czegoś tego
898
01:00:53,956 --> 01:00:56,736
typu? Możliwe. Nie
wykluczam, aczkolwiek
899
01:00:57,716 --> 01:01:01,436
włączyłbym, że na przykład no, nie
wiem, że to moja psychika zaczęła płatać mi
900
01:01:01,456 --> 01:01:05,036
figle, bo tak bardzo chciałem coś
zobaczyć, że aż zobacz z taką ilością
901
01:01:05,076 --> 01:01:10,856
szczegółów. Nie wiem. Tego wszystkiego,
tyle czasu, ile to trwało i tak dalej.
902
01:01:11,736 --> 01:01:15,856
No to, no nie wiem, czy, czy mam taką
bogatą wyobraźnię. To raz. A druga sprawa,
903
01:01:15,896 --> 01:01:19,256
no jak gdyby tak było, no to na
przykład z tą kulą, w tym, w tym
904
01:01:19,316 --> 01:01:21,016
drugim, w tym drugim, że tak powiem-
905
01:01:23,984 --> 01:01:27,824
... drugim zdarzeniu, to może, może
przecież brat potwierdzić, że coś takiego
906
01:01:27,833 --> 01:01:29,864
rzeczywiście było. Ujrzałem
brata. Dokładnie! Zawołałem brata
907
01:01:29,904 --> 01:01:33,644
i dokładnie on widział to razem ze mną.
Także, no, to, to nie jest to, że mi się
908
01:01:33,663 --> 01:01:37,744
wydawało, ale co, co, co, co, co chciałem
dodać jakby ze swojej strony to to, że
909
01:01:38,364 --> 01:01:40,274
okej, mo-może mogli, może mnie jakoś tam,
910
01:01:40,284 --> 01:01:43,384
że tak powiem, paranormalnie wysłuchali
i chcieli mi się pokazać, bo tak bardzo
911
01:01:43,404 --> 01:01:46,904
chciałem ich zobaczyć, więc, więc mi
się pokazali. Mm, brat, powiedzmy, w tym
912
01:01:46,944 --> 01:01:51,174
drugim mógłby poświadczyć, ee, ale, mm,
913
01:01:51,464 --> 01:01:53,594
chodzi o to, że też, że miałem wrażenie...
914
01:01:53,604 --> 01:01:56,344
O to mi chodzi, że miałem wrażenie,
że nie, że byłem jakby przypadkowym
915
01:01:56,424 --> 01:02:01,183
świadkiem, który zobaczył, jak akurat
sobie coś przelatuje, tylko tak jakby, no,
916
01:02:01,204 --> 01:02:03,584
to tak, jakby się pokazało, mm, tak jakby
917
01:02:03,624 --> 01:02:06,874
tylko mi. Tak jakby w sensie, że, mm, tak
918
01:02:06,924 --> 01:02:07,964
jak na przykład, nie wiem, spojrzałem na
919
01:02:08,024 --> 01:02:10,384
to po lewej, no to zwróciło mo-moją uwagę,
920
01:02:10,424 --> 01:02:13,284
no bo zaczął się jakiś tam światełek, ale
921
01:02:13,324 --> 01:02:16,393
potem to było tak, jak kiedy spojrzałem
już i patrzyłem na to, to, to było tak,
922
01:02:16,424 --> 01:02:17,964
jakby skierowane do mnie. Nie na przykład,
923
01:02:17,984 --> 01:02:20,264
nie wiem, w prawo czy w lewo, mm, tylko
924
01:02:20,304 --> 01:02:22,924
tak jakby do mnie. I oczywiście ja miałem
925
01:02:22,944 --> 01:02:26,824
wrażenie, że tylko ja na to patrzę, ale
równie dobrze ktoś inny mógł patrzeć.
926
01:02:27,424 --> 01:02:30,964
Powiedzmy, ten balkon o jeden, dwa w
lewo, mm, ale no, ja widziałem, a nikt inny
927
01:02:30,984 --> 01:02:32,804
tego powiedzmy, nie zgłaszał, tak? Tak
928
01:02:32,844 --> 01:02:36,594
samo z tą kulą. No, tu jest tak jakby
rząd takich balkonów, że tak naprawdę jest
929
01:02:36,624 --> 01:02:40,894
cztery czy pięć mieszkań, więc każdy,
wychodząc o tej samej porze co ja, równie
930
01:02:40,964 --> 01:02:43,624
też mógł to zobaczyć. No tylko że cała ta
931
01:02:43,663 --> 01:02:46,884
sytuacja trwała ze dwadzieścia sekund.
No, akurat ja postanowiłem w tym momencie
932
01:02:46,904 --> 01:02:49,874
wyjść na papierosa. Akurat ja to
zobaczyłem. Zawołałem brata. On też to
933
01:02:49,964 --> 01:02:53,464
dzięki mnie, że tak spojrzał i gdybym
go nie zawołał, no to by tego nie widział.
934
01:02:53,484 --> 01:02:56,534
Mm, i tak samo, no, ktoś mógł równie
dobrze siedzieć w tym samym czasie i
935
01:02:56,584 --> 01:02:58,984
oglądać film, ale nie wyszedł
na balkon, nie spojrzał,
936
01:02:59,644 --> 01:03:04,954
a nawet jak zobaczył, może jakieś
światło. Yy, no to akurat może był w
937
01:03:05,024 --> 01:03:07,704
kuchni, a może w toalecie i po prostu
tego nie widział. Po prostu miałem takie
938
01:03:07,724 --> 01:03:09,604
wrażenie, że no, na takim dystansie, na
939
01:03:09,624 --> 01:03:11,284
takim obszarze jak ja na przykład wyjdę na
940
01:03:11,324 --> 01:03:13,264
balkon i widzę, ja widzę naprawdę taki,
941
01:03:13,304 --> 01:03:17,264
wie pan, duży obszar. Nie wiem, nie
wiem, dwadzieścia kilometrów w przód,
942
01:03:17,284 --> 01:03:19,404
dwadzieścia, dziesięć kilometrów po lewej
943
01:03:19,444 --> 01:03:23,163
stronie, z pięć kilometrów po prawej.
To jest strasznie taki duży obszar. A to
944
01:03:23,824 --> 01:03:26,024
tak, jak leciało i tak jak, że tak powiem,
945
01:03:26,183 --> 01:03:31,344
poziomo, właśnie tak ostentacyjnie
przede mną sobie zwolniło i leciało i
946
01:03:31,384 --> 01:03:35,864
wystrzeliło. To dokładnie tak, jakby w
zasięgu mojego wzroku, tak jakby właśnie
947
01:03:35,904 --> 01:03:38,364
chciało się pokazać, yy, mi. A nie, że
948
01:03:38,404 --> 01:03:40,724
przypadkowo akurat w tym momencie, tak, tu
949
01:03:41,464 --> 01:03:43,464
zleciało w dół, tak tu przeleciało i potem
950
01:03:43,504 --> 01:03:46,004
tak wystrzeliło. Tak, takie. Nie widzę
951
01:03:46,024 --> 01:03:49,784
tutaj zbiegu okoliczności, że ja po
prostu tak jakby miałem wrażenie, że, że o
952
01:03:49,804 --> 01:03:53,824
niechcący zobaczyłem, bo i tak to by
poleciało, tylko tak jakby, tak jakby dla
953
01:03:53,904 --> 01:03:58,624
mnie, tak jakby chciało się pokazać.
Albo no tak, czekałeś tak długo, byłeś
954
01:03:58,644 --> 01:03:59,984
cierpliwy i tak chciałeś zobaczyć. No to
955
01:04:00,004 --> 01:04:02,974
tak, jak było. Ukażemy
ci się. Coś w tym stylu, no.
956
01:04:02,974 --> 01:04:07,224
No to taki, można powiedzieć, kolejny
przypadek, yy, gdzie zjawisko jakby
957
01:04:07,284 --> 01:04:13,163
dostosowało się do oczekiwań, do, jakby
do, do, yy, potrzeby, można powiedzieć i
958
01:04:13,184 --> 01:04:17,084
do percepcji świadka. No może
tak. No możliwe, możliwe, no, bo
959
01:04:17,104 --> 01:04:21,203
właśnie gdybym na przykład, na przykład
powiedzmy, gdyby oko mogło być kamerą i,
960
01:04:21,304 --> 01:04:23,244
że tak powiem, filmować
to, co człowiek akurat widzi,
961
01:04:23,924 --> 01:04:27,134
no to, to gdyby ktoś to obejrzał,
powiedzmy jakiś filmowiec, to wydaje mi
962
01:04:27,184 --> 01:04:29,044
się, że no, sam by potem powiedział, że
963
01:04:29,144 --> 01:04:31,304
no, sam bym lepiej tej kamery nie ustawił,
964
01:04:31,344 --> 01:04:33,824
bo po prostu tak, jak powiedzmy, to leci
965
01:04:33,864 --> 01:04:36,784
albo chciałoby się, żeby było nagrane,
no to, to było w idealnym miejscu, w
966
01:04:36,844 --> 01:04:39,374
idealnym, ee, w idealnym miejscu, jakby
967
01:04:39,424 --> 01:04:43,844
właśnie żeby uchwycić jakby ten lot
ten i tak dalej. Więc no mówię, no tak, tak
968
01:04:44,084 --> 01:04:47,104
idealnie, albo po prostu mi się
wydaje. No nie wiem. W każdym razie
969
01:04:48,064 --> 01:04:50,604
no, takie, takie to były
te dwie sytuacje właśnie.
970
01:04:50,644 --> 01:04:56,174
Dobrze, tutaj nie mam już, yy, pytań
do, dotyczących tych, yy, relacji. Ee,
971
01:04:56,184 --> 01:04:58,284
rozumiem, że ten obiekt, yy, nie emitował
972
01:04:58,294 --> 01:05:02,244
żadnych dźwięków. Wszystko
jakby po, bez, bez towarzyszenia.
973
01:05:03,964 --> 01:05:07,804
Tak, kompletnie bez dźwięku.
Właśnie starałem się dojrzeć kształt.
974
01:05:07,864 --> 01:05:09,624
Nasłuchiwałem i tak samo było znowu cicho,
975
01:05:09,684 --> 01:05:11,744
cicho wszędzie. Tak jakby, tak jakby się
976
01:05:11,784 --> 01:05:14,884
wszystko zatrzymało, mm,
jakby nic dookoła nie istniało. Tylko
977
01:05:15,864 --> 01:05:20,224
ja na tym balkonie. Znaczy my z bratem
i tylko to zjawisko. I to oczywiście, no
978
01:05:20,244 --> 01:05:25,404
mówię, emitowało światłem, takim
wewnętrznym od siebie, ale i też
979
01:05:25,464 --> 01:05:29,084
oświetlało okolicę. Tak jakby taka
poświata właśnie, bo to było strasznie
980
01:05:29,104 --> 01:05:33,324
silne światło, takie. Mm, ee, ale, mm, bez
981
01:05:33,344 --> 01:05:36,024
żadnego dźwięku,
kompletnie, bez żadnych jakby
982
01:05:36,744 --> 01:05:41,163
silników. Nic, nic. Czysta, taka czysta
kula, czysta, czysta, taka świetlista
983
01:05:41,403 --> 01:05:45,044
kula. Porównując właśnie do drzew,
nad którymi leciała około siedemdziesięciu
984
01:05:45,084 --> 01:05:49,784
metrów. I to by było
na tyle, jeśli idzie o
985
01:05:49,824 --> 01:05:52,444
relację przekazaną przez tego słuchacza.
986
01:05:52,484 --> 01:05:57,544
Tym samym dotarliśmy do końca dzisiejszego
odcinka podcastu „Mówią Świadkowie”.
987
01:05:57,584 --> 01:05:59,804
Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie o
988
01:05:59,844 --> 01:06:04,464
zaprezentowanych dziś relacjach. A
jeśli sami przeżyliście coś niezwykłego,
989
01:06:04,564 --> 01:06:06,644
zapraszam do skorzystania z kontaktów do
990
01:06:06,684 --> 01:06:11,824
Radia Paranormalium, które przypomnę
pod koniec audycji. Śledźcie również
991
01:06:11,884 --> 01:06:16,584
zapowiedzi nadchodzących audycji na
www.paranormalium.pl oraz na naszych
992
01:06:16,604 --> 01:06:21,944
profilach na Facebooku i YouTube. Mówił
do Państwa Marek Sęk „Ivellios”. Radio
993
01:06:22,044 --> 01:06:27,904
Paranormalium Paranormalny głos w Twoim
domu. Dziękujemy za uwagę. Dobranoc i do
994
01:06:27,984 --> 01:06:32,203
usłyszenia ponownie już niedługo. Tych z
995
01:06:32,224 --> 01:06:36,464
Państwa, którzy przeżyli coś nietypowego
i chcieliby nam o tym opowiedzieć,
996
01:06:36,524 --> 01:06:41,784
zapraszamy do kontaktu. Nasze numery
telefonów to stacjonarny: trzydzieści dwa,
997
01:06:41,804 --> 01:06:43,794
siedemset czterdzieści sześć, zero, zero,
998
01:06:43,984 --> 01:06:48,453
zero, osiem. Trzydzieści dwa, siedemset
czterdzieści sześć, zero, zero, zero,
999
01:06:48,453 --> 01:06:52,804
osiem. Komórkowy: pięćset trzydzieści,
sześćset dwadzieścia, czterysta
1000
01:06:52,884 --> 01:06:56,244
dziewięćdziesiąt trzy. Pięćset
trzydzieści, sześćset dwadzieścia,
1001
01:06:56,264 --> 01:07:02,134
czterysta dziewięćdziesiąt trzy.
Skype: radio.paranormalium.pl,
1002
01:07:02,224 --> 01:07:08,424
radio.paranormalium.pl. Numer
Gadu-Gadu: trzydzieści sześć, zero osiem,
1003
01:07:08,444 --> 01:07:13,044
osiemdziesiąt, zero dwa. Trzydzieści
sześć, zero osiem, osiemdziesiąt, zero
1004
01:07:13,163 --> 01:07:17,444
dwa. Można również kontaktować się
za pośrednictwem naszego fanpage'a na
1005
01:07:17,484 --> 01:07:23,464
Facebooku pod adresem
facebook.com/radioparanormalium. Czekamy
1006
01:07:23,524 --> 01:07:29,324
także na Państwa e-maile pod
adresem radio@paranormalium.pl,
1007
01:07:29,444 --> 01:07:36,174
radio@paranormalium.pl. W razie gdyby
pod naszymi telefonami nikt nie dyżurował,
1008
01:07:36,203 --> 01:07:40,964
istnieje możliwość nagrania wiadomości
głosowej. Bardzo serdecznie prosimy
1009
01:07:41,064 --> 01:07:45,824
sprecyzować, w jakiej sprawie chcą się
Państwo z nami skontaktować. Słuchaczy
1010
01:07:45,904 --> 01:07:50,484
dzwoniących z numerów zastrzeżonych
prosimy ponadto o podanie numeru, na który
1011
01:07:50,544 --> 01:07:59,724
mamy oddzwonić. Wszystkim świadkom
gwarantujemy pełną anonimowość.