Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Zaloguj, używając konta:
POKAŻ / UKRYJ MENU
Teraz jest 2019-03-25, 21:56

Teraz jest 2019-03-25, 21:56
Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki | Sprawdź nieprzeczytane posty
Oznacz działy jako przeczytane | 





Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku
Strona 78 z 79  [ Posty: 1561 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 75, 76, 77, 78, 79  Następna strona
Autor Wiadomość


Nowa Krew

PostNapisane: 2014-05-11, 04:10 
Nowa Krew
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 2014-05-11, 03:47
Posty: 5
Lokalizacja: Bydgoszcz

Nowa Krew
Avatar użytkownika
Nowa Krew

Dołączył(a): 2014-05-11, 03:47
Posty: 5
Lokalizacja: Bydgoszcz

Ostatnimi czasy czesto śnią mi się trupy-obcy mi ludzie. Zwłoki z niewidocznymi znakami jakiegos zmasakrowania...po prostu sobie leżą na podlodze, sini,połnadzy niektorzy w stanie rozkładu..


Góra
 Zobacz profil  
 


Administrator

PostNapisane: 2014-07-07, 15:47 
Administrator
Avatar użytkownika
Online

Dołączył(a): 2004-08-28, 17:14
Posty: 4768

Administrator
Avatar użytkownika
Administrator

Dołączył(a): 2004-08-28, 17:14
Posty: 4768

A mnie się wczoraj śniło, że w moim domu i w ogóle w całej okolicy nastąpił atak zombie. Wszędzie pełno łażących trupów, brudu, smrodu, wszystko zafajdane jakąś gnojówką, ogólnie jedno wielkie szambo i pełno nieproszonych krwiożerczych brzydkich jak noc listopadowa rozkładających się gości. To chyba było LD, bo co sobie pomyślałem to się działo. W końcu postanowiłem, że czas najwyższy stąd spadać, więc wylazłem z domu i wzbiłem się wysoko w powietrze. Uleciałem dość daleko, gdy nagle coś ściągnęło mnie z powrotem do domu, a spadając usłyszałem głośny plusk. Ów plusk był tak realistyczny, że po przebudzeniu zastanawiałem się, co się stało i czy przypadkiem nie pobudziłem tym reszty rodziny :D

_________________
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.


Góra
 Zobacz profil  
 


Administrator

PostNapisane: 2014-11-13, 02:08 
Administrator
Avatar użytkownika
Online

Dołączył(a): 2004-08-28, 17:14
Posty: 4768

Administrator
Avatar użytkownika
Administrator

Dołączył(a): 2004-08-28, 17:14
Posty: 4768

Ostatnio miałem co najmniej dwa dziwne sny, które poza drobną różnicą były niemalże identyczne.

Jestem w środku lasu. Jest wieczór, robi się już ciemno. Spaceruję sobie jak gdyby nigdy nic, aż tu nagle spostrzegam że ktoś ciągnie czyjeś zwłoki. Pakuje je do samochodu albo wrzuca do jakiegoś dołu, a może i jedno i drugie, nie pamiętam już dokładnie. Postanawiam czym prędzej się stąd ulotnić, więc oddalam się, potem zaczynam uciekać, na koniec zaczynam się czołgać między krzakami żeby potencjalny napastnik ciągnący czyjeś truchło mnie nie zauważył.

Dupa. Napastnik zauważa mnie. Nie zdążam wstać, bo ten podbiega do mnie, rozbija jakieś szkło i ciska mi je w twarz, najwyraźniej próbując mnie zabić lub przynajmniej oślepić.

W tym momencie pierwszy sen się skończył, w drugim słyszałem jeszcze nazwy Ruda Śląska i "Rybaczówka".

_________________
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.


Góra
 Zobacz profil  
 


Administrator

PostNapisane: 2014-11-13, 02:54 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 2010-05-09, 17:52
Posty: 728
Lokalizacja: Suwerenne Państwo.

Administrator
Avatar użytkownika
Administrator

Dołączył(a): 2010-05-09, 17:52
Posty: 728
Lokalizacja: Suwerenne Państwo.

Nie jedź na Ślunsk :lol:

_________________
呪い


Góra
 Zobacz profil  
 


Nowa Krew

PostNapisane: 2015-03-10, 22:29 
Nowa Krew
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 2015-02-18, 09:33
Posty: 7

Nowa Krew
Avatar użytkownika
Nowa Krew

Dołączył(a): 2015-02-18, 09:33
Posty: 7

Uwaga, uwaga, odświeżam temacior.

Zanim opiszę co dzisiaj mi się śniło, dodam dwa poprzednie, dośc zabawne sny, które pamiętam.
Pierwszy z nich śnił mi się dosyc dawno, ok dwa lata temu. W autentycznej lokalizacji, tj, na dachu starego drewnianego domku dla ratowników nad jednym z pomorskich jezior stała blado-brunatna niedźwiedzica - wielka na dwa metry. Stałem na plaży z aparatem i cykałem jej zdjęcia, jak stoi na tym dachu. Powiedziała mi telepatycznie, że jak zgadnę cykając te focie, w jakie litery się układa, to pójdziemy na piwo. W rezultacie figury nie miały dla mnie z realnego punktu widzenia żadnego sensu, ale zgadłem, że niedźwiedzica ułożyła hasło kocham mamę (pewnie dlatego, że utkwił mi w pamięci tatuaż grubasa z filmu o bohaterach polskiego BigBrothera). Podszedłem do niej, a ona jakby z kieszeni wyciągnęła pięc dych i poszliśmy po kratę piwa. Wiem, że to brzmi jak wyssane z palca, ale do dziś nie mogę z beki na myśl o tym misiu...
Drugim snem, sprzed kilkunastu dni, była piosenka którą śpiewał organista w kościele, którą puściłem sobie w playliście na noc. Obudziłem się w tym momencie, gdy ją śpiewał, więc resztę dokończył głośnik z komputra.
A dzisiaj śniło mi się, że trzymam się dachu porwanego przeze mnie i moją kumpelę radiowozu (ona prowadziła) i zasuwaliśmy nim po mieście. W pewnym momencie mijaliśmy grupę młodych ludzi na skrzyżowaniu, więc ona dodała gazu, a ja darłem na cały ryj ijooo-ijooo-ijooo

Życie jest piękne... :D

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 


Doświadczony

PostNapisane: 2015-03-10, 23:40 
Doświadczony
Offline

Dołączył(a): 2015-03-10, 23:28
Posty: 52

Doświadczony
Doświadczony

Dołączył(a): 2015-03-10, 23:28
Posty: 52

Ostatni sen jaki pamiętam:
Patrzyłem na przesuwający się fotel. Ten sam fotel który mam w pokoju. Przesunął się sam aż na sam początek pokoju a ja zastanawiałem się jeszcze w czasie trwania snu co to może oznaczać. Był ze mną mój brat i on zastanawiał się nad znaczeniem tego zjawiska razem ze mną :?:


Góra
 Zobacz profil  
 


Nowa Krew

PostNapisane: 2015-06-26, 13:29 
Nowa Krew
Offline

Dołączył(a): 2015-06-18, 19:17
Posty: 3

Nowa Krew
Nowa Krew

Dołączył(a): 2015-06-18, 19:17
Posty: 3

Mnie się ostatnio śniło, że spadam w dól.
NIe wiem co ten sen oznacza?


Góra
 Zobacz profil  
 


Nowa Krew

PostNapisane: 2016-04-16, 23:24 
Nowa Krew
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 2016-04-16, 23:14
Posty: 5
Lokalizacja: Wrocław

Nowa Krew
Avatar użytkownika
Nowa Krew

Dołączył(a): 2016-04-16, 23:14
Posty: 5
Lokalizacja: Wrocław

Ja ostatnio (wczoraj) miałam piękny sen. Śniła mi się taka bardzo odległa kraina. Nigdy w niej nie byłam, nie widziałam na żywo. To raczej taki świat nierealny, który pojawił się tylko we śnie.


Góra
 Zobacz profil  
 


Administrator

PostNapisane: 2017-04-07, 14:57 
Administrator
Avatar użytkownika
Online

Dołączył(a): 2004-08-28, 17:14
Posty: 4768

Administrator
Avatar użytkownika
Administrator

Dołączył(a): 2004-08-28, 17:14
Posty: 4768

Parę dni temu miałem sen, w którym patrzyłem w lustro. Tyle że nie wiedzieć czemu, ale w lustrze zamiast siebie zobaczyłem... kobietę :o Fryzura taka sama jak moja, tylko twarz kobieca :o

_________________
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.


Góra
 Zobacz profil  
 


Gracz

PostNapisane: 2017-04-07, 15:13 
Gracz
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 2012-03-13, 12:36
Posty: 511
Lokalizacja: Świdnik

Gracz
Avatar użytkownika
Gracz

Dołączył(a): 2012-03-13, 12:36
Posty: 511
Lokalizacja: Świdnik

Przeniesione :D

Moje ulubione sny to oczywiście koszmary. Są ich dwie kategorie. Pierwsza to sny, które są rodzajem przygody w innym świecie. Zwykle mają straszną oprawę, towarzyszy im niepokój, dziwne miejsca. Rekordowym był ten, w którym wraz z rodzicami i siostrą byliśmy w jakiejś antycznej metropolii. Trafiliśmy na nabrzeże i stojąc w jakiejś (Świątyni?) na kamiennej podłodze, między monstrualnymi kolumnami patrzyliśmy na zachód słońca... Towarzyszył temu niepokój i świadomość, że to miejsce nie jest "normalne".
Drugi typ to sny szybkie, przerażające, dziejące się dokładnie tam, gdzie śpię. Jest w nich istota (duch, demon, obcy, potężny astral?). Jego działania powodują że wpadam w panikę, walczę. Na pewno wzbudza we mnie fizyczne odczuwalne przerażenie.
Ostatnio śniło mi się, że wychodzę na przedpokój i widzę, że drzwi wejściowe są otwarte... Za nimi totalna ciemność. Nagle czuję narastające przerażenie i świadomość, że TO tam jest. Decyzją podjętą w ułamku sekundy dobijam do drzwi i zamykam je zapierając się całym ciałem. Dokładnie w tym momencie czuję jak TO, z niewyobrażalną siłą uderza w drzwi. Ale nie tak jak młotem, punktowo ale tak jakby w całą ich powierzchnię. Raz za razem... Budzę się przerażona.
Kilka dni temu, znów miałam sen tego typu. Leżałam na łóżku i nagle zobaczyłam, że na stoliku nocnym leżą pocięte kawałki (szpilki? drucika?). Od razu skojarzenie, że to musi być TO. Przerażenie zaczyna narastać. Zaczynam krzyczeć, że ma się stąd wynosić i dać mi spokój! Mam coraz większą świadomość (fizyczne odczucie) że to jest obok w pokoju. Nagle, ni z tego ni z owego dostrzegam, że na środku łóżka stoi plastikowa butelka bez etykiety. Jest wypełniona w 1/4 wodą. Podnoszę butelkę i nagle woda zaczyna się wylewać przez dno (wygląda na szczelne). Wpadam w przerażenie, świadomość natarczywej obecności staje się nie do zniesienia! Wiem, że nie jest dobrze. Muszę się jakoś ratować. Zaczynam na głos krzyczeć "Ojcze nasz"... Budzę się.

Pewnie bez związku, ale wczoraj okazało się, że kiedy wróciłam z pracy, drzwi balkonowe w tym pokoju były otwarte! Niby nic szczególnego gdyby nie to, że dwa lata temu zamknęłam te drzwi szczelnie i wymontowałam klamkę. (ze względu na małego synka, który wychodził sam na balkon).

Mam wrażenie, że granica się zaciera, jest już bardzo cienka i to staje się niepokojące. Zainteresowanych proszę o odrobinę cierpliwości. Piszę na ten temat tekst, który kiedyś pojawi się na Paranormalium.

_________________
Czasami można w coś wierzyć tylko dlatego, że się tego chce.

Masterton Graham,



Usługi magiczne


Góra
 Zobacz profil  
 


Gracz

PostNapisane: 2017-04-07, 15:16 
Gracz
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 2012-03-13, 12:36
Posty: 511
Lokalizacja: Świdnik

Gracz
Avatar użytkownika
Gracz

Dołączył(a): 2012-03-13, 12:36
Posty: 511
Lokalizacja: Świdnik

Przeniesiony :)

Kolejny sen, który przyśnił mi się dzisiaj w nocy jest mocno szokujący.
Śniło mi się, że z jakąś grupą ludzi biegliśmy jakimiś tunelami mijając kolejne miejsca. Jedno, które zapamiętałam to była komnata, pełna świecących kryształów, rozdzielająca drogę na dwie części.
W końcu wbiegliśmy do ostatniego miejsca. Była to lodowa grota, po której można było chodzić tylko po obrzeżach. Jej środkiem biegła lodowa rynna mnie więcej dwu metrowej szerokości.
Byłam uzbrojona w zabawkową broń. Plastikowy topór i łuk. Była ona jednak przerobiona tak, by dało się nią zrobić krzywdę. Do groty wbiegły dwie osoby, które ostrzelałam z łuku. Robiąc to wpadłam do oblodzonej rynny i zaczęłam się ześlizgiwać. Ale w końcu się wygrzebałam.
Wyszliśmy na zewnątrz. Wszędzie był śnieg. Nagle usłyszeliśmy warkot samochodu. Podjechał wojskowy transporter z którego wybiegło około dziesięciu umundurowanych żołnierzy z bronią.
Moi towarzysze zaczęli do nich strzelać a oni do nas. Kilku z żołnierzy padło, gdy zorientowaliśmy się, że ich broń to repliki, zabawki, którymi nie mogą nas skrzywdzić.
Wtedy towarzysze moi wstrzymali ogień (z prawdziwej broni). Poszliśmy dalej. Nagle ktoś krzyknął. „ONI, zbliżają się!”. Wszyscy pobiegli zająć jakieś pozycje. Nie wiem kim byli ONI, ale budzili w nas przerażenie.
Ja, jako jedyna, która nie miała przy sobie prawdziwej broni, uciekłam do jakiegoś bunkra. W środku, szukałam miejsca by się ukryć. Znalazłam jedno, ale nie mogłam się tam wcisnąć. W kolejnym pomieszczeniu, leżała wielka góra ciuchów. Wcisnęłam się pod nią i starałam się za wszelką cenę wstrzymać oddech. Nagle poczułam czyjeś dłonie jak wciskają się pod moje plecy, jak by czegoś szukały. Wycofały się i poczułam, że ktoś się położył bardzo blisko mnie. Poderwałam się i przekręcając na bok przygwoździłam tą osobę do ziemi ciuchami i własnym ciałem. Wtedy zobaczyłam, że leży pode mną prześliczna dziewczyna. Nie walczy, jakby pogodzona ze swoim losem. Zeszłam z niej i pomogłam usiąść. Nie odzywała się ani słowem. Zaczęłam jej opowiadać, że jestem tu z towarzyszami, którzy teraz walczą a ja się schowałam, bo jako jedyna nie mam jeszcze broni. Mówiłam, że jesteśmy tu od dawna i zabiliśmy już całą obsługę. I że sporo graczy, też już zabiliśmy. Wzdrygnęła się na te słowa. A ja zaczęłam kłamać, że żartowałam, nikogo nie zabiliśmy, a ja to już na pewno, bo przecież nie mam broni.
Zostawiłam ją na chwilę i wyszłam. Kiedy wróciłam, kąpała się, w wielkiej drewnianej balii, całkowicie naga. Byłą tak piękna, że aż m się słabo zrobiło. Chciałam ją dotykać, całować, tulić. Powstrzymałam się jednak. W tym momencie do pomieszczenia wszedł jakiś koleś, którego rozpoznałam jako zdrajcę. Rzuciłam się na niego, dociskając do ściany. Zapytał, mnie „Czy tym razem będziesz miała dość odwagi by mnie zabić?”. Szarpnęłam go na korytarz, pchnęłam na barierkę, aż spadł piętro niżej na schody. Wróciłam do niej mówiąc, że już się go pozbyłam. Wtedy się odezwała. „A czy jesteś pewna, że na pewno nie żyje?”. Zdenerwowałam się. Myślałam, że no tak, mógł jakimś cudem przeżyć upadek. Podbiegłam do kurtki wiszącej przy wejściu i z kieszeni wyciągnęłam mój nóż. Taki sam jaki mam w rzeczywistości. Ontario Rat-1 z różowymi okładkami. Zbiegłam na dół. Faktycznie żył. Podbiegłam i uklęknęłam przy nim. Otworzyłam nóż i… po krótkiej chwili wahania, wbiłam mu go w brzuch. Przerażające było to, że czułam dokładnie jak jego skóra stawia opór, to jak muszę zwiększyć siłę nacisku. Potem jak ustępuje i nuż wchodzi dalej miękko jak w masło. Wyciągnęłam nóż. Dalej żył. Przesunęłam go następnie tak, by jego głowa znalazła się między barierkami i swoim ciężarem zwisała w dół, po czym poderżnęłam mu gardło.

Po tym „wyczynie”, obudziłam się. Sen trwał mniej więcej dwie, dwie i pół godziny, czasu rzeczywistego.

Dodam tylko, że nigdy w nic żywego nie wbijałam noża. Ani w nic, co mogłoby być podobne we wrażeniach…

_________________
Czasami można w coś wierzyć tylko dlatego, że się tego chce.

Masterton Graham,



Usługi magiczne


Góra
 Zobacz profil  
 


Nowa Krew

PostNapisane: 2017-04-10, 01:55 
Nowa Krew
Offline

Dołączył(a): 2017-04-10, 01:44
Posty: 1

Nowa Krew
Nowa Krew

Dołączył(a): 2017-04-10, 01:44
Posty: 1

Mama kolegi robiła mi dobrze(fajny sen :D) i 2 sen jechałem z kimś do Trevora(taki psychol z gry gta5) wlecieć mu na chate, cos tam próbowaliśmy ja coś powiedziałem do goscia z ktorym jechalem i kazal mi stanac pod sciane z kilkoma innymi goscmi ktorych podpalił a mi kazał 2 dzieciaki gdzieś schować, po drodze byly rozwalone budynki i zgnile jedzenie wszedzie się walało, schowałem je w jakieś szopie wróciłem do moich już zalatwili to co mieli szybko wsiadlem do auta bo mialem 5 gwiazdek i uciekalem przed policja a reszty nie pamietam ale chyba nie byly tak pojebane.


Góra
 Zobacz profil  
 


Adept

PostNapisane: 2017-04-12, 18:03 
Adept
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 2008-05-15, 20:22
Posty: 35
Lokalizacja: Anglia

Adept
Avatar użytkownika
Adept

Dołączył(a): 2008-05-15, 20:22
Posty: 35
Lokalizacja: Anglia

Ide wolnym krokiem przed siebie po betonie.Mijam zbiornik(stary basen) z zanieczyszczona metna woda.Slysze z tylu nadchodzaca burze.Odwracam się przez ramie.Pare metrow za mna stapa moim sladem postac ubrana w czarna czate i kaptur na twarzy.Nie widze jej twarzy.Czuje niepokoj.Przyspieszam krok. Ten ktos wciąż idzie za mna. Przedemna wije się zielen w nieskonczonosc.Patrze na swoje lewo.dostrzegam dwie postacie które patrza mi prosto w oczy.Czuje cieplo bijace od nich.Nie pozwalaja się zblizyc temu z tylu do mnie.Grzmoty nabieraja w sile.Musze schornic się przed burza.Nagle stoje porzed ogromnym zielonem debem.Ide by się schronic ale.. nie moge! To lekkomyslne i niebezpieczne.Nagle ogromna blyskawica uderza w centrum korony drzewa.Gwaltownie cofam się wtyl by uciec.Nie zdaze zrobic jakiegokolwiek ruchu.Padam na plecy.Czuje Niesamowicie silna energie przyciagajaca mnie do ziemi.Jednak to nie bol .Ogromna wibracja.W tej chwili drugi potezny strumien uderza w drzewo po czym przechodzi do korzeni i na ziemie wokół mnie tworzac kolo na 3 metry. Nie pali trawy.Nie pali mojego ciala.Przywiera mocniej do ziemi.Ukradkiem sil przekrecam glowe w prawo.Widze czarna postac przygladajaca mi się. Odchodzi.


Pozdrawiam :-)

_________________
Łap każdą chwile póki możesz...


Góra
 Zobacz profil  
 


Wtajemniczony

PostNapisane: 2017-07-22, 17:30 
Wtajemniczony
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 2008-10-10, 23:56
Posty: 82
Lokalizacja: Warszawa

Wtajemniczony
Avatar użytkownika
Wtajemniczony

Dołączył(a): 2008-10-10, 23:56
Posty: 82
Lokalizacja: Warszawa

Dawno nie pisałam, co tam ciekawego dzieje się w mojej głowie w nocy, więc... powracam ze snem sprzed ok. miesiąca. :)

Jestem w rodzinnym domu mojego taty z rodzicami, siostrą i dziadkami (którzy już niestety nie żyją). Standardowo wszyscy jesteśmy w kuchni i czekamy, aż zagotuje się woda na kawę. Nagle babci jakby przypomina się, że nie żyje i zaczyna krzyczeć, że nie powinno jej tu być, a na pewno nie może mieć na sobie białej bluzki (i zaczyna ją zdejmować). Łapię ją za ramiona i mówię, że jak najbardziej może, że Bóg ją kocha ;) i wtedy zaczyna z nieziemską siłą pchać mnie w stronę ściany z demonicznym wyrazem twarzy. Razem z mamą zaczynamy się modlić, ja przytulam babcię (wcale nie czuję strachu, wiem, że muszę to tak zrobić). Po pewnym czasie babcia się uspokaja i zaczyna dziadek. Stuacja się powarza.
Tak w ogóle - jesteśmy tam wszyscy, ponieważ z niewyjaśnionych powodów zmarł mój młodszy kuzyn, którego ciało leży teraz...w stodole.

Nagle słychać dziwny hałas z podwórka. Wychodzimy, a nad nami, dość nisko, leci samolot z palącym się silnikiem. Nagle z nieba zaczynają spadać ciała. Deszcz ciał. Wiem, że to ludzie, którzy zginęli w tym samolocie. Naprawdę okropny widok i uczucie. Ciała spadają cały czas i upadają na trawę w ogrodzie. Tata zaczął przenosić je do stodoły.
Po pewnym czasie, gdy wszystkie ciała są już w stodole, jestem na podwórku sama z tatą, który nagle wpada w szał i zaczyna wyrzucać wszystkie ciała z powrotem krzycząc, że wszyscy tak skończymy. Biegnę do mamy i wołam, żeby szybko przyszła, bo tata oszalał... i tyle. Obudziłam się. Widok tych ciał nie dawał mi spokoju cały dzień :/

_________________
"And if I had a dollar for every time I repented the sin and commit the same crime
I'd be sitting on top of the world today"


Góra
 Zobacz profil  
 


Administrator

PostNapisane: 2017-07-22, 23:01 
Administrator
Avatar użytkownika
Online

Dołączył(a): 2004-08-28, 17:14
Posty: 4768

Administrator
Avatar użytkownika
Administrator

Dołączył(a): 2004-08-28, 17:14
Posty: 4768

Ja ostatnio mocno eksperymentuję z oczyszczaniem szyszynki sokiem z buraków i aktywowaniem jej nagraniami hemi-sync. Razu pewnego w czerwcu zdarzyło się, że w ciągu jednego dnia zastosowałem i sok, i nagranie. Sok w godzinach popołudniowych, nagranie wieczorem przed zaśnięciem. I nad ranem pierwszy raz od dłuższego czas miałem sen, którego treść udało mi się zapamiętać. Chociaż nie jestem pewien, czy to nie były czasem dwa sny, z podobnym motywem.

W obu snach pojawiła się moja śp. przyjaciółka, która przedwcześnie odeszła z tego świata. W "fizycznym świecie" znaliśmy się tylko przez Internet - nie było raczej opcji żeby spotkać się w realu, z powodu mieszkania na dwóch przeciwległych końcach Polski. Dodam, że w ten sam dzień w którym dowiedziałem się, że "tu" już Jej nie ma, otrzymałem jak gdyby sygnał telepatyczny, wyjątkowo silny, że trzeba Jej pomóc, bo z jakiegoś powodu nie dotarła do "celu". Odzyskałem Ją więc metodą Moena i wprowadziłem do Parku. Krótko potem dowiedziałem się, że jej śmierć nastąpiła dość gwałtownie, w wyniku tragicznego wypadku.

Ale wracając do snu, czy też snów. Przyjaciółka pokazała mi kilka swoich zdjęć. Najpierw (to chyba pierwszy z opisywanych snów) pokazała mi swój indeks z uczelni. Studiów nie zdążyła rozpocząć, więc indeks był pusty, ale zdjęcie legitymacyjne na pierwszej stronie - toż powiedzieć, że było piękne, to mało. Było Piękne przed duże, pogrubione, podkreślone i kolorkiem napisane "P".

Następnie (to był chyba drugi sen) indeks magicznie przemienił się w album ze zdjęciami. Moją uwagę przykuło świetnie wykonane zdjęcie, ukazujące przyjaciółkę w jesiennym płaszczu, w typowo jesiennym otoczeniu (wiadomo, drzewa, pożółkłe liście, dużo żółtych, czerwonych i brązowych barw, mocno klimatyczna fotka).

Niedługo później, w odstępie kilku dni, zdarzył mi się jeszcze co najmniej jeden sen "fotograficzny". Tym razem przyjaciółka pokazała mi zdjęcie wywołane w dużym formacie, ukazujące Ją i Jej koleżankę siedzące z tyłu autobusu w trakcie jakiejś wycieczki. Nie mam pewności, ale podczas pokazywania zdjęcia, gdzieś obok nas była chyba jeszcze obecna Jej mama.

_________________
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.


Góra
 Zobacz profil  
 


Administrator

PostNapisane: 2018-12-09, 16:20 
Administrator
Avatar użytkownika
Online

Dołączył(a): 2004-08-28, 17:14
Posty: 4768

Administrator
Avatar użytkownika
Administrator

Dołączył(a): 2004-08-28, 17:14
Posty: 4768

Sen z dzisiaj, nieco koszmarny. Śniło mi się, że pływam jakimś statkiem na morzu i nagle dostrzegam gdzieś dryfujące po powierzchni ludzkie ciało. Następuje jakby stopklatka, widzę napis "78 days later" i znowu jestem na morzu i znów widzę na powierzchni wody jakieś ciało - tym razem już w zdecydowanie większym stadium rozkładu, właściwie były to już ledwo dostrzegalne kości w otoczeniu krwi i na poły przezroczystych "galaretowatych" wnętrzności.

_________________
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.


Góra
 Zobacz profil  
 


Administrator

PostNapisane: 2018-12-11, 01:48 
Administrator
Avatar użytkownika
Online

Dołączył(a): 2004-08-28, 17:14
Posty: 4768

Administrator
Avatar użytkownika
Administrator

Dołączył(a): 2004-08-28, 17:14
Posty: 4768

Dzisiaj z kolei miałem motyw ze znajdowaniem pieniędzy na podłodze w domu i poza domem w jakichś brudnych zakamarkach. Znalazłem bodajże siedem dwuzłotówek i kilka pięciogroszówek...

_________________
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.


Góra
 Zobacz profil  
 


Administrator

PostNapisane: 2019-02-28, 22:20 
Administrator
Avatar użytkownika
Online

Dołączył(a): 2004-08-28, 17:14
Posty: 4768

Administrator
Avatar użytkownika
Administrator

Dołączył(a): 2004-08-28, 17:14
Posty: 4768

Dziś z kolei miałem mega dziwny sen, na poły "radiowy" ponieważ czytałem na głos i prawdopodobnie nagrywałem jakąś starą książkę. Dziwną, bowiem jeden rozdział był w całości napisany po łacinie, a kolejny był już po polsku i w jakiś sposób odnosił się czy też stanowił komentarz, omówienie, poprzedniego rozdziału. Książka - właściwie gruba stara księga - miała tytuł Incorporum Maximus, Incorpor Maximus, Incorporus Maximum... czy jakoś tak, coś podobnego.

_________________
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.


Góra
 Zobacz profil  
 


Nowa Krew

PostNapisane: 2019-03-01, 14:44 
Nowa Krew
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 2019-03-01, 14:38
Posty: 1

Nowa Krew
Avatar użytkownika
Nowa Krew

Dołączył(a): 2019-03-01, 14:38
Posty: 1

Mi się śniła moja osoba w białej szacie z białym mieczem pośród śnieżycy. Piękny sen.

_________________
Ψ "Rób, albo nie rób. Nie ma próbowania" Ψ


Góra
 Zobacz profil  
 


Nowa Krew

PostNapisane: 2019-03-05, 01:48 
Nowa Krew
Offline

Dołączył(a): 2018-07-10, 05:47
Posty: 5
Lokalizacja: Wrocław

Nowa Krew
Nowa Krew

Dołączył(a): 2018-07-10, 05:47
Posty: 5
Lokalizacja: Wrocław

Ja nie miewam takich jednoznacznych snów :( Na ogół są duże akcje, fabuły, gdzie często mam możliwość wyboru, a intencje postaci nie są oczywiste.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:
Sortuj wg
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku
Strona 78 z 79  [ Posty: 1561 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 75, 76, 77, 78, 79  Następna strona

Teraz jest 2019-03-25, 21:56
Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki | Sprawdź nieprzeczytane posty
Oznacz działy jako przeczytane | 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


 


SHOUTBOX (zobacz archiwum shoutbox'a)

A może chcesz pogadać na żywo? Zajrzyj na czata
 
Powered by ® Forum Software © phpBB Group
[ Time : 0.077s | 18 Queries | GZIP : On ]
Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium