[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!








Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Zaloguj, używając konta:
POKAŻ / UKRYJ MENU
Przypominamy, iż nie udzielamy odpowiedzi na pytania dotyczące programu na dany dzień czy powrotu jakiejś audycji. Poza "Teorią Chaosu" i "Etykietą Zastępczą", wszystkie pozostałe audycje na żywo są wcześniej zapowiadane w newsach oraz we wpisach na naszym profilu na Facebooku - i TYLKO tam. Nie udzielamy takich informacji drogą e-mailową ani w innych miejscach.
Teraz jest 2018-12-10, 14:37

Teraz jest 2018-12-10, 14:37
Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki | Sprawdź nieprzeczytane posty
Oznacz działy jako przeczytane | 





Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku
Strona 1 z 1  [ Posty: 3 ]
Autor Wiadomość


Nowa Krew

PostNapisane: 2018-12-07, 00:18 
Nowa Krew
Offline

Dołączył(a): 2018-12-06, 21:53
Posty: 1

Nowa Krew
Nowa Krew

Dołączył(a): 2018-12-06, 21:53
Posty: 1

Witam wszystkich :) Nie wiem od czego zacząć, więc post może być chaotyczny i troszkę nie dokładny, ponieważ wydarzenia obejmują mniej więcej półtora roku. Odkładałam opowiedzenie o tym przez dłuższy czas twierdząc że to wyobraźnia/przypadki, jednak po dzisiejszym zdarzeniu postanowiłam się tym podzielić. No bo ile można mieć tych "dziwnych przypadków".
Zaczynając od początku :) w 2017 roku jakieś 2 może 3 miesiące przed Wszystkich Świętych zaczęłam widziec dziadka w bardzo realistycznych snach. Co było dość dziwne ponieważ od jego śmierci minęło sporo czasu. Z mojego punktu widzenia nigdy nie mieliśmy jakiś głębokich relacji. Nigdy też nie zdarzyło mi się śnić o kimś zmarłym z rodziny. Sen był prawie codziennie, ciągle ten sam, taki realistyczny. "Miasto w którym mieszkał prawie całe życie. Idziemy obok siebie chodnikiem koło rzeki, aż do kościoła. Wchodzimy, w środku nie ma ludzi. Przy ołtarzu trumna, bez kwiatów itd. Wchodzimy do pierwszej z przodu ławki. Oboje stoimy tak w ciszy. W pewnym momencie dziadek bierze moja rękę jakby chciał dodać mi otuchy. I stoimy tak przez chwilę, po czym wychodzimy z kościoła i udajemy się na cmentarz. Wchodzimy przez bramę a za nią kawałek dalej stoi jakiś mężczyzna. Jest ubrany na czarno raczej w średnim wieku. Dziadek znika ja zostaje sama na przeciwko tego mężczyzny." Jednak 2 kwesti zawsze byłam pewna śniąc. Po pierwsze że to był mój dziadek ze strony ojca. Po drugie że musiał mnie zaprowadzić do tego mężczyzny. Co jeszcze? O ile wszystko było "prawdziwe" nie mogłam spojrzeć we śnie na dziadka, jednak miałam za każdym razem te przekonanie. Mój dziadek, starszy dokładnie taki sam jak przed śmiercią. I ten mężczyzna... Mimo że wszystko było dokładne, on nie wiem... Nic nie mogłam w nim określić, poza tymi 4 szczegółami mężczyzna,średni wiek, ubrany na czarno, czeka na mnie. Za radą mamy odwiedziliśmy cmentarz, jednak to nie zmieniło sytuacji. Sen ciągle o sobie przypominał. Niecały tydzień przed Wszystkich Świętych sen ustał. Nic się nie wydarzyło. Odwiedziliśmy wszystkie groby jak przy każdej wizycie, nic się nie działo. Nie wiedziałam czy sen minął... Dopiero po 2 tygodniach byłam pewna że już śpię normalnie. Zapomniałam o tym.
I mamy listopad 2018 roku Wszystkich Świętych. Siostra poszła z samego rana na cmentarz położyć wiązanki itp zanim przyjedziemy. Co roku ciotka zawsze sprzątała groby swoich rodziców bez żadnego problemu, jednak w tym roku pierwszy raz zrobiła awanturę. Moja siostra podeszła do grobu dziadka i zaczęła się awantura. Potem my przyjechaliśmy i okazało się że jesteśmy jedyni z rodziny, którzy się pojawili nie licząc cioci, która wzburzona zapomniała nawet zapalić znicz. Od tamtej pory do dziś jesteśmy jedynymi którzy odwiedzają grób dziadka i babci.
Kolejna rzecz to drugi realistyczny sen około 2 tygodni temu. Tym razem jeden raz. " Jesteśmy w starym mieszkaniu dziadka. Przy drewnianym stole siedzi starszy mężczyzna. Już nie jestem pewna czy to dziadek. Na przeciwko niego przy stole siedzi inny mężczyzna ale tym razem nie mogę o nim nic powiedzieć oprócz tego że jest w średnim wieku. "Dziadek" ma na stole 3 obrączki przed sobą i podsuwa każdą z nich po kolei do mężczyzny. Jednej jest "chyba" pewny ponieważ jest bardzo wyraźna i mogę dłużej jej się przyjrzeć. Ten jednak odsuwa każdą z nich. Po odsunięciu trzeciej jest chwila zawachania. Dziadek wyciąga wtedy z kieszeni kurtki dwie obrączki. I ogląda je dokładnie w palcach. Jedna z nich jest pęknieta. " Te dwie obrączki z kieszeni są moje, to znaczy dostałam je od siostry po mojej babci. Z tym że siostra utrzymuje, że one nie są babci, jednak nie chce powiedzieć czyje. Według mamy babcia dała je siostrze przed śmiercią, a ona oddała je mi. I mówiła też że babcia wtedy dawała siostrze 3 pierścionki.
Trzecia rzecz to ostatnie 3 noce. Nic się nie działo itp. Ale za każdym razem budził mnie krzyk. Nic się nie śniło itp. Słyszysz przeraźliwy krzyk. Otwierasz szeroko oczy, siadasz i jesteś przerażona/zszokowana... Rozglądasz się po pokoju bo nie wiesz co się dzieje. I tak przez 2 noce. Wczoraj ustalamy przypadkiem, że przed świętami przy okazji udamy się na cmentarz. Noc normalna, sny też zwykłe. Ja rano zadowolona, że nie budzi mnie krzyk. Jedziemy na cmentarz i jest normalnie. Jeden grób odwiedzamy, drugi i przy grobie dziadka poczułam ciężar. Bardzo wielki ciężar na karku/barkach. Jakby coś z tyłu się uwiesiło. Poczułam się nie swojo, chciałam jak najszybciej opuścić cmentarz. Nagle zrobiło mi się bardzo zimno, mimo, że wcześniej było w sam raz. Moi rodzice jednak nie mówili żeby było zimno. Ja jednak miałam lodowate dłonie itd. Trzęsłam się z zimna i miałam dreszcze. Chciałam zapewnić dziadków, że ich kocham więc powiedziałam na głos "kocham was" i sama się przytuliłam. Na sekundę dwie poczułam ciepło jednak po chwili ten ciężar wrócił a mi dalej było zimno. Dopiero jak już byłam przy bramie cmentarza ten ciężar zniknął. Mimo tego, że całą resztę dnia przesiedziałam w domu nie mogę się zagrzać.
Sny to jedno, ale ten ciężar itd to już inna sprawa... Pisząc to skojarzyło mi się jeszcze jedno zdarzenie z tego okresu ale nie sądzę żeby miało jakiś związek z tym i nie pamiętam okoliczności... Mniej więcej "paraliż", obudziłam się nie mogłam wstać, na twarzy czułam pajęczyne a przed widziałam wielkiego czarnego pająka, który spadał po nici na moją twarz. Co było straszne. Jeśli ktoś chciałby ze mną pogadać tutaj lub bardziej w szczegóły na priv to chętnie :)


Góra
 Zobacz profil  
 


Administrator

PostNapisane: 2018-12-08, 02:44 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 2004-08-28, 17:14
Posty: 4761

Administrator
Avatar użytkownika
Administrator

Dołączył(a): 2004-08-28, 17:14
Posty: 4761

[wstawiłem to już na VRP, ale dam też tutaj]

Moja interpretacja, pierwsze wrażenie po przeczytaniu całego posta: przy tych pierścionkach odniosłem wrażenie, że dziadek pozostawił jakąś tajemnicę, jakąś nierozwikłaną czy nierozwiązaną zagadkę bądź sprawę. Coś, co z jakiegoś powodu tam "po drugiej stronie" nie daje mu spokoju. Sprawa może być w jakiś sposób powiązana z tymi przedmiotami. Wizyta w kościele przy pustej trumnie - dziadek nie może spokojnie "spocząć".

_________________
Nie lubię warszawskich fryzjerów i kwietniowych wilkołaków. Bo nie. I już.


Góra
 Zobacz profil  
 


Senior forum

PostNapisane: 2018-12-08, 03:20 
Senior forum
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 2006-01-28, 01:59
Posty: 2378
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Senior forum
Avatar użytkownika
Senior forum

Dołączył(a): 2006-01-28, 01:59
Posty: 2378
Lokalizacja: Steinach / Niemcy

Hmmm , trudno mi powiedzieć. Może postaraj się przed zaśnięciem pomyśleć o dziadku , że nie do końca rozumiesz , że potrzebujesz więcej informacji , to nie musi zadziałać od razu , zrób to częściej , jeżeli w snach on nawiązuje kontakt (to raczej ważne dla niego no nie?) to po twoim pytaniu może da ci odpowiedż o co idzie.
No i oczywiście daj nam znać :)

_________________
"Jestem fanem nauki ale nie jej ślepym wyznawcą"
To nie moje powiedzenie ale lubię je jak najbardziej

https://www.facebook.com/arek.czaja


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:
Sortuj wg
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku
Strona 1 z 1  [ Posty: 3 ]

Teraz jest 2018-12-10, 14:37
Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki | Sprawdź nieprzeczytane posty
Oznacz działy jako przeczytane | 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron


 


SHOUTBOX (zobacz archiwum shoutbox'a)

A może chcesz pogadać na żywo? Zajrzyj na czata
 
Powered by ® Forum Software © phpBB Group
[ Time : 0.048s | 15 Queries | GZIP : Off ]
Copyright © 2004-2015 by Radio Paranormalium