[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:34] - Witajcie bardzo gorąco, serdecznie. To jest Teoria chaosu. Jak zwykle w piątek wieczorem. Dzisiaj jest temat bardzo interesujący. Powinno być bardzo duże zainteresowanie tym tematem słuchaczy Kontestacji ze względu na to, że dzisiaj powiemy sobie o ruchu Dosć! To jest nowy ruch społeczny przeciwko nowemu porządkowi świata. I dzisiaj sobie porozmawiamy, jak połączyć razem siły Kontestacji czy w ogóle różne ruchy społeczne, żeby wspólnie walczyć z tym systemem. Dobrze. Chciałbym zacząć cytatem Carla Hessa, znanego amerykańskiego libertarianina: „Ekstremizm w obronie wolności nie jest występkiem. Umiarkowanie w dążeniu do sprawiedliwości nie jest cnotą”.
Dzisiaj mamy wyjątkowego gościa. Jest nim Janusz Zagórski. Tu tylko w paru słowach przedstawię, że jest on organizatorem wielu sympozjów, corocznych imprez oraz różnych radykalnych spotkań, prelekcji dotyczących na przykład GMO czy chemtrails. Założyciel i pomysłodawca Niezależnej TV. Na pewno znacie pana Janusza z telewizji TVN, z programu „Nie do wiary” lub też z różnych innych programów. Żeby już nie przedłużać, to... Halo? Januszu, jesteś?
[03:11] - Tak. Dobry wieczór, witam serdecznie. Jeżeli mnie dobrze słychać, rozumiem, że potwierdzisz.
[03:17] - Tak. Bardzo dobrze ciebie słychać. Zaprosiłem ciebie, żeby porozmawiać o ruchu, który założyłeś. Ale zanim do niego dojdziemy, do tego, co chciałbyś powiedzieć, może chciałbyś o sobie jeszcze coś powiedzieć szerzej, bo nie wszyscy mogą ciebie znać w Radio Kontestacji.
[03:41] - Jeszcze raz witam wszystkich internautów. Cieszę się, że mnie tutaj zaprosiłeś do tego programu. To już chyba drugi raz.
[03:49] - Drugi raz, tak. Byliśmy wcześniej o UFO, rozmawialiśmy dzisiaj o radykalnych, nie radykalnych ruchach.
[03:59] - Myślę, że najlepiej definiuje się rzeczywiście poprzez wymienianie różnych przedsięwzięć, projektów, które realizuję od wielu lat, takich bardzo alternatywnych, jeśli chodzi w ogóle o stosunek do myślenia mainstreamowego. Ona to właściwie od 20 lat, chociaż wcześniej, już w latach 80., w drugiej połowie tworzyłem ruch alternatywnego myślenia, który w sumie wtedy jeszcze był alternatywny wobec tamtej sytuacji, tamtej epoki. Teraz ciągle jeszcze tą alternatywność oczywiście podtrzymujemy, ale to są różne drobne niuanse. Myślę, że każdy z nas ma taką ścieżkę, którą idzie, żeby spełnić siebie, swoje najbardziej elementarne poczucie sensu życia, sensu tego, że się na tym świecie jednak jest. I niewątpliwie chyba coś jest nadzwyczajnego w tych czasach, ponieważ ludzi, którzy myślą podobnie jak ja, spotykam setki, dosłownie setki. Choć nie codziennie, to jest proces w różnych formach. Kiedy zaczynałem, wydawało się nam, że jest nas taka garstka ludzi, którzy myślą tak alternatywnie, tak antysystemowo. Koniec końców demokracja liberalna oraz rynek to przecież wymarzone, wydawałoby się, ustroje. I cóż można by było mieć przeciwko nim? Tym bardziej że mam swoje pięć groszy też w tym procesie wyzwalania się z epoki PRL-u, więc powinienem być szczęśliwy i spełniony w momencie, kiedy doszło do zwycięstwa sił demokratycznych i opozycyjnych, solidarnościowych nad systemem.
Tak się nie stało. W kilka miesięcy tej nowej rzeczywistości bardzo szybko zorientowałem się, że te wszystkie najważniejsze ideały, wartości, które wtedy też dla mnie stały się istotne i dla milionów ludzi po prostu są w zasadzie już zamiatane pod dywan, pod tą piękną historią oporu przeciwko systemowi złowrogo Kryją się ciemne strony ludzkiego charakteru i przede wszystkim plany. O tym wtedy jeszcze do końca nie wiedziałem. Plany tych, którzy od początku do końca wiedzieli, jak rewolucję, którą dokonaliśmy w Polsce w latach 80. przekonwertować na swoje kopyto. I efekt tego jest taki, jaki jest. Ja mam taką, można powiedzieć, satysfakcję smutną. Żona mi to często mówi: „Z czego ty się cieszysz, że ten system upada? Ponieważ od kiedy mnie zna, w zasadzie mówiłem o upadku tego systemu, który wtedy jeszcze w Polsce wydawał się jako postulat czymś zupełnie abstrakcyjnym i absurdalnym. Przecież wchodząc w nowy system demokracji zachodniej i rynku tak zwanej demokracji, po prostu wszyscy zachłysnęliśmy się większą dozą wolności, swobody, bo komunizm generalnie tworzył zupełnie inne warunki do działania.
I dzisiaj, kiedy jesteśmy w takim miejscu jak twoja audycja, nie chcę już mówić o sobie, bo to jest takie, że można zajrzeć na stronę i tam sobie przejrzeć choćby coś.
[07:09] - Może przypomnijmy stronę. To jest www.
[07:13] - Janusz Zagórski pl. To bardzo łatwo zapamiętać. Imię, nazwisko, kropka pl. Mogę tylko o sobie powiedzieć taką rzecz, że staram się dociekać do prawdy, dochodzić do czegoś, co jest głębiej i wszystkie możliwe aspekty ludzkiej egzystencji tak naprawdę nas interesują. W tym przypadku to nie o to chodzi, że zajmuję się UFO i istotami pozaziemskimi, bo to jest tylko integralna część zupełnie szerszej kwestii zrozumienia świata człowieka, czasów, epok, w których żyjemy. I dzisiaj, kiedy już jak na dłoni widać to, co przed 20 laty między innymi ja mówiłem o upadku cywilizacji. Założyłem w 1994 roku Forum Nowej Cywilizacji. Kto wtedy w ogóle w tych kategoriach, poza takimi radykałami, operował pojęciem nowa cywilizacja? I jeżeli mówię nowa cywilizacja, to znaczy, że chyba ze starą coś jest nie tak. Więc w 1994 roku powstało środowisko, które istnieje po dziś dzień jako nieformalne środowisko i wykonaliśmy gigantyczną robotę.
Rzeczywiście, z perspektywy tych lat mógłbym powiedzieć, jeśli chodzi o zagadnienia UFO, o których dzisiaj nie będziemy szerzej mówić, ale to jest problem istnienia istot pozaziemskich jako integralna część zrozumienia świata, w którym żyjesz. Rzecz zupełnie niesamowita. I dzisiaj jestem jeszcze bardziej pewny tego, co wtedy przeczuwałem, że jest prawdą. Dzisiaj dla mnie to jest oczywiste. Z drugiej strony doszliśmy, Forum tych niekonwencjonalnych wynalazków i kontakt z niekonwencjonalną technologią, nauką, teoriami niekonwencjonalnymi pozwoliły zobaczyć, uświadomić sobie, że naprawdę istnieje w obszarze nauki i techniki nawet inna zupełnie wiedza. Jeszcze kontakt z zagadnieniami takimi jak wiedza duchowa, jak zjawiska paranormalne, psychotronika, parapsychologia też pokazały, że jeszcze jest dodatkowo obszar wiedzy, który w tym wszystkim integralnie związany z całością daje ci też obraz świata, którego wcześniej nie podejrzewałem, że w ogóle istnieje w takim kształcie. Ale to się już ciągnie od tysięcy lat. Zawsze byli tacy i filozofowie, i szkoły tajemne. Czym to się różni? Różni się tym, że po raz pierwszy w historii, myślę od tysięcy lat, wiedza, która była wiedzą tak zwaną tajemną, wiedzą, że tak powiem, zawarowaną dla stowarzyszeń różnego typu mniej lub bardziej podejrzanych, dzisiaj staje się wiedzą milionów ludzi.
Ostatni raz na wielką skalę tej wiedzy użyto w celach bardzo strasznych, bardzo niedobrych. Na wielką skalę to jest okres nazizmu, okres Trzeciej Rzeszy i w ogóle panowania nie tylko w Trzeciej Rzeszy, bo w Niemczech. Ale wiemy, że nazizm, faszyzm się rozwinął w świecie bardzo. Głębokie korzenie faszyzmu tak naprawdę tkwią, niestety, to jest paradoksalne, w pewnych aspektach wiedzy, którą nazywamy wiedzą alternatywną, którą też się dzisiaj zajmiemy od tej kompletnie przeciwnej strony. A więc od takiej strony, aby obnażyć wszystkie zbrodnie, jakich dokonano również z użyciem tej właśnie wiedzy, czasami niekonwencjonalnej. Nie po to, żeby podcinać sens istnienia tej wiedzy, tylko żeby pokazać, że ona może prowadzić do katastrofy, ale też może prowadzić do wyzwolenia. To nie polega na tym, że wiedza jest jako taka dobra albo jako taka zła. Wszyscy wiemy, że to się bierze z intencji. Co z tą wiedzą zrobisz? Czy użyjesz jej po to, aby pomóc ludziom, czy też żeby ich zniszczyć?
Najbardziej prymitywny przykład to jeśli chodzi o jądrowe zjawisko rozbicia atomu, wybuchu jądrowego. Jestem przeciwnikiem elektrowni atomowych, ale powiedzmy superbezpieczna i wykorzystanie choćby techniki jądrowej do różnego typu medycznych badań.
[11:03] - To jakiś ma sens. A broń jądrowa to jest...
[11:07] - Zniszczyć. Dlatego mówię, wiedza alternatywna, którą zajmujemy się teraz, zmierzam trochę w tym kierunku, bo mówiłeś mi, że chciałeś o to zahaczyć. Znaczy będziemy w „Roku społecznym” mówić o sprawie, która teraz bulwersuje wszystkich, bo jest na tapecie, na naszych stronach.
[11:21] - Ja może tutaj przedstawię, bo mam przygotowany właśnie związany ze sprawami nazistowskimi. Ja tylko fragmencik przeczytam, przybliżę tutaj słuchaczom. Niektórzy już wiedzą, bo też na blogu Jacka Sierpińskiego była ta informacja, który jest śledzony przez Libertarian. Pan Dariusz Kwiecień w dniu 14 czerwca. To znaczy dotyczy ta sprawa pana Dariusza Kwietnia. Jest on takim poszukiwaczem tajemnic nazistowskich czy ogólnie Różnych tajemnic związanych z okręgiem wrocławskim i Górami Sowimi. Ale tutaj powiem pokrótce, o co chodzi. W dniu 14 czerwca 2011 roku w miejscu zamieszkania Dariusza Kwietnia w Łodzi około godziny 17.30 pojawili się ludzie przedstawiający się, że są z policji i mają pismo z Komendy Głównej JW23 podpisane przez prokuratora J. Węgrzyna. Pismo zawierało zarzut, iż Dariusz Kwiecień zajmuje się gloryfikowaniem potęgi nazistowskiej i propagowaniem symboliki nazistowskiej.
Powołując się na nakaz prokuratora zajęto mu komputer, laptop, kolekcję broni niemieckiej, jaką zgromadził w swoich poszukiwaniach, zdjęcia. Pismo wzywa go do stawiennictwa osobistego w dniu 22 czerwca na godzinę 11.00, a dyspozytor ma ustalić miejsce spotkania telefonicznie. Dariusz także jutro ma być wezwany w sprawie skonfiskowanych dzisiaj jego osobistych rzeczy. To jest skandal, że człowiek, którego pasją jest obnażanie tajemnic zbrodniczego systemu nazistowskiego, oskarżony zostaje o jego gloryfikowanie. Czy możesz coś więcej powiedzieć na ten temat? Bo to jest bulwersująca sprawa wręcz.
[13:04] - Tak. Przeczytałeś ten tekst, który ja napisałem na stronie. To jest mój tekst. Natomiast oczywiście pod tym się kryje dużo więcej. Zresztą wczoraj w nocy napisałem kolejny na stronie swojej januszagorski.pl, który jest wyjaśnieniem tego, co zdarzyło się dzień później, chociaż takim bardzo oszczędnym. Ale ta sprawa jest totalnie bulwersująca, ponieważ rzeczywiście Darek Kwiecień jest takim pasjonatem. Ja go znam osobiście od w zasadzie chyba dwóch lat. Z tym że telefonicznie znam go już dużo wcześniej, ponieważ rozmawialiśmy telefonicznie może i przed sześciu nawet laty po raz pierwszy i wiedziałem, że on w sposób bardzo bezkompromisowy, taki prostolinijny zajmuje się tym wszystkim, o czym ja wcześniej dużo wiedziałem, przede wszystkim z publikacji innego mojego kolegi, znajomego Igora Witkowskiego, który popełnił bardzo dużo poważnych, naprawdę solidnych książek, opracowań dotyczących tajemnic III Rzeszy, takich jak „Supertajne bronie Hitlera” i też był gościem wielu moich konferencji, zarówno UFO Forum, jak i Forum Niekonwencjonalnych Wynalazków. Zajmując się właśnie kwestią tej techniki. Natomiast Dariusz nie napisał żadnej książki.
Dariusz prowadzi swój własny potężny dziennik, archiwum. Dariusz po prostu mieszkał i wychowywał się. O ile Igor musiał przyjeżdżać z Warszawy co jakiś czas i badać te kwestie, o tyle Dariusz Kwiecień mieszkał w tych rejonach Bielawa, Głuszyca, Walim przez praktycznie od dzieciństwa. On się wychowywał, biegając po tych różnych ruinach, miejscach, kompleksach, wejściach, które dzisiaj w większości są już zasypane, zabezpieczone. Rozmawiał z dziesiątkami różnych osób, które wtedy jeszcze, jak już zaczął się bardziej poważnie interesować, które tam były za czasów Niemców. Opowiadane były niesamowite rzeczy. Wiecie, jak to jest. Po prostu dotknęło go to i on z wielką pasją i uczciwością zdobywał tą wiedzę. Oczywiście on się też interesuje militariami. W związku z tym gromadzi jakąś broń znalezioną u siebie w domu.
Miał jakieś mundury, odznaki i tak dalej. W tym oczywiście też i te hitlerowskie, faszystowskie. On mi już zwracał uwagę nieraz. Od wielu miesięcy miałem sygnały od niego, że ma różne pogróżki. Za co masz te pogróżki? Za to, że wyciągam na wierzch te wszystkie rzeczy. Przede wszystkim, jeśli chodzi o Lebensborn, takie fabryki rodzenia dzieci, a więc cały ten projekt nazistowski, którego celem było stworzenie nowej rasy, wyższej rasy. To wszystko, akurat ten wątek najbardziej bulwersował, jak się okazywało i w konsekwencji tych przesłuchań, które miały miejsce dzień później. Bo to, co przeczytałeś, ten mój tekst, to jest 14 czerwca. Ponieważ rzeczywiście musiałem zgłosić się w obecności adwokata, to zrobiłem na policji dzień później i obszerną relację zdał mi z tego telefonicznie.
Ja to nagrałem, z tym że bardzo mnie prosił, żeby nie upubliczniać tego nagrania, bo adwokat mu tak poradził. Ja przez chwilę miałem takie wahania: „Czemu tak się boisz?”. Ale przyznałem mu rację, że nawet może dobrze, że na razie chcesz tą całą historię, jak oni cię przesłuchiwali, wstrzymać w takiej formie, jak ona została przez niego opowiedziana. Natomiast ja sobie pozwoliłem, bo tego mu nie obiecywałem i w ten sposób się z nim umawiałem, że mówił, tylko że troszkę streszczę, ogólniej, że był na przesłuchaniu i tak dalej. I co napisałem w tym tekście wczorajszym, to chcę tylko sedno wyciągnąć. Otóż całe to przesłuchanie było dziwne. Zresztą mam nadzieję przekonać się niedługo, bo my tak czy inaczej na pewno będziemy musieli publikować to wszystko z jakimś spokojem. Chyba że oni go zamkną teraz 22 czerwca, to wtedy dopiero zaczniemy robić na całość. Natomiast on mówił jedną szokującą rzecz. Co oni mu zabrali?
Zabrali mu laptopa, komputer stacjonarny, zdjęcia. Oczywiście jakiś mundur miał SS. No i broń, którą tam miał i przyznał się, że jest to broń niezarejestrowana. „Jak znalazłem, to ta broń jest bezużyteczna. Ona jest w pewien sposób nie do użycia” i służyła mu jako pasjonatowi, kolekcjonerowi. On się pod to ani nie wypiera, ani ktoś tam doniósł, że on takie coś ma. Problem polega na tym, że na tym przesłuchaniu sprawy broni w ogóle były tak naprawdę drugorzędne. Oni w ogóle nawet się dziwili. Mówię tutaj o Darku, że przesłuchujący ich właśnie pytali o Lebensborn, o jego wiedzę o Lebensborn. Co to jest, a skąd on to wie, a po co i tak dalej.
Więc to było szokujące. Rozmawiamy z nim też i poza mikrofonem. „No dobrze, co się dzieje?”. Mówi: „Mnóstwo ludzi z tego nazistowskiego pnia przetrwało w Niemczech i kontynuowało w różnych formach, już bardzo ukrytych, różnego typu eksperymenty. Zwracał uwagę na syndrom zaginionych dzieci, na sytuacje, w których według niego wyrosły we współczesnej korporacyjnej przestrzeni rozwiązania naukowo-techniczne związane ze zdobywaniem wiedzy już wtedy przez nazistów w tak okrutny sposób i teraz wykorzystywane. Tego samego wieczoru, czyli 15 czerwca, jak zobaczyłem, co się dzieje, że oni się rzeczywiście przyczepili tego Lebensborn, nie wiadomo dlaczego. Przepraszam, Lebensborn. Dlaczego akurat oni się tego tak uchwycili i to ich bodzie, więc nagrałem obszerny, godzinny prawie z nim wykład. Mówię: „Słuchaj, teraz nagramy, a potem będziemy się martwić o publikowanie tego. To będzie takie troszkę alibi czy nasza amunicja na to, jak będą cię zamykać czy chcieli ci zrobić krzywdę, to my będziemy wtedy te wszystkie...”.
On tam ostro pojechał, szczerze mówiąc, jak słuchałem tego wywiadu o tym Lebensborn. Wyciągał różne szczegóły, ważne i bardzo bulwersujące. W związku z tym jestem w szoku w tym sensie, bo się wydawało, że nazizm i ta historia została zamknięta. Aczkolwiek kiedy ja interesowałem się tą tematyką, to już miałem w latach studenckich i trochę później takie sygnały, bo tam jeździłem na przykład w Góry Sowie, czy też do Wałbrzycha, do zamku Książ i pokazywano mi różne rzeczy w czasie remontu zamku Książ, co tam pod ziemią się znajduje. Między innymi ta winda, która sięgała chyba pięć pięter pod ziemię, czy kable, które wychodziły z podziemi, takie wielożyłowe, bo tam znajomy pracował w przedsiębiorstwie górniczym, które remontowało zamek Książ. To były lata 90. I ja wtedy widziałem, że jest jakaś przestrzeń i dochodziły do mnie też informacje od różnych pasjonatów, że ludzie giną. Poszukiwacze tych wielkich tajemnic. Wielu z nich zginęło w dziwnych okolicznościach, więc było dla mnie oczywiste, że nazistowska agentura nadal funkcjonuje również w Polsce i jest na tyle skuteczna, że zdolna była w latach powojennych zabić wielu ludzi, którzy się naprawdę za daleko, jak to by powiedział Czesław Miłosz, posunęli. Są tam takie tajemnice, których by nie chciano zobaczyć.
Polskie państwo, uważam, jest państwem całkowicie bezwolnym i nie posiada praktycznie suwerenności. Ja wiem, tu się dużo burzą, ale właśnie przykład tego, że nie byliśmy w stanie przez tyle lat, kiedy odzyskaliśmy te ziemie i stały się one polskie, że w zasadzie niczego istotnego nie poszukaliśmy, nie ustaliliśmy i nie sprawdziliśmy na tych terenach. Więcej, nawet tysiące ludzi, którzy zginęli tam zalani, zasypani, jak się hitlerowcy wycofywali, to przecież doskonale wszyscy wiemy, że ci ludzie, którzy pracowali, zresztą nie tylko z Polski, bo z wielu krajów całej Europy, byli zasypani czy zalani, zginęli tam śmiercią straszną. I proszę mi pokazać jakieś obchody. O ile w sposób słuszny obchodzimy mord katyński i tyle wagi przywiązujemy do takiego sposobu wymordowania ludzi, dlaczego nie ma na przykład takiej wielkiej pompy, takich wielkich uroczystości, które by upamiętniały wymordowanie tylu ludzi właśnie w podziemiach Walimia czy Osówka, czy tych innych miejsc, które wiadomo, że są i tam były te podziemne, niesamowite kompleksy. Więc już nawet po tym widać, że coś jest nie tak. Po tym widać, że ludzie zginęli, którzy byli zbyt ciekawi tego, co zostało tam po Niemcach. Po tym, że nie robimy żadnych uroczystości wielkich, żeby upamiętnić śmierć tragiczną tysięcy ludzi tam wymordowanych, tych pracowników przymusowych. Po tym właśnie, że Dariusz Kwiecień nagle się okazuje, jest persona non grata, że próbują go zniszczyć, nasłali na niego prokuraturę, szukając jakiegoś pretekstu. To tylko świadczy o tym, jak potężne interesy i to gdzieś tam właśnie z tego nazistowskiego źródła ciągle są obecne w Polsce.
A Polska to jest kraj, z którym można wszystko. Przepraszam, państwo polskie to jest państwo, z którym można zrobić wszystko.
[22:12] - Tak. Dobrze, nie chciałbym tak troszeczkę przedłużać tego tematu, natomiast chciałbym powiedzieć wam, że to jest bardzo istotny temat, bo oni właśnie dążą, władza jakakolwiek, żeby ludzi podzielić. Dzielić, rządzić i pojedynczo sobie oni wtedy mogą bez problemu wszystkich wyłapać i zrobić, co chcą. Natomiast jeżeli będzie duży protest właśnie przeciwko temu, na komisariat pójdzie sto, tysiąc osób w tej sprawie, to wtedy inaczej będą do tej sprawy podchodzili, żeby nagłaśniać tą sprawę, bo najgorzej po prostu zamilczeć.
[22:53] - Tak, to się nie dzieje. Tak jest. I zapewniam was, że ta nasza akcja i to, jak najście policji miało miejsce około 17:30, to jak ktoś był na mojej stronie półtorej godziny czy dwie później, to już widział newsa, że bardzo szybkośmy zareagowali. Natychmiast, kiedy on zatrzymał mnie, zrobiłem notatkę, nagranie i wrzuciliśmy to. Natomiast teraz absurdalność tych zarzutów, ponieważ on się tłumaczy: „Ja mam ten mundur SS i zdjęcia w tym mundurze SS, ponieważ ja występowałem w wielu tak zwanych rekonstrukcjach historycznych, również w filmach Łoszańskiego, które rekonstruują czasy wojny”. Więc ja wczoraj napisałem, że jeżeli oni mu taki zarzut postawią, że on symbolikę nazistowską promuje, to ja wystąpię poprzez prawników o napisanie doniesienia do prokuratury na Bogu ducha winnego Stanisława Mikulskiego, który grał rolę kapitana Klossa w „Stawce więcej niż życie”, bo to jest dokładnie ta sama sytuacja.
[23:46] - To jest kompletny absurd. Kompletny absurd.
[23:49] - Do tego stopnia prokuratura to pismo jest. Oczywiście oni po tym szumie się może z tych zarzutów wycofają, ale popatrzcie, na co im stać. Oni mogą postawić najbardziej absurdalny zarzut tylko po to, żeby człowieka aresztować, zatrzymać, przeszukać czy wziąć mu zlustrować jego komputer. Nie wiem, czy tam nie zostało czasami złamane prawo w wielu miejscach. Darek teraz wyjechał na kilka dni do Austrii. Mam nadzieję, wróci cały i zdrowy. Też go prosiłem o ostrożność. Ma się stawić 22 czerwca na komisariacie w Łęczycy. Tam ponoć takie sprawy prowadzą i będziemy to monitorować. Poza tym od razu przyjęliśmy taką strategię, że jeżeli władzom się coś nie podoba, to tym bardziej trzeba to nagłaśniać.
Jeżeli oni zaatakowali go za Lebensborn i w ogóle jego, to ja nie planowałem, że na Harmonii Kosmosu teraz, największej imprezie środowiska alternatywnego, jaka w Polsce się robi, że będzie seminarium w niedzielę, bo miało być bondżowanie. Sprawa wypada, bo mama mu zachorowała i nie mieliśmy pomysłu. Odpuściłem. Nagle się okazuje, że po tej awanturze zaproponowałem Darkowi, że będzie miał czterogodzinne płatne seminarium, bo jego od razu z pracy zwolnili. Nie wiem, czy wiecie. Od razu kasy nie ma na życie. Mówię: „Darek, zapłacimy ci solidnie. Przyjedź, tutaj umowy podpiszemy, dostaniesz honorarium, zrobisz super seminarium. Ma taką wiedzę, że naprawdę siedzisz przez cztery godziny i czas na siku nie masz”. Ten wątek prowadzimy razem.
Bardzo fajnie. Dobrze, że to zauważyłeś. Fajnie, że twoje środowisko się mocno przy-
[25:10] - To jest bardzo ważna sprawa. Ja tutaj jeszcze postaram się, żeby w Radio Kontestacja tę sprawę dalej zareklamowano. Czy w innych audycjach, czy też na stronie głównej. Postaram się, żeby to było. Co tutaj chciałem powiedzieć o tej sprawie. To jest bulwersujące, że można zrobić pojedynczo z człowiekiem cokolwiek. Polska jest krajem dosyć mocno zamordystycznym, że jednak za granicą, na Zachodzie takie rzeczy są naprawdę rzadkością i już wobec naprawdę fajterów NWO to się zdarza. Jak ta była, kurczę, wypadło mi jej nazwisko. Burgermeister.
[25:56] - Burgermeister.
[25:57] - Tak. Ją właśnie tak potraktowano, że sąd wszedł, wszystko i tak dalej, ale to już były poważne sprawy, bo to chodziło o miliardy dolarów, o szczepionki i tak dalej. A tutaj wydawałoby się, że jakiś absurdalny temat i że oni tak pytali go o ten Lebensborn.
[26:13] - Tak, Lebensborn.
[26:15] - To jest jakieś już zupełnie kosmiczne.
[26:18] - To jest absurdalne. To jest temat historyczny. Co oni do tego mają? Co ich to interesuje? A jednak. To ich właśnie interesuje.
[26:24] - Bo ja rozumiem na przykład broń czy coś takiego, bo to wiadomo, że mogą się przyczepić, ale takie coś to jest już bardzo w takim nowym porządku świata.
[26:33] - Podejrzane i pokazuje, co się w tym świecie dzieje poza mniej oficjalnego teatru, który jest w telewizji.
[26:38] - Tak. Ja proponuję może zakończyć tą sprawę. Będziemy do niej wielokrotnie wracali i tutaj będę informował was, jak to będzie się wszystko rozgrywało i spróbuję jakoś tutaj rozszerzyć tą informację. Jeżeli ktoś by chciał pomóc panu Dariuszowi Kwietniowi, to dam wszystkie informacje, jak się skontaktować i tak dalej. Natomiast chciałbym tutaj-
[26:58] - Niech przyjeżdża na jego seminarium. Niech przyjadą do Sobótki w niedzielę na jego seminarium.
[27:02] - Na Harmonii Kosmosu, tak? O tym jeszcze powiemy, na sam koniec będzie.
[27:05] - Będzie okazja, żeby tego, tak. Dobra.
[27:07] - I tutaj mam jeszcze taką kwestię, że jednak nie wiem, czy słyszałeś, że było zwycięstwo tego ruchu anty-NWO. Mówię szerzej o to, że szczepienia dzieci nie są obowiązkowe w Polsce. Jest wyrok Sądu Naczelnego, Sądu Administracyjnego.
[27:24] - Tak samo jak w sprawie nasiennictwa w Sejmie udało się temu całemu, naszej akcji środowisk ekologicznych anty-GMO z kolei też powstrzymać tą ustawę o nasiennictwie w tym sensie. Ona wraca jeszcze do dalszych prac w komisjach czy na posiedzenie plenarne. I tam się odezwali posłowie, którzy byli inspirowani i instruowani co do tego, o co właściwie w tym wszystkim chodzi przez środowiska Stop GMO i tak dalej. Tam też taki mały sukces, więc się okazuje, że do pewnego stopnia można, ale ja wszystkich przekonuję, że my musimy przejść do zupełnie nowej jakości, jeśli chodzi o opór wobec systemu.
[28:02] - Zgadza się, bo to są małe kroki, ale jednak warto nawet, jak widać, bo to jedna kobieta walczyła z tym całym aparatem państwa i udało jej się wygrać. To jest coś niesamowitego z tymi szczepionkami, prawda?
[28:15] - W sumie niewielka grupa ludzi, bo tutaj jeśli chodzi o Polskę, to tam się włączyła w sumie jedna pani profesor Maciejewska i parę jeszcze innych osób, jeśli chodzi o świat nauki. Nie wiem, pani minister akurat wyjątkowo w jednej sprawie trzeba ją pochwalić, bo mówię tutaj o minister Kopacz, która dla mnie rzeczywiście wręcz to było pozytywnie kuriozalne, że ona się postawiła i pod tym względem to jest jedyny punkt taki plusa, jaki mogę postawić.
[28:39] - Mnóstwo ludzi jechało tego. Pamiętam ten Kochanowski, który już zginął w Smoleńsku. Natomiast on właśnie widać było, że prawa ręka jego, który tam podsyła, bo nie sądzę, że on jakoś tak się bardzo tym interesował, ale od razu wystosował protest przeciwko minister Kopacz.
[29:00] - Ja byłem na spotkaniu z świętej pamięci rzecznikiem obywatelskim ruszył Kochanowskim w czasie tej burzy, jaka była, kiedy on napisał ten wniosek, chciał atakować Kopaczową. Zadawałem mu pytanie, dlaczego on to robi w ogóle, czy on ma świadomość, że przecież to na-- On po prostu, ja bym powiedział tak: to jest człowiek takiej starej daty, taki dobry, uczciwy człowiek, który kompletnie nie wie. On nie przyjął do wiadomości, że za GMO mogą się kryć jakieś nieczyste intencje światowych koncernów farmaceutycznych.
[29:37] - Ze szczepionkami raczej.
[29:38] - Tak. Przepraszam, GMO połączone ze szczepionkami oczywiście, że za tymi szczepionkami kryją się interesy przemysłu farmaceutycznego. On nie widzi absolutnie niczego takiego. To jest wszystko profesjonalne, dobre. Absolutnie. Powiedział wprost: on nie może przyjmować w ogóle takiego podejrzenia, że ze strony tego typu firm mogą być jakiekolwiek złe intencje czy cokolwiek mogą ukrywać. Ja byłem zszokowany tą wypowiedzią. To akurat było na salonie profesora Dudka. Było ponad 100 osób. Ja mu twardo zadałem to pytanie.
On odpowiedział, że absolutnie nie widzi powodu, żeby takie podejrzenia kierować wobec tak szacownych środowisk. To jest syndrom ludzi wykształconych. Jak ten człowiek nie żyje, to może tego nie powiem, ale istnieje taki syndrom wykształconego idioty. I to jest problem całej klasy politycznej, bo w 90% to są wykształceni idioci. Ale nie wszyscy, są też niewykształceni idioci.
[30:38] - Chciałbym przypomnieć, bo zapomniałem o telefonie, bo nie dzwonicie. To jest 222 195 321 lub Skype: kontestacja.com. Dzwońcie, jak macie jakieś pytania, bo jest wyjątkowa okazja, żeby dowiedzieć się więcej o Ruchu Dosyć. Przejdźmy teraz konkretnie do tego całego Ruchu Dosyć, bo z tego, co słuchałem i z tego, co się dowiedziałem z twojej telewizji i z twoich wykładów na ten temat, chcecie zająć się na poważnie, czyli radykalnie, nie od strony działań, tylko radykalnie od strony postulatów, sprawami, które są najistotniejsze dzisiaj, czyli jak GMO, nasiennictwo, dodawany fluor do wody czy też chemtrails i tak dalej. I w ogóle zniewolenie finansowe. To też jest bardzo poważna sprawa.
[31:38] - Ja powiem w ten sposób, że sprawa tworzenia ruchu społecznego, który wyrazi intelektualny i duchowy sprzeciw wobec systemu, który się rozwijał na świecie i rozwinął teraz do takiego apogeum, to nie jest sprawa dzisiejszego roku czy dwóch. Tak naprawdę, kiedy powołaliśmy Forum Nowej Cywilizacji, już zdefiniowaliśmy, że rozpoczynamy studia nad sformułowaniem jakiejś wizji zupełnie nowej rzeczywistości. Dla mnie osobiście to jest sprawa dużo głębsza niż tylko i wyłącznie sprzeciw wobec iluś patologii, jakie ten system wygenerował, bo uważam, że my naprawdę stoimy na pograniczu jakiejś totalnej wielkiej zmiany. Ona się nie odbędzie w jeden rok, choćby ten 2012, ten symboliczny. Ona będzie trwała może ze 100 lat, ale ona rzeczywiście przeniesie przynajmniej część ludzi w kompletnie inną rzeczywistość. Mamy za sobą tysiące lat, dlatego my się zajmujemy tą kwestią pochodzenia człowieka i istot pozaziemskich, w jakim zakresie oni generują los i ewolucję ludzkości. Ale ponieważ wiem, że tutaj bardziej koncentrujecie się na zagadnieniach rzeczywistości namacalnej, to powiedziałbym w ten sposób: jeśli chodzi o moją prywatną strategię i osób, z którymi starają się współpracować i ja chcę współpracować, to ja to rozkładam na dwie warstwy. Jedna wiąże się z tym, co już powstało na Zlotach Harmonia Kosmosu poprzez takie wirtualne deklaracje jak Deklaracja Ślężańska czy Przesłanie Ślężańskie, czy ostatnio Proklamacja Ślężańska 2010, w których wyraźnie żeśmy stwierdzili, że powstaje ruch wolnych ludzi. Oczywiście ma charakter wirtualny. Nikt niczego nie założył w sensie formalnym, żadnych struktur, szefów, przywódców, sekretarzy, skarbników i tak dalej.
To jest nurt według mnie najbardziej świadomy, nurt, który sięga głęboko po wiedzę duchową, po wszystkie alternatywne teorie. Natomiast zupełnie równolegle do tego rozwija się coś, co nazwałbym oporem społecznym, naturalnym oporem społecznym wobec całego tego nowego porządku świata, który się w tej chwili tak mocno ujawnia. I tak się złożyło, że my jako pierwsi rzuciliśmy to hasło Ruchu Dosyć w Polsce, mając pełną świadomość, że w tym przypadku to jest coś szerszego niż tylko i wyłącznie kreowanie. My jako ruch wolnych ludzi, tak się składa, że staliśmy się takim zaczynem tego hasła. Rzuciliśmy to, tworzymy te zręby, ale mamy świadomość, że my musimy zbudować pewną płaszczyznę dialogu z wszelkimi możliwymi osobami, grupami, inicjatywami, projektami, które po prostu dogadają się co do najbardziej elementarnego poziomu, to znaczy oporu wobec niszczenia wolności człowieka i totalnego upadku finansowego. Ja jestem politologiem, socjologiem z wykształcenia i troszkę filozofem, więc tak naprawdę przez tyle działań społecznie w ogóle w tych tradycyjnych przestrzeniach, dla mnie to jest tak czy inaczej chleb powszedni, taka pasja rozumienia, działania, tworzenia. Więc to jest mi bliskie, a przez zajmowanie się tematyką alternatywną troszkę się odsunąłem w sensie działania, ale ja cały czas monitorowałem. Żona ciągle ciągnęła zresztą publicystykę. Wszystko, co się rusza, to ja tutaj monitoruję, jeśli chodzi o świat polityki, gospodarki i tak dalej. I myśmy prognozowali na wielu imprezach wcześniej, że dojdzie do totalnego kolapsu tego systemu społecznego, finansowego i tak dalej.
Zwracałem uwagę na trzy fundamentalne, każdy, mając troszeczkę w głowie oleju, będzie chyba widział, dlaczego ten system się musi załamać. Mówię tu o tym systemie, który nazywamy popularnie kapitalizmem, jakiejkolwiek on by nie miał nazwy. Ten system składał się z trzech podstawowych filarów. Pierwszy z nich oznaczał, tak jak w tym weberowskim modelu kapitalizmu, ludzie najpierw oszczędzali, odkładali pieniądze, kapitał, nazwijmy go współczesnym językiem, a następnie go inwestowali. To był jeden z elementów. Drugi dotyczył akumulacji, skąd się wziął postęp w gospodarce, skąd się bierze mnożenie. Z tego, że pracujemy, odkładamy, a następnie nie skonsumujemy wszystkiego, tylko odkładamy na inwestycje. Po 100 latach, liczcie, jak chcecie, początek kapitalizmu można różnie datować, mamy do czynienia z sytuacją, kiedy ten filar nie istnieje. Ludzie, żeby coś stworzyć, nie tyle odkładają pieniądze Tylko firmy, zostawmy ludzi, firmy przede wszystkim biorą kredyt. Każdy, kto inwestuje, nie bierze środków finansowych z tego, co sobie odłożył, tylko z tego, co mu pożycza, a więc z przyszłości, którą on musi jeszcze w przyszłości zarobić.
To jest kompletna zmiana filaru.
[36:39] - Tak. Przepraszam, tylko dopowiem, bo była też tutaj audycja o pieniądzach i to są pieniądze puste, niepokryte niczym, gdzie pieniądze mogą drukować.
[36:50] - Masz rację, poczekaj. To jest pierwszy filar. Ja właśnie wskazuję te trzy filary. Pierwszy filar pokazałem ten mechanizm. To jest bardzo ważne. Drugi filar dotyczy pieniądza. Kiedy ten system powstawał, choćby w teoriach Smitha, Ricardo, tak zwana klasyczna ekonomia kapitalizmu. To wszystko było i to jest ciągle oczywiste, że ilość pieniądza, jaka jest realnie wpuszczona w rynek, musi być adekwatna do ilości usług i towarów, jakie zostały wytworzone czy są wytwarzane. I ten związek pieniądza z realną wartością wytworzoną w przestrzeni, w rynku jest kanonem gospodarki kapitalistycznej. Dzisiaj przez wprowadzenie tak zwanego sztucznego pieniądza dokonano totalnego zamachu na kapitalizm w tym sensie, jaki miał istnieć.
Ja rozmawiałem z ludźmi, którzy siedzą w bankowości. Mam różnych znajomych po starych czasach i też zadałem pytanie. Pytałem takiego kolegę, nie powiem imienia, znamy się. Ile razy więcej bank pożycza dzięki temu, że istnieje ten sztuczny pieniądz, te wszystkie przelewy i tak dalej, bankomaty. Ile razy więcej banki pożyczają niż mają realnego wkładu tak zwanego depozytu? Przeciętnie to 10 razy, ale w Stanach Zjednoczonych przed kryzysem były instytucje, które 100 razy więcej pożyczały niż miały gotówki. Przepraszam, że taką małą dygresję zrobię, ale ty wiesz, że sobie ludzie zdają sprawy? Sztuczny pieniądz wiadomo, nie ma tej korelacji, ale czy sobie ludzie zdają sprawę, dlaczego można było stworzyć taką sytuację, która przewraca do góry nogami? Dlatego, że nasz mechanizm pożyczania, że tak powiem, więcej niż masz, bo jak to? Jak bank dostał ode mnie 100 dolarów, to jak on mógł pożyczyć 10 razy więcej?
Przecież nie mógł pożyczyć 10 razy więcej. Jak można pożyczyć 10 razy więcej niż ktoś da? Gdzie ludzie biorą te pieniądze? Mechanizm bardzo prosty, statystycznie policzony. Jeżeli ja wpłaciłem 100 dolców do banku, to bank mając te 100 dolców pożyczy je 10 razy. Dlaczego? Dlatego, że jak przychodzi do niego pierwszy, drugi, dziesiąty klient, to on nie dostaje gotówki, tylko podpisuje umowę kredytową, wychodzi do domu i ma u siebie w domu numer konta. Może podejść do banku, ale najczęściej on nie przychodzi do banku, nie wybiera gotówki tylko z tego konta, gdzie dostał te 100 dolców od tego banku, a jest już 10, on przelewa czy też kartą płatniczą płaci gdziekolwiek, kupuje jakiś super telewizor czy cokolwiek za te 100 dolców kupił, czy powiedzmy złotówek. To w tym przypadku on znowuż posłużył się pieniądzem sztucznym, elektronicznym. W związku z tym ta cała mafia, że tak powiem, finansowo-bankowa, ona sobie genialnie w swojej diabolicznej inteligencji opracowała algorytm, który pozwalał im na stworzenie gigantycznych ilości pieniędzy i oni tymi pieniędzmi zadłużyli całe narody, całe państwa.
Stąd się bierze też ten dług. Ale to jest zaprzeczenie, zgadza się? To jest zaprzeczenie zasady systemu. I trzeci filar, który został całkowicie przekonwertowany w drugą stronę, to jest filar pod tytułem giełda. Rynek giełdami, to był taki system, którego celem było przekazywanie od ludzi, którzy mają jakieś swoje oszczędności, lokują je w akcje po to, żeby żyć z dywidendy. Dają w dobre firmy, bo wiedzą, że te firmy w ciągu dwóch, czterech, dziesięciu lat będą zarabiały dobrze. W związku z tym będę miał dużo pieniędzy z tej akcji jako dywidenda. Dzisiaj 99%, jak nie 100% wszelkich transakcji, jakie dzieją się na giełdzie, to jest tylko i wyłącznie spekulacja. Chodzi o zarobienie na różnicach kursowych. Dzisiaj kupiłem tanio i jutro sprzedam drożej.
I w to bawią się wszystkie największe, najbardziej szacowne instytucje świata finansowe. Normalnie gdyby ktoś na rynku tak sobie coś prowadził, coś takiego zrobił, to powiedzmy, to jest oszustwo. To jest po prostu spekulacja. To jest gra spekulantów. Tu się wszyscy nawzajem, że tak powiem, chcą ograć, ponieważ to są potężne korporacje, państwa mające służby specjalne, prywatne agencje. Więc ci najwięksi potrafią tak zagrać, że łupią rynki poszczególnych krajów, wywindują cenę danych akcji, później je zbiją w dół i to są krociowe zyski.
[40:56] - Szczególnie że mają media na przykład jakąś plotkę wypuszczą dzięki temu.
[41:01] - I teraz tak fajnie to się wszystko udaje. Tylko chciałem powiedzieć, że jak budujesz dom i zrobisz go na jakichś fundamentach, to on stoi dopóty, dopóki te fundamenty są zdrowe i dobre. A w przypadku kapitalizmu te trzy filary, które żeśmy sobie tu tak w skrócie omówili, to są właśnie fundamenty. One wszystkie zostały całkowicie rozkruszone, zostały unieważnione. Nie ma takiego czegoś, na czym się miał opierać kapitalizm. Nie ma po prostu mechanizmu oszczędzania w tym sensie. Wszystko jest na kredyt. Nie ma mechanizmu, że giełda jest po to, żeby sensownie alokować kapitał. I wreszcie nie ma mechanizmu, że pieniądz odzwierciedla ilość usług i produktów obecnych na rynku. Wszystko to zostało zdeptane, zniszczone.
W związku z tym jak taki system ma prawo istnieć? Jak dom ma stać, skoro zmurszałem mu fundamenty? On nie będzie stał. Dlatego to się wszystko wali i to się wali w piorunującym tempie. I dlatego w naszych prognozach ten ruch to już jest tylko wpisanie się w to, co się już dzieje zresztą w Grecji, w Madrycie. Ja już nie mówię Północna Afryka to jest troszeczkę coś innego. Tam się te narody wyzwalają z czegoś, co u nas było w formie komunizmu i PRL-u i Układ Warszawski, te całe RWPG to jest taka była wersja systemów totalitarnych u nas obalona. Tak oni teraz obalają Taki polityczny kapitalizm, państwowy kapitalizm, jaki istnieje bez wolności, przy torturach masowych, jakie na przeciwnikach politycznych się stosuje. Oczywiście Zachód już się po większość tych reżimów opiera, wysłał wojska tylko przeciwko jednemu reżimowi, a mianowicie przeciwko Libii i Kaddafiemu, czyli zbrodniarzowi strasznemu, ale tylko na to się pokusili. W Syrii palcem nie kiwnęli, w Jemenie też palcem nie kiwnęli i wiadomo, że tych swoich byłych sojuszników chcą bronić do końca, chociaż są katami własnych narodów.
Tutaj Zachód nie ma żadnej moralności pod tym względem krytykuję naszą kulturę zachodnią, ponieważ jest taka schizofrenia między tym, co głoszą. Tutaj mówią o wielkich walorach, wartościach moralnych, a szczególnie Amerykanie robią co chcą, jak chcą i się długo nie certolą, żadne wartości im nie towarzyszą. Ten system upada. My wpisujemy się w to wszystko w tej warstwie społecznej, ponieważ też kwestionujemy cały ten mechanizm. I mimo że my mamy dużo więcej do zakwestionowania jeszcze w tym systemie cywilizacyjnym dużo więcej rzeczy, to i tak wiemy, że dogadamy się z mnóstwem różnych osób, jak na przykład z twoim środowiskiem tutaj, ponieważ nas łączą dziesiątki różnych wspólnych postulatów. W innych kwestiach możemy mieć troszeczkę różne zdanie. Są czasami to bardziej filozoficzne kwestie.
[43:39] - Pewnie, ale w tych głównych, że jeżeli kogoś aresztują tutaj, czy chcą aresztować za zbieranie broni, czy pokazywanie zbrodniczości systemu nazistowskiego, za propagowanie nazizmu, to trzeba absolutnie reagować, bo dzisiaj my będziemy bronili, nawet jeśli się kompletnie byśmy różnili. Ale jako wolni ludzie musimy stanąć wobec nawet takiej osoby, bo jak przyjdzie ktoś po nas, to wtedy możemy oczekiwać, że ktoś za nami się wstawi. To jest bardzo istotne.
[44:15] - To jest najważniejsze, ta solidarność.
[44:17] - Solidarność, tak. Taką właśnie budować solidarność jak w latach 80., jeszcze przed stanem wojennym.
[44:23] - I dlatego też wspomnę o tych przykładach. W naszej audycji też była sprawa naszego kolegi Michała, którego naszli geolodzy w konsekwencji, ponieważ on wyrzucał do badania geologicznych warstw gazu łupkowego aparaturę, bo bezprawnie i bez zgody jego kładli ten sprzęt na jego polu, to przyszli później ci geolodzy z policją i ta policja zaczęła go dosłownie szantażować, straszyć. Szkoda, że nikt nie nagrał, bo to się kwalifikuje do prokuratora za bezprawny szantaż urzędnika państwowego czy nie jakiś tam policjant ma. Także my musimy wszędzie, gdzie teraz szykują się na internet. Wiadomo, że Komorowski szykuje zamach na internet. To jest jedna wielka sitwa. Tylko mówię, tam generalnie są ignoranci. Ci ludzie nawet w mojej ocenie nie do końca wiedzą, że łamią demokrację. Oni wyszli z „Solidarności”, oni usiedli na stołkach. Każda władza korumpuje, każda władza deprawuje.
Jak powiedział de Tocqueville: „Władza absolutna deprawuje absolutnie”. Na razie oni jeszcze władzy absolutnej nie mają, ale już są zdeprawowani.
[45:30] - Dobrze, ja proponuję zmienić temat, żeby dzisiaj porozmawiać o ruchu Dosć, żeby kontestatorzy, słuchacze wiedzieli mniej więcej, o co chodzi. Powiedz, Januszu, o podstawowych celach, jak GMO, jak chemtrails, o finansach powiedzieliśmy. Finanse to jednak większość ludzi nie jest w stanie zrozumieć, jak to wszystko jest połączone, bo jeżeli ktoś się tym nie interesuje, to trudno. Natomiast jeśli chodzi o GMO czy nawet te chemtrails, to chyba każdy może popatrzeć w górę i zobaczyć, co się dzieje. Czemu to może być związane z moim zdrowiem? Czemu gorzej się czuję?
[46:19] - Dokładnie to, co wymieniłeś, jest częścią tych wszystkich naszych postulatów. Ja staram się koncentrować, ponieważ ze względu na moje wykształcenie i doświadczenie widziałem i czytałem, namyślałem się, zastanawiałem się nad wszystkimi porażkami, jakie mniejsze lub większe ruchy społeczne mające wspaniałe wizje, programy, mające postulaty wyzwolenia się z dominacji ciemnych sił, one bardzo często przegrywały ze względu na brak najbardziej elementarnych zdolności do samoorganizacji. Udało się „Solidarności”. To wynikało też z tego, że podjęto decyzję, że się ma udać też na wyższych piętrach planetarnej władzy i żeby obalić komunizm się udało, a potem odebrali właściwie wszystkie te postulaty „Solidarności” zostały deptane w ziemię i zostało to przekonwertowane, więc to było świadome wykorzystanie ludzkiego entuzjazmu, oporu przeciwko totalitaryzmowi po to, żeby narzucić nowe, inne jarzmo, bardziej inteligentne. Cała sztuka polega na tym, żebyśmy się mądrze zorganizowali. Dlatego też staram się prowadzić przynajmniej ze swojej strony tak ten proces, że po pierwsze myśmy tego ruchu społecznego Dosć w ogóle jeszcze nie powołali i ja wszędzie apeluję i podkreślam, że żeby coś naprawdę miało siłę, miało moc i rezonowało, to musi to coś stworzyć wielu ludzi, którzy mają to solidnie przemyślane. Jak dzisiaj bym ogłosił i jeszcze 20, 30 innych, to będzie trochę już tak jakby nasze, nasza własna przestrzeń. Cały czas ja też osobiście tego unikam. Niczego takiego żeśmy nie stworzyli. Programowaliśmy tylko proces tworzenia.
Ten zlot Harmonia Kosmosu, ten piątek akurat jest poświęcony debatom. Tam będą wykłady różnych ludzi, którzy GMO się zajmują. Kwestia z finansami, z tym całym przekrętem gigantycznym dotyczącym finansowego mechanizmu zniewolenia ludzkości, zadłużenia. Zresztą to można w programie przeczytać. Dużo ważniejsza sprawa dotyczy My jesteśmy z różnych środowisk. Proszę sobie wyobrazić na przykład, że jeden z prelegentów, który będzie w piątek, zauważył, że w sobotę gra ktoś i mówi ku pamięci, powiedzmy, Satya Sai Baby, czy ktoś ze stowarzyszenia Kryszny też występuje. To taki trochę był niesłychanie: „Co oni tu robią?”. Ja tłumaczyłem: „To moja impreza przede wszystkim, nasza”. Chodzi o to, że on ze środowisk trochę przykościelnych pochodzi, więc tam jest taka dewastacja. Tam są wspaniali ludzie, uważam.
Tam jest wielu patriotów, tam jest potężny, olbrzymi potencjał oporu przeciwko NWO i niektórych aspektów, takich choćby jak GMO. Natomiast tam jednocześnie jest swoiste więzienie, lęk przed wszystkim, co może zagrozić katolicyzmowi, Kościołowi i tak dalej. Na przykład Radio Maryja, które uchodzi za... Ja uważam, że jeśli chodzi o pewne postulaty dotyczące kwestii suwerenności Polski, to one są zbieżne z tymi, które i my stawiamy. Ale jak Zagórskiego próbować gdzieś tam wmiksować Radio Maryja i vice versa? Jak byli na konferencji GMO, telewizja Trwam, przyjechali. Przyjechała taka pani, która sama, byłem zszokowany, miała dość profesjonalny sprzęt i wszystko załatwiała. Była dziennikarką, była akustykiem, była kamerzystą i jeszcze oświetleniowcem w jednej osobie. I zrobiła ten obszerny materiał, który się po dziś dzień nie ukazał. Dlatego, że nagle ona też nie do końca wszystko, co myśmy o GMO mówili, a to mówili wybitni naukowcy polscy, do których nie można mieć najmniejszych zastrzeżeń.
Ona tutaj była, ale to środowisko zrobiło, nasze środowisko zrobiło tą konferencję. My zajmowaliśmy się też UFO i ona była trochę przerażona. Tu chciała, a tutaj nagle lęk wyskoczył, więc do tej pory oni tego nie wyemitowali, bo to jest jakby też nie z ich parafii. Ale oni się zgadzają z tym. Nie chodzi już o Radio Maryja czy telewizja Trwam, bo to są takie bardzo skrajne środowiska, ale są inni ludzie sympatyzujący z tą doktryną katolicką i oni mają wiele słusznych postulatów, a jednocześnie boją się. Boją się, bo wystarczy posłuchamy tego księdza, jak on się tam nazywa.
[50:39] - Natanaek.
[50:41] - Tak. To jest właśnie przykład totalnego niezrozumienia. Oczywiście on tam porusza kilka ważnych i słusznych rzeczy. My też jesteśmy absolutnie przeciwko wszelkim formom. My się znamy na tych sprawach, jednak trochę, uważam. I kiedy ktoś mówi o satanizmie, to wiemy, o co w tym wszystkim chodzi.
[50:58] - Tak, ale nie można wszystkiego wrzucać, pozytywne myślenie w życiu do satanizmu.
[51:02] - Karate i aikido mieszać z satanizmem to jest katastrofa. I właśnie na tym polega katastrofa tej doktryny kościelnej w Polsce. To, co oni zrobili z ludzkimi umysłami, to jest właśnie to żniwo. Z jednej strony patriotyzm gorący, jakaś uczciwość wielu ludzi została. Ja to bardzo szanuję, naprawdę szanuję i w tym widzę wielką szansę jeszcze dla nas. A z drugiej strony po prostu oni są na lęku wychowani. Wszystko wokół to może być szatan, jak tylko nie zgadza się z tym kanonem ojca Rydzyka, to może być szatan.
[51:32] - „Harry Potter”, „Gwiezdne wojny” i UFO oczywiście, ufologia.
[51:36] - To jest katastrofa. To jest po prostu jedna wielka intelektualna katastrofa. Jak można było ludziom zamknąć umysł, kiedy wielu z nich serce zachowało piękne. I to jest właśnie dramat. Przepraszam, że tak ktoś powie: „Co ty chwalisz tych ludzi?”. Naprawdę ja szanuję. Tam jest większy potencjał serca niż w wielu środowiskach takich, które kontestują trochę bardziej intelektualnie. I to jest wielka rzecz. I to jest dramat, tragizm, że ludzie o wielkim sercu są tak bardzo uwięzieni w takie bardzo wąskie, doktrynalne myślenie religijne. I to jest dramat.
Gdyby oni się z tego wydostali, to byśmy tą Polskę już wyzwolili. Natomiast oni, będąc w okowach takiego myślenia, są doskonałym łupem systemu, bo system rzuci im zaraz na pożarcie na przykład prezerwatywy albo powie im, że teraz trzeba walczyć o to, żeby kwestia aborcji i wtedy oni będą się pałować za światem.
[52:30] - Zgadza się. Dobrze, to ja się tylko tak zapytam mniej więcej, bo podejrzewam, że nie jesteś już sam. Nazwijmy to ruchem, że na pewno więcej osób w tym już jest, którzy jakoś działają, reklamują cię.
[52:46] - Powiem ci w ten sposób, że jestem po spotkaniach na przykład w Treszowie z Koalicją na Rzecz Ochrony Polskiej Tradycyjnej Wsi, tam, gdzie działa Jadwiga Łopata i Julian Rose. Oni są tacy bardzo topowi, uważam, jeśli chodzi o środowiska ekologiczne, naturalna żywność i tak dalej.
[53:03] - Tak, kompletnie przemilczani. Greenpeace się rzuci czy coś, ale tych ludzi nigdzie nigdzie się nie promuje.
[53:10] - Greenpeace jest oswojone. Dlaczego Greenpeace nie zajmuje się chemtrails? To jest po prostu w ogóle szok. Taka organizacja, która tak dba niby. Ta organizacja też już jest w jakiś sposób sprofilowana i ustawiona. To znaczy oni robią dużo fajnych rzeczy, ja to popieram. I pamiętajcie, my byśmy nie mieli przeciwko temu, żeby nas Greenpeace poparło, ale oni nas nigdy nie poprą, dlatego że oni po prostu są już troszeczkę wmontowani w system jednak mimo wszystko. Mają swoją markę, oni te swoje ścieżki, oni już takich tematów trudnych jak chemtrails nie podejmą. Natomiast są inni, dużo ważniejsi niż ludzie, niż infrastruktury właśnie typu Greenpeace. Jest potężna siła w tym narodzie, tylko rzecz polega na tym, pamiętajcie, ja uważam, właśnie tak jak teraz w tej audycji, my musimy najpierw się poznać, my musimy wydebatować to wszystko.
Na koniec tego roku, bardziej koniec listopada, początek grudnia jest zapowiedziany Kongres Wolnych Ludzi, który będzie generował już ten dojrzalszy stan tego, co nas łączy i czego my chcemy i tak dalej. Jeżeli ma zejść do twardej polityki, to moja prognoza jest następująca, bo tak ją przedstawiam już teraz w audycjach, że teraz jest czas na tworzenie tego ruchu. Mamy dwa lata, to znaczy maksimum dwa lata. Mówię maksimum, dlatego, że uważam, że po tych wyborach, jeżeli nic nie tąpnie na poziomie przyrodniczym, kataklizmów wielkich przyrodniczych, to się odbędą wybory. One będą oczywiście sfałszowane, tak jak były ostatnie wybory sfałszowane. Było milion siedemset tysięcy czy osiem tysięcy tak zwanych nieważnych głosów. To już jest czysty dowód na fałszerstwo. Ja później mogę wyjaśniać, na czym polega to fałszowanie i skąd te nieważne głosy są. To jest przekręt straszny. Ludzie nawet o tym nie dyskutują, na czym polega ten przekręt.
Ale mówię tak: władza wybrana teraz wiadomo, że wygra PO z SLD do spółki i tę władzę ugruntują, jeszcze bardziej zepchną na margines i zradykalizują jeszcze bardziej pozostałych ludzi. Ale to, co się dzieje w Grecji, w Hiszpanii, co przyjdzie do Polski, jak nie za parę miesięcy, to za rok najpóźniej. Oni będą zmuszeni rozpisać wybory przedterminowe lub wprowadzić stan wojenny czy wyjątkowy, który mają w konstytucji.
[55:21] - Zablokować internet, telefony.
[55:23] - Tak, oni się do tego już szykują, ale będą mieli taką jatkę szczególnie z Polakami. Nowy Porządek Świata, uważam, nie poradzi sobie z Polakami. Właśnie z Polakami, bo my mamy tak głęboko wbitą potrzebę wolności. Tyle osób oddało życie na przestrzeni ostatnich dosłownie setek lat za to, żeby Polska była wolna, że teraz byle, za przeproszeniem, szmaciarze — bo tak mógłbym powiedzieć o części tych ludzi, którzy uprawiają politykę. To są szmaciarze dla mnie. Byle szmaciarze nie mogą nam tego odebrać. Rozumiesz? Nie mogą nam odebrać. To są dla mnie szmaciarze część tych ludzi, którzy uprawiają w Polsce politykę. Nie mam innych słów, żeby to określić, do jakiego stanu doprowadza się naród i państwo.
Ignorancja i szmaciarstwo po prostu. I teraz chodzi o to, że za dwa lata będzie szansa, że oni już nie dadzą sobie z tym rady i stan wojenny może im nie wyjść czy wyjątkowy i będą zmuszeni wtedy do przedterminowych wyborów. I w tym sensie mamy za dwa lata. A mówiąc o szmaciarzach w klasie politycznej, powiem, że tam jest też wielu inteligentnych i bystrych ludzi. I również w tych służbach państwowych i również służbach specjalnych. Oprócz tych zdrajców są też mądrzy, inteligentni ludzie i patrioci, bo to widać nawet w sprawie smoleńskiej, ile spraw wycieka dzięki jakimś tam ludziom. Choćby ten prokurator, który teraz zapłacił stanowiskiem za to, że trochę prawdopodobnie wypuszczał informacje czy szukał prawdy głębiej. Więc są uczciwi ludzie. Oni są zastraszeni i my wcale nie mamy zamiaru w tym nowym wejściu społecznym odciąć się od ludzi, którzy coś potrafią i są uczciwi. Oni pochodzą z jakichś miejsc w tej przestrzeni państwa, bo też tacy są potrzebni.
Ale na pewno trzeba odciąć się od wszystkiego, co śmierdzi korupcją, sprzedajnością i przede wszystkim uwłaczaniem godności człowieka i wolności człowieka.
[57:10] - Dobrze, ja tu chciałbym taką interludę zrobić, że możecie dzwonić. Kontestacja.com to Skype 222 195 321. Dzisiaj coś boją się słuchacze dzwonić, bo troszkę masz dużą wiedzę, Januszu i słuchacze dzisiaj może trochę przyspani są czy coś.
[57:31] - Może ich znudziłem.
[57:34] - Nie, właśnie nie. Jak nie dzwonią, to znaczy, że bardzo są zainteresowani tematem. To ja tutaj jeszcze zadam ci pytanie. Czyli tak troszkę potwierdzasz, że Ruch Dosyć może wejść w politykę?
[57:51] - Tak. On będzie musiał wejść w politykę, ponieważ nie możemy też być tacy nieuczciwi, mówiąc: „A nie, my to tylko ruch społeczny. My tutaj tylko tak robimy, żeby wyrazić protest, ale to w zasadzie do polityki nic nie ma”. To niestety zawsze ma do polityki i ja osobiście oczywiście też nad tym zastanawiam się, jacy ludzie będą w stanie zaistnieć w tej przestrzeni wyborczej, jeżeli do niej dojdzie. Rozglądam się za tym i proszę innych, żeby się rozglądali. Ale zawsze mówię: nie rozmawiajmy teraz o personaliach. Musimy się poznać. Ja mam takie głębokie przekonanie, że ja nie znam tysięcy ludzi, tysięcy niezwykle wartościowych ludzi, a znam przecież z kolei bardzo dużo też ludzi. Jak ty mnie zapytałeś wcześniej, czy widzisz, skąd się ci ludzie biorą. Widzę na co dzień rezonans na hasło „dosyć”.
Uważam, że gdybyśmy mieli chociaż troszkę więcej środków finansowych, to byśmy dużo dalej byli. Ale może i dobrze, bo z kolei system jest na tyle silny, że gdybyśmy my byli zbyt silni w tej fazie, to oni by nas jednak mogli utrącić na zasadzie: „Nie, to już jest takie zagrożenie, że nawet będziemy ich likwidować fizycznie”, bo oni są wszystkiego zdolni. W związku z tym, póki my jesteśmy tacy w zasadzie nie wiadomo, nie ma struktur, nie ma nic. Coś tam gadają w tym internecie, przytniemy ich z kulkurek, nie ma sprawy. To jakoś sobie, że tak powiem, niech im będzie, wegetujemy. Chociaż wiem, że w służbach są ludzie, którzy są na tyle inteligentni. Wierzę, że z takiej wegetacji robią się później wielkie rewolucje.
[59:24] - Dobrze, mamy telefon. Halo?
[59:26] - Dobry wieczór.
[59:27] - Witaj.
[59:29] - Tomasz z tej strony.
[59:30] - Witaj, Tomasz.
[59:30] - Ja dzwonię w sprawie tych niedzwoniących, bo my tak dużo dyskutujemy na czacie i też słuchamy, co tutaj jest poruszane i bardzo dużo tematów. Ja w zasadzie nie zadzwoniłbym, gdybym nie miał takiego podstawowego pytania: co robić, na kogo głosować? Ja tutaj nie mam takich szczegółowych pytań, bo to jest bardzo ogólne to, co się tutaj porusza i tyle tylko chciałem zapytać.
[01:00:02] - Może ja tylko tak powiem, że ja uważam, że już głosować jest za późno. Trzeba raczej chyba już zacząć działać. Nie wiem, Januszu, jak ty myślisz. Halo?
[01:00:14] - Dziura w społeczeństwie. Tak?
[01:00:17] - Teraz chyba słychać. Słyszycie mnie? Halo?
[01:00:21] - Ja cię słyszę.
[01:00:23] - Janusz, jesteś, tak? Jesteś w tym momencie. Dobrze.
[01:00:27] - Urwało mnie coś?
[01:00:30] - Tak, musi jeszcze raz zadzwonić. Jest to skomplikowane w Skype'ie. Coś źle kliknąłem i urwało rozmowę. Słuchacz się pytał, na kogo głosować.
[01:00:43] - Ja wiem, ja nieraz mówię, ja na większość wyborów nie chodziłem w ogóle głosować, bo w ten sposób oddajesz tak naprawdę mandat tym ludziom, żeby rządzili. Ale faktem jest, że są takie organizacje jak UPR na przykład. Ja wiem, że pewne postulaty są zbieżne, natomiast tak daleko nam do UPR-u w tych innych kwestiach związanych z tym, czym my się zajmujemy. Na szczęście część z tych ludzi tam kontestuje nowy porządek świata i to jest to, co nas łączy. Więc jeżeli już ktoś teraz startuje, a ktoś koniecznie chce oddać głos, to w tej sytuacji nie widzę z tych wszystkich partii, które tutaj kontestują cokolwiek, a widać, że są, to jest rzeczywiście ten UPR, z którym się w dziesiątkach innych rzeczy nie zgadzam, ale jakbym już musiał oddać głos, to myślę, że oddałbym na nich. Na pewno nie na PO i SLD. Jeśli chodzi o inne partie, i tak każdy głosuje po swojemu, ale uważam, że najbardziej tragiczne dla Polski to jest to, co oferują dzisiaj te dwie formacje, czyli PO i SLD. To jest coś niewyobrażalnego, uważam.
[01:02:02] - Rozumiem.
[01:02:02] - Szkody, jakie są dla Polski z powodu tych ludzi, którzy są w tych partiach.
[01:02:09] - Dzwońcie. Słuchaczu Tomku, jak jeszcze chcesz zadać pytanie, zadzwoń po prostu. Przepraszam, z mojej winy dzisiaj coś źle połączyłem w Skype'ie. Dobrze, to ja może kolejne jeszcze pytanie: jak to by było ze współpracą z innymi środowiskami? Bo wiadomo, że nawet 50% byśmy się nie zgadzali, ale w tych fundamentalnych rzeczach, w tej wolności słowa, w tej wolności internetu, w takich zupełnie fundamentalnych sprawach. Z jakimi środowiskami byś widział współpracowanie? Bo są libertariańskie, chociaż nie ma partii libertariańskiej w Polsce, ale coś takiego jak Ron Paul w Stanach Zjednoczonych czy Alex Jones, czy też Zeitgeist Movement.
[01:02:58] - Oczywiście współpracujemy z Zeitgeistem, absolutnie. Teraz to, że tutaj mamy kontakt z tobą, wszystkie tego typu środowiska. Ja w najbliższych miesiącach proponuję właśnie przed tym kongresem, bo chciałbym skonstruować kongres w taki oto sposób. Z jednej strony my mamy takie bardzo zwarte środowisko wolnych ludzi, którzy na tej Ślęży się spotykają i nie tylko. I my byśmy się spotkali właśnie w sobotę, w ten weekend późny na takim kongresie własnym. Natomiast kongres ruchu Dosyć odbyłby się dzień później i on by był już całkowicie takie wspólne zaproszenie się wzajemnie do tego, żeby tam się spotkać na poziomie takich delegacji, które reprezentują poszczególne środowiska. Tak jak ty mówisz teraz o tym środowisku, jak mówimy o Zeitgeście, jak o środowiskach zajmujących się czy GMO, czy zdrową żywnością, czy dziesiątkami jeszcze innych rzeczy w Polsce, żeby tam doszło do tego spotkania, które na tym piętrze integracja właśnie pokaże: „Zobaczcie, jesteśmy z tylu miejsc”. Są to też środowiska i ludzie gdzieś tam nawet może i katolickie, oby tylko one chciały. Ja nie widzę w ogóle żadnej osoby ani środowiska, które by nie mogło współtworzyć tego ruchu, bo przecież to ma być wielki, potężny ruch. Musimy pamiętać tylko o jednym, że będziemy mieli olbrzymią pracę służb specjalnych, żeby to rozbić.
W związku z tym agenci, agenci wpływu, informatorzy, ludzie, którzy będą może radykalni przez pewien czas, będą chcieli udawać, że są nagle tego. Ja uważam, że musimy spojrzeć bardzo dokładnie, to brzydko brzmi, troszkę w życiorysy ludzi, którzy będą już później finalizować pewne rzeczy, bo tutaj wkładanie tych agentów służb specjalnych to jest naprawdę bardzo profesjonalna robota. My się z tym stykamy u nas, w naszej przestrzeni. My wiemy mniej więcej, jacy koledzy zostali pozyskani. Pamiętajcie, że my stosujemy takie niekonwencjonalne metody rozpoznania oprócz umysłu. My mamy różdżki, mamy jasnowidzów, mamy tarocistów, mamy ludzi sensytywnych, więc mając setki zdjęć z różnych imprez, my jesteśmy w stanie na swoje potrzeby robimy takie rzeczy, żeby rozpoznać, kto u kilku niezależnych ludzi sensytywnych. To wymaga czasu, nie wszyscy są zlustrowani, ale my sobie w ten sposób zaczynamy, obserwujemy działalność i mamy te typy. Jesteśmy porażeni, że tylu wspaniałych młodych ludzi ugięło się pod ofertą służb specjalnych, ale oczywiście to jest jakaś tam garstka, ale to są naprawdę niebezpieczne sytuacje i solidarność została w ten sposób rozmyta i zniszczona. Cała wizja solidaryzmu społecznego została zniszczona przez to, że oni kompletnie byli bezbronni wobec agentury we własnych szeregach. I dlatego jesteśmy nauczeni tym.
Ja nie byłem w Solidarności, ale obserwowałem tą historię. Wiem, że musimy sobie z tym poradzić, bo inaczej się pokłócimy na dzień dobry i wyskoczą ci, którzy będą chcieli to zniszczyć. Także jest dużo pracy do wykonania, ale jestem spokojny.
[01:06:06] - Rozumiem. Czyli po prostu, żeby to wszystko przedyskutować. Tak, to jest wiadome.
[01:06:13] - Musimy dużo rozmawiać ze sobą, musimy mieć więcej spotkań. Pamiętaj, że samo zwołanie się, samo okrzyknienie się... Zauważ, że ja cały czas staram się to — może źle to wyrażam, dużo w tym emocji — ale chodzi mi o to, że nauczony doświadczeniem pre do jednego: poznawajmy się, rozmawiajmy, mówmy o sobie, mówmy o swoich przemyśleniach, o swoich poglądach. Na końcu będziemy te postulaty ostatecznie ogłaszać. Słuchaj, tak: tu i tu. Ale zanim do tego dojdzie, dokładnie się poznajmy, bo jak się okaże, że tutaj się rozumiemy pozornie, a potem... Znaczy ja jestem przekonany, że my mamy wspólne spojrzenie, ale to trzeba przegadać. Dlatego są te wszystkie potrzebne konwentykle w jakiejkolwiek formie, prywatne, jest internet. Bo bez tego to będzie nie tyle puste, co będzie słaba konstrukcja oparta na pewnych iluzjach, na pewnych niezrozumieniach. Jeszcze jest problem ego, problem ambicji.
Ja sam tutaj deklarowałem kilka razy troszkę niuansowo, bo natychmiast zaczną, jak będę starał może większą aktywność jeszcze rozwinąć, że Zagórski chce do parlamentu i szuka sobie jakiegoś sposobu, jakiejś fali, to powiedziałem, że ja wcale nie muszę kandydować. Jeżeliby do tego doszło za dwa lata, te wybory przedterminowe. Ja wcale nie deklaruję, że będę kandydował. Może okazać się, że w ogóle nie będę kandydował właśnie po to, żeby zamknąć gębę tym wszystkim, którzy będą chcieli: „Zagórski wymyślił sobie karierę zrobić”. To mówię nie. Mnie interesuje udział w stworzeniu tej wielkiej rzeczy, bo jak człowiek odchodzi z tego świata, to ja głęboko nie tyle to wierzę, co wiem, że zostaje to, co masz w sobie, to, co zrobiłeś dobrego dla siebie, dla innych też. A ja wiem, że to jest potrzebne i dla mnie osobiście, ale też dla wielu ludzi. Tak samo jak ty też tak uważasz. I chciałbym odejść z tego świata z przeświadczeniem, że zrobiłem dla tej sprawy, co można było zrobić, co było w mojej skromnej mocy. I nie są dla mnie ważne stanowiska.
Ja przez tyle lat działałem politycznie, społecznie działałem i nigdy nie ubiegałem się o żadne istotne stanowiska. Nigdy nie chciałem zrobić kariery. I teraz wcale jej nie chcę zrobić, tylko po prostu chcę. Chyba że jak mi już środowiska mówią: „Idź”, ktoś mnie tam uważa, że jakiś animator jestem. Dobre, ale nie mogę się nagle zresetować i powiedzieć, że mnie nie ma tylko dlatego, że ktoś uzna, że ja dużo zrobiłem, że pracowałem, że mam coś do powiedzenia. Też nie mogę się zresetować i powiedzieć: „Nie chwalcie mnie albo nie mówcie, że ja coś zrobiłem, bo nie wolno”. Ale ja mogę zadeklarować. Ja do parlamentu nie muszę kandydować i nie będę na przykład. I mogę w którymś momencie to oświadczyć, jakby się okazało, że to będzie jakiś mechanizm, który będzie nakręcany przez agenturę, żeby pomniejszyć na przykład jakąś moją pracę czy coś. To nie o to chodzi.
Pamiętajcie, gdybym się was czepiał, że Zagórski chce zrobić karierę, to Zagórski wam powiedział: nie. Zagórski nie deklaruje, że będzie kandydował do parlamentu, natomiast deklaruje, że zrobi wszystko, żeby ten wielki ruch społeczny po prostu powstał i żeby ludzie się zjednoczyli, walczą o wolność.
[01:09:06] - Tak, zgadza się, bo jednak jesteś, muszę przyznać, bardzo charyzmatyczną osobą i takich osób bardzo brakuje w polityce, którzy mają takie poglądy jak ty masz. Taką osobą wyraźną z takiego ruchu — mówię, nie we wszystkim, bo z wieloma się też absolutnie nie zgadzam — to jest Janusz Korwin-Mikke. On jest bardzo charyzmatyczny, ale jest niestety kompletnie dołowany, także nigdy nie przekroczył żadnych progów, tylko raz wszedł chyba w 90. roku.
[01:09:33] - Tak, był.
[01:09:35] - A potem go wyrzucili, więc już tylko pisze. W internecie jest bardzo popularny, ale on po prostu politycznie jest bardzo słabym graczem, bo robi takie zamieszanie. Na przykład nie wiem, czy wiesz, że w tej chwili ta jego partia nazywa się Nowa Prawica, skrót KNP.
[01:09:53] - No właśnie.
[01:09:54] - Także już on nie ma nic wspólnego z UPR-em. To jest jakieś takie zamieszanie i to powoduje, że już ludzie głupieją, bo nie wiedzą, na kogo głosować, gdzie, co i jak.
[01:10:02] - Właśnie, zapomniałem. Zauważyłem raz, że coś takiego zrobił, ale w mojej pamięci wklepane było ciągle UPR i dzisiaj używałem tego hasła UPR i może masz rację. Już odnotowałem tak bardzo płytko, że coś tam się zmieniło, coś tam tą nazwę, ale już tego tak nie pamiętałem.
[01:10:19] - Nie dziwię ci się, bo to jest po prostu strasznie... W roku wyborczym, żeby zmieniać nazwę, bo wcześniej to była Wolność i Praworządność partia. Znowu zmieniła nazwę ona na jeszcze inną, na Nowa Prawica i nie wiem.
[01:10:38] - Za dwa lata stworzymy własny ruch naprawdę i nie będziemy mieli dylematów, czy mamy głosować na UPR, czy na PiS, czy na SLD.
[01:10:47] - Ja myślę, że jednak jeżeli chodzi o politykę, to musi być jakaś nazwa partii bardziej spokojna. Jeżeli chodzi o ruch społeczny, to może być dosyć. Natomiast partia musi proponować jakieś rozwiązania. Nie wiem, może być ruch młodych, może być jakiś niekoniecznie ruch. Nie wiem.
[01:11:06] - Ja myślę, że ja w ogóle bym przestrzegał przed tworzeniem partii politycznych, bo one są z urzędu-
[01:11:13] - Ja wiem, ale trudno jest potem, jeśli chcemy na przykład kandydować, to musi być po prostu jakieś poparcie polityczne, bo wtedy jest trudno czy zbierać pieniądze, czy-
[01:11:23] - Tak, wszystko reguluje ordynacja wyborcza. Ostatnio sobie ją pozwoliłem przypomnieć, przynajmniej tak, która obowiązywała do tej pory. Ja zresztą w roku 1994 startowałem w wyborach w tej nowej Polsce. Oczywiście jako kandydat niezależny, bezpartyjny, z Forum Nowej właśnie Cywilizacji. To był dla nas taki happening, taki trochę test i to pod takim szyldem startowaliśmy jak UFO. Generalnie może szerzej jako Nowa Cywilizacja. Więc ja ćwiczyłem całą procedurę wyborczą. Powiedziałbym tak, jak już mówimy o kuchni politycznej, to niewątpliwie gdyby się uprzeć, gdyby na przykład w najbliższych tygodniach, miesiącach z jakichś powodów tak tąpnęło tutaj sceną polityczną, to myślę, że ludzie mogliby z tych środowisk zorganizować się do wyborów do Senatu, bo one będą miały charakter w zasadzie już ordynacji większościowej. Co po prostu jest istotne, ponieważ wszyscy wiemy, że ten system jest tak skonstruowany wyborczy, że musisz te 5% do parlamentu przekroczyć w skali kraju, żeby w ogóle wejść. Więc jak ktoś wygrałby wybory parlamentarne we Wrocławiu nawet, a w innych miastach by nic nie było, to i tak nie wchodzi.
Natomiast przy Senacie, proszę cię bardzo, okręg jednomandatowy. Nawet jak teraz jest, to i tak jest dobrze, bo jeżeli wygrasz u siebie, to nie ma problemu. Nie musisz wygrać w jakimkolwiek innym okręgu wyborczym do Senatu. Byłaby taka, ale ja nawet ostatnio poruszałem ten temat i mówiłem, że nie zamykajmy sobie tej ścieżki jeszcze w tych dyskusjach. Aczkolwiek jestem tutaj pesymistą. Uważam, że absolutnie nie jesteśmy gotowi nawet do tego, żeby wystawiać kandydatów do Senatu. A nawet jeżeli to będzie próba nieudana, to nic nie da. Tylko i wyłącznie wielkie tąpnięcie, załamanie się czegoś daje szansę nowym środowiskom. Póki to się nie stanie, uważam, że nie wolno się wystawiać, nie ma sensu się zmęczyć, przeżyć gorzkiej porażki. Po prostu to nie ma sensu.
Trzeba wystartować tylko wtedy, kiedy wiadomo, że się wejdzie na 100%. A teraz ta sytuacja jest absolutnie niemożliwa. Może za trzy miesiące, gdyby się nagle okazało, że się domino jakieś zrobi, to powiem: „Słuchajcie, zmieniło się”, ale póki co nie ma takiej sytuacji i pracujmy nad stworzeniem potężnego, społecznego. Bo przyznam szczerze, że to nie sztuka jest nawet obalić system, bo on się sam obala dzisiaj. Tylko sztuka jest zaproponować coś, co będzie podwaliną nowej, zdrowszej rzeczywistości. I tak jak Solidarność, mówimy często o tym, była nieprzygotowana w sensie merytorycznym i kadrowym do tego, żeby program, który został spontanicznie przez robotników i przez naród sformułowany, żeby później go wprowadzać w życie. Nie. Później przyszli hochsztaplerzy, głównie związani z liberałami i oni zrobili swoje. Mówię w sensie negatywnym, że oni sprzedali to wszystko, co było i koniec. I teraz innym.
I teraz chodzi o to, że my musimy wypracować ten program, a on się będzie pracował przez dwa lata. To jest takie minimum. Co zrobimy w energetyce, jakie technologie zastosujemy w energetyce, co zrobimy z podatkami. Oczywiście to są radykalne cięcia podatkowe, totalne, że tak powiem. Co zrobimy z biurokracją, w jaki sposób w ogóle założymy z góry, że biurokracja, która obsługuje system społeczny i gospodarczy, polityczny, nie może na przykład liczyć więcej niż tyle i tyle procent populacji. Musi być jakiś limit. Zobaczcie, co się stało. To jest choroba jakaś. Komunizm był oskarżany o to, że biurokrację rozbudował. I słusznie.
Myśmy zwiększyli biurokrację po komunizmie nie wiem, czy dwa, czy trzy razy. Prawda? Ilość biurokracji. Halo?
[01:14:59] - Halo, halo. Jestem, jestem. Właśnie próbuję słuchacza dodać. Mamy jakieś kłopoty. Nie wiem, co jest grane, ale nie mogę dodać nikogo do rozmowy, bo mam telefony, ale nie mogę nikogo dodać. Jest coś dziwnego. Może Microsoft coś manipulował.
[01:15:14] - Może ktoś tam ze służb przeszkadza, bo przy moich audycjach już to nie raz zanotowałem. Nie chcą mi wierzyć, że przeszkadzają.
[01:15:22] - Dobrze. Mam kolejną osobę teraz chyba. Halo? Słuchaczu, jesteś? Nie, nie ma.
[01:15:30] - A nie może ci napisać na Skype'ie?
[01:15:34] - Tam piszą, ale pierwszy raz mam coś takiego. Nie wiem, co jest, ale jest to dziwne.
[01:15:40] - Ja ci powiem, że to nie jest przypadek.
[01:15:42] - Ale nie wydaje mi się, żeby służby potrafiły takie rzeczy robić, bo to jest .
[01:15:47] - Ja ci powiem, jak mój program nadawałem z mieszkania na januszzagorski.pl, to był zakłócany. Kiedy jeszcze mówiłem szczególnie o nich, to oni zakłócali bardzo. Jeszcze pytałem fachowców, to mówią, jak to się robi. Podsyłali cały czas, mieli IP twoje i walili ci pliki i po prostu zatykałeś się i się zrywało. Dobra, jak zacząłem z kamienki nadawać się — o, jeszcze ktoś dzwoni, pan Rajmund — od duela, to inne metody zastosowali ostatnio.
[01:16:12] - Halo, jesteś słuchaczu?
[01:16:14] - Halo, słychać mnie?
[01:16:15] - O, jest super. Musiałem cię dodać. Bardzo dzisiaj jestem utrudniony. Przepraszam za to wszystkich słuchaczy, ale nie miałem opcji dodać do konferencji. Pierwszy raz coś takiego wystąpiło.
[01:16:26] - Rozumiem problemy. Ja mam takie pytanie do pana Janusza, dlatego że wspomniał pan, że generalnie jest sporo różnic między pana poglądami a poglądami UPR-u. Chciałbym się dowiedzieć, co konkretnie.
[01:16:40] - Te różnice dotyczą... Jak on się dowie, że my zajmujemy się UFO na poważnie i problemem ingerencji istot pozaziemskich, również tą rzeczywistość, w jakiej żyje nasza planeta i że w najbliższych kilkunastu latach dojdzie do otwartego wręcz problemu, że oni są i to zmienia całkowicie optykę widzenia samych siebie jako cywilizacja, to on nas nazwie kretynami. Jak my mu powiemy, że istnieją całe technologie sterowania umysłami na takim poziomie, że jemu się ciągle jeszcze w tej jego dość otwartej głowie nie śniło, więc też będzie nas wyzywał od głupków. Jak my powiemy o tym, że istnieje potrzeba stworzenia nowego typu duchowości, gdzie różnego typu zarówno z Dalekiego Wschodu, z Indii, bo bardzo dużo osób dzisiaj weszło na te ścieżki rozwoju duchowego, że potrzeba jest w ogóle wsparcia tych procesów, tej nowej duchowości, żeby Kościół katolicki i doktryna kościelna nie była tak usadowiona w tej chwili w systemie społecznym, że w zasadzie blokuje żywy, ożywczy wiatr różnych bardzo fajnych — ja nie mówię o jakichś sektach, bo to też zwalczamy i potępiamy — ale jest mnóstwo kapitalnych ludzi, którzy są inspirowani różnymi prądami duchowymi, bardzo ciekawymi. To jest wielka siła ludzi. Zobaczycie, że w naszym ruchu wolnych ludzi tak naprawdę najwięcej energii dadzą ci, którzy mają bardzo duchowe przekonania. Oni nie chodzą do kościoła. Oni też nie atakują Kościoła. To nie o to chodzi. Ja też go nie atakuję.
Co nam Korwin-Mikke powie? Tego boję.
[01:18:19] - Czyli w kwestii wolnego rynku generalnie jest pan razem z UPR-em, jeśli rozumiem, tak?
[01:18:25] - Uważam, że wolny rynek powinien być absolutny. Prawdziwy wolny rynek to jest to, co jest nam potrzebne. Tego rynku nie ma oczywiście wolnego.
[01:18:35] - Czyli ograniczenie kompetencji państwa, tak?
[01:18:38] - Absolutnie.
[01:18:38] - To jest to, co pan również postuluje, tak?
[01:18:42] - Tak, bardzo daleko. Nie wiem, co to jest organizacja ludzi. Dobrze.
[01:18:49] - Rozumiem. Myślę, że słuchacze „Kontestacji” się raczej zgodzą i zobaczymy. Myślę, że mamy jakieś wspólne cele.
[01:18:57] - Cieszę się naprawdę.
[01:18:59] - Dobrze, mamy kolejny telefon.
[01:19:01] - Dzięki bardzo.
[01:19:02] - Dzięki ci. Słuchaj Januszu, czy masz jeszcze czas?
[01:19:07] - No dobra, to się tak rozochociłem teraz sam, że jeżeli są chętni do rozmowy, to ja też jestem.
[01:19:13] - Jest. Dzisiaj odwrotnie. Ja dzwonię do słuchaczy, bo nie mogę tego zrobić, żeby dodać do konferencji. Dzwonię, ale nie wiem, czy dzwonię. Halo, Krawcze, jesteś? Krawiec. Dzwonię do krawca, ale... O rany.
[01:19:34] - Mnie to nie dziwi.
[01:19:35] - Pierwszy raz mam coś takiego. Wcześniej ludzie rezygnowali z audycji nagle, że musiałem znajdować tematy zastępcze. Nie bardzo chcieli powiedzieć konkretnie, jakie były powody. To też mnie dziwiło, bo zawsze się z reguły mówi powód dlaczego. Jest coś naprawdę dziwnego. Halo? Krawcze? Nie ma.
[01:20:01] - Jesteś.
[01:20:02] - Jest? Halo?
[01:20:03] - Jest głos.
[01:20:04] - Jesteś. Musisz troszeczkę się podgłośnić.
[01:20:06] - Już się podgłośniam. Dołączyłem do konferencji.
[01:20:09] - Tak. Dzisiaj przepraszam wszystkich słuchaczy i ciebie też za kłopoty, że ja muszę dzwonić, bo naprawdę jakoś to dziwnie wszystko pracuje. Może po prostu Microsoft zmienił tego Skype'a kompletnie, więc nie wiem, co jest.
[01:20:23] - Może. Czy teraz mnie dobrze słychać?
[01:20:25] - Tak, słychać ciebie bardzo dobrze.
[01:20:27] - Doskonale. Witam szanownego gościa i witam ciebie. Chciałem powiedzieć rzecz taką, że faktycznie po pierwsze trzeba łączyć siły już teraz nawet z tymi, za którymi się nie przepada. W moim przypadku będzie to na przykład Kościół katolicki, za którym nie ukrywam, że nie przepadam, ale w tak ważnej walce jestem w stanie tą grupę i instytucję zaakceptować. Po prostu sprzymierzyć się choćby na jakiś czas. Po drugie wydaje mi się, że takie inicjatywy jak dzisiejszego gościa powinny w dużej mierze polegać na tym, aby kształtować opinię tych, którzy sami tę opinię kształtują w tej szarej masie. Bo jeśli zaczniemy się koncentrować na przekonywaniu takiego przysłowiowego Kowalskiego, to może to się na nic nie zdać, bo wystarczy, że pojawi się potem w telewizji jeden pan i powie coś. I tacy zwyczajni ludkowie zmieniają zdanie z dnia na dzień. Kierują się głównie odczuciami jakimiś tam, czy ktoś im się spodobał, czy nie. A jeśli wpływa się bardziej na liderów opinii, na polityków, na celebrytów, to są ważni sprzymierzeńcy, którzy potem sami będą odwalali ważną robotę.
Tak mi się wydaje.
[01:22:13] - Tak. Bardzo fajnie z tym Kościołem katolickim. On jako całość oczywiście nigdy nie będzie chciał, żebyśmy byli jego partnerami i tak dalej, natomiast tam są środowiska. Natomiast co do tych celebrytów, jakaś niewielka garstka z nich myślę, że w którymś momencie się przyłączy. Ja bym zadał pytanie retoryczne: czy ktoś przed rokiem 80. słyszał o Józku Piniorze, o Bartku Traceniuku, o dziesiątkach innych nazwisk, które wypłynęły właściwie z niebytu i stały się później ważnymi jednak postaciami procesów społecznych i politycznych, przynajmniej w jakiejś części historii, bo się obaj nie spełniają już dzisiaj takiej znaczącej roli. Moja prognoza jest następująca: znam prywatnie tylu wspaniałych, wykształconych ludzi o dużych walorach charakteru, że gdyby historia ich wyniosła, to ich wyniesie i społeczeństwo ma tysiąc razy więcej lepszych ludzi do sprawowania władzy niż tych, którzy na co dzień oglądają w telewizji. A mimo to, jak pytam ludzi, mówię, że coś jest źle, to oni: „No tak, ale na kogo mam głosować?”. Przecież on widzi tylko tych, których w telewizorze pokażą. W związku z tym celebryci też tam są.
Nie wszyscy. Ale ktoś jest celebrytą. Przepraszam, byłem nielogiczny. I co? W związku z tym ja tutaj jestem troszkę spokojny, ponieważ wiatr historii jak przyjdzie, to wyłoni zupełnie nowych liderów, ludzi, którzy po prostu są wielcy. Ja ich co jakiś czas spotykam wśród innych wartościowych, też tych wielkich, i ja się najmniej boję o to, że nie ma kadr, bo kadry są. A ludzie jak zobaczą, że ktoś mówi z sensem i ma wiedzę i nie chce na plecach narodu, że tak powiem, robić sobie życia i układać, to po prostu pokochają go. Jestem o to spokojny. Najtrudniejszy proces to jest to, co zresztą przewija się w tej rozmowie. Tu kolega, co teraz zabrał głos bardzo fajnie.
Musimy się połączyć bez względu na różne rzeczy, które nas do tej pory jeszcze dzielą. A zobaczycie i jak potem, jak zrobimy ten program minimum, jak się okaże, że i w innych sprawach te nasze nieporozumienia są, czy może brak pewnej zgodności jest troszkę oparty na pewnej wzajemnej niewiedzy o sobie, o tych swoich przemyśleniach na inne tematy. Więc jak zrobimy program minimum, co do tego już wiemy, że on jest, to i tak inne sprawy się troszeczkę lepiej między nami ułożą i będziemy mieli więcej zrozumienia. O to jestem też spokojny. Także ja powiem szczerze, że to jest drugi głos i drugi taki, który tak wyraźnie widać, że ludzie dokładnie myślą to samo, co na przykład ja myślę sobie i co sobie jeszcze tysiące innych takich podobnie nam myśli.
[01:25:16] - Tak. Jeśli mógłbym jeszcze powiedzieć szybko. Jestem jeszcze na antenie? Halo, halo.
[01:25:21] - Tak, jesteś, Klawcze. Oczywiście.
[01:25:25] - Mi się NWO kojarzy bardzo z takimi apokaliptycznymi wizjami, w których cała cywilizacja musi podjąć jedną ostateczną i ważną decyzję, za czym się odpowiada. Czy idziemy bardziej w kierunku większej wolności, ale sprzedajemy ją, wyzbywamy się innych ważnych rzeczy. Przepraszam, odwrotnie. Czy wolność mniejsza, ale wygoda większa? O to mi chodzi. Krótko mówiąc, czy dajemy sobie założyć na szyję obrożę, czy dajemy się włożyć do klatki? W tej klatce oczywiście może być pięknie, możemy mieć tam i gadżety, i bezpieczeństwo nawet. To wszystko jest takie niejednoznaczne, bo ludziom może się wydawać na przykład, że większe bezpieczeństwo, to warto na przykład oddać trochę tej swojej wolności.
[01:26:31] - Tak, to jest dylemat. To jest właśnie dylemat. Kolega, myślę, dobrze to sformułował. Jak rozmawiam często czy w rodzinie, czy wśród takich znajomych, ale nie z mojej przestrzeni, to ja tak widzę, że w zasadzie najważniejsze, by mnie było dobrze, ale mnie to w zasadzie nie przeszkadza, że tam sobie latają te samoloty i ten chemtrails. To GMO, to w zasadzie co mi to przeszkadza? Przecież nie otrułam się, żyję i w sumie może nawet nie wiem, co jem. Wszystko już jest GMO. Dokładnie. Tak to działa. Natomiast ja jestem zwolennikiem też tej tezy, że zmiana na Ziemi podyktowana będzie również czynnikami natury przyrodniczej czy kosmicznej.
Kwestia poważnej groźby wpływu wybuchów na Słońcu na system energetyczny na tej planecie. Dla każdego człowieka racjonalnie analizującego informacje, nie można się z tego śmiać. I to są poważne struktury w tej chwili naukowe. Zresztą w internecie można zobaczyć, jak to działa w Stanach Zjednoczonych, jak są te serwisy, które cały czas monitorują wybuchy na Słońcu. To nie są żarty. Tam ten alarm czerwony, co mają w tych podziałkach, świadczy o tym, że jak siądzie prąd, siądą transformatory, a to się może zdarzyć, naprawdę się może zdarzyć, to ile większe, mniejsze, ile sądzicie bez prądu, jak siądzie prąd na różnych obszarach świata czy danego kraju, ile dni wytrzymamy bez prądu, który siądzie ze względu na awarię transformatorów? Bo to jest oczywiste. Rozmawiałem z fachowcami takimi typu Jurek Dora, który to zna jak na palcu, ma zagadnienia plazmy i elektryczności. Zresztą na mojej stronie nawet jest wywiad gdzieś tam z nim zrobiony.
[01:28:23] - Ja tylko powiem, że on dla NASA pracował, prawda? Miał projekty dla NASA.
[01:28:28] - Tak. On się tym nie chwali, ale robił zlecenia dla NASA i wytwarzali próżnię. Prosił, żeby o tym nie rozgadywać, ale to ciągle gdzieś wraca. Wytwarzali próżnię, wytwarzali plazmę, że tak powiem, w sytuacji, kiedy to w kosmosie się jej nie da wytworzyć i potrafili coś tam zrobić. On jest naprawdę wielki i on też mówi, że on to bardzo poważnie traktuje. On zawsze opowiada o swoich kontaktach, ponieważ też pracuje przy różnych projektach natury tajnej, bo wojskowej się styka, to ma też dużo kontaktów tego typu i mówi o rzeczach. Ci, co wiedzą, to doskonale sobie zdają sprawę, że może być totalne tąpnięcie ze względu na to, że jak braknie prądu, to co wam wytrzyma. Ja daję na to trzy, cztery dni. To znaczy gdyby nawet prąd włączyli po trzech, czterech dniach, to nie pozbierasz tego z powrotem. Niczego nie kupisz, nigdzie nie zatankujesz.
Windą nie tylko, że nie wyjedziesz, ale praktycznie nie wyciągniesz niczego z banku. Żywność się natychmiast zepsuje, będzie śmierdziała, że tak powiem, całe miasto będzie śmierdziało. I nic nie zrobisz. Wejdą bandy, będą rabować sklepy. I policja wyjdzie, wojsko przez pewien czas, ile? Dzień, dwa wytrzyma, później sami będą potrzebowali benzyny, już nie będą mieli skąd jej wziąć.
[01:29:38] - Sami będą rabować, prawda? Wojsko, policja.
[01:29:40] - Sami będą rabować. Oczywiście część z nich będzie też rabować. W związku z tym brak prądu przez cztery, trzy dni w dużych aglomeracjach oznacza koniec tej cywilizacji. I wtedy wracamy do „Mad Maxa”. Wtedy nie będzie żadnych wyborów parlamentarnych za dwa lata w Polsce oczywiście. Polska w tym wszystkim ma się nieźle uchować, ale to są absolutnie realne groźby. Ja już nie mówię, że zdarzyło się w Japonii to, co się zdarzyło. Wszyscy doskonale wiemy, że coś złego dzieje się z planetą. Jak ktoś oglądał film „Rok 2012” — wiem, że film jest kiepski, aczkolwiek on warty jest obejrzenia i warty skomentowania, mimo że jest kiepski — to narracja, fabuła jest dokładnie taka, jak ją dzisiaj obserwuję. Pęknięcia Ziemi, właśnie te trzęsienia ziemi, wybuchy co większe wulkanów.
Naprawdę coś się dzieje. Ja przepraszam, że tak trochę z kosmosu zeskoczyłem, ale tylko nauką się posługuję. Dzisiaj wedle poważnych instytucji naukowych, w tym NASA, ale to limitów, profesor rosyjski, kiedyś radziecki, zwrócił uwagę pierwszy w świecie i jest zbadane też przez to, że wysłaliśmy własne sondy na czoło Układu Słonecznego, weszliśmy w tak zwany gęsty obłok energii. Coś się dzieje takiego, że Układ Słoneczny w ogóle ma większe tarcie. To jest potężny bąbel magnetyczny, który heliosfera nas broni tutaj przed słońcem, głównie cały Układ Słoneczny, ale to wszystko się z zewnątrz nagrzewa z jakichś powodów. Stąd też ocieplenie klimatu też jest efektem również takich zjawisk. I co to spowoduje? W jakim zakresie wpłynie to na przykład na wybuchy na Słońcu? Jak to się przeniesie na trzęsienia ziemi? To nie dzisiaj audycja o tym, ale jak wiecie, ja w tym naprawdę siedzę.
Zrobiłem kilka dobrych seminariów na ten temat i cały czas to monitoruję i biorę to pod uwagę. Tylko to jest scenariusz. Może tak nie będzie, dlatego mówię o polityce. Ale jak się okaże, że ten scenariusz gorszy wygra, to wtedy nie będziemy mówić o polityce, tylko my też dyskutujemy o tym, żeby kupować ziemię, żeby kopać studnie, żeby mieć dostęp do czystej wody, do wody podziemnej, żeby odkładać żywność i tylko na wsi przeżyjesz, bo też tak może być. I ja się nie wstydzę tego powiedzieć, uważam, że to jest absolutnie poważna sprawa i trzeba też myśleć w takich kategoriach.
[01:31:51] - Myślę, że nie ma się pan zupełnie czego wstydzić, bo tutaj już było kilka odcinków Teorii Chaosu poświęconych właśnie temu, jak zachować się w czasie większego kryzysu czy zagłady. I było też o oczyszczaniu wody, zdobyciu broni, zbudowaniu sobie miejsca, gdzie jesteśmy w stanie się schronić i przechowywać nasze urządzenia, które nam pomogą przetrwać. Mówiliśmy też o tym, że prawdopodobnie w czasie wojny przyjdzie wojsko i zabierze nam to wszystko, co przydatne.
[01:32:37] - To tylko podziwiać i cieszyć się, że przerabiacie to i że dla was to jest absolutnie-
[01:32:45] - Ja muszę powiedzieć, że zaprosiłem profesjonalistę w tym temacie, który prowadzi swojego bloga domowy-survival.pl. To jest inżynier, wykształcony człowiek i ma pojęcie o tym, o czym mówi. I w ogóle nie jest absolutnie związany z teoriami spiskowymi czy czymkolwiek, z UFO i tak dalej. Absolutnie z drugiej zupełnie strony, ale widzi, co się dzieje.
[01:33:11] - Bardzo dobrze, że to środowisko, że jesteście. Ja przepraszam, bo jestem też zajęty, nie wszystko mogę przesłuchać, ale to bardzo dobrze. Bo my też oczywiście teraz na Harmiku są same ludzie, którzy będą mówić. Darek Kwiecień będzie mówił o tym, bo się tym zajmuje, będzie mówił Onoszko, ale świetnie, że wy takich gości znaleźli i szukajmy ich kolejnych, bo ta wiedza będzie bardzo może potrzebna. Oby nie była, ale musimy ją też mieć.
[01:33:38] - Dobrze.
[01:33:39] - Chciałbym jeszcze pana Janusza się zapytać. Powiedział pan, że w pana środowisku jest bardzo dużo osób, które poruszają się też w tej przestrzeni duchowej, ezoterycznej. Chciałem się zapytać, czy pan też jest taką osobą, która wierzy, która dopuszcza istnienie zjawisk nadnaturalnych? Czy raczej jest pan osobą twardo stąpającą po ziemi i racjonalistą?
[01:34:12] - Ja jestem osobą twardo stąpającą po ziemi i racjonalistą, ale z tego też względu, studiując te zagadnienia, absolutnie uznaję w oparciu o poszlaki i dowody, z którymi się zetknąłem, że istnieje po śmierci fizycznej świadomość człowieka nadal. Nie ma najmniejszych wątpliwości i nie jest to przedmiotem mojej wiary, tylko wiedzy. Również uważam, że wystarczająco dużo już wiemy, również w oparciu o fizykę awangardową, że istnieją inne wymiary rzeczywistości, w sensie czasoprzestrzeni, które równolegle funkcjonują do naszej i z którymi się prawie nie stykamy. Oczywiście, jeśli chodzi o obecność istot pozaziemskich, to jest kanon mojej prywatnej wiedzy i będę bronił jak niepodległości, inni bronili, że to jest oczywisty fakt. Więc proszę na to tak spojrzeć, że nie traktuję tego w kategoriach naiwnej wiary, tylko twardej wiedzy, ale twardo mówię, że to wszystko jest i to już jest na dzisiaj w oparciu o naukowe standardy łatwe do udowodnienia. Natomiast w mainstreamie oczywiście nawet takich dowodów nie próbuje się przeprowadzać, więc nie ma z kim dyskutować.
[01:35:30] - A jeśli założymy na przykład istnienie jakiegoś czy alternatywnego planu, czy tego astralu, czy innego położonego na naszej rzeczywistości świata pełnego symboli, duchów i tak dalej. Jak w takich kategoriach postrzegałby pan same zjawisko NWO? Chodzi mi o to, jaką pan widzi w tym symbolikę? Jakie ewentualnie nadnaturalne siły, które mogłyby chcieć na przykład trzymać łapę na tym?
[01:36:10] - Wie pan, to jest bardzo dobre i trudne pytanie, bo nad tym wszystkim cały czas deliberujemy, studiujemy, próbujemy też to ocenić. Nie ma wątpliwości, zresztą w tych wszystkich opracowaniach obecnych, szczególnie w internecie, NWO jest cały czas, słusznie w mojej ocenie, wiązane z pewną symboliką, obszarem wiedzy tajemnej i powiedziałbym proweniencji wręcz, jak to się popularnie mówi w języku religijnym, satanistycznej czy parasatanistycznej. Co więcej, w środowisku takim jak David Icke, jak pan wie, próbuje się może to mniej religijnie nazywać, ale wskazywać na obecność konkretnych pozaziemskich kultur czy też istot, które generalnie wiąże się z tak zwanym nurtem reptiliańskim czy gadoidalnym. Co uważam ma solidne podstawy w całej historii ludzkości, w kulturze, w mitach, w religiach. Ten cały atawistyczny lęk przed takim czymś jak właśnie gady, węże i tak dalej. Wprawdzie nie wszyscy go mają, ja wiem o tym. A tak zwany czwarty wymiar, o którym się tutaj mówi często, to jest ten wymiar, w którym te istoty mogą się swobodnie poruszać i oczywiście mogą też przechodzić do naszego wymiaru. Stąd też ich przewaga nad nami jest taka, a nie inna. I że NWO w gruncie rzeczy to jest taka rezydentura, to znaczy to są ludzie, którzy w jakimś sensie są przez te istoty czy przez tą, powiedzmy, agendę reptiliańską niewątpliwie kontrolowani. I to jest złowrogie, to jest złowieszcze i tutaj nie ma wątpliwości.
Z drugiej strony znowuż przypominamy sobie początki, chociaż one są wszystkie takie nudliste, wolnomularstwa czy masonerii, która w jakimś tam sensie może szczytnym, nieszczytnym, jednak próbowała z kolei ochronić pewną wiedzę przed takim doktrynalnym, kościelnym dyktatem i totalitaryzmem instytucji kościelnej. Wydawałoby się, że to jest przecież też w porządku. Ja bym powiedział tak, że nie ma takiej idei, której by ktoś nie zniszczył, ktoś po prostu nie przejął, nie przekonwertował. Krótko mówiąc, nawet jak ktoś zaczynał od dosyć szczytnych może jakichś ideałów, to jeżeli doszedł do władzy, to prawie ma gwarantowane, że może przejść na, jak to się mówi, ciemną stronę mocy. To jest bardzo proste. Proste, to znaczy to się może zdarzyć. W związku z tym NWO to też nie jest zjawisko jednolite, bo przecież tam też występują różne pytania, jak się ma NWO do Iluminatów na przykład. Jak ma masonia, Iluminaci z kolei. Tych grup jest dużo, one też ze sobą rywalizują. Natomiast generalnie rzecz biorąc, jest coś takiego jak potrzeba kontroli.
Jest typ człowieka, jest typ świadomości, jest typ umysłu, który chce kontrolować innych, chce mieć władzę. Tu nie chodzi o same pieniądze. Tutaj chodzi po prostu o chęć posiadania władzy, kontrolowania innych. To jest jeszcze szersze. I te istoty właśnie z tego nurtu, powiedzmy reptiliańskiego, one jakby są stworzone, że tak powiem, z takim przekonaniem i funkcjonują. Poza tym, przepraszam, że taka wycieczka. Ja jestem przekonany do tego, że ludzkość, my jako ten genotyp powstaliśmy w wyniku pewnych zabiegów inżynierii genetycznej i jak coraz więcej śladów na to wskazuje, byliśmy stworzeni trochę do takiej niewolniczej pracy. To w ciągu najbliższych według mnie kilkunastu lat, najpóźniej pięćdziesięciu, wyjdzie na jaw i nie będziemy żyli w okowach takiej śmiesznej, tragicznej według mnie w ogóle historii, bajki o ludziach, którą nam się sprzedaje poprzez głównie Stary Testament. Oczywiście Stary Testament jest pewnym chaotycznym odbiciem tego, co tam się zdarzyło przed tysiącami lat, ale oczywiście zatyka ludziom możliwość. Dużo lepiej uważam, powinniśmy studiować tabliczki z Sumeru, ponieważ wszystko, co napisane jest w Genesis, tak naprawdę dużo dokładniej opisane jest w tabliczkach sumeryjskich i byłoby lepiej ludzi uczyć właśnie o tym, co myśleli i pisali Sumerowie na temat historii swojego powstania i w ogóle ludzkości, niż uczyć ludzi, co jest w Starym Testamencie, bo Stary Testament w tym sensie jest tylko mdlistym powtórzeniem i zafałszowaniem po prostu tego, co wiemy dużo dokładniej z tych sumeryjskich przekazów.
Dlatego kiedy mówimy o polityce, kiedy o tym wszystkim, ja zawsze uciekam, ponieważ wiem, że bez tych szerszych kontekstów to będziemy się pałować jeszcze do końca świata i jeden dzień dłużej w tych samych schematach sporów politycznych, w tych samych dylematach. Wolność a wygoda, wspólnota a człowiek. I to są już tysiąc razy przerobione od rewolucji francuskiej w zasadzie czy tych wszystkich teoriach politycznych, od komunizmu, marksizmu i stalinizmu i faszyzmu. I ja nie wiem, czy coś możemy jeszcze w przestrzeni społecznej nowego wymyślić między podział na lewicę i prawicę, i wszelkie możliwe trzecie drogi na tak płytkiej bazie. Bo dalej wszyscy klepiemy, że ludzkość powstała w wyniku ewolucji albo Bóg ją stworzył w siedem dni. Przecież to są już strasznie zgrane stare płyty, które kompletnie niczego nie wyjaśniają, które właściwie fałszują rzeczywistość. Właśnie alternatywna przestrzeń pokaże, jak zrozumiemy, skąd się wziął człowiek, zrozumiemy, jakie pozaziemskie grupy próbowały nam pomóc, a jakie nas traktowały jako niewolnicy. Dopiero to wyzwolenie będzie pełne. Proszę pamiętać, że z naszej alternatywnej perspektywy, mojego środowiska, wyzwolenie oznacza również dostąpienie możliwości bycia pełnoprawnym członkiem jakiejś federacji, że tak powiem, w tej galaktyce. Ja wiem, że tu by się chciało walczyć o wolność, ale mówię wam, tu nic nie wywalczymy, jak nie będziemy widzieć, że istnieją inni, którzy od tysięcy lat mają nad nami władzę.
I ta wolność będzie zawsze iluzoryczna, chyba że z tego się wyrwiemy. I my postulujemy tysiąc razy więcej ważnych rzeczy niż gra o wolność polityczną, tą doraźną, tutaj na Ziemi taką rozumianą. Bo tam pozwoli nam głosować, to głosujemy.
[01:42:34] - No tak, ja się zgadzam z tym, ale jednak nie można takich rzeczy generalnie zaczynać od tego typu informacji. To już tylko można gdzieś coś nadmienić, bo w dzisiejszym świecie nawet samo słowo już UFO, nie mówiąc już o kosmitach, wywołuje zupełny uśmiech, szczególnie w Polsce. W Polsce to jest kompletnie temat wyśmiany.
[01:42:57] - Masz rację. Dlatego w tych, zauważ, wystąpieniach dotyczących takich jak tam gdzieś mnie słyszysz, to ja wcale tego nie podnoszę. Natomiast z kolei dlaczego podnoszę w dziesięciu miejscach z taką stanowczością? Ktoś by mógł mnie tutaj może mniej lub bardziej słusznie oskarżyć o takie troszkę może cwaniactwo, może złe słowo, o taką trochę może arogancję i pewność siebie. Ale jak już mówimy językiem polityki, to wam powiem po prostu tak, trochę to może zabrzmi bezczelnie. Ale ja wam powiem w ten sposób: jeżeli moje środowisko ma mieć w przyszłości jakieś znaczenie, również społeczne w takim szerszym wymiarze, to będzie miało dlatego, i to jest moje przekonanie, ponieważ myśmy w sposób tak twardy, bezwzględny, jednoznaczny próbowali ludziom wykrzyczeć: „Słuchajcie, jest taki czynnik jak pozaziemska obecność UFO” i tak dalej. Wprawdzie żeście tego nie widzieli, bo was władze oszukiwały, nauka i Kościół, że tego nie ma, ale jak to wyjdzie na wierzch, to wyjdzie na to, kto tu miał trochę oleju w głowie i odwagi cywilnej, żeby mówić o ważnych sprawach. I wtedy nasze atuty i argumenty, i nasz mandat do tego, żeby powiedzieć ludziom: „Słuchajcie, to trzeba robić tak i tak”, będzie dużo większy niż jest dzisiaj. Krótko mówiąc, świadomie inwestowałem i inwestuję w ten bardzo kontestacyjny, radykalny motyw, nazwijmy to umownie UFO, ponieważ jestem tak bardzo tego pewny, że to istnieje, że nie mam najmniejszych wątpliwości, że naprawdę dalej wyjdę niż na takim lękliwym chowaniu głowy w piasek, że to teraz jest niemodne, to nie będę tego poruszał. To mogliby się nazwać takim, oczywiście to niewielka u mnie zwariowana, ja taki jestem.
Jak widzę gdzieś prawdę, to o tym mówię, ale ktoś by mógł to zinterpretować i kiedyś tak będzie interpretował. Nawet gdyby moje intencje były inne i ja to robię dlatego, że zawsze uważam, że trzeba mówić to, co myślisz i to, co uważasz za prawdę, to ktoś tu będzie mówił: „On tak kalkulował, bo chciał kiedyś mieć mocną pozycję polityczną. Stawiał na UFO, bo wiedział, że to UFO prędzej czy później wyjdzie na wierzch i wtedy on będzie mógł powiedzieć: popatrzcie, Zagórski”. Nie chodzi o mnie, bo takich jak ja są dziesiątki, setki, że oni mieli rację. I tego się trzymam i jestem tego pewniejszy. I uwierzcie mi, że jeszcze cztery, pięć lat, a może dwa czy trzy i to dopiero będzie jatka. Ten problem uważam, politycznie będzie najważniejszy. Nie będzie ważniejszej sprawy politycznej niż to, że nagle się okaże, że są inne kultury i nie tam daleko, tylko tu i teraz. I będzie pytanie, co my mamy zrobić, co my mamy z nimi zrobić albo co oni chcą z nami zrobić, jak mamy się z nimi ułożyć. I to będzie problem główny.
[01:45:36] - Dobrze.
[01:45:36] - Ale dzisiaj nie jest. Przepraszam cię.
[01:45:41] - To może zrobimy przerwę i potem będziemy już kończyli. Powiemy potem o Harmonii Kosmosu dokładnie co i jak, od A do Z, żeby każdy mógł sobie potem samemu dowiedzieć się wszystkiego dotyczącego tej imprezy i w ogóle też co tam będzie i jacy goście. Dobrze, posłuchajcie może teraz utworu, a my za chwilę wracamy. Jesteśmy z powrotem. Halo, Januszu, jesteś? Słyszysz?
[01:50:23] - Cały czas.
[01:50:24] - Przepraszam, troszeczkę mam teraz kłopoty z ustalaniem, bo mi się komputer zawiesił i nie widzę poziomów głośności w tym momencie, niestety. Także przepraszam was.
[01:50:34] - Dobrze, ja mogę próbnie podawać, czy mnie słychać. Bo widać wiem, że nie.
[01:50:40] - Tak, słychać. Tutaj mam na odsłuchu ciebie, doskonale słyszę. To teraz przejdźmy o Harmonii Kosmosu, żeby powiedzieć parę słów. Kiedy będzie ta impreza? Co to w ogóle jest za impreza? I jacy goście planują być?
[01:51:02] - Dobrze, żeby nie przegadać. Impreza jest niewątpliwie unikatowa. Wszystko jest pod gołym niebem. Pogoda do tej pory przez te siedem lat nigdy nam psikusa nie zrobiła. Nie było opadów dużych, najwyżej zimno. Teraz jest czerwiec, zimno raczej nie będzie. 24 czerwca rozpoczynamy w piątek. To jest taki dzień, który będzie tematycznie i personalnie bliski też temu, co dzisiaj było tutaj w twojej audycji poruszane, ale nie tylko w tej audycji, bo również w tematyce tego środowiska libertańskiego. Chociaż zaczynamy gongami, misami tybetańskimi, co jest fajne ze względu na podbudowanie się troszkę dźwiękiem. Ale już mocne uderzenie o 17, bo Dariusz Kwiecień, o którym tak dużo rozmawialiśmy na początku twojej audycji, będzie mówił na temat: nowoczesne technologie jako narzędzie destrukcji ludzkości.
Mi się to bardzo tak brzmi konkretnie. To nie znaczy, że my jesteśmy przeciwko w ogóle nowym technologiom, ale są pewne technologie, które niszczą ludzi, a inne oczywiście mogą pomagać. Trochę mówiliśmy o tych intencjach. Bardzo też dla nas ważne, ciekawe, dotyczące pewnych patologii cywilizacji, bo ten pierwszy dzień głównie dotyczy patologii cywilizacji. Będzie mowa o tym masowym zabijaniu zwierząt w hodowlach dla celów oczywiście karmienia nas jako ludzkości, tych wszystkich patologii, które temu towarzyszą. Ludzie tacy jak, powiedzmy, związani z Towarzystwem Świadomości Kryszny, oni w tym mocno siedzą. Ale tutaj już przejdę do kogoś z takim bardzo mocnym backgroundem naukowym, bo naprawdę nie byle kto, wielki autorytet w świecie nauki. Pani profesor Katarzyna Lisowska będzie mówiła o GMO a wyżywieniu ludzi. Więc tutaj mamy też takie uderzenie bardzo mocne. Tak samo zaraz po niej duże autorytety, jeśli chodzi o sprawy naturalnej żywności, bioróżnorodności.
To jest oczywiście Julian Rose oraz Jadwiga Łopata z Międzyzwojowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi. Potem bardzo mocne wystąpienie na temat polskiej energetyki i gazu łupkowego. Pan Tyncki z Łodzi, z Centrum Trzeźwego Rozwoju też bardzo mocno będzie tutaj sprawy stawiać dotyczące właśnie dewastacji i próby kolejnej fazy okrojenia Polski, tym razem o to, co pod ziemią jest. O strategiach różnych NWO będzie Mikołaj Rozbicki mówił. Bardzo ciekawa będzie diagnoza sytuacji gospodarczej i politycznej pana Aleksandra Nowaka. To jest człowiek związany bardzo ze środowiskami prawicowymi. Ja będę mówił oczywiście o kwestiach dotyczących upadku cywilizacji w sposób panoramiczny. I jest ciekawy temat. Roman Fierpas ma mówić o potęgach naszego świata, USA i Chinach. Taki temat też żeśmy tutaj dopuścili, ponieważ człowiek ma dużą orientację.
Oczywiście kwestie tych zachowań ratunkowych na Ziemi. Sztuka przetrwania. Dariusz Kwiecień też będzie o tym mówił. W nocy dopiero już tak bardzo późno są te tak zwane warsztaty. Nie będę ich wymieniał. A całkiem po północy, po takiej medytacji, którą też chcemy zrobić, będzie cały blok prowadzony przez Krzysztofa Rogalę z aiK.pl. Będzie mówił o tym, o czym NASA nie mówi. I drugi dzień jest też dosyć ważny, bo rano jeszcze kontynuujemy to, co działo się w nocy, jeśli chodzi o te debaty, głównie polityczne, społeczne. Natomiast będziemy chcieli to wszystko powtórzyć, co się działo z kwintesencją, powtórzyć w warsztatach, w zespołach. Ale też przyjedzie Kolonel Morawiecki, legendarny przywódca Solidarności Walczącej, którego znam już na tyle z tamtych czasów, że jeśli go pamiętam, ale utrzymałem kontakt.
On ma pozytywne cały czas przemyślenia, że ta nasza cywilizacja właśnie przetrwa i że w ogóle ma dobrą przyszłość. I też ten głos chciałem, żeby się znalazł, szczególnie w tak znamienitej jednak sytuacji, kiedy występuje ktoś z wielkimi zasługami dla walki. Jak wiadomo, o walkę chodzi, którą prowadzono wówczas i dziś ciągle jest aktywny. Będzie mówił o ruchu Dosć, w jaki sposób go kształtować, tworzyć i tak dalej. Natomiast druga część zaczyna się po południu o 15. Będziemy mieli już koncerty. Ja nawet ich nie wymieniam, ale Cezary Starcki, później Robert Franke. Pani Justyna Piotrowska, poezja śpiewana i wielki koncert gongów. Takiego jeszcze nie było na zlocie. Kto nie był na gongach, to naprawdę niech żałuje, bo to nawet dla największego sceptyka jest coś, co jak raz zobaczył, to na pewno z pokorą powie: „Wiecie co?
To jest coś”. O 17.30 aż trzy grupy zagrają: Leszka Angielskiego, Wrozłaska oraz Jabłońskiego Witka. Potem mnóstwo różnych ciekawych tematów dotyczących ekologii, dotyczących wpływu dźwięku na człowieka. Ponowne wystąpienie Jadzi Łopaty i Juliana. Nasze wystąpienie o ruchu wolnych ludzi, bardzo też istotne. Ma być połączenie z Giorgiem Bongiovanni, mam nadzieję, że nam wyjdzie. Filmy dotyczące na przykład naturalnego rodzenia. Dużo będzie o świecie przyrody, o potędze wody, o naturopatii. Później w nocy jeszcze jeden koncert niesamowity, bo to Petros zagra. Skracam, ponieważ można wejść na stronę januszzagorski.pl i spokojnie sobie to przeczytać, bo tego jest za dużo.
Chcę tylko wspomnieć, że w niedzielę się budzimy, wstajemy, bardzo krótko snu będzie na to i potem o 13 ci, którzy będą chcieli, wezmą udział w seminarium po raz pierwszy tego typu. Nigdy go nie było w takiej formie. Seminar autorski Dariusza Kwietnia, człowieka represjonowanego, możemy już powiedzieć, przez władze III RP za odkrywanie tajemnic III Rzeszy i zbrodni nazistowskich i organizacji People's Labor. A tytuł seminarium „Złowroga spuścizna III Rzeszy w dziełaniach niektórych współczesnych korporacji”. Potem to się wszystko kończy. Ten zlot jest naprawdę unikalny i jest niskokosztowy. Pobyt na zlocie jeden dzień pięć złotych. Tanie noclegi też, bo tam można namiot za dziesięć złotych dosłownie od osoby. Przepraszam, namiot od osoby pięć złotych. Dużo by mówić, ale nie chcę przegadać.
Zachęcam do obejrzenia tego programu w szczegółach na januszzagorski.pl. Pod baner tam można zobaczyć.
[01:57:13] - I wszystko tam można znaleźć?
[01:57:15] - Wszystko znaleźć: adresy, dojazdy, ceny tych wejściówek typu pięć złotych, noclegów i wszystko jest napisane.
[01:57:22] - Tak. Dobrze. Nie wiem, czy chciałbyś jeszcze coś dodać?
[01:57:28] - Szczerze mówiąc jestem sam zaskoczony, że miała być godzina, wyszły nam dwie, ale ja osobiście jestem bardzo zadowolony. Dziękuję za to zaproszenie.
[01:57:36] - Ja też bardzo dziękuję, że zgodziłeś się i wystąpiłeś. Ja jestem zaszczycony, że ktoś po prostu chce występować w niekomercyjnych audycjach, za które nie ma żadnego wynagrodzenia ani też musisz poświęcać swój czas na to.
[01:57:55] - Żona już niedługo mnie chyba wykoleguje z tego małżeństwa. Póki co jeszcze się to trzyma podziwem i wyrozumiałością. Bardzo wam dziękuję i trzymam kciuki, bo mamy wiele ze sobą wspólnego i świetnie, że to dzisiaj tak ładnie zagrało, że powinniśmy, nawet jak się jeszcze w pewnych sprawach różnimy, tworzyć wspólną sieć poprzez to, co nas łączy i powiedzieć: „Stop, dosyć” i zmienić ten świat, w którym żyjemy. To się stanie. Także jestem podbudowany tym spotkaniem z wami dzisiaj. Dziękuję bardzo i dobranoc.
[01:58:25] - Ja też dziękuję ci. No to będziemy kończyli, słuchajcie. Jak zwykle tym utworem. Dziękuję wam bardzo, że spędziliście tutaj dwie godziny z Januszem Zagórskim i tutaj z nami. Po prostu ta audycja jest po to, żeby wiedzieć, że można współpracować z każdym, komu cenna jest wolność. Postaram się dalej informować was o tym, jak się sprawa pana Dariusza Kwietnia dalej rozgrywa. I polecam wam pojechać na „Harmonię Kosmosu”, spotkać wielu ludzi. Za tydzień będzie o wychodzeniu z ciała. Cześć.
[02:02:27] - Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?