Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Paralaksa

Paralaksa

Odcinek: Paralaksa. Rozmowy na Atlantydzie z Chrisem Miekiną
Zapis odcinka z 6 sierpnia 2017
Strona Chrisa Miekiny: Nowa Atlantyda

Streszczenie odcinka

Chris Miekina rozpoczyna od sprostowania dotyczącego czasu potrzebnego na przekaz radiowy między Ziemią a Marsem. Sygnał z łazika Curiosity dociera na Ziemię średnio po około 13 minutach, a w sprzyjających warunkach może to trwać około czterech minut. Przy największym oddaleniu planet opóźnienie wynosi około 24 minut. Jeszcze dłużej trwa komunikacja z sondą znajdującą się w pobliżu Plutona, natomiast sygnał do Voyagera 1 potrzebuje obecnie około 17 godzin i 15 minut w jedną stronę. W przypadku najbliższej gwiazdy, Alfa Centauri, na odpowiedź trzeba byłoby czekać ponad osiem lat. Rozmowa prowadzi do refleksji nad naturą fal radiowych i możliwością odbierania przez ziemskie anteny sygnałów pochodzących z innych cywilizacji. Ziemia od około stu lat intensywnie emituje sygnały radiowe, które rozchodzą się w przestrzeni kosmicznej. Zdaniem Miekiny może to kiedyś zwrócić uwagę obcych cywilizacji, choć nie wiadomo, czy taki kontakt byłby bezpieczny. Wspomniano również o planetach pozasłonecznych i planetach swobodnie wędrujących, niezwiązanych z żadną gwiazdą. Ich istnienie sprawia, że według rozmówcy mniej niewiarygodnie brzmią opowieści o planecie X lub Nibiru, choć nadal pozostają one częścią hipotez i interpretacji wykraczających poza potwierdzoną wiedzę astronomiczną. Miekina odróżnia jednak hipotetyczną Nibiru od poszukiwanej przez astronomów dziewiątej planety Układu Słonecznego. Zgodnie z omawianą w audycji interpretacją, obserwowane zaburzenia orbit odległych ciał niebieskich mogą wskazywać na istnienie dużej planety na obrzeżach Układu Słonecznego, prawdopodobnie wielkości zbliżonej do Neptuna. Nie została ona jeszcze bezpośrednio zaobserwowana ani dokładnie zlokalizowana. Miekina traktuje tę możliwość jako przykład tego, że współczesna astronomia wciąż może zmieniać obraz świata i nie powinna zbyt szybko odrzucać nietypowych hipotez. Łączy to także z opowieściami Zechariaha Sitchina o Annunakach, zaznaczając, że ewentualne odkrycie odległej planety nie stanowi dowodu na prawdziwość tych teorii. Znaczną część audycji poświęcono Jimowi Marrsowi, amerykańskiemu dziennikarzowi i autorowi książek o teoriach spiskowych, który zmarł 2 sierpnia 2017 roku. Miekina wspomina go jako ciepłego, dowcipnego, a zarazem bezkompromisowego badacza, nieuznającego tematów tabu. Marrs przez większość życia był związany z Teksasem i niechętnie opuszczał ten stan. Jego zainteresowanie teoriami spiskowymi zaczęło się od badań nad zabójstwem prezydenta Johna F. Kennedy’ego. Największą popularność przyniosła mu książka „Crossfire”, na której oparto film Olivera Stone’a „JFK”. Według przedstawionej interpretacji Marrs podważał wersję, zgodnie z którą Kennedy został zamordowany wyłącznie przez Lee Harveya Oswalda. Analizując dostępne materiały, miał dojść do wniosku, że w zamachu uczestniczyło więcej strzelców, a cała operacja wymagała szerokiego spisku i zaangażowania osób znajdujących się na wysokich szczeblach władzy. W późniejszych książkach łączył sprawę Kennedy’ego z tajemnicami UFO, twierdząc, że prezydent mógł być blisko ujawnienia informacji o pozaziemskim pochodzeniu części obserwowanych zjawisk. Miekina podkreśla, że Marrs interesował się także ukrytymi mechanizmami władzy, działalnością elit i koncepcją pozaziemskiej ingerencji w powstanie lub rozwój ludzkości. Jego ostatnia książka, „Illuminati”, miała dotyczyć wpływu tajnej elity na najważniejsze wydarzenia historyczne. W tym kontekście omówiono pojęcie „okultyzmu”, rozumiane przez Marrsa nie jako zbiór magicznych rytuałów, lecz jako ukrywanie prawdziwych celów i mechanizmów działania za oficjalną, publicznie prezentowaną wersją wydarzeń. Miekina przedstawia Marrsa jako nauczyciela krytycznego myślenia, który próbował łączyć pozornie odległe fakty i docierać do źródeł informacji ukrywanych za instytucjonalną zasłoną. Jego prace miały dla wielu odbiorców znaczenie nie tylko ze względu na konkretne teorie, ale również jako zachęta do samodzielnego analizowania faktów. Kolejny temat stanowią peruwiańskie mumie, przede wszystkim tak zwane trójpalczaste mumie i inne niezwykłe artefakty wiązane z rejonem Nazca. Miekina podkreśla, że chodzi o co najmniej dwa odrębne wątki, które nie powinny być automatycznie łączone. Pierwszy związany jest z Peruwiańczykiem posługującym się pseudonimem Kravix, który miał pokazać olbrzymią trójpalczastą dłoń oraz niewielką mumię humanoidalnej istoty. Pojawiały się zarzuty, że artefakty zostały sztucznie skonstruowane, a kości w dłoni nie pasują do siebie. Brian Forster, obserwujący sprawę na miejscu w Peru, miał ostatecznie skłaniać się ku opinii, że przynajmniej dłoń jest wytworem sztucznym, choć nie przedstawiono szczegółowych, jednoznacznych dowodów tej oceny. Drugi wątek dotyczy grupy mumii badanych przy udziale Jaimiego Maussana, Jaya Weidnera oraz firmy Gaia. Maussan jest meksykańskim dziennikarzem zajmującym się UFO, ale jego wiarygodność została w środowisku alternatywnym osłabiona przez wcześniejsze kontrowersje i przypadki uznawane za mistyfikacje. Mimo to w badania zaangażowano również lekarzy, chirurgów i osoby posiadające stopnie naukowe. Według relacji Miekiny pięć mumii poddano prześwietleniom rentgenowskim i tomografii komputerowej. Ich budowa miała być bardzo nietypowa: oprócz trójpalczastych dłoni niektóre ciała przypominały kształtem istoty wężopodobne, a w jednej z mumii miały znajdować się trzy jaja. Wspominano także o metalowym elementach spinających klatkę piersiową. Rozmówca zaznacza, że niezwykły wygląd mumii nie jest jeszcze dowodem ich autentyczności. Jego zdaniem badania obrazowe mogłyby ujawnić, czy wykorzystano kości pochodzące z różnych ciał, ponieważ różniłyby się one gęstością i strukturą. Materiały miały być analizowane nie tylko przez osoby związane z projektem, ale również przez amerykańskich radiologów i specjalistów anatomii. Jedna z przywołanych lekarek, określona jako doktor Jesse, miała uważać, że mumie nie są pozostałością żywych istot, lecz jednocześnie nie potrafiła wskazać rozstrzygającego dowodu fałszerstwa. Brak kolejnych raportów publikowanych przez firmę Gaia Miekina interpretuje jako sygnał niepewności: może chodzić o mistyfikację, trudności organizacyjne albo ingerencję władz. Szczególną uwagę poświęcono ograniczeniom nakładanym przez państwo peruwiańskie na badania i wywóz artefaktów. Mumii ani innych znalezisk nie można legalnie wywozić z Peru, dlatego ich analiza musi odbywać się na miejscu. Miekina opisuje Peru jako kraj bardzo ostrożnie kontrolujący interpretacje dotyczące własnego dziedzictwa archeologicznego. Podobne ograniczenia mają obowiązywać w Machu Picchu, gdzie turyści nie mogą prowadzić profesjonalnych nagrań bez odpowiednich pozwoleń, a osoby przedstawiające nieoficjalne interpretacje historii tego miejsca mogą zostać usunięte lub objęte zakazem wstępu. Wspomniano również o francuskim badaczu związanym z Inkari Institute, który miał nocą wejść do Machu Picchu z georadarem i wykryć pod ziemią duży grobowiec zawierający między innymi elementy kamienne i złote. Jego doniesienia nie doprowadziły jednak do rozpoczęcia wykopalisk. Ewentualne potwierdzenie autentyczności trójpalczastych mumii miałoby, zdaniem Miekiny, bardzo poważne konsekwencje dla badań nad pochodzeniem człowieka. Mogłoby wskazywać na istnienie nieznanej grupy istot, na dawne eksperymenty biologiczne lub tworzenie hybryd. Rozmówca łączy tę możliwość z kulturą Paracas, wydłużonymi czaszkami oraz geoglifami Nazca. Oficjalne wyjaśnienia zakładają, że wydłużenie czaszek osiągano poprzez sztuczne formowanie ich u dzieci za pomocą deseczek, bandaży i innych przyrządów. Miekina dopuszcza jednak hipotezę, że część osób posiadała naturalnie odmienną budowę czaszki, a późniejsze naśladowanie tego kształtu przez innych mogło wynikać z prestiżu, lęku lub przekonania o szczególnych zdolnościach tej grupy. Geoglify Nazca przedstawiono jako kolejny element zagadki. Ich rozmiary, precyzja i widoczność z powietrza rodzą pytania o cel ich wykonania oraz o sposób kontrolowania kształtu rysunków przez ludzi znajdujących się na ziemi. Według Miekiny podobne linie i znaki występują także w Andach, gdzie część z nich pozostaje ukryta pod roślinnością. Rozmówca spekuluje, że geoglify mogły pełnić funkcję symboli oddziałujących na ludzką świadomość, podobnie jak współczesne logotypy lub znaki religijne. Nie wyklucza, że mogły być formą wizualnego „oprogramowania”, uruchamiającego określone skojarzenia, emocje albo zachowania, choć przedstawia tę koncepcję jako hipotezę, a nie ustalenie. Miekina porównuje sprawę trójpalczastych mumii z odkryciem Homo floresiensis. Przypomina, że początkowo część środowiska naukowego próbowała tłumaczyć szczątki małego człowieka z Flores chorobą lub deformacją, lecz dalsze badania doprowadziły do uznania go za odrębną formę człowieka. Podobnie może być, jego zdaniem, z innymi nieznanymi hominidami, choć w przypadku peruwiańskich mumii konieczne są pełne i niezależne analizy genetyczne, anatomiczne oraz archeologiczne. Podkreśla, że sam podchodzi do sprawy ostrożnie i nie uznaje mumii za autentyczne tylko dlatego, że nie udało się jeszcze wykazać fałszerstwa. Pod koniec rozmowy pojawia się temat Zechariaha Sitchina, Annunaków i interpretacji sumeryjskich tabliczek. Miekina zapowiada szersze omówienie tego zagadnienia, wskazując na spór między Sitchinem a jego krytykami, między innymi Michaelem Heiserem. Zwraca uwagę, że znaczenie dawnych tekstów nie musi ograniczać się do dosłownego odpowiednika pojedynczego słowa. Tak zwane pole semantyczne obejmuje również kontekst kulturowy, psychologiczny i symboliczny, a ten sam zapis może mieć kilka znaczeń zależnie od języka i epoki. Jako przykład podano biblijną historię Ewy powstałej z żebra Adama. Według Miekiny sumeryjskie wyrażenie tłumaczone jako „żebro” mogło jednocześnie oznaczać „władczynię świata”. Podobnie hebrajskie „hawa” wiąże się z kreowaniem życia, podczas gdy w aramejskim słowo o podobnym brzmieniu oznacza węża. Takie różnice mogą prowadzić do odmiennych interpretacji mitów i przekazów o początkach ludzkości. Rozmówca uważa, że Sitchin, znający między innymi starosumeryjski, akadyjski, hebrajski i aramejski, próbował odczytywać te teksty z uwzględnieniem szerszych znaczeń, a nie tylko mechanicznego tłumaczenia. Jednocześnie przyznaje, że jego tezy spotkały się z ostrą krytyką i pozostają przedmiotem sporu.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).