[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:11] - Witam was gorąco i serdecznie w audycji Teoria Chaosu. Teoria Chaosu, audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w pięciu polskich radiach internetowych: w Radiu Na Fali, w Radiu Paranormalium, Radiu Dreamtime, Nocnym Radiu oraz Radiu Wolnym Wilno. Audycja nadawana od 2011 roku na żywo, bez przerw, a przynajmniej bez dłuższych przerw. Czasami były jakieś parotygodniowe jedynie. Polecam wejść wam na stronę audycji w wolnym czasie teoriachaosu.com. Także odwiedzajcie strony radiów. Na stronie teoriachaosu.com znajdziecie linki do radiów, w których audycja jest transmitowana. Tutaj chciałbym też oczywiście podziękować wszystkim sponsorom audycji. Jak wejdziecie na stronę, możecie oczywiście, jeżeli wam się aż tak spodoba audycja, zasponsorować ją. Wielkie dzięki.
Dzięki właśnie wpłatom od sponsorów mam świetny sprzęt dookoła, co myślę, że trochę słychać. Nieskromnie powiem, że może jest troszeczkę ponadprzeciętna w internetowych rozgłośniach czy internetowych nadających. Ale najważniejsza chyba jest treść. Chyba to jest najistotniejsze. Dzisiaj jest 8 lipca 2016 roku. Wakacje, ciepło. W Irlandii też bardzo ciepło. 18 stopni całe. Teraz troszeczkę mniej. W Irlandii jak już jest 18 stopni, to jest ciepło, ale czasami muszę wam powiedzieć, że było ponad 20 już kilka dni.
I to już wtedy naprawdę daje do pieca ze względu na wilgotność. W powietrzu jest dużo wilgotniej niż w Polsce, więc temperatura odczuwalna jest dużo wyższa. Jak już jest powyżej 20, to tak jak w Polsce 25 czy 26 stopni, więc jest bardzo ciepło. Powiedzmy. Opalić się można. Zresztą chyba łatwiej się opalić tutaj na północy ze względu na tak zwaną, przynajmniej oficjalnie, mniejszą warstwę ochronną przed promieniowaniem ultrafioletowym. Dobrze, zostawmy te sprawy. Co chciałbym powiedzieć? O newsach, które były w ostatnim tygodniu. O newsach, które się wydarzyły, dosyć ciekawych i dziwnych.
Pierwszy news, taki najbardziej dziwny. Zapewne znana wam postać, komisarz Unii Europejskiej Jean-Claude Juncker stwierdził, że kosmici powiedzieli mu, że są zaniepokojeni brexitem oraz przyszłością Unii Europejskiej. Troszeczkę tutaj parafrazując, bo on nie użył takich słów, ale to, co chciał powiedzieć, to to właśnie, że kosmici mu powiedzieli, że są zaniepokojeni. Ten gość nie wylewa zakonu. Można zobaczyć na różnych wystąpieniach, jak tam po twarzy bije, policzkuje różnych polityków, przytula się. Widać, że jest ostro nabzdryngolony raczej nie narkotykami, a bardziej alkoholem, więc nie wiadomo, czy on nie ma już zwidów, nie ma już delirium tremens, nie ma jakichś chorób związanych z alkoholem. Ten człowiek nie jest normalny i ten człowiek rządzi Unią Europejską. Jak możecie zobaczyć na filmikach, on jest wyżej niż Donald Tusk. Donald Tusk to jest tam, powiedzmy, obok. Czyli prezydent Unii Europejskiej jest nikim w porównaniu do komisarza.
Komisarz jest niewybieralny. To są tak zwani komunistyczni dygnitarze, którzy są wybierani przez partię, a partią w Unii Europejskiej jest czy Parlament Europejski, czy ogólnie urzędnicy, którzy pracują w Unii Europejskiej, za których my płacimy oczywiście. Jeżeli wasz kraj należy do Unii Europejskiej. Ja płacę przynajmniej. Myślę, że wszyscy Polacy też, którzy mieszkają w Polsce. To jest oczywiste. I pytanie, czy Jean-Claude Juncker odleciał, czy naprawdę mu ktoś tam mówi coś? Myślę, że bardziej odleciał, bo nie sądzę, że z takim prymitywnym typem kosmici chcą w ogóle rozmawiać. Kim by on nie był, kosmici chyba jednak starają się dobierać mądrzej swoich rozmówców. Ale kto wie, jaka jest prawda?
On dokładnie powiedział o przywódcach z innych planet, którzy martwią się o los Unii Europejskiej. Może to jest taka licentia poetica pana Junkera, kto wie? Wyjątkowo paskudny typ z wyglądu przynajmniej, jak mogę ocenić. Być może nawet uczestniczy w tych pedofilskich różnych spotkaniach. Wiem, że to wydaje się wam strasznie odjechane, ale niestety taka jest prawda. Polecam wam ten film o Unii Europejskiej między innymi, „Prosimy o ciszę, zabijamy dzieci.” Ten film, ale także inne różne rzeczy związane na przykład z Michaelem Muehlem, który jest na wolności. Człowiek, który jest odpowiedzialny za wiele śmierci dzieci i masowych gwałtów na nich jest na wolności w tej chwili i sobie robi, co chce. Także taka to jest sprawiedliwość. Marc Dutroux ten, można powiedzieć, który wszystkie winy wziął na siebie, dostał chyba dożywocie, a może i też za dobre sprawowanie wyjdzie. Kto wie?
Dobrze, zostawmy te straszne sprawy. Kolejny news z Unii Europejskiej, chyba nie mówiłem o nim, a jest dosyć ważny. Co prawda co parę lat on się pojawia. To nie jest jakaś nowość, bo jeżeli sobie pójdziecie kilka lat wstecz, to zobaczycie, że takie newsy już były. Chodzi o superpaństwo, które ma powstać na gruzach Unii Europejskiej. Czy właściwie Unia Europejska ma się przekształcić już oficjalnie w superpaństwo. To jest ultimatum Francji i Niemiec i to jest news pochodzący z dziewięciostronicowego dokumentu, który jest sygnowany przez szefów dyplomacji tych krajów, Niemiec i Francji, między innymi przez niemieckiego ministra spraw zagranicznych Franka Waltera Steinmeiera, który był na spotkaniu Grupy Bilderberg miesiąc temu. Aha, tutaj newsa jeszcze zapomniałem powiedzieć, że zdjęcia będą na dniach. Także proszę o wybaczenie, że jeszcze ich nie ma. Strasznie dużo ich mam do obrobienia.
Chciałbym po prostu je wcześniej troszeczkę obrobić, żeby nie były takie. Nie jestem fotografem, po prostu robiłem z ręki, ale one się pojawią, także zaglądajcie na stronę terijazzo.com i tam będzie link podany do tych zdjęć. Także pan Frank Walter Steinmeier między innymi właśnie coś takiego podpisał. Wyjątkowy pomysł, oczywiście w myśl grupy Bilderberg i w myśl globalistów i nowego porządku świata, ale on chyba nie przejdzie, bo jednak państwa narodowe są w tej chwili dosyć silne i chyba na to nie ma żadnych szans. Kolejna strzelanina. Tę informację znalazłem w internecie. Śledzę, co się dzieje w Stanach Zjednoczonych. W Dallas w Teksasie, Stany Zjednoczonych, pięciu policjantów zostało zastrzelonych podczas protestów antyprzemocowych przez snajperów. Był ujawniony jeden filmik, tam jednego niby robot zabił, jakieś takie dziwne rzeczy, ale ten strzelec wyglądał naprawdę, jak mówi się o snajperach, nie wiem, czy to tak można przetłumaczyć. Nie jestem aż tak biegły w angielskim, żeby sniper czy to odpowiada strzelcowi, bo shooter to jest chyba strzelec, ale sniper to chyba tak jak po polsku snajper, czyli strzelec wyborowy.
Nie, po polsku snajper to snajper chyba, tak? Czyli ta osoba, która gdzieś strzela pojedynczymi strzałami, bardzo mocnymi, dużego kalibru, dalekiego zasięgu, z dużej odległości, wykorzystując instrumenty optyczne. A tutaj snajperzy zachowywali się jak zwykli strzelcy, tacy, którzy gdzieś się chowają za jakąś kolumną, za jakimś murkiem i wyglądają za niego i strzelają do policjantów. Także wyglądało to bardziej na strzelaninę. Natomiast ci goście kompletnie wyglądali jak jakieś zombiaki, które strzelają i nie wiadomo, czy to nie jest false flag, czy na pewno zginęli. Ja nie śledziłem tego, nie chcę tutaj powiedzieć, czy to jest false flag operation, czy to jest faktyczne. Wygląda mi wszystko, potwierdza się, że to jest operacja fałszywej flagi, czyli false flag operation, ale nie wiem, czy to jest teatralne, czyli staged, tak jak rozmawialiśmy kilka tygodni temu w temacie Orlando shooting, które były od A do Z reżyserowane. Ja nie mówię, że nie było śmierci, bo prawdopodobnie ten główny napastnik, teoretyczny napastnik w tym klubie Orlando został zastrzelony przez policję faktycznie, więc tutaj były ofiary, przynajmniej jedna. Natomiast tutaj w tej strzelaninie nie śledziłem tego, ale wydaje się, że faktycznie tych pięciu policjantów zostało zabitych. Ale mówię, nie przesądzam tego, nie wiem, nie sprawdzałem.
Dzieje się dużo. Oczywiście chodzi wyłącznie o to, żeby zabrać broń Amerykanom, szczególnie broń dużego kalibru, automatyczną, półautomatyczną. To się chyba nie uda, ale będą próbowali do końca świata i jeden dzień dłużej. Tutaj Marich pisze, że to jest snajper. To jest jednostka działająca z ukrycia w drużynie maks trzyosobowej, często działająca za liniami wroga. Sniper po angielsku, czyli trochę co innego niż sniper, ten strzelec taki jak po polsku snajper, prawda? Ale mówię, nie znam się aż tak na tej wojskowości, więc chciałbym ten temat zostawić. Ciekawa sprawa, ale mówię, że to będą się powtarzały tego typu strzelaniny. Ja uważam, że nie zabiorą tej broni, ale będą próbowali robić wszystko, aby tą broń ludziom zabrać. I trochę ma odwrotny skutek.
Bardzo często, nie wiem, czy oni źle działają, ta agentura cała nowego porządku świata, że tracą. Coraz więcej stanów w Stanach Zjednoczonych legalizuje bardziej, liberalizuje ustawy o broni, więc działa to trochę w drugą stronę. Trudno powiedzieć. Chyba trochę się zapędzili zbyt do przodu, wybiegli zbyt do przodu, bo czasami faktycznie ucieczka do przodu jest dobra, ale zbyt daleka ucieczka do przodu może spowodować, że spadnie się w przepaść, bo tam polecieli w przepaść i NWO trochę właśnie w tą stronę idzie. Kolejny news jest o szczycie NATO, a właściwie szczycie NATO w Warszawie. „Szczyt NATO z Warszawą spłonął w świętym ogniu” — tak napisali hakerzy po arabsku na stronie Światowych Dni Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej. Została strona zhakowana przez nieznanych sprawców i wrzucili tam napisy po arabsku. Nie wiem, czy po polsku. Chyba też po polsku były. Brzmi to tak po polsku, to, co po arabsku wstawili: „Pozdrawiamy naszych braci z okazji święta Id al-Fitr.
Allahu Akbar. Przyszedł czas na odpłatę. Nasi wrogowie zebrali się w jednym miejscu. Szczyt NATO razem z Warszawą spłonął w świętym ogniu” — tak napisali. Zajmuje się tym teraz policja i ABW, kto za tym stoi i tak dalej. Może to jest po prostu żart, trolling jakiś. Trudno powiedzieć. Nie wygląda to na trolling. Wygląda, że faktycznie to jakieś służby terrorystyczne, hakerskie zaatakowały tą stronę. Prawdą była słabo zabezpieczona.
Ale nikt nie wie. Może to też być akcja dywersyjna fałszywej flagi, żeby to służby jakieś działające w ramach NATO czy służby działające oczywiście wewnątrz, mocno wewnątrz NATO, o których Polacy nie mają zielonego pojęcia. Nasze polskie służby nie mają pojęcia, bo tak to się robi, czyli żeby robić jakąś fałszywą flagę, gdzieś to odpalić, taką faktyczną, że ludzie zginą, być może na Światowych Dniach Młodzieży, bo raczej na tym szczycie NATO chyba nic się nie wydarzy, bo to byłoby żartem, jakby coś się wydarzyło, to byłby brak słów. Kolejny news jest o banknotach nowych euro i o nowej pięćdziesiątce euro, która jest dosyć dziwna. Dziwne symbole są na niej. Niestety nie mam tego banknotu jeszcze, nowej pięćdziesiątki, więc nie mogę wam powiedzieć, jak to dokładnie wygląda. Mam tylko w takiej małej dosyć grafice. Możecie w internecie sobie zobaczyć. Niestety dłużej nie znalazłem. I jest tam oczywiście takie okno widokowe z kolumnami, które jest dosyć podobne do tego okna, które jest w Watykanie, które jakby wychodzi na Plac Świętego Piotra.
I jeśli mogę powiedzieć, to jest dosyć podobne, ale takich okien może być całe mnóstwo, może trochę przesadzam, ale niekoniecznie musi być to. Ale faktycznie może być właśnie to okno, które papież zawsze z niego wychodzi i udziela jakichś różnych audiencji. Także ciekawa sprawa. Z tymi banknotami jest dużo więcej ciekawych rzeczy. Z dolarami chociażby, czy nawet z polskimi złotymi. Banknot dwustuzłotowy ma dużo bardzo w sobie. Czy stuzłotowy też. Dwustuzłotowy, stuzłotowy chyba też są dziwne. Dziwne rzeczy, takie symboliczne, które można bardzo łatwo odczytać, bardzo proste, które są antypolskie, można by powiedzieć tak w uproszczeniu. I ten news mam od Jarka tutaj.
Pozdrawiam Jarka słuchacza, ten właśnie o 50 euro. I ostatni news taki dosyć zupełnie z innej beczki, ale bardzo ciekawy. Vivian Kubrick. Nie wiem, czy wiecie, kto to jest, ale pewnie się domyślacie. Jest to córka Stanleya Kubricka, jednego z najwybitniejszych reżyserów XX wieku, który w swoich filmach umieszczał dużo takich spiskowych elementów, można powiedzieć. Ona odpowiedziała na Twitterze zwolennikom księżycowej teorii spiskowej, jakoby jej ojciec reżyserował lot na Księżyc i zdobywanie Księżyca. Ona odpowiedziała dosyć grzecznie, ale stanowczo, że jej ojciec był zbyt dobrym człowiekiem, żeby robić tego typu oszustwa. Był zainteresowany rozwojem ludzkości, a nie wciskaniem jakiegoś oszustwa ogólnie ludziom i tego absolutnie nie potwierdza. Ona stwierdza, że jeżeli ojciec by konspirował razem z rządem Stanów Zjednoczonych do sfałszowania tych księżycowych lądowań, to stwierdzenie tego jest groteskowym kłamstwem, bo ona tego absolutnie nie potwierdza i mówi, że nie ma najmniejszego śladu, żeby coś takiego mogła stwierdzić. Jest to wiarygodne tłumaczenie.
Zresztą też współpracownicy Kubricka wprost mówili, że jakby mieli jakiekolwiek dowody, to by to ujawnili. Powiedzieli o tym, że tak było, że oni nie uczestniczyli w tym, ale nawet jakby wiedzieli, że tak byłoby i doszłaby do nich ta wiedza, to oni by tą wiedzę nawet za darmo dali, bo to jest tak niesamowite, żeby to ujawnili. Tak jest z artystami. Nie da się artystów kupić bardzo często. Nie mówię wszystkich, bo część na pewno można kupić, ale są artyści, których się nie kupi, których za żadne pieniądze się nie kupi. Bardzo często artyści są wrażliwymi ludźmi, bardzo otwartymi i jednak nakierowanymi na prawdę, na dobro, na piękno. Nie można żyć w kłamstwie i myśleć, że ich życie jest piękne. Nie da się tak. Nie chcę mówić na 100%, że tak było, ale wydaje mi się, że tłumaczenie jest jak najbardziej okej. Dobrze, zaczniemy dzisiaj temat.
Telefon 33 482 72 32 do audycji lub skype: teoriahosu.com. A zacznę jak zwykle cytatem, zanim odbiorę pierwsze telefony. „W atmosferze szpiegomanii najlepiej czują się prawdziwi szpiedzy.” Kto to powiedział? To powiedział niejaki Walter. Czytam, bo on był pochodzenia niemieckiego. Walter Krivitsky. Przepraszam, nie niemieckiego, a żydowskiego. Walter Krivitsky. Kim on był? To były szef sowieckiego wywiadu wojskowego Razwiedupr, który się nazywał Razwiedupr.
Przeszedł na stronę amerykańską. Został zamordowany przez agentów NKWD w Waszyngtonie. Oficjalnie oczywiście był ofiarą seryjnego samobójcy. To był 1941 rok, czyli już w 1941 roku mieliśmy seryjnych samobójców. Tak, bo oficjalnie popełnił samobójstwo, napisał list pożegnalny i tak dalej. Strzelił sobie w głowę. Ale oczywiście fachowcy wiedzą, że to była robota KGB. Dobrze, zanim przejdziemy do agentów, taki temat mamy dzisiaj: jak rozpoznać agenta, zwodziciela, lunatyka? Ale zanim przejdziemy do faktycznego tematu audycji, to jeszcze dzwoni stały słuchacz z porcją podejrzewam ciekawych newsów. Witaj stały słuchaczu.
[21:11] - Jak mnie słychać?
[21:12] - Bardzo dobrze ciebie słychać. Bardzo dobrze.
[21:14] - Jedna techniczna. Najszybciej się pojawia link z audycją do odsłuchania na Radio Paranormalium.
[21:21] - Tak jest, potwierdzam.
[21:22] - Po 24 godzinach jest już do ściągnięcia.
[21:25] - Tak jest.
[21:26] - To tyle. I jeszcze jedną rzecz, bo pan mówił tydzień temu w audycji, zaspałem, odsłuchałem ją z Paranormalium. Pan mówił, że ma być jakiś nowy internet, który ma być w 100% bezpłatny. Jedynie internet mógłby być bezpłatny, gdyby był nadajnik u mnie przy komputerze i u pana przy komputerze bez przekaźników pośredniczących. Wtedy mógłby być internet za darmo.
[21:51] - Jeśli będziemy mieli telepatyczne urządzenia, to będzie.
[21:54] - Ale jak by to miało pracować? Przecież jest krzywizna Ziemi, utrudnia przesył danych.
[22:04] - Stały słuchaczu, ja nie wiem. Z tego, co wiem o tej technologii, to są XXI-wieczne technologie, które w tej chwili rządzący i ogólnie cały system zapiera się rękami, żeby one nigdy się nie pojawiły, bo to jest uderzenie w służby specjalne, uderzenie w państwowość, w system cały. Wyobraź sobie służby, jak miały pracować, jeżeli tego posłuchać za bardzo by się nie dało. To jest bardzo trudne.
[22:32] - To jest przekaz cyfrowy. Jest to przekaz zero-jedynkowy, przekaz cyfrowy.
[22:38] - Nie, ja mówię o bardziej zaawansowanej rzeczy, czyli o telepatycznych urządzeniach, które przekazują myśli.
[22:45] - Żeby komputer mógł zrozumieć. Mówimy o internecie, czyli o przesyle obrazu, dźwięku, co tam się przesyła w internecie. Czyli przekaz musi być cyfrowy, więc to tylko inny rodzaj przesyłania.
[22:58] - Niekoniecznie. Stały słuchaczu, jeżeli mamy telepatię, to transfer informacji na pewno nie jest cyfrowy, bo nasz mózg nie jest cyfrowy. Nasz mózg jest analogowy.
[23:08] - Mówimy o internecie, czyli o przesyle danych.
[23:12] - Ale chodziło mi o innym wymiarze internetu, który jest poza komputerami. Komputery są i one tworzą sieć nadal, ale my możemy z tej sieci korzystać od innej strony, podłączać się do zupełnie innych węzłów, do serwera od innej strony można będzie się podłączyć.
[23:32] - Ale jest to przekaz cyfrowy, więc można go i tak posłuchać.
[23:38] - To znaczy podejrzewam, że-
[23:39] - Jak będą urządzenia nadawcze, to i będą urządzenia odbiorcze.
[23:42] - Jasne, że będzie musiał być tłumacz jakiś z języka cyfrowego, czyli z tego internetowego, do języka mózgu, czyli języka analogowego, którego do końca nie rozumiemy. Kwantowego być może.
[23:55] - Czyli po prostu to będzie coś w rodzaju przesyłania informacji bezpośrednio do ludzkiego mózgu. To, co mówiłem trzy tygodnie temu, eksperymenty już są tworzone bezpośrednio do mózgu, przesyłanie obrazu, coś w rodzaju odpowiednika karty graficznej. Czyli by było tak My korę wzrokową stymulować, korę słuchową, dotykową, zapachową, czyli wszystkie te zmysły musiały być emulowane przez jakąś kartę i pobudzone odpowiednio zmysły w ludzkim mózgu, żeby wrażenie mózg miał, że słyszy dźwięk czy widzi obraz.
[24:33] - Jasne.
[24:34] - Na tym poziomie. Jeszcze jedna rzecz, bo pan mówił o HAARP-ie, ale też są cywilne urządzenia działające na takiej samej zasadzie. Kiedyś o tym wysyłałem link, chyba z rok temu. I nawet w jednym filmie dokumentalnym pojechali do tej cywilnej instalacji i odpalili tą instalację chyba na 80% mocy. Piękna sztuczna zorza została wytworzona. Więc oprócz wojskowych urządzeń są też cywilne.
[25:01] - Nie twierdzę, że nie. Natomiast-
[25:04] - I ta cywilna była chyba trzy razy mocniejsza od tego amerykańskiego, bo ona była oficjalnie podłączona do sieci krajowej. Jeszcze obok była potężna elektrownia, skąd mogli wziąć ile chcieli mocy.
[25:17] - Możliwe, że tak, ale to jest raczej chwilowa. To znaczy trudno powiedzieć, czy nie mają jeszcze generatorów wewnętrznych w tym HAARP-ie, bo naprawdę moc tego HAARP-a jest bardzo duża.
[25:27] - Przepraszam, mamy do dyspozycji całą sieć krajową i podłączoną elektrownię.
[25:32] - Tak, ale nie mogą całej energii poświęcić na to.
[25:37] - Ja mówię o tej cywilnej instalacji.
[25:39] - Tak, ale zasilanie przede wszystkim jest dla kraju, więc oni mogą tylko jakiś ułamek mocy wziąć.
[25:45] - W razie czego można by teoretycznie moc przekierować.
[25:49] - Można, ale na to nikt nie pozwoli.
[25:50] - W nocy na przykład zużycie prądu spada. Tam filmik wysłałem. To dotyczy Wielkiej Brytanii, że zużycie prądu w dzień, a w nocy spada nawet o 50%. Więc nawet 50% mocy do dyspozycji. To dotyczy większości krajów.
[26:06] - Jasne, ale tą sprawę może zostawmy na kiedy indziej.
[26:09] - Chciałem o tej strzelaninie powiedzieć. Ona się zaczęła od tego. Widziałem zdjęcia, nagranie. Policjant miał związanego człowieka i on po prostu wyjął broń i go zastrzelił. Wziął go, po prostu zastrzelił leżącego człowieka. Są dwa ujęcia. Jeden policjant zastrzelił człowieka i drugi zaczęło. On wyciągał tylko dokument, żeby pokazać do kontroli i on go po prostu zastrzelił. I od tego się zaczęły te protesty.
[26:34] - I strzelaniny. Znaczy protesty, a później strzelaniny.
[26:38] - Ten człowiek powiedział: „Chcę zabijać białych policjantów za to, że zabijają czarnych”. Taki małym miasteczkowy policjant rasistowski po prostu zastrzelił człowieka. Wziął pistolet i po prostu go zastrzelił.
[26:56] - Czyli biały policjant zastrzelił czarnego.
[26:58] - Tak, zastrzelił dwóch czarnych osób. Jeden leżał na ziemi i po prostu go zastrzelił, bo się z nim szarpał. Po prostu go zastrzelił i ktoś to nagrał komórką i wrzucił do internetu. I ludzie dostali szału. Tak w Polsce poturbowali tam kogoś, porzucali tego, a on po prostu zastrzelił jedną osobę i w innym stanie drugą osobę. I od tego się zaczęły te bunty. Czyli to chyba nie zostało sztucznie zrobione, tylko ludzie po prostu się wkurzyli.
[27:30] - Sztucznie to nie wyklucza jedno drugiego. Ludzie mogli się na serio wkurzyć, ale można było to zrobić.
[27:36] - Ja mówię pod tym kątem, że kazali jakimś policjantom zastrzelić jakiegoś czarnego i ktoś to nagrał komórką. W jakimś miasteczku policjant wziął i kogoś zastrzelił. Ktoś to nagrał komórką, wrzucił do internetu. I na drugim końcu zrobił też jakiś policjant z mniejszej miejscowości to samo. Więc ktoś nagrał komórką i wrzucił to do internetu. Bo tych czarnych co miesiąc, dwa jakiś czarnego policjant ubije albo go pobije i to po prostu wychodzi. Na tle rasowym co parę miesięcy się robią takie numery. To jest zaszłość od wojny secesyjnej. Biali traktują czarnych jako trochę drugiej kategorii, a przede wszystkim policjanci, bo się też teoretycznie trochę boją, bo też pod tym kątem się toczyli. Pod tym kątem ja uważam, że to, co się stało, to byli protesti, ktoś po prostu wziął broń i zaczął strzelać do policjantów.
Jeszcze jedną rzecz. Jak tam jeden mówił z tymi gejami, że wyciągał takie pociski duże, to mogły być pociski ze strzelby gładkolufowej. Pompki. To są takie pociski brynek, ale są takie duże, okrągłe, jak z dużego karabinu.
[29:03] - To znaczy nie, ale z pompki to są takie-
[29:07] - Ale może być śrut lub pocisk dużego kalibru, okrągły, żeliwny.
[29:13] - Ale on nie jest chyba aż tak długi. On jest gruby, ale nie aż tak długi.
[29:16] - Gruby i długi. Pokazywali go w „Pogromcach mitów”.
[29:20] - Ale chyba nie aż tak, jak on mówił. Pokazywał, że 15-centymetrowy. To nie jest 15-centymetrowy.
[29:24] - 15 centymetrów to człowieka by nie dostał takim pociskiem.
[29:27] - Właśnie o takich mówił, że miał pięć cali.
[29:31] - On się rozpłaszcza po uderzeniu w cel. To może taki dysk wyciągnął czy coś takiego.
[29:37] - Nie wiem, ale to jest po prostu jasne.
[29:40] - Tylko to mi się skojarzyło, jak oglądałem z programem.
[29:42] - Okej. Dobrze, Stopklatu, czy jeszcze jakąś informację masz? Bo będziemy lecieli z tematem.
[29:48] - Mówię o tym szczycie, że Warszawa jest całkowicie zamknięta.
[29:51] - Warszawa, tak?
[29:52] - Po połowę Warszawy nie wolno wchodzić. Ulice pozamykane, wszystko wyczyszczone naokoło Stadionu Narodowego. Tam się mysz nie prześlizgnie teraz. Więc nawet jakby coś chcieli zrobić, jest taka ochrona zrobiona w Warszawie, ochrona jest tak wielowarstwowa, więc to musiałby ktoś faktycznie zrobić poziomu i to trzeciej ochrony zrobić zamach Żeby zrobić zamach, bo tak jest pilnowany wszystkiego. Tam jest tyle tych rządowych szef na tym spotkaniu od Obamy, który ma chyba najlepszą ochronę na świecie. Prezydent amerykański teraz po tych wszystkich zamachach tego typu, że to on ma najsilniejszą ochronę. Ja uważam, że jakby ktoś chciał zabić prezydenta, musiałby robić z poziomu Secret Service ten zamach, czyli na przykład truciznę dosypać czy coś, ale to jest tak pilnowany teraz jest prezydent, że po prostu to musiałby być naprawdę ze środka zamach, żeby się udał w ogóle. Z zewnątrz, czyli z zewnątrz ktoś robi zamach, to jest praktycznie-
[30:55] - No jasne, zobaczymy. Raczej nic im się faktycznie nie uda.
[30:58] - Nic się nie stanie po prostu, teren jest tak zamknięty, tak jest obstawiony, że ten, że ten. No i Polska nie jest pro zamachowa, więc.
[31:09] - Tak, jest niewiele osób takiego arabskiego czy muzułmańskiego.
[31:13] - W ogóle mentalność w Polsce jest no zamachowa po prostu. Tak historię obserwuję.
[31:22] - Raczej tak. Dobrze, dziękuję ci, stały słuchaczu za ten temat.
[31:25] - I tak samo uważam, że nie powinno się też nic na tych Dniach Młodzieży stać. Więc odpukać-
[31:31] - Które będą w ostatnim tygodniu lipca, prawda?
[31:33] - 99% się nic nie stanie.
[31:35] - No zobaczymy.
[31:36] - To jest moja uwaga po prostu i tyle. To tylko tyle i dwa-
[31:41] - Dobrze, dzięki. Trzymaj się. Cześć.
[31:44] - I słucham dalej.
[31:45] - Hej, hej. To był stały słuchacz jeszcze z taką finalną porcją informacji precyzujących z ostatnich tygodni. No i cóż, tutaj do wprowadzenia: jak rozpoznać agenta, zwodziciela i lunatyka? O co tu chodzi w tym wszystkim? No, wyjaśnię może pokrótce, o co chodzi z agentem, zwodzicielem, lunatykiem. Agent to jest osoba, która współpracuje ze służbami specjalnymi, z różnymi służbami. Umówmy się, jak ktoś współpracuje z Sorosem, współpracuje z Rockefellerami, Rothschildami, współpracuje z jakimiś organizacjami, z CFR-em, Trilateral Commission i tak dalej, z tymi niejawnymi organizacjami, czy też pracuje w NATO gdzieś dla natowskich organizacji, to ten człowiek jest agentem. Jeżeli on ma podwójne zadanie, to znaczy ten człowiek nie jest agentem. Jeżeli jawnie pracuje i tak dalej nie jest. Ale jeżeli niejawnie pracuje dla tych ludzi czy dla tych służb i zajmuje się, czymkolwiek by się nie zajmował, no to jest wtedy agentem.
Trzeba rozróżnić tajnych współpracowników od agentów. Tu jeszcze jest pod, tak jakby, bo mylimy bardzo często, w Polsce się myli agentów z tajnymi współpracownikami. Tajny współpracownik nie jest agentem. Agent to jest człowiek na etacie, zatrudniony przez daną instytucję, wyszkolony przez daną instytucję, pełny profesjonalista. Natomiast tajny współpracownik to jest ktoś, to może być ktoś z ulicy, może być jakiś gość z łapanki, może być jakiś gość, który jest politykiem, dziennikarzem, kimkolwiek, który jest opłacany, ma jakiś taki etat. Nie ma etatu w służbach specjalnych, nie ma żadnego stopnia wojskowego, policyjnego czy jakiegokolwiek, tylko jest tajnym współpracownikiem pod względem tajności, że współpracuje z kimś, nie informując swoich przyjaciół, rodziny, ludzi, z którymi współpracuje o tym. I to jest dużo niższa forma niż agent. Agent jest formą wysoką. Na przykład Stokrotka jest agentem w mediach. Wszyscy wiedzą, ale wszyscy nabierają.
To jest tajemnica poliszynela, prawda? Wszyscy o tym wiedzą, ale nikt nie ma dowodów i tak dalej. Ale zapewniam was, że wielu ludzi widziało dowody. Bracia Kaczyńscy widzieli i wielu innych osób widziało, kto z dziennikarzy jest agentem. Podkreślam nie tajnym współpracownikiem, tylko agentem służb specjalnych w Polsce. I to są groźne osoby, bo tajny współpracownik nie jest groźny. Oczywiście on będzie ujawniał informacje, będzie tam robił tak jak na przykład Lesław Maleszka, który przyczynił się, być może, nie wiemy tego na 100%, przyczynił się do śmierci pana Pyjasa i swojego kolegi zresztą. Dostawał za to pieniądze od SB, ale był na tyle bezczelny pan Maleszka, że po prostu sam wymagał od esbeków więcej pracy, że widział, że to jego tajne współpracowanie. On chciał być agentem SB, ale nie przyjęli go na etat i był zawsze tajnym współpracownikiem służb specjalnych komunistycznych. Wyjątkowa, podła postać pan Lesław Maleszka, ale trudno było go rozpoznać.
Tajnych współpracowników tak naprawdę jest dużo trudniej rozpoznać niż agentów. Agenci są używani generalnie, chociaż mogę się mylić. Może być czasami tak, że agenci są łatwiejsi do rozpracowania, ale to niekoniecznie tak musi być. Tajni współpracownicy bardziej się kryją, to znaczy bardzo blisko współpracują z, powiedzmy, tak jak tutaj, w tych środowiskach ezoteryczno-spiskowych. Bardzo blisko wtedy współpracują tajni współpracownicy. Agenci troszeczkę są z reguły z boku, a czasami nie. Znaczy z boku, jeśli chodzi o organizację, czyli zakładają swoją organizację, zakładają swoje media, zakładają swoje zupełnie, agenci, mówię o agentach, zakładają zupełnie swoje działki. Natomiast tajni współpracownicy pracują w takim Radiu Nafali, w Radiu Paranormalium, w Radiu Dreamtime, w Nocnym Radiu czy Wolnym Wilnie właśnie pracują Tani współpracownicy. Nie wiem, jakoś w tych radiach nie zauważyłem, żeby byli agenci. Jeśli nawet są tam agenci, to genialni, bo genialnie się maskują.
Natomiast tani współpracownicy być może, ale od tych ludzi, których generalnie wiem, nie sądzę, żeby byli, bo nie da się pewnych rzeczy ukryć. To potrafią może agenci, ale zaraz sobie o tym powiemy. Dobra, o agentach. Teraz o kolejnych sprawach jeszcze pokrótce, bo zaraz do agentów wrócimy. Za bardzo się rozgadałem o agentach, ale dzwoni Robert. Witaj, Robercie.
[37:06] - Dobry wieczór.
[37:07] - Witaj, bardzo dobrze ciebie słychać. Tutaj bardzo masz dziwne znaczki jakieś widzę.
[37:14] - Ściszam radio.
[37:15] - Tak, ścisz radio. Słuchajmy się tylko w Skype. Zawsze jeżeli dzwonicie, wyciszajcie.
[37:19] - Ja tylko dwa słowa do stałego słuchacza, że nie bardzo z nim się zgadzam, bo nie znam tej sytuacji. On powiedział, że policja amerykańska zastrzeliła dwóch jakichś czarnoskórych.
[37:31] - Tak. Bestialsko.
[37:33] - Bestialsko. Ja się w ogóle z tym nie zgadzam. Znam trochę sytuację z innej strony, dlatego będę mówił trzy słowa. Jeżeli jesteś do amerykańskiej policji w porządku, nic tobie się złego nie stanie.
[37:47] - Oj, różnie bywa. To nie jest tak, jak uważasz.
[37:49] - Ona jest bardzo brutalna.
[37:52] - Ale czasami zabijają naprawdę niewinnych ludzi. Potrafią się do domu komuś włamać, bo pomylą mieszkania i zastrzelą wszystkich. Tak że bywa i tak.
[38:02] - Policja amerykańska jest bardzo brutalna, ale jeżeli tam się nic nie dzieje naprawdę złego, jeżeli on na przykład, dajmy na to, bo nie można rozgraniczać biały, czarny, czarnoskóry. Jeżeli jesteś do nich w porządku i podnosisz ręce, rzucasz się na glebę, nic się tobie nie stanie. Jeżeli będziesz agresywny, oni będą trzy razy agresywniejsi. W Polsce nie ma tego.
[38:26] - A mieszkasz może w Stanach?
[38:28] - Nie, w Polsce.
[38:30] - W Polsce. No to skąd wiesz, jak w Stanach jest? Może trzeba troszeczkę też żyć tam?
[38:34] - Rodzinę i członków . Wiem, jak jest. Po prostu jeżeli jesteś grzeczny, to nawet w Central Parku nie można pić piwa, ale jak on ci powie wyrzuć puszkę, bo zapłacisz 50 dolarów, ty wyrzucisz czy nie, czy raczą powie po oczach przejadą. Jest okej. A jeżeli byś się burzył, oni będą agresywni. Oni są straszni.
[38:59] - No tak. Trochę to wynika z takiej psychopatyczności w tej chwili Stanów Zjednoczonych, które są takim bullies of the world, czyli są takimi agresorami po polsku, czyli takimi, co się znęcają nad innymi, nad słabszymi, nad wszystkimi dookoła się znęcają.
[39:20] - To nie jest kraj wolnościowy. Nie, absolutnie.
[39:23] - Troszkę jeszcze jest, ale generalnie już coraz mniej i on bardzo, ale bardzo jest faszystowskim krajem na zewnątrz.
[39:30] - Nie byli dumni teraz z Obamy.
[39:34] - Kraj w tej chwili dokładnie kontynuuje politykę Hitlera, jeśli chodzi o, tylko nazywa się to oczywiście nie Lebensraum, czyli poszerzaniem życiowych przestrzeni, tylko przede wszystkim to jest szerzenie demokracji. We wszystkich krajach, w których tylko mogą, wrzucają wojsko, silną armię, żeby demokrację zaprowadzać. Irak, Afganistan, Syria teraz i tak dalej.
[40:02] - Właśnie od stałego słuchacza. To nie jest tak. On z przekazów medialnych, tak jak ja zauważyłem, telewizja, internet i tak dalej. Tam musiało być coś. Tam nie ma czegoś takiego, że nagle ci strzela w plecy. Jeżeli się przyburzysz, zabiją cię. W Polsce tego nie ma.
[40:20] - Ale wiesz, to też za mało trochę, że przyburzył się. Przyburzył się i że zabije, tak?
[40:27] - Jeżeli jesteś grzeczny, rzucasz się na glebę, nic tobie nie grozi, a przyburzysz się, mogą zastrzelić. To tak jest.
[40:34] - Ja wiem. I wybuchły te zamieszki. Strzelali do policjantów, pięciu policjantów zginęło.
[40:40] - Tam nie ma, nie odpuszczą. Za jednego policjanta tam jest niepisane prawo, kilku musi na pewno zginąć.
[40:47] - Czyli jeszcze zginą. Tych zamachowców zabili, z tego, co wiem. Nie wiem, czy wszystkich, ale kilku. Jeden nawet przez robota został zabity. Nie wiem, ten robot był chyba sterowany przez kogoś, czyli nieinteligentny robot, tylko taki robot-czołg.
[41:04] - Oni mają do rozbrajania min.
[41:09] - I on ma też chyba karabin taki robot, prawda? Sterowany jest chyba.
[41:13] - Do wpuszczania policji na jakieś tereny, które jest jakiś obszar, który nie możemy ogarnąć, żeby bez narażenia siebie. Wpuszczamy takiego robota, to on kosi wszystko. Wiadoma sprawa. Ale to tylko tyle. Jeszcze będę nasłuchiwał, bo dopiero się włączyłem do audycji. Od godziny słucham. Tylko chciałem tylko do stałego słuchacza, że niech on nie mówi, że tam oni niewinnych zabili, bo tam nikt niewinny.
[41:47] - Być może, bo bardzo często jest tak, że jednak nie można zabić kogoś, nawet jak ktoś broń by wyciągnął, ten przestępca, ale tam nie było takiej sytuacji.
[42:01] - W Ameryce broń wyciągasz, to już nie żyjesz.
[42:04] - O to chodzi. Więc nie znamy sytuacji. Ja też nie znam, przyznam się, nie znam tam sytuacji, bo tylko po prostu dzisiaj zobaczyłem tego newsa i go przekazałem, ale dokładnie nie sprawdzałem tej sytuacji.
[42:18] - Stały słuchacz chce przekazać taką informację, że niewinnego człowieka. A ja wiem, że on być może był niewinny, ale musiał coś zrobić. W Ameryce nie ma tak, jak mówisz. Sięgnął niechcący ręką. To jest pretekst. Oczywiście, że to jest pretekst, ale to już jest pretekst. Tam nie ma tak, że to musi być udokumentowane, napisane i tak dalej.
[42:39] - Jasne, Robercie, dobrze. Tylko ostatnie pytanie do ciebie, czy jesteś agentem, zwodzicielem czy lunatykiem? Czy jesteś agentem?
[42:46] - Ja jestem agentem Wolnej Polski przeciwko pisiorom.
[42:53] - To wspaniale. Wolnej Polski, czyli tego portalu Wolna Polska?
[42:58] - Nie, tak ogólnie mówię o sobie, Wolnej Polski.
[43:01] - Wolna Polska. Chyba jest taki portal. Chociaż może mylę się. Ogólnie Wolnej Polsce. Rozumiem.
[43:06] - Tak, jako ogólnie nie jest dobrze teraz, powiem ci szczerze, z tym całym. Przyjechał Barack Obama, powiedział do Dudy: „No dobra, flanka wschodnia OK, ale ty musisz coś zrobić z konstytucją". A co Duda powiedział z tym łysym swoim ministrem? Przewrócił na swoją stronę, ale to jest wszystko takie dyplomatyczne. To nic do rzeczywistości nie ma. Każdy się rozjedzie. Macierewicz będzie uważał, że to jest jego sukces. Ja uważam, że Polska jest właśnie w tym miejscu, w którym nie powinna być. Jest w złym miejscu politycznie oczywiście.
[43:51] - Rozumiem. Jasne. Dobrze. Dzięki ci, Robercie, życzymy weekendu.
[44:00] - Jeśli będę, to mogę się włączyć, jak coś?
[44:03] - Tak, proszę, dzwoń. Jak coś będzie, to dzwoń. Dobra, dzięki. Dzięki. Na razie. Hej.
[44:08] - Ja też jesteś taki prawie stały słuchacz co piątek.
[44:12] - To dzwoń. Jak coś będziesz chciał dodać, to po prostu dzwoń. Będę odbierał. Hej, trzymaj się, hej. Troszkę duże szumy były u Roberta czasem. Nie każdy ma dobry mikrofon, ale ważne są treści. Tutaj napisał Marik, że ten zamachowiec zginął, że to było trochę bardziej chałupniczo zrobione, tak po rusku trochę, że ten policyjny robot ładunek miał wybuchowy. Wjechał w obszar, gdzie ukrywał się mężczyzna, zamachowiec i odpalono tego robota, czyli zginął i robot, i ten zamachowiec. Czyli tak trochę gniot sia nie łamiot sia po prostu zrobili taką rozwałkę ostrą. Prymitywnie dosyć.
Jasne. Wracamy do tych naszych agentów. O agentach już powiedziałem, o tajnych współpracownikach też, żeby to rozróżniać. I o zwodzicielach. Zwodziciele to są ludzie zwykli, bardzo często nihiliści, trolle, hejterzy, ludzie, którzy niekoniecznie są po którejś tam stronie. Znaczy im się wydaje, że są po naszej stronie, czyli stronie, która walczy z Nowym Porządkiem Świata, z tymi ludźmi, którzy chcą dla siebie zagarnąć ziemie i niszczą generalnie życie na ziemi, cywilizowane życie na ziemi. I ci ludzie, ci zwodziciele odciągają innych ludzi od rozszerzania swojej świadomości, od robienia czegokolwiek. Agenci często też to robią, ale agenci są, można powiedzieć, troszeczkę bardziej inteligentni i robią to za pieniądze. To znaczy inaczej. Agenci nie wnikają, czy tajni współpracownicy, jak jest, jak powinno być.
Są oczywiście też może wśród agentów, wśród tajnych współpracowników ludzie, którzy wiedzą, że może źle robią, ale wiedzą, że inna strona nie ma szans, czyli my nie mamy szans. Czyli ludzie, którzy są przeciwko Rockefellerom, Rothschildom, Nowemu Porządkowi Świata nie mają szans, ale za to biorą pieniądze i wiedzą, że robią źle. Czasami myślą, że robią dobrze, bo też uważają, że my stoimy po stronie terroryzmu i tak dalej. Natomiast zwodziciele raczej myślą, że są po dobrej stronie, ale robią źle. Czyli myślą, że robią dobrze, a tak naprawdę robią źle. Szczególnie w Polsce jest bardzo dużo takich osób. Polska szkoła, polski klimat zachęca do nihilizmu, do demotywacji ogólnej, do trollingu, do hejterstwa, do wszystkich tych rzeczy, które nie budują niczego dobrego. Szczególnie jeśli są ważne rzeczy, to są właśnie zwodziciele. Raczej niepochwalane, prawda? I trzecia grupa lunatycy.
Kim są lunatycy? Lunatycy to są ludzie, którzy stanowią ludzi bardzo charyzmatycznych, też często artystycznych, artystycznej duszy. Mają duży magnetyzm w sobie, mają mnóstwo, miliony pomysłów, ale też mają dużo cech bardziej negatywnych, jak brak konsekwencji w działaniu, jak zwodzenie ludzi. Też jak zwodziciele zwodzą tym, że nie zwodzą w sposób jednoznaczny, żeby zwodzić, tylko wpuszczają ludzi w jakieś maliny. W tym sensie, że na przykład coś mówią do ludzi, żeby robili, a sami potem przestają to robić. Zwodzenie właśnie w drugą stronę, nie poprzez zniechęcanie. Czyli zwodziciele, którzy zniechęcają ludzi, robią odwrotną robotę. Właśnie nie, oni zachęcają, tylko wpuszczają ludzi często w jakieś ślepe uliczki, w labirynt bez wyjścia i to też nie jest zbyt dobre. Natomiast uważam Teraz już mogę powiedzieć, że chyba trzecia grupa, lunatycy, są najmniej szkodliwi i osoby, które najłatwiej chyba wyjść z tej strony, że lunatycy jak się obudzą, to naprawdę mogą pociągnąć ostro wszystkich do przodu w walce o lepszy świat. Dobrze, to na szybko trzy grupy przedstawiłem.
Najwięcej mam informacji i chciałbym porozmawiać o agentach, bo to jest chyba najważniejsza sprawa, bo zwodzicieli lunatyków bardzo łatwo rozpoznać. Tutaj to jest banalne, w przedszkolach rozpoznam zwodzicieli lunatyków. Zresztą pokażę wam przykłady ludzi tego typu, bo są w środowisku ezoteryczno-spiskowym, jest ich dużo. Nie będę mówił nazwiskami. Może jedno nazwisko powiem, ale może ktoś się obrazi, więc nie wiem. Raczej nie będę mówił. Natomiast o agentach będę mówił nazwiskami, bo to jest ważna sprawa. Jeżeli rozpoznacie agenta, absolutnie musicie o tym mówić, ale mówić nie na donosy do kogoś, bo to nie na tym polega, że ktoś jest ruskim agentem i donoszę do jakiejś służby. Nie, nie o to chodzi. Publicznie o tym mówić jawnie i powiedzieć dlaczego.
Mieć na to jakieś dowody, poszlaki. Oczywiście dowodów stuprocentowych, żeby mieć dowody stuprocentowe na agenta, to chapeau bas, jeżeli takie macie. Natomiast takich dowodów nie zdobędziemy, bo nie po to jest ktoś agentem, żeby łatwo było uzyskać informacje o nim i łatwo było go rozpracować. Natomiast bycie prawie pewnym co do jego zamiarów i tego, że jest agentem, można to zrobić. Jak agenta najłatwiej rozpoznać? Po uczynkach ich poznacie, jest w Biblii napisane i to jest mądre wyrażenie. I tak jest. Ja o tym już wiele razy mówiłem, o agentach w naszym środowisku, ale to dla was zostawię, o tym sobie jeszcze porozmawiamy. Tutaj pisze Mateusz o TW Zegarek. Wiecie, kim był TW Zegarek?
Oczywiście Zygmunt Solorz-Żak, który tak naprawdę się nazywa Zygmunt Krok, ale to jest jeden z rzadkich przypadków, gdzie to mężczyzna przejmuje nazwiska od żon swoich, bo akurat Solorz i Żak to są nazwiska byłych żon pana Zygmunta Kroka, czyli Zygmunt Krok Solorz-Żak. Zygmunt Krok to jest jego nazwisko. Takich tajnych współpracowników jest mnóstwo. To nie są agenci, to są tajni współpracownicy. Oni się bardzo dobrze kamuflują, ale łatwo ich rozpoznać. Zauważcie, o agentach nie wiemy prawie nic. Tych agentach zakamuflowanych przez SB i przez WSI. Oni dalej są tajni do dzisiaj. O Stokrotce tylko wiedział Lech, Jarosław Kaczyński i wielu jeszcze ich siepaczy z PiS-u wiedziało, ale nie tak wielu, których Kaczyńscy dopuścili do tej wiedzy. Ale zauważcie, że oprócz tego, że tylko Lech Kaczyński straszył panią Olejnik, nigdzie ta wiedza nie wypłynęła, tylko straszył ją, że Stokrotkę załatwi.
Ona się rozpłakała, a później on kwiaty jej zakupił i tak dalej. Pogodzili się. Potem drugi raz zapłakała Stokrotka 10 kwietnia 2010 roku. Drugi raz widziałem, jak płakała, bo płakała pierwszy raz właśnie w 2008 to był rok? 2008, 2009, kiedy prezydent rzucał. Czy 2007 nawet? Już nie pamiętam dokładnie, ale to było chyba jeszcze jak mieli władzę Kaczyńscy i Stokrotka zapłakała wtedy, bo ją mobbingował ostro prezydent Lech Kaczyński. Ale nic nie wypłynęło, oni nic nie ujawnili. Pamiętacie o tym aneksie do rozwiązania WSI? Jest nadal tajny.
Nic nie wiadomo, co tam się dzieje do końca. Były jakieś fragmenty tylko ujawnione, więc tajemnice mogą być zachowane nawet do dzisiaj. Więc o naszym środowisku ezoteryczno-spiskowym, w skrócie tak można powiedzieć, powiem później. Natomiast w tej chwili powiemy sobie ogólnie o agentach. O agentach, o spiskach, o rozpoznawaniu agentów. Jak rozpoznać agenta? Nie jest prosto rozpoznać agenta. Najtrudniej z tych trzech grup, zwodzicieli, lunatyka i najtrudniej rozpoznać agenta ze względu na to, że on się kamufluje i ma za sobą służby specjalne, ma za sobą dużą ilość pieniędzy, ma za sobą dużą ilość rzeczy, media ma za sobą, mnóstwo osób, które za nim stoją i mogą świadczyć o różnych kwestiach. Więc to nie jest proste, ale bardzo dużo wiemy o wywiadach, kontrwywiadach, szpiegostwie. Mnóstwo wiemy.
Już przecież Sun Tzu pisał o tych wszystkich sprawach. Wywiad chiński jest jednym z najlepszych na świecie. Dlaczego? Bo nawet nie wiemy, jak się nazywają służby specjalne chińskie. Wy wiecie? To jest wszystko tak utajnione, że sama nazwa jest utajniona i to jest wyższa forma szpiegostwa. Kolejny, watykański. Watykańskie służby mają swoje nazwy oczywiście, ale też są dosyć tajne. Bardzo tajne nawet. Jedne z najstarszych służb specjalnych to są chińskie i watykańskie.
Zresztą z tych najstarszych cywilizacji do dzisiaj przetrwała tylko chińska. Te inne cywilizacje wszystkie poupadały. Babilońska, sumeryjska, grecka, rzymska. To są zupełnie inne cywilizacje. One upadały, chociaż rzymska przekształciła się w Watykan, więc watykańska jest bardzo starą cywilizacją. Tak można określić, że Watykan po prostu przejął schedę po Rzymie. Natomiast Grecja jest dzisiaj zupełnie innym krajem. Egipt, w ogóle Egipcjanie nie mieszkają w Egipcie tylko Arabowie, więc to są zupełnie inni ludzie. Chociaż mówisz, że są potomkami. Oczywiście jakieś geny są, ale to już jest zupełnie inna cywilizacja w Egipcie.
I tak dalej. O tym można rozmawiać sobie. Ale cywilizacja, która ma pięć tysięcy lat, to chyba tylko chińska przetrwała. Bo tak jak mówię, nawet wziąć pod uwagę Watykan i rzymską cywilizację to jest jakieś dwa i pół tysiąca lat max. Wracając do naszych agentów. Jak rozpoznać agenta? Najprościej. Po pierwsze, mają kasę, mają pieniądze. Agent zawsze ma pieniądze, zawsze nie ma problemu gdzieś przyjechać, zawsze nie ma problemu gdzieś coś zrobić i tak dalej. Nigdy nie mają problemów z pieniędzmi.
Agent nigdy nie ma. Tajny współpracownik tak. Tak jak miał Lech Wałęsa, tak zwany Kukuniek. Polecam Stanisława Michalkiewicza. Bardzo inteligentna, mądra postać w polskiej politologii i polskiej publicystyce. Bardzo dużo rzeczy ciekawych opowiada. Też jak chcecie się dowiedzieć o raz wie dupcze, o tych aktualnych sytuacjach geopolitycznych na świecie związanych z Polską, bo on zajmuje się przede wszystkim Polską, pan Stanisław Michalkiewicz, także polecam. Więc Kukuniek, czyli Szwendała, Lech Wałęsa, Bolesław, Bolek, jak chcecie go określać, wygrywał w totka cały czas, także tych pieniędzy, to się nie przelewało. Miał dużo dzieci, czwórkę czy więcej dzieci miał, piątkę? Więc tajny współpracownik niekoniecznie.
Natomiast agenci zawsze mają pieniądze, zawsze. I są dużo groźniejsi niż tajni współpracownicy, bo tajny współpracownik owszem, może coś tam nabruździć, może donosić rzeczy, ale tak naprawdę dużo nie może zaszkodzić, bo on działa na dwa fronty. Tajny współpracownik działa, jednak widzi, że nawet co by nie mówić o Wałęsie, działał na dwa fronty. Co by nie mówić, że on działał na pasku, na smyczy esbecji. Tak, to prawda, ale dużo robił rzeczy niezależnych od nich i wbrew nim. Robił takie rzeczy i robił po swojemu różne rzeczy, chciał robić, chciał gdzieś tam działać i tak dalej. Więc to nie tak do końca jest. Na dwie strony działa, a agent działa zawsze na jedną stronę. Być może są też agenci, którzy działają na dwie strony, ale ja w to nie wierzę. Według mnie są po jednej stronie agenci.
No i jak ich rozpoznać? Mają kasę. To jest najważniejszy wyznacznik. Ja nie mówię, że jeżdżą Ferrari, czy mają jakieś apartamenty superluksusowe w Gdyni. Nie o to chodzi. Ale mają kasę, żeby czasami gdzieś pojechać, prawda? Słyszycie od jakichś ludzi, którzy działają: „No przyjechałbym, ale kurczę, niestety mam pracę, coś tam". A agent zawsze, jak ma być, to będzie. Nie ma problemu z dotarciem, ze zrobieniem. Co jeszcze chciałem powiedzieć o agentach?
To pierwszy wyznacznik. Drugi wyznacznik agenta. Są dosyć inteligentni, wygadani, często czytani, ale przede wszystkim wygadani. Mocno. A jeżeli nie, no to są dosyć inteligentni. Nie ma agentów idiotów, umówmy się. Dosyć trudno ich rozpoznać. Na 100% to jest prawie niemożliwą sprawą. Natomiast powiem wam, na spotkaniu Bilderberg dwie osoby rozpoznałem, że są dwóch agentów rozpoznaliśmy z kolegą Tomkiem z prisonplanet.pl. Jednego na 100%, że jest agent, a druga osoba nie na 100%, ale prawie jesteśmy pewni.
Powiem wam, jak było. Zresztą o tym chyba mówiłem już na wcześniejszych audycjach. Także na spotkaniu grupy Bilderberg dwóch takich agentów rozpoznaliśmy. Tak się nam wydaje. Tak jak mówiłem, agenta nie jest się w stanie rozpoznać na 100%, ale jest się w stanie rozpoznać. Jest. Tak jak mówiłem, kasa jest wyznacznikiem i czyny. Kasa i czyny po prostu są wyznacznikiem do rozpoznania agenta. Ale tak jak mówiłem, o naszym środowisku jeszcze musicie chwilkę zaczekać. Jak ich rozpoznać?
Jak to się wszystko odbywa? Są książki w tym temacie. Jest mnóstwo filmów, mnóstwo książek, w internecie informacji na ten temat. Jest cała masa rzeczy. Naprawdę, jeżeli chcecie się pobawić. Ja tylko mogę wam powiedzieć, że to, co było mocnym dzisiejszej audycji, czyli w atmosferze szpiegowania najlepiej czują się prawdziwi szpiedzy, jest absolutną prawdą. Pomimo że to powiedział były szef sowieckiego wywiadu wojskowego Walter Krivitsky, a Walter Krivitsky tak naprawdę nazywał się Samuel Ginsberg, żydowskiego pochodzenia Rosjanin. Zdradził. Dużo rzeczy ujawnił z radzieckiego razwiedupraw ujawnił Amerykanom. Zresztą przypłacił za to życiem.
Niestety, agenta życie jest trudne. Jeżeli zdradzi, to może się spodziewać śmierci. Natomiast jeśli nie zdradzi, to może się spodziewać dobrych zarobków i dobrej pracy do końca życia. Zależne od państwa oczywiście, któremu służył, ale będzie honorowany i będzie miał dobre uposażenie. Tak jak do dzisiaj agenci służb specjalnych SB do dzisiaj mają wysokie emerytury, czy WSI. Nikt im tego nie zabrał. Praktycznie wszyscy dożyli swoich kresów sił w luksusowych warunkach. Czy Jaruzelski, czy Kiszczak, czy wielu innych. Naprawdę bydlaków, można powiedzieć, którzy skazywali ludzi na śmierć. Dziesiątki tysięcy ludzi skazywali.
Nie pojedyncze osoby, ale te całe grupy. Przecież jeszcze niedawno Stefan Michnik pobierał emeryturę, co prawda prokuratorską, ale jednak. Pobierała jeszcze pani Wolińska, prokurator czy sędzia, już nie pamiętam, stalinowska. I wielu innych. Dobrze, to jeszcze za chwilkę do tych agentów wrócimy, ale dzwoni Bartek. Witaj, Bartku.
[01:03:09] - Cześć, Piotr.
[01:03:11] - Witaj. Taki dzisiaj temat pewnie nudny. Nie napisałeś oczywiście tego, ale część słuchaczy mówi, że nudny temat dzisiaj. Mam do ciebie pytanie, czy ty jakiegoś agenta zlokalizowałeś?
[01:03:28] - Może nie osobiście, ale-
[01:03:35] - Co tam się dzieje? Czy słyszymy się dobrze?
[01:03:38] - No, słyszę cię.
[01:03:40] - Dobrze, ja ciebie też słyszę. Słuchajmy się tylko w Skype'ie, okej? Dobra, nie przerywam teraz. Czy słyszałeś pytanie o agentów?
[01:03:51] - Tak, słyszałem pytanie agentów i wydaje mi się, że jako tako agenta nie miałem okazji nigdy poznać. Wiadomo, jestem troszkę z niższych sfer.
[01:04:03] - Ale w Watykanie też nie widziałeś nikogo?
[01:04:05] - W Watykanie tym bardziej nie.
[01:04:09] - Jasne.
[01:04:10] - Mieszkam, może powiedzmy, że na mniej więcej twoim rozgałęźniku, bo ze Szkocji dzwonię.
[01:04:21] - To chyba jeszcze bardziej na północ Szkocja jest niż Irlandia.
[01:04:24] - Może troszkę tak.
[01:04:25] - Troszkę tak. No, Szkocja.
[01:04:27] - Także à propos tych agentów to może nie wiem, co dodać.
[01:04:36] - Jasne, a w jakimś innym temacie chciałeś zadzwonić?
[01:04:40] - Chodziło mi właśnie o to całe zamieszanie w Dallas.
[01:04:45] - Aha, o Dallas. Co tam ciekawego właśnie w tym Dallas w Teksasie?
[01:04:51] - Najbardziej właśnie chodziło mi o to, że ci policjanci ogólnie w Ameryce mają prawa jakby nie dla normalnych ludzi.
[01:05:08] - No tak, oczywiście prawo stoi po ich stronie i mogą robić więcej niż powinni móc.
[01:05:13] - Nie wiem, Piotr, czy widziałeś te filmiki, które tam wrzuciłem w trakcie?
[01:05:18] - Nie, nie zdążyłem wszystkich zobaczyć, bo jak prowadzę audycję po prostu nie mogę tego oglądać wszystkiego. Musiałbym przerwę sobie zrobić, ale nie mogę zrobić przerwy, bo musiałbym puścić muzykę. Więc tak po prostu w tej chwili muszę też słuchać, jeżeli ktoś dzwoni, muszę cały czas reagować, co się dzieje. Ale później na pewno zobaczę. Są brutalne, prawda? Ja widziałem tam tylko strzelaninę tego jednego.
[01:05:42] - No właśnie, bo teraz trochę może później się włączyłem w audycję, ale właśnie chodzi mi najbardziej o te zamieszki w Dallas i o tych policjantach, jak oni właśnie tam brutalnie reagowali. Przecież ta pierwsza ofiara w ogóle nie miała broni przy sobie. To po pierwsze. Ta druga niby miała broń i miała na nią pozwolenie i uprzedziła wcześniej przed kontrolą tego oficera, że ma broń w samochodzie i ma na nią pozwolenie, a on wtedy właśnie strzelił do tego faceta.
[01:06:29] - No tak, oczywiście. Zobaczę te filmy. Co myślisz, jaki będzie finał tego? Czy będą chcieli znowu przekształcić to, żeby ludziom w Teksasie chociażby broń zabrać?
[01:06:44] - Moim zdaniem, skromnym oczywiście Po pierwsze najbardziej mi się nie zgadzało to dzisiaj, że Obama będąc na szczycie NATO w Polsce, moim zdaniem powinien zareagować najpierw na to, że społeczność afroamerykańska była poszkodowana i że w stosunku do tego były te zamieszki. Nie było o tym ani słowa.
[01:07:13] - Nic nie powiedział, a powiedział o Polsce, żeby konstytucję wprowadzać, żeby demokrację szerzyć w Polsce. W Polsce demokracja, co by nie mówić, jednak działa. Wychodzą kodomici, kodeiniści na ulicę, robią sobie co chcą. Mogą protestować. Przecież 27 lat temu, za komuny w 1988 roku, jakby chcieli to zrobić, to by byli spałowani. A co mówić na przykład w latach 70. To by jeszcze do nich strzelano, by ZOMO przyjechało, rozgoniło ich i jeszcze strzelano do nich ostrą amunicją. Także oni nie wiedzą, o czym mówią. Mogą sobie protestować, wychodzić na ulicę, robić pikniki, co chcą i nikt im z tego żadnego problemu nie robi. Jeszcze policja ich ochrania.
I mówią, że nie ma demokracji w Polsce. Ci ludzie są naprawdę albo chorzy psychicznie, albo kompletnymi idiotami. Albo cwaniakami, bo to są cwaniacy, którzy chcą dochrapać się. To jest po prostu absurd co się dzieje. Absurd. Ale najgorsze, że zwykli ludzie są tak tępi, że uważają, że nie ma demokracji w Polsce. Bo tu KOD wychodzi i mówi, że nie ma demokracji. Przecież ci ludzie są nienormalni. A jeszcze przecież PiS. Można powiedzieć, że sfałszowano wybory i PiS nie.
Ale ja nie wierzę w to. Ja wierzę, że jednak większość ludzi popiera ten PiS. Ci, którzy poszli do urn, jednak zagłosowali na PiS i popierają. Czyli demokracja działa, tu wszystko działa.
[01:08:37] - Tak, ale zobacz na to, że niby jest cały ten spór o Trybunał i o to wszystko. I z tego, co ja słyszę, wszyscy ludzie są zbulwersowani, że właśnie takie sytuacje mają teraz miejsce w Polsce. A jak widzę sondaże, to nadal PiS prowadzi znacznie przed.
[01:09:02] - Ale czym zbulwersowani? Ja jestem zbulwersowany tak naprawdę najbardziej, jak mogę się uważać za Polaka, to jestem zbulwersowany właśnie szefem Trybunału Konstytucyjnego, który uważa się, że stoi ponad prawem. I to jest już skandal. On właśnie łamie zasady demokratyczne, bo on ma wykonywać tylko to, co jest w ustawie. I oczywiście i gangstersko zachowuje się Platforma i gangstersko zachował się PiS, ale pan prezes Rzepliński zachowuje się jak aparatczyk partyjny. Nie dość, że siedział całą komunę w PZPR, to niech mu ziemia lekko będzie i tak dalej. Nie wiem ile, ale dużo tych lat siedział. Ale problem jest w tym, że jak Platforma robiła złe rzeczy, to on nie reagował. A jeżeli PiS robi złe rzeczy, to reaguje i to już mi się nie podoba. Nie pilnuje prawa.
On nigdy nie pilnował prawa, tylko pilnował interesów partyjnych, interesów partykularnych, politycznych. Więc ten człowiek jest kompletnie niewiarygodny. On powinien być zdymisjonowany. Ale po prostu tak jest, że nie jest zdymisjonowany i musi odczekać do swojej kadencji. A zachowuje się jak typowy prostak i cham ten pan. On nawet nie jest profesorem, doktorem chyba nie jest, magistrem czy coś.
[01:10:20] - Naprawdę?
[01:10:21] - Z tego, co wiem, nie jest żadnym profesorem. Może jest doktorem, nie wiem, ale nie jest profesor Rzepliński, tylko jest pan sędzia Rzepliński. Tutaj każdemu profesor od razu dają. Bartoszewski profesor bez matury i tak dalej. Jakieś takie absurdalne, że Wałęsie profesor też dają. Niech pan profesor Wałęsa. To brzmi komicznie, wręcz żenująco.
[01:10:47] - Mogę jeszcze jedno coś dodać?
[01:10:48] - Tak, proszę bardzo.
[01:10:51] - Pomijając już temat Polski teraz. Odnośnie tej strzelaniny w Dallas ostatnio. Tak szczerze, co ty myślisz o tym wszystkim? O tej strzelaninie?
[01:11:02] - Za mało wiem. Wiesz, ja nie mogę się wypowiadać w tematach, o których za mało przeczytałem, bo mogę jakieś babole powiedzieć. Więc po prostu wolałbym nie mówić teraz, bo mówię: nie wiem. Nie wiem, co to dokładnie było. Wiem, że była ta strzelanina i prawdopodobnie pięciu policjantów jest zabitych i jeszcze ci co strzelali też.
[01:11:22] - Właśnie czytałem przed chwilą, że dwóch cywilów nawet zabitych już.
[01:11:26] - Możliwe. Oczywiście nie wiem dokładnie co i jak tam się działo, bo mówię, po pierwsze tam nie byłem, po drugie nie śledziłem mediów nawet. Bo jednak co by nie mówić, jakiekolwiek media by nie były, one nie mogą przekształcić wszystkiego, na przykład tego, co tam się wydarzyło, w zupełnie coś innego, czego kompletnie nie było, czyli na przykład atak Marsjan, że to Marsjanie zaatakowali. Żadne media na świecie nie są w stanie tego zmodyfikować aż tak. Mogą trochę, że zamiast dziesięciu zginęło pięć albo że to był tylko teatr, a oni przekazują, że naprawdę ktoś zginął. Tylko na takiej zasadzie. Ale żadnych Marsjan nie mogą tam wdrożyć. Nie mogą wrzucić jakichś rzeczy absurdalnych. Więc jednak są w jakichś tam ramach tylko możliwe zmiany tego wszystkiego.
[01:12:11] - Ale widziałeś relację wideo z Reutersa?
[01:12:14] - Właśnie nie oglądałem. Oglądałem tylko jeden filmik widziałem i widziałem zdjęcia tylko. Więc po prostu nie wiem, co tam się dokładnie wydarzyło i nie chcę o tym mówić. Ale mówię, jeszcze wrócę do tematu, jak to się rozwinie. Ale tych zamachów będzie coraz więcej w Stanach, bo mówię, tą broń chcą zabrać, więc naprawdę to musielibyśmy non stop robić audycje o tych zamachach w Stanach. A ja myślę, że lepsze są audycje trochę w innych tematach, trochę tutaj, może w Europie co się dzieje, może bardziej takich spiskowych.
[01:12:44] - Mnie co najbardziej zdziwiło w tym wszystkim to właśnie to, że Obama najpierw Wspomniał o policjantach, a praktycznie w ogóle nie wspomniał o tych dwóch. Pewnie pod statystykami jest ich o wiele więcej, tych afroamerykańskich.
[01:13:05] - Tak się zawsze martwił. Tak się o tych Afroamerykanów martwił Obama, a teraz już o policjantów.
[01:13:12] - Dobra, spoko. Fajnie było się połączyć, pogadać.
[01:13:16] - Dzięki Bartku, trzymaj się. Miłego weekendu życzę.
[01:13:20] - Na razie. Hej.
[01:13:20] - Hej. Dobrze, czyli wracamy do naszych kochanych agentów. I mamy tak, jeśli chodzi o agentów, nie będę omawiał starych rzeczy przed XX wiekiem, bo nie mam aż takiej wiedzy w tych tematach. Oczywiście trochę wiem, ale nie aż tak dużo, żeby o tym mówić. Ale mogę wam powiedzieć na przykład o znanych agentach. Agentem na przykład Lew Trocki. Bernstein tak się nazywał chyba. To pewnie wam coś mówi nazwisko Lew Trocki, trockista, czyli taki komunizm internacjonalistyczny. Został zamordowany przez służby Czeka, przez radzieckie służby, bo on był wrogiem najpierw Lenina, przeciwnikiem politycznym, kiedy razem najpierw działali, ale później był konflikt i on musiał uciekać do Ameryki Południowej z Rosji czy Związku Radzieckiego. Ale jeszcze zanim doszło do rewolucji październikowej, Trocki przebywał w Stanach Zjednoczonych i był w mieszkaniu Rockefellera, o czym mało ludzi wie.
To taki ciekawy przytyk. I prawdopodobnie był agentem Rockefellera. Też jeszcze być może innych różnych służb. Ale tutaj taki mało znany fakt. Natomiast co chciałem powiedzieć o agentach? Jakie mamy przykłady agentów i o co chodzi właśnie z tym hasłem, że w atmosferze szpiegowania najlepiej czują się prawdziwi szpiedzy? O to chodzi, że jak myślicie, czy bardziej prawdopodobne jest, że agentem jest ktoś, kto wysyła dużo donosów o różnych, czy właśnie ta osoba jest najprawdopodobniej agentem, która nie wysyła do służb żadnych donosów, czyli właśnie się ukrywa bardziej? Czy ta osoba, która wysyła, denuncjując różnych ludzi może być agentem, czy ta, która właśnie nie wysyła nic? Dla służb rosyjskich i radzieckich, dla kontrwywiadu, tego razwiedupraw między innymi, bo to wojskowy był chyba najistotniejszy. Kto więcej donosi, ten jest bardziej wiarygodnym człowiekiem i tym mniejsza szansa, że jest on agentem obcych służb.
Tak Rosjanie robili. Natomiast czy jest to słuszne? Ja powiem wam tutaj, bo to jest wiadome. Ze sztuki wojennej wiemy, że to jest absolutna bzdura, absolutna nieprawda i przez to, że Rosja i Związek Radziecki mieli Stalina, idiotę mieli jako cesarza czy jako komisarza. Jaki on miał w ogóle tytuł? Imperator Stalin czy wielki generalissimus. Po prostu powybijał inteligentnych ludzi. A poza tym to wiadomo, że z chłopstwa dużo było ludzi też, słabo się trochę znali, orientowali. I to spowodowało, że nie mieli specjalistów. To jest nieprawdziwa rzecz.
To jest kompletna odwrotność rzeczywistości. W rzeczywistości jest wręcz odwrotnie. Prawdziwy agent zasypuje służby donosami, czasami prawdziwymi donosami. To jest ciekawe, że agent nie działa głupio. Nie działa na zasadzie, że bzdury wysyła. Nie, właśnie nie. Robi tak, że jest wiarygodny bardzo i w Związku Radzieckim właśnie to bardzo było lubiane i dzięki temu Związek Radziecki tak naprawdę przegrał, bo mógł dużo lepiej funkcjonować, ale najbardziej w ZSRR za czasów stalinowskich leżał właśnie wywiad i kontrwywiad. Oni to byli takimi siepaczami, prymitywnymi siepaczami, że mogli tylko kogoś ubić, a żeby kogoś przejąć, to po II wojnie światowej, owszem, ten wywiad się zmienił. Weszli ludzie, którzy bardziej się z tym znali, ale też dopiero osiągnięcia duże mieli już po śmierci Stalina największe. Świat Zachodu, przede wszystkim też Niemcy w postaci III Rzeszy i wcześniej Republiki Weimarskiej także, czy Chiny, czy inne kraje, które mądrze prosperują i mądry mają kontrwywiad i wywiad działają zupełnie odwrotnie.
Uważa się, że najbardziej podejrzanym jest ten, kto wysyła dużo donosów. I tego najbardziej trzeba od razu sprawdzić, kim jest ten człowiek i czy nie jest on właśnie agentem. Dzięki temu wywiady i kontrwywiady zachodnie, przede wszystkim kontrwywiady, dużo lepiej działały. I co się okazało? Teraz podam wam fakty. To nie jest, że sobie ktoś wyssał tą wiedzę z palca i jest po prostu oświecony i że tak jest. Nie, tak po prostu jest. Nie wiem, czy znacie, wiecie kto to jest Nikołaj Jeżow? Nikołaj Iwanowicz Jeżow. Czy wam coś mówi to nazwisko?
Nie? A jak powiem, że to był krwawy karzeł? Dlaczego krwawy karzeł? Bo był bardzo niski, miał metr pięćdziesiąt trzy, czyli taki jak na faceta karzełek, ale o twardej ręce. Twarda ręka, krwawy karzeł. Dlaczego? Bo dziesiątki tysięcy ludzi mordował. Nie osobiście on, ale wydawał na śmierć do siepaczy stalinowskich. Był szefem NKWD w latach 1936-1938 i zrobił czystki na wnioski Stalina oczywiście, on jeszcze podpuszczał Stalina. Co się okazało?
To wiemy, bo to jest odtajnione wszystko już teraz. Jeżow był agentem, czy to Abwehra się nazywała, służb specjalnych niemieckich, wywiadu niemieckiego. Zszokowani jesteście. Szef NKWD był agentem niemieckim i czyścił z prawych Rosjan komunistów równiutko. A to była taka sytuacja w Niemczech właśnie w 1936, jak zaczął te czystki Jeżow i wcześniej, że tych agentów wybito i w prasie niemieckiej, wiadomo, wtedy była Trzecia Rzesza, nazizm, ważny był ten wywiad, kontrwywiad dla służb hitlerowskich. I w prasie napisali: jak to, tu czystki robił i tak dalej. I ktoś z kontrwywiadu oficer powiedział, że nie ma się co martwić, jeszcze do nikogo nie doszli praktycznie i tak dalej. Bardzo butnie to powiedział i to się sprawdziło, bo miał swojego człowieka jako szefa NKWD. Aż tak świetnie to rozegrali. A tam, wierzcie mi, były tortury takie, których sobie nie możecie wyobrazić, że Amerykanie dzisiaj robią dużo słabsze tortury niż to, co robili Rosjanie za czasów Jeżowa w latach 30.
To były potworne tortury, porównywalne tylko ze średniowiecznymi chyba torturami, to, co robili Rosjanie. Łamanie wszystkich kości. Nie wiem, przeczytajcie sobie. Wiem, że Rosjanie na przykład uczyli w Iranie. Nie, przepraszam, to nie Rosjanie uczyli, to Amerykanie. Amerykanie też są ostrzy. No dobra, przepraszam, są równie ostrzy jak KGB, NKWD wtedy, bo to jest pierwowzór KGB, NKWD. I co? I nie uzyskali z tych wszystkich tortur nic Ruscy. Później oczywiście Jeżow został zamordowany przez Stalina, bo połapali się w tym wszystkim, że to agent.
Być może nie połapali się, ale każdego trafiło, bo później potem był Ławrientij Beria i też prawdopodobnie Ławrientij Beria byłby ofiarą Stalina, gdyby nie to, że Stalina ubili wcześniej, więc udało mu się. Jeśli dobrze mówię, bo chyba trochę wcześniej, ale jego chyba, nie wiem, znaczy zaraz, źle mówię. Nie, też zabili go. Przepraszam, Rosjanie go zabili sami, natomiast po Stalinie. On chciał uniknąć, ale go zabili. Znaczy zabili go sami Rosjanie w Związku Radzieckim. Nie, że on gdzieś uciekł i tak dalej. Ale wracając do Jeżowa, krwawy karzeł zdał egzamin, wszystko działał na korzyść Niemców. Na takim stanowisku szefem NKWD wyobraźcie sobie, czyli jak słaby był wywiad i kontrwywiad radziecki. Bardzo słaby.
Z kolei niemiecki był dosyć dobry, polski był o dziwo też bardzo dobry. Też zdarzyły się te mordy katyńskie. Też żeby pogrążyć Polaków i żeby upokorzyć, żeby zniszczyć inteligencję polską, bo tam przecież dużo tych oficerów to byli wykształceni bardzo ludzie, ale tam było też w mordach katyńskich mnóstwo ludzi z wywiadu, kontrwywiadu i nie mogli uzyskać żadnych informacji po torturach. Przecież tych ludzi torturowano wcześniej jeszcze, miesiącami torturowano ich i nie uzyskali nic dobrego. Może coś tam uzyskali, ja nie mówię, że nic, ale niewiele. I dlatego zabili wszystkich, bo przecież gdyby nie, to by przekształcili ich. Było też sporo agentów NKWD wśród polskich, szczególnie już w czasie wojny było dużo. Na przykład ten Okulicki, Leopold Okulicki «Niedźwiadek» podejrzewa się, że był agentem NKWD albo podwójnym agentem. Trudno powiedzieć, ale tak mogło być. Także dużo się działo z tymi agentami, to wiemy na pewno.
Ale mamy po wojnie jakich agentów też sporo ujawnionych i co się działo z jednej i z drugiej strony. Chociażby ten nasz Walter Krivitsky, który też ujawniono. Niestety został zamordowany przez Rosjan, ale dużo ujawnił. Zresztą on taką świetną książkę napisał, wiecie? Książkę „W tajnej służbie Stalina”. Bardzo dobra. Jeżeli chcecie się o służbach specjalnych dowiedzieć, koniecznie przeczytajcie. Ja sobie też ją kupię, ale wydanie musicie oryginalne, bo jest cenzurowane. Książki szpiegowskie są cenzurowane, musicie wiedzieć, które kupować. Jest z nami Arkan.
Witaj, Arkanie.
[01:25:54] - Witaj, Klocie. Bardzo ciekawa audycja.
[01:25:57] - Ciekawa? Większość mówi, że nudna.
[01:26:00] - Właśnie akurat temat służb specjalnych jest bardzo ciekawy i dobrze, że taką audycję zrobiłeś.
[01:26:05] - Słyszałeś o Jeżowie, że był agentem niemieckim?
[01:26:09] - Moim zdaniem on nie był agentem niemieckim. On po prostu był wiernym psem Stalina, który wykonywał jego chore rozkazy, które wynikały z paranoi.
[01:26:23] - Nie wiem, czy tak jest do końca, bo zostały odtajnione dokumenty niemieckie i tak dalej. Ja nie wiem, nie znam się, ja tylko się opieram na ludziach, którzy zajmują się sprawami służb specjalnych i o tych sprawach mówią.
[01:26:37] - Był tak, że do wielkiej czystki Abwehra rzeczywiście podsunęła dowody przeciwko Tuchaczewskiemu, Blucherowi i innym generałom, które zostały przez nich wykorzystane. Prawdopodobnie też spreparowali dowody przeciwko Jeżowowi, żeby więcej chaosu wprowadzić w Związku Radzieckim. Dlatego Jeżow został później też zabity.
[01:26:58] - Dzięki niemu bardzo osłabił armię radziecką i ogólnie bardzo zniszczył wojskowość radziecką. Czyli jeżeli ktoś miałby być agentem, to tak naprawdę Jeżow.
[01:27:14] - Ta teoria może mieć w sobie trochę prawdy, jest trochę logiczna, jednak ja bym się opowiadał za tym, że po prostu Abwehra dostarczyła dowody, a oni bezmyślnie to wykonywali, ponieważ największa czystka była dokonana i tak w czasie, kiedy pozbyto się wsparć i trockistów właśnie. Ale też właśnie co do całej audycji, ogólnej dyskusji tutaj chciałbym, żeby wprowadzono tutaj też poprawki dotyczące terminologii, dlatego że moim zdaniem ty używasz pojęcia agent w kontekście takim bardziej, jak to się mówi na Zachodzie, bo u nas się mówi oficer, czy też funkcjonariusz służb, czy ten właśnie profesjonalista. Agentem z kolei w polskiej terminologii jest ten, który jest przez oficera werbowany, aby udzielać informacji i prowadzić ogólnie-
[01:28:06] - Czyli tajny współpracownik. Nie, ja myślę, że w Polsce nie. Też się używa agent w rozumieniu naszym. Potocznie może w języku tak, ale w języku służb specjalnych. Bo agent to jest oficer wywiadu pod przykrywką. Tak można to powiedzieć, bo nie każdy oficer wywiadu, nie każdy oficer kontrwywiadu jest agentem. Dobrze mówię?
[01:28:30] - Właśnie mi chodzi o to, że oficer nie jest agentem. Po prostu oficer werbuje agentów. Na przykład agentem KGB mógł być funkcjonariusz MI6 zwerbowany, aby działać przeciwko Wielkiej Brytanii na rzecz Sowietów.
[01:28:47] - Tak. I to po angielsku też jest agent, tak? Po angielsku agent to jest...
[01:28:56] - Agent po angielsku to jest właśnie oficer, funkcjonariusz.
[01:28:59] - Oficer, tak.
[01:28:59] - Tak jak Fox Mulder jest agentem FBI.
[01:29:02] - Tak, oczywiście. Ale undercover agent to wtedy jest pod przykrywką, że jest na przykład Hans Kloss, że jest tam oficerem, ale tak naprawdę on jest szpiegiem kogoś innego.
[01:29:15] - On mógłby pasować pod to.
[01:29:18] - Tak. I też jest agentem wtedy. To trudno troszeczkę rozróżnić, bo czasami ktoś nie dostaje stopni oficerskich, ale mówi się, że jest agentem. Chociażby tak jak w tych służbach CIA, FBI, MI5, o czym opowiem za chwilę. Znane przypadki. Czy też właśnie radzieccy, którzy zdradzili, na przykład Wiktor Suworow, który zdradził już później, po wojnie, tak?
[01:29:48] - Tak. Wiktor Suworow był funkcjonariuszem właśnie, bo on miał stopień wojskowy.
[01:29:54] - Ale Wiktor Suworow miał stopień wojskowy GRU rosyjskim, ale nie miał stopnia wojskowego brytyjskiego chyba. Czy miał? Nie nadano mu.
[01:30:04] - Właśnie nie miał, bo wtedy on wobec Brytyjczyków był właśnie agentem. Był funkcjonariuszem sowieckim. Jak przeszedł na stronę Brytyjczyków, stał się właśnie agentem.
[01:30:13] - Agentem, tak. W tym znaczeniu dokładnie tak. Dużo było takich osób. Chyba raczej jednak więcej osób uciekało ze Związku Radzieckiego. Zresztą znany najbardziej podwójny agent Ryszard Kukliński. Dobrze mówię? Tak, dobrze.
[01:30:43] - Tak, Kukliński.
[01:30:45] - Który uciekł z Polski z informacjami, dokumentami dotyczącymi Układu Warszawskiego, ataków nuklearnych i tak dalej, tych różnych planów. Z kolei my mieliśmy świetnego agenta, właściwie szpiega, ale też agenta służb specjalnych polskich, Marian Zacharski, jeden z najlepszych szpiegów bloku Układu Warszawskiego, który wykradł naprawdę niesamowicie tajne informacje z armii amerykańskiej: plany B2, plany F117, czyli stealth fighters, radary, bardzo zaawansowane radary, mnóstwo różnych rzeczy, które do dzisiaj są ściśle tajne.
[01:31:43] - Proszku do prania też ukradł Amerykanom.
[01:31:47] - Być może, ale to nie wiem, czy on. On raczej wojskowe sprawy, zajmował się bardziej wojskowymi sprawami, bo akurat trafił na takich tajnych współpracowników. W Stanach Zjednoczonych kiedyś były źle chronione firmy prywatne, bo to on wykradał, nie wiem, czy to Boeing był, czy McDonnell Douglas, te firmy, które robią samoloty. I one miały takie tajne komórki, w których ten jeden William Bell pracował. Czytałem książki Mariana Zacharskiego, bardzo polecam. Zresztą film też powstał o nim dokumentalny. Bardzo ciekawa postać, więc jak najbardziej tego typu rzeczy były przez dwie strony podkradane. Nie wiem, co się dzisiaj z tym dzieje w Polsce. To jest ciekawe, ale pewnie Polacy, znając Polaków, mądrzy po szkodzie, nie skopiowali tych dokumentów amerykańskich, tylko wszystko Ruskim oddali, bo stwierdzili, że jesteśmy zbyt głupi, żeby zrozumieć to, o co chodzi w tej dokumentacji, którą wykradł Zacharski, więc wszystko damy do Rosji, ale nie skopiujemy tego. Być może tak było.
Nie wiem. Jak tak było, to jest żenujące strasznie.
[01:32:57] - Tym bardziej że za PRL-u akurat wywiad nasz był jednym z najlepszych to raz, a dwa był też niezależny od Moskwy i nawet prowadzono działanie agenturalne przeciwko wywiadowi radzieckiemu.
[01:33:09] - Były prowadzone w czasie PRL-u, tak?
[01:33:11] - Tak, była specjalna grupa wywiadu w Moskwie, która przy współpracy z innymi wywiadami, korzystając z kontaktów w ambasadach innych krajów, zbierała informacje na temat Związku Radzieckiego.
[01:33:23] - To ciekawa sprawa. Tutaj możesz nam przedstawić. Jeśli chodzi o polskiej nomenklaturze, o agentach, jak rozmawiamy, jak ty to wszystko widzisz dzisiaj? Jak stoi polska służba, chińska? Jaka agentura według ciebie jest najlepiej działająca na świecie?
[01:33:47] - Na świecie?
[01:33:48] - Tak.
[01:33:49] - Trudno stwierdzić konkretnie, która jest pierwsza. Jednak do czołówki oczywiście należy CIA, FSB, GRU i SWR. FSB nie powinien wymawiać, dlatego, że to jest bardziej kontrwywiad. Mossad oczywiście i chińskie służby, o których wspominałeś.
[01:34:11] - A jak się nazywają chińskie służby?
[01:34:14] - Chińskie służby to Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, tak jak KGB to był Komitet Bezpieczeństwa Publicznego. Nazwa, która jeszcze ostała się na Białorusi. W Chinach jest to Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego. Mało tego, można w internecie znaleźć informacje, nie wiem, czy wiarygodne, ale wydają się logiczne, gdzie jest napisane, który departament, które biuro wywiadu chińskiego za co odpowiada. W Polsce jak wejdziesz na stronę Agencji Wywiadu, to będziesz miał tylko listę: departament pierwszy, drugi, trzeci, ale nie będzie napisane, za co one odpowiadają.
[01:34:47] - Aha, w chińskim jest, za co odpowiadają. Tylko pytanie, czy to prawda?
[01:34:52] - Może nie, ale logicznie to wygląda, dlatego że można się domyślać, że jeden departament może być oddany jako terytorium świata, na przykład od Ameryki Północnej i tak dalej.
[01:35:06] - Tak. To są bardzo ciekawe rzeczy, o których mówisz. Czy jakąś ciekawostkę, bo widzę, że znasz się na tematyce służb specjalnych, jakąś taką ciekawostkę, którą mógłbyś tutaj powiedzieć, zaskoczyć nas troszkę wszystkich tutaj przed milionami słuchaczy.
[01:35:34] - Nie wiem, co mogę powiedzieć milionom słuchaczy.
[01:35:36] - Na przykład watykańską, jakieś służby watykańskie, co tam działają i jak. Watykan ma najbardziej sprawną, bo mają agentów. Nie wiem, czy wiesz, że Watykan dostaje relacje od wszystkich księży z każdej parafii na świecie. Do Watykanu spływają informacje. Dokładnie każdego dnia, co się dzieje.
[01:35:59] - Bo tak jest, to nie od dziś wiadomo. Tym bardziej że sama Gwardia Szwajcarska ma też swój oddział, który odpowiada za coś w rodzaju działań wywiadowczych czy kontrwywiadowczych. Przecież muszą przygotować te wszystkie wizyty papieża.
[01:36:14] - Tak, ale codziennie w każdej parafii są spisywane informacje dotyczące życia w danej parafii. A parafia jest na przykład w Polsce wszędzie, w każdym zakątku Polski i wysyłane do Watykanu. To jest, zobacz, jaka służba wywiadowcza, bo to akurat wywiad jest, że dokładnie wiedzą, co gdzie i jak się dzieje. Jak tylko chcą, to mają. I to mają nie jakieś tam 50 lat, nie jakieś 15 czy nawet nie 100 lat, tylko mają tysiące lat te dane. I to wszystko trafia do tych podziemi Watykanu i tam wszystko jak co mają te wszystkie fiszki: co, gdzie, w którym roku i jak potrzeba, to sobie zobaczą co, gdzie, kto i jak. I to jest w ogóle tajne. Nie ma tam nikt wstępu do tych podziemi watykańskich.
[01:37:07] - Ja również chciałbym wrócić do kwestii wywiadu radzieckiego, bo ty mówiłeś, że on przed drugą wojną światową i w czasie był dość słaby. A prawda jest taka, że oni mieli na swoim koncie dużo sukcesów. Zabójstwa Trockiego nie liczę, chociaż też było spektakularne.
[01:37:29] - Ale chyba jednak więcej porażek. Chociażby zaatakowanie Związku Radzieckiego przez Niemcy, przez III Rzeszę. Przez to, że był agent niniecki, który był podwójnym agentem, bo Ruscy myśleli, że to ruski agent w Japonii, który zmylił Armię Czerwoną i Stalina.
[01:37:51] - Ale było też coś takiego, że po pierwsze ukradli plany bomby atomowej amerykańskiej, dzięki czemu-
[01:37:56] - Ale to już po wojnie.
[01:37:59] - Pod koniec wojny tak naprawdę. Dowiedzieli się o planie ataku Japonii na USA i też w kontekście wojny z Niemcami, kiedy Niemcy podchodzili już pod Moskwę, wywiad radziecki zdobył informację, że Japonia nie uderzy na Związek Radziecki, nie uderzy im w plecy i będzie respektować pakt o nieagresji. I przerzucili dywizje syberyjskie na zachód, dzięki czemu udało się wygrać decydujące są bitwy pod Moskwą. Ich wywiad na Zachodzie był bardzo rozwinięty, nawet w krajach neutralnych, takich jak Szwajcaria czy nawet Szwecja, gdzie mieli agentów w ministerstwie obrony szwedzkim i też mogli sterować trochę w tym kraju.
[01:38:52] - No tak. Jasne. Dobrze. Coś jeszcze może bym się zapytał. Czy interesujesz się środowiskami ezoteryczno-spiskowymi na terenie Polski? A może i zagranicy?
[01:39:12] - Takie środowiska to raczej słabo. Może trochę spiskowymi.
[01:39:16] - Spiskowymi. Czy kogoś zauważasz, kto mógłby być agentem w tych środowiskach zagranicznych i polskich?
[01:39:26] - Czy agentem to nie wiem, ale lunatyków można by wskazywać.
[01:39:32] - Jasne, ale tu mówimy o agentach teraz najgroźniejszych, bo najbardziej ukrytych i nie tylko siejących dezinformację, ale można powiedzieć dywersję mocną. Agenci zawsze robią największą dywersję, bo dywersję, której się kompletnie nie spodziewamy i kompletnie zaskakującą, taką, że robią się bardzo dziwne rzeczy. Zresztą opowiem o takich zlokalizowanych agentach, którzy do dzisiaj działają i do dzisiaj są nierozpoznani, bo mówi się o Davidzie Icke, o Alexie Jonesie, wszyscy powtarzają, a tak naprawdę są zupełnie inni ludzie.
[01:40:10] - Jones to albo agent, albo zwodziciel, bo on handluje tymi swoimi placebo, zarabia pieniądze.
[01:40:16] - Każdy musi jakoś zarabiać na życie. Ja też z chęcią bym się zamienił z Alexem Jonesem i zarabiał na tych substancjach, bo umówmy się, na samych mediach spiskowych to nie za bardzo zarobisz. Nie da się. Więc trzeba wrzucać inne trochę rzeczy. Albo reptilian wrzucić, albo male vitality, jakieś krople, które pomogą ci wstać z wózka inwalidzkiego i będziesz działał. Po prostu trzeba takie rzeczy robić. Słucham?
[01:40:51] - Nieradowi trzeba powiedzieć, że taki Alex Jones ma w ofercie.
[01:40:56] - Ja się troszkę śmieję, bo to jest marketing tego typu sprawy. Ja tego nie pochwalam, ale trzeba coś robić, żeby móc się rozwijać. Najważniejsze, żeby nie kłamać w tych sprawach.
[01:41:12] - A co myślisz o Jabłonowskim? Tym, co się ubiera w mundur Związku Jaszczurczego. Czy on jest agentem, czy on jest bardziej lunatykiem?
[01:41:22] - Mówisz o Aleksandrze Jabłonowskim, tak?
[01:41:25] - Tak.
[01:41:25] - Czyli Wojciech Olszański.
[01:41:27] - Tak.
[01:41:28] - Co ja myślę? Typ jest dziwny. To powiem, że jeśli chodzi na przykład o Grzegorza Brauna, Stanisława Michalkiewicza, może są agentami, może nie, ale widać w nich prawdę. Znaczy czuć od nich i widać, że oni wierzą w to, co mówią. Jeśli chodzi o pana Olszańskiego, czyli Aleksandra Jabłonowskiego, ja nie jestem taki pewny. Nie wiem. Nie potrafię rozgryźć tego gościa i nie wiem. Mówi jednostronnie dosyć. Dużo bardziej jednostronnie niż inni, którzy też na przykład może nie tyle prorosyjscy są, tylko sytuację bardziej klarują. Natomiast u niego jest taki pęd, co mi nie pasuje do tego, że mówi, że jesteśmy Słowianami, że i tu, i tu są Słowianie.
To nie jest wyznacznikiem zupełnym. Zobaczmy, co się stało w byłej Jugosławii. Słowianie między sobą się wyrzynali.
[01:42:49] - Ale właśnie w Jugosławii też można dużo o tym opowiadać, dlaczego się wyrzynali i kto tam za kim stał.
[01:42:56] - Tak, ale to są rzeczy, wiesz. Ukraińcy, zobacz, Słowianie, co podczas drugiej wojny światowej robili Polakom. Po prostu wyżynka gorsza niż to, co robili Niemcy. To były straszne rzeczy. Albo Rosjanie, co robili Polakom? Robili dokładnie to samo, co Niemcy Polakom robili. Nie było żadnej różnicy. Ale ci, którzy przeżyli wojnę i widzieli i Rosjan, i Niemców, to mówili, że Rosjanie byli jeszcze gorsi, że Rosjanie jeszcze byli gorsi niż Niemcy. Więc nie można mówić, że to są Słowianie i będzie dobrze, bo tak to nie działa po prostu.
[01:43:32] - Jabłonowski moim zdaniem wychodzi z ideologii enderskich czy też neoenderskich, takich właśnie prorosyjskich, bo wiadomo, że Roman Dmowski był agentem Ochrany i Imperium Rosyjskiego i był wrogiem Polski, a dzisiaj się z niego robi wielkiego bohatera, bo w Wersalu się nagle zawrócił później na stronę Francuzów i stwierdzał, że mimo że popierał przegraną sprawę, to Polsce należy się pół świata.
[01:44:07] - Jasne, to są zaszłości historyczne. Wiesz co, trudno ocenić. Nie chcę jednoznacznie oceniać, bo tak jak mówimy, w atmosferze szpiegowania lepiej czują się prawdziwi szpiedzy. Ja na przykład tak, jak nie ufam panu Olszańskiemu, czyli Aleksandrowi Jabłonowskiemu czy panu Wojciechowi Olszańskiemu, to nie ufam też panu pastorowi Pawłowi Chojeckiemu, którego też nie mogę rozgryźć. Ja zawsze patrzę na oczy ludzi i z oczu bardzo dużo można wyczytać. Irydologia, tak to się nazywa? Nauka wyczytywania z oczu różnych rzeczy. Ja nie wyczytuję informacji, tylko można wyczytać intencje. Tak jak patrzę na papieża Franciszka, to widzę, że on ma wilcze oczy. Widać, że on zupełnie co innego myśli, a co innego mówi i co innego robi.
To po prostu da się.
[01:45:08] - Co innego mówi za każdym razem i zmienia też poglądy. Można tu też się dosłuchać w jego przemówieniach różnych.
[01:45:17] - Franciszka, tak? Mówisz o Franciszku?
[01:45:18] - Tak.
[01:45:19] - Czyli jest jakimś agentem, bo to też jest wyznacznik agenta, że zmienia poglądy, prawda? Ale to też nie jest jednoznaczne. To nie jest tak, że to jest wyznacznik, ale to jest jednak wyznacznik zawsze. To jest poszlaka mocna, że jeżeli zmienia ktoś poglądy, to prawdopodobnie może być agentem. Trzeba dobrze go sprawdzić wtedy, czy nie jest przypadkiem agentem, bo dziwnie zmienił poglądy. Więc takie dwie osoby, które są przeciwstawne i chyba najbardziej ze sobą rywalizują, to właśnie pastor Chojecki i pan Olszański. Oni razem są na antypodach i oni mi jakoś tak trochę nie pasują. Jakbym miał typować kogoś, to właśnie ich. I niekoniecznie to musi być, że Olszański jest agentem rosyjskim, a Chojecki jest agentem amerykańskim. Niekoniecznie tak to musi wyglądać.
Czy jeszcze coś, Arkanie?
[01:46:31] - Znalazłem nazwisko agenta, który uprzedził Rosjan o tym, że Japończycy dochowają wierności paktowi o nieagresji, nie zaatakują. Był to Richard Sorge, bo to Niemiec. Nie wiem, jak to się wymawia.
[01:46:50] - I on w Japonii przebywał, tak?
[01:46:52] - Tak, w Japonii przebywał i dowiedział się po prostu, że można przerzucać wojska na Zachód.
[01:47:00] - Tak, ale on był agentem podwójnym i wprowadził w biedę Związek Radziecki. Co mogę powiedzieć? Jeszcze wracając do pana Olszańskiego czy Chojeckiego, oni mówią dużo prawdy. To nie jest tak, że oni tam bzdury plotą i tak dalej. Nie o to chodzi, ale w takich różnych kluczowych kwestiach coś tam się nie składa, gdzieś tam coś nie zahacza. Dlatego lubię ich słuchać, słucham ich zawsze i tak dalej, ale nie kupuję ich opowiadań. Tutaj tyle z mojej strony mogę powiedzieć. Dobrze, dziękuję ci, Arkanie, za te informacje. Halo? Czy się słyszymy?
[01:47:56] - Słyszymy się.
[01:47:57] - Dzięki. Miłego weekendu życzę.
[01:47:59] - Wzajemnie. Na razie.
[01:48:00] - Trzymaj się. Cześć. Hej. To był Arkan, który lubi tematykę spiskową, ale taką spiskową mainstreamową, bo to są spiski mainstreamowe, prawda? Mamy służby specjalne, mamy agentów, szpiegów. Tu w szpiegowaniu się po prostu wszystko kręci. Bo po angielsku szpieg to jest spy, ale szpieg i agent to jest trochę co innego. Zresztą wiecie, jak to wszystko można poodkręcać, prawda? Bo nie każdy agent jest szpiegiem i nie każdy szpieg jest agentem czy oficerem. Oficerem wywiadu nie musi być, więc to różnie może działać.
Dobrze. Jeszcze agentów nie zdążyłem omówić wszystkich, bo mieliśmy takich znanych agentów po stronie amerykańskiej: Aldrich Ames, Robert Hanssen. To takich dwóch znanych rosyjskich agentów w Ameryce. Jeden był agentem CIA, Aldrich Ames i on został przekabacony na KGB. I Robert Hanssen też oczywiście na KGB, robił w FBI. Był takich bardzo wysoko postawionych. Zakazy robili w Ames chyba też z ideologii, bo mu się Związek Radziecki podobał. Było tak zwane Cambridge Five dla MI5 pracujących szpiegów, którzy pracowali dla Rosjan. To był Kim Philby, Donald Duart Maclean, Guy Burgess, Anthony Blunt i jeszcze jedna osoba, która się nazywał John Cairncross. Piątka tych ludzi, którzy szpiegowali dla Związku Radzieckiego.
Także takich przypadków było dużo więcej. Oczywiście możecie sobie poczytać co i jak. A ja bym chciał powiedzieć o agentach, których zlokalizowałem na Bilderbergach. Przyjeżdżają, oczywiście też się zdarzają. Mówię o agentach. Nie mówię o tajnych współpracownikach czyichś. Oczywiście też tak może być, ale wyglądają mi na agentów, na ludzi, którzy pracują w policji i są szpiegami pracującymi w policji, którzy szpiegują, robią dywersję, robią dezinformację, rzucają właśnie w środowiskach tych spiskowych. Grupa Bilderberg za nimi jeżdżą co roku, więc to nie są jakieś ezoteryczne sprawy, to są spiski w czystej postaci. Tutaj nie ma bez dwóch zdań, nie ma o czym mówić. Dobrze, zaraz ich omówię, ale dzwoni Teflon, więc odbieram Teflona.
Dawno nie dzwonił. Witaj Teflonie.
[01:51:19] - O jaki jestem tutaj gadam.
[01:51:22] - A co zrobić? Z południa jesteś? Mieszkasz na południu Polski.
[01:51:30] - Pod spodem Rzeszowa, czyli gdzieś tam.
[01:51:32] - Podkarpackie.
[01:51:34] - Tak, dokładnie.
[01:51:34] - I raczej nie boisz się zamachów terrorystycznych w Polsce, bo daleko od centrum, daleko od Warszawy, a od Krakowa już nie tak daleko. Tam mają być gdzieś może.
[01:51:42] - Zmiany klimaty i jestem zachwycony tymi wakacjami.
[01:51:48] - Temperatura dobra i nie pada, tak?
[01:51:52] - Lipa jest taka, że ogólnie jutro muszę wstać do roboty przed 6:00.
[01:51:58] - Nie martw się, ja też. Ja na szczęście może nie tak wcześnie, ale też jutro do roboty idę.
[01:52:04] - Akurat ta chwila i tak mi przypomniało się o tym radiu, że jednak nadaje, dzisiaj piątek i tak dalej.
[01:52:14] - I włączyłeś. Zero agentury. Nie spotkałeś żadnego agenta w życiu? Tajnego współpracownika, agenta, bo to trzeba odróżnić.
[01:52:25] - Spotkałem i tak naprawdę tych wszystkich agentów to jest cała masa. Bo co znaczyć agentem? Jak byś to zdefiniował?
[01:52:37] - Ja zdefiniowałem, że agent to jest oficer służb specjalnych pod przykrywką.
[01:52:43] - No ale musi być ta przykrywka?
[01:52:47] - Musi być, bo w polskim rozumieniu agent to chyba tak, bo właśnie to jest bardziej spy. Po angielsku to jest undercover cop albo spy, a agent to jest jawny agent, ale może być spying agent, czyli agent w rozumieniu polskim, czyli taki pod przykrywką, który szpieguje, który dezinformację robi, dywersję, różne rzeczy w zależności od tego, co mu góra każe robić.
[01:53:17] - Właśnie. Więc czy nie spotkaliśmy ich wszędzie, używając tego samego internetu, który jest wszędzie?
[01:53:25] - Ale jak spotykasz ich w internecie?
[01:53:27] - Powiem tak, gdzieś tam chwilę temu to było może pół roku czy pewnie rok temu niecały.
[01:53:41] - Co się dzieje tam u ciebie? Jeżeli możesz wyłączyć.
[01:53:44] - Już zaraz wyłączam.
[01:53:48] - Bój się Pana Boga. Jakieś dźwięki dziwne.
[01:53:55] - Bo te internety to tak to są, że przeglądarka ma tysiąc zakładek i tak dalej. Okej, więc chciałem powiedzieć taki motyw, że na przykład bardzo odczułem takiego kolesia, który jest dzisiaj odpowiedzialny za wojsko, który kiedyś się starał i nagabywał o władzę jeszcze, ale też później był w Jaśle właśnie jako prelegent, jeszcze nie będąc ministrem. A o kogo chodzi? Jeżeli mówimy o ministrze od wojska?
[01:54:43] - Siemoniak? Nie, to wcześniej był. A, Macierewicz?
[01:54:49] - Tak, zwyczajnie Macierewicz.
[01:54:53] - Ale czyim agentem?
[01:54:54] - Zwyczajnie tak. Co?
[01:54:57] - Czyim agentem może być?
[01:54:59] - Według mnie jest amerykańskim agentem zdecydowanie. I w ogóle większość tych całych dzisiejszych elit jest pod wpływem agentury albo właśnie z tego Mossadu izraelskiej czy amerykańskiej Dlatego, że robią pod taką stronę, która w ogóle nam nie służy. Dlatego, że Rosja dzisiaj nie widać, żeby za bardzo nam zagrażała. To jest takie moje zdanie. I tak zwyczajny chce się drażni. Przychodzą sobie tak, którzy nam nic nie da. Jakieś tam te samoloty, z których nic nie mamy, trzeba potem nimi latać w miejsca, które nam też nic nie dają. Nie mamy żadnych łupów z tego terytorium, że coś tam się zdobyło cokolwiek. I jest taka akcja, która według mnie jakoś tam nakręca tych naszych dzisiejszych tam rządzących pod stronę, która w ogóle nie ma żadnych dla nas to nic nie znaczy, to w ogóle robimy pod kogoś innego. Nie myślisz podobnie?
[01:56:19] - Jesteś na rzeczy oczywiście w tym, co mówisz, bo w tej chwili pan Macierewicz ewidentnie po prostu robi to, co robiła elita w 1939 roku. Dokładnie to samo robił. I to jest przerażające, że nie uczą się ci ludzie na błędach. Ja nie jestem historykiem, nie jestem specjalistą ani od wojska, ani od policji, od niczego, ale to widać jak na dłoni. Jak można powtarzać te same błędy? Ja rozumiem, można było wtedy, bo Polska była nieprzygotowana, wszędzie było. Mieliśmy od razu i zarówno Związek Radziecki był nieprzychylny, że przecież kilkanaście lat wcześniej była wojna ze Związkiem Radzieckim w 1920 czy 1921 roku ta wojna bolszewicka była.
[01:57:14] - Tak jak ja. I to mi się podoba. Po prostu taki zwykły swój ja mam taki. To jest całkowicie, to są moje myśli nieprzeczytane, niewysłuchane gdzieś i to widać i czuć, że tak to. Historia właśnie. Mało tego.
[01:57:38] - Tylko tym razem zamiast Wielkiej Brytanii są Stany Zjednoczone, bo tak naprawdę Zachodowi Zachód, być może Stany Zjednoczone też chciały tej wojny, bo przecież Wall Street. Przypomnijmy, że Wall Street sponsorował Hitlera. Mam nawet taką książkę i będzie o tym audycja, tak chcę ostrzec Was, że dostałem.
[01:58:05] - Co mówisz?
[01:58:06] - Słucham? Anthony Sutton napisał książkę. Anthony Sutton jest wydana właśnie w Polsce. Wall Street i Adolf Hitler. Czy dojście Adolfa Hitlera do władzy było sponsorowane i ogólnie Trzecia Rzesza była zbudowana na pieniądzach z Wall Street, kredytach, ropie, Standard Oil i tak dalej. Korporacje, które były tworzone w Niemczech. Niemcy naprawdę były zniszczone po wojnie, pierwszej wojnie światowej i musiały wielką kontrybucję płacić aliantom. Więc to było naprawdę bardzo duże obciążenie dla Niemców. Ale dobrze, zostawmy te historyczne sprawy, ale generalnie to wszystko się powtarza, bo widać te gwarancje, jak Brytyjczycy też prą do tego, żeby tutaj z Rosją ten konflikt zrobić. Tak, tak?
[01:58:55] - Chciałem tylko dodać dwa słowa, że jednak oficjalnie to Niemcy z tego, co wiemy, to jednak nie poddały się jako państwo, tylko wojska się poddały jako armia i cały ten konglomerat niemiecki. Dlaczego to w ogóle wszystko działa w takim genialnym porządku takim naprawdę i cały ten ta Europa jest naprawdę urządzona pod Niemcy, czy też Francja może w ogóle ci iluminaci bawarscy, którzy w ogóle do tej wojny. No to może za daleko idziemy, ale chodzi mi o to, że Niemcy jako państwo tak zwyczajnie oddali łupy Amerykańcom i Niemcom, i tym i Ruskom. Jako myśl techniczna, jako ludzi, jako w ogóle cały ten Holokaust, czyli całopalenie, ofiara całopalna, to już tym naszym bogom oddali te ofiary. Tak ja to myślę. I zwyczajnie dzisiaj to jest kontynuacja. Dlatego te Niemcy, które były teoretycznie powinny być przegrane jako gówno, powinno się po nich stąpać, no bo przegrane chcieli za dużo, przegrali i nic im nie wyszło. No to zaorać. A jednak dzisiaj widzimy efekty przeciwne. Całą Europą rządzą Niemcy.
W ogóle dzisiaj nowe myślenie jest takie, że jakby nowa Europa już te są jakieś tam umowy, takie, że już przyczynki do nowych umów, że będzie nowa, jakby Unia Europejska w tych bardziej krajach założycielskich, bardziej tej Unii. No i co z tego wyjdzie? I w ogóle jeszcze tylko jedno dodam, że żaden normalny człowiek, jakby normalny władca swojego państwa, przecież nie puści takich ludzi, których wpuszcza. I te wymysły są naprawdę chore. Dlaczego akurat tak? Dlaczego ci? Dlaczego nie inni? Dlaczego na przykład są problemy z imigrantami na przykład właśnie tutaj, z naszych części właśnie tego Jak to nazwać? Z naszej części bloku wschodniego. I kto nad tym myśli i po co nad tym myśli?
I tyle. Taką ja mam myśl.
[02:01:41] - Jasne. Zobaczymy jak będzie. Mam nadzieję, że się trochę opamiętają ci politycy, bo w tej chwili to, co robią, to jest coś przerażającego. Każdy chyba widzi, że to jest w złą stronę wszystko kierowane i na konfrontację, która dla Polski musi się i się skończy tragicznie. Bo zauważcie, że ani Zachód, ani Stany Zjednoczone niczym nie ryzykują. Może ryzykują, że kilkudziesięciu Amerykanów zginie. Dla nich to jest nic, bo w Iraku dużo więcej zginęło. Oni takie rzeczy liczą, ale nie będzie musiała się wcale Ameryka obawiać, że na Waszyngton coś spadnie. Tak samo Moskwa się nie będzie musiała obawiać, że na Moskwę coś spadnie, bo Polska nie ma rakiet, które by do Moskwy doleciały. Więc to jest żart.
Polska jest rozbrojonym krajem i trzeba sobie to jasno powiedzieć. Korea Północna ma broń jądrową i ma rakiety, które mogą do Polski dolecieć. Ale my nie mamy takich rakiet, które po pierwsze mogłyby dolecieć do Korei Północnej, a tym bardziej jeszcze z ładunkami nuklearnymi. Więc napinanie muskułów w tej chwili przez Polaków, przez rządy polskie jest tak absurdalną sprawą, że naprawdę przed II wojną światową Polska miała większe szanse niż na przykład dzisiaj. Starcie z Rosją w tej chwili polskiej armii w tym momencie to jest żart. Podczas II wojny światowej Niemcy były potęgą i Rosja była potęgą i nie mieliśmy żadnych szans ani z Niemcami, ani z Rosją. Ale jakby tylko jeden kraj nas zaatakował albo my byśmy z drugim krajem poszli, na przykład z Niemcami na Ruskich, ja fantazjuję trochę, ale żebyśmy albo neutralnie się zachowali, w każdym razie-
[02:03:35] - Wiadomo, że były takie plany.
[02:03:37] - To by było mądrzejsze znacznie. Ja wiem, że to może było honorowe i takie męskie, ale czy męską sprawą jest doprowadzenie do utracenia 20% ludzi kraju, zniszczenia totalnego całego kraju? To raczej nie jest mądre.
[02:03:59] - I słuchaj, właśnie w tym momencie wchodzą wpływy tych służb. Według mnie właśnie kto nad tym myśli, że te powstania warszawskie, jakieś takie różne pierdolniki, gdzie naprawdę nie ma mocy twórczej, że coś z tego wyjdzie i kto to potrafi niektórych przekonać? Już też nie pamiętam, bo to już chwilę temu było, ale naprawdę ktoś opisywał, w jaki sposób w ogóle to powstanie powstało. Że Dmowski to już była jedna wielka sprzeczka. Dojdźmy do podstawy, że w ogóle nie ma sensu robić coś, jak się nie ma pistoletu, żeby komuś strzelić w łeb. I tam były takie plakaty, że jeden nabój, jeden Niemiec, jedno to, jedno tamto. Musi być jakaś siła taka, żeby mieć w ogóle chęć przeciwstawić się komuś, to trzeba mieć tą siłę w kieszeni, a której nie było. I skąd te naloty? Skąd te chęci w ludziach? Komu zależało na tym, żeby tak akurat przedstawić?
Według mnie to jest taki następny Holokaust, żeby zniszczyć.
[02:05:32] - O to chodzi. Zależy większości wywiadów świata, przede wszystkim amerykańskiemu może nie aż tak, ale najbardziej zależy izraelskiemu wywiadowi, Mosadowi, brytyjskiemu wywiadowi, ale i niemieckiemu i rosyjskiemu. Rosyjskiemu może mniej, ale niemieckiemu też w tym, żeby rozprawić się z Polską, żeby tutaj pojawiła się inna elita, a obszar Polski byłby rozparcelowany na inne kraje, żeby Czechy może trochę wzięły, ale Czechy raczej nie będą się liczyły. Ale Niemcy wezmą to, co swoje, czyli Niemcy wezmą te Gdański, Szczeciny, Wrocławie, to, co do nich kiedyś należało i Rosjanie wezmą resztę, a zostawią kawałek Polski dla Polaków, tak jak było Księstwo Warszawskie, czyli żeby troszkę Polacy coś tam mieli, jakąś taką miniaturkę, żeby się niby sami rządzili poprzez agenturę i tak dalej. Ale tak naprawdę tam wejdą, bo będzie kontrybucja dla Izraela, bo Żydów męczyliśmy, zabieraliśmy im majątki i tak dalej. Tak jak mówi Stanisław Michalkiewicz i tu ma rację, że wejdą do Polski jako szlachta, jako elita, bo po pierwsze będzie trzeba kontrybucję zapłacić Izraelczykom za utracone mienie żydowskie to raz, a dwa już zainwestowali potężne pieniądze. Izrael zainwestował w Polsce w różne przedsiębiorstwa Play, Netia, żeby wymienić chociażby dwa takie znane, które są w 100% żydowskie. Takich korporacji jest znacznie więcej. A wiecie, ile budynków w miastach jest własnością żydowską w tej chwili w Polsce? To byście się zdziwili.
Hotele są przejmowane, budynki w centrach miast są żydowskie w tym momencie. Wy po prostu nie zdajecie sobie sprawy. Przejrzyjcie księgi wieczyste, do kogo to wszystko należy.
[02:07:32] - Ja byłem dzisiaj na grillu, na takiej działce w tym mieście, w którym jestem, czyli w Jaśle. To było kiedyś terytorium klasztoru na czubku górki. Tam są takie siostry i to już jest sprzedane pod Żyda i Żyd jest tego właścicielem i jest cała akcja, kiedy te działki będą zabrane tym działkowiczom.
[02:08:08] - Tak, wiemy kiedy. Kiedy zacznie się coś dziać, już możecie się szykować, że tego typu rzeczy zostaną zabrane. A tam przecież ludzie czasami mieszkają, bo nie mają gdzie mieszkać, to się budują na tych działkach. I wszystko to będzie zaorane. Dlatego przede wszystkim nie wolno doprowadzić do wojny, bo wojna wykończy wszystko, wyzeruje totalnie wszystko i będą mogli ci, kto będzie miał siłę, będzie decydował. Zresztą ja nie wiem, jak można nie zauważać tego, że Amerykanie dogadują się w Syrii z Rosjanami, a tutaj będą walczyli z nimi. Przecież to jest absurd. To jest absurd przedstawiany jak PiS, że PiS będzie walczył. Dlaczego oni to robią? Bo oni chcą przycisnąć Rosję z jednej strony, ale z drugiej potrzebują Rosji do walki z Chinami, do przeciwstawienia się Chinom.
[02:09:09] - Dobra, ale oni sobie robią dlatego, na czym im zależy i okej. Kwestia jest taka: czy u nas jest naprawdę tyle buców, że nie wiedzą, o co chodzi? Czy są sprzedani, czy są agentami, czy im płacą? Skąd to się bierze? Bo nie wierzę.
[02:09:23] - Chyba agentami albo są idiotami. Nie ma innego wyjścia. Albo agent, albo idiota. Nie ma opcji.
[02:09:29] - Ale tyle idiotów? Nie ma szans.
[02:09:32] - To właśnie agentów sporo pewnie jest. Nie zdziwiłbym się.
[02:09:38] - Tak. Ja właśnie tak myślę, że to jest zwyczajnie sprzedane. To nasze państwo pod te rządy amerykańsko-brytyjsko-izraelskie.
[02:09:50] - Ludzie też nie myślą, bo nie ma się co czepiać zwykłych ludzi, że są idiotami i nie rozumieją tej sytuacji. Ale jak komuś powiesz: Ameryka dogaduje się w Syrii z Rosją, Ławrow z Kerrym. Porozumienia, ręce sobie ściskają, spotykają się i tak dalej. A tu będzie wojna z Rosją? O czym wy mówicie? O co tu chodzi? Co to za rozgrywka? Polska ma być rozegrana i może części ludziom się to otworzy, że Polska jest rozgrywana. Rozumiecie to czy nie? Tak jak Syria.
Syria jest rozgrywana, Ukraina jest rozgrywana, bo carstwa sobie z tym grają.
[02:10:31] - Wydaje mi się, że jednak się otwiera jakieś okno dla dzisiejszej naszej... Jeżeli wyszła Brytania z tego, to jest takie jakieś okno, bo z Wielką Brytanią to było... Ja uważam, że Wielka Brytania jest właścicielem USA, a USA jest właścicielem albo odwrotnie Izraela. To wszystko jest powiązane. USA, Izrael i Wielka Brytania to są takie mocarstwa, które na tych morzach królują. I to jest wszystko w kupie. Jeżeli to sobie się odłączyło, to wszystko się chyba odłączy. Całe te przedstawienia, czyli te szczyty NATO, nie NATO to jest gówno warte, bo wiadomo, jak z tego wszystko wychodzi. Kto na kogo napadł, to wszyscy ręce wykręcają w drugą stronę. Cały motyw jest taki, że prosiliśmy swoich napastników do siebie, którzy za chwilę będą napadać.
I to nie o to chodzi, że oni będą napadać sami z siebie, tylko że oni: dzień dobry, proszę na nas napadać. To są właśnie te wielkie plany. Nie można tego inaczej wytłumaczyć. Przecież nikt normalny nie zaprosi sobie napastnika do siebie. Jak to wytłumaczyć? Chodzi mi o to, że zwyczajnie to, co jest przedstawiane dzisiaj w telewizji, że to jest jakiś wróg, bo to jest Rosja, a to jest to, nie wróg, bo my jesteśmy NATO. A tutaj pod spodem się pakuje naprawdę konkretnych wrogów przygotowanych już przez te amerykańskie pieniądze i już gdzieś tam uzbrojonych, gdzieś tam pchane są te bronie pod spodem. Oni sobie tu przyjeżdżają, a tu jest jakieś NATO, Rosja sobie robi gdzieś poza granicami zbrojenie, pokaz swoich sił. NATO sobie robi drugi pokaz, a tu pod spodem się robi faktyczna akcja.
[02:12:50] - Faktyczna akcja i jeszcze wkręca się do tego Białorusinów. Polska popełniła błąd, że z Białorusinami nie podpisali aktu pokojowego. To jest podstawa w tej chwili, żeby cokolwiek robić, żeby Białoruś nie walczyła z Polską, bo to rozegrane będzie więcej. Rosja chce rozegrać Białoruś, bo chce wchłonąć Białoruś, a nie mogą wchłonąć Białorusi, bo Łukaszenka tam rządzi.
[02:13:14] - Ja uważam, że nie chce wchłonąć Białoruś.
[02:13:18] - Nie wiem. Przynajmniej żeby był sterowalny, że Łukaszenkę wymienią na kogoś innego, na kogoś, kto będzie sterowalny. Więc nie wiem. Zobaczymy, jak to się rozegra. Ja trzymam kciuki, żeby ludzie zmądrzeją i do tego nie dojdzie, ale jak patrzę po Kaczyńskim i innych, to po prostu wariaci. To są albo wariaci, albo agenci. Nie ma innej opcji, bo nie chodzi o drażnienie Rosji czy niedrażnienie Rosji. Wyobraź sobie, co by było, gdyby na Kubę w tej chwili Rosjanie przyjeżdżali, że będą bronić Kuby i tak dalej. Przecież Amerykanie by szału dostali. Zgadza się?
A w tej chwili pod granicę z Rosją może niekoniecznie, ale też, bo przecież do tych republik wjeżdża amerykańska armia, gdzie było umówione z Rosją, były podpisane umowy, że armii amerykańskiej nie będzie na tych terenach, że do NATO oczywiście tam się zgadzają. Ja wiem, że to głupio się w ogóle pytać Rosji o to i tak dalej, bo to Polska powinna decydować o sobie i nie powinno być. Ale jeżeli coś zostało podpisane, to powinno być respektowane. Z drugiej strony Rosja też nie respektuje. Tutaj mogą faktycznie powiedzieć Stany Zjednoczone, że zajęły Ukrainę, Krym zajęły, gdzie też miała być nierozerwalność granic ukraińskich. Był też Rosja to podpisała.
[02:14:46] - Weźmy nawet takie coś pod uwagę, że na przykład rozbrojenie NATO, rozbrojenie Ukrainy z atomówek w ogóle z głowic atomowych, bo takie tam mieli i w ogóle ten cały Czarnobyl też jest na Ukrainie. Skąd się to wzięło? To zwyczajnie był układ. Dobrze, będziemy tam jakoś-
[02:15:15] - Rozbrojeniowy, tak.
[02:15:17] - Chronić, że nikt tu do was nie przyjdzie pod warunkiem, żebyście rozbroiliście atomowe.
[02:15:23] - Ile są warte te podpisane papiorki? Nic. No bo nic. Amerykanie nic nie zrobili, Brytyjczycy i Francuzi też nic nie zrobili. A przecież też podpisali to, że będą chronili granic ukraińskich. I co zrobili? Nic. Null. Ale palcem pogrozili Rosji. Oj, oj, oj, Putinie, oj nie róbta tak, nie róbta tak więcej.
[02:15:46] - Mało tego, dzisiaj na przykład-
[02:15:48] - Palcem pogrozili.
[02:15:51] - No grubym, krzywym palcem.
[02:15:53] - A Putin się cieszy. Mówi: to co to, co to.
[02:15:58] - Ale tak to wygląda. No śmiejemy się z tego.
[02:16:00] - Ale to jest przerażające, niestety. No co zrobić. I dlatego te wszystkie papiorki natowskie, nienatowskie to można sobie tym wiadomo co zrobić, bo NATO czy kraje natowskie jak Amerykanie mają swoje plany i będą realizowali swoje plany i Polskę uwzględniali w swoich planach na swoich warunkach. I Polska powinna powiedzieć dosyć. Teraz macie za to płacić tak jak Turcji płacicie tak, jak płacicie Izraelowi. Macie nam płacić, a nie, że my będziemy po prostu cały czas, prawda to, co nie powiem, co powiedział pan Sikorski, prawda? Co tam się jakiegoś robi, robi laskę tak zwaną. Tak Ameryce robimy za darmo, za darmo robimy.
[02:16:42] - Właśnie o to chodzi, że cały czas za darmo, cały czas za darmo. Ja jeszcze rozumiem, że wszystko chodzi o interesy. To nie jest jakieś tam sentymenty.
[02:16:51] - Dokładnie. A jeśli jeszcze mogę dodać, bo bardzo ważną i mądrą rzecz powiedział Grzegorz Braun. Bardzo go cenię, nie jako agentem Watykanu. Jeżeli już, to może być agentem Watykanu, bo to tak trochę się zachowuje jak agent Watykanu. Natomiast geopolitycznie bardzo ładnie opowiada i chyba najlepiej ze wszystkich ludzi, których słyszałem w Polsce, ogarnia sytuację, co się dzieje. Nie wiem, skąd bierze te dane, czy ma jakiegoś agenta gdzieś tam ulokowanego, bo naprawdę to jak on rozkminia sytuację całą geopolityczną, no to jest chapeau bas po prostu. No, tutaj w Europie Środkowo-Wschodniej nie słyszałem lepszej analizy od Grzegorza Brauna. On mówi wprost, że jeżeli tak Amerykanie są zainteresowani pokojem i zapewnieniem Polsce pokoju, to dlaczego nie dadzą broni, tak? Że tutaj Polakom nauczą obsługiwać, dadzą tą broń, nie wiem, za miliard chociażby. No nie mówię jakieś potężne pieniądze, za miliard, a Polacy za 15 miliardów kupią.
Nie. Mało tego, nie chcą sprzedawać najnowszej broni Polakom, tylko dają jakieś same złomy. Są te najnowsze Raptory. Dlaczego Izrael będzie miał je, a Polska nie? Tak? No to widzisz. Widzicie, jaki to jest, prawda? Jak tu jesteśmy tak zagrożeni. Dlaczego nie będziemy mieli najnowszych samolotów? Nie, no bo to nie.
Abramsów też nie będziemy mieli ani nawet jednej sztuki Abramsa. No to, no to wiecie, to to.
[02:18:10] - Słuchaj, ale jeszcze jedna kwestia, bo co do tego Brauna to oj.
[02:18:19] - Jasne, to już na koniec, wiesz, bo będziemy ten. Muszę, muszę jeszcze o innych, innych sprawach porozmawiać. O tych tak zwanych właśnie zwodnicielach.
[02:18:28] - Chłopak i w ogóle tego, jakby się tam. Dużo ludzi się o nim dowiedziało przez to, że prezydentem chciał być. Ale bardzo mnie drażni, bo jestem miłośnikiem Michalkiewicza i znam, bo Staszek Michalkiewicz, Stanisław Michalkiewicz. Jestem jego wielbicielem. To jest mózg po prostu nad mózgami i on bardzo dużo rzeczy, słuchając właśnie jednego i drugiego, on powtarza Michalkiewicza tak naprawdę i tym swoim takim głosem jakby kazanie pierdolił gdzieś tam z ambony. Bardzo mnie drażni, ale to-
[02:19:07] - No jasne, ale on idzie dalej niż Michalkiewicz, wiesz.
[02:19:09] - Tak.
[02:19:11] - Idzie dalej. Idzie w analizach dużo głębiej. Ja myślę, że wiesz, każdy siebie gdzieś tam nawzajem słucha. Tak, i ja też powtarzam z różnymi ludźmi. To nie o to chodzi. Gdzie co usłyszysz. Ale, ale to nie jest, że on po prostu powtarza co Michalkiewicz. On dodaje od siebie sporo, a Michalkiewicz też jego słucha. To nie jest tak, że wiesz, pan Michalkiewicz też nikogo nie słucha i też przecież ma od różnych ludzi zasłyszane rzeczy. Michalkiewicz bardziej się koncentruje na Polsce, ogólnie Polsce i sprawach bardziej wewnętrznych, a Grzegorz Braun bardziej na sprawach zewnętrznych, też na Polsce, ale na sprawach zewnętrznych dotyczących Polski.
Więc to troszeczkę jest tak, innymi troszeczkę sprawami się zajmują.
[02:19:57] - Także życzę szczęścia Brownowi i Michalkiewiczowi, a przede wszystkim waszemu radiu i tobie, Claude, było naprawdę bardzo fajnie. A ja sobie życzę szczęścia, że mam radę wstać przed szóstą.
[02:20:13] - Dobra, życzę ci powodzenia. To kładź się spać, bo już nie za wiele czasu masz. Trzymaj się, Teflonie i miłych snów. Miłego weekendu. Hej. To był Teflon z południa Polski. Dobra, przechodzimy do agentów ze świata. O nich już mówiłem. Agentów ze świata spiskowo-ezoterycznego. Jeszcze jeden telefon.
Niech mnie rąbnie kulą w płot, ale odbiorę Pawla Glassa. Nie wiem, czy tak mogę powiedzieć. Pawła, tak?
[02:20:50] - Tak. Halo, halo. Ja myślałem, że ty mnie od początku traktujesz jako trolla, bo dzwonię już chyba szósty raz.
[02:20:56] - Nie pamiętam. Może tak, może nie.
[02:20:58] - Nieważne.
[02:20:59] - Dużo osób dzwoni po prostu.
[02:21:00] - Okej. Ja chciałbym tylko szybko wspomnieć o naszych polskich agentach, czyli na przykład pan Tusk. Ja za bardzo nie interesowałem się-
[02:21:14] - A jakie masz dowody na to?
[02:21:15] - Słucham?
[02:21:15] - Jakie masz dowody, że jest agentem?
[02:21:18] - Poczekaj, zacznę swoją opowieść. Ostatnio słyszałem wiele wypowiedzi, oglądałem na YouTubie, pana Nigel Farage'a. Ciężko się to wypowiada.
[02:21:32] - Nigel Farage.
[02:21:33] - Tak. To jest gość, brytyjski polityk, który jeśli znasz go, to wbrew całej Izbie i wszystkim brytyjskim politykom mówi, że wojna jest zła, że Brytyjczycy nie powinni walczyć i tak dalej. Ale nieważne. Jego wyróżnia to, że on atakuje wszystkich słabych polityków i on często atakuje naszego wybitnego polityka, Donalda Tuska. I bardzo dobrze, że go atakuje, bo to potwierdza to, że nasz wybitny Polak, Tusk, nie nadaje się na to stanowisko. Ostatnio jak oglądałem zadane pytania Tuskowi, to były chyba cztery minuty od tego pana. To były pytania. Wiadomo, to jest bariera językowa, ale on chciał się popisać. Oczywiście odpowiadał po angielsku, bez słuchawek na uszach. To brzmiało tak, jak ja bym ciebie się zapytał, jaki kolor mają chmury, a ty byś zaczął opowiadać o trawie.
[02:23:04] - Ale czego się spodziewasz? To świadczy o tym, że jest agentem?
[02:23:13] - Czyli ten pan nasz Tusk-
[02:23:16] - Nie nauczył się angielskiego do końca.
[02:23:18] - Słucham?
[02:23:18] - Nie nauczył się angielskiego do końca.
[02:23:20] - Nieważne. Spokojnie. Ja nie wytykam tego, ale jego język i w ogóle jego postępowanie. Nie jest przewodniczącym, który potrafi odpowiedzieć na każde pytanie. Ten polityk z Anglii jest bardzo krzyczącym politykiem i on potrafi zakrzyczeć każdego. Na przykład on by zakrzyczał Tuska w dwie minuty. Ale nieważne. Ja tylko nawiązuję do tego-
[02:23:51] - On się też bierze z kultury anglosaskiej. Oni się od małego uczą retoryki. To jest podstawa naszej cywilizacji łacińskiej, która pochodzi jeszcze z Grecji. Retoryka jest to podstawa naszej cywilizacji, jeśli chodzi o politykę. To jest podstawa polityki. Stąd się w ogóle wzięła polityka, od retoryki. Może coś mieszam, ale tak było. Te polityczne wystąpienia i tak dalej. W Polsce nie uczy się tego, nie uczy się wystąpień. Naprawdę jest dramat pod tym względem i Tusk nie jest inny.
[02:24:26] - Tak, bo to są zwykłe kunie. Ale tutaj widać wielkie różnice. Ten pan, znowu go nie mogę wypowiedzieć. Powiem Nigel Farage. Pan Nigel Farage storpedował. On jest zwykłym politykiem w Parlamencie Europejskim. Jest zwykłym politykiem, ale nasz wybitny Donald Tusk jest chyba dosyć wysoko postawioną osobą i ten pan go tak załatwił, że pan Donald Tusk musiał objąć inną taktykę i w ogóle odpowiadał inaczej niż powinien. Ale nieważne. Moim zdaniem jesteś albo dobrym agentem, albo jesteś beznadziejnym agentem. A w Polsce chyba nie mieliśmy dobrych agentów.
[02:25:23] - Nie ma chyba beznadziejnych agentów. Wydaje mi się, że-
[02:25:26] - Nie ma beznadziejnych?
[02:25:27] - Raczej nie, bo nikt wtedy takiego agenta nie wysyła na takie prestiżowe stanowisko. Jeżeli nie byłby agentem, to niemieckim chociażby.
[02:25:36] - To może ja inaczej patrzę na to. Ja porównuję to do agentów w USA. Nieważne. Pan Tusk był agentem, mi się wydaje, niemieckim i dużo robił dla Niemiec. Jest wynoszony teraz na kolejne stanowiska i znowu awansuje, chociaż nie miał żadnych awansów, osiągnięć. Jak ten brytyjski polityk Nigel zaczął mu wypominać te wszystkie jego błędy, to jest jak gwóźdź do trumny. Pan Tusk nie wiedział, co ma powiedzieć. Nawet sztuka nauki, jak się uczysz na polityka przez pięć, sześć lat i myślisz, że odpowiesz na każde pytanie, to ten gość potrafi zadawać takie pytania Tuskowi, że Tusk był malutkim chłopczykiem, który nie powinien stać jako prezydent UE.
[02:26:48] - Tusk się nie nadaje do tego. Tusk retorycznie jest słaby. On może wybrnąć na przykład od jakiegoś dziennikarza, który zada lepsze, gorsze pytanie, ale dwuznaczne. A Brytyjczycy są nauczeni konkretów, zadawania konkretnych pytań, na które nie można odpowiedzieć tak lub nie. To znaczy można tak lub nie, ale to są bardzo wiążące odpowiedzi. Nie można lawirować za bardzo.
[02:27:15] - Zadam tobie takie szybkie pytanie. Ja Brytyjczyków popieram, ale tego gościa Nigela Farage'a, jak posłuchałem, jakie on ma wypowiedzi w parlamencie. Może on to robi pod publikę, nie wiadomo, ale on jako jedyna osoba zadaje mega niewygodne pytania na temat wojny. Ja nie wkręcam się w politykę, ale zwróciło moją uwagę to, jak zaczął zadawać niewygodne pytania na temat Syrii i Syrię popierał tym, że Afganistan nie wyszedł, Irak nie wyszedł. I wszyscy nagle w Europarlamencie się śmiali z niego. Ale to była prawda. Albo on robi to pod publikę, albo jest zajebistym, szczerym politykiem. Ja to nie-
[02:28:08] - Ja myślę, że pod publikę robi.
[02:28:11] - Ale jest odważny, że zadawał takie pytania.
[02:28:17] - Jest dobry. To jest duży plus. Ale Korwin-Mikke też bardzo fajne często zadaje. Tylko że nie ma tej kultury, nie ma tej retoryki i tej lekkości, tylko Korwin-Mikke wyrzuca takie ciężkie działa jak publicysta jakiś, jakiś Jerzy Urban. Jakby on był Jerzym Urbanem, to okej. Ale on jest politykiem i Korwin-Mikke nie nauczył się tej retoryki anglosaskiej, gdzie można powiedzieć to samo, co Korwin chce przekazać, tylko używać innych słów, innej retoryki. I przez to jest uważany za prostaka, chama, polskiego chama, jest uważany za granicą za prostaka, chama, bo nie możesz powiedzieć wprost do kobiety. Słuchaj, w Wielkiej Brytanii jest tak, że nie możesz kobiecie grubej powiedzieć wprost, że jesteś tłustą świnią i tak dalej, tak jak mówi Korwin-Mikke. Ze względu na to, że to świadczy o twoim chamstwie. Możesz powiedzieć, że jesteś bardzo puszysta, ale sorry, nie bardzo mi się podobasz, ale jesteś puszysta, a nie, że jesteś tłustą świnią.
Można różnie coś powiedzieć i Korwin-Mikke tego nie umie. Dlatego on jest na salonach uważany za naprawdę nieodpowiednią osobę.
[02:29:32] - Mogę podać jeden przykład. Korwin-Mikke kiedyś powiedział w Europarlamencie-
[02:29:35] - A to najlepszy produkt polski, jeśli chodzi o parlament, bo reszta to mówi: O, tak mówią Polacy.
[02:29:44] - On opisał ludzi z Afryki jako szambo, a w przetłumaczeniu, bo każdy ma słuchawki na uszach i przetłumaczenia są różne. I ogólnie w przetłumaczeniu z polskiego na wszystkie języki wyszło to, że on powiedział o ludziach z Afryki, że to jest gówno. On powiedział, że to jest szambo, czyli na polski ty jako Polak byś zrozumiał: okej, szambo. Ale jakbym powiedział do ciebie, że ktoś jest gównem, to jest wiadomo.
[02:30:12] - Bliskoznaczne jest to. W szambie masz gówno, więc to jest naprawdę bliskoznaczne, więc mógł się tego spodziewać. To właśnie chodzi o Korwina, że on używa takich słów, że nie da się tego przetłumaczyć. To tak jak z Wałęsą. Wałęsa coś powiedział, że zaczął obrażać Niemców czy kogoś tam. Dokładnie to jest ta sama śpiewka. Powinien ważyć słowa. Jeżeli nie waży słów, to jest sam sobie winien. Nie ma o czym-
[02:30:43] - Ja nie popieram Korwina, bo jego wypowiedzi są masakrujące. Ale ja lubię ludzi, polityków, którzy potrafią zaryzykować swoją wypłatę.
[02:30:56] - A jest jeszcze pan Bloom. Nie wiem, czy ty słyszałeś z tej partii właśnie independence, tej wolności i niezależności partii brytyjskiej Blooma. William Bloom, Bloom na nazwisko ma. Godfrey Bloom chyba. Godfrey Bloom. Czy słyszałeś, jak on się wypowiada? To jest dwa razy lepsze od Farage'a. Mówi jeszcze bardziej elegancko, jeszcze bardziej retorycznie, w sensie takim, że bardziej elegancko, bardziej mile, ale takie teksty rzuca, że po nich po prostu jeżeli Inteligentne, jeszcze bardziej niż Farage, jeszcze bardziej inteligentne. Nie każdy może to zrozumieć, ale jak ty rozumiesz, co mówi pan Godfrey Bloom, to są takie wiązanki, że tam normalnie pospadało. Ostatnio mówił o tym, że-
[02:31:46] - A do czego nawiązuje?
[02:31:48] - Że ludzie powieszą was za to, co wy tu robicie i tak dalej.
[02:31:52] - Ale jacy ludzie? Gdzie?
[02:31:56] - Europejczycy. Za to, co robicie w tej chwili tutaj, w Unii Europejskiej, to rok temu mówił i tak dalej. I mówił dlaczego. O gospodarce, o niszczeniu gospodarki, o niszczeniu różnych rzeczy, o imigrantach, o tym wszystkim, co się dookoła dzieje. To on powiedział, że ludzie was powieszą za to, co robicie w tym momencie.
[02:32:13] - Ale to jest dziwne, że nikt się nie przejmuje tym, bo to jest bardzo dziwne, że 90% polityków europejskich jest kupionych, a jakieś 10% mówi prawdę. Tak jak Farage.
[02:32:27] - Jasne, ale wiesz co? Ja nie chcę rozmawiać na temat Unii Europejskiej, także dzięki ci za ten telefon.
[02:32:33] - Okej.
[02:32:34] - Trzymaj się i miłego weekendu życzę.
[02:32:35] - Cześć.
[02:32:36] - Muszę lecieć z tematem audycji. Troszeczkę się zagadaliśmy na tematy zupełnie poboczne, bo Tusk agentem być może tak, ale na to nie mamy zupełnie dowodów. Ale mam tu dowody na dwóch agentów, których nie ja wykryłem, ale ewidentnych agentów znanych w świecie ezo, bardziej spiskowym. Charlie Veitch i Peter Santilli, dwóch agentów bardzo znanych. Jeden brytyjski, drugi amerykański. Charlie Veitch, pisze się V-E-I-T-C-H. On założył Love Police, taką policję miłości albo miłujcie policję. Zależy, jak chcecie to przetłumaczyć. I prawdopodobnie jest agentem brytyjskich służb specjalnych MI6. Dlaczego nie MI5?
Bo MI5 to jest wywiad, a on jest z kontrwywiadu, MI6. Pseudonim być może Charlie, bo jest Charles, Charlie Veitch, dosyć młody człowiek, trzydziestoparoletni, przed czterdziestką. Jest oddelegowany przez MI6 do inwigilowania, dezinformowania, zdwersji ludzi działających w ramach ruchu anty-NWO. Ta organizacja Love Police od razu w nazwie sugeruje, że jest to policja miłości lub kochaj policję po angielsku. Sugeruje w nazwie podświadomie podporządkowanie się systemowi i policji. Policja miłości. Co to znaczy? To jest bzdura. Policja nigdy nie będzie miłością, zawsze będzie do kontroli, zawsze będzie do przemocy. Zawsze tak jest.
Więc o czym on mówi w ogóle? Co jeszcze robił pan Charlie Veitch? Tuszował zabójstwo Iana Tomlinsona. Jest w internecie dokładnie pokazane, co robił podczas protestów G20 w Londynie w 2009 roku. Także dezinformował w sprawie wydarzeń z 11 września. Odwrócił dokładnie. Najpierw wierzył w 11 września, mówił to, co my mówimy, pokazywał te rzeczy, a potem nagle powiedział: „O, ktoś mi pokazał filmiki i już to, co rząd mówi w Stanach Zjednoczonych na temat 11 września, to jest prawda. To jest prawda i tylko prawda”. Chyba w 2010 czy 2011 roku zrobił woltę. Pamiętacie, co mówiłem o woltach, że zmienia ktoś poglądy i tak dalej w tych tematach.
A gość był bardzo znany, jeśli chodzi o środowiska teoretyków spisku. Charlie Veitch był bardzo znany. Love Police, naprawdę dużo ludzi się poznało w internecie w tych tematach, potem przeszli do tematów nowego porządku świata i tak dalej. Potem on próbował się tłumaczyć. Filmiki ewidentnie świadczą, że jest agentem. Zawsze ma pieniądze, zawsze ma fajne dziewczyny, zawsze ma fajny ubiór, jakieś fajne samochody, w fajnych samochodach jeździ. Co on robi? Co on w życiu robi, że zarabia na to? Ciężko haruje? Żeby tak, po prostu trzeba ciężko harować.
Może bogatych rodziców ma, którzy mu dali. To trzeba wyjaśniać tego typu sprawy. Wiadomo, jeżeli tak pracuje jako wtyczka MI6, to ma pensję normalną i ma jeszcze na wszystko, ma na samochód. Pamiętacie agenta Tomka, tego prawdziwego agenta Tomka, nie tego internetowego podcastera, tylko agenta Tomka prawdziwego z PiS-u. Tomek Kaczmarek, dobrze? On się tak nazywał chyba. Agent Tomek porszakami jeździł, tu kasa się wylewała, wszystko. Tak właśnie to funkcjonuje. Także to jest pierwszy agent ewidentny. Nie wierzycie mi?
To poszukajcie sobie w sieci na temat Charliego Veitcha. Pete Santilli, amerykański akurat, były żołnierz Marines, amerykański prezenter radiowy zajmujący się teoriami spiskowymi oraz sprawami polityczno-społecznymi. Uważa się za oddanego konstytucjonalistę. Współpracuje z FBI. Być może jest ich ukrytym agentem. Tutaj z Peterem Santillem nie wiem, czy jest ukrytym agentem FBI, czy tylko współpracuje z FBI, bo są ewidentne w tej chwili dowody, które upublicznił też, przedstawił między innymi Vinnie Eastwood z Vinnie Eastwood Show, nowozelandzki teoretyk spisku i ewidentnie jest, bo on współpracował kiedyś z Petrem Santilli i mówi, jak to było wszystko i tak dalej. I się potwierdza. Pete Santilli dezinformuje w temacie. Odpowiada też, może nie w 100%, ale za śmierci. Pamiętacie w Oregonie, co tam się działo?
W Oregonie, tam, gdzie było ranczo Bundy'ego, tych ludzi, co przejęli od państwa te rancza. To była ich ziemia, tylko państwo im chciało zabrać i trochę inaczej wyglądało, więc oni z dziada pradziada wykorzystywali tą ziemię, a państwo chciało im zabrać. Tutaj była sprawa. Zresztą tego jednego pana Bundy'ego zabili. FBI zastrzeliło go. Pete Santilli mógł coś tam mieszać w tym temacie. Także ewidentna kolejna dezinformacja. Ten gość Pete Santilli niezły, bo okradał, zbierał na jakieś fundusze, na przykład dla protestujących dotyczących tych ciężarówkami jeżdżących. Coś tam była jakaś sprawa, nie pamiętam dokładnie w tej chwili, ale on ich okradł, bo zbierał dla nich pieniądze i rozparcelowały się gdzieś pieniądze. Amber Gold.
Kto za Amber Gold stoi? Myślicie, że w tej chwili ta komisja coś wyjaśni? Nie wyjaśni, bo służby specjalne stoją za aferą Amber Gold. Przecież to jest słup ten, co siedzi i ta jego żona siedzi. To słupy są. Także o czym my w ogóle mówimy? Ale wiedzą, że nie mogą nic mówić, bo jak będzie coś mówił, to nie pożyje, a ma pewnie miliony odłożone. Pan Plichta, ten, co siedzi z Amber Gold, ma parę milionów odłożonych. To półtora miliarda złotych było w sumie. Gdzie te pieniądze zniknęły?
Nawet firmę samolotową założyli. Trochę tych samolotów starych kupili. Trochę to pochodziło. To co, półtora miliarda to poszło? Ludzie, przecież na pewno nie. To były złomy jakieś ledwo latające. Poza tym to był majątek, który można jeszcze sprzedać. Te samoloty były warte, więc one były sprzedane. A co z resztą pieniędzy? Co z resztą?
Służby specjalne się już tym zajęły. To jest kolejna osoba. Ma swój kanał Pete Santilli, a wam tu przedstawię, może będziecie chcieli na czatach, tutaj mogę wam wkleić Pete'a Santilli, bo Charlie Witch trochę zawiesił swoje podboje internetowe i jednak nie działa aż tak aktywnie pan Charlie Witch. Natomiast Pete Santilli jak najbardziej. Teraz powiem wam, jakich my odkryliśmy agentów. Nie wiem, czy nazwisko, bo nie widziałem jego dokumentów. Tak się zastanawiałem, żeby sprawdzić jego dokumenty, ale raczej agenci mają te dokumenty swoje okej. Stefan Bauer, niemiec, niemjsko-austriacki agent, ale agent naprawdę wysokiego poziomu. To nie jest agent, który jest od policji. Policja nie ma pojęcia, że on jest agentem.
To jest agent czy służb wojskowych, czy służb specjalnych. Nie mówię, że on jest wysokopostawionych, ale zupełnie bardziej ukrytych niż ktokolwiek z policji wiedziałby. Widziałem, jak on gadał z policją. Fajnie potrafi gadać z policją, ich zakręcić. Zna kilka języków, zna niemiecki, zna angielski i zna jeszcze chyba holenderski czy gdzieś tam zna jeszcze inne języki. Dosyć inteligentny jest gościu, dziwnie ubrany, na turystę. Trochę się odróżnia, ale możecie go znaleźć. Jego kanał na YouTube Stefan Bauer. Chyba tak się nazywa jego kanał, tu wam wkleję. Albo sobie sami znajdźcie.
Stefan Bauer. Skąd wiemy, że to jest agent? Bo rozpoznaliśmy, że on jest agentem. On się pojawił w tym roku. W przedostatni dzień pojawił się w sobotę. W sobotę i niedzielę pojawił się i stworzył trochę zaskoczenie. A może w piątek też jeszcze był? Nie pamiętam. Gdyby nie to wydarzenie z zeszłego roku, nie wiedzielibyśmy, że jest agentem. Ja zawsze w oczy patrzyłem temu gościowi.
Dla mnie jest ewidentnym agentem 100%. 100%, że jest agentem. Dowodów na to nie mam. Ale w zeszłym roku, jak czekaliśmy na autobus wypełniony Bilderbergami, tam pamiętacie w Telfs w Austrii, właśnie z Tomkiem z prisonplanet.pl w jego samochodzie czekaliśmy Na autobus, za którym chcieliśmy jechać i dogonić ich do jakiego muzeum dojechali, żeby ich zbadać. Były dwa wyjazdy. Oni chcieli tym wyjazdem, na który my czekaliśmy, bo to był ten ewidentny wyjazd przez Telves do autostrady. Ale wyobraźcie sobie, podjechał nagle do nas jakiś samochód. Wysiadł z niego, zgadnijcie kto? Oczywiście Stefan Bauer wysiadł. Nie wiem, czy on tak się nazywa.
Raczej nie, bo Bauer to jest, jak wiecie, Amszel Bauer. A Bauer to jest kto? Oczywiście Rothschild. Rothschild zmienił sobie nazwisko z Bauer na Rothschild. Pierwszy znany Rothschild, który się dorobił, który był założycielem rodu Rothschildów bogatych. I nie wiadomo, czy on się nazywa Stefan Bauer, czy inaczej. Może mieć fałszywe dokumenty, ale w internecie znajdziecie Stefan Bauer pisane przez F. Stefan Bauer. Wysiada z samochodu i pyta się. Ja popełniłem błąd, bo myślałem, że to zwykły gościu, co tam się dzieje.
Opowiedziałem mu trochę. Koledzy z PrisonPlanet.pl są bardziej nauczeni szpiegowskiej taktyki czy kontrwywiadowczej taktyki, że trzeba bardzo sceptycznie podchodzić i nieotwarcie do nieznajomych gości, szczególnie jakichś dziwnych, którzy podjeżdżają nagle do nas nie wiadomo skąd i po co. I nie jest to policja, tylko właśnie jest pan Stefan Bauer z jakąś dziewczyną. Dziewczyna czytała książkę. W ogóle mi nie pasowali, bo on jest starszym, przed pięćdziesiątką gościem, 45 lat, jakoś tak. A dziewczyna była młoda, dwudziestoparoletnia, więc to mi nie pasowało. Samochód nie miał jakiegoś wyglądu super, a dziewczyna była dosyć nieźle wyglądająca, więc tutaj dysonans się rodzi. Ale zawsze musicie wiedzieć, że agenci mają zajebiste laski. Musicie mi uwierzyć, są naprawdę świetnie wyglądające i fajne. On się wypytywał dokładnie, cały czas jakieś pytania zadawał, a później mam zdjęcie z nim też.
Jedno, drugie. Tych zdjęć jest mnóstwo jego, także też mam tutaj i właśnie z Telves mamy z nim zdjęcie, i teraz z Niemiec z nim zdjęcie, bo się pojawił Stefan Bauer. On się wypytywał co i jak i co się stało finalnie. On pojechał, ale wiecie gdzie pojechał? Do góry. Do góry, ale nic wam to nie mówi. Na górze był hotel, był wyjazd jeden i dwa rozwidlenia dróg. Rozwidlenie dróg w dwie strony, jedna szła w dół i druga w dół, tylko jedna w lewo, druga w prawo. My tą prawą wybraliśmy. W dole bardziej czekaliśmy na ten autobus i właśnie Bauer podjechał.
Później jak wszystko się wyjaśniło, ja się jego potem zapytałem, co i jak, że on do Szwajcarii. Pytałem się go, co i jak to robią tutaj. On mówi, że mieszka gdzieś w Bawarii chyba czy gdzieś i że był właśnie w Szwajcarii, w St. Moritz w 2011 roku. To, to, siamto, tamto. Ja cały czas patrzyłem kątem oka na tą dziewczynę, co ona tam robi. Ona cały czas czytała książkę albo udawała, że czyta, bo nie była kompletnie zainteresowana. Pytanie, o co w tym wszystkim chodziło? Ja na niego patrzyłem ewidentnie, jak on się zachowuje, jak on się speszył. Jedno pytanie mu zadałem, które rozłożyło go na łopatki.
Wiecie jakie? Co myślisz o Bilderbergach? A gość nie wiedział, co odpowiedzieć. Zaczął łamanym angielskim odpowiadać. Jak normalnie gadał po angielsku, to wpadł w jakiś trans taki, że nie potrafił odpowiedzieć na tak albo na nie, albo coś me, albo ble. Widać, że łatwo było go podejść i dla mnie jest ewidentnym agentem. Pojawił się. Niech zgadnę. Znowu się pojawił w 2016 roku. W tej chwili Stefan Bauer, nie wiem, czy to jest jego prawdziwe nazwisko, ale pojawił się jeszcze z dziewczyną i rozpoznałem, że ta dziewczyna też agentem była.
Nie mam jej nazwiska, ale Tomek z Prison Planet ma. Muszę od niego wziąć namiary na nią i będziemy robili. Zobaczcie, bo oni nie znają polskiego i to jest niesamowite, że jak się dowiedzą, to będę wiedział, że ktoś ze słuchaczy jest agentem, więc będę próbował z nimi wejść w grę, bo oni nie wiedzą, że ja wiem o nich, ale są na tyle głupi, mam nadzieję, że pomimo, że tu mówię oficjalnie przed milionami słuchaczy o tym, że się o tym nie dowiedzą. Wszystkim dookoła mówiłem, że to jest agent. Luka Wierutkowskiemu też powiedzieliśmy, bo on ze wszystkimi wywiady robił. Ze mną też wywiad zrobił w tym roku 2016. Na stronie można zobaczyć i jest po prostu gościem ewidentnym. I on jeszcze z jedną taką blondynką fajną, która mówiła, że jest z Holandii i mówi, że jest libertarianką. Ta dziewczyna mówi, że jest libertarianką, ale parę pytań jej zadałem. Ona o libertarianizmie dużo nie wiedziała, więc też mi to trochę śmierdziało.
I co się dziwnego stało? Bardzo atrakcyjna blondynka Idzie z takim gościem, którego dopiero teraz poznaję, gdzieś nie wiadomo gdzie. On poszedł i ona za nim poszła. Czy to odwrotnie może było, że ona poszła i on za nią i oni razem gdzieś szli? Nie, chyba on najpierw i ona za nim poszła. To mi nie pasowało. Bardzo atrakcyjna dziewczyna, młoda, dwudziestoparoletnia, gość czterdziestoparoletni i nie wiem, czy to ta sama co w zeszłym roku, bo tamta była czarna. Wydaje mi się przynajmniej. Słabo się pamięta, ale wydaje mi się, że to była inna dziewczyna wtedy i tutaj inna, ale ona za nim poszła i jej akurat ci inni ludzie, których poznałem tam, taką parę niemiecką, bardzo sympatyczną. Pozdrawiam ich, jak słuchają, ale pewnie nie słuchają.
Oni powiedzieli tej dziewczynie, że to jest agent, żeby uważała na niego. I ona potem jak wróciła z nim po 10 czy kilkunastu minutach, gdzieś poszli i wrócili, powiedziała: „Nie, ona sprawdziła go, to nie jest żaden agent i jest spoko gościem”. Stwierdziłem, że ta dziewczyna jest z nim, że razem są agentami. Ta dziewczyna bardzo dziwnie się zachowywała i miała na przykład aparat kupiony do rozpoznawania twarzy. Miała aparat, w którym miała czujnik, jak się ktoś zachowuje. Nie wiem, czy to było połączone, że może twarz nawet rozpoznać, jak do Google'a to się podłączy ten sprzęt, ale rozpoznawanie emocji, że na przykład jest zdenerwowana osoba i tak dalej. Nie wiem, do czego służy. Są takie aparaty teraz, takie super, hiper, kosmiczne. Pytaliśmy się za ile, ona nie pamiętała, za ile kupiła ten aparat. To nam śmierdziało, że dostała od kogoś ten aparat, pewnie od służb.
Miała robić różne zdjęcie. Stefana Bauera mamy nazwisko, a tej dziewczyny się dowiemy. Ja będę z nią mailował, jak maila dostanę. Jeżeli ma Tomek tego maila, bo może nie zapisał, wciągnę ją w grę. I wiecie, co będziemy robili? Kontrwywiad. Zabawimy się my, zabawimy się w nasz kontrwywiad. Nie tylko w rozpoznawanie agentów, ale wpuszczaniem dezinformacji, przekabacaniem tamtych agentów na naszą stronę, żeby pracowali dla nas, chociaż nie mieliby pojęcia o tym. To jest bardzo trudna gra. W Polsce takich ludzi nie spotkałem niestety.
Może spotkałem, ale nie mam takich dowodów jak tutaj. O Stefanie Bauerze mogę powiedzieć wprost i mam z nim kontakt, więc jest fajna rzecz. Możecie dzwonić. Sorry, że tak się rozgadałem, ale to bardzo fajna rzecz. Bardzo mi się podoba to. Chociaż tu się jawnie mówi. Jaki kontrwywiad idiotyczny, bo się jawnie mówi w audycji radiowej, ale to może być niesamowite, bo oni polskiego nie znają, a tu Polska, to jest wszystko na głowie postawione. Nawet jak służby słuchają, to nie wiedzą, kto to Stefan Bauer. Telefon 33 482 72 32, skype: teoriachaosu.com, ale jest już, szybko zadzwonił słuchacz nie telefoniczny, tylko budżetowy. Zadzwonił Daniel.
Witaj, Danielu.
[02:53:38] - Budżetowy, dokładnie.
[02:53:40] - Czy znalazłeś w internecie już pana Stefana Bauera?
[02:53:44] - Nie.
[02:53:44] - A nie bawiłeś się.
[02:53:46] - Nie bawiłem się i przyznam szczerze, że rozumiem emocjonalne nacechowanie tej całej historii, bo byłeś w środku wydarzeń i rozumiem ekscytację, aczkolwiek na mnie to jest-
[02:54:01] - To jest głupota, ujawnianie tajnych informacji wszystkim.
[02:54:07] - Głupotą było być może jedynie to, że powiedziałeś, że czekasz na tą zwrotną informację, bo oni nie znają polskiego i tak dalej.
[02:54:16] - Nie, jeszcze nie czekam, jeszcze im nie wysłałem.
[02:54:18] - Bez obaw, dopiero wyślę. Ale to będzie ciekawe, jak odpowiedzą. I to będzie taka gra . Tak, ale słuchaj, jeśli dopuszczasz, że tu jest gdzieś wśród nas agent i się wygadałeś, to już trochę odkryłeś wszystko, nie?
[02:54:34] - Nie do końca, bo wtedy reakcja ich też będzie świadczyła o tym, o co tu wszystkim chodzi.
[02:54:39] - Będą musieli udawać teraz.
[02:54:40] - Bo jeśli nie ma agenta tutaj, to ich nie ostrzeżę.
[02:54:46] - No.
[02:54:47] - Nie ostrzeżę ich i ja nie będę wiedział. A jeżeli jest, to on ich ostrzeże. Stefan Bauer pogada z tamtą dziewczyną, która tamta dziewczyna w ogóle nie miałaby prawa, bo wy nie macie jej maila, nie wiecie, o kim mówię w ogóle. I jeżeli tamta dziewczyna coś zobaczy, że ona wie w tej grze, wywnioskuje, że dotarła do niej ta informacja, będę wiedział, że na pewno jakiś agent z Polski działa za granicą, że będzie za granicą informował dalszych agentów, czyli jakiś taki wysoki to jest agent, NATO-wski na przykład czy jakichś takich służb. Od razu mamy wkręcenie. To nie jest taka prosta gra dla agenta nawet. Będzie musiał się zastanowić, czy ujawnia, czy nie, bo ja będę mógł też mieć informacje zwrotne i to jest ryzyko dla niego duże.
[02:55:33] - Ale tak próbuję to logicznie jeszcze ugryźć, mimo późnej pory. Jeśli on jest-
[02:55:40] - Nie mamy maila, wy nie macie, ja mam maila do tej dziewczyny, która była z Bauerem w komitywie gdzieś tam.
[02:55:48] - Ale słuchaj, jeśli ona od Polaka dowie się-
[02:55:51] - Od jakiego Polaka? Od kogo?
[02:55:53] - Ode mnie, agenta.
[02:55:54] - Ale przecież nie masz jej maila, więc skąd możesz się dowiedzieć, o jakim agentem?
[02:55:58] - Jeśli jestem agentem, to wiem, kim on jest.
[02:56:00] - Właśnie, więc widzisz. Więc co ja się dowiem wtedy? Czego się dowiem?
[02:56:04] - Ale słuchaj, jeśli ona się dowie, że ty wiesz, to tym bardziej będzie udawała, że nie wie, że ty wiesz.
[02:56:09] - O to chodzi, ale niekoniecznie, bo ona może nie być aż tak inteligentna. Widzę, że nie jest taki prosty.
[02:56:16] - Brak inteligencji.
[02:56:17] - Ona nie sprawiała wrażenia. Stefan Bauer był widać bardziej ogarnięty, ona była troszeczkę słabiej. To nie jest tak, że agenci są Jamesy Bondy, bardzo sprawni fizycznie, genialni, 180 IQ i tak dalej. Nie ma tak.
[02:56:33] - Ostatni James Bond nie był inteligentny. Widziałem.
[02:56:37] - Może z wyglądu nie był, ale raczej był. Musiał być inteligentny.
[02:56:41] - Może nie tyle postać, ile film nie był inteligentny. Nie wiem, czy może za dużo materiału wycięli, przez co straciło to wszystko na jakiejś logice. Tak dzwoniąc myślałem, że odsłaniając postaci, jak to podkreśliłeś, z kręgu spisków i tej sfery całej, myślałem, że padnie nazwisko typu Zagórski.
[02:57:09] - Nie, co ty.
[02:57:10] - Co ty, to kumpel. Ja rozumiem.
[02:57:12] - Ale jakie masz dowody na to? Proszę, dowody na stół.
[02:57:15] - Inaczej, bo jest tak: jest brak zupełny sugestii i bodźców i po drugiej stronie są dowody, czyli coś takiego naprawdę, z czym nie ma szans polemizować.
[02:57:30] - Zgadzam się po części. Jest manipulowany pan Zagórski, nawet wiem przez kogo i tak dalej, ale nie chcę o tych rzeczach mówić.
[02:57:37] - Rozumiem. Dlatego ty nie mów, a ja sobie pozwolę powiedzieć. Bo wydaje mi się, że albo jest to człowiek małego rozumu, co nie jest obraźliwe.
[02:57:48] - Nie, nie jest. Ja poznałem go osobiście i nie jest małego rozumu.
[02:57:51] - Dobra, w takim razie musi być agentem, jeśli nie jest małego rozumu.
[02:57:54] - Nie. Może być manipulowany.
[02:57:57] - Dobra, ale manipulacja zakłada, że tracisz czujność, a brak czujności oznacza jakieś ograniczenia rozumowe, rozumne.
[02:58:04] - Dochodzisz już prawie do sedna. Nie chcę mówić, bo to są sprawy z nazwiskami, mówić o tych sprawach, ale prosto: jeżeli znasz się, masz elementarną wiedzę ogólną o szpiegostwie, to wiesz, na jakiej zasadzie najłatwiej manipulować człowiekiem, facetem. Troszkę ci podpowiem.
[02:58:26] - Tak, jest taka blondyna wesoła. Ona robi różne tańce podejrzewam. Dobra, ale słuchajcie.
[02:58:33] - Zostawmy ten temat.
[02:58:34] - Tak, zostawmy, ale myślałem, że właśnie padnie to nazwisko, bo ja generalnie staram się zawsze robić krok w tył i jak najbardziej szerokie spektrum zjawiska oceniać. Niestety Niezależna Telewizja wykłada się dla mnie na najszerszym spektrum. Okej, nie wspominałeś o tym wątku. Są to odległe tematy. Agenci mają obco brzmiące nazwiska, więc wszystko pozostaje gdzieś tam poza horyzontem naszych-
[02:59:05] - Bauer. Stefan Bauer.
[02:59:08] - Tak. U Bauera to chyba robota była za Niemca. Jakoś tak. Nie wiem.
[02:59:15] - Bauer po niemiecku, słabo znam niemiecki, ale Bauer znaczy gospodarz. Landlord. Po angielsku jest landlord.
[02:59:22] - Czyli dobrze. U Bauera była robota. Ci Polacy, którzy-
[02:59:26] - To był gospodarz po prostu. Po niemiecku jest gospodarz. U Bauera, w takim znaczeniu, tak.
[02:59:34] - Pan tu nas przywitał nazwiskiem Bauer.
[02:59:36] - Bauer.
[02:59:37] - Może nie wiedział, jak wybierał sobie nazwisko, że jest gospodarzem po prostu.
[02:59:42] - Charlie Witch paszport swój pokazuje, że to nie jest fikcja, że nie jest żadnym agentem, pokazuje jego młode zdjęcia, jak młodzianem był i w paszporcie, że ma paszport. Pytanie, czy dla służb wyrobienie paszportu jest problemem? Umówmy się.
[03:00:00] - Nie, to dla 80% społeczeństwa może być jakiś argument przetargowy, ale myślę, że dla osób myślących to można sobie takim czymś-
[03:00:10] - Fikcyjną, przecież wiadomo, że agent pod przykryciem nie będzie miał prawdziwych danych, tylko fikcyjne. I będzie miał stworzoną fikcyjną kartotekę. Wszędzie, we wszystkich urzędach będzie figurował. To nie jest tak, że jego nie ma. On będzie wszędzie, tylko będzie pod fałszywymi danymi, sfałszowany akt urodzenia i tak dalej. Jeżeli nie wierzycie, to były takie robione przykłady ludzi, którzy mieli podwójną tożsamość. Tego typu osób. Jeżeli jest szpieg jakiś, na przykład radziecki, on ma zakładaną taką kartotekę. Nie tylko kartotekę, ale dokumenty ma wyrabiane, wszystko pod fałszywymi danymi.
[03:01:02] - Musi być dobry.
[03:01:04] - Dokładnie. Właśnie ci undercover są naprawdę dobrzy. Gdyby nie ta sytuacja z zeszłego roku w Stealth z 2015 roku, nie odkrylibyśmy tego. Nie odkryłbym, że pan Stefan Bauer jest agentem. Jest nie do wykrycia. Naprawdę jest niezły w tym. Widać, że trochę dziwnie się zachowuje. On sprawia wrażenie takiego chłopka roztropka trochę, że nie wie, o co chodzi, że tak chodzi, tak ubrany trochę po bawarsku. Tak próbuje być miły cały czas, sympatyczny i tak dalej. Ja próbowałem zachowywać się wobec niego okej, ale zawsze trzymałem się od niego daleko, bo on wywiady ze wszystkimi: z Lukiem Rutkowskim, z Danem Dixem, ze wszystkimi.
Nawet ze mną chciał przeprowadzić wywiad i też w internetach umieścił. Naprawdę fajna postać, ale mówię, to jest fajne, że możemy odkrywać agentów, że to nie jest jakieś takie bardzo trudne, bo po prostu mamy zrządzenia losu, które wydarzają się i Aha, i zapomniałem powiedzieć, że ten autobus pojechał w inną stronę. Zapomniałem mu powiedzieć, że on pojechał do góry, doniósł co i jak. Nie wiem, czy zadzwonił do tych swoich czy coś, czy po prostu powiedział i autobus pojechał w inną stronę. A na zdjęciu, które widzę, umieścił na swoim profilu, jest kilku innych agentów, na przykład od płaskiej ziemi. Tam sporo było osób. Znam tych gości właśnie od płaskiej ziemi, którzy ze mną rozmawiali. To są goście, to są tajni współpracownicy, to są goście, którzy przeszli MK-Ultra czy jakieś projekty takie Monarch na przykład i stanowią takich zombiaków, którzy mają odciągać od realnych, sensownych rzeczy. Ale to nie mówię, że są agenci, tylko są po prostu ludzie, którzy przeszli jakieś programy służb specjalnych. Być może.
Nie mówię, że ten, ale cały czas gadali o tej płaskiej ziemi jak zombiaki. Płaska ziemia, flat Earth. Każdy temat przechodził właśnie na płaską ziemię na końcu. A ja im mówiłem wklęsła ziemia, a oni co na wklęsłą ziemię powiedzieli? „Nie, to jest dezinformacja, wklęsła ziemia to jest dezinformacja”. Ja się śmiałem z tego. O Boże, jakie wariaty tam przychodzą na Bilderbergi. To są Bilderbergi, ważne sprawy, a ci są zainteresowani płaską ziemią. No proszę was.
[03:03:33] - To wesoło miałeś.
[03:03:35] - No wesoło, ale takich męczą. Potem on ci nie da odejść, bo ten gość cały czas ci o tej płaskiej ziemi mówi. No tak, tak, ja wiem. Tak. Jest coś na rzeczy. Tak.
[03:03:45] - No widocznie musi to być skuteczne, skoro tak robi. Słuchaj, jest materiał na YouTubie. Tobie i generalnie słuchaczom polecam. Docenta Koseckiego, który niestety-
[03:03:54] - Znam, oczywiście. Korzystam z tej wiedzy też.
[03:03:57] - Właśnie i on tam-
[03:03:58] - A był tajnym współpracownikiem. I ORMO-wcem jeszcze.
[03:04:01] - Wiesz co? Z tym tajnym współpracownikiem to mu zarzucono, ale-
[03:04:07] - Nie, jest w dokumentach. Ja akurat nie widziałem tych dokumentów, ale historycy mówili ewidentnie, że jest po prostu zarejestrowany, jest jego podpis.
[03:04:14] - A czy on się przyznawał do pracy w ORMO?
[03:04:17] - Nie, no w ORMO też. ORMO oficjalnie, to tak. Ale wiesz, mało który agent się przyznaje. Inaczej, nie agent, tajny współpracownik. Tajny współpracownik rzadko się przyznaje, że był tym tajnym współpracownikiem, bo to nie jest powód do dumy tak naprawdę. Aczkolwiek w trzeciej RP jest, bo masz lepsze uposażenia. Wałęsa przecież też nie przyznaje się do dzisiaj, ale tam czasem się przyznaje, czasem się przyzna, a potem się wycofa. „Jakieś papiery podpisałem, jakieś podrzucili mi papiery tutaj, to podpisałem. No ale ja wiem, co to podpisałem? Nie wiem, co tam”.
A innym razem mówi, że: „Jak śmie w ogóle, jak śmie mówić, że ja tutaj całą komunę pokonałem, ja tu mur burzyłem, wszystko tu tymi ręcami robiłem. A ty co? Ty co robiłeś wtedy? Ty co? Nic żeś pan nie zrobił”.
[03:05:03] - Jest taka scena w filmie „Nocna zmiana” bodajże się tak nazywa ten film.
[03:05:06] - Wiecie gdzie oni doszli? Wiecie gdzie oni doszli? Dzisiaj trzeba ich szybko usadzić, bo wiecie gdzie oni doszli.
[03:05:12] - On z Macierewiczem tam rozmawia i on się tak upewnia w tej dyskusji, że pan Macierewicz na pewno sobie zdaje sprawę z tego, że w tych aktach są fałszywki, które w latach 70. podrzucano. Słuchajcie, jak się tego słucha, to sobie człowiek myśli: no kurwa, stary.
[03:05:28] - Ewidentna sprawa. Ale do ludzi to nie dociera. Ludzie są na tyle głupi, że nie rozumieją. Mądrej głowie dość pół słowa. To jest bardzo mądre hasło i wystarcza. My jesteśmy mądrymi ludźmi, Danielu. Dla nas to jest oczywiste. Ale zostawmy tych wszystkich bolków. To naprawdę jest historia. Ale mówiłeś o Koseckim.
Co chciałeś powiedzieć o Koseckim?
[03:05:50] - Tak. Tylko, że mam materiał o tym, jak rozpoznać agenta. Po prostu krótko i na temat. Jest na YouTubie. Docent Kosecki „Jak rozpoznać agenta”.
[03:05:58] - No i ja to powiedziałem mniej więcej podobne rzeczy, tylko ja troszeczkę-
[03:06:03] - Jasne, bo à propos-
[03:06:04] - O innych rzeczach, bo zobacz, teraz jest inna trochę forma walki. Zobacz, my nie walczymy z danym państwem. Pan Kosecki żył trochę w XX wieku. Znaczy żył. To jest XX wiek. W XXI wieku-
[03:06:17] - Dzisiejszy twój program w sumie trochę taki historyczny jest. Być może jeśli ktoś-
[03:06:21] - No nie do końca, bo wam mówię o panu Charlim Vicchu, panu Peterze Santilli, panu Stefanie Bauerze. Ludziach, którzy działają razem, mogą się nie znać i mogą nie wiedzieć o sobie, że są agentami, ale działają w jednej sprawie. Działają, żeby stworzyć rząd światowy, żeby stworzyć jedno państwo na świecie i żeby Bilderbergowie i ci ludzie, którzy się spotykają w tych tajnych, Rockefellerowie, Rothschildowie, stworzyli jedno państwo dla siebie, żeby te w końcu urzeczywistniły się 500 milionów i nie więcej, ani człowiek więcej. I ci ludzie nawet mogą nie mieć pojęcia, że tylko ma 500 milionów ludzi zostać. Ale oni działają świadomie w tej właśnie branży. Oni chcą nowego porządku świata i razem działają. A zobacz, ten jest Amerykaninem, ten jest Brytyjczykiem, ten jest Niemcem i razem robią dokładnie to samo. To jest zupełnie coś innego niż to, co mówił Kosecki. Kosecki mówił o wywiadach, że jest tu wywiad polski, który walczy z rosyjskim, z amerykańcem. To nie jest prawda.
To zupełnie w tej chwili inaczej wygląda. Mamy wywiad amerykański, ale nad wywiadem amerykańskim mamy wywiad NWO, który po prostu może na przykład kogoś mieć z Polski, kogoś mieć z Ameryki, kogoś mieć z Zimbabwe. I oni razem działają, a to jest bezpaństwowy wywiad, którego nie rozumiemy.
[03:07:40] - Dzisiaj musimy na pewno innym kluczem się posługiwać, ale mimo wszystko myślę, że warto ten materiał obejrzeć i że tak powiem, przyjąć to. Jakiś etap ewolucji agentury i rozwijania się tych mechanizmów wpływu. Ale słuchaj, bo dość mocno mnie zagadałeś. Słuchaj, naprawdę dzwonił Teflon i on w sumie kilka ciekawych rzeczy poruszył, bo Jeszcze od czegoś innego zacznę. Kojarzysz takiego pana Marca Lombardiego? On jest artystą. Znaczy był artystą.
[03:08:13] - Został zamordowany za to, co zrobił. Duża część jego prac została zarekwirowana, zniszczona, ale jest sporo jego obrazów, które można obejrzeć, można oglądać.
[03:08:25] - Myślę, że to mocno nawiązuje do twojego tematu, bo gdyby dzisiaj się taki człowiek w Polsce pojawił, który by próbował te wszystkie nazwiska z afiszy połączyć w podobny sposób, to być może — to jest moje podejrzenie — okazałoby się, że na tle tego wszystkiego taka mini grupka ludzi by działała w interesie Polski. Takie mam wrażenie. Tutaj padły dzisiaj nazwiska Dmowskiego, Piłsudskiego. Jeśli Dmowski był za Rosją, a Piłsudski za Niemcami, a tylko tych dwóch ludzi się wiąże z odzyskaniem niepodległości Polski jako takich orędowników, decydujące persony, to sobie myślę: kurczę, cały czas nas rozgrywają.
[03:09:11] - Dokładnie. Nikt nie mówi o Abramowskim czy o ludziach, którzy tworzyli trochę inne różne struktury. No ale cóż, tak to jest. Nie wiem. Ale to też nie jest tak, że ktoś jest agentem jakiegoś wywiadu czy tajnym współpracownikiem, że on do końca życia nim zostanie.
[03:09:31] - Dokładnie. Poza tym można się wpisać w pewną konwencję bycia, współpracowania z kimś, ale tak naprawdę być tym podwójnym agentem, że widzisz, że jest sytuacja taka, że i tak ktoś kogoś ogra. Jeśli ty nie będziesz współpracował, to sobie kogoś innego znajdą. Więc ciężko ocenić, kto jak tutaj grał, bo to cały czas-
[03:09:51] - Dokładnie. Ale to jest historia. Dzisiaj mamy zupełnie inną sytuację. Ja wiem, że też kiedyś byli agenci Rothschildów i Rockefellerów, tak jak mówiłem o Trockim, gdzie był agentem Rockefellera ewidentnym. Ale dziś jest zupełnie inna rozgrywka ze względu na to, że mamy internet. Dużo łatwiej uzyskać informacje. My mamy przewagę, mamy naprawdę dużą przewagę. Nam się wydaje, że w tej chwili jest dużo gorzej. Jest właśnie dużo lepiej. W tej chwili oni są na straconej pozycji.
Wy możecie zobaczyć sobie tego agenta w tej chwili. Stefana Bauera możecie zobaczyć.
[03:10:27] - Widzisz, tylko ty to mówisz z pozycji osoby w pewien sposób oświeconej, która ma pojęcie i ma świadomość, co jest u góry, co jest na dole. Pionów i poziomów. A tymczasem mam wrażenie, że większość społeczeństwa niestety jest na jakimś permanentnym kacu. Nie są w stanie odróżnić, co jest u góry, co jest na dole.
[03:10:50] - Ale oni nie zmieniają rzeczywistości. Oni po prostu siedzą i coś tam robią. Ale wystarczy, że będzie 10% ludzi takich jak my i wystarczy. To jest masa krytyczna. 10% wystarczy. Naprawdę nie potrzeba dużo.
[03:11:03] - Jeśli chodzi o polską sytuację, bo padło nazwisko pana Jabłonowskiego, czyli pana-
[03:11:09] - Olszyńskiego.
[03:11:10] - Tak. I mam takie wrażenie, bo obserwuję scenę troszkę i mam wrażenie, że chyba się zbliżamy do czegoś, bo mam takie odczucie, że poszczególne postacie wyciągają już ostatnie karty z rękawów i zaczynają naprawdę się jakieś takie roszady i zamieszania. Na przykład pan Kowalski z Narodowego Ruchu.
[03:11:38] - Odrodzenia Polski. Jakiś narodowiec, tak.
[03:11:43] - Ale nagle się okazuje, że tu się ludzie zaczynają konfliktować, że on już Brauna nie lubi. Czyli wzajemne wykluczenia następują między już teraz nie opozycją, bo niby ta prawa strona i-
[03:11:59] - Ale widzisz, pana Kowalskiego rozgrywa Chojecki. Jest mózg i jest mięsień. Pan Kowalski raczej należy do grupy mięśniowej, a Chojecki to jest taki mózg rozgrywający, duchowy. Nie wiem, jak go określić. Taki spiritus movens.
[03:12:21] - Rozumiem, bo to, co mówiłeś o Braunie, podzielam w pełni twoje zdanie. W wielu rzeczach się nie zgadzam z tobą.
[03:12:30] - Amerykanie nie dali nic. Nie dali kompletnie nic Polsce, nawet pół miliarda nie dali. Nawet 100 milionów w sprzęcie, nawet miliona w sprzęcie nie dali.
[03:12:39] - Ale słuchaj, to jest nic. Bo jeśli nawet uznać, że pan Jabłonowski jest agentem, bo on naprawdę charakteryzuje się takim sposobem, że tak powiem, wchodzenia w konfrontację z drugą osobą.
[03:12:53] - On jest dobry, bo on jest aktorem.
[03:12:54] - On jest zajebisty, bo on jest bardzo dobry. To jest mistrzostwo. On, mam wrażenie, nie popełnia żadnego ruchu przypadkowego. Słuchajcie, jest coś takiego, że kiedy żul do ciebie podchodzi na ulicy, to co on mówi? „Kierowniku, tutaj jest taka sprawa. Piątak, bo sucho w gardle” i tak dalej.
[03:13:20] - I mówi szczerze.
[03:13:22] - I mówi szczerze, chociaż wcale nie jesteś kierownikiem. Ale to taka nobilitacja z chwili na chwilę sprawia, że ta ręka szybciej ci być może do portfela zawędruje. Jest taki wywiad na YouTubie — wszystko jest dzisiaj na YouTubie — z panem Lechem Jęczmykiem. To jest tłumacz, zacna osoba, starszy gość. Polecam, jeśli nie znacie pana Lecha Jęczmyka. Powtórzę: Lech Jęczmyk. Mądry gość. On ma swój wiek i opowiada historię z perspektywy doświadczeń już prawie II wojny światowej, bo on chyba jeszcze wtedy jako młodzieniec się tam włóczył. W każdym razie, do czego zmierzam? On na tym spotkaniu w taki właśnie W takim przebogatym języku zwraca się do tego człowieka, mówiąc: „Mistrzu”, co w pewnym momencie panu Lechowi przestało odpowiadać.
Mówi: „Proszę mi tu nie mistrzować”. Czyli jest taka zagrywka, która służy temu, żeby coś od ciebie wyciągnąć. Jeśli się przyjrzeć tej postaci, to on dużo takich elementów używa. Nie wiem, co o nim myśleć, ale w tym, co mówi i na tyle, na ile moja wiedza mi pozwala ogarnąć te jego słowa, to większość rzeczy naprawdę jest prawdą. Ale to, co mówiłeś-
[03:14:39] - Z tymi Słowianami akurat to jest duży minus.
[03:14:41] - Dokładnie. Na to samo zwróciłem uwagę, bo u agentów 95% mówisz prawdy i potem przemycasz-
[03:14:51] - W kluczowych miejscach masz zrobić wywrotkę. Tak jak zrobił Charlie Vitch czy Peter Santilli. Oni też działają w pewnych miejscach, ale w pewnym robią wywrotkę, tak jak Charlie Vitch zrobił. On teraz jest w uśpieniu. Od roku nic już nie wrzuca na YouTube'a Charlie Vitch, ale on będzie uruchomiony. Na przykład Peter Santilli ma 80 tysięcy subskrypcji na YouTubie. To jest dosyć sporo. 80 tysięcy, bo dostał duże pieniądze. On sobie studio zrobił profesjonalne. Nie wiadomo od kogo, kto go sponsoruje, bo nie jest aż tak dobry jak na przykład Alex Jones czy jacyś inni.
Po prostu wziął się znikąd specjalnie. Tak to jest. Ktoś go zasponsorował, trochę okradł ludzi z pieniędzy i tak dalej i puścił, ale nic mu nie można zrobić. Jest niewykrywalny. Wiem, że aresztowanie jakieś go było, ale od razu go wypuścili. Z FBI miał dokumenty, odtajniono dokumenty. Przypadkowo one trafiły do, nie pamiętam już, czy Vince'a Eastwooda, czy do kogoś tam, ale Vince Eastwood dostał te rzeczy i to upublicznił. Ewidentnie jest współpracownikiem FBI. Być może agentem, tego nie wiemy, ale na pewno tajnym współpracownikiem.
[03:16:13] - Mnie interesują bardziej te polskie tutaj. Mieszkam w Polsce.
[03:16:17] - Ja też bym chciał, tylko po pierwsze nie mieszkam w Polsce, po drugie środowisko nie działa zbyt sprawnie, bo nie wychwytuje agentów. Agentów nie jest łatwo wychwycić, ale jak jakieś dziwne rzeczy zachodzą, to wychwytujesz. Ja na przykład wychwyciłem z jedną organizacją i tylko nie poznałem nazwiska. Gdzieś mi się obiło to nazwisko tego człowieka, ale z Radia Bez Cenzury. To był sponsor Radia Bez Cenzury. Być może. Ja go widziałem na jednym filmiku z niezależnej TV, w NTV. On się tam kiedyś też kręcił trochę, można go gdzieś wychwycić na jednym z filmików. Ja nie mówię, że on jest agentem, ale jeżeli kogoś miałbym, to jego, bo ja miałem wielkie problemy z tego tytułu. On do prokuratury wysyłał informację, na policję, straszył mnie cały czas policją, prokuraturą i różnymi innymi, że ja Radio Bez Cenzury...
Nie pisał, że Radio Bez Cenzury, ale wiadomo, że o to chodziło. Dzisiaj nie ma Radia Bez Cenzury, czyli ja mogę być agentem, że ja zniszczyłem Radio Bez Cenzury. Ja nic nie zniszczyłem. Po prostu pisałem prawdę o tym radiu i tyle. To, że pisałem, jak tam było i tak dalej, to powoduje to, że ja chciałem zniszczyć radio? Nie chciałem zniszczyć, tylko pisałem prawdę. Jeżeli ktoś się mnie pyta albo ktoś opisuje, że Radio Bez Cenzury wspaniałe i tak dalej, to ja obok, na przykład gdzieś tam, jak byłem na tym samym forum i tak dalej, pisałem prawdę, że tak mnie potraktowaliście jak nikt. Nigdy w życiu mnie tak nie potraktował jak Radio Bez Cenzury. Bez kitu. Ja byłem w szoku, że za darmo komuś daję moją pracę, za darmo daję moje audycje wszystkie, a ktoś cię traktuje jak gówno.
Jeszcze kopie w tyłek i jeszcze prosi, że masz tu na kolankach ich całować po nogach. I tylko jedną audycję tam nagrałem na żywo. Miało być dużo więcej, ale tylko jedną, bo taki numer był, że ja byłem w szoku, że można coś takiego zrobić. Potem wyrzucenie Rozbickiego Mikołaja. Ja się nie stawiałem za nim, ale pamiętam, bardzo doceniłem Mikołaja Rozbickiego za to, że jako jedyny wstawił się w tym radiu za mną, że powinni przeprosić. W ogóle mnie przeprosił za tą całą sytuację, że tak wyniknęła, że on tak w ogóle nie myśli, bo powiedziałem, co mi przesłali, jakie maile ktoś mi przesłał. Techniczny chyba to mi przesłał, ale na wniosek właściciela tego radia. Ten właściciel według mnie może być. Ja nie mówię, że jest, ale jeżeli kogoś miałbym stawiać, niektórzy z was wiedzą, jeżeli bardziej śledziliście, ja już nie pamiętam, jak on się nazywa z imienia i nazwiska, ale możecie go znaleźć na różnych portalach, bo on jeszcze aktywnie gdzieś działa. Ale ja nie mogę powiedzieć.
Jeżeli mówię, że miałbym kogoś wskazać, to jego, ale nie mam absolutnie żadnych dowodów, tylko takich, że mnie tam szkalował, niszczył i tak dalej. A wiem, że ja nie jestem agentem, więc jeżeli ktoś tak postępował jak nikt, to jedyny przypadek w mojej historii sześcioletniej. Od 2010 roku aktywnie działam. To jedyny przypadek taki. I to właśnie on był. Tak, ale mówię, to trzeba mieć na to dowody.
[03:19:42] - Rozbicki sam się przyznał do bycia agentem.
[03:19:45] - Wiesz co? Jeszcze dojdziemy do niego, bo proponuję już powoli zamykać sprawę agentów. Ale skoro już jesteśmy przy Mikołaju, to ja bardzo cenię Mikołaja. Jest bardzo w porządku osobą. Osobiście go nie spotkałem, ale miał trochę w życiu też problemy, bo ja znam trochę jego sytuację osobistą, więc trochę przeszedł różnych rzeczy takich osobistych, trudnych. To potem oddziałuje na twoje życie.
[03:20:16] - Na tak zwaną banię Jako banie? Nie. Na głowę. Nie na głowę. Na banie wchodzi, ale ja nie chcę o tym mówić, to są prywatne sprawy. Jasne, oczywiście. Związane ze śmiercią, życiem. Takie najmocniejsze, jakie możesz sobie wyobrazić. Okej, dobra, to nie jest może aż tak znaczące. Ale jeśli mogę jeszcze coś dodać w kwestii agentów.
Już ostatnie. Dobrze. Ty kogo typujesz w polskim świadku spiskowo-ezoterycznym i w zagranicznym? Proszę, nazwiska rzucaj. Wolna antena. Z polskiej polityki Macierewicz. Nie jestem oryginalny, wiem. Mam pewną rzecz, bo uważam, że podzielam tutaj zdanie Teflona. Oglądałem ostatnio materiał na Republice. Nie pamiętam, to było z panią Hejkę.
I agent z agentem pogadał sobie, tak? Czy jak? Czy Hejkę jest agentem, to nie wiem, ale do czego zmierzam. Bo chodzi o takie łapanie. Freudowski błąd, mam wrażenie, popełnił, bo gadał o Przesmyku Suwalskim, który w ogóle on, z tego, co tak słyszałem, powołał do życia przede wszystkim w mediach, że tu jest jakiś problem z tym przesmykiem. Grzegorz Braun tam wspomina, że Amerykanie strategię sobie rozgrywali, poczynani na Przesmyku Suwalskim w konflikcie zbrojnym. I on wspomina o wojskowej obronie terytorialnej. I w tym wywiadzie popełnia taką właśnie, jak dla mnie typowo freudowską pomyłkę, mówiąc o wojskowej obronie, że ona odeg... I poprawia się: odegrałaby. Czyli nie odegra.
Nie dokończył słowa odegra, mam takie wrażenie, tylko poprawił się, że odegrałaby, gdyby była taka potrzeba. Odegra. Tak. Jest już zaplanowane coś. Te działania są zaplanowane. Ja mam wrażenie, że ten pan idzie po prostu po sznurku. Zalicza konkretne punkty. Tu trzeba to, tu tych ubrać, tu tym dać broń, wydać pociski, pokazać kierunek, ciach, ciach i będzie. Ale to jest prawdopodobne. Nie wiem, czy wierzy.
On może być w ogóle niewierzącym człowiekiem. On z Kuroniem jak zakładał KOR i ogólnie tę organizację, on był niewierzący. On był też lewicowcem. Ja w ogóle jestem skłonny uznać, że agentura w tym kraju w ten sposób się rozkłada, że są agenci, którzy w pewnym momencie wypływają na powierzchnię i wszyscy mówią: „O, są agenci”. To jest pan Michnik na przykład. Ale są tacy, którzy na sam koniec są zostawieni. Taki crème de la crème. On ma też z Michnikiem fotki z dawnych czasów. I ja nie wiem, czy to tak jest. Ostatnio sobie przeglądałem, w Google można śmiało zajrzeć, jakieś pikniki.
Nie wiem, co oni tam robili. Jeżeli jest, to jest genialnym agentem, bo naprawdę jest bardzo wiarygodny. Bardzo. To jest chapeau bas po prostu. Jeżeli on jest tym amerykańskim agentem i na przykład udaje religię katolicką, że jest wierzącym i tak dalej, to dla mnie jest mistrz. Mistrz. Bo tu trzeba być naprawdę już takim wytrawnym, że tak powiem, obserwatorem mowy ciała. Tak mi się wydaje. I tych wszystkich takich kwestii, bo ci ludzie są szyci na miarę, takie mam wrażenie. Słuchajcie, jeśli próbuje się od 300 lat rozegrać Polskę i wszyscy próbują ją po prostu zdematerializować, to muszą nam wrzucić tutaj naprawdę najlepszych.
To też się tyczy, mam wrażenie, braci Kaczyńskich. Ostatnio gdzieś widziałem- A nie myślisz? Ja cały czas mam wrażenie, że bracia Kaczyńscy to wariaci. Mnie się wydaje, że oni są Piłsudskimi, że oni tu będą. Aczkolwiek faktycznie to, co Lech Kaczyński twierdził, że powołać trzeba armię europejską i to samo mówi Jarosław Kaczyński, że armia europejska nas będzie tutaj bronić i tak dalej, to jest po prostu absurdalne. To jest antypolskie. Ja nie jestem patriotą, ale jeżeli ktoś jest patriotą i słyszy coś takiego, to jest zdrada narodowa. To jest zdrada narodowa, co mówi Jarosław i Lech Kaczyńscy. Ewidentna. Ja mówię, ja tu nie jestem patriotą, więc nie zarzucam im, że powinni się palić w piekle.
Ale po prostu to są fakty. Myślę, że jest dużo rzeczy. I myślę, że dzisiaj już tyle czasu minęło od momentu wyborów i widać, ile rzeczy nie zostało zrobionych i to istotnych rzeczy. A tak naprawdę rzuca się nam ochłapy mięsa, jakieś 500+ i tak naprawdę z drugiej strony się będzie nam odbierało te pieniądze, jakieś ściganie podatków i tak dalej. Dużo rzeczy się zmieni. Dobrze, na koniec Danielu, bo będę musiał już tutaj kończyć. Ja proszę o środowiska ezoteryczno-spiskowe tutaj i z Polski i z zagranicy. Kogo byś obstawiał? Z zagranicy nie mam kompletnie pojęcia. Ale ty mówisz o panu Zagórskim, tak?
Mówiłeś. To jest jedyny mój typ. Ale dlaczego? Dlaczego sądzisz, że tak? Wiesz co, bo myślę, że jego telewizja generalnie realizuje pewne moje wyobrażenie, bo to jest wszystko moje wyobrażenie, new age. Takiego rozluźnienia pewnego. Ale dużo masz tematów, którymi się zajmuje w Teorii Chaosu, takich naprawdę mocno spiskowych. Jest i o ekonomii, o tych sprawach. Ostatnio był ten Szwed, tak? Ole Dammegård, jak tam się nazywał.
Taki, który mówił też to, co ja mówiłem, czyli na przykład o zamachu w Orlando, że to był false flag operation, że był teatralny, że to było odegrane, tam nikt nie zginął i tak dalej. Że takie rzeczy się pojawiają, to wiesz. Słuchaj, kiedyś miał w poniedziałki taki program, gdzie się pojawiał
[03:26:31] - A pan Stec taki komuchowe takie gadki trochę.
[03:26:37] - Słuchaj, ja tego nie mogłem wytrzymać i w ogóle nie dawałem wiary.
[03:26:41] - Ale to nie był New Age przecież. To były komunistyczne jakieś takie zapędy trochę bardziej.
[03:26:46] - No i stary.
[03:26:47] - To nie jest New Age.
[03:26:49] - Nie, jasne. To nie jest New Age, to jest czyste lewactwo. Ja się dziwiłem, jak to się dzieje. Dla mnie tam jest tyle niekonsekwencji, że ciężko jakąś wiarygodność do tego przypiąć.
[03:27:04] - Może był sponsorowany przez ludzi takich, którzy tam robili. Zresztą o tym sam pan Janusz Zagórski mówił, że mają finansowanie, takie różne finansowania. To nie są koszty radia, prawda? To są dużo większe koszty niż radio. Radio to też są spore koszty, żeby utrzymać serwery, wszystko, żeby to działało. A telewizja dużo, dużo więcej, to dużo, dużo większe koszty są.
[03:27:30] - Ale musisz mieć świadomość, że część twoich odbiorców zaakceptuje całość jako dobry towar, bo uzna, że skoro ty to wspierasz, to znaczy, że wszystko jest dobre i krzywdę czynisz ludziom. Po prostu krzywdzisz ich. Ale dobra, abstrahując, słuchaj, jedna rzecz. Nazwisko Zbigniew Kękuś. Kojarzysz taką postać?
[03:27:49] - Tak.
[03:27:50] - I tak mnie zastanawia, bo ona się pojawia w różnych takich youtubowych kanałach i on często jakieś ciągłe ma zatargi z prawem.
[03:28:01] - Ale on sensownie gada. Te rzeczy mówi.
[03:28:03] - Jasne, oczywiście.
[03:28:05] - Może o Morawieckich tam trochę przesadzono, bo to chyba jakaś wrzutka służb może być.
[03:28:11] - Właśnie. I widzisz, bo tu chodzi o te parę procent, o których wspomnieliśmy.
[03:28:15] - Morawiecki to na pewno agent amerykański, to od razu widać, jak ten TTIP promuje strasznie.
[03:28:20] - Nie, jasne, ale słuchaj, do czego zmierzam, bo on często wyskakuje z gazetą Fakt. To chyba nie jest polska gazeta Fakt.
[03:28:27] - I on czyta taką gazetę?
[03:28:29] - I słuchaj, on często w tych swoich sporach i dyskusjach powołuje się nie jako na dowód, ale jako taki półdowód, posługując się Faktem. I ostatnio słuchałem go i on twierdzi o tym, że grozi nam zamach ISIS przy okazji obchodów Światowego Zlotu Młodzieży. Czy jak się to nazywa? Umknęło mi. Ale do czego zmierzam. Zastanawiam się, czy to nie jest też taki człowiek, który cementuje to, że to ISIS będzie atakowało. Bo te wszystkie ataki, nie wiem, jak w tym-
[03:29:12] - Czy Amerykanie.
[03:29:14] - Właśnie. Widzisz. Nie wiem, czy to nie jest taki człowiek, który mówi: „Ostrzegałem, ostrzegałem, że oni i tak dalej”. Czy to nie jest taki podkład pod wydarzenia?
[03:29:25] - Może być. Trudno ocenić, kto jest kim.
[03:29:29] - Dlatego to zawieszam w powietrzu, bo nie mam pojęcia.
[03:29:32] - Bo może faktycznie on być też na pensji. Ktoś, kto zna pana Kękusia będzie wiedział, czy on dysponuje pieniędzmi, czy nie, czy jak to tam wszystko wygląda. Bo mówię, agenta najłatwiej po kasie rozpoznać, że zawsze gdzieś tam masz wszystko zaspokojone, nawet więcej niż potrzebujesz. I pytanie, tak jak ten Charlie Veitch, on cały czas robił te jakieś Love Police, jakieś parady tutaj cały czas na ten czas tracił. Na czym on zarabiał pieniądze, że zawsze miał samochody, dziewczyny, mieszkania jakieś opłacone i tak dalej. Przecież w Londynie on to robił. To są koszty kosmiczne. Ty musisz mieć normalny etat do takiej pracy. Co on więcej robił? Jak on czasami kilka dni w tygodniu po prostu poświęcał non stop na takie 10-godzinne jakieś zabawy takie w centrum i tak dalej.
Po pieniądzach po prostu od nitki do kłębka się dochodzi.
[03:30:33] - Ty z Mike'em, z tego co pamiętam, miałeś taki problem.
[03:30:36] - Ale nie powiedziałem nigdy, że jest agentem, tylko że finansowaną gazetę miał przez agentów i agentura mu sfinansowała gazetę. I to jest fakt, bo dostałem informację, nawet mam nazwiska, kto dokładnie co. Nie mam jeszcze kwot jakich, ale dostałem informację jak to było. Wiem już, jak to było, ale nie mogę o tym mówić, bo wtedy problemy były z panem Januszem, że akurat on mnie opisał. Bo najbardziej boli prawda i to niewygodna prawda jest najbardziej bolesna z czegokolwiek. Możesz mówić o panu Korwinie-Mikke, że jestem idiotą i tak dalej i to go nie wzruszy, ale jak powiesz prawdę niewygodną dla niego, to się wtedy wkurzy mocno. I tak się wkurzył, i to się sprawdza. Czyli nie jest szczery w tym. I dlatego ja na przykład nie ufam Korwinowi-Mikke, bo powinien powiedzieć: „Jasne, złamałem się, przyjąłem kasę od agentów, ale robiłem dobrą gazetę i tak dalej” i każdy by mu wybaczył. Ale on jest jak Wałęsa.
Kontynuuje ten sam klimat. To takim ludziom ja nie ufam, jeżeli on po prostu miesza się w tych sprawach.
[03:31:43] - Wiesz co, ja nieraz dokonuję takiej oceny na takiej, że tak powiem, chłopskiej płaszczyźnie. Bo słuchaj, człowiek, który lubi zaruchać, lubi się nażreć. Trochę tutaj wulgarnie zabrzmię, ale nie przekonuje mnie. Cała reszta gdzieś tam traci sens, kiedy się okazuje, że on tutaj ma kochankę, żonę, dzieci.
[03:32:04] - No tak, jest to słabe.
[03:32:05] - A sam się upasł. I tak naprawdę, jeśli się słucha jego wypowiedzi, to po prostu widać, że on ma problemy żołądkowe i po prostu jakiś bigos ma w żołądku, bo nie może zdania wypowiedzieć bez jakichś bekniania się. Słuchaj, może to jest drobiazg, ale to naprawdę świadczy o człowieku.
[03:32:25] - No tak, że lubi się napić, nażreć, bo tak naprawdę on zresztą wprost powiedział, że dla niego ta dieta w Unii Europejskiej to jest marzenie, bo może się wypowiedzieć, może szokować, może brylować po prostu, a nic nie robić. I nic nie robić.
[03:32:40] - Poruchać jeszcze.
[03:32:41] - Tak, i nic nie robić więcej, tylko po prostu gadać. A od tego się niewiele zmieni. Ale okej, to jest jego pomysł na życie i jest jak najbardziej okej. Niech sobie to robi. Ja na przykład wolę, może tutaj nie wszyscy się ze mną zgodzą, ale wolę partię chociażby Kukiz'15, na którą głosowałem i nie wstydzę się tego.
[03:33:01] - O tym chciałem wspomnieć.
[03:33:02] - Nie wstydzę się tego, bo ja nie mówię, że wszyscy głosują dobrze w tej partii, ale ten poseł i ci ludzie, których popierałem, bo część jest naprawdę w porządku. To jest partia zlepkowa, nie wszyscy, ale na przykład ta część, którą ja popierałem, głosowała przeciwko tym ustawom antyterrorystycznym, głosowała przeciwko podwyższaniu podatków i tak dalej. Można sobie zobaczyć te głosowania, więc naprawdę okej. Oczywiście nie jest to idealne, bo w partii różnie jest, że ci głosują tak czy siak i tak dalej, ale to jest lepsze niż brak partii. Tak jak Korwin się cieszy, że dostanie dofinansowanie. Oczywiście weźmie Korwin-Mikke, jego partia, ale nie dostali się do Sejmu, to on tam wcale nie rozpaczał, bo to byłyby problemy, że trzeba byłoby coś robić wtedy, a nie tylko gadać już w tych sprawach. Bardzo mądrzy ludzie są w tym Kukizie. Bardzo fajnie się wypowiadają. Na przykład, który może być agenturalnie gdzieś powiązany pan Jakubiak, ale bardzo inteligentny gość, biznesmen. Czy za pieniądze założył Esbecji, czy nie, to ja nie wiem.
Trzeba mieć na to dowody. Ale wyciąga te browary z niebytu. Już nie byłoby żadnych browarów. To jest wielki plus, że on coś robi, z niczego robi coś, bo po prostu miały być zaorane te browary i on robi konkurencję dla tych wielkich koncernów zagranicznych i to się chwali. Takich ludzi powinno się promować.
[03:34:32] - Poza tym ilekroć go słucham, to nie popełnia jakichś błędów, jeśli chodzi o logikę, o myślenie i politykę.
[03:34:39] - Tak i wolnościowe myślenie ma mocno, że mówi o tych sprawach i to mi się podoba. Ta część posłów mi bardzo pasuje. To taka może niekoniecznie libertariańska, bo to są bardziej konserwatywni liberałowie. Tam libertarian nie ma niestety, ale blisko. Blisko już libertarian są w tym Kukizie. Byli z Partii Libertariańskiej, ale na tych dalszych miejscach, więc niestety za słabe przebicie było Partii Libertariańskiej. Niestety nie dostał się nikt z Partii Libertariańskiej, ale blisko. Na przykład chociażby rzecznik jest też dosyć blisko. Rzecznik, czyli pan, on był w stowarzyszeniu Koliber.
[03:35:22] - Chyba ci nie pomogę.
[03:35:27] - Rzecznik partii Kukiz. Dobra, nieważne.
[03:35:30] - Ale jest tam jeszcze jeden taki młody człowiek.
[03:35:32] - To jest młody właśnie. Jest rzecznikiem partii Kukiz'15. To jest on.
[03:35:38] - Poczekaj. Jarosław Sachajko?
[03:35:41] - Nie.
[03:35:41] - A kojarzysz Sachajko?
[03:35:43] - Nie. Ten w ogóle jakoś gdzieś zniknął.
[03:35:45] - To polecam ci, bo on się w tematach rolnictwa GMO wypowiadał. Bardzo konkretny gościu. Młody i konkretny.
[03:35:53] - Jaskóła na przykład. Tomasz Jaskóła mi się podoba. On tak orze najmocniej w parlamencie. To jest taki Nigel Farage polski. Wyjdzie i tak po prostu zaorze wszystkich. On mówi zawsze: socjaliści pobożni i bezbożni. Zawsze to powtarza, że na sali są parlamentarnej. I to mi się podoba, że wreszcie są mądrzy posłowie, że jest poseł, który potrafi zaorać dziennikarza i to jeszcze ładny poseł, bo pani posłanka, kurczę, Ewa Wójcikiewicz? Nie. Kurde, jak możesz mi przypomnieć?
Ona jest polonistką chyba.
[03:36:32] - Niestety, już bym to zrobił.
[03:36:34] - Zawsze zapominam te nazwiska, także proszę o wybaczenie pani poseł, która zaorała dziennikarza, bo on mówi: co to za obraz jest? Ten dziennikarz z TV, z TV24 do tej posłanki. Mówi: co to za obraz jest? A ona do niego: to jest płaskorzeźba. A dziennikarz szok. To mi się podobało, że w końcu, cholera, inteligentni ludzie są w Sejmie, którzy mają wykształcenie jakieś. Nie tylko formalne, tylko mają ogładę ogólną, kulturę osobistą, ogładę o świecie, wiedzę. To jest fajne, że taki dziennikarz TVN-u nie może podskoczyć, bo jest idiotą po prostu w porównaniu do takiego posła czy posłanki, jak w tym przypadku.
[03:37:23] - Wczoraj była manifestacja przed Sejmem odnośnie upamiętnienia-
[03:37:27] - I ona się wypowiadała. Jak znajdziesz ją, to będzie ten. Ona się wypowiadała.
[03:37:31] - Rzezi wołyńskiej, tak?
[03:37:32] - Tak, wypowiadała się w tym temacie.
[03:37:33] - Właśnie. I tam jedynie Kukiz'15 się pojawili i to jest naprawdę pozytywne i to jest smutne, bo PiS niestety. Słuchajcie, Lech Kaczyński-
[03:37:46] - Patriota.
[03:37:47] - Patriota, ale słuchajcie, on był na Porozumieniu Okrągłego Stołu. Magdalenka.
[03:37:54] - Nie, to był Lech Kaczyński. Jarosława nie było. Przy Okrągłym Stołe był.
[03:37:58] - Tam nikt przypadkowy się nie pojawił.
[03:38:00] - W Magdalence to mało, że przypadkowy. W Magdalence to sami albo agenci, albo ludzie blisko. Pani Borowska, Elżbieta Borowska. Przepraszam panią, że zapomniałem nazwiska. Elżbieta Borowska. Naprawdę chapeau bas, że mądre kobiety dostają się do Sejmu. Niesamowite.
[03:38:20] - Tu jeden głos, który dzisiaj człowiek dzwonił do ciebie i on zdeklarował się, że jest anty-PiS. Było coś takiego, prawda?
[03:38:29] - Mhm.
[03:38:30] - I to tak na koniec, żeby tutaj nie wydłużać w nieskończoność. Ja też właściwie już straciłem, że tak powiem, nadzieję jakąkolwiek na zmiany, ale myślę, że to, jak ktoś mówi, że jest anty-PiS, to jest krzywdzące, bo to jest taki mechanizm, który automatycznie stawia cię po stronie tej przeciwnej, czyli tej dzisiejszej opozycji słabej na maksa. Myślę, że trzeba konstruktywną krytykę. To apel jest Polaka do Polaków, bo ciebie to może nie dotyczy.
[03:39:04] - Jestem też Polakiem.
[03:39:06] - Ja wiem, ale ty się mocno odcinasz. Niestety wyjechałeś stąd i Polaki cebulaki.
[03:39:11] - Nie mówię, że Polaki cebulaki, ale trochę tak jest.
[03:39:15] - Ale to, jak byś przeanalizował, to jest program społeczny, który ktoś wymyślił. Od 300 lat Polskę próbują wymazać z mapy świata.
[03:39:24] - Przecież inteligencję wymordowano podczas drugiej wojny światowej niemal w całości. Akcja AB niemiecka, później Rosjanie mordowali, wysyłali na Sybir.
[03:39:34] - 300 lat niszczenia Polski.
[03:39:37] - Tak, ale druga wojna światowa jednak zrobiła największe spustoszenie. To była masakra, co się stało.
[03:39:43] - Popatrz. Dmowski, Piłsudski to nie są nasi ludzie. Tu zawsze była jakaś macierzka.
[03:39:48] - Bez przesady. Akurat Piłsudski mówił dobrze, co trzeba zrobić. Tylko źle zrobiono.
[03:39:57] - Nienawidzi Polaków podobno. Podobno nienawidzi Polaków. Niemiecki agent, austriacki i jeszcze japoński. To ile chcesz jeszcze?
[03:40:06] - Okej, ale nie masz wyjścia w tym, żeby zrobić. Ale uzyskali niepodległość. Jeżeli by nienawidził Polaków, to by odwrócili, że nie byłoby niepodległości.
[03:40:17] - Tylko weź pod uwagę, słuchaj: 90% prawdy, 10 kłamstwa. Być może ta niepodległość była istotna w tym momencie.
[03:40:24] - Może. To są skomplikowane rzeczy. Dobrze, dziękuję ci. Dzięki ci jeszcze raz, Danielu, za tą dyskusję.
[03:40:30] - Dobrej nocy. Dzięki również.
[03:40:31] - Trzymaj się. Cześć. Także to był Daniel. Dobrze, że zapamiętałem. Już myślałem, że Daniela nie zapamiętam, jak pani Elżbiety Borowskiej można nie zapamiętać. To już problem zmęczenia, że zapomina się też pewne rzeczy. Dobra, zostawmy już agentów, bo już za dużo powiedziałem. Znowu będzie na mnie, ale lubię o tym gadać. Ja lubię gadać o tych sprawach. Nawet jak agenta spotkam, którego nie rozpoznam, że jest agentem, to wszystko wygadam.
Musieli chłopaki z Prison Planet, wtedy dwóch było w zeszłym roku chłopaków, przytrzymać mnie, bo ja gadam, wysyłam wszystko, mówię, co tam robiliśmy. Na szczęście to już wszystko było upublicznione. My zrobiliśmy te zdjęcia. To był już ostatni dzień. Ostatni albo przedostatni. Nie, to była chyba sobota. Chyba sobota, czyli przedostatni dzień. Oni zawsze w sobotę gdzieś jeżdżą. W sobotę jeżdżą, w niedzielę jest ostatni dzień. Przechodzimy do zwodzicieli.
Tak na szybciutko omówimy. To są nihiliści, demotywatory, trockści, czyli trole i jakby tutaj nie patrzeć też hejterzy. Hejterzy można zaliczyć do tej grupy. Ja wam tylko przeczytam, jak można tych zwodzicieli określić. Na przykład jeden ze zwodzicieli pisze tak na zaprzyjaźnionym forum, na którym też zdarza mi się pisać. Pisze tak. Gdzież to jest? „Ten cały Keshe to jeden wielki trolling. I nie, bo nie zamierzam tracić czasu na oszustów i techno-ezoterycznych popaprańców, by udowadniać, że drut zanurzony w miodzie z dodatkiem popiołu zadziała i wygeneruje milion procent mocy. Nie wygeneruje.
Można się do tego modlić, medytować, a nawet błagać plazmą na kolanach i nic z tego nie będzie, a ja nie zamierzam tego robić, by potem mi ktoś powiedział, że jak to robiłeś bez miłości, dlatego ci to nie działa. Ja to wyśmiewam i jak się komuś nie podoba, to niech mi udowodni, że się mylę, a nie robi tylko Ctrl C, Ctrl V. To jest granica głupoty, której nie przekroczę. Jedyne, na co zasługuję, to wyśmianie tego w cholerę. A co? Mało tolerancyjne? Brak w tym miłości i zrozumienia? Jasne, że tak. Nie jestem różowym ezo posypiem z frazesami miłości i tolerancji na ustach. Nie zamierzam nikogo klepać po pleckach, że jest kompletnym wariatem zanurzonym w swojej bajce pod tytułem sprężynka free energy.
Choć dowodów i argumentów na to przytoczyłem już bardzo dużo. I tak dalej. A ja tego nie popieram, choć cały czas o Keshe tutaj. Zgłaszam, kurwa, sprzeciw tej paradzie wariatów i festiwalowi indolencji. Mogę? Mogę i będę to robić i mam do tego prawo. Każde wariactwo ma swoją granicę, a ja już dalej się nie cofnę”. To jest właśnie typowa mowa zwodzicieli. Nie zrobię urządzenia, bo to głupota i z moich wyliczeń wynika, że to bzdura i nie ma prawa działać. Na takiej zasadzie.
A jak ja powiedziałem, że poznałem ludzi, którzy stosowali Keshe health pen i im pomaga w poważnych schorzeniach, nie jakichś kurzajkach czy innych pierdołach, tylko naprawdę w poważnych rzeczach. I poznałem takich ludzi osobiście, to on mówi, że jestem , że po prostu albo sobie wmawiam, albo jestem . Wiecie, tego nie bardzo. O czym mówimy, o czym generalnie dyskutujemy. Dlatego to są zwodziciele, którzy odciągają ludzi od tych spraw i to jest To jest trochę słabe. Ja rozumiem, że ktoś, kto się nie zajmuje, nie walczy z NWO, nie wie o tych sprawach wszystkich. Nie wie o grupie Bilderberg. Mnie też odciągają: „A po co ty tam jeździsz? Tracisz pieniądze, a po co? I tak nic, bez sensu.
Se pojeździsz, pojesz sobie, po ten. I po co? I po co? Nic nie zrobiłeś. Co żeś pan zrobił? Nic żeś nie zrobił.” Co druga osoba tak mi pisze. Tylko wyobraźcie sobie, jak oni będą się spotykali, a żaden dziennikarz nie przyjedzie. Nie będzie niczego. Wiecie, jak oni się mnie bali? Mnie, człowieka, dla którego 700 euro to jest bardzo dużo.
Przesadzam, że z tym bardzo, ale jest dużo. 700 euro dla mnie to jest dużo, które właśnie wydałem. Częściowo też tutaj zebrałem dzięki wam pieniądze, także jeszcze raz wielkie dzięki. Żeby tam po prostu być i robić wywiady. Kilka razy udało mi się zadać pytania tym Bilderbergom, czy coś planują w tym roku, czy planują kolejną wojnę, jak była na Ukrainie, którą wywołali. Widziałem po nich przerażenie, bo powiedziałem coś, co jest prawdą i oni o tym wiedzą, ale nie wiedzą, skąd ja mogę wiedzieć to, bo tego nigdzie nie ma w żadnych mediach, oprócz takich teorii spiskowych, oprócz Teorii Chaosu i może kilku jeszcze audycji, ale rzadko ktoś może o czymś takim powiedzieć. A skąd o tym wiemy? Bo Rostowski powiedział, który był na spotkaniu grupy Bilderberg. Tak inaczej, to musielibyśmy się domyślać, a tak wiemy na pewno, bo Rostowski nie jest jasnowidzem, a o tym mówił. Więc widziałem, jak ludzie, którzy są na świeczniku, na najwyższych stanowiskach, szefów Airbusa na przykład, to nie tylko produkują samoloty cywilne, ale także i wojskowe samoloty produkują.
To są ludzie naprawdę wpływowi na wszelkich stanowiskach, ministrowie spraw zagranicznych, ministrowie finansów, szefowie banków, szef AXA, który jest szatanistą, od razu widać po jego oczach nawet, że jest człowiekiem, który przeszedł inicjację, rytuały przeszedł. Jest już wkręcony, jest po prostu opętany. Nie wiem, nie jestem człowiekiem wierzącym, ale coś takiego zakładam, że może być. I mówię, że nie wiem wtedy, czy to szatan wchodzi, czy diabeł, czy jakieś inne byty z innych wymiarów. Nie wiem, ale widać, że ci ludzie nie są normalni. Coś tam robią, czy psychicznie po prostu się przekręca, nie ma żadnych demonów, duchów, szatanów, tylko psychicznie gdzieś coś tam zaskakuje i staje się bestią, że może piana mu z ust lecieć. Może tak być. I ci ludzie uciekają. Boją się po prostu. Nie dlatego boją się, że boją się, że my ich zabijemy.
To są psychopaci. Oni wiedzą, że my ich nie zabijemy, bo jesteśmy dobrymi ludźmi, ale po prostu wiedzą, że my wiemy. Wiedzą, że my wiemy i się ich pytamy. Odrabiamy pracę dziennikarską. Tam nie było żadnego dziennikarza mainstreamowego na spotkaniu grupy Bilderberg. Nikt z polskich mediów nie chciał kupić zdjęcia Radka Sikorskiego, jak idzie ze spuszczoną głową, że po prostu się wstydzi czegoś, co robi podczas tego Bilderberga. Nie szedł wyprostowany, tak jak powinien iść minister, były minister z pięciu ministerstw w Polsce, były marszałek Sejmu. Powinien z wyprostowaną, a on podkulony jak pies szedł. Żona jego wyprostowana szła. Żadne media nie chciały kupić.
Rozumiecie? Żadne. PiSowskie, niePiSowskie, nikt. Jest zakaz mówienia w mainstreamie o grupie Bilderberg. Null. Zero. Do mnie też nikt się nie zgłosił. Do Tomka z Prison Planet rozmawiałem z nim, też się w tym roku nikt nie zgłosił. Jest dużo gorzej niż było w zeszłym roku, jeśli chodzi o mówienie o grupie Bilderberg. A to, że w TVN-ie coś tam powiedzą o grupie Bilderberg, co oni mogą powiedzieć?
W samych superlatywach jedynie, że się spotykają. Tak jak mówił Olechowski o tym, w samych superlatywach. To jest zawodowy kłamca. To był przecież tajny współpracownik SB o pseudonimie Must. Must czy Mast po angielsku. Return chyba też Return się nazywał, czyli powroty. Musi, powrót, must, czyli musieć. Okej, dobrze, to są właśnie zwodziciele. Dlatego nie ulegajcie zwodzicielom. Oni może nie są tak groźni jak agenci zwodziciele, w ogóle prawie nie są groźni, tylko że jednak odciągają ludzi od ważnych spraw, bo zamiast robić coś konkretnego, odciągają ludzi i myślą, że robią dobrze.
Mogą to być też agenci oczywiście, że też zwodzicielami mogą być agenci, ale jednak umówmy się, prawdziwy agent nie będzie zwodzicielem. Prawdziwy agent będzie manipulował ludzi, żeby się stali zwodzicielami. To się sprawdza. Na przykład w Radfu Bez Cenzury się sprawdziło, że agentem był szefik, a miał właśnie takich ludzi, którzy byli zwodzicielami i on po prostu, ten szefik rozkręcał tych ludzi. Ja mówię, to jest hipoteza tylko, hipoteza zupełna, bo ja nie mam na to dowodów, tylko swoje odczucia. Nie mam takich dowodów jak z panem Stefanem Bauerem. Nie mylić ze Stefanem Banderą. Stefan Bauer, który jest agentem Nic nas nie zwodził, nie zniechęcał do niczego. Nawet zachęcał, żeby jeździć. Stefan Bauer odwrotnie, był zwodzicielem.
On musiał pokazać, że jest po naszej stronie, wywiady robi, uruchamia filmiki, puszcza w internet. A naprawdę Stefan Bauer jest niezły. On tam jeździł, zrobił wywiad z Jimem Tuckerem. Udało mu się zrobić wywiad. Bardzo fajnie. To się podoba. Dobrze, jeszcze dzwoni Gabriel. Witaj Gabriel. Fajne logo masz widzę w swoim awatarze.
[03:51:36] - Wiem. Lubię różne fajne grafiki, bo jestem takim człowiekiem. Mam 22 lata i nie lubię sztampowych rzeczy. Lubię wstawiać coś, co mi się podoba.
[03:51:46] - Super. Dzwonisz w sprawie agentów?
[03:51:49] - Generalnie sorry, że ci przerwę, ale chodzi mi o to, że zaciekawił mnie mój znajomy. Poznałem pewnego znajomego z jego małżonką i opowiedzieli mi o tobie. Generalnie czułem teraz w sercu, że lada chwila się z tobą połączę. I właśnie to się stało. Ale przechodząc do konkretów, powiem ci tak: o dziwo poruszaliście tematy, które u siebie wewnątrz rozmyślałem bardzo dużo. Powiem tak, zahaczając o temat takich ludzi zniechęcaczy, odganiających od tych tematów. Powiem ci tak: generalnie sam mam znajomych na Facebooku, kiedy wstawiam. Wiem, za dużo mówię, ale chodzi o to, że sam jestem taką osobą, z którą szukacie tych tematów. Staram się o tym rozmyślać, patrzeć pod różnym kątem. Zwłaszcza mam parę takich, którzy mogą być odganiaczami, że to jest śmieszne.
Napiszę: „To są poważne tematy, coś tam, finansów, coś tam”. A oni, że: „Rzeczywiście masz na to dowody?” Że po prostu są tacy.
[03:52:54] - Ale Gabrielu, poczekaj, wyjaśnijmy sobie coś. Czy to są ludzie, którzy się zajmują zawodowo spiskami, zawodowo rzeczami?
[03:53:00] - Zawodowo.
[03:53:01] - To nie są zwodziciele. Zwodzicielami są ludzie ci, którzy są z nami, po naszej stronie, którzy działali o tych sprawach, informują i tak dalej. I oni odganiają od tych tematów. Czyli ufamy im, że oni są tam już gdzieś wkręceni. Tak jak ja bym zaczął nagle mówić, że 9/11 to jednak jest prawda. Ja przejrzałem wszystkie dowody. 9/11 to jest po prostu to, co rząd mówi Stanów Zjednoczonych w tym temacie. To jest wszystko prawda.
[03:53:34] - A słyszałeś o tym, że kiedy było 9/11 czy dwa dni później, o dziwo znalazłem materiał, mam zapisany, w którym była kwestia taka, że ktoś widział na moście Washingtona czy jak on się tam nazywa.
[03:53:51] - Ciesząc się Żydów.
[03:53:51] - Widzieli ciężarówki z termitem. To jest specjalny ładunek wybuchowy, który pali się samoczynnie, że podobno po tym kraterze, który tam był w miejscu całego zawalenia, demolition, on się tlił, to było gorące i stal była przecięta, że to wewnątrz był ładunek o ogromnej sile, który pod kątem jakoś to wszystko było.
[03:54:17] - To jest dużo bardziej skomplikowane.
[03:54:19] - Zresztą oni pokazywali przykłady wyburzania tych dwóch budynków i to było widać, że to wszystko schodzi w dół. I był człowiek, nie wiem, czy to był Polak chyba, czy ktoś robił eksperymenty z zapałkami i on doszedł do takiego efektu, że tylko w momencie, nie pamiętam dokładnie opisu tego eksperymentu, ale w każdym razie sprawdzał różne warianty. To była konstrukcja zapałek z papierem. I doszedł dopiero w momentu, w którym zrobił model wyburzania od podstaw, od kolumn układał.
[03:54:59] - Jasne, ale zostawmy te sprawy.
[03:55:02] - Potwierdził, że faktycznie musieli tak zrobić jak przy wyburzaniu tą samą zasadę, bo inaczej nie miałoby to sensu fizycznie.
[03:55:09] - Jasne. Ale zostawmy, bo tu trzeba specjalistów do tego wszystkiego, bo ja już miałem audycję o 9/11.
[03:55:17] - Wywiady sklejone na przykład strażacy.
[03:55:21] - Tak, ale zostawmy tą sprawę, bo to jest zupełnie inna audycja. Gabrielu, wróćmy do agentów.
[03:55:30] - To nie jest tak, że niektóre informacje biorą się z kosmosu, więc ja uważam, że te fakty, które prawdziwe bądź nie były, ja uważam, że jednak to się skleja na tyle, że trzeba podstawiać pod fakty, że to było specjalnie. I pod wodą uważam, że też to były dziwne informacje, że cały ten atak to właściwie było takie, że nie.
[03:55:51] - Jasne Gabrielu, ale zostawmy tą sprawę. Słuchaj, ale wróćmy. Wróćmy, bo ja zaraz muszę kończyć audycję. Jeszcze mamy chwilę rzeczy.
[03:55:59] - To jest ważne. Chodzi o to, że generalnie słyszałem teorię, czy raczej przypuszczenie, że całe te false flagi czy takie coś w stylu 11 września to są takie rytualne kabalistyczne zamachy na ludzi, że w zamian za duszę komu mają wchodzić jakieś byty czy jakieś portale.
[03:56:18] - Na to musisz mieć jakieś dowody, a na to nie masz dowodów.
[03:56:22] - Nie wiem, nie mam dowodów. Nie mam konkretnych dowodów, ale dużo teraz się natknąłem i zastanawiam się, czy to jest jednak prawda, bo widziałem na przykład jest coś takiego jak wirus Zika i w Stanach jest-
[03:56:34] - Jasne Gabrielu, słuchaj, ja muszę lecieć z materiałem. Sorry. Pogadamy, zadzwonię za tydzień. To pogadamy sobie dłużej.
[03:56:43] - Nie, powiem ci tylko jedno. Bardzo fajnie, że gadaliście o tych wszystkich rzeczach, bo to były takie rzeczy, które mnie ostatnio zaciekawiły.
[03:56:50] - Dobra.
[03:56:51] - To, że mamy często takie dziwne rozeznania.
[03:56:54] - Jasne. Trzymaj się. Ja muszę wyłączyć się naprawdę. Gabrielu, trzymaj się. Miłego weekendu życzę. Trzymaj się.
[03:57:02] - Dzięki.
[03:57:03] - No hej. Włączył się Gabriel i słowo tak. Nie dało się o 9:11 przerwać. Cztery godziny już audycji, a jeszcze nie powiedziałem nic o lunatykach. A jeszcze o zwodzicielach miałem trochę powiedzieć. Jeszcze zacytuję wam inną osobę, zwodzicielu innym. Na przykład co pisze inny zwodziciel: „Nie oszukujmy się, nic nie zdziałamy. Pozostała tylko walka o nas samych i o jak najdalszą ucieczkę od Matrixa”. Co ja odpowiedziałem? Bardzo prosto odpowiedziałem.
Co ja odpowiadam takim? Że to bzdura. Że nawet jeśli to jest prawda, jak mówisz, to czy nie lepiej walczyć o nas samych na pierwszym miejscu, a potem na drugim miejscu i na kolejnych w wolnym czasie budzić innych ludzi? Jedno drugiemu nie koliduje. Po prostu proste sprawy. Zobaczcie, jak można prosto rozwiązać. Ktoś rzuca, taki zwodziciel, takie hasło i od razu go rozbijamy. Jak to się mówi w pył. Wycięte. Kolejna to chyba zwodzicielka na przykład tutaj.
Mówię, strasznie dużo. Mówi o tych Bilderbergach na przykład. Jak to nie mają szans na wygraną, skoro mają wszystko, są zorganizowani i zdeterminowani, czyli ci Bilderbergowie i rząd światowy. A ludzie uświadomieni to garstka. Co z tego, że świadomi, jak nic z tą wiedzą realnego nie robią? Samą wiedzą, że jest źle, się nic nie zmieni. Takie mówienie, że oni nie mają szans, jest według mnie słowami bez pokrycia, takim robieniem dobrej miny do złej gry. Właśnie takie gadanie, ona właśnie gada. Zamiast mówić konkretami. Ja mówię oko w oko staję z Bilderbergami i się ich nie boję zupełnie zadawać im pytania otwarte.
Oni się boją. Ale czego się pytania boją? Przecież ja tylko zadaję pytania. Boją się prawdy. Oni się boją prawdy i boją się, że ta prawda wyjdzie na jaw. Bo jeżeli wyjdzie prawda na jaw, to oni zostaną powieszeni. Tak jest. Oni zostaną powieszeni. Jak wyjdzie, co oni kombinują, za ile wojen są odpowiedzialni, ilu ludzi wymordowali. To nie są zabawki.
Tak jak powiedział Aaron Russo do swojego kolegi, byłego kolegi oczywiście Rockefellera, Nelsona Rockefellera. Chyba Nelsona, już nie pamiętam. Tych Rockefellerów, jak mrówków było. Powiedział, że po co wam to? Przecież wy macie potęgę finansową największą z możliwych. Macie władzę jaką możliwą. Macie po prostu materialne rzeczy, jakie chcecie. Macie świat niemalże u stóp i po co wam robienie tych kolejnych wojen? Po co? Powiedział mu o tym 9/11.
Nie nazwał go tak, tylko że będzie właśnie takie wydarzenie. Po co wy to robicie? To są złe rzeczy. Dokładnie tak. Każdy uczciwy, dobry człowiek tak by zareagował i zerwał znajomość z takim Rockefellerem, z tymi psychopatami. To nie jest tak, że się wszyscy oni rodzą psychopatami. Oni się stają psychopatami właśnie poprzez rytuały z jednej strony, a z drugiej strony stają się tymi psychopatami poprzez wychowanie. Jak wiecie, jak na przykład w tych satanistycznych rodzinach, jak się wychowuje. Na przykład jest tak, że dzieci uczy się zabijania zwierząt, męczenia, dręczenia zwierząt, zabijania zwierząt, później być może nawet też mordowania ludzi, kto wie. To są bardzo poważne sprawy i to są fakty.
To nie jest żart żaden. Dobrze. Przejdźmy jeszcze do zwodzicieli, kto może być. Mówiłem, ja nie będę żadnych nazwisk tutaj wrzucał. Z lunatyków jeszcze. Kim są lunatycy? Duża charyzma, magnetyzm, często brak konsekwencji w działaniu. Przepraszam, jeszcze do zwodzicieli jeszcze co dodam. Bardzo często zwodziciele nie kończą projektów często po prostu, a nawet jak mają projekty, to te projekty są nieudane, coś po prostu nie wychodzi w nich, coś się nie zgrywa i tak dalej. Można też o mnie powiedzieć, bo też projekty moje często nie wychodzą.
Zakładałem kilka radiów, coś tam nie wychodziło i tak dalej. Oczywiście z mojej strony tak, błędy, wypaczenia też to mogę potwierdzić, natomiast jakąś konsekwencję mam i jednak coś wychodzi. Portal, za dużo powiedziane, podcast i strona Teoria Chaosu i ogólnie to, czym się zajmuję, czy ta audycja Teoria Chaosu wychodzi jakoś lepiej, gorzej, ale jest co tydzień niemalże od sześciu lat nagrywam, więc to troszkę myślę, że jest. Jeszcze dzwoni Damian, więc szybciutko jeszcze odbiorę Damiana na sam koniec, zanim do lunatyków przejdę. Witaj Damianie.
[04:02:24] - Witaj Flodzie.
[04:02:25] - Witaj. Czy ty jakichś agentów tutaj zauważasz gdzieś?
[04:02:29] - Ja mam pytanie co z agentami, którzy...
[04:02:33] - Tak, mów. Słuchajmy się w Skype.
[04:02:40] - Na każdym kroku by się dało agenta zauważyć.
[04:02:42] - No, no. Słuchajmy się w Skype. Tylko w Skype.
[04:02:47] - Pytanie jest co z agentami, którzy nie wiedzą, że są agentami, a przekazują informacje agentom. Właśnie coś Skype przerywa.
[04:02:56] - Rozmawiamy tylko w Skype. Tylko w Skype rozmawiajmy. Wyłączył się Damian. Coś nie tak. Czyli chodziło o to, że co z tymi ludźmi, co nie wiedzą, że przekazują informacje agentami? Nie bardzo zrozumiałem. Jeszcze raz. Jestem trochę śpiący. Wybaczcie. Nie śpiący, tylko zmęczony.
Jeszcze nie jestem za bardzo śpiący, tylko już wszystko mi się miesza. Takie sprawy. Lunatycy. Tu mam takie przykłady. Przykłady na przykład. Lunatyków. Lunatyka. Jednego portalu, który chciał założyć, ale na razie na Facebooku jest tylko. Ale 60 ludzi na Facebooku jest od pół roku. Pół roku już działa.
60 osób zainteresowanych, ale tak naprawdę o niczym. Ma być tutaj na przykład wspólny projekt. Ja rozumiem te wszystkie rzeczy, okej. Ja mogę wam powiedzieć tak: mniej niż pół roku, bo to zrobiliśmy od stycznia, ale przepraszam, od lutego czy stycznia? Lutego. Czyli parę miesięcy. Robiliśmy studio, które się nazywało Open Air Space Studio, strona open-air.space. I studio ruszyło. Studio działa, jest. Jeszcze brakuje trochę sprzętu, bo stare miksery są, mikrofony nie wszystkie okej, gdzieś tam brakuje.
Komputera nie ma dobrego, ale jest. Jest studio, działa, można nagrywać. Także jeżeli mieszkacie w Irlandii, zgłoście się do mnie. Polecam. Przez tamtą stronę oczywiście najlepiej albo inaczej, jak uważacie. Można nagrywać sobie, sprzęt muzyczny jest, zrobione studio. Z pomocą oczywiście sponsorów. Trochę swoich pieniędzy też wrzuciliśmy, moich i Marcina, bo robiliśmy to we dwójkę. I jest. Jest po prostu jakiś konkret, jest jakaś wartość dodana i to jest plus.
Natomiast jeżeli robimy na Facebooku coś tam i tak dalej, to są zabawy, dziecinada to jest. Ja rozumiem na Facebooku coś informacyjnego, ale jeżeli chcemy wspólnie działać, to nie na Facebooku, tylko musimy realnie się spotkać i coś zacząć działać, robić. Tak jak my zrobiliśmy to studio w przeciągu kilku miesięcy. Można? Można, tylko po prostu trzeba chcieć i sporo pracy włożyć w to, bo samo się nie zrobi. Trzeba było wykleić gąbkami to wszystko, dociąć płyty, stoliki porobić i tak dalej. Naprawdę dużo pracy to wymagało i podłączenie całego sprzętu, rozlokowanie. Z internetem przecież pamiętam, ile było, żeby był stały internet, a nie Wi-Fi. Trzeba było przeciągać kabel. Dużo naprawdę zabawy z tym wszystkim.
I to wyszło, więc po prostu zawsze konkret. Lunatykowanie polega na tym, że gdzieś w jakichś siódmych gęstościach jesteśmy cały czas. Wydaje nam się, że działamy, robimy ruch oporu. Fox Mulder, tu wszystko, UFO lata i tak dalej, a tak naprawdę siedzimy przed komputerem i na Facebooku klikamy polubienia czy na YouTubie polubienia. Tak się nic nie zbuduje. Nie jest to zwodzenie ludzi, bo fajnie, zachęca się do robienia i tak dalej, ale to jest robienie niczego, kręcenie się w kółko wokół czegoś. Takie lunatykowanie właśnie. Takich osób też jest sporo. Tak jak mówiłem, są najbardziej cenni ci lunatycy. Zwodziciele, agenci bardzo są szkodliwi, natomiast lunatycy dużo mniej.
Próbują coś robić. Przynajmniej próbują. Mają serce. Tak jak ten jeden zwodziciel powiedział wprost. Nie wiem, czy on psychopatą jest, czy nie, ale powiedział wprost, że... Jak on to powiedział? „Brak w tym miłości i zrozumienia? Jasne, że tak. Nie jestem różowym ezo posypiem z frazesami miłości i tolerancji na ustach. Nie zamierzam nikogo po pleckach, że jest kompletnym wariatem zanożonym w swojej bajce pod tytuem Spiritka Free Energy”.
I tak dalej. „Że brak w tym miłości i zrozumienia?” Oczywiście, że tak. Brak miłości. Tak się niczego też nie zbuduje. To jest jeszcze gorsze. To jest zwodzenie i naprawdę dla mnie to jest słabe bardzo. Agent przynajmniej pieniądze za to bierze. To jeszcze mogę zrozumieć, że bierze, chce utrzymać rodzinę i tak dalej, jest okej. Natomiast zwodziciele robią to z nihilistycznej potrzeby, z takiego myślenia, że kogoś odciągają od czegoś w dobrej wierze, że w głupotach siedzi ktoś. To niech sobie ktoś w głupotach siedzi.
Nie odciągaj go. Po co go odciągasz? Po co ty odciągasz kogoś? Niech sobie siedzi w tych głupotach. A może do czegoś dojdzie? A może ty nie masz racji? Może do czegoś dojdzie? Może coś będzie? Więc to jest bardzo zła rzecz. A lunatycy tak naprawdę raczej sami siebie bardziej wciągają.
Oni poświęcają czas i pieniądze do robienia takich rzeczy, deptania w kółko, w takie lunatykowanie, ale raczej siebie. Czasami mogą kogoś też wrzucić, ale raczej siebie w tym zatracają. Ale mają serce, mają tą miłość, co jest bardzo ważne, bo nawet jeżeli mamy umysł, jesteśmy lewopółkulowcami, to człowiek bez serca jest robotem. To po co nam tacy ludzie? To nie ma sensu walka z NWO. Jeżeli nie mamy serca w tym, nie mamy uczuć, nie mamy miłości do innych ludzi, to bez sensu coś robimy. Bądźmy robotami, idźmy do korporacji, zarabiajmy, jeździjmy dobrymi sportowymi samochodami, przeżyjmy to życie, żeby przeżyć i tyle. I to jest robot. To jest życie robota. Robot nie potrzebuje empatii.
Robot nie potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi, z innymi osobami Bądźmy robotami. Ja temu się sprzeciwiam. Jeżeli my chcemy lepszego świata, to nie budujmy życia robotów takich, jak nam serwuje nowy porządek świata. Bo jeżeli chcemy być bez serca, chcemy być właśnie takimi ludźmi sztywnymi, twardymi, lewopółkulowcami, to przyłączmy się do nowego porządku świata. Bo tutaj, co my budujemy, nie ma dla was miejsca. Jeżeli jesteście ludźmi, to to zrozumiecie. A psychopaci? Nie wiem. Niektórzy zakładają, że można zrobić z psychopaty człowieka. Ja nie wiem.
Nie wiem, czy z psychopaty można normalnego człowieka zrobić. Na pewno wtedy świat będzie lepszy, bo psychopata będzie musiał udawać dobrego człowieka. Zobaczcie, jakie to piękne, że psychopata będzie musiał udawać dobrego człowieka. Czy to nie jest piękne? Czy taki świat nie byłby piękny, że nawet psychopata dobrego człowieka udaje? A inni nie muszą, bo są po prostu. To jest fajne, ale widzę, że coś się zmienia. Nerwówka jest jakaś dookoła. Kolega dzisiaj mi opowiadał, mandat dostał. Garda, tutaj w Irlandii to Garda, nie policja, robi to samo, co w Polsce policja robi, czyli mandaty.
Podejrzewam, że kasa się kończy w budżecie i teraz łapią mandaty, stają w miejscach, gdzie wiadomo, że ludzie popełniają wykroczenia drogowe. Po prostu są takie miejsca, że zawsze tam się nic nie jedzie, a się pojedzie w prawo, a nie można tam skręcić, bo jest nakaz skrętu w lewo, nie można w prawo. Ale tam wszyscy jeżdżą. Jak nic nie jedzie, to tam sobie pojedzie. Ale ta Garda, czyli ta policja irlandzka się tam ustawi i bach, bach, bach i 60 euro i 80 euro i 100 euro. I pach, pach, pach, pach, pach, jeden za drugim mandacik i 10 tysięcy w ciągu dnia można uzbierać. A jak! I takich miejsc jest w Irlandii całe mnóstwo. To są potężne pieniądze, które wpłyną. To jest po prostu podatek.
I tutaj w Irlandii zaczynają to robić. Czyli świadczy to o tym, że brakuje pieniędzy w budżecie policji i innych rzeczach. Tak że naprawdę kryzys, naprawdę duży kryzys zbliża się dużymi krokami. Ale co jeszcze dobrze? To taka dywagacja, jeżeli jeszcze słuchacie. Przepraszam, nie dywagacja, dygresja. Dygresja do tego, co mówiłem wcześniej, we wcześniejszych odcinkach, żebyście inwestowali teraz pieniądze czy złoto, czy srebro, czy materialne rzeczy. Nawet samochód opłaca się kupić, elektryczny samochód to już jest super zakup. Możecie się śmiać z tego, ale to będzie się śmiał ktoś, jak benzyna pójdzie cztery razy w górę. To po pierwsze.
Po drugie w nieruchomości inwestycja, w ziemię. Nie każdy może. Teraz zrobili tą ustawę cholerną, że w Polsce ciężko ziemię kupić i tak dalej. Ja mogę wam powiedzieć z mojej strony, że wszystkie pieniądze zainwestowałem, jakie miałem. Wszystko, absolutnie do zera. Teraz jestem na minusie przez to, można powiedzieć. Na minusie, bo wydatki i tak dalej. Inne różne rzeczy, więc tak, nawet się trochę człowiek zadłużył. Troszkę. No niestety, tak bywa, ale po prostu nie wydałem tego w kasynie, nie wydałem tego na bzdury, nie wydałem tego na ferrari.
Jakby było mnie stać, ale nie wydałem na sportowy samochód czy cokolwiek. Te pieniądze zainwestowałem i nie w akcje jakichś przedsiębiorstw, jakieś bzdury, tylko realne, namacalne rzeczy. I tego wam też podpowiadam, że to wykonajcie, jak tylko możecie. Nawet jak macie jakieś pieniądze, może tak przeciwko sobie trochę, że nie wpłacajcie na tą audycję dla mnie tutaj na Teorię Chaosu. teoriachaosu.com. Jeżeli ktoś chciałby, milionerem jest czy ma jakieś pieniądze, bardzo proszę o wszelkie wpłaty. teoriachaosu.com. Zainwestujcie te pieniądze. Zainwestujcie teraz, bo naprawdę może być źle. Może być Grecja i co zrobicie?
Czyli idziecie do banku, a wam dziennie 50 euro możecie wypłacać. To jest dramat po prostu wtedy. Mówię, może być tak, może nie być, ale wszystko na to wskazuje, że jest naprawdę niezła nerwówka. To ja wam mówię, w Irlandii wcześniej było widać, kiedy będzie kryzys niż w Polsce. W Irlandii już widziałem w 2008 roku, może nie na samym początku, ale już w kwietniu wiedziałem, że coś walnie. Wszyscy prawie wiedzieli. Firmy zaczęły uciekać z Irlandii. No to zaraz. Firmy uciekają z Irlandii, jak jest tak wspaniale? 2008 rok.
Pamiętajcie, że w 2008 dopiero na jesieni walnęło ostro, a już na wiosnę w Irlandii były symptomy tego. Tak to jest. Dobrze, do lunatyków wracamy. Lunatycy. No mówię, z lunatyków najwięcej da się wycisnąć, bo jak się dobrze ukierunkuje lunatyka, to on po prostu rozwala system. To jest człowiek z wielką charyzmą, z magnetyzmem. Jeżeli ma kogoś takiego albo sam odnajdzie w sobie konsekwencję w działaniu, lunatyk odnajdzie współpracowników sensownych, to rozwala system. Idzie jak taran. Wiem, że to może trochę źle zabrzmi. No dobra, powiem to nazwisko.
Może się na mnie obrazi Mikołaj trochę, że on niestety takim lunatykiem jest, który mógłby przebić mur bez problemu, ale gdzieś się po prostu gubi w tym wszystkim. Tak jak mówiłem trochę wcześniej, to wynikało z różnych rzeczy, ale trzymam za niego kciuki. Wydaje mi się człowiekiem Trochę pogubionym, że to nie jest jakiś agent. On mówi, że był agentem, że donosił. Różne rzeczy może głupie robił, fakt, ale wydaje mi się, że wydaje mu się, że jest Edwardem Snowdenem i tak jak on tajne rzeczy ujawnia, donosił na kolegów i tak dalej. Wydaje mu się, że jest Snowdenem, a nie jest. To, że pracował w policji, nie oznacza, że pracował na stanowiskach, że jakieś tajemnice omawiał. Trzymam za niego kciuki, bo naprawdę może świetną robotę robić. Zresztą na kanale jest trochę jego filmów. Widziałem, ostatnio oglądałem.
Dobrze ma gadane Mikołaj, ale to jest troszeczkę od złej strony jakoś wszystko robione. Kiedyś jeszcze mam nadzieję, że pogadam z Mikołajem. Naprawdę jest spoko. Trochę się odnajdzie w tym wszystkim i będzie okej. A reszta to reszta. To nie agenci ani zwodziciele, lunatycy. Ja mogę wam powiedzieć, że nie jestem z żadnej z tych trzech kategorii, ale pewnie nie wszyscy uwierzą. Niektórzy wierzą, że jestem agentem. No cóż. Mogę być agentem.
Zwodzicielem mogę też. Nie wiem w czym, bo chyba nikomu nie mówię, żeby przestał robić cokolwiek. Tak że chyba zwodzicielem to absolutnie nawet nie ma czego. Lunatykiem? Może trochę, ale jednak takiej dużej charyzmy nie mam. A konsekwencję w działaniu jednak mam, bo od 2010 roku coś tam działam. Najpierw w podcaście, teraz w audycji non stop. 2011 rok, non stop nadawać co tydzień audycję, to myślę, że jest jakieś poświęcenie. A agentem czy nie jestem? To musicie zapytać pana Bauera.
Stefan Bauer. Kurczę, trzeba tą akcję zrobić. Muszę wyciągnąć od Tomka z Prison Planet tego maila i lecimy, i jedziemy. I jest wkręcenie wtedy w tę agenturę niemiecko-holenderską. Jest Janusz. Mam nadzieję, że nie troll, ale może zobaczymy.
[04:18:06] - Halo, halo.
[04:18:07] - Witaj Januszu.
[04:18:08] - Halo, halo. Jest mnie słychać dobrze?
[04:18:10] - Dobrze cię słychać.
[04:18:12] - Dobrze. Ja tu mam zadanie odnośnie tych odciągaczy, bo cię słucham cierpliwie już cztery i pół godziny prawie.
[04:18:19] - Bój się Pana Boga, ja już zasypiam. Nie zasypiam, po prostu padam, jak to się mówi, na twarz. Nie wiem, dlaczego tak długo.
[04:18:28] - Muszę powiedzieć, że słucham cierpliwie, ale normalnie krew się we mnie zagotowała od tego, co mówisz o odciągaczach. Bo to jest jedna rzecz, że mogą być tacy zwodziciele.
[04:18:41] - Jesteś zwodzicielem, tak? Jednym słowem.
[04:18:43] - Znaczy nie. I ci zaraz powiem dlaczego.
[04:18:47] - To nie chcesz się przyznać, że jesteś.
[04:18:50] - Słucham?
[04:18:51] - Nie chcesz się przyznać, że jesteś.
[04:18:53] - Nie, nie, nie. Ci zaraz wytłumaczę, dlaczego nie jestem i dlaczego ta kategoria jest błędna. Nie obraź się, bo to będzie ciebie dotyczyło po części. Stwarzanie takich kategorii i nazywanie agentem, zwodzicielem wszystkich ludzi.
[04:19:08] - Nie, nie, nie. Agent to jest inna kategoria. Zwodziciel też być może.
[04:19:11] - Tu się odnoszę do tworzenia takiej kategorii. Tu będę mówił o zwodzicielu konkretnie. Tworzenie takich kategorii i określanie nimi ludzi, którzy w różny sposób nie potwierdzają twoich teorii, to jest moim zdaniem trochę leniwym wyjściem. Tu dajesz sobie wytrych i otwierasz sobie furtkę, którą możesz wyjść, kiedy po prostu jest dla ciebie niekomfortowe to, że są ludzie, którzy teraz, jak ja do ciebie dzwonię, nie potwierdzają twoich teorii.
[04:19:40] - Zaraz, zaraz, ale czy się dobrze rozumiemy? Czy ty walczysz z NWO, szerzysz teorie spiskowe? Jesteś w środowisku ezoteryczno-spiskowym. To jest ważne.
[04:19:54] - Jestem z tobą o wpół do piątej rano. To jest dość świadectwa tego, że jestem w jakimś stopniu tym zainteresowany. Ale czy szerzę, czy nie szerzę, to jest całkiem inna rzecz. Pozwól, że dalej będę tłumaczył, co mam do powiedzenia. Wynajdywanie takich kategorii to jest leniwy wybieg, bo się musisz zastanowić, kogo ty szukasz. Czy ty chcesz słuchaczy, z którymi możesz prowadzić dyskusję i kiedy ktoś się z tobą nie zgadza, to cię nie trolluje, tylko ma inny punkt widzenia, z którym ty się powinieneś skonfrontować. A nie jest od razu trollem czy zwodzicielem, czy innym odciągaczem, czy czymś innym takim.
[04:20:35] - Jasne, ale czy ty słyszałeś, co ja czytałem tych zwodzicieli, którzy siedzą w środowisku i takie rzeczy piszą? Słyszałeś, prawda, co czytałem?
[04:20:46] - Tak. Burza u mnie była i mi chyba rząd światowy wyłącza trochę internet. To mogło minąć może pięć minut z tego wszystkiego.
[04:20:54] - Dobra, to jeszcze raz przeczytam dla ciebie i dla tych, co nie słyszeli. Przeczytam jeszcze raz tych, co nie słyszeli. Już tutaj mam. Sekunda, bo tutaj dużo było tych zwodzicieli. Jest. „Nie oszukujmy się, nic nie zdziałamy. Pozostała tylko walka o nas samych i o jak najdalszą ucieczkę od Matrixa”. To jest właśnie typowy zwodziciel. Bo nie chodzi mi, że ktoś się nie zgadza, ktoś mówi, że Keshe to bzdura i tak dalej. Tylko zwodziciel to nie to, że napisze raz, dwa czy trzy.
On napisze tysiąc razy, że Keshe to jest bzdura. „Nie zajmujcie się tym, to jest oszust”. A w końcu go K nazwie i CH, i tak dalej. I cały czas będzie pisał. Nie na zasadzie, że tylko powie raz, dwa, trzy, tylko non stop będzie to piłował. A jak ktoś się go zapyta: a spróbowałeś zbudować to urządzenie? A on powie: nie, po co? To jest bzdura. Weźcie mi nie mówcie takich rzeczy. To jest w ogóle, nie ma o czym dyskutować.
To jest antyfizyka. To jest w ogóle antynauka. To jest pseudonauka. Nie, nie ma tego. To jest bzdura. To jest oszust, oszust i jeszcze raz oszust. Chodzi o takich ludzi. Nie wiem, czy to łapiesz. Halo, Januszu? No i wyłączyło coś się.
Mam nadzieję, że nie internet. No tak, niestety coś tutaj nie. Zadzwoń, jak jeszcze możesz zadzwonić. Niestety coś się dzieje. Coś się dzieje. Za dużo chyba wyrazów pada i system się źle przetwarza przez to. Być może. Więc dobrze. To będę powoli kończył. Zostałem na lunatykach.
Z lunatykami da się coś zrobić. Ze zwodzicielami pewnie też, bo też zwodziciele mogą przejść do innej kategorii, do normalnych osób, które będą może zniechęcały na zasadzie bardziej. Damian też się rozłącza czy właśnie. Witaj Damianie.
[04:23:12] - Witaj Klaudziu. Mam nadzieję, że już wszystko w porządku.
[04:23:14] - Teraz dobrze. Co to się działo?
[04:23:16] - Jeden program mi powodował problemy z łączem. Właśnie go wywaliłem.
[04:23:20] - Świetnie, dobra. Myślałem, że już agentura jakaś tam działa. Jasne. Kogo widzisz w świecie agenturalnym? Tutaj jak to widzisz? Tych agentów, zwodzicieli, może lunatyków. Kogo jak rozpoznajesz? Nie wiem, czy chcesz nazwiska. To będzie na twoją odpowiedzialność, bo ja mówię, jakie tam nazwiska widzisz?
[04:23:41] - Szczerze mówiąc się nie przyglądałem, ale byłem tak agentom. Ale mam inne pytanie. Co z agentami, którzy nie wiedzą, że są agentami? Nie chodzi mi o to, że są zaprogramowanymi agentami, tylko agentami, którzy się spotkali po prostu na przykład. Przykładowo ty spotykasz agenta, nie wiesz, że jest agentem.
[04:24:07] - I mu wszystko śpiewa.
[04:24:08] - Ale działasz, po prostu działasz nieświadomie jako agent.
[04:24:15] - Tak właśnie było z tym panem Bauerem, bo ja zacząłem wszystko mówić, co robiliśmy rok temu. Ale wiesz, nie wiadomo, na kogo się trafia. I potem koledzy mi z PrisonPlanet.pl, dziękuję jeszcze raz wam koledzy, powiedzieli, że nie gadać, nie gadać. No i potem ja zacząłem pytania zadawać, bo mi pokazali, że to pewnie agent. No i ja zacząłem mu pytania zadawać i się wyłożył bardzo szybko. Właśnie na pierwszym pytaniu, co myślę o Bilderbergach, a nie o Bilderbergu, tylko o tych Bilderbergach, czyli tych ludziach, którzy się spotykają i się na tym pytaniu wyłożył.
[04:24:47] - Czyli całej tej szajce.
[04:24:48] - Tak. I on nie potrafił powiedzieć co. To gość, który specjalnie przyjeżdża, a tam naprawdę niedużo osób było. Dużo mniej było niż w tym roku nawet, bo po prostu było odseparowane trochę. Chociaż nie, może podobnie. Przyjeżdża specjalnie tam, wypala swoją benzynę i gdzieś coś tutaj się interesuje tą sprawą, żeby nie mógł powiedzieć, co o nich myśli. Raczej tam się nie przyjeżdżają zwolennicy Bilderbergów. Nie wiem, może przyjeżdżają, ale to raczej zwolennikami są ci, którzy tam się spotykają, tak?
[04:25:20] - No tak, a żeby był zwolennikiem i dobrym przyjacielem, to raczej by był w środku, a nie na zewnątrz.
[04:25:25] - No tak. A tutaj także wydaje mi się, że właśnie on nie przyjechał, żeby jako przeciwnik Bilderbergów, tylko ktoś taki, kto nie ma nawet jakiegoś nawet stosunku może do nich tak po prostu, bo jest tym agentem policji czy agentem nie policji, tych służb bardzo tajnych gdzieś tam. Tak myślę. No niestety, a co mam myśleć? Co mam myśleć o osobie, który za dużo, po prostu, wiesz, jak ktoś jest dziennikarzem, ktoś za dużo gada. Ja nie mógłbym być dziennikarzem śledczym. To już wiem. Po prostu za dużo sypię i walę. Tutaj na przykład w audycji mówię wszystko, co wiem.
[04:26:06] - No tak, ale chociaż mówisz prosto z mostu.
[04:26:10] - Wywalam. No i co? No to wiesz, taki agent uzyska. Wiesz, to jest trochę takie tylko, że po angielsku, bo po angielsku z nim gadałem, więc faktycznie on polskiego nie zna, więc on nie ma kto przetłumaczyć tego. Tej audycji nie przetłumaczą na angielski, więc nie dowie się tego, bo to jest za dużo godzin. No zobacz, cztery i pół godziny to przecież jak na przykład nie wiem, 50 złotych na godzinę, no to od razu trzeba mu zapłacić ile? 300 złotych takiemu agentowi jednemu czy drugiemu. No to przecież to jakie koszty są dla polskich służb, nie?
[04:26:40] - No dokładnie.
[04:26:41] - Więc to trochę za drogie.
[04:26:44] - A nie jest tylko ten odcinek z audycji.
[04:26:46] - A przetłumaczyć to, to nie jest koszt 400 złotych, tylko 4 tysięcy. Czy jakbyś agentowi chciał zapłacić za tłumaczenie tego wszystkiego? To jest masa roboty. To się nie opłaca. To taki wtedy agenciek, taki Stefan Bauer, to niestety dowiedział się ode mnie tych różnych rzeczy po angielsku. Bo co z tego, że ja potem po polsku? To gdzie język działa? Że ja tu po polsku gadam o tym wszystko to, co ja mu powiedziałem, to wszystko i wam powiedziałem. To on nie był wyjątkowy, tylko że po polsku, a ja mu po angielsku.
[04:27:17] - A polskiego się nie uczą.
[04:27:18] - Tak. A jeszcze może nagrywał mnie i gdzieś tam nagrany jestem i służby potem to odsłuchiwały, jak po prostu ich wyrolowaliśmy tam w lasach i tam mieliśmy zdjęcia tych Ekokobra. Możecie sobie zobaczyć, jak tam właśnie udało się nam zrobić te zdjęcia.
[04:27:33] - Klaudzie, tak na koniec nie będę już przeciągał. Na zakończenie powiem tak szkoda, że Bilderbergowie nie będą się zjeżdżać w Polsce.
[04:27:41] - Nie mają zaufania, ale będą. Jak Polski nie będzie, to będą wtedy Niemcy, Rosja czy coś, to wtedy będą.
[04:27:46] - Jakby teraz się zjechali, to by było tak, że ochronę by mieli nie wiadomo jaką, to i tak by się prześlizgnął.
[04:27:55] - Mogłoby się tak zdarzyć w Polsce, kto wie. Nie mają zaufania. Także nie. W ogóle nie mają ani do Czechów, do Słowaków, Węgrów, do Europy Środkowo-Wschodniej nie mają, ale już do Finlandii mają, bo chyba w Finlandii było kiedyś. Musiałbym sprawdzić.
[04:28:17] - Nie wiem. Już tyle razy zjeżdżali, ale i tak miejsca wybierają, jak wybierają.
[04:28:24] - Wybierają. W tym roku bardzo dobre było, że bardzo łatwy był do nich dostęp, ale policji było więcej niż protestujących. Stosowali naprawdę maszyny niezłe, bo pogodę robili z jednej strony, a jak wyjeżdżali, to deszcz walnęli, żeby zniechęcić ludzi.
[04:28:44] - Tak, ale to, co było najlepsze, jak wtedy mieli pogodę, a w Polsce było w dzień chłodno, a w nocy po cztery stopnie.
[04:28:56] - Popatrz, a trochę od granicy Polski w Dreźnie pogoda jak 150. Słońce, gorąco, fajnie.
[04:29:06] - Przez ten czas, gdy się zjeżdżali, to były upały. Nie takie dotkliwe, ale było czuć duchotę w powietrzu. Jak się w ten czas, gdy się zjechali, to się ochłodziło. Później znowu wróciły normalne upały.
[04:29:25] - To ciekawe. Być może oni przerzucili ten front, który był w Polsce, przerzucili do siebie, do Drezna.
[04:29:33] - Możliwe.
[04:29:34] - A tam wypełnili z Drezna, że pogoda, bo tam w Dreźnie pogoda była dosyć kiepska. Padało, nieciekawie, a jak przyjechali, zaczęło się wypogodzić i cieplutko, w krótkich spodenkach można było chodzić na spacer.
[04:29:48] - To wiadomo komu zarąbali pogodę.
[04:29:50] - Także mają technologię i oni też pokazują między sobą, że przyjeżdżają na przykład i mówią coś takiego: „Widzicie, jaka pogoda jest. Ciepła, fajna. Podoba wam się? Myślicie, że to jest przypadek? To dalej sobie myślcie”. Nie, ale oni tak mówią w tym widele. „Myślicie, że to jest przypadek?” Wszyscy tak się zastanawiają na tej prelekcji. „To dalej sobie myślcie, że to jest przypadek”. I wszyscy wiedzą, co on chciał przekazać. Przekazał, że my odpowiadamy za to i mamy technologię nieznaną takiej nauce oficjalnej do sterowania pogodą.
Mało tego, stosowali też mind control i to przyznam, jeździły takie specjalne policje. Komórki wysiadały, nie działały komórki, internet w komórkach wysiadał, internet wysiadał ogólnie i zniechęcało ludzi do przychodzenia. Naprawdę miały być protesty. Nie było nic praktycznie. Jakieś kilkunastoosobowe protesty były. To była żenada. Nie było żadnych praktycznie protestów. Wszystko jakoś tak się rozwalało, niezłe maszyny uruchomili. I to nie jest żart. Ja uważam, że kręcili różnymi wajchami.
[04:31:12] - W sumie mi się przypomniało. Jest strona transportszynowy.pl, jest mapa energetyczna. Dokładnie czekaj, link. Jest mapa energetyczna, na której jest pokazane zasilanie tramwaju w Krakowie. Cała sieć energetyczna Krakowa.
[04:31:48] - Chodzi o atak terrorystyczny, tak? Że ułatwię.
[04:31:52] - Powiem ci tak, sobie sam możesz zobaczyć. Jak sobie klikniesz, to wszystkie podstacje, przełączniki gdzie się znajdują, można znaleźć.
[04:32:08] - Ciekawe, Damianie. Słuchaj, ja ci bardzo dziękuję. Życzę ci miłego weekendu. Ja już muszę kończyć, bo ledwo żyję. Naprawdę, pod pięć godzin już podchodzi audycja.
[04:32:24] - Dokładnie, trzeba już powoli kończyć.
[04:32:26] - Jasne. Dzięki Damianie, trzymaj się.
[04:32:30] - Na razie.
[04:32:30] - Hej. To był Damian, a ja będę już kończył. Za długo tego wszystkiego. Agenci, zwodziciele, lunatycy. Nie wszyscy się zgodzili. Szkoda, że przerwana rozmowa była z Januszem. Mam nadzieję, że następnym razem będzie. A dzisiaj to już jest wszystko. Także dzięki, że byliście tutaj z audycją cztery i pół godziny. Bójcie się Pana Boga.
Coż to się stało? Tyle godzin. Myślę, że audycja dosyć ważna, bo to jest ważne. Rozpoznawanie agentów, najgroźniejszych przeciwników naszych to nie jest supertrudne. Nie jest też łatwe, ale da się. I najważniejsze, żeby w Polsce badać ich, sprawdzać, a lunatycy, zwodziciele przejdą bardzo szybko na naszą stronę. Trzymajcie się. Miłego weekendu wam życzę. Cześć. Hej.
[04:33:45] - When there's no one around for you to talk with. Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles. Do you build a new one inside you to see?
Have you found the things you once dreamed, suddenly lost or imagined clean? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star?
To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?