www.wyslijkwiaty.com/dostawa-kwiatow.php

meble ogrodowe





Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum

Rzecz o wilkołactwie


Dodano: 2006-06-24 17:00:00 | Wyświetleń: 21837 | Przeczytam później
WilkołactwoWilkołactwo inaczej Likantropia (od [lýkos], lupus — wilk; [ánthropos], homo — człowiek) jest to zbiór wierzeń opierających się na wierze fizycznej przemiany człowieka w wilka lub człowieka-wilka.

Ciężko jest określić dokładne pochodzenie tych wierzeń. Być może wywodzą się one z legendy berserka(staronordyckie słowo oznaczające „skórę niedźwiedzia”)- byli to nie znający strachu wojownicy nordyccy, którzy na czas walki wpadali w szał, wierzono że dysponowali wtenczas nadludzką siłą, sprawiali też wrażenie niepokonanych. Ubierali się w zwierzęce skóry. Lecz w rzeczywistości byli to bezkarni wikingowie którzy przed walką spożywali dużą ilość grzybów halucynogennych. Podobno Król Harald I Pięknowłosy posiadał gwardię przyboczną złożoną z berserków.

Już Herodot w V w. p.n.e. wspominał o tym że Grecy i Scytowie osiedlający się na wybrzeżu Morza Czarnego uważali Neurów zamieszkujących dorzecze dzisiejszego Dniepru za czarowników którzy, raz do roku zmieniali się na pewien czas w wilki.

W Greckiej mitologii możemy dostrzec postać króla Likaona, syna Pelazgosa, króla Arkadii, założyciela miasta Likosury na górze Likajon. Był współczesny królowi Ateńczyków Kekropsowi. Według legendy Likaon złożył na ołtarzu Likejskiego Zeusa ludzkie dziecko (prawdopodobnie własne), oblewając ołtarz jego krwią, za co został zamieniony przez Zeusa w wilka.

W mitach celtyckich natomiast rzadko pojawiają się wilki, znacznie częściej psy. Miały one symbolikę związaną z uzdrawianiem, polowaniem i śmiercią. Przypisywany Talisinowi poemat Cwn Annwn opowiada o cętkowanych szarawo-czerwonych psach, które są zwiastunami śmierci (zobacz artykuł pt. „Czarne psy”). Ulsterskiego bohatera Cú Chulainna łączą ścisłe więzy z psami. Przyjmuje on imię „Pies Culanna” i zajmuje miejsce zabitego przez siebie potężnego psa, który należał do kowala Culanna. Druidzi praktykowali rytuał polegający na oblekaniu się w skórę zabitego zwierzęca by zyskać jego siłę.

Fenomen wilkołactwa można tłumaczyć na wiele sposobów, naukowo i mniej naukowo.

WilkołactwoJeśli fizyczna przemiana człowieka w wilkołaka jest nie możliwa (przynajmniej według większej części społeczeństwa) to psychiczna aż nadto. Istnieje schorzenie umysłowe przez psychologów nazywane likantropią lub „urojonym wilkołactwem”. Osoba cierpiąca na tą przypadłość jest przekonana że zmienia się lub zaraz zmieni w wilka. Staje się wtenczas bardzo niebezpieczna gdyż zachowuje się jak prawdziwe zwierz, drapie, gryzie, nie poznaje nawet znajomych. Jest ona niebezpieczna również dla siebie, przykładem może być historia Andrew’a Prinold’a, nastolatka z Eccleshell w Stoffordshire w Anglii. Pewnego dnia zadzwonił do kolegi i powiedział mu że jego skóra zmienia kolor i zaczyna porastać sierścią, jego głos przechodził stopniowo w warkot. Po jakimś czasie znaleziono chłopaka ze scyzorykiem wbitym w serce- popełnił samobójstwo przekonany że staje się bestią.

Wierzono że człowiek będący wilkołakiem toczy piane z pyska, zachowuje się agresywnie a jego ugryzienie zmienia ofiarę w innego wilkołaka. Są to też objawy jednej z najgroźniejszych chorób- wścieklizny. Tak też można by sugerować że ludzie chorzy na wściekliznę, zwłaszcza w średniowieczu (okresie największej liczby polowań na czarownice i wilkołaki) byli posądzani o wilkołactwo.

Jak można się domyślić swoje wytłumaczenie likantropii mają również okultyści. Eliphas Levi badał owy przypadek za pomocą „magii transccentendentalnej”(metody wymyślonej przez niego samego), lecz nie wiem na czym dokładnie ona polegała. Wilkołactwo tłumaczy się tym że niektórzy ludzie mogli moralnie upaść do tego stopnia iż ich ciało astralne wchodziło w kontakt z ciałem astralnym zwierzęcia. Człowiek w tym czasie znajdował się w stanie transu, snu, gdy jego „dusza” natomiast pod postacią zwierzęcia mordowała ludzi. Częstym motywem legę jest fakt że rany zranionego wilkołaka zachowują się nawet gdy on zmieni postać na ludzką, w okultyzmie to zjawisko nosi nazwę „transponowania ran”. To wyjaśnienie kojarzy się z fenomenem OOB (out of body), tak zwanymi przeżyciami poza ciałem. Polegają ona na tym że ciało astralne opuszcza w czasie snu fizyczną powlokę. W Szkocji i Norwegii występuje zjawisko zwane „Vardögr”- tzw. bezcieleśni poprzednicy, przed pojawieniem się członka rodziny w domu słychać różne hałasy, lub można ujrzeć osobę która za niedługo ma się pojawić. Również w innych kulturach pojawiają się wierzenia dotyczące duszy:
- w Birmie ciało astralne jest nazywane „motylem”
- południowoamerykański lud Bacairi ma „andadurę”
- afrykański lud Azande wierzy że każdy człowiek ma dwie dusze- jedną „mbisimo”, która opuszcza ciało w czasie snu, a ludzkość zamieszkuje naszą planetę w dwóch formach, jednej cielesnej a drugiej astralnej. To wyjaśnienie obejmuje sferę astralną więc zależy od tego w co kto wierz, i pytanie czy jest to trafne wyjaśnienie pozostawię bez odpowiedzi.

WilkołactwoW przemianę człowieka w zwierzę wierzono na każdym kontynencie, w Europie, obu Amerykach, Azji i Afryce. Wierzenia nie zawsze dotyczyły wilków. Wilki są charakterystyczne dla Europy i Ameryki, w Afryce i Azji źródłem strachu były zazwyczaj najgroźniejsze mięsożerne zwierzęta w danym regionie. Mimo to opisze jedynie wierzenie ludów europejskich a szczególnie polskich.

Według wierzeń człowiek w wilkołaka mógł się zmienić w dniu:
- św. Mikołaja
- Bożego Narodzenia
- Trzech Króli
- Wielkanoc
- Boże Ciało
- św. Jana
- Nawiedzenie NMP
- kiedy tylko zapragnął

Głównymi podejrzanymi o wilkołactwo były zazwyczaj czarownice, rzadziej czarownicy, owczarze, ofiary klątwy, wspólnicy szatana, i inni ludzie będący w posiadaniu wilczego pasu, magicznej maści itp.

Wilkołaki dzieli się na kilka typów, udało mi się znaleźć jedynie dwa podziały po trzy typy:

Wilkołactwo:
1. dziedziczne- z pokolenia na pokolenie w wyniku rzuconej klątwy.
2. dobrowolne- człowiek świadomie zmienia się w wilkołaka za pomocą odpowiednich zaklęć, przy użyciu specjalnego pasa (zazwyczaj otrzymanego od diabła), nacierając się maścią lub nakładając wilczą skórę.
3. dobrodziejskie- choć cierpi na tę przypadłość odczuwa jedynie wstyd.

Wilkołactwo to:
I. umiejętność przemieniania się pewnych ludzi w wilki.
II. umiejętność przemiany innych ludzi w wilki, na zawsze lub na pewien czas.
III. dusze ludzkie pokutujące pod postacią wilków.

Ad. I

Uważano że wilkołak tego typu posiadał dwie dusze lub serca, jedna ochrzczona druga nie, nieszczęśnik co jakiś czas nieświadomie zmieniał się w wilka (podobnie tłumaczono występowanie wampirów i upiorów). Drugim powodem była nie uwaga rodziców chrzestnych którzy nie dopilnowali na czas ceremonii chrztu. Mogło to spotkać każdego człowieka.

Wilkołakiem można było się stać za pomocą różnych środków, pasów, maści, skór, odpowiednich zaklęć czy rytuałów. Tego rodzaju atrybuty posiadały czarownice i owczarze, otrzymywali je zazwyczaj od diabła i przechodziły z pokolenia na pokolenie, nie dało się ich pozbyć ani zniszczyć.

Innym razem wystarczało napić się ze strumienia z którego piją wilki, lub napić się wody z zagłębienia pozostawianego przez wilczą łapę.

Ludzie posiadający nadmiernie owłosione ręce, długie palce środkowe, brwi zrośnięte u nasady nosa lub szpiczaste uszy by być uważanym za wilkołaka.

Ad. II

Moc przemiany innych ludzi w wilki posiadali wg. wierzeń młynarze, owczarze i czarownice.

WilkołactwoBardzo popularna była opowieść o weselnikach zmienionych w wilki. Para młoda nie zaprosiła na wesele owczarza który urażony tym faktem zmienił wszystkich weselników w wilki. Weselnicy pod postacią wilków rozbiegli się po okolicznych lasach. Po pewnym czasie rodzina ofiar ubłagała owczarza aby przywrócił ich krewnym ludzką formę, zgodził się pod warunkiem, że nie będą się mścić, lecz i tak zginął zabity przez dalszą rodzinę weselników.

Ludzie zmienieni w wilki z powodu rzuconej klątwy nie przejawiali agresywnych instynktów. Wspólnym motywem wszystkich opowieści jest to, że przemienieni zawsze odzyskują ludzką formę.

Ad. III

Odróżniali się od innych wilków rozmiarem, mieli większą głowę, wydawali ludzkie głosy, mieli dwie pary oczu. Beli to niebezpieczni drapieżnicy, kule odbijały się od nich, działała jedynie poświęcona kula.

Nad wilkami i wilkołakami sprawował władzę św. Mikołaj. Był obrońcą ludzi napadniętych przez wilki i wilkołaki.

Ludowe przysłowie:

„Na świętego Mikołaja,
rozbestwia się wilków zgraja”

Modlitwa:

„Święty Mikołaju,
Weź klucze idź do raju,
Zamknij pysk psu wściekłemu
I wilkowi borowemu”

Wilkołaki mogły napadać jedynie złych ludzi i wielkich grzeszników.

Czy możliwe jest że podstawa legendy która dziś obecna jest prawie we wszystkich elementach naszego życia, w telewizji, literaturze, grach, Internecie, naszej wyobraźni, pochodzi z nordyckiej legendy, albo z mitu o greckim królu? Legendy która zawędrowała od Europy przez Amerykę po Azje, od Skandynawii po Afrykę, jest w rzeczywistości pozostałością po dawnych czasach, kiedy ludzie zakładali na siebie zwierzęce skóry by przejąć ich moc? Być może, ale według mnie jest w tym coś więcej, ale żeby uwierzyć trzeba zobaczyć.

black dog, PARANORMAL HUNTER

Źródła informacji:

* Bohdan Baranowski „W kręgu upiorów i wilkołaków”
* Zygmunt Kubiak „Mitologia Greków i Rzymian”
* Miranda Jane Greek „Mity Celtyckie”
* Victor Farkas „Poza granicami wyobraźni”
www.wikipedia.pl

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • Koleś1912 (2008-10-14 12:09:44) #1124 | RAPORT
    Taka mała uwaga co do tekstu: polowanie na czarownice i wilkołaki pojawiło się dopiero w renesansie, okresie znacznie bardziej mrocznym i mistycznym niż średniowiecze (wbrew powszechnym przekonaniom utworzonym w XIXwieku).

    Odpowiedz
  • lol (2009-02-28 17:21:23) #2489 | RAPORT

    "Według wierzeń człowiek w wilkołaka mógł się zmienić w dniu:
    - św. Mikołaja
    - Bożego Narodzenia
    - Trzech Króli
    - Wielkanoc
    - Boże Ciało
    - św. Jana
    - Nawiedzenie NMP
    - kiedy tylko zapragnął"

    Kiedy tylko zapragnął?Więc po co inne daty?Bez sensu -_-

    Odpowiedz
  • (2009-04-06 14:22:53) #2757 | RAPORT
    "Według wierzeń człowiek w wilkołaka mógł się zmienić w dniu:
    - św. Mikołaja
    - Bożego Narodzenia
    - Trzech Króli
    - Wielkanoc
    - Boże Ciało
    - św. Jana
    - Nawiedzenie NMP
    - kiedy tylko zapragnął"

    jeszcze jeden punkt
    - w pełnię księżyca

    Odpowiedz
  • Katrin (2009-07-12 13:46:07) #3681 | RAPORT
    Uważam , że opowiesci o wilkolakach wziely sie od choroby zwanej "wilczą" ktos kto nigdy nie wiedzial o tej chorobie i zobaczyl poraz pierwszy osobe chora pomyslal ze to wilkolak , poniewaz osoby chore na chorobe wilcza maja nadmierne owlosnienie na calym ciele i przypominaja postacie z legend o wilkolakach .

    Odpowiedz
  • Kele (2010-07-20 12:26:20) #5305 | RAPORT
    Z wilkołakami rzecz ma się bardzo różnie. Ja mam "Mały futerkowy problem" w stopniu bardzo ograniczonym. Objawia się u mnie niepokojem i bezsennością w okolicach pełni, a stale nadwrażliwością słuchu i węchu. W stanach silnego wzburzenia mój świat staje się monochromatyczny i wydaje się poruszać znacznie wolniej. W mojej rodzinie często padają żarty (może nie żarty) na temat elementów wilkołactwa choć nie wiem ile w nich prawdy bo temat jest ucinany jak się zada choć cień pytania. Mój brat porasta sierścią na plecach odkąd skończył 5 lat, a dermatolog nie jest w stanie tego zaleczyć... Może coś w tym jest, a może nie... Na koniec akcent humorystyczny: zdecydowanie bardziej cenię sobie surowe mięsko od dobrze wypieczonego...

    Odpowiedz
  • VampAleX (2011-01-21 13:56:21) #6093 | RAPORT
    Mam podobny problem jak Kele. Gdy jest noc (a nie pełnia) nie mogę spać, jestem niespokojna. "lepiej" widzę w ciemności i słyszę nawet jak mój pies (2 pokoje dalej) zmienia pozycje do spania, czy stuka pazurami o podłogę. A i do spania wystarczają mi nawet 3 godziny. I (i to jest coś dziwnego) gdy w nocy jestem na polu (na przykład) żeby wyprowadzić psa, i zobaczę jakieś jaskarawe światło (na przykład od latarni) to bardzo chce mi się iść do lasu. Często śni mi się las i dzikie (psie) zwierzęta. Pozatym czuję bardzo silny związek z moim psem.

    Odpowiedz
  • szymek283 (2011-05-22 10:52:28) #6576 | RAPORT | E-mail
    ja nie śpie całą noc .Czyje jak bym ja i mój pies rozumiliśmy się .ciągnie mnie do lasy ,i raz się zdarzyło od 3 roku życia kręci mnie mięso surowe i raz zjadlem 5,0 kg


    Odpowiedz
  • Al390 (2011-05-22 21:29:23) #6577 | RAPORT
    Z Waszych "historii" widać, że macie cechy wspólne takie jak:
    - Przywiązanie do psów
    - Przywiązanie do lasu, terenów zalesionych
    - Problem bezsenności w nocy, nie tylko w czasie pełni
    - Apetyt na surowe mięso
    Nie jest to jednak jednoznaczna oznaka Waszego "wilkołactwa", taką oznaką byłoby zmienienie się w bestię, oczywiście można użyć argumentu, że nie pamięta się czegoś takiego, jednak wystarczy na czas pełni podłączyć kamerę w pokoju. Nadmierny porost włosów- nie jest to nic nadzwyczajnego, ja także jestem jak sarenka (znaczy nie taki zgrabny, taki owłosiony ;p) i nie jestem w żadnym stopniu zwierzęciem. Jest to uwarunkowane genami, można za to winić rodziców, ale nic poza tym, chyba że naprawdę ktoś was przeklął- ale wątpię, byście mieli kontakt z wystarczająco wykwalifikowanymi nekromantami, bo takie osoby zazwyczaj mają wąską grupę znajomych, z czego praktycznie wszyscy są "po fachu". Apetyt na surowe mięso- lepiej to widać na przykładzie panów, którzy nie przechodzą menstruacji, gdy zmienia się min. sposób odczuwania smaku. Otóż jest to, tak jak każdy inny, osobisty sposób na postrzeganiu czy dany smak jest dla nas przyjemny czy też odwrotnie. Też lubię czasami zjeść sobie tatar czy inne surowe mięso, ale po prostu smakuje mi to- praktycznie tak samo co wypieczone. Bezsenność- to, że ktoś śpi 3 godziny (na przykład ja) i jest wyspany, a ktoś kto śpi 8 i nie może utrzymać powiek w górze nie jest jednoznacznym znakiem. Zależy to min. od organizmu, od stylu życia, czy od diety. Wrażliwe zmysły- może to być skutek bezsenności, choć nie wykluczam żadnych powiązań ze sferą paranormalną, niektóre zaklęcia, czy też klątwy powodują wyczulenie zmysłów. Choć, podobnie jak VampAleX (dziwny nick jak na kogoś, kto myśli że ma część wilczych zdolności, ale nie o tym tutaj) dobrze widzę w ciemności, co do słuchu- w nocy, kiedy większość ludzi albo śpi, albo jest na imprezie, albo w pracy "na nocce", jest cicho. Nie jest też trudno usłyszeć jakiś szelestów, tym bardziej, że w tedy nasza świadomość może dyktować różne rzeczy, z resztą jak ktoś kiedyś spał w nawiedzonym domu/miejscu wie co mam na myśli, może to być spowodowane także "przejściem" naszego mózgu w fazę nocną, senną. Z resztą, czy ktokolwiek był z tym u specjalisty? Jeśli nie, to nie ma co spekulować. Przywiązanie do lasu/natury? Już Słowianie, przed okresem chrześcijaństwa w Polsce byli typowymi druidami i "ludźmi lasu", nic dziwnego że ludzie współcześni czują przynależność do świata natury, przecież tacy Indianie dopiero jakieś 200 lat temu zostali oderwani przez europejską (dzisiejszą amerykańską) cywilizację od natury, czczenie zwierzęcych odpowiedników człowieka nie było niczym niezwykłym, tym bardzie że człowiek pierwotny nie wyszedł z murowanych budowli, tylko z lasu. To w nas zostało i tak szybko nie zniknie. A kto z nas, przy dzisiejszym tempie życia i, choćby, zanieczyszczeniu powietrza nie lubi wyjść na naprawdę świeże powietrze, wielkie korporacje niszczą naturę, dlatego człowiek powinien odczuwać chęć obrony jej (natury) przed agresorem. Ja uwielbiam spacery po lesie, codziennie (chyba że pogoda jest koszmarna) biegam po lesie 10km, chodzę na spacery z moim psem, chodzę na grzyby, po prostu korzystam z tego, co świat mi oferuje. Co do komentarza Kele "W stanach silnego wzburzenia mój świat staje się monochromatyczny i wydaje się poruszać znacznie wolniej", nie trzeba być bestią by tak reagować na złość czy inne czynniki zewnętrzne jak ciśnienie, różnie ludzie odczuwają stres, to normalne i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Np. ja, gdy jestem zdenerwowany, zaczynam się trząść z podniecenia (mam bardzo buntowniczą, zadziorną naturę), mam nawet halucynacje o tym, jak "urządzę" moich "przeciwników", oponentów, co często przeszkadza mi w prowadzeniu rozmowy z kimś kto mnie irytuje. Czasami bywam agresywny, nadużywam przekleństw, zmienia się nawet wysokość mego głosu z i tak niskiego na taki typowy growl, nawet znajomi mnie w tedy nie poznają, jestem wręcz innym człowiekiem, zachowuje się trochę jak demony które staram się tępić. Zdecydowanie największym czynnikiem jest jednak nasz umysł, autosugestia. Bo siła, z jaką można sobie samemu coś wmówić jest niezmierzona. Wystarczy jeden "dowód" i trochę marzeń a każdy z nas może stać się wampirem, wilkołakiem czy innym "super" bytem.

    Podsumowując: najpierw trzeba poznać siebie, swój charakter, pragnienia. Potem można iść z tym do specjalisty. Następnie można połączyć kilka wiarygodnych faktów z życia czy historii rodziny. Dopiero na końcu można spekulować że jest się wilkołakiem. Bo inaczej są to zwykłe, niczym nie poparte słowa, chyba że "poparte" jedynie błędną interpretacją własnych genów. Nie żyjemy w średniowieczu, pokażmy nauce, że mamy dowody na istnienie zjawisk paranormalnych, jeżeli będziemy wszystko co inne, oryginalne traktować jako wyżej wymienione zjawiska będziemy tylko pośmiewiskiem nauki, która ma prawo wyśmiać nas za brak dowodów. Ogólnie cieszę się, że ktoś wypowiada się w dziale o wilkołactwie, które niesłusznie jest za wampiryzmem, promowanym przez takie głupoty jak zmierzch czy pamiętniki wampirów, tym bardziej że jako łowca zjawisk paranormalnych mogę poświadczyć, że łatwiej znajdziecie wilkołaka, brutalną, niezbyt inteligentną, kierującą się instynktami bestię niż wampira, który zazwyczaj trzyma się w grupie, jest dobrze ukryty a pojawia się dopiero, gdy coś faktycznie zagraża jemu i jego ziomkom.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • Ulf (2012-12-18 19:44:02) #7747 | RAPORT
    szymek283 nie ma opcji żebyś opędzlował 5 kg mięcha :P.

    Odpowiedz
  • eNzorhes (2014-01-02 20:07:20) #8004 | RAPORT
    Wszyscy co myślą, że są jakby z powiązani z wilkołakami mogą się mylić. Mogę podważyć większość waszych "Faktów"...

    1. Gdy jest pełnia nie możesz spać - Światło księżyca w czasie później nocy jest mocno jaskrawe i nie daje zasnąć, nie tylko wy tak macie.

    2. Nie śpisz w nocy? - Wystarczy odrobina stresu, albo przejmujecie się tym, że myślicie, że jesteście wilkołakami, wielu cierpi na bezsenność, ja też, ale bezsenność to, także ob jawa tęsknoty.

    3. Czujesz więź ze zwierzęciem? -Każdy, który ma psa i spędza z nim dużo czasu ma wrażenie, że go rozumie, ja np. Myślę, że rozumiem co on ode mnie chcę.

    4. -Słuch i węch, gdy idziemy spać i jesteśmy przyzwyczajeni do ciemności, w których leżymy w nocy, także jesteśmy przyzwyczajeni do ciszy, która panuje w domu, Nasze uszy są wyczulone i możemy spokojnie nasłuchiwać jak ktoś przesuwa się w innym pokoju (Nieważne czy 1 pokój czy 2 pokoje za Tobą). Węch można wytłumaczyć tym, że nas nos jest wyczulony w nocy (Tak jak słuch). Ktoś tam pisał, że
    Widzi w nocy bardzo dobrze.
    - Nie ma co się dziwić, oko ludzkie przystosowuje się do takiego oświetlenia w ok. 2 do (W skrajnych przypadkach) 7 sek.

    5. Myślisz, że zjesz 5 kg mięsa? - Nie ma możliwości, by choćby dorosły ludzki żołądek tyle pomieścił.

    Popieram wypowiedź użytkownika Al390

    Przepraszam za błędy, nie wiem czy mam robić odstępy po próbie użycia cytatu lub pogrubienia.

    Pozdrawiam, Niech każdy kto myśli, że ma moce wilkołaka to przeczyta. 

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium