[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!



Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
TWÓJ BLOG
INNE WPISY
TEGO BLOGERA
NAJNOWSZE KOMENTARZE
Paranormalium >> Blogi >> Na poważnie, z regóły.
Akt III - Pierwsze wrażenia


Dodano: 2014-12-13 14:48:47 | Wyświetleń: 818
 
Tagi: Magia

Witam po tygodniu przerwy. Pewnie już mieliście nadzieję, że mnie nie zobaczycie na blogu, a ten spam przepadnie w nicości mojego umysłu... Nie ma tak łatwo! :P
A teraz zupełnie na poważnie nadszedł czas na zdanie relacji z tygodniowych treningów, według planu zamieszczonego we wcześniejszych wpisach.

Zapamiętywanie snów

Staram się nauczyć tej jakże trudnej, przynajmniej dla mnie, sztuki posługując się metodą z "Księgi magii i zaklęć". Przed snem powtarzałem sobie, że zapamiętam wszystkie sny i zapiszę je z samego rana w zeszycie z największą możliwą dokładnością. Co prawda autor zaleca, aby po każdym z nich się budzić i od razu sporządzać notatki. Niestety nie mogę sobie na to pozwolić. Dość późno chodzę spać a rano trzeba wcześnie opuścić łóżko. Wielokrotne wstawanie w nocy, mogłoby mnie zamienić w zombie z prawdziwego zdarzenia. Prawdę mówiąc nie mam zamiaru nawet próbować, zdrowy sen jest bardzo ważny, należy o tym pamiętać. Może przez to przyjdzie mi dłużej czekać na lepsze efekty. No ale trudno, coś za coś.

Jakie są moje postępy? Każdego ranka, budzę się pamiętając co najmniej jeden sen. Nie są one tak dobrej jakości, jak mógłbym się spodziewać po wakacyjnej próbie z użyciem tej samej techniki. Dzięki temu, że to już moje drugie podejście mogę wyciągnąć kilka wniosków porównując wcześniejsze przeżycia z obecnymi.

Przede wszystkim, gdy wstaję sam łatwiej jest mi zapamiętać marzenia senne. Nie rozpraszają mnie żadne bodźce, takie jak irytujący budzik. Gdy skupię się na jego wyłączeniu z pamięci wylatuje mi wiele detali.

Jeżeli zaraz po przebudzeniu powtórzę szybko, główne wątki snów to z pewnością je zapamiętam. Dopiero później zabieram się za zapisywanie tego co widziałem. Inaczej, zanim skończę robić notatki na temat jednej wizji, mogę zapomnieć o czym była reszta.

Jeżeli się przebudzę i będę dosypiał "bo mam jeszcze czas", na pewno nic nie zapamiętam. Jeśli już się obudziłem to muszę zrobić notatki inaczej nic z tego nie będzie. Poza tym, spanie "na raty" często powoduje u mnie ból głowy.

Z tego co zauważyłem sny mogą być bramą do informacji, o których pozornie zapomnieliśmy. Wczoraj bardzo długo szukałem karty pamięci, poświęciłem na to kilkadziesiąt minut. Gdy dziś się przebudziłem wiedziałem w jakim opakowaniu ostatnio ją widziałem, jak wyglądała i gdzie ją ostatnio widziałem. Po prostu przyśniło mi się to. Zamiast się na tym skupić, gdy tylko usłyszałem głos siostry, poszedłem z nią porozmawiać. Przez to istotne szczegóły, które mogły jednoznacznie wskazać mi miejsce gdzie położyłem poszukiwany przedmiot znów przepadły. Niestety, musiała przyjechać w odwiedziny z samego rana, pół godziny później i może miałbym teraz zgubę w dłoni.

Czy ten trud się opłaca? Czy warto aż do zaśnięcia powtarzać sobie jedno zdanie? Według mnie tak. Co o tym sądzicie?

Medytacja

Medytacja, prosta a zarazem taka trudna. Pomijając fakt zalecanej pozycji lotosu można powiedzieć, że wszystko jest wręcz banalne. Nic bardziej błędnego! Oczyszczenie umysłu w ciszy jest niezwykle trudne. Wyciszenie się na kilka sekund nie sprawia mi kłopotu, lecz po kilku minutach pojawiają się niechciane szepty będące echem myśli. Czemu tak jest? Może po prostu umysł na siłę szuka czegoś, na czym mógłby się skupić?

Mimo wszystkich przeciwności udało mi się osiągnąć dość ciekawy stan. Ciężko będzie mi to ubrać słowa więc nie bijcie, jeśli zdania będą nieskładne. Czułem ciepło ciała, drobne mrowienie. Następnie wszystkie bodźce pochodzące z niego zacząłem odbierać z większą intensywnością po czym fizyczna powłoka zaczęła mi ciążyć. Zupełnie jakby świadomość chciała wzlecieć ku górze.

Zauważyłem też, że gdy gra muzyka, lub ktoś rozmawia obok nie jestem w stanie osiągnąć tego stanu. Co dziwne, nie pojawiają się wtedy myśli, po których uciszeniu pojawiają się dziwne odczucia. Może to bodźce zewnętrzne sprawiają, że umysł znajduje sobie inne zajęcie, przez co nie jestem w stanie medytować tak jak się należy.

Co daje medytacja? Gdy po raz pierwszy, przed baaaardzo długą przerwą, zacząłem ją praktykować zauważyłem, że łatwiej jest mi się skupić na lekcjach podczas gdy w klasie panuje harmider. Nauczyłem się ignorować bodźce, które uważam za zbędne przekierowując uwagę na konkretne czynności.

Zapraszam was do dzielenia się swoimi spostrzeżeniami, radami i przeżyciami.

Zachęcamy również do lektury innych wpisów tego użytkownika
· Jak wyglądasz? (czytany 1845 razy)
· Wampiry (czytany 2075 razy)
· Akt I - czyli plan działania (czytany 501 razy)
· Poczytajmy. (czytany 430 razy)
· Akt II - czyli uzupełniamy informacje (czytany 692 razy)
Komentarze do wpisu
Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!


    MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
    Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"