[00:03] - Teoria Chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:14] - Witam, witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu, jak co tydzień, niemalże jak co tydzień, w piątek po północy. Audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w co najmniej trzech polskich radiach internetowych, między innymi w Radiu Paranormalium, w Radiu Dreamtime, LCP Radio. Polecam słuchać tych radiów. Także możecie znaleźć archiwalne audycje, forum, informacje dotyczące audycji na stronie audycji Teoria Chaosu, teoriachaosu.com. Podziękowania także dla sponsorów. Wielkie dzięki. Dzisiaj jest pierwszy września 2017 roku, czyli pierwszy dzień szkoły. Zawsze tak było, chociaż się chyba do szkoły nie idzie, oprócz tego, że jest jakiś apel czy coś takiego. Czy jak to się nazywało?
Oprócz apelu już, kurczę, zapomniałem. Tak dawno to temu było. Jakieś takie przedstawienia czy apel szkolny? Święto w szkole jest pierwszego września, czyli są jakieś tam rozdanie. Rozdanie czego to może być? Legitymacji? Nie wiem. Tak czy inaczej, coś się dzieje. Dobrze, przechodzimy do audycji i chciałbym podziękować jeszcze wszystkim sponsorom w ostatnich dwóch miesiącach. I jak zwykle na początku każdego miesiąca czytam tę listę tych osób.
Bardzo długa. Wielkie dzięki. Także troszeczkę to potrwa. W lipcu audycję sponsorowali: Adam, Artur, Audioman, Baba z Lachen, Dariusz, Gomez213, Janek4h, Jordan202, Kamila, Konrad, Kowal, Mateusz, Natalia, Puri, Sebastian, Shutdown, Siunia, Tomasz z UK, Wujek Billy i Juby Zawodowy Słuchacz. A w sierpniu audycję sponsorowali Anna, Esza, Jump, Konrad, Kowal, Krystyna, Marcin, Mariusz, Michael, Olaf, Pedro, Puri, Shutdown, Siunia, Thomas Freeman, Zawodowy Słuchacz. Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. I mam informacje. Jeszcze z informacji takich zerowych, tydzień temu była bardzo krótka audycja. Niektórzy mówią, że słaba technicznie. Trudno mi powiedzieć.
Może nie była najlepsza. Też były szumy. To było faktycznie nagrywane w knajpie. Była impreza Teoria Chaosu, moje spotkanie ze słuchaczami, z wami. Każdy mógł się wybrać na to spotkanie. Dzisiaj troszeczkę o nim opowiem. Natomiast uważam, że się udało. Także jak jesteście ciekawi, to dzisiaj sobie troszeczkę o tym też powiemy. Było dużo niespodzianek. Kto był, ten wie, a kto nie był, to niech wie, że stracił coś ciekawego.
Tak czasem bywa. Dobrze, a mam troszeczkę newsów przygotowanych z trzech tygodni, ale nie ma ich aż tak wielu. Część też otrzymałem od słuchacza. Znaczy jeden z newsów otrzymałem od słuchacza. Zaraz, tutaj mam jego namiary. Czy właściwie więcej. Koleś z Niemodlina przesłał i Seek and Destroy także jeszcze od słuchacza, od Bartka. Także wielkie dzięki za wszelkie newsy. A zacznę od pana Macrona z Francji. Macrona, makaroniarza.
Makaroniarz to Włoch, ale tutaj to jest Francuz. Prezydent Francji, uczestnik obrad grupy Bilderberg, pan Emmanuel Macron zachowuje się jak rozwydrzony smarkacz. Tak naprawdę zachowuje się tak, jak ma się zachowywać. On jest, powiedzmy, taką pacynką jakby w rękach globalistów. I to, co on robi, świadczy o tym, że rząd jednak polski, co by nie mówić, działa przeciwko globalistom. Bo gdyby tak nie było, to on by nie atakował. To jest najbardziej globalistyczny prezydent w Europie. Oprócz tego jeszcze chyba we Włoszech może konkurować. Nie pamiętam, kto w tej chwili jest dokładnie, ale też są powiązania mocne. Natomiast on jest chyba najmocniejszy.
Najmocniejszą pacynką Bilderbergu we wszystkich krajach, które mamy dookoła. Jest najpotężniejszą ich bronią. I atakuje. Oczywiście w tej chwili strasznie mu spada poparcie we Francji. Już kilkanaście procent spadło od tego, co miał wcześniej. Także można powiedzieć, że mu na łeb, na szyję idzie. Dopiero zaczął prezydenturę w tym roku, dopiero co wygrał i już na łeb na szyję leci, bo tak naprawdę nic nie robi sensownego. Ludzie zauważają we Francji, że ten kraj się rozpada, po prostu idzie na dno. Ktoś mówi, że Niemcy idą na dno, Wielka Brytania, bo imigranci i tak dalej, to chyba nie byliście we Francji. Polecam pojechać do Francji, tam zobaczycie, co to znaczy, jak idzie kraj na dno.
Wielka Brytania i Niemcy sobie dobrze radzą. Wcale nie jest źle. Natomiast Francja radzi sobie fatalnie i to widać. Dlatego Macron atakuje Polskę właśnie dlatego, że to mu grupa Bilderberg każe atakować kraje. Te, które są niezależne, które prowadzą swoją politykę niezależną od polityki globalistów. I co by nie mówić, ja nie jestem zwolennikiem rządów PiS-u, natomiast jeszcze bardziej nie jestem zwolennikiem rządu globalistów czy ludzi, którzy chcą, mówiąc już dosadnie, do ostatniego szczebla, czyli do naszej populacji. Czy ludzi, którzy chcą wprowadzić zamordyzm, autokratyzm, wręcz faszyzm, można powiedzieć, nowoczesny faszyzm bardziej przypominający feudalizm. Natomiast na pewno oparty o kasty, czyli jeszcze bardziej chyba społeczeństwo kastowe, niż było w faszystowskich Niemczech. Może zbliżone. Tak czy inaczej, chcą to wprowadzić i dlatego pani Beata Szydło, jak i cały PiS, stoi przeciwko ideologii globalizmu rozumianego poprzez to, co można usłyszeć od głównych organizatorów spotkań grupy Bilderberg czy innych tego typu spotkań.
Pan Macron dokładnie je wypełnia i próbuje skłócić wszystkich dookoła w Europie Środkowo-Wschodniej. Tą tak zwaną Grupę Wyszehradzką próbuje grać, aby przeciwko Polsce wszyscy grali. To mu się nie udaje za bardzo. Próbuje. Wiem, że Słowenię przekonał. Trzeba dużo pieniędzy dać, żeby to dokonać, żeby skłócić kraje. Teraz jeździ i próbuje zrobić tę sprawę, jakąś jedną taką, która dotyczy właśnie, żeby delegowani pracownicy mieć powinni skrócony czas, a także określono ich ustawowo poziom płac. I udało mu się przekonać Austrię, Czechy i Słowację, żeby to popierały, co Francja. Natomiast Polska jest przeciwna i też inne niektóre kraje są przeciwne, natomiast wiele jest za. To taka dosyć szczegółowa sprawa, więc trudno powiedzieć, czy jemu się uda, czy nie.
Ale to jest tylko pretekst. Pretekst, żeby pokazać, iż pan Emmanuel Macron chce walczyć przeciwko Polsce i Węgrom, krajom, które się stawiają globalistom. Trudno powiedzieć, bo to też może być pewna gra, ale jednak, jakby nie było, są w opozycji. Są te kraje, przynajmniej Węgry i Polska, w opozycji do tego, co w Europie się uważa. Okej, do spraw jeszcze zagranicznych powrócimy. Natomiast tutaj jeszcze dostałem newsa właśnie od was, między innymi, że śmierć pana posła Rafała Wójcikowskiego w styczniu, bardzo głośna. Okazuje się, według Rzeczpospolitej, że uszkodzony był przewód hamulcowy. Teraz są zapytania, czy to było spowodowane przez wypadek, to uszkodzenie przewodu hamulcowego, czy jednak ten przewód hamulcowy był uszkodzony wcześniej. I tutaj pojawiają się pewne dyskusje. Nie wiadomo dokładnie, jak było.
Specjaliści twierdzą, że przy wypadku jest to wielce nieprawdopodobne, żeby się uszkodził przewód hamulcowy. One są tak zrobione, żeby nie uszkodziły się nawet wtedy. Natomiast mogło się tak zdarzyć, że mógł się uszkodzić ten przewód hamulcowy. Natomiast tutaj w wypadku zniszczenia samochodu pana posła widać bardziej jest tył i bok, czyli przód samochodu jest mniej zniszczony, a przewód hamulcowy najważniejszy jest z przodu, bo tak naprawdę samochód hamuje najbardziej przednimi kołami. To są koła, które najlepiej hamują. Oczywiście tylne też. Wiadomo, że mogą, ale tylne tylko dohamowują. Jeśli dobrze pamiętam, po prostu dohamowują, przede wszystkim przednie koła. A tutaj nie ma zniszczeń takich, więc to raczej wydaje się nieprawdopodobne, jeżeli to akurat uszkodzenie było z przodu. Nie wiem, jak to dokładnie było.
Natomiast prokuratura oczywiście zaprzecza, by do wypadku posła Wójcikowskiego miało się przyczynić uszkodzony przewód hamulcowy. Więc skąd te informacje Rzeczpospolitej o tym? Na razie Trudno tutaj powiedzieć więcej, jaka jest prawda w tym temacie. Tutaj zrzuca się oczywiście odpowiedzialność na pana Bednarza, który ratował pana posła, bo akurat jechał tą samą drogą i oskarża się, że on mógł pomagać w zejściu. Natomiast myślę, że to są przesadzone rzeczy. Słyszałem wypowiedzi pana Bednarza w tej sprawie i wydają mi się dosyć wiarygodne. Zresztą w tej chwili staram się zaprosić pana Bednarza do audycji w sprawie adopcji polskich dzieci przez zagraniczne rodziny, a także sprzedaży dzieci. Bardziej chodzi o sprzedaż, bo adopcja to jest wielki biznes. I także o tą sprawę dopytać się, jak było dokładnie. Natomiast kwestia taka, co dokładnie się stało, dlaczego pan poseł zginął i jeżeli ktoś mu pomógł, to za co zginął i kto mu pomógł?
Pan poseł nie chciał mówić o różnych firmach, w które inwestował, a smutni panowie właśnie do niego przyszli, że nie powinien był inwestować w te firmy. I to akurat jest nagrane dosłownie na kilka tygodni przed jego śmiercią. Pan poseł Wójcikowski był bardzo aktywnym posłem, zajmował się sprawami komisji hazardowej, sprawami hazardu i ustaw hazardowych, które nakładają monopol na różne firmy publiczno-państwowe, więc to jest dosyć sprawa rozwojowa. Tutaj dalej jest dużo niewiadomych, ale taka informacja się pojawiła. Wydaje mi się, że dziennikarze Rzeczypospolitej są dosyć zaawansowanymi dziennikarzami profesjonalnymi, więc to musiał być poważny przeciek, jeżeli był. Świadczyłoby to o tym, że jeżeli byłby uszkodzony i uszkodzony byłby przed, wyraźnie przy tych ustaleniach byłby uszkodzony przed, to było morderstwo. Ktoś zamordował, chciał zamordować i udało mu się skutecznie pana posła. Ten wypadek był dziwny, bo najpierw jeden samochód uderzył, potem drugi uderzył w samochód pana posła. To była bardzo dziwna sprawa. Do tego tutaj pojawił się, że pan Bednarz to psychicznie chory gość.
Ja bym tego nie oceniał. Owszem, nie twierdzę, że wszystko z nim okej jest, bo tego nie wiem. Natomiast bym tak nie skreślał człowieka przez to, że kogoś tam oskarża i tak dalej, bo doskonale wiemy, przynajmniej ja się orientuję i wiem, że rzeczywistość jest dużo bardziej skomplikowana, niż się o niej mówi. Pedofilia elit jest to fakt i wielu ludzi w tym uczestniczy. Ja nie twierdzę, że Paweł Kukiz czy inni uczestniczą w tym, zresztą pan Bednarz też o tym nie mówi, ale po prostu nikt, absolutnie nikt nie chce pochylić się nad tą sprawą. Oprócz posła, jeden poseł Liroy, czyli Piotr Marzec, zainteresował się tą sprawą i zaczął aktywnie działać, więc nie wydaje mi się, że to jest jakaś choroba psychiczna i tak dalej, to są jednak fakty, bo zajął się tym Sejm, jeśli dobrze pamiętam, czy nie tyle Sejm, czy komisja jakaś i wstrzymano w tej chwili te adopcje zagraniczne, więc można było, coś było na rzeczy. A kwestia tego, czy się sprzedaje dzieci, to już jest inna sprawa. Natomiast adopcje zagraniczne są skandaliczne. To jest po prostu skandal. Tymi dziećmi się nikt nie zajmuje później, nie sprawdza, czy te dzieci jeszcze żyją, czy w ogóle do burdeli nie są sprzedawane i tak dalej.
To są bardzo poważne rzeczy. Nikt dziećmi z domów dziecka się nie zajmuje w Polsce. Sprzedane dziecko czy oddane do adopcji zagranicznej i sobie tam żyje. A czy jest, czy do domu Fritzla trafiło, czy nie, tego nikt nie sprawdza później. Przynajmniej z tego, co udało mi się sprawdzić, że nikt nie sprawdza. Może jest inaczej, ale wątpię, że ktoś sprawdza, co się dzieje z tymi dziećmi. Także tutaj, jeśli chodzi o pana Bednarza, to nie jest taka prosta sprawa, że od razu jest ktoś chory. Nie wiem. W Wielkiej Brytanii jest cała grupa takich osób jak pan Bednarz i pokazują dowody na to, ale nikt im nie chce wierzyć. Po prostu jest taka silna mafia, taka silna matnia tego wszystkiego, jeśli chodzi o pedofilię elit, że to jest nie do przeskoczenia Jeżeli społeczeństwo nie ruszy i nie stwierdzi, że to jest fakt, tylko że będą wszyscy śmiali, tak jak UFO.
Pedofilia elit jest traktowana jak kosmici, UFO, bzdury pleciesz i tak dalej. To wszystko to są fakty. Ja to widziałem na Bilderbergu, jak koło sierocińca Bilderberg był ochraniany przez rumuńsko-austriacką mafię plus służby specjalne. Widać było, że ci goście to częściowo służby, częściowo jakieś dziwne typy z kryminalnym rodowodem, satanistyczny czy jacyś tego typu ludzie, na czarno wszyscy ubrani. Czarne dzieci i ci na czarno ubrani pracownicy. Także takie rzeczy to jest standard i co tam się dzieje, to tylko Bóg raczy wiedzieć. Natomiast to są fakty. Więc dokładnie nie wiemy. Nawet przestawia się dowody i tak dalej. Wszystko się potem zamiata pod dywan.
Przerażające rzeczy z Wielkiej Brytanii chociażby. Jeszcze do tych spraw będę wracał. Porażające totalnie. Tak jak mówiłem, do pana Bednarza też jeszcze będę wracał. I najlepiej zanim się kogoś oceni, warto porozmawiać z nim i dopytać szczegółowo, żeby stwierdzić, jaka jest rzeczywistość. Kolejny news jest taki ogólny o Komisji Europejskiej, która ma pomysł, aby blokować ludziom pieniądze. Nie wiem, czy już o tym nie mówiłem, ale jeszcze raz powiem. Jeśli już mówiłem, to było jakiś czas temu. Będzie blokowana wypłata gotówki z bankomatów przy płaceniu kartą, a także w bankach nie będzie można wypłacać sum wyższych niż jakaś ograniczona suma ze względu na to, żeby ratować banki przed runem na banki. Run na banki to jest nagłe wypłacanie swoich pieniędzy z banku, co spowoduje bankructwo każdego banku, bo jak wiemy, bank nie posiada tych pieniędzy i te pieniądze zostały zainwestowane w mieszkania, w lepiej, mniej udane inwestycje i bank fizycznie tych pieniędzy nie ma i nie jest w stanie ich załatwić.
Więc żeby ominąć taką sytuację, to zrobi się manewr grecko-cypryjski. Jak pamiętacie, na Cyprze wydarzenia w 2013 roku relacjonowałem tutaj w Theory House. Też pamiętam, była audycja ze słuchaczem, który o tym opowiadał, co się działo na Cyprze, jak to było blokowane wszystko. Zablokowano, 50 euro dziennie można było wypłacić. Dziękuję, do widzenia i tyle. Kolejki były jak za komuny, tylko że do bankomatów i banków. Blisko było na tym, żeby ludzie naprawdę poszli na run na banki i poszli po swoje. Natomiast udało się uratować Cypr, blisko było bankructwa ogólnego, więc później się to wszystko uspokoiło. Ale sprawdzono, chciano jeszcze manewr zastosować, żeby 10% wszystkim ludziom zabrać z lokat bankowych. Czyli jak wpłaciliście do banku 1000 złotych, to państwo i banki zabierały wam 10% z tego, aż z automatu.
Oczywiście to nie przeszło. Później chcieli bogatym tylko zabrać, czyli tym, którzy zainwestowali powyżej 400 000 euro chyba, taki był limit. Ale na to też się nie zgodzono i w końcu nie zrobiono tego. Natomiast w przyszłości jak najbardziej mogą. Jest to oczywiście złodziejstwo już na skalę maksymalną, natomiast dzisiaj jeszcze oni nie mogą takich rzeczy robić ze względu na to, że jeszcze mamy gotówkę i w gotówce nie da się tak zrobić. Jeżeli ktoś schowa gotówkę, to oprócz inflacji nie są w stanie zabrać tych pieniędzy. Inflacją mogą próbować, natomiast inflacja jest bardzo zła dla całej gospodarki, bardzo niebezpieczna. O tym się przekonał Zimbabwe chociażby. Inflacja rujnuje gospodarkę, więc tego nie zrobią. Nie zrobią hiperinflacji, żeby zabrać wam pieniądze wasze.
Natomiast jak najbardziej mogą manewr zrobić na lokatach bankowych, żeby wam 10, 20, 15% według potrzeb zabrać z tych pieniędzy, które wpłaciliście, bez jakichś specjalnych dodatkowych ustaw podatkowych i tak dalej. To będzie po prostu podatek bankowy, od tego, żeby nie było kryzysu w kraju. Jest to złodziejstwo maksymalne i najgorsze to, że u ludzi, którzy oszczędzają, bardziej roztropni są, odkładają sobie, żeby zainwestować na przyszłość i te pieniądze im są zabierane. To jest coś okropnego. Natomiast jak się ma gotówkę, takich manewrów nie mogą zrobić, więc warto o tym pamiętać. I w tej chwili jest wielka walka z gotówką. Ostatnio też o tym Trader21 pisał. Też kilkukrotnie już gościł tutaj na łamach. Nie na łamach, tylko w eterze naszym. Na falach audycji Theory House gościł independent trader i właśnie był w najwyższym czasie ostatnio artykuł o tym że jest olbrzymia walka z gotówką przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, ale Unia Europejska i wiele różnych gremiów globalistycznych walczy z gotówką, jak tylko może.
W Polsce jeszcze ta gotówka jest bardziej powszechna. W Irlandii, skąd tutaj nadaję, też jest ta gotówka potrzebna. Myślę, że te kraje najlepiej będą się trzymały. Wystarczy zobaczyć, co się działo w Indiach w zeszłym roku. Jaki był chaos olbrzymi poprzez to, że zlikwidowano gotówkę. Starano się zlikwidować gotówkę w ten sposób, że wymieniano banknoty. Niby wymieniano banknoty, a tak naprawdę uderzano w gotówkę i to naprawdę w ogólnie w Indiach to był chaos jeden wielki, co pokazała rzeczywistość. Będą próbowali tego typu rzeczy stosować coraz częściej i chętniej. Wiem, że sklep IKEA promuje też płatności kartą, ale musieli przywyknąć. Ten szwedzki klimat, bo Szwecja chyba jest jednym z krajów takich pilotażowych, żeby pozbyć się gotówki.
Norwegia, Szwecja te dwa kraje jak najbardziej, natomiast im to też tak średnio wychodzi. Nie jest to takie proste, natomiast pewnie będą mogli tego typu rzeczy robić. Wiedzcie, że to jest absolutnie przeciwko nam. To jest wtedy pełna kontrola przez władze i banki naszych pieniędzy. To jest oddanie naszej własności, bo pieniądze są naszą własnością, którą zarabiamy do kogoś innego. Już w tej chwili mamy monopol na pieniądze, który jest łamany przez waluty lokalne, czy też łamany przez w tej chwili wirtualne waluty, jak Bitcoin i inne, Litecoin. Te waluty blokują ten monopol państwa. Natomiast tutaj w tej chwili chce się wprowadzić walkę z gotówką i to jest bardzo niebezpieczne, bo nawet Bitcoina można łatwo stracić. Jakiś haker coś wykradnie wam, zgubicie sami hasło, zapomnicie. Nie będziecie mogli odzyskać tych pieniędzy, bo też się tak zdarza, że ludzie gubią hasła.
Są nie do odzyskania wtedy te pieniądze. Chyba że jakieś proste hasło, to jeszcze można próbować gdzieś, ale bardziej skomplikowane hasła są już nie do odzyskania. Dlatego dużo łatwiej, jeżeli ma się gotówkę zakopaną, schowaną gdzieś i tak dalej, ona po prostu będzie, się nie wyparuje. Może po 100 latach się coś tam stanie z tym papierem i tak dalej, ale jak one będą trzymane w dobrych warunkach, to nic się nie powinno dziać nawet przez 100 lat. Nikt nie chce gotówki trzymać przez na 100 lat, ale przynajmniej te 10, 20. Czasami 20 lat, powiedzmy. Też inflacja jest, więc to też trzeba uważać. Bardziej chodzi trzymanie gotówki to jest na czarną godzinę, że coś się faktycznie wydarzy i wtedy jesteśmy przygotowani. Mając pieniądze, różne waluty nawet czy dolary, czy euro, czy nawet złotówki, można załatwić różne sprawy za pieniądze od razu. Jeżeli ktoś ma kartę, a przestanie prądu ktoś nie ma, to nic nie załatwi, a nawet jak prądu nie ma, a masz gotówkę to załatwisz wszystko.
Proste. Każdy sprzeda za pieniądze bez kwitka. Jeżeli tylko czy więcej zapłacisz, czy po prostu sprzeda ci ktoś. To tylko kwestia ceny. Natomiast jak masz tylko kartę, coś tam nie działa, to dziękuję bardzo. Poza tym też na kartę mniej chętnie chcą sprzedawać bez kwitków, bez czegoś tam, karta nie działa. Pamiętam, była ta powódź, nie powódź, tylko huragany w Polsce i przestały działać terminale. Prądu nie było czy coś i ludzie już nie sprzedawali w sklepach. To po prostu zahamowało handel. Bo jak to bez kasy fiskalnej?
To przyjdzie zaraz kontrola, to skontroluje i będą musiały zapłacić mandatem. Takie rzeczy. Wyobrażacie sobie? Przecież szok. Ludzie już zdebilnieli totalnie. Już są tak ulegli władzy. Powinni pogonić widłami takiego gościa. Zadziabany powinien być widłami za to, że ludzie chcą kupić chleb czy jakąś wodę, a jest jakiś inspektor z Izby Skarbowej i ocenia, czy ktoś używa kasy fiskalnej, czy nie, bo nie ma prądu to nie może sprzedawać, bo nie ma kasy fiskalnej włączonej. Pogonić dziada po prostu. Takie rzeczy są.
Okej, dobra, to zostawiamy tą sprawę. To jest na przyszłość. Radzę wam trzymać w domu przynajmniej jakąś część. Jeżeli nie macie akurat złota, nie macie jakichś większych kosztowności, to warto trochę mieć różnych walut. Przynajmniej tak z 10 000 trzymać. W tej chwili procenty są tak żenujące w bankach, nie wiem, kilka procent dostajecie. To jest walnięcie w mordę, walnięcie w twarz po prostu. To jest na poziomie niby inflacji, ale tak naprawdę jest poniżej inflacji. Dzisiaj lokaty w bankach są oprocentowane poniżej inflacji, bo inflacja zawsze jest zaniżana przez rząd. Ona jest dużo wyższa, bo uwzględnia się jakieś jachty, jakieś ceny jachtów, ceny luksusowych mieszkań, że spadają i tak dalej, to nikt tego nie uwzględnia.
Żadnego mieszkania czy Ferrari spada, czy samochody luksusowe spadają. W swoim budżecie, w swoim koszyku zakupowym tego nie uwzględniasz. Podstawowe produkty, mieszkania, podstawowe mieszkania. Może jesteście faktycznie bogaczem i jacht sobie planujecie kupić, ale raczej sądzę, że niekoniecznie. Ale dobra, to są takie truizmy trochę ekonomiczne. Kolejna sprawa, która jest niby kontrowersyjna, ale ma też plusy. Policyjne interwencje mają być nagrywane w Polsce. Ma być przetarg na niewielkie kamery. Plusy i minusy tego są. Minusy takie, że jest kolejna inwigilacja dookoła, że policjanci po prostu nagrywają wszystko, co się dzieje i to są chodzące kamery inwigilujące rzeczywistość.
A z drugiej strony to policjanci muszą się obawiać tego, że nie mogą przekraczać swoich uprawnień, bo wszystko będzie nagrywane. Nie wiem, co myśleć o tym. Na szczęście nie byłem przez policję nigdy jakoś… Może źle potraktowany byłem, ale nie w sensie, że pobity czy coś. Jakieś odzywki były chamskie z ich strony czy coś. To się zdarzało. Czy pijani byli policjanci, też to się zdarzało. Natomiast nigdy nie zdarzało się tego typu. To jest kontrowersyjna sprawa. To jest sprawa do dyskusji jak najbardziej.
Kolejna rzecz, kolejna informacja jest w tej chwili już ze świata i o emigrantach. Tutaj o naszych kochanych emigrantach. Jest informacja, że w Anglii pięcioletnia dziewczynka z chrześcijańskiej rodziny została oddana muzułmańskiej rodzinie. Zmuszono ją do nauki języka arabskiego. Jest to dosyć absurdalna sprawa, jeśli o to chodzi. Jeżeli dzieci już mają być oddawane komuś, to jednak wydaje mi się, że powinny być oddawane w tym samym kręgu kulturowym. Teraz taka moda w Hollywood czy gdzieś, że jeździ się po afrykańskie dzieci. Z Afryki wyciąga się dzieci, jakaś Madonna, jacyś ludzie, których stać na wychowywanie dzieci. Czy swoich mają mało i wtedy takie dzieci wychowują w innej kulturze. Natomiast to są raczej wyjątkowe sprawy.
Natomiast tutaj jest to o tyle skandaliczne, że zupełnie pięcioletnie dziecko jest dosyć oceniające rzeczywistość, już potrafi mówić płynnie, konwersować, dużo rozumie ze świata i takie dziecko po prostu wrzucać w zupełnie nieznany sobie świat. Jest to potworna sprawa. Ja jeszcze rozumiem, można noworodka oddać takiej muzułmańskiej rodzinie, ale już dziecko pięcioletnie to jest to skandaliczne i później może doprowadzić to do traumy. A nie daj Boże jeszcze muzułmańska rodzina będzie miała to obrzezanie dziewczynki, to już by była mocna sprawa. Natomiast nie wiem, jest to strasznie nieodpowiedzialne. Ale cóż, taki jest świat. Z Polski dzieci trafiają na Zachód, z Wielkiej Brytanii trafiają do muzułmanów czy brytyjskie dzieci do muzułmańskich rodzin trafiają. To jest po prostu wszystko wiadomo przez kogo sterowane i w jakim celu. O tym już wielokrotnie sobie mówiliśmy. Na czym polega inwazja imigrantów.
Zaplanowana sprawa totalnie przez między innymi Grupę Bilderberg. Na to są dowody, chociażby poprzez osobę pana Petera Sutherlanda, Irlandczyka bardzo wpływowego, który był komisarzem do spraw imigrantów. Został w ONZ-cie tuż po tym, jak wcześniej był szefem Grupy Bilderberg. Później został właśnie tym imigrantów. Gość totalnie, można powiedzieć, anglosaksoński białas, który czuje się wyższy absolutnie nie tylko od czarnych, kolorowych, to absolutnie uważa ich za zwierzęta, ale także uważa za zwierzęta nas, innych białych, którzy są podlegli jemu, czyli są na niższych poziomach zarządzania, niższych poziomach piramidy. Okej, kolejna sprawa bulwersująca w tym sensie, że jest zrobiona ankieta, że w Niemczech można by było Niemców przekonać, żeby przyjęli jeszcze więcej imigrantów, jeśliby zaczęto ich szprycować. To znaczy dając im oksytocynę. Będą wtedy bardziej przyjaźni dla imigrantów. Jest badanie zrobione, że tak było. Naukowcy z Uniwersytetu Bonn są takimi właśnie inteligentami, którzy tego typu robią, na zamówienie oczywiście, badania.
Piszą między innymi: „Wygląda na to, że połączenie oksytocyny z normą społeczną może pomóc przeciwdziałać skutkom ksenofobii poprzez zwiększenie altruistycznego zachowania wobec uchodźców”. Trochę muszę się przyznać, nie sprawdziłem tego linka dokładnie, ale wydaje mi się, że to jest news prawidłowy. To jest strona niemiecka, znaczy nie tylko niemiecka, jest po angielsku, ale jest też niemiecka informacja. Tego nie mogę sprawdzić. Można sobie przetłumaczyć, ale odsyłam was, żeby sobie to sprawdzić. Naukowiec prowadzący badanie, profesor Hurrelmann stwierdził, że biorąc pod uwagę właściwe okoliczności, oksytocyna może przyczynić się do promowania akceptacji integracji imigrantów do zachodnich kultur. Bardzo dobrze. To 100 rodzimych Niemców. Zwrócono się o opinię na temat imigrantów, a następnie podano połowie badanych dawki oksytocyny, podczas gdy druga połowa otrzymała placebo. Następnie Niemcy zostali poproszeni o podjęcie decyzji, jak rozdzielić pomoc poprzez 50 scenariuszy, z czego połowa dotyczyła potrzebujących Niemców, a połowa imigrantów.
Ostatecznie badanie wykazało, że Niemcy już uwarunkowani, by zaakceptować imigrantów przez rządową propagandę po przyjęciu oksytocyny stali się jeszcze bardziej hojni. Tak, jeszcze bardziej hojni. Oddać swoje domy. Oddajcie swoje domy, idźcie pod most, a niech imigranci mieszkają w waszych domach. Gratuluję. Kolejny obrońca imigrantów, jeden z największych w Europie, czyli papież Franciszek I mówi, że imigranci są ważniejsi niż bezpieczeństwo narodowe. I to nie żart. Tak mówi. Mówi między innymi: „Zasada centralnego znaczenia osoby ludzkiej zobowiązuje nas do priorytetowego traktowania bezpieczeństwa osobistego ponad bezpieczeństwem narodowym”. Ciekawe, ilu do Watykanu przyjęli.
Kilku chyba przyjęli do Watykanu. Natomiast jak najbardziej te pałace wszystkie są zajęte przez białych, naszych kochanych biskupów, kardynałów, księży. Dlaczego tak papież mówi? Jeden Kościół ma być, jedna religia i jedna wiara. Tak ma być. Papież dokładnie o tym wie i chce się stać współtwórcą globalnego Kościoła. Jest to ręka w rękę z globalistami, polityka i jak najbardziej w tą samą stronę to wszystko idzie. I jednym z najbardziej zagorzałych propagatorów imigrantów jest papież Franciszek. Powiem wam ciekawą rzecz. Wyobraźcie sobie, co by się stało, jakby zamiast Franciszka był Jan Paweł II.
Byłby młodszy, sprawniejszy intelektualnie i ogólnie. Miałby lepsze zdrowie. Wyobraźcie sobie, co Jan Paweł II by zrobił w takiej sytuacji. Wydaje mi się, że robiłby dokładnie to samo co Franciszek. Może troszeczkę skromniej. Nie aż tak po całej linii, jak to robi Franciszek, ale naprawdę by zjednał sobie mnóstwo. Wtedy narodowcy mieliby wielki problem w Polsce, jakby Jan Paweł II wtedy był i twierdził, że trzeba pomagać imigrantom. To by było skuteczne, ale niestety taka sprawiedliwość społeczna jest, że są pewne miejsca i czas, gdzie zostają zapełnione innymi rozwiązaniami. I dzisiaj nie jest Jan Paweł II papieżem, a Franciszek. I wyraźnie widać, że Polski za sobą raczej nie pociągnie.
Polski czy Węgier. I wiem, że pourażał Kaczyńskiego, nawet też się zwracał właśnie na Węgrzech do Orbána, że powinniśmy przyjmować tych imigrantów maksymalnie. Mówi między innymi: „Błagamy Pana Boga, miłosierdzia, pokoju, aby uwolnił świat od tej nieludzkiej przemocy”. O terrorystycznych zamachach oczywiście, ale nie ma potępienia ze strony tych imigrantów, że niektórzy imigranci mogą być terrorystami i tak dalej. Więc taka sprawa, ale jest absolutne poparcie w 100% imigrantów. Ale to rozumiemy, dlaczego to wynika. To ma być po prostu dziel i rządź. Im więcej przyjmie się ludzi odmiennych kulturowo, tym łatwiej później będzie całym motłochem zarządzać. Znacznie łatwiej, bo po prostu będziemy do gardła sobie skakali z imigrantami i wtedy będzie można nas ogarniać jak się chce. To jest piękne, jak na przykład policja.
Co musi robić policja? Na przykład mamy dwa kodziarzy i mamy tych. Oni sobie do gardła skaczą, a policja tylko tak rozdziela. Pach, pach. Tu troszkę wejdzie w tłum i tak dalej. Na tym to polega. Wtedy bardzo łatwo, zauważcie. Policja nie musi nic prawie wykonywać, wystarczy, że tylko jest i tylko, żeby przeszkadzać im troszeczkę, żeby się między sobą nie pozabijali. Piękne, nie? I tak samo jest z rządami.
Oni dokładnie wiedzą, co robią. To nie są idioci. Ten, kto mówi, że ci zarządzający w Unii Europejskiej, w Niemczech, we Francji, w innych krajach to są idioci, to sam jest idiotą. Sam jest idiotą i nie ma pojęcia o świecie. Niech się nie odzywa taka osoba. Oni dokładnie wiedzą, co robią. To są naprawdę inteligentni ludzie. Co jak co, ale Emmanuel Macron jest inteligentnym człowiekiem. To, że jest głupkiem w sensie tym, że działa przeciwko całej Francji, przeciwko swojej rodzinie i ogólnie wartościom francuskim czy wartościom europejskim, to nie oznacza, że on nie wie, co robi, bo on wie, co robi. On wie, dla kogo pracuje i wie, i myśli przynajmniej, że będzie miał dzięki temu to, w cudzysłowie, zbawienie, czyli będzie miał to miejsce w tym jednym milionie ludzi, którzy zostaną, to zmieści się i będzie jeszcze gdzieś na górze.
To jest jego marzenie, bo dokładnie oni wiedzą to, o czym tutaj rozmawiamy, o nowym porządku świata, o depopulacji. Myślicie, że oni nie wiedzą? Że Macron o tym nie wie i nie planuje tego? Dokładnie o tym wiedzą. Być może pani Szydło, Kaczyński, ci ludzie nie, ale ci ludzie, którzy jeżdżą na obrady Grupy Bilderberg, dokładnie wiedzą, co się dzieje. Dlatego na przykład ten nasz rostowski minister był nieprzygotowany, pomimo że skończył London School of Economics, on był nieprzygotowany i z czymś takim się spotkał. Jak mu zaczęli mówić o tych różnych rzeczach, o depopulacjach, tych sprawach różnych, to on się tak po prostu przeraził. Zaczął gadać o wojnie. Przerażony był, jak gadał na mównicy sejmowej później w Polsce, że wszyscy zbaranieli. O co mu chodzi?
I szybko uciekł do Wielkiej Brytanii z Polski, bo tu będzie wojna i w ogóle to będzie koniec świata. Nastraszyli faceta. I tak to po prostu wygląda wszystko. Tak to wygląda, że to nie jest przypadek, nie jest głupota. Dokładnie pani Merkel wie, co robi. Wy myślicie, że jakieś tam no-go zone, prawda? To śmieszne jest. Jakby tam wojsko chciało wjechać, to by w godzinę zrobili porządek, w godzinę porozstawiali tych muzułmanów i zrobili, co chcą. A myślicie, dlaczego tego nie robią? A robią tak, że policja się boi tam wjeżdżać, jakieś sru tu, tu i tak dalej, dzikie węże i tak dalej.
Dlaczego tak jest? Właśnie dziel i rządź. Na tym to polega. Chciały władzę tak samo z Calais. W jeden dzień zrobiliby porządek w Calais, że wszyscy by tam imigranci chodzili jak w zegareczku. A dlaczego tego nie robią? Właśnie o to chodzi. Dziel i rządź. Tak to wygląda. Tutaj właśnie ta sprawa.
Pojedźcie sami. Ja pamiętam do Maroka jak jechałem wiele lat temu. Który to był rok? 2008 może, jeszcze pamiętam. Sorry, nie pamiętam. 2007, 2008 w Maroku byłem. To po prostu mi paszport sprawdzali z ileś minut. Sprawdzał muzułmanin, jeszcze pieczątkę walnął. Łubu du, łubu du. Dokładnie sprawdzał co i jak, czy mogę wjechać, czy nie mogę, prawda?
Bez paszportu to w ogóle by mnie nie wpuścili. Zaaresztowaliby mnie na tym promie i tyle, bez prawa wychodzenia. Tak że wiecie, nie może być inni ludzie traktowani jak goście czy kogokolwiek, a nas się traktuje jak śmieci. Do Stanów pojedziemy, to do klatki cię włożą, jak masz coś w paszporcie, albo uznają cię za terrorystę, to włożą cię do klatki jak zwierzaka w Stanach Zjednoczonych i tyle. I bez dyskusji, czy Polakiem jesteś, czy nie Polakiem. Mówisz, że polaco, polaco. Mówisz Poland. Polish. Nic nie pomoże. Do klatki trafiasz jak małpa i dziękuję, do widzenia.
Nikt nie będzie się z tobą liczył, prawda? Tylko tutaj, bo właśnie to ma być po prostu zniszczone. Europa ma być w tym sensie zniszczona z Europejczyków, bo kto może się wstawić? W Stanach się boją takich rzeczy robić w tej chwili, bo Stany mają broń. Ludzie w Stanach mają broń i wiedzą, że w tej chwili nie mogą, muszą zmiękczać, więc najpierw muszą zacząć od Europy. Bo ze Stanami sobie nie poradzili. Więc jak Europejczyków tutaj zmiękczą, rzezie będą. Będzie się działo dużo z muzułmanami, bo wiadomo, że jak muzułmanów wprowadzą tutaj, to będzie rzeź, ale nie rzeź elit, bo elity mają broń, elity mają służby specjalne, mają wojsko. Przecież czy wojsko za wami pójdzie, czy pójdzie za elitami? Oczywiście, że za elitami, bo elity im płacą, a my nie.
Okej, dobra, rozgadałem się w tej sprawie. Jeszcze do tej sprawy wrócę, bo ludzie kompletnie nie rozumieją, na czym polega. Muszę powiedzieć, że bardzo mnie zadziwił głos rozsądku. Bardzo ciekawie mi się słuchało pana Krzysztofa Koronia, który kuma bazę i on wie, że ogólnie imigranci to jest ściema. To jest ściema, po prostu nami się zajmuje, a tak naprawdę chodzi o umysły nasze, o walkę o umysły, głębszą, na czym to wszystko jest zbudowane. Co z tego, że prawica na przykład jest za tym, żeby nie przyjmować imigrantów, jak uważają, że Merkel i wszyscy zwariowali? Papież Franciszek, że oni zwariowali i nie wiedzą, co robią na przykład. Ludzie dokładnie wiedzą, co robią. To właśnie świadczy o tempocie tych narodowców, którzy nie wiedzą, dlaczego to jest to wszystko robione, że to jest szerszy plan gry. Tu nie ma żadnych lewaków, prawda?
Lewactwo. To są попутчики, czyli ci ludzie, którzy mają zlasowane mózgi i robią, co im tam ktoś każe, bo tak wypada. Nie, to są ludzie, którzy zarządzają tym wszystkim. Tak to się kręci. Okej, dobra, troszeczkę to przedłużyłem. Ostatni jeszcze news. Szczepienna bomba zegarowa. Profesor Maria Majewska dała nie tyle wykład, co odbyła się konferencja. Nie tylko pani doktor Maria Majewska, jeszcze pan Hubert Czerniak, doktor też był między innymi i wielu innych. 26 sierpnia odbyła się konferencja przemilczana kompletnie, nikt o niej nic nie mówił, zorganizowana przez panią Lenę Hupert.
Konferencja o szczepieniach, o niebezpieczeństwie szczepień przez profesjonalistów robiona, czyli ludzi, którzy się na tym znają. I pięknie po prostu są mity różne rozwiewane. Myślę, że kiedyś nastąpi taki czas, że stwierdzimy, że to był błąd, że szczepienia to był wielki błąd. Ja nie twierdzę, że są nieskuteczne. W jakimś tam stopniu mogą być skuteczne, ale myślę, że mycie rąk jest dużo bardziej skuteczne. Wystarczy porównać to, że wprowadzając różne zarazki do naszego organizmu, jakby obciążamy nasz organizm. Oczywiście, nasz system immunologiczny poradzi sobie z tym, ale obciążamy go, co może spowodować komplikacje różne. A to, że uczymy się walczyć z różnymi drobnoustrojami, to sobie organizm radzi. Skąd się biorą alergie na przykład? Alergie właśnie biorą się stąd, że nasz organizm jest wykończony.
Rtęć dostaje się, jakieś inne świństwa, które po prostu powodują, że nasz system immunologiczny jest rozwalany i wariuje. I wtedy sam siebie organizm atakuje, to znaczy atakuje siebie, nie rozpoznając, że jakieś pyłki kwiatowe To są dla nas obojętne rzeczy. One nie są złe, natomiast organizm rozpoznaje je jako złe. Najgorzej, gdy mamy choroby immunologiczne, które powodują, że organizm sam siebie atakuje. To jest spowodowane tym, że kompletnie jest rozwalony system immunologiczny. Te choroby jak toczeń, rak, to są tego typu choroby, które są powodowane przez źle działający system immunologiczny i ogólnie źle działający organizm. Także warto po prostu nie obciążać organizmu. Można równie dobrze sobie zdobyć troszeczkę odporności na promieniotwórczość, na substancje promieniotwórcze i sobie troszeczkę uranu. Zaszczepić się uranem i się cieszyć, że można i tak, ale to jest totalny idiotyzm. Warto nasz system immunologiczny utrzymywać w nieskazitelnej formie.
A tyle różnych szczepów bakterii jest, tyle tego wszystkiego, one też się modyfikują, więc ze szczepieniami to jest niezła ściema i w tej chwili jest maksymalna. Z tym wszystkim ja na przykład alergię dostałem po szczepieniach i wyleczyłem alergię. To jest nieuleczalna choroba niby. Mówią, że można gdzieś odczulać i tak dalej. Wyleczyłem alergię po prostu oczyszczaniem organizmu. Po oczyszczeniu organizmu ja dzisiaj nawet mogę w Polsce sobie normalnie funkcjonować bez leków. To było niemożliwe jeszcze nawet siedem lat temu. Nie odczulałem, tylko oczyściłem organizm. Także o szczepieniach naprawdę fajna bardzo konferencja, ciekawa, przemilczana, ale ważna. I ona zostaje, że nie wszyscy lekarze popierają szczepienia.
Nie wszyscy. I to jest fajne. To jest dobra sprawa. To chyba wszystkie informacje, które dzisiaj zgromadziłem dla was między innymi. Też dzięki wam. Przesyłajcie, jeżeli macie jakieś informacje ciekawe, także przesyłajcie te rzeczy wszystkie. A zacznę dzisiaj cytatem, jak z reguły zaczynam. „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać”. Kto to powiedział?
To powiedział jeden z najznakomitszych polskich myślicieli XX wieku. Tą osobą był Stefan Kisielewski, polski prozaik, publicysta, kompozytor, krytyk muzyczny, pedagog. Poseł na Sejm PRL drugiej i trzeciej kadencji z ramienia Znaku, członek założyciel Unii Polityki Realnej. Tak jak mówiłem, jeden z największych myślicieli XX wieku. Naprawdę bardzo inteligentny gość, bardzo przenikliwy i dużo rozumiejący z tej całej rzeczywistości. Nie ze wszystkim się z nim zgadzałem absolutnie. On mówił, że prywatyzować nawet za złotówkę, aby tylko prywatyzować. To według mnie nie było może najmądrzejsze, ale ogólnie człowiek, który naprawdę wiedział i widział dużo w czasach i przedwojennych, i powojennych, i też już w III RP, bo też jeszcze załapał się na początek III RP i mówił, jak to wszystko jest robione i wszystko jest od złej strony. Także tak to wygląda. Czyli „Otwórz polsko oczy”, czyli co dalej z teorią chaosu?
Co z tą audycją i ogólnie o co w tym wszystkim chodzi? Będę mógł odbierać telefony od was i Skype. Telefon 32 728 13 45, Skype teoriachaosu.com. Ale widzę, że chyba nie będę, bo internet mi coś wysiada. Jestem w szoku. Nie wiem, co się dzieje. Wszystko działało wczoraj i tak dalej, a dzisiaj internet przestał działać w drugim komputerze. Naprawdę nie wiem, co powiedzieć. Spróbuję jeszcze raz. Okej, ale możecie także wejść na czat.
Jest czat audycji, także jest czat w Radiu Paranormalium. Tutaj Lukracja pisze, że ostatnia audycja dzisiaj. Nie, to, że „Co dalej?” z teorią chaosu nie oznacza, że jest ostatnia audycja. To jest po prostu jakiś półmetek. To jest 291. audycja. Prawie 300 audycji już jest nagranych. Jak dodać jeszcze audycje podcastowe, to już będzie koło 300 wtedy. Także wiem, że już zdjęcia gdzieś tam się pojawiły od osób, ale zdjęcia się pojawią. Nie wiem, zdjęcia się pojawią w strefie sponsora, natomiast wiem, że też już wypłynęły gdzieś tam w różne miejsca.
Także cóż, różnych ludzi się poznaje na spotkaniu, które było 25 sierpnia w Warszawie w lokalu Drugie Dno. Według mnie było bardzo sympatycznie. Porozmawialiśmy sobie, były niespodzianki, konkursy. Pierwszą niespodzianką był samoobsługowy bar z piwem praktycznie niewyczerpywalnym. Wiadomo, że wyczerpałby się, ale okazało się, że zostało więcej niż połowa. Zostało jeszcze piwo, było bardzo dużo piwa. Można było pić do woli. To była taka niespodzianka. Kto nie przyszedł, niech żałuje, a kto przyszedł, mógł skorzystać. Więc myślę, że było całkiem okej.
Organizacyjnie muszę się wbić w pierś, że nie było tak, jak powinno być. Troszeczkę byłem jak zwykle zamieszany, natomiast myślę, że się w większości udało. Troszkę były problemy z trollami. Akurat nie na spotkaniu, ale przed, bo nie wiedziałem, co tam planują. Okazało się, że nic nie zrobili. Wysłali kilka osób z trolli. Wiem, że byli na spotkaniu ludzie, którzy z trollami współpracują. Może sami są trollami, nie wiem. Myśleli, że ich nie rozpoznałem, ale rozpoznałem. Także wiem.
Szkoda, bo wykład miał być nagrywany. Okazało się, że nikt nie nagrał wideo, tylko audio. Także mam audio, będzie audio z grafikami i zdjęciami. Pod koniec powiem, gdzie będzie umieszczony. Myślę, że w poniedziałek już będzie można zobaczyć, może wcześniej, jak uda mi się zmontować wykład, który miałem o faktach i mitach w teoriach spiskowych. Dosyć na szybko zrobiony, szybki wykład, bo nie było za dużo czasu. Około pół godziny trwał, nie było za dużo pytań, bo nie było już czasu na nie. Później też do nich nie powróciliśmy. To jest trochę błąd, że powinno być to zorganizowane bardziej, poukładane. Było troszeczkę chaotycznie.
Jak teoria chaosu, to musi być troszkę chaosu. Także to się pojawi. Chyba że jeszcze ktoś nagrywał ukradkiem i się przyzna, że nagrywał i będzie to wideo gdzieś, to będzie fajnie. Ale jak nie, to nie. Tutaj był jeden człowiek z aparatem. Model znany. Na Karaczanie wyczaili, jaki model, ale jednak nie udało mu się nagrać. Ale dokładnie nie wiadomo co i jak będzie. Nie wiem, co jest, Roma, z tym internetem. Jakiś dramat jest.
Wyłączałem dzisiaj jeszcze, resetowałem modem z Wi-Fi, który jest i dalej jest to samo. Nie mam pojęcia, czemu tak się dzieje. Co jest nie tak. Może ktoś zakłóca, bo to jest przez Wi-Fi. Jakby było przez kabel, może byłoby lepiej, ale mam tylko jeden kabel, niestety. Więc ten musi chodzić na Wi-Fi, drugi komputer. Cóż, zaraz może się odpali, będziecie mogli dzwonić. Przypomnę jeszcze telefon 32 728 13 45, skype terrehaosa.com Ustalone. Kilka rzeczy sobie ustaliliśmy na tym spotkaniu. Między innymi była taka rzecz, żeby najpierw poprowadzić audycję przynajmniej z pół godzinki, godzinkę, a później dopiero odbierać telefony, co jest rzeczą słuszną.
I tak powinno być. Zresztą tak jest większość rzeczy, większość ułożonych audycji, tych naprawdę topowych jak Coast to Coast AM w Stanach Zjednoczonych. Natomiast tam też się zdarzało, że telefony były wcześniej odbierane, jeżeli nie było gościa zamówionego i tak dalej. Także różnie z tym było. A tutaj nie wiem. Spróbuję zresetować jeszcze komputer, może pomoże i zobaczymy za chwilkę. Okej, dobra. Sprawdzam jeszcze na czacie, czy coś piszecie. Wcześniej, jak prowadziłem, newsy czytałem. Ciężko było mi prowadzić i czytać.
To trzeba być naprawdę level hard, żeby wszystko ogarniać. Dobrze, to jeszcze raz powtórzę. Nie jest to ostatnia audycja dzisiaj. Mam nadzieję, że jeszcze będzie 300 następnych, czyli do 600 dobijemy. Tutaj troszeczkę zbulwersowani ludzie o tym tekście zaczynającym audycję. Myślę, że jest prawdziwy. O co w nim chodzi tak naprawdę? Zawsze jest cytat, który odnosi się do aktualnej audycji. Niektórzy myślą, że jest lepiej w tej chwili niż wtedy, kiedy zaczynałem nagrywanie w 2010 roku, a absolutnie uważam, że jest gorzej. W 2010 było lepiej.
Może mniej ludzi wiedziało o tym, co się dzieje dookoła. Natomiast ludzie są w tej chwili coraz bardziejzzombieni i można było się śmiać z tych lightworkerów, którzy mówili o tymzzombieniu ludzi i tak dalej, ale coś jest na rzeczy. Ludzie są coraz głupsi przez to, że są rozkojarzeni, zajmują się telefonami komórkowymi, jakimiś pierdołami totalnymi i najprostszych rzeczy nie są w stanie wyłapać. Ich inteligencja spada nawet na szyję. Po prostu mi łatwiej jest, bo mam kontakt z ludźmi niekoniecznie po studiach, raczej wręcz przeciwnie. Więc łatwo mi jest wyłapywać te rzeczy, ale kiedyś z różnymi ludźmi przebywałem i też z ludźmi, którzy niekoniecznie musieli mieć wyższe wykształcenie czy też być bardzo inteligentnymi ludźmi, więc to różnie bywało. W tej chwili wydaje mi się, że jest dramat pod tym względem. Że jest dosyć kiepsko. Tak to wygląda, że w tej chwili się urządzamy w tym ciekawym miejscu. Urządzamy się, gdzie wcześniej zdawaliśmy sobie sprawę, gdzie jesteśmy.
A to jest najgorsze, że wszyscy zdają sobie sprawę, w czym jesteśmy i już się zaczynają urządzać i mają to wszystko gdzieś. To nie jest za ciekawe. Teraz nie mam pojęcia, dlaczego przestał internet działać w komputerze. Jest czasami taki stan, że ma się ochotę wziąć ten komputer i rozwalić, wywalić przez okno czy w drobny mak rozbić. Nie wiadomo. Teraz na przykład jest internet. Ile on jeszcze pofunkcjonuje? Nie mam zielonego pojęcia. Dzisiaj cały czas używam tego komputera. Nie ma żadnego problemu.
I nagle trzy tygodnie temu używam komputera. Tego samego komputera używałem w Warszawie 25 i bez problemu internet działał. Nawet dobrze, bo więcej rzeczy ogarniał. Nie tylko Skype'a, tylko też nadawanie, transmisja, jakieś strony internetowe. Wszystko działało. Dzisiaj ten komputer działał bez problemu rano. Później go testowałem. Przyniosłem go tutaj dwie godziny temu i nie działa. Od dwóch godzin mam jakiś problem, że tu się na chwilę uruchomi i się nagle odłączy. Nie mam pojęcia zielonego, co się dzieje.
Co się z tym wszystkim dzieje? Tak jak mówiłem, myślałem, że może ten modem z routerem. Coś nie tak. Zresetowałem go i jest dokładnie to samo. To jest jeden wielki dramat. Jak to wyjaśnić? Nie wiem. Jest człowiek bezsilny i może tylko rozwalić cały sprzęt, który jest. Okej, patrzę jeszcze. Aha, tutaj jeszcze jest nagonka na AltMed i astroturfing.
Nie pamiętam, co to było. AltMed to nie wiem, czy to ten pan co raka leczył w Ameryce. Polak. Nie jestem pewny. Niestety internet nie działa. Dramat. Okej. Tutaj Huby napisał, że właścicielem jest ten, co go tworzy i produkuje. Nie wiem dokładnie, o co chodziło, ale raczej właścicielem jest ten, kto zarządza. Zarządza i ma kontrolę nad tym, a nie kto produkuje, bo niewolnik też może wyprodukować coś, a właścicielem nie jest.
Co tu się dzieje? Dramat. Dramat w trzech aktach. Nie mam zielonego pojęcia. Teraz pomyślę, jak to przełączyć w tej chwili na szybko, żeby poleciał. Myślę, że może polecieć, ale musiałbym przełączyć. Dobra, spróbujemy. Przełączę. Przełączę dwa. Przełączę.
Okej, zaraz sprawdzimy, może się uda na inny komputer. Tak czasem bywa. Nie mam zielonego pojęcia, co się dzieje. Ten komputer działał jeszcze dwie godziny temu bez problemu. Musiałbym sprawdzić, co to jest. Coś blokuje, jakieś blokady. Sprawdzić, czy jakiś helikopter nie lata. Teraz chwilkę sprawdzę. Nic nie widać, nic nie słychać. Dobra, okej.
Zaraz sprawdzimy Skype'a, czy to wszystko pójdzie. Oby. Ten niestety nie jest. Dajcie mi jeszcze chwilkę. Dobra, to puszczę nagranie, dosłownie trzyminutowe, trochę rozruszające was, bo ja też jestem troszeczkę słabiej dzisiaj dysponowany. Kurczę, 10 godzin pracowałem dzisiaj. Człowiek faktycznie coś powinien zmienić, żeby w piątki troszkę mniej pracować. Okej. Puszczę wam taki fajny utworek i za chwilkę wracamy. Tak, jesteśmy z powrotem.
Dzwoni Sebix. Kurczę, odebrałem, ale nie odebrałem. Zadzwoń jeszcze raz. Sebixie, coś dziwnego. Chciałem odebrać i zniknął. To jest pech. O, dzwoni. Mam nadzieję, że będzie wszystko okej. Zaraz sprawdzimy. Na razie chyba jeszcze tu się coś ustawia.
Okej. Dobra, zaryzykujmy. Czy będzie coś słychać? Witaj Sebo.
[01:13:12] - Witam. Jest tylko taka jedna sprawa.
[01:13:17] - Słyszymy się, tak?
[01:13:17] - Słyszymy się.
[01:13:18] - To cud. Cud się zdarzył. Działa wszystko. Bardzo się cieszę.
[01:13:22] - Też się cieszę. Dzwonię z taką informacją. Słuchaj, jeszcze jeden temat. Tak jak dzisiaj cię zlikwidujemy. Elo.
[01:13:33] - Tak. Ja wiem, że to był troll, ale jest bardzo dobrze, że było słychać. Tylko kurczę, coś nie tak jest, że jest tylko jeden kanał. Jest jakiś problem Albo tylko ja słyszałem jeden kanał. Tu są jakieś przebicia. Tylko Sebix jeden kanał dał. Okej, dobrze, działa. Działa, tak że dzwońcie. Jeszcze raz przypomnę telefon 32 728 13 45, Skype toryhosu.com. I pytanie na Skypie pojawiło się o chlorellę.
Tak, chlorellę właśnie stosowałem. „Chodzę do lekarza, kiedy potrzebuję Defikab”. Właśnie o to chodzi, żeby nie chodzić do lekarza i sobie kupić Defikab, bo to można na recepty chyba też farmaceutyczne. Więc znajmego farmaceutę i może, bo to jest na receptę farmaceutyczną, a jakoś fachowo się inaczej nazywa, doraźną czy coś takiego. Więc w radiu nie było słychać? Ale jak? Nie było Trolla słychać w radiu? Dajcie znać, czy nie było słychać. Jak to możliwe? Nie było słychać w radiu?
Ja go słyszałem. To jest zagadka wtedy, że jak nie było słychać, jak...? Było słychać. Było słychać Sebixa. Dobrze. Przekaz podprogowy, żeby się Troll zabił sam. Ten troll powiedział, żeby się sam zabił. Że zabije się przed tym, jak ciebie, Klodzie, dopadniemy. Można i tak, ale polecałbym, żeby najpierw mnie, a później siebie, żeby być skutecznym. Ale to raczej jesteście tak jak terroryści specjalnej troski, że najpierw siebie zabijecie, a później zapomnicie, że mieliście do wykonania zadanie.
Tak może być. Nie, to ciekawe. Juby słyszał tylko mnie, a Ivellios słyszał. Wiecie co? Bo to był chyba tak, wiem dlaczego. Bo gdzieś był problem z kanałem, tylko jeden kanał był słyszalny. Więc tak jest zrobione. Ale dzwońcie, będziemy próbowali. Tutaj porządny internet. Mak mówi, żeby porządny internet.
Nie chodzi o internet. Ten jest bardzo szybki, 100 Mb. Naprawdę łącza światłowodowe, naprawdę bardzo szybki jest. W Polsce miałem dużo gorsze problemy, jakieś łącza dziwne były zawsze albo ktoś po prostu pomagał, że były słabe. Natomiast chodzi o komputer, że teraz na przykład działa. Tutaj widzę, że teraz ten Wi-Fi jest, ale nie wiem dlaczego uruchamiam Skype'a i nagle nie ma. Bardzo to dziwne. On działał non stop, wszędzie to Wi-Fi działa i dzisiaj po prostu coś się tutaj dziwnego stało, że nie łapie. Nie wiem. A tutaj z tego drugiego komputera, z którego teraz mam i Skype'a i wszystko jest na kablu, więc jest bardzo szybko.
Właśnie nie działa. Nie chodzi, że nie działa internet, tylko nie działa Wi-Fi. Jest coś albo z kartą, albo z czymś, albo ktoś blokuje przekaz podprogowy Wi-Fi i tak dalej. Nie wiem, co jest grane. Cały czas wszystko działało, wczoraj, przedwczoraj i tak dalej. Na większe odległości nawet, bo tutaj jest bliżej. Może za blisko jest? Nie sądzę. Bliżej modemu. Więc z czym to jest powiązane?
Okej, dobra. „Byłem w lewym kanale, a Troll w prawym”. Nie, ja byłem w obu, a Troll był w prawym. Prawak jaki. Dziwne. Raczej chyba lewicą są trolle. Dzisiejsza audycja jest o audycji. Audycja o audycji. Także audycja o przyszłości, o tym, jakie plany są, o spotkaniu, jakie było. Było myślę, że sympatycznie, fajnie.
Połowa osób przyszła tych, które miały przyjechać. Być może część to były trolle, które miały też przyjechać, bo często żeby przyjechać, trzeba było się zaprezentować, wpłacić co najmniej pięć złotych lub jak ktoś był wcześniej sponsorem. Więc część ludzi też sprawdziłem, że to były trolle. Znaczy sprawdziłem, nie można w 100% mieć pewności, ale osoby, które przez przekaz pocztowy wpłacały, jakieś fikcyjne dane podawały, to wiadomo, że wtedy prawdopodobnie ktoś nie chciał podać swoich danych, bał się i tak dalej, więc to prawdopodobnie był troll. Ale nigdy nie można mieć pewności. Może też chciał być jakiś anonim, więc jak najbardziej wysyłałem informację o tym, gdzie będzie, co i jak. Później to się pojawiało na Karaczanie czy Wilczanie, na tych wszystkich śmiesznych portalikach i stąd właśnie wiedziałem, że gdzieś tam wypływają te informacje. Ale okazało się, że jak to kryminaliści nieładnie określają, że fighterzy w necie, trolle to są fighterzy w necie, parówy w świecie. Tak niestety można ich określić, że boją się albo nie przyznają się, że są trollem, nie chcą pogadać o tym, że są trollem czy coś, bo też na spotkanie mogą przyjść, ale nie powiedzą. Boją się przyznać do tego, nie robią żadnych zadym czy czegoś.
Także tak wesoło. Jest, ale było sympatycznie. Kudłaty pisze, że mam szczęście do tych trolli. Nie wiem, czemu sobie tak upatrzyli. To chyba oznaka, że audycja staje się coraz bardziej popularna, bo niszowych raczej nie atakują. Chociaż można powiedzieć, że to jest niszowa audycja, ale bardziej chyba niekoniecznie. Natomiast to jak najbardziej. Dobrze, wróćmy do konkretów. Było spotkanie, będą w przyszłości jeszcze spotkania organizowane. Nie wiem jak często.
Zależy, jakie będą możliwości finansowo-organizacyjne. Już raczej nie będą organizowane na zasadach zabawowych, że to tamto, siamto. Nie ma sensu dużych spędów robić. Myślę, że będą mniejsze audycje, ale za większe pieniądze. W tym sensie, że wtedy raczej się wyeliminuje zupełnie trolli, będą większe gwarantowane rzeczy, jedzenie, jakiś posiłek, poczęstunek, żeby to było zorganizowane miejsce, a nie z łapu-capu, że coś, żeby było, coś działa, nie działa. Chociaż wszystko działało, było okej. Nie było źle. Natomiast to było troszkę lekko partyzancko. Żeby to było bardziej kameralne spotkanie z większymi przygodami, jakieś ciekawe rzeczy, może jakiś gość by się pojawił. Takie rzeczy bardziej rozwojowe.
Jacyś goście, może niespodziewani. To byłoby ciekawe. Który by jakiś wykład zaprezentował już z pełnym nagrywaniem, że to wtedy byłoby ładnie nagrywane. Tak jak to powinno być, a nie tak na łapu-capu troszkę. Zawsze to jest doświadczenie. Jak się mówi, że są ludzie, którzy nie popełniają błędów, to są ci, którzy nic nie robią. Oni nie popełniają nigdy błędów. Natomiast inaczej to może być różnie. Dobra, dzisiaj odbieram wszystkie telefony, raczej nie chcę oceniać, kto to może być, ale dziwny awatar jest, więc nie wiem. Zobaczymy, co to będzie.
Witaj, Mireksie. Tak, bo wcześniej przerywało. Ja tylko chciałem powtórzyć, że jeszcze jak będziesz raz o polityce. To już takie rozmowy. To chyba ten sam głos był nawet. Wydaje mi się albo mi się nie wydaje. Poczytam z czata, bo widzę na czacie jest troszeczkę mniej trolli. „88 audycji, nie ma tematu”. No jak nie ma tematu? Tematem dzisiaj jest audycja „Teoria Chaosu”.
Jeszcze raz przeczytam. „Otwórz polskie oczy, czyli co dalej z teorią?”. Czyli z tą audycją „Teoria Chaosu”. Co dalej będzie? Otwórz polskie oczy. Zawsze mnie się to śmieszy. Z Radia Maryja był taki wierszyk: „Na szatański unizmysł, otwórz polskie oczy”. Tak, ludzie, otwórzcie oczy, czyli co dalej z teorią? I to oznacza, że jest, wydaje mi się gorzej niż było, bo ludzie niby są bardziej obudzeni, a tak naprawdę bardziej śpią. Czyli im bardziej się budzą, tym bardziej zasypiają.
Taki paradoks. Widzę, że tutaj troszkę trzeba banować na czacie. Można zmienić nicki, można zmienić konta, IP, numery, wszystko, ale mózgu im nie zmienią niestety. To jest problem. Tutaj jeszcze poczytam, co macie do mnie, ogólnie do audycji. Czy naprawdę nie poznajesz tego trolla? To już nawet się nauczyłem. Może mam problemy, za dużo różnych ludzi, z rozpoznawaniem głosu. Może musiałbym mieć jakiś automat inteligentny, jakiegoś bota, który by to rozpoznał. Lukracjusz proponuje zawiesić teorię i przejść na praktyki.
Tak, praktyka by się przydała, ale wymaga dużo większych finansów. Z praktyki to mogę tylko z radia coś działać praktycznie, jedynie z tym, z czym się widzę. Bo nawet jak próbowałem coś robić z mechaniki, z motocyklem coś robić, bo już z samochodem trochę trudniej jest, ale z motocyklem to najprostsze rzeczy. Jakiś naciąg łańcucha trafiłem zrobić czy ewentualnie wymianę oleju, ale jakieś inne rzeczy to nie, to już jest dla mnie... Nawet wymiana świec. Zresztą wymiana świec w motocyklu nie jest prosta. To jest dosyć duże przedsięwzięcie. Więc daję sobie spokój z takimi rzeczami. A co jeszcze będzie w audycji robione? Tak jak już wspominałem, Będzie to, co było, ale nawet lepiej.
Jak Franz Maurer mówił w „Psach”. Myślę, że będzie lepiej, bo dużo rzeczy jest na niskim poziomie, na złym. Nie tak, jak powinno być. Wiem. Jedyne, co udało mi się zapewnić i obiecać, to, co obiecałem, to zrealizowałem, to, że audycja się ciągle ukazuje i ciągle jest co tydzień i musicie wysłuchiwać jej i cały czas coś jest. Natomiast pojawią się nowe elementy. Mogę zdradzić, tu już zdradziłem uczestnikom spotkania, już o tym mówiłem, ale dzisiaj mogę wam powiedzieć, że będą wywiady zagraniczne w Teorii Chaosu. Nie na żywo, tylko na martwo, później z dodanym lektorem, czyli w języku polskim będzie można odsłuchiwać tego zarówno w MP3, jak i z wideo. Wideo będzie uproszczone dosyć, ale też będzie na specjalnym kanale. O tym na koniec powiem gdzie, bo to nie będzie na kanale Teorii.
Nie ma takiego kanału. Ale jest kolejny telefon. Może tym razem nie będzie trollowania, tylko coś w temacie audycji.
[01:27:25] - Polityczka, polityczka w kłoda dupie.
[01:27:31] - Tu miałem zapisane, że lekki troll był, a dzisiaj troszeczkę ostrzej Damian poleciał. Ja mam wszystko popisane kto, co i jak, ale tak bywa, że się ujawnia. Dobrze, możecie dzwonić. Najlepiej jak nie będziecie trollowali. Telefon 32 728 13 45 i Skype teoriachaosu.com. Właśnie czemu ta „.com”? Jak domena, więc łatwiej. Tutaj Ivellios mówi, że to jest Windows 10 322-bitowa. Mam faktycznie 322-bitową, ale siódemka 322-bitowa. Ale ten komputer cały czas działał.
Po prostu dzisiaj dziwnie przestał działać, jak odpaliłem go dzisiaj na dwie godziny przed audycją i miałem problemy, że najpierw przerywało, a później się w ogóle nie łączyło z Wi-Fi. Nie mam pojęcia. To jest netbook. Także mówię, działał bez problemu w Polsce. Jak słyszeliście, on bez problemu działał. Więc nie wiem, co jest nie tak. Także tutaj są dziwne rzeczy. O czym to mówiłem wcześniej? O wywiadach. Będą wywiady.
Polskie wywiady, jeżeli będą, to będą na żywo. A jeżeli na martwo, to też będą transmitowane w audycji na żywo, tak jak było to dotychczas. Natomiast zagraniczne być może czasami będą puszczane też później jakieś ważniejsze fragmenty w audycji lub później po audycji będą puszczane, natomiast one będą prezentowane. Myślę, że tak może być zrobione, że będzie puszczony w audycji ten wywiad, a później będzie można też już sobie go wysłuchać czy ściągnąć na kanale. To będzie na kanale youtubowym. Chyba że będzie YouTube cenzurował, to będzie trzeba przejść na coś innego. Właśnie wszyscy nam się skarżą, że cenzuruje ten YouTube, a wiem, że audycje chyba nie bardzo cenzurował, tylko z Bilem Hicksem coś tam próbował cenzurować YouTube. A jak różni ludzie wrzucają MP3 z audycjami, to nic nie cenzurują. Dziwne, nie? Także można?
Można. Więc nie jest jakoś tak, że wszystko cenzurują. Niektórym cenzurują. Chyba cenzurują wtedy, jak ktoś chce zarabiać na tym. Wiadomo, że YouTube jak widzi, że ktoś zarabia, a ktoś krytykuje YouTube, to tam ucina. Nie wiem, na czym to się dzieje, ale ja jakoś nie odczuwam na YouTubie cenzury. Sprawdzam, czy na czacie piszecie coś. Już się boję odebrać ten telefon, ale jeszcze raz spróbuję.
[01:31:17] - Hop, siup, gówno chlup. Hop, siup. Akuap, weź się nie kompromituj. Skończ już to w końcu. Wróć do starych tematów.
[01:31:27] - Dobrze. Ta sama osoba, tak? Ale ma z 10 różnych kont. Niesamowite. Niesamowity gość, że jemu się chce. Ale ma taki głos chyba nie młodego człowieka, tylko trochę starszego. Około 30 może. Że jemu się chce siedzieć w piątki wieczorami. Ale będę przechodził troszeczkę też do tych wywiadów offline. Raczej niekoniecznie podcastów.
Nie wiem, czy będę wracał. Być może zrobię. To dużo wymaga po prostu czasu. I pracy, żeby offline podcasty jeszcze robić oprócz audycji na żywo. Natomiast wywiady jak najbardziej i wtedy nikt nie przeszkadza, żadne trolle, żadni ludzie i wtedy można sobie spokojnie taki wywiad puścić, ktoś może sobie spokojnie obejrzeć i wtedy najwyżej moderować te komentarze, które tam są, żeby nie było jakichś przekleństw, chamstwa totalnego, bo tego po prostu nie można tolerować. Także to będzie się pojawiało i bardzo ciekawe. Po raz pierwszy w Polsce robione wywiady z wieloma ludźmi, którzy mają dużo ciekawych rzeczy do powiedzenia. Oczywiście w tematyce spiskowo-paranormalnej, bardziej spiskowej niż paranormalnej, ale jednak ze względu na to, że będą się pojawiały wywiady. To jest myślę ważna sprawa. Tutaj wyciszać trolla?
Bez sensu. Lepiej usuwać i tyle. Szkoda czasu. Jak ma coś ciekawszego do powiedzenia, to można tak robić, ale nie ma sensu. To też mnie ciekawi. Tutaj jeszcze z trollami powiem, że kiedyś praktycznie nie było tego zjawiska, a to świadczy o tym, że audycja była mało popularna. Dzisiaj jest dużo bardziej. I to powoduje, że przyciąga trolli. A czy ktoś płaci niektórym tym trollom za to? Niekoniecznie.
Głupota po prostu jest bezcenna, można powiedzieć. Tak to wygląda. Może ktoś zadzwoni, kto będzie chciał porozmawiać o audycji na serio. Telefon 32 728 13 45. Skype tariahosok.com. Nie krępujcie się, próbujcie dzwonić. Słuchacz z pociągu. Też myślę, że jest trollem, ale może jakimś sensowniejszym. Zaryzykujmy. Witaj słuchaczu z pociągu.
[01:34:36] - Cześć, Klaud. Słuchaj, ja mam takie pytanie do ciebie, bo ostatnio przeczytałem na Onecie czy WP, już nie pamiętam dokładnie, taki artykuł odnośnie krokodyli i było tam mówione, że podobnież krokodyle wspinają się na drzewa.
[01:34:55] - A mówisz o narkotyku? O narkotyku mówisz, tak? Wspina się człowiek na drzewo po tym narkotyku, tak?
[01:35:03] - Nie, o krokodylach w sensie zwierzętach, że potrafią się wspinać na drzewa. I chciałem zapytać, czy wiesz o tym, czy czytałeś o tym i czy to może mieć związek z czymś anomalnym.
[01:35:18] - Chyba małe drzewka i tylko jak goni ofiarę, także na chwilkę, ale tak, żeby jak puma czy małpa? Nie sądzę. Chyba że masz jakieś zdjęcie. Kontrprzykład na moją tezę.
[01:35:31] - Ja ci mogę wysłać zaraz link do tego.
[01:35:35] - Krokodyle były, nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, w Polsce. Wiem, że Jezioro Białe. Dobrze mówię? Białe? Takie Okuninka, tam z Warszawy jeżdżą ludzie. To jest na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim, na wschodzie, koło Włodawy, niedaleko granicy z Ukrainą. Chociaż teraz nie wiem, tam coś innego może jest, ale była taka legenda, że tam krokodyl pływa, nie? I ludzie się bali.
[01:36:01] - Taki krokodyl to rodzimy gatunek czy z zoo?
[01:36:06] - Nie, ktoś wrzucił, tak jak na Florydzie na przykład, czy gdzieś w Stanach sobie biorą jako pets, czyli te zwierzątka hodowlane. Biorą sobie w domach, a jak troszeczkę już zaczyna rosnąć, to do kibla go spuszczają. Ale na serio, że to podobno była legenda miejska, ale nie do końca, okazało się, że coś jest na rzeczy i te krokodyle faktycznie sobie radziły, że było ciepło, miały te ścieki, one były ciepłe w Nowym Jorku czy tam gdzieś i one potrafiły przetrwać nie wiem, czy ileś lat, ale potrafili sobie jakoś tam żyć, dopóki nie zgłodniały i nie umarły. Nie wiem, na ile to prawda była. Czytałem jakieś artykuły, że ludzie faktycznie wyrzucali w taki sposób te krokodyle i one jakiś czas przeżywały jeszcze. A dosyć szybko rosły.
[01:36:58] - Co później zrobili z tymi krokodylami?
[01:37:00] - Nie, one umierały, bo przecież ile? Jednego szczura może zje krokodyl. Nie wiem, człowieka jak zeżre, a potem musi głodować, bo przecież jest mięsożerny, więc raczej długo nie pożyje. Ale w Polsce to chyba nikt nie widział tego krokodyla jak potwór z Loch Ness. Ale jakaś prawda słabo, bo w wakacje wpuściłbyś do jeziora takiego krokodyla, to by sobie poradził. Tak samo piranie. Wiem, że piranie ktoś też znalazł w Polsce.
[01:37:27] - Do końca życia mógłby siedzieć w jednym jeziorze.
[01:37:32] - Po prostu ludzie hodują i wypuszczają zwierzęta. Wiem, że jakiś gość z Turcji tygrysa sprowadził. Małego tygryska kupił i przewiózł do Polski dla swoich dzieci. Jakiś kretyn. On to na serio zrobił. Przyznał się, zdjęcia pokazywał. Po prostu jak taki tygrysek podrósłby trochę, to by potem zjadł rodzinkę.
[01:37:57] - Dobra, słuchaj Klaudzie, ja już ci wysyłam linka do tego artykułu. Ja się rozłączę, gdy już powiesz to wszystko, że tak powiem
[01:38:08] - Dobrze, a wejdź może na czata tutaj.
[01:38:11] - Na którego czata?
[01:38:13] - Czat teorii.
[01:38:14] - A wiesz co? Nawet link zapomniałem, bo ja nie siedzę generalnie na tym czacie. Już ci tutaj masz na konwersacji na Skypie, to możesz osobiście wrzucić jak chcesz.
[01:38:27] - Widzę, ale takie wspinanie się na drzewa to trochę za dużo powiedziane. Na gałęzie bardziej gdzieś tam trochę, bo na tych zdjęciach to nie widać, żeby on tam po jakiejś gałęzi idzie. Tak, ale na drzewo wspinanie się polega na tym, że wchodzisz na przykład na czubek możesz czy wysoko gdzieś wejść, a nie metr nad tym. To tak trochę ala z „Wyborczej” widzę.
[01:38:53] - Liczą się fakty, liczą się zdjęcia, liczą się potwierdzenia. Nie ma potwierdzeń, że nie mogą, prawda?
[01:39:02] - Ale co to są? Krokodyle wspinają się na drzewa. Widzę jakąś gałąź, jakiś konar drzewa, który jest metr nad ziemią i on się gdzieś tak po prostu ledwo trzyma i tak dalej. Takie wspinanie się to dwulatek z gatunku ludzkiego by dał radę. To troszeczkę przesada.
[01:39:24] - Ale mogą, nie? Bo tak się zawsze człowiekowi wydaje, że takie niezdarne one są, że tylko w wodzie.
[01:39:31] - Ale na jakie drzewo? Bo tutaj widzisz, nie ma pokazanego zdjęcia, że on pionowo może się wspinać na to drzewo, tylko położone poziomo te rzeczy, te konary. Poziomo albo prawie poziomo. Więc to jest co innego. Drzewo rośnie do góry.
[01:39:48] - Żeby wleźć na tą gałąź poziomą to musiał się postarać trochę, nie?
[01:39:53] - Trochę. Wskoczył, ma siłę. Dla mnie to jest naciągane maksymalnie. Tutaj właśnie na pochyłe drzewo to byle krokodyl skacze. To jest mocno pochyłe drzewo, które nie rośnie, tylko po prostu oklapnięte gdzieś mocno. Więc według mnie przesada. To nie znaczy chodzenie po drzewach, bo to pies by sobie poradził na takie. A pies chodzi po drzewach? Nie chodzi, ale jeżeli jest takie pochyłe drzewo, to sobie wskoczy i też może po nim pochodzić.
[01:40:25] - Wiesz co, tutaj pisze, że to na wysokość dwóch metrów, choć niektóre osobniki wspinały się nawet cztery, a niektóre aż po samą koronę. Czyli wychodzi, że jednak.
[01:40:38] - Ale to czytałeś w „Wyborczej”, tak?
[01:40:40] - Ale to jest gazeta.pl, a nie „Wyborcza”.
[01:40:44] - Jaka gazeta?
[01:40:45] - Gazeta.pl.
[01:40:46] - To jest „Gazeta Wyborcza”. To jest portal „Gazety Wyborczej”.
[01:40:49] - W „Wyborczej” to jest z kolei coś o pszczołach takiego ciekawego, ale już mi się nie chce tam szukać.
[01:40:54] - To szmatławiec po prostu. „Wyborcza” pisze takie rzeczy w tej chwili, że niedługo będą pasikoniki wielkości konia, kuca, kucyka. Koniki polne. Takie bzdury.
[01:41:10] - Że co?
[01:41:11] - Nie, jasne, ale w związku z tym, nie wiem, czy coś do tematu audycji może dzisiaj bardziej. Jakieś masz uwagi do audycji? Coś tam, zażalenia?
[01:41:23] - Nie, raczej nie. Tylko chciałem powiedzieć jeszcze, że ta audycja tydzień temu kiepsko wyszła. Spodziewałem się, że będzie lepiej.
[01:41:32] - Powiem szczerze, nie przygotowywałem się do audycji, bo miała być luźniejsza. Luźna była, po prostu audycja była przeprowadzona z lokalu, więc były szumy.
[01:41:46] - Ja się spodziewałem, tak jak ty mówiłeś, że na żywo będziecie roztrząsać jakieś spiski, jakieś chemtrails czy cholera wie czym.
[01:41:54] - No wiesz, ale to-
[01:41:55] - Okazało, że siedzieliście sobie tam przez te 40 minut na żywo i rozmawialiście o tym, jaka pogoda w Polsce jest.
[01:42:01] - Nie. Rozmawialiśmy sobie, ale poza anteną. Rozmawialiśmy, trzeba było być, to byś usłyszał, o czym rozmawialiśmy. O różnych ciekawych rzeczach, natomiast poza anteną. Natomiast słuchacze nie chcieli za bardzo udzielać się mocno, o takich sprawach rozmawiać. Tak, a nie inaczej wyszło, ale myślę, że ciekawie. Po prostu inaczej niż normalnie.
[01:42:29] - Tak czy siak wolałbym, żebyś tę prelekcję, czy co to tam było, żebyś puścił to na żywo, to bardzo chętnie bym tego posłuchał.
[01:42:36] - Jeśli chodzi o prelekcję, to nie było w antenie, ale było nagrywane, także to będzie dostępne. Pod koniec powiem, na jakim kanale i gdzie. Natomiast nie było wideo nagrywane. Miało być, ale coś tam wyszło jak zwykle. Wideo nie nagraliśmy. Chyba że ktoś nagrał, a się nie chce przyznać. Może tak być.
[01:43:01] - Miało być wideo, będzie nagranie. Trudno.
[01:43:04] - Ale będą zdjęcia. Takie pseudowideo będzie i plany.
[01:43:09] - Dobra, okej. To ja w takim razie się rozłączam, bo trochę śpiący jestem, a jeszcze sobie chciałem coś tu porobić. No dobra, to na razie. Cześć.
[01:43:18] - Dzięki. Trzymaj się. Cześć. Hej. Kolejny telefon. Dobrze, odbieram. Jest z nami Krzysztof. Witaj.
[01:43:31] - Witam cię, koledzie.
[01:43:34] - Akurat głos pana Krzysztofa znam i to był ktoś inny. Także tutaj już kolejny teraz jeszcze dzwoni. Damian. Witaj, Damianie.
[01:43:49] - Halo, witam serdecznie.
[01:43:51] - Tak, witaj.
[01:43:53] - Posłuchaj, może to nie będzie w temacie do końca, ale nie wiem, czy kiedyś poruszałeś sprawę śmierci Michaela Jacksona. Ogólnie kiedyś było bardzo dużo o mistyfikacji, czy on żyje, czy nie. Nie wiem, czy kojarzysz tą sprawę.
[01:44:06] - Kojarzę, ale mistyfikacji to raczej nie. Raczej, że zmarł tylko-
[01:44:11] - Że go zabito po prostu.
[01:44:13] - Zabito, ale to nie mistyfikacja, bo mistyfikacja to żeby nadal żył, a jego śmierć upozorowano.
[01:44:20] - Powiem, że teorie były różne. Ja na przykład byłem administratorem na stronie mjozyje.pl. Było to trochę o tym w mediach i tak dalej. Ogólnie było dużo spraw związanych z Michaelem Jacksonem. Część ludzi wierzyła i miała dowody na mistyfikację, że jednak on żyje, a to wszystko jest upozorowane i tak dalej. To nawiązuje do tego, ponieważ nie wiem, czy czytałeś, ale ostatnio pojawiła się informacja w mediach, że trumna z ciałem Michaela jest pusta, co przyznała jego rodzina po ośmiu latach. Były już wcześniej plotki na samym pogrzebie, że trumna wystawiona była pusta. Teraz rodzina kombinuje z teorią, że niby go skremowano i gdzieś tam rozrzucono w Neverlandzie i tak dalej. Znowu ta sprawa wraca i przybiera nowe teorie i nowe opcje po tylu latach. Nie wiem, czy poruszałeś tą sprawę i co o tym sądzisz, jeżeli chodzi o Michaela Jacksona?
[01:45:21] - Nie poruszałem. Na pewno miał jakieś kontakty z iluminatami, ludźmi z wewnętrznego kręgu. To na przykład z tą maseczką, co on chodził. On coś wiedział. On to już pod koniec lat 90. Wiem akurat, bo były zdjęcia pokazane w Polsce, jak był. To był który rok? 1999, 2000, coś takiego. Już nie pamiętam dokładnie. 1998, 1999 rok pamiętam.
Moi rodzice, pamiętam, go widzieli i faktycznie miał tą maskę na sobie nałożoną, że niby powietrze jest złe mówił, a prawdopodobnie wiedział o chemtrails. Wiedział o opryskach chemicznych już wtedy, że są prowadzone. Dlatego stosował tą maseczkę, która jest tak naprawdę skuteczna. To się śmieję, ale chemtrails większość tych różnych rzeczy po prostu nie przechodzi. Przechodzą pewnie jakieś różne atomy.
[01:46:14] - Jeżeli z tą maseczką chodzi, to były różne badania, że niby maseczka tak zwana chirurgiczna nie działa ani na smog, ani na inne rzeczy.
[01:46:25] - Działa. Niekoniecznie na smog, może mniej, ale działa. Na przykład grzyby są rozpylane, jakieś różne dziwne substancje, bo jest teoria, że są dodatki do paliwa, ale to jest tylko część prawdy. Ale to, że oprócz paliwa mogą być dysze. Są robione teraz zdjęcia, wyraźnie widać, że na niektórych samolotach widać, że są dodatkowe dysze, gdzie one rozpylają jakieś świństwa i z tych dysz to nie tylko chemia wychodzi, sorry, ale także grzyby, jakieś drobnoustroje i te rzeczy maseczka wyłapuje. Nie przechodzi. Oczywiście tą maseczkę trzeba wymieniać. Nie można jej cały czas używać tej samej. Natomiast ona jest skuteczna i szczególnie grzyby, które są dużymi organizmami, dużo większymi grzyby są niż bakterie.
[01:47:20] - Ja ci powiem, że ogólnie jestem z Suwałk i mieszkam teraz w Warszawie i na przykład w Suwałkach jak była ta świńska grypa czy ptasia grypa, to mieliśmy w szkole nawet obowiązek noszenia tych maseczek w gimnazjum. Pamiętam, to były właśnie te czasy, ale też nad Suwałkami rozpylanie nie wiadomo czego było bardzo powszechne. Tym bardziej że często nawet mama mi wysyłała zdjęcia, jak jakieś samoloty przelatywały i te chmury utrzymywały się przez kilka dobrych godzin, gdzie wiadomo, że zwykłe paliwo samolotowe rozprzestrzenia się bardzo szybko. Tutaj natomiast były takie zawiesiny chmur.
[01:47:56] - Poczekaj. Paliwo samolotowe. W tej chwili już jest nawet wprowadzony obowiązek, że ono musi ulegać dyspersji. Tak jak normalne smugi po kilku minutach mają zaniknąć. Jest taki obowiązek. Natomiast dlaczego nie zanika? Ze względu na to, że musisz mieć ośrodek, który skupia wodę. Musisz mieć tak zwane aerozole, czyli cząsteczki nie wody, nie pary wodnej czy nie wiem, co z tego paliwa wychodzi. Dwutlenek węgla wychodzi, co tam się pali? Dwutlenek węgla i woda wychodzi.
Dobrze mówię? Już nie pamiętam z paliwa rakietowego. Natomiast dwutlenek węgla nie powoduje powstawania właśnie takich rzeczy. Powodują metale ciężkie, na przykład do cząsteczek metali ciężkich woda się dobudowuje w postaci aerozoli i to powoduje powstawanie tych tak zwanych chemtrails, czyli tych stałych smug chemicznych. Smugi chemiczne polegają na tym, że woda się dobudowuje do tych rozpylanych aerozoli. One normalnie w większości wydaje się, że niemożliwe nawet dodawanie z glinu, powiedzmy do paliwa rakietowego, bo ten glin by zniszczył silniki te odrzutowe.
[01:49:21] - No tak.
[01:49:22] - Więc to tak trochę zaprzecza tej teorii. Natomiast ja nie wiem, nie znam się na tym. Być może jakieś nano coś tam struktury. Nie wiem. Po prostu nie wiem i nie chcę tutaj się-
[01:49:33] - Nie oszukujmy się, jesteśmy tylko pionkami w tym wszystkim i nie wiemy, co tam ktoś na górze robi. Możemy tylko spekulować i podejrzewać.
[01:49:41] - To, że robią, to wiemy. To już wiemy. To już jest pewne, bo to już po prostu tak poszło to daleko, że to wiemy. Natomiast pytanie, co to jest i po co? Nie wiemy.
[01:49:50] - Tak. Wystarczy sobie sprawdzić, jaka jest zachorowalność na raka. Uważam, że czy w twojej rodzinie, czy w mojej jest mnóstwo osób, które są chore na raka. Zachorowalność jest coraz większa. To jest naprawdę jakieś epidemium takich się robi. Czy to jest od GMO, czy to jest od chemik, które dodawane w żywności, czy to jest po prostu tak jak mówisz z tymi rozpylaniami tego nie wiem. Wiem, że na pewno ktoś to macza w tym palce. Jeszcze wracając do Michaela Jacksona, to jest właśnie ta ciekawostka, która pojawiła się po ośmiu latach, że nagle ciała nie ma. Wszyscy fani, sam jestem fanem Michaela Jacksona. Wszyscy fani, którzy tam wyruszali na te pielgrzymki na Forest Lawn, gdzie podobno miał leżeć, się okazało, że nie leży.
Nigdy jego ciała nikt nie widział. Jaka jest prawda? Pewnie się nigdy nie dowiemy. Może gdzieś tam sobie pali ziółko na jakiejś wyspie i siedzi i ma to gdzieś. Chociaż ja bardziej jestem entuzjastą teorii, że jednak firma, która organizowała koncerty, która też wynajęła doktora Murraya, który się opiekował Michaelem, mogli po prostu go zamordować. Ale jeszcze miałbym takie do ciebie i tym się warto zainteresować, może w jakiejś tam przyszłej audycji. Ale jeszcze mam do ciebie takie pytanie: co sądzisz o tych manewrach, które teraz we wrześniu będą na Białorusi, w Kaliningradzie? Zapad 2017. Czy to będzie po prostu tak jak na Ukrainie najazd wojsk na Białoruś i pozostawienie tam wojsk rosyjskich, czy po prostu nie mamy się czym przejmować i tak dalej? Nie wiem, czy czytałeś o tym, czy wchodziłeś w ten temat bardziej.
[01:51:27] - Nie wchodziłem, ale słyszałem o tych wspólnych manewrach chińsko-rosyjskich na Bałtyku. To jest bardziej groźne, takie poważne, bo tam na Białorusi jakieś to, umówmy się, to tam żarty są.
[01:51:41] - Tak to jest Białoruś. Myślę, że Łukaszenka nie jest już takim, bardziej tutaj ostatnio pokazał, że gna ku Zachodowi, a nie prowadzi tą politykę putinowską, a że jest zależny od Rosji totalnie, no to cóż. Ale myślę, że to jest kolejny jakiś krok Putina w kierunku odbudowywania ZSRR-u i przejmowania po kolei państw. W końcu ćwiczenia Zapad mają też pokazać to, jak w razie czego zaatakować Polskę czy też inne kraje, które były w starym ZSRR. Ogólnie to mówię, że Polska nie była w ZSRR, że tylko w Układzie Warszawskim, wiadomo, ale mi się wydaje, że tutaj będzie to jakaś tam eskalacja trwała. Tym bardziej że to będą poważne manewry, bo trzy tysiące żołnierzy rosyjskich, mnóstwo sprzętu, przecież tam będzie kilkaset czołgów brało w tym udział, będzie mnóstwo samolotów bojowych, helikopterów i tak dalej. Największe ćwiczenia od czasów zimnej wojny i ogólnie upadku komunizmu, jeżeli tak to można powiedzieć. Więc czy mamy się czego obawiać, to pewnie dowiemy się już niedługo, ale zobaczymy. Dlatego chciałem po prostu poznać twoje zdanie, czy to będzie twoim zdaniem po prostu zwykłe ćwiczenia, czy jednak właśnie powoli podbijanie Białorusi, uzależnienie totalne już Białorusi i tak dalej.
[01:53:14] - Nie mam pojęcia, ale raczej nic się nie dzieje, bo to wiesz, po prostu każdy sobie robi jakieś takie napinki, ale to nic nie oznacza. No zobaczymy. Pożyjemy, zobaczymy. Nie ma co-
[01:53:28] - Wiadomo też to NATO prowokuje tak samo, jak i Rosja nas. Tak samo i NATO prowokuje Rosję. W końcu ta flanka się powiększyła nagle przy granicy z Białorusią, czy tam Suwałki i tak dalej. Jest mnóstwo żołnierzy amerykańskich, sami się wszyscy siebie prowokują. Zobaczymy, jak będzie. Jeszcze tylko tak wrócę do-
[01:53:48] - Ja mówiłem, jeśli mogę dokończyć, tylko jeszcze dokończę powiedzieć tylko o tym, kiedy nastąpi atak Rosji. I o tym już mówiłem wielokrotnie, już mówiłem ileś lat temu o tym. Nastąpi wtedy, kiedy w Stanach Zjednoczonych zacznie się rewolucja. Czyli jeżeli Amerykanie spostrzegą, że po prostu coś źle funkcjonuje ich kraj i wyjdą na ulice masowo, zacznie się tam rewolta, wojna domowa, cokolwiek, rozruchy w Stanach, to spowoduje, że wojska te wrócą do Stanów z różnych baz albo same będą siebie zarządzały. To znaczy się zbuntują macierzy, staną i tam będą sobie same robiły porządki. Albo wrócą do macierzy ci wojskowi amerykańscy, więc nie wiadomo, jak to się rozegra, ale jeśli wtedy coś takiego nastąpi, a wtedy Rosja zaatakuje kraje bałtyckie, Polskę i-
[01:54:42] - Bo nie będzie mieli pomocy już.
[01:54:43] - Biłomor i Ukrainę, bo nie będzie wtedy pomocy od Ameryki. Tylko Ameryka gwarantuje porozumienia natowskie. Inne kraje Francja, Wielka Brytania na pewno Polsce absolutnie nie będą walczyły za Warszawę, tak jak to było.
[01:55:01] - To już historia pokazała, prawda?
[01:55:03] - I to będzie powtórka, więc tego po prostu się możemy obawiać, że coś się stanie z Ameryką. Jeżeli się coś stanie z Ameryką, jak mówię, wojna domowa, to wtedy się powinniśmy bać, a nie, że Rosjanie sobie coś tam przy granicy robią, jakieś strzelanki, nie strzelanki, to są żarty.
[01:55:17] - Ale wiesz co? Też mnie to głównie śmieszy, że ludzie myślą, że żyjemy teraz w złotych czasach pokoju, a tak naprawdę wszędzie wokół nas jest wojna. Syria, straszaki z Korei Północnej. Praktycznie wszędzie się coś dzieje. I tak nie jest do końca spokojnie. A tym bardziej, że ktoś tam powiedział, że co dwa pokolenia czy trzy zawsze wybuchała wojna w historii, więc czemu nie ma być tak teraz? I myślę, że może jeszcze dożyjemy czasów, oby nie, żeby tej wojny jednak nie było. I jeszcze, żeby nie zabierać tutaj więcej czasu, tylko powiem jeszcze odnośnie do szczepionek. Jeżeli chodzi o szczepionki, niektóre są niezbędne, tak jak na przykład taka na tężec. Moim zdaniem to jest szczepionka niezbędna.
[01:56:03] - To nie jest szczepionka na tężec, to jest surowica chyba czy coś takiego. To nie jest szczepionka.
[01:56:08] - Tak.
[01:56:10] - To nie jest wirusowa. To jest tak samo, jak masz na wściekliznę. Czy dobrze mówię? Na wściekliznę? Tężec to jest surowica po prostu. Czy na przykład na jad. Jeżeli masz jad jakiegoś tam, nie wiem. Dobrze mówię? Na jad. Wtedy dostarczasz czystych przeciwciał i one są skuteczne.
Też nie w 100%, ale w miarę.
[01:56:36] - Bo pewnie ci chodzi o te szczepionki trzy w jednym. I chciałem tutaj powiedzieć na temat na przykład swojego brata młodszego, który właśnie po przyjęciu tej szczepionki trzy w jednym dostał zwiotczenia mięśni i już szósty rok ma rehabilitację po szczepionce. Moja mama powiedziała, że już nigdy więcej w życiu nie zgodzi się na żadną szczepionkę i tyle. Mimo że nigdy nie byłem przeciwnikiem szczepionek, to jednak samo moje to w rodzinie pokazało, że po prostu po szczepionce nie było z nim w ogóle kontaktu i tak dalej. I teraz niestety jest z tym problem. Tak czy owak dziękuję ci bardzo za rozmowę. Mam nadzieję, że-
[01:57:16] - Jeszcze może kogoś na koniec pozdrowisz.
[01:57:19] - Tak, pozdrawiam swojego kumpla Dawida z Krakowa i ogólnie wszystkich słuchaczy bardzo serdecznie pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego. Oby audycja trwała jak najdłużej i życzę kolejnych 300. Na pewno będę jej słuchał.
[01:57:34] - Dzięki, dzięki bardzo i do usłyszenia. Także miłej kanapowej.
[01:57:38] - Do usłyszenia.
[01:57:39] - Trzymaj się.
[01:57:39] - Trzymaj się.
[01:57:40] - Cześć, hej. Okej. Dobrze. Jest kolejny telefon. Kolejny telefon. Znaczy nie telefon, tylko Skype. Już wszystko mi się miesza. Dobrze. To szybko odbiorę i zaraz będziemy gadali. Dobrze.
Witaj słuchaczu.
[01:58:10] - Elo, cipcia.
[01:58:15] - Nie, tutaj raczej nie ma. Burdel, to nie ten numer. Chociaż ktoś może myśleć, prawda? Dzwoni. Teoriachaosu.com. Znacie taki burdel? Nie? Fajnie by się nazywał, nie? Teoria chaosu albo chaos, albo coś. Tak, chyba trochę.
Jak to się mówi? Głodnemu zawsze coś na myśli. Coś mi to właśnie o czymś mówi. Jest na myśli. Okej, dobra. Dobrze. Wracamy do tematu audycji, czyli jaka przyszłość teorii chaosu? Tak jak mówiłem, tutaj biję się w pierś, bo dużo rzeczy po prostu było. Jedyna rzecz, którą dotrzymałem, że cały czas realizuję audycję i wielu już podcasterów zarzuciło swoją pracę, wielu dziennikarzy zarzuciło internetowych, wielu właśnie twórców radiowych czy twórców audycji też zarzuciło nadawanie. I tak to wygląda.
Ja nie zarzuciłem, bo w tym jest większy sens. To nie jest tylko, niektórzy myślą, finansowy sens, którego nie ma w rzeczywistości, bo finanse są żadne. Dobrze, że są jakieś, ale to nie może być motywacją. Motywacją musi być jakaś mocniejsza. Może być motywacja, że jest popularność, taka próżność, że ktoś jest popularny. Raczej też nie, bo popularność jest niby już nie taka totalnie niszowa, ale jednak jeszcze jako tako niszowa. To nie jest jakieś bardzo popularne. I z kolejnej strony jeszcze może być to, że jest jakiś sens w tym, co się robi, że ktoś widzi jakiś głębszy sens. I to jest prawda, że jest w tym głębszy sens, żeby ludzi wybudzać z Matrixa. W tym sensie, że im więcej ludzi będzie wybudzonych, będzie wiedziało, co się dzieje dookoła, dzięki temu będą wiedzieli, jak reagować, jak działać i walczyć o swoje życie.
Więc to jest To jest bardzo istotne. Taka jest prawda, że jest w tym większy sens, żeby ludzi wybudzać. To takie trochę, można powiedzieć, nieskromne, że ktoś tu planuje kogoś wybudzać z tego snu i tak dalej, ale to po prostu działa. Są te audycje, można odsłuchiwać. Może wybudzi ona kogoś, może nie, ale jedna osoba przesłucha, potem ona będzie wybudzała inne osoby i tak dalej. To się dzieje. Każdy gdzieś miał swój moment przebudzenia. Ja miałem taki, na szczęście już nie miałem telewizora, ale pamiętam, mocno mną wstrząsnęło, jak się dowiedziałem, że Michnik stoi po drugiej stronie. To był 2002 rok gdzieś. Nie miałem pojęcia o tym.
Myślałem, że to bohater jest i tak dalej. Dla niektórych to śmieszne, ale nie każdy się interesował tak bardzo polityką wewnętrzną i tak dalej. Kilka z takich przytoczonych przez niego wypowiedzi, że Kiszczak jest człowiekiem honoru i to pisał w „Wyborczej” o tym. Nie czytałem wtedy „Wyborczej”, nie miałem telewizora, internet wtedy był jeszcze reglamentowany. Był, ale to nie było tak jak dzisiaj. YouTube wtedy jeszcze nie było. 2002 rok to internet był, ale to wszystko było jeszcze takie w powijakach. Nie było dostępne tak łatwo jak dziś. Nie był taki szerokopasmowy internet, tylko jakiś naprawdę tam Neostrada blokowana, nie 500 megabitów, tylko 512 kilobitów było i to bardzo szybko, w porywach taka prędkość była, z reguły mniej. Więc jak ktoś chciał sobie ściągnąć jakieś filmiki czy coś, to wszystko było albo niskiej rozdzielczości.
To nie było hop-siup. To było takie wybudzenie. Wybudzeniem też było 9/11, aczkolwiek wtedy jeszcze nie bardzo się interesowałem skąd, po co, dlaczego. Później się dowiadywałem, jak to jest organizowane w trzecim świecie. Jak trzeci świat jest kolonizowany przez Zachód od wielu lat i tak dalej. To bardzo ciekawe rzeczy, o których się dowiadywałem. To było moje przebudzenie. Później te teorie spiskowe Alexa Jonesa, Miltona William Coopera. Nie pamiętam, który. Chyba Milton William Cooper był pierwszy.
Zresztą też innych. Milton William Cooper był pierwszym, który traktował wszystkie spiski, bo nawet Alex Jones nie traktował wszystkich. David Icke później robił te rzeczy, ale tam wrzucał tych reptilian i tak dalej, także troszeczkę gorzej. Natomiast jak najbardziej właśnie Milton William Cooper to mną wstrząsnęło, później o 9/11, 2002, 2003 rok. Tak, jest z nami Setron. Witaj. Nie wiem, czy dobrze wymawiam.
[02:04:02] - Cześć.
[02:04:04] - Witaj.
[02:04:05] - Po raz pierwszy jestem na antenie.
[02:04:08] - Nie byłeś na spotkaniu z tego, co pamiętam.
[02:04:10] - Nie byłem. Nie byłem ze względu na to, że wiadomo, praca, tak?
[02:04:17] - Jasne.
[02:04:18] - Mam parę pytań, parę zastrzeżeń do audycji.
[02:04:25] - To wiem, dostałem od ciebie maile. Wszystko czytam. Wiesz, nie zawsze odpowiadam, prawda?
[02:04:29] - Właśnie o to chodzi. Wiele tam napisałem.
[02:04:31] - Wszystko czytam.
[02:04:33] - Wiele tam napisałem. Ogólnie super audycja, dużo wnosisz.
[02:04:39] - Dzisiaj chyba nie. Dzisiaj chyba nie ma zbyt...
[02:04:42] - Nie, wyjątkowo dzisiaj jakoś tak nie wiadomo, co to jest dzisiejsza audycja, ale w gruncie rzeczy jest w porządku. Co tu chciałem powiedzieć? Masz problemy ze sprzętem, jak widzę, cały czas.
[02:04:57] - Dzisiaj, tak. Z tym komputerem, tak, ale to mówię, to jest jakaś robota zewnętrzna.
[02:05:03] - Nie, raczej nie. Mi się wydaje, że to jest-
[02:05:05] - Ale mówię ci, komputer cały czas gdzieś dzisiaj działa, wczoraj działa, przedwczoraj działa, przedprzedwczoraj działa, cały czas działa, a dzisiaj przestał działać na dwie godziny przed audycją. Po prostu Wi-Fi wysiadło.
[02:05:17] - Wystarczy, że intensywnie przeglądasz strony internetowe i już może spowodować zawieszenie komputera, jeśli masz za małego cache ustawionego w przeglądarce.
[02:05:28] - Nie, tutaj nic nie miałem, tu tylko miałem Skype'a i tego Wi-Fi. Po prostu Wi-Fi w tej chwili na przykład działa. Wi-Fi działa, ale wcześniej nie działało. To jest taka ruletka. Mówię, a później będzie przez miesiąc działało, czy tam nie wiem, bo przecież trzy tygodnie temu ten sam laptop, to samo wszystko było, ten sam Skype i wszystko działało. Mało tego, nawet ten sam laptop, to wszystko, nadawanie i tak dalej i w Warszawie też wszystko działało.
[02:05:58] - Nie wierzę w takie przypadki. Na pewno nie.
[02:06:01] - Może być przypadek, ale zawsze musi być jakaś przyczyna, tylko po prostu czasami ciężko dojść, co jest, bo może być jakiś problem, nie wiem, zmiana miejsca, że jest na przykład jakieś miejsce, gdzie jest zanieczyszczone, znaczy zanieczyszczone elektromagnetycznie, że jakieś pola powstają, że to Wi-Fi po prostu jest zabijane. Znaczy zabijane, niwelowane przez inne urządzenia gdzieś emitujące.
[02:06:31] - A ty masz internet radiowo?
[02:06:36] - Przez Wi-Fi. Nie, mam z kablem do domu, doprowadzony kablem do komputera głównego, emisyjnego, to, gdzie nadaję radio, jest kabel kablowy, a Skype jest. W tej chwili Skype też jest po kablu, bo przełączyłem kabelki.
[02:06:55] - Spróbuj zmienić może Inny kanał radiowy wybrać Wi-Fi na innym kanale. To może być przyczyna.
[02:07:03] - Może być.
[02:07:03] - Sprawdzić jakimś programem, ile osób w zasięgu Wi-Fi twego jest.
[02:07:09] - Właśnie, bo inni też używają łobuzy i zakłócają. Właśnie o tym też.
[02:07:13] - Może nawet.
[02:07:14] - Aczkolwiek tu dużo ludzi nie mieszka dużo, bo to są takie apartamenty. Apartamenty za dużo powiedziane, każdy w Irlandii, każdy, nie dom, to jest apartament, a w Polsce apartament już jest superluksusowy. A to jest mieszkanie po prostu.
[02:07:32] - Wracając do twego komputera i wiecznych problemów. Ogólnie nie polecam ani siódemki, ani dziesiątki Windowsa. To jest szajs, śmieć normalnie. Masakra.
[02:07:42] - To co, XP?
[02:07:43] - Dokładnie tak.
[02:07:44] - Zresztą mam XP, na tym głównym komputerze mam XP, a na tym laptopie mam siódemkę i tu się zawiesza. Tylko że XP-
[02:07:51] - Stare i dobre.
[02:07:52] - Ale nie ma dużych możliwości. Na przykład mój komputer ma w tej chwili 64-bitowy procesor, cztery rdzenie, bardzo szybki, nowoczesny i osiem gigabajtów RAM-u i nie obsługuje Windows, tylko obsługuje do trzech chyba gigabajtów, na aplikacje chyba dwa tylko.
[02:08:09] - Dokładnie trzy i cztery gigabajty maksymalnie.
[02:08:13] - To jest trochę mało. Z drugiej strony nie ma 64-bitowego, tylko 302-bitowy system, więc są uwagi.
[02:08:21] - To będzie działało i tak. Prawidłowo będzie działało.
[02:08:24] - Ale wolniej.
[02:08:26] - Nie. Prędkość komputera. Nie wiem, czy masz pojęcie jakieś tam większe.
[02:08:35] - Mam. Cache procesora. Tak. Ma pamięć wewnętrzną.
[02:08:43] - L2, tak. Plus dodatkowo, żeby komputer był szybki, też musi być szybki cache w dysku twardym.
[02:08:54] - Tak. Może to nie jest jakiś najszybszy dysk twardy, ale z kolei w XP nie możesz właśnie SSD dysków, bo są niszczone szybko, bo tam nie mają różnych procedur obsługi. Odradzali mi, żeby nie używać SSD w XP.
[02:09:12] - Nie.
[02:09:13] - Że on po prostu niszczy, że on zapisuje cały czas na te same komórki, a powinien mieszać gdzieś tam, bo one się szybko zużywają wtedy, jak na te same zapisuje.
[02:09:21] - Dobra, powiem tak z doświadczenia wiem, już niejeden komputer składałem, niejednokrotnie instalowałem system sobie i dla ludzi, i za kasę, i nie za kasę. I powiem tak, że prawdopodobnie przyczyna twoja to jest taka, że najlepiej przed audycją poświęć trochę czasu i użyj jakiegoś programu do czyszczenia plików tymczasowych i być może wszystko bezproblemowo będzie funkcjonowało. I to nie wydaje mi się, że to jest jakiś przypadek, że jakieś tam służby czy coś. Nie, mi się wydaje, że po prostu-
[02:09:54] - W tym laptopie też mi się nie wydaje, natomiast w laptopie, bo tutaj miałem problemy z komputerem, to była bardziej procesora chyba wina, bo to był dwurdzeniowy jeszcze wtedy, trochę słabszy i to mogła być wina. Natomiast teraz zdecydowanie szybciej i lepiej to działa wszystko, więc w miarę jest okej. Natomiast z tym laptopem to trudno powiedzieć, co jest grane. Nie wiem, bo mówię, to wszystko działało wcześniej. Faktycznie może jest ta częstotliwość gdzieś zła. Trzeba będzie zmienić.
[02:10:29] - Tak, być może.
[02:10:31] - Są kłopoty.
[02:10:33] - I ogólnie też jeszcze sam Skype bardzo obciąża system i jeśli masz taką możliwość, to żeby mieć jakiś równolegle włączony komputer albo zwykły jakiś tablet, za pomocą którego odbierasz rozmowy przez Skype.
[02:10:50] - Właśnie tak miałem, tylko dzisiaj to nie poszło.
[02:10:52] - To chyba mi się wydaje, tak by było lepiej.
[02:10:55] - Tak z reguły mam. Tylko właśnie dzisiaj nie poszło to z komputerem, więc mam po prostu Skype'a na tym głównym komputerze.
[02:11:05] - I tak. Faktycznie troszeczkę opinię zepsuła ta krótkotrwała audycja, 40 minut nagrania i po tym, co w Warszawie było. Źle ludzie myślą o tym. I moje zdanie jest na ten temat. Jeśli nie jesteś przygotowany, po prostu nie rób audycji. Bądź przygotowany. To twoja opinia, opinia twojego radia i twojej osoby, prawda?
[02:11:36] - Przygotowany byłem w sensie, żeby przeprowadzić audycję, natomiast nie byłem przygotowany na konkretny temat. W tym znaczeniu.
[02:11:42] - Źle to wygląda w każdym razie.
[02:11:45] - Nie wiem. Niektórym się podobało. Muszę powiedzieć, że też miałem głosy, że się podobało, więc nie było tak najgorzej, jak mogło być. Po prostu było zupełnie inaczej. Inaczej. Nie było informacji, które można byłoby gdzieś-
[02:12:00] - Niektóre audycje są naprawdę super wartościowe i w ogóle. Na przykład ostatnio brałeś udział w debacie w Rozmowach Niekontrolowanych, w debacie Paranormalium. I tam jakoś było zajebiście, powiem tak. I dykcja, i w ogóle inna kultura, inny poziom i naprawdę możesz zrobić porządne radio. Tylko bądź przygotowany. Naprawdę. I wiele osób na pewno podziela moją uwagę.
[02:12:38] - Tak będzie właśnie z tymi rozmowami, które chcę przeprowadzać z radiowidami. Będę i przygotowany, i będą ciekawe, bo ci ludzie to będą profesjonaliści, którzy powiedzą w różnych tematach konkrety.
[02:12:52] - Na pewno.
[02:12:53] - Zaskakująco dla Polski, bo nigdy w Polsce oni nie byli Nie przeprowadzało z nim wywiadu w Polsce. Nikt z Polski, więc to będzie po polsku po raz pierwszy. To mogę zapewnić.
[02:13:05] - Jeśli nie masz pomysłów na audycje czy sam nie dajesz rady, to-
[02:13:14] - Bardziej niż nieprawdopodobne, niemożliwe, niewiary-
[02:13:19] - Pomóc, jeśli masz taką chęć, wolę czasami i technicznie. Nie musimy być słyszalni na antenie. Ty możesz być prowadzącym, ale obsługa, tak jak Ivellius pilnuje wszystkiego podczas debat.
[02:13:38] - Tak jest.
[02:13:39] - Coś na podobnej zasadzie. Wsparcie dodatkowych osób.
[02:13:47] - Bardziej niż nieprawdopodobne. Nie-
[02:13:52] - To muszą się znać. To jest trochę nierealne, bo to musi być wtedy już przedsięwzięcie na poziomie dużego radia internetowego.
[02:14:01] - Nie, niezupełnie. Są programy łatwo dostępne, darmowe, za pomocą których można sterować zdalnie kom-
[02:14:11] - Bardziej niż nieprawdopodobne. Niemo-
[02:14:15] - Wszystko.
[02:14:16] - Jasne, ale ktoś musi to robić, czyli ktoś musiałby to wszystko robić.
[02:14:21] - Kwestia dogadania, zebrania paru ludzi. Na pewno chętnych się znalazłoby paru.
[02:14:26] - Różnie. Myślę, że nie do końca. Może być niezbyt łatwo. Lepiej to zrobić offline i wtedy sobie można to wszystko łatwo zrealizować. Zobaczymy, jak będzie.
[02:14:43] - To powodzenia.
[02:14:45] - Będę próbował to wszystko realizować.
[02:14:47] - Żeby było lepiej.
[02:14:48] - Żeby lepiej było. Alleluja i do przodu, i idziemy.
[02:14:52] - Dokładnie. To na razie.
[02:14:53] - Dokładnie. Dzięki ci za ten telefon i miłego weekendu ci życzę.
[02:14:58] - Pa.
[02:15:00] - Jak nic nie mówi tutaj nasz troll, to nie da rady. Okej, dobra. Kuron zakładał KOR. Nie wiem, czy wiecie kto jeszcze zakładał KOR. Musiałbym sprawdzić kto dokładnie. Komitet Obrony Robotników zakładał. To ciekawe jest. Trochę nie w temacie. W 76. założył je ksiądz Zieja, bo większość z tych, wszyscy, oprócz Antoni Macierewicz.
Dwóch pisowców. Więc tak to wygląda. Nie wiem, skąd się wziął Michnik. Skąd się Michnik w tym wszystkim wziął? Tutaj trochę nie w temacie. Modzelewski i Michnik nie zakładali KOR. Tak to się wszystko odbywa. Seks afera Putina. Sprawdzę to. Ciekawostki z tym Putinem.
Zobaczymy. Dobrze, ale jeszcze jaka przyszłość jest? Wiecie co, ja tak myślę, na półmetku jestem. Tak liczę. Siedem lat minęło od 2011 roku do 2017. Niemalże, bo zacząłem w lutym 2011. Jeszcze trochę miesięcy brakuje, ale prawie siedem lat. To jest półmetek tego. Kolejne siedem lat to już będę wiekowym człowiekiem. Po tych siedmiu latach już trochę pół wieku minie bez mała życia.
Pół wieku to już jest dużo czasu, więc myślę, że warto robić troszeczkę inne rzeczy. Już mam w planach zupełnie inne rzeczy, które będą trochę powiązane, ale żeby podnieść celowniki. Tak mówiły Czerwone Brygady, a można szerzej, że podnieść mikrofony. Podnieść mikrofony albo rozszerzyć nadawanie, czyli rozszerzyć, powiększyć ether, żeby docierać do większej liczby osób, żeby zrobić media porządniejsze. To, co zrobił na przykład Alex Jones, to chapeau bas. To, co on zrobił z tą telewizją, co by nie było, czy propagandzista, robi różne rzeczy, owszem, można mu zarzucać, ale dokonał naprawdę stworzenia potężnego medium. To medium, które jest oglądane i słuchane przez miliony, dziesiątki milionów ludzi na całym świecie. Także w Stanach duże liczby osób słucha tego, ogląda. Stało się to takim Radim Maryja amerykańskim w tym sensie, tylko że o taryfach spiskowych mówione są rzeczy różne. Natomiast robi się z tego już potęga medialna.
Jest to zrobione naprawdę profesjonalnie, na wysokim poziomie. Bez zarzucenia. Mogę tylko do prowadzących, bo niektórych prowadzących nie trawię. Są kabotynami i tego nie trawię. Od razu się ich rozpoznaje, tych nowych prowadzących. Natomiast jak najbardziej Alex Jones dalej robi show i wychodzi mu to świetnie. Takie rzeczy w Polsce powstają. Czy telewizje, czy radia. Radia może mniej. Telewizje, podcasty w tematyce spiskowo-paranormalnej.
Natomiast nie ma porządnego medium w mainstreamie. Już nie mówię o pojedynczych audycjach, ale żeby były media poświęcone takim sprawom. Tego po prostu nie ma, bo wymagane są pieniądze na to. Bez pieniędzy się tego nie zbuduje. Zawsze mówi się, że pieniądze nie są ważne, że ważne jest życie, że ważne jest być niż mieć. Zgadzam się, być jest ważniejsze, natomiast być bez pieniędzy też jest ciężko. Samemu nie wyprodukujemy wszystkich rzeczy. Ogrzewania w domu sami sobie nie zrobimy, napalimy w piecu. Najpierw trzeba ten piec mieć. Trzeba mieć cztery kąty.
To wszystko kosztuje. Nikt ci mieszkania za darmo nie da. Nie ma opcji. Możesz pójść do przytułku. Pieniądze są ważne, żeby zapewnić nam byt, w tej piramidzie Maslowa zapełnić podstawowe poziomy, żeby móc się rozwijać. Tak to wygląda. Myślę, że jest moim celem, żeby dotrzeć do większej liczby osób, trzeba stworzyć lepsze media, bo można robić tego typu filmiki, topowe teorie spiskowe, tego typu kanały. Trzeba szokować ludzi, jakieś głupoty wymyślać i tak dalej. Trzeba też to umieć. Nie sądzę, żebym to umiał dobrze zrobić, żeby do tylu ludzi dotrzeć.
Myślę, że to jest tylko dotarcie, ale ktoś ogląda to, żeby oglądać i zasypia potem. Ogląda, przebudzi się na chwilę i zasypia potem od razu. To bez sensu. To nic nie daje. Żeby ludzi przebudzić, wyrwać z tego matrixa: „Człowieku, zobacz, co się dzieje. Zobacz, co się dzieje, a ty śpisz”. Potrzeba wstrząsu większego, żeby dotrzeć do niego, do jego umysłu, do wewnątrz, a nie żeby pokazać babę w jacuzzi, co w basenie coś zrobiła nieprzyzwoitego. To są jakieś bezsensowne rzeczy. A ludzie dzisiaj, niestety ci, którzy śpią, takie rzeczy oglądają cały czas. Ale czy naprawdę trzeba do tych ludzi docierać na siłę?
Nie, bez sensu to jest, bo to strata pieniędzy, strata wysiłku, to niczego nie da. Ale jeśli zrobi się działające medium większe, telewizję, radio, które takimi tematami będzie się zajmowało, to ludzie jednak się zainteresują i zrobi się to na dobrym poziomie, tak jak to robi na przykład Alex Jones. Nie mówię, że na takim poziomie, takim wysokim, ale zrobi się to z humorem, fajnych ludzi się przyciągnie, którzy by chcieli w tym uczestniczyć, to jak najbardziej to zaskoczy. Poza tym zacznie się robić głośno o tym, bo tutaj będą, że tu trzeba zabrać koncesję albo coś tam, że tutaj nie pozwolić nadawać. Jakieś takie różne rzeczy się zrobi. To jest plan działania. Natomiast póki co audycja cały czas będzie się pojawiała i się nie zakończy. Jakieś plotki były, że to już koniec, to się załamie, bo jakiś troll się pojawił, coś tam powiedział. To są żarty. Te trolle są na poziomie przedszkola.
Od przedszkola do Opola oni mogą sobie zastraszyć. To przykre trochę, ale atakują osoby, które nie są medialne w tym sensie, że nie pracują w mediach, jak Stałego Słuchacza trolle zaszczuły. Też pamiętam takie osoby, które mówią, że broniły Stałego Słuchacza. Okazało się, że wręcz przeciwnie. To są okropne rzeczy, których ja nie pochwalam i z chęcią bym mamił mordę tym ludziom, którzy robią takie rzeczy. Jakbym się dowiedział, który dokładnie co i jak, to bym pojechał i zrobił niezły wjazd na chatę. Oczywiście z kolegami, bo co sam będę. Z kolegami większymi trochę ode mnie. Poznaliby kolegów i tyle. Tak jak Marian Kowalski mówił, że zrobił porządek.
Ludzie nie chcieli tam płacić. Jego kolega taki z Astrachani, właściciel jego mieszkania, nie wiedział, co robić, bo mu nie płacą, dewastują mieszkanie. Wjechał z kolegami Marian Kowalski, zrobił porządek, wyprowadzili się na drugi dzień i tyle. Dziękuję, do widzenia. Czasem trzeba użyć siły. Ja pamiętam na studiach w akademiku. Ja nie biłem, bo ja tam nie jestem od bicia. Tam z pałką tylko chodziłem w razie czego, żeby przypadkiem nie dostać, by się bronić. Ale koledzy byli bardziej do bitek. Jacyś dresiarze dostali niezły wpieprz i rok czasu był spokój.
Rok czasu był spokój na dzielnicy, a dzielnica była dresiarska. Tak jest. Pewni ludzie, dresiarze znają tylko siłę. Mogą się układać jak Rosjanie, jak Putin. Tylko zna prostą Można powiedzieć zna tylko argument siły. To nie jest człowiek do dyskusji. Właśnie ci prymitywni ludzie bardziej, dresiarze, którzy znają tylko przemoc bardziej, ciężko do nich dotrzeć. Ja już widzę, jak ci dzieci kwiaty próbują gadać z tymi dresiarzami. Po prostu nie da się. Czasami nie da się.
Wtedy poznałem właśnie w wieku 19, 20 lat, że świat nie jest taki kolorowy. Znaczy jest kolorowy, ale nie jest taki prosty, że można coś zawsze dobrym słowem zdziałać. To tak, jak mawiał Al Capone, że dużo więcej uzyskasz kulturą, dobrą prezentacją i ciepłym słowem i bronią niż samą bronią. To mówił Al Capone i to jest prawda. Jednak broń musi być. Bez broni wiele nie zdziałasz. Natomiast lepiej, jeżeli masz już argument siły, to być kulturalnym i przynajmniej coś próbować komuś przełożyć na nich niż tylko przemocą prymitywną. Niestety i tak samo tutaj, że czasami tym ludziom, którzy robią nikczemne rzeczy. Stałego słuchacza tutaj pozdrawiam. Nie tylko jego, różne osoby oni nękają, ci ludzie, te trole.
To przykre jest bardzo. Nie wiem, jak pomóc. Człowiek jest bezradny czasami. Nie wiem, jak pomóc, bo ja nie mogę poświęcić całych swoich możliwości, poszukania i czasu, żeby ich znaleźć, bo bym znalazł pewnie tych ludzi, ale to za dużo czasu i pieniędzy wymaga. Ja wolę jednak zainwestować w mikser, w sprzęt niż w bilety lotnicze, w poszukiwania moich znajomych uruchomić z różnych miast, żeby znaleźć gościa. To jest przykre, że uderzają w najsłabszych. Ludzi, którym powinno się pomagać, a nie ich jeszcze niszczyć, osaczać, stalkingować. Można powiedzieć nękać. To potworne rzeczy. Ja na pewno nie przestanę nadawać o takich gnojkach, którzy tam coś próbują.
Nie ma szans. Najwyżej jeszcze mnie motywujecie do mocniejszej pracy, do bardziej wytrwałej, sensowniejszej. To jest na plus, wręcz odwrotnie to działa. Tu się akurat nic nie zmienia, więc jakieś plotki to od razu ucinam wszystkie. Nie ma takiej opcji. Cały czas będzie nadawanie. Jeśli chodzi o finanse, to mam zapewnione. Pracuję w Irlandii, na potrzeby oszczędności jakieś już mam, więc nawet jak się jakaś choroba u mnie by pojawiła, to i tak jestem w stanie sobie poradzić z tym wszystkim. Od tej strony nie ma szans. Nie wiem, co musieliby zrobić.
Nie ma takiej opcji, żeby coś mogli zrobić nawet. To jest niewykonalne. Globaliści mogliby zrobić, zabić mnie. Tak, ale jestem za mały pikuś. Jestem taki malutki, że wprost tak patrzą: „A kogo tu mamy rozdeptać?”. Globaliści przychodzą tacy, Bilderbergi, wszyscy. 10 000 policjantów, tak jak na tych Bilderbergach była. Przecież oni by roznieśli. Ci policjanci to byli komandosi, zamaskowani, strzelcy wyborowi byli. Przecież oni by kaletami.
Przecież tych 10 000 imigrantów, co tam koczuje, to by przyjechała połowa tylko, 5000 policjantów by przyjechało, to by rozgromili ich. Tam byli tajniaki i tak dalej. To byli policjanci, nie jacyś chucherka, byli naprawdę wyszkoleni świetnie komandosi od takich wielkich po 150 kilo facetów przypakowanych do takich 90, 80 kilo, ale super wysportowanych. Taki jeden gość by kilku takich chucherek, tych imigrantów po prostu by rozwalał. A jeszcze użycie gazu, tego wszystkiego. Przecież oni byliby spacyfikowani raz dwa. Ale dlaczego tak się nie robi? To tłumaczę od dawna, że chodzi „dziel i rządź”. Ma być tak, ma być. Ma być kłamszenza, ma za gardła się wziąć z tymi imigrantami i w tańcu chocholim z nimi tańczyć, a ci globaliści będą rozdawali karty wszystkie.
Na tym to polega. Wracając do tego, to oni właśnie z tą policją, ci Bilderbergowie patrzą: „Ale kogo tu rozdeptać, jak tu nie ma kogo rozdeptywać? Tu po prostu nie widzimy. To po co? Nie zajmuj nam czasu, panie trollu, żeby tu kogoś rozdeptywać, bo tu nie ma kogo. Ciebie możemy rozdeptać, trollu, bo na mnie mówisz” i troll rozdeptany. Tak jest, tak jak komuniści komunistów zabijali. Troll, który współpracuje ze służbami, będzie rozdeptany, wdeptany w ziemię i przeorany totalnie. Także nie mają się kogo obawiać. Zacznę dopiero, jak uda mi się stworzyć jakieś większe media Znowu tu megalomania.
Wałęsa mi się, Bolesław mi się włącza. Bolesław: „Tu wszystko zrobiłem, zniszczyłem globalistów, Bilderbergów zniszczyłem. To ja sam rękoma tymi i nogami rozwaliłem wszystko. Zniszczyłem, komunę rozwaliłem”. On mówił „komunę”, ja do Bilderbergów mówię: Nowy porządek świata zniszczyłem. Nie, tak nie mówię, ale że media jakieś większe zbudować jak najbardziej. Jest to megalomaństwo, ale trzeba mieć jakieś wizje większych rzeczy. I wtedy tak, jak się takie media większe zbuduje, absolutnie wtedy będą ataki nie jakichś tam trolli, popierdółek, tylko już naprawdę potężnych sił, które będą groźne. Takich sił, które zabiły byłego premiera Andrzeja Leppera. Wyobraźcie sobie byłego premiera z ochroną, przecież ochronę miał i tak dalej, zabili go.
Nie będzie to trudne. Także tak to wygląda. Możecie wejść na czat, a tutaj przeglądam, staram się przeglądać. Sami cudzoziemcy. Nie, coś źle czytam. Sorry, czytam na czacie, już coś źle widzę. Okej, czytam na czacie, ale nic chyba nie widzę. Polecam stronę Jubego czasсну.com i audycję też i radio Dream Time, w którym też jest retransmisja audycji Teoria Chaosu. Okej, dobrze. To takie plany na dalsze i bliższe rzeczy audycji.
Będą też planowane, tak jak mówiłem, wywiady. Raczej rzadziej niż raz w miesiącu. Raz na kilka miesięcy jak się pojawi, to będzie dobrze. To dużo pracy będzie wymagało, będę musiał wszystko przetłumaczyć i przede wszystkim nie tyle przetłumaczyć, co więcej dograć lektora do wywiadu. To jest bardzo dużo pracy. Szczególnie jak wywiad będzie 30 minut, a może i godzinę, to jest bardzo dużo tekstu, dużo roboty po prostu. To trochę potrwa. Wiadomo, to nie będzie się wiązało z kasą, bo to nie chodzi o pieniądze. Chodzi po prostu o coś ważniejszego, o cel. Celem, którym jest obudzenie ludzi, żeby ten świat jakoś poszedł w dobrą stronę, żebyśmy się obudzili i wywalili tych globalistów, że to my jesteśmy podmiotem, my jesteśmy tutaj suwerenem jako naród czy społeczeństwo.
My jesteśmy suwerenem, a nie władza. Ta władza, która jest, tak naprawdę ma służyć ludziom. To komunizm pięknie zabijał w ludziach, że jest Bóg przewodniczący, czy jak Boga nie ma, to jest generalissimus czy jakiś tam inny prezydent Bierut. I on nam wszystko objaśnia, wszystko tłumaczy, że wszystko rozwiązujemy, wasze problemy. A dlaczego papieru toaletowego nie ma? Bo papier toaletowy nam niszczą ci przebrzydli kapitaliści. Drzewa wycinają, nie ma papieru i tak dalej. Takie bajki, ludzie to kupują. Tego typu bajeczki, że dlaczego za komuny są kolejki i brakuje towarów, że cukier topią w jeziorach. Takie bzdury ludzie sobie mówili kompletne, wyssane z palca.
Rosjanie też do dzisiaj wierzą, że za Stalina było najlepiej w ogóle w historii świata. Takie mają ludzie poglądy w Rosji. Ja poznałem mnóstwo, z 10 Rosjan różnych poznałem i wyobraźcie sobie, że tych wszystkich, których poznałem, to wszyscy byli stalinistami. W tym sensie niektórzy mówili, że może popełniał błędy, nie był najlepszy, ale nie był najgorszy. Jelcyn to w ogóle był nie do porównania gorszy od Stalina, a niektórzy to szczerze uwielbiali Stalina. Mówili, że to był jeden z najlepszych przywódców rosyjskich, radzieckich. Wspaniały. I mówią, że Putin jest jego kontynuatorem polityki. Nie żadnego cara, nie żadnego Jelcyna, innego syna czy Gorbaczowa. Oni też Gorbaczowa nie lubili, Jelcyna, dwóch najgorszych.
Zabiliby go. Jelcyna czy Gorbaczowa jakby mieli na wyciągnięcie ręki, to by zabili. A Putin jest kontynuatorem polityki Stalina. Tak mówią ci Rosjanie. Szczena mi w dół opada i dyskusja jest ciężka. Jak powiedziałem, że Rosjanie przecież wyjechali z Niemcami w 1939, 17 tylko września, a nie pierwszego, to mówią, że to jest oszustwo, to jest propaganda, nie było czegoś takiego. A mój dziadek przecież widział, jak Ruskie wjechały. Na własne oczy widział i mi o tym opowiadał. To co, mój dziadek mnie kantował? Po prostu tak było.
A on mówi, że to jest oszustwo. I co ja mam powiedzieć? Nie mam zdjęcia, nie mam spisanej relacji mojego dziadka, tylko to, co mi mówił osobiście. Nie tylko mój dziadek mówił, mnóstwo ludzi mówiło. Nic nie wymyślił mój dziadek, tylko widziało to dużo ludzi, że 17 września jednak wojska radzieckie wjechały do Polski na wschód. Podobno ciszej słychać. Nie wiem dlaczego. Powinno być wszystko okej. Coś się wyciszyło i nie było mnie słychać. Dobrze.
To troszkę podgłośnię, jak jest za cicho. Może troszkę ciszej mówię po prostu, ale nie wiem dlaczego. Co jest nie tak? Sprawdźmy. Tutaj wskazuje, że jest okej. Naprawdę nie wiem. Raz, dwa, trzy. Raz, dwa, trzy. Próba mikrofonu. W Radiu Maryja mówią zamiast: „Raz, dwa, trzy.
Raz, dwa, trzy. Próba mikrofonu” mówią: „Zdrowaś Mario, łaskiś pełna”. Tak właśnie mówią. Nic nie zmyślam. To, że Rosjanie Stalina wielbią, to się ręce trochę pod człowiekiem uginają, bo wyobraźmy sobie, co się może dziać. Skoro oni wyznają Stalina, to mogą nas bez problemu mordować. Ręka im się nie omsknie gdzieś czy nie ruszy się pod wpływem emocji. Nie drgnie. Tak się ładnie mówi. Nie drgnie im nawet ręka, nawet powieka nie drgnie.
Z zimną krwią zabijali. To jeszcze powiedzieć wam kilka rzeczy zawsze o przyszłości. Po co mówić o przeszłości, o rzeczach, które były niefajne? Pewne rzeczy zostawiłem za sobą, do pewnych rzeczy nie będę wracał. Co pewnie się domyślacie, przypowieść o wilkach czarnym i białym czy dobrym i złym wilku wam mówiłem. Dokładnie wiecie, jaki jest morał z tego, który wilk ma wygrać w waszym sercu czy w waszym życiu. Ten, którego nakarmicie. Zawsze jest to zasada numer jeden, że jeżeli będziecie złego wilka karmili, to w końcu was ugryzie i pogryzie, a może później zje. A dobry wilk was będzie ratował. Na przykład dresiarz będzie chciał cię bić, to wilk cię obroni.
Czy też będzie wymieniał uczucia z tobą. Przytuli się do ciebie czy poliże cię po twarzy z radości. Takie normalne rzeczy. A więc pytanie, którego ty wilka nakarmisz i o którego będziesz dbał? Tak jest. To jest pytanie numer jeden, żeby nie wspomagać rzeczy, które nas niszczą. Psują ogólnie wszystko to, co budujemy. Dlatego musiałem rozstać się z różnymi mediami czy też gdzieś tam na swojej drodze, które robiłem. Niektórych już nie ma. Pamiętam, jak Radio Bez Cenzury.
Nie z mojej winy, bo ja nie dołożyłem cegiełki, żeby się zamknęło to radio, bo nie wpłacałem pieniędzy. Jak mówiłem, dla mnie był to zły wilk akurat Radio Bez Cenzury, ale jakieś tam rzeczy może też pozytywy robiły, ale nie wiem. Ja wyczułem, że tam jest zła energia w tym Radiu Bez Cenzury, że tam był jeden wielki hejt. Czegoś takiego, co doświadczyłem w tamtym radiu, to po pierwszej audycji zrezygnowałem. To był szok. Byłem zszokowany, jak coś takiego może w ogóle zaistnieć. Ale mogło. I pracowało przez ileś lat, bo ludzie to wspomagali, karmili tego złego wilka, ale w końcu zostali pokąsani i przestali. Przestali tego wilka, kiedy on zaczął atakować. I się skończyło.
Wilk się zamknął. Znaczy zniknął wilk, bo ludzie w końcu się połapią. Ludzie w końcu widzą, gdzie jest dobro. Zło. Może to jest takie anachroniczne trochę, zbyt górnolotne bardziej, ale dla ciebie wewnętrzne dobre rzeczy i złe rzeczy. Także ja mam zasadę taką, jeżeli na przykład mam jakiś numer telefonu do kogoś i nie bardzo chcę z tym gościem gadać czy dzwonić, bo niefajnie mi się z nim gada i tak dalej, to odcinam się od niego. Nie dzwonię do niego, nie kontaktuję się z nim, zrywam znajomość. Jeżeli jest to taki człowiek, do którego jakoś niefajnie mi dzwonić, czuję się źle, jak do niego dzwonię. Nie dzwonię do niego, po co? Dzwonię do tych ludzi, do których fajnie się dzwoni, rozmawia, po prostu jest fajnie, przyjemnie.
Ja nie rozumiem, skąd ten masochizm taki u ludzi, że musimy się pałami po głowach walić. Jeżeli ktoś mi mówi, że jest na przykład zbyt fajna atmosfera, że trzeba troszeczkę pogorszyć, że trzeba trochę pałami się powalić po głowach, tak jak mówi, że trzeba pokrytykować. Ale krytykować po co? Po co chcesz krytykować coś? Dopiero się coś zaczyna, a ty chcesz już krytykować? Nie mówię o audycji Terechosa, ale ogólnie gdzieś coś tam się dzieje, zaczynamy coś robić, już od razu krytyka i krytykować i tak dalej. Po co? Zostaw dla siebie krytykę albo napisz. Ale jeżeli dzwonimy, nie może być fajnie? Dlaczego nie może być fajnie po prostu?
Pamiętacie wasze młodzieńcze lata? Na pewno wtedy pamiętacie, że to były fajne wasze lata. Może nie zawsze. Może mieliście ciężkie dzieciństwo, ale większość ludzi jednak miło wspomina tamte lata. I było fajnie? Było fajnie. Jeżeli coś nie było fajnie, to odchodziłeś. Nie kolegowałeś się z tymi ludźmi, którzy nie byli fajni, nie kolegowałeś się z tymi ludźmi, którzy ciebie nękali, którzy byli sadystami. Dużo takich ludzi później gdzieś w życiu cały czas wali się po głowach. Ci, którzy męczyli, byli bullies, czyli ci tacy znęcający się nad innymi.
Później oni stają się trollami, stają się ludźmi, którzy innych nękają, nękają słabszych najczęściej, bo oni się boją. Boją się na przykład podejść do jakiegoś MMA zawodnika i coś mu powiedzieć wprost. Nawet do mnie by się bali podejść. Chociaż nie znam sztuk walki i tak dalej, ale przyłożyć umiem, więc bali by się podejść, żeby porozmawiać. Chociaż im bym pewnie nie przyłożył. Ale jakbym się dowiedział, że stałego słuchacza czy kogoś tam, to na pewno bym przyłożył. Bym się nie wahał walnąć im w twarz. Bali by się. Jak to określić? To jest żenujące.
Ja rozumiem, że ktoś ma 15 lat i gdzieś pobłądził i jest tym bullies i męczy, znęca się nad innymi. Takie rzeczy się zdarzają, jak ktoś ma kilkanaście lat, młodym człowiekiem jest. Ale ktoś ma 30 lat i takie rzeczy robi, to jest po prostu wstyd. Wstyd. Nie wiem, jak to określić. Tak jak kapitan, może jakaś już matka ich nie wytrzaskała po twarzy i coś w tym jest, że pasem im rodzice nie przylali wtedy, kiedy powinni. I potem wychodzą takie zwłoki człowieczeństwa gdzieś, niefajne, takiego zezwierzęcenia, nie wiem, jak to określić. Po prostu takich złych ludzi. Ważne, żeby wiedzieć, gdzie mamy te dobre rzeczy, w których nam jest fajnie i fajnie się tego słucha i podoba nam się, a gdzie się niefajnie słucha i nie podoba nam się to i denerwuje nas to. Żeby wiedzieć, co wspomagać, co robić.
Bo to już nawet nie chodzi o pieniądze, które wpłacacie, ale nawet wasza myśl, nawet komentarz, który gdzieś zostawicie i tak dalej. Ważne, żeby to robić, żeby one procentowały, żeby nie procentowały temu złemu wilkowi, żeby ten zły wilk się nie rósł w siłę. To jest po prostu ważne. No i tyle. To się samo będzie robiło. I widać, że jednak te inicjatywy się rozwijają. Niektórym niestety nie dane było dalej pójść, tak jak Miltonowi Williamowi Cooperowi, Billowi Cooperowi, który został zamordowany przez siły szeryfa policyjne. Natomiast niektórym się udało, więcej mieli szczęścia, może układów też, bo to liczy się. Układy też liczą się. Tak jak na przykład Alex Jones czy David Icke, czy wielu, wielu innych, którym się udało i którzy działają, rozwijają się w tym kierunku.
Tutaj pyta się, co oni chcą osiągnąć. Nie wiem, o kogo chodzi, kto co chce osiągnąć. Ja wiem, co chcę osiągnąć. Chcę osiągnąć, żeby ludzie przynajmniej w Polsce się przebudzili. Wiadomo, po angielsku jest dużo trudniej prowadzić cokolwiek, więc absolutnie nie mam takiego poziomu angielskiego, żeby prowadzić po angielsku show. To jest wyższa szkoła jazdy już w ogóle, więc w takie rzeczy się nie pakuję. Natomiast wywiad po angielsku to co innego. To jestem w stanie przeprowadzić jak najbardziej. To jest ważne, żeby dla polskich słuchaczy, czytelników, przede wszystkim słuchaczy, żeby zaznajomili się z wiedzą, która nie dociera do Polski, bo nie ma ani książek o tym, nie ma wywiadów. Niektórzy ludzie wiedzą, słuchają tych rzeczy, o nich wam mówię bardzo często.
Natomiast nie wszyscy mają czas, nawet jak znają angielski, nie mają czasu, żeby się zaznajomić z nimi. Więc tutaj po prostu by było kawa na ławę, szczególnie dla tych ludzi, którzy pracują, jeżdżąc samochodem czy mogą słuchać u siebie w pracy podcastu jakiegoś i pracując mogą słuchać sobie takich audycji. To są bardzo fajne rzeczy. Dziwię się w tych audycjach, czy Alexa Jonesa nawet. Alex Jones jest bardzo ostry, ale nie ma pałowania się. Nie ma pałowania się w tych wszystkich mediach, które osiągnęły cokolwiek, nie ma pałowania się po głowach. Dlaczego? Bo właśnie to wszystko musi być przyjemne, fajne. Nie można robić miejsca piekła i myśleć, że to po prostu ktoś kupi, że ktoś będzie chciał w takim piekle być. Będzie się po głowach pałować.
W tej polskiej telewizji nie jestem w stanie zobaczyć. Tam się pałują po głowach i jest wszystko okej. Przecież tego się oglądać nie da. Ja tego nie oglądam. Nie mam telewizora, ale nie oglądam nawet w internecie polskich telewizji. Za wyjątkiem jakichś internetowych. Ale takich mainstreamowych, czasami jak jest wywiad, jak nie ma w studiu wielu polityków, to jeszcze obejrzę, ale jak jest wywiad z kimś? Teraz troszeczkę może ci dziennikarze są lepsi. Kiedyś to już zupełne dno dna. Tragedia.
Dziś jest troszeczkę lepiej, ale też jest słabo. Za to na przykład zachodnie media dużo przyjemniej się ogląda, słucha. Nie mówię, że mainstreamowe, to mainstreamowe też różnie jest, ale te programy Alexa Jonesa sobie posłuchać, zobaczyć, czy innych. Przecież sporo jest różnych innych mediów, bardziej niszowych. Tutaj polecam z moich ulubionych gość, który jest mistrzem. Myślę, że się on rozwinie jeszcze i ma szansę, tylko w trochę podłym miejscu mieszka, że na końcu świata, w rzeczywistym końcu świata, w Nowej Zelandii mieszka. Winnie Eastwood się nazywa. Łączy Billa Hicksa z Alexem Jonesem. Dwie takie skrajne postaci. Tutaj teorie spiskowe z humorem, a tutaj taki power i teorie spiskowe i to łączy te dwie rzeczy w sobie i jest po prostu mieszanka wybuchowa.
Oczywiście niektórzy mówią, że Alex Jones jest Billim Hicksem, Bill Hicks Alex Jones. Nie, to zostawmy. Natomiast jak najbardziej on łączy te rzeczy i ja bardzo lubię słuchać i oglądać Winnie Eastwooda. On jest mistrzem, chociaż młodszy ode mnie gość. Na końcu świata, jedyny minus, który ma, na końcu świata, ale mnóstwo wywiadów zrobił. Ma różne perturbacje życiowe, też kasy z tego nie ma dużej. Ledwo może się utrzymać z tego. To jest trochę przykre, ale to się zmieni. Myślę, że będzie w końcu jakiś sponsoring, że ludzie się na wyższych szczeblach obudzą. To jest nasza szansa, bo nie możemy liczyć na doły, że tam ludzie się obudzają.
Ja nie widzę zresztą, bo w tych telefonach siedzą, się zajmują jakimiś pierdołami. Nie mam nawet o czym rozmawiać z tymi ludźmi, ze znajomymi z pracy czy gdzieś tutaj z okolic. Jest dramat po prostu, nie ma dyskusji z nimi, to jest po prostu już inny świat, więc tutaj nie ma sensu. Natomiast tutaj z wyższych kręgów, czy nie tyle kręgów biznesowych, myślę, że jest szansa, aby to się zmieniło, żeby były pieniądze na działanie, na działalność tego. Pamiętam, kiedyś byłem na squacie i tam jedna dziewczyna mi opowiadała, że odwiedził ich La Paz, chyba tak się nazywał, już nie pamiętam dokładnie. Taki bojownik w wojnie domowej w Hiszpanii po stronie anarchistów walczył, czyli z faszystami i opowiadał właśnie, jak to tam było i tak dalej. Tam założyli takie anarchistyczne miasta, były całe. I odwiedził ich ten Hiszpan, już stary, już nie żyje, wiele lat już przecież nie żyje. Natomiast on odwiedził ich jeszcze przed śmiercią. Już był grubo po osiemdziesiątce, coś koło 80 kilka lat, coś takiego.
I przyjechał do Polski, odwiedził ich i mówi: „Czemu tu tak brudno? Czemu tu tak na squacie?” To chyba był rozbrat nawet, chociaż nie było tam tak źle na tym rozbracie, ale jednak widział, że to powinno być dużo lepiej urządzone. Czemu tu tak brudno? Czemu to niepoukładane wszystko, to w ogóle tak niezorganizowane, chaos kompletny. Co to jest? Ktoś mu powiedział, że nie mamy pieniędzy i pił piwo, a ten oburzony mówi: „Jak to nie macie pieniędzy? A piwo chlać to masz pieniądze”. I to jest racja. Po prostu trzeba się umieć zorganizować, żeby to było coś na jakimś takim poziomie. Nie wiem, tutaj mogą potwierdzić albo zaprzeczyć tym moim słowom, że ja jakiś tam poziom potrafię utrzymać na tym spotkaniu, które zorganizowałem.
Czy było okej, czy nie było okej, czy to był jakiś poziom, czy to zerowy poziom. Więc powinniśmy, jeżeli coś robimy, żeby to był pewien poziom naszych działań, żeby to było naprawdę coś fajnego. Ale najważniejsze jest, nawet jeżeli nie będzie to super i tak dalej, najważniejsze jest jedno, żeby było fajnie, żebyśmy się absolutnie pałami po głowach. Do niczego się nie dojdzie. Właśnie globaliści co mówią? Żadnego pałowania się po głowach, tylko współpraca, jednomyślenie, jedność. To mówią Rockefellerowie, Rothschildowie. Walczymy ze sobą, ale jak zgnieść te glizdy ludzkie, które się rozmnażają, to musimy razem działać. I razem działają perfekcyjnie. Nie walczą ze sobą.
Konkurencja jest dla maluczkich. Konkurencja jest dla tych, którzy pałowanie się po głowach. Konkurencja jest dla tych zwierzaków na dole. My współpracę mamy. I to jest mądre, niestety. Tylko że oni robią zło. To są źli ludzie i oni wiedzą, że nie mogą się pałami, źli ludzie wiedzą, że nie mogą się pałami walić, żeby osiągnąć cokolwiek. A tutaj nam na dole mówi się, że mamy się pałami walić po głowach, bo nie może być za dobrze, nie może być fajnej atmosfery. Każdy, kto mi coś takiego mówi, od razu skreślam i nie współpracuję. Szkoda czasu.
To już nie ma czasu, żeby się spierać. Chemtrails jest czy nie jest? Weź popatrz sobie, człowieku, na górę i wypuść balon, jak nie wierzysz mi. Ile kosztuje wypuszczenie balonu? Weź zbierz te substancje stamtąd, sprawdź. Ten balon zląduje ci, sprawdzisz, co tam jest w środku, do laboratorium wydasz i zobaczysz, co jest. Czy jest to, co mówią naukowcy, którzy robili te badania, czy tam nic nie ma, to jest po prostu woda i jakieś aerozole mało szkodliwe. Możesz wtedy sprawdzić. Także tak to wygląda. Nie ma już czasu na te jałowe dyskusje, czy to jest, czy to jest.
Jak oni ustawicznie modyfikują, już coraz dalej idą z tym wszystkim. Już w tej chwili chcą zabrać gotówkę. Potem chipowanie będą chcieli wprowadzić. I co? Ktoś się obudzi, jak już będą ci chipa wszczepiali? Powiedzą, że albo zwolnienie z pracy, albo chip pod skórę? I wtedy dopiero się obudzisz? To już jest za późno. Wtedy to już możesz sobie rękę w tyłek włożyć i chodzić sobie jak idiota, bo to nie ma znaczenia. Możesz robić, co chcesz.
Albo na głowie. Breakdance'a, jak mówił Lepper, potańczyć możesz. Breakdance'a. I tyle możesz zrobić, bo to już jest za późno. To już jesteś w wagonie bydlęcym, którym jedziesz do Oświęcimia. To jesteś za późno. To już jest za późno. Możesz po prostu już zębami sobie poszczękać i tak dalej. Trzeba wcześniej myśleć o tym. Jak już widzisz, że organizują szczepienia, walczą z gotówką, to jak już nie będzie gotówki albo będzie zakazana, albo nielegalna i będą problemy z tym, to już trzeba się zainteresować i broń mieć.
Bo chyba bez walki się nie oddasz do zachipowania i tak dalej. Trzeba będzie robić to, co robiła partyzantka w Polsce, która walczyła z komunistami. Też to samo bym robił. Nie wiem, czy miałbym odwagę na tyle, żeby walczyć z komunistami, ale wiem, co to jest komunizm. Najgorsze barachło. Więc walczyli, napadali też na banki, żeby mieć pieniądze. Niestety wtedy trzeba zacząć działać przeciwko systemowi. Nie dopuści cię system, żebyś mógł zostać rolnikiem, żebyście mieli enklawę jakąś, bo was wytłuką po prostu. System wytłucze. I żeby do tego nie dopuścić, trzeba obudzić ludzi.
Trzeba zrobić masę krytyczną. I wierzę jeszcze, że jest szansa, żeby tych ludzi wybudzić. I po to ta audycja jest, po to została założona. Już o tym w 2007, 2008 roku myślałem, o tych sprawach, bo ja już o tych sprawach myślałem, czytałem, widziałem, co się dzieje. Jeżeli o chipach, pamiętam, słyszałem jeszcze przed Zeitgeistem. Zeitgeist był 2005, 2004 rok. Ja o tym wszystkim słyszałem wcześniej, czytałem w internecie. W internecie jestem od połowy lat 90. Funkcjonuję. Wtedy raczej UFO bardziej interesowało mnie.
Czytałem różne rzeczy o UFO, Coast to Coast AM w słabej jakości, tylko fragmenty, ale można za to było ściągać. Wtedy było Coast to Coast AM tekstowo ktoś przepisywał. Byli maniacy, co audycje radiowe przepisywali, stenopis robili tego. Niesamowite. To chapeau bas dla nich, że coś takiego robili. Trzygodzinną, dwugodzinną audycję robili teksty. Wtedy łatwo można było ściągnąć, bo audycje nawet słabej jakości. Nie wiem, czy później, w drugiej połowie lat 90., już bliżej 2000 lat, wtedy już można było ściągać bardziej całe audycje. Słabej jakości MP3 to były. 1999, 2000 rok.
Natomiast wtedy już Radio Maryja dawało, wtedy też Milton William Cooper dawał MP3. Chyba już były, a może jeszcze nie były. Już nie pamiętam, kiedy jego MP3 się pojawiły. A może nielegalne jakieś MP3 jego, bo on na kasetach to sprzedawał. W Stanach takich kaset w Polsce nie kupowałeś, że to było bardzo drogie dla nas jeszcze. A po drugie, i tak już był tuż przed śmiercią, bo w 2001 już go załatwili. To były czasy. Ale wszystko to, co mówię, to idą czasy złe. Widać wyraźnie. Jest walka o umysły ludzi.
A umysły ludzi są takie, że po prostu nie obchodzi ich nic dzisiaj, tylko pieniądze, przyjemności, zwierzaki. W większości dzisiaj ludzie są zwierzakami. Nie mają żadnych potrzeb duchowych, nie mają potrzeb uczuciowych, tylko seks. To jest prymitywne bardzo. Strasznie. Nie wiem, jak to określić. To po prostu instynkty zwierzęce. Może też telewizja to powoduje. Przecież muzyka ta prymitywna, która w tej chwili się wylewa, te wideoklipy prymitywne, gdzie tylko jest wideoklip muzyczny, a cały czas tam udają pieprzenie, seks taki prymitywny. Kobiety tak tańczą w rytm właśnie seksu.
Faceci tak samo ruszają się. To jest dno. Ci Murzyni, którzy to robią, te rapy, nie rapy, hip-hop, to jest jakieś dno totalne. Nie wiem, jak to określić. To jest tak nędzny poziom, że wstyd po prostu. Wstyd w ogóle zajmować się takimi dziadostwami. Ja rozumiem, seks jest ważny, ale to musi być w jakimś kontekście. Ja pamiętam, muzyka rockowa była bardzo erotyczna, też tam laski były, ale to było w ten sposób pokazane, że jest jakieś uczucie oprócz tego, że to nie jest tylko prymitywny seks tylko i wyłącznie, ale że oprócz tego jest jakieś uczucie do osoby, że się kocha tę drugą osobę, że się dba o nią i tak dalej. Nie można tego oddzielić. Można pójść do burdelu, ale w tych utworach prymitywnych jest szok.
Może się ludzie nie zgadzają. Mają prawo się nie zgadzać, ale żeby obudzić ludzi, musimy pokazać lepszy świat, bo nie możemy pokazywać tego samego gówna, które jest dookoła. I dlatego ta audycja jest popularna, bo pokazuje rzeczy lepsze. Lepsze w tym względzie, że chociażby to, że się nie pałujemy, że nie ma miejsca na pałowanie w tej audycji ani w radiach, w których nadaje, nie ma miejsca na pałowanie. Może się tam czasem zdarzyć, tutaj w niektórych, ale przynajmniej chcą, dążą do tego, żeby tego nie było, pałowania się. Także zdarzają się tam różne rzeczy, ale niepromowanie po prostu złej atmosfery to jest coś niebywałego. To jest szokujące dla mnie, że tego typu są, nie wiem, jak to określić. Jest to słabe. Oczywiście o złych rzeczach trzeba mówić też prawdę. Nie wolno zatajać, że: „O, tu nie mówmy o nic złego.
Co złego, to nie my, tu wszystko dobrze” i tak dalej. Takie kompromisowe rozegrania całości. Tutaj Iwo mówi, że: „Powiedz Stanowska wszystko jest”. Nie, nie wszystko, ale w tej chwili, co się dzieje, włączcie sobie Vivę, włączcie sobie MTV. To jest jakiś dramat. Po prostu tego się oglądać nie da. Ja nie jestem w stanie obejrzeć nawet nie minuty, 10 sekund nie jestem w stanie obejrzeć tego dna. To jest dla mnie dno. Pamiętam polskie kabarety, to jest też dla mnie dno, które teraz są. Mnie to w ogóle nie śmieszy, co oni tam mówią.
Jakąś szmatą pokręcą, przebiorą się za jakąś babinkę i udają. Dno. „Familiada” dno. Jest dużo fajnych rzeczy, one są ukryte. Dużo programów popularnonaukowych. Jakoś potrafiłem nawet takie głupie programy, bo u rodziców mieszkałem przez chwilę, pomieszkałem sobie i był telewizor. Mieli telewizor. I włączyłem sobie na przykład jakieś „Wojny magazynowe”. Niby głupi program, niby jakieś takie głupoty, ale coś ma w sobie fajnego, że coś poszukują, coś odkrywają. Już nie chodzi o zarobek, że tutaj zarobię trochę i tak dalej.
To jest tylko pretekst do tego, że fajne rzeczy pokazują niby głupie, nic niewnoszące, ale fajne. A w Polsce jakieś tam „Trudne sprawy”, jakieś inne gówno. Przecież tego się oglądać nie da. Ja tego nie byłem w stanie 10 sekund obejrzeć. To Amerykanie potrafią coś fajnego zrobić, a Polacy nie. To jest trochę słabe. Pamiętam program „Sonda”. Ja do dzisiaj oglądam program „Sonda” jedynkę. Dwójkę próbowałem, to było takie po prostu ciężkie, takie siermiężne. Pomimo że efekty specjalne, ale takie siermiężne.
Nie było tej lekkości po prostu, tej lekkości w dyskusji. To takie imponderabilia właśnie. Trudno określić. Nie da się określić, co to jest, ale po prostu albo coś jest, albo nie jest. I to, co w tej chwili dzieje się w telewizji, nie jest. A te „Sondy” stare, ja nie wiedziałem, że są tak dobre. Ja oglądałem jako dzieciak, dzieciak z podstawówki, to ja nie rozumiałem, o czym mówią, ale podobało mi się to. W latach 80. oglądałem te odcinki. Oni w 89 zmarli, zginęli w wypadku.
I po prostu wszyscy to oglądali. Całe mieszkanie oglądało „Sondę” i to był jeden z najpopularniejszych programów. To był pretekst, że oglądaliśmy świat Zachodu. W Polsce oglądaliśmy świat Zachodu. To też, to fakt, bo to były nowoczesne rzeczy, ale już świat Zachodu mieliśmy. Umówmy się, moi koledzy mieli komputery. Ja wtedy jeszcze nie miałem komputera, ale koledzy mieli Timexy, niektórzy już Commodore nawet. Amigi to raczej nie wtedy, to już takie burżujstwo jakieś, czy pecety to też burżuje. Ale mieli już Commodore, Atari, Timexy. Timexy, ZX Spectrum bardzo popularne były.
I te komputery działały, można było oglądać. To był szok po prostu. 86, 87 rok te komputery mieli, więc ten świat Zachodu już był u ludzi. W Pewexach ludzie lepsze samochody kupowali. Pamiętam połowa lat 80. i Fiat, albo to był Fiat Dino, albo nie, to był jakiś inny. Fiat X chyba taki był. Taki jakby Fiat Dino, tylko mniejszy od Fiata Dino, bo Fiat Dino miał w ogóle silnik od Ferrari. Fiat Dino to jest sprzęt. To był taki Fiat, wyglądał jak Ferrari, ale był z silnikiem takim zwykłym, dwulitrowym czy 1.6.
Za komuny to było tak, jak dzisiaj by Ferrari podjechał jakiś. Ferrari LaFerrari za komuny. Pamiętam coś takiego. Albo widziałem, był Renault Alpine. Kurczę, taki sprzęt! W ogóle podjechał za komuny jeszcze. 240 na liczniku. Wtedy pamiętam, zamawialiśmy: „Zamawiam ten samochód!” Tak dzieciaki się patrzyły przez szybę. 240, a polonez miał tylko 180, ale oczywiście 160, nie więcej jechał. Polonez za komuny to był jak dzisiaj mercedes.
Naprawdę. Za komuny, jak ktoś miał w '85, '86, '87 roku poloneza, to jak dzisiaj miał mercedesa. I to takiego nowego. Kiedyś używany samochód był więcej wart niż nowy. Trzyletni samochód był dwa razy tyle warty co nowy samochód. Dlaczego? Po prostu prawo podaży i popytu działało. Proste. Nie dało się tego oszukać. Co by komuniści nie robili, nie dało się.
Tak samo z papierem toaletowym. Na czarnym rynku w Pewexie można było zawsze kupić, ale nie taki szary, dziadowski, tylko taki bielutki, jak dzisiaj macie w sklepach, to wtedy tylko w Pewexach. I zawsze można było w Pewexie kupić papier toaletowy. A tak poza tym trzeba było makulaturę. Myślicie, że to o makulaturę chodziło? Że brakowało surowca? To ściema była, żeby ludzi zająć głupotami, po to, że papieru toaletowego brakowało. Dlaczego? Bo właśnie popyt, podaż. Papier toaletowy ma duży popyt, a podaż też ma dużą.
Tylko że w sytuacji, kiedy jest gospodarka niewydolna totalnie, to ta podaż spada, szczególnie w latach 80. po stanie wojennym. To po prostu dramat, bo ja pamiętam kolejki za benzyną, to się stało pół dnia, żeby napełnić bak. To, co było, ludzie chyba nie pamiętają, co było. To było coś potwornego. Komuna to jest najgorszy system. Faszyzm już chyba jest lepszy, bo przynajmniej jakoś to działa. Nie wiem. Fiat Coupé może. Fiat X chyba to był.
Zaraz znajdę. Wiecie co, Fiat Coupé to później był. Ja mówię o latach 80. Fiat X. Zobaczę, czy to ten. Zaraz, Fiat X1/9. Tak, to ten. Znalazłem! Fiat X. Kurde, jak się nazywał głupio.
Nawet nie wiedziałem, że tak głupio się nazywał. Tu wam wkleję zdjęcie tego mistrza. Patrz, nie wyświetliło, kurde. Patrzcie, przepraszam, na czacie nie wyświetliło. Może tylko mały obraz może wyświetlić. Nie wiem, nie wyświetla zdjęć, nie wiem dlaczego. Także wybaczcie, jakieś są dziwności. Tak, to ten był Fiat X 1/9. Tak, to był ten Fiat. Takie to historie są.
Mówię, „Sonda”, bardzo miłe wspomnienia. Program świetnie tłumaczył zjawiska. Rewelacyjny program. Te lata oczywiście były niedoskonałości, bo nie dało się. Oni tyle, ile mogli, to zrobili. Nie mogli zrobić więcej, bo było to wszystko trudno dostępne i sami musieli robić tę scenografię, wymyślać, zdobywać materiały. Telewizja nic się nie interesowała nimi. Dopiero później ich do Japonii wysłała, gdzieś tam za granicę wysyłali komuniści, żeby mogli robić zdjęcia. Do Japonii na pewno. Nie wiem, czy do Europy Zachodniej, gdzieś tam na różne targi ich powysyłali.
Tak, ale wcześniej nic nie pomagali, bo oni byli gwiazdami. Też są teorie spiskowe, że zostali zamordowani, bo chcieli zniszczyć plany Balcerowicza i chcieli walczyć o polską gospodarkę i zablokować tą nikczemną prywatyzację i niszczenie polskiej gospodarki. To są trochę legendy. Co mogliby zrobić? Faktycznie byli gwiazdami, Kurek z Kamińskim, ale co powiedzieliby? „Nie zgadzamy się prywatyzacji?” Też wiedzieli, że to są zbyt daleko idące procesy, żeby coś zahamować. Więc te teorie spiskowe troszkę chyba należy... Po prostu są symbolem przemian, zmian. W tym sensie przełomu, wchodzenia już pod koniec lat 80. tej nowej technologii do Polski, gdzie Polska nadrabia te zaległości i wchodzenia do, już można powiedzieć, ery informacyjnej.
Japonia już wtedy była w erze informacyjnej. Zachód już wchodził w tą erę, Polska jeszcze nie, ale już pokazywali w telewizji tą erę informacyjną. A później lata 90. i bach, jesteśmy. Optimus, internet w Polsce. '93 rok, od razu '93 rok na świecie internet, w Polsce już też jest internet. Na uczelniach można korzystać, są komputery publicznie dostępne. Ludzie o tym nie wiedzą, ale można iść. Trzeba tylko Unixa znać czy komendy wpisywać. Tutaj jest, tak, ciach.
Pięknie. Pamiętam, to były czasy. I się wszystko zmieniło, a zabrakło panów Kamińskiego i Kurka. zabrakło w nowych czasach. Są takie tuzy ludzi, którzy oddziaływują na tyle osób, że się w głowie nie mieści, na całe pokolenia inżynierów. Przecież całe pokolenia inżynierów w Polsce, którzy wykładają na uczelniach, wychowywali się na tym programie. Wszyscy to oglądali, wszyscy absolutnie, bo nie było nic innego. Nie było Discovery. Jeszcze wtedy Discovery chyba nie istniało, kanał w latach 80. Tego po prostu nie było.
Były jakieś zakupywane czasami gdzieś programy za granicą, ale to rzadko. Natomiast tutaj, że można było się spotkać z technologią, z naukowcami, którzy opowiadali o tym, redaktorzy pokazywali te urządzenia, pokazywali na przykład nitinol. To w ogóle szok. Ja akurat tamtego programu nie pamiętałem. Ktoś mi przypomniał o tym, że jest program z nitinolem, czyli metale z pamięcią, metale, które zapamiętują swój kształt. I oni to pokazywali. To są rzeczy, które są kompletnie nieznane dzisiaj. Jak ktoś pokazuje nitinol, to mówi, że to magia. To jest taki poziom intelektualny ludzi, że po raz pierwszy coś zobaczy i mówi: „Magia”. To nie żadna magia, tylko po prostu metal z pamięcią.
Też kiedyś myślałem, bo pierwszy raz z nitinolem spotkałem się w gazecie ufologicznej. Było pisane, że to był właśnie wyciągnięty nitinol, materiał z rozbitego spodka. W latach 50. to marynarka Stanów Zjednoczonych ten materiał odkryła oficjalnie, a nieoficjalnie oni zdobyli to z katastrofy kosmicznej, tylko po prostu stwierdzili, że jest nikiel, tytan i jakieś domieszki różne, co powoduje właśnie powstanie metalu z pamięcią w takim stopie odpowiednim. I okazało się, że jest, ale nie aż tak dobry. Ten, podejrzewam, co ze spodka, to był po prostu znacznie lepszy. Takie proporcje, których się gdzieś na Ziemi nie można uzyskać takiej struktury krystalicznej. Znaczy każdy metal ma strukturę krystaliczną, ale odpowiednią strukturę. Możecie dzwonić jeszcze tutaj na koniec, bo będę kończył już powoli. Telefon 32 728 13 45, skype teoriachaosu.com.
A tutaj chciałbym jeszcze tylko dopowiedzieć o tych nowych inicjatywach. Zareklamować. To po prostu już możecie. Ja zobaczę, czy już jest tutaj aktywna strona. Chyba nie za bardzo. Jeszcze nie jest aktywna, ale dopiero tam ruszamy z tym wszystkim. Póki co jeszcze za bardzo nic nie ma. Ale ruszamy z takim projektem filmików na YouTubie, różnych materiałów, które będą wrzucane. Ja między innymi tam będę wrzucał z Teorii Chaosu różne materiały, żeby reklamować tę inicjatywę. Fajną, mogę powiedzieć.
Już mówię od razu fajną. Jeszcze nic nie ma, a już fajna. Bez spiny, bez jakiegoś narzucania, pałowania się przede wszystkim, żadnego pałowania. Aczkolwiek jest taka trochę nazwa kontrowersyjna. Nazywa się radiocenzura.pl. Ruszamy z tą inicjatywą, także na razie jeszcze strona się buduje, także jeszcze nic nie ma, ale pojawią się w poniedziałek już pierwsze rzeczy. Postaram się, żeby w poniedziałek się już pojawiły. I ruszamy z czymś takim, z taką efemerydą. Radio bez radia. Takie coś dziwnego.
Także ruszamy, już trochę kilka osób w tym uczestniczy. Nie ja sam. Także jest nas trochę, już kilka osób. Więcej niż dwie. Kilka. Ktoś mówi, że dwie. Nie, kilka więcej. Także będziemy tam wrzucali różne rzeczy ze znajomymi. Tutaj też studio mamy do działania, tak jak wam mówiłem, w Irlandii. Jak mieszkacie w Irlandii, chcielibyście coś pomóc nagrywać, cokolwiek, w Kildare jest studio.
Zapraszamy, więc jest jakby osobne wejście, także jest opcja, że można tam będzie przychodzić. Zaufane osoby, bo ktoś tam jak, powiedzmy, troll przyjdzie i sprzęt wyniesie, a sprzęt tam warty jest paręset euro. Nie, więcej niż paręset, bo mikrofony są, kable, komputer. Komputer jest nawet. Co prawda może nie jakiś super hiper, ale dobra obudowa jest za to. Obudowa jest naprawdę fajna, reszta to tak różnie, ale działa wszystko. Monitory. Więc jak najbardziej zapraszam, odzywajcie się na mój póki co mail, czyli info@teoriachaosu.com. Także tam będą pojawiały się różne ciekawe rzeczy. Zapraszam was, odsyłam.
I co jeszcze miałem powiedzieć coś ciekawego? Także wybaczcie, ja już trochę odlatuję dzisiaj do krainy Morfeusza. A tutaj ktoś mówi, że rozłączam cały czas coś? Ja nic nie rozłączam, nikogo nic nie rozłączam. Ktoś mówi, że dzwoni. Zapraszam do rozmowy, ale ja nikogo nie rozłączam. Coś może nie tak jest z tym Skypem. Może coś ze Skypem być nie tak. Ja nie wiem naprawdę. Ja nic nie robię, nic nie rozłączam.
Okej. Dobrze. To na dzisiaj będzie już tyle. Może ten Skype nie działa. Za tydzień postaram się, żeby był w tym laptopiku. Kto był na spotkaniu 25 sierpnia w Warszawie, to widział jaki laptopik, jak nadaje, jaki sprzęt. To znaczy to sprzęt był przenośny wtedy, taki byle jaki. Natomiast działał ten sprzęt. Mikrofon to też był Zoom prostu taki przenośny, nagrywajka, więc też nie był to mikrofon studyjny, ale wystarczający. Bez problemu ogarniał wszystko, więc jak najbardziej można było zobaczyć mnie w akcji, jak to wygląda śmiesznie.
Były nerwy, ale się udało w końcu. Także naprawdę spotkanie było fajne. Żałujcie, że nie byliście. Tak powiem. A ci, którzy byli, to jeszcze raz wam dziękuję, że byliście. Mam nadzieję, że się nie nudziliście, chociaż myślę, że trochę mogliście się nudzić, bo to nie było tak tip top, że wszystko było rozplanowane, każda minuta, ale we własnym gronie sobie porozmawialiśmy na różne tematy. Też z wami rozmawiałem. Bardzo było fajnie. Okej, dobrze. To ja dziękuję wam, że byliście dzisiaj.
To będzie już na dzisiaj wszystko. Także wielkie dzięki, że byliście. Jasne, to była audycja trochę maruderska, można powiedzieć. Audycja o audycji. Czasem trzeba porozmawiać o tych sprawach, jak rozplanować przyszłość. Myślę, przyszłość jest dobra i niepodzielna w tym sensie, że dla każdego będzie dobra. Trzeba w to uwierzyć, po prostu działać i nigdy nie poddawać się. Trzeba ustawicznie w jedną stronę przeć. Trzymajcie się i nie pałujmy się. Miłego weekendu.
Cześć, hej!
[03:26:11] - Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?